Literatura beletrystyczna - beletrystyka psychologiczna, religijna i filozoficzna, powieści, opowiadania, science fiction, romans, thrillery, fantazja po te wszysztkie bestsellery zapraszamy do naszej księgarni internetowej Dobreksiazki.pl
Mamy naprawdę szeroki wybów i atrakcyjne ceny. Jest w czym wybierać. Zapraszamy.
Tom i serii Droga Autora - Proces pisarski pod powierzchniJak wygląda droga od marzenia o napisaniu książki do jej wydania?Książka pozwala zrozumieć realia rynku wydawniczego i przygotować się do debiutu. W książce znajdziesz między innymi: najpopularniejsze mity dotyczące pisania i wydawania książek, realia zarobków autorów, najczęstsze obawy debiutantów, sposoby rozwijania warsztatu pisarskiego, motywację i organizację pracy twórczej, funkcjonowanie wydawnictw i selfpublishingu, współpracę z redaktorami, korektorami i drukarniami, koszty wydania książki i źródła finansowania publikacji, oraz radzenie sobie z krytyką, zwątpieniem i blokadami twórczymi.SPIS TREŚCI:Dlaczego "pod powierzchnią"? Proces pisarski wydawniczy tradycyjny a selfpublishingROZDZIAŁ I: MARZENIEAby pisać i zacznij czytaćPisanie to umiejętność którą rozwijasz poprzez ćwiczeniaZnajdź swój styl i przestrzeńPisz regularnieCzytaj opisaniuPublikuj swoje pracePozwalaj sobie na otrzymywanie informacji zwrotnejNieustannie się rozwijajNie poddawaj się!Popularne mity o pisaniu i wydawaniu książekA Ty w który wierzyłeś do tej pory?"Wydawca zawsze pokrywa wszystkie koszty""Samopublikowanie jest tylko dla kiepskich autorów""Pisarze muszą mieć talent naturalny""Sukces pisarski przychodzi natychmiast po wydaniu książkiROZDZIAŁ II: PLANNauka pisania, czyli czy można samemu nauczyć się pisać książki?Czy wena może przyjść w każdych warunkach?Wsparcie wewnętrzne i zewnętrzneJak znaleźć czas i motywację do pisania książki?Potencjał grup pisarskichCo to jest writing retreat?Warsztaty kreatywnego pisaniaCzy krytyka jest niezbędna dla rozwoju pisarskiegoJak zachować zdrowy dystans do swojej książki?O czym pisać, aby książka była interesująca dla czytelników?Literatura dla chcących pisaćIle czasu potrzeba na napisanie książki?ROZDZIAŁ III: DZIAŁANIETrochę statystyk czyli rynek książki w liczbachTrendy w branży wydawniczejCzy warto wydawać poezję?Zasady działania wydawnictw (wady i zalety dla autora)Zasady działania wydawnictwa tradycyjnego - wadyZasady działania wydawnictwa tradycyjnego - zaletyZalety selfpublishinguCo wpływa na cenę wydania książki?Usługi wydawnicze dla ciebieCzym powinien się charakteryzować dobry wydawca książek?Treści zakazane w wydawnictwach, czyli czego nie wydają wydawcy?Co to jest wydawnictwo typu vanity?Ebook czy książka papierowa?Dlaczego warto korzystać z usług redaktora, korektora i innych profesjonalistów?Najczęstsze błędy redakcyjneCzym różni się język potoczny od literackiegoCzym jest ghostwriting?Jak powinna wyglądać oferta autora książki do wydawcy?Na czym polega skład książki i dlaczego warto zlecić go specjalistom?Jakość i wygląd graficzny książkiUszlachetnienia okładki i książkiOprawa twarda czy miękka, jaki format książki wybrać?ROZDZIAŁ IV: NIEMOCUpadek przed metąJak radzić sobie z krytyką własnej twórczości?Jak odróżnić krytykę od hejtu?Dlaczego bliscy nie wspierają Twojego literackiego sukcesu?Przypomnij sobie swoje cele i motywacjeZidentyfikuj źródło strachuPokonaj negatywne wzorce15 pozytywnych przekonań dotyczących spełnienia marzeń
