Ikona polskiej telewizji opowiada o mężczyznach, którzy odegrali ważną rolę w jej życiu zawodowym i osobistym. Katarzyna Dowbor oprowadza nas po korytarzach TVP, kulisach festiwali w Opolu i Sopocie oraz milicyjnych celach, w których zdarzyło się jej wylądować. Dowiadujemy się, że Wojciech Mann to bufon, Zygmunt Chajzer udawał konduktora w pociągu, a Krzesimir Dębski świętował swe urodziny na koniu zupełnie nagi. Z kolei Włodzimierz Szaranowicz tańczył z Dowbor na stole, zaś Władysław Komar pytał ją często: ""Jak tam Kasieńka? Może trzeba komuś przypierdolić?""
Kiedy rok temu Patrycja pokrótce opowiewdziała mi o swoich niezwykłych przeżyciach, gorąco zachęcałam ją do tego, żeby spróbowała przelać je na papier w postaci scenariusza filmowego. Zamiast scenariusza, dostajemy do ręki, póki co, niezwykły wywiad, świadectwo religijnego nawrócenia. Książkę przeczytałam z dużym zainteresowaniem, paradoksalnie tym większym, że sama jestem odległa od spraw wiary, a nawet, co jest rzadkością w moim pokoleniu, nie jestem ochrzczona. Ale opowieść Patrycji Hurlak, choć jest przez to dla mnie niejako egzotyczna, zrobiła na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim Patrycja jest w niej szczera w przyznaniu się do tego, co w swoim życiu uznaje za złe, jak i w opisie trudnej drogi, na końcu której jest ona dzisiejsza, głęboko wierząca i żyjąca w zgodzie z wyznawaną wiarą i jej zasadami. Rzadko kogo stać na tak szczere opowiedzenie o sobie, o sprawach tak intymnych i trudnych. Ilona Łepkowska, producent i scenarzystka filmowa i telewizyjna
Lech Jęczmyk, wydawca, tłumacz, publicysta, tym razem przedstawia wspomnienia widza i uczestnika wielkiego widowiska typu ?światło i dźwięk?, w jakim uczestniczył od początku drugiej wojny światowej?
Zawsze fascynowała mnie różnorodność światów, w których przyszło mi żyć. Postanowiłem podzielić się tą fascynacją z czytelnikami, tym bardziej, że byłem - jak mi sie wydaje - dość bystrym obserwatorem, a - poza tym - pamiętam wszystko, co sie wokół mnie działo, od drugiego roku życia. Kawał czasu - od niemowlectwa do sklerozy. To prawda, że nie wszystko rozumiałem, byłem jak magnetofon i aparat fotograficzny, a potem, kiedy obrazki zaczęły sie łączyć w ciągi, jak kamera filmowa.
Moje wspomnienia nie pretendują do roli przyczynku historycznego, są jedynie zapisem obserwacji, zdziwień i fotografii moich oraz relacji moich znajomych. Jednym z bodźców do ich powstania była lekka irytacja po lekturze młodych historyków, którzy grzebią w papierach z pieczątkami, nie znając dźwięków, obrazów i zapachów. A mnie tylko to w życiu interesuje.
LECH JĘCZMYK
Książka ta powstała z zapisków autora zebranych jeszcze w więzieniu. Piasecki przechował zapiski przez lata okupacji i po zniszczeniu znacznej części dowiózł resztę do Anglii. Zrekonstruował powieść dopiero w 1957 roku, a opublikował w 1962. Bohaterem tej, bogatej w wątki autobiograficzne książki jest młody weteran walk o niepodległość po pierwszej wojnie światowej. Żywot tego `rozbrojonego` człowieka prowadzi go przez ohydne piwnice, spelunki, karczmy, meliny, domy publiczne, studio zdjęć pornograficznych, fałszerstwo czeków i sprzedaż tychże aż do więzienia.
?Małe cuda Boga? to zbiór opowiadań z pieszych pielgrzymek do Santiago de Compostela, Rzymu, Jerozolimy, Medjugorie i Asyżu od 2004 - 2011 roku.
Autor przedstawia cudowne zdarzenia, które wydarzyły się w jego życiu. Nazywa je CUDAMI, ponieważ wielokrotnie te wydarzenia były odpowiedzią na jego modlitwę.
Chciałby, abyś i Ty zastanowił się nad swoją wiarą i nad cudami, które wydarzyły się w Twoim życiu.
Książka napisana jest w taki sposób, aby każdy czytelnik daną historię mógł ocenić sam.
Dominik Włoch z Gdańska. Ukończył pedagogikę resocjalizacyjną na Uniwersytecie Gdańskim. Pasjonują go wyzwania i podróże. Pieszo pielgrzymował do Santiago de Compostela, Rzymu, Jerozolimy, Medjugorie oraz Asyżu. Łącznie przeszedł prawie trzydzieści tysięcy kilometrów. Jest terapeutą manualnym, certyfikowanym coachem i trenerem twórczego myślenia. Swoimi talentami i doświadczeniem dzieli się z innymi prowadząc spotkania i prelekcje. Jako wolontariusz spędził ponad rok na Madagaskarze pracując w przychodni prowadzonej przez ojców salezjanów. Pomagał najbardziej potrzebującym, opiekował się dziećmi z porażeniem mózgowym oraz ludźmi po udarach i wylewach.
U Johna Eldera Robisona w wieku dorosłym zdiagnozowano zespół Aspergera. Jego biografia to gorzka ale również zabawna historia człowieka, który ze swoich słabości potrafił uczynić ogromne zalety.
Młodość autora przypadła na lata sześćdziesiąte. Po wyrzuceniu ze studiów związał się z grupami muzycznymi (m.in. KISS, Pink Floyd), dla których tworzył efekty dźwiękowe i wizualne. Na sprzęcie, który tworzył Robison grali również Judas Priest, Talking Heads, Blondie.
Przez jakiś czas związał się z firmą Microvision tworzącą pierwsze gry telewizyjne.
W tej chwili prowadzi firmę zajmującą się renowacją samochodów.
Jego opowieść, to historia człowieka, który mimo problemów ze społecznym przystosowaniem charakterystycznym dla osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, potrafił skoncentrować się na swojej pasji i dzielić ją z innymi.
Pozwala też czytelnikowi zrozumieć świat osób komunikujących się w nieco odmienny sposób.
Fragment:
"Przez dziesięć lat wysłuchiwałem, jak szefowie mówili mi, że nie potrafię się komunikować ani pracować z innymi. Teraz stawka była wyższa i wyglądało na to, że komunikuję się z powodzeniem. Skąd to wiedziałem? Bo klienci wracali. A niektórzy z nich wpadali nawet z wizytą już po skończonej robocie.
Znalazłem sobie niszę, w której wiele z cech aspergera działało na moją korzyść. Moje kompulsywne dążenie do tego, by na temat samochodów wiedzieć wszystko, zrobiło ze mnie znakomitego fachowca. Mój precyzyjny sposób wysławiania się sprawiał, że potrafiłem wyjaśniać prostymi słowami skomplikowane problemy.
Mówiłem ludziom wszystko, co potrzebowali wiedzieć o swoich samochodach, i zwykle to doceniali. Moja niezdolność do czytania języka ciała i postawy powodowała – w branży w której dyskryminacja była na porządku dziennym – że wszystkich traktowałem tak samo."
"Miałem dobre kilkanaście lat, kiedy wreszcie do mnie dotarło, że nie będę mordercą albo kimś jeszcze gorszym. Wtedy już rozumiałem, że unikanie kontaktu wzrokowego nie czyni ze mnie osoby podejrzanej czy krętacza, za to zacząłem się zastanawiać, dlaczego dla tak wielu dorosłych moje zachowanie było jednoznaczne z nieszczerością i krętactwem. Mniej więcej w tym samym czasie poznałem paru zakłamanych łajdaków, którzy patrzyli mi w oczy i doszedłem do wniosku, że narzekanie na mnie było w takim razie hipokryzją."
Ojciec Amorth powraca z niepublikowanymi dotąd opowiadaniami o swoich najcięższych, najdłuższych i najtrudniejszych egzorcyzmach. Przekonany o zbliżającej się ?godzinie szatana?, odkrywa swoje spotkania z piekielnymi duchami, pragnąc przekazać swoje dziedzictwo praktyk, obrzędów i modlitw służących do ich pokonania. Kieruje je głównie do młodych egzorcystów, którzy wkrótce będą musieli stawiać czoła coraz okrutniejszym zjawiskom opętania i śmiertelnie groźnym działaniom Złego.
Książka zawiera wiele ciekawych przemyśleń człowieka z dużym doświadczeniem życiowym, nie tylko jako egzorcysty. Może być dobrą zachętą do życia w autentycznej wierze, w tradycyjnych wartościach. Kieruje uwagę na Boga i Jego tajemnicę, a także tajemnicę zła w świecie. Treść została świetnie osadzona w biblijnych ramach. Autor odwołuje się do najprostszych prawd wiary.
O książce
Grażyna i Jacek Obrąpalscy zamieszkali w kostarykańskim Atenas w 2007 roku, opuścili je w 2010. Kupili działkę, zbudowali dom, założyli i pielęgnowali ogród. Zaprzyjaźnili się z sąsiadami. W nowych realiach uczyli się życia skutecznego. Nie tylko podziwiali Kordyliery z tarasu swego domu, ale też na śmierć i życie walczyli z prawami tropikalnej natury, wpadali w pułapki codzienności, doświadczyli, czym w praktyce jest pura vida.
Relacja Obrąpalskiej jest opowieścią bez złudzeń. Przedstawiając również migawki z wyjazdów do Nikaragui i Panamy, autorka posługuje się wyrazistą kreską, odkrywa wzajemne związki między sąsiadami – polityczne, ekonomiczne, kulturowe. Pisze jak ktoś, kto wie, że nie tak blisko do raju.
„Przystanek Kostaryka” to pierwsza pozycja wydawnictwa JanKa z serii książek-relacji, pisanych nie przez podróżników czy reporterów, lecz przez ludzi, którzy próbują żyć jak tubylcy, doświadczyć tego, co opisują.
Autorka o książce:
To jest książka o podróży, która stała się książką o przyjaźni. Nie o zaliczaniu krajów, chociaż zobaczyłam ich sporo. Lecz o tym, jak my zmieniamy świat i jak świat zmienia nas. Nie ma już naszego domu w Kostaryce, ale są w niej ciągle nasi przyjaciele. I to do nich wracam.
Grażyna Martenka-Obrąpalska urodziła się w Szczecinie,
przeważającą większość życie spędziła, podróżując po świecie.
Absolwentka Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Wydała dwa tomy wierszy, jedną powieść, sporo drobiazgów literackich.
Obecnie mieszka w USA, w Północnej Karolinie.
Przyszłość artystki, potem powołanie do życia zakonnego w gronie Córek św. Pawła, sióstr zaangażowanych przede wszystkim w multimedialne głoszenie Ewangelii. Nagle wszystkie marzenia pryskają, upadają wszelkie projekty. Banalne zatrucie, mikroorganizm, który zagnieżdża się w ciele, wycieńczająca walka pod wodzą niszczących lekarstw? i siostra Maria Cecylia traci wzrok. Osiem długich lat. Nieustające poszukiwanie harmonii fizycznej, ale jeszcze bardziej duchowej. Intensywna terapia prowadząca do ?re-kreacji? ? stworzenia na nowo. Jej główne elementy to zawierzenie woli Bożej, medycyna alternatywna, muzyka, przyjaźń, nowe horyzonty braterstwa odkryte we wspólnotach paulińskich w Kanadzie? i Arcyterapeuta: Chrystus Ukrzyżowany-Zmartwychwstały. Potem cud: odzyskanie wzroku, a wcześniej wiary?
Książka ta może pomóc wszystkim nam w zrozumieniu odległości, jaka dzieli mówienie od czynienia, różnicy między wygłoszeniem wyznania wiary lub konsekracji zakonnej a przeżywaniem jej naprawdę w życiu oraz ilością dróg, które musi wymyślić Pan, by doprowadzić nas do wypełniania wreszcie w sposób wolny całej Jego woli.
?Zwierzęta z lasu dziewiczego? Arkadego Fiedlera to literacki zapis relacji z dwóch przedwojennych wypraw autora do puszczy w Ameryce Południowej. Wraz z Fiedlerem podążamy tropem jej mieszkańców. Podpatrujemy zwyczaje ostronosa, pancernika, anakondy czy mrówkojada. Pisarz, sam pod ogromnym wrażeniem zwierzęcego świata południowoamerykańskich lasów, wciąga nas w jego barwny, dziki i nie do końca pojęty przez człowieka klimat.
Ten niezwykle przyjazny podręcznik podyktowany został przez osobiste doświadczenia Autorki. Gdy usłyszała przed laty diagnozę nowotworu, zamiast pogrążyć się w smutku, znalazła sposób na przezwyciężenie choroby. Przedstawia tu metody, które doskonale zdały egzamin w przypadku jej walki z rakiem; od lat dzieli się nimi poprzez powołaną przez siebie fundację na wykładach, warsztatach, w książkach i skryptach. W pierwszych słowach zwraca się do Czytelnika z apelem o postawę dzielności: PAMIĘTAJ, DIAGNOZA RAKA TO NIE WYROK ŚMIERCI, tylko swoiste wołanie organizmu, że coś z nim jest nie w porządku, że uczyniłeś coś niewłaściwie i przestał dobrze funkcjonować. A zatem zastanów się nad tym spokojnie, bo sam najlepiej znasz prawdę. I kiedy już odpowiesz na owo SOS organizmu i zdecydujesz się podjąć „samonaprawę”, skorzystaj z tego poradnika, bo jest doskonałym źródłem skutecznych metod uzdrawiania: odpowiedniej diety, prostych domowych zabiegów, gimnastyki i spędzania wolnego czasu, a także zmiany sposobu myślenia na temat swojej choroby. Nie bój się więc, nie panikuj, uwierz w naturalną moc samouzdrawiania organizmu i przystąp do działania, opierając się na wyłożonych tu zasadach, które pomogły już niejednej osobie wrócić do pełnego zdrowia.
Wybrany fragment książki
WPROWADZENIE
Choroba nowotworowa nie jest infekcją z zewnątrz. Choroba nowotworowa jest skutkiem nieprawidłowości kumulowanych w organizmie człowieka - nieprawidłowości w funkcjonowaniu organizmu na poziomie mentalnym, energetycznym i fizycznym na skutek działania czynników wewnętrznych i zewnętrznych. Choroba jako skutek ujawnia się na poziomie fizycznym po upływie pewnego czasu, który dla każdego jest inny.
Kumulowane w organizmie nieprawidłowości skutkują chorobą nowotworową albo innym przewlekłym zaburzeniem, często nazywanym chorobą cywilizacyjną. W niniejszym poradniku skupiam się na chorobie nowotworowej, którą sama przeżyłam. Chcę się podzielić moją skromną wiedzą, doświadczeniem i przemyśleniami, które mogą zainspirować Czytelnika do znalezienia własnej ścieżki pokonania choroby.
Co wewnątrz to i na zewnątrz. To, co manifestuje się jako choroba w skądinąd zdrowym jak dotychczas organizmie, można skutecznie odwrócić tylko w jeden jedyny sposób: dzięki rozpoznaniu i likwidacji przyczyn oraz podniesieniu odporności organizmu, aby wygenerował siły do skutecznego samouzdrowienia.
Drogi Czytelniku,
Jeśli już usłyszałeś diagnozę raka, nie wpadaj w panikę. To SOS organizmu, to swoiste wołanie o pomoc! Wołanie, abyś wreszcie coś zrobił dla siebie w duchu harmonii z naturą, wołanie o pomoc, albowiem naturalny system samoregulacji i samoleczenia rozregulował się i nie funkcjonuje poprawnie.
Zastanów się spokojnie, bez wsłuchiwania się w dogadywanie z zewnątrz. Zrelaksuj się - w ciszy i spokoju słuchaj głosu swojej intuicji i rozmawiaj uczciwie ze sobą. Przecież prawdę znasz sam najlepiej!
Co uczyniłeś niewłaściwie, skoro tak fantastyczny organizm nagle przestał właściwie funkcjonować? Fenomenalny system immunologiczny dopuścił do „transformacji" i nieopanowanego namnażania się komórek nowotworowych. Twoje myśli, przekonania, negatywne wibracje, słowa i czyny, twoja samoocena i stosunek do otoczenia, twój styl życia, sposób odżywiania i tak dalej... co wymaga zmiany w pierwszej kolejności?
Twierdzę, że skoro mój organizm funkcjonował dobrze i nagle przestał, to znaczy, że wiele do tej pory robiłam niewłaściwie. Bezpiecznie więc będzie poddać krytycznej analizie wszystkie sfery życia i... wprowadzić zmiany. Wszystko zacząć robić inaczej dla dobra najbliższej sobie osoby, a więc siebie samego... i innych, szczególnie tych, którzy nas kochają.
Mam głęboką nadzieję, że niniejsze Yademecum okaże się w tym pomocne.
Poruszające świadectwo człowieka, który miał ciężki wypadek samochodowy, umarł… i powrócił po ośmiu godzinach do życia, w chwili kiedy dwóch sanitariuszy wiozło jego ciało do kostnicy! Przez te osiem godzin dane mu było zobaczyc Niebo, spotkac Jezusa, aniołów i zbawionych ludzi oraz doświadczyć obecnosci Boga, co na zawsze zmieniło jego życie. Bóg pozwolił mu zobaczyć także otchłań piekła, aby mógł służyć ludziom przestrogą...
Jezus powiedział: „Wracasz”. Westchnąłem, lecz Jezus mnie upomniał: „Wola mojego Ojca nigdy nie jest smutna i bolesna. Wstań. Musisz wrócić. Powrócisz do Nieba. Aniołowie będą cię odwiedzać i wspierać”.
fragment książki
Druga część korespondencji obejmuje 480 listów z ostatniego etapu życia Edyty Stein w latach 1933–1942.
Dotyczą jej życia i działalności w klasztorze karmelitanek w Kolonii, ucieczki przed nazistami do Holandii i pobytu w Karmelu w Echt, aresztowania przez gestapo i deportacji do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, gdzie zginęła w roku 1942. Opublikowane listy wraz z tekstami z pierwszego tomu ukazują portret wielkiej myślicielki i współczesnej świętej.
Poprzednie tomy dzienników Józefa Barana - cenionego polskiego poety i autora ponad trzydziestu książek - doczekały się wielu omówień krytyczno-literackich i mają swych wiernych czytelników. Profesor Bolesław Faron w książce Okruchy. Szkice o literaturze i kulturze XX wieku tak o nich napisał: ,,Zdecydowanie różnią się od dzienników Dąbrowskiej, Nałkowskiej, Herlinga-Grudzińskiego, Gombrowicza czy Lechonia"", stanowiąc ,,dzieło samodzielne, mozaikowe o charakterze bardziej osobistym i poetyckim"". Ireneusz Kania podkreślał, że ,,jest to jeden z ważniejszych współczesnych, osobistych głosów naszych wybitnych twórców"". A Ryszard Kapuściński dodawał, że ,,proza Józefa Barana wciąga, zjednuje i podbija czytelnika swoją szczerością, rzetelnością i urodą"". Spadając, patrzeć w gwiazdy - najnowsze zapiski Józefa Barana (z lat 2008-2012) - są kontynuacją Koncertu dla nosorożca i Przystanku marzenie. To swoiste silva rerum utkane ze smacznych anegdot i wspomnień, portretów ludzi sławnych i tych nieznanych, celnych aforyzmów, scen rodzajowych i komentarzy do współczesności, a także impresji z wojaży po kraju, barwnych reportaży z Brazylii, Holandii, Krety, z pierwszych rzutów wierszy, wrażeń z lektur, fragmentów listów, m.in. od Sławomira Mrożka... Partie liryczne sąsiadują z partiami humorystycznymi, a sądy ogólne dotyczące filozofii, poezji, religii, miłości i tzw. pytań ostatecznych wynikają z bardzo osobistych wyznań, doznań i zwierzeń. Książka od pierwszych stron wciąga w swój niepowtarzalny klimat, daje przyjemność ,,smakowania"" zatrzymanych chwil nasyconych poetycką wrażliwością.
Ludzie przyglądali się Kevinowi od zawsze. Jedni ukradkiem, inni natarczywie. Niektórzy robili mu zdjęcia. Chłopak bez nóg, do tego śmigający na deskorolce, budził sensację. Wreszcie Kevin stracił cierpliwość i zaczął fotografować tych, którzy się na niego gapią. Po zrobieniu kilkuset zdjęć stwierdził, że reakcje gapiów są zawsze takie same, niezależnie od wieku, rasy, płci. Kupił więc profesjonalny aparat, spakował plecak, trzy pary zapasowych kółek do skateboardu, i pojechał w świat, podglądać gapiów spoza USA.
Z tej trwającej kilka miesięcy podróży przywiózł tysiące zdjęć ? tak powstała wystawa ?The Rolling Exhibition?, o której napisano: ?15 krajów, 31 miast, 32 tysiące zdjęć, jedno spojrzenie?. A swoje przygody opisał w tej książce.
Zwiedziwszy już wiele odległych krain, Ossendowski wraz z żoną Zofią wyrusza w kolejną podróż - nie mniej barwną i nie mniej egzotyczną niż te poprzednie. Tym razem podróżnicy wędrują po Afryce Północnej. Są to jednak tereny zajęte przez francuskich kolonizatorów. Ogląda więc pisarz wielkie, tętniące życiem miasta, zamieszkiwane przez różne warstwy społeczne - od bogaczy żyjących w pałacach po żebraków nocujących w podmiejskich jaskiniach, i rozrzucone wśród skał wiejskie siedliska.
Niezwykła historia nawrócenia Rogera Morneau, autora książki ""Niesamowita moc modlitwy"". Doświadczenia i pytania stawiane w dzieciństwie i podczas wojny sprawiły, że Roger Morneau odwrócił się od Boga, a nawet zaczął Go nienawidzić. Po wojnie przyjaciel Rogera wprowadził go do tajnego zgromadzenia czcicieli demonów. Jest to niezwykła opowieść o zetknięciu się z nadziemskimi mocami i ratunku zesłanym przez Boga, którego Morneau nie znał. Oto własna opowieść Rogera Morneau o Bożym ocaleniu z przerażającego świata satanizmu. - Spójrz prawdzie w oczy, Morneau, nie jesteś panem samego siebie. Życzyłbym ci, żebyś był, ale tak nie jest. Duchy sprawują nad tobą całkowitą władzę , im szybciej to sobie uświadomisz, tym lepiej na tym wyjdziesz. Roland zaczął nerwowo chodzić po pokoju, załamując ręce. - Mam do wykonania najtrudniejsze zadanie w swoim życiu. To, co muszę ci przekazać, wolałbym powiedzieć wrogowi, a nie staremu przyjacielowi. W tym momencie Roland zaczął się obficie pocić, chociaż w pokoju wcale nie było gorąco. - Morneau, twoje dni są policzone. Długo nie pożyje też ta młoda para, która odwiodła cię od naszego pana. Jednak muszę ci powiedzieć, że możesz zapobiec planowi zniszczenia zainicjowanemu przez duchy, jeśli zgodzisz się w tej chwili pójść ze mną do najwyższego kapłana. On sprawi, że odzyskasz względy u duchów i wszystko dobrze się skończy. W ten sposób nic nikomu się nie stanie. Musiał przerwać na kilka sekund. Z czoła spływały mu wielkie krople potu, więc wytarł twarz chusteczką. -Najwyższy kapłan pragnie, żebyś jasno zdał sobie sprawę szczególnie z jednej rzeczy. Otóż nikomu nie udało się opuścić tajnego zgromadzenia czcicieli duchów i ujść z życiem. Duchy przyprowadziły nas do tego zgromadzenia i musimy im teraz być posłuszni.
Czytelniku, trzymasz w ręku książkę niezwykłą. W miarę zagłębiania się w tekst będzie narastać twoje zdumienie i niedowierzanie: więc tacy też mogą być polscy dyplomaci? Rozświetleni, tak jak się pisze w tradycyjnych tekstach, światłem wiary, chrześcijańską pasją współodczuwania? A zarazem przenikliwi w analizach społecznych i politycznych? Może odpowiedź wynika z prostego faktu, że zarówno służba dyplomatyczna, jak i życie człowieka wierzącego realizują się w ruchu, w drodze.
Bo Zdzisław Nowicki był człowiekiem wyjątkowym, charyzmatyczną osobowością, świadomym niezwykłości swojego losu, lecz przede wszystkim - obowiązku rozdawania siebie innym. Choć równocześnie (co za błogosławiona cecha!) wszystko, czego dokonał, zetknięcie się z każdym napotkanym przechodniem traktował jako dar.
Jerzy Bahr, Ambasador Tytularny
Radość, że spotkałem prawdziwego ambasadora. Kompetentny, odważny, o gorącym sercu. Jest moim przewodnikiem w zgłębianiu trudnych dziejów naszego współistnienia z sąsiadami. Ale nie tylko. Ufałem mu w docieraniu do spraw najistotniejszych.
Jan Grzegorczyk, pisarz
Zdzisława zapamiętałem jako rozkosznego gawędziarza z niewyczerpaną wiedzą dotyczącą wszystkiego, co działo się za wschodnią granicą. Takiego odnajduję go dziś w jego tekstach.
o. Paweł Kozacki, dominikanin
Zdzisław Nowicki (1951-2006), polski dyplomata, senator I kadencji, konsul generalny RP w Petersburgu w latach 1992-1996, w Charkowie - 1996-1998; ambasador RP w Kazachstanie i w Kirgistanie w latach 2000-2004.
Oto historia życia Longina Marianowskiego.
Warszawiak od pokoleń, absolwent warszawskiej Akademii Medycznej, ginekolog-położnik, który od studenta piął się do tytułu profesora.
Długo bił się z myślami, na ile ta autobiografia ma być piękną pamiątką pozostawioną pokoleniom najbliższych, również lekarzy, na ile ma być rozrachunkiem. Wygrało to drugie, bo chyba wszystkim, a jemu szczególnie, bardziej jest to potrzebne. I dlatego świadom swych dokonań, opowiada również o walce z przeciwnościami.
Oto po raz pierwszy prawdziwy indyjski jogin prezentuje publiczności Zachodu historię swojego życia. Barwnie opisując okres wielu lat duchowego treningu u mistrza jogi Śri Jukteswara z Serampore w Bengalu, Jogananda odsłania fascynujący i mało znany obraz współczesnych Indii. Ponadto z naukową przejrzystością wyjaśnia subtelne, ale dające się określić prawa, dzięki którym jogini mogą czynić cuda oraz osiągać pełną samokontrolę.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?