KATEGORIE [rozwiń]

Wydawnictwo Studio Astropsychologii

Okładka książki Chcesz być normalny czy szczęśliwy

34,30 zł 20,92 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 20,92 zł

Przełom w życiu Jak często masz ochotę coś zrobić, ale przed działaniem powstrzymuje Cię myśl, co o tym powiedzą inni? Każdy człowiek ma podobne wątpliwości. Należymy do różnych grup, które w naszym odczuciu zapewniają nam bezpieczeństwo, ale czy nie odbierają też indywidualności? Pozwalamy, by życie wymykało nam się z rąk i poświęcamy własne szczęście na ołtarzu poprawności. Czas na zmiany! Ta książka doda Ci odwagi, by uczynić swoje życie wspaniałą przygodą. Dzięki niej zrzucisz z siebie ciężar stresu i nauczysz się dbać o własne dobro. Znajdziesz tu niezawodne sposoby na zaprzestanie stawiania się w roli ofiary i traktowania strachu jako motoru napędowego swoich działań. Autor zdradzi Ci także tajniki świadomego i w pełni odpowiedzialnego rodzicielstwa. Czas zacząć żyć w zgodzie z samym sobą i otworzyć się na prawdziwe szczęście, które zapewni Ci ogromną satysfakcję i zagwarantuje wolność. Receptę na nowe życie wystawi Ci Robert Betz. Jest on psychologiem i doradcą życiowym, odnoszącym wielkie sukcesy w swojej praktyce zawodowej oraz autorem wielu bestsellerów. Dzięki niemu uświadomisz sobie, że wszystko co robisz uzależnione jest wyłącznie od Ciebie samego. Specjalnie opracowane przez niego medytacje, będą dla Ciebie inspirującym drogowskazem i cenną pomocą na drodze Twojej przemiany dotychczasowej rzeczywistości. Weź życie we własne ręce i nadaj mu całkowicie nowy kierunek. Bądź oryginałem, a nie kopią innych. Fragment książki Chcesz być normalny czy szczęśliwy Przestań robić z siebie ofiarę! Normalny człowiek myśli, że padł ofiarą innych ludzi bądź też niesprawiedliwego losu. Żyjąc w takim przekonaniu będzie nadal doświadczał osądów, będzie cierpiał i będzie zły. Nie zauważając, że to on sam odpowiedzialny jest za owe cierpienie. Nawet jeśli wydaje się być inaczej, to i tak cierpimy przez nas samych. Obwiniamy nasze ciężkie dzieciństwo, naszych nieznających miłości bliskich, mówimy o niesprawiedliwym świecie gospodarki, nieudolnych politykach, niewiernych partnerach, niewdzięcznych dzieciach, praktykujących mobbing kolegach i o wielu innych podobnych rzeczach. Przyczyną naszego cierpienia są naszym zdaniem inni, lecz to niestety nieprawda. To my sarni każdego dnia na nowo decydujemy się nieświadomie na cierpienie i ból. Nie czynimy tego świadomie, jednak nieświadomie robi to prawie każdy z nas. Dokonując oceny innej osoby padamy ofiarą tego człowieka. Ten, kto nie pogodził się ze swoim trudnym dzieciństwem twierdzi: „Wiedzie mi się dziś źle, ponieważ takie miałem dzieciństwo". Czy to prawda? Nie! Jest bowiem wiele szczęśliwych dziś osób, które miały okropne dzieciństwo. Ten, kto doznał cierpienia będąc w związku ze swoim partnerem twierdzi: „Gdyby on wówczas taki nie był, miałbym się teraz lepiej". Czy to prawda? Nie! Są to jedynie nasze myśli o tym czasie i o naszych odrzuconych uczuciach, z powodu których cierpimy i które sprawiają, że nadal doświadczamy bólu i rozczarowania. Przedłużamy nasze nieszczęśliwe dzieciństwo, które przeradza się w nieszczęśliwe życie. Nie wybaczamy sobie ani też naszemu byłemu partnerowi, zachowania te powtarzają się, aż w końcu budzimy się i zauważamy do czego doprowadziliśmy. Miliony „normalnych" ludzi noszą na swych barkach plecaki wypchane przeszłością, której sobie nie wybaczyli. Cierpimy przede wszystkim z powodu złej przeszłości, którą kumulujemy wewnątrz oraz z powodu potępiania samego siebie. Toczymy wewnętrzną wojnę, którą odnajdujemy również na zewnątrz, w naszych rodzinach, firmach, organizacjach i krajach. To wojna skierowana przeciwko nam samym. Ofiara mówi: „To nie ja. To życie i inni źle mnie potraktowali. To oni są źli". Wewnętrznie jest w stanie reklamacji, sądząc, że życie i inni są jej jeszcze coś winni, tak więc chodzi tutaj o zadośćuczynienie. Wsłuchaj się w siebie i sprawdź w jakiej sytuacji myślisz w podobnych kategoriach, kiedy oskarżasz innych, żądasz reklamacji i wymagasz od bliźnich czegoś, czego sam sobie nie dajesz: miłości. Normalny człowiek rano w momencie przebudzenia oddaje władze, jeśli chodzi o uczynienie z życia czegoś cudownego: rezygnuje ze swej zdolności stwarzania i konstruowania. Ponieważ nie jest świadomy twórczej siły, którą otrzymał od życia, myśli, mówi i postępuje w ten sam pozbawiony miłości sposób. Nie tylko ocenia świat, życie i innych, lecz każdego dnia potępia również samego siebie i to w taki sposób, w jaki obchodzono się z nim, gdy był dzieckiem bądź też jeszcze gorzej. Zamiast obdarzać siebie miłością, wzbrania się od uczucia. Myśli: „Nie jestem warty kochania. Jestem niedobry, jestem przegrany. Jestem świnią. Nie jestem dostatecznie mądry, atrakcyjny, nie odnoszę sukcesów". Dyskredytuje się i w ten sposób wzmacnia w sobie poczucie niedowartościowania, poczucie wstydu i winy, a to z kolei czyni go złym, smutnym, bojaźliwym i skłonnym do depresji. Jeśli myślisz, że przesadzam, to wsłuchaj się w swój wewnętrzny głos i przekonaj się sam, przypatrz się, jak obchodzisz się z samym sobą na co dzień, a w szczególności w momentach, kiedy jest ci źle bądź kiedy coś ci się nie udaje. Poszukaj jakiegoś prostego przykładu, momentu, który z pewnością już przeżyłeś. Załóżmy, że jesteś z kimś umówiony, spieszysz się, chcesz wyjść i nie możesz znaleźć klucza. Co dzieje się w tobie i jak w tym momencie obchodzisz się ze sobą? Większość ludzi natychmiast zaczyna się złościć i czynić sobie zarzuty dotyczące bałaganiarstwa, zapominalstwa i bezmyślności. Wyzywają się w myślach i wpadają w panikę. A może w takim momencie należałoby: „Wypić choć raz ze spokojem filiżankę herbaty. Wtedy na pewno sobie przypomnę, gdzie leży klucz?" To tylko przykład zdarzeń, jakie mają miejsce prawie codziennie, kiedy sami się besztamy. Kto chce być wolny i szczęśliwy, ten skończy z owym „zgrywaniem ofiary" i weźmie życie w swoje ręce. Od kiedy opuściłeś dom rodzinny jesteś wolny, możesz myśleć, mówić i czynić to, co tylko chcesz. Jednak nie potrafisz jeszcze w to uwierzyć. Wsłuchuj się zatem częściej w swój wewnętrzny głos i w to, co mówi on o tobie, o twoim życiu jako kobieta bądź mężczyzna, o twoim zachowaniu, osiągnięciach i cechach twego charakteru. Jeśli zapiszesz na kartce papieru wszystkie te myśli, wtedy zrozumiesz, dlaczego musiałeś doświadczyć tego wszystkiego, co zrobiłeś. Przyjrzyj się dokładnie wszystkiemu co myślisz o sobie i zauważ, jak głęboko tkwią w tobie twoje potępienie i krytyka w stosunku do samego siebie. Te myśli to ziarno, które rozsiewasz po świecie od dziesiątek lat. Nie dziw się więc, że z tego wysiewu nie ma pięknych owoców, harmonijnego związku, spełnionego i szczęśliwego życia, lecz jedynie kolczaste krzewy, osty i kamienie, o które stale się potykasz. Każda z naszych myśli jest jak bumerang, który rzucamy w świat i który do nas powraca. Jeśli jest to myśl potępienia, wtedy urzeczywistnia się ona w twoim życiu, w twoim ciele, w twoich związkach i w twoim miejscu pracy, ponieważ cały wszechświat, a także każdy człowiek słyszy i czuje, co myślisz i odpowiednio na to reaguje. Jeśli nie kochasz samego siebie, wtedy mówisz do innych: „Nie kochaj mnie, ponieważ także i ja tego nie robię. Myślę, że nie zasłużyłem na miłość". Jeśli ktoś nie jest uczciwy wobec samego siebie i jeśli nie wsłuchuje się w głos swojego serca, z tym nie postępują uczciwie także i inne osoby. Kto nie szanuje samego siebie, tego inni również nie będą poważać. Dzieci, partner, koledzy nie będą szanować tego, kto sam nie poważa siebie, kto nie zna respektu, szacunku i miłości. Świat traktuje cię tak samo, jak ty traktujesz siebie. Czy zatem jesteś teraz gotowy, aby skończyć z tym nieznającym miłości postępowaniem w stosunku do samego siebie? Chcesz być normalny czy szczęśliwy Przełom w życiu Spis treści: Przedmowa Wstęp CZĘŚĆ I Jak normalny człowiek potrafi się unieszczęśliwić Normalny człowiek śpi i myśli, że żyje Jak pies w psiarni Wypędzenie z raju niewinności Przestań robić z siebie ofiarę! Co w twoim życiu jest nie takie, jak być powinno? Pożegnanie z walką Strach - eliksir życia normalnego człowieka Bez przeszłości stajesz się wolny Takich rzeczy się nie robi! Powinieneś się wstydzić! Osoba wiecznie składająca reklamację i w dodatku uparciuch Całkiem normalny mężczyzna Całkiem normalna kobieta CZĘŚĆ II Dokonaj transformacji swojego życia! Zaprowadź w końcu porządek w swoim życiu! To ty jesteś najważniejszą osobą w życiu Zdrowie to nie kwestia szczęścia, a choroba to nie żadne przeznaczenie Pokochaj swoje uczucia - one są twoimi dziećmi Największe drzwi do twojej wolności Wykorzystaj swojego „anioła-dupka" do zapewnienia sobie wewnętrznego pokoju Wybacz samemu sobie i stań się osobą wnoszącą pokój Dlaczego robisz to, co robisz? Żyj jak mężczyzna, bądź jak kobieta i znajdź swój umiar Zadbaj o swoje sprawy Matki, ojcowie zostawcie wreszcie swoje dzieci w spokoju! CZĘŚĆ III Ruszamy w drogę do nowego życia opartego na miłości „To wszystko przecież jest nienormalne!" Istniejesz, aby być szczęśliwym Pokochaj siebie, a poczujesz się wolny! Wskazówki dotyczące drogi wiodącej do nowego, szczęśliwego życia O bezsensowności „życzeniozy" i stawiania sobie czegoś za cel Uwolnij się od stresu swoich dni Droga do nowego mężczyzny Droga do nowej kobiety Żyj swoim życiem nie jak kopia, lecz jak oryginał Posłowie O mnie Podziękowania
Okładka książki Silna i kobieca. Jak wzmocnić swój magnetyzm

39,30 zł 23,97 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 23,97 zł

Dlaczego część pięknych kobiet postrzegamy jako nieatrakcyjne? Co mają w sobie przeciętne w gruncie rzeczy panie, które wchodząc do pomieszczenia sprawiają, że momentalnie cichną wszystkie rozmowy, a spojrzenia zebranych osób wędrują w ich kierunku? Odpowiedzi na te pytania postanowiła udzielić Autorka tej książki – piosenkarka, mówczyni motywacyjna i założycielka międzynarodowej społeczności kobiet, które zajmują się rozwojem osobistym i duchowym. Jej pierwsza na polskim rynku, przepełniona humorem książka pokazuje, jak wzmocnić swoją indywidualność, wejść w głębsze związki z innymi i odkryć na nowo własną zmysłowość. Wbrew pozorom nie jest to wcale trudne i przeznaczone dla wybranych. Autorka wyjaśnia, czym jest esencja kobiecości i jak możesz stać się jej uosobieniem, dzięki czemu otoczenie zacznie Cię postrzegać, jako osobę zmysłową, pewną siebie i wrażliwą. Pomoże Ci w tym 35 prostych ćwiczeń służących do zwiększenia kobiecego magnetyzmu. Dowiesz się także, jak okazywać swoją siłę i jednocześnie nie odpychać od siebie innych osób. Poznasz również 5 błędów, które niezależne kobiety najczęściej popełniają w swoich związkach. Zaczniesz przykuwać uwagę nie tylko swoim wyglądem, ale i osobowością. Wykorzystaj swoją kobiecość. Silna i kobieca Wstęp. Niech wszystko rozbłyśnie Ludzie są niczym witraże. Skrzą się i błyszczą w słońcu, lecz gdy nastaje ciemność, ich prawdziwe piękno wydobywa się tylko dzięki wewnętrznemu światłu. - Elisabeth Kubler-Ross Kiedy niektóre kobiety wchodzą do jakiegoś pomieszczenia, wszyscy od razu je zauważają. Są pewne siebie, zaś ich osobowość ma w sobie coś z magnetyzmu, dzięki czemu przyciągają uwagę innych osób. Wydaje się, że to przychodzi im ot tak, po prostu. Inne kobiety stanowią całkowite przeciwieństwo tamtych: często zdają się niewidoczne i nierzadko komentują tę sytuację następującymi słowami: „Nikt nawet nie pamięta, że tu byłam". Różnica pomiędzy tymi kobietami tkwi w tym, że jedne „są obecne", zaś te drugie - już nie. Niestety, w większości przypadków mamy do czynienia z tą drugą opcją i stąd nie tak łatwo jest tym kobietom przyciągnąć uwagę innych osób. Większość z nich nie ma pojęcia o wysyłanych przez siebie sygnałach; wielu z nich brak również prawdziwej pewności siebie - niezbędnej do osiągnięcia sukcesu. Moim zamiarem jest - poprzez informacje i ćwiczenia zawarte w niniejszej książce - pomóc kobietom zyskać magnetyczną, kobiecą osobowość. Każda z nich, po zastosowaniu się do podanych tu porad i ćwiczeń, zostanie zauważona. Tego typu zmiana następuje u tysięcy znanych mi kobiet - i dzieje się ona bez względu na czyjś wiek, figurę czy rozmiar noszonych ubrań. Otóż w momencie zyskania własnej kobiecej mocy życie ulega radykalnym zmianom. Chcę, by każda kobieta, wchodząc do jakiegokolwiek pomieszczenia, rozświetlała je swą obecnością - i to nie dlatego, by podwyższyć swoje ego czy zyskać czyjąś uwagę szybciej niż ktoś inny. Niniejsza książka nie ma nic wspólnego z manipulowaniem ludźmi, których uwagę chcemy zwrócić, ani z projektowaniem przesadnego poczucia pewności siebie, czyli tego, co niegdyś proponowały osoby prowadzące szkolenia dla kobiet. Mnie przyświeca zupełnie inny cel. Chcę, by kobieta rozświetlała dane pomieszczenie swoją obecnością, ponieważ ma ona coś wartościowego, czym może się podzielić z innymi. Chcę, by kobieta rozświetlała dane pomieszczenie, ponieważ w momencie gdy zmysłowa, serdeczna i zrównoważona postać znajduje się wśród innych, w naturalny sposób wpływa na otaczających ją ludzi - pozwala, by oni również czerpali z tego Światła. Kiedy ma się prawdziwą kobiecą moc, w naturalny sposób zachęca się innych do nabrania odwagi, ukazania piękna i siły, a co za tym idzie - do lepszego samopoczucia. A świat potrzebuje więcej właśnie takich kobiet. Obecnie jesteśmy świadkami odrodzenia kobiecej mocy. Wszyscy musimy pój ść właśnie tym torem. Wiele kobiet pragnie się wyróżnić swoją mocą i kobiecością. Jednak gdy rozglądam się wokół, widzę postaci pragnące miłości, uwagi i docenienia. One czują, że mają w sobie duży potencjał, jednak nie wiedzą, jak go z siebie wydobyć. Niniejsza książka powstała dla tych kobiet, które chcą, by ujrzeli je inni, i które pragną otworzyć swe serce i poczuć przy sobie silnego mężczyznę - takiego, który je zapragnie i uszanuje ich kobiece piękno. Dla kobiet bystrych, samodzielnych, które pracują nad własnym rozwojem, ale które w głębi duszy mogą się czuć wypalone. Dla tych, które pragną doświadczyć własnej zmysłowości i czułości, jednak nie wiedzą, w jaki sposób mogą znowu pokazać swą naturalną wspaniałość. To książka również dla kobiet pragnących wyrazić siebie dobitniej. Aby jednak tego dokonać -a zatem by ucieleśnić ową wewnętrzną moc i przyjemność z tego płynącą - należy dowiedzieć się, co oznacza, bycie zarówno silną, jak i kobiecą, a co za tym idzie - należy wykorzystać w tym celu żeńską esencję. Dzięki temu bowiem zwiększa się zarówno osobista moc kobiety, jak i jej magnetyzm. W dniu, w którym uświadomiłam sobie, że najatrakcyjniejsza we mnie (i najpotężniejsza) nie jest wcale inteligencja, uroda ani optymizm, ale żeńska esencja, wszystko się zmieniło. Kiedyś nie rozumiałam, dlaczego nie wychodziło mi z mężczyznami, o których zresztą rywalizowałam z innymi kobietami. Poza tym czułam się niezauważana. W moim życiu dokonała się jednak ogromna zmiana: przyciągnęłam do siebie miłość mojego życia, nabrałam pewności siebie i zaczęłam zaznaczać swoją obecność, dzięki czemu inni - ilekroć ja tego chcę - zwracają na mnie uwagę. Można powiedzieć, że odbyłam podróż ku zmianie życia. Bardzo się cieszę tym, że na kolejnych stronach niniejszej książki mogę opowiedzieć, jak do tego wszystkiego doszło, a także podzielić się obserwacjami i badaniami na temat kobiet będących ucieleśnieniem magnetycznej obecności i otwartego serca. Tej zabawnej - i napełniającej mocą - sztuki może nauczyć się każda przedstawicielka płci pięknej. Nie obchodzą mnie w tym miejscu rasa, wiek, religia, przekonania polityczne i orientacja seksualna. Interesują mnie jedynie szczerość i gotowość do nauki. Kiedy używam słowa „mężczyzna", odnoszę się do bliskiego partnera; ma to na celu wprowadzenie pewnego uproszczenia - nie mam zamiaru w ten sposób nikogo obrażać, a robię tak tylko ze względu na wygodę. Niniejsza książka jest przeznaczona przede wszystkim dla kobiet, choć jednocześnie nie wykluczam jako czytelników również mężczyzn. Wiadomo przecież, że niektórzy mają problemy ze zrozumieniem kobiet, a ta pozycja może im w tym pomóc, stanowić wsparcie w rozwoju osobistym, a także dostarczyć narzędzi niezbędnych do asystowania swojej partnerce w drodze do potęgi i kobiecości. W bardzo dużym stopniu inspirację czerpię od pisarki i nauczycielki Caroline Myss, która niegdyś stwierdziła: „Nie zaczynaj lektury kolejnej książki, dopóki nie wykorzystasz przynajmniej pięciu rzeczy z tej, którą aktualnie czytasz". Często, niestety, dzieje się tak, że ktoś czyta konkretną książkę z dziedziny rozwoju osobistego i treść mu się podoba, ale nie wciela w życie informacji tam zawartych, odkłada ją na półkę i bierze do ręki kolejną lekturę. Kilka lat temu obiecałam sobie, że wykorzystam wiedzę zdobytą dzięki przeczytaniu inspirującej książki. Kiedyś zaczytywałam się w motywacyjnych poradnikach dotyczących samopomocy, ale na tym się kończyło. Wszystko się jednak zmieniło. Obecnie, dzięki przeczytanym lekturom, żyję pełnią życia i cieszę się każdą chwilą. Do tego samego pragnę zachęcić swoje czytelniczki. Zastanawia mnie, czy są one w stanie zobowiązać się do tego, by po lekturze mojej książki wcielić w życie przynajmniej pięć rzeczy z niej wyczytanych. Moim wielkim pragnieniem jest, by każda czytelniczka przeczytała ją od deski do deski i uczyniła częścią swojego życia - ale na początek naprawdę wystarczy wcielić w życie tych pięć rzeczy. Książkę tę można wykorzystać na wiele sposobów: otwierać na chybił trafił i odczytywać niezwykle praktyczne wskazówki albo czytać ją dokładnie, od początku do końca. W pierwszej części wyjaśniam, czym jest żeńska esencja, dlaczego przestało się ją wykorzystywać, a także opowiadam o tym, jak szybko obudzić w sobie moc i magnetyzm. Następnie opisuję, w jaki sposób żeńska esencja może wpłynąć na życie duchowe i seksualne, a także proponuję ćwiczenia mające na celu pogłębienie związku z tymi aspektami. Mówię o tym, jak zwiększyć swój blask i zaznaczyć swoją osobę wśród innych, a także o pięciu największych błędach popełnianych przez kobiety będące w związkach z mężczyznami. Na koniec opowiadam, w jaki sposób my wszyscy możemy radykalnie zmienić naszą planetę, jeśli ucieleśnimy czułą, pewną siebie żeńską energię tu opisaną. Przecież tak naprawdę, w głębi duszy, wszyscy chcą wiedzieć, że dużo znaczą dla innych, i pragną pomagać ludziom. Na kolejnych stronach przedstawiam ćwiczenia i pytania, dzięki którym łatwiej jest wcielić przekazywane tu informacje w życie. Swoje myśli i uczucia można w trakcie lektury zapisywać w dzienniku lub wykorzystać Powerful and Feminine Companion Guidebook (Podręcznik, jak stać się silną i kobiecą) (www.FeminineGuidebook.com) celem zapisywania swoich postępów i pogłębienia własnych praktyk. W przypadku gdy niniejsza książka zainspiruje do dalszych działań, warto poprosić przyjaciółki, by wspólnie oddać się tej lekturze i przedyskutować, jak mają się zawarte tu sugestie do prowadzonego życia. Mam głęboką nadzieję, że dzięki książce Silna i kobieca wszystkie czytelniczki zakwestionują dotychczasowe przekonania dotyczące bycia silną kobietą; pogodzą się z tym, że z natury są łagodne i podatne na zranienie, i otworzą swe serce. Mam również nadzieję, że dzięki niniejszej książce uda im się poddać biegowi wydarzeń, nie będą na siłę forsować pewnych rzeczy i przyspieszą własny rozwój, również w kwestii duchowej. Jesteście gotowe do rozświetlenia swego życia za pomocą swojej żeńskiej esencji? Do rozświetlenia każdego miejsca, w którym się zjawicie? A zatem zaczynamy naszą podróż. Na początku przyjrzymy się, dlaczego żeńska esencja jest tak bardzo magnetyczna i w jaki sposób można ją zacząć wykorzystywać dla własnego dobra, dla dobra otaczających nas osób, a w końcu - dobra całego świata. Silna i kobieca Spis treści:   Słowa uznania dla książki Silna i kobieca Wstęp: Niech wszystko rozbłyśnie Rozdział l: Najatrakcyjniejsza siła we wnętrzu kobiety Rozdział 2: Czym jest żeńska esencja? Rozdział 3: „Grzeczne dziewczynki tego nie robią" i inne kulturowe tabu Rozdział 4: Jak to zrobić najszybciej?! Rozdział 5: Mądrość łona Rozdział 6: Namiętna i uduchowiona Rozdział 7: Pragnienia kobiety - jak sprawić, by inni je widzieli Rozdział 8: Roztaczanie blasku Rozdział 9: Ciepło i tajemnica Rozdział 10: Jej słaby punkt Rozdział 11: Pragnienie bycia kochaną Rozdział 12: W „bezbronności" nie ma nic złego Rozdział 13:5 błędów, jakie silne i niezależne kobiety popełniają, będąc w związkach z mężczyznami Rozdział 14: Słowo na „k": przejęcie kontroli poprzez zrzeczenie się jej Rozdział 15: Moc poddania się Rozdział 16: Kochać należy wszystko Zakończenie: Dokąd zmierzamy? Zalecane materiały Źródła i dodatkowe lektury  
Okładka książki Przechytrzyć diabła