Dziś, w dniach święta Niepodległości, warto Wiatr od morza przypomnieć. Warto spojrzeć na opowieści Stefana Żeromskiego z dzisiejszej perspektywy, stąd pomysł zaproszenia do współpracy grona wybitnych pomorskich malarzy, którzy swoimi dziełami zgodzili się na nowo zilustrować dawne historie. Wydawcami książki są Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Josepha Conrada-Korzeniowskiego oraz Muzeum Narodowe w Gdańsku. Dzięki pracy zespołów tych dwóch instytucji otrzymujemy nie tylko nowe, staranne i bogato ilustrowane wydanie Wiatru od morza, ale także wystawę obrazów, która jest fascynującą interpretacją dzieła Żeromskiego po blisko stuleciu od jego napisania. Mieczysław StrukMarszałek Województwa Pomorskiego Muzeum Narodowe w Gdańsku Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publicznaim. Josepha Conrada-Korzeniowskiego w Gdańsku
Gwiazdy zamilkły. Jeden uczeń wie, co zwiastuje ta cisza… Nad jeziorem nastała najsurowsza pora nagich drzew w dziejach klanów. Skuła lodem nawet Księżycową Sadzawkę. Odcięci od mądrości przodków medycy desperacko szukają sposobu na odzyskanie kontaktu z dawnymi wojownikami, jednak na próżno. Jedynym kotem, który nadal nie stracił więzi z Klanem Gwiazdy, jest Cienista Łapa, uczeń Brodzącego Blasku z Klanu Cienia. Duchowy przewodnik przestrzega Cienistą Łapę przed niebezpieczeństwem czyhającym na przywódcę Klanu Pioruna oraz przekazuje mu wskazówki mogące ocalić życie Jeżynowej Gwiazdy. Tylko czy inni medycy wysłuchają młodego ucznia i zgodzą się na jego radykalny plan, skoro sami nie otrzymują omenów i przepowiedni?
Marek Edelman opowiadał Zagładę wielokrotnie, na najróżniejsze sposoby, przy różnych okazjach, w różnych konfiguracjach, przed mniejszą lub większą widownią, ale w żadnej swojej opowieści nie tylko sam nie kreował się na bohatera, ale też nie zgadzał się, by obsadzano go w tej roli. Patos, egzaltacja, martyrologia, kombatanctwo to wszystko było mu obce. Jego narracja była z założenia antyheroiczna. *** Nie wątpię, że Marek nie wiem, czy i na ile świadomie starał się nadać jakiś kształt i formę swojemu doświadczeniu Zagłady, próbował skonstruować coś w rodzaju narracyjnej ramy. Pod koniec życia jego obsesją stała się opowieść o miłości i chwilach szczęścia, jakie można było przeżyć nawet w piekle, jakim było getto w czasie Wielkiej Akcji i powstania. Joanna Szczęsna, Narracje Marka Edelmana
