Fajdros (o miłości, o pięknie; etyczny) należy do najważniejszych dialogów Platona (427-347 p.n.e.) greckiego filozofa, ucznia Sokratesa, założyciela Akademii, twórcy racjonalizmu i idealizmu. Uznaje się, że Platon napisał 35 dialogów, które dzieli się na 3 okresy: wczesny, średni i późny. Fajdros to dialog z okresu średniego, zwanego też konstrukcyjnym. W pewnym sensie można go uznać za dopełnienie Uczty, naprawdę jest jednak czymś więcej, tyczy bowiem nie tylko Erosa ale też piękna, o można i za W. Tatarkiewiczem uznać, iż jest to alegoryczny opis stosunku duszy do idei. Dialog publikujemy w klasycznym przekładzie wraz z posłowiem i objaśnieniami i ilustracjami Władysława Wiwickiego oraz Dodatkami, uzupełnieniami, wyjaśnieniami Igora Atanaziewicza.W rozmowie Sokrates z Fajdrosem, w której początkowo odwołują się często do Lizjasza, a toczonej wyjątkowo nie w Atenach, a na spacerze poza nimi nad rzeką Illssos takie i znajdziemy fragmenty:Sokrates: Ale wiesz, przyjacielu, czy my znowu nie zanadto brutalnieatakujemy sztukę wymowy? Trochę to nie szkodzi.Bo ona gotowa powiedzieć:Cóż wy za głupstwa wygadujecie? Przecież ja nikogo,kto nie zna prawdy, nie zmuszam, żeby się uczył mówić,ale gdyby się mnie kto pytał o radę, to niech jużtamto ma przedtem, a potem dopiero niech mnie bierze.A to tylko mówię wielkim głosem, że bez mojej po-mocy człowiek, który by i znał byty, bezwarunkowo niepotrafi przekonywać ludzi i nakłaniać żadną inną sztuką.
Immanuel Kant (1724-1804) - jeden z najważniejszych filozofów niemieckich i bodaj naważniejszy, najbardziej wpływoy intelektualnie czasu Oświecenia, twórca tzw. krytycyzmu w filozofii. Jego najważniejsze dzieła to właśnie dzieła krytyczne Krytyka czystego rozumu, Krytyka praktycznego rozumu, Krytyka władzy sądzenia.Niewielka rozprawa Uzasadnienie metafizyki moralności także należy do nurtu krytycznego w filozofii Kanta i określane jest jako łatwiejszy wykład tez zawartych w dziele Krytyka praktycznego rozumu. Jak pisze Kant we wprowadzeniu: W niniejszej pracy posiłkowałem się tą metodą, którazdaniem moim jest najodpowiedniejsza, jeżeli chcemy postępować drogą analityczną od pospolitego poznania do określenia najwyższej jego zasady, i znowu na odwrót drogą syntetyczną od zbadania tej zasady i jej źródeł do pospolitego poznania, w którym znajdujemy jej zastosowanie. Podział ten wypadł więc w następujący sposób:1. Rozdział pierwszy: Przejście w zakresie moralności od pospolitego poznania rozumowego do poznania filozoficznego.2. Rozdział drugi: Przejście od popularnej filozofii moralnej do metafizyki moralności.3. Rozdział trzeci: Ostatni krok od metafizyki moralności do krytyki czystego praktycznego rozumu.
Już niemal sto lat temu Max Scheler pisał: Jeśli istnieje jakieś zadanie filozoficzne, którego rozwiązania nasza epoka domaga się wyjątkowo pilnie, to jest nim [opracowanie] filozoficznej antropologii. W Polsce podjęli się tego zadania w drugiej połowie XX wieku przede wszystkim dwaj myśliciele: Karol Wojtyła, autor Osoby i czynu, oraz Józef Tischner, autor Filozofii dramatu i Sporu o istnienie człowieka. Wykształcony w środowisku krakowskim Jan Galarowicz, kontynuuje ich poszukiwania antropologiczne, publikując od kilku lat wielotomowe dzieło pt. Antropodramatyka.Obecny, piąty tom, poświęca interpersonalnej, dialogicznej strukturze i dynamice człowieka, przeciwstawiając się indywidualizmowi i kolektywizmowi. Ten wymiar osoby ludzkiej i egzystencji odsłania przede wszystkim poprzez analizę zasad i postaw, które są fundamentami relacji międzyludzkich, poprzedzającego je spotkania oraz ich zagrożeń i rozstania.Zakorzeniając mocno swoje rozważania w doświadczeniu, Galarowicz konfrontuje je z przemyśleniami innych autorów, zwłaszcza mu bliskich. Dzięki temu, że swoje analizy wyraża w języku eseistyczno - popularyzatorskim, są jasne i przystępne. Książka jest przeznaczona nie tylko dla filozofów, socjologów, psychologów, pedagogów i duszpasterzy, ale także dla wszystkich, dla których ważna jest jakość relacji międzyludzkich.
Witamy w pisowskiej Polsce!Od 2015 roku równym krokiem maszerujemy w stronę dyktatury. Czy czeka nas taki los, jaki Węgrom i Turcji zgotowali Edroan i Orbn?Rząd okłamuje nas, że naszymi wrogami są zgniły Zachód i lewacka Unia Europejska, ale może prawdziwe zagrożenie dla demokracji w Polsce jest gdzie indziej?Czy partia rządząca realizuje interesy Rosji?Czy rząd prowadzi z nami wojnę informacyjną?Kto odpowiada za demontaż systemu sprawiedliwości w Polsce?Czy "wstaliśmy z kolan" po to, by wdepnąć w bagno afer, ustrojowej rewolucji i państwa policyjnego?Czy czeka nas polexit i powrót do ruskiego miru?Czym grozi romans z dyktaturą i komu jest na rękę?Próbuje się nas zwieść programami+, loteriami covidowymi, dodatkowymi emeryturami i bonami turystycznymi, żebyśmy przymknęli oko na to, jak w Polsce - bez żadnego oporu z naszej strony - rozkwita autorytaryzm.Poznaj wiarygodną, opartą na faktach merytoryczną analizę tego, co naprawdę dzieje się w Polsce.O tym nie usłyszysz w rządowych mediach.Adam Sokołowski - autor bloga "Doniesienia z putinowskiej Polski". Krytyczny obserwator polskiej sceny politycznej, wyczulony na wszystkie jej absurdy i patologie. Nie boi się punktować polityków i demaskować skrywanych afer i kombinacji. Jego analitycznym i bezkompromisowym postom ufa stale powiększająca się rzesza obserwatorów.
Prezentowana monografia poświęcona jest twórcy neokantowskiej szkoły marburskiej i ukazuje się w setną rocznicę śmierci autora. Hermann Cohen jest w Polsce myślicielem mało znanym, a powodów tego faktu jest kilka. Spośród nich warto zwrócić uwagę na dwa. Po pierwsze, pozostawał w prowincjonalnym Marburgu i nie był powoływany na inne niemieckie uczelnie z powodu przybierającego na sile antysemityzmu. Po drugie, dlatego że stworzona przezeń szkoła neokantowska była tak hermetyczna, iż odstraszała nawet uczniów. Dość powiedzieć, że w gronie tych, którzy dystansowali się od tak rozumianej filozofii, znaleźli się zarówno Nicolai Hartmann, jak i Władysław Tatarkiewicz. Te dwa fakty wystarczą do uznania konieczności poznania filozofii Cohena.
