W książce tej podejmowane są niezmiernie ważne, a zarazem bardzo aktualne dwa wiodące zagadnienia dotyczące współczesnej pracy i jej kontekstu, formalnego i nieformalnego. Pierwsze z tych zagadnień dotyczy szeroko pojętego przewartościowania zarówno treści pracy, jak i coraz bardziej różnicujących się form jej wykonywania. Drugie zagadnienie dotyczy specyfiki pracy współczesnych kobiet, które nadal wykonują nieodpłatną pracę na rzecz własnej rodziny; pracę, której ze względu na procesy starzenia się współczesnych społeczeństw zachodnich będzie przybywać.Autorzy tej publikacji bazowali przede wszystkim na wynikach własnych badań empirycznych, przeprowadzanych zarówno wśród pracujących, wykonujących prace nieodpłatne, jak też przygotowujących się do pracy (praktyki studenckie). Sposób prezentacji wyników tych badań i ich interpretacja stanowi dobrą podstawę do tego, aby z całym przekonaniem rekomendować książkę wszystkim tym, którzy interesują się problematyką polskiego rynku pracy. Publikacja oddawana do rąk Czytelnika winna zwłaszcza zainteresować polityków społecznych i zróżnicowaną grupę aktualnych i potencjalnych pracodawców"".(prof. Danuta Walczak-Duraj)
Frans de Waal, holenderski prymatolog i badacz zachowania zwierząt, broni przekonania, że niektóre zachowania zwierząt wcale nie różnią się od zachowań ludzkich. Szympansy całują się na przywitanie, z tego samego powodu, dla którego robią to ludzie. Możemy rozsądnie oczekiwać, że zwierzęta chcą, dążą ku czemuś, bawią się, niepokoją, współczują i czują smutek.Książka de Waala to pełen pasji, napisany żywym, a miejscami wręcz dosadnym językiem manifest ""nowego antropomorfizmu"" - programu rzetelnego, naukowego zmierzenia się z faktem, że jesteśmy nie tyle podobni do zwierząt, ale w ścisłym sensie po prostu nimi jesteśmy. Z drugiej strony każdy gatunek jest jednak inny i w kontakcie ze słoniem, foką, psem czy lemurem musimy użyć wszelkiej naszej domyślności i empatii, aby ""wejść w ich świat"" i dostrzec inteligencję i spryt tych istot. Czy jednak sami jesteśmy na to wystarczająco sprytni?Ta książka całkowicie odmieni twoje zdanie na temat możliwości poznawczych zwierząt. Zabiera czytelnika w fascynującą podróż w świat rozwiązywania problemów przez zwierzęta. - Temple Grandin, autorka m.in. ""Zrozumieć zwierzęta"" i ""Zwierzęta czynią nas ludźmi""Zdumiewające... przejdzie do klasyki gatunku - i świetnie się czyta. - Peoplede Waal wytrąca z równowagi i zmusza do przyjrzenia się sobie samemu na nowo - ObserverFrans de Waal jest profesorem psychologii na Uniwersytecie Emory i dyrektorem Living Links Center w Atlancie. W 2007 r. magazyn Time uznał go za jedną ze stu osób, które kształtują nasz świat. Autor m.in. książek Małpy i filozofowie (CCPress 2013), Bonobo i ateista (CCPress 2014), Małpa w każdym z nas (CCPress 2015).
Czym jest myślenie? Czy można osiągnąć myśl czystą? Czy myślenie jest rzeczą wyłącznie ludzką? Jaką rolę w myśleniu odgrywa wyobraźnia? Na czym polega teoretyzowanie? Czy istnieje „oko umysłu“?
Na pytanie, czym jest myślenie, chciałoby się odpowiedzieć tak, jak św. Augustyn odpowiedział na pytanie, czym jest czas: gdy nikt mnie nie pyta, to wiem; gdy ktoś mnie zapyta - nie wiem. Myślenie nieustannie wymyka się prostym i jednoznacznym definicjom, pozostając jedną z największych zagadek filozoficznych.
Autor próbuje zmierzyć się z tą zagadką, twierdząc, że myślenia nie można sprowadzić do stosowania reguł logiki. Posiłkując się ustaleniami współczesnych nauk kognitywnych i psychologii, a także czerpiąc z tradycji filozofii analitycznej, przekonuje, że myślenie jest ciągłą grą między konstruowaniem teorii i umysłowym symulowaniem zdarzeń. Myślenie, które chce skutecznie stawiać czoło problemom, musi się karmić zarówno abstrakcją, jak i konkretem.
Zamiast przedstawiać rozbudowane katalogi reguł rozumowania, mające niewiele wspólnego z rzeczywistymi procesami psychicznymi, Autor rekonstruuje architekturę ludzkiego umysłu, pokazując, jakie narzędzia ma do dyspozycji ten, kto odważy się podjąć wysiłek systematycznego, świadomego myślenia.
Bartosz Brożek – kognitywista, filozof i prawnik, pracownik Katedry Filozofii Prawa i Etyki Prawniczej na Uniwersytecie Jagiellońskim, członek Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych. Laureat licznych nagród oraz stypendiów m.in. Prezesa Rady Ministrów, Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Fundacji Humboldta, Nagrody Naukowej „Polityki”. Autor kilkunastu książek, m.in. Granice interpretacji (CCPress 2014) Umysł matematyczny (wraz z Mateuszem Hoholem, CCPress 2014) oraz Negocjacje (wraz z Jerzym Stelmachem, CCPress 2014).
Książka pt. Libretto i przekład poświęcona jest interesującemu, a mało zbadanemu zagadnieniu przekładu tekstów librett, gatunku literackiego, który stanowi integralną część dzieła operowego.
Heidegger nigdy nie przestał utrzymywać bliskich kontaktów (także uczuciowych) z Żydami, nigdy też nie nawoływał do stosowania jakkolwiek pojmowanej przemocy. Schwarze Hefte, owiane złą sławą Czarne zeszyty, nie pozostawiają jednak wątpliwości – Heidegger był antysemitą. Ich publikacja wiosną 2014 roku zapoczątkowała dyskusję zogniskowaną wokół pytania: Dlaczego Heidegger zdecydował się opublikować swoje zapiski w niezmienionej formie, skoro ujawniają one jego związki z antysemityzmem?
„Heidegger, myśliciel wydarzenia, oddany jednej – jedynej, zwykł podkreślać – myśli transponder zapomnianej istoty bycia, we własnym mniemaniu filozof bez biografii, sam już dawno temu stał się trwale kontrowersyjnym wydarzeniem w intelektualnej historii Zachodu – tyleż jako filozof, co jako człowiek, postać, figura (boleśnie fałszywego) zaangażowania”.
Arkadiusz Żychliński
Ta książka chce wam pomóc w skutecznym chronieniu waszego życia emocjonalnego przed manipulacjami oraz w odnalezieniu wewnętrznego kompasu. Wyjaśnia dokładnie, jak powstają emocje, co je kształtuje w trakcie naszego życia i jak możemy sobie lepiej z nimi radzić. Na podstawie badań naukowych, w osobistych relacjach i anegdotach oraz w rozmowach z różnorodnymi ekspertami od spraw emocji, powstał fascynujący obraz naszego krajobrazu uczuciowego. Wymowa tej książki, to także gorący apel na rzecz sprzeciwu wobec emocjonalnego przeciążenia naszego czasu.
