Telefon do Kuronia to ujęty w powieściową prozę zapis autentycznych wydarzeń, z których większość miała miejsce w Poznaniu w końcu lat 70. Wydarzenia te dotyczą działań ówczesnej opozycji skupionej wokół KOR, nie jest to jednak po prostu wspomnienie. Książka napisana jest w specyficzny sposób, by osiągnąć dodatkowy, literacki efekt. Autor, studiując historię sztuki w Poznaniu w latach 70., przyczynił się do powstania w tym mieście Studenckiego Komitetu Solidarności, dlatego zna z autopsji wydarzenia opisane w książce. Do wielkiego zrywu narodowego w 1980 roku się jednak nie przyłączył, lecz wyjechał do Anglii, gdzie zamieszkał na obrzeżach Londynu.
Tulia przez prawie 30 lat nie dostała prezentu urodzinowego.Nie mogła nosić krótkich spódnic. Wyrażać głośno swojego zdania. Nie było jej wolno spotykać się z ukochanym chłopakiem. Bo nie należał do Świadków Jehowy.Wiedziała, że ktoś od razu doniesie o jej „grzechach” i godzinami będzie musiała opisywać je przed komitetem sądowniczym. Wierzyła, że tak właśnie powinno być. Bo powinna być posłuszna Jehowie. Bo tak mówili jej wszyscy, którym ufała.Czemu więc zaczęła wątpić? Co sprawiło, że w kloszu, pod którym żyła, pojawiły się pierwsze pęknięcia?Osobista historia o życiu w świecie, gdzie radość jest grzechem, prywatność jest sprawą zboru, a odejście – zerwaniem ze wszystkimi, których się kocha. Opowieść o dziewczynie, która wybrała wolność. Tulia TopaWychowana w rodzinie Świadków Jehowy. Przez większość życia wierzyła, że świat poza jej zborem jest zagrożeniem. Od najmłodszych lat chodziła po domach, ostrzegając przed zbliżającym się Armagedonem. Później kontynuowała swoją działalność religijną, pełniąc służbę misyjną.Dziś nadal głosi, ale własną prawdę. Odkąd w wieku 27 lat odeszła od Świadków Jehowy, odkrywa świat na nowo i dzieli się swoimi przeżyciami na Instagramie. Opowiada o tym, jak – mimo lęku – zacząć nowe życie. „To niebezpieczna książka. Ponad sto tysięcy osób w Polsce i łącznie osiem milionów na świecie nie ma prawa jej przeczytać. Nigdzie nie znajdziesz żadnego oficjalnego zakazu, a mimo to jestem niemal pewna, że ci znani z pukania do drzwi i głoszenia swoich przekonań wierni wyznawcy Świadków Jehowy posłusznie spalą tę książkę, jeśli trafi w ich ręce, a w księgarni przejdą obok niej z wymalowanym na twarzy soczystym obrzydzeniem. Wystarczy im, że rzucą okiem na tytuł na okładce.”[fragment książki]
Kardynał Kazimierz Świątek (1914-2011) należał do pokolenia chrześcijan żyjącego pod panowaniem reżimu totalitarnego. Pokolenia, które miało być zniszczone i zapomniane. Jezus Chrystus, który umarł i zmartwychwstał, spowodował, że tak się nie stało, i mężny kardynał przez wiele lat posługiwał na Białorusi już po upadku komunizmu. Teraz trzeba zadbać o to, aby pamięć o jego życiu, a także świadectwo, które złożył Jezusowi Chrystusowi a w Nim najgłębszym pragnieniom ludzkiego serca nie zostało zapomniane. Temu służy ta książka.
Lem jakiego nie znamyW jakich sytuacjach Stanisław Lem używał słów "kapeluch" i "drumla"?Którą płytę Beatlesów lubił najbardziej?Na czym według wielkiego pisarza polegało "czytanie diagonalne"?Jaki był jego pierwszy samochód?Tomasz Lem w Awanturach na tle powszechnego ciążenia wspomina swego ojca. Dzięki licznym anegdotom i barwnie odmalowanym scenom z życia codziennego możemy na wybitnego pisarza spojrzeć w zupełnie nowy sposób. Stanisław Lem jawi się w tej książce nie tylko jako autor światowych bestsellerów, ale także jako zapalony narciarz, domorosły mechanik i konstruktor elektrycznych silników, niesforny łasuch, chowający za meblami papierki po cukierkach, a przede wszystkim jako ojciec.Tomasz Lem osiągnął rzecz niezwykłą - unikając patosu stworzył w Awanturach bardzo szczery obraz więzi łączących go z ojcem. Nie brakuje tu wzruszających historii, ale jednocześnie nie są to historie wyłącznie sentymentalne. Tomasz Lem potrafi na swojego ojca spojrzeć także krytycznym okiem. Mimochodem, na marginesie snutych wspomnień, udało się przywołać klimat lat 70-tych i 80-tych, lat, które nie były łatwe, ale dla wielu pozostaną w pamięci jako lata cudownego dzieciństwa.Na kartach książki przewijają się znakomite postaci życia kulturalnego, . Sławomir Mrożek, Jan Józef Szczepański i prof. Jan Błoński. Pojawia się również bestsellerowy pisarz Jonathan Carroll. W Awanturach opublikowane po raz pierwszy zostaną także archiwalne limeryki Stanisława Lema oraz nieznane wcześniej wakacyjne zapiski matki autora - Barbary Lem.
Cud nie jest nagrodą za bycie doskonałą. To naturalny efekt otwarcia się na magię życia - nawet wtedy, gdy czujesz największą bezradność.Czy cud musi być spektakularnym zjawiskiem, które przeczy prawom fizyki? A może jego najgłębsza istota kryje się w subtelnym przesunięciu Twojej percepcji? Ta książka to niezwykłe spotkanie czternastu kobiet, które odważyły się obnażyć swoją wrażliwość, by opowiedzieć o odzyskiwaniu wiary w to, co większe od nas. Znajdziesz tu historie o odnajdywaniu siły - by odejść, odwagi - by wybaczyć i spokoju w samym środku życiowej burzy.To podróż przez 14 rozdziałów Krzysztofa Jankowskiego o ludzkim postrzeganiu, wzbogacona o praktyczne ćwiczenia, inwokacje i pytania, które pomogą Ci dostrzec cuda w Twojej własnej codzienności. Zdejmij filtry sceptycyzmu i naucz się przyjmować dobro jako Twoje naturalne prawo. Wszechświat zawsze odpowiada na wołanie serca.Czy jesteś gotowa, by usłyszeć tę odpowiedź?Ta książka to niezwykły splot nauki, psychologii i głębokiej duchowości, podany w formie, która nie tylko inspiruje, ale daje konkretne narzędzia do zmiany Twojego życia.Krzysztof Jankowski przeprowadzi Cię przez 14 merytorycznych rozdziałów, które rzucają nowe światło na mechanizmy rządzące naszą rzeczywistością.Oto co sprawia, że ta publikacja jest wyjątkowa:Wiedza, która spotyka się z doświadczeniemStruktura książki opiera się na fascynującym dialogu. Z jednej strony otrzymujesz solidną dawkę wiedzy teoretycznej (od neuroplastyczności mózgu po fizykę kwantową),a z drugiej - prawdziwe świadectwa cudów, które wydarzyły się w życiu czternastu kobiet.Czego nauczysz się z rozdziałów Krzysztofa Jankowskiego?Autor tłumaczy zjawiska, które często uznajemy za przypadkowe, nadając im ramy logiczne i naukowe:Synchroniczność i Boska Matryca: Dowiesz się, jak Twoje wnętrze rezonuje ze światem zewnętrznym.Biologia wiary: Poznasz moc układu siatkowatego (RAS) w Twoim mózgu oraz to, jak efekt placebo i neuroplastyczność pozwalają dosłownie "przeprogramować" Twoje życie.Filozofia kwantowa w praktyce: Zrozumiesz, czym jest przestrzeń wariantów, efekt obserwatora oraz prawo założenia.Intuicja i flow: Nauczysz się korzystać z wewnętrznego GPS-a i puszczać kontrolę, by płynąć z prądem życia, a nie pod prąd.O czym opowiadają historie kobiet?Pomiędzy rozdziałami teoretycznymi odnajdziesz autentyczne, intymne opowieści o momentach zwrotnych. To żywe dowody na to, że teoria działa w praktyce. Przeczytasz o:Odzyskiwaniu sprawczości w miłości i relacjach,Cudzie macierzyństwa i odnajdywaniu sensu w codzienności,Odważnym wychodzeniu z roli "grzecznej dziewczynki" ku wolności i własnym zasadom,Doświadczeniach granicznych, które zmieniają postrzeganie czasu i materii,Sile wybaczenia sobie i innym, która otwiera drzwi do nowej rzeczywistości.Więcej niż książka - to proces transformacjiDzięki zawartym w niej ćwiczeniom, inwokacjom i pytaniom coachingowym, stajesz się aktywną uczestniczką tej podróży. Książka uczy, jak zdjąć filtr sceptycyzmu i zacząć dostrzegać "magiczne drzwi" tam, gdzie wcześniej widziałaś tylko ścianę.Dla kogo jest ta książka? Dla każdej kobiety, która czuje, że w życiu musi być "coś więcej". Dla tych z nas, które potrzebują logicznego wyjaśnienia dla przeczuć swojego serca i dla każdego, kto jest gotowy, by uwierzyć, że cuda nie są zarezerwowane dla wybranych - są naturalnym prawem każdego, kto odważy się na nie otworzyć.Czy jesteś gotowa, by Twoja historia stała się kolejnym rozdziałem w wielkiej księdze synchroniczności?STRON 358, złocone napisy.
Według legendy Bieszczady wzięły swoją nazwę od Biesów i Czadów duchów i demonów, które od wieków zamieszkiwały dzikie, niedostępne góry. To właśnie tam zaczyna się opowieść o fascynacji górami, wolnością i przekraczaniem własnych granic. Bies i Czady, czyli Bieszczady 19 lat temu to pełna emocji podróż przez górskie szlaki, w których Autor dzieli się wspomnieniami, pachnącymi deszczem na szlaku, schroniskiem po zmroku i nieustanną potrzebą wędrowania.To książka dla tych, którzy wiedzą, dlaczego idzie się w góry. I dla tych, którzy dopiero chcą to odkryć. George Leigh Mallory, jeden z najsłynniejszych alpinistów XX wieku, który ponad sto lat temu próbował zdobyć a być może zdobył, do dziś nie zostało to ustalone Mount Everest, na pytanie, dlaczego idzie się w góry, odpowiedział: Because it's there" (Bo są"). Ta odpowiedź, choć bardzo lapidarna, wydaje się najwłaściwsza. Nie trzeba szukać innej odpowiedzi. Dobrze, że góry są, dobrze, że możemy w nie iść i że pozwalają doświadczać siebie na niemal nieskończenie wiele sposobów. To wydaje się być w nich najpiękniejsze i najwartościowsze. Tatry, Bieszczady, Beskidy, Sudety, Dolomity czy wreszcie Himalaje. Fragmenty Głównego Szlaku Beskidzkiego i Korona Gór Polski. Byłem tam - na szlakach, na szczytach, na via ferratach, na trekkingu i na wspinaczce, i w książce, którą trzymacie w ręku, dzielę się z Wami moim odkrywaniem gór, które poznałem jako pierwsze Bieszczad i Tatr. Jeśli uda mi się sprawić, że dzięki tym opowiadaniom chociaż na chwilę przeniesiecie się w góry i poczujecie się jak na szlaku - będzie to dla mnie największą satysfakcją.
Publikacja, zawierająca 264 listy prymasa Stefana Wyszyńskiego i kard. Władysława Rubina, jest cennym źródłem historycznym dla badaczy dziejów emigracji polskiej i jej duszpasterstwa oraz biografii obu hierarchów. Treść korespondencji świadczy o ich wielkim wzajemnym zaufaniu. Prymas widział w kard. Rubinie swojego ambasadora na świecie, a kardynał odwzajemniał to lojalnością i wielkim oddaniem w realizowaniu powierzonego mu zadania.
Jacek Czaputowicz - działacz opozycji antykomunistycznej, jeden z twórców Niezależnego Zrzeszenia Studentów i liderów Ruchu "Wolność i Pokój" - w rozmowie Piotrem Śmiłowiczem wspomina wydarzenia polityczne lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, których był świadkiem i uczestnikiem. Przedstawia własny punkt widzenia, niekiedy odbiegający od powszechnie panujących poglądów, ale w odniesieniu do informacji zawartych w dokumentach archiwalnych z zasobu Instytutu Pamięci Narodowej, co pozwala na pełniejsze zrozumienie uwarunkowań naszej najnowszej historii.Książka dotyczy takich tematów, jak działalność opozycyjna przed sierpniem 1980 r., NZS, internowanie i stan wojenny, WiP, kontakty z zachodnimi ruchami pokojowymi oraz wydarzeń przełomu lat 1988-1989.
SIERPIEŃ 1998, sala gimnastyczna podmiejskiego liceum w Los Angeles. Szesnastoletni Jeff Weiss wślizguje się na plan teledysku, na którym dziewczyna z warkoczami śpiewa "Baby One More Time". Trzy miesiące pózniej zna ją już każdy, a Weiss czuje, że stał się świadkiem czegoś pokoleniowego.DWADZIEŚCIA LAT PÓŹNIEJ Weiss - juz jako dziennikarz "Los Angeles Times", "GQ" i "Pitchforka" - próbuje opisać, kim była Britney Spears, zanim przeżuła ją Ameryka."CZEKAJĄC NA BRITNEY SPEARS" to nie biografia. Raczej portret pokolenia, które dorastało razem z księżniczką popu, MTV i obserwowało rodzącą się popkulturę oraz ekspansję kolorowych gazet.WEISS OPOWIADA O SOBIE, o pełnych narkotyków klubach Los Angeles, o redakcjach tabloidów, w których pisał, a potem - znowu o sobie.ŚLEDZI BRITNEY Z BLISKA przez dwadzieścia lat: jako przypadkowy widz w szkole, jako fan, jako paparazzo na zlecenie, jako reporter kolorowego magazynu przyczajony w krzakach. Patrzył też na policyjny konwój i karetkę zabierającą artystkę. Dziś wraca jako pisarz, by przeanalizować fenomen Britney i podsumować koszty własnych wyborów zawodowych.TO OPOWIEŚĆ O SŁAWIE nie z perspektywy osoby sławnej, ale tych, którzy ją sławną uczynili, a potem zniszczyli jej życie. Reportaż o tym, co się dzieje z dziewczyną, kiedy świat patrzy na nią zbyt długo, oraz o tym, co się dzieje z tymi, którzy patrzą. Jest w tej barwnej historii kropla goryczy - że byż może każdy z nas miał w sukcesie i tragedii Britney Spears swój udział.
Sięgając do pokładów swej fotograficznej pamięci Autor buduje bez nostalgicznej ckliwości prozopograficzny portret zbiorowy Czortkowa, ludzi, miejsc i świata bezpowrotnie utraconego, Atlantydy zalanej przez dziejowy potop. Nadaje tej jak sam pisze kresowej dziurze barwę, smak i zapach. Małą anegdotą opowiada o wielkich sprawach, o wspólnym życiu czortkowskich Polaków, Żydów i Ukraińców. bo anegdota daje niekiedy większą wiedzę niż długi artykuł o np. przysłowiowej galicyjskiej biedzie i zacofaniu. Powołanie wiejskiego rekruta do wojska niebotycznie zwiększa jego status w jego własnych oczach, bo oto on, na co dzień chodzący boso, teraz dumnie paraduje w wyglancowanych żołnierskich butachSpostrzeżenia nastolatka siłą rzeczy nie były jeszcze skażone żadnym szaleństwem XX wieku, czy to powszechną wówczas pośród międzywojennej akademickiej młodzieży ideologią endecji czy przeciwnie, ideologią marksistowską.Pamiętnik kończy się beztroskim akordem Autor jako ułan kawalerzysta w dzień Wojska Polskiego 15 sierpnia 1939 r. wygrywa gonitwę na zawodach jeździeckich w Trembowli. Patriotyczne święto, owacje towarzystwa, lśniące konie, szable, lampasy były już tylko zabawą na Titanicu, którego pasażerowie jeszcze nawet nie wiedzą, że zaraz najadą na górę lodową.
Każdemu - nieważne, w jakim jest wieku i co przeżył, czy jest z małej wioski, czy z metropolii - może się coś udać. Życie potrafi zaskakiwać w najbardziej fantastyczny sposóbDużo myślałem, co ewentualnie napisać w tym opisie biograficznym, ale nic nie przychodzi mi do głowy. Jedyne, co mogę powiedzieć, to że zwiedziłem kawał świata i jeszcze mi za to płacili. Myślę, że niewielu ma takie szczęście. Natomiast ta książka jest ukoronowaniem wszystkich tych wyjazdów. Już nie zamierzam więcej wyjeżdżać no chyba że do Gujany.
JERZY RUDNICKI pseud. Druciarz (11.07.1931-12.02.1988) - polski alpinista i taternik, były prezes Klubu wysokogórskiego w Katowicach, instruktor i kierownik obozów taternickich, z zawodu inżynier mechanik pracujący w Hucie Łaziska w Łaziskach Górnych.
Okres największej aktywności taternickiej Rudnickiego przypadł na lata 1950-1965. W Tatrach odkrywał nowe drogi taternickie (np. na wschodniej ścianie Młynarczyka w 1960 r.), współuczestniczył w pierwszych zimowych przejściach najtrudniejszych tatrzańskich dróg (m.in. Jaworowe Turnie, Wielka Teriańska Turnia Grani Hrubego). W 1956 r. jako pierwszy Polak wszedł na Elbrus. Wspinał się również w Alpach. Latem 1958 r. podczas pobytu w Alpach Delfinackich przeszedł nadzwyczaj trudną południową ścianę La Meije oraz południową ścianę Aiguille Dibona (obie z Jackiem Machem), a także wszedł granią Coste Rouge na Ailefroide Occidentale (3953 m n.p.m.), najwyższy punkt Ailefroide (z J. Machem, Maciejem Bernadtem i Krzysztofem Filasiewiczem.
Jerzy Rudnicki przeszedł do historii polskiego taternictwa również dlatego, że był bohaterem wielu nieprawdopodobnych opowieści i wspomnień. Cechował go indywidualizm i specyficzny tryb życia. Sprzęt turystyczny, ubranie, zdezelowany motocykl a nawet własną sztuczną szczękę naprawiał drutem - co dało początek jego przezwisku. Nie stronił od alkoholu, nie dbał o konwenanse i higienę, żył według własnych zasad i reguł.
Marta Osińska wnuczka więźniów KL Auschwitz-Birkenau Jadwigi i Tadeusza Osińskich. Z potrzeby serca i pamięci podjęła się odkrycia historii dziadków - tych, którzy milczeli o swoim cierpieniu. Jej osobista podróż od żałoby po ojcu do odnalezienia rodzinnych korzeni stała się świadectwem miłości, odwagi i duchowego dziedziczenia."Niewypowiedziane" to książka nie tylko o przeszłości, ale także o miłości, intuicji i sile kobiet, o tym, jak pamięć potrafi uzdrowić pokolenia.
Dziękuję, że opisałeś to szalone życie tej niezwykłej grupy szaleńców – bo jakże inaczej określić waszą grupę rewiarzy i kaskaderów konnych w tamtych, ciągle jakże siermiężnych czasach?Wiem, co mówię, bo przecież byłam blisko was, bo od was się uczyłam, bo byłam z wami na planie filmu Chan Asparuch, bo dzięki temu, czego się od was nauczyłam, dostałam dużą rolę w amerykańskim filmie Hanna’s War, w którym robiłam również najcięższą kaskaderkę konną.Dorota Stalińska – aktorkaTo opowieść o determinacji w realizacji marzeń. Bardzo osobista, oparta na przeżyciach młodego człowieka, który z prowincjonalnego środowiska robi skok w nieznany, tajemniczy świat doznań i przeżyć. Opowieść o rodzeniu się nowej formy widowiska konnego, opartego na elementach kaskaderskich, cyrkowych i westernowych.Ze swojego krótkiego epizodu w tym przedsięwzięciu wiem, jak trudno było z tej zbieraniny urodzonych awanturników stworzyć zespół ludzi odpowiedzialnych za siebie i kolegów. Pamiętam przyjazd i pierwsze dni autora w Julinku. Wyróżniał się obyciem z końmi, odpowiedzialnością i umiejętnościami jazdy konnej. Jego opowieść ukazuje czytelnikowi ten świat przygód, romantycznych emocji i elementów kaskaderki filmowej, często ryzykownych.Rodzenie się Rewii Konnej, przy braku wzorów, było wyzwaniem heroicznym, ale zakończyło się sukcesem, czego dowodem są występy w kraju i za granicą.Bogusław Lustyk – plakacistaBez strachu przed porażką, z wiarą w piękno swoich marzeń oraz z mocą potrzebną do ich spełnienia autor książki, Leszek z Sierakowa nad Wartą, podążył za pasją. Młodzieńcze marzenia stały się jego rzeczywistością i to jest najpiękniejszy przekaz tej książki.Grażyna Polkowska – artystka Polskiej Rewii Konnej
Historia krakowskiego getta opowiedziana przez polskiego aptekarza. Tadeusz Pankiewicz z okien swojej apteki, znajdującej się w sercu krakowskiego getta, widział rozgrywającą się tragedię. Zagłada Żydów pochłonęła życie jego przyjaciół i sąsiadów. Spisując wiernie dzieje getta, udało mu się uratować ich przed zapomnieniem. Apteka „Pod Orłem” była jedyną, która funkcjonowała w utworzonym w 1941 roku getcie, a Pankiewicz był jedynym Polakiem z prawem stałego przebywania w nim. W tym miejscu nie tylko sprzedawano leki – szybko zaczęło ono pełnić rolę azylu i punktu kontaktowego dwu światów: zamkniętej w getcie społeczności żydowskiej i ludzi poza jego murami, cieszących się okupacyjną, ale jednak swobodą. Tu można było przeczytać ostatnie wiadomości z frontu, zapoznać się z treścią prasy podziemnej, a nawet znaleźć schronienie podczas nocnych aresztowań. Tu również zostawiano listy i paczki dla osób mieszkających po stronie aryjskiej, jak również odbierano od nich wiadomości i przesyłki. Książkę Tadeusza Pankiewicza, bezcenne i wzruszające świadectwo tamtych dni, opublikowano po raz pierwszy w 1947 roku. Nieliczni mieszkańcy getta, którzy zdołali przeżyć opisywany przez aptekarza okrutny czas wojny, zachowali do dziś we wdzięcznej pamięci aptekę „Pod Orłem” i jej właściciela.
Ten dziennik ma duszę. Duszę ukrytą w miniaturach poezji, cudach i sentencjach.Niech będzie dla Ciebie inspiracją, przystankiem w codziennym biegu, cichym towarzyszem, który przypomina, że każda chwila ma sens.Znajdziesz tu miejsce na swoje pragnienia, cele i wyjątkowe momenty życia.To nie jest dziennik na jeden rok - to dziennik na lata. Wracając do tych samych dni, odkryjesz, jak wielką moc mają marzenia i dobre myśli.Powstał z potrzeby serca.Dla Ciebie.Dla codzienności, która również jest poezją.Joanna Omylak
Wnuczka, córka i siostra Kossaków. Młodsza siostra Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, kuzynka Zofii Kossak i ciotka Simony Kossak – należała do jednej z najbardziej znanych artystycznych rodzin w Polsce. Choć nazwisko zobowiązywało do powagi, ona wybrała humor, ironię i satyrę. Zamiast patosu – śmiech. Zamiast dystansu – błyskotliwy, często złośliwy dowcip. Jaka była naprawdę, gdy gasły światła salonów i literackich spotkań? Co ją cieszyło, co drażniło? Kogo darzyła sympatią, kogo unikała? Dlaczego zerwała relacje z jedyną córką? Odpowiedzi przynosi książka – wybór wspomnień zgromadzonych przez biografów pisarki – Gracjanę Miller-Zielińską i Rafała Podrazę. Magdalenę Samozwaniec wspominają wybitne postacie świata literatury, kultury czy sztuki, m.in.: Jarosław Iwaszkiewicz, Kazimiera Iłłakowiczówna, Kornel Makuszyński, Karol Estreicher, Maja Berezowska, Andrzej Łapicki, Danuta Szaflarska. Głos zabiera rodzina pisarki m.in.: bratanica Gloria Kossak, siostry stryjeczne Zofia Kossak i Anna Kruczkiewicz, siostrzenice drugiego męża – Teresa Podraza i Małgorzata Darowska-Pulit.
Po raz pierwszy w Polsce publikowane wspomnienia komandora Eugeniusza Pławskiego - jednego z najwybitniejszych oficerów PMW. Wspomnienia Żeńki to nie tylko opowieść człowieka, który był świadkiem historii. On ją po prostu współtworzył! Zarówno podczas zaślubin Polski z morzem (gen. Haller), jak i podczas tworzenia zrębów Polskiej Marynarki Wojennej, czy też pościgu za Bismarckiem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?