KATEGORIE [rozwiń]

Inne

Okładka książki Kurs Jasnowidzenia

34,30 zł 22,30 zł


Czasami śnią się nam rzeczy, które z jakiegoś powodu wydają się ważne. Niekiedy widzimy coś, co porusza jakąś delikatną strunę w naszym wnętrzu. Czasami coś dostrzegamy kątem oka i dochodzimy do wniosku, że nam się tylko zdawało. Wszystkie przytoczone przykłady mogą świadczyć o działaniu intuicji i innych metod jasnowidzenia. Wszyscy bowiem dysponujemy zdolnością dostrzegania tego, co ulotne i niemożliwe do empirycznego zweryfikowania. Teraz jednak, za sprawą tej książki, każdy swój nieoszlifowany talent może przekuć w najprawdziwszy brylant. Alexandra Charan, medium, kapłanka i licencjonowana tarocistka, prezentuje kurs jasnowidzenia, dzięki któremu każdy może zacząć swobodnie czerpać korzyści z tej tajemniczej i w pełni naturalnej sztuki. W tej publikacji ujawnia, jak korzystać z wizualizacji i kierować się intuicją oraz w jaki sposób zgłębić tajniki świadomego śnienia, psychometrii i przywoływać do siebie wizje. Wyjaśnia, czym są omeny i jak czytać z kryształowej kuli. Dokładnie, a zarazem niezwykle przystępnie, opisuje wróżenie z luster, dymu, ognia czy wody. Każdy dowie się również, jak dostrzegać aurę i odczytywać z niej ważne informacje. Wszystkie opisane praktyki uzupełnia zbiór najskuteczniejszych modlitw. Dzięki zawartej w publikacji teorii oraz masie ćwiczeń praktycznych, krok po kroku będziesz stawał się profesjonalnym jasnowidzem, czyli świadomym obserwatorem swojego otoczenia wyciągającym z wszystkich zdarzeń prawidłowe wnioski. Rozwiń swój naturalny talent!
Okładka książki Nauki wniebowstąpionego Mistrza Księga 4

59,00 zł 44,52 zł


Wolter mówił o Saint Germainie - "człowiek, który nigdy nie umiera i wie wszystko" Księga czwarta jest kontynuacją i rozszerzeniem zasad zawartych w tomie trzecim. Saint Germain dzieli się tu ze Studentami wiedzą dotyczącą Wyższych, Wewnętrznych Praw Życia. Przekazywane wskazówki dotyczą konkretnych zastosowań wiedzy o naszej prawdziwej Istocie - "Obecności JAM JEST" i umożliwiają czytelnikowi łatwe wcielanie ich we własne życie. Czytelnik prowadzony jest ku coraz wyższemu rozumieniu własnej Istoty oraz coraz wyższym poziomom wibracji prowadzącym do Oktawy Światła. Dzieło to stanowi naturalną kontynuację trzech pierwszych Ksiąg i zawiera do Nich wiele odnośników. Wiedza przekazywana jest stopniowo, stąd najkorzystniejsze jest studiowanie Ksiąg tej serii po kolei. Książka ta jest czwartą z sześciu Ksiąg tematycznie związanych z Saint Germainem i jego przekazami dotyczącymi Uniwersalnych Zasad Życia, Wszechświata, Miłości, Mocy i Mądrości.
Okładka książki Życie i nauka mistrzów Dalekiego Wschodu tom IV-VI

49,00 zł 37,95 zł


Życie i nauka mistrzów Dalekiego Wschodu tom IV-VI Nauki Spaldinga są bardzo proste, ale niewątpiwie głębokie i bardzo istotne. Przemawiają do nas językiem duszy wszystkich ludzi. Wyrażają to, za czym każdy człowiek tęskni we własnym życiu. "Możesz przegapić tą możliwość i żyć w nieświadomości całą wieczność", mówi Spalding, "a mimo to, moment, w którym zdecydujesz się na powrót do tego stanu, będzie momentem powrotem do doskonałości, a Twoje ciało odczuje skutki tej przemiany" Dalej dodaje: "stworzenie pokoju wymaga umysł tylko jednego Mistrza, a obecnie już miliony myślą podobnie." Życie i nauka mistrzów dalekiego wschodu TOM 4 Materiał tego tomu został wcześniej zaprezentowany jako "Lekcje z podróży indyjskiej". Każdy rozdział zawiera tekst do nauki, może również służyć jako przewodnik dla nauczycieli, rozwijający i pozwalający głębiej interpretować zawarte w dziele nauki. Obejmuje między innymi tematy: Białe Bractwo. Pierwszy umysł. Podstawy nadchodzących zmian w organizacji społeczeństwa - Prana. Życie i nauka mistrzów dalekiego wschodu TOM 5 Materiał skompilowany z wykładów wygłoszonych przez B.T.Spaldinga w Kalifornii przez ostatnie dwa lata jego życia. Zawiera również notę biograficzną. Przykładowe tematy: Projekcja przeszłości. Czy Bóg istnieje. Boski wzór. Realność. Życie wieczne. Zasada wynagradzania.
Okładka książki Zostań Medium

34,30 zł 22,30 zł


Często zdarza się, że gdy kogoś wspominamy, ta osoba po chwili dzwoni lub przychodzi. A jeśli intensywnie o kimś myślimy, nawet czujemy zapach jej perfum lub tytoniu, chociaż tej osoby nie ma obok nas. Z natury jesteśmy obdarzeni zdolnościami jasnowidzenia, jasnosłyszenia czy janoczucia, wystarczy jedynie odpowiednio je wykorzystać. Dlatego wszyscy posiadamy predyspozycje aby być medium. Autorka jest znaną i cenioną medium, prowadzi odczyty, seanse oraz przekazuje informacje ze świata duchów. W tej książce odkryje przed Tobą tajemnice tego zawodu. Krok po kroku poznasz nowy świat, w którym spotkasz wspaniałe istoty, takie jak Anioł Stróż, Przewodnik Radości czy Przewodnik Lekarz. W każdej chwili są one gotowe żeby Ci pomóc, wystarczy, że odczytasz ich wiadomości. Na początku nauczysz się rozpoznawać zmysły i wybierzesz ten, który jest najbardziej rozwinięty u Ciebie. Poznasz proste ćwiczenia i krótkie medytacje, które pozwolą Ci ujrzeć i odczytać aurę. Zaczniesz pracować z czakrami, a dzięki temu zobaczysz uszkodzone lub chore miejsca i sam zdołasz je uleczyć. Proste metody oddychania wzmocnią Twoje zmysły. Dzięki przestrogom Autorki unikniesz podstawowych błędów w komunikacji z Drugą Stroną. Gdy odpowiednio przygotujesz swój umysł i ciało, zdołasz przywołać duchy. W pracy z nimi pomocne będą anioły, przewodnicy duchowi i inne istoty, które ułatwią odczytanie i zrozumienie przekazywanych informacji. Ta książka w pełni przygotuje Cię do bycia medium. Złap kontakt z Drugą Stroną. FRAGMENT KSIĄŻKI: Cel tej książki jest prosty: wprowadzi cię ona, czytelniku, do cudownego świata duchów, i pokaże, jak budowanie relacji z nimi może wzmocnić twoje życie. Życie z duchami jest naprawdę istotą tego, czym jest bycie medium. Po wielu latach pracy w świecie duchów mogę powiedzieć, że moje życie nieodwołalnie się zmieniło. Jestem szczęśliwsza i skoncentrowana bardziej niż kiedykolwiek. Ten rodzaj pozytywnych zmian może zdarzyć się również tobie. Mam nadzieję, że znajdziesz dla siebie coś nowego na tych stronach, w swoich relacjach z tymi, którzy są w zaświatach, oraz w twoim własnym sercu, gdzie ostatecznie zachodzą wszystkie zmiany. Czy jesteś gotowy? Wspaniale! Zacznijmy więc od modlitwy. Modlimy się, oczywiście, do naszego Boskiego Stwórcy, Boga lub Bogini, Nieskończonej Inteligencji - nieważne, jak nazywasz tę przenikającą Obecność, która wypełnia nasze serca i nasze życie pokojem i miłością. Czasem ludzie myślą, że medium kieruje swoje modlitwy do przewodników duchowych, zmarłych bliskich lub swojego Anioła Stróża. To nie jest przypadek. Każdy z tych pomocników w świecie duchów jest dany nam przez Stwórcę dla chwały, czci i dziękczynienia za ich pomoc. Duch wzywa nas (w rzeczywistości wymaga od nas!), abyśmy mieli głębokie połączenie z Bogiem. Modlitwa oczywiście pomaga nam dokonać tego połączenia. Modlitwa pomaga również budować pozytywne wibracje energetyczne wokół wszystkiego, co robimy, a ponieważ rozpoczynamy nową ekscytującą przygodę, to chyba dobrym pomysłem będzie uzyskanie jakiejś pomocy z wyższych sfer. Czytaj modlitwę głośno lub w myślach, skoncentruj się na słowach i ich znaczeniu. Im więcej energii włożysz w modlitwę, tym więcej dzięki niej uzyskasz.  
Okładka książki Wolf Messing. Jasnowidz z Góry Kalwarii

