Do tego działu zapraszamy wszystkich czytelników bo zdrowie ważne jest dla każdego z nas. Polecamy szeroki wachlarz publikacji, poradników, podręczników znanych autorów, którzy cenią sobie zdrowy styl życia i dbają o siebie. Proponujemy mnóstwo poradników i książek kulinarnych, z których dowiemy się jak przygotować smaczne i zdrowe posiłki, pełne zdrowych warzyw i błonnika. Dowiemy się jak prawidłowo się odżywiać z zachowaniem zasad zdrowej diety. Porady naturoterapeutów, różne terapie, diety, ćwiczenia oraz system leczenia dietą bezśluzową, ogólnie szkoła zdrowia. Diety oczysczające, głodówki, posty i diety surowe, warzywne, sokoterapie. Znani i cenieni autorzy zdrowotnych książek: Mariusz Budrowski i Agnieszka Juncewicz, Hulda Clark, Matthias Rath, Magdalena makarowska, Arnold Ehret, Anna Ciesielska, Michał Tombak, Walter Last, Borys |Bołotow, Iwan Nieumywakin, Andreas Moritz i wielu innych.
Nauka rysowania jest tak samo prosta jak nauka pisania. Dieter Schlautmann, dyrektor kolońskiej szkoły malowania Kölner Malschule, przedstawia tutaj po raz pierwszy w formie książkowej swój wielokrotnie sprawdzony program nauczania. Motywem przewodnim tej książki jest opracowana przez niego metoda 3 kroków, na którą składają się: rozpoznawanie podstawowych kształtów, opanowanie podstawowych brył i rysowanie przedmiotu. Jeśli będziesz postępować według tego schematu, proces malowania na pewno się uda!Sztuka pochodzi od umiejętności. Dieter Schlautmann wyciągnął taki wniosek ze swojego 20-letniego doświadczenia pedagogicznego. To stwierdzenie zawiera pozytywne informacje: umiejętności opierają się w głównej mierze na zdolnościach rzemieślniczych, a nie ? jak się powszechnie uważa ? na talencie! Z tego też powodu niniejsza książka zawiera liczne ćwiczenia praktyczne oraz specjalne ćwiczenia, mające na celu przygotowanie ręki do rysowania.
Najnowsza książka prof. Ewy Pisuli poświęcona autyzmowi zawiera dogłębną refleksję dotyczącą teoretycznych fundamentów, czyli terminologii związanej z tym zaburzeniem i jego klasyfikacji, wnikliwy komentarz do danych epidemiologicznych Oraz niewiarygodnie gruntowną analizę aktualnego stanu badań w zakresie szeroko rozumianej charakterystyki autyzmu i jego przyczyn, a też obowiązującej praktyki klinicznej. Cyfra badań z udziałem osób dotkniętych autyzmem ma możliwość wskazywać na to, że zaburzenie to zostało dość dobrze poznane. Autorka – pokazując, ile już wiadomo i jak można tę wiedzę wykorzystywać w codziennej pracy terapeutycznej – uświadamia czytelnikowi, jak wiele jest jeszcze niewiadomych, zwłaszcza w dziedzinie złożonej, wieloczynnikowej etiologii zaburzenia.
Najnowsza książka Ewy Pisuli stanowi szeroki i ciekawy przegląd aktualnych badań nad autyzmem. Równocześnie cytowane w książce badania prezentują czytelnikom, jak złożonymi i nadal pozostawiającymi wiele do wyjaśnienia są zaburzenia ze spektrum autyzmu (…). Ewa Pisula kolejny raz udowodniła, jak ciekawym zagadnieniem jest autyzm i jak wielkie wyzwanie stanowi on wciąż dla edukacji, pomimo tylu lat badań, jak niewiele cały czas wiemy o mechanizmach leżących u jego podłoża.
Joanna Grochowska, terapeuta, psycholog, Fundacja SYNAPSIS
W najnowszej książce profesor Grażyny Krasowicz-Kupis na pierwszy plan wysuwają się zagadnienia związane z pojęciami stosowanymi dość często na świecie, lecz wciąż względnie nowymi w Polsce, mianowicie: ""zaburzenia rozwoju językowego"" i ""specyficzne zaburzenie rozwoju językowego"" (ang. specific language impairment - SLI). Autorka porządkuje kwestie terminologiczne związane z oboma pojęciami oraz przedstawia zagadnienia rozwojowe, tworząc w ten sposób kontekst dla rozważań nad najnowszą wiedzą z omawianej dziedziny, a szczególnie neurobiologicznego podłoża zaburzeń rozwoju językowego, oraz nad kwestiami praktycznymi, czyli diagnozą i terapią. Książka jest adresowana zarówno do logopedów, jak i do psychologów, ponieważ poruszane w niej zagadnienia są związane z obiema dyscyplinami wiedzy. Jej celem jest zwrócenie uwagi specjalistów na problematykę deficytów w przyswajaniu języka, która jest bardzo ważna przede wszystkim w kontekście rozwoju dzieci borykających się z trudnościami, ale także ze względu na coraz większą skalę zjawiska oraz niską skuteczność dostępnych form terapii. Omówienie najnowszych badań oraz refleksja nad praktyką pomogą specjalistom starannie dobierać wiarygodne metody terapeutyczne w codziennej pracy.
Odżywianie zgodne z rytmami biologicznymi Chronoodżywianie
Od kilku dziesięcioleci epidemiolodzy i naukowcy starają się poznać czynniki wpływające na otyłość, nadwagę, cukrzyce, objawiającą się w drugiej połowie życia, nadmiar cholesterolu i trójglicerydów, które uważane są za bezpośredni powód wzmożonej zapadalności na choroby serca.
Wyróżniono trzy grupy przyczyn tych schorzeń:
Nadmierny stres,
Brak codziennej aktywności fizycznej,
Nieodpowiedni sposób odżywiania się.
Już w latach pięćdziesiątych lekarze i epidemiolodzy zaobserwowali wzmożoną śmiertelność u osób otyłych, a towarzystwa ubezpieczeniowe włączyły wagę oraz indeks masy ciała do czynników determinujących cenę ubezpieczenia. Podjęto więc wiele działań, które miały na celu promowanie takiego odżywiania, które nic wywoływałoby otyłości.
Przez dziesiątki lat panowała powszechna opinia, że im mniej jesz, tym jesteś szczuplejszy. W rezultacie stworzono diety, czasem bardzo ścisłe i długotrwałe, wręcz drakońskie. Niestety, żadna z nich nie dawała długotrwałego efektu. W latach osiemdziesiątych zaczęto powoli zwracać uwagę na zjawisko przekraczania początkowej wagi po okresie odchudzania. Dotyczyło ono osób, które będąc na ciągłej diecie 'ub dictach - fantazji w ich wymyślaniu lekarzom nic brakowało – stale powtarzały: „Jestem na diecie, a moja waga w miarę upływu czasu powiększa się systematycznie". Logicznie rozumujący profesorowie endokrynologii zaczęli więc pozwalać osobom cierpiącym na cukrzycę oraz inne zaburzenia metaboliczne na spożywanie ciast i słodkości w rozsądnych ilościach, i od czasu do czasu. Niestety, nikt w owej epoce nie był w stanie podać ścisłych ilości tych produktów. Wszyscy rozumowali kategorią kalorii, która stała się pomostem między lekarzami, pacjentami i dietetykami.
Stopniowe łagodzenie diet nastąpiło we Francji dopiero na początku lat dziewięćdziesiątych. Wytłumaczeniem tej częściowej zmiany nastawienia była „humanizacja" dietetyki. Powszechnie uważano, że poddanie się diecie wymaga sporego samozaparcia, co powoduje wśród pacjentów częste odstępowanie od zaleceń lekarskich i powrót do dawnych zwyczajów. Uznano więc, że pacjent ma prawo od czasu do czasu uczestniczyć w świątecznym posiłku lub jeść produkty „niedozwolone", np. ser, masło lub jajka, pomimo że cierpi na nadmiar cholesterolu, albo owoce lub słodkości, pomimo że ma za wysoki poziom cukru we krwi.
W latach dziewięćdziesiątych na rynek została wprowadzona nowa klasa leków obniżających poziom cholesterolu. Przy okazji prezentacji przez laboratoria farmaceutyczne swoich produktów, pojawiły się też broszury na temat złego odżywiania - który powodował nadmiar cholesterolu. Były to listy produktów „zabronionych" (np. wędliny lub masło) i tych, które należało jak najczęściej ograniczać (np. sery i jajka).
Do 2002 roku wszyscy moi pacjenci, którzy byli leczeni na nadmiar cholesterolu, otrzymywali ode mnie owe listy i doskonale wiedzieli, co należy jeść, a czego nic. Zresztą sama, zanim jesienią 2001 roku przeczytałam książkę doktora Alaina Delabos, wypróbowałam dietę. Przez kilka miesięcy byłam szczupła, ale spowolniona i bez wewnętrznej energii. Wybawiły mnie z tego stanu nadchodzące Święta Bożego Narodzenia, którym towarzyszy pojawienie się na rynku różnorodnych smakołyków. Nie żałowałam ich sobie, uznając, że lepiej być szczęśliwym i grubym, niż szczupłym i depresyjnym. Kiedy czytałam „Zeszczupleć na życzenie", przypomniały mi się moje licealne lata, gdy odmawiałam zjedzenia kolacji wiedząc, że po tym posiłku sen będzie płytki, a następnego dnia da o sobie znać zmęczenie i przygotowywanie się do olimpiady chemicznej pójdzie mi z większym trudem. Nareszcie ktoś pojął o co mi wówczas chodziło! Nic zwlekając skontaktowałam się z autorem książki, któiy powiedział mi głosem pełnym energii, że wykłada chronoodżywianic na Uniwersytecie w Dijon w ramach kursów podyplomowych.
Pracowałam wówczas jako lekarz w więzieniu. Nic mogłam skarżyć się na brak lekarstw, a moi pacjenci mieli taki sam dostęp do lekarzy specjalistów, jak reszta społeczeństwa. Ale w warunkach więziennych leczenie osób chorych na cukrzycę i z podwyższonym poziomem cholesterolu nie było łatwe. Wiedziałam przecież, że mam do czynienia z osobami cierpiącymi na depresję, wynikająca z faktu znalezienia się w zamknięciu. Czy powinnam zatem narzucić im dietę, która ją jeszcze pogłębi, czy raczej zrezygnować z leczenia zapobiegawczego? Perspektywa nauczenia się czegoś, co nic będzie stawiało mnie w tej trudnej sytuacji przyniosła mi dużą ulgę. W ten oto sposób zostałam jedną z uczennic doktora Alaina Delabos, którego metodę do dzisiaj stosuję w praktyce lekarskiej.
Początkowo zmiana taktyki leczenia nadmiaru cholesterolu bardzo zaskoczyła moich pacjentów. Ci, którzy posłusznie wywiesili w swojej kuchni listę zabronionych produktów, nic mogli zrozumieć, że mogą teraz bez wyrzutów sumienia i zagrożenia zdrowia jeść codziennie rano ser, jajka i masło. Niektórzy sądzili nawet, że pomyliłam ich historie choroby.
Natomiast, jeśli chodzi o wprowadzenie metody w warunkach więziennych, przede wszystkim zaskoczył mnie szef kuchni, który stwierdził, że nic może przesadzać z budżetem. Na pierwszy rzut oka miał rację - kilogram mięsa kosztuje więcej, niż kilogram ziemniaków.Z przedmowy do książki zeszczupleć nażyczenie Zeszczupleć na życzenie Spis Treści
PRZEDMOWA
1. Wprowadzenie
2. Metoda Dclabos
3. Wdrożenie do zasad chronoodżywiania, czyli odżywiania zsynchronizowanego z rytmami biologicznymi
4. Twój typowy dzień
5. Jak wdrażać inojij metodę w optymalny sposób
6. Szczególne przypadki
7. Zaburzenia przemiany materii
8. Rozwiązania dla tych, którym trudno przestrzegać regularnego sposobu odżywiania
9. Końcowe rady
Podsumowanie
Przepisy kulinarne
POST-SCRIPTUM: kilkanaście polskich przepisów
Aneksy
W książce „Ciasta na każdą okazję” zebrane zostały przepisy na placki, tarty, biszkopty, torty, babki, serniki, pierniki i ciastka różnej maści.
W sumie 100 najciekawszych receptur z magazynu „Kuchnia” i z „Poradnika Domowego”.
Piec ciasta każdy może (trochę lepiej lub trochę gorzej). Nowicjuszom na dobry początek polecane są łatwe i szybkie do zrobienia ciasta ucierane. Przyjdzie czas, że poradzą sobie także z ciastem drożdżowym czy francuskim.
Z książką na pewno się uda!
Książka na temat farmakoterapii. Jednak wśród innych dostępnych na rynku pozycji poświęconych
tej tematyce jest ona szczególna. Grono lekarzy praktyków opisało w sposób uporządkowany
i przejrzysty poszczególne grupy terapeutyczne, konkretne leki, a także badania, prowadzone
zgodnie z zasadami EBM, które zmieniały standardy postępowania. Uwzględniliśmy
(na tyle, na ile było to możliwe w tego typu publikacji) najnowsze odkrycia i badania naukowe,
na przykład te omawiane w ostatnim Kongresie Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego
w Paryżu w 2011 r.
Niewydolność serca to ogromne wyzwanie współczesnej medycyny klinicznej, nie tylko dla kardiologów, lecz także dla lekarzy wielu specjalności, którzy zajmują się tą trudną grupą pacjentów.
Paradoksalnie to postęp medycyny spowodował, że ich ilość zdecydowanie wzrosła. Potrafimy skutecznie diagnozować i właściwie leczyć ten skomplikowany zespół objawów wynikający z różnych przyczyn. Rokowanie w niewydolności serca istotnie się poprawiło, ale czy nie możemy więcej, lepiej? Diagnozowanie i leczenie chorych, zwłaszcza ?trudnych? , to zadawanie pytań i poszukiwanie odpowiedzi, często na podstawie wspólnych, dynamicznych dyskusji, radzenia się kolegów, powoływania zespołów terapeutycznych.
Podstawowym efektem klinicznym działania leków beta-adrenolitycznych jest efekt hemodynamiczny: zmniejszanie kurczliwości i napięcia mięśnia serca. wydłużanie czasu rozkurczu oraz zwalnianie rytmu. Jego skutkiem jest zmniejszenie zapotrzebowania mięśnia na tlen, a także poprawa przepływu krwi w krążeniu obocznym i dłuższy czas przepływu w warstwie podwsierdziowej, najbardziej zagrożonej niedokrwieniem.
Autorzy monografii Leki beta-adrenolityczne - wybrane zagadnienia w przystępny i atrakcyjny sposób przybliżają czytelnikowi główne mechanizmy działania tych leków, omawiają ich zastosowanie kliniczne i dawkowanie w poszczególnych chorobach i problemach klinicznych.
Marek Kuch to znawca tematu. Wraz z Kolegami w prosty, jednoznaczny sposób wykazuje wiodącą rolę tej grupy leków we współczesnej klinice kardiologii. Biblioteka serii "33 pytania i odpowiedzi" wzbogaciła się kolejną atrakcyjną i przydatną każdemu lekarzowi i studentowi medycyny, podręczną pozycję wyczerpującą kliniczne zastosowanie leków beta-adrenolitycznych we współczesnej medycynie.
Publikacja przeznaczona dla lekarzy praktyków- internistów, lekarzy pierwszego kontaktu, kardiologów. Książka przedstawia aktualny stan wiedzy na temat leczenia nadciśnienia tętniczego lekami skojarzonymi. Stanowi praktyczne źródło podstawowych informacji dotyczących leków złożonych, wsparte wytycznymi towarzystw naukowych. Umożliwia lekarzowi szybką aktualizację wiedzy.
Omówiono:
Przyczyny nieskutecznie kontrolowanego nadciśnienia tętniczego
Terapię skojarzoną nadciśnienia tętniczego w świetle aktualnych wytycznych
Preparaty złożone stosowane w terapii nadciśnienia tętniczego
Praktyczne zasady stosowania preparatów złożonych
Urynoterapia – picie oraz stosowanie zewnętrzne własnego moczu jako czynnika terapeutycznego – jest starożytną, wschodnią tradycją, która zyskuje coraz większą popularność na zachodzie. Ci, którzy już z niej skorzystali, utrzymują, że jest ona najstarszym z naturalnych zabiegów leczniczych i chwalą sobie jej właściwości wspomagające stan zdrowia. Choć niezwykle skuteczna, stanowi ona jednocześnie temat tabu i pada często ofiarą uprzedzeń. Teraz, dzięki książce niekwestionowanego autorytetu z dziedziny urynoterapii, każdy z nas może zacząć w pełni korzystać z tej naturalnej metody leczenia i utrzymywania dobrego stanu zdrowia. Coen van der Kroon wyjaśnia różnorodne zastosowania lecznicze własnego moczu. Opierając się na osobistych doświadczeniach wprowadza czytelnika w tajniki tej sztuki i jednocześnie przekazuje cenne praktyczne porady pomagające pokonać opory przed zastosowaniem uryny w celach terapeutycznych. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, Autor odpowiada na najczęściej zadawane pytania dotyczące zdrowotnych właściwości złocistego płynu produkowanego przez nasze nerki. Z tej książki dowiesz się, że z pomocą urynoterapii możesz pokonać zarówno niegroźne dolegliwości, jak i poważne choroby. Okazało się bowiem, że mocz znacząco zwiększa szanse na wyleczenie z nowotworów czy wyeliminowanie objawów AIDS. Zewnętrzne zastosowanie tego złocistego panaceum może z kolei pomóc pokonać choroby i niedoskonałości skórne.
Złociste źródło zdrowia.
Fragment Książki Złota Fontanna
Wstęp
Wszyscy wiemy, że picie uryny jest zdrowe i wzmacniające, lecz większość z nas o tym zapomniała. W końcu wszyscy czyniliśmy to przez dziewięć miesięcy. Przed narodzinami każde dziecko pływa w płynie owodniowym, który w znacznej mierze składa się z uryny wydalanej przez płód. Pijemy wówczas ten płyn i wydalamy go. Oddychamy nim, a nasze płuca rosną i rozwijają się. Potem przychodzimy na świat i nagle odkrywamy, że było to coś obrzydliwego. I przestajemy.
Mimo to ja oraz wielu innych zaczyna ponownie. Każdy dzień rozpoczynam od wypicia szklanki porannej uryny. „Ponieważ to zdrowe" - tak brzmi moja odpowiedź, kiedy jestem o to pytany. „Dlaczego?". Po pierwsze, większość ludzi myśli, że żartuję. Wszyscy jesteśmy bowiem nauczeni, że mocz to coś obrzydliwego. Jak uryna może być zdrowa i pomagać leczyć choroby? Cóż, nie wszystko, czego się nauczyliśmy, opiera się na prawdzie. Mocz nie jest obrzydliwy. Prawdę mówiąc, możemy go bezpiecznie pić, a także wcierać w skórę. To stwierdzenie prowokuje jednak wiele pytań.
Dlaczego mocz jest zdrowy i dlaczego wywiera leczniczy wpływ na tak wiele schorzeń? Aby odpowiedzieć sobie na te pytania, musimy najpierw rozważyć koncepcje zdrowia i leczenia. Wiele osób sądzi, że termin „leczenie" oznacza to, jak pozbywamy się fizycznych dolegliwości lub schorzeń tak szybko, jak to tylko możliwe. Czujemy się wyleczeni, gdy jakiś napój sprawi, że pozbędziemy się przeziębienia, tabletka ugasi ból głowy, a aspiryna stłumi objawy grypy. Jednakże leczenie, tak jak wszystko inne w życiu, wcale nie jest takie proste. Nasze ciało nie jest jedynym znaczącym czynnikiem - emocje, myśli i duchowość także wpływają na nasze zdrowie. Prawdziwe zdrowie ma miejsce wtedy, gdy człowiek osiągnął pełną harmonię pod względem fizycznym, emocjonalnym, mentalnym oraz duchowym. Tylko wtedy przepływa przez nas strumień życiowej siły i możemy z wigorem kroczyć przez życie. Ta zasadnicza prawda jest zazwyczaj ignorowana w naszym społeczeństwie skupionym jedynie na nauce. W swojej książce pt. Urine Therapy: It May Save Your Life! dr Beatrice Bartnett wyjaśnia tę zasadę na przykładzie porównania do róży: możemy obserwować piękno jej formy, ujrzeć jej promienne kolory i nawet poczuć delikatny, urzekający zapach. Róża jest piękna, ponieważ żyje. Bez siły życiowej róża byłaby jedynie zwykłą kompilacją molekuł, niczym więcej niż kilkoma liśćmi i płatkami. Nie zobaczylibyśmy jej pięknych barw ani nie poczulibyśmy aromatu. Różnica przedstawiona w tym przykładzie jest znana jako „życie". Wszystko wokół nas jest pełne życia: ludzie, zwierzęta, rośliny, a nawet minerały.
