W tym dziale znajdą coś dla siebie Ci, którzy poszukują ciekawych, wyszukanych przepisów, mnóstwo książek kucharskich z niesamowitymi, ciekawymi, przepysznymi przepisami. Diety, jadłospisy, sposoby przyrządzania, kuchnie świata, kuchnia tradycyjna, kuchnia polska, poradniki dietetyczne, mity żywieniowe, zdrowa kuchnia rodzinna, sałatki, marynaty, superfoody. Te i inne informacje znajdziesz w naszych publikacjach w sklepie Dobreksiazki.pl
Wekowanie, zamrażanie, suszenie, robienie solanek i przechowywanie w piwnicy owoców, ziół i warzyw Ciesz się owocami i warzywami zachowującymi świeżość przez cały rok Nie musisz mieć wiele czasu i lat doświadczeń za sobą, aby bez trudu przygotowywać przetwory z owoców i warzyw wyhodowanych we własnym ogrodzie. Jasne i proste instrukcje dadzą Ci poczucie pewności siebie i wiedzę, w jaki sposób zamrażać, suszyć, wekować, przechowywać w piwnicy i w solankach wszystkie skarby, jakie oferuje nam natura. Zetrzyj i zamroź nadmiar cukinii ? idealnie nada się do wielu potraw przez całą zimę. Kup na targu warzywnym skrzynkę pomidorów i zrób z nich pikantny sos pomidorowy. Zawekuj nadmiar fasolki szparagowej z własnego ogródka, by móc się cieszyć świeżymi warzywami przez cały rok, lub też mieć świetny podarunek. Rady i przepisy zawarte w tej książce pozwolą Ci odżywiać się przez cały rok zdrowymi lokalnymi produktami lub samodzielnie wyhodowanymi we własnym ogrodzie.
Claude Lévi-Strauss (1908–2009), jeden z najwybitniejszych myślicieli francuskich XX wieku, twórca strukturalizmu i strukturalnej antropologii, po sukcesach jego książek z lat 50. (Smutek tropików) zajął się badaniem mitów amerykańskich Indian spisanym w czterotomowych Mitologikach, publikowanych w latach 1964–1971. Tom pierwszy, Surowe i gotowane, ukazał się niedawno w polskim przekładzie (Wydawnictwo Aletheia, Warszawa 2010). Niniejszy tom jest drugi w tym cyklu. Podobnie jak poprzedni fascynuje nie tylko bogactwem zgromadzonego materiału w postaci indiańskich mitów, lecz także odkrywczą eksplikacją ich sensu opartą na faktach etnografii, zoologii i botaniki. Głównym przedmiotem zainteresowania autora są jednak formalne związki między mitami, ich „transformacje” czy „inwersje”. Te dwa uzupełniające się wymiary, etnografia i system formalnych związków, pozwalają ujrzeć „strukturalizm z ludzką twarzą” – wcale nie redukcję do czysto formalnej kombinatoryki, lecz żywą treść eksplikowaną z pomocą aparatury formalnej. Wbrew późniejszym przekonaniom ten strukturalizm to nie matematyka i formalizm. Jego ideowe podłoże tkwi gdzie indziej: w przekonaniu, że struktura ludzkiego umysłu jest uniwersalna i „przedkulturowa” – niezależnie od kultury ludzkie wizje świata są podobne, może nawet wrodzone. Choćby w celu weryfikacji takiej przesłanki-tezy warto śledzić ten fascynujący sequel Lévi-Str
Jarosław Kret, popularny prezenter telewizyjny, zaprasza w niepowtarzalną podróż po kuchni Indii, tak różnorodnej i fascynującej jak ten subkontynent, zamieszkiwany m.in. przez niejedzących wołowiny hindusów, nieuznających wieprzowiny muzułmanów oraz dżinistów i buddystów, którzy wcale nie spożywają mięsa.
Nie jest to tradycyjna książka kucharska służąca jedynie do gotowania. To również, a może przede wszystkim, książka do poczytania – przepisy kulinarne są okraszone bowiem licznymi wspomnieniami, anegdotami i spostrzeżeniami autora.
Znawcy polskich regionalnych kuchni skłaniają się ku twierdzeniu, że trzon naszej tradycji ma rodowód ziemiański i szlachecki i że to właśnie ta tradycja przenikała do innych grup społecznych, które na własne potrzeby i zgodnie z lokalną specyfiką, możliwościami i potrzebami twórczo ją modyfikowały. Dziś z pewnością warto zwrócić uwagę na różnorodność składników, która jest podstawowym wyznacznikiem charakteru lokalnych specjałów, umiejętnie wykorzystywanych przez współczesnych kucharzy. Prezentowana książka przybliża specyfikę kuchni śląskiej, góralskiej, kaszubskiej, kresowej, małopolskiej i wielkopolskiej. Najpopularniejsze przepisy ułatwią przygotowanie regionalnych i smakowitych potraw w domowym zakątku.
Niektórzy mawiają, że najlepsza kawa jest czarna jak piekło, mocna jak śmierć i słodka jak miłość. Ale gatunków i sposób parzenia jest tak wiele, że osoby, które wolą łagodniejsze smaki również znajdą coś dla siebie. Wyśmienity smak kawy zależy zarówno od gatunku, jakości ziaren i wody, ale również od sposobu parzenia. W prezentowanej książce doświadczony barista zdradza tajniki przygotowania tego szlachetnego napoju oraz sposoby jego dekoracji. Prezentuje również sprawdzone przepisy na kawy smakowe i koktajle.
W poszukiwaniu źródeł medycyny naturalnej, przepisów dietetycznych i kulinarnych oraz odmiennych od znanych dotychczas sposobów wykorzystywania bogactw przyrody, w szczególności wody i roślin o właściwościach leczniczych, zwracamy się dzisiaj ku niektórym metodom terapeutycznym, przepisom kulinarnym i dietetycznym stosowanym w odległych wiekach. Kuchnia oparta o wiedzę i praktykę św. Hildegardy to naturalny sposób na zdrowe życie, wypełnione przy tym wybornym smakiem znakomitych potraw. Aby to, co spożywacie, było waszym lekarstwem. Niech to zalecenie Hipokratesa będzie mottem naszej przygody z kuchnią św. Hildegardy.
Lato to jedyna pora roku tak obfita w świeże warzywa i owoce. Dojrzewające w słońcu sezonowe owoce i warzywa wzbogacone warzywami strączkowymi, kiełkami, nasionami i orzechami to podstawa zbilansowanej letniej diety według Pięciu Przemian. Teraz możesz skomponować pyszne, zdrowe i zrównoważone posiłki odpowiednie na letnie dni.
Zachowując zasady gotowania według Pięciu Przemian i dodając składniki w odpowiedniej kolejności sprawisz, że energia wydobyta z potraw będzie krążyła i wzmacniała energię twojego organizmu, dzięki czemu osiągniesz równowagę, harmonię i pełnię zdrowia.
Lekka zupa, krem warzywny lub chłodnik. Warzywa gotowane bądź zapiekanka z kaszą. Sałatka z warzywami strączkowymi, a na deser szarlotka, gruszki w koglu-moglu lub maliny w sosie waniliowym… i oczywiście przetwory, by móc cieszyć się latem także za kilka miesięcy. To tylko niektóre z ponad 100 przepisów z wykorzystaniem sezonowych, wegetariańskich, a także bezglutenowych składników.
Według Pięciu Przemian lato to Przemiana Ognia, energetyczna naturę yang, żywiołowa czerwień i smak gorzki, zaś na poziomie emocji to radość życia, witalność, kreatywność i serdeczność, które śmiało możesz wykorzystać także w kuchni.
Jeśli znajdą się osoby, których nie przekona sugestywny sposób, w jaki Foer opisuje okropieństwa przemysłowej hodowli zwierząt i oskarża odpowiedzialnych za nią ludzi, to znaczy, że są nieczułe albo głuche na głos rozsądku. Albo i jedno, i drugie.
J.M. Coetzee
Dzięki tej książce zostałam wegańską aktywistką.
Natalie Portman
Najlepsi dziennikarze (Michael Pollan, Eric Schlosser) i aktywiści praw zwierząt (Peter Singer, Temple Grandin) – a także Jezus, Gandhi, Pitagoras, Arystoteles, John Locke i Immanuel Kant – zmagali się z pytaniem o to, czy zabijanie zwierząt na mięso jest etyczne. Dzięki tej niezwykle dociekliwej książce Foer dołącza do nich. […] Zjadanie zwierząt jednak nie nawołuje do przejścia na wegetarianizm. Ta książka to apel o świadomość i odpowiedzialność.
Susan Salter Reynolds, „Los Angeles Times”
Zjadanie zwierząt jest wyjątkowe, ponieważ wegetarianin Foer pozwala farmerom i aktywistom mówić we własnym imieniu. Do zjadaczy mięsa odnosi się z dużą empatią, a jego poczucie humoru słodzi gorzką rzeczywistość.
O, „The Ophra Magazine”
Zjadanie zwierząt to porządna dziennikarska robota z literackim nerwem.
Jessica Roy, „Salon”
Foer przekonuje, że ludzi określają ich wyrzeczenia. Wegetarianizm wymaga rezygnacji z przyjemności prawdziwych i niezastępowalnych niczym innym. Autor ma na tyle dużo odwagi, że nie wstydzi się wymagać tego poświęcenia od swoich czytelników.
Elizabeth Kolbert, „The New Yorker”
To, że za każdym razem, gdy jem befsztyk, zastanawiam się nad tym, czy nie jestem hipokrytą, to wielki sukces autora. W książce pisze: „Musimy odnaleźć miejsce na mięso w debacie publicznej, tak samo jak znaleźliśmy je na naszych talerzach”. Po lekturze tej książki, trudno się z nim nie zgodzić.
Geoff Nicholson, „San Francisco Chronicle”
Wybrany fragment książki
Przyjaciele i wrogowie
Psy i ryby nie mają ze sobą nic wspólnego. Psy mają coś wspólnego z kotami, z dziećmi, z policją. Śpią, jedzą i jeżdżą na wakacje razem z nami, wozimy je do lekarza, cieszymy się, kiedy są wesołe, i płaczemy po ich śmierci. Ryby kojarzą się bardziej z akwarium, z sosem tatarskim, z pałeczkami i w ogóle tak naprawdę nikogo nie obchodzą. Dzieli je od nas woda i cisza.
Psy i ryby nie mogą się bardziej różnić. „Ryba" to tak naprawdę 31 tysięcy gatunków, których nazwy nie funkcjonują w potocznym języku. „Pies" natomiast jest bardzo konkretny. Jeden gatunek, imiona własne. Należę do tych 95 procent właścicieli psów, którzy rozmawiają ze swoimi psami, właściwie może nawet do tych 87 procent, którzy wierzą, że psy rozmawiają z nimi22. Ciężko jednak wyobrazić sobie, jak ryby postrzegają świat, nie wspominając już o próbach wejścia w interakcję z nimi. Ryby reagują na zmiany ciśnienia wody i potrafią odnaleźć się w środowisku dzięki wydzielinom innych organizmów, rejestrują dźwięki dochodzące z odległości 25 kilometrów23. Psy są tu i teraz - wchodzą ubłoconymi łapami na dywan i chrapią pod stołem. Ryby żyją jakby w innym wymiarze
- milczące, obojętne, o martwych, nieruchomych oczach. Bóg stworzył je innego dnia niż resztę zwierząt i myśli się o nich jak o jednym z pierwszych przystanków na drodze ewolucji człowieka.
Kiedyś tuńczyk - którego wybrałem na przedstawiciela rybiego świata, jako że Amerykanie jedzą go najczęściej
- był poławiany głównie przez wędkarzy i rybaków prowadzących małe, rodzinne firmy. Złapany na haczyk wykrwawiał się na śmierć albo tonął (ryby toną, kiedy ich ruchy są krępowane), a następnie wciągano go na łódź. Duże ryby (np. miecznik, marlin] często nie umierają od razu, ale męczą się nawet przez kilka dni z haczykiem wbitym w podniebienie. Czasem potrzeba było kilku mężczyzn, by wydostać z wody największe okazy24. Używano (i wciąż się używa) do tego też specjalnych, przypominających bosak narzędzi nazywanych osękami wędkarskimi. Wbicie osęki w bok, ogon lub nawet oko ryby to krwawa, ale skuteczna metoda na wciągnięcie jej na pokład. Podobno grzbiet to optymalne miejsce do wbicia osęki. Chociaż według poradnika opublikowanego przez Komitet ds. Rybołówstwa ONZ najlepiej celować w głowę25.
Dawniej rybacy po zlokalizowaniu ławicy tuńczyków łapali za wędki, żyłki i osęki26. Dziś tuńczyków nie łowi się już w ten sposób. Stosuje się nowoczesne metody: połów za pomocą sznurów haczykowych i okrężnic. Kiedy zacząłem dociekać, co się dzieje z rybami, zanim trafią na nasze talerze, moją uwagę zwróciły szczególnie te dwie techniki połowu tuńczyków. Opiszę je dokładniej w dalszej części książki. Najpierw napiszę o czymś innym.
W internecie jest pełno krótkich filmików z połowów. Jacyś kolesie wyciągają z wody nieszczęsnego marlina albo makrelę i są z siebie zadowoleni, zupełnie jakby właśnie uratowali czyjeś życie czy coś podobnego. W tle leci kiepski rockowy kawałek. Zamiast kolesiów zdarzają się też odziane w skąpe bikini dziewczyny albo dzieci podbierające ryby osękami. Pomijałem cały ten dziwaczny rytu-alizm i przewijałem każdy z filmików, próbując uchwycić moment, w którym narzędzie zostało już rzucone, ale nie wbiło się jeszcze w stworzenie...
To oczywiste, że żaden z czytelników tej książki nie zniósłby widoku psa z hakiem wbitym w pysk. Czy ryby nie zasługują na nasze moralne względy, czy może też uprzywilejowana pozycja psów wynika z naszej bezmyślności? Czy długą i bolesną agonię stworzenia uznaje się za okrucieństwo zależnie od gatunku, do jakiego to stworzenie należy?
Czy zażyłość łącząca nas ze zwierzętami domowymi powinna kierować naszym myśleniem o jedzeniu zwierząt w ogóle? Jak bardzo odległe od naszej codzienności są ryby (lub krowy, świnie, kurczaki)? Czy ten dystans jest przepaścią, szczeliną i czy w ogóle ma on tutaj jakieś znaczenie? A gdyby któregoś dnia silniejsze i bardziej od nas inteligentne formy życia nadały nam taki status, jaki my nadajemy rybom, jak byśmy im wytłumaczyli, że zjadanie nas jest niewłaściwe?
Życie miliardów zwierząt i dobrostan skomplikowanych ekosystemów zależy od odpowiedzi na te pytania. Takie ogólne rozważania mogą wydawać się odległe. Najbardziej martwi nas przecież to, co nas bezpośrednio dotyczy, o całej reszcie z łatwością zapominamy. Mamy też skłonność do sugerowania się tym, co robią inni, szczególnie jeśli chodzi o jedzenie. Etyczny aspekt jedzenia jest tak złożony, bo nasze wybory zależą nie tylko od kubków smakowych, ale też od gustu, od indywidualnych przekonań i uwarunkowań społecznych. Zorientowana na definiowanie siebie poprzez wybory kultura zachodnia stwarza stosunkowo dobre warunki dla jednostek, które wybrały niestandardową dietę. Paradoksalnie jednak to ci wyluzowani wszystkożercy, którzy twierdzą: „wszystko mi jedno, jem wszystko", mogą zostać uznani za bardziej wrażliwych społecznie niż ci starający się jeść tak, by społeczeństwu nie szkodzić. Wśród wielu czynników warunkujących nasze wybory żywieniowe rozum (ani świadomość) nie gra wielkiej roli.
Z jakiegoś powodu doszło do polaryzacji poglądów na temat jedzenia zwierząt. Albo nie jesz ich wcale, albo się nad tym nie zastanawiasz. Albo jesteś aktywistą, albo gardzisz aktywistami. Przyjmowanie takich skrajnych postaw (lub silna niechęć do zajmowania stanowiska] wskazuje na to, że sprawa jest jednak poważna. To, czy i jak jemy zwierzęta, porusza w nas jakieś delikatne struny. Sprawa mięsa należy do naszej przeszłości i teraźniejszości, pojawia się w Księdze Rodzaju i w ustawach związanych z prawem rolnym. Ma swoje miejsce w rozważaniach filozoficznych i w przynoszącym ponad 140 miliardów dolarów przemyśle, którego działalność zajmuje jedną trzecią powierzchni Ziemi28, kształtuje ekosystemy oceaniczne29 i przyczynia się do zmiany klimatu. Wciąż jednak skupiamy się na skrajnościach zamiast skoncentrować się na realiach. Moja babcia powiedziała, że nie zjadłaby wieprzowiny nawet w obliczu głodowej śmierci. Kontekst jej opowieści faktycznie był ekstremalny. Dziś jednak większość ludzi stosuje model „wszystko albo nic" w odniesieniu do codziennych wyborów żywieniowych. Ale tego sposobu myślenia nie zaakceptowalibyśmy w rozważaniach etycznych o innych sferach życia. (Wyobraźcie sobie wybór pomiędzy mówieniem zawsze całej prawdy a ciągłym kłamaniem). Prawie za każdym razem, gdy wspominałem, że jestem wegetarianinem, w odpowiedzi słyszałem, że jestem niekonsekwentny. (Właściwie mój wegetarianizm emocjonował innych bardziej niż mnie samego).
Potrzebujemy lepszego języka do mówienia o jedzeniu zwierząt. Musimy odnaleźć miejsce na mięso w debacie publicznej, tak samo jak znaleźliśmy je na naszych talerzach. Nie chodzi tu o jakieś zbiorowe porozumienie. Niezależnie od siły naszych przeczuć odnośnie do tego, co jest dobre dla nas samych, lub nawet tego, co jest dobre dla wszystkich, zakładamy, że nasze stanowisko koliduje z innymi. Jak sobie z tym poradzić? Unikać konfrontacji czy sformułować jej zasady na nowo?
W Przepisach na pyszne mięsa siostry Marii znajdziesz znakomite przepisy na najpopularniejsze polskie dania z drobiu, wołowiny, wieprzowiny i dziczyzny, idealne na powszedni lub niedzielny obiad, spotkanie w gronie rodziny oraz uroczyste przyjęcie. Nasza książka to wspaniały prezent dla wszystkich miłośników polskiej kuchni!
To prawdziwa skarbnica wiedzy kulinarnej przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
Twórcom Kuchni Polskiej przyświecał zamysł stworzenia podręcznej książki kulinarnej,pełnej tradycyjnych polskich przepisów, ale też wzbogaconej o przyswojone naszej kulturze specjały kuchni świata.
Czytelnik znajdzie tu sposoby przygotowania różnorodnych przystawek,sałatek,potraw na specjalne okazje,dań wegetariańskich,ciast i wielu innych przysmaków.
Doskonała kuchnia Marii Marciszewskiej to smakowita opowieść o sztuce dobrego gotowania i wszelakich przyjemnościach stołu zachwycająca i zaskakująca obfitością i różnorodnością dań i wyrobów na każdą okazję i każdą porę roku. Przypomniane w niej zostały wypróbowane przepisy od najskromniejszych do najwykwintniejszych które dawniej stosowano w najrozmaitszych odmianach w polskich domach zarówno na co dzień jak i od święta. Nie brak tu również mnóstwa cennych informacji praktycznych porad przestróg i wskazówek jak prowadzić dom podejmować gości czy przechowywać żywność i tym podobnych. Prezentowane potrawy z mięsa ryb jarzyn grzybów wyroby cukiernicze nalewki zapasy spiżarniane i wiele wiele innych specjałów wywodzi się z tradycji staropolskiej regionalnej a także kresowej. Tajniki ich przyrządzania przekazywano z pokolenia na pokolenie. Niektóre receptury przywędrowały do Polski z innych krajów nawet z odległego Orientu i tu się zadomowiły. Część z kolei weszła na trwałe do kuchni międzynarodowej gdzie stosowane są a la polonaise . Choć dzisiaj już - z racji niedostępności niektórych ingrediencji a przede wszystkim rozrzutności ponad miarę czy niefrasobliwości dawnych pań domu przerastającej nasze wyobrażenia o zdrowej diecie - trudno na przykład sprawiać raki kopami lub piec baby drożdżowe z kilku tuzinów jaj pozostałe przepisy trafiają jednak we współczesne upodobania kulinarne i zasługują na ocalenie od zapomnienia. Niezwykle barwny sposób narracji rozbudza wyobraźnię oraz przywołuje smaki i aromaty którym trudno się oprzeć. Smakosze i miłośnicy sztuki kulinarnej oraz wszyscy którzy lubią czytać o jedzeniu w książce odnajdą wiele inspirujących pomysłów wartych wypruwania. Bon appetit
Książka przedstawia 100 przepisów na popularne drinki i koktajle, które uprzyjemnią każdą imprezę, wzbogacą nastrój i złagodzą obyczaje. Te tradycyjne i nowoczesne, podpowiadają różne rozwiązania i mogą być inspiracją do stworzenia własnego niepowtarzalnego drinka - hitu wieczoru.
Pomysły na przekąski, które można zabrać do szkoły, pracy, na wyjazd... Zalety dań noszonych ze sobą w kolorowym pudełku są ogromne. To zdrowy, smaczny i tańszy posiłek, dostępny od zaraz. I naprawdę nie musi to być kanapka. Przepisy proponowane w książce są podzielone na przekąski na zimno i te przeznaczone do podgrzania. Mnóstwo rozwiązań pozwalających zachować zdrowy brzuszek i pełny portfel nawet przy dużym głodzie.
Pyzy, knedle, kopytka, pielmieni, buchty, pierogi z kapustą i grzybami, tortellini i ravioli... nazwy brzmią jak najbardziej romantyczna muzyka i dajemy się uwieść niewiarygodnie pysznym kluseczkom. Ponad 80 przepisów na pierogi i kluski z różnych kuchni i kultur z dodatkiem mięsa, warzyw, serów namawiają na chwileczkę zapomnienia. Są pyszne, naprawdę warto spróbować!
Nawet gdy bardzo nie chcemy się spieszyć, to mamy coraz mniej czasu. Jak w tym natłoku zajęć przygotować pełnowartościowy posiłek? W książce czytelnik znajdzie wiele propozycji jednogarnkowych dań, zapiekanek i sałatek, które może błyskawicznie sporządzić i zaskoczyć rodzinę smacznym, gorącym posiłkiem. Co więcej, może nie dać się zaskoczyć gościom, gdyż zanim dobrze się rozsiądą, coś smacznego będzie już gotowe.
Dania warzywne są nie tylko dietetyczne, ale i pożywne oraz smaczne. Faszerowane warzywa, zapiekanki, jarzynowe zupy i sałatki to bogactwo dań, które można wyczarować łącząc różne warzywa. Kotlety czy sznycle przygotowane z cukinii, bakłażanów lub kapusty to pyszny obiad nawet dla wymagających smakoszy.
Nalewki to wspaniałe alkoholowe wyciągi z owoców, kwiatów lub ziół, znane i lubiane od pokoleń. Babcia trzymała w kredensie nalewkę ziołową na reumatyzm, malinową na rozgrzewkę i wiśniową na odpędzenie chandry. Lecznicze właściwości napitku wykorzystywane były od dawna. Oprócz zdrowotnego znaczenia, nalewki i likiery mają niepowtarzalne walory smakowe. W książce znajduje się ponad 50 przepisów na dawne i nowe trunki.
Można je przygotować błyskawicznie, są dosyć proste w robieniu, skutecznie zaspokajają głód. Kolorowe bomby witaminowe to ozdoba każdego spotkania towarzyskiego, z odpowiednimi dodatkami są nie tylko smaczną przekąską, ale i daniem obiadowym lub kolacyjnym. To też najlepszy sposób na niskokaloryczny, dietetyczny, ale sycący posiłek. Warzywa surowe lub lekko obgotowane z dodatkiem mięsa, ryby lub serów to tajemnica szczupłej sylwetki i okazja na twórcze podejście do gotowania. Tu ponad 60 sałatek warzywnych i owocowych.
Lubiane przez dzieci i dorosłych, mogą być pikantne lub słodkie. W książce znajduje się ponad 80 przepisów na wyjątkowo smaczne naleśniki czy tortille, do których nadają się rozmaite farsze, przepisy na placki z różnych warzyw, jak i słodkie placki w rodzaju racuchów. Nawet nie będąc mistrzem rondla można przystąpić do przyrządzania placków wiedząc, że sukces czeka na talerzu.
Sałatki i dania z warzyw siostry Marii to znakomita książka, w której znajduje się wiele wyśmienitych i sprawdzonych przepisów nie tylko na zdrowe i bogate w witaminy sałatki, ale także na pożywne potrawy z warzyw, które mogą stanowić samodzielny posiłek. Dzięki dokładnym opisom i wskazówkom, a także pięknym zdjęciom, każda surówka, sałatka czy inna potrawa warzywna zawsze się uda.
To prawdziwa skarbnica wiedzy kulinarnej przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?