Biografia Arka Gołasia napisana we współpracy z rodziną i bliskimiZwyczajny, skromny chłopak. Tak mówili o nim ci, którzy kiedykolwiek spotkali go na swojej drodze. I choć przyjaciele i znajomi wiedzieli, że potrafił także dobrze się zabawić, a w złości rozbić telefon o ścianę, wszyscy pozostawali zgodni co do jednego: był jednym z największych talentów w historii polskiej siatkówki.Tragiczny wypadek na autostradzie w Austrii sprawił, że marzenia 24-letniego Arkadiusza Gołasia w jednym momencie zostały brutalnie przerwane - niespełna dwa miesiące po ślubie z Agnieszką i osiem dni po zakończeniu mistrzostw Europy, w których z reprezentacją Polski zajął piąte miejscePiotr Bąk postanowił zadbać o to, by pamięć o tym wyjątkowym siatkarzu nigdy się nie zatarła. Rozmawiając z jego siostrą, rodzicami, trenerami, kolegami z internatu, klubów i reprezentacji Polski, stworzył niezwykle osobisty portret Arka Gołasia - wielkiego sportowca i człowieka.Ta książka nie jest kolejną zwykłą biografią. To piękny hołd oddany komuś, kto siatkówce poświęcił się bez reszty. I do dziś pozostał w sercach kibiców z całej Polski.***Ta książka, pomimo bólu, który nadal odczuwam po stracie bratniej duszy, przywołała mnóstwo pięknych wspomnień. Potrafiłeś roztoczyć wokół siebie niesamowitą aurę, która sprawiała, że każdy w Twoim towarzystwie czuł się wyjątkowo dobrze. Przyjacielu, bardzo mi Ciebie brakuje- Krzysztof IgnaczakSportowo był rewelacyjny. Jego konikiem był atak. Pamiętam, że gdy tylko mieliśmy problemy, wystarczyło zagrać do Arka i było po sprawie.- Michał WiniarskiGdy wyskakiwał, sprawiał wrażenie, jakby unosił się w obłokach. Nie było wiadomo, jak to w ogóle możliwe. Był wspaniałym człowiekiem, który nigdy nie stwarzał problemów wychowawczych.- Ireneusz MazurPodczas mistrzostw Europy w 2005 roku mieszkałem z Arkiem w jednym pokoju. Byliśmy umówieni, że mniej więcej w okolicy świąt Bożego Narodzenia zobaczymy się i zwiedzimy razem ciekawe miejsca we Włoszech. Niestety, nie zdążyliśmy.- Sebastian ŚwiderskiDługo wyobrażałem sobie i analizowałem, co by było, gdyby pojechał innego dnia, gdyby pewne rzeczy potoczyły się inaczej Ja już zawsze będę pamiętał o Arku. Szesnastego września odmawiam za niego zdrowaśkę. To odpowiednia chwila, żeby spędzić z nim trochę czasu.- Łukasz ŻygadłoFragment książki - Arkadiusz Gołaś. Przerwana podróż Arkadiusz GołaśArkadiusz Gołaś (1981-2005) - polski siatkarz, olimpijczyk, reprezentant kraju w latach 2001-2005. Karierę seniorską rozpoczął w AZS Częstochowa, w sezonie 2004/2005 reprezentował włoski klub Sempre Volley Padwa. Jako reprezentant Polski dotarł do ćwierćfinału igrzysk olimpijskich w Atenach. Jego ostatnim turniejem były mistrzostwa Europy w 2005 r., podczas których Polska zajęła piąte miejsce. W sezonie 2005/2006 miał grać we włoskim klubie Lube Banca Macerata. Zginął 16 września 2005 r. w wypadku samochodowym podczas podróży do Włoch.
Legendarny twórca Ferrari oczami syna Piera
Miał dwie wielkie miłości: piękne kobiety i szybkie samochody. Tajemnice miłosnych podbojów zabrał do grobu. Ale stworzona przez niego marka spod znaku wierzgającego rumaka zachwyciła cały świat, sprawiając, że jej mocy, szybkości i elegancji nie mógł się oprzeć nawet Jan Paweł II.
Poznaj niezwykły życiorys Enza Ferrariego, człowieka, który prowadził towarzyskie konwersacje z Benitem Mussolinim, ale uratował przed faszystami swojego żydowskiego przyjaciela. Geniusza, który odrzucił ofertę Henry’ego Forda, ale nie spodziewał się nagłego rozstania z Nikim Laudą.