Do dziś nie udało się rozstrzygnąć na ile programy edukacji są wyrazem autonomii szkoły wyższej, a na ile narzucane przez resort. Praktycznym rozwiązaniem jest tu racjonalny kompromis, uwzględniający zarówno strategie rozwoju gospodarki oraz wizję zmieniającego się tak dynamicznie rynku pracy. A więc w obecnej sytuacji, kiedy nie ma szans w trakcie procesu nauczania na przedstawienie wszystkich danych i faktów, koncentrujemy się na zdolności do ich interpretacji, osławionych już kompetencji miękkich i umiejętności. Profil absolwenta powinien być ciągle zmieniającą się odpowiedzią na potrzeby rynku pracy. Jacek GulińskiWspółcześnie jednym z głównych zadań nauki jest (czy powinno być) udzielenie odpowiedzi na pytanie typu: jaką chcemy mieć (czy chcielibyśmy mieć) rzeczywistość? Inaczej mówiąc: co należy zrobić, jak ukierunkować ludzkie działanie tak, aby można było dokonać maksymalnych zmian w świecie, zaspakajających w sposób świadomy najważniejsze potrzeby człowieka. Niezbędne przy tym jest powiązanie nauki z różnymi formami działalności praktycznej człowieka. Edward Jeliński
Zrozumienie teraźniejszości niemal zawsze leży w dogłębnym poznaniu przeszłości. Wszystkie współczesne problemy polityczne, narodowościowe, społeczne, gospodarcze czy jakiekolwiek inne, mają zawsze swoje podłoże w wydarzeniach z przeszłości. Poznanie ich stanowi klucz do diagnozowania teraźniejszości i może znacząco pomóc w planowaniu przyszłości.Zagadnienie bezpieczeństwa granic to temat niezwykle złożony i ważny w kontekście istnienia państwa. Stanowi on bowiem fundament pokojowej egzystencji każdego kraju. Zachwianie tego bezpieczeństwa skutkuje zawsze częściowym lub całościowym przestawieniem się struktur państwa w kierunku przywrócenia stanu bezpieczeństwa, a co za tym idzie odbija się niekorzystnie na funkcjonowaniu państwa w wielu kwestiach. Aspekt bezpieczeństwa granic jest zatem istotną składową tak bezpieczeństwa wewnętrznego, jak i zewnętrznego wszystkich państw. Wspomniana złożoność zjawiska powoduje, że można je rozpatrywać wielopłaszczyznowo. W polskiej literaturze przedmiotu istnieje wiele opracowań poruszających to zagadnienie, nie wyczerpują one jednak tematu. Warto także pamiętać, że kwestia bezpieczeństwa granic jest zagadnieniem podlegającym ciągłym zmianom, co uzależnione jest od bieżącej sytuacji geopolitycznej. Można zatem rzec, iż temat ten jest bez przerwy aktualny i wymaga stałego badania. (...) Oddawana do rąk Czytelników publikacja stanowi zbiór studiów poświęconych zagadnieniom bezpieczeństwa granicznego tak w ujęciu historycznym, jak i koncepcyjnym. Łącząc praktykę z teorią, porusza zagadnienia dotyczące szeroko rozumianej pro problematyki bezpieczeństwa granic. Na tom składa się dziesięć tekstów, które podzielono na dwie części.Fragment wstępu
Aby dzieci mogły w pełni wykorzystać swój potencjał, należy odpowiednio stymulować ich układ sensoryczny, czyli pięć podstawowych zmysłów (wzrok, słuch, smak, dotyk i węch), a także zmysł przedsionkowy (odpowiedzialny za ruch i równowagę), propriocepcję (związaną ze świadomością własnego ciała) oraz interocepcję (dzięki której odbieramy doznania z naszych narządów wewnętrznych). Dlatego dziecko zdrowo się rozwija, kiedy może poznawać otoczenie: dotykać nowych faktur, w tym także jedzenia, biegać, skakać, wspinać się i rozchlapywać wodę.Allie Ticktin, teraputka specjalizująca się w integracji sensorycznej, zauważyła, że coraz więcej dzieci ma trudności z codziennymi zachowaniami: nie mogą usiedzieć w miejscu podczas zajęć w przedszkolu lub szkole, później uczą się chodzić lub mówić, niełatwo jest im bawić się z rówieśnikami albo nawet w pojedynkę. Dawniej dzieci spędzały dużo czasu na dworze, a podczas zabawy w naturalny sposób rozwijały swój układ sensoryczny i zdobywały umiejętności potrzebne do dalszego rozwoju. Obecnie jednak zarówno dzieci, jak i rodzice mają mniej wolnych chwil. Najmłodsi coraz więcej czasu spędzają przed ekranami różnych urządzeń, a coraz mniej - poznając otaczającą ich przestrzeń.Na szczęście wsparcie rozwoju sensorycznego dziecka nie musi być trudne! Nie wymaga wielkich nakładów ani szczególnych umiejętności. Autorka książki Rozwój przez zabawę omawia działanie każdego z ośmiu zmysłów i proponuje proste, ale zabawne ćwiczenia, dzięki którym twojemu dziecku będzie łatwiej:radzić sobie z emocjami,nawiązywać przyjaźnie,mówić o swoich potrzebach,zdobywać nowe umiejętności w przedszkolu i szkole.To właśnie potęga zabawy sensorycznej!"Aby odzwyczaić dzieci od spoglądania w ekran i zaangażować je w trójwymiarową, bezpośrednią zabawę przeżywaną całym ciałem, potrzebujesz takich właśnie kreatywnych pomysłów sensomotorycznych. Działania te pomogą twoim dzieciom rozwinąć poczucie własnego ja, poczuć się wygodnie we własnym ciele i wyrosnąć na pewne siebie, kompetentne, zsynchronizowane dzieci".CAROL STOCK KRANOWITZautorka książki Nie-zgrane dziecko w świecie gier i zabaw
Mieszkają w naszych domach, chronią się w naszych sprzętach, żywią przy naszym stole. Nie dostrzegamy ich obecności, choć nieraz możemy ją odczuć. Nie wymagają od nas wiele, zaabsorbowane swoimi własnymi sprawami.
Ich świat jest równie szeroki, jak nasz, a historia bodaj czy nie bogatsza. Przywędrowały z południa i północy, z zachodu i wschodu. Z krain i czasów uznawanych za pogańskie do krajów chrześcijańskiej Europy. Zbyt drobne i niezauważalne, by stanowić zagrożenie dla nowej wiary, chętnie ukryły się w baśniach, opowiastkach dla dzieci i bajaniach starych ludzi. Niepozorne, ubogie, trochę śmieszne stworzenia, które można obłaskawić okruchami ciasta i miseczką mleka.
Zwykłe ubożęta.
Nie ma w nich nic zwykłego, jeśli tylko pozna się ich historię i obyczaje. Wtedy jesteśmy świadomi ich obecności, tego, że są wśród nas: podpróżki i kanapony, użłopki i oćmaki, spańce i śmiechulce, stukacze i złydnie. Nie zawsze dobrotliwe i pomocne, bywają też smutne i groźne.
Niezwykłe półbożęta.
Kilka słów od siebie. Właściwie nie utrzymywałem z Michelem Foucaultem osobistych kontaktów. Nie spotkałem go nigdy poza jednym razem, na dziedzińcu Sorbony w trakcie wydarzeń majowych 68 roku, bodaj w czerwcu czy lipcu (choć mówią mi, że go tam nie było) – zamieniłem z nim parę słów, a on nie wiedział, z kim rozmawia (cokolwiek mówią potwarcy maja była to piękna chwila, gdy każdy mógł rozmawiać z każdym anonimowo, bezosobowo, jako jeden z wielu, bez innych uzasadnień prócz tego, że jest człowiekiem jak inni). Istotnie, podczas tych nadzwyczajnych wydarzeń mawiałem często: „Ale dlaczego nie ma tutaj Foucaulta?”, uznając tym samym jego siłę przyciągania i widząc puste miejsce, które winien był zająć. Odpowiadano mi wówczas słowami, które mnie nie zadowalały: „Trzyma się na uboczu”, bądź: „Jest za granicą”. Ale przecież przybyszy zza granicy było tam całkiem sporo, nawet z dalekiej Japonii. I tak się właśnie podówczas rozminęliśmy…
***
Eseje na temat ludzi, ich dziedzictwa i myśli, ale przede wszystkim próby wyjawienia własnej prawdy o kimś, kto był, żył, tworzył, miał oczywisty wpływ, kto stał ramię w ramię na tej samej manifestacji, albo kto stał na przeciwnej barykadzie jako wróg, ba, kto wciąż żyje i jest obecny w naszym życiu, są świadectwem zaistnienia czy doświadczenia takiej czy innej b l i s k o ś c i, stanowią żywą inskrypcję politique de l’amitié, polityki przyjaźni. Właśnie w książce Politiques de l’Amitié Jacques Derrida rozpracowuje etymologię słowa „polityka” w kontekście przyjaźni, zadając pytanie, czy polityka nie została aby w całości zawłaszczona dla „kanonicznego rozumienia” pojęć „przyjaciel/wróg”, i czy ta nowa forma polityki, jaką jest właśnie polityka przyjaźni, może stać się czymś w rodzaju „kontr-genealogii”, przeciwstawiającej się historycznemu, politycznemu i mitologicznemu doświadczeniu „braterstwa” na rzecz „siostrzeństwa” (oto nić Ariadny, nić-aporia, nić „w jedną stronę”, trzymana w dłoni kobiety, matki, córki, siostry…), oraz nowym rodzajem „filozofii, która ma dopiero nadejść”. Czy może ona w przyszłości ustanowić jakąś nową formę, odmianę, gatunek f i l o l o g i i m i ł o ś c i, czy dzięki jakimś innym formom przyjaźni, polityki, c n o t y może odnowić przyszłe formy demokracji? Derrida przywołuje na końcu swej niezwykłej książki właśnie Blanchota i jego esej Michel Foucault tak jak go widzę, wieńcząc ją słynnym mottem z Arystotelesa, powielanym – w luźnym rzecz jasna rozumieniu – najpierw przez Diogenesa Leartiosa, następnie przez Montaigne’a, potem Kanta, Nietzschego, Foucaulta, Bataille’a… Przyszłość tego słowa, „słowa, które Arystoteles znał bardzo dobrze”, wciąż nadchodzi a cała rozgrywka toczy się między polityką a praktyką przyjaźni, polega na przechodzeniu z barykad teorii na barykady doświadczenia, życiowej praxis i ulicy. Już tu jest, choć wciąż jej nie ma, trzymana jakby w rezerwie, w jednej ze swych f a ł d, obietnica demokracji wciąż jeszcze nie domyślana do końca, nadal niemożliwa, obecna wciąż tylko jako o b i e t n i c a.
Z posłowia Kajetana Marii Jaksendera
Manfred Lurker (1928-1990) był znanym w świecie niemieckim badaczem symboli, inicjatorem ukazującej się do dziś serii rejestrującej bibliografię pism o symbolice i mitologii, a także założycielem kilku towarzystw naukowych badających tę dziedzinę. Wśród książek i leksykonów Lurkera Przesłanie symboli jest najpóźniejsze (1990) i najbardziej syntetyczne. Jest to bogato ilustrowana historia semantyki podstawowych pojęć symbolicznych. Autor sytuuje symbol na tle innych porównywalnych zjawisk, tj. zjawisk, których znaczenie wykracza poza uchwytną rzeczywistość, jak mity, baśnie czy sny. Rozważa charakter symboli religijnych i symboliczną rolę gwiazd, księżyca i słońca, figur geometrycznych, liczb, barw, roślin, zwierząt, wody, wreszcie samego człowieka. Zgłębianie symboli służy poszukiwaniu poczucia sensu ludzkiego życia utraconego wskutek "choroby cywilizacyjnej". Symbol pomaga odzyskać zagubioną więź z kosmosem. Kompendium Lurkera ma więc głęboki zamysł filozoficzny, by nie rzec mistyczny: "Wszystko, co uchwytne i poznawalne zmysłowo, włączone jest w jakiś większy świat ukryty przed naszymi zmysłami. Drzewo, skała i źródło, wiatr, piasek i gwiazdy, zwierzęta i ludzie mogą stać się symbolami i sygnalizować w ten sposób coś wyższego i nieprzemijalnego".
"Książka skupia się na próbach interpretacji filozofii Kanta w świetle psychologii. Najbardziej trafnie bowiem dwa najważniejsze kierunki interpretacji Kanta ujmuje w formie wątpliwości Leonard Nelson, który na początku wieku dwudziestego stwierdza: "W filozofii czasów nowożytnych mówiło się o problemie Kant - Fries. Nawiązywało się przy tym do rozważanego przez Kunona Fischera w jego mowie prorektorskiej pytania, czy krytyka rozumu powinna być metafizyczna, czy też antropologiczna, pytania, które jest równoznaczne z tym, czy prawdziwego dalszego rozwoju ugruntowanej przez Kanta filozofii krytycznej należy poszukiwać w dorobku niemieckich filozofów identyczności, czy też u Friesa". Chodzi zatem w rozprawie o tych filozofów, którzy nawiązują do Friesa. Jeżeli jednak występują w niej niedociągnięcia, stanowi to jedynie o winie autora." (fragment Wstępu) Andrzej J. Noras - prof. dr hab., kierownik Zakładu Historii Filozofii Nowożytnej i Współczesnej w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Śląskiego. Absolwent Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie (obecnie UKSW), doktor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, zatrudniony w Uniwersytecie Śląskim od 1995 roku. Głównym przedmiotem zainteresowań jest filozofia Nicolaia Hartmanna oraz neokantyzm, ze szczególnym uwzględnieniem szkoły marburskiej.
Tom zawiera studia dotyczące towianizmu i procesu recepcji tego zjawiska w kulturze polskiej (aż po współczesność), a także poza jej obrębem, przede wszystkim we Włoszech. Został podzielony na trzy części: pierwsza koncentruje się wokół towianizmu jako zjawiska światopoglądowego i filozoficzno-religijnego, druga jest poświęcona recepcji współczesnych Mistrza Andrzeja, trzecia natomiast – wpływowi towianizmu na działania poromantycznych pokoleń. Publikacja składa się z dwudziestu artykułów zarówno polskich, jak i zagranicznych badaczy reprezentujących różne dyscypliny humanistyki, strategie metodologiczne i wrażliwości naukowe.
******
Towianism. The Phenomenon and the Heritage
The volume contains studies on towianism and its reception process in Polish culture (until present day) and in other cultures, especially in Italy. It is divided into three parts: the first part discusses towianism as a philosophical and philosophical-religious phenomenon, the second part focuses on the reception of towianism by Towianski’s contemporaries, the third part explores the influence of towianism on post-romanticism generations. The publication consists of twenty articles written by Polish and foreign scholars, who represent different fields of humanities, methodological strategies and scientific sensibilities.
Od św. Piotra do św. Jana Pawła II. Historia chrześcijaństwa to albumowe opracowanie dziejów Kościoła powszechnego od jego narodzin po współczesność. Dzieło przygotowane przez międzynarodowy zespół badaczy stanowi przystępny, a zarazem fachowy i oryginalny przewodnik, który: * opisuje kluczowe wydarzenia* przedstawia najważniejsze postacie* wyjaśnia zjawiska kształtujące oblicze Kościoła w różnych epokach* przybliża życie wiernych na przestrzeni dwóch tysięcy lat* dostarcza bogatego materiału ilustracyjnego: kolorowych zdjęć, rysunków, planów i map.
"Historia chrześcijaństwa" jest polskim przekładem znanego dzieła międzynarodowego zespołu historyków i badaczy ze znakomitym teologiem i historykiem Hubertem Jedinem na czele, które pod redakcją Juana Marii Laboa pozyskało nową szatę graficzną, obejmującą zarówno ilustracje dla najmłodszych, jak i obszerną dokumentację fotograficzną i kartograficzną. Ta bogata warstwa ilustracyjna z odpowiednim komentarzem oraz przejrzysty układ tekstu podzielonego na tematyczne rozdziały pozwala na szybkie uchwycenie sensu prezentowanego materiału i ciekawą lekturę. "Historia chrześcijaństwa" to historyczna encyklopedia chrześcijaństwa dla rodzin, rodzaj zwięzłego, przybliżającego najważniejsze wydarzenia i kluczowe postacie, przewodnika po dziejach Kościoła powszechnego: od jego narodzin do czasów współczesnych.
FENIKS 2015 w kategorii "Najlepsza książka dla młodzieży".
Wielu z nas wciąż pamięta lata 60. ubiegłego wieku i ruch hippisowski czy - jak to pięknie nazwaliśmy - epokę dzieci kwiatów. Obecnie, w nowym pokoleniu narasta potrzeba, by zmierzyć się z przestarzałymi strukturami, zbuntować przeciwko brutalnym realiom gospodarczo-politycznym narzuconym przez korporacje, przywrócić znaczenie słowu "wolność". Każdy buntownik sprzeciwiający się systemowi powinien mieć w sobie świadomość tego, z czym walczy. Trzeba być dobrym obserwatorem, próbować rozumieć rzeczywistość, aby wypracować skuteczne metody podążania w kierunku nowej wizji świata, opartej na miłości i poszanowaniu wartości ludzkich. Buntownik bowiem nie przynależy do żadnego z istniejących systemów - religijnych, społecznych, politycznych. Żyje według własnych zasad."Bunt jest czymś indywidualnym, bez przemocy, pokojowym. Wypływa z miłości. Nie jest nastawiony przeciwko czemukolwiek. Koncentruje się na wspieraniu tego, co jest dobre". OSHO"Ludzie mogą osiągnąć poczucie szczęścia tylko w jeden sposób: pozostając w zgodzie z samymi sobą. Wtedy poczucie szczęścia, jak wiosna, zaczyna rozkwitać. Stają się pełni życia, sami będąc radosnymi, przynoszą radość wszystkim wkoło. Są jak muzyka, są jak taniec".OSHO
Opis książki:
NAGRODA "IDENTITAS" 2016 - Nagroda Historyczna - LAUREAT
U siebie, a jednak obcy – polscy i niemieccy wygnańcy między pożegnaniem a nowym życiem.
Przyłączenie do Polski niemieckich terenów na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej w 1945 roku wiązało się z trudnym procesem niemal całkowitej wymiany ludności i objęcia w posiadanie regionu, w którym wojna dokonała ogromnych zniszczeń. Ówczesne określenie „Dziki Zachód” odnosiło się do panującego chaosu i obowiązującego w Nadodrzu „prawa silniejszego“, ale także kojarzone było z nowym rodzajem wolności i możliwością rozpoczęcia wszystkiego od początku. Przybycie na te tereny najpierw polskich robotników przymusowych, a następnie osadników, będacych często wygnańcami z innych części Polski, doprowadziło do chwilowego zetknięcia się ze sobą Polaków, Niemców i radzieckich żołnierzy. Wspólne życie na tej dotkniętej wojną przestrzeni nie było proste. Na podstawie analizy polskich, niemieckich, a także sowieckich wspomnień autorka odtwarza początki kształtowania się nowego społeczeństwa, naznaczone represyjnym systemem politycznym, wewnętrznymi konfliktami i ludzkimi dramatami, wskazując równocześnie na zapał i pełen poświęcenia trud odbudowy, zagospodarowywania i oswajania tej ziemii. Dystansując się od dominujących do niedawna narracji o wypędzonych w Niemczech i pionierach „Ziem Odzyskanych” w Polsce, Beata Halicka opowiada historię upadku dawnego i powstania nowego krajobrazu kulturowego na pograniczu – w sposób barwny i obrazowy, z różnych punktów widzenia.
Książka Beaty Halickiej trafia w sedno polsko-niemieckiego dialogu historycznego. (...) Wyróżnia ją nie tylko przekonywująca struktura, ale przede wszystkim dynamiczna, a nawet trzymająca w napięciu narracja – cecha, którą nieczęsto znaleźć można w pracach naukowych.
Prof. Robert Traba
Dzięki tej pracy będziemy mogli lepiej zrozumieć, co wydarzyło się na Środkowym Nadodrzu pod koniec drugiej wojny światowej i na krótko po jej zakończeniu, a także czym była wojna dla ludności Europy Środkowo-Wschodniej – zarówno dla pojedynczych osób, rodzin, jak również całych narodów.
Prof. Jan M. Piskorski
Beata Halicka jest profesorem na Wydziale Historii Uniwersytetu im A. Mickiewicza w Poznaniu. W latach 2012-2018 pracowała w Polsko-Niemieckim Instytucie Badawczym przy Collegium Polonicumw Słubicach, będącym wspólną jednostką badawczą UAM w Poznaniu i Europejskiego Uniwersytetu Viadrina Frankfurcie nad Odrą. Z tym ostatnim uniwersytetem związana była od 2006 roku. Ponadto w charakterze profesora gościnnego wykładała na uniwersytetach w Calgary (Kanada) w 2014 i w El Paso (USA) w 2016.
Beata Halicka jest autorką sześciu monografii (każda wydana po polsku i po niemiecku), licznych artykułów oraz redaktorką prac zbiorowych. Za książkę "Polski Dziki Zachód” otrzymała Nagrodę Identitas 2016 w kategorii najlepsza książka historyczna roku. Angielskojęzyczne wydanie tej monografii ukazało się w renomowanym wydawnictwie Routledge w 2020 roku.
Jej zainteresowania badawcze to historia społeczna i kultura Europy Środkowo-Wschodniej w XX wieku, problemy nacjonalizmu, przymusowych migracji, Polaków i Polonii w świecie, a także stosunki polsko-niemieckie, kwestie tożsamości w regionach przygranicznych, kultura i polityka pamięci. Więcej na: http://beatahalicka.pl/
Ostatnio ukazały się:
Mój dom nad Odrą. Pamiętniki osadników Ziem Zachodnich po 1945
Polski Dziki Zachód. Przymusowe migracje i kulturowe oswajanie Nadodrza 1945-48
Polski Dziki Zachód. Przymusowe migracje i kulturowe oswajanie Nadodrza 1945-48 - wydanie angielskie w wydawnictwie Routledge
W wersji niemieckojęzycznej książki te dostępne są w wydawnictwie Ferdinand Schöningh
Teozofia, czyli „mądrość o Bogu”, to prastary system myślowy łączący naukę, filozofię, duchowość i mistycyzm, to starożytna, uniwersalna mądrość, która jest podstawą wszystkich religii, systemów rozwoju duchowego oraz inicjacyjnych szkół powiązanych z misteriami. Ludzie od niepamiętnych czasów poszukują wielkich, fundamentalnych prawd o egzystencji, naturze Boga, swoich wzajemnych relacjach, przeszłości i przyszłości człowieka. Nauki teozoficzne pochodzące od pradawnej wiedzy objawiają, że prawda dotycząca wszystkich tych podstawowych kwestii jest dostępna, że istnieją wielkie zasoby wiedzy, którą możemy przyjąć. Istotą tych nauk są kluczowe Prawdy o istnieniu i dobroci Boga, będącego źródłem nieustającej łaski dla każdego z nas. Prawdy o tym, że człowiek jest nieśmiertelny, jego pełna chwały i splendoru przyszłość nie zna granic, a także o tym, że światem rządzi boskie Prawo absolutnej sprawiedliwości, tak więc każdy człowiek obdarza siebie chwałą albo klęską, sam wyznacza sobie nagrody lub kary.
Aleksander Brckner (1856-1939) - polski kulturoznawca, historyk literatury polskiej i słowiańskiej, autor m.in.. "Encyklopedii staropolskiej", "Dziejów kultury polskiej", Słownika etymologicznego języka polskiego czy "Dziejów języka polskiego", doktor honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego. Różnowierców polskich poświęca autor przede wszystkim Arianom, bo to boadaj najbardziej polski rodzaj reformacji. Pisze jednak na samym wstępie, że choć protestanci w Polsce mieli przecież i Hozjusza i Skargę i Wujca (a my dodajmy jeszcze choćby Andrzeja Frycza Modrzewskiego), to jednak Biada zwyciężonym - ze sprawą, której daremnie bronili, sami giną i wszelka pamięć o niej; nawet o najjczystszych i najświętszych własne pokolenia następne zapominają niewdzięcznie. A w tej książce właśnie przypominamy myśl polską, która wcale nie katolicyzmem stoi, a wręcz mu się przeciwstawia. Zaczyna autor swój wywód o różnowiercach od opisu postaci i myśli Jana Łaskiego, zahaczyć o zapomnianą nieco postać innowiercy Marcina Krowickiego by przejść potem do zasadniczego tematu tej książki czyli dziejów, prześladowań, obyczajów,.literatuy polskich Arian
Zaufanie do prawa i władz publicznych stanowi fundament normalizacji stosunków społecznych na wielu płaszczyznach życia i jest kluczowym elementem prawidłowego funkcjonowania wolnego społeczeństwa w demokratycznym państwie prawa. Znacząco pogłębiający się kryzys zaufania do administracji publicznej jest niewątpliwie bardzo ważkim problemem współczesności. Stanowi to doniosłe zagadnienie badawcze i praktyczne, które postaram się w tej książce poddać wnikliwej analizie.
Monteskiusz, właściwe Carles Louis baron de la Brede et de Montesquieu (1689-1755) - francuski filozof, prawnik, czołowy przedstawiciel myśli oświeceniowej, autor takich dzieł jak "O duchu praw" (w którym przedstawił zasadniczy do tej pory trójpodział władz), "Rozważania nad przyczynami wielkości i upadku Rzymu" czy właśnie Listy perskie. Poddaje w nich ostrej krytyce rządy absolutystyczne za czasów króla Ludwika XIV robi to jednak w sposob zawoalowany i w wymyślnej epistolarnej formie. Jak pisze o "Listach" Tadusz Boy- Żeleński zaczyna się ta książeczka niby jeden z modnych wówczas romansów czerpiących kanwę z fantastycznego, lubieżnego Wschodu i jego serajów; szereg początkowych listów trzymany jest w tym tonie. Jednak w kolejnych autor staje się coraz poważniejszy, coraz większy zakres tematów porusza, zagadnień politycznych, obyczajowych, filozoficznych. Wreszcie sprawy związane z religią, politologią, kolonizacją. A potem znowuż ostra satyra obyczajowa i lubieżny żarcik, a przy tym śmiało można nazwać Monteskiusza jednym z pierwszych - tak! - feministów. A z rozważań o religiach oddajmy na chwilę głos autorowi: W wielkim kłopocie znajdują się wszystkie religie, kiedy chodzi o to, aby dać pojęcie o przyszłych rozkoszach ludzi, którzy poczciwie żyli. Łatwo jest przestraszyć złych szeregiem kar, które im grożą; ale ludziom cnotliwym nie wiadomo , co przyrzekać. (...). Spotykałem opisy raju, zdolne odstraszyć wszystkich rozsądnych ludzi.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?