Prezentowane egzemplarze mogą posiadać pewne uszkodzenia, takie jak porysowane lub nieco uszkodzone okładki, zagięcia, zżółknięcia, zbite narożniki itp.
KAŻDY DAŁBY SIĘ ZABIĆ, BY DOŁĄCZYĆ... do kolektywu klubów dla celebrytów rozsianych po całym świecie, w których bogaci i sławni mogą ostro imprezować, a następnie odpoczywać w pięciogwiazdkowych apartamentach, z dala od wścibskich oczu fanów i mediów. Najbardziej spektakularnym z nich jest Island Home – pilnie strzeżony, ultraluksusowy kurort u wybrzeży Anglii. Każdy pragnie dostać zaproszenie na jego trzydniową imprezę inauguracyjną. Ale za kulisami przedsięwzięcia napięcie sięga zenitu: wymagający i kosztowny projekt doprowadził dyrektora generalnego i jego zespół do granic możliwości. Wszyscy mają coś do ukrycia – i to jeszcze zanim piękni ludzie z brzydkimi sekretami pojawią się na wyspie. W miarę jak sprawy stają się coraz bardziej zatrważające, a liczba martwych ciał rośnie, niektórzy członkowie Island Home zaczną żałować, że znaleźli się na liście gości. Dołącz do Klubu, jeśli kochasz thrillery i uniwersum Taylor Jenkins Reid. Nieodkładalna powieść trzymająca w napięciu do samego końca. MARTA BIJAN
Prezentowane egzemplarze mogą posiadać pewne uszkodzenia, takie jak porysowane lub nieco uszkodzone okładki, zagięcia, zżółknięcia, zbite narożniki itp.
Marianna upada na schodach i trafia do szpitala. Starsza pani nie tak planowała spędzić te święta… Stefania nie lubi Bożego Narodzenia, odkąd zmarł jej tata, dlatego kobieta przesypia większość świątecznego czasu. Krzysztof, zwany Makówą, mimo że prowadzi bujne życie towarzyskie, od lat spędza święta samotnie. Czy jeden telefon od notariusza może wszystko zmienić? Malwina, wypalona i zmęczona pracą w korporacji, najchętniej spędziłaby ten czas na bezludnej wyspie, z drinkiem w ręku. Jednak i do niej dzwoni tajemniczy notariusz. Jego telefon sprawia, że kobieta przyjeżdża do Anielina, choć niechętnie. Dachy miasteczka oprószone są pierwszym śniegiem, w oknach pizzerii u Romano migają ciepło światełka, a z cukierni Stefanii unosi się kuszący aromat wypieków. Wszędzie czuć atmosferę świątecznego oczekiwania. Czy Malwinie i Krzysztofowi uda się powrót do miejsca, o którym w rodzinach się nie mówiło? Jakie rodzinne tajemnice wyjdą na jaw po latach? Kto odnajdzie swoje miejsce na ziemi w Anielinie?„Święta w miasteczku Anielin” to otulona świąteczną atmosferą opowieść o otwieraniu drzwi do tajemnic z przeszłości i odkrywaniu sekretów miasteczka, nieznanego nawet z rodzinnych anegdot.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
A to Polska właśnie! - chciałoby się zakrzyknąć, może i bezradnie, lecz po lekturze tej absolutnie niebanalnej, intrygującej i cudownie niepoprawnej politycznie książki, ów okrzyk zabrzmi wyjątkowo. I choć Marcina Kołodziejczyka, nagradzanego twórcę ""Prymitywa"" czy ""Dysforii nikomu nie trzeba przedstawiać, t a k i e g o Kołodziejczyka jeszcze nie czytaliście!
Dlaczego Wioletta, ekspedientka ze stacji Orleniu, cieszy się po cichu z covidu-19?
Z czego tłumaczy się radny Wyczuć z miasta Chłam, skoro jest ubezczelniony jak trzeba - zgodnie z wymogiem czasów?