Nikt nie mógł opowiedzieć tej historii lepiej niż jego syn. Bo choć w życiu Enza Ferrariego nie wszystko było idealne, już na zawsze pozostanie on kimś niezwykłym – wizjonerem z Maranello, który stworzył motoryzacyjną potęgę, mimo że nie wydał na marketing ani lira.
***
Marka Ferrari jest znana chyba pod każdą szerokością geograficzną. Ta motoryzacyjna potęga przeżyła mnóstwo wzlotów i upadków, chwile wielkich triumfów i straszliwych tragedii w sporcie wyścigowym. Jej założyciel, legendarny Enzo Ferrari, był postacią niezwykle enigmatyczną. Rządził twardą ręką, wikłał się w polityczne spory, jednych kierowców uwielbiał, innymi gardził. Fascynujące tajemnice Scuderii i zakochanego w technicznej doskonałości ojca ujawnia syn Enza, Piero Ferrari.
- Mikołaj Sokół, dziennikarz i komentator F1 w ELEVEN SPORTS
Legenda widziana oczami syna. Il Commendatore (wódz), Cavaliere (rycerz), The Drake (smok), The Great Old Man (wielki starzec), Furia… Miał wiele przydomków oddających jego niezłomny, twardy charakter, pasję, upór i wielkie życiowe sukcesy. Sam wolał być nazywany L’Ingegnere (inżynier). Uwielbiał jeździć, jeszcze bardziej kochał samochody, lecz ponad wszystko umiłował wyścigi. Stworzył coś znacznie większego niż jeżdżące piękno, wcielenie prędkości, perfekcji, synonim Formuły 1 oraz szczyt marzeń każdego chłopca i niejednej dziewczynki. On stworzył religię! Kult Ferrari.
- Cezary Gutowski, dziennikarz motoryzacyjny
Bernie Ecclestone twierdzi, że Ferrari to synonim słowa „motorsport”. Oto opowieść o człowieku, który swoją obsesję uczynił naszą obsesją. Bo Ferrari kocha się od pierwszego wejrzenia, choć Al Pacino udowodnił w Zapachu kobiety, że to miłość, w której wzrok jest zbyteczny.
- Filip Kapica, komentator F1 w ELEVEN SPORTS
Fragment książki - Enzo Ferrari. Wizjoner z Maranello
issuu.com/wydawnictwosqn/docs/ferrari_issuu
Celem opracowania Koncertu e-moll Chopina na fortepian i kwintet smyczkowy jest umożliwienie wykonywania tego popularnego dzieła przez małe kameralne zespoły. Sprowadzenie pełnej orkiestrowej partytury do wymagań kwintetu smyczkowego z jednoczesnym zachowaniem wierności oryginałowi było wielkim wyzwaniem dla twórców opracowania. Partia fortepianu została zaczerpnięta z wydania urtextowego zwanego Wydaniem Narodowym Dzieł Fryderyka Chopina. To wydanie jest również podstawą opracowania partii orkiestry. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Kevinem Kennerem, w których pianista opowiada o tym, jak doszło do stworzenia opracowań Koncertów Chopina na kwintet smyczkowy.
Orawa (pierwotnie skomponowana na kameralną orkiestrę smyczkową) wieńczy serię kompozycji Wojciecha Kilara inspirowanych folklorem góralskim. Od swojego pierwszego występu w Zakopanem w 1986 roku jest przebojem sal koncertowych, zachwycając żywiołowością, energią i temperamentem. Opracowana przez K. Urbańskiego wersja na kwartet smyczkowy jest alternatywą dla małego zespołu wykonawczego, co może zwiększyć liczbę wykonań.
Odpowiednio dobrane zeszyty zostały opracowane na poszczególne lata nauczania w niższych klasach szkół muzycznych, uwzględniając różnorodne problemy techniczne oraz stopniowanie trudności. Z uwagi na pedagogiczny charakter zbiorku, niejednokrotnie zostały wprowadzone zmiany w określeniu tempa, w łukowaniu, dynamice i artykulacji.