39,30 zł 22,63 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 22,78 zł

Sekret wolności i sukcesu Napoleon Hill zdradza gdzie mieszka Diabeł, dlaczego istnieje i jak przejmuje kontrolę nad ludzkim umysłem. Co więcej, ujawnia siedem praw dobra, które pozwolą Ci go przechytrzyć we własnym życiu i osiągnąć prawdziwy sukces. Celem Hilla, jak sam mówił, było pomóc "otworzyć bramy więzienia, w którym mężczyźni i kobiety zamknęli się na własne życzenie". Ten poradnik właśnie to robi. A ponieważ został napisany w czasach, kiedy świat podnosił się po poważnym krachu finansowym i stał w obliczu globalnego konfliktu, jest zaskakująco aktualny w obecnej rzeczywistości. Niezwykle fascynująca, prowokująca i inspirująca publikacja podpowie Ci, jak stworzyć własną drogę do sukcesu, harmonii i spełnienia. Piekielnie wciągająca lektura! Fragment książki przechytrzyć diabła Moje pierwsze spotkanie z Andrew Carnegiem Przez ponad ćwierćwiecze moim głównym celem było wyodrębnienie i przekształcenie w uporządkowaną filozofię osiągnięć zarówno przyczyny porażek, jak i sukcesów, aby w ten sposób pomóc ludziom, którzy nie mają ani skłonności, ani okazji do podejmowania tego rodzaju badań. Moja praca rozpoczęła się w 1908 roku, jako skutek wywiadu przeprowadzonego z obecnie nieżyjącym już An-drew Carnegiem. Szczerze wyznałem mu, że chcę wstąpić do szkoły prawniczej i że wymyśliłem sobie, iż opłacę naukę, przeprowadzając wywiady z ludźmi sukcesu, odkrywając, jak się nimi stali i publikując swoje odkrycia w czasopismach. Pod koniec naszego pierwszego spotkania pan Carnegie zapytał, czy mam dość odwagi, aby skorzystać z propozycji, którą chce mi złożyć. Odparłem, że odwaga jest właściwie wszystkim, co mam i jestem gotów zrealizować każdą propozycję, jaką ma mi do zaoferowania. Wtedy powiedział: Twój pomysł opisywania życia ludzi, którzy odnieśli sukces jest godny polecenia i nie mam zamiaru zniechęcać cię do zrealizowania tego celu, ale muszę powiedzieć, że jeśli chcesz, by twoja działalność miała trwałe skutki i wywierała wpływ nie tylko na ludzi nam współczesnych, lecz także na przyszłe pokolenia, możesz tego dokonać, jeśli poświęcisz czas, by uporządkować wszystkie przyczyny porażek i przyczyny sukcesów. Miliony ludzi na całym świecie nie mają najmniejszego pojęcia o przyczynach sukcesu i porażki. W szkołach i college'ach uczy się praktycznie wszystkiego, z wyjątkiem zasad indywidualnych osiągnięć. Wymagają tam, aby młodzi mężczyźni i kobiety poświęcali od czterech do ośmiu lat życia na przyswajanie abstrakcyjnej wiedzy, ale nie uczą ich, co z nią zrobić. Świat potrzebuje praktycznej, zrozumiałej filozofii sukcesu, stworzonej na podstawie rzeczowej wiedzy pochodzącej z doświadczeń zdobywanych na wspaniałym uniwersytecie życia. W całej dziedzinie filozofii nie znajduję niczego, co choćby w najmniejszym stopniu przypominałoby taką filozofię, jaką mam na myśli. Niewielu mamy filozofów zdolnych nauczyć mężczyzn i kobiety sztuki życia. Wydaje mi się, że tkwi w tym okazja, która powinna stanowić wyzwanie dla ambitnego młodego człowieka, takiego jak ty; ale sama ambicja nie wystarczy, by zrealizować zadanie, które ci proponuję. Ktoś, kto się tego podejmie, musi wykazać się odwagą i wytrwałością. Zadanie to będzie wymagało przynajmniej dwudziestu lat nieustannego wysiłku, kiedy to człowiek, który się go podejmie, będzie musiał zarabiać na życie w inny sposób, ponieważ tego rodzaju badania nigdy nie przynoszą zysku na samym początku i z reguły ci, którzy przysłużyli się cywilizacji tego typu pracą, doczekiwali się uznania za swoje dzieła dopiero sto lat po swojej śmierci. NOTA DO CZYTELNIKA: komentarze Sharon Lechter dołączone są w postaci specjalnych ustępów, takich jak poniższy. Dwadzieścia lat pracy bez zapłaty, a możliwe, że także bez uznania! Jak zareagowałbyś na tego rodzaju „propozycję"? Hill, jak opisuje poniżej, przyjął wyzwanie rzucone mu przez Carnegiego i zaopatrzony w list polecający od tego ostatniego, zaczął przeprowadzać wywiady z gigantami swoich czasów, do których należeli: Teodor Roosevelt, Tomasz Edison, John D. Rockefel-ler, Henry Ford, Alexander Graham Bell, King Gillette (założyciel Gillette Safety Razor Company) i wielu innych. Jego starania zaowocowały w końcu publikacją kilku książek, w tym ośmiotomowego Prawa sukcesu oraz Myśl i bogać się - po ponad dwudziestu pięciu latach badań. Myśl i bogać się powszechnie uważa się za nowatorskie dzieło z dziedziny samorozwoju, w którym po raz pierwszy przedstawiono zasadniczo wszystkie prawa, jakie nadal stanowią fundament nauk dzisiejszych guru rozwoju osobistego. Jak stwierdził sam Hill, proces powstawania i publikacji Myśl i bogać się stanowił sam w sobie studium praw odkrytych przez autora. Być może wynika z tego, że maszynopis Przechytrzyć Diabla powstał rok po opublikowaniu Myśl i bogać się, ponieważ ta książka ukazuje frustrację i objawienie się „drugiego Ja" Hilla, a także opisuje, w jaki sposób pokonał swe frustracje i odniósł sukces, stosując właśnie te zasady, które przedstawił w Myśl i bogać się. Przechytrzyć Diabla ukazuje duchowe przebudzenie autora, a dla nas stanowi okazję, by nauczyć się czegoś z jego spotkania z Diabłem. - Jeśli podejmiesz się tego zadania, powinieneś porozmawiać nie tylko z tymi nielicznymi, którzy odnieśli sukces, ale również z wieloma, którym się nie powiodło. Powinieneś uważnie przeanalizować wiele tysięcy ludzi uznanych za nieudaczników, a to określenie obejmuje mężczyzn i kobiety, którzy dotarli do końcowego rozdziału swojego życia w poczuciu rozczarowania, nie osiągnąwszy celu wyznaczonego sobie w głębi serca. Chociaż może się to wydawać nielogiczne, więcej nauczysz się o sukcesie od takich nieudaczników niż od tak zwanych ludzi sukcesu. Nauczą cię, czego nie należy robić. Zbliżając się ku końcowi swojej pracy, jeśli ci się powiedzie, dokonasz odkrycia, które może okazać się dla ciebie wielką niespodzianką. Odkryjesz, że przyczyna sukcesu nie jest czymś oddzielonym od człowieka, ale że jest to siła, której natura pozostaje tak nieuchwytna, iż większość ludzi nigdy jej nie dostrzeże - siła, którą właściwie należy nazwać „drugim Ja". Godny uwagi jest fakt, że to „drugie Ja" rzadko wywiera swój wpływ bądź przejawia się w jakiś sposób, z wyjątkiem sytuacji kryzysowych, kiedy to przeciwności losu i chwilowe porażki zmuszają ludzi do zmiany nawyków i wyplątania się z kłopotów. Doświadczenie nauczyło mnie, że człowiek nigdy nie jest bliższy sukcesu, niż kiedy spadnie na niego to, co nazywa niepowodzeniem, bo właśnie w takich sytuacjach jest zmuszany do myślenia. Jeśli myśli precyzyjnie i wytrwale, odkrywa, że tak zwana porażka zwykle nie jest niczym więcej, jak tylko sygnałem do ponownego uzbrojenia się w nowy plan lub cel. Większość prawdziwych klęsk jest wynikiem ograniczeń, które człowiek sam tworzy w swoim umyśle. Gdyby miał odwagę pójść o krok dalej, odkryłby swój błąd. Większość prawdziwych klęsk jest wynikiem ograniczeń, które człowiek sam tworzy w swoim umyśle. Negatywne nastawienie i zwątpienie w siebie mogą być największą przeszkodą na drodze do sukcesu. Przy obecnym spadku gospodarczym, zdecydowanie zbyt wielu ludzi, którzy przez całe swoje życie robili wszystko jak należy, teraz, po raz pierwszy, stanęło przed poważną zapaścią gospodarczą. Największą barierą, która nie pozwala na jej pokonanie, jest ich własny lęk i zwątpienie w siebie, zaszczepione przez niedawne doświadczenie. Czy pozwoliłeś, by spadek gospodarczy cię przytłoczył? Czy zwątpienie w siebie i autosabotaż powstrzymują cię przed realizacją marzeń? Czy jesteś swoim własnym największym wrogiem? W Myśl i bogać się Hill opowiedział historię R. U. Darby'ego, poszukiwacza złota. Pełen frustracji, gdy bogata żyła złota pozornie wyschła, Darby sprzedał działkę za nędzne grosze miejscowemu handlarzowi starzyzną. Ten sprowadził odpowiednich fachowców i odkrył, że Darby mógł ponownie natknąć się na żyłę - gdyby zaczął kopać jakiś metr dalej. Gdyby Darby wytrwał, zdobyłby fortunę, ale on się poddał i porzucił swe marzenia - będąc zaledwie metr od złota. Popełniwszy ten błąd, nie załamał się jednak, lecz wyciągnął z niego nauczkę i zaczął rozkręcać imperium ubezpieczeniowe. Czy ty porzucisz swoje dążenia tuż przed osiągnięciem wielkiego sukcesu, znajdując się zaledwie o metr od żyły złota? (W książce Three Feetfrom Gold [O metr od złota] możesz przeczytać, ile dzisiejszych ikon przetrwało ciężkie sytuacje). Przechytrzyć Diabła Spis treści:   Nota do Czytelnika - Sharon Lechter Słowo wstępne - Mark Victor Hansen Rozdział l: Moje pierwsze spotkanie z Andrew Carnegiem Rozdział 2: Odsłania się przede mną nowy świat Rozdział 3: Dziwny wywiad z Diabłem Rozdział 4: Dryfując z Diabłem Rozdział 5: Wyznań ciąg dalszy Rozdział 6: Hipnotyczny rytm Rozdział 7: Nasiona lęku Rozdział 8: Precyzja celu Rozdział 9: Edukacja i religia Rozdział 10: Samodyscyplina Rozdział 11: Nauka z przeciwności losu Rozdział 12: Środowisko, czas, harmonia i rozwaga Podsumowanie Posłowie Michael Bernard Beckwith Refleksje Sharon Lechter Podziękowania O Autorach O Fundacji Napoleona Hilla Podziel się swoją historią  
Okładka książki Głęboka prawda. Ostatnia szansa ludzkości

49,40 zł 30,13 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 30,13 zł

W codziennych programach informacyjnych królują negatywne wiadomości. Czymś powszechnym stały się wojny, terroryzm, samobójstwa, ludobójstwo, kara śmierci, ubóstwo, kryzys gospodarczy czy zagrożenie wojną nuklearną. Gregg Braden odkrył, że te pozornie nie związane ze sobą problemy są w rzeczywistości ściśle ze sobą połączone! Wszystkie bowiem wyrastają z fałszywych założeń przestarzałej nauki. Przywiodły nas one na skraj katastrofy i w tym właśnie momencie musimy dokonać wyboru pomiędzy życiem a śmiercią całej planety. Autor ujawnia, jak uniknąć zagrożenia globalną wojną, nadużywania zasobów naturalnych i rosnących niedoborów żywności i wody pitnej oraz bezprecedensowego stopnia eksploatacji światowych oceanów, lasów, rzek i jezior. Podaje również nieznane dotychczas fakty dotyczące historii i ewolucji człowieka. Udowadnia także, że ludzie są z natury ""zaprogramowani"" na pokojową egzystencję.
Okładka książki Dieta sokowa. Zdrowe odchudzanie

34,30 zł 20,92 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 20,92 zł

Dieta sokowa jest smaczna, lekka i przyjemna. Poprawia wygląd, oczyszcza ciało i co najważniejsze redukuje zbędne kilogramy. Dzięki niej możesz stracić ponad 3 kg w 7 dni. Pomoże Ci w tym Jason Vale znany jako Mistrz Soków, który opracował prosty plan żywieniowy. Oparty jest on na piciu świeżo wyciskanych soków pełnych witamin i minerałów. Skorzystało już z niego wiele gwiazd m.in. Sarah Jessica Parker, Drew Barrymore i Jennifer Aniston. Teraz i Ty możesz pójść ich śladem i wyglądać równie pięknie i szczupło jak one! Przedstawiony w książce plan picia soków został opracowany nie tylko pod kątem utraty wagi, ale także maksymalnego odżywienia Twojego ciała. Dzięki niemu poczujesz przypływ energii, oczyścisz skórę przywracając jej świeży blask, pozbędziesz się toksyn i dodatkowo poprawisz samopoczucie. W książce znajdziesz także wiele wskazówek ułatwiających przyrządzanie soków oraz tworzenie domowego baru sokowego. Będziesz mógł również skorzystać z szeregu łatwych i tanich w realizacji przepisów.
Okładka książki Droga Ku Życiu

24,20 zł 15,17 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 15,17 zł

Medytacje dla Ciebie Książka, Droga Ku życiu, nie została wymyślona przeze mnie dla ciebie. Ona po prostu została ci przeznaczona. Mimo próśb wielu osób, wciąż odsuwałam od siebie myśl o jej pisaniu na sam koniec listy moich wszelkich zamierzeń. Aż tu nagle któregoś dnia, tak zupełnie niespodziewanie, podjęłam nieodwracalną decyzję o napisaniu tej książki. Muszę jednak przyznać szczerze, że zostałam jakby do tej decyzji w pewnym sensie przymuszona. Nie oznacza to wcale, że ktoś przystawił mi pistolet do głowy i powiedział: „Musisz napisać tę książkę, jeśli chcesz żyć!". Przymuszenie to przyszło raczej z wewnątrz, niż z zewnątrz. Kiedy ostatecznie zrozumiałam w czym rzecz, zrozumiałam też, że nie mam innego wyjścia. A opieranie się przed zrobieniem czegoś co i tak muszę zrobić, nie ma sensu, i nie rokuje dla mnie niczego pomyślnego. Zatem jeśli mamy coś zrobić, to lepiej - zróbmy to! Droga ku Życiu, to tytuł książki, którą ujrzałam w swoim śnie, na dwa lata przed podjęciem decyzji o jej napisaniu - i to z dokładnością co do dnia, jak się później okazało. Może to zwykły przypadek, a może nie, zwłaszcza kiedy weźmie się pod uwagę sny, które dość często śnię. Tamtej nocy we śnie, ujrzałam tylko książkę - wyglądało to mniej więcej tak, jakby ktoś podsunął mi ją dosłownie pod sam nos. Nie widziałam nikogo w tym śnie, ani też niczego innego prócz tej książki. Jej tytuł wyjątkowo rzucał się w oczy, gdyż miał bardzo grube czarne litery, widniejące na białym tle okładki. Zaraz po przebudzeniu, pojawiła się w mojej głowie myśl, iż ujrzałam napisaną przez siebie książkę. Mimo to, nie rwałam się wcale do jej pisania. Tak naprawdę, to była mi ona przepowiadana już znacznie wcześniej. Między innymi przez osoby jasnowidzące i astrologa. Nie brałam sobie jednak tych przepowiedni do serca. Ale skoro książka ta istnieje w mojej przyszłości, i „upomina się" o swoje zaistnienie w tej rzeczywistości - aby mogła znaleźć się w twojej teraźniejszości - nie mam innego wyjścia, jak tylko ją urzeczywistnić. Zatem zabieram się do pisania. Jakby na to nie spojrzeć, książka ta powstaje z troski o każdego, kto przeczuwa, że porusza się ciemnymi uliczkami iluzji, które prowadzą donikąd. Wierzę, iż dzięki zawartym w niej informacjom, osoby czujące dotrą do miejsca, które poprowadzi je w kierunku drogi ku życiu. Dalsza podróż powinna stać się dla każdego, kto ją oczywiście wybierze, prawdziwą przygodą. Mimo iż cel, wciąż może wydawać się jeszcze odległy, to jednak droga ta będzie prowadzić prosto do niego. Jeśli nie jesteś przekonany co do swego celu, to nie przejmuj się tym, gdyż jesteś już o krok od poznania go. Bo widzisz, tak się składa, drogi czytelniku, że twój cel jest moim celem, a mój - jest twoim. Zmierzamy dokładnie w tym samym kierunku, aczkolwiek każdy z nas pokonuje tę drogę indywidualnie. Jesteśmy w tym świecie niczym zagubieni wędrowcy, którzy szukają drogi powrotnej do domu. Aby ją jednak odnaleźć, musimy być bardziej ostrożni stawiając kolej- ne kroki, aby nie poprowadziły nas one czasem - w kierunku przepaści. Moja ciekawość życia i śmierci spowodowała, że zaczęłam zagłębiać się w tematy egzystencjalne. A ponieważ z natury jestem nieustępliwa w tym co robię, dlatego dążę do odkrycia największych tajemnic życia. Nie można mnie zadowolić choćby najciekawszą teorią - potrzebuję jej potwierdzenia, i własnego doświadczenia. Każde, choćby najmniejsze odkrycie, staje się jakby motorem napędzającym mnie do dalszych poszukiwań, i zgłębiania tego, co już odkryłam. Wszystko co robię, nazywam eksperymentowaniem z życiem. Kiedy przyglądam się życiu - nie pozwalam mu się pochłonąć. Jak tylko się zapomnę - ono już mnie ma! Wtedy przypominam sobie, że to tylko gra, którą zamierzam wygrać. To moja wiara dodaje mi siły i utwierdza mnie w przekonaniu, że z tej gry nie wyjdę pokonana. Nie ma oczywiście w tym stuprocentowej pewności, gdyż nic nie jest pewne w tym świecie. Jednak bez możliwości podążania drogą, która nadaje sens mojemu życiu - życie byłoby dla mnie zbyt przyziemne, a zatem zbyt trudne do zaakceptowania. Prawie od zawsze wiedziałam, że któregoś dnia będę chciała podzielić się swoimi zdobyczami. Jednak wciąż uważałam, iż nie jestem jeszcze gotowa robić to na większą skalę. Zostałam jednak do tego przekonana odgórnie. Dlatego pojawiam się w twoim życiu, drogi czytelniku, by udostępnić ci pewną część własnych odkryć, które być może okażą się tym, czego właśnie teraz potrzebujesz. Jednak to, co znajdziesz w tej książce, może wywrócić twój świat do góry nogami. Wiem, że nie wszyscy są na to gotowi, zatem może okazać się ona dla niektórych osób zbyt trudna do zaakceptowania. Nie troszczę się jednak o to, gdyż nie jest moim celem kogokolwiek zadowalać. Zamierzam tylko podzielić się swoją własną prawdą, którą mam nadzieję, wielu czytających podzieli wraz ze mną. Nie zapominajmy, że często gorzkie lekarstwo do zażycia, okazuje się ostatecznie bardzo skuteczne. Podobnie może być z tą książką - w co wierzę ogromnie. Książkę tę może przeczytać oczywiście każdy, kto tylko zechce. Jednak przystępując do jej pisania, głównie na uwadze mam czytelnika, który oczekuje, że trudne tematy życiowe zostaną mu przedstawione w bardzo prosty sposób. Nie zamierzam również rozwodzić się zbytnio nad którymkolwiek z nich, gdyż chcę zapewnić czytelnikowi przestrzeń, której będzie on potrzebował na swoje własne przemyślenia. Nie zamierzam zatem przytłoczyć go własnymi. Celem tej książki nie jest narzucanie czytelnikowi czegokolwiek albo usiłowanie przeciągnięcia go na czyjąś stronę, gdyż nie ma tu żadnej strony. Wszystko co jest, jest w każdym z nas! W nas, nie znaczy jednak w ciele. Nie ma potrzeby dłużej okłamywać siebie, a przy tym także i innych, gdyż skutki tego mogą okazać się katastrofalne. Zatem może zrobimy lepiej, rozpatrując to co mamy, i to, do czego zmierzamy. A następnie porównamy z tym nowym, co do nas przychodzi, i przyjrzymy się uważnie temu nowemu, co chce nam zaoferować. Nie musimy wcale tego przyjmować, ale przyjrzeć się temu bliżej - wcale nie zaszkodzi. Kto wie, a może to nowe odmieni całkiem nasze życie? Przychodzę do ciebie poprzez słowa w tej książce, aby podzielić się z tobą tym, co mam najlepszego. I mam na- dzieję, że zostanę przez ciebie dobrze przyjęta, i równie dobrze zrozumiana. Niech nie będzie ważne dla ciebie to, kto napisał tę książkę, ale to, co zostało w niej napisane. Gdyż: „Złoto jest złotem, bez względu na to, czy trzymane jest przez króla, czy przez żebraka", jak powiedział kiedyś Oskar Ernst Bernhardt. A teraz zapraszam cię, drogi czytelniku, do książki, którą WYŚNIŁAM dla ciebie. - Danuta Szmidt - Wprowadzenie do książki    Droga ku życiu Spis treści:   Podziękowania Wprowadzenie Rozdział 1 Nieświadomi mieszkańcy planety Ziemia "Rozdział 2 Bajki są dobre dla dzieci Rozdział 3 Dokonaj właściwego wyboru Rozdział 4 Spojrzeć prawdzie prosto w oczy Rozdział 5 Nic nie jest takie, na jakie wygląda Rozdział 6 Kim jestem? Rozdział 7 Bądź wierny sobie "Rozdział 8 Jaka miłość - takie życie Rozdział 9 Zainwestuj w siebie Rozdział 10 Przewodnik Rozdział 11 Dlaczego człowiek lęka się prawdy? Rozdział 12 Oddzielenie Rozdział 13 Uzdrowienie Rozdział 14 Modlitwa Rozdział 15 Czym jest umieranie? Rozdział 16 Świadomość Rozdział 17 Bezsensowna walka Rozdział 18 Cierpienie Rozdział 19 Świat ego Rozdział 20 Chcesz być grzeszny czy zdrowy? Rozdział 21 Kto jest odpowiedzialny? Rozdział 22 Gniew czy przebaczenie? Rozdział 23 Przeznaczenie Rozdział 24 Człowiek żyjący w iluzji Rozdział 25 Przebudź się do życia Rozdział 26 Rzeczywisty świat Rozdział 27 Ciało i jego częstotliwość Rozdział 28 Częstotliwość Ziemi Rozdział 29 Pozostań sobą Rozdział 30 Powrót Bogini Rozdział 31 Czarne dziury Rozdział 32 Możesz uciec Rozdział 33 Czas na zmianę  
Okładka książki Czy twoje dziecko ma zdrowy kręgosłup?

29,20 zł 15,18 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 15,18 zł

Bezpieczne ćwiczenia do stosowania w domu Specjaliści alarmują, że 50% młodych ludzi ma wadę postawy! A jak wygląda kręgosłup Twojego dziecka? Czy na pewno jest zdrowy? Od dzisiaj możesz nie tylko samodzielnie sprawdzić czy Twoja pociecha rozwija się prawidłowo, ale również zahamować postępujące boczne skrzywienie kręgosłupa. A wszystko za pomocą kilku prostych ćwiczeń! Autor przez ten praktyczny poradnik wskaże Ci, jak samodzielnie rozpoznać rozwój skoliozy u swojego dziecka. Umożliwi zastosowanie odpowiedniego leczenia, które może uchronić je przed operacją. Przedstawiony zestaw prostych, a zarazem skutecznych ćwiczeń, jest w pełni bezpieczny do wykorzystania w domowym zaciszu. W książce znajdziesz także wiele pomocnych ilustracji, które wskażą, jak należy prawidłowo ćwiczyć bez specjalistycznego sprzętu. Wystarczy koc na podłodze oraz dwa ciasno zwinięte ręczniki i możecie już ćwiczyć. Wyginaj śmiało ciało! Fragment książki Czy Twoje dziecko ma zdrowy kręgosłup Co trzeba (i warto wiedzieć) o skoliozie Wady postawy stanowią prawdziwą epidemię wśród młodzieży, nie tylko zresztą polskiej. Według niektórych źródeł, zarówno polskich jak i zagranicznych, w większym lub mniejszym stopniu obciążone jest nimi ponad 50% populacji, zaś najważniejszą i najniebezpieczniejszą z nich jest niewątpliwie skolioza. Jak można przeczytać w popularnych publikacjach, najważniejszymi do zauważenia jej cechami są: uniesiony jeden bark, wystająca łopatka (przy pochyleniu się widoczny garb, zwany żebrowym), asymetria talii, uniesione i wystające z jednej strony biodro, a także, przynajmniej niekiedy, wygięta w jedną stronę górna część szpary pośladkowej. Według Cobba skrzywienie w łuku piersiowym poniżej 5°, niekwalifikujące się do leczenia, występuje u ponad 40% populacji, może zatem być uważane za nie mające znaczenia odchylenie od normy. Do tego dochodzi ok. 17% traktowanych podobnie skrzywień poniżej 10°. Około 12% to skrzywienia 10-25°, 10% od 25 do 40°. Innymi słowy, naprawdę prosty kręgosłup jest dziś niemalże rzadkością. Na szczęście takie mniejsze skrzywienie jest praktycznie niezauważalne, chyba że jego „właścicielka" ma zamiar stanąć do konkursu na Miss Universum. Aby jednak zrozumieć, co dzieje się z ciałem człowieka w przypadku skoliozy, warto przyswoić sobie istotne wiadomości z anatomii. Ciało człowieka jest określane przez trzy przechodzące przez nie płaszczyzny, w których wykonywane są określone ruchy.   Czy Twoje dziecko ma zdrowy kręgosłup Spis treści: Mili Czytelnicy 1. Co trzeba (i warto) wiedzieć o skoliozie 2. Jak w domowych warunkach możemy rozpoznać skoliozę 3. Korekcja miednicy 4. Trochę masażu 5. Ćwiczenia oddechowe wprowadzające 6. Ćwiczenia symetryczne i pozycje 7. Ćwiczenia asymetryczne 8. Ćwiczenia asymetryczne wspomagane przez partnera 9. Ćwiczenia izometryczne (z partnerem) według Erny Becker 10. Automobilizacje 11. Ćwiczenia oddechowe według prof. K. Dobosiewicz 12. „Ćwiczenia krokodyla" 13. Jak korzystać z tej książki
Okładka książki Uzdrawiająca siła śmiechu

39,30 zł 23,97 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 23,97 zł

Humor i prowokacja w terapii Śmiech wprawia nie tylko w dobry nastrój, ale jest też świetnym ćwiczeniem. Ciało pracuje jak podczas wysiłku fizycznego. Serce przyspiesza rytm, krew krąży szybciej, pracują mięśnie zwłaszcza twarzy i brzucha. Głębiej oddychamy, przez co lepiej dotleniamy mózg i całe ciało. Organizm uwalnia przeciwciała, a co najważniejsze, hamuje wydzielanie hormonów stresu. Człowiek jest jedynym żyjącym stworzeniem na Ziemi, który potrafi wykorzystać siłę śmiechu. Tę cechę wykorzystał amerykański psycholog Frank Farelly do opracowania terapii śmiechem. Pozwala ona na zdystansowanie się wobec własnych problemów, wyśmianie ich, a w rezultacie podjęcie nowych prób wyjścia z trudnych sytuacji. Z roli ofiary stajesz się bohaterem, który podejmuje walkę i szuka najlepszej strategii. Stosując metody zaproponowane przez autorów nabierzesz dystansu wobec własnych problemów. Bez większego wysiłku podejmiesz działania, które sprawią, że dotychczasowe utrapienia całkowicie zmienią swoje znaczenie. Przede wszystkim jednak zdołasz poprawić komunikację z przyjaciółmi, z małżonkiem, dziećmi czy teściową. Teraz świadomie będziesz mógł stosować proste techniki zachowania i przekonasz się, że otaczają Cię naprawdę wspaniali ludzie. Autorzy, Dr Eleonore Höfner i Hans-Ulrich Schlachter od lat praktykują terapię śmiechem w stworzonym przez siebie Niemieckim Instytucie Terapii Prowokatywnej. Przytaczają wiele przykładów z własnego doświadczenia, które ułatwiają zrozumienie i zastosowanie tej metody w życiu. Śmiej się na zdrowie!
Okładka książki Malując przyszłość

24,40 zł 14,88 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 14,88 zł

Życie potrafi zaskakiwać. Przekonał się o tym dobitnie Jonathan Langley, który w wyniku nieuleczalnej choroby stracił wzrok. Z odnoszącego sukcesy malarza, przeistoczył się w samotnika żyjącego w czterech ścianach mieszkania, które od tego momentu stało się jego osobistym więzieniem. W duszy artysty zagościło wyłącznie zgorzknienie i niechęć do całego świata. Ale wtedy w mrocznym tunelu pojawił się promyk światła. Jonathan poznaje swoją nad wiek rozwiniętą, jedenastoletnią sąsiadkę, Lupe. Pomiędzy tą dwójką nawiązuje się niespodziewana przyjaźń. Radosna obecność dziewczynki rozbija skorupę skrywającą niewidomego artystę, ujawniając delikatnego mężczyznę, którego spotkała tragedia. Lupe ukazuje mu nowe perspektywy, jakie otwiera moc uprzejmości, współczucia i miłości. Ta, oparta na ponadczasowych naukach Louise L. Hay, powieść pomoże Ci zrozumieć terapeutyczny wpływ pozytywnego myślenia. Nauczy Cię ona również kierować się głosem serca i czerpać radość z każdego przeżytego dnia. Ta wyjątkowa książka czerpie z bogatego doświadczenia jej autorek. Louise L. Hay to popularna mówczyni i autorka licznych międzynarodowych bestsellerów, której książki rozeszły się na całym świecie w ponad 50 milionach egzemplarzy. Od ponad 30 lat pomaga ludziom z całego świata odkrywać i wykorzystywać swój pełen potencjał do rozwoju osobistego i samouzdrawiania. Lynn Lauber opublikowała trzy własne książki, a także współpracowała z wieloma innymi autorami. Jej eseje ukazały się w The New York Times. Teraz obie Autorki połączył swoje siły, by ukazać Ci magię życia! Malując przyszłość fragment książki Rozdział 1 Oto opowieść o miłości i nadziei - oraz o tym, jak dwoje nieznajomych uratowało się wzajemnie w momencie, który wydawał się być ostatnim. Był to kolejny, upalny lipcowy poranek w dzielnicy Mis-sion w San Francisco - dzielnicy, w której wszystko, co zielone i urocze najwyraźniej zniknęło. Wiekowe kasztany jadalne i brzozy już dawno zniknęły, a trawniki zastąpił czarny jak lukrecja asfalt. Lupę, jeżdżąca po podwórku na wrotkach, wydawała się wyjątkiem. Było w niej coś świeżego, nowego. Miała 11 lat, była gibka, a długie, ciemne włosy miała ściągnięte w kucyk. Przy odpowiednim oświetleniu emanowała ponadczasowym pięknem, starszym niż ona sama - przypominała świętą z włoskich fresków. Jednak gdy się cieszyła, na jej twarzy pojawiał się figlarny uśmiech, a w policzkach dołki - i znów była dziewczynką. Klucząc po okrągłym podjeździe podwórka, śpiewała sobie pod nosem piosenkę. „Stosowanie miłości poprawia mi samopoczucie. Jest wyrazem wewnętrznej radości". Zatrzymała się, by podziwiać staromodną różę, która pięła się po metalowym płocie i rozkwitła girlandami kwiatów w kolorze moreli. Zadarła głowę i spojrzała w kierunku okna na drugim piętrze, w którym, niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, pojawiła się brązowa jak orzech i bardzo pomarszczona twarz starszej kobiety. - Babciu, popatrz! - Sz, si. jMuy banita! Uważaj na kolce - zawołała starsza kobieta, jej słowa zagłuszało jednak brzmienie głośno odtwarzanej w mieszkaniu salsy. Lupę i tak nie zwróciłaby na nie uwagi, gdyż pochłonięta była pięknem. Wcale nie zmartwiło to Juany Saldany - sama nauczyła tego wnuczkę. To dzięki temu im wszystkim udawało się przetrwać. Babcia wróciła do mieszkania na drugim piętrze, wypełnionego pudłami po przeprowadzce i niecichnącym łomotem. Mieszkanie było obskurne, sprzęt wiekowy, a dywany zniszczone. Starszy mężczyzna wszedł cicho do pokoju z ogromną doniczkową rośliną, postawił ją w pokoju dziennym i ponownie zniknął w głębi mieszkania. Wkrótce do łomotu dołączył inny dźwięk - brzęczenie w mieszkaniu obok, pod numerem 206. Ponad hałasem rozległ się ostry, męski głos. - Słyszę cię, słyszę! - zawołał, wciskając guzik domofonu. Drzwi mieszkania 206 z hukiem otworzył Jonathan Langley, ponad pięćdziesięcioletni, wysoki mężczyzna o podłużnym, rozjuszonym obliczu. Rozwiane, szpakowate włosy nadawały mu wygląd wytworny i hulaszczy zarazem - wygląd księcia, którego spotkały ciężkie czasy. Twarz miał szczupłą, kości policzkowe wydatne, a usta pełne. Miał na sobie lnianą, drogą koszulę poplamioną sosem pomidorowym, oraz ciemne okulary w drucianej oprawce. W prawej dłoni trzymał garść dolarów. Wyjrzał na podwórko przez okno. - Wszedłeś już? - zapytał. Domofon nadal dzwonił. - Na miłość boską, już ci przecież otworzyłem! Pomknął do domofonu i po raz kolejny nacisnął guzik. Przez głośnik domofonu zabrzmiał głos dostawcy. - Jol, mam tu przesyłkę dla... Jonathan mu przerwał, z niewiadomego powodu był zły. Ostatnio wszystko wyprowadzało go z równowagi. Tylko w tym tygodniu do wybuchu doprowadził go licznik, dostawca chińskiej restauracji i mężczyzna, który raz na miesiąc przycinał mu włosy. Dlaczego? Ponieważ nienawidził faktu, że nie mógł się ruszyć ze swojego nędznego mieszkania i był zależny od innych. - Jol, wpuszczę cię jeszcze raz. Kiedy usłyszysz brzęczenie, otwórz drzwi. To ta wielka, metalowa rzecz tuż przed twoją twarzą. Zaklął, ponownie wciskając guzik. Dostawca wreszcie otworzył drzwi i wszedł. Lupę przestała jeździć i z zafascynowaniem przyglądała się głowie Jonathana, to pojawiającej się w oknie, to znów znikającej. Uciążliwy łomot, dochodzący z przylegającego mieszkania, stał się jeszcze głośniejszy. - Uciszycie się w końcu? - wrzasnął Jonathan, upuszczając część pieniędzy na podłogę. - Do licha! - Ukląkł i zaczął macać podłogę w poszukiwaniu gotówki. Dostawca wszedł po schodach i zastał Langley'a przeszukującego podłogę. - Mam paczkę dla pana Langley'a. - Bardzo dobrze wiem, jak się nazywam - powiedział Langley, nie wstając z podłogi, aż nie znalazł ostatniego dolara. Podniósł się z trudem i wręczył pieniądze dostawcy. - Proszę, odliczone. Poniżej rozległ się dźwięk wrotek. Lupę, po wejściu na korytarz, stała u dołu schodów i patrzyła w górę. - Żadnego jeżdżenia wewnątrz budynku! - krzyknął do niej Langley. - Idź jeździć po ulicy, co? To bardziej niebezpieczne. Po przyjęciu pieniędzy i wejściu za Langley em do mieszkania, dostawca wreszcie mógł przyjrzeć się twarzy gospodarza. - Więc, o kurczę, nie wiedziałem, że jest pan niewidomy. Jonathan spochmurniał i odwrócił się. - Połóż paczkę na stole i zabierz tę drugą. Jest gotowa do wysłania. Tylko ostrożnie! -Jol, znam się na swojej pracy. -Jol nie jest słowem - odpowiedział sztywno Langley i odszedł. Odwracając się do wyjścia, dostawca mruknął pod nosem - Za to fiut nim jest. Dostawca zbiegł ze schodów i wychodząc, spotkał Lupę. Posłał jej zirytowane, lecz i przyjacielskie spojrzenie. - Co za potwór. -Jest tylko zagubiony. - Znasz go? - Nie - odpowiedziała i zawahała się. -Jeszcze nie. Lupę mieszkała z dziadkami, ale często myślała o rodzicach, którzy wrócili do Meksyku. W ciągu ostatniego roku oboje stracili pracę w Stanach - jej ojciec na budowie, a matka jako sprzątaczka w domu opieki. Ponieważ nie posiadali dokumentów, nie mogli ubiegać się o zasiłek dla bezrobotnych, a mimo podejmowanych wysiłków nie mogli znaleźć zatrudnienia gdzie indziej. Lupę widziała, jak co wieczór wracali do domu unikając jej wzroku i rozmawiali między sobą przyciszonym, zmartwionym głosem. Zauważyła, że odliczali wymięte, schowane w szufladzie matki dolary. Obserwowała stopniowe chudnięcie i marszczenie się dotychczas radosnej twarzy ojca; zauważyła, że matka co wieczór wymyślała coraz to nowe sposoby przyrządzania ryżu lub fasoli. Przez te ostatnie miesiące, gdy ich sytuacja pogarszała się coraz bardziej, rodzina zmuszona była podjąć niesamowicie trudną decyzję o tym, kto pojedzie, a kto zostanie w Stanach. Ostatecznie zadecydowano, że Lupę pozostanie z dziadkami, a do Meksyku wrócą rodzice. Lupę przypominała sobie, za każdym razem odczuwając przy tym ból, tę przerażającą rozmowę, kiedy to matka przywołała ją do pokoju dziennego tym swoim wyjątkowym, oficjalnym głosem. - Tatuś i ja wracamy. Na razie musi być właśnie tak. Gdy Lupę się rozpłakała, matka wzięła ją w ramiona. -To nie na zawsze, mi amor - powiedziała, tłumiąc własne łzy. - Musisz zrozumieć, że tak będzie najlepiej. Fakt, że decyzja ta podyktowana była względami finansowymi, wcale niczego nie ułatwiał. Lupę tęskniła za obecnością ojca, który siedział przy niej, gdy uczyła się historii i pomagał w matematyce. Tęskniła za porannym śmiechem matki i sposobem, w jaki jej uśmiech rozjaśniał dzień. Tęskniła nawet za Axochiapan, meksykańską wioską, z której pochodziła, a która była bujna, piękna i skrajnie biedna. Gdy rodzice z nią mieszkali, rzadko myślała o ich wiosce; jednak teraz, gdy byli tak daleko, śniła o bugen-willach, o pobliskiej lagunie i tym ciepłym uczuciu, które przenikało ją, gdy sąsiedzi spotykali się po obiedzie w ogródkach, by ochłonąć po całym dniu. Przypominała sobie odwiedziny najlepszej przyjaciółki, Marii i wspólne zabawy w zakurzonym ogródku. Lupę zawsze była nauczycielką albo pielęgniarką, a Maria uczennicą lub pacjentką. Obie planowały, że gdy dorosną, zrobią kariery - nie tale, jak ich matki. Marzyły o pójściu na studia, posiadaniu własnych rowerów i możliwości samodzielnego udania się do sklepu, by kupić to, na co akurat miały ochotę. Lupę pragnęła przynajmniej odwiedzić rodziców i przyjaciół, ale babcia powiedziała jej, że to niemożliwe. Na taką ekstrawagancję nie było pieniędzy. A co, gdyby nie wpuścili jej z powrotem do kraju? Babcia przypomniała Lupę, że serce jej Dziadziusia nie wytrzymałoby kolejnego wstrząsu i rozpaczy. Ale tego akurat nie trzeba jej było przypominać. Lupę kochała dziadka, jego wymęczoną twarz, zaczerwienione oczy i wężowy chód. Raul Saldana był kiedyś energiczny i silny, budował domy i ścinał drzewa. Lupę nie pamiętała tych czasów - nim rozedma i choroba serca odebrały mu siły - ale po mieszkaniu porozstawiane były zdjęcia, na których było to widać. Zdjęcia te ukazywały również zupełnie inne wcielenie jej babci, w którym była ciemnooką pięknością noszącą we włosach kamelie. Do zdjęć tych dziadkowie pozowali w gustownych ubraniach - on miał kapelusz z szerokim rondem i haftowaną koszulę, a ona szeroką suknię z plisami i falbankami. Wyglądali na najbardziej energicznych ludzi na świecie, jakby mieli pozostać młodzi już na zawsze. Dla Lupę, ludzie ci żyli równocześnie ze starcami, jakimi stali się jej dziadkowie. W niektóre noce, w przytłumionym świetle bijącym z ekranu telewizora, niemal dostrzegała ich nałożonych na swe wyczerpane kopie.
Okładka książki Medycyna duchowa. Uzdrawianie XXI wieku

39,30 zł 23,97 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 23,97 zł

Uzdrawianie XXI wieku Otmar Jenner po raz pierwszy zetknął się z medycyną niekonwencjonalną we wczesnym dzieciństwie. Jego ojciec potrafił łagodzić dolegliwości poprzez nałożenie dłoni na obolałe miejsce. Mimo, że w późniejszym czasie Otmar pracował jako muzyk, dziennikarz i reporter wojenny, zainteresowanie terapiami naturalnymi nigdy w nim nie zgasło. Zaczął terminować u uzdrowicieli, by ostatecznie opracować autorską metodę naturalnego uzdrawiania – medycynę duchową. Teraz ta bardzo popularna w Niemczech i Austrii technika terapeutyczna dotarła wreszcie do Polski! Pomoże Ci ona nie tylko wyleczyć się z wszelkich dolegliwości, ale również zrzucić z siebie jarzmo poprzednich inkarnacji. Korzystając z tej innowacyjnej techniki możesz również pozbyć się pozornie nieuleczalnych traum z przeszłości oraz energetycznie oczyścić poszczególne czakry i wprowadzić harmonię w całym organizmie. Medycyna duchowa jest idealna dla wszystkich, których kiedykolwiek zawiodły konwencjonalne metody leczenia. Jest pozbawiona ryzyka, wolna od szkodliwych skutków ubocznych i często pomaga w beznadziejnych przypadkach. Autor nie tylko objaśnia poszczególne zasady tej skutecznej metody terapeutycznej, ale jednocześnie odpowiada na najczęściej zadawane przez jego pacjentów i uczniów pytania. Z tej publikacji dowiesz się, jak dokładnie funkcjonuje duchowe uzdrawianie i w jakich sytuacjach można je stosować. Przede wszystkim jednak sam zostaniesz uzdrowicielem duchowym i będziesz pomagać – zarówno sobie, jak i bliskim. Lecząc ciało, pomóż duszy. Fragment książki Medycyna duchowa Na dobry początek Dlaczego każdy człowiek (przynajmniej raz w życiu) miał do czynienia z duchowym uzdrawianiem Pamiętasz, jak to było, gdy byłeś dzieckiem? Najpierw huknęło ci w głowie, a potem popłynęły łzy. Dwoje dzieci zderzyło się ze sobą i pobiegło do matki, aby ta je pocieszyła. Matka położyła ręce na bolącym miejscu i powiedziała, że nie jest tak źle, już tak nie boli. Czy to było przyjemne? Albo gdy byłeś strasznie smutny i pobiegłeś do ojca, aby mu się wypłakać On ujmował twoją głowę w swoje dłonie i uspokajał cię swoim niskim głosem. Czy to pomagało? Być może twoi rodzice byli mniej tkliwi, być może nie byli twoimi biologicznymi rodzicami, tylko zastępczymi, którzy cię wychowywali. Może miałeś smutne dzieciństwo, pełne nieprzyjemnych doświadczeń, a mimo to była w twoim życiu przynajmniej jedna osoba, która dawała ci wsparcie, brała w ramiona, gdy byłeś smutny, pocieszała, gdy tego potrzebowałeś. Dlaczego jestem tak pewny, że w twoim dzieciństwie była przynajmniej jedna osoba, która była dla ciebie wsparciem? Wiem to, ponieważ w przeciwnym przypadku nie trzymałbyś tej książki w swoich dłoniach. Nie miałbyś niezbędnej do tego siły. Nie byłbyś wystarczająco silny, by ją unieść, przewrócić stronę, przytrzymać ją i czytać co, jest na niej napisane. Byłbyś prawdopodobnie zbyt słaby, aby w ogóle móc czytać, wycieńczony głęboko siedzącym w tobie brakiem, niedożywiony w najbardziej pierwotnym znaczeniu tego słowa, o ile nie śmiertelnie chory lub od dawna umierający z głodu. Brakowałoby ci tego, co w ogóle umożliwia wzrost i siłę, czyli żywotności. Szczególnego rodzaju pokarmu, który jest tak samo ważny, jak codzienny posiłek: energii życiowej - znanej też pod nazwą chi, prany, od, orgonu, plazmy, kosmicznego fluidu, uniwersalnej mocy lub boskiej energii. Energii, którą można odczuwać - oraz dawać. Jednak nie można tego robić bez miłości, ponieważ energia życia nie może przepływać od jednego człowieka do drugiego bez połączenia z nim pełnego miłości. Z taką samą pewnością, z jaką wiem, że odbierałeś tę energię, wiem, że dawałeś energię życiową innym ludziom. Przypuszczalnie swoim dzieciom, swojemu partnerowi. Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, wtedy gdy bolał ich brzuch lub głowa. Co robiłeś? Kładłeś swoje dłonie na nich. Dlaczego? Może dlatego, że wiedziałeś dokładnie, że to zmniejszy ból. Być może nic lepszego nie przychodziło ci wtedy do głowy. A teraz przypomnij sobie: czy to pomagało? Czy miało uzdrawiające działanie? Nie mówiąc o tych wielu pełnych miłości obejmowaniach ukochanej osoby, której w ten sposób dawałeś energię życiową i dzięki temu ją odżywiałeś. To jest medycyna duchowa. To określenie może brzmieć dla ciebie obco. Nie szkodzi. Tak samo, jak niewiele znaczą opory czy zastrzeżenia, jakie masz w stosunku do uzdrawiania duchowego czy uzdrawiania ducha. Medycyna duchowa, uzdrawianie duchowe, uzdrawianie ducha - to wszystko oznacza to samo: kierowanie energią życiową. Praktykowałeś to już wcześniej, mniej lub bardziej świadomie, ale z dobrym efektem. Nieważne, co myślisz o uzdrowicielach duchowych, nieważne, jak dziwne może jawić ci się uzdrawianie duchowe, nieważne, czy ludzi, którzy szukają pomocy u uzdrowicieli duchowych, uważasz za wariatów, nieistotne, czy uważasz uzdrawianie ducha za ezoteryczną brednię - równocześnie jest ci to dobrze znane - bo w swoim życiu nieraz uzdrawiałeś i byłeś uzdrawiany duchowo. Kiedy będziesz czytać następne strony, pamiętaj, że twoje własne doświadczenia i umiejętności duchowe są podstawą owocnego i głębokiego zajęcia się medycyną duchową. Niemało ludzi zdecydowanie odrzuca tego rodzaju zajęcie. Można by ich nazwać niereformowalnymi realistami. Traktują medycynę duchową jako jakieś fidrygałki, które odsuwają daleko od siebie. Jak jakąś szarlatanerię z często przypadkowo występującym i nadzwyczaj korzystnym efektem placebo, który tak samo przypadkowo może doprowadzić do spontanicznego uzdrowienia. A poza tym są jeszcze fantaści. Widzą oni nadprzyrodzone, niesamowite siły, jakąś magię, która pozwala ponownie chodzić sparaliżowanym, ślepym - widzieć, a głuchym -znów słyszeć, nie mówiąc o raku w stadium terminalnym, Alzheimerze i stwardnieniu rozsianym. Takie „drobnostki" są przez dobrych uzdrowicieli duchowych załatwiane z pewnością na poczekaniu. Wystarczy jedno położenie dłoni - i po problemie. Na zawsze. Równie ekstremalnie postrzegani są sami uzdrowiciele. Dla niektórych ludzi są oni śmiesznymi i na całe szczęście w większości nieszkodliwymi ezoterycznymi wariatami, którzy uprawiają swój niecny proceder, jeżeli z jakichkolwiek, pożałowania godnych powodów żaden lekarz nie może już pomóc, a co gorsza, ponieważ nie ma już czego ratować. Dla innych są podłymi szarlatanami, którzy pozwalają sobie na wydumany zawód, skłaniający do składania fantastycznych obietnic dotyczących uzdrowienia i nie mniej fantastycznych wmawiań, które jednak działają tylko na łatwowiernych ludzi i głupców. Wreszcie przeceniacze: to dla nich nieważne, czy ich uzdrowiciel jest palącym, cierpiącym na nadwagę i ciężko oddychającym człowiekiem o zepsutych zębach, który mieszka w zabałaganionym mieszkaniu, śmierdzi papierosami i resztkami jedzenia, a leczy, układając pacjenta na mocno zużytej kanapie. I tak uważają go za wskrzeszonego Chrystusa, Buddę lub Boga we własnej osobie. Tylko dlatego, że kurzajka na stopie nagle znikła po jednej wizycie albo nie bulgocze im już tak bardzo w jelitach. Prawda jest znacznie mniej spektakularna: nakładanie rąk pomaga, perswazja pomaga, przekazywanie energii też. Najlepiej wiedzą o tym rodzice, ale rzadko z tego korzystają. Uzdrawianie duchowe jest bardzo łatwe, ponieważ jest to jedna z najbardziej naturalnych rzeczy na świecie. Jest jednak także bardzo skomplikowane, gdy trzeba dokładniej wyjaśnić, na czym ono polega. Czytelnikowi wydaje się, że autor, który o tym pisze, buja w obłokach i wszystkie jego wyjaśnienia wyglądają na wydumane i mgliste. Nic dziwnego, ponieważ uzdrawianie duchowe jest praktykowane na innej płaszczyźnie niż przykładowo chirurgia. Chirurg tnie, piłuje, wkłada w szyny, zszywa. W najlepszym razie, odcięty w wyniku wypadku palec ponownie znajdzie się na właściwym miejscu na dłoni. W najbardziej niekorzystnym przypadku chirurg usunie niewłaściwy organ i zostawi nożyczki w brzuchu pacjenta. W każdej takiej sytuacji są to mechaniczne procesy, których rezultaty są widoczne jak na dłoni. Uzdrawianie duchowe jest wszystkim innym, tylko nie mechaniczną czynnością. Czasem daje rezultaty, które można zmierzyć. A czasem nie. Trudno też uznawać je za dziedzinę logiki, przynajmniej przy powierzchownym spojrzeniu. Chociaż uzdrowiciele duchowi z czasem zaczęli zdobywać coraz więcej pacjentów, a uzdrawianie duchowe stało się zjawiskiem masowym i zasadniczo nie stanowi już tajemnicy, jednak detale wciąż są sekretem. Najlepsze odpowiedzi na palące kwestie powodują stawianie nowych pytań. To leży w naturze medycyny duchowej. Stale przekracza ona możliwości ludzkiego pojmowania. Tym bardziej będę się starał objaśnić jej esencję i metody precyzyjnymi słowami i odpowiedzieć na przykład na takie pytania: W jaki dokładnie sposób funkcjonuje duchowe uzdrawianie i jak się je stosuje? Czy medycyna duchowa może wyleczyć wszystko i każdego? Jak odróżnić dobrego uzdrowiciela duchowego od szarlatana? Co czuje pacjent podczas zabiegu wykonywanego przez uzdrowiciela duchowego? Co czyni uzdrowiciela duchowego uzdrowicielem duchowym? Czy uzdrawiania duchowego można się nauczyć? Czy każdy może się nauczyć uzdrawiać za pomocą ducha? Także ja, czytelnik tej książki? A wreszcie: czy muszę się bać wizyty u uzdrowiciela duchowego, ponieważ doświadczenie mnie nauczyło, że to wariactwo? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w tej książce. Znajdziesz także inne pytania i odpowiedzi. Jest to podręcznik. Zawiera moje doświadczenia, jakie zebrałem podczas pracy jako uzdrowiciel duchowy i prowadzący seminaria na temat podstaw medycyny duchowej, i zachęcam do zastosowania ich w praktyce. Z tego powodu podzieliłem go na cztery części. W pierwszej części, części A, przedstawiam dwóch lekarzy i jedną lekarkę, którzy najpierw zajmowali się medycyną konwencjonalną, potem odkryli w sobie umiejętności uzdrowiciela duchowego i obecnie pracują w tym zawodzie. W części B rozwijam filozofię medycyny duchowej i podaję jej podstawowe zasady. W części C opisuję moje metody pracy krok po kroku na podstawie konkretnych przypadków, opowiadam o swoich doświadczeniach oraz o tym, jak stałem się uzdrowicielem duchowym i kim był mój nauczyciel. W części D zamieściłem program szkoleniowy dotyczący uzdrawiania duchowego. Lekcje w nim zawarte należy kolejno przećwiczyć. Każdą część można przeczytać bez znajomości pozostałych. Książkę tę można czytać zarówno w takiej kolejności, w jakiej ją napisałem, jak i od końca. Kto tak postąpi, nauczy się myśleć i pojmować całkowicie od nowa, co z pewnością jest bardzo użyteczne. Czy tak też można się nauczyć uzdrawiania duchowego - tego nie mogę ocenić, ponieważ ja nie umiem czytać w ten sposób. Dobrym pomysłem jest też potraktowanie książki jak telewizora z wieloma kanałami, na których są emitowane podobne kazania, w jakiś sposób ze sobą powiązane, a w jakiś nie, dzięki czemu można przeskakiwać niektóre strony, albo nawet całe rozdziały, ponieważ czasem wydają się nudne, a czasem niezbyt istotne. Ja tak często postępuję z książkami innych autorów. Te pominięte strony i rozdziały są dla mnie wspaniałym treningiem fantazji, szczególnie w przypadku powieści, nieco gorzej jest z książkami o anatomii. Z pewnością jest to więc drugi pod względem przydatności sposób czytania tej książki. Nieważne jednak, jak zamierzasz ją czytać - życzę ci wiele radości podczas tej lektury! Dlaczego mężczyźni kochają zołzy Spis Treści:   Na dobry początek. Dlaczego każdy człowiek (przynajmniej raz w życiu) miał do czynienia z duchowym uzdrawianiem Część A. Medycyna i medycyna duchowa. Troje lekarzy i ich niezwykła przemiana w duchowych uzdrowicieli. Rozdział 1. Dr med. Wolf Schriewersmann, uzdrawiający kaznodzieja Rozdział 2. Dr med. Dorothea Fuckert lub oddech wieczności Rozdział 3. Dr med. Wolfgang Bittscheid oraz jego pomocnicy w uzdrawianiu duchowym Rozdział 4. Trzy dni, troje lekarzy, jedno doświadczenie Część B. Filozofia medycyny duchowej. Podstawy uzdrawiania duchowego Rozdział 5. Tajemnica niosąca ze sobą skutki: pierwsza zasada medycyny duchowej Rozdział 6. Pan Drań i król Racjonalizm Rozdział 7. Co oznacza „medycyna duchowa"? Rozdział 8. Źródło uzdrawiania duchowego Rozdział 9. Naprawdę niezdrowe nastawienie Rozdział 10. Na co cierpi medycyna konwencjonalna Rozdział 11. Co właściwie sygnalizuje objaw fizyczny Rozdział 12. Model ciało - duch - dusza Rozdział 13. Świadomość ludzka i ponadludzka Rozdział 14. Słowo na „B" lub swobodny wybór imienia  
Okładka książki Jak szybko i skutecznie rzucić palenie

24,20 zł 14,76 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 14,76 zł

Psychologia energetyczna w praktyce opracowana przez dr. Michaela Bohne Palenie dozwolone! Ta książka nie zmusza do rzucenia papierosów. Jeśli natomiast masz już dość śmierdzących palców nikotyną, pożółkłych zębów i dodatkowo chciałbyś zaoszczędzić co miesiąc okrągłą sumkę, wskaże Ci ona jak krok po kroku pozbyć się potrzeby palenia, która jest główną przyczyną Twojego uzależnienia. Teraz uwolnisz się od tego nałogu łatwiej niż możesz się tego spodziewać. Pomoże Ci w tym – Dirk Treusch, który szkoli lekarzy, psychologów i terapeutów z zastosowania psychologii energetycznej i hipnozy. Posiada on także kilkudziesięcioletnie doświadczenie w pracy z osobami uzależnionymi od papierosów i prowadzi seminaria poświęcone odzwyczajaniu się od palenia. Autor w tym poradniku udowadnia, że palenie papierosów nie jest wcale uzależnieniem fizycznym, a przede wszystkim psychicznym. Nie zmusza do natychmiastowego zerwania z nałogiem, a jedynie uczy jak raz na zawsze uwolnić się od papierosów bez odczuwania przy tym ich braku, a także skutków ubocznych. Dirk Treusch pomoże Ci zerwać z tym nawykiem dzięki sprawdzonym i skutecznym metodom. Nieważne od jak dawna i ile papierosów dziennie palisz, opisane w książce proste techniki opukiwania punktów na ciele (działające podobnie jak EFT), odblokują i uwolnią Twój mózg oraz ciało od potrzeby palenia. Dzięki przedstawionej metodzie, opartej na psychologii energetycznej sam wyleczysz się z uzależnienia i staniesz się wolnym, szczęśliwym człowiekiem. Zerwij z nałogiem już dziś! To prostsze niż myślisz!
Okładka książki Zaraźliwa moc myślenia. Jak wpływasz na innych...

39,30 zł 20,44 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 20,44 zł

Jak wpływasz na innych i jak oni działają na Ciebie Czyż nie byłoby świetnie gdybyśmy, zamiast łapania okropnego przeziębienia, złapali dobry nastrój naszego przyjaciela lub zdrowe nawyki kolegi z pracy? Ta przełomowa książka udowadnia, iż emocje naprawdę są zaraźliwe. Wyjaśnia również, jak wpływamy na innych ludzi oraz jak bardzo oni oddziałują na nasze życie. Połączenie rzetelnego, naukowego podejścia ze zrozumiałym i przyjaznym czytelnikowi językiem gwarantuje osoba Autora. Dr David Hamilton to niekwestionowany autorytet medyczny o wieloletnim doświadczeniu w branży farmaceutycznej, a także autor światowych bestsellerów. Obecnie podróżuje po całym świecie i prowadzi warsztaty, pomagając ludziom zrozumieć potężny wpływ psychiki na ciało. Z tej książki dowiesz się, w jaki sposób noworodki odczuwają emocje matki i jak to możliwe, że 25% Twojego szczęścia zależy od szczęścia Twoich przyjaciół. Poznasz również znaczenie neuronów lustrzanych. Okazało się bowiem, że już samo oglądanie ćwiczących osób może znacząco wpłynąć na zwiększenie się poziomu Twojej siły i wykształcenie się u Ciebie zupełnie nowych umiejętności. Wszyscy stanowimy elementy połączonych ze sobą sieci, niezależnie, czy jesteśmy tego świadomi czy też nie. To, co myślisz, mówisz oraz robisz może być odczuwane przez inne osoby, nawet te oddalone od Ciebie o setki kilometrów. Zaraźliwa moc myślenia dostarcza naukowych dowodów na to, że przyzwyczajenia, postawy, emocje i uczucia rozprzestrzeniają się między ludźmi. Zamiast grypy złap szczęście! Zaraźliwa Moc Myślenie – WSTĘP Zacząłem pisać tę książkę, ponieważ chciałem ukazać udzielanie się uprzejmości. Jeden dobry uczynek, czego dowiedziałem się pisząc moją ostatnią książkę, może zainspirować kolejną osobę do wykonania dobrego uczynku, który z kolei może zainspirować następną osobę i tak w nieskończoność. Pomimo tego, iż brzmi to dosyć idealistycznie, wierzę, że uprzejmość może zmienić świat na lepsze. Zupełnie jak liść lilii leżący na wodzie unosi się i opada na falach spowodowanych wrzuceniem do niej kamienia, nasze dobre uczynki podnoszą na duchu osoby, których my sami możemy nigdy nie poznać. Wkrótce zdałem sobie sprawę z tego, iż ten efekt nie jest ograniczony wyłącznie do aktów uprzejmości. Gdy jesteś szczęśliwy, sprawiasz, że inni również stają się szczęśliwi. Nie dzieje się to jednak ze względu na to, co powiedziałeś lub jak bardzo energicznie się zachowujesz, lecz dzięki temu, że wyczuwają oni twoje samopoczucie i to sprawia, że czują się tak samo. Szczęście jest zaraźliwe. Nie ma w tym nic strasznego. Każdy z nas ma w mózgu komórki, które nazywamy neuronami lustrzanymi. Powodują one, iż w subtelny sposób naśladujemy ludzi znajdujących się wokół nas. Gdy ktoś się uśmiecha, my również się uśmiechamy. Gdy ktoś się smuci, my również jesteśmy smutni. Mimika naszej twarzy wpływa na nasz stan emocjonalny, przez co czujemy się w ten sam sposób co ludzie, z którymi spędzamy czas. Zazwyczaj jesteśmy tego zupełnie nieświadomi, jednak im dłużej przebywamy w towarzystwie szczęśliwych osób, tym bardziej udziela nam się ich szczęście. W ten sam sposób przenoszone są smutek i depresja. Spotykanie się z osobami cierpiącymi na depresję jest pewną drogą do wejścia w stan depresyjny. Badania wykonane na Uniwersytecie Harvardzkim udowodniły tę zależność. Jeżeli twój przyjaciel popada w depresję z jakiegokolwiek powodu, zwiększa to o 93% prawdopodobieństwo tego, że ty sam popadniesz w depresję. Możecie się zastanawiać, jak udało się badaczom obliczyć to prawdopodobieństwo. Użyli oni danych osobowych ponad dwunastu tysięcy osób należących do sieci społecznych, dzięki którym śledzili zmiany w ich zdrowiu psychicznym, spowodowane zmianami w psychice kontaktów społecznych badanych. Okazało się, że prawdopodobieństwo zarażenia się depresją od innej osoby zależy od stosunków, które nas z nią łączą. Im silniejsza jest nasza przyjaźń, tym większa zaraźliwość. W ten sam sposób działa również szczęście. Szczęśliwy przyjaciel może zwiększyć, o 25 procent, prawdopodobieństwo tego, iż ty staniesz się szczęśliwy. Szczęście najlepszego przyjaciela może zwiększyć to prawdopodobieństwo do 63 procent, ponieważ wasz związek emocjonalny jest dużo silniejszy. Do dzieła, szczęśliwi przyjaciele! Okazało się, że im więcej kontaktów społecznych oraz przyjaciół posiadasz, tym większe prawdopodobieństwo, że będziesz szczęśliwy oraz mniejsze, że popadniesz w depresję. W związku z tym, że żyjemy w świecie niezwykle połączonym, nasze emocje wpływają nie tylko na osoby, które są naszymi przyjaciółmi lub znajomymi. Nasz nastrój przekazywany jest przyjaciołom przyjaciół naszych przyjaciół, ich nastrój jest zaś przekazywany nam. Emocje przekazywane są również dzieciom, a nawet niemowlętom. Matka jest w stanie rozpoznać emocje niemowlęcia, które również może wyczuwać jej nastroje. To świetnie, jeśli dziecko dorasta w szczęśliwej rodzinie, jeśli jednak jego rodzice bardzo często się sprzeczają, zaabsorbuje ono ich toksyczne emocje niczym gąbka, co wpłynie na jego rozwój. Ucieczką od rodzin tego typu może być świat gier wideo, jednak wyłącznie wtedy, jeśli gry te nie zawierają przemocy. Ogromna ilość badań ukazuje, iż dzieci grające w gry zawierające przemoc stają się bardziej agresywne oraz wykazują mniejszą empatię niż dzieci, które nie grają w gry tego rodzaju. Niemal wszystko co myślisz, mówisz i robisz jest zaraźliwe. Zaraźliwe są na przykład przyzwyczajenia. Dobrze, jeśli są one zdrowe, źle zaś, jeśli negatywnie wpływają na nasze zdrowie. Otyłość, na przykład, jest dosyć zaraźliwa i zupełnie jak depresją czy szczęściem, możemy zarazić się nią od przyjaciół przyjaciół naszych przyjaciół. W rzeczywistości, najlepsza przyjaciółka fryzjerki twojej siostry może sprawić, że przytyjesz. Na szczęście, zgodnie z badaniami, prawdopodobieństwo takiego zdarzenia wynosi tylko l O procent. Poprzez zaraźliwość niezdrowych nawyków, nawet niezakaźne choroby mogą stać się zaraźliwe. Na przykład choroby serca mogą rozprzestrzeniać się z osoby na osobę. Nie jest to jednak zaraźliwe poprzez zarazki czy też bakterie; rozprzestrzeniają się one z umysłu do umysłu. Jedyne co musimy zrobić, to skopiowanie niezdrowego trybu życia oraz diety osoby, której zagraża przedwczesna śmierć, a ryzyko, że pójdziemy w jej ślady, wzrasta. Zaraźliwy jest również strach. Może on powodować masową histerię, która jest dużo częstszym zjawiskiem niż mogłoby się wydawać. Występuje ona na dosyć regularnych zasadach, poprzez zatrucie chemikaliami lub jedzeniem, podczas gdy nasz organizm nie otrzymał żadnych szkodliwych związków chemicznych, czy też zepsutego jedzenia, lecz strach, który rozprzestrzenia się z osoby na osobę, dopóki nie zarazi całego miasta. Miejsca pracy są środowiskiem niezwykle sprzyjającym udzielaniu się emocji. Wiele badań wykazało, iż ogromny wpływ na sukcesy drużyn ma nastrój jednego lub dwóch członków. Jeżeli lider danej grupy jest szczęśliwy, może to poprawić jej cały nastrój, jeśli jednak jest on smutny lub zły, może to wpłynąć negatywnie na nastrój wszystkich członków grupy. W rzeczywistości nastroje przywódców są zaraźliwe do tego stopnia, że mogą one wpłynąć na nastroje najbardziej oddalonych od nich osób. Badanie wykonane na podstawie ogromnego łańcucha współpracowników wykazało, iż na każdy dodatni punkt satysfakcji z pracy menedżera przypada pięcioprocentowy wzrost kwot, wydawanych przez klientów w tej firmie.4 Nastrój każdej drużyny wpływa na jej wydajność. Badanie na podstawie analizy rzutów karnych wykonanych na stu pięćdziesięciu jeden meczach Pucharu Świata oraz Mistrzostw Europy wykazały, iż gracze świętujący udany strzał w sposób bardziej pozytywny, w większości przypadków, należeli do drużyny wygrywającej. Czy możemy użyć tej wiedzy, aby zmienić otaczający nas świat? Tak! Wszystko co musisz zrobić to uśmiechnięcie się do drugiej osoby, co wywoła uśmiech również na jej twarzy. Bez względu na to, jak bardzo będzie ona próbowała się od tego powstrzymać, uśmiechanie się jest zaraźliwe. Zgodnie z „facial feedback hypothesis" (tłum. teorią odpowiedzi na wyraz twarzy), która twierdzi, iż mimika twarzy może wpłynąć na doznania emocjonalne, uśmiechanie się może sprawić, że stajemy się szczęśliwsi. Możemy więc rozprzestrzeniać szczęście wyłącznie poprzez uśmiechanie się do ludzi. Pomocne jest również uśmiechanie się do samego siebie w lustrze - bez względu na to, jak bardzo nas to zawstydza! Nie istnieje nic, czemu możemy nadać miano uczynku odizolowanego. Żyjemy we współpołączonym świecie, w którym emocje, postawy oraz zachowania wędrują z osoby na osobę, zarażając każdego, kogo napotkają. W podobny sposób działają połączenia pomiędzy naszymi mózgami, dzięki którym możemy poznawać świat poprzez innych. W bardzo realistyczny sposób inni ludzie są przedłużeniem nas samych. Dzielimy część ich doznań związanych ze światem. Jest to nieuniknione. Nazywane jest to udzielaniem się emocji. Zaraźliwa moc myślenia Spis treści   Podziękowania Wstęp ROZDZIAŁ 1 . Wyczuwam to z twojej twarzy ROZDZIAŁ 2. Jedno porządne ziewnięcie zasługuje na kolejne ROZDZIAŁ 3. Udzielanie się emocji rozpoczyna się bardzo wcześnie ROZDZIAŁ 4. Zaraźliwe gry wideo ROZDZIAŁ 5. Przekazywanie emocji ROZDZIAŁ B. Wchłanianie emocji ROZDZIAŁ 7. „To nie moja sprawa": unikanie udzielania się emocji ROZDZIAŁ 8. Zaraźliwa depresja ROZDZIAŁ 9. Od niezaraźliwego po zaraźliwe ROZDZIAŁ 10. Udzielający się strach ROZDZIAŁ 11. Potęga ludzi pozytywnych ROZDZIAŁ 12. W twojej twarzy tkwi moc ROZDZIAŁ 13. Nie możesz się oprzeć uśmiechowi ROZDZIAŁ 14. Czy możesz złapać szczęście? ROZDZIAŁ 15. Czy życzliwość jest zaraźliwa? ROZDZIAŁ 16. Pojedyncze czyny mogą wszystko zmienić Przypisy
Okładka książki Myśl i chudnij

49,40 zł 31,26 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 31,26 zł

Polscy pasjonaci Prawa Przyciągania mają nareszcie możliwość zobaczenia Esther i Jerry'ego Hicks w trakcie przyjmowania przekazu od Abrahama. Wszystko dzięki pierwszemu na naszym rynku polskojęzycznemu zestawowi dwóch płyt DVD poświęconemu wykorzystaniu najpotężniejszego prawa we wszechświecie w procesie odchudzania. Na płytach został uwieczniony zapis spotkania Państwa Hicks z osobami mającymi problemy ze zrzuceniem zbędnych kilogramów. Najważniejszym uczestnikiem tego spotkania i zarazem głównym nauczycielem jest jednak ten, którego nie widzimy, a którego możemy usłyszeć przemawiającego ustami Esther. Chodzi o wszechobecny i wszechwiedzący byt czyli Abrahama. Radzi on, jak z pomocą małych kroczków i drobnych zmian stopniowo przybliżać się do celu i przyspieszyć swój metabolizm. Poznajemy również najpopularniejsze przyczyny nieudanych starań o zrzucenie wagi, takie jak nadmierne przywiązanie do ciała, którego nie akceptujemy bądź też ustawianie się „pod prąd” w stosunku do naszych pragnień. Abraham informuje nas także, że powinniśmy w pierwszej kolejności zaufać sobie, a nie opiniom tak zwanych ekspertów oraz że poszukiwanie cudownych diet i środków odchudzających może paradoksalnie oddalać nas od wymarzonej sylwetki i wagi ciała. Dowolna komórka w ciele każdego z nas jest żołnierzem tylko czekającym na to, aż wydamy mu rozkaz. Nasze oczekiwania i myśli są kluczem do osiągnięcia celu w procesie odchudzania. Jak bowiem przekonuje Abraham, ważne jest to, co myślimy i jak się czujemy, a nie to, co jemy.
Okładka książki Sekretne Stowarzyszenia Jak Dziś Wpływają Na...

34,30 zł 20,85 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 20,85 zł

Sekretne stowarzyszenia istnieją od wieków i współcześnie też wykazują dużą aktywność, próbując stworzyć ""Nowy Porządek Świata"". Poprzez działania konspiracyjne, manipulację, zatajanie informacji, wprowadzanie w błąd podporządkowują sobie politykę, religię, ekonomię, działania rządu oraz życie każdego z nas ? Także Twoje. Do stowarzyszeń należą sławni politycy, biznesmeni, a nawet światowi przywódcy, co jest dowodem na zasięg wpływów tych organizacji i tworzenie, od stuleci, układów sił politycznych i biznesowych. Oto odkrywcza i prowokująca książka, dzięki której wyruszysz w fascynującą podróż śladami tajemniczych organizacji. Oddaj się porywającej lekturze traktującej o sekretnych stowarzyszeniach i ich tajemnicach, od których zjeżą Ci się włosy na karku. Sylvia Browne, autorka bestsellerów New York Timesa, zebrała te informacje podczas wieloletniej pracy, również jako medium. Dzięki niej poznasz całą prawdę o Masonach, Iluminatach czy Templariuszach. Odkryjesz tajemnice, które nie miały ujrzeć światła dziennego. Tylko czy masz na to odwagę?
Okładka książki Świadomy sen czyli jak podświadomość kształtuje Twoje życie

29,20 zł 17,05 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 17,05 zł

Czyli jak podświadomość kształtuje Twoje życie Czy stać Cię na to, by zmarnować 25 lat? To nie żart! Przeciętny siedemdziesięciopięciolatek przesypia średnio 1/3 swego życia i jeśli śni nieświadomie, to marnuje tyle czasu… Jest jednak sposób na wydłużenie i poprawienie jakości życia – dobrze korzystać ze swoich snów. Pamiętaj, że każdy je ma tylko wielu ich po prostu nie pamięta i tym samym nie czerpie z ich pełnej mocy. W tej książce znajdziesz praktyczne wskazówki, jak krok po kroku nauczyć się śnić w sposób świadomy. Pierwszy etap to zapamiętywanie snów, między innymi za pomocą specjalnego dziennika. Kolejne to kontrolowanie i programowanie snu o upragnionej tematyce. Autor przekonuje nas, że to niezmiernie łatwe i ma w sobie coś z nauki jazdy na rowerze. Jeżeli już raz opanujesz tę umiejętność, to zawsze będziesz potrafił to robić. Śnić świadomie, tzn. w taki sposób, by wiedzieć o aktualnie rozgrywającej się akcji – do czego nam to potrzebne? Obok świetnej zabawy, może nam posłużyć jako narzędzie własnego rozwoju. Jeżeli jesteś sportowcem, to w tym czasie możesz odbywać treningi, które także w fizyczny sposób wpłyną na Ciebie, przez co w realnym świecie osiągniesz lepsze rezultaty. Możesz także rozwiązać dręczące Cię problemy, wyzwolić się z chorób, ćwiczyć przemówienia, pokonać swój strach do jakiejkolwiek rzeczy a także przełamać fobie. Nie trać nocy, wyśnij swoje marzenia! Fragment książki Świadomy Sen Początek Kim jesteś? Czym się zajmujesz? Wiem jedno, na pewno masz sny. Mam je ja, Ty, a także Twój pies. Kiedyś udowodnię Ci, że nawet psy mają swoje sny. Kilkakrotnie patrzyłem na swojego kundelka przebierającego łapkami w czasie swojego snu, jakby biegał przez zieloną polanę. Smutne jest jednak, że zbyt wielu ludzi uważa swoje sny za bezwartościowe. Ignorują je, zapominają i nie robią absolutnie nic, aby stały się one dla nich przyjemne i praktyczne. Jest to zły wybór z ich strony. Jeżeli tylko byliby skłonni poświęcić odrobinę swojego czasu, aby świadomie śnić - czyli śnić w taki sposób, aby wiedzieć o aktualnie rozgrywającej się akcji we śnie - to nie traciliby już więcej czasu śniąc beznamiętnie. Co więcej, mogliby dowolnie zmieniać to, co dzieje się w ich snach, robiąc rzeczy, które są dla nich na co dzień niemożliwe. Mogliby latać, uprawiać seks w taki sposób, w jaki nigdy wcześniej tego nie robili, a na dodatek z taką osobą, która jest spełnieniem ich największym marzeń - gwiazdą filmową, koleżanką ze szkoły, czy pracy. W czasie świadomych snów wszystko jest możliwe! Świadomy sen oferuje także inne rzeczy obok świetnej zabawy, może posłużyć jako niczym nieograniczone narzędzie własnego rozwoju. Jeżeli jesteś sportowcem, to w czasie świadomych snów możesz odbywać treningi. Takie treningi, które wykonujesz w trakcie trwania świadomego snu, w fizyczny sposób wpływają na Ciebie w realnym świecie, przez co osiągasz lepsze rezultaty. Możesz także rozwiązać dręczące Cię problemy, wyzwolić się z chorób, które zakorzeniły się w Twoim umyśle, możesz ćwiczyć przemówienia, pokonać swój strach do jakiejkolwiek rzeczy, a także przełamać swoje fobie. Jednak to nie wszystko. Przykładów na wykorzystanie świadomych snów jest naprawdę dużo; część z nich opisałem w tej książce. Nie trać czasu w nocy! Udowodniono, że przeciętny człowiek przesypia w ciągu swojego życia (gdy dożywa 75 lat) nieco ponad... 24 lata! Wykorzystaj dobrze czas, który tracisz normalnie śpiąc i oszczędź minimum 24 lata swojego życia, czując się przy tym doskonale. Każdy ma sny. Nawet jeżeli wydaje Ci się, że o niczym nie śnisz - po prostu nie pamiętasz swoich marzeń sennych. Pomogę Ci opanować umiejętność zapamiętywania snów, łatwego ich kontrolowania oraz programowania siebie tak, aby śnić na upragniony temat. Tak samo jak każdy ma sny, tak samo każdy może nauczyć się świadomie śnić. Jest to stosunkowo łatwe do opanowania przez wszystkich - nawet opornego ucznia. Świadomy sen ma w sobie coś z nauki jazdy na rowerze. Jeżeli raz nauczysz się świadomie śnić, to już zawsze będziesz pamiętał jak to robić i będziesz mógł wracać do tego za każdym razem, gdy tylko będziesz tego chciał. Pewnym ludziom, świadomy sen wychodzi łatwiej, a inni muszą włożyć w naukę trochę więcej energii. Jednak w obu przypadkach efekt będzie dokładnie taki sam - nauczysz się śnić świadomie za każdym razem, gdy tylko tego zapragniesz. Oczywiście mogło się zdarzyć, że miałeś kiedyś świadomy sen. Bardzo często przytrafia się to w młodości, w wieku kilku, kilkunastu lat ma się bardzo wiele świadomych snów, a później ta zdolność zanika i nie miewasz ich w ogóle lub są to zwykłe sny. Jednak wszystko w porządku, pomogę Ci do tego powrócić, o ile będziesz chciał. Co więcej, powiem Ci, że będzie to jeszcze łatwiejsze. Pamiętaj, że to Ty jesteś Panem i Władcą swoich snów. Nikt i nic nie może Cię skrzywdzić w czasie trwania tego zjawiska. Jest ono najbardziej bezpieczną metodą rozrywki, jaką znam. Oczywiście w czasie świadomego snu, może spaść ogromny meteoryt i zmiecie Twój dom z powierzchni ziemi, ale nie popadajmy w skrajności. Przed tobą znajdują się cztery kroki, które po kolei, stopniowo będą wprowadzać Cię w krainę świadomych snów. Książka zawiera w sobie 24 rozdziały i kilka bonusów, które znajdziesz na samym końcu. Na pewno zaciekawią Cię i zainspirują do jeszcze większej pracy nad swoimi świadomymi snami. Świadomy sen czas zacząć! Karol Cetlin, kocham Świadomy sen Spis treści:   Początek Krok pierwszy – Od czego zacząć? Rozdział 1. Czym są sny? Rozdział 2. Zagrożenia? Rozdział 3. Jak zapamiętać swoje sny? Rozdział 4. Dziennik snów - podstawa Rozdział 5. Co pojawia się w Twoich snach? Rozdział 6. Jak testować rzeczywistość (testy rzeczywistości) Rozdział 7. Jak żyć, aby mieć świadome sny nawet każdej nocy Krok drugi – Metody osiągania świadomych snów Rozdział 8. 4 + l w świadomych snach Rozdział 9. Autosugestia, czyli jak wmówić sobie świadomy sen? Rozdział 10. Przypomnij sobie, że właśnie śnisz (MILD) Rozdział 11. Wejdź do świadomego snu jak po czerwonym dywanie (WILD) Rozdział 12. Rozkaż sobie o czymś śnić - programowanie snów Rozdział 13. Wróć do swojego snu po przebudzeniu, aby śnić świadomie Rozdział 14. Wyobraź sobie sen, a zaczniesz śnić świadomie Rozdział 15. Wspomagacze świadomych snów Krok trzeci - Śnimy Rozdział 16. Jak utrzymać dłużej świadomy sen? Rozdział 17. Masz świadomy sen? Zacznij go kontrolować! Rozdział 18. Bądź gdzie chcesz, dostań, co chcesz, rób, co chcesz Rozdział 19. Latanie - najprzyjemniejsza rzecz w świadomych snach? Rozdział 20. Jedenaście sposobów na urozmaicenie swoich świadomych snów Rozdział 21. Jak rozwiązać swoje problemy w świadomych snach? Rozdział 22. Masz koszmary? Wykasuj je, teraz Rozdział 23. Paraliż senny - czy na pewno taki straszny? Rozdział 24. Jak wybudzić się ze świadomego snu? Krok czwarty – Śnij, śnij, śnij! Bonus A. Ulecz swoje ciało i umysł w świadomym śnie Bonus B. Prawo przyciągania w świadomych snach Bonus C. Przejście ze świadomego snu do podróży astralnej Bonus D. Seks - Czy robiłeś już to w tej pozycji? Bonus E. Nagły wstrząs, czyli piorunująco skuteczna, bezowocna metoda Bonus F. Zniżka na kurs świadomego snu on-line Karola Cetlina O autorze  
Okładka książki Osioł w okularach

44,40 zł 25,57 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 25,75 zł

Czyli jak przejrzeć na oczy Szanowny czytelniku! Trzymasz w dłoniach książkę, która została napisana, aby pomóc Ci przywrócić dobry wzrok, obudzić ukryte w duszy zdolności i zrealizować się jako Osobowość. Ale proszę byś był przygotowany na to, że pierwsze strony tej książki wywołają u Ciebie szok, wyzwolą burzę negatywnych emocji takich jak: niezadowolenie, wrogość, gniew, obrazę, czy agresję pod adresem autora. Gotów jestem wziąć to wszystko na swoją głowę. Co więcej, powiem Ci, że jeśli taka będzie Twoja reakcja, to uważam, że wypełniłem swoje zadanie. Wiem, od razu powiesz, że tak się książki nie pisze!!! To, co jest dopuszczalne w mowie, jest niedopuszczalnie w wydaniu książkowym!!! Ze to wszystko jest ubliżaniem i prostactwem i nie przystoi autorowi!!! Ze istnieją pewne granice, normy etyczne i moralne, których nie wolno przekraczać w jakichkolwiek okolicznościach, pod jakimkolwiek pretekstem i nic nie może tego usprawiedliwić!!! Ze to wszystko można napisać delikatnym językiem, inteligentnie wyjaśnić, a wtedy wszyscy to zrozumieją itd. Właśnie tak myślałem przed dwudziestu laty, kiedy byłem zależny od lekarzy, zabiegów, leków, kiedy byłem człowiekiem bez przyszłości, niezrealizowanym w życiu, przemyśliwającym nawet o samobójstwie. Tak! Był też taki moment. A czego można oczekiwać od inwalidy pierwszej grupy, „przywiązanego" do aparatu sztucznie oczyszczającego krew?! Przecież to straceniec! Dokładnie tak było dwadzieścia lat temu! Oficjalna medycyna nie leczy takiej choroby, którą było kłębuszkowe zapalenie nerek w takim stadium, gdy nerki w ogóle już nie funkcjonują. Chory dożywa swego wieku, a lekarze tylko go obserwują, podtrzymują środkami, jakie mają do dyspozycji i patrzą jak człowiek powoli gaśnie. Czyż to nie jest straszne?! Zbyt cenię życie, żeby w takim momencie roztkliwiać się i załamywać. Wtedy po prostu nie ma czasu, trzeba sobie szybko pomóc w uwolnieniu z okowów utrzymujących w grzęzawisku choroby i beznadziei. Wtedy człowiek się krząta, coś robi, dokądś się stale śpieszy i nawet na chwilkę nie pozwala sobie na zatrzymanie i zastanowienie - „Po co to wszystko? Dokąd idę i co po mnie zostanie?". Choć w głębi duszy, gdzieś bardzo głęboko, coś tam odpowie bólem, że to wszystko jest jakoś nie tak... I ciągle nie ma czasu, bo trzeba stale gdzieś lecieć. Aż w pewnej chwili pojawia się pytanie: dokąd i po co? W rzeczy samej drepczę w miejscu, chodzę w kółko i sam tego nie zauważam. A wszystko wraca do punktu wyjścia. Właśnie dlatego, żebyś zaprzestał tego bezsensownego dreptania w zaczarowanym kręgu problemów i niepowodzeń, specjalnie wyrywam Ci ziemię spod nóg. Na tym polega istota metody, na przyśpieszonej rekonstrukcji wzroku przez dobrowolne, emocjonalne samoprzymuszenie. Większość ludzi jest emocjonalnie stłamszona, albo mówiąc dokładniej, emocjonalnie wykastrowana. Chodzą do pracy i z pracy, do pracy i z pracy, jak nakręcone kukły, a wszystkie przeżycia chowają we wnętrzu. A jeśli cokolwiek przedrze się na zewnątrz, to jest to zazwyczaj agresja. Moje zadanie polega na wyciągnięciu tego zła na zewnątrz, bo usadowiło się ono głęboko i toczy Cię od wewnątrz. Chodzisz z tym „wrzodem" w duszy, a trzeba go przeciąć i wypuścić ropę na zewnątrz, oczyścić! Otworzą się wtedy zdolności tworzenia, marzenia i urzeczywistniania zamierzeń, otworzą się drogi. Natomiast bardzo nie chciałbym, abyś po przeczytaniu tej książki pozostał obojętny, w tych samych okularach co teraz. W książce gra emocjami jest zamierzona, ponieważ stanowią one „chirurgiczny" instrument. Istnieje prosta zasada: CHARAKTER I LOS ODPOWIADAJĄ CHOROBIE. Okazuje się, że jeśli człowiek ma hemoroidy, to jego charakter jest..? Jest to zweryfikowane przez czas i praktyczne doświadczenie, także osobiste. A znaczy to tyle, że aby zmienić na lepsze swoje zdrowie i życie w ogóle, trzeba zmienić swój charakter, a nie można tego osiągnąć zwykłymi sposobami. Charakter wytapia się we wnętrzu, z bezpośrednim udziałem zainteresowanego, a ja gram tylko rolę katalizatora. Przygotuj się więc czytelniku na najbardziej niespodziewane i nietradycyjne uwagi pod swoim adresem. We wnętrzu masz ukryty ogromny diament. Pozostaje tylko go odnaleźć, oszlifować i umieścić tak, żeby rozbłysnął całym swoim blaskiem. Będziesz wtedy w stanie spojrzeć na wszystko innymi oczyma, otworzyć w swoim życiu nowe horyzonty. Jestem gotów na tej drodze Ci służyć! Życie nie jest aż tak kiepską i zawiłą sztuką. Jest takie jakie jest! Ze szczerym szacunkiem z całej duszy, Mirsakańm Norbekov Osioł w okularach czyli jak przejrzeć na oczy Spis Treści Jesteś teraz podobny do leniwego ucznia, który ani razu nie przeczytał jeszcze zadań, a już zagląda do odpowiedzi! Jeśli rzeczywiście chcesz poznać treść tej publikacji, przeczytaj ją od początku do końca. Liczenie rozdziałów nie zda się bowiem tutaj na nic. To właśnie dlatego popro­siłem mojego lektora, aby zrezygnować w tym przypadku ze spisu treści. Nie chciałbym, aby nasz kontakt rozpoczął się od nieporozumienia. Czytaj książkę, pracuj nad sobą i odnoś sukcesy. Twoje postępy będą moimi zwycięstwami! Powodzenia! Wskazówka: Jeśli znasz rosyjski, możesz znaleźć dodatkowe informacje dotyczące Mirsakarima Norbekova i jego pracy w Rosji na strome internetowej: www.norbekov.com
Okładka książki Efekt cienia

39,30 zł 22,94 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 22,94 zł

Podwójna natura źródłem Twojej siły Jak to możliwe, że ten sam człowiek jednego dnia potrafi dokonywać bohaterskich czynów, a innego nie cofa się przed krzywdzeniem niewinnych? Dlaczego wstydzimy się pewnych cech charakteru, lecz mimo to nie potrafimy się ich pozbyć? Pozwólmy, by na pytania te odpowiedziała trójka bestsellerowych autorów New York Timesa. Wyjaśniają oni istnienie konfliktu pomiędzy tym, kim jesteśmy a tym, kim chcielibyśmy być. Celem tej książki jest pokonanie strachu przed mroczną stroną życia i negatywnymi aspektami osobowości każdego z nas. „Efekt cienia” pozwala czytelnikowi spojrzeć na wewnętrzny ludzki mrok z trzech punktów widzenia. Deepak Chopra kompleksowo wyjaśnia charakter naszej dualistycznej natury. Debbie Ford ukazuje narodziny cienia, jego rolę w naszym codziennym życiu oraz sposoby na odzyskanie siły wynikającej z naszego skomplikowanego wnętrza. Marianne Williamson z kolei ujawnia, w jaki sposób możemy pogodzić tkwiący w nas mrok z jaśniejszą stroną. Dzięki cennym wskazówkom autorów, zamiast wstydzić się własnego cienia i go ukrywać, możemy zmienić go w źródło nieograniczonej siły. Okazuje się, że nie jest on naszym wrogiem, lecz najcenniejszym darem, z którego po prostu musimy zacząć korzystać. W książce znajdziemy także test, dzięki któremu każdy z nas może sprawdzić stopień wpływu wewnętrznego mroku na swoje życie. Nie ma światła bez cienia! Fragment Książki Efekt Cienia Cień zbiorowy deepak chopra Gdy ludzie słyszą o cieniu, mrocznej stronie ludzkiej natury, prawie nikt nie zaprzecza jego istnieniu. Każde życie dotyka gniew i lęk. Wieczorne wiadomości narażają naturę człowieka na najgorsze, tydzień po tygodniu, nie dając za wygraną. Jeśli jesteśmy wobec siebie szczerzy, ciemne bodźce swawolnie panoszą się w naszych umysłach, a ceną, jaką płacimy za bycie dobrym człowiekiem - jakoś wszyscy mamy takie aspiracje - jest to, iż zły człowiek w nas, który może zniweczyć wszystko, musi być trzymany w ukryciu. Posiadanie ciemnej strony, jak się wydaje, musi wymagać pewnego rodzaju interwencji, być może terapii czy lekarstw, może pójścia do spowiedzi lub „tete-a-tete" z samym sobą o północy. Gdy tylko ludzie przyjmują do wiadomości, że posiadają to, od razu chcą się tego pozbyć. Istnieje wiele aspektów życia, gdzie kierujemy się chęcią podjęcia ryzyka z przeświadczeniem, że wszystko się uda, że coś naprawimy. Niestety, cień do nich nie należy. Powód, dla którego nie udało się naprawić cienia przez całe wieki - odkąd istoty ludzkie zaczęły być świadome swojej ciemnej strony - jest owiany zupełną tajemnicą. Jedynie sensownym jest teraz ujawnienie tajemnicy, zanim zadamy pytanie, w jaki sposób się z tym uporać. Zatem podzieliłem część I na trzy rozdziały, w których opieram się na instynktownych poszukiwaniach przez lekarzy diagnozy, chęci zaoferowania leczenia i podjęcia ostatecznie szczerej rozmowy z pacjentami, odnośnie ich rokowań na przyszłość: Mgła pozorów Wyjście Nowa rzeczywistość, nowa siła Pierwszy rozdział (diagnoza) opisuje, w jaki sposób powstaje cień. Różnię się od tych, którzy wierzą, że cień jest tworem człowieka, a nie kosmiczną siłą czy wiszącą nad wszystkimi klątwą. Rozdział drugi (lekarstwo) traktuje o tym, w jaki sposób możesz osłabić działanie ukrytej potęgi cienia na twoje codzienne życie. Rozdział trzeci (prognoza) przedstawia przyszłość uwolnioną od cienia, nie tylko w przypadku poszczególnych osób, lecz dla każdego z nas. Razem stworzyliśmy cień, który teraz nas prześladuje. Pomimo naszych obaw i niechęci, by zmierzyć się z tym faktem, okazuje się on kluczem do transformacji. Gdybyśmy wspólnie - ty i ja - nie stanowili składowych problemu, nie mielibyśmy nadziei, by stać się składową rozwiązania. MGŁA POZORÓW Jeśli nie możesz dostrzec swojego cienia, musisz udać się na jego poszukiwania. Cień wstydliwie ukrywa się w ciemnych zaułkach, tajemnych przejściach i nawiedzonych miejscach twojej świadomości. Posiadanie cienia nie oznacza bycia niedoskonałym, lecz bycie całością. Trudno się z tym pogodzić. (Czyż nie próbowałeś mówić ludziom szczerze, co o nich myślisz, jedynie po to, by odbić piłeczkę typu: „Nie sil się na moją psychoanalizę" lub coś w tym rodzaju? Sfera nieświadomości czuje się zagrożona, niczym głębia oceanu; obie są ciemne i pełne nieprzewidywalnych potworów). Wszyscy żyjemy szczątkami złudnych ideałów, które kiedyś wydawały się doskonałym rozwiązaniem. Każde rozwiązanie pasuje do obrazka pokazującego, czym jest ciemna strona. Jeśli myślisz, że przejawy cienia, takie jak lęk, gniew, obawa i przemoc, to wynik opętania demonem, rozwiązanie leży w uwolnieniu nawiedzonej osoby. Demony można wygonić przez rytuały, oczyszczanie ciała, post oraz szeroko pojętą rygorystyczną i wyczerpującą ascezę. Nie jest to prymitywne pojęcie. Miliony współcześnie żyjących temu hołdują. Nie możesz przejść obok kiosku, nie zauważając ilustrowanych magazynów, które obiecują ci „nowego ciebie", jeśli poddasz się pewnego rodzaju oczyszczaniu, niezależnie od tego, czy będzie to dieta, która zniewoli twoją nieodpartą ochotę na śmieciowe jedzenie, czy lista wskazówek, jak znaleźć właściwego partnera, unikając nieodpowiednich typów ludzi. „Zacznij postępować właściwie" to współczesna wersja uwolnienia się od demonów. Pokrewne temu wyjaśnieniu jest pojęcie, że kosmiczne zło zostało w świecie uwolnione. Jeśli jest to twoje wytłumaczenie dla cienia, naturalnym rozwiązaniem jest religia. Dzięki religii stajesz się sprzymierzeńcem kosmicznego dobra w batalii przeciwko kosmicznemu złu. Dla setek tysięcy ludzi ta wojna jest bardzo oczywista. Dosięga ona każdego aspektu ich życia, od pożądania seksualnego do aborcji, do skierowania się ku totalnemu ateizmowi, do zaniku patriotyzmu. Szatan jest sprawcą każdej formy ludzkiego cierpienia i złego postępowania. Jedynie Bóg (lub bogowie) ma moc, by pokonać Szatana i uwolnić nas od grzechu. Nadal jednak trudno ustalić, czy religia zwycięża cień, czy tylko czyni go mocniejszym, wzbudzając silne poczucie grzechu i winy, wstydu i strachu wobec piekielnych tortur czekających nas po śmierci. Efekt cienia Spis Treści   Wprowadzenie Część 1 Cień zbiorowy Deepak Chopra Część II Godzenie się z samym sobą, innymi i całym światem Debbie Ford Część II Jedynie Światłość może przepędzić ciemność Marianne Williamson Efekt Cienia Quiz O Autorach
Okładka książki Złota fontanna

34,30 zł 17,84 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 17,84 zł

Urynoterapia – picie oraz stosowanie zewnętrzne własnego moczu jako czynnika terapeutycznego – jest starożytną, wschodnią tradycją, która zyskuje coraz większą popularność na zachodzie. Ci, którzy już z niej skorzystali, utrzymują, że jest ona najstarszym z naturalnych zabiegów leczniczych i chwalą sobie jej właściwości wspomagające stan zdrowia. Choć niezwykle skuteczna, stanowi ona jednocześnie temat tabu i pada często ofiarą uprzedzeń. Teraz, dzięki książce niekwestionowanego autorytetu z dziedziny urynoterapii, każdy z nas może zacząć w pełni korzystać z tej naturalnej metody leczenia i utrzymywania dobrego stanu zdrowia. Coen van der Kroon wyjaśnia różnorodne zastosowania lecznicze własnego moczu. Opierając się na osobistych doświadczeniach wprowadza czytelnika w tajniki tej sztuki i jednocześnie przekazuje cenne praktyczne porady pomagające pokonać opory przed zastosowaniem uryny w celach terapeutycznych. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, Autor odpowiada na najczęściej zadawane pytania dotyczące zdrowotnych właściwości złocistego płynu produkowanego przez nasze nerki. Z tej książki dowiesz się, że z pomocą urynoterapii możesz pokonać zarówno niegroźne dolegliwości, jak i poważne choroby. Okazało się bowiem, że mocz znacząco zwiększa szanse na wyleczenie z nowotworów czy wyeliminowanie objawów AIDS. Zewnętrzne zastosowanie tego złocistego panaceum może z kolei pomóc pokonać choroby i niedoskonałości skórne. Złociste źródło zdrowia. Fragment Książki Złota Fontanna Wstęp Wszyscy wiemy, że picie uryny jest zdrowe i wzmacniające, lecz większość z nas o tym zapomniała. W końcu wszyscy czyniliśmy to przez dziewięć miesięcy. Przed narodzinami każde dziecko pływa w płynie owodniowym, który w znacznej mierze składa się z uryny wydalanej przez płód. Pijemy wówczas ten płyn i wydalamy go. Oddychamy nim, a nasze płuca rosną i rozwijają się. Potem przychodzimy na świat i nagle odkrywamy, że było to coś obrzydliwego. I przestajemy. Mimo to ja oraz wielu innych zaczyna ponownie. Każdy dzień rozpoczynam od wypicia szklanki porannej uryny. „Ponieważ to zdrowe" - tak brzmi moja odpowiedź, kiedy jestem o to pytany. „Dlaczego?". Po pierwsze, większość ludzi myśli, że żartuję. Wszyscy jesteśmy bowiem nauczeni, że mocz to coś obrzydliwego. Jak uryna może być zdrowa i pomagać leczyć choroby? Cóż, nie wszystko, czego się nauczyliśmy, opiera się na prawdzie. Mocz nie jest obrzydliwy. Prawdę mówiąc, możemy go bezpiecznie pić, a także wcierać w skórę. To stwierdzenie prowokuje jednak wiele pytań. Dlaczego mocz jest zdrowy i dlaczego wywiera leczniczy wpływ na tak wiele schorzeń? Aby odpowiedzieć sobie na te pytania, musimy najpierw rozważyć koncepcje zdrowia i leczenia. Wiele osób sądzi, że termin „leczenie" oznacza to, jak pozbywamy się fizycznych dolegliwości lub schorzeń tak szybko, jak to tylko możliwe. Czujemy się wyleczeni, gdy jakiś napój sprawi, że pozbędziemy się przeziębienia, tabletka ugasi ból głowy, a aspiryna stłumi objawy grypy. Jednakże leczenie, tak jak wszystko inne w życiu, wcale nie jest takie proste. Nasze ciało nie jest jedynym znaczącym czynnikiem - emocje, myśli i duchowość także wpływają na nasze zdrowie. Prawdziwe zdrowie ma miejsce wtedy, gdy człowiek osiągnął pełną harmonię pod względem fizycznym, emocjonalnym, mentalnym oraz duchowym. Tylko wtedy przepływa przez nas strumień życiowej siły i możemy z wigorem kroczyć przez życie. Ta zasadnicza prawda jest zazwyczaj ignorowana w naszym społeczeństwie skupionym jedynie na nauce. W swojej książce pt. Urine Therapy: It May Save Your Life! dr Beatrice Bartnett wyjaśnia tę zasadę na przykładzie porównania do róży: możemy obserwować piękno jej formy, ujrzeć jej promienne kolory i nawet poczuć delikatny, urzekający zapach. Róża jest piękna, ponieważ żyje. Bez siły życiowej róża byłaby jedynie zwykłą kompilacją molekuł, niczym więcej niż kilkoma liśćmi i płatkami. Nie zobaczylibyśmy jej pięknych barw ani nie poczulibyśmy aromatu. Różnica przedstawiona w tym przykładzie jest znana jako „życie". Wszystko wokół nas jest pełne życia: ludzie, zwierzęta, rośliny, a nawet minerały. Uryna także zawiera w sobie życie. To płyn pełen energii, pełen życia, płyn, który wspomaga i wzmacnia obecne siły życiowe oraz regeneruje jej ubytki. Jednak mocz to nie cudowne lekarstwo. Jak już wspomniano powyżej, zdrowie zależy także od innych czynników: odżywiania, otoczenia oraz higieny emocjonalnej i mentalnej. Nieraz udowodniono, że urynoterapia stanowi fantastyczną i wszechstronną pomoc w procesie leczenia i powrotu do zdrowia. Oczyszcza i odbudowuje ciało, a także wywiera rewitalizujący wpływ na stan umysłu i ducha. Stymuluje też do niezależności i wolności: jeśli bowiem działa na ciebie, to zawsze masz przy sobie własnego lekarza oraz lekarstwo, i to bez żadnych opłat. Zatem niech nikogo nie dziwi, że ludzie, którzy stosują urynoterapię, mówią o niej, że jest darem od bogów. Jakkolwiek urynoterapia mogłaby wydawać się niekonwencjonalna i nieco rewolucyjna, to nie wprowadza przecież niczego nowego czy oryginalnego. Urynoterapia jest bowiem praktykowana od tysięcy lat, tylko popadła nieco w zapomnienie. Ale wszystko się wszak zmienia. Jakiś czas temu moją uwagę przykuły dwa artykuły w dwóch holenderskich gazetach mówiące o badaniach dotyczących joginów z Indii, którzy pili swój własny mocz. (Nawiasem mówiąc, jest to świetny przykład tradycji, w której urynoterapia jest praktykowana od tysięcy lat). Artykuły prasowe traktowały o badaniach dotyczących działania melatoniny, hormonu redukującego stres, odkrytej w moczu. Oba artykuły opierały się na szanowanym angielskim tygodniku The New Scientist. A oto cytat z jednego z tych artykułów: Szklanka porannego moczu ma znaczenie. Ale musi być wypijana codziennie. Porada ta bynajmniej nie pochodzi od byle kogo, ale od M. Millsa i T. Faunce'a z Uniwersytetu Newcastle w Australii. Po przeczytaniu tego artykułu skontaktowałem się z wydawnictwem tej gazety i okazało się, że byli zainteresowani przeprowadzeniem wywiadu. Oczywiście każdy, kto pije własny mocz, jest (ciągle) sensacją w „cywilizowanym" kraju, jakim jest Holandia, gdzie wszak powinniśmy wyzbyć się średniowiecznych wierzeń i szarlatańskich praktyk. Dziennikarz przeprowadzający wywiad był nieco zdumiony, kiedy przedstawiłem mu serię faktów oraz trochę literatury potwierdzającej, że picie uryny nie należy ani do średniowiecznych, ani szarlatańskich praktyk - a jego efekty wykraczają o wiele dalej niż zwykła redukcja stresu. Urynoterapia znana jest od tysiącleci i jest wciąż praktykowana, i to nie tylko w „egzotycznych" krajach, jak Indie, ale także w Stanach Zjednoczonych oraz w Europie. Udowodniono, że pomaga osiągnąć pozytywne rezultaty przy wszystkich rodzajach schorzeń, poczynając od kurzajek i wysypek, na raku i AIDS kończąc. ów wywiad w gazecie zaowocował licznymi reakcjami w mediach; od tamtej pory niezliczoną liczbę razy występowałem w holenderskiej telewizji i radiu. Po emisjach tych programów spotykałem się z mnóstwem reakcji. Wielu ludzi chciało wiedzieć, jak dokładnie stosować urynoterapię, inni natychmiast rozpoczęli jej stosowanie i od razu notowali pozytywne zmiany. Jeszcze inni pytali, jak przełamać psychologiczną barierę i przekonać się do picia moczu, i nie uznawać tego za okropnie obrzydliwe. A część osób była po prostu ciekawa, dlaczego rozpocząłem stosowanie urynoterapii i skąd się ona wywodzi. Powinienem chyba zacząć od opowiedzenia historii o moich początkach z urynoterapią, o tym, jak zetknąłem się z nią po raz pierwszy i jak zacząłem ją stosować. Tak jak większość ludzi stosujących urynoterapię, uważam, że wprowadzenie w tę dziedzinę jest niezwykle ważne. Później wkroczyłem w „fazę badań", podczas której historie innych ludzi utwierdziły mnie w przekonaniu o cudownych efektach urynoterapii. Mam nadzieję, że zdołam w tej książce odpowiedzieć na wiele pytań. Część informacji w niej zawartych opiera się na moich własnych doświadczeniach, innych dostarczyły mi wywiady oraz literatura. Dlatego też znaczna jej część jest zbiorem i kompilacją faktów z różnych źródeł. Starałem się nie zmieniać nadmiernie teksu takich informacji, tak aby jak najrzetelniej oddać ich treść w zgodzie z oryginałem, w takim czy innym stopniu przekopiowałem informacje, które gdzieś wyczytałem. Książki Urine Therapy: It May Save Your Life autorstwa dr Beatrice Bartnett oraz Amaroli dr Shankardevan Saraswati dały mi mnóstwo jasnych wskazówek i sugestii dotyczących stosowania urynoterapii. Uzyskane informacje opowiadają o różnorakich metodach zastosowań urynoterapii, ich historii, a także, w oparciu o naukę, dają wiele wskazówek i porad, rozwiewają jednocześnie wątpliwości i udzielają odpowiedzi na mnóstwo pytań. Wszystko zależy od ciebie, czy twoje własne doświadczenia przekonają cię. Tym, którzy już piją lub w inny sposób stosują własną wodę życia, i tym, którzy zdecydują się na to po lekturze tej książki: Na zdrowie! Coen van der Kroon Amsterdam 1994 Wszystko o układzie pokarmowym Spis Treści Przedmowa autorstwa Swami Pragyamurti Saraswati Wstęp 1. Przedsmak: Wprowadzenie do urynoterapii Moje początki z urynoterapią Streszczenie zasad urynoterapii 2. Woda Życia: Historia urynoterapii uu śuuiecie zachodnim Stosowanie uryny w starożytnej Europie Medyczne zastosowanie uryny w ubiegłych wiekach Rozwój urynoterapii w dwudziestym wieku Najnowsze badania, stosowanie i literatura 3. Nektar Nieśmiertelności: Historia urynoterapii w Świecie Zachodnim Urynoterapią w tradycji hinduskiej Medyczne zastosowania uryny w tradycji buddyjskiej 4. Płynięcie z Prądem: Zastosowania urynoterapii Komentarze wstępne Pierwszy łyk Stosowanie wewnętrzne Stosowanie zewnętrzne Ostrzeżenia i wskazówki Wpływ żywienia Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania 5. Naturalna Farmacja: Medyczne i naukowe aspekty urynoterapii W poszukiwaniu wyjaśnień Kilka hipotez Niektóre z substancji zawartych w moczu Literatura ó. ŹRóDŁO Inspiracji: Osobiste doświadczenie z urynoterapią Relacje urynoterapeutów Osobiste historie Choroby immunozależne: nowotwory, alergie, AIDS 7. Woda POMYŚLNOŚCI: Shivambu Kalpa Vidhi Wprowadzenie do hinduskiej literatury Pełen tekst o urynoterapii z Damar Tantra Bibliografia INDEKS - Choroby Skąd czerpać więcej informacji o urynoterapii i inne przydatne adresy
Okładka książki Uzdrawianie ciała za pomocą umysłu

39,30 zł 23,97 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 23,97 zł

Związku pomiędzy ciałem a psychiką nie trzeba w dzisiejszych czasach udowadniać. Świadczy o nim chociażby osławiony efekt placebo. Jak to możliwe, że umysły poważnie chorych ludzi, tylko w oparciu o przekonanie, że otrzymują lek, potrafiły wyleczyć ich ciała z pozornie nieuleczalnych chorób? I co najważniejsze – czy każdy z nas może dowolnie wykorzystywać tę uzdrawiającą właściwość swojej świadomości? Odpowiedzi udziela dr David Hamilton – niekwestionowany autorytet medyczny o wieloletnim doświadczeniu w branży farmaceutycznej, a także autor światowych bestsellerów. Obecnie podróżuje po całym świecie i prowadzi warsztaty, pomagając ludziom zrozumieć potężny wpływ umysłu na ciało. W swojej pierwszej na polskim rynku książce opisuje, w jaki sposób możemy wykorzystać wizualizację, zaszczepione w nas przekonania i pozytywne nastawienie do leczenia całego organizmu. Poprzez rewolucyjną metodę uzdrawiania w polu kwantowym Autor pokazuje, jak wyobraźnia i myśli stymulują systemy obronne ciała oraz uruchamiają procesy zwalczania choroby, bólu i dolegliwości fizycznych. Wszystkie przytoczone tezy zostały poparte przemawiającymi do wyobraźni przykładami i wynikami badań. Po raz pierwszy w sposób tak naukowy przeanalizowano leczniczy potencjał kryjący się w naszym umyśle. Co więcej, aby z niego skorzystać nie są konieczne żadne specjalistyczne ćwiczenia czy kursy. Wszystko, czego potrzebujemy, posiadamy w sobie od dnia narodzin. Musimy tylko nauczyć się z tego korzystać. Twój umysł – najskuteczniejszy lek. fragment wprowadzenia Uzdrawianie ciała za pomocą umysłu Książka ta dotyczy wykorzystania umysłu do uzdrawiania ciała. Po napisaniu swojej pierwszej książki It’s the thought that counts (z ang. Najważniejsza jest myśl), w której opisałem związek umysł-ciało (oraz umysł-świat), wielu ludzi zaczęło pytać mnie, jak mogą wykorzystać ten związek do uzdrawiania ciała. Opowiadałem o tym na wykładach oraz na prowadzonych przeze mnie warsztatach. Na jednym z warsztatów, pewna kobieta zapytała mnie, czy planuję o tym napisać. Następnego dnia zacząłem pisać tę książkę. Książka ta dostarcza praktycznych narzędzi, które można wykorzystać do uzdrawiania różnego rodzaju chorób. Dziesięć lat temu istniało stosunkowo niewiele dowodów naukowych odnośnie uzdrawiania ciała za pomocą umysłu, chociaż przemawiało za tym wiele faktów. Z każdym tygodniem publikowane są nowe badania, które coraz wyraźniej wskazują na to, że byliśmy w błędzie zakładając, iż umysł nie jest w stanie uzdrowić ciała. Od 2006 roku wykazano wiele korzystnych rezultatów wizualizacji stosowanej w rehabilitacji po udarze mózgu oraz urazach kręgosłupa, a także przez pacjentów z chorobą Parkinsona. Pacjenci wyobrażają sobie po prostu, że poruszają się w prawidłowy sposób, co stymuluje, na poziomie mikroskopowym, ich kończyny, a także związane z nimi obszary mózgu. W rezultacie, w miarę upływu czasu ich ruchy stają się coraz bardziej płynne. W przypadku udarów dochodzi nawet do regeneracji niektórych uszkodzonych obszarów mózgu. Wieloletnie badania nad efektem placebo udowodniły, że nasze przekonania wpływają na wszelkie dolegliwości, łącznie z astmą, katarem siennym, infekcjami, bólem, chorobą Parkinsona, depresją, niewydolnością serca, dusznicą, artretyzmem, zespołem przewlekłego zmęczenia, wrzodami żołądka i bezsennością, a także na takie wskaźniki jak poziom cholesterolu we krwi, ciśnienie krwi, wyniki sportowe, waga ciała oraz poziom hormonów wzrostu i hormonów układu odpornościowego. Najnowsze badania naukowe wykazały zmiany w biochemii mózgu u osoby przyjmującej placebo z przekonaniem, iż jest to prawdziwe lekarstwo. Teraz wiemy już na pewno, że myśli, emocje i przekonania nie są jedynie subiektywnymi wytworami umysłu, lecz wywołują rzeczywiste, chemiczne i fizyczne zmiany w mózgu oraz w całym organizmie. W książce tej ośmielam się sugerować, że większość chorób można uzdrowić za pomocą umysłu, a przynajmniej można w ten sposób poprawić stan swojego zdrowia. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to poważna deklaracja. Gdy w grę wchodzi jednak zdrowie i życie człowieka, nie zawsze możemy pozwolić sobie na czekanie, być może nawet kolejne dziesięć lat, aż nauka nadrobi zaległości i opublikuje badania dotyczące przypadków wyleczenia konkretnych chorób za pomocą umysłu. Nie wszyscy ludzie mają tyle czasu. Większym błędem byłoby stwierdzenie, że umysł z całą pewnością nie jest w stanie uzdrowić ciała, chociaż nie zostało to potwierdzone naukowo. Dotychczas odkryliśmy zaledwie wierzchołek góry lodowej rzeczywistego ludzkiego potencjału. Einstein powiedział: „Wciąż nie zdajemy sobie sprawy nawet z jednej tysięcznej jednego procenta tego, co objawia nam natura”. Uważam, że powinniśmy wziąć po uwagę możliwość, że odkryjemy jeszcze wiele informacji potwierdzających zdolność uzdrawiania ciała za pomocą umysłu z niemal wszystkich dolegliwości[... ] Uzdrawianie ciała za pomocą umysłu Spis Treści   Podziękowania Wprowadzenie CZĘŚĆ I: UMYSŁ MOŻE UZDRAWIAĆ CIAŁO 1. Moc pozytywnego myślenia 2. Moc wiary 3. Lekarstwa działają, ponieważ w nie wierzymy 4. Moc plastyczności 5. Umysł może wyleczyć ciało 6. Moc wizualizacji 7. Stresować się, czy nie stresować? – wybór należy do ciebie 8. Technika wizualizacji 9. Moc afirmacji CZĘŚĆ II: HISTORIE Z ŻYCIA WZIĘTE Wprowadzenie 10. Rak 11. Serce 12. Regeneracja 13. Ból i zespół przewlekłego zmęczenia 14. Wirusy, alergie i choroby autoimmunologiczne 15. Odchudzanie CZĘŚĆ III: NA ZAKOŃCZENIE 16. Moc miłości Załącznik I: Uzdrawianie w Polu Kwantowym (QDF) Załącznik II: Wizualizacje Załącznik III: Wizualizacje DNA Bibliografia O Autorze  
Okładka książki Oszukując przeznaczenie

44,40 zł 28,99 zł

Artykuł chwilowo niedostępny
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 28,99 zł

Co rządzi Twoim losem Reguły gry obowiązujące w życiu Wydaje się, że czas obecny jest odpowiednim momentem na to, aby móc zająć się nieco wnikliwiej tematem dotyczącym praw, jakie obowiązują w naszym życiu. Nigdy nie były one tajemnicą, także i wtedy, kiedy próbowano nimi manipulować. Nie wszyscy jednak się nimi interesowali, dla niektórych był to temat nieznany, tak jak nie wszyscy znają wzory z fizyki kwantowej, partytury muzyki klasycznej czy też stary egipski sposób wtajemniczania bazujący na tarocie. Większość osób nie przejawia bowiem rezonansu z owymi prawami. Co prawda w międzyczasie nawet wróble zaczęły ćwierkać o prawie rezonansu, jednakże, jeśli chodzi o jego rozprzestrzenianie się, to czyniono to w oparciu o pewną strategię marketingową, nie zdradzając tak od razu wszystkich tajemnic. Jest to niewątpliwie duży postęp, problem jednak w tym, że prawo rezonansu to drugie spośród najważniejszych praw, jakimi kieruje się nasz los i może ono sprowadzić poważne niebezpieczeństwo na osoby, które nie znają jeszcze ważniejszego prawa, jakim jest prawo polaryzacji. Po tym jak prawa te przez dwadzieścia lat stanowiły podstawę, jeśli chodzi o moje wykształcenie, doszedłem do wniosku, że jestem już na tyle dojrzały w tej materii, aby móc napisać o tym książkę. Zanim rozegra się grę, należy najpierw zapoznać się z jej zasadami. W przypadku sportu udaje się to zwykle bez większego problemu, jednakże nie w przypadku kosmicznej gry „Lila". To właśnie tak Indianie nazywają życie. Podczas gdy każdy piłkarz wie, że po upływie połowy meczu następuje zmiana boisk, w przypadku gry życia w jego drugiej połowie podąża się dalej tą samą drogą, jak gdyby nic się nie wydarzyło. Dlatego też nikogo nie dziwi to, że większość ludzi w drugiej połowie swego życia strzela głównie samobójcze bramki. Przeoczyli oni bowiem czas, kiedy należało zmienić boisko. Nikt im jednak tego nie mówi ani też nie próbuje się im tego uświadomić. Także o spalonym - w przeciwieństwie do futbolu -podczas życiowej gry rzadko kto z nas ma pojęcie. Wielu strzela z przyzwyczajenia z tej pozycji i dziwi się, jeśli w takich okolicznościach brakuje uznania. Z tych nie-liczących się „sukcesów" wynika jednak druga szansa nadania życiu nowego zwrotu. Z owego braku akceptacji i uznania można bardzo łatwo wywnioskować, że coś się tu nie zgadza. Tak pojawia się teraz możliwość nauczenia się reguł gry, aby lepiej grać w przyszłości, a co za tym idzie odnosić więcej sukcesów. Jednakże liczebna przewaga skłania nas raczej do projekcji. Jeśli bramki innych, a nie nasze własne, zyskują uznanie, najczęściej spycha się odpowiedzialności za taką sytuację na zewnątrz, na innych, zamiast wziąć ją na siebie. Tymczasem wyzywamy sędziego i to jego winimy za naszą nieudolność. W życiowej grze sędziami są zaś politycy, przedsiębiorcy, nauczyciele, dziennikarze, lekarze a przede wszystkim partner i (własne) dzieci - właściwie wszyscy „inni". Ten, kto szuka odpowiedzialności za własne niepowodzenie na zewnątrz zamiast wewnątrz, ten znajdzie świat pełen przeciwników. Im bardziej się uskarżamy, tym mniej znamy reguły gry bądź prawa. Ten, kto je rozumie, nie znajduje powodu do narzekania, lecz zachowuje się odpowiednio i zbiera żniwo w postaci sukcesów, zaś wszelkie przeciwności przyjmuje z pokorą. Nie oznacza to oczywiście, że należy przyjmować bezkrytycznie wszystkie błędy i niedociągnięcia, i że powinno się siedzieć z założonymi rękoma. Tam, gdzie prawie wszyscy się uskarżają, tak jak miało to miejsce przed paroma laty, przed mistrzostwami świata w piłce nożnej w Niemczech w 2006 roku, dochodzi do rozwoju typowego „pola narzekania". Wtedy miało się wrażenie, że obok płata czołowego mózgu, który odpowiedzialny jest między innymi za doznawanie szczęścia oraz płata skroniowego, który z kolei umożliwia doświadczenie jedności, wyrósł Niemcom jeszcze „płat narzekania". Tak szybko jednak ewolucja nie działa. Rzeczywiście doszło tutaj do wytworzenia się energetycznego pola z dość dziwnym konsensusem uważania za ważne jedynie negatywnych odczuć. Obiektywne byłyby niewątpliwie te lata, kiedy Niemcy rozwijali ekologiczne technologie i stawali się przodownikami w tej dziedzinie. Jednakże nie dostrzegali oni tego prawie wcale - a już w ogóle nie uważali tego za ważne. Także pola słuchają reguł i zasad. Te ostatnie zaś można zrozumieć i ich się nauczyć. Na tej podstawie można by budować pola wspierające rozwój. Zamiast kraju osób narzekających Niemcy mogłyby stać się mistrzem technologii bazujących na ekologii. Książka ta obok przedstawienia tradycyjnego sposobu myślenia ma na celu przekazanie także informacji na te mat nieco głębszego sposobu pojmowania świata. Już dawno temu Pitagoras stworzył znaną, przede wszystkim dzięki jego twierdzeniu a2 + b2 = c2, szkołę z dwoma obszarami oddziaływania: zewnętrznym nazywanym exoteros i wewnętrznym esoteros. Podczas gdy ten ostatni zajmował się istotą rzeczy, czyli czymś w rodzaju jakości liczb, praktyczne zastosowanie było zadaniem zewnętrznego obszaru, czyli w tym przypadku obchodzenie się z liczbami w sensie liczenia. Wewnętrzny obszar „wiedział" o istnieniu zewnętrznego. Jego członkowie zapomnieli jednak w miarę upływu czasu o obszarze wewnętrznym, co wiązało się z kolei z pojawieniem się tematu „utrzymania czegoś w tajemnicy". Słowo „ezoteryka" wywodzi się z tego wewnętrznego obszaru, który dostarczał impulsów, o którym jednak, skupiony na tym co doczesne, zewnętrzny obszar w końcu zapomniał. Ezoteryka oznaczała zatem pierwotnie wiedzę dotyczącą wewnętrznego obszaru, istoty rzeczy oraz praw, jakimi kieruje się los. Przy czym ezoteryka nie jest odpowiedzialna za wszystko to, co dzieje się dziś w jej imię, tak samo, jak słowo „religia" nie jest odpowiedzialne za wszystkie pomyłki i pominięcia oraz scenariusze rodem z horrorów będące wytworem różnych wspólnot wyznaniowych. Wzorzec dwóch obszarów - wewnętrznego i zewnętrznego - jest wciąż żywy w wielu tradycjach. Ów wewnętrzny obszar pozostał, biorąc pod uwagę liczbę jego członków, nadal bardzo mały. W islamie istnieje wewnętrzny obszar sufich i derwiszów oraz duże polityczne wpływy sunnitów i szyitów pochodzące z kolei z zewnętrznego kręgu. W chrześcijaństwie zaś jest to ledwie co zauważalne w przypadku św. Jana. To samo dotyczy św. Piotra oraz późniejszych ewangelickich odłamów chrześcijaństwa. W końcu jednak nadszedł czas, aby doświadczyć obu tych obszarów, do czego ma się niewątpliwie przyczynić także i ta publikacja. Nawet jeśli zewnętrzny obszar Pitagorasa w międzyczasie został mocno poszerzony i stał się niezwykle szerokim polem, prawie takim jak pole nauk przyrodniczych, to i tak mało interesuje się on obszarem wewnętrznym. Pomimo tego istnieją między nimi powiązania, które dotyczą w głównej mierze treści. Autor udowadnia istnienie praw dzięki odkryciom współczesnej fizyki i naukowym badaniom prowadzonym nad ludzkim mózgiem. Zawarte w książce ilustracje i ćwiczenia pomagają z kolei z łatwością przyswoić opisane zasady. Po co zdawać się na przypadek i przyjmować kolejne niepowodzenia jako coś, co prędzej czy później musi się Tobie przytrafić? Przecież możesz kroczyć od sukcesu do sukcesu. To Ty rządzisz swoim przeznaczeniem! Oszukując przeznaczenie Spis Treści   Podziękowanie Wprowadzenie Reguły gry obowiązujące w życiu Hierarchia praw Nadrzędne prawa Porządki w obrębie systemów praw Przestrzeganie praw PRAWO POLARYZACJI - DECYDUJĄCY CZYNNIK TEGO ŚWIATA Polaryzacja a współczesne nauki przyrodnicze i technika Pochodzenie zjawiska polaryzacji albo polaryzacja a seksualność Polaryzacja a stosunki międzyludzkie Polaryzacja w gospodarce i polityce Problem dobra i zła Historia projekcji Rozwiązania dotyczące dylematu polaryzacji Pułapki czyhające w królestwie polaryzacji - od stronniczości do pozytywnego myślenia Historyczne alternatywy dotyczące postępowania z polaryzacją Wpływ cienia i wynikające z tego konsekwencje dla współczesnego świata Cień codzienności i jego formy PRAWO REZONANSU IAFINICZNOŚCI Prawo rezonansu - definicja Rezonans kryjący się w codziennych tajemnicach Nastawienie a rezonans Rezonans a rezonans Rezonans a nauka Rezonans nie jest tajemnicą, lecz wyjaśnia bardzo wiele Konsekwencje wynikające z prawa rezonansu Dojrzewać do Rezonans a polaryzacja Miłość jako fenomen rezonansu Korzyści płynące z rezonansu Rezonans naszego narzędzia - języka rezonans i polaryzacja w formie ĆWICZENIA PRAKTYCZNEGO postrzeganie albo inaczej jak prawdziwa jest nasza rzeczywistość? Postrzeganie a polityka Światy iluzji Rzeczywistość kryjąca się za naszą rzeczywistością Krótka historia dotycząca poszukiwania przyczyn DROGI POZNAWANIA-ANALIZA I WGLĄD Drogi prowadzące przez wewnętrzne obrazy Hipnoza - koncentracja świadomości Efekt placebo albo władza świadomości nad ciałem Wpływy świadomości na maszyny Świadomość a materia Wszystko posiada świadomość Świadomość a hierarchia Prawo początku Trzy trudne przypadki i jeden samochód -Zastosowanie prawa początku synchronizacja zasada pars-pro-toto albo część A CAŁOŚĆ MlKROKOSMOS RÓWNA SIĘ MAKROKOSMOS Świadomość, równowaga a życie Polaryzacja w mikro- i makrokosmosie Elementy i organy w mikro- i makrokosmosie Funkcja pluć Przemiana materii Trawienie Układ krążenia Mechanizmy obronne człowieka i ziemi MORFOGENETYCZNE POLA Powstanie pól Pola a ludzki organizm Konsekwencje i zastosowania idei pól Rytuały - działanie pól, które rzeczywiście widać Wesele katolickie jako sztuka edukacyjna Kopie rytuałów i ich zastępowanie Stare rytuały i ich mechanizmy Siła i penetracja istniejących pól oraz rytuałów Rytuały dnia powszedniego i autorytuały Rytuały sportowe Pole futbolu Rytuały, pola a pedagogika „PIONOWE MYŚLENIE" I JEGO OBRAZ ŚWIATA Konkretne systemy prazasad System prazasad filozofii hermeneutycznej Konsekwencje stosowania i kierowania się prazasadami Kleptoman a zasada Merkurego Hollywood a prazasady Narkotyki i zasada Neptuna ... na przykładzie Rudolfa Steinera Od tortu do uni-wersy-tetu Dawne spostrzeżenia dotyczące świata prazasad Pseudoprzyczynowość grabarzem analogicznego myślenia Bycie sprawiedliwym wobec prazasad służenie bogom? ZASTOSOWANIE PRAW I PRAZASAD W MIŁOŚCI Biochemia miłości Miłość a prawa jakimi kieruje się nasze życie Miłość a prazasady KOŁO SIĘ ZAMYKA Przypisy
Bestsellery
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 25,90 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 40,35 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 26,95 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 26,45 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 29,10 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 59,90 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 27,90 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 69,00 zł
Okładka książki Kapłanka Tafti

35,90 zł
49,49 zł

Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 35,90 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 69,00 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 69,00 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 28,04 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 55,90 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 129,00 zł
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 44,90 zł

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj