Wszechświat jest ogromny. Czternaście miliardów lat po Wielkim Wybuchu przestrzeń dostępną naszym bezpośrednim obserwacjom zapełniają biliony galaktyk, z których każda zawiera od miliona do biliona gwiazd. My, ludzie, jesteśmy drobinkami, od niedawna zamieszkującymi planetę krążącą wokół niczym niewyróżniającej się gwiazdy. Czy z perspektywy porażająco ogromnego, zdawałoby się całkowicie obojętnego Wszechświata, istnienie człowieka może mieć jakiekolwiek znaczenie? W swojej kolejnej książce znakomity fizyk Sean Carroll mierzy się z pytaniami egzystencjalnymi. Kreśli historię Wszechświata i nas samych – istot, które wskutek działania mechanizmów natury rozwinęły zdolność wchodzenia w interakcje z onieśmielająco złożonym światem. Stawia tezę, że choć stanowimy część Wszechświata rządzonego przez bezosobowe prawa, jesteśmy czymś wyjątkowym – zorganizowanymi układami, zdolnymi do odczuwania i myślenia. Jesteśmy myślącymi i czującymi ludźmi, którzy nadają swemu istnieniu znaczenie poprzez sposób, w jaki żyją. Wszechświat jest olbrzymi. Nie dostaliśmy do niego instrukcji obsługi. Mimo to udało nam się dowiedzieć zdumiewająco dużo na temat tego, jak on działa. Sean Carroll stawia przed nami wyzwanie zupełnie innego rodzaju: proponuje, byśmy zaakceptowali świat takim, jakim jest, i z pogodą ducha stawili czoło rzeczywistości, nadając naszemu życiu wartość. Sean Carroll jest fizykiem teoretykiem pracującym w California Institute of Technology (Caltech). Po uzyskaniu doktoratu na Uniwersytecie Harvarda zajął się badaniami dotyczącymi fizyki cząstek, kosmologii i grawitacji. Pracował m.in. w Massachusetts Institute of Technology (MIT). W Polsce ukazały się jego książki: "Stąd do wieczności i z powrotem" i "Cząstka na końcu Wszechświata", która otrzymała Nagrodę Royal Society.
Siedem krótkich lekcji prowadzi nas z godną podziwu przejrzystością przez najistotniejsze etapy rewolucji w fizyce: począwszy od ogólnej teorii względności Einsteina i mechaniki kwantowej aż po otwarte kwestie architektury kosmosu, cząstek elementarnych, grawitacji kwantowej, natury czasu i umysłu.Choć to, czego się uczymy, ma swoje granice, pali nas pragnienie wiedzy. Granice te leżą w najdrobniejszych zagłębieniach materii przestrzeni, w początkach kosmosu, w naturze czasu, w zjawisku czarnych dziur i w działaniu naszej własnej myśli. Tutaj na krawędzi tego, co wiemy, u brzegu oceanu tego, czego nie wiemy połyskuje tajemnica świata, piękno świata i zapiera nam dech w piersiach.Takie jest założenie tych krótkich lekcji, które prowadzą nas z godną podziwu przejrzystością przez najistotniejsze etapy rewolucji, jaka wstrząsnęła fizyką w XX wieku i jaka wstrząsa nią nadal: począwszy od ogólnej teorii względności Einsteina i mechaniki kwantowej aż po otwarte kwestie architektury kosmosu, cząstek elementarnych, grawitacji kwantowej, natury czasu i umysłu.Carlo Rovelli (ur. 3 maja 1956 roku) znakomity włoski fizyk teoretyk. Zajmuje się grawitacją kwantową, jest współtwórcą teorii grawitacji pętlowej i współodkrywcą gwiazdy Plancka. Zajmuje się także historią i filozofią nauki. Autor wielu artykułów i książek popularyzujących naukę. Siedem krótkich lekcji fizyki przetłumaczono na 41 języków.
Wartości to temat ważny i zawsze aktualny, dlatego prezentujemy książkę, która chce pomóc rodzinom - dzieciom i dorosłym - pielęgnować i rozwijać wartości: życzliwość, przyjaźń, miłość, szacunek, nadzieję, hojność, honor, cierpliwość. Zaprezentowano w niej ponad 50 sytuacji eksponujących jakąś istotną wartość, nad którą warto się zastanowić, by lepiej ją zrozumieć i by móc praktykować ją na co dzień.Każdy poruszany temat poprzedzony został cytatem z Biblii, pytaniem zapraszającym do refleksji i krótkim komentarzem, po nich zaś następuje część praktyczna - pomysł na wspólną zabawę, grę, aktywność ruchową lub plastyczną - która w naturalny sposób pogłębia omawiany temat i już sama w sobie jest wartością: sprawia bowiem, że rodzina może odkrywać radość wspólnie spędzanych chwil.""Wartości w życiu rodziny"" to książka, która pomaga nie zapomnieć o tym, co w życiu najważniejsze.Odbiorcy- całe rodziny, które wspólnie zastanawiać się będę nad ważnymi wartościami;- dzieci i rodzice chcący w ciekawy i pożyteczny sposób spędzać wolny czas;- wszyscy pragnący dbać o głębokie i bogate relacje w rodzinie.Dlaczego warto nabyć tę książkę- omawia najważniejsze wartości obecne w życiu każdego człowieka;- w ciekawy sposób zachęca do refleksji nad tym, co ważne;- przedstawia mnóstwo propozycji zabaw, pomysłów plastycznych, gier i aktywności.
Pewnego dnia Peter Hartkamp usłyszał od swojej córki, że wolałaby umrzeć niż iść do szkoły, i postanowił wziąć edukację swoich dzieci we własne ręce. Założył w Holandii trzy wysoce innowacyjne szkoły demokratyczne, stając się specjalistą w dziedzinie edukacji, prawa oświatowego i praw dziecka. Swoje bogate doświadczenia opisuje w książce""Zamiast edukacji przymusowej""Czy im więcej edukacji, tym lepiej? Czy nauczanie jest tożsame z uczeniem się? Czy edukacja jest zróżnicowana? Czy egzaminowanie skutkuje lepszą edukacją?W książce ""Zamiast edukacji przymusowej""Hartkamp odpowiada na te i inne pytania oraz pokazuje, jak możemy zapewnić dzieciom lepszą edukację, zamiast tej opartej na przymusie. Swoje argumenty popiera wieloma konkretnymi przykładami i źródłami. Opisuje działanie szkół demokratycznych, a także innych alternatywnych podejść, które na przestrzeni lat okazały się skuteczne.""Zamiast edukacji przymusowej"" to książka dla każdego, kto szuka lepszej edukacji dla swoich dzieci.Peter Hartkamp jest jednym z moich bohaterów. Przez wiele lat walczył o to, by prawdziwie demokratyczna edukacja taka, która szanuje godność, inteligencję i niezwykłe naturalne zdolności do uczenia się młodych ludzi stała się w Holandii legalna. W swojej książce trzęsie filarami zbudowanymi przez obrońców edukacyjnego status quo i na naszych oczach je przewraca. Hartkamp nie jest marzycielem jest realistą z inżynierskim wykształceniem, który wnosi konkretne spostrzeżenia do analizy tego, w jaki sposób zostaliśmy kulturowo uwięzieni w nieefektywnym i nieludzkim systemie edukacji oraz jak możemy z tego więzienia uciec. Polecam tę książkę każdemu, komu zależy na dzieciach i na przyszłości rodzaju ludzkiego.
Karl Jaspers (1883–1969), niemiecki filozof i psycholog, jeden z głównych przedstawicieli filozofii egzystencjalnej.
Napisana wkrótce po II wojnie światowej Idea uniwersytetu (wyd. drugie zmienione, 1946) jest wyrazem pogłębionej refleksji nad misją uniwersytetów, mającą niewątpliwe znaczenie dla kondycji człowieka i wielu aspektów jego działalności.
Jeśli istnieje jakakolwiek reakcja na Greków, którą można nazwać typową dla naszych czasów w porównaniu z innymi epokami, to, myślę sobie, jest nią poczucie, że byli to w rzeczy samej bardzo dziwni ludzie – dziwni do tego stopnia, że jeśli natykamy się na coś, co napisali, co zaś wydaje się nam podobne do naszego sposobu myślenia, natychmiast zaczynamy podejrzewać, że coś jest nie tak z naszym rozumieniem danego ustępu. Uderza nas bardziej niż co innego właśnie ten brak podobieństwa między Grekami a nami, przepaść między naszymi przesłankami a przesłankami przyjętymi przez nich, odmienność ich pytań w stosunku do naszych.
Historyczna nieciągłość między kulturą grecką a naszą i wielowiekowy brak jej bezpośredniego oddziaływania na nas sprawiają, że każdy naród, ponownie odkrywając Grecję klasyczną, widzi w niej swoje własne odbicie. Jest Grecja niemiecka, Grecja francuska, jest angielska Grecja, może nawet amerykańska – i one różnią się od siebie. Gdyby na przykład Hölderlin spotkał Jowetta, ktoś mógłby słusznie przypuszczać, że jeden nie zrozumiałby nawet słowa z tego, co mówi drugi, i że rozeszliby się oni chłodno i bez sympatii.
***
W.H. Auden (1907–1973) – autor potężnych wierszy, do trzydziestki uważany za największego poetę języka angielskiego XX wieku. Po licencjacie w Oksfordzie spędził ze swoim partnerem Christopherem Isherwoodem a gap year w Berlinie. Jako kierowca ambulansu wziął udział w wojnie domowej w Hiszpanii, która na zawsze wyleczyła go z „choroby lewicowości”. Homoseksualista żonaty z Eriką Mann, córką Thomasa, także homoseksualistką. Długoletni partner swojego studenta Chestera Kallmana, przyjaciel Hannah Arendt. Po emigracji do Stanów w 1939 roku jakoby „urwał mu się wątek i wypaliły emocje” (Philip Larkin), w co jednak trudno uwierzyć. Tak zwany późny Auden to poeta konserwatywny, bliski chrześcijaństwu. Pisał libretta do oper i piękne eseje. Lubił wypić. Umarł w pobliżu Wiener Staatsoper.
W publikacji zostały przedstawione biografie i sytuacje życiowe młodych dorosłych, którzy zostali rodzicami jako nastolatkowie oraz mieszkają i wychowują swoje dzieci na terenie łódzkich enklaw biedy. Autorka analizuje stan, procesy i wymiary wykluczenia społecznego, a także społecznej integracji zachodzące w badanej zbiorowości oraz działania służb społecznych wobec młodych rodziców ze zdegradowanych społecznie i ekonomicznie obszarów miasta. Odpowiada na pytanie, czy wczesne macierzyństwo i ojcostwo osób doświadczających biedy i wykluczenia społecznego w dzieciństwie i adolescencji stanowi jedynie zdrożenie, tj. czynnik ryzyka kontynuacji ubóstwa i ekskluzji w kolejnej (dorosłej) fazie życia, czy też może oznacza szansę - czynnik ich społecznej integracji.
Książka jest skierowana do socjologów, pedagogów i badaczy życia społecznego, a także pracowników instytucji pomocowych i organizacji i pozarządowych zajmujących się pracą socjalną oraz specjalistów pracujących profesjonalnie z młodymi ludźmi z zaniedbanych społecznie środowisk.
Zjawisko hejtu zbadali badacze wielu specjalności: kulturoznawcy, literaturoznawcy, medioznawcy, socjologowie, psychologowie, filozofowie, politolodzy oraz badacze prawa. Dzięki multidyscyplinarnej perspektywie czytelnik może się dowiedzieć o hejcie rzeczy, o których nie miał pojęcia, choć wydawałoby się, że jest to zjawisko każdemu dobrze znane, proste i nie wymagające głębokich analiz. A jednak ta książka pokazuje, że jest inaczej. Pokazuje, jak mało możemy wiedzieć o zjawisku, które dobrze znamy. I jak dużo musimy się jeszcze nauczyć.
Prof. dr hab. Paweł Łuków
kierownik Zakładu Etyki UW, redaktor naczelny czasopisma „Etyka”
Wiele dotychczas napisano o sztuce miłości, niewiele natomiast o sztuce nienawiści. Oczywiście zawsze można zadać pytanie, czy to jest sztuka. Hejterstwo bowiem zalewa nas zewsząd i każe myśleć raczej o miernocie, aniżeli o elitarności sztuki. Monografia młodych adeptów nauki jest świeżym spojrzeniem na nowe zjawisko kulturowe.
Prof. dr hab. Jarosław Płuciennik
Przełomowa książka, która podważa tradycyjne postrzeganie autyzmu i ukazuje szersze spojrzenie oferujące zrozumienie i społeczną akceptację ludzi, którzy myślą inaczej
Czym jest autyzm? Niepełnosprawnością towarzyszącą choremu przez całe życie czy naturalnie występującą w świecie formą perspektywy poznawczej przypominającą geniusz? Obie odpowiedzi są poprawne, choć nie do końca wyczerpują tę kwestię. Przyszłość naszego społeczeństwa zależy od jej zrozumienia.
Steve Silberman, dziennikarz „Wire” odkrywa tajemniczą historię autyzmu oraz rzuca nowe światło na to, co słynni naukowcy usiłowali stłumić w zarodku, ukazując przy tym niezwykły potencjał osób dotkniętych autyzmem.
Odwołując się do badań pionierów w dziedzinie autyzmu, jak i do przewrotnego konceptu różnorodności neurologicznej, teoria Silbermana głosi, że autyzm, dysleksja czy ADHD nie są bynajmniej nieprawidłowościami. To po prostu efekt naturalnych wariacji w genomie człowieka.
Książka, która zredefiniuje ludzkie zrozumienie historii, znaczenia, funkcji oraz wpływu różnorodności neurologicznej na świat człowieka.
Niniejszy zbiór artykułów jest świadectwem różnorodności zainteresowań polskich naukowczyń, dla których perspektywa feministyczna stanowi dominujące podejście w ich naukowych przedsięwzięciach. Daje on tez wyraz interdyscyplinarności i intersekcyjności współczesnych badań feministycznych, łącząc takie dziedziny, jak: filozofia, etyka, etnografia, socjologia, teoria polityki czy studia nad nauką.
Ewa Hyży
Redaktor naukowa
Przewodnim tematem książki jest problematyka phronesis, pojęcia rozumianego od czasów Arystotelesa jako mądrość praktyczna, przeciwstawiona mądrości teoretycznej (sophia) i mądrości technicznej (techne). Phronesis, w interpretacji nowoczesnej, stanowi jedno z centralnych pojęć hermeneutycznie interpretowanej humanistyki; wskazuje na problem rozumienia pojmowanego jako, związana z sumieniem i etyką, próba odnajdywania się człowieka współczesnego w otaczającym go świecie. Monografia jest próbą zarysowania hermeneutycznego problemu rozumienia, będącego zawsze samorozumieniem, w kontekście zjawisk takich jak nihilizm, tożsamość, doświadczenie religijne, polityka i dialog.
Wywiad rzeka z prof. Władysławem Stróżewskim „Miłość i nicość” ukazuje losy i poglądy jednego z najwybitniejszych żyjących polskich myślicieli. Obok analizy zagadnień takich jak rola rozumności i relacje między filozofią a teologią znajdziemy tu przemyślenia autora dotyczące wciąż gorących tematów: aborcji, in vitro, gender czy granic wolności twórczej.
Nigdy wcześniej nie mówiło się tyle o płci, równości, stereotypach, różnicach między kobietą a mężczyzną czy o seksie. Chcąc zacząć mówić o płci, należy wyjść od kobiety i mężczyzny. Czy przeżywają to samo? Czy mogą się zamieniać rolami? Dlaczego czują, że są sobie równi, skoro różnice płciowe i anatomiczne biją po oczach?
Wycieczka po historii myśli feministycznej pokazuje, że współcześnie męskość i kobiecość zyskałyby, gdyby uważano je za „płcie kulturowe” (gender). Koniecznie należy to przedyskutować!
Trzeba rzucić świeże spojrzenie na tożsamość płciową i zadać sobie pytanie o istotę kobiecości i męskości, aby zrozumieć, oczywiście ponad różnicami wynikającymi z indywidualnych predyspozycji, jak działa ciało, serce, cała osoba kobiety lub mężczyzny.
Kiedy w 1978 roku Zofia Rydet zaczęła zdjęcia do swego największego cyklu, nic nie zapowiadało, że powstanie rzecz potężna. Fotografka, znana już wtedy szerszej publiczności, zbliżała się powoli do siedemdziesiątki. Wydawało się, że zrobiła dostatecznie wiele: opublikowała albumy Mały człowiek, Świat wyobraźni Zofii Rydet oraz Obecność, była nieustająco obecna w życiu wystawienniczym, bezustannie fotografowała. A jednak to dopiero pod koniec swojego życia twórczego, rozpoczętego stosunkowo późno, stworzyła jedno z największych dzieł w historii polskiej fotografii: niezwykle ważne i wybitne. Nadała mu nazwę Zapis socjologiczny 1978-1990 (ta druga data pochodzi od roku, w którym przestała fotografować). To w sumie około dwadzieścia tysięcy zdjęć, głównie portretów Polaków we wnętrzach, w znakomitej większości mieszkańców wsi. „Zapis” jest cyklem niebywale gęstym, składającym się z twardych, pozbawionych czułostkowości portretów ludzi patrzących prosto w obiektyw. Oni wszyscy wyglądają, jakby przygotowywali się do … no właśnie, by przejść do historii, tak są pewni swego; a także, ponieważ wiele tu osób starych, jakby mieli za chwilę, tuż po wyzwoleniu migawki, przejść na drugą stronę. Zofia Rydet. Zapis socjologiczny 1978-1990 to pierwsze wydawnictwo zakrojone na tak szeroką skalę, próbujące przybliżyć olbrzymi cykl, który nigdy nie doczekał się formy ostatecznej – ani za życia fotografki, ani później. Nie jest również przypadkiem, że książka powstała w Gliwicach, mieście, w którym Zofia Rydet spędziła znaczną część swego życia – mówi Grzegorz Krawczyk, dyrektor muzeum w Gliwicach.
Wojciech Nowicki, autor wyboru zdjęć i eseju pisze: „W tych panach przestrzeni, możnowładcach osadzonych na mieszkaniach czy chałupach jest jakiś rys wielkości, nienaruszalna moc ludzi, którzy mogą wszystko: własne otoczenie kształtują jak im się podoba, choć, to też trudno przeoczyć, im są starsi, tym trudniej im walczyć z mnożącymi się przedmiotami”. Zapis socjologiczny jest również historią ludzi opowiedzianą przez towarzyszące im przedmioty, które przyrastają z czasem, by w końcu niemal ich zatopić.
Wydawnictwo dofinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jest rezultatem wieloletniego projektu badawczego zajmującego się Zapisem Socjologicznym. Wzięły w nim udział: Fundacja Zofii Rydet z Krakowa; Muzeum Sztuki Nowoczesnej z Warszawy; Fundacja Sztuk Wizualnych z Krakowa oraz Muzeum w Gliwicach. Album liczy ponad 300 stron, zawiera niemal 200 zdjęć, w tym część nigdy przez Zofię Rydet nie wykorzystanych oraz ilustrowane kalendarium życia artystki.
Chcesz błysnąć w towarzystwie, a nie przychodzi ci do głowy puenta? Dysponujesz wiedzą, której nie umiesz przekazać słuchaczom? Masz potencjał lecz dajesz się wyprzedzić innym? A może nie wiesz, jak wygrać casting? Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedziałeś tak, to ta książka jest dla ciebie. Z niej dowiesz się bowiem, w jaki sposób pozbyć się tremy i nie bać się publicznych wystąpień. Jak zaintrygować odbiorców i sprawić, że się na tobie skupią, a przy okazji nauczyć się czytać jedną książkę dziennie. Nieważne, czy marzysz o pracy w telewizji, jesteś nauczycielem, lekarzem, urzędnikiem czy studentem. Zawsze warto zapanować nad dykcją, wzmocnić struny głosowe i przestać przynudzać. Na drzwiach szafki w mojej siłowni napisano Stań się lepszą wersją siebie. Ta lektura ci to ułatwi. Praktyka, ćwiczenia z ilustracjami oraz masa anegdot
Problematyką osobowości nauczyciela zajmowali się głównie psycholodzy. Pierwsze polskie dociekania w tym zakresie odnoszą się nie do osobowości, lecz do „duszy” nauczyciela. Później pojawiły się prace traktujące o jego „instynkcie” i „typie antropologicznym”. Przedmiotem kolejnych rozważań stał się „talent” nauczyciela i wreszcie zaczęto zajmować się nauczycielską „osobowością”. Pojmowano ją zresztą rozmaicie – jako strukturę, w której dominującą rolę odgrywają czynniki biologiczne bądź psychologiczne, pedagogiczne czy społeczne.
W badaniach nad zawodem nauczyciela prowadzonych w ostatnich kilkudziesięciu latach daje się zauważyć zjawisko odchodzenia od badań normatywno-spekulatywnych, opartych na rozumowaniu dedukcyjnym, i podejmowaniu badań empirycznych, opartych na rozumowaniu indukcyjnym. W re?eksji nad nauczycielem mamy do czynienia z przesuwaniem się punktu ciężkości z prób nakreślenia obrazu idealnego nauczyciela w kierunku badań empirycznych czynnych zawodowo rzeczywistych nauczycieli, kończących się z reguły próbami typologii. […]
Jeden z najwybitniejszych twórców polskiej pedeutologii – Jan Władysław Dawid – w swoim dziele O duszy nauczycielstwa pisał, że: „Istotą nauczycielskiego powołania jest miłość dusz ludzkich”. Ta miłość do wychowanków stanowiła dla autora fundament efektywności pracy wychowawczej i motywację do samokształcenia nauczyciela. […]
W ostatnich latach odnotowuje się coraz częściej badania nad rzeczywistym nauczycielem. Analizuje się jego czynności zawodowe i poszukuje czynników warunkujących większą efektywność pracy. W badaniach tych coraz wyraźniej eksponuje się aspekt prakseologiczny. Szuka się odpowiedzi na pytania: co powinien wiedzieć i umieć dobry nauczyciel określonej specjalności? Jak poszczególne czynności związane z wykonywanym zawodem powinien wykonywać, aby działać sprawnie i skutecznie? Jakie kompetencje moralne, społeczne i komunikacyjne powinien posiadać? Przy zastosowaniu w badaniach metody indukcyjnej stwierdzono rzeczywiste cechy konkretnych nauczycieli lub grup nauczycielskich. Pokazano czynniki warunkujące osiąganie sukcesów pedagogicznych, wskazano na zależności między cechami osobowo-zawodowymi i niektórymi czynnikami zewnętrznymi a rezultatami pracy. […]
Jak pisze autor Nauczyciel dokonały publikacji Janusz Bielski cech efektywnego nauczyciela poszukuje się również dzisiaj, ale coraz częściej pojawiają się u badaczy przekonania, że cechy te nie są wrodzone i że można je wykształcić w procesie przygotowania zawodowego. Głównym przedmiotem współczesnych badań staje się rzeczywisty nauczyciel, działający w konkretnych warunkach. Odrzuca się założenie, że nauczyciel jest z natury doskonały. Wytworzył się też „realistyczny” stosunek do jego pracy dydaktyczno-wychowawczej, z pewnym odcieniem krytycyzmu. Nauczyciel, który nie najlepiej wykonuje swoje zadania, może spotkać się z brakiem akceptacji nie tylko ze strony swoich zwierzchników. Powstała swego rodzaju społeczna presja na doskonalenie się w zawodzie. Coraz częściej odrzuca się pogląd o istnieniu jakiegoś jednego warunku decydującego o efektach pracy zawodowej nauczyciela, a przyjmuje się założenie, że rezultaty pracy uwarunkowane są całym zespołem różnorodnych czynników.
Do najważniejszych zadań polityki europejskiej, opartej na poszanowaniu podstawowych praw człowieka, zalicza się zapobieganie przemocy w rodzinie oraz opracowywanie skutecznych procedur w zakresie edukacji, prewencji, ścigania sprawców przemocy w rodzinie i wsparcia jej ofiar. Doświadczenia krajów UE pokazują, że przemoc domową można efektywnie zwalczać tylko na odpowiednim szczeblu krajowym, a każde państwo członkowskie powinno w ramach opracowywania ogólnoeuropejskiej strategii przygotować własny krajowy plan działań na rzecz zwalczania przemocy domowej. Europejskie elity polityczne mają świadomość, że w ciągu ostatnich czterech dziesięcioleci temat przemocy mężczyzn wobec kobiet (szerzej – przemocy domowej) stał się kwestią społeczną, aktywnie dyskutowaną w aspekcie publicznym, kryminalnym i politycznym. […] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku w art. 18 i 71 głosi, że rodzina jest objęta szczególną ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej, a jej dobro państwo ma obowiązek uwzględnić w swojej polityce społecznej, zwłaszcza poprzez udzielanie szczególnej pomocy rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji społecznej. […]
W książce, którą oddajemy do rąk Czytelników, zebraliśmy teksty traktujące w sposób interdyscyplinarny o zjawisku przemocy. Naszym celem jest zaprezentowanie wielu płaszczyzn: prawnych, społecznych, psychologicznych, pedagogicznych i kulturowych, tego problemu. […] Dlatego adresujemy ją do stosunkowo szerokiego grona, czyli osób zajmujących się zjawiskiem przemocy zarówno teoretycznie, empirycznie, jak i praktycznie.
Badania demograficzne od wielu dekad wskazują na systematycznie zwiększający się odsetek ludzi starych w globalnej liczbie mieszkańców świata. Wydłużające się życie sprawia, że mamy coraz więcej współobywateli w jesieni życia oraz coraz więcej lat do zagospodarowania - lat starości i emerytury. Z tego powodu zagadnienia związane ze starością przestają być problemem tej jednej grupy wiekowej, a stają się problemem globalnym. Jednakże zjawisko to ma nie tylko wymiar demograficzny.Współcześnie dominacja techniki, a zwłaszcza nowoczesnych technologii, w życiu gospodarczym, przemyśle, rozrywce oraz nauce, mnogość narzędzi informatycznych w każdej niemal dziedzinie gospodarki i życia zawodowego powoduje, że seniorzy są grupą najłatwiej i przez to najpowszechniej pomijaną oraz wykluczoną z działalności społecznej. Stąd stereotyp osoby starszej jako zacofanej, biernej i pełnej lęku o przyszłość jest nieustannie rozwijany ze względu na jej stopień jej niedopasowania"" do wymogów współczesności.W procesie stereotypizacji powstaje wizerunek starości, który możemy uznawać za efekt przekazu kulturowego. Stereotyp bywa traktowany jako struktura poznawcza składająca się z wiedzy, przekonań i oczekiwań obserwatora na temat stereotypizowanej grupy. Medialny przekaz wspiera stereotyp osób starszych jako łatwych ofiar - bezbronnych, niezorientowanych, naiwnych. Społeczny odbiór starości bazuje na stereotypie nie uwzględniając zróżnicowania wśród osób starszych. Dzisiejsi emeryci to ludzie bardzo często w pełni sił, coraz lepiej wykształceni, mający swoje pasje, zainteresowania, aktywności. Mają wiele do zaoferowania społeczeństwu, dysponują potencjałem, którego nie można zmarnować, zwłaszcza że to grupa stanowiąca jedną piątą społeczeństwa.Książka porusza problemy i zagadnienia wynikające ze zwiększającej się nieustannie liczby osób starszych we wszystkich społeczeństwach świata, w tym Polski. Prezentowana problematyka, ujęta w ramy zagrożeń oraz wyzwań, stanowi podstawowy zakres tematyczny dla studentów kierunków humanistycznych oraz osób zainteresowanych zagadnieniami starzenia się i starości jako zjawiska jednostkowego i społecznego. Publikacja obejmuje między innymi zagadnienia:stereotypizacji starości i osób starszych,marginalizacji, dyskryminacji i wykluczenia społecznego seniorów,samotności i sieroctwa seniorów,aktywności społecznej i edukacyjnej osób starszych,profilaktyki starości.
Jeśli ktoś, nie zważając na właściwą miarę, daje mniejszym większe statkom żagle, ciałom pokarmy, a duszom władze wszystko się wywraca i, butnie rozrośnięte, wnet popada już to w choroby, już to w płód buty, niesprawiedliwość. Co w takim razie mamy tu na myśli? Czy nie coś takiego: nie istnieje przyjaciele żadna śmiertelna dusza, której natura, młoda i niepoddana żadnej kontroli, byłaby kiedyś w stanie unieść największe pośród ludzi rządy, tak aby w swym myśleniu nie dać się napełnić przy tym największą chorobą bezmyślności, ściągając nienawiść ze strony najbliższych przyjaciół, co, gdy się dzieje, szybko ją niszczy i unicestwia całą jej moc? A zatem przezorne zabezpieczenie przed tym, poprzedzone poznaniem właściwej miary, jest zadaniem największych prawodawców.(fragment ks. III 691cd)Platon (429/7347 przed Chr.). Właściwie Aristokles, przydomek Platon (szeroki) nadano mu z powodu charakterystycznej budowy ciała lub bogatego stylu. Pochodził z arystokratycznego rodu ateńskiego, wywodzącego się od Solona. W młodości pisał tragedie i słuchał nauk różnych filozofów, aż w dwudziestym roku życia znalazł mistrza w Sokratesie. Po skazaniu Sokratesa na śmierć w 399 r., Platon opuścił Ateny, rozrywane walką stronnictw demokratów i lakonofilskich oligarchów. Podczas licznych podróży poznawał naukę pitagorejską i eleacką, tworząc udramatyzowane dialogi filozoficzne, w większości których rozmówcą jest Sokrates. Łącząc myśl z czynem, założył w 387/5 r. szkołę filozoficzną, Akademię, i odbył trzy podróże na dwór królewski w Syrakuzach, by urzeczywistnić swoją wizję sprawiedliwego państwa rządzonego przez mądrego króla. Ostatecznie poniósł porażkę. Swoimi badaniami i nauczaniem rozsławił jednak Akademię na cały ówczesny świat śródziemnomorski, skupiając w niej grono nie tylko młodych uczniów (m. in. Arystotelesa), ale też przyciągając wybitnych naukowców (zwłaszcza matematyków) i polityków o różnych orientacjach politycznych, szukających porady w sprawach reform, zakładania kolonii czy prawodawstwa. Ostatnim dialogiem Platona, propozycją konstytucji i praw dla nowej kolonii, będącą świadectwem prowadzonych w szkole badań nad prawodawstwem, są Prawa. Akademia przetrwała do 529 r. po Chrystusie, zamknięta edyktem cesarza Justyniana, zakazującym nauczania w szkołach pogańskich.
Gérauld de Cordemoy należy do mniej znanych francuskich uczonych XVll stulecia, których życie i działalność przypadają na okres między aktywnością Descartes’a i Malebranche’a. Jego pozycja i oddziaływanie nie budzą wątpliwości, gdy chodzi o ich ocenę oraz znaczenie dla rozwoju kartezjanizmu, ale nie tylko. De Cordemoy zapisał się twórczo w obszarach prawa, polityki, historii, a także nauk o wychowaniu. Łączył przekonania wywodzące się z Biblii, prawodawstwa, polityki, historii, filozofii, w tym teorii języka, jak również religii i obyczajowości. Chociaż właśnie Rozróżnienie duszy i ciała zwróciło uwagę Malebranche’a czy Leibniza, to z pewnością całokształt twórczości filozofa ujawnia istnienie niezależnej od tego wybiórczego spojrzenia, stale i wszędzie w jego dziełach obecnej, rozpoznawalnej ciągłości stylu. Jest to rys charakterystyczny dla uczonych, którzy nie wyspecjalizowali się w wąsko pojętych badaniach, lecz interesowali się ich wielowątkowością. Widzimy to w przedstawionej przez Géraulda de Cordemoy koncepcji jedności substancji, w pojmowaniu różnicy między znakiem a znaczeniem, wreszcie zaś w teorii jedności państwa i tworzącej go wielości indywiduów, która jest doskonałym przykładem konstytuowania jedności w wielości. W końcu cały Wszechświat, rozkładalny na niepoliczalne części, znajduje u paryskiego uczonego zasadę swej jedności w Bogu, który zarządza nim, spajając każdy z elementów w jednolite ciało, posłuszne Jego woli.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?