W tej fascynującej książce dr Sanjay Gupta – neurochirurg, główny korespondent medyczny stacji CNN oraz poczytny autor – opisuje niewiarygodne fakty naukowe, dzięki którym te niemal cudowne uzdrowienia mogły nastąpić. Grupa śmiałych lekarzy w zadziwiający sposób ratuje pacjentów, nie przyjmując do wiadomości faktu, że ich życie na zawsze się skończyło. Przedłużone zatrzymanie akcji serca, „śmierć mózgowa”, brak oddechu przez ponad godzinę – wszystkie te stany były kiedyś uznawane za nieodwracalnie śmiertelne, dziś jednak jest inaczej. Rewolucyjne postępy w medycynie w fascynujący sposób umożliwiają zacieranie granicy między życiem a śmiercią.
Posługując się przykładami z życia oraz korzystając z szerokiego dostępu do najnowszych badań medycznych, dr Gupta przedstawia dramatyczne relacje z pionierskich prac lekarzy i naukowców, którzy zmieniają nasze postrzeganie mechanizmów funkcjonowania ludzkiego organizmu w obliczu śmierci. Dr Gupta opisuje eksperymenty z terapeutyczną hipotermią umożliwiające ratowanie znajdujących się w śpiączce ofiar udarów i ataków serca, operacje ratujące życie, prowadzone jeszcze w łonie matki, oraz badania nad hibernacją zwierząt, która w przyszłości mogłaby pomóc w ratowaniu życia rannych żołnierzy na odległych polach bitew. Autor przedstawia niesamowite opisy przypadków, które odmienią i wzbogacą nasze postrzeganie prawdziwej natury życia i śmierci.
Czytając niesamowicie opowiedziane historie ludzi, którzy wygrali z przeciwnościami losu – a to coś, o czym chyba wiem całkiem sporo – nie będziesz mógł spokojnie usiedzieć w fotelu. Dr Sanjay Gupta, mój przyjaciel i lekarz Ameryki, napisał doskonałą książkę. W tym fascynującym thrillerze medycznym uwidaczniają się współczucie, nadzieja, fascynacja i aspiracje, tak charakterystyczne dla Sanjaya.
– Lance Armstrong
Sanjay Gupta opisuje dramatyczne historie ludzi, którzy znaleźli się na granicy śmierci, jednak dzięki najnowszym odkryciom medycznym jej nie przekroczyli. Niniejsza książka głęboko porusza serce i rozjaśnia umysł.
– Dr Jerome Groopman, profesor w Harvard Medical School, autor książki Jak myśli lekarz
Swój powrót do zdrowia zawdzięczam postępom w dziedzinie medycyny oraz niesamowitym pionierom, którzy są jego twórcami. W swojej nowej książce Sanjay Gupta - Lekarz Świata, przedstawia zapierającą dech w piersiach zapowiedź nadchodzącej medycznej rewolucji, która rzuci nowe światło na niemal wszystko, co wiemy o życiu i umieraniu. To naprawdę fascynująca i dająca do myślenia lektura.
– prezydent Bill Clinton
Nowa książka dr. Gupty to fascynująca lektura, która przypomina trzymającą w napięciu powieść przygodową. To pełna zapierających dech w piersiach momentów opowieść o współczesnych cudach naukowych, których większość jeszcze dziesięć lub dwadzieścia lat temu byłaby zupełnie nie do pomyślenia, a które dziś znacząco poszerzyły granice życia.
– Oliver Sacks
Dr Sanjay Gupta jest praktykującym neurochirurgiem i zastępcą szefa neurochirurgii w Grady Memorial Hospital. Pracuje również jako profesor w Emory University Hospital w Atlancie. Pisuje artykuły do magazynu „Time”, jest także głównym korespondentem medycznym stacji telewizyjnej CNN.
Niezwykła historia kobiety, która na krańcach świata poszukuje szczęścia.
Jestem współczesną koczowniczką. Podróżuję od dwudziestu sześciu lat. Nie mieszkam nigdzie na stałe, mam tylko to, co mogę ze sobą zabrać. Często nie wiem, gdzie będę za pół roku. Wiedziona instynktem podróżuję po świecie bez żadnego planu.
Poznawanie ludzi to moja pasja. Nawiązuję kontakt z miejscowymi i osiadam wśród nich, zyskując z czasem ich zaufanie. Mieszkałam pod strzechami szałasów i sypiałam w olśniewających pałacach, w towarzystwie tubylców brałam udział w religijnych ceremoniach i zapuszczałam się na terytoria czarnej magii.
W wieku czterdziestu ośmiu lat, znalazłam się na krawędzi rozwodu, rozejrzałam się wokół siebie i stwierdziłam, że muszą istnieć jakieś inne sposoby na życie. I tak właśnie jest.
Czasami szczęście czeka tuż za rogiem. Czasem trzeba poszukać go w egzotycznym miejscu.
Czy Rita niczym Elizabeth z Jedz, módl się i kochaj odnajdzie je podczas swojej podróży?
Emigracja — gasi ducha czy zmienia perspektywę?
Wody Atlantyku to podnoszą się o kilka metrów, atakując wybrzeże Irlandii, to znów opadają. Zjawisko pływów ma odzwierciedlenie w falach ludzi, opuszczających i napływających na Zieloną Wyspę. W tę podwójną falę — przypływu i odpływu — włączyli się niedawno Polacy. Niektórzy rozbijają się o obce brzegi, inni jednak szybko odnajdują się w nowych realiach. Z jednym może wyjątkiem: znacznie bardziej niż innym, grozi im samotność i wewnętrzna pustka.
Z perspektywy posługi kapłańskiej, umożliwiającej obserwację zarówno kondycji psychicznej rodaków, jak i meandrów wiary w nowoczesnym, coraz bardziej świeckim świecie, Marcin Lisak upomina się przede wszystkim o dwie rzeczy. Po pierwsze, nieporzucanie duchowego wymiaru życia. Po drugie, o bardziej ludzkie, rozumniejsze, mocniej stojące na ziemi chrześcijaństwo. Jeśli wiara ma ostać się — i być ostoją — we współczesnym świecie, definiowanym często przez pogoń za pieniądzem, rozłąkę z rodziną i obojętność otoczenia, musi wyjść mu naprzeciw i rozsadzić granice wyuczonych regułek. Jeśli ma być światłem, zdaje się mówić Lisak, to latarnią w ciemności, nie oślepiającym reflektorem w pokoju przesłuchań.
Jak każdy przewodnik — to lektura dla zagubionych lub po prostu ciekawych, niestrudzonych wagabundów lub dopiero wyprawiających się w nieznane. Raz na fali, raz pod falą.
Upadek guru psychoanalizy
Światowy bestseller!
Michel Onfray z chirurgiczną precyzją demaskuje Zygmunta Freuda i jego „niebezpieczną metodę”. Obala mity narosłe wokół ojca psychoanalizy, w znaczącej liczbie sytuacji produkowane poprzez niego samego, a również podważa naukowość i oryginalność sądów Freuda. Wskazuje masowe „zapożyczenia” pojęciowe z koncepcji innych filozofów, nadużycia i sprzeczności na gruncie teoretycznym, a też zmyślenia dotyczące biografii. Autor powtarza argumenty krytyczne pod adresem psychoanalizy jako terapii i formułuje nowe wymierzone przeciw skuteczności i rzekomej uniwersalności tej metody. Onfray doskonale zdaje sobie sprawę z ogromnego wpływu, jaki psychoanaliza wywarła na dwudziestowieczną filozofię, antropologię, socjologię, teorię literatury i inne dziedziny europejskiej humanistyki, a również na współczesne kino i sztukę.
Książka we Francji wywołała burzę nie jedynie w środowiskach akademickim i praktykujących psychoanalityków, ale również w mediach, rozpoczynając dyskusję nad obecnością pojęć i psychoanalitycznych schematów interpretujących ludzkie zachowania w codziennym życiu.
W niniejszej książce staramy się spojrzeć na psychoanalizę w podobny sposób, jak w „Traktacie teologicznym” patrzeliśmy na trzy religie monoteistyczne, czyli jak na rodzaj zbiorowej halucynacji. W tym momencie dlatego dedykuję tę książkę Diogenesowi z Synopy…
Michel Onfray
MICHEL ONFRAY urodził się 1 stycznia 1959 roku. Po dwudziestu latach pracy nauczyciela filozofii w liceum porzucił państwową posadę, żeby w 2002 roku wyprodukować Uniwersytet Ludowy w Caen. Napisał przeszło pięćdziesiąt książek przetłumaczonych na ponad dwadzieścia pięć języków. Autor „Antypodręcznika filozofii” (Wydawnictwo Jacek Santorski & Co, 2009).
Oczami radzieckiej zabawki to barwna opowieść o rosyjskiej alternatywnej scenie muzycznej od początków punk rocka i nowej fali, aż po najnowsze produkcje z pogranicza hip-hopu, electro i innych stylów muzycznych. Z tekstów piosenek i ludzkich życiorysów, opisanych na tle społeczno-politycznej zawieruchy, wyłania się obraz współczesnej Rosji widzianej oczami pokolenia urodzonego w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Autor opowiada o bohaterach radzieckiej i rosyjskiej offowej sceny muzycznej, notując na marginesie własne wspomnienia jako uczestnik i naoczny świadek wielu opisanych wydarzeń.
Route 66 nie istnieje?
Wojciech Orliński przemierza legendarną drogę po wersach i w rytm klasycznej kompozycji Bobby?ego Troupa (Get Your Kicks on) Route 66. Cytaty z piosenki są tytułami kolejnych rozdziałów.
It winds from Chicago... początek Route 66
Now you go through Saint Louis... dawny matecznik Ala Capone w Cicero
Joplin, Missouri... most w Saint Louis: finał Ucieczki z Nowego Jorku
and Oklahoma City looks oh so pretty? Ma Baker
You will see Amarillo... Rzeka czerwona
Gallup, New Mexico... małe breaking bad w Albuquerque
Flagstaff , Arizona (don?t forget Winona)? Archiwum X, IX Księga Tytusa,
Romka i A?Tomka, Dyliżans, 15:10 do Yumy, Złamana strzała
Kingman, Barstow, San Bernardino... Auta studia Pixar
...to LA... Żyć i umrzeć w Los Angeles, Chinatown
Drogowe skrzyżowanie relacji z podróży, przewodnika i popkulturowego reportażu. Książka, której pomysł zrodził się podczas rozmowy Orlińskiego z Larsem von Trierem, tak mówiącym o drodze-matce:
To jak Kraina Czarów ? nikt z nas tam nie był, ale wszyscy wiemy, jak powinien wyglądać Biały Królik.
Zapraszamy do wyprawy na drugą stronę? samochodowego lusterka!
Kilka słów o...
Jutro może już nie być Wielkich Chin. Druga potęga gospodarcza planety dzisiaj, może wkrótce stać się o wiele mniej widoczna na światowej scenie... Skąd taki scenariusz, sprzeczny ze wszystkimi prognozami? Z jednego, jedynego powodu, wyraźnie niedocenianego przez wszystkich obserwatorów: demografii, która stając się zbyt trudna do uniesienia przytnie skrzydła chińskiemu feniksowi.
Za wiele osób starych, za mało młodych. W perspektywie 2050 roku chińska siła robocza, decydująca dzisiaj o sile gospodarki kraju, zmniejszy się o 160 milionów osób. Młodzi, wysoko wykwalifikowani napotkają coraz więcej trudności w dostępie do rynku pracy, podczas gdy starsi, którym państwo ciągle nie jest w stanie zapewnić godziwych warunków życia, staną się dla następnych pokoleń ciężarem nie do udźwignięcia. Chiny staną się „stare" zanim będą bogate. A na ich coraz mniej licznych dzieciach spoczywać będą nadmierne oczekiwania.
Po dwóch latach badań Isabelle Attané daje nam precyzyjny obraz „kraju, gdzie dzieci są luksusem". Obsesja posiadania jedynaków, eliminacja dziewczynek, zniszczenia powodowane przez biedę, niedożywienie i AIDS stanowią tyle bomb z opóźnionym zapłonem… Dodajmy do tego niebezpieczeństwa stresu, związanego z edukacyjnym wyścigiem z „przeszkodami”, tradycyjnymi, skomplikowanymi stosunkami między rodzicami i dziećmi oraz poważnymi nierównościami geo-demograficznymi.
Ta daleka od banału i utartych ścieżek książka, bogata we własne spostrzeżenia autorki i liczne opinie naocznych świadków, odkrywa nam giganta na glinianych nogach.
Samotna wyprawa do Indonezji. Miesiąc spędzony w drodze przez wulkany i plaże, pola ryżowe i tropikalne lasy. Świątynie, kadzidełka, spotkanie z szamanem Ketutem i Boże Narodzenie o zapachu dojrzałych durianów. Było bosko!
P.S. Dla niewtajemniczonych: durian to najbardziej śmierdzący owoc świata, który wydziela z siebie woń zgniłych jaj, zepsutego mięsa i starego sera. Był akurat szczyt sezonu na duriany!
Chiny są niesamowite! Podczas tej wyprawy odkryłam, że wszystko, co mówi się o Chinach w Polsce to nieprawda. Ciągle więc coś mnie zdumiewało ? chińska kuchnia, sposób parzenia herbaty, styl życia, codzienna rzeczywistość i chiński sposób myślenia. Moimi przewodnikami byli: Konfucjusz, Lao Tse, przewodniczący Mao i Marco Polo.
Beata Pawlikowska ? pisarka, podróżniczka, dziennikarka. Z pasją pisze i opowiada o podróżach. Organizuje wyprawy, fotografuje, pisze książki, felietony i reportaże. W Radiu ZET prowadzi audycję ?Świat według Blondynki?.
Globtroter, alpinista i taternik, grotołaz, turysta, bywalec oraz mieszkaniec różnych miast. Skazany na wieczną wędrówkę. To najnowsze wcielenie Wojciecha Kuczoka, który przemierzył świat nie tylko wzdłuż i wszerz, lecz także? z góry na dół. Wspiął się na dach Europy, zszedł głęboko pod powierzchnię Ziemi, penetrując najbardziej niedostępne jaskinie (odkrywając kilka z nich).
W swojej książce zdaje sprawę z licznych wypraw, niejednokrotnie odbiegając przy tym od prostej relacji i anegdoty, przeplatając opowieść dygresjami na temat współczesnego podróżowania, momentami zadumy nad cudem natury czy antropologiczną refleksją o czasie, pamięci, pozostawaniu w ruchu. Wciąż wkracza przy tym na szlaki literackie, rekonstruuje kulturową mapę Europy, wkomponowuje w swoją opowieść aluzje, cytaty i kryptocytaty. Odwiedziny kolejnych miejsc i muzeów są bodźcem do przemyśleń nad sztuką i architekturą, do sporządzania notatek z lektur, wystaw, galerii. Ostateczny wymiar tytułowej włóczęgi ma związek z własną artystyczną drogą autora, bo Poza światłem to nie tylko dziennik podróży, ale także świadectwo zmagań z pisarskim rzemiosłem, z twórczą mocą i niemocą.
Sławomir Koper, autor bestsellerowej serii książek o elitach II Rzeczpospolitej rozpoczyna kolejną serię. Tym razem o elitach PRL. Pierwsza książka to fascynująca opowieść o kobietach władzy. O wpływowych komunistycznych działaczkach i o żonach pierwszych sekretarzy. Jak zwykle u Kopra książka jest błyskotliwie napisana i odsłania wcześniej nieznane fakty.
Opowieści znanych podróżników, pisarzy i krytyków kulinarnych ukazują całą gamę niezwykłych doznań umysłu, serca i podniebienia.
Od nietoperza na wyspie Fais przez baraninę w mongolskiej jurcie aż po tacos w Tijuanie ? na wszystkich szerokościach geograficznych jedzenie karmi nie tylko ciało, ale i duszę. Posiłek może być podarunkiem, który pozwala podróżnikowi przetrwać, nicią, będącą zaczątkiem nierozerwalnej więzi, kluczem do poznania innych kultur. Odkryj bogactwo jedzenia podczas literackiej uczty złożonej z trzydziestu ośmiu dań ? niezapomnianych podróży kulinarnych z całego świata.
Tym razem jeden z największych podróżników wszech czasów dzieli się z nami pełnymi emocji i barw wspomnieniami z podróży po Algierii i Tunezji.
Ossendowski z wnikliwością naukowca i wrażliwością poety wprowadza nas w idyllę egzotycznych lądów, bogactwo kultur i zwyczaje arabskiego świata, uczestniczy w pulsującym własnym rytmem życiu tubylców, zachwyca się tańcem i muzyką. Zagłębia się w labirynt uliczek i zaułków starych miast, wsłuchuje w opowieści i legendy, spotyka wojowniczych potomków Fenicjan.
Tak fascynujący i odległy kontynent, dawniej obcy i nieprzyjazny, dzięki Ossendowskiemu staje się coraz bliższy. Jego magia pochłania bez reszty.
Książka opowiada niezwykłą historię Alice Herz-Sommer, która wraz z dzieckiem i mężem trafiła w 1943 do obozu koncentracyjnego w Terezinie, z którego miała trafić w dalszą drogę – do Auschwitz. Udało jej się uniknąć takiego losu dzięki muzycznemu talentowi i razem z synkiem przeżyła wojnę. Niestety podobne szczęście nie spotkało jej męża; zginął w obozie w Dachau.
Książka Melissy Muller i Reinharda Piechockiego to nie tylko wstrząsające świadectwo Holocaustu. To również opowieść o barwnym życiu w Pradze w latach 20. ubiegłego wieku.
Zakopane Odkopane to pierwsza tak lekko i dowcipnie napisana książka o Zakopanem. O mieście, gdzie turystyka zabija oryginalność, bogaci stawiają wielkie gargamele, a kłótnie górali kończą się zamknięciem stoku na Gubałówce. Autorki „odkopują” cudowne miejsca, w których bywał Witkacy, a doktor Chałubiński leczył wielkomiejskich pacjentów. Tytuł książki wymyślił sam Wojciech Młynarski, który w Zakopanem napisał niejedną piosenkę.
Czego nie kupować pod Gubałówką? Kim jest Pan Rysio z kawiarni Europejska? Dlaczego w obecności górali lepiej nie śpiewać „Góralu, czy ci nie żal”? Jak bawił się półświatek pod Tatrami? Dlaczego miś na Krupówkach ma białe futro? Czy przez halny górale popełniają samobójstwa?... Odpowiedzi na te pytania i dużo, dużo więcej znajdziesz w tej książce.
Można? Można! Napisać książkę, która nie jest zbiorem suchych faktów i jedną wielką nudą. Można zebrać anegdoty i ciekawostki, żeby nawet ten, który do Zakopanego nie pojedzie, poczuł, że tam jest. Można zatęsknić za Witkacym i atmosferą górskich schronisk. Czytałam jednym tchem. Gratuluję i góralce, i ceperce. Beato, Paulino, nadjeżdżam! Poproszę o herbatę z prądem.
Dorota Wellman
Chyba tylko Polana Pisana jest tak świetnie napisana jak ta książka. Gdzie trzeba z sentymentem, gdzie trzeba niezbyt sympatycznym atramentem, ale zawsze z miłością do Zakopanego. Drogi Czytelniku, tu nie ma lipy. Brawo dziewczyny!
Jacek Cygan
Mam silne przekonanie, że autorkom udało się Zakopane odkopać. Od serca dziękuję Wam za możliwość „powrotu” w nieznane i bardzo bliskie „moje Zakopane”. Góral z miasta. Z wyboru ceper, Bartek Topa
Bartek Topa
?Julia zawsze narzekała na mój wygląd a la Mała Anglia i po cichu pragnęła, bym zaczął doceniać bardziej wyrafinowane rzeczy w życiu, na przykład ją. Nic radykalnego, kilka prostych zmian, które spowodują różnicę ? jak zamawianie dań z menu, dobór wina, noszenie ubrań innych niż weekendowe. No i takie kochanie się z nią, podczas którego nie będę sprawiał wrażenia, jakbym próbował naprawić rozrusznik w Austinie Allegro.?
Michael Simkins od lat uważał, że telewizor to najlepszy sposób spędzania wolnego czasu, a metki ?Dwa w Cenie Jednego? i ?Łatwe w Prasowaniu? są bardziej atrakcyjne od logo Hugo Bossa. Wreszcie namowy żony poskutkowały i Michael postanawia nabrać światowego obycia. Tu kierunek może być tylko jeden ? Francja. Ojczyzna Coco Chanel i szampana od zawsze kusiła go swoim wyrafinowaniem, francuską kuchnią i urodą Paryżanek.
Wyposażony w słowniczek ?50 najczęściej używanych zwrotów?, Simkins wyrusza w trzymiesięczną podróż po Francji. Zatrzymuje się w podejrzanych hotelach, degustuje wino w Bordeaux, ogląda ?Nenufary? Moneta, odwiedza luksusowe Cannes, by na koniec uczestniczyć w elitarnych pokazach mody paryskiego Fashion Week. Jak da sobie z tym radę?
Francja Elegancja ma wszystko, co powinna zawierać książka podróżnicza: przygody, historyczne fakty, opisy miast i portrety ludzi, odmalowanych z iście brytyjskim poczuciem humoru. Ta książka rozśmieszy nas do łez, a na koniec stwierdzimy za Simkinsem: Vive la France! Vive le monde!
Lektura obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli
Merde. Rok w Paryżu Stevena Clarke?a
Simkins nawet najgorszą podróż uczyni przyjemnym doświadczeniem.
Michael Palin
Pełna dobrze opowiedzianych anegdot, z wyrazistą puentą.
Daily Telegraph
Jedna z najbardziej niebezpiecznych i nieprzewidywalnych wypraw morskich.
„Micka dosłownie zmyło z siedzenia. Obaj kurczowo trzymaliśmy się wszystkiego, co zapewniało oparcie. W ciemnościach, ogarnięty paniką, ponownie złapałem za koło sterowe i gorączkowo usiłowałem odgadnąć, z której strony uderzy kolejna wściekła fala. Byliśmy jak ślepcy na ringu – samotni, przerażeni, przyjmujący ciosy z każdej strony”.
To wszystko zaczęło się jako starannie przygotowana próba pierwszego pokonania północnego Atlantyku w otwartej łodzi typu RIB bez pomocy z zewnątrz. Wkrótce okazało się, że wyprawa zamieniła się w straszliwą bitwę ze sztormowym wiatrem, potężnymi falami i górami lodowymi wielkości katedr.
Bear Grylls, autor bestsellerowych poradników na temat sztuki przetrwania, zaczął swoją wyprawę z odludnego północnego wybrzeża Kanady, skąd razem z załogą wyruszył na osławione Morze Labradorskie, zmierzając wśród gór lodowych na Grenlandię. Na kolejnym etapie, 400 mil od brzegów Islandii, załoga natrafiła na straszliwy sztorm. Przez jeden bardzo długi dzień i noc życie pięciu mężczyzn wisiało na włosku. Czy im się udało? Oto ich historia.
Pasjonująca opowieść.
„Daily Express”
Grylls to żywy dowód na to, że epoka wielkich odkrywców jeszcze nie minęła.
„Scotsman”
Styl [Gryllsa] sprawia, że czytelnik czuje się tak, jakby siedział przy jego boku podczas wyprawy… W każdym zdaniu czułem smak słonej wody, w każdym akapicie – ziąb, który przenikał mnie do szpiku kości.
„Herald Express”
Fragment książki Bezlitosny ocean
Nie zbliżyliśmy się wcale do bazy, a robi się coraz później. Rozglądam się nerwowo po lodospadzie. Znajdujemy się na wysokości około 5800 m n.p.m., w samej paszczy dzikiego Everestu. Dłoń mi drży, gdy zmagam się z linami w grubych rękawicach. Jestem przerażony.
Dźwięk metalowych elementów sprzętu wspinaczkowego, które brzęczą, uderzając w uprząż, staje się niemal hipnotyczny. Zaciskani powieki, po czym znowu otwieram oczy. Staram się rytmicznie oddychać, wbijam raki w śnieg i czekam. Mick, oddalony ode mnie o niecałe dziesięć metrów, stąpa ostrożnie po lodowych blokach. Mija już dziewięć godzin od chwili, gdy znaleźliśmy się w tej mroźnej, śmiertelnej pułapce, pooranej lodowymi szczelinami. Czujemy zmęczenie.
Staję mocno na nogach i wykonuję kilka ostrożnych kroków, za każdym razem sprawdzając stan lodu. Po chwili słyszę, że pęka. Wstrzymuję oddech. Cały mój świat zastyga w bezruchu. Lód usuwa mi się spod nóg i widzę pod sobą przepaść. Spadam.
Cidy uderzam w szara ścianę szczeliny, która była ukryta pod cienką warstewką zmarzliny, mój świat zaczyna wirować. Gdy kolce raków zahaczają o ścianę, ogromna siła odrzuca mnie w drugą stronę i mocno uderzam barkiem i ramieniem w lód. Wciąż spadam, ale nagle czuję mocne szarpniecie liny, jakimś cudem wytrzymującej ciężar mojego ciała. Słyszę, jak w głębi ciemnej szczeliny rozbrzmiewa echo moich krzyków.
Spadający lód uderza mnie w głowę, odrzucając ją do tyłu. Na kilka sekund tracę przytomność, a gdy ją odzyskuję, widzę, że znika w ciemnej otchłani. Moje ciało kołysze się łagodnie na linie, a wokół zapada niesamowita cisza.
Adrenalina zaczyna działać, więc szarpię się gwałtownie we wszystkie strony. Znów wrzeszczę, a mój krzyk odbija się echem od ścian rozpadliny. Patrzę w górę ku światłu, a potem w dół, gdzie zionie otchłań. Ogarnia mnie panika, więc usiłuję kurczowo przylgnąć do ściany, która okazuje się jednak gładka jak szkło. Walę w nią szaleńczo czekanem, ale ten nie trzyma, a raki ślizgają się po lodzie. W desperacji chwytam kurczowo linę i spoglądam w górę.
Mam dwadzieścia trzy lata i patrzę śmierci w oczy.
Pięć lat później, we wrześniu 2003 roku, jesteśmy nad Tamiza. Pada deszcz. Spoglądam w niebo z nadzieją, że w dniu chrztu Jessego pogoda jednak się poprawi. Wszystko zostało przecież zaplanowane...
Kapłan stanie na starym drewnianym pokładzie naszej barki, jego szaty będą powiewać w jesiennym wietrze wiejącym znad rzeki. Właśnie w tym miejscu, w obecności naszych rodzin, ochrzci naszego cudownego synka wodą z roztopionego śniegu przywiezionego z Mount Everestu.
No dobrze, ale wcześniej trzeba wypełnić wszystkie formularze, z którymi mozolnie zmagała się moja żona Shara.
- Zawód? -Co?
- Muszę wpisać zawód.
- W porządku.
- No dobrze, ale jaki masz zawód?
Nie cierpiałem tego pytania. Dla większości ludzi odpowiedź jest w tym przypadku oczywista, ale dla mnie niestety nie.
O ile prościej byłoby zostać agentem nieruchomości... Żadnych problemów z wypełnieniem formularza.
Odkrywca? Napuszone.
Wspinacz? No cóż, wspinam się od dziecka.
Mówca motywacyjny? No niby tak, ale to nie wszystko.
Prezenter telewizyjny? Jak mnie przekupią...
Pisarz? Od czasu do czasu, ale nie najlepszy.
W gruncie rzeczy wygląda na to, że jestem z jednej strony bezrobotny, a z drugiej udaje mi się jakoś zarabiać na życie, robiąc to, co wydaje mi się naturalne, a potem opowiadając o tych doświadczeniach. I chyba na tym polega moja praca.
- No dobrze, po prostu wpisz „agent nieruchomości", kochanie.
Dwa przymiotniki, którymi najczęściej opisuje się osoby prowadzące aktywne, pełne przygód życie, to „dzielny" i „ekscentryczny". Muszę szczerze powiedzieć, że żaden z nich mi się nie podoba. Nie jestem szczególnie dzielny - muszę się zmagać z wieloma problemami i jestem zbyt wrażliwy, co obraca się przeciwko mnie. Żyjemy w świecie, którego często się boję i staję wobec niego bezbronny. Gdy rozstaję się z rodziną na dwadzieścia cztery godziny, od razu zaczynam tęsknić. Nie można mnie też określić mianem ekscentrycznego. Owszem czasami podejmuję ryzyko, ale z natury jestem wyjątkowo ostrożny. Zdaję sobie doskonale sprawę z rachunku prawdopodobieństwa - im więcej razy masz szczęście, tym bardziej prawdopodobne, że w końcu noga ci się powinie.
Jedno wiem natomiast na pewno - zawsze próbowałem żyć tak, jak mnie nauczył mój Tata. Zmarł niecałe trzy lata temu. Jego śmierć była niespodziewana, można powiedzieć, że spadła jak grom z jasnego nieba. Przechodził w domu rekonwalescencję po wszczepieniu rozrusznika serca. Czul się dobrze, siedział jakby niby nic na łóżku, aż tu nagle po prostu umarł. To nie tak miało być - miał przecież zaledwie sześćdziesiąt sześć lat. W pewien chłodny lutowy poranek w jednej chwili straciłem ojca. Pozostało mi po nini jedynie to, czego mnie nauczył. Każdego dnia żałuję, że nie zapamiętałem więcej.
Bezlitosny ocean
Spis treści:
Mapa
1. Niebezpieczne marzenia
2. Staranne przygotowania
3. Odliczanie
4. Pierwsza krew
5. Z Nowej Szkocji na północ..
6. Na falach
7. Niewidzialna załoga
8. Ostatkiem sił
9. Dobre i złe wieści
10. Przerażenie
11. Znaleziona zguba
12. Nareszcie spokój
13. U bram bezpiecznej Szkocji
14. W domu
Podziękowania
Nie wyobrażasz sobie pracy na etacie do 67 roku życia?
Nie widzisz się za biurkiem od godziny 8 do 16? I to dzień w dzień?
Przeczytaj tę książkę! A w niej 30 historii życia ludzi, którzy dążą do pełnej swobody finansowej.
Nie są to jednak historie szczęśliwców, którzy wygrali los na loterii. To relacje "zwykłych" Polek i Polaków, którzy dzięki obrotności i wytrwałości osiągnęli to, o czym pewnie większość z nas marzy. Ich opowieść to źródło wielu cennych wskazówek dla osób planujących inwestycje w nieruchomości.
Tę książkę warto przeczytać, nawet jeśli nie widzisz siebie na tym rynku, chociażby po to, aby jeszcze raz przekonać się i uwierzyć, jak ważna jest operatywność, otwartość i wytrwałość w dążeniu do celu - jaki by nie był.
Autor bestsellerowej ,,Geografii szczęścia znów wyrusza w podróż i intryguje. Po nagłym pobycie w szpitalu Eric Weiner - modelowy ,,duchowy podglądacz, agnostyk i doświadczony podróżnik - zaczyna zmagać się z niespodziewanym pytaniem zadanym mu przez jedną z pielęgniarek: ,,Czy odnalazłeś już swojego Boga . Nie mogąc go zapomnieć, w końcu rusza w daleką podróż w poszukiwaniu odpowiedzi. Autor zdaje sobie sprawę, że chociaż poznał wiele praktyk religijnych, nigdy nie próbował stosować ich w swoim życiu. Świadomy własnej śmiertelności i niepewny, jakie zasady ma wpoić swojej małej córeczce, postanawia nadrobić zaległości i przeprowadzić szerokie badania dostępnych na świecie religii - z nadzieją, że pozwoli mu to poznać boga bardziej osobiście. Jego wyprawa obfituje w zaskakujące przemyślenia, humor i chwile szczerości. Eric Weiner gotów jest spróbować wszystkiego, co może przybliżyć go do boga lub bogów. W procesie selekcji z setek religii autor wybiera osiem, które zamierza ,,przetestować osobiście: - islam (sufizm) - chrześcijaństwo (franciszkanie) - judaizm (kabała) - buddyzm - taoizm - realianie (religia oparta na wierze w ufo) - szamanizm - neopoganizm (religia politeistyczna - wikkanie). Na każdym etapie swojej podróży autor porusza najbardziej palące problemy duchowe: Skąd pochodzimy Co się z nami dzieje po śmierci Jak powinniśmy żyć Gdzie podziewają się wszystkie ginące skarpetki Weiner zmaga się z tymi kwestiami uzbrojony w błyskotliwość i dużo ludzkiego ciepła. We współczesnym świecie, gdzie coraz więcej ludzi decyduje się na zmianę wiary, a wielkie pytania pozostają bez odpowiedzi, Poznam sympatycznego Boga oferuje czytelnikom nowe spojrzenie na religię, które bawi, inspiruje i skłania do myślenia.
Anthony Bourdain to marka sama w sobie. Znany z telewizyjnego cyklu programów kulinarnych, w których w co najmniej bezpośredni sposób przedstawia wszystko, co zjeść należy, i to, czego spożywać absolutnie się nie powinno, napisał pamiętnik ze swoich kulinarnych podróży. Książka szybko pojawiła się na liście bestsellerów ""New York Timesa"" oraz zdobyła tytuł 2002 Food Book of the Year, nadawany przez British Guild of Food Writers, a sam autor ugruntował sławę jednego z najciekawszych szefów kuchni. W ""Świecie od kuchni"" Tony Bourdain w znamienny dla siebie energetyzujący sposób otwiera przed Czytelnikiem drzwi najbardziej zaskakujących restauracji świata i opisuje najdziwaczniejsze, często przerażające potrawy. W czasie tej podróży dociera m.in. do Kambodży, Portugalii, Japonii, Wietnamu, Rosji, Francji, Wielkiej Brytanii, Meksyku i wschodniego wybrzeża USA. Czym zaskoczy orientalne menu? M.in. trującą rybą fugu, którą mogą przygotowywać jedynie kucharze ze specjalną licencją, jeszcze bijącym sercem kobry, smażonymi na chrupko baranimi jądrami czy gotowanym embrionem kaczki. A który z nich to, według Tony'egoBourdaina, posiłek doskonały? Tego Czytelnik się dowie z książki.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?