39,00 zł 28,66 zł


Wolf [Welwele] Messing (1899-1974). Prawdziwy telepata, potrafiący czytać ludzke myśli i przewidywać przyszłość, czy wielki hochsztapler? Nad tym pytaniem łamią sobie od lat naukowcy całego świata zajmujący się możliwościami mózgu ludzkiego. Urodził się w Górze Kalwarii, małym miasteczku pod Warszawą. Szybko zrobił karierę jasnowidza i ze swymi parapsychologicznymi doświadczeniami (sam je tak nazwał), podczas których wykonywał zadania stawiane mu w myśli przez widzów, zjeździł cały świat. Hitlerowi przepowiedział śmierć samobójczą i upadek Reichu, za co poszukiwany był listem gończym. Występował w ZSRR, dokąd trafił po ucieczce pod koniec 1939 roku z okupowanej Polski. Z jego paranormalnych możliwości korzystał Stalin i Chruszczow. Znał Wasilija Stalina, Berię. W Rosji Sowieckiej był postacią niezwykle popularną. Kilka słów o Autorze: Eduard Wołodarski (1941); rosyjski dramaturg, autor książek, jeden z najwybitniejszych scenarzystów filmowych. Na podstawie jego prac powstało ponad 50 filmów, w tym takie dzieła jak np.: Swoj sredi czużich, czużoj sredi sowich Nikity Michałkowa (należy obecnie do kanonu rosyjskiej kinematografii), My iz buduszczego, seriale telewizyjne Bajaze, Kompania karna, itd. Fragment książki Wolf Messing Jasnowidz z Góry Kalwarii ROZDZIAŁ PIERWSZY MOSKWA. LATA 70. XX W. W 1971 roku dziennikarz Witali] Blinów przygotowywał dla magazynu „Niediela" wywiad ze znanym artystą-telepatą Wolfem Messingiem. Wywiad przeleżał prawie dwa lata i w 1973 roku redaktor naczelny pisma Walentin Archangielski zapewnił Wita-lija, że materiał wejdzie do najbliższego numeru, wymaga jednak nowej autoryzacji. Blinów znów udał się do Messinga. To spotkanie dziennikarz zapamiętał na całe życie... Drzwi otworzył mu sam Messing, starszy pan z uśmiechniętą, ale zmęczoną twarzą. Szerokie czoło poorane głębokimi zmarszczkami, zaczesane do tyłu ciemne, kręcone, z gęstą siwizną włosy. Twarz nie była stara, ale nieliczne zmarszczki były tak głębokie i plastyczne, że mimo woli przychodziła do głowy myśl: ten człowiek musiał niemało przeżyć. - Dobry wieczór, Wolfie Grigorjewiczu. To ja do was dzwoniłem godzinę temu. Nazywam się Witalij Blinów. -Moglibyście tego nie mówić - uśmiechnął się Messing.-Już od miesiąca wiedziałem, że do mnie zadzwonicie. -Wybaczcie, zapomniałem z kim mam do czynienia... Przeszli jasno oświetlonym małym korytarzykiem i weszli do gabinetu. Messing poprosił gościa o zajęcie miejsca w skórzanym fotelu stojącym niedaleko biurka, zawalonego mnóstwem papierów i gazet. Włączył stołową, ze szklanym abażurem lampę i powiedział z pogodnym uśmiechem: - Mogę nawet powiedzieć, jaki jest cel waszej wizyty. Musicie powtórnie autoryzować wywiad, który dałem wam dwa lata temu! Na potwierdzenie Witalij tylko kiwnął głową. - Dajcie ten wywiad... Dziennikarz wyciągnął zwinięte w rulon arkusze papieru. Mes-sing odebrał je i przeglądając, siadł do stołu. - Chcecie zapalić? Palcie. Popielniczkę znajdziecie na stoliku. Nie ukrywając zdziwienia, Blinów znów pokiwał głową, wyjął papierosa i zapalił go zapalniczką. Messing szybko przebiegał oczami tekst, wiersz za wierszem, odłożył jeden arkusz, potem drugi... trzeci... w końcu chwycił wieczne pióro. - Podpisuję. Tylko niepotrzebnie przejmujecie się. W ostatniej chwili naszą rozmowę zdejmą bez podania przyczyny, artykuł opublikujecie dopiero za dwadzieścia lat - oczywiście, jeśli „Niediela" będzie jeszcze istnieć. Ale mnie już na tym świecie nie będzie... -Nie rozumiem, Wolfie Grigorjewiczu... zresztą, po co ja się pytam... to po prostu już niemożliwe... dlaczego mieliby zdjąć ten wywiad? Naczelny powiedział, że już go puszcza do numeru. Dlaczego mieliby go zdjąć? - zaczął się denerwować Witalij. - Tego powiedzieć wam nie mogę - podpisując, odpowiedział Messing. - Dziwne, że wy tego nie wiecie... - Wiem. Ale nie chcę powiedzieć. Was to nie dotyczy, proszę mi wierzyć... - Messing uniósł głowę i z uśmiechem podał dziennikarzowi podpisane arkusze. - Napijecie się kawy? Okazało się, że miał rację, ten zagadkowy telepata... dwie godziny przed podpisaniem numeru pisma do składu materiał został zdjęty z polecenia redaktora naczelnego bez jakichkolwiek wyjaśnień. Wywiad został opublikowany dokładnie dwadzieścia lat później, tak jak przewidział Messing. Ówczesny redaktor naczelny pisma Stanisław Siergiejew zdradził dziennikarzowi, że to już ostatni numer, tygodnik zamykają... Rok później pismo znów zaczęło się ukazywać... ale samego Wolfa Messinga nie było już wśród żywych. Witalij Blinów spotykał się z tym człowiekiem jeszcze nieraz i za każdym razem bał się patrzeć mu prosto w oczy. Przerażała go ich głębia... straszna, przerażająca głębia bezdennego wiru... POLSKA. PÓŹNA JESIEŃ 1939 ROKU Niemieckie wojska bez większego oporu przekraczają niemiecko--polską granicę... Samoloty ze swastyką na skrzydłach krążą nad Warszawą, nurkują w dół, lecą bomby... Po ulicach miasta w panice miotają się mieszkańcy... Maszerują kolumny niemieckiej piechoty. W kolumnach - uśmiechnięci, zadowoleni żołnierze... Z hukiem przesuwają się kolumny czołgów z krzyżami na pancerzach. Na pierwszym czołgu powiewa sztandar z czarną swastyką... Wloką się ponurzy jeńcy - polscy żołnierze i oficerowie... Wspólnie ze swoim wieloletnim impresariem Piotrem Zelmei-sterem i jego pomocnikiem Lową Kobakiem, Messing już prawie dobę jechał po wiejskich drogach. Mżył drobny lodowaty deszcz, szelestem drobił po dachu powozu, kopyta koni chlupały po ciężkim do pokonania błocie. Lowa Kobak palił papierosa za papierosem i milczał, Zelmeister denerwował się, co chwila zerkał na świecącą się w półmroku tarczę zegarka. Wolf Messing wbił się w kąt powozu, którym rzucało raz po raz i kołysało z boku na bok, przymknął oczy i drzemał. Zelmeister nagle pochylił się do Messinga i rzucił złośliwie: - Wiedziałeś, że tak będzie? Powiedz, proroku nieszczęsny! Wiedziałeś, że tak będzie? Czegoś milczał? - Nie, nie wiedziałem... widziałem tylko wojnę... i o niej mówiłem... nie, Piotrze, wybacz... nie mogłem wiedzieć... Messing zamknął oczy i dodał z bólem, wykrzywiając twarz: - O tym tylko Pan Bóg mógł wiedzieć... - Na cholerę mi taki Bóg! - zaklął Zelmeister. - Wcześniej w niego nie wierzyłem, a tym bardziej teraz! Powożący parą koni woźnica z kołpakiem z rogoży na głowie, postukał w ściankę powozu i rzucił głośno w półotwarte drzwiczki: - Podjeżdżamy, panowie! A jeśli tam są Niemcy? - Jacy Niemcy?! - warknął głośno Zelmeister. - Co oni mogą robić w tej dziurze! - Coś ciemno... świateł nie widać! - odpowiedział woźnica. - Ludzie się pochowali, nie rozumiesz tego, czy jak? - ze złością już prawie krzyknął Zelmeister i zatrzasnął drzwiczki. Powóz wjechał w ulice Góry Kalwarii. Rzeczywiście, po obu stronach ulicy domy były wyciemnione, bez jakichkolwiek świateł. Nawet psy nie szczekały. - Zatrzyma] się! - otworzywszy drzwiczki, krzyknął Wolf, i woźnica ściągnął lejce. Konie stanęły. Nie żałując lakierowanych butów, Messing zeskoczył w błoto, i po kilku krokach zniknął w ciemnościach. - Wolf, gdzie jesteś? Przecież możemy podjechać pod sam dom - krzyknął mu w ślad Zelmeister. - Chce ci się tak po błocie taplać? Nie doczekawszy się odpowiedzi, machnął ręką, też zeskoczył w błoto i ruszył w ślad za nim. Z powozu wychylił się Lowa Kobak - po chwili on też stanął na drodze. Porozglądał się wkoło i polecił woźnicy: - Janku, poszukaj na razie kogoś. Przecież powinni tu być jacyś ludzie. Woźnica westchnął, poprawił kołpak przeciwdeszczowy na głowie i szarpnął lejcami. Konie powoli ruszyły. Podeszli do domu. Zmurszałe i na wpół zgniłe ogrodzenie miejscami było całkiem zwalone, furtka była wyrwana i leżała na uboczu. A oto i ogród pełen jabłoni. Ciężkie od deszczu i owoców gałęzie nisko opuściły się aż do samej ziemi. Wolf ruszył po ścieżce, nagle zatrzymał się, popatrzył na drzewa, na widoczny w głębi sczerniały od deszczu dom. Przeszłość ścisnęła mu serce. Zamknął oczy, przetarł mokrą od deszczu twarz...
Okładka książki Odczytaj swój los

33,60 zł 24,69 zł


Mądrość Chińczyków wypływa z ich wielowiekowych doświadczeń i tradycji znacznie starszych niż europejskie. Dlaczego więc z nich nie skorzystać? Mędrcy Wschodu obserwując ludzkie życie zauważyli, że występuje w nim tendencja do pewnych powtórzeń w cyklu 12-letnim. Wyciągnęli z tego wnioski i opracowali zestaw rad na każdy rok tego cyklu dla poszczególnych osób. Każdy Czytelnik tej książki uzyska konkretną wskazówkę jak żyć, czym się zajmować, a czego unikać w danym roku owego cyklu. Sięgnij więc po tę książkę i odczytaj swój los. Fragment książki       Wstęp       Horoskop wschodni znacząco różni się od zachodniego, ponieważ zastosowane zostały inne metody przy jego opracowywaniu, a to zaś przyniosło odmienny obraz kosmologii. Według legendy pewnego razu Budda wezwał do siebie zwierzęta i przyszło ich dwanaście: szczur, wół, tygrys, kot, smok, wąż, koń, koza, małpa, kogut, pies i dzika świnia. To właśnie im pozwolił wielki Budda kierować wydarzeniami. Z tego powodu każde z tych zwierząt rządzi przez cały rok, co powtarza się w cyklach dwunastoletnich.       Zgodnie z chińską tradycją każdy człowiek niesie przez życie energię któregoś z tych zwierząt zgodnie ze swoim rokiem urodzenia oraz styka się z wibracjami bieżącego roku, którego nośnikami staje się całe jego otoczenie. Energie te mogą ze sobą albo współpracować, albo rywalizować. W tym drugim przypadku nie reaguj zbyt ostro Czytelniku i nie wpadaj w skrajności, wszak walka z przeciwnościa-mi także może być drogą do oświecenia i rozwoju. Każdy rok cyklu sprzyja innym sprawom. I tak:       - rok Szczura - zaczynaj od decyzji o rozwoju osobistym. Kierować będzie Tobą wola, ambicje i chęć dokonania czegoś. Idź naprzód, a to, co zgromadzisz w tym roku, będzie Twoim bagażem przez kolejne jedenaście lat. Jeśli będą to pieniądze, trzeba będzie zrównoważyć je duchowością, jeśli miłość - czeka Cię raj do końca cyklu, jeśli nienawiść, licz się z tym, że czeka Cię piekło;       - rok Wołu - pracuj nad tym, co zebrałeś w roku Szczura. Powinieneś teraz bardzo się starać i dopiero pod koniec roku zauważysz rezultaty. Dokonałeś wyboru i czeka Cię albo nagroda, albo kara. Kiedy uzyskasz to, co zaplanowałeś, będziesz musiał raz jeszcze przeanalizować swój system wartości;       Tygrys to rewolucjonista, a więc ten rok przynosi zmiany, a Ty zaczniesz inaczej patrzeć na życie. Najważniejsze teraz to odnaleźć siebie wśród panującego chaosu. Możesz zacząć nowe życie, ale pod warunkiem, że pożegnałeś się ostatecznie z tym, co stare i zużyte;       rok Kota zmusza do uzgodnienia swego systemu wartości z kimś innym. Powinieneś dobrze poznać zasady sprawiedliwości i porządku. Problemy i pretensje partnera w tym roku są odbiciem Twoich własnych. Staraj się być obiektywny w stosunku do siebie i otoczenia, przy czym od siebie należy wymagać więcej. W roku Kota często aktywizuje się karma indywidualna, a więc jeśli będziesz w swojej duszy gromadzić negatyw, to wróci on do Ciebie w przyszłości;       rok Smoka powoduje, że jeśli czyniłeś zło, to poniesiesz konsekwencje. Natomiast im więcej dawałeś z siebie w przeszłości lub cierpiałeś nie skarżąc się na los, tym szczęśliwszy będziesz w tym roku;       rok Węża - pojawiają się pierwsze podsumowania Twoich zachowań. Teraz albo otrzymasz dodatkowe punkty, albo utracisz talenty i możliwości. Na pewne sprawy już nie masz wpływu; rok Konia - przychodzi czas chaotycznych działań, niespodzianek losu lub zasłużonej kary. Możesz ryzykować, być gwałtownym, energicznym, a nawet nielogicznym. W tym roku serce przeważa nad rozumem. Trzeba być szybkim jak błyskawica, żeby ze wszystkim zdążyć i wszystko zrozumieć, ale nie wolno pozwalać sobie na beztroskę i lekkomyślność, żeby nie przegapić pojawiających się szans;       rok Kozy - dochodzi do walki między światłem a ciemnością, materializmem a duchowością. Realizacja pragnień jest możliwa w takim stopniu, w jakim Twoje zamiary są czyste; rok Małpy - nawiązuj kontakty, rozwijaj się, odkrywaj nowe horyzonty, a wtedy czeka Cię sukces;       rok Koguta - nadchodzi czas na twórczość. Powinieneś wstawać wcześniej i pracować więcej, a wszystko, co robisz musi być kreatywne;       rok Psa - powinieneś troszczyć się o rodzinę i bliskich; rok Świni to czas kończenia. Wszystko, co dobiega kresu, zakończy się właśnie teraz i jeśli tak się dzieje, nie wolno hamować tego procesu, ponieważ jest on naturalny. Bądź cierpliwy, gdyż jest to też pora pojawiania się nowych możliwości. Odczytaj swój losSpis treści Wstęp 7 1. Rok Szczura 11 2. Rok Wołu 25 3. Rok Tygrysa 39 4. Rok Kota 53 5. Rok Smoka 67 6. Rok Węża 81 7. Rok Konia 95 8. Rok Kozy 109 9. Rok Małpy 123 10. Rok Koguta 137 11. Rok Psa 151 12. Rok Świni 165 Zakończenie 179 Aneks 181
Okładka książki O Alchemii formuły przemiany samego siebie

59,00 zł 44,52 zł


Wolter mówił o twórcy dzieła „O alchemii” – „człowiek, który nigdy nie umiera i wie wszystko”. Ale nawet to stwierdzenie jest zbyt skromne. Hrabia de Saint Germain potrafił przemieniać zwykłe metale w złoto, usuwać skazy z diamentów, odkrył eliksir młodości. Był powiernikiem królów i przyjacielem biednych – używał swoich alchemicznych mocy do tego, aby niwelować biedę, tak bardzo rozpowszechnioną w osiemnastym wieku. Jednakże jego dobrze udokumentowane „cuda” tak naprawdę wynikały ze znajomości alchemii. Jego sekrety można wykorzystać do przemiany pospolitych metali w złoto. Jednakże prawdziwym celem alchemii jest przemiana samego siebie. Swojego narodu. Swojej planety. „Celem wyjawienia alchemicznych sekretów”, mówi Saint Germain, „jest przekazanie w twoje ręce, oraz do laboratorium twojej świadomości wiedzę dotyczącą praw, jakie my sami używaliśmy przez wieki odnosząc największe sukcesy…. Ujawniam w tych studiach nad alchemią metody wizualizacji, które dadzą studentom, którzy je zastosują, tak jak czyniłem to ja, zdolność wykonywania dla Boga i człowieka służby najwyższej wagi”. Książka zawiera cztery księgi w jednej oprawie! KSIĘGA I STUDIUM ALCHEMII KSIĘGA II STUDIUM ALCHEMII DLA ŚREDNIOZAAWANSOWANYCH KSIĘGA III TRYLOGIA O POTRÓJNYM PŁOMIENIU ŻYCIA KSIĘGA IV ALCHEMIA SŁOWA
Okładka książki Bóg używa szminki Kabbalah dla kobiet

37,00 zł 28,66 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Bóg używa szminki W książce Bóg używa szminki, kabalistka i popularna nauczycielka Kabbalah Karen Berg zabiera kobiety w historyczną podróż, odkrywając ich wyjątkową duchową rolę w świecie. W niniejszym dziele czytelniczki poznają cel swego istnienia i dowiedzą się, jak połączenie ze Światłem Stwórcy może gruntownie odmienić ich związki z dziećmi, mężami, przyjaciółmi i bratnimi duszami. Książka pomoże wam zrozumieć, jak otrzymać w boskim darze dobre dzieci, czemu niektóre z nich mają problemy z rodzicami i dlaczego kobiety mogą uporczywie trwać w związkach pełnych przemocy. Poznacie też , skąd bierze się szczęście i czemu nie wszyscy go doświadczają. Pierwszy duchowy przewodnik Ten pierwszy przewodnik po duchowym wszechświecie wyjaśnia, jaki jest prawdziwy cel życia człowieka. Bóg używa szminki otwiera dyskusję - pozbawioną barier religijnych i światopoglądowych - nad tym jak kierować swoim życiem, aby być szczęśliwym. Publikacja wskazuje źródło szczęścia i informuje, dlaczego nie wszyscy go doświadczają. Książka pozwala dostrzec i zrozumieć, że każdy z nas nosi w sobie pierwiastek boski, element „siły wyższej”. To publikacja dla osób, które szukają odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania, chcą wiedzieć więcej o duchowym rozwoju człowieka. Kabbalah znaczy otrzymywać Kabbalah znaczy otrzymywać i czytelnicy otrzymują obszerną dawkę informacji o tym prądzie naukowym. Mająca ponad cztery tysiące lat tradycja mistyczna mówi o związkach pomiędzy duszą a ciałem, między tym, co ulotne, nienamacalne a elementami materialnymi. Zasady, odkryte przed wiekami, są uniwersalne i odnoszą się zarówno do działań w skali mikro, jak i makro. Każdy element wszechświata - jak pokazuje Karen Berg - podlega prawom zapisanym w Kabbalah, czyli siłom duchowym i ich reakcjom w świecie materialnym.  
Okładka książki Haiku. Obudzić wrażliwość serca

19,50 zł 14,33 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Haiku - to japońska forma poetycka tworzona głównie w okresie Edo. Jest związane z filozofią zen, któraw sztuce zakłada operowanie paradoksem, subtelność, estetyczny minimalizm i wyzbycie się własnego ja.
Okładka książki Świat różdżek

26,00 zł 22,22 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

"Książka ta jest niezbędnym uzupełnieniem "Świata wahadełek. Jest to również pierwsza książka, która w sposób dokładny przedstawia podstawy pracy z różdżką."
Okładka książki Zielnik czarodziejski

59,00 zł 44,52 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Zielnik Czarodziejski - naukowe badanie dawnych przesądów, czarów i roślin czarodziejskich. Autorem książki jest profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Polskiej Akademii Umiejetności, bitanik i pionier polskiej florystyki - Józef Rostafiński. Autor w swojej książce ukazał, że czasami mało prawdopodobne wierzenia ludu nie są wyobrażeniami, zachowanymi jeszcze z prastarych czasów pogańskich.
Okładka książki Magia, alchemia i... królewskie horoskopy

39,00 zł 28,66 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Astrologia przedtem chodziła razem z astronomią; była zastosowaniem tej najbardziej bezinteresownej z nauk do życia codziennego, dawała chleb astronomom. Astrologowie ogłaszali coroczne judicja /…/ na rok następny, przepowiadające wpływy gwiazd na ludzi i państwa, mory i wojny, posuchy i ulewy; wydawali specjalne prognostyki z powodu komet, zaćmień i niezwykłych koniunkcji planet; oddzielnym osobom stawiali horoskopy, przepowiednie biegu życia wedle aspektów niebieskich. Astrologia łączyła się ściśle także z medycyną; pouczała kiedy puszczać krew i zażywać lekarstwa, przewidywała przebieg i wynik choroby oraz kuracji. Aleksander Bruckner Magia to sztuka czynienia rzeczy wykraczących poza możliwości ludzkie, przy pomocy demonów lub za pośrednictwem obrzędów zabronionych przez religię. Alchemia /…/ nazywana także filozofią hermetyczną, jest to ważna dziedzina nauk chemicznych zajmująca się sztuką przemiany metali. J. Collin de Plancy Jedna z ostatnich książek prof. Michała Rożka, zmarłego w czerwcu 2015 roku, ale jeszcze nie ostatnia, podejmująca tematykę magii, alchemii i horoskopów w kontekście historycznym i kulturowym.
Okładka książki Zamek piękny na wzgórzu Horoskopy zapomniane źródło historyczne

30,00 zł 26,24 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Książka Ewy Śnieżyńskiej-Stolot […] przypomina koleje losów nauki, jaką była na poszczególnych uniwersytetach średniowiecznych astrologia […] wypełnia lukę w rozumieniu nie tylko naukowości astrologii, ale i w odpowiedniej interpretacji historii. W sposób niezwykle przekonywujący […] zwraca uwagę na znaczenie horoskopów jako źródła historycznego […]. To właśnie horoskop […] jest zdaniem Autorki zapomnianym źródłem historycznym pozwalającym nie tylko zgłębić arkana nauki historycznej, jaką była astrologia, ale zdobyć również pełniejszy obraz mentalności, sposobu myślenia i konstruowania wizji świata przez ludzi średniowiecza, jak również uzupełnić naszą wiedzę dotyczącą istotnych wydarzeń, odkryć […] związki astrologii z medycyną i […] ikonografią. Dzięki pracy […] odkrywamy nazwiska […] królewskich astrologów, aktywnych na Uniwersytecie krakowskim […] parających się stawianiem horoskopów […]. Czytelnikowi zaproponowała Autorka nawet przykłady odczytania horoskopów […]. Zainteresowani badacze zdobędą nie tylko rozeznanie w bogatych zbiorach horoskopów Biblioteki Jagiellońskiej […] odnajdą […] bogaty indeks astrologów, których spuścizna naukowa została w dużym stopniu dzięki Ewie Śnieżyńskiej-Stolot ocalona od zapomnienia. prof. dr hab. Michel Henri Kowalewicz, Centrum Badań nad Historią Idei UJ (fragmenty recenzji)
Okładka książki Litha

24,90 zł 18,30 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Sabat Litha obchodzony w najkrótszą noc roku – noc przesilenia letniego – to czas, gdy świętujemy zwycięstwo światła nad ciemnością oraz początek lata. To najlepszy moment na odprawianie rytuałów na powodzenie w życiu miłosnym czy też praktyki magiczne związane z oczyszczeniem, uzdrawianiem i pomyślnością. Świętowanie tego dnia i tej nocy zapewnia również obfitość plonów i pomyślność zbiorów. Dawniej celebrowano Lithę przy rozpalonych ogniskach, a jednymi z popularniejszych tradycji było rzucanie wianków na wodę i szukanie kwiatu paproci. Dzięki tej książce nie tylko poznasz historię Lithy i dowiesz się, w jaki sposób dostosować jej świętowanie do współczesnych warunków, ale także otrzymasz przykłady wielu praktycznych rytuałów, zaklęć i inwokacje, które z powodzeniem możesz stosować w samodzielnym świętowaniu tego sabatu, i które sprawią, że będzie on wyjątkowo magiczny. Dodatkowo dowiesz się, jak praktycznie uczcić ten czas, na przykład poprzez wykonanie wieńca słonecznego dla uczczenia zwycięstwa światła nad ciemnością lub poduszki wypełnionej ziołami i roślinami dla zapewnienia dobrego snu. Poznaj sekrety Lithy i czerp korzyści z celebrowania świąt Koła Roku!
Okładka książki Przebudzenie na niezwykłość

29,90 zł 21,97 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Nie będziecie już musieli żebrać i martwić się o codzienny chleb, ponieważ nauczyliście się, jak to zmieniać. Uwolnijcie się od depresji, ponieważ znacie głęboką radość i wystarczy, żebyście sobie o niej przypomnieli, by wasza rzeczywistość uległa zmianie. Posiadacie zdolność, by wyleczyć skaleczony palec.Nie będziecie już musieli żebrać i martwić się o codzienny chleb, ponieważ nauczyliście się, jak to zmieniać. Uwolnijcie się od depresji, ponieważ znacie głęboką radość i wystarczy, żebyście sobie o niej przypomnieli, by wasza rzeczywistość uległa zmianie. Posiadacie zdolność, by wyleczyć skaleczony palec. Dlaczego chcielibyście cierpieć? Dlaczego chcielibyście kontynuować stagnację waszej nudnej egzystencji? Nie istnieje powód, by wasze życie było przyziemne, za to istnieje wiele powodów, by zmieniało się każdego dnia. (Ramtha) Ramtha jest oświeconym Mistrzem - Nauczycielem, który podczas swojego życia zrozumiał jak tworzymy rzeczywistość i odkrywamy niezwykłość w życiu, wykorzystując nieograniczony potencjał naszego umysłu. Jego posłanie niosące ze sobą nadzieję dla ludzkości, zmieniło wiele dróg życiowych, ale żadnej do takiego stopnia, jak Judy Zebry Knight. JZ Knight jest unikalnym, jedynym Kanałem Ramthy. Historycy i religioznawcy, którzy badali jej pracę i życie, nazywają ją Wielkim Amerykańskim Kanałem oraz widzą w niej jedną z najbardziej charyzmatycznych i przekonujących duchowych liderek współczesności. Słowo wstępne Przedstawiamy czytelnikowi nieustannie rozwijającą się bibliotekę tych nauk Ramthy, które wywołały największe zainteresowanie. Ta seria publikacji została stworzona jako pomoc w pracy nad sobą dla studentów Ramthańskiej Szkoły Oświecenia oraz osób zainteresowanych naukami Ramthy. Od ponad trzydziestu lat Ramtha nieustannie i metodycznie pogłębia i rozwija zawartą w swoich lekcjach wiedzę o naturze rzeczywistości oraz za pośrednictwem dyscyplin umożliwia jej doświadczenie i praktyczne zastosowanie. Wprowadzająca informacja na ten temat znajduje się w nieprzetłumaczo-nej jeszcze na język polski książce Ramtha: Beginner's Guide to Creating Reality (JZK Publishing, Inc, 2004). Czytelnik może także wziąć udział w warsztatach organizowanych na całym świecie przez Ramthańską Szkołę Oświecenia Na końcu niniejszej książki znajduje się słownik zawierający definicje podstawowej terminologii używanej przez Ramthę. Mamy nadzieję, że okaże się pomocny. Dla osób, którym nie jest znana historia Ramthy i JZ Knight, umieściliśmy epilog, w którym JZ opisuje jak wszystko się zaczęło. Życzymy przyjemnej lektury i głębokiej kontemplacji."Przebudzenie na niezwykłość" Spis Treści:   Cokolwiek myślicie staje się waszym życiem „Pudełko" i wolna przestrzeń Próba prawdziwego mistrza Ważność ukryta w świętym języku symbologii Sekretne nauki Starożytnych Szkól Mądrości Lista - mapa drogi mistrza do celu Labirynt wtajemniczonego i wybrzeże spokoju Kultywacja nasion możliwości nowych linii czasu Najtrudniejsza do pokonania przeszkoda - sumienie pełne poczucia winy Kiedy stałem się szkarłatnym kwiatem... Posłowie JZ Knight: Jak wszystko się zaczęło Słownik
Okładka książki Echa przeszłych wcieleń

34,90 zł 25,65 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Astrolog w starożytnym Egipcie? Zaprawiona w boju wikińska wojowniczka? Uzdrowicielka oskarżona w czasach króla Jerzego o czary? Renesansowy podróżnik, odkrywający nieznane lądy? Kim byliśmy w poprzednim wcieleniu i jaki wpływ ma to na nasze aktualne życie? Judith Marshall zabiera czytelnika w inspirującą podróż, podczas której prezentuje techniki poznawania przeszłych wcieleń oraz gromadzenia wiedzy ułatwiającej zrozumienie doświadczeń przeżywanych w aktualnej inkarnacji. Ta książka – w której praktyczne porady przeplatają się z relacjami z osobistych przeżyć samej autorki – to dowód na to, jak wielka mądrość i uzdrowienie mogą płynąć z odkrywania poprzednich wcieleń. Przypominając sobie fragmenty przeszłych inkarnacji, dosłownie „składamy je z powrotem”, sprawiając, że różne części lub „składniki” duszy powracają do naszej świadomości – i stajemy się całością. Znaki, synchroniczność, wrażenia z dzieciństwa, sny, wspomnienia, instynktowne reakcje na ludzi i miejsca a nawet nagłe przeskoki w świadomości lub w czasie – to tylko nieliczne przykłady tego, jak mogą objawiać się migawki z poprzednich wcieleń. Przy pomocy zawartych w tej książce sprawdzonych ćwiczeń uczymy się, jak badać własne minione życia i wykorzystać wyciągnięte z nich lekcje do rozwoju w życiu obecnym. Aby zrozumieć teraźniejszość, trzeba najpierw dotrzeć do przeszłości!
Okładka książki Instrukcje przebudzenia

46,20 zł 33,95 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Książka opisująca nieuchronność głębokich przemian czekających nasz świat - wraz z analizą przyczyn oraz analizą strategii rozwoju mającego zapoczątkować nową epokę. Jest to, dodana w drugim wydaniu, strategia budowy nowego świata. Książka reklamowana m.in. w "Nieznanym Świecie" i "Nexusie". Jest to wydanie ZNACZNIE rozszerzone i ulepszone, z ilustracjami kolorowymi i wieloma nowymi źródłami.
Okładka książki Sny przepowiadające przyszłość

20,99 zł 15,43 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Czy w XXI w. można wierzyć w prorocze sny, czy też są to po prostu samospełniające się przepowiednie? Czy sny to efekt naszych działań i myśli, czy też dowód na istnienie innych światów, niezależnych od nas? Jak odróżnić sny ważne od tych nieistotnych? Stykając się z relacjami snów blisko 200 osób i konfrontując je z dalszymi wydarzeniami w ich życiu, być może każdy z nas znajdzie swoje odpowiedzi na powyższe pytania. STANISŁAW NOWAK - prof. dr hab. med., neurolog, neurofizjoiog kliniczny, przewodniczący Sekcji Elektroencefalografii Polskiego Towarzystwa Neurofizjologii Klinicznej, członek Polskiego Towarzystwa Badań nad Snem, kierownik Zakładu Chorób Układu Nerwowego Akademii Świętokrzyskiej. Przez wiele lat był docentem Akademii Medycznej w Krakowie. Opublikował w czasopismach naukowych w kraju i za granicą ponad 100 prac, a także kilkanaście książek.
Okładka książki Czasy przedostatnie

39,90 zł 29,32 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Ta książka mówi o nas, o naszej historii, o ludzkich dziejach od początku, do dnia dzisiejszego; i o tym, co nas czeka w najbliższych latach. Zapraszam do lektury. Naprawdę warto, Każdy powinien tę książkę przeczytać. Roman Dąbkowski
Okładka książki Zmarli mówią T1 Autob.jasnowidza K.Jackowskiego

19,90 zł 15,01 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Drogi Czytelniku, zaczynasz czytać książkę o głupstwach, pełną przechwałek "hohsztaplera" Krzysztofa Jackowskiego. Masz pełne prawo myśleć tak na początku lektury, ale po przeczytaniu ostatniej strony - jeśli tylko uczciwie podejdziesz do dokumentów i faktów - Twoje przekonania będą zaskakująco odmienne. Zobacz zestaw Zmarli mówią Autobiografia Krzysztofa Jackowskiego Tom 1 i tom 2 - razem taniej - 15 %   Fragment książki Zmarli mówią Autobiografia jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego Tom 1 Rozdział l Uduszona Sylwia z Częstochowy Janusz jest starszy od ciebie tylko o rok, a jaki spokojny, no i zdolniejszy - mama zaczęła swoje wymówki. - Popatrz, jakie on ma oceny w szkole, a jakie ty? Kim ty chcesz zostać w przyszłości? Pewnie tak jak twój ojciec skończysz w miejskiej oczyszczalni ścieków. Tak jak on będziesz cuchnął i człapał w gumowcach. Mama już tak ma, potrwa to ze dwadzieścia minut. Jak się zdenerwuje i zacznie wypominać, to ze dwa kwadranse załatwione. - O nic nie dbasz. Ubrania kupuje wam takie same, Janusz ma je jak nowe, a ty wyświntulone, podarte, a książki do szkoły? U Janusza jak nowe, a ty jakie je masz? Poplamione, kartki luźne - niestety, dopiero się rozkręcała. - Dobra, mamo - powiedziałem, chcąc ją trochę przyhamować. - Nie żadne dobra, bo zaraz dam ci ścierką przez głowę to zmądrzejesz. Mama zawsze wydawała mi się dobra. Janusza urodziła pierwszego, a rok później ja przyszedłem na świat. I mimo że Janusz był pierwszy, ta książka jest o mnie, a nie o Januszu. Na dodatek zaczynamy od środka mojego życia. Sylwia to jedyna osoba, o której mogę powiedzieć, że zmieniła moje myślenie w sposób bardzo poważny i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że nigdy jej nie poznałem, a to, o czym mówię, zrobiła po swej śmierci. Powinienem też dodać, że ludzi, których poznałem po ich śmierci, jest więcej, chociażby pan Józef z Rudy Śląskiej i inni, ale żaden zmarły nie zaintrygował mnie tak jak Sylwia z Częstochowy. Był rok 2003. W tym czasie byłem już wziętym jasnowidzem z wieloletnim stażem. Wydawało mi się, że wizje wykonuję rutynowo i nic mnie już nie zaskoczy, odnalazłem już wiele ludzkich ciał, aż tu nagle taka historia z Sylwią. Do tej wizji podszedłem jak do wielu innych spraw. Otrzymałem bluzkę osoby zaginionej i fotografie, na której widniała twarz urodziwej, trzydziestoletniej kobiety o ciemnych włosach i pięknych oczach. Wiedziałem tylko, że ma na imię Sylwia, że ma trzydzieści lat i że zaginęła rok wcześniej w Częstochowie. Sytuacja była nietypowa, bo wizję miałem wykonać do kamery ustawionej naprzeciwko mnie. Powód był prozaiczny. Właśnie kręcono serial pod tytułem „Eksperyment jasnowidz" ze mną w roli głównej. Tę sprawę przywieźli do mnie producenci programu. Poprosiła ich o to częstochowska policja. Siedziałem, wpatrywałem się w zdjęcie, wąchałem bluzkę... Po krótkim czasie miałem odczucia: - Kobieta żyje samotnie, ale ma córkę - powiedziałem dość niepewnie. -Raczej lubiła dość luzackie życie. Bardzo bała się mężczyzny, z którym nie żyła, ale była z nim związana przez jakąś tajemnicę... Coraz bardziej ją czułem. Tak zawsze jest w jasnowidzeniu, że im dłużej robi się wizję, tym bardziej wyczuwa się wnętrze człowieka, jego osobowość. Wnętrze Sylwii mocno zaczynało mnie niepokoić. - Kobieta jest cwana. Ona kogoś szantażuje... Ona wie o czyjejś śmierci... Ona wie o jakimś morderstwie! Zacząłem czuć coraz większy niepokój. - Ona wie o czyjejś śmierci, to jest zabójstwo! - powtórzyłem. - Ona nie żyje, została zamordowana. Zamordowało ją dwóch mężczyzn, których znała. Była w domu jednorodzinnym, z boku tego domu był ogród, sad. Kłóciła się z tymi mężczyznami, chciała czegoś od nich, w tym domu została zamordowana. Została uduszona... Po uduszeniu zaciągnięto ją do garażu i całe jej ciało owinięto folią. Nagle przerwałem wizję, bo zaczęło mi się wydawać, że opowiadam zbyt sensacyjną historię, że być może nie jest to moja wizja, lecz efekt działania \vyobrazni. W pokoju oprócz kamery naprzeciwko mnie była Ania Janusz, reżyser serialu, i Paweł Kasprzak, kamerzysta i dźwiękowiec w jednej osobie. Spojrzałem na nich niepewnym wzrokiem, jakbym chciał zapytać, czy to, co mówię, ma jakiś sens, ale zobaczyłem tylko ich kamienne spojrzenia skierowane na mnie. Po niedługim czasie znów zacząłem wpatrywać się w zdjęcie. - Tak, tak! Ona została zamordowana - stwierdziłem z mniejszym już przekonaniem. - Ale to dziwne, tam, gdzie jest jej ciało... Tam jest jeszcze jedno ciało, tylko nie wiem, czy kobiety czy mężczyzny, ale nie w tym domu... To jest gdzieś w terenie. To jest jakieś wysypisko. Przerwałem wizję, wstałem od stolika i stanowczo spytałem Anię, czy to ma sens. Ania zawsze wydawała mi się roztargniona i chyba rzeczywiście taka była. Nie zastanawiając się głębiej, stwierdziła: - Krzysztof, jesteś lepszy od Hitchcocka - po czym spoważniała. - Raczej to, co powiedziałeś, nie ma sensu, niewiele o tej sprawie wiemy od policji, ale poszlaka jest taka, iż ona żyje i wyjechała z jakimś Niemcem do jego kraju, rzeczywiście miała kilkuletnią córkę, którą pozostawiła w Polsce u matki. Policjanci, dając nam jej rzeczy, powiedzieli tylko tyle, że odkąd się rozwiodła, spotykała się z bogatymi mężczyznami i żyła rozwiąźle. Uznałem, że popełniłem błąd i zrezygnowałem z kontynuowania wizji. Było i tak już późno. Po krótkiej rozmowie rozstaliśmy się. Idąc z hotelu do domu, czułem się bardzo podenerwowany, zastanawiałem się, dlaczego wymyśliłem takie bzdury, czułem się wręcz zirytowany. Nazajutrz około godziny siedemnastej zjawiłem się ponownie w hotelu, gdzie zastałem wpatrującą się we mnie kamerę, a przy niej Anię i Pawła. Ania oświadczyła, że sprawa pani Sylwii nie będzie kontynuowana i nie będzie zaklasyfikowana do serialu z powodu mojego oczywistego błędu. Mówiąc to, podała mi zdjęcie i rzecz należącą do innej osoby i innej sprawy. Zacząłem się koncentrować. Na zdjęciu widziałem młodego mężczyznę. Mimo mojego wysiłku, nic nie wskórałem. Cały czas w głowie miałem Sylwię i pytania: „Dlaczego się pomyliłem? Dlaczego tak wyraziście to czułem?". Nie wytrzymałem. Odłożyłem zdjęcie tego młodego mężczyzny i zdecydowałem: - Ania, wróćmy do tej kobiety. Znając mnie, Ania wiedziała, że spraw, w których myliłem się od początku, mimo wielu prób nie potrafiłem rozwiązać, więc zdecydowanie powielała nie. Mimo to nalegałem, zgodziła się, ale oznajmiła, że i tak nie ykorzysta tego w odcinku i że marnujemy czas. Myślę, że pozwoliła mi na powrót do tej sprawy po to, abym sam zrozumiał, że nie ma to sensu. Po chwili wpatrywałem się w zdjęcie trzydziestoletniej, ładnej kobiety, znów przeszywało mnie poczucie jej przebiegłości, ale czułem zarazem swobodę, lekkość... O dziwo, nie miałem żadnych odczuć. Tkwiłem przed jej zdjęciem jakieś piętnaście minut, nic nie mówiłem. Kątem oka dostrzegłem wyraźną irytację Ani i Pawła, w końcu drugi dzień tkwili w hotelu i nic. Wpatrywałem się w zdjęcie, jakbym chciał wyrwać ją z tej fotografii, nie miałem żadnej wizji. Taki klin. W pewnym momencie usłyszałem dwa zdania i powiedziałem je głośno do kamery: - Wychowywała mnie babcia Fredzia! Przeżyłam śmierć Bogdana! Gdy wypowiedziałem te zdania, Ania wybuchła i stanowczo oświadczyła, że nie szanuję ich czasu i mam się zająć nową sprawą. Tak też uczyniłem. Następnego dnia Ania i Paweł pojechali do Wrocławia, po drodze zajechali do Częstochowy, żeby oddać rodzinie rzeczy osobiste pani Sylwii. Ja natomiast starałem się jak najszybciej zapomnieć o mojej fatalnej pomyłce w tym doświadczeniu. Minęło kilka dni. Pogodnego ranka zadzwonił telefon, usłyszałem radosny głos Ani, która zawiadomiła mnie, że za trzy dni przyjadą do Człuchowa z dwiema nowymi sprawami do programu. Na koniec tej krótkiej rozmowy oświadczyła: - Krzysztof, ale muszę cię pocieszyć! - Czym? - spytałem. - Pamiętasz sprawę Sylwii z Częstochowy? - Lepiej mi jej nie przypominaj! - Ale coś się z tego potwierdziło. Wyobraź sobie, że jak zawieźliśmy jej rzeczy rodzinie, matka zaginionej, która wychowuje teraz jej córeczkę, bardzo nas prosiła, żebyśmy pokazali jej kasetę z nagraną twoją wizją. Odradzaliśmy jej. Rozumiesz, dlaczego? Ale uparła się. I w końcu Paweł jej pokazał. - I co? - No wiesz, z tym morderstwem ona się też nie zgodziła, ale była w szoku po tym, co kamera nagrała na drugi dzień. No wiesz, to z babcią Fredzia i tą śmiercią Bogdana. - Jak to? - Powiedziała nam, że jej mąż miał rzeczywiście na imię Bogdan. Od wielu lat byli po rozwodzie i żyli osobno, ale Sylwia utrzymywała cały czas z nim kontakt. On zmarł dwa lata przed jej zaginięciem, to był jej ojciec, a Fredzia była jej babcią, z którą ona w dzieciństwie spędzała wiele czasu. - To niesamowite! Bardzo mnie to ucieszyło, bo w tym przypadku chociaż te dwa zdania obroniły mój honor jasnowidza. Nie ukrywam, że przez cały czas trapiła mnie ta pomyłka. Wówczas czułem się wytrawnym jasnowidzem, więc skąd taka wpadka? Po miesiącu ponownie zadzwoniła Ania. - Krzysztof, jesteś genialny! - krzyczała podekscytowana. - Jutro jesteśmy u ciebie z kamerami. - Ale co? Co się stało? - Dzwonili z policji z Częstochowy, ta Sylwia została zamordowana! Dajemy to do odcinka. - Ale jak? Dokładnie powiedz! - Będziemy na miejscu, to wszystko ci opowiem. Jak zwykle z Anią i Pawłem spotkałem się w hotelu Biały Dworek w Człuchowie. Ożywiona Ania natychmiast zrelacjonowała całe zdarzenie: -Krzysztof, policja na początku nie chciała nawet oglądać nagrania z twoją wizją, ale po miesiącu zadzwonili do mnie i poprosili o dostarczenie im kasety, gdyż, jak się później dowiedziałam, wszystko co powiedziałeś miało sens, zgadzało się. - Ale jak to? - pytam. - Policja, prowadząc całkiem inną sprawę zaginięcia jakiegoś mężczyzny, w trakcie śledztwa ustaliła dwóch mężczyzn, którzy przyznali się do zabójstwa. Powiedzieli, że ciało tego człowieka ukryli w starej studni we wsi Brzezina pod Częstochową. Jeden z nich zeznał, że w studni jest jeszcze ciało kobiety, a tą kobietą była Sylwia, jego była żona. Byłem zszokowany, mimo że przecież sam im to wszystko powiedziałem z wizji. - Krzysiek - mówiła dalej Ania - ale wyobraź sobie, że ta Sylwia rzeczywiście była owinięta w folię. To nieprawdopodobne, ale to nie wszystko. Ona wiedziała o zabójstwie tego mężczyzny, dlatego szantażowała męża i niestety skończyła tak jak on. W trakcie relacji Ani dowiedziałem się jeszcze o wielu innych szczegółach zadziwiająco zgodnych z moją wizją, jak to, że została zamordowana w domu jednorodzinnym i to, że uduszono ją w garażu tego domu. Ania z Pawłem nagrali mój komentarz do tej sprawy i całe to zdarzenie zostało pokazane w siódmym odcinku serialu „Eksperyment jasnowidz" w telewizji Polsat. Nie da się zapomnieć, jaką wewnętrzną siłę ma się w takich momentach i jak bardzo chciałoby się wykrzyczeć całemu światu: „Zobaczcie! Jasnowidzenie istnieje!". Około godziny dwudziestej trzeciej pożegnałem się z Anią i Pawłem i udałem się do swojego domu. Po drodze analizowałem to, co miesiąc temu mówiłem w swojej wizji i to, co teraz usłyszałem od Ani i w pewnym momencie wręcz osłupiałem. Nagle przypomniał mi się drugi dzień wizji i wypowiedziane przeze mnie tylko dwa zdania: „wychowywała mnie babcia Fredzia, przeżyłam śmierć Bogdana". Pomyślałem: „Mój Boże, przecież to jest coś niezwykłego, przecież to jest najważniejsza kwestia w tej wizji!". Sylwia udowodniła mi tym swoje istnienie, istnienie po śmierci... Zwróciłem uwagę na to, że ona na drugi dzień nie opisywała mi zdarzeń, które mówiły o przebiegu śmierci, ale podała mi dwa szczegóły swego życia. Prowadziła ze mną dialog, jakby chciała się uwiarygodnić. To było zastanawiające. Dotychczas uważałem, wyjaśniając wcześniej wiele spraw, że mogę odtworzyć tylko martwą pamięć zdarzeń, a ten przypadek udowodnił mi, że byłem w błędzie. Tak naprawdę te dwa zdania, podkreślam, wypowiedziane dopiero na drugi dzień, pokazały mi, że Sylwia prowadzi ze mną coś w rodzaju dialogu. Zrozumiałem wtedy, że osoba zmarła funkcjonuje, a właściwie jej logika. To było nowe odkrycie, które bardzo zmieniło moje dotychczasowe myślenie i moją pracę. Ten przypadek, po wielu latach praktyki, kompletnie zmienił moje myślenie o jasnowidzeniu, gdyż od tej pory szukając zmarłych, szukam ich jako dalej istniejących poza ciałem. W przypadku Sylwii nie odtwarzałem jej martwej pamięci, a dostawałem od niej żywe informacje - wniosek z tego, że Sylwia nadal żyje...Zmarli mówią Autobiografia jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego Tom 1 Spis treści:   Uduszona Sylwia z Częstochowy Znalazłem ostatnią ofiarę mazurskiego szkwału Jackowski to demon, czyli opinia tych, którzy są bliżej Boga Już od dziecka Ciało mężczyzny okazało się zwłokami zakonnicy z Olsztyna Wielki szum skrzydeł Topielcy Trafność i omylność Zdolniejszy brat Sherlocka Holmesa Filozofia Jackowskiego Ciało Wioletty z Zabrza Między prawdą a nieprawdą, czyli wiedza rzeczników prasowych Komendy Głównej Policji Zwłoki słupszczanina w krzakach na greckiej wyspie Prokurator Szalewski był zszokowany, ja tym bardziej. Historia pewnego morderstwa z rzecznikiem w tle Przedstawiciele nauki i ja Panie Jackowski, czy pan jest normalny? Dla sceptyków Panie Lepper, Kaczyńskiego widzę śpiącego... Zaginiona kobieta z Brzegu Odcięte głowy... Czy jestem szaleńcem? Jezus z Sieroczyna Zaginiony profesor z Wrocławia Grobów mi nie odbierzecie Zaginiona Alicja z Trzebnicy  

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka