Książka zawiera bibliografię publikacji Róży Ostrowskiej i materiałów o niej, a także kalendarium życia i twórczości Róży Ostrowskiej i tytułowe trzy teksty: Józef Bachórz - "O pisarstwie Róży Ostrowskiej";Miłosława Bukowska-Schielmann - "Świat teatru Róży Ostrowskiej";Andrzej Fac - "Notatki do portretu Róży Ostrowskiej"? (krótki szkic biograficzny, będący próbą uchwycenia fenomenu tej artystki).
Jest to bibliografia osobowa, prezentująca całościowy dorobek Lucyny Legut obejmujący jej twórczość literacką, sceniczną, malarską, radiową i telewizyjną. W bibliografii uwzględnione zostały również utwory pisane pod pseudonimem Karol, recenzje, felietony oraz twórczość estradowa, kabaretowa i scenariusze
Pierwszy w Polsce dreszczowiec z Ojcem Pio w roli głównej.Co dzieje się, gdy granica między światem realnym a duchowym zaczyna się zacierać?To przejmująca opowieść o wierze, ludzkich słabościach i mroku, który może kryć się bliżej, niż nam się wydaje. Inspirowane faktami historie prowadzą przez świat pełen magii, intryg, epidemii i wojen. W tym niespokojnym świecie Ojciec Pio staje się światłem i przewodnikiem po meandrach ludzkiej natury.Każda kolejna strona odsłania nowe tajemnice. Każda konfrontacja prowadzi do najtrudniejszej walki - nie tylko z siłami zła, ale przede wszystkim z samym sobą.Po lekturze odkryjesz, że prawdziwy mrok nie kryje się w ciemnościach. Kryje się w tobie samym.O autorze:brat Błażej Strzechmiński - kapucyn, doktor teologii duchowości.Znawca życia i duchowości Ojca Pio. Autor książek: "Świadkowie tajemnicy. Osobliwe towarzystwo Ojca Pio", "Terapeuta dusz. Kierownictwo duchowe Ojca Pio" i "Misterium miłości. Droga krzyżowa z Ojcem Pio".
Kim naprawdę był Jakub Frank? Samozwańczym mesjaszem, heretykiem, mistykiem, rewolucjonistą, a może twórcą i guru wpływowego projektu religijnego i społecznego na terenie Rzeczypospolitej? Frank głosił nadejście nowej epoki, odrzucenie dotychczasowego porządku i radykalną przebudowę świata. Publicznie deklarował wierność katolicyzmowi, jednak rdzeniem jego nauki pozostawały ezoteryczna tradycja wywodząca się z kabały i sabbataizmu oraz przedziwna rytualna rozwiązłość i łamanie tabu, ukrywane pod chrześcijańskimi symbolami i pojęciami. Ogłaszając się polskim, katolickim patriotą, hołdował potajemnie ezoterycznej doktrynie kabały, w której chrześcijański świat, utożsamiany z Ezawem biblijnym protoplastą Edomu, od wieków symbolizującym w tradycji żydowskiej świat wrogi Izraelowi miał zostać wykorzystany przez prawdziwą religię i ostatecznie przez nią przezwyciężony. To właśnie ta dwoistość zewnętrzna konwersja i wewnętrzna doktryna uczyniła frankizm jednym z najbardziej kontrowersyjnych ruchów religijnych nowożytnej Europy. W XVIII wieku tysiące jego wyznawców porzuciły talmudyczny judaizm, przyjęły chrzest i wkroczyły do świata polskiej szlachty, administracji, kultury i polityki. Ich losy nie zakończyły się wraz ze śmiercią przywódcy ruchu. Wielu z nich weszło do elit Rzeczypospolitej, a następnie odnalazło się między innymi w środowiskach masońskich, oświeceniowych i rewolucyjnych. Do dziś historycy dyskutują, czy idee frankistowskie pozostawiły ślady w polskiej kulturze, romantyzmie, mesjanizmie narodowym oraz przemianach politycznych XIX wieku. Pytanie o rzeczywisty zasięg tego wpływu pozostaje jednym z najbardziej frapujących sporów polskiej historiografii. Monumentalne dzieło Aleksandra Kraushara do dziś najobszerniejsze polskie opracowanie poświęcone Jakubowi Frankowi i frankizmowi prowadzi czytelnika przez świat kabały, mesjanizmu, tajnych doktryn, religijnych konwersji, politycznych ambicji i zakulisowych rozgrywek, odsłaniając mechanizmy ruchu, który przez dziesięciolecia fascynował, dzielił i budził niepokój.
Kim naprawdę był Jakub Frank? Samozwańczym mesjaszem, heretykiem, mistykiem, rewolucjonistą, a może twórcą i guru wpływowego projektu religijnego i społecznego na terenie Rzeczypospolitej? Frank głosił nadejście nowej epoki, odrzucenie dotychczasowego porządku i radykalną przebudowę świata. Publicznie deklarował wierność katolicyzmowi, jednak rdzeniem jego nauki pozostawały ezoteryczna tradycja wywodząca się z kabały i sabbataizmu oraz przedziwna rytualna rozwiązłość i łamanie tabu, ukrywane pod chrześcijańskimi symbolami i pojęciami. Ogłaszając się polskim, katolickim patriotą, hołdował potajemnie ezoterycznej doktrynie kabały, w której chrześcijański świat, utożsamiany z Ezawem biblijnym protoplastą Edomu, od wieków symbolizującym w tradycji żydowskiej świat wrogi Izraelowi miał zostać wykorzystany przez prawdziwą religię i ostatecznie przez nią przezwyciężony. To właśnie ta dwoistość zewnętrzna konwersja i wewnętrzna doktryna uczyniła frankizm jednym z najbardziej kontrowersyjnych ruchów religijnych nowożytnej Europy. W XVIII wieku tysiące jego wyznawców porzuciły talmudyczny judaizm, przyjęły chrzest i wkroczyły do świata polskiej szlachty, administracji, kultury i polityki. Ich losy nie zakończyły się wraz ze śmiercią przywódcy ruchu. Wielu z nich weszło do elit Rzeczypospolitej, a następnie odnalazło się między innymi w środowiskach masońskich, oświeceniowych i rewolucyjnych. Do dziś historycy dyskutują, czy idee frankistowskie pozostawiły ślady w polskiej kulturze, romantyzmie, mesjanizmie narodowym oraz przemianach politycznych XIX wieku. Pytanie o rzeczywisty zasięg tego wpływu pozostaje jednym z najbardziej frapujących sporów polskiej historiografii. Monumentalne dzieło Aleksandra Kraushara do dziś najobszerniejsze polskie opracowanie poświęcone Jakubowi Frankowi i frankizmowi prowadzi czytelnika przez świat kabały, mesjanizmu, tajnych doktryn, religijnych konwersji, politycznych ambicji i zakulisowych rozgrywek, odsłaniając mechanizmy ruchu, który przez dziesięciolecia fascynował, dzielił i budził niepokój.
Książka Slawiny Kosmulskiej pt. (Nie)znane życie figuranta Lecha Bądkowskiego. Lech Bądkowski, wybitny Pomorzanin, pisarz, działacz niepodległościowy i regionalny, którego setna rocznica urodzin przypada w styczniu 2020 r., pozostaje dla wielu postacią wciąż mało znaną stąd próby dotarcia z tą wiedzą pod strzechy. Książka ta stanowi cenny, jakże osobisty, acz nie hagiograficzny, wkład Sławiny Kosmulskiej w dzieło odpamiętywania historii życia i dokonań jej Ojca: doskonale wpisuje się w gdańskie obchody Roku Lecha Bądkowskiego.
Andrzej Krzysztof Waśkiewicz (ur. 22.06.1941 Warszawa, zm. 11.07.2011 Gdańsk) poeta, krytyk literacki, edytor, dziennikarz. W 1960 roku ukończył Państwowe Technikum Rolnicze w Szprotawie (Ziemia Lubuska), w 1961 Studium Bibliotekarskie w Jarocinie, w 1970 ukończył polonistykę na UAM w Poznaniu. Debiutował jako poeta wierszem w Zarzewiu w 1961 r., jako krytyk w Współczesności w 1962 r. Pierwszy zbiór poetycki wydał w 1963 r. (Wstępowanie), pierwszą książkę krytyczną w 1973 r. (Rygor i marzenie. Szkice o poetach trzech awangard). Autor ponad 30 książek: zbiorów wierszy (wybory: Horyzont zdarzeń. Cztery poematy 1999, Widmowe światło wspólnoty 2001, Sekwencje i inne doświadczenia dawne i nowe 2005), prac krytycznych (m.in. Formy obecności nieobecnego pokolenia 1978, Modele i formuła. Szkice o młodej poezji lat sześćdziesiątych 1978, Ósma dekada. O świadomości poetyckiej nowych roczników 1982, W kręgu Zwrotnicy. Studia i szkice z dziejów krakowskiej Awangardy 1983; W kręgu futuryzmu i awangardy. Studia i szkice, 2003; Historia, poezja, los. O nowej poezji polskiej 2005), prac bibliograficznych, publicystycznych, popularnych szkiców literackich. Edytor utworów Tadeusza Peipera, Anatola Sterna, Tytusa Czyżewskiego, Jana Brzękowskiego, Lecha Piwowara, Jerzego Jankowskiego, Mili Elin, autor licznych wyborów i antologii, a także prac zbiorowych (m.in. poświęconych prasie studenckiej). Wraz z Jerzym Leszinem-Koperskim był redaktorem serii poetyckich (m.in. Generacje, Pokolenie, które wstępuje), antologii (m.in. serii Debiuty poetyckie) i wydawnictw dokumentacyjnych. Związany z Orientacją Poetycką Hybrydy, jest autorem koncepcji poezji formulistycznej. Pojedyncze wiersze były tłumaczone na język arabski, białoruski, bułgarski, niemiecki, rosyjski, ukraiński, włoski i publikowane w czasopismach i antologiach. Pracował w redakcjach Gazety Chłopskiej, Nadodrza i w Młodzieżowej Agencji Wydawniczej. Członek kolegium redakcyjnego Orientacji i Młodej Sztuki, Punktu, zastępca red. naczelnego Integracji, red. naczelny Gdańskiego Rocznika Kulturalnego i Autografu, który redagował do końca życia. Przez wiele lat (w GTPS) organizował Konkurs Poetycki o laur Czerwonej Róży. Laureat nagród Faktów, Pióra, nagrody artystycznej Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki, Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury i Sztuki, Międzynarodowego Festiwalu Poetyckiego w Poznaniu, im. Ryszarda Milczewskiego-Bruno, im. Klemensa Janickiego, Międzynarodowego Dnia Poezji 2006. W 2007 roku otrzymał nagrodę im. Jarosława Iwaszkiewicza za całokształt dorobku twórczego w dziedzinie poezji i krytyki literackiej. W 2009 roku został odznaczony Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.
Tryhubowa Wiesława Helaka to książka, od której nie można się oderwać. Pulsująca emocjami, osobista opowieść o bliskich autora: rodzicach, oglądanych raz z perspektywy dziecka, raz dorosłego mężczyzny, o pokoleniu dziadków i ich świecie, nieznanym i fascynującym: kresowym, jak chętnie powtarzają krytycy, i dramatycznie wszczepionym w okaleczone granice powojennej Polski. Książka o dojrzewaniu, o miłości, przyjaźni i samotności. O tęsknocie za ideałem i sile tworzenia. Opowieść o spełnionych i niespełnionych marzeniach. Książka o budowaniu domu, który wyrasta ze wspomnień i potrzeby niezależności, a staje się areną walki z czasem i nieubłaganą śmiercią; pustelnią (z wyboru czy z konieczności?), a także miejscem przyjaźni ze zwierzętami, obdarzonymi nadprzyrodzonym instynktem rozpoznawania dobrego człowieka. Lektura obowiązkowa dla dorosłych. Dla rodziców przestroga przed zawłaszczaniem życia ich dzieci. Dla ludzi, których nęka poczucie niedorastania do wymarzonego przez ojca lub matkę ideału, i dla tych, którzy niepostrzeżenie stają się opiekunami swoich rodziców. Tę powieść powinien znać każdy, kto w obliczu straty (śmierci, rozstania, rezygnacji) albo niepowodzenia daremnie szuka odpowiedzi na pytanie: Dlaczego mi to zrobiłeś, Panie? Bez dydaktyzmu i taniego prozelityzmu Helak ukazuje jedną z najważniejszych prawd chrześcijaństwa: to, że nieuniknioną konsekwencją pójścia za Chrystusem jest również doświadczenie Jego krzyża. Literatura o tym zwykle milczy lub pokazuje coś wręcz przeciwnego. prof. Olga Płaszczewska
Księżna Anna (1475-1522), córka Mikołaja Radziwiłłowicza h. Trąby, kanclerza wielkiego litewskiego i wojewody wileńskiego, żona Konrada III Rudego, była władczynią wyjątkową energiczną, obdarzoną charyzmą i talentem politycznym, liczącym się graczem na międzynarodowej arenie. Przez niemal 15 lat rządziła Księstwem Mazowieckim, sprawując władzę jako regentka w imieniu swoich małoletnich synów Stanisława i Janusza III. O jej aspiracjach politycznych świadczyć może używana tytulatura książę i opiekunka Mazowsza, Rusi etc., w czytelny sposób odwołująca się do męskiego sposobu władania państwem samodzielnego i niezależnego w podejmowaniu decyzji. Okoliczności zewnętrzne groźba utraty odrębności Mazowsza na rzecz Królestwa Polskiego, zmusiły ją do prowadzenia twardej polityki. Znalazło to wyraz w określeniu, jakim obdarzyli ją współcześni wdowa o męskim sercu.
Przedstawiona historia to prawdziwe doświadczenia młodego człowieka, który wstąpił do wojska z nadzieją, że odmieni swoje życie. To nie jest treść dla wrażliwych czytelników, występują w niej wulgaryzmy i szczegółowo opisane sytuacje, które niekoniecznie wywołują uśmiech. Niektórzy odnajdą w tej opowieści wątki przypominające ich własne wspomnienia z wojska. Wiele lat temu, gdy zasadnicza służba wojskowa była obowiązkowa, wytworzył się nieoficjalny system zasad i zachowań, który przekazywano i pielęgnowano z poboru na pobór. Trzymasz w ręku przestrogę dla młodego pokolenia, by nigdy więcej nie wystąpiło takie zjawisko jak fala w wojsku. Książka, jeśli trafi w niepowołane ręce, może być potraktowana jako instrukcja gnębienia i prześladowania słabszych w imię wyimaginowanego poczucia wyższości i starszeństwa w zhierarchizowanej grupie. Intencją autora było jednak spojrzenie z dystansu na zjawisko, które słusznie odeszło już w przeszłość.
Pułkownik Stanisław Wyskota-Zakrzewski (1902–1986) znaczną część swojego życia poświęcił służbie wojskowej. Z niezwykle ciekawego życiorysu można dowiedzieć się, jaki był wpływ domu rodzinnego na ukształtowa¬nie się postawy młodego żołnierza, w jakich warunkach zdobywał doświadczenia w czasie powstania wielkopolskiego i podczas wojny polsko-bolszewickiej, jakie zadania otrzymał we wrześniu 1939 r., w jakim stopniu jego umiejętności dowód¬cze wpłynęły na sukcesy militarne PUK, a także co zdecydowało o podjęciu dra¬matycznej decyzji o pozostaniu na emigracji i w jaki sposób działalność polonijna Stanisława Zakrzewskiego przyczyniła się do integracji byłych żołnierzy PUK rozproszonych po całym świecie. Był przedstawicielem pokolenia Polaków, które cechował ogromny patriotyzm, zdolność do poświęceń i wiara w ostateczne zwycięstwo. Przykład jego życia i działalności to trudna lekcja miłości ojczyzny, która każe dobro kraju przedkładać nad dobro własne i swojej rodziny. Pułkownik nie należał do pierwszego szeregu polskich polityków i wojskowych kreujących politykę obozu londyńskiego, ale blisko związany z tym środowiskiem, a szczególnie z gen. Władysławem Andersem, wywierał znaczny wpływ na angielską Polonię.
Biografia Arka Gołasia napisana we współpracy z rodziną i bliskimiZwyczajny, skromny chłopak. Tak mówili o nim ci, którzy kiedykolwiek spotkali go na swojej drodze. I choć przyjaciele i znajomi wiedzieli, że potrafił także dobrze się zabawić, a w złości rozbić telefon o ścianę, wszyscy pozostawali zgodni co do jednego: był jednym z największych talentów w historii polskiej siatkówki.Tragiczny wypadek na autostradzie w Austrii sprawił, że marzenia 24-letniego Arkadiusza Gołasia w jednym momencie zostały brutalnie przerwane - niespełna dwa miesiące po ślubie z Agnieszką i osiem dni po zakończeniu mistrzostw Europy, w których z reprezentacją Polski zajął piąte miejscePiotr Bąk postanowił zadbać o to, by pamięć o tym wyjątkowym siatkarzu nigdy się nie zatarła. Rozmawiając z jego siostrą, rodzicami, trenerami, kolegami z internatu, klubów i reprezentacji Polski, stworzył niezwykle osobisty portret Arka Gołasia - wielkiego sportowca i człowieka.Ta książka nie jest kolejną zwykłą biografią. To piękny hołd oddany komuś, kto siatkówce poświęcił się bez reszty. I do dziś pozostał w sercach kibiców z całej Polski.***Ta książka, pomimo bólu, który nadal odczuwam po stracie bratniej duszy, przywołała mnóstwo pięknych wspomnień. Potrafiłeś roztoczyć wokół siebie niesamowitą aurę, która sprawiała, że każdy w Twoim towarzystwie czuł się wyjątkowo dobrze. Przyjacielu, bardzo mi Ciebie brakuje- Krzysztof IgnaczakSportowo był rewelacyjny. Jego konikiem był atak. Pamiętam, że gdy tylko mieliśmy problemy, wystarczyło zagrać do Arka i było po sprawie.- Michał WiniarskiGdy wyskakiwał, sprawiał wrażenie, jakby unosił się w obłokach. Nie było wiadomo, jak to w ogóle możliwe. Był wspaniałym człowiekiem, który nigdy nie stwarzał problemów wychowawczych.- Ireneusz MazurPodczas mistrzostw Europy w 2005 roku mieszkałem z Arkiem w jednym pokoju. Byliśmy umówieni, że mniej więcej w okolicy świąt Bożego Narodzenia zobaczymy się i zwiedzimy razem ciekawe miejsca we Włoszech. Niestety, nie zdążyliśmy.- Sebastian ŚwiderskiDługo wyobrażałem sobie i analizowałem, co by było, gdyby pojechał innego dnia, gdyby pewne rzeczy potoczyły się inaczej Ja już zawsze będę pamiętał o Arku. Szesnastego września odmawiam za niego zdrowaśkę. To odpowiednia chwila, żeby spędzić z nim trochę czasu.- Łukasz ŻygadłoFragment książki - Arkadiusz Gołaś. Przerwana podróż Arkadiusz GołaśArkadiusz Gołaś (1981-2005) - polski siatkarz, olimpijczyk, reprezentant kraju w latach 2001-2005. Karierę seniorską rozpoczął w AZS Częstochowa, w sezonie 2004/2005 reprezentował włoski klub Sempre Volley Padwa. Jako reprezentant Polski dotarł do ćwierćfinału igrzysk olimpijskich w Atenach. Jego ostatnim turniejem były mistrzostwa Europy w 2005 r., podczas których Polska zajęła piąte miejsce. W sezonie 2005/2006 miał grać we włoskim klubie Lube Banca Macerata. Zginął 16 września 2005 r. w wypadku samochodowym podczas podróży do Włoch.
Legendarny twórca Ferrari oczami syna Piera
Miał dwie wielkie miłości: piękne kobiety i szybkie samochody. Tajemnice miłosnych podbojów zabrał do grobu. Ale stworzona przez niego marka spod znaku wierzgającego rumaka zachwyciła cały świat, sprawiając, że jej mocy, szybkości i elegancji nie mógł się oprzeć nawet Jan Paweł II.
Poznaj niezwykły życiorys Enza Ferrariego, człowieka, który prowadził towarzyskie konwersacje z Benitem Mussolinim, ale uratował przed faszystami swojego żydowskiego przyjaciela. Geniusza, który odrzucił ofertę Henry’ego Forda, ale nie spodziewał się nagłego rozstania z Nikim Laudą.
Nikt nie mógł opowiedzieć tej historii lepiej niż jego syn. Bo choć w życiu Enza Ferrariego nie wszystko było idealne, już na zawsze pozostanie on kimś niezwykłym – wizjonerem z Maranello, który stworzył motoryzacyjną potęgę, mimo że nie wydał na marketing ani lira.
***
Marka Ferrari jest znana chyba pod każdą szerokością geograficzną. Ta motoryzacyjna potęga przeżyła mnóstwo wzlotów i upadków, chwile wielkich triumfów i straszliwych tragedii w sporcie wyścigowym. Jej założyciel, legendarny Enzo Ferrari, był postacią niezwykle enigmatyczną. Rządził twardą ręką, wikłał się w polityczne spory, jednych kierowców uwielbiał, innymi gardził. Fascynujące tajemnice Scuderii i zakochanego w technicznej doskonałości ojca ujawnia syn Enza, Piero Ferrari.
- Mikołaj Sokół, dziennikarz i komentator F1 w ELEVEN SPORTS
Legenda widziana oczami syna. Il Commendatore (wódz), Cavaliere (rycerz), The Drake (smok), The Great Old Man (wielki starzec), Furia… Miał wiele przydomków oddających jego niezłomny, twardy charakter, pasję, upór i wielkie życiowe sukcesy. Sam wolał być nazywany L’Ingegnere (inżynier). Uwielbiał jeździć, jeszcze bardziej kochał samochody, lecz ponad wszystko umiłował wyścigi. Stworzył coś znacznie większego niż jeżdżące piękno, wcielenie prędkości, perfekcji, synonim Formuły 1 oraz szczyt marzeń każdego chłopca i niejednej dziewczynki. On stworzył religię! Kult Ferrari.
- Cezary Gutowski, dziennikarz motoryzacyjny
Bernie Ecclestone twierdzi, że Ferrari to synonim słowa „motorsport”. Oto opowieść o człowieku, który swoją obsesję uczynił naszą obsesją. Bo Ferrari kocha się od pierwszego wejrzenia, choć Al Pacino udowodnił w Zapachu kobiety, że to miłość, w której wzrok jest zbyteczny.
- Filip Kapica, komentator F1 w ELEVEN SPORTS
Fragment książki - Enzo Ferrari. Wizjoner z Maranello
issuu.com/wydawnictwosqn/docs/ferrari_issuu
Masz prawo jazdy? Najwyższa pora, by nauczyć się dobrze jeździć! Czy wiesz, dlaczego budowanie dróg ekspresowych w mieście to dziwactwo, wciskanie gazu do dechy nigdy nie ma sensu, a młodzi kierowcy jazdy powinni się uczyć od swoich mam i babć? Na te i inne pytania odpowiada Łukasz Zboralski – znany i ceniony dziennikarz od lat zajmujący się bezpieczeństwem ruchu drogowego. Zabiera czytelników w fascynującą, ale i bezpieczną (rzecz jasna!) podróż po świecie drogowych absurdów, utrwalonych mitów i zaskakujących faktów. To książka dla tych, którzy dopiero odebrali upragnione prawo jazdy, dla kierowców z milionem kilometrów na liczniku i dla wszystkich, którzy chcą po każdej podróży wracać do domu cali i zdrowi. Bez podręcznikowej nudy, za to z humorem, odrobiną ironii i reporterską dociekliwością autor proponuje wszystkim przyszłym i obecnym kierowcom: mnóstwo praktycznej wiedzy o zasadach ruchu drogowego i ograniczeniach ludzkiego organizmu, której nie dostaje się na kursie prawa jazdy; przystępne omówienie najnowszych badań naukowych, obalających popularne przekonania na temat jazdy samochodem; historie prawdziwych wypadków i profesjonalne wyjaśnienia, dlaczego do nich doszło (a także co zrobić, by ustrzec się podobnych błędów); rady, jak dzięki mądrej i rozważnej jeździe uniknąć mandatu; podpowiedzi nie tylko, jak zdać egzamin, lecz także, jak zawsze bezpiecznie docierać do celu. --- Łukasz Zboralski - rocznik 1978, dziennikarz, publicysta, muzyk, szkoleniowiec, jeden z czołowych w Polsce ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego. Liczące ponad dwie dekady doświadczenie dziennikarskie zdobywał jako redaktor i dziennikarz największych ogólnopolskich mediów m.in.: „Gazety Wyborczej”, „Metra”, „Nowego Dnia”, „Rzeczpospolitej”, „Do Rzeczy”, Polskiego Radia. Jest założycielem i redaktorem naczelnym portalu BRD24.pl – pierwszego w Polsce opiniotwórczego serwisu skupiającego się wyłącznie na bezpieczeństwie na drogach. Program poświęcony tej tematyce prowadzi też w Kanale Zero. Za swoją działalność dziennikarską był nagradzany m.in. nagrodą Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz branżową Nagrodą Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego. Od lat prowadzi warsztaty oraz szkolenia z zakresu bezpiecznej jazdy dla kierowców indywidualnych oraz flot biznesowych, a także kursy dla kierowców redukujących punkty karne. Jest współzałożycielem i wiceprezesem fundacji Projekt: Spokojna Droga. Uczestniczy jako ekspert i dziennikarz w konferencjach naukowych oraz w pracach parlamentarnych dotyczących ruchu drogowego. Członek zespołu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego w Kancelarii Prezydenta RP. --- Otworzyłem! Przeczytałem! I się dowiedziałem! Nie tylko się dowiedziałem, ale ze zgrozą uświadomiłem sobie, że niby wiem, jak większość użytkowników motoryzacji, ale wiem tylko to, co jest na wierzchu. A co jest pod spodem? Co sprawia, że jeszcześmy się wszyscy na drogach nie porozbijali? Dajcie się wciągnąć tej książce! Istnieje wielka szansa, że dzięki autorowi uratujecie i swoje życie, i radość podróżowania. WŁODZIMIERZ ZIENTARSKI, DZIENNIKARZ MOTORYZACYJNY Pozycja, której zdecydowanie brakowało na półce każdego kierowcy, niezależnie od stażu. Powinna trafić w ręce także tych, którzy dopiero zamierzają zdobyć prawo jazdy. Na drodze 10 procent to umiejętności, a 90 procent to głowa, a co za tym idzie – sposób myślenia o swoim postępowaniu, ale także o działaniu innych. Bazując na badaniach psychologów i socjologów, autor obnaża wszystkie mocne i słabe strony ludzi – uczestników ruchu drogowego. Bardzo polecam! MARIUSZ SZTAL, INSTRUKTOR NAUKI JAZDY, BYŁY EGZAMINATOR NA PRAWO JAZDY Kocham Polskę. Uwielbiam żyć w Polsce. Wszystko Polsce zawdzięczam. Ale jednej rzeczy w Polsce nie znoszę – naszej polskiej kultury jazdy, nabuzowanej klaksonem, którym wszyscy na siebie krzyczą. A przecież są kraje, w których klakson to drogowy język miłości. Żeby ostrzec, żeby zaprosić. Ba, nawet dźwięk tych klaksonów jest inny! Piszę o tym z nadzieją, że książka, którą właśnie bierzecie do rąk, ma szansę coś u nas zmienić. Łukasz pomaga zrozumieć, co dzieje się w naszej głowie, kiedy siadamy za kierownicą. Pokazuje, że bezpieczna, skuteczna jazda zaczyna się w sposobie myślenia i nie musi być przy tym agresywna. A że robi to z rzadko spotykaną umiejętnością łączenia nauki, psychologii i praktyki, efekt jest odjazdowy. PS A jaki miałby być? Przecież to książka o jeżdżeniu! TOMASZ KAMMEL, DZIENNIKARZ, PREZENTER, TRENER
From country roots in Pennsylvania to global pop superstardom, Taylor Swift has redefined what it means to be a 21st-century icon. A record-breaking artist, businesswoman, and storyteller, Taylor has spent nearly two decades turning personal moments into generational anthems, earning legions of devoted fans and reshaping the music industry.Her early songwriting, filled with longing, vulnerability and fairytale hopes, charted the messy journey from teenage dreamer to world-famous artist, revealing a woman learning about love and loss and navigating relationships in the relentless glare of public scrutiny. But when Taylor met Kansas City Chiefs’ Travis Kelce, sparks flew and in the midst of sold-out stadiums and Grammy wins came a love story no one saw coming. What began as playful banter evolved into an unexpected whirlwind romance that quickly captivated the world's hearts. Together, they embody a modern fairy tale: a global superstar who spent years writing about heartbreak finally finding her match.Taylor’s words have always painted portraits of her emotional world, inviting listeners into every chapter of her evolution. At the heart of her story are the relationships that shaped her – including high-profile romances with celebrities like Joe Jonas, Harry Styles, and Calvin Harris. This book brings it all together for the first time: tracing Taylor’s journey to find Travis and their love story that captured millions.
W Pasie Oriona to saga rodzinna, osadzona w niedawnych dziejach Śląska i oparta na wątkach biograficznych robotniczej rodziny z Rybnika. Losy trzech pokoleń syna, ojca i dziadka układają się w plan wydarzeń obejmujący niemal cały burzliwy XX wiek. Powieść zakorzeniona jest w konkretnym czasie, ale jej przesłanie wykracza poza historyczne ramy. Bohaterowie zostają uwikłani w różne wojny, które nie są jedynie ich osobistymi dramatami. Towarzyszy im ten sam rodzaj poczucia przypadkowości i bezwolnego wplątania w bezlitosną machinę historii.Mocne osadzenie w lokalnym języku i śląskiej obyczajowości buduje autentyczność postaci, a ich przeżycia pokrywają się z doświadczeniami wielu mieszkańców regionu. Balansowanie pomiędzy różnymi rejestrami językowymi nadaje powieści charakter żywej gawędy, pełnej emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.
HISTORIA „STRACONEJ DEKADY” STEVE’A JOBSA W 1985 roku Steve Jobs – genialny i wybuchowy założyciel Apple – został wygnany z firmy, którą sam stworzył. Kolejne dwanaście lat spędził na biznesowym pustkowiu, zmagając się z porażkami, upokorzeniami i widmem bankructwa. To właśnie wtedy narodził się jednak lider, który po powrocie do Apple zmienił świat technologii. Na podstawie niepublikowanych nagrań z posiedzeń NeXT, dokumentów firmy i rozmów z najbliższymi współpracownikami Jobsa Geoffrey Cain pokazuje, jak spektakularna klęska przemieniła zuchwałego geniusza w prawdziwego wizjonera biznesu. Książka opowiada o jednym z największych powrotów w dziejach biznesu – i dowodzi, że porażka może stać się początkiem wielkości. To brakujący element historii Steve’a Jobsa. *** Karmimy się mitologią Doliny Krzemowej, ale Geoffrey Cain bezlitośnie odziera ją z lukru. Steve Jobs na wygnaniu to świetna sekcja zwłok ery NeXT – czasu, gdy gigantyczne ego kandydata na korpomesjasza zderzyło się boleśnie z rynkową próżnią. Cain pokazuje, że u podstaw współczesnego imperium Apple nie leży żaden gładki, bezwysiłkowy geniusz, lecz upokorzenie, finansowe dno i lekcje odrobione w czyśćcu porażki. Genialne, bezlitosne studium tego, jak bolesny upadek hartuje najgroźniejszych kapitalistów. Rafał Pikuła, dziennikarz, magazyn Spider’s Web+ Gdyby Steve Jobs nie istniał naprawdę, ktoś musiałby go wymyślić. Wydawało się, że o twórcy Apple napisano już wszystko. Geoffrey Cain udowadnia, że to nieprawda. Z reporterską precyzją opisuje najbardziej przełomowy, a zarazem najmniej znany okres w życiu Jobsa: lata po wyrzuceniu z Apple, gdy próbował na nowo wymyślić siebie i przyszłość komputerów osobistych. Bez tej historii nie byłoby ani współczesnego Apple, ani świata technologii, jaki dziś znamy. I jakże to fascynująca lektura! Sylwia Czubkowska BIOGRAM Geoffrey Cain Dziennikarz śledczy i technologiczny, który przez dwanaście lat pracował jako korespondent zagraniczny w Azji i na Bliskim Wschodzie. Pisał do takich magazynów jak „Economist”, „Time”, „Wall Street Journal”. W ramach Programu Fulbrighta studiował w londyńskiej School of Oriental and African Studies i na Washington University w Stanach Zjednoczonych. Należy do niezależnej amerykańskiej organizacji politycznej Council on Foreign Relations. Autor reportaży Republika Samsunga. Azjatycki tygrys, który podbił świat technologii oraz Doskonałe państwo policyjne.
Magik z Brazylii Historia piłkarza, który wprowadził na boisko prawdziwą piłkarską magię. Miał zaledwie cztery miesiące, kiedy cudem wyszedł cało groźnego wypadku samochodowego. W 2006 roku był o krok od podpisania kontraktu z… Realem Madryt. Zrezygnował, aby w następnych latach zostać gwiazdą brazylijskiego Santosu, przejść do FC Barcelony i przez cztery sezony czarować swoją grą na Camp Nou. Kiedy w 2017 roku odszedł do Paris Saint-Germain za rekordowe 222 miliony euro, wzbudził gniew sympatyków Barçy. Po pełnych wzlotów i bolesnych kontuzji latach w stolicy Francji Neymar odnotował krótką przygodę w saudyjskim Al-Hilal, a na początku 2025 roku podjął decyzję o sentymentalnym powrocie do Brazylii i ponownie założył koszulkę swojego ukochanego Santosu. Dzięki tej książce poznasz drogę brazylijskiego czarodzieja z plaż São Vicente po East Rutherford w USA, gdzie po przegranej z Norwegią w 1/8 finału mistrzostw świata 2026 ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery. Prześledź krok po kroku karierę swojego idola w nowym i najbardziej aktualnym wydaniu jego biografii i dowiedz się o nim absolutnie wszystkiego! *** Wspieramy zrównoważoną gospodarkę leśnąKiedy przyszedł do Barcelony, był bardzo młody, ale uczył się błyskawicznie. Gra u jego boku to była czysta przyjemność. Leo Messi Jest znakomitym zawodnikiem, który potrafi zrobić różnicę. Sergio Ramos Pod względem techniki ma wszystko, co powinien posiadać najlepszy piłkarz świata. Thiago Silva Jest synonimem wyjątkowej jakości i prawdziwym fenomenem. David Luiz To zawodnik, który decyduje o obliczu swojej drużyny. Wystarczy, że podasz mu piłkę, i on załatwia sprawę. Coutinho BIOGRAM Luca Caioli Włoski dziennikarz sportowy mieszkający w Hiszpanii; pracował dla „L’Unità”, „Il Manifesto”, „La Repubblica”, „La Gazzetta dello Sport”, „Il Corriere della Sera” i Rai 3 we Włoszech oraz ITV w Anglii. Były redaktor naczelny francuskiej Euronews TV. Autor wielu piłkarskich biografii, które stały się bestsellerami w Polsce i na całym świecie, m.in. Messi. Historia chłopca, który stał się legendą, Ronaldo. Obsesja doskonałości, Zinédine Zidane. Sto dziesięć minut, całe życie, Ronaldinho. Uśmiech futbolu, Karim Benzema. Królewska perfekcja, Kylian Mbappé. Nie do zatrzymania, Lamine Yamal. Historia chłopca, który marzył o Camp Nou oraz Ronaldo. Brazylijski Fenomen.
„Humorystki” to pełna śmiechu i łez opowieść o Magdalenie Samozwaniec, Stefanii Grodzieńskiej i Marii Czubaszek.
Każda z nich była nazywana pierwszą damą polskiego humoru, każda z nich miała ogromny dystans do świata, ale przede wszystkim do siebie. Były pogodne, ale nie naiwne. Potrafiły być niesłychanie złośliwe, ale też ciepłe i życzliwe. Miały klasę i odwagę, żeby mówić własnym językiem. Były mistrzyniami humoru abstrakcyjnego, lecz miłość traktowały bardzo poważnie.
Życie nie było specjalnie łaskawe dla żadnej z nich. Każda w pewnym momencie musiała zdecydować, co będzie najlepsze dla niej i dla tych, których kochała.
O tym jest ta książka. O kobiecej intuicji i mądrości. O poszukiwaniu wolności, której nikt nie może nam dać. O miłości, bez której nie ma uśmiechu.
Zwyczajnie tęsknię za Marysią Czubaszek, brakuje mi Stefanii Grodzieńskiej, chciałam lepiej poznać Magdalenę Samozwaniec, dlatego napisałam tę książkę. No i żeby razem z nimi trochę się pośmiać.
Violetta Ozminkowski
Myślałam, że mam depresję, a ja miałam męża.
Magdalena Samozwaniec
Ile razy ktoś pozbawia mnie moich praw, a ja godzę się na to, słyszę: „Jesteś mądrą kobietą”. Zastanawiam się, czy nie powinnam trochę zgłupieć.
Stefania Grodzieńska
Mężczyzna jest potrzebny kobiecie do tego, żeby miała na kogo ponarzekać. We wszystkich innych sprawach da sobie radę.
Maria Czubaszek
Violetta Ozminkowski – autorka między innymi bestsellerowej biografii Michaliny Wisłockiej „Sztuka kochania gorszycielki”, na podstawie której został nakręcony film „Sztuka kochania”, a ostatnio bestsellerowej biografii „Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć”. Te książki, jak również „Lubię farbować wróble”, napisana na podstawie wywiadów z Agnieszką Osiecką, były adaptowane jako przedstawienia teatralne.
Pod koniec ubiegłego roku skończyłem 67 lat. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjąłem naukę w średnim studium zawodowym o profilu społeczno-prawnym. Następnie odbyłem dwuletnią służbę w OHP. Później rozpocząłem pracę w Hucie Warszawa.Resztę życia wyobrażałem sobie jako niekończącą się podróż dookoła świata własnym jachtem. Zamierzałem podróżować samotnie. To być może istotna cecha mojej osobowości, zwykle określana mianem mizantropii - choć zapewne nie jest to określenie do końca trafne. Nawet rozpocząłem budowę jachtu. Prace były już mocno zaawansowane - gotowy stał kadłub. Niestety okoliczności zmusiły mnie do porzucenia planów związanych z morzem. Ich realizacja ograniczyła się do kilku rejsów po naszych wodach przybrzeżnych i osłoniętych.Później podjąłem pracę w niewielkiej firmie nagrywającej kasety z muzyką z gatunku pop-jazz. Przede wszystkim projektowałem okładki, ale zajmowałem się także wieloma innymi rzeczami. We wczesnych latach 90. wstąpiłem do szkoły o profilu ezoterycznym. Jej dźwięczna nazwa brzmiała Akademia Astrobiologii. Wbrew pozorom nie wykładano tam niczego na temat życia w kosmosie.Pod koniec lat 90. pojawiły się u mnie ciężkie i przewlekłe choroby - problemy żołądkowe oraz choroby stawów. Jeszcze później opiekowałem się matką, która z wiekiem zniedołężniała i popadła w chorobę psychiczną.Od chwili jej śmierci zajmuję się psychotroniką, ezoteryką i oczywiście pisaniem. Cokolwiek opisuję, miało miejsce w rzeczywistości. Choć niektóre sprawy mogą wydawać się mało wiarygodne i część osób uważa zapewne, że co najmniej przesadziłem - zwłaszcza jeśli chodzi o bardziej niezwykłe wydarzenia - takie opinie są mi nawet na rękę. Niech sobie myślą, że zmyśliłem. Tymczasem za każdym razem dochodzę do wniosku, że zdarzenia, które naprawdę miały miejsce, są ciekawsze od czegokolwiek, co mógłbym wymyślić.Rodziny nie założyłem i nie noszę się z takim zamiarem.Przed kilkunastoma laty przeniosłem się z Warszawy do Żyrardowa, gdzie na razie pozostaję. Na przeprowadzkę wpłynęły względy ekonomiczne. Mieszkam sam z dwoma kotami. Nie chciałem żadnego, a mam dwa. O tym, w jaki sposób wszedłem w ich posiadanie, również pisałem. Ten kot, o którym była mowa w opowiadaniu zatytułowanym "Mrówki", zamieszczonym w książce "Dzień jak co dzień", już nie żyje - miał raka. Zamiast niego jest inny. Koty muszą być dwa.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?