Jak współcześnie się o ludziach wyrażać, by nie urażać?
Na czym polega rozmowa balkonami?
Na jak długo wrócił z Anglii do kraju niejaki Zdybał, wierząc w wyjście z niewoli unijnej jako wzorzec i walkę o Polskę jako obowiązek?
To tylko kilka kwestii, które mogłyby wypełnić niejeden pasjonujący reportaż. Tyle tylko, że w ujęciu Kołodziejczyka nie są to reportaże, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni, ale sugestywne impresje, napisane w niepowtarzalnym stylu. Krótko mówiąc, to jest po prostu Literatura! Opowieści te przywodzą na myśl Białoszewskiego, Mrożka i niezapomnianego Wiecha. Docenią je również miłośnicy wielu innych mistrzów literackich, by wspomnieć jeszcze Brechta, Hrabala, a nawet Balzaka. Finezja językowa i wszechobecne ""ucho"" idą w parze z formą. Opowiadanie, relacja, komiks z obrazkami, rymowana piosenka... A wszystkie składają się na Coś między czarną komedią obyczajową, satyrą społeczną a horrorem ogólnym. To Coś - to panorama naszej rzeczywistości, w której wszystkim dostaje się po równo: nowobogackim, robiącym kasting na nianię i wykształciuchom, owijającym swe prawdy w górnolotne frazesy, religijnym i niedowiarkom, prawakom i lewakom, zakompleksionym i zachwyconym sobą.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Małe miasto o złej porze roku. Rdza. Zawiść. Chciwość. Wietrznie. Biało-czarno. Zero szacunku. Miasteczko zdziczałe, odcięte od świata. Rządzące się brakiem praw. Złowieszcze. Rozpolitykowane. Korodujące. Jak wór pełen rupieci z różnych epok. Jak stara i złośliwa maszyna zabawka dysząca tuż przed upadkiem. Podtrzymywana tylko naiwną ludzką nadzieją. Pewnej samotnej jesiennej nocy do miasteczka przyjeżdża człowiek, który ucieka przed samym sobą. Ma poważną misję, ale wolałby o niej zapomnieć. Jednak tego, co zobaczy w miasteczku, zapomnieć się nie da. Pierwszy w Polsce złowieszczy sriler psychologiczno-polityczny dziejący się w kieszonkowym środowisku. Nie mów, że ta książka nie jest dla ciebie, skoro jest o nas wszystkich. Przetrwać to jedno, ale co dalej? Wartało by przeczytać. Najnowsza powieść finalisty Nagrody Literackiej Nike za epopeję narodową Prymityw.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
W tej książce nie ma takiego scenariusza, który nie mógłby się zrealizować. Tajne służby większych i mniejszych mocarstw, zakonnice, żołnierze, oficerowie i generałowie wojsk, muzułmanie, celebryci, artyści – oni wszyscy są bohaterami nowej, szalonej powieści wybitnego prozaika Piotra Wojciechowskiego. W opowieści rozpiętej między fantasmagorycznymi krajami arabskimi, a równie fantasmagoryczną krainą z grubsza przypominającą Polskę, dzieją się rzeczy kompletnie absurdalne. I absurdalnie śmieszne! Świat krzykliwych, krótkotrwałych mód, religijnych aberracji i gospodarczych przekrętów – jednym słowem świat, który zwariował. Wojciechowski nie oszczędza modnych filmowców, zideologizowanych krytyków, uczestników wojskowych misji zagranicznych, obłudnych sióstr zakonnych czy ogarniętych manią popularności gwiazd. Dawno w literaturze polskiej nie było czegoś równie śmiesznego! Ta książka to gigantyczny żart ze współczesności, która miesza wszystko ze wszystkim, ale żart, w którym pobrzmiewają całkiem poważne i aktualne pytania: czy nie zatraciliśmy się już w szaleństwie? Czy nie przesadziliśmy już w walce wszystkiego ze wszystkim? Czy istnieje szansa, byśmy – podzieleni do granic możliwości – mogli się w którymś miejscu spotkać? Piotr Wojciechowski (ur. 1938 r.) – poeta, prozaik, reżyser filmowy, scenarzysta, krytyk filmowy, publicysta, rysownik. Jego debiut Kamienne pszczoły, a także druga książka, Czaszka w czaszce, stały się powieściami kultowymi. Laureat prestiżowych nagród literackich – Nagrody Kościelskich oraz Nagrody imienia Kornela Makuszyńskiego.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Żyjemy w kraju, gdzie państwem rządzi Kościół, a Kościół od dawna toczy gangrena.
Podobno żyjemy w świeckim kraju, w którym panuje rozdział religii i państwa. Joanna Podgórska w swojej książce miażdżąco demaskuje to stwierdzenie i udowadnia, że Polska jest świecka tylko w teorii. W polskich szkołach jest siedem razy więcej lekcji religii niż historii czy chemii. Można sądownie zmusić dziecko do przyjęcia komunii. Z pieniędzy podatników, które miały być przeznaczone np. na walkę ze smogiem, sfinansowano budowę obiektów sakralnych. O aferach pedofilskich i ingerencji w politykę nawet już nie trzeba wspominać. Krzyż, który miał być symbolem miłosierdzia, już dawno spróchniał i nie ma nic wspólnego z istotą chrześcijaństwa. Stał się raczej złym widmem ucisku.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Dopełnienie książki Odzyskać czas. Szczere, życiowe i uwalniające historie.
Ta książka wyrosła z błędów i potyczek, które pomimo posiadanej wiedzy i doświadczenia, wciąż nam się przytrafiają. Ale kiedy spróbujemy je zrozumieć, wtedy dopiero poczujemy uwalniającą moc panowania nad własnym życiem. A przynajmniej brak przymusu walczenia z nim.
Uniwersalne złote rady nie istnieją otoczenie, środowisko, przekonania, sytuacja życiowa, wiek, przeżycia i indywidualny charakter mają ogromny wpływ na trudności w organizowaniu codzienności. I choć nie da się uciec przed własnym życiem, to można uwolnić się od stereotypów na temat tego, co musimy, co powinniśmy, a czego nam nie wolno. Pochłaniamy kolejne poradniki z rzekomo sprawdzonymi wskazówkami, jak osiągnąć sukces, zdobyć pracę marzeń i zorganizować życie tak, by wszystko chodziło jak w zegarku, a jednak ciągle coś nie działa. Zamiast satysfakcji pojawia się tylko frustracja.
Pora obalić dyktaturę czasu i uwolnić się od krępujących stereotypów. Spójrzmy na siebie z empatią, uważnością, otwartością i bez oceny, aby wreszcie móc robić co się chce, co się lubi i jak nam się podoba.
Prezentowane egzemplarze mogą posiadać pewne uszkodzenia, takie jak porysowane lub nieco uszkodzone okładki, zagięcia, zżółknięcia, zbite narożniki itp.
To Ty masz kontrolować swój czas, a nie on ciebie.
Dobre rady są naprawdę dobre, gdy są sprawdzone na własnej skórze. Bożena Kowalkowska od lat uczy freelancerów, etatowców i pracujących rodziców, jak dobrze planować, żeby mieć więcej czasu dla siebie, swoich bliskich i na swoje pasje. Temat zna od podszewki, bo jako koordynatorka różnych projektów i mama dwójki dzieci nieraz mierzyła się z kryzysem czasowym i musiała opanować temat organizacji życia zawodowego i domowego.
Książka, którą trzymasz w ręku nie jest klasycznym poradnikiem. To bardzo osobista, ale też praktyczna opowieść o głębokiej zmianie, która pozwoliła młodej kobiecie odzyskać nie tylko czas, ale też sprawczość i kontrolę nad własnym życiem.
Dzięki tej książce nauczysz się jak ustalać priorytety i cele, jak stworzyć koszyk zadań i odchudzić listę obowiązków oraz jak zmienić złe nawyki w dobre. Już nigdy nie ogarnie Cię chaos i związany z tym stres. Raz na zawsze ustalisz swój zawodowy, osobisty i rodzinny kalendarz, poznasz podstawowe zasady organizacji czasu, a na czele tej listy znajdziesz tę najważniejszą przyjemność. Bo żeby być szczęśliwym człowiekiem i móc doświadczać radości, trzeba mieć na to czas. Uwierz w moc praktycznych działań i prostych rozwiązań. Poznaj metodę małych kroków, drobnych impulsów lub inspiracji, które mogą dać początek całej lawinie fundamentalnych zmian.
Jeśli dzięki przeczytaniu tej książki znajdziesz w sobie chęć do wprowadzenia choćby jednej małej zmiany, to znaczy, że już odniosłeś sukces.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Poznajcie Lucję Słotką, profesjonalną Home Disaster Manager, która brawurowo rozwiązuje zagadki kryminalne!
Duet Marta Guzowska i Leszek Talko przygotował dla was lekkie, pełne humoru przygody Lucji, błyskotliwej detektywki.
Ten literacki serial kryminalny pierwotnie ukazał się w 6 comiesięcznych odcinkach dostępnych na wielkalitera.pl:
1. Mężczyzna, który zjadł orzeszki
2. Milioner, który napisał testamenty
3. Kobieta, która kochała legwana
4. Wróżka, która widziała za dużo
5. Pisarz, który bał się upiorów
6. Influencerka, która spadła ze schodów
Audiobooki czyta Agnieszka Dygant.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Nowa powieść autorki bestsellerowych książek „Rok na Majorce” i „Powrót na Majorkę” W Warszawie lat 90 krzyżują się drogi trojga młodych ludzi. Iza od małego obiecywała sobie, że wyrwie się z Białegostoku, nie będzie harowała na parówkową i swetry z lumpeksu, ale zostanie kimś. Anita od zawsze miała wszystko, a czego nie miała, potrafiła zdobyć. Tomek wraca do Warszawy po kilku latach spędzonych we Włoszech, żyje ponad stan utrzymując kolejnych kochanków i zatracając się w nocnym klubowym życiu. Z ich przypadkowego spotkania wywiązuje się trwająca ponad dwadzieścia lat przyjaźń. Szalone imprezy, błahe problemy, powierzchowne rozmowy, życie bez planu wydają się trwać wiecznie. Ale pewnego dnia różowa beztroska się kończy. Ta opowieść jest jak pralinka z cierpkim nadzieniem. Szybko i przyjemnie rozpływa się w ustach, ale czuć w niej nutę goryczy prawdziwego życia.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Autorka bloga i bestsellera MATKA SIEDZI Z TYŁU
- królowa gaf, ciętych ripost i życiowych katastrof -
zabiera nas w podróż życia albo raczej nie do przeżycia!
Joanna - kierowniczka produkcji filmowej - jest już zmęczona życiowym szpagatem między pracą, czyli wieczną gonitwą, a wysysającą ostatnią kroplę krwi kochaną rodzinką. Kto nie był w szarych odmętach rodzicielstwa, a mimo wszystko próbował wyjść z tego z twarzą, niech pierwszy wystąpiPewnego "wesołego" wieczoru Joanna wraz z szalonymi przyjaciółkami wpadają na pomysł babskiego wyjazdu do luksusowego spa w Budapeszcie. Postanawiają kompletnie wyłączyć się z rozpędzonego życia i żeby było jeszcze bardziej ekstremalnie, nie zabierają ze sobą telefonów. Choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Joanna nie powinna tam jechać, to po krótkich życiowych turbulencjach siedzi z dziewczynami w samolocie, ćwicząc węgierskie słówka.Przyjaciółki na chwilę zapomniały, że ich drugie imię to tragikomedia, ale widok, który zobaczyły na lotnisku, szybko podziałał jak kubeł zimnej wody. A to dopiero początek...
Książka, która kipi od ciętego humoru i absurdalnych zwrotów akcji. Nie chce naprawiać świata, ale na pewno uczyni go bardziej zabawnym. Autorka nie przebiera w słowach - raz obśmieje, raz ochrzani, raz przytuli. Jak to bywa w życiu, również Waszym.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Mam wątpliwość i jestem pewna tylko tego.
Oto ona, Radomska, kobieta przeciętnie nieprzeciętna. Zaskakująco błyskotliwa, choć czasem nadrabia bezczelnością. Szydera i kpina to jej drugie imię. Mimo że nie może rzeczywistości napluć w twarz, to przynajmniej sprzeda jej kopniaka. Bywa to męczące, a kondycji do walki z życiem wyrobić się nie da, więc regularnie zwija się w kłębek i czeka aż znów zachce jej się żyć.
Zabiera nas w podróż po życiowych przystankach, w którą wyruszamy z plecakiem pełnym cudzych przekonań i oczekiwań. Opowiada, jak zweryfikowała je rzeczywistość i z czego przyszło jej śmiać się w głos, choć często przez łzy. To zapis z dziennika pokładowego kogoś, kto bardzo się zdziwił, ale w przeżywaniu obowiązkowych punktów życiorysu po swojemu odnalazł masę frajdy. Radomska obnaża hipokryzję, dostrzega niezauważalne, czwarty raz wypłukuje zapomniane w pralce pranie i dzieli się tym, co rośnie w niej jak pleśń w kubku po kawie wątpliwościami. W zalewie lukrowanych obrazów i treści przypomina, że paleta kolorów jest dużo szersza i ciekawsza, a szary to też kolor. I jedyny skuteczny filtr to perspektywa dystansu i przymrużenie, nawet zezowatego oka. Idealnie nie jest. Ale jest dobrze.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Światowy bestseller o dramatycznych losach Holenderki żydowskiego pochodzenia, która przeżyła Ravensbrck
Selma van de Perre miała siedemnaście lat, kiedy wybuchła druga wojna światowa. Do tego czasu bycie Żydem w Holandii nie miało żadnego znaczenia. Ale w 1941 roku ten prosty fakt stał się sprawą życia lub śmierci. Kilkakrotnie Selma uniknęła pojmania przez nazistów. Następnie w akcie buntu wstąpiła do ruchu oporu, używając pseudonimu Margareta van der Kuit. Przez dwa lata Marga ryzykowała wszystko. Używając fałszywego dowodu tożsamości i podając się za Aryjkę, podróżowała po całym kraju. Dostarczała biuletyny, wymieniała się informacjami, dbała o morale robiąc, jak później wyjaśniła, co trzeba zrobić. W lipcu 1944 r. skończyło się jej szczęście. Została przetransportowana do obozu koncentracyjnego dla kobiet w Ravensbrck jako więźniarka polityczna. W przeciwieństwie do swoich rodziców i siostry którzy, jak się później dowiedziała, zginęli winnych obozach przeżyła, używając swojego pseudonimu i udając kogoś innego. Dopiero po zakończeniu wojny pozwolono jej odzyskać tożsamość i odważyła się raz jeszcze powiedzieć: Mam na imię Selma.
Teraz, mając dziewięćdziesiąt osiem lat, Selma opowiada swoją historię własnymi słowami.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Kontynuacja Samotności w Sieci, książki-fenomenu.
Główni bohaterowie Końca samotności to nowe pokolenie. Kuba i Nadia również poznali się dzięki Internetowi, ale w klasztorze. Ich związek jest całkowitym przeciwieństwem chłodnej relacji łączącej rodziców Kuby.
Wszystkie postaci nieoczekiwanie połączy jedna książka, a historia Nadii i Jakuba nabierze niespodziewanego, wręcz kryminalnego tempa.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Artur Andrus rusza w trasę z Alicją Majewską i Włodzimierzem Korczem. Wybierz się razem z nimi! Artur Andrus wyrusza w trasę koncertową z legendarnym artystycznym duetem – Alicją Majewską i Włodzimierzem Korczem. Słuchamy wielkich przebojów: Być kobietą, Odkryjemy miłość nieznaną, Jeszcze się tam żagiel bieli czy uwielbianej przez fanów serialu 07 zgłoś się piosenki Przed nocą i mgłą. Ta opowieść odkrywa przed nami niezwykłą, ciepłą, przyjacielską i pełną humoru relację tej pary artystów. Z właściwym sobie dowcipem, językową elegancją i brawurą prowadzi nas przez ich artystyczne i życiowe drogi. Drugiej takiej książki nie ma i długo nie będzie! Wiem z doświadczenia: konferansjer czasem nie tylko zapowie, lecz także przepowie. Wydaje się, że coś palnął, że może to nawet głupie. A potem się okazuje, że miał rację. Za dowód profetycznych zdolności prowadzących niech posłużą autentyczne zapowiedzi występów bohaterów tej książki. Dwóch konferansjerów na dwóch różnych koncertach. Jeden zakończył słowami: „To nie żaden pic! To Alicja Majewska!”, drugi: „A teraz będzie z grubej rury! Alicja Majewska i Włodzimierz Korcz!”. Obaj mieli rację. Artur Andrus
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Tragikomiczny portret współczesnej singielki Klary, wciąż szukającej szczęścia. Czego Klara nie ma? Męża, dzieci i ustabilizowanego życia. A co ma? 39 lat, żonatego kochanka, kredyt hipoteczny, czarnego kota, ukochaną przyjaciółkę Wronkę, wiecznie zrzędzącą matkę, zwyczaj topienia smutków w alkoholu, wiarę w moc xanaxu i cięty język. Klara kocha i nienawidzi. Płacze i się śmieje. Pragnie umrzeć i rozpaczliwie chce żyć.
Z pozoru zabawny pastisz życiowych seriali i powieści, a tak naprawdę bolesna prawda o braku porozumienia między ludźmi i naszych obyczajach. Czarny humor, pieprzny język, prawdziwe emocje.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Mery Spolsky zwykle pisze teksty, zamienia je w piosenki i prowokuje… głównie do myślenia. Tym razem jednak forma piosenek okazała się dla niej za ciasna i jedna z najoryginalniejszych artystek i tekściarek na polskiej scenie muzycznej postanowiła sięgnąć po formę książki. Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj to niepokorny debiut literacki Mery Spolsky, który na długo zapadnie Wam w pamięć. Przygotujcie się na nieposkromioną zabawę słowami i dzikie fikołki z wyobraźnią. Marysia jest dwudziestokilkulatką i właśnie układa sobie życie. A raczej: porządkuje chaos w głowie. Narratorka zabiera nas na kolejne randki, poznajemy jej punkt widzenia na sprawy damsko-męskie. Podglądamy podstarzałą kobietę w barze, która ewidentnie szuka czegoś więcej niż jednonocnej przygody. Wspólnie zastanawiamy się, ile jeszcze czeka nas spokojnych dni wypełnionych filmami z Netflixa, pochłanianiem lodów i drapaniem zwierzaków po brzuchach. Wkurzamy się na absurdy codzienności, Instagram i zniekształcone życie zamknięte w kwadratach. Teksty, wbrew przekornemu tytułowi, kipią nieskrępowaną chęcią życia. Jak mówi sama Mery: – Chciałabym tą książką zainspirować Was do robienia rzeczy po swojemu i odczuwania szalonej radości z życia wbrew temu, co mówi tytuł. Na ogół jestem uśmiechniętą osobą i tę energię czuć w tych tekstach. Jednak bywają dni, kiedy nachodzą mnie czarne myśli, potrafię szybko w siebie zwątpić i wręcz w kapryśny sposób znienawidzić to, co mam. Ten stan nazywam w głowie „Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj”. […] Wydaje mi się, że każdy z nas przeżywa takie skrajności i dlatego może utożsamiać się z tym tytułem. Wtedy przychodzę na ratunek ze swoimi opowiadaniami i wierszami, w których rezonuje mimo wszystko przekonanie, że życie jest fajne! Pozwalam trochę zajrzeć w głąb mojej głowy, ale robię to po to, aby potem usłyszeć lub przeczytać: „Ej, Mery, ja też tak mam!”. Autorka pisze o chłopcach, których kiedyś kochała. Dziewczynach, które były jej przyjaciółkami. Rodzicach, którzy byli i są jeszcze kimś więcej. Oraz o tej najważniejszej relacji – z samą sobą, bo to przede wszystkim opowieści o świadomym wyznaczaniu własnych granic. O naginaniu zasad. W szerszej perspektywie to też arcyciekawy (auto)portret całego pokolenia współczesnych młodych kobiet.
Egzemplarze mogą posiadać drobne ślady magazynowania lub transportu, takie jak delikatne zarysowania okładki, niewielkie zagięcia, lekkie przebarwienia papieru czy minimalnie uszkodzone narożniki.
Czy miękkie narkotyki to ściema?
Co robić, gdy znajdziesz w plecaku dziecka jointa lub biały proszek?
Co to jestbad tripi dlaczego psychodeliki to zabawa dla dorosłych.
Kim są dzieciaki-mrówki i dlaczego kobiety ćpają leki na receptę?
Co to znaczy, że na Tinderze króluje chemseks?
Czy od jedzenia lub związku można się uzależnić?
Jak (wy)leczyć narkomana i co dzieje się za drzwiami Monaru?
Cała prawda o narkomanii non-fiction.
Narkotyki to odpowiedź na nasze czasy są szybkie, agresywne, sztuczne i powszechnie dostępne. Wystarczy zamówić dowolny towar w internecie, a kurier przywiezie paczkę do domu lub paczkomatu. Ostatecznie dilerzy nie wiedzą, co sprzedają, dzieciaki nie wiedzą, co ćpają, a lekarze nie wiedzą, jak ratować, gdy na SOR trafi pacjent pod wpływem nieznanych, toksycznych substancji. A rodzice i nauczyciele w ogóle nie wiedzą, co się dzieje.
Dziennikarka i psychoterapeutka uzależnień rozmawiają o tym, kim jest i co ćpa współczesny narkoman. Porzućmy stereotypy to od dawna nie jest dzieciak ze społecznego marginesu wąchający klej. Dziś pacjentami Monaru są także lekarze, dzieci prawników, prezesi największych korpo i wysoko funkcjonujące młode matki.Ale to nie narkotyki uzależniają! Stają się groźne, gdy trafią na podatny grunt emocjonalnych deficytów, niskiej samooceny i poczucia pustki.Dlatego jedni zaczynają i kończą przygodę z używkami na eksperymentach, a inni wpadają w wir, który ciągnie ich na samo dno, odbierając pracę, rodzinę, przyjaciół, zdrowie i rozum.
Prezentowane egzemplarze mogą posiadać pewne uszkodzenia, takie jak porysowane lub nieco uszkodzone okładki, zagięcia, zżółknięcia, zbite narożniki itp.
Agnieszka jest młodą mamą i żoną Huberta, który więcej czasu spędza u swojej mamusi (z piekła rodem) niż we własnym domu. Dlatego dziewczyna lubi oddawać się marzeniom, na przykład o romantycznej podróży do Paryża. Albo chociaż nad Bałtyk
Blanka, rozczarowana dotychczasowymi związkami i pracą w agencji reklamowej, ku rozpaczy swojej mamy wciąż jest singielką. Żyje chwilą i koncentruje się na sobie. Jednak od pewnego czasu ma wrażenie, że jeszcze ktoś skupia na niej uwagę, a wręcz ją śledzi
Celina z kolei na sam widok swojego męża czuje się staro. Po dwudziestu latach małżeństwa jest dla niego przezroczysta, a wybryki dorastającej córki są jak niekończący się refren nielubianej piosenki. Kobieta dochodzi do wniosku, że to ostatnia chwila, aby przerwać codzienną monotonię i dodać życiu odrobinę słodyczy.
***
Ścieżki życiowe Agnieszki, Blanki i Celiny łączą się w historię pełną emocji, humoru oraz muzyki, piosenek i tańca jak w najprawdziwszym musicalu. To opowieść o kobietach i dla kobiet, które wpadły w pułapkę rutyny i straciły nadzieję na odmianę losu. Jak się jednak okazuje, pomoc może nadejść w najmniej spodziewanym momencie i z najmniej oczekiwanej strony.
Prezentowane egzemplarze mogą posiadać pewne uszkodzenia, takie jak porysowane lub nieco uszkodzone okładki, zagięcia, zżółknięcia, zbite narożniki itp.
Gwiazdy w Powstaniu Warszawskim Mieczysław Fogg w otwartej trumnie zobaczył martwą dziewczynę w wieku 16–17 lat o ślicznej twarzy. Była ubrana w granatowy fartuch, ramię opinała biało-czerwona opaska. Młoda bohaterka powstania sprawiała wrażenie istoty pogrążonej w głębokim śnie. Nie mógł powstrzymać łez. Hance Brzezińskiej towarzyszył nieustanny lęk. Bała się o trzynastoletniego syna. Żeby tylko na wieść o tym, że matka walczy, nie próbował do niej dołączyć. I żeby nie zginął tak jak ci ośmiolatkowie, co to z butelkami na czołgi chodzili. Jan Ekier na chwilę tylko stracił rezon, gdy koło jego ucha świsnęła kula, najpewniej rykoszet. Sala wypełniona po brzegi żołnierzami chciała dalej słuchać Etiudy rewolucyjnej. Wokół trwał nieustanny ostrzał. Chopin dziwnie inaczej brzmi przy akompaniamencie wybuchów i drżeń szyb. Artyści ’44 przedstawiają prawdziwe losy gwiazd kina, teatru i estrady w Powstaniu Warszawskim. Byli żołnierzami i walczyli z bronią w ręku. Służyli, dając koncerty i organizując przedstawienia. Wielu po prostu próbowało przeżyć i ochronić bliskich. Tracili przyjaciół, rodziny, dzieci. Widzieli zniszczenie ukochanych miejsc. Ich losy są tak różne, jak i ich artystyczne talenty. Znamy ich twarze i role. Widzieliśmy przedstawienia, słuchaliśmy śpiewu. Podziwialiśmy i oklaskiwaliśmy. Teraz – dzięki Agnieszce Cubale – dowiadujemy się, że łączy ich jeszcze jedno: straszne doświadczenie Powstania Warszawskiego. W książce poznamy powstańcze losy między innymi: Adama Brodzisza, Małgorzaty Damięckiej, Mieczysława Fogga, Aliny Janowskiej, Stefana Kisielewskiego, Marii Kownackiej, Ireny Kwiatkowskiej, Andrzeja Łapickiego, Zdzisława Maklakiewicza, Jeremiego Przybory, Ludwika Solskiego Danuty Szaflarskiej, Władysława Szpilmana, Krystyny Zachwatowicz-Wajdy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?