Uryna także zawiera w sobie życie. To płyn pełen energii, pełen życia, płyn, który wspomaga i wzmacnia obecne siły życiowe oraz regeneruje jej ubytki.
Jednak mocz to nie cudowne lekarstwo. Jak już wspomniano powyżej, zdrowie zależy także od innych czynników: odżywiania, otoczenia oraz higieny emocjonalnej i mentalnej. Nieraz udowodniono, że urynoterapia stanowi fantastyczną i wszechstronną pomoc w procesie leczenia i powrotu do zdrowia. Oczyszcza i odbudowuje ciało, a także wywiera rewitalizujący wpływ na stan umysłu i ducha. Stymuluje też do niezależności i wolności: jeśli bowiem działa na ciebie, to zawsze masz przy sobie własnego lekarza oraz lekarstwo, i to bez żadnych opłat. Zatem niech nikogo nie dziwi, że ludzie, którzy stosują urynoterapię, mówią o niej, że jest darem od bogów.
Jakkolwiek urynoterapia mogłaby wydawać się niekonwencjonalna i nieco rewolucyjna, to nie wprowadza przecież niczego nowego czy oryginalnego. Urynoterapia jest bowiem praktykowana od tysięcy lat, tylko popadła nieco w zapomnienie. Ale wszystko się wszak zmienia.
Jakiś czas temu moją uwagę przykuły dwa artykuły w dwóch holenderskich gazetach mówiące o badaniach dotyczących joginów z Indii, którzy pili swój własny mocz. (Nawiasem mówiąc, jest to świetny przykład tradycji, w której urynoterapia jest praktykowana od tysięcy lat). Artykuły prasowe traktowały o badaniach dotyczących działania melatoniny, hormonu redukującego stres, odkrytej w moczu. Oba artykuły opierały się na szanowanym angielskim tygodniku The New Scientist. A oto cytat z jednego z tych artykułów:
Szklanka porannego moczu ma znaczenie. Ale musi być wypijana codziennie. Porada ta bynajmniej nie pochodzi od byle kogo, ale od M. Millsa i T. Faunce'a z Uniwersytetu Newcastle w Australii.
Po przeczytaniu tego artykułu skontaktowałem się z wydawnictwem tej gazety i okazało się, że byli zainteresowani przeprowadzeniem wywiadu. Oczywiście każdy, kto pije własny mocz, jest (ciągle) sensacją w „cywilizowanym" kraju, jakim jest Holandia, gdzie wszak powinniśmy wyzbyć się średniowiecznych wierzeń i szarlatańskich praktyk. Dziennikarz przeprowadzający wywiad był nieco zdumiony, kiedy przedstawiłem mu serię faktów oraz trochę literatury potwierdzającej, że picie uryny nie należy ani do średniowiecznych, ani szarlatańskich praktyk - a jego efekty wykraczają o wiele dalej niż zwykła redukcja stresu. Urynoterapia znana jest od tysiącleci i jest wciąż praktykowana, i to nie tylko w „egzotycznych" krajach, jak Indie, ale także w Stanach Zjednoczonych oraz w Europie. Udowodniono, że pomaga osiągnąć pozytywne rezultaty przy wszystkich rodzajach schorzeń, poczynając od kurzajek i wysypek, na raku i AIDS kończąc.
ów wywiad w gazecie zaowocował licznymi reakcjami w mediach; od tamtej pory niezliczoną liczbę razy występowałem w holenderskiej telewizji i radiu. Po emisjach tych programów spotykałem się z mnóstwem reakcji. Wielu ludzi chciało wiedzieć, jak dokładnie stosować urynoterapię, inni natychmiast rozpoczęli jej stosowanie i od razu notowali pozytywne zmiany. Jeszcze inni pytali, jak przełamać psychologiczną barierę i przekonać się do picia moczu, i nie uznawać tego za okropnie obrzydliwe. A część osób była po prostu ciekawa, dlaczego rozpocząłem stosowanie urynoterapii i skąd się ona wywodzi.
Powinienem chyba zacząć od opowiedzenia historii o moich początkach z urynoterapią, o tym, jak zetknąłem się z nią po raz pierwszy i jak zacząłem ją stosować. Tak jak większość ludzi stosujących urynoterapię, uważam, że wprowadzenie w tę dziedzinę jest niezwykle ważne. Później wkroczyłem w „fazę badań", podczas której historie innych ludzi utwierdziły mnie w przekonaniu o cudownych efektach urynoterapii.
Mam nadzieję, że zdołam w tej książce odpowiedzieć na wiele pytań. Część informacji w niej zawartych opiera się na moich własnych doświadczeniach, innych dostarczyły mi wywiady oraz literatura. Dlatego też znaczna jej część jest zbiorem i kompilacją faktów z różnych źródeł. Starałem się nie zmieniać nadmiernie teksu takich informacji, tak aby jak najrzetelniej oddać ich treść w zgodzie z oryginałem, w takim czy innym stopniu przekopiowałem informacje, które gdzieś wyczytałem. Książki Urine Therapy: It May Save Your Life autorstwa dr Beatrice Bartnett oraz Amaroli dr Shankardevan Saraswati dały mi mnóstwo jasnych wskazówek i sugestii dotyczących stosowania urynoterapii.
Uzyskane informacje opowiadają o różnorakich metodach zastosowań urynoterapii, ich historii, a także, w oparciu o naukę, dają wiele wskazówek i porad, rozwiewają jednocześnie wątpliwości i udzielają odpowiedzi na mnóstwo pytań.
Wszystko zależy od ciebie, czy twoje własne doświadczenia przekonają cię. Tym, którzy już piją lub w inny sposób stosują własną wodę życia, i tym, którzy zdecydują się na to po lekturze tej książki: Na zdrowie!
Coen van der Kroon
Amsterdam 1994
Wszystko o układzie pokarmowym
Spis Treści
Przedmowa autorstwa Swami Pragyamurti Saraswati
Wstęp
1. Przedsmak: Wprowadzenie do urynoterapii
Moje początki z urynoterapią
Streszczenie zasad urynoterapii
2. Woda Życia: Historia urynoterapii uu śuuiecie zachodnim
Stosowanie uryny w starożytnej Europie
Medyczne zastosowanie uryny w ubiegłych wiekach
Rozwój urynoterapii w dwudziestym wieku
Najnowsze badania, stosowanie i literatura
3. Nektar Nieśmiertelności: Historia urynoterapii w Świecie Zachodnim
Urynoterapią w tradycji hinduskiej
Medyczne zastosowania uryny w tradycji buddyjskiej
4. Płynięcie z Prądem: Zastosowania urynoterapii
Komentarze wstępne
Pierwszy łyk
Stosowanie wewnętrzne
Stosowanie zewnętrzne
Ostrzeżenia i wskazówki
Wpływ żywienia
Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania
5. Naturalna Farmacja: Medyczne i naukowe aspekty urynoterapii
W poszukiwaniu wyjaśnień
Kilka hipotez
Niektóre z substancji zawartych w moczu
Literatura
ó. ŹRóDŁO Inspiracji: Osobiste doświadczenie z urynoterapią
Relacje urynoterapeutów
Osobiste historie
Choroby immunozależne: nowotwory, alergie, AIDS
7. Woda POMYŚLNOŚCI: Shivambu Kalpa Vidhi
Wprowadzenie do hinduskiej literatury
Pełen tekst o urynoterapii z Damar Tantra
Bibliografia
INDEKS - Choroby
Skąd czerpać więcej informacji o urynoterapii i inne przydatne adresy
Nowe, zaktualizowane wydanie poradnika! Wyczerpujący, napisany prostym językiem poradnik dla przyszłej mamy, który pomoże zrozumieć zmiany zachodzące tydzień po tygodniu w organizmie kobiety. Każdy tydzień ciąży opisano w osobnym rozdziale, aby łatwiej było zrozumieć zmiany zachodzące w organizmie kobiety i poznać rozwój dziecka od momentu poczęcia do narodzin. Marie-Claude Delahaye - autorka naszej książki z tej serii pt.: "Zdrowa ciąża"
? innowacyjny podział przepisów według technik gotowania
? prawie 200 smakowitych przepisów
? 80 fotografii dań
Odkryj, ilu wrażeń może dostarczać jedzenie wegetariańskich potraw.
Kuchnia wegetariańska to dużo więcej niż od dawna ograne banały, takie jak soczewica, makaron czy kotlety sojowe. Jeśli szukasz inspiracji, wystarczy odwrócić kilka kartek tej książki, by znaleźć pyszne, pomysłowe i pożywne przepisy na dania bez mięsa. Począwszy od gotowanych na parze pierożków wonton z zielonym groszkiem i imbirem czy grillowanej polenty w czerwonej papryce aż po carpaccio z czerwonych buraków z kozim serem i czekoladowy tort truflowy z kremem amaretto ? to przysmaki, które każdemu przypadną do gustu.
Kuchnia wegetariańska w sześciu rozdziałach przedstawia różne techniki gotowania, dzięki którym proste, codzienne składniki można zamienić we wspaniałe potrawy. Niezależnie od tego, czy będziesz gotować na parze, w wodzie, smażyć, piec, grillować czy przygotowywać coś na surowo, dzięki tym przepisom dowiesz się, jak tworzyć harmonię konsystencji, smaku i koloru, by przyrządzone potrawy wzbudzały zachwyt i wszyscy jedli je z apetytem.
O autorce
Nicola Graimes jest wielokrotnie nagradzaną autorką książek kulinarnych, a także byłą redaktorką magazynu ?Vegetarian Living?. Napisała ponad dwadzieścia książek, w tym Great Healthy Food for Vegetarian Kids, która w 2002 roku otrzymała nagrodę dla najlepszej wegetariańskiej książki kucharskiej w Wielkiej Brytanii w ramach World Gourmand Awards. Mieszka w Brighton, w East Sussex.
"Ogólna koncepcja tego podręcznika zakłada dostarczenie lekarzom praktykującym szybkiej informacji oraz odpowiedzi na pytania z zakresu rozpoznawania i leczenia najczęściej występujących w położnictwie i ginekologii zakażeń oraz ich następstw. Na wiele z tych pytań staramy się odpowiedzieć (w dwuczęściowym projekcie wydawniczym) nie wprost, lecz przez próbę uświadomienia Czytelnikowi złożoności czynników i procesów, które warunkują skuteczne leczenie i satysfakcję pacjentów".
Prof. dr hab. n. med. Tomasz Niemiec
Podane w tym opracowaniu standardy postępowania to jedynie część praktyki lekarskiej, ale nie tylko one warunkują ostateczny sukces terapii. Zdobycie zaufania chorego, indywidualny tryb opieki, sposoby komunikacji oparte na wrażliwości lekarza oraz monitorowanie po zakończonym leczeniu to kolejne wyzwania, jakie stoją dziś przed lekarzem. Jak pisze Andrzej Szczeklik: ?Chory przychodzi ze swym bólem, cierpieniem, wołaniem o pomoc. A lekarz, nie bacząc na lęk chorego (i swój własny), wiedząc, jak mało wie (zawsze za mało), mówi: Stanę przy tobie. Razem spojrzymy niebezpieczeństwu w twarz.?
Ze Wstępu
Autorka pierwszej w Polsce pracy doktorskiej ukazującej wyniki praktycznego wykorzystania naturalnych metod w leczeniu nawracających infekcji dróg oddechowych u dzieci oraz wieloletni współpracownik Centrum Medycyny i Psychoterapii w Katowicach. Dr Stopińska pragnie podzielić się cząstką wiedzy zaczerpniętej z przekazów Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, ziołolecznictwa i homeopatii oraz własnym, przeszło dwudziestoletnim doświadczeniem lekarza praktyka. Chce w ten sposób zachęcić zarówno pacjentów, jak i lekarzy do mądrego korzystania z tych metod, widząc w tym szansę na powstrzymanie fali narastającej dehumanizacji medycyny.
Dzięki diecie zgodnej z Twoją grupą krwi: stracisz na wadze, bo Twój organizm zacznie wypłukiwać toksyny odkładane w tkance tłuszczowej pozbędziesz się dolegliwości związanych m.in. z zaburzeniami procesu trawiennego, zwolnieniem tempa przemiany materii, osłabieniem produkcji insuliny, zaburzeniem równowagi hormonalnej czy zapaleniem wyściółki przewodu pokarmowego uzyskasz wsparcie w zwalczaniu chorób zagrażających życiu, takich jak rak, choroby sercowo-naczyniowe, cukrzyca czy niewydolność wątroby zyskasz większą odporność zadbasz o stan Twoich komórek i spowolnisz proces starzeniaŻycie w czterech stylach: 0, A, B, AB. Sprawdź, do której grupy należysz! Rewolucyjne diety, które opanowują stoły i lodówki na całym świecie, zwykle obiecują to samo -- piękny wygląd, świetne samopoczucie i zwycięstwo nad zbędnymi kaloriami. Ile razy jednak zdarza się tak, że to, co sprawdza się u sąsiada, w ogóle nie odnosi skutku u Ciebie? Albo -- jeszcze gorzej -- szkodzi Ci i sprawia, że czujesz się niewyraźnie?Dzieje się tak dlatego, że jesteśmy różni, a kluczem do rozwikłania tej tajemnicy jest Twoja grupa krwi. To ona decyduje o podatności na choroby, preferencjach kulinarnych, a nawet doborze programu ćwiczeń. Ale nie tylko -- to, czy grasz w drużynie A, B, AB lub 0, wpływa także na Twoją osobowość! W Twoich żyłach płynie strumień odpowiedzialny za powodzenie w pracy i miłości, Twoje predyspozycje i życiowe wybory. Tryskasz optymizmem i kreatywnością, jak inni przedstawiciele grupy B? A może bije od Ciebie pewność siebie, właściwa dla Zerówek? Jesteś zdystansowanym wrażliwcem z grupy A czy też towarzyską jednostką spod znaku AB? Antygeny ulokowane na powierzchni czerwonych krwinek mówią na Twój temat więcej, niż przypuszczasz.
W poradniku:
wkładka z kalendarzem, który pomoże Wszyscy się zorganizować
interaktywna gra planszowa Autostrada do narodzin
Czy plombowanie zębów w czasie ciąży jest bezpieczne?
Czy unikanie ostro doprawionych potraw poprzez mamę spowoduje, że dziecko będzie wybredne przy jedzeniu?
Czy można zwiększyć iloraz inteligencji pociechy jeszcze przed narodzeniem?
Niech stres w ciąży Ci nie ciąży
Ciąża to niesamowity proces. W jednej chwili ogarniają Cię przyjemność i uniesienie, już nie możesz się doczekać pierwszego uśmiechu maleństwa, a w tej samej chwili potem odczuwasz lęk przed milionem niewiadomych. Jednak niczego nie musisz się obawiać - ta książka posiada sprawić, żebyś zwracała uwagę na istotne sygnały i nie przejmowała się niepotrzebnie.
W swoim przełomowym poradniku dwaj lekarze, Michael Roizen Oraz dodatkowo Mehmet Oz, wcielą się w role pogromców mitów i odpowiedzą na setki Twoich pytań związanych z ciążą. Dowiesz się wszystkiego o cudzie natury, jakim jest rozwój płodu, o swoim zdrowiu w czasie ciąży i o sposobach zapewnienia maksymalnie korzystnego środowiska dla nienarodzonego maleństwa. Twoi nowi położnicy wyjaśnią Ci procesy biologiczne zachodzące w Twoim organizmie, dzieląc się zdumiewającymi odkryciami nowej dziedziny edukacji - epigenetyki.
Począwszy od porannych nudności i zachcianek, aż po rozpiskę zmiany pieluszki i wybór pediatry – ta książka towarzyszyć Ci będzie w jedynym w swoim rodzaju czasie, jakim jest ciąża. Przy tym przewodnik podpowie Wszyscy ludzie nie tylko, co masz robić, ale wyjaśni także dlaczego.
Wszystko o ciąży i epigenetyce: naukowo i na wesoło
Taktyki na zachcianki, chandry i niewygody dręczące niemalże wszystkie kobiety ciężarne
Przepisy na odżywcze i smaczne potrawy, które potrafi przyrządzić dosłownie tatuś (tak, tak!)
Specjalne zestawy ćwiczeń dla kobiet w ciąży
Tony porad i wskazówek, aby zachować optymalnie dobre samopoczucie
Wykorzystanie odkryć epigenetyki w kształtowaniu zdrowego i udanego rozwoju Twojego maluszka
Lekarz med. Michael F. Roizen jest autorem bestsellerów o tematyce zdrowotnej, zajmujących pierwsze miejsca na liście dziennika "New York Times", , a oprócz tego pomysłodawcą i współzałożycielem popularnej strony internetowej WWW traktującej o problemach zdrowia i starzenia się organizmu: RealAge.com. Jest specjalistą w zakresie wellness. Stoi na czele Welness Institute w Cleveland Clinic. Występuje też jako ekspert ds. zdrowia w The Oprah Winfrey Show.
Lekarz med. Mehmet C. Oz jest autorem książek na zagadnienie zdrowia, takich jak przynajmniej popularne w Polsce Twój organizm. Przewodnik użytkownika czy Twoja dieta. Przewodnik użytkownika (Sensus). Prowadzi program The Dr. Oz Show. Jest wykładowcą i wiceprzewodniczącym wydziału chirurgii na Uniwersytecie Presbyterian-Columbia w Nowym Jorku Oraz dodatkowo dyrektorem Instytutu Serca.
Inni ludzie dążymy do wspólnego celu: zdrowe dziecko i zdrowa mama!
Uzdrawiająca moc wibracji
Drzemie w Tobie ogromny i niewykorzystany dotąd potencjał, dzięki któremu możesz nadać swojemu życiu nowy sens i kierunek. Ta siła tylko czeka, aby się uaktywnić. Wsłuchaj się w siebie i uwolnij wibracje fal mózgowych, które sprawią, że lepiej poznasz samego siebie. Dzięki nim uzyskasz intensywniejszy kontakt ze światem zewnętrznym oraz nauczysz się bez wypowiadania choćby jednego słowa wywierać wpływ na innych.
Zasada jest bardzo prosta: Twój mózg jest kluczem do Twojego szczęścia i zdrowia, dlatego też musisz zacząć go ćwiczyć tak, jak ćwiczysz swoje ciało. Dowiedz się, jak trwale poprawić stan swojej kondycji fizycznej, emocjonalnej czy duchowej. Poznaj mechanizmy działania mózgu oraz jego współdziałania z pozostałymi partiami organizmu.
Książka została podzielona na dwie części:
Pierwsza łączy kilka głębokich spostrzeżeń na temat wschodnich tradycji filozoficznych i duchowych, a także zdrowia psychicznego i fizycznego.
Druga prezentuje ćwiczenia, których celem jest:
poprawienie Twojego zdrowia i samopoczucia,
wzmocnienie zdolności do zwalczania skutków stresu,
usprawnienie umiejętności komunikowania się z innymi ludźmi,
rozszerzenie możliwości Twojego mózgu.
Docenisz ją również, jeśli starasz się odzyskać w swoim życiu równowagę i poczucie sensu lub pragniesz osiągnąć wyższy poziom samorealizacji czy spełnienia życiowego.
Jak żyć, gotować i szczupleć we dwoje
Wasz kulinarny Eden
Ona słodka, a on ostry - różne preferencje w kuchni
Wskazówki i przepisy na pożywne potrawy
Radosne posiłki, pełne przepysznych dań
Niebo w gębie!
Czy można jeszcze napisać o diecie coś, czego wcześniej nie czytaliście? Setki artykułów, stosy książek, całe mnóstwo ulotek - jedzcie to, nie ruszajcie tamtego, ograniczajcie prawie wszystko. Tymczasem tylko trwała i długofalowa zmiana Waszego żywienia ma szansę zaowocować zwycięstwem w walce z nadwagą i odzyskaniem formy.
Rajska dieta. Jak żyć, gotować i szczupleć we dwoje nie opiera się jedynie na potrawach z (rajskich) jabłek. Mimo to bez wątpienia ma na celu dostarczenie Wam kulinarnej przyjemności. Nie ma w niej żadnych obostrzeń w formie tabelek z kaloriami czy dokładnych jadłospisów, nieodparcie kojarzących się ze szpitalem. Karta dań obejmuje propozycje napojów i posiłków nie tylko dostosowanych do fizjologicznych cech kobiet i mężczyzn, lecz także pomyślanych jako sposoby na zwiększenie rozkoszy płynącej z jedzenia. Podczas praktykowania tej diety możecie liczyć na pewną harmonię w stosunkach domowych. Jörg Zittlau uwzględnia tu szczególne odżywcze wymagania Ewy, a jednocześnie wychodzi naprzeciw smakowym potrzebom Adama. W efekcie tych działań ona staje się szczupła i szczęśliwa, on natomiast zaspokaja swe smakowe zachcianki i jest zadowolony.
Odkryj arkadię w Waszej kuchni
Test na kobiecy i męski styl odżywiania.
Menu odpowiednie w sytuacji, gdy odchudzacie się oboje lub tylko jedno z Was.
Fantastyczne przepisy, opierające się na kuchni azjatyckiej i greckiej.
Wegetariańskie alternatywy dla dwojga.
Ben zaczął medytować, kiedy służył w wojsku w Iraku. Zostałam jego korespondencyjną nauczycielką. Powiedział mi, że czuje, iż medytacja pomoże mu w walce ze stresem i traumą, których doświadcza na co dzień, oraz że dzięki niej łatwiej mu będzie pamiętać o wyznawanych przez siebie wartościach.
Sarah chciała być dobrą macochą. Uznała, że medytacja pomoże jej być bardziej cierpliwą słuchaczką i lepszą negocjatorką w skomplikowanej tkance nowo stworzonej rodziny.
Dianę przyszła na zajęcia z medytacji prowadzone przeze mnie w dużej firmie z branży mass mediów, w której pracowała jako kierowniczka działu. Chciała odnaleźć równowagę między życiem zawodowym a osobistym oraz lepiej i spokojniej komunikować się z kolegami z pracy, bez względu na to, jaki zamęt panował akurat w biurze.
Jerry jest strażakiem, który zmaga się z faktem, że 11 września jako jeden z pierwszych znalazł się na miejscu katastrofy World Trade Center. Elena chciała się skoncentrować na nauce do egzaminu licencyjnego na agentkę nieruchomości. Rosie liczyła, że łatwiej jej będzie znosić chroniczny ból pleców. Lisa, właścicielka niewielkiej firmy cateringowej, powiedziała, że chce wreszcie przestać się czuć tak, jakby cały czas lunatykowała. „Robię wszystko automatycznie, nie mam ze sobą żadnego kontaktu" — wyznała.
„Wiecznie się zamartwiam przyszłością lub tym, co mam do zrobienia, i w efekcie zupełnie tracę łączność z teraźniejszością. Mam wrażenie, jakby życie toczyło się gdzie indziej".
Zmieniłam imiona swoich uczniów i pewne cechy rozpoznawcze, ale to, co ich motywowało, jest prawdą, podobnie jak to, że medytacja zmieniła ich życie.
Od trzydziestu sześciu lat uczę medytacji w Barre w Massachusetts, w ośrodku medytacyjnym Insight Meditation Society, który założyłam ze znajomymi w 1975 roku, a także w szkołach, korporacjach, agencjach rządowych i domach kultury na całym świecie. Techniki, z którymi wkrótce się zapoznasz, prezentowałam przedsiębiorcom z Doliny Krzemowej, nauczycielom, policjantom, sportowcom, nastolatkom, kapelanom wojskowym, lekarzom, pielęgniarkom, pacjentom z poparzeniami, więźniom, pracownikom socjalnym w schroniskach dla ofiar przemocy domowej, świeżo upieczonym rodzicom. Moi uczniowie wywodzą się z najróżniejszych środowisk, grup etnicznych czy wyznaniowych.
Wpisują się przy tym w ogólnokrajowy trend: sondaż przeprowadzony przez National Center for Health Statistics w 2007 roku (najświeższe dostępne dane) pokazuje, że w ciągu minionych dwunastu miesięcy ponad dwadzieścia milionów Amerykanów praktykowało medytację. Z tego, co mówili badaczom, medytowali, żeby poprawić swoje ogólne samopoczucie, znaleźć ulgę w stresie, lękach, bólu, depresji czy bezsenności oraz poradzić sobie z objawami emocjonalnego wyczerpania spowodowanego przewlekłymi chorobami, takimi jak nowotwory czy choroby serca.
Przekonałam się też, że ludzie zaczynają medytować, bo chcą podejmować dobre decyzje, zerwać ze złymi nawykami i lepiej sobie radzić z rozczarowaniami. Chcą czuć głębszą więź z rodziną i przyjaciółmi; chcą się lepiej czuć we własnym ciele i umyśle; chcą się wpisać w coś większego niż oni sami. Zaczynają medytować, bo ludzkie życie jest pełne realnych, hipotetycznych i wyimaginowanych zagrożeń, a oni pragną się czuć bezpieczniej, pewniej, spokojniej i mądrzej. Wszystkim tym najróżniejszym motywom przyświeca podstawowa prawda, że wszyscy jesteśmy jednakowi w swoim dążeniu do szczęścia oraz równie bezbronni w obliczu bólu i nagłych zmian.
Wciąż na nowo widzę, jak kolejni adepci medytacji odmieniają swoje życie — nawet jeśli na początku byli oporni czy sceptyczni. Z własnego doświadczenia wiem, że medytacja pomaga znaleźć spokój, połączyć się ze swoimi uczuciami, odnaleźć poczucie integralności, wzmocnić relacje z ludźmi i zmierzyć się ze swoimi lękami. Tak właśnie było w moim przypadku.
Zaczęłam medytować w 1971 roku jako osicmnastolatka na pierwszym roku studiów w Indiach. Chciałam znaleźć praktyczny sposób na to, by złagodzić ból i nieszczęście, które towarzyszyły mi każdego dnia, a które stanowiły echo trudnego i nieustabilizowanego dzieciństwa. Ojciec odszedł, kiedy miałam cztery lata, a mama zmarła, gdy miałam dziewięć. Zamieszkałam wtedy u dziadków. Kiedy miałam jedenaście lat, zmarł dziadek i na krótko wrócił ojciec, do czasu gdy na skutek próby samobójczej wylądował w zakładzie psychiatrycznym, z którego nigdy już nie wyszedł.
W momencie gdy zaczynałam studia, miałam za sobą pięć różnych domów, a każda zmiana miejsca zamieszkania była wymuszona jakąś stratą. Czułam się wiecznie porzucana. Ludzie, którzy mnie wychowywali, robili to z miłością, ale nie potrafili mówić otwarcie o tym, co mnie w życiu spotkało. Zaczęłam mieć wrażenie, że na nic nie zasługuję. Tłumiłam w sobie ogromny żal, złość i niezrozumienie, umacniając się coraz głębiej w przekonaniu, że nie zasługuję na miłość. Z całego serca chciałam poczuć, że mam swoje miejsce na ziemi, że mam dostęp do niezmiennego źródła miłości i wsparcia.
W wieku szesnastu lat zaczęłam naukę na stanowym uniwersytecie w Buffalo. Na drugim roku studiów w ramach zajęć z filozofii azjatyckiej poznałam filozofię buddyjską. Pociągało mnie, że buddyzm bez żadnego zakłamania i zastraszania uznawał istnienie cierpienia w życiu. To złagodziło trochę moje poczucie wyobcowania: nie ja jedna cierpiałam! Budda, urodzony w Indiach w 563 r. p.n.e. książę, który został nauczycielem duchowym, napisał: „Choćbyś przemierzył cały świat, nie znajdziesz nikogo, kto bardziej niż ty sam zasługuje na twoją miłość". Budda nie tylko twierdził, że można kochać samego siebie, ale uznał wręcz, że trzeba tę umiejętność pielęgnować, bo to podstawa miłości i troski o innych. Filozofia ta przyniosła mi ulgę w cierpieniu spowodowanym rozpaczą i brakiem zrozumienia. Mimo pewnych wątpliwości możliwość zamiany nienawiści do samej siebie na miłość przyciągała mnie jak magnes. Nie interesowała mnie żadna nowa religia; chciałam jedynie przestać wreszcie tak strasznie cierpieć.
W ramach indywidualnego toku nauczania pojechałam więc do Indii. Kiedy zjawiłam się na miejscu, usłyszałam o bardzo poważanym nauczycielu, który prowadził odosobnienia medytacyjne dla różnych grup, w tym dla początkujących. Trochę mnie rozczarowało to, że medytacja nie jest wcale aż tak egzotyczna, jak się spodziewałam — żadnych mistycznych poleceń wypowiadanych w zaciemnionym pomieszczeniu, w którym panuje nadnaturalna aura. Mój pierwszy nauczyciel rozpoczął praktykę od słów: „Usiądźcie wygodnie i poczujcie swój oddech". „Mam poczuć swój oddech?" — pomyślałam zbuntowana. „Równie dobrze mogłam zostać w Buffalo i tam czuć swój oddech!". Ale wkrótce odkryłam, jak wielkie zmiany zachodzą w moim życiu przez samo to, że koncentruję się na wdechu i wydechu, a przez to w zupełnie nowy sposób łączę się ze wszystkimi swoimi przeżyciami — w sposób, dzięki któremu mogę być łagodniejsza dla siebie i bardziej otwarta na innych.
Kiedy nauczyłam się spoglądać w głąb siebie, odkryłam jasną żyłę dobroci, która tkwi w każdym człowieku, również we mnie — dobroci, która czasem bywa głęboko schowana i budzi nieufność, ale której nie da się całkowicie wyplenić. Zaczęłam wierzyć całym sercem, że zasługuję na szczęście — podobnie jak wszyscy inni. Teraz w kontaktach z nieznajomymi czuję z nimi większą więź, bo wiem, jak wiele nas łączy. A kiedy trwam sama ze sobą w medytacji, nie mam już wrażenia, że spotykam się z kimś obcym.
Dzięki medytacji zaszły we mnie głębokie, choć subtelne zmiany w sposobie myślenia i postrzegania samej siebie w świecie. Przekonałam się, że nie muszę się ograniczać do tego, kim sądziłam, że jestem, kiedy byłam dzieckiem, lub do tego, co wczoraj czy nawet godzinę temu uważałam, że jestem w stanie zrobić. Medytacja uwolniła mnie od starej, opartej na uwarunkowaniach definicji samej siebie: osoby, która nie zasługuje na miłość. Mimo fantazji, które towarzyszyły mi, gdy jako studentka zaczynałam medytować, wcale nie doświadczyłam stanu wiecznej szczęśliwości. Dzięki medytacji
jestem szczęśliwa, kochająca, spokojna — ale nie w każdym momencie w ciągu dnia. W dalszym ciągu mam dobre i złe chwile, momenty radości i smutku. Ale teraz łatwiej mi akceptować trudności; nie wywołują we mnie aż tak wielkiego rozczarowania i nie traktuję ich aż tak osobiście, bo dzięki medytacji radzę sobie z wielką prawdą — że wszystko podlega nieustannym zmianom.
Ze wstępu do książkiSiła medytacji 28 dni do szczęścia Spis Treści
Podziękowania (13)
Wstęp (15)
Rozdział 1. Co to jest medytacja? (Czyli jeśli już umiesz oddychać, potrafisz też medytować) (21)
Uwaga, uwaga, uwaga! (22)
Jak wyćwiczyć uwagę za poradą medytacji: trzy priorytetowe umiejętności (24)
Rozdział 2. Po co nam medytacja? Zyski i ujęcie naukowe (31)
Medytacja w ujęciu naukowym (37)
Otwórz kopniakiem drzwi (43)
Tydzień 1szy. Koncentracja. Oddychanie i sztuka zaczynania od nowa (45)
Przygotowanie: praktyczne wskazówki (48)
Wstęp do praktyki (52)
Podstawowa medytacja oddechu (54)
Medytacja słuchowa (58)
Medytacja uwalniania myśli (60)
Minimedytacje w ciągu dnia (62)
Refleksje z pierwszego tygodnia (62)
W większości wypadków zadawane pytania (67)
Na wynos (75)
Tydzień drugi. Uważność i ciało. Uwalnianie się z obciążeń (79)
Wstęp do praktyki (82)
Medytacja skanowania ciała (85)
Medytacja w ruchu (86)
Medytacja doznań cielesnych (91)
Medytacje codziennych czynności (93)
Medytacja w trakcie picia herbaty (94)
Refleksje z drugiego tygodnia (95)
W większości zadawane pytania (98)
Na wynos (101)
Tydzień trzeci. Uważność i emocje. Jak sobie radzić z myślami i uczuciami (103)
Drużyna nieprostych emocji (107)
Wstęp do praktyki (110)
Medytacja emocji (111)
Medytacja z przywoływaniem skomplikowanych emocji (113)
Medytacja pozytywnych emocji (117)
Medytacja pomysłu (119)
Refleksje z trzeciego tygodnia (120)
Po prostu tego nie rób (122)
Najczęściej zadawane pytania (123)
Na wynos (129)
Tydzień czwarty. Miłująca dobroć. Jak osiągnąć współczucie i prawdziwe szczęście (135)
Wstęp do praktyki (141)
Medytacja podstawowa: miłująca dobroć (142)
Medytacja miłującej dobroci w okresach cierpienia psychicznego i fizycznego (144)
Medytacja miłującej dobroci dla opiekunów (147)
Medytacja dostrzegania genialna (149)
Medytacja wyłączania wewnętrznego krytyka (151)
Miłująca dobroć w ruchu (152)
Medytacja kręgu miłującej dobroci (152)
Refleksje z czwartego tygodnia (153)
Najczęściej zadawane pytania (156)
Na wynos (161)
Dziesięć sposobów na pogłębienie własnej praktyki (163)
Kolejne tygodnie. Kontynuacja praktyki. "Zwyczajnie bądź tam ciałem" (165)
W znaczącej liczbie sytuacji zadawane pytania (173)
Refleksje na zakończenie (177)
Sugestie (181)
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?