Bacewicz w swojej czteroczęściowej Sonacie w sposób oczywisty nawiązuje do muzyki baroku, do wirtuozowskiego nurtu muzyki smyczkowej tej epoki. Wskazuje na to typ narracji, bachowskie ostinata i figuracje, chwyty fakturalne, takie choćby jak liryczne dwudźwięki czy burdony z pustą struną, kwintowy plan powtórzeń w części II itp. (...). Wszystko to czyni z Sonaty osobliwy komentarz do dzieła, którym się żywi i któremu wiele zawdzięcza (cykl Partit i Sonat na skrzypce solo J.S. Bacha), odzierając muzykę z arkadyjskich złudzeń, zostawiając jej za to muzykancki rozmach, niepodważalną ,,skrzypcowość brzmienia i energię, która jest wyłącznie energią tworzywa, bez jakichkolwiek pozamuzycznych odniesień. [M. Gąsiorowska, Bacewicz, PWM Kraków 1999]
Jednoczęściowa sonata fortepianowa opatrzona tytułem Esercizio została zadedykowana prof. Stefanii Allinównie, u której Józef Świder przez dwa lata uczył się gry na fortepianie w katowickim Liceum Muzycznym, a następnie podczas studiów pianistycznych w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Katowicach.Niewątpliwie można tu zauważyć zarówno neoklasyczne inspiracje będące pokłosiem studiów u Woytowicza oraz fascynacji twórczością Sergieja Prokofiewa, jak i wpływ techniki kompozytorskiej Bli Bartóka. Schemat kompozycji nawiązuje do klasycznej formy sonatowej, wykorzystując kontrast wyrazowy dwóch głównych myśli tematycznych, które w toku utworu podlegają przekształceniom. Utwór przeznaczony dla zaawansowanych pianistów
Kompozycja ma budowę jednoczęściową, lecz zróżnicowaną wewnętrznie.Inspiracją do jej napisania był wiersz japońskiego poety Shigeharu Nakana pt. Rozstanie. W swoim utworze autor zwraca uwagę na ważne kwestie: miłość, kruchość bytu, cierpienie, śmierć i przemijanie. Poruszony tym do głębi, kompozytor postanowił napisać utwór, który odda atmosferę tej wyciszonej, bardzo osobistej poezji. Utwór przeznaczony dla zaawansowanych instrumentalistów.
W bogatej twórczości fortepianowej krakowskiego kompozytora Franciszka Mireckiego (17911862) sonaty zajmują miejsce centralne. W swojej stylistyce nawiązują do klasycyzmu, szczególnie do twórczości Muzia Clementiego, Josepha Haydna oraz Johanna Nepomuka Hummla (którego Mirecki był uczniem).Trzy sonaty op. 14 opierają się na wczesnoklasycznych wzorcach sonatowych, czego dowodem jest ich dwuczęściowa budowa, można jednak zauważyć również elementy nawiązujące do stylu brillant. Utwory te stawiają wykonawcy pewne wymagania zarówno pod względem trudności interpretacyjnych, jak i wykonawczych. W stosunku do nieco wcześniejszych sonat (czy też sonatin) z opusu 12 skomponowane zostały z myślą o dojrzalszym wykonawcy: są bardziej rozbudowane, bogatsze we fragmenty polifonizujące, nie zostały też opatrzone przez kompozytora palcowaniem, a wskazówki dynamiczne czy ekspresyjne pojawiają się sporadycznie.Na szczególną uwagę zasługuje Sonata a-moll (jedyna sonata Mireckiego w tonacji molowej), a konkretnie jej druga część wariacje, w których jako temat kompozytor wykorzystał melodię krakowiaka. Publikacja przeznaczona dla pianistów na poziomie II stopnia szkoły muzycznej.
Trzy sonaty op. 12 oparte są na wczesnoklasycznych wzorcach sonatowych, na co wskazuje dwuczęściowa budowa dwóch z nich. Można jednak zauważyć również elementy nawiązujące do stylu brillant.W stosunku do nieco późniejszych Sonat op. 14 zostały napisane z myślą o młodszym, mniej doświadczonym pianiście. Są prostsze technicznie i interpretacyjnie, mniej rozbudowane, rzadziej pojawia się w nich polifonizująca faktura. Zawierają one więcej wskazówek dynamicznych i ekspresyjnych, zostały też opatrzone przez kompozytora palcowaniem. Są to kompozycje o wartościowym materiałem pedagogicznym, odpowiednim dla uczniów pierwszych lat szkoły muzycznej II stopnia.
Ze "skriabinowsko-chopinowskiego" kręgu stylistycznego wyrastają 4 Etiudy op. 4, skomponowane w latach 1900-1902 i dedykowane Tali Neuhaus. Odznaczają się śmielszym językiem harmonicznym i surowszą niż w dyscypliną w operowaniu jedną wybraną formułą rytmiczno-motywiczną.
Impromptu albo wariacje na temat arii Que ne suis-je la fougere to jeden z najbardziej reprezentatywnych przykładów twórczości fortepianowej krakowskiego kompozytora Franciszka Mireckiego (17911862). Utwór cechuje się charakterystyczną dla twórczości Mireckiego przejrzystą, przeważnie homofoniczną fakturą oraz nadrzędną rolą melodyki. Istotną rolę w kształtowaniu dramaturgii dzieła odgrywa introdukcja, która w przeciwieństwie do tematu ma charakter niezwykle burzliwy i podniosły, jednak mocno osadzony w tradycji klasycyzmu. Faktura oraz sposób kształtowania fraz przywodzą na myśl orkiestrową uwerturę i tak też powinny zostać odwzorowane pod względem wolumenu oraz barwy brzmienia. Wychowany w duchu poszanowania wartości klasycznych, Mirecki przykładał dużą wagę do sposobu konstruowania utworu, co widoczne jest choćby w sposobie dobierania różnorodnych technik wariacyjnych w następujących po sobie wariacjach. Szczególną uwagę warto zwrócić na wariacje ósmą i dziewiątą. Połączenie durowego, opisanego głównie przez trzydziestodwójki oraz sześćdziesięcioczwórki tematu z jego molową, prostą wersją sprawia, że utwór nabiera oddechu, aby poprowadzić słuchacza do wirtuozowskiego finału. Utwór nieskomplikowany, przeznaczony dla średnio zaawansowanych pianistów.
To publikacja bardzo osobista, ale jednocześnie szeroka tematycznie łączy autobiografię, refleksję, opowieści rodzinne, bajki, wiersze i zapiski z pamiętnika. Jej osią jest droga Autorki od życia w napięciu, wstydzie i poczuciu konieczności ciągłego dawania rady do większej łagodności wobec siebie, własnego ciała, ograniczeń i innych ludzi. Opis wydawniczy: Po omacku. W poszukiwaniu łagodności to osobista, szczera i pełna czułości opowieść o drodze, którą każdy z nas w pewnym sensie przechodzi od życia według oczekiwań innych do spotkania z samym sobą. Bogumiła Jankowska od dzieciństwa mierzy się z postępującą chorobą wzroku, a przez większą część życia także ze wstydem, lękiem i przekonaniem, że musi być silna, pomocna, dzielna i zawsze gotowa ratować innych. W pewnym momencie odkrywa jednak, że można przeżyć życie inaczej. Wolniej. Uważniej. Bez ciągłego udowadniania swojej wartości. Z prawem do słabości, pomyłek, odpoczynku i proszenia o pomoc. Tytułowe po omacku ma tu znaczenie dosłowne i symboliczne. Jest doświadczeniem kobiety, która uczy się świata dotykiem i intuicją, ale także metaforą życia bez pewności, bez gotowej mapy i bez odpowiedzi na wszystkie pytania. Autorka przeciwstawia mu działanie na oślep pęd, nadmierną kontrolę i potrzebę naprawiania wszystkiego wokół siebie. Z czasem odkrywa, że prawdziwa siła może wyglądać zupełnie inaczej: jak zatrzymanie, oddech, przyjęcie rzeczywistości i zgoda na to, że nie wszystko należy do nas. Książka jest także opowieścią o kobietach tych współczesnych i tych, które żyły przed Autorką. O matkach, babkach, córkach i wnuczkach. O rodzinnych historiach, wojennych doświadczeniach, dziedziczonych lękach, kobiecej sile, bliznach i potrzebie ciepła. O tym, jak wraz z poznawaniem własnych korzeni można zacząć patrzeć na przodków nie tylko przez pryzmat ich błędów, ale również ran, które sami nieśli. Po omacku nie jest jednak wyłącznie książką o trudnych doświadczeniach. Jest w niej dużo światła: zachwyt nad przyrodą, miłość do córki i wnuków, przyjaźń, kawa, kotka Moli, rodzinne wspomnienia, dziecięca wyobraźnia, poczucie humoru i zwyczajne chwile, które nagle okazują się ważne. Autorka pokazuje, że łagodność nie przychodzi wtedy, gdy życie staje się idealne. Rodzi się wtedy, gdy przestajemy walczyć ze wszystkim, co jest. Na książkę składają się cztery części. Pierwsza to najbardziej osobista opowieść o chorobie, relacjach, macierzyństwie, poczuciu niewystarczalności i odzyskiwaniu siebie. Druga prowadzi przez rodzinne historie i opowieści o kobietach, miłości, stracie, odwadze oraz czułości. Trzecia została pomyślana jako przestrzeń dla wnuków znajdują się w niej bajki, wiersze i historie przekazujące dzieciom lekcje uważności i miłości. Czwarta gromadzi wiersze oraz zapiski z pamiętników powstające na przestrzeni wielu lat od młodości po dojrzałość. To książka o tym, że nie musimy już biec. Że możemy przestać być ratownikami dla całego świata. Że można zobaczyć własną historię również tę bolesną i nie odwracać od niej wzroku. Można iść po omacku. Byle w stronę światła. Byle w stronę łagodności.
Antyutopia oznacza społeczeństwo najgorsze z możliwych i stanowi polemikę z utopijną wizją porządku społecznego, która jest w nim realizowana. Literackie antyutopie stworzone przez młodopolskich pisarzy: Jana Lemańskiego, Karola Irzykowskiego czy Jerzego Żuławskiego są w istocie lustrem, w którym odbija się ówczesna rzeczywistość i które wychwytuje w społeczeństwie tendencje prowadzące do jego zniszczenia. Lemański obiera formę bajkowej przypowieści, by - w sposób satyryczny - krytykować niesprawiedliwe społeczeństwo, Irzykowski w konwencji farsy przedstawia zagrożenie ze strony dyktatorskiej władzy politycznej, Żuławski jest mistrzem gatunku science fiction i kreśli pesymistyczny obraz przyszłej ludzkości pogrążonej w konsumpcjonizmie oraz próbę ucieczki na Księżyc w poszukiwaniu lepszego świata. Książka zawiera drugie wydanie monografii o młodopolskiej antyutopii, z dodanymi rozdziałami dotyczącymi katastrofizmu, anarchizmu, stanowisk liberalno-demokratycznych, antyutopii okresu międzywojennego i współczesnej myśli politycznej. Na tym tle antyutopie odsłaniają swą wartość jako rodzaj diagnozy zbiorowych emocji, które powracają dziś w świadomości współczesnych ludzi, skłaniając do myślenia o zagrożeniach dla wolności, a także o przyszłości cywilizacji.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?