Problematyka sprawności moralnych w kontekście wiary jest przedmiotem przedłożonej monografii. Refleksję nad tym zagadnieniem podjęli Autorzy reprezentujący różne dyscypliny naukowe, co jest źródłem bogactwa interdyscyplinarnego oglądu zagadnienia. Monografię otwiera tekst filozofa i teologa Mirosława Mroza, zatytułowany „Od nich nie ma dla ludzi nic lepszego w życiu” (Mdr 8,7). Świętego Tomasza z Akwinu promocja
wychowawczej roli cnót. Autor wprowadza Czytelnika w przestrzeń Tomaszowej koncepcji cnót, szczególnie moralnych cnót wlanych, wskazując na ich znaczenie dla życia współczesnego człowieka. Odpowiada
na pytania o to, gdzie znajduje się przyczyna wewnętrznego niepokoju człowieka, w jakim sensie cnoty są szkołą, tak potrzebnego w pędzącym świecie odpoczynku, jaka jest ich rola w zaspokojeniu ludzkiej potrzeby
autentycznej miłości i mądrego myślenia oraz dlaczego współczesny człowiek potrzebuje ostatecznego celu. Głęboki namysł o istocie cnót w koncepcji Akwinaty łączy się w artykule z wnikliwą refleksją o współczesnej
rzeczywistości wychowawczej, dając przekonujące uzasadnienie tytułowej mądrościowej tezy, że od cnót nie ma dla ludzi nic lepszego w życiu.
Ze wstępu
Środowisko i jego ochrona od dawna były terenem zarezerwowanym dla politycznej lewicy. Roger Scruton w Zielonej filozofii dowodzi jednak, że konserwatyzm ma o wiele większe od liberalizmu czy socjalizmu predyspozycje, by stawić czoło problemom związanym z ekologią.
Nasza wspólna przyszłość nie jest pewna, ale możemy wybrać taką drogę, która zapewni naszej planecie i naszemu gatunkowi bezpieczeństwo. Filozof uważa, że zamiast powierzać troskę o środowisko niewydolnym organizacjom pozarządowym i międzynarodowym komisjom, powinniśmy wziąć za nie osobistą odpowiedzialność. Żaden projekt na szeroką skalę się nie powiedzie, jeśli nie będzie zakorzeniony w praktycznym rozumowaniu na małą skalę. Trzeba więc, byśmy przejęli kontrolę nad naszym środowiskiem i dbali o nie jak o swój dom, między innymi poprzez działalność w lokalnych stowarzyszeniach, co było tradycyjnym celem polityki konserwatywnej.
„Doskonale napisana i ambitna, jeśli chodzi o zakres, niezmiernie interesująca książka i cenny wkład w debatę dotyczącą polityki ochrony środowiska”.
„Independent”
„Pełna pasji, oszałamiająca obrona zielonej polityki jako domeny konserwatystów”.
„Sunday Times”
Gliniany bałwan zwany Golemem, stworzony do służby ludziom i powołany do życia przez średniowiecznych rabinów, przeszedł liczne metamorfozy .Z mitologicznej tradycji przekształcił się w symbol ludzkiej potrzeby kontrolowania otaczającego świata; w Golemie-symbolu zawarty jest także sens bolesnej samoświadomości istoty stworzonej, gdzie relacja człowiek ? Bóg jest uproszczona i powiększona przez relację Golem ? jego twórca rabin. To także potrzeba samodzielności, tożsamości, opieki.Golem jest jednoczesnym symbolem mitycznej przeszłości i współczesnego świata (oraz przyszłości) zdominowanego przez technologię, w aspekcie konstruktywnym i destruktywnym ludzkiego działania, dylematu związanego z użyciem siły.Tak jak inne żydowskie symbole, posiada aspekt lokalny (Golem jako narzędzie w obronie Żydów przed atakiem antysemitów) oraz ogólnoludzki. Golem, gliniana istota odczuwa tęsknotę jednocześnie do swojego twórcy, dalekiego i nie osiągalnego (z ontologicznego punktu odniesienia), do niemniej nieosiągalnej ery mesjańskiej, i do własnego nie-istnienia.Der Goylem (1921), autorstwa żydowsko-rosyjskiego pisarza H. Leivicka (posługiwał się w zapisie swojego imienia Halper jedną literą), tłumaczony na angielski, francuski, włoski i inne języki, jest jedynym wielkim arcydziełem żydowskiego teatru nigdy nie wydanym po polsku. Publikacja Golema stanowi zapełnienie luki w naszej świadomości kulturalnej, w odniesieniu do jednego z najważniejszych mitów literatury europejskiej.
[…] obyśmy nigdy nie dali uwieść się jakiejś niegodnej skłonności do jakiejkolwiek gałęzi studiów tak dalece, by zapomnieć, że nasza prawdziwa wiedza, szlachetność i siła polegają na znajomości Wszechmocnego Boga. Przyroda i człowiek są przedmiotami naszych studiów, lecz Bóg jest wyższy ponad wszystko. Łatwo jest zgubić Go w Jego dziełach; łatwo przywiązać się zanadto do naszych dążeń, zastąpić nimi religię i podniecać naszą pychę. Nasze świeckie zdobycze nie zdadzą się nam na nic, jeśli nie podporządkujemy ich religii. Nigdy znajomość słońca, księżyca i gwiazd, ziemi i jej trzech królestw, ani znajomość klasyków lub historii, nie doprowadzi nas do nieba. Możemy dziękować Bogu za wszystko, co nam uczynił i co uczynił przez nas, niech jednak nic z tego, co umiemy i co wiemy, nie przeszkodzi nam przyjąć za własne słów wielkiego Apostoła: „Chrystus Jezus przyszedł na ten świat zbawić grzeszników, z których pierwszym ja jestem”.
(fragment jednego z kazań)
„Samotny tłum” Davida Riesmana to jedna z najważniejszych książek XX-wiecznej socjologii. W zasadzie nie ma na świecie żadnego podręcznika socjologii, w którym nie padłoby nazwisko Riesmana i stworzonego przezeń pojęcia „samotnego tłumu”Cóż znaczy samo pojęcie – rozróżniajać społeczeńtwa na sterowane tradycję, wewnątrz-sterowne i zewnątrz-sterowne zauważa Riesman, iż w niewielkich wspólnotach, także w dawnych społeczeństwach istniały różnego rodzaju więzi społeczne, natomiast w społeczeństwach współczesnych więzi zanikają, ulegają degradacji bądź instrumentalizacji, a często są przedmiotem manipulacji. I jak pisze w „Socjologii” prof. Piotr Sztompka W efekcie naturalne wspólnoty zanikają. Ludzie ulegają wykorzenieniu, atomizacji, roztapiają się w anonimowej masie pracowników, urzędników, elektoratu, konsumentów czy publiczności. Więxi wspólnego zamieszkania, podobieństwa etnicznego, religijnego bądź klasowego zostają zerwane. W to miejsce (...) pojawia się „samotny tłum” łatwo podatny na hasła demagogów, poszukujący silnych, ojcowskich autorytetów, ulegający pokusie autokratycznych czy nawet totalitarnych rządów „prawa i porządku”, gorliwie przyłączający się do różnych ruchów społecznych w poszukiwaniu zastępczych więzi i alternatywnych wspólnot, rekompensujący frustrację i osamotnienie w działaniach destrukcyjnych i antyspołecznych. Czy tych słów o „samotnym tłumie” nie można odnieść do naszego społeczeństwa? Czy coś się zmieniło? Wszystko wskazuje na to, że nie, że książka Riesmana pozostaje ciągle aktualna, czasami przerażająco wręcz aktualna. Ale właśnie dlatego warto ją czytać!
I jeszcze sprawa klarowności wywodu – choc Riesman używa czasami (a czasami sam je tworzy) pojęć naukowych, to jednak jest to książka, którą przeczytać może każdy, kto chciałby się nieco więcej dowiedzieć o mechanizmach rządzących społeczeństwami.
Zebrane teksty w przedstawionym do recenzji tomie Wyższej Szkoły Demokracji z Grudziądza wpisują się w bardzo ważną dyskusję dotyczącą problematyki roli i miejsca ideologii w funkcjonowaniu społeczeństwa informacyjnego (ponowoczesnego). Dyskusja ta, zapoczątkowana pracami Daniela Bella, Jeana Lyotarda i Francisa Fukuyamy, jest jednym z ciekawszych elementów debat dotyczących przyszłości naszych społeczeństw. […] Szczególnie wartościowe jest podjęcie trudnego tematu transformacji naszych społeczeństw w kontekście zmian w przestrzeni ideologicznej. Tego typu projekty mają znaczenie z punktu widzenia rozwoju badań politologicznych i mogą stanowić wartościowy wkład w rozwój nauki.
Z recenzji dr. hab. Jakuba Potulskiego, prof. UG
O czasie to tworzący logiczną całość fragment Krótkiej sumy filozofii przyrody. Nawiązując do Arystotelesa, autor rozważa, czym jest czas, czy istnieje realnie, czy tylko subiektywnie, analizuje go jako ruch i jako miarę ruchu. To przyczynek do sporu o uniwersalia, w którym głos Ockhama jako nominalisty lub konceptualisty był jednym z najważniejszych. Tekst pokazuje, w jakie kłopoty się wpada, gdy ruch przestrzenny uzna się za zmianę, gdy stosuje się do niego pojęcia przeszłości i przyszłości - niezgodnie z dzisiejszą wiedzą.
William Ockham (ok. 1285 - ok. 1349) był franciszkańskim filozofem i teologiem. Znany jest jako jedna z czołowych postaci intelektualnych i politycznych sporów XIV wieku, autor dzieł z zakresu logiki, twórca krytycznego nurtu późnej scholastyki.
Tytuł książki „Światopogląd a sposób bycia” ewokuje problematykę, która jest jej treścią. Analizowane są „sposoby bycia” takie jak zatroskanie, zauroczenie, gawędzenie, spór, kłótnia, miłość, potrzeba „bycia Kimś” (bicie rekordów – księga Guinessa).
Szczególnym sposobem bycia jest modlitwa, jako wyraz głębokiej wiary religijnej (potrzeba serca). Poddana kontroli rozumu staje się światopoglądem. Może on wspierać akty wiary (teologia) lub być wobec nich krytycznym (nauka).
Nieważne gdzie mieszkasz, jeśli jesteś niechcianym gościem na Ziemi.Książka Artura Domosławskiego to zbiorowy portret ludzi bez głosu i reprezentacji. Przegranych, poniewieranych i wydziedziczonych.W Kolumbii milicyjne szwadrony śmierci mordują niewinnych młodych mężczyzn z dzielnic biedy, aby podnieść statystyki wojny z terrorem i otrzymać premie finansowe.W Brazylii drobni sklepikarze zrzucają się na odstrzelenie mętów bezdomnych dzieci, śpiących na schodach świątyni.Na Okupowanych Terytoriach Palestyńskich wojsko utrudnia rdzennym mieszkańcom dostęp do wody i zakazuje gromadzenia deszczówki.W dalekiej Mjanmie dokonuje się ciche ludobójstwo na ludzie Rohingja, o którym większość ludzi Zachodu nawet nie słyszała...Notes Artura Domosławskiego wypełniał się przez lata historiami przemocy i wykluczenia. Razem z nim odwiedzamy miejsca odległe od siebie o tysiące kilometrów: Kolumbię, Brazylię, Meksyk, Palestynę, Egipt, Sudan Południowy, Kenię i Myanmar, za każdym razem poznając nowy sposób, w jaki będąc człowiekiem w XXI wieku można cierpieć i zadawać ból. Te historie ułożone jedna przy drugiej łączy, mimo pozornych różnic, intymna nić. Nieważne w jakim języku mówisz, jeśli jesteś nagim życiem w rękach tych, którzy mają władzę, możesz zginąć, zniknąć, zostać zepchniętym do roli podczłowieka. Globalizacja I homogenizacja objęła nie tylko rynki finasowe, ale też biedę, rozpacz I śmierć.Szczególnie zasmucające są przypadki, kiedy jedni wykluczeni wykluczają innych - jeszcze słabszych od siebie.Artur Domosławski, fragment WstępuArtur Domosławski, autor słynnej na świat cały biografii Ryszarda Kapuścińskiego, postanowił kontynuować niedokończony trud swego bohatera, tak wnikliwie i pięknie w owej biografii przebadany i opisany. Tym razem odwiedził w naszym imieniu miliony wykluczonych z konsumpcyjnego jarmarku i ku naszemu pouczeniu opisał tych, którym żyć przypadło z powietrza i łaski Boga, na obrzeżach świata dostatku.Zygmunt BaumanWspółczesna i przerażająca, bo prawdziwa wersja dantejskiego piekła na ziemi. Domosławski oprowadza nas po mrocznej krainie, którą sam przemierzał z notatnikiem w dłoni przez ostatnie dwie dekady.CULTURE.PLJeżeli czytacie te słowa, to znaczy, że ta książka nie jest o was. Ale jest właśnie dla was. Często tchnie z tych opowieści taką beznadzieją, że aż ręce opadają. Ale chyba Domosławski tak rozumie swoją reporterską misję. Oddaje głos przegranym w bardzo konkretnym celu. Żeby się świat potem nie dziwił. I nie pytał, czemu nie bił na alarm.POLITYKADomosławski przypomina nam, mieszkańcom bogatego świata, że wykluczeni przyjdą już idą zapukać do naszych drzwi.DWUTYGODNIK
Wolność religijna jest zagadnieniem, które ciągle wywołuje spory w dyskursie prawnym i politycznym Zachodu, zwłaszcza dziś, w obliczu takich zjawisk, jak wielkie migracje, polityzacja religii, fundamentalizm religijny czy zagrożenia związane z terroryzmem motywowanym religijnie. Książka ukazuje genezę wolności religijnej, najważniejsze jej przeobrażenia w wiekach XVII–XIX, jak również znaczenie wolności religijnej dla kształtowania się zachodniej koncepcji wolności. Jednak zasadnicza część pracy poświęcona jest współczesnym ujęciom wolności religijnej, rozwijanym przez takich autorów, jak John Rawls, Ronald Dworkin, Charles Taylor, Jocelyn Maclure, Jürgen Habermas, Lorenzo Zucca czy John Finnis. W różny sposób mierzą się oni z podstawowymi dla tej problematyki pytaniami: Czy poglądy religijne mają jakieś cechy specyficzne pozwalające na traktowanie ich odmiennie od światopoglądów niereligijnych? Czy możliwe jest jednoznaczne wydzielenie klasy przekonań religijnych od innych przekonań o charakterze światopoglądowym? Czy określone wierzenia religijne uzasadniają przyznanie osobom je wyznającym wyjątków od powszechnie obowiązujących uregulowań prawnych? Jeśli tak, jaki może być ich zakres? W monografii podjęto także zagadnienie wolności religijnej w obliczu zagrożenia terrorystycznego, autor nie skupił się tylko na refleksji teoretycznej, pisze także o wywołujących spory przyjmowanych obecnie regulacjach prawnych (np. o kontrowersyjnej austriackiej ustawie islamskiej – Islamgesetz – z 2015 r.) i ich możliwych następstwach.
Praca jest adresowana do osób interesujących się prawami człowieka, miejscem religii we współczesnych społeczeństwach czy problematyką bezpieczeństwa – prawników, politologów, socjologów, religioznawców, filozofów i historyków.
Monografia jest zbiorem tekstów, których wspólnym mianownikiem jest niezgoda na narzucone sztywne i ograniczające ramy dyskursu o polityce i polityczności, zarówno w obrębie analizy akademickiej, jak i w codziennej praktyce. Autorki i Autorzy tekstów zarówno śledzą filozoficzną i metodologiczną genezę obecnego stanu rzeczy, jak i starają się pokazać teoretyczne i praktyczne sposoby na poszerzenie pola dyskursu o polityce/polityczności.
Wybrałem naturalizm jako temat, kierując się tym, że, chociaż kierunek ten jest coraz częściej dyskutowany w filozofii światowej, stosowna problematyka nie znajduje zbyt dużego oddźwięku w Polsce, może poza etyką i filozofią prawa. Prezentowana książka ma także na celu przybliżenie polskiemu czytelnikowi istotnej współczesnej problematyki filozoficznej. Intencja sprawozdawcza nie jest jednak ani jedyną, ani nawet najważniejszą, ponieważ dominuje zamiar merytoryczny, czyli udział w dyskusji wokół naturalizmu. Moje rozważania nad tą orientacją są prowadzone z punktu widzenia kogoś, kto sympatyzuje z naturalistycznym punktem widzenia, dokładniej z jego umiarkowaną wersją, którą uważam za możliwą do obrony. Staram się także przedstawić argumenty przeciwko naturalizmowi i nie ukrywam, że są one bardzo poważne.
Jan Woleński, Wstęp
Książka Joanny Bednarek, dwukrotnej już finalistki Konkursu o Nagrodę im. Barbary Skargi, jest erudycyjnym studium poświęconym kwestiom statusu i praw zwierząt. Esej jest próbą naszkicowania pewnych elementów genealogii statusu zwierząt w dyskursie nowożytnej wspólnoty politycznej - wraz z ich paradoksami, niekonsekwencjami, ograniczeniami i szansami dla prozwierzęcej polityki. Autorka skupia się przede wszystkim na mowie i życiu, które uznaje za podstawowe kategorie wyznaczające przestrzeń myślenia o politycznym wymiarze relacji ludzi z nie-ludzkimi zwierzętami.Zdaniem Autorki, przyczyną większości ograniczeń w ujmowaniu tej polityki (w tym problemów związanych z biopolitycznym podejściem do życia zwierzęcego i ludzkiego) jest myślenie o życiu jako niemym, będącym przeciwieństwem bądź zewnętrzem mowy. Można więc pozbyć się ich (choćby częściowo), jeśli uznamy życie za przede wszystkim mówiące, wytwarzające znaki.Autorka sięga do bardzo wielu tekstów, przywołuje w większości najnowsze koncepcje, jak choćby biosemiotykę.Niewątpliwą wartością tej nadzwyczaj interesującej i nowatorskiej pracy jest jej etyczny rys, który w tym przypadku nie jest zamknięty w horyzoncie antropocentryzmu, lecz go przekracza. Końcowy fragment książki jest propozycją zmian, zmian nie tylko w sferze mentalnej, ale także i prawnej, które mogłyby polepszyć nasze współbycie z innymi istotami na tej planecie.
Ta książka nie odpowie na pytania dotyczące sensu życia i świata, ale uświadomi wam, że macie zupełnie inne problemy niż sądziliście
Czy wiecie, jak działają świat, popkultura, media i relacje międzyludzkie? Uważacie, że wystarczy znać parę prostych zasad, żeby sprawnie poruszać się w rzeczywistości? Ta książka udowadania, że się mylicie. Olga Drenda, etnolożka i antropolożka kultury, oraz Bartłomiej Dobroczyński, psycholog i historyk psychoanalizy, pokazują, że żyjemy w świecie pozbawionym punktów odniesienia, wydani na pastwę sił, z których istnienia nie do końca zdajemy sobie sprawę. Drażnią, prowokują, pozbawiają złudzeń, ale także inspirują do zaglądania pod podszewkę rzeczywistości.
A jeśli czujecie się zagubieni i przestraszeni współczesnym światem, to także pozycja dla was. Dowodzi, że nie jesteście sami, odsłania źródła waszych lęków i pokazuje, że pewne zjawiska i mechanizmy, choć wydają się nowe, są stare jak świat.
Książkę zainspirowały rozmowy publikowane w miesięczniku „Znak” w ramach cyklu Mąciciele o dwóch głowach.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?