W tym dziale zapraszamy naszych Czytelników po ciekawą i inspirującą lekturę na tematy związane z urodą i dbaniem o nią. Polecamy mnóstwo poradników z zakresu odżywiania, sportu i różnorakich diet. Nie od dziś wiadomo, że dobre nawyki żywieniowe, utrwalone jeszcze w dzieciństwie, uchronią nas przed konsekwencjami złej diety, która jest kluczowa w zdrowym wyglądzie. Polecamy książki o urodzie: jak o siebie dbać, medycyna estetyczna, naturalne piękno, zdrowy styl życia, pielęgnacja ciała, naturalne sposoby na zdrowy i piękny wygląd. Zbiór wskazówek i prostych przepisów ułatwi codzienne wybory. Polecamy książki znanych autorów: Michała Tombaka, Magdaleny Makarowskiej, Andreasa Moritza czy Ewy Dąbrowskiej.
Cel tej książki jest dwojaki: pomóc Ci w rozważeniu głównych kwestii, powstających po zapoznaniu się z diagnozą, oraz zachęcić do wprowadzenia w życie wszechstronnego programu zdrowotnego, który sam skonstruujesz i który będzie cieszył się najwyższym stopniem Twojego zaufania. Książka ta jest nastawiona na działanie, które zmaksymalizuje szanse całkowitego wyzdrowienia przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiej jakości życia. Potraktuj ją jako przewodnik po dostępnych ci środkach powrotu do zdrowia na najbliższe dwa lata (taką rozpiętość ma rozsądna perspektywa wyzdrowienia). Strategie są opracowane przede wszystkim z myślą o osobie, która właśnie poznała diagnozę. Jeśli usłyszałeś słowa: “To rak”, znajdziesz tu informacje konieczne, by opanować strach, przeanalizować szczegóły rozpoznania oraz zastosować możliwie najbardziej skuteczny program zintegrowanego leczenia. Książka ta skierowana jest również do osób, u których wykryto nawrót choroby nowotworowej. Powrót raka jest wydarzeniem przerażającym, momentem medycznych, emocjonalnych i duchowych przewartościowań. Twoje działania mogą wiele zmienić. Książka ta przeznaczona jest też dla osób wyleczonych. Noszą oni bowiem w sobie przyczajony lęk, że rak może uderzyć ponownie. Poznasz tu zasady zdrowotne, których przestrzeganie zapewni, iż czynisz wszystko, co można, aby zachować dobry stan.
Poradnik dotyczący odchudzającego aspektu gimnastyki Pilates. Napisany przez polskie trenerki . Znakomite dokładne zdjęcia i opisy ćwiczeń, zestawy ćwiczeń. Ćwiczenia Pilatesu z przyrządami.
Pilates nadaje piękną sylwetkę i dodaje gracji. Nie rozbudowuje mięśni, tylko je wydłuża, wzmacnia i estetycznie kształtuje. Sylwetka nabiera proporcji, zachowując smukłość ciała. Człowiek ma zdrowy wygląd oraz mocne oparcie strukturalne, które stanowi o prawdziwej sile i warunkuje sprawność fizyczną. Ponadto płynność i lekkość, które dają nam ćwiczenia pilatesu, sprawia, że zmienia się jakość i dynamika ruchu. Wszelkie gesty i ruchy stają się swobodniejsze, tchną gracją, naturalnością, sprawiają wrażenie niewymagających wysiłku.
PILATES
Pomaga w utrzymaniu prawidłowej masy ciała
Opóźnia procesy starzenia się
Zwiększa wzrost przez wydłużenie kręgosłupa
Uczy świadomości własnego ciała
Harmonizuje ciało i umysł.
Skupia uwagę i relaksuje.
Nadaje się dla wszystkich grup wiekowych
Ten inteligentny system gimnastyczny został opracowany przez Josepha Pilatesa, od którego nazwiska wziął nazwę. W książce opisane są ćwiczenia na matach, wykonywane z zastosowaniem drobnego sprzętu: piłki, koła czy rolki. Sprzęt ten można bez trudu kupić, a trening staje się dzięki niemu bardziej urozmaicony i skuteczny.Może wykonywać go każdy, kto jest zainteresowany poprawą kondycji i samopoczucia oraz ma świadomość potrzeby dbania o własne zdrowie Pilates z drobnymi przyrządami Spis Treści:
Spis ćwiczeń
Słowo wstępne
Rozdział l. Wprowadzenie do metody
1. Krótka historia życia Josepha Pilatesa
2. Zasady pilatesu
3. Prawidłowa postawa i ułożenie wybranych części ciała
4. Terminologia pilatesu
5. Korzyści z uprawiania pilatesu
6. Zastosowanie drobnego sprzętu w ćwiczeniach na matach
7. Jak korzystać z tej książki
Rozdział 2. Ćwiczenia z rolką
Rozdział 3. Ćwiczenia z kołem
Rozdział 4. Ćwiczenia z małą piłką
Rozdział 5. Przygotowanie do ćwiczenia pilatesu w domu
1. Zgromadzenie drobnego sprzętu i innych niezbędnych rzeczy
2. Praktyczne uwagi
3. Jak ułożyć pełny trening pilatesu
4. Przykładowe sesje pilatesu
5. Pilates profesjonalnie
Gdzie można kupić drobny sprzęt do pilatesu
Dodatek: Tabele przeglądowe ćwiczeń
Indeks ćwiczeń
O autorkach
Bardzo często do walki z rakiem sama medycyna konwencjonalna nie wystarcza. Autor książki "Jak żyć z rakiem i go pokonać" zwraca uwagę na to, jak ważna w trakcie leczenia jest psychika chorego oraz jego podejście do swojego stanu zdrowia. Doktor Simonton daje proste wskazówki, w jaki sposób należy stawić czoła przeciwnościom losu, nie załamywać się, odnaleźć swoją drogę i swój sens życia pomimo choroby i dążyć do niego. Jego unikalny program terapeutyczny pomógł już wielu chorym oraz ich rodzinom.Bardzo często do walki z rakiem sama medycyna konwencjonalna nie wystarcza. Autor książki "Jak żyć z rakiem i go pokonać" zwraca uwagę na to, jak ważna w trakcie leczenia jest psychika chorego oraz jego podejście do swojego stanu zdrowia. Doktor Simonton daje proste wskazówki, w jaki sposób należy stawić czoła przeciwnościom losu, nie załamywać się, odnaleźć swoją drogę i swój sens życia pomimo choroby i dążyć do niego. Jego unikalny program terapeutyczny pomógł już wielu chorym oraz ich rodzinom.
Jest to wznowienie wspaniałej książki, będącej bestsellerem w wielu językach, pod wieloma szerokosciami geograficznymi. Autorami jej sa wyjątkowi ludzie: doktor O. Carl Simonton, lekarz onkolog-radioterapeuta, pionier psychoonkologii oraz jego niezwykły pacjent, Reid Henson, powracający do zdrowia mimo rozpoznania rzadkiego nowotworu, wobec ktorego medycyna konwencjonalna była bezsilna. Doktor Simonton w przystępny sposób przedstawia swój program terapeutyczny, skutecznie pomagający poważnie chorym i ich bliskim. Reid Henson opisuje swoją drogę do zdrowia - jak praktycznie, na co dzień stosował Program Simontona, jak na przemian tracił i odzyskiwał nadzieję, jakim przeciwnościom stawiał czoła, jak ulegał zwątpieniu i odnajdywał sens swojego życia.
FRAGMENT KSIĄŻKI:
Tego, że zainteresowałem się związkiem ciała i umysłu, nie zawdzięczam bynajmniej lekarzom lub psychologom, lecz ludziom chorym na raka. Ciekawość ta znacznie wzrosła w pierwszym roku mojej pracy w szpitalu, kiedy odkryłem, że nie jestem w stanie nakłonić pacjentów w zaawansowanym stadium choroby do pozytywnego potraktowania procesu leczenia. Nie widzieli żadnego powodu, z którego mieliby się w nie angażować, ponieważ nie wierzyli, że potrafią sobie pomóc. Nie mieli żadnej nadziei. Jeszcze wcześniej, będąc stażystą, dokonałem kilku szeroko znanych odkryć w dziedzinie podstawowej biologii komórki, byłem więc przekonany, że wejdę w skład jednego lub kilku zespołów badawczych, które zajmują się wynalezieniem i upowszechnieniem skutecznego leku przeciwnowotworowego. Miałem mocne postanowienie, aby stać się jednym z czołowych specjalistów w dziedzinie radioterapii onkologicznej w USA. Wybrano mnie „stażystą roku". W nagrodę otrzymałem posadę na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Stanu Oregon. Był to szczególny okres u moim życiu. Miałem całkowitą pewność, że potrafię przyczynić się do wynalezienia leku na raka, ale do chwili rozpoczęcia pracy w szpitalu nie brałem w ogóle pod uwagę, że chory może mieć jakikolwiek wpływ na przebieg leczenia.
W książce między innymi: czynniki sprzyjające powstaniu choroby wieńcowej, metody diagnostyczne, rodzaje interwencji chirurgicznych, pierwsze tygodnie po opuszczeniu szpitala, rehabilitacja, rola partnera, rodziny, przyjaciół.
Moi klienci w trakcie kuracji odchudzającej obchodzą różne uroczystości rodzinne i towarzyskie, organizują święta i kinderbale – i świetnie sobie z tym radzą. Po urządzeniu takiej „zdrowej uczty” przychodzą do mnie zachwyceni łatwymi do zrobienia i pysznymi potrawami, które przyrządzili z zaproponowanych przeze mnie przepisów.
O ile trzymamy się najważniejszych reguł nowego stylu odżywiania, takie „imprezowe szaleństwa” nie wpływają negatywnie na naszą wagę, a jednocześnie są miłymi przerywnikami w codziennym jadłospisie. Gotując z pasją, wkładając serce w każdą potrawę, jesteśmy w stanie w krótkim czasie wyczarować kulinarne majstersztyki, które przyniosą radość innym i nam samym, a co najważniejsze nie spowodują, że przybędziemy na wadze.
Odchudzajmy się z głową. Niech jedzenie pozostanie przyjemnością, ale nie zastępuje przyjaciół. Niech sprawia rozkosz, ale nie zastępuje rozkoszy. Niech zaspokaja głód, ale nie koi nerwów. Znajdźmy swoje małe przyjemności w sporcie, tańcu, ciekawej literaturze, pięknej muzyce. Jedzenie niech będzie dopełnieniem, a nie pocieszycielem. Znajdźmy radość w odkrywaniu nowych smaków, wyszukiwaniu nowych potraw i komponujmy je z głową, wyzbywając się „sztuczności” i chemii w jedzeniu.Jedz pysznie chudnij cudnie PRZEPISY
Spis Treści
Wprowadzenie - czyli pokonać słabą "silną wolę"
Sedno sprawy, czyli dodatki i przyprawy
Sól soli nierówna
Porady na utrzymanie wagi
Przed przyjęciem i po nim - program oczyszczający
Rozdział l
Imieniny - czyli spływaj śledziku w śmietanie
Sałatki
Dania na ciepło
Desery
Napoje
Rozdział 2 Boże Narodzenie w wersji light
Lżejsza wersja - nie mniej świąteczna
Pomysły na święta
Ciepłe i słodkie
Rozdział 3
Wielkanoc - powiew wiosny
Jajka - pokarm doskonały
Wiosenne sałatki
Ryby
Wypieki
Mięsa
Świąteczne zupy
Lekkie desery wiosenne i słodkie mazurki
Rozdział 4 Wielkie grillowanie
Czy grillowanie to zdrowy sposób przyrządzania potraw?
0 czym należy pamiętać, by grillować pysznie i zdrowo
Marynaty do mięs
Wrzućmy coś na ruszt, czyli mięsa z grilla
Grillowane warzywa
Ekspresowe dodatki, czyli letnie sałatki
Owocowe co nieco
Letnie orzeźwienie, czyli co podać do picia?
Rozdział 5 Kinderbal - szaleństwa dziecięcej wyobraźni
Czas pomyśleć o menu!
Bezcenne dodatki, czyli sztuka kamuflażu
A co, jeśli maluch jest uczulony na czekoladę?
Napoje
Potrawy na zimno i ciepło
Owocowe szaleństwo - wariacje na temat owoców
Zdrowe słodkości - wypieki
Lody, lody dla ochłody
Naleśniki, placuszki - one nigdy się nie nudzą!
Ciasteczka
Małe co nieco dla misiowego brzuszka
Kolorowe kanapeczki
Podsumowanie Kultura stołu, kultura jedzenia
Przyjaciel na talerzu, czyli comfort food
Jemy po to, żeby żyć, nie żyjemy po to, żeby jeść
Indeks potraw
Czyli kochanie przez gotowanie. Pomysły kulinarne na pierwsze lata dziecka.
Czy zdajesz sobie sprawę, że dbając o prawidłową dietę malutkiego dziecka, wpływasz jednocześnie na stan jego zdrowia w dorosłym życiu? Nawyki żywieniowe wynosi się z dzieciństwa. Można właściwie ukierunkować preferencje smakowe dziecka.
Zobacz Zestaw Jedz pysznie i zdrowo w ciąży oraz Jedz pysznie razem z dzieckiem - razem taniej 15 %
Choć może trudno w to uwierzyć, posiłki, które podaje się dziecku w pierwszym roku jego życia, mogą służyć kształtowaniu odporności na choroby i wpływać na jego zdrowie w późniejszym wieku. Specjaliści nazywają to „programowaniem żywieniowym”. Okazuje się bowiem, że organizm ludzki można w pewien sposób zaprogramować. Takie kodowanie działa potem niemal przez całe życie, kierując tempem przemiany materii i wykorzystywania przez organizm środków odżywczych. Pierwszy rok życia w sporym stopniu decyduje o zdrowiu i jakości życia w kolejnych latach. Im wcześniej zadbasz o odpowiednią dietę maluszka, tym lepiej!
Nawyki żywieniowe to przyzwyczajenia związane z odżywianiem, które wynosimy z dzieciństwa.
Troskę o to, by dziecko nabrało dobrych nawyków, mama powinna zacząć od siebie, dbając o to, co spożywa w ciąży, oraz zapewniając dziecku możliwie jak najdłuższy (do półtora roku) okres karmienia piersią. Chroni to dzieci przed alergiami, wzmacnia odporność i zabezpiecza przed otyłością.
Jak wynika z powyższego, już w okresie przed narodzinami dziecka – kiedy ukryte jest ono w naszym brzuszku – w pewnym sensie kształtują się jego preferencje kulinarne! Wydałoby się, że smak należy do doznań pojawiających się dopiero po narodzinach, podczas pierwszego karmienia, jednak dziecko już w łonie ćwiczy zmysł smaku, połykając lekko słodkawy płyn owodniowy, który ma smak charakterystyczny dla diety preferowanej przez mamę. Noworodek rozpoznaje potem podobne smaki w mleku z piersi. Doznania smakowe są mu już znane, a po smaku mleka dziecko może rozpoznać mamę. Natura zadbała o to, by maluch lubił to, co jest mu niezbędne do życia.
Kilkumiesięczne dziecko rozpoznaje smak słony, ale reaguje na niego grymasem i pluciem. Nie jest jeszcze natomiast w stanie wyczuć gorzkiego i kwaśnego.
Dieta niemowlęcia powinna zawierać wszystkie niezbędne składniki, ale należy uważać, by nie było w niej za dużo tłuszczów i białka. Ich nadmiar, przekraczający dzienne zapotrzebowanie organizmu, prowadzi do wzrostu liczby i objętości komórek tłuszczowych. Inaczej mówiąc, może powodować otyłość. A jeżeli brzdąc będzie miał nadwagę już w pierwszych miesiącach życia, może mieć problemy z utrzymaniem właściwej wagi również w późniejszych latach.
W drugim półroczu życia gust coraz bardziej się indywidualizuje. Dziecko powinno dostawać urozmaicone potrawy, stymulujące jego mózg za pośrednictwem zmysłu smaku. W ten sposób kształtujesz jego upodobania, stwarzasz szansę, by stawało się smakoszem, pozytywnie reagującym na nowości, a przy okazji zapoznajesz malca z całym pysznym bogactwem naszego świata. Po szóstym miesiącu życia warto więc urozmaicać dietę dziecka, powoli wprowadzając takie produkty jak dynia, marchewka i ziemniak – w formie zupek ugotowanych na wywarze warzywnym bez dodatku soli. Na podwieczorek zaczynajmy podawać utarte lub uprażone jabłuszko, ryż, kaszki ryżowe i kukurydziane. Z nabiału wprowadzajmy masło.
Pomiędzy porami takich posiłków maluch nie powinien otrzymywać żadnych dodatkowych pokarmów, które mogłyby zmniejszyć apetyt na podstawowe posiłki. Pomiędzy posiłkami podajemy jedynie butelkowaną wodę mineralną.
Nie wolno dziecka zmuszać do jedzenia, bo przyniesie to skutek odwrotny od oczekiwanego. Jeśli dziecko mówi, że już się najadło, nie wciskamy jeszcze jednej łyżeczki za zdrowie babci.
Pamiętajmy też, że podanie dziecku dodatkowo soczku owocowego i chrupek kukurydzianych sprawia, że nie ma ono potem chęci zjeść obiadu, bo takie przekąski mają dla niego wielkość posiłków podstawowych.
Dziecko starsze – po skończeniu roczku – powinno jadać o stałych porach.
W diecie dziecka powinno się unikać cukru. Najlepiej zrezygnować z dosładzania posiłków, a na deser podawać naturalnie słodkie owoce lub zdrowe smakołyki przeznaczone specjalnie dla małych dzieci. Dla dziecka powyżej półtora roku życia możemy brać do słodzenia odrobinę miodu (oczywiście jeśli nie ma alergii) lub melasy buraczanej.
Nie zmuszajmy maluchów do jedzenia porcji przekraczających ich możliwości. Niech jedzą mniej, a częściej, i niechaj będą to potrawy przyrządzone w domu. Nie wciskajmy chrupek kukurydzianych czy gotowych soczków, bo te pozornie malutkie przekąski wypełniają żołądek dziecka jak cały obiad! Nie wpadajmy ze skrajności w skrajność, bo nie wiadomo, co lepsze: mały małojadek czy mały obżartuszek. Ja mam małojadka, ale rodzice coraz częściej martwią się dziećmi z niepohamowanym apetytem, które w wieku 7–8 lat cierpią na nadwagę 15–20 kg.
Rodzice są wtedy w rozterce. Co w takiej sytuacji robić? Odmawiać dziecku jedzenia? Przechodzić na dietę odchudzającą i pozbawiać malucha dzieciństwa? Zwykle takie jest właśnie skojarzenie w związku z odchudzaniem małych grubasków. Rodzice wolą więc łudzić się, że może wyrośnie, może samo się zrobi... Niestety, konsekwencje naszego nic nierobienia takie dzieci ponoszą potem w swym dorosłym otyłym życiu, w które wchodzą z kompleksami z dzieciństwa. Na samym starcie w dorosły świat daje im to mniejsze szanse adaptacyjne, bo otyłość jest źródłem wstydu, wycofania, niskiej samooceny. A to nasza wina. Wina rodziców, którzy tłumacząc się brakiem czasu, skazują swoje pociechy na gorszy start.
Co z tym fantem zrobić? Na pewno należy zacząć od edukacji, od uświadamiania rodzicom, a również dzieciom konsekwencji, jakie niesie otyłość. Są nimi groźne choroby, takie jak cukrzyca, nadciśnienie, miażdżyca z powodu nadmiaru cholesterolu, niewydolność serca, udar. Trzeba sprawić, żeby rodzice wręcz wstydzili się mieć otyłe dzieci. Dzieci to przecież inwestycja w przyszłość. Każdy prawdziwie kochający rodzic powinien należycie dbać o zdrowie swych pociech, a otyłość to świadome skazywanie ich na chorobę.
Z kolei u dzieci warto pobudzić wyobraźnię i w ten sposób uświadomić im, co to znaczy być otyłym dorosłym, z czym to się wiąże, a także nauczyć je rozsądnie wybierać produkty spożywcze i widzieć niekorzystny wpływ fast foodów na zdrowie. W tym roku prowadziłyśmy z przyjaciółką projekt w przedszkolu zatytułowany Rosnę zdrowo, bo wiem, co jem. Podczas omawiania tematu o śmieciowym jedzeniu zrobiłyśmy trzy doświadczenia, które unaoczniły maluchom skład coli, chipsów i kolorowych soków z butelek.
Prosty eksperyment z colą i jajkiem. Jajko zanurzone w coli po paru dniach zaczyna mięknąć, aż w końcu traci skorupkę. Pokazuje to, że zawarte w coli kwasy (głównie ortofosforanowy) rozpuszczają wapń ze skorupki. Podobnie dzieje się z wapniem z ząbków dzieci.
Zrobiłyśmy mieszankę przypraw w proszku z olejem i wyjaśniłyśmy, że to właśnie oprócz ziemniaków wchodzi w skład chipsów.
Pokazałyśmy, ile cukru dodaje się do napojów potocznie uznawanych za zdrowe dla dzieci, ustawiając odpowiedni stos kostek cukru.
Dzieciaki zrozumiały, że często jedzą śmieciowe jedzenie, a relacje rodziców o tym, jak podczas zakupów nie wybierają już coli, bo „rozpuszcza zęby”, tylko wodę, potwierdziły skuteczność naszych działań. W odróżnieniu od takiej edukacji straszenie dzieci i karanie ich za zbytnie objadanie się nie wpływa pozytywnie na ich psychikę, a w dalszej konsekwencji może doprowadzić do zaburzeń odżywiania typu bulimii czy anoreksji.
Pamiętajmy też, że nadwaga u dzieci (i dorosłych) może występować na różnym podłożu. Podstawą walki z otyłością powinno być prawidłowe zdiagnozowanie, czy wynika ona ze złych nawyków żywieniowych, z zaburzeń przemiany materii, z problemów zdrowotnych albo wiąże się może z przyjmowaniem leków (np. w przypadku astmy często podaje się kortykosteroidy, sprzyjające przybieraniu na wadze). Dlatego przed rozpoczęciem odchudzania warto wybrać się z dzieckiem na dokładne badania krwi, by dowiedzieć się, czy nie ma np. anemii lub początków cukrzycy.
Jeśli otyłość dziecka wynika z przyczyn żywieniowych, a nie zdrowotnych, często wiąże się z brakiem odpowiedniej świadomości rodziców. Bombardowani zewsząd reklamami, w końcu sami nie wiedzą oni, co jest dobre dla ich pociech. Reklamy płatków czekoladowych na śniadanie czy kolorowych napoi i słodkich przekąsek zapadają w pamięć i utwierdzają w błędnym przekonaniu, że są to zdrowe produkty.
Odchudzanie dziecka to w istocie odchudzanie całej rodziny.
Wymaga to przyjęcia zdrowych nawyków żywienia i opanowania napadów głodu, które być może są spowodowane brakiem określonych składników w diecie. Trzeba nauczyć się gotować zdrowo i smacznie. Wizyta raz na pół roku u dietetyka na pewno nie zapewni tych rezultatów.
Często pada argument, że zdrowe jedzenie jest drogie. Postaram się dalej wykazać, że można zjeść mniej, a lepiej pod względem jakościowym. Dzieci zwykle jadają to, co im damy. Dlatego od najmłodszych lat powinniśmy starać się wprowadzać produkty różnorodne, a nie skupiać się na samej ilości. Trzeba powiedzieć sobie – a również babciom – by nie wciskać dziecku samych kluseczek, ale nauczyć je jeść także surówki i owoce, zachęcić do wspólnego przyrządzania posiłków, robienia sałatek owocowych i różnych zdrowych deserów (np. ciasta marchewkowego), do tego, by zamiast zwykłego cukru dodawać trzcinowy oraz jeść orzechy zamiast lizaczków. Nie chodzi o to, żeby dzieci w ogóle nie znały czekolady, ale żeby nie jadły jej zamiast obiadu!
Przede wszystkim należy postawić na edukację – na uświadamianie, co jest zdrowe, a czego lepiej unikać, oraz na naukę dzieci i rodziców, jak przygotowywać wartościowe posiłki. Ważną sprawą w tym względzie jest wyeliminowanie z jadłospisu śmieci typu chipsów, lizaków, coli, batoników, ciasteczek. Trzeba też nalegać na wprowadzanie do szkolnych sklepików zdrowych przekąsek w miejsce śmieciowego jedzenia.
W tym poradniku skupię się zarówno na kwestii niedożywienia, jak i otyłości u dzieci. Jako dietetyk, pedagog, a przede wszystkim mama postaram się Wam pomóc, Drodzy Rodzice, dokonywać właściwych wyborów. Napisałam tę książkę taką, jaką chciałam znaleźć po urodzeniu swojego dziecka, tak żebym nie musiała zastanawiać się nad różnymi aspektami odżywania, tylko mieć przed sobą twarde i przejrzyste fakty. Mam nadzieję, że będziecie z niej zadowoleni.
Sekretem klatki pierśiowej jest uzyskanie harmonijnie rozwiniętego górnego tłowia. Dowiesz się: - Jak budować wspaniałe mięśnie bez kontuzji - Jak uzyskać zabójcze mięśnie brzucha, ćwicząc klatką piersiową - Jak rozciągać się by wspomóc wzrost mięśni.
Trening siłowy skierowany do kobiet, który kreuje zgrabnie uformowaną sylwetkę ciała. Poza treningiem , który odbywa się w siłowni w każdym rozdziale zawarty jest też specjalny trening zaprojektowany tak, by mógł zostać wykonany w domu. W książce ćwiczenia, które pozwalają: spalić tłuszcz, wzmocnić sprężystość mięśni, ukształtować doskonałą linię ciała.
Co się dzieje z naszymi dziećmi? Sięgając pamięcią do własnego dzieciństwa, raczej nie stwierdzimy, że problemy z alergiami były wtedy równie powszechne. Oczywiście obecnie poprawie ulega diagnostyka, np. takie choroby jak astma w przeszłości nie zawsze wykrywano. Mimo to wydaje się, że liczba występowania reakcji alergicznych u dzieci wykazuje tendencję rosnącą, niekiedy nawet w stopniu, uznawanym przez fachowców za epidemiczny. U niektórych dzieci reakcja uczuleniowa ma łagodny przebieg. Być może dostają wysypki po zjedzeniu truskawek albo przez moment oddychają z trudem po wejściu do kwiaciarni albo pogłaskaniu kota. W innych, znacznie rzadszych przypadkach alergie mogą poważnie utrudnić życie - nie tylko samemu dziecku, ale także całej jego rodzinie. Trzeba przygotowywać oddzielne posiłki oraz stosować specjalną dietę, restrykcjom podlega dobór odzieży oraz domowych sprzętów. Pocieszający jest fakt, że nad większością stanów uczuleniowych można zapanować. Intencją tej książki jest przyjście z pomocą rodzicom, opiekunom i wszystkim tym, którzy mają kontakt z dziećmi alergicznymi, by cel ten osiągnąć. Wzięcie w karby alergii to zadanie wspólne, w którym uczestniczą lekarze, pielęgniarki i inny personel medyczny, rodzice, nauczyciele oraz same dzieci i młodzież. Skuteczna terapia jest możliwa w odniesieniu do kilku typów reakcji alergicznych, takich jak astma (dychawica) oskrzelowa, egzema oraz katar sienny. W przypadku innych schorzeń - np. anafilaksji, która bywa groźna dla życia - podstawową strategią jest unikanie kontaktu z alergenem.
- czynniki ryzyka - nad wieloma mamy kontrolę.
- indywidualne badania profilaktyczne.
- porady dla osób starszych, jak uniknąć upadków i złamań.
- ustrata wzrostu wskutek zapadania się kości kręgosłupa.
- leczenie po złamaniu stawu biodrowego.
Osteoporoza a ciąża i karmienie piersią.
Osteoporoza a alkohol.
Osteoporoza a odchudzanie i anoreksja.
Osteoporoza u mężczyzn
Fragment książki
Wstęp
Co to jest osteoporoza
i dlaczego jest dla ciebie ważna?
Zagraża ci osteoporoza - może nie od razu, ale z pewnością po czterdziestce, a jeśli nie masz szczęścia, to i wcześniej. Nie należy zbywać tego ostrzeżenia pobłażliwym uśmieszkiem. Osteoporoza może oznaczać chroniczny ból, groźną deformację z powodu złamanych i słabnących kości oraz 20-procentowe ryzyko przedwczesnej śmierci. Na dodatek nie przydarza się ona tylko „innym". W USA i zachodniej Europie osiągnęła już rozmiary epidemii.
W Wielkiej Brytanii na chorobę tę narażona jest co trzecia kobieta i co dwunasty mężczyzna. Po 60. roku życia prawdopodobieństwo zachorowania zwiększa się u kobiet dojednej na dwie, a u mężczyzn do jednego na ośmiu. W tym wieku istnieje 25-procentowe ryzyko złamania zmiażdżeniowego jednego lub większej liczby kręgów (małych kości, które tworzą kręgosłup) oraz zatrważające 30-procentowe ryzyko złamania stawu biodrowego. Amerykańskie dane liczbowe nie są lepsze, szczególnie jeśli chodzi o białe kobiety. Szacuje się, że ponad 50 proc. z nich zdradza oznaki osteoporozy, zanim osiągną wiek 45 lat, a odsetek ten wzrasta do 85 proc. po 70. roku życia. Jest to najbardziej rozpowszechniona przewlekła choroba wśród Amerykanek.
Innymi słowy, prawdopodobieństwo złamania stawu biodrowego z powodu osteoporozyjest większe niż zachorowania na raka piersi, jajników czy macicy (razem wziętych) i obciążone jest 20-procento-wym ryzykiem śmierci w ciągu roku. Łączne koszty leczenia problemów spowodowanych osteoporoza są astronomiczne i cały czas wzrastają.* Wprawdzie koszt przypadający na jednego pacjenta maleje, ale liczba przypadków zwiększa się rocznie o l O proc. Ponieważ obecnie wszyscy żyjemy dłużej, stale zwiększa się populacja osób po sześćdziesiątce, a jest to grupa najbardziej podatna na osteoporozę. Osteolodzy — specjaliści ds. kości — przewidują, że w roku 2050 na całym świecie nastąpi 6,25 milionów złamań stawu biodrowego. Obecnie w samej Wielkiej Brytanii ponad tysiąc osób tygodniowo doznaje złamania stawu biodrowego z powodu osteoporozy.
CO KONKRETNIE CZYNI TAKIE SPUSTOSZENIE?
Słowo osteoporoza, pochodzące od greckich słów oznaczających „kość" i „otwór", sugeruje, że dotknięte chorobą kości mają w swej strukturze dziury. Mimo że zewnętrznie nie zmieniają kształtu (z wyjątkiem zmiażdżonych kręgów), w ich strukturze jest mniej faktycznego materiału. Powoduje to, że kości stają się kruche i łamliwe -jak czekolada bąbelkowa w porównaniu ze zwykłą.
DLACZEGO DO TEGO DOCHODZI?
Problem tkwi w jednym ze zmyślnych mechanizmów przyrody, który niekiedy się zacina. Do wieku 35-40 lat zwykle potrzebujemy mocnych kości i mięśni - do ciężkiej pracy fizycznej (mężczyźni) oraz noszenia i wychowywania dzieci (kobiety). Mniej więcej po przekroczeniu tego progu fizyczne wymagania w stosunku do naszego ciała maleją. W wieku 50 lat z reguły nie podrzuca się ciężkiego bobasa ani nie gra zawodowo w piłkę. Ponieważ nie jest już konieczne posiadanie tak solidnego szkieletu, kości zmniejszają się i stają lżejsze, a mięśnie tracą nieco swej siły. Problem w tym, że proces ten może zajść zbyt daleko, a kości stać się niebezpiecznie kruche. To właśnie jest osteoporoza.
Zwykle dotyczy ona osób starszych, ale nie oszukuj się, że nie ma żadnego niebezpieczeństwa, dopóki jesteś młodszy. Pewna forma tej choroby dotyka nawet dzieci. Czasem występuje po urodzeniu dziecka już u kobiet w wieku 20 czy 30 lat. Często spowodowana jest zażywaniem steroidów. Niektóre przewlekłe choroby, np. reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane i anoreksja, a nawet trwałe stosowanie diety odchudzającej mogą prowadzić do rozwoju osteoporozy.
W późnym wieku pewne ryzyko jest nieuchronne, lecz rokowania nie są całkiem beznadziejne.
OSTEOPOROZIE MOŻNA ZAPOBIEGAĆ
Środki zapobiegawcze, które należy podjąć, są tanie i proste, pod warunkiem że zastosuje się je jak najwcześniej. Najlepiej byłoby, gdyby już matka prowadziła cię właściwą drogą przez pierwszych dwadzieścia lat twojego życia. Raczej jednak dopiero jako dorosły zaczniesz myśleć o stylu życia., w którym uwzględnisz niebezpieczeństwo osteoporozy.
Najprawdopodobniej zaś stanie się to dopiero, gdy przekroczysz 50 lat i zrobisz bilans swego pierwszego półwiecza. Nie jest jeszcze za późno, ale podjęcie działań jest na pewno sprawą coraz pilniejszą. Gdyby zanosiło się na kolizję samochodową, czy czekałbyś z naciśnięciem hamulca i gwałtownym skrętem kierownicą, aż znajdziesz się tuż przed przeszkodą? Zasada z osteoporoząjest dokładnie taka sama. Zapobieganie jest opłacalne.
Jednak nie ma też potrzeby rozpaczać, jeśli już ucierpiałeś z powodu złamania osteoporotycznego. Nieżyjąca już brytyjska Królowa Matka odzyskała formę po złamaniu stawu biodrowego w wieku 98 lat! Możesz uczynić wiele, by zwalczyć osteoporozę, ale bez względu na to, ile masz lat i jaki jest twój stan zdrowia, zacznij od zaraz.
Jak radzić sobie z osteoporozą
Spis treści
Co to jest osteoporoza i dlaczego jest dla ciebie ważna? 7
l.Twoje żyjące kości 10
2.Jak objawia się osteoporoza? 17
3.Rodzaje osteoporozy 30
4.Osteoporoza wtórna 41
5.Czynniki ryzyka 51
6.Wykrywanie choroby: badania diagnostyczne 60
7.Terapia hormonalna 71
8.Terapia wapniem 86
9.Bisfosfoniany i teryparatyd 93
l0.Powrót do formy po złamaniu stawu biodrowego i innych kości 103
11.Upadki 120
12.Nastroje i emocje 126
13.Zapobieganie - Styl życia i ruch 132
14.Zapobieganie — Prawidłowe odżywienie kości 141
Użyteczne adresy 154
Jeśli cierpisz na zapalenie stawów w dowolnej postaci, propozycja regularnej aktywności fizycznej w celu poprawy stanu zdrowia może wydawać się niedorzeczna. Nawet jeżeli wcześniej prowadziłeś aktywny tryb życia, teraz odczuwasz pokusę przerwania go, skoro ruchomość stawów uległa ograniczeniu, a ból dosłownie eliminuje cię z gry. Jednak nie powinieneś temu ulec. twojego stanu. Przeciwnie, zwiększając stopień aktywności ruchowej, podwyższysz stopień ochrony stawów, pobudzając wytwarzanie substancji maziowej, która pokrywa zakończenia stawowe. Należy pracować nad czterema aspektami sprawności fizycznej: ruchową,ogólnym zasobem energii (dotlenieniem).
Jeśli cierpisz na chorobę zwyrodnieniową stawów, regularne ćwiczenia nie zniszczą stawów ani nie pogorszą
* gibkością ciała,
* siłą i wytrzymałością mięśni,
* sprawnością
Fragment książki
Rozdział I
Co mogą dać ćwiczenia?
Nie wolno nam lekceważyć korzyści, jakie przynosi regularna aktywność fizyczna. Ewidentnie osoby, które ćwiczą regularnie i traktują to jako integralną część swojego życia, sprawiają wrażenie, jakby dysponowały większymi zasobami energii, dzięki której radzą sobie z trudami i wyzwaniami codziennego życia. Ich serce, płuca i mięśnie pracują efektywniej oraz cechują się większą wytrzymałością. Ponadto regularny i kontrolowany program ćwiczeń wzmacnia mięśnie i kości, wzmaga elastyczność stawów, a także wspomaga koordynację ruchową oraz równowagę, co pozwala na bardziej intensywny i forsowny wysiłek bez ryzyka nadwerężenia czy kontuzji.
Osoby, które regularnie się gimnastykują, niejednokrotnie wyglądają też lepiej. Ich cera jest czysta i promienna, włosy lśnią. Mają prawidłową postawę ciała i sprawiają wrażenie pewnych siebie. Wszystkie wymienione cechy są korzyściami, wypływającymi ze stosowania odpowiednio opracowanego programu rekreacyjnej aktywności fizycznej.
Oczywiście wielką rolę odgrywają też inne aspekty. Przestrzeganie zrównoważonej i racjonalnej diety (która obejmuj e spożywanie dużych ilości świeżych, nieprzetworzonych pokarmów oraz przyjmowanie niezbędnych witamin i minerałów), czerpanie radości z towarzystwa rodziny i przyjaciół, sięganie po ruch i relaks w celu opanowania stresu i napięć, dobry sen, mniejsza podatność na infekcje i choroby-wszystko to wzajemnie łączy się ze sobą i pomaga nam dojść do pełni zdrowia i je utrzymać.
Jeśli cierpisz na zapalenie stawów w dowolnej postaci, pomysł regularnej aktywności fizycznej w celu poprawy stanu zdrowia może wydawać ci się niedorzeczny. Nawet jeżeli wcześniej prowadziłeś aktywny tryb życia, teraz odczuwasz pokusę do przerwania go, skoro ruchomość stawów uległa ograniczeniu, a ból, w dosłownym sensie tych słów, eliminuje cię z gry. Jednak nie powinieneś temu ulec. Jeśli cierpisz na osteoartrozę, regularne ćwiczenia nie zniszczą twoich stawów ani nie pogorszą twojego stanu. Przeciwnie, zwiększając stopień aktywności ruchowej, podwyższysz stopień ochrony stawów, pobudzając wytwarzanie substancji maziowej, który pokrywa zakończenia stawowe i jest wchłaniana przez gąbczastą chrząstkę. Tak jak olej, ta gęsta substancja „smaruje" stawy i może zapobiec dalszym uszkodzeniom. Jej niedobór zmniejsza ochronę stawów i może powodować wzmożoną bolesność u chorych borykających się z gośćcem.
Jeśli prowadzisz regularną aktywność fizyczną, być może okaże się, że musisz odpowiednio skorygować program swych zajęć. By zminimalizować ryzyko urazów czy kontuzji, trzeba koniecznie zrezygnować ze sportów kontaktowych, takich jak rugby, oraz innych „dynamicznych" dyscyplin, np. sąuasha. Ich miejsce powinny zająć takie rodzaje sportów, które zmuszają stawy do mniejszego wysiłku i narażają je na mniejsze przeciążenia.
W przypadku każdego typu zapalenia stawów ważne jest umiejętne łączenie ćwiczeń z wypoczynkiem oraz wykonywanie kilku prostych, starannie kontrolowanych ruchów rozluźniających 1-2 razy dziennie, nawet jeśli stawy są opuchnięte i obolałe. Przy gośćcu postępującym lub innych postaciach stanów zapalnych musisz zachować wyważoną równowagę pomiędzy aktywnością fizyczną a wypoczynkiem. Pozwoli to wykorzystać chwilowe złagodzenie objawów zapalenia, by skłonić stawy do wykonania ruchów o pełnej rozpiętości i jednocześnie zwiększyć siłę mięśni, co w rezultacie pomaga zapobiec zesztywnieniu lub deformacji stawów.
Jeśli zapalenie stawów atakuje plecy lub kręgosłup, co ma miejsce w przypadku zesztywniającego zapalenia kręgosłupa (ankylosingspondylitis), koniecznie trzeba zażywać jak najwięcej ruchu.
We wszystkich typach przewlekłego gośćca delikatne rozruszanie stawów oraz rozciąganie mięśni i ścięgien jest najlepszym sposobem zmniejszania napięcia w obolałych stawach oraz korygowania postawy ciała. Ponadto sprawi to, że staniesz się bardziej odprężony i będziesz miał poczucie panowania nad chorobą.
Oczywiście równie ważny jest odpoczynek, zwłaszcza podczas okresów boleści, gdyż pomaga zmniejszyć nasilenie stanu zapalnego. Jednak zbyt duża dawka bierności ruchowej tylko pogarsza sytuację. Obecnie eksperci radzą, by ćwiczyć jak najwięcej - w celu zwiększenia ruchliwości, siły, poprawy funkcjonowania stawów oraz osiągnięcia lepszego samopoczucia fizycznego.
Konieczne jest wszelako zachowanie równowagi. Ustalaj proporcję czasu poświęconego na odpoczynek i ćwiczenia stosownie do zaawansowania choroby oraz twojego samopoczucia konkretnego dnia. Zbyt duża dawka ćwiczeń może grozić wyczerpaniem, urazem oraz nasileniem bólu. Dlatego nie ulegaj pokusie ćwiczenia z nadmierną intensywnością lub zbyt długo. Naucz się słuchać rytmu własnego ciała, dzięki czemu będziesz wiedzieć, kiedy organizm ostrzega, byś go nie przeciążał.
Optymalnie powinieneś wykonywania określone ćwiczenia ruchowe każdego dnia. Czytając rozdział 3. przekonasz się, że wybrane przez nas ćwiczenia, wykonywane w ciągu, składają się na bardzo prosty program, który można wykonywać każdego dnia zaledwie w kilkanaście minut. Gdy nauczysz się poszczególnych ruchów (zajmie to tylko kilka dni), te szczególne ćwiczenia bez trudu staną się stałym elementem twojego codziennego życia. Pożytecznym nawykiem, jak szorowanie zębów, który staje się rutyną każdego dnia.
Jak radzić sobie z zapaleniem stawów
Spis treści
Podziękowania 7
Wprowadzenie 9
1. Co mogą dać ćwiczenia? 27
2. Ćwiczenia poprawią twoje samopoczucie 37
3. Ćwiczenia, wypoczynek i relaksacja 45
Blok 1. Rozgrzewanie mięśni 61
Blok 2. Rozgrzewka: ruchliwość oraz rozciąganie 67
Blok 3. Ćwiczenia wzmacniające 89
Blok 4. Dotlenienie 109
Blok 5. Rozluźnienie: poprawa ruchliwości
i rozciąganie 115
4. Inne formy ruchu, z których warto skorzystać 119
5. Gdzie można dowiedzieć się więcej 131
Użyteczne adresy 133
Książkę Pięć przemian w kuchni i w życiu kieruję do osób, które chcą trochę inaczej spojrzeć na odżywianie, poszerzyć swoje kulinarne perspektywy. Zawarte tu przepisy są wynikiem moich ciągłych poszukiwań i twórczych porywów w kuchni. Mam nadzieję, że uda mi się tą książką przekonać Was, iż gotowanie to proces radosny i kreatywny.
W swoim tekście postanowiłam podzielić się z Wami jeszcze jedną sprawą. Od lat stosuję kosmetyki, które robię sama.
Zbieram zioła i robię olejki z kwiatów dziurawca, krwawnika, płatków róży.
Gotuję szampon z mydlnicy, pokrzywy i skrzypu.
Robię mydło z ziołowym wywarem.
Używam własnoręcznie robionych kremów i balsamów.
Stąd powstał osobny dział w książce, noszący nazwę ?kuchenne kosmetyki". Przygotowanie szamponu czy skomponowanie kremu do twarzy to czynności bardzo podobne do gotowania zupy. W końcu przecież najzdrowsze są kosmetyki jadalne:)
W 6 tygodniowym cyklu ćwiczenia mięśni brzucha zostały wkomponowane w plan rozwoju całego ciała. Dowiesz się: Jak odzyskać i utrzymać formę; Jak stracić fałdy tłuszczu na brzuchu; Ile wody naprawdę potrzebujesz; Jak uniknąć nadwyrężenia karku.
Żyjemy w epoce aluminium. Ten lekki, błyszczący metal ma swoje ciemne strony, które po raz pierwszy w tak wymowny sposób zostały ukazane właśnie w tej książce.
Zawarte w kremach do opalania aluminium sprzyja powstawaniu równomiernej opalenizny. W dezodorantach aluminium wchodzi w reakcję ze skórą, hamując pocenie. Leki przeciw nadkwasocie często zawierają wysokie dawki aluminium. W dwóch trzecich wszystkich szczepionek aluminium pełni rolę substancji wzmacniającej działanie. Wiele zakładów wodociągowych stosuje związki aluminium w procesie uzdatniania wody.
Wybrany fragment książki
Aluminium — biochemiczny kosmita
Tajemnica 11 września
Jeszcze nigdy żadne badania nie wciągnęły mnie tak bardzo i nie eksplodowały z taką siłą jak te, gdy zacząłem się interesować aluminium. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, w jak niezwykłych zastosowaniach i w jak odległych obszarach ten powszechny surowiec odgrywa określoną rolę.
Krótko przedtem odbyłem jedno z tych pamiętnych spotkań, typowych dla mojej odkrywczej podróży do s'wiata aluminium: tym razem był to osławiony atak Al-Kaidy ii września 2001 roku, którego skutkiem było zawalenie się bliźniaczych wież w Nowym Jorku. Jaki to ma związek z aluminium?
Spędziłem cały dzień z Christianem Simensenem, fizykiem i specjalistą metalurgiem z Oslo, który jako pracownik SINTEF, największej niezależnej instytucji badawczej w Skandynawii, przez większość swego zawodowego życia zajmował się chemicznymi i fizykalnymi właściwościami aluminium.
Christian Simensen ma 70 lat i, jak twierdzi, jest to wiek, w którym większość ludzi odchodzi w stan spoczynku i rozkoszuje się emeryturą. W jego wypadku o emeryturze nie ma mowy. Pilnie pracuje nad publikacjami naukowymi, uczestniczy w konferencjach i kongresach, gdzie szczegółowo prezentuje wyniki swych badań, wprawiając słuchaczy w osłupienie.
Bodźca dostarczył mu kilka lat wcześniej jego syn Erding. Obaj rozmawiali o zamachu z ii września. Erding powiedział, że widział film dostarczający przekonujących dowodów, że bliźniacze wieże runęły nie pod wpływem uderzenia samolotów, lecz zostały wysadzone przez CIA lub jakąś inną potężną instytucję, a celem tej akcji było usprawiedliwienie przyszłych wojennych działań USA.
Argumentem na rzecz tej tezy miała być zgodna wypowiedź wielu uczestników wydarzeń, według których tuż przed zawaleniem się budynków mieli oni słyszeć gwałtowne eksplozje. Ktoś musiał więc składować w budynku dynamit albo trotyl i go użyć. Poza tym na nagraniach wideo podobno wyraźnie widać, że eksplozje miały miejsce poniżej tych miejsc, gdzie oba samoloty typu Boeing 767 wbiły się w budynki. Zdaniem Erdinga jest to jednoznaczny dowód, że zostały tam zdetonowane ładunki wybuchowe.
Ojciec i syn wspólnie obejrzeli nagrania. Rzeczywiście, obserwacje okazały się słuszne. Oglądając filmy klatka po klatce można zobaczyć, że tuż przed zawaleniem się doszło w obu wieżach do gwałtownej eksplozji. Miała ona miejsce nie w wyrwie w fasadzie, skąd wydobywał się gęsty dym, lecz piętro lub dwa piętra niżej.
Christianowi Simensenowi, specjaliście od metalurgii, na myśl, że Stany Zjednoczone miały w tym swój udział, włosy zjeżyły się na głowie. Musiał jednak uznać, że mamy do czynienia z obserwacjami, których nie można tak po prostu skwitować jako bzdury. Przyrzekł zatem swemu synowi, że dokładnie zbada sprawę i do końca w sposób naukowy wyjaśni wszystkie swoje obserwacje.
Za pośrednictwem nowojorskiego kolegi Simensen zamówił oficjalny, 25o-stronicowy raport dotyczący przebiegu tragicznych zdarzeń3, sporządzony przy współpracy łącznie 312 wymienionych z nazwiska ekspertów z rozmaitych dziedzin.
Wraz z postępem badań nad technicznymi szczegółami zawalenia się obu głównych budynków World Trade Center Simensen popadał w coraz większą zadumę. Eksperci opisywali bowiem tę tragedię jako pożar drapaczy chmur wywołany przez paliwo pochodzące z silników samolotowych. W raporcie napisano, że pod wpływem ogromnych ilości kerozyny w obu samolotach pojawił się ogień, który nieustannie i szybko rozprzestrzeniał się w otoczeniu wypełnionym tworzywami sztucznymi i pozostałym wyposażeniem. Już wkrótce ogień osiągnął temperaturę 1000 stopni Celsjusza. Potężny żar spowodował rozmiękczenie stalowej konstrukcji drapaczy chmur, która w końcu nie była już w stanie utrzymać ciężaru spoczywających na niej pięter i w efekcie się zawaliła.
Haylie Pomroy przedstawia potwierdzoną medycznie metodę stosowania pożywienia jako lekarstwa w zwalczaniu otyłości, leczeniu chorób przewlekłych oraz naprawie źle działającej przemiany materii. To wyjątkowo smaczna dieta, która przynosi rewolucyjne efekty.
Książka ta jest skierowana do wszystkich, którzy mają lub mogą mieć różnego rodzaju dolegliwości związane z funkcjonowaniem układu moczowo - płciowego.
A to jest układ wykątkowy - oczyszcza organizm z wszystkiego, co jest dla niego szkodliwe, ale też daje nowe życie.
Książka wyjaśnia funkcjonowanie układu moczowo - płciowego i opisuje wiele dolegliwości i schorzeń z nim związanych. W przystępny sposób opisuje najskuteczniejsze zioła i ich przetwory dostarczając optimum informacji, które mogą okazać się pomocne w samoleczeniu.
Zawiera sprawdzone informacje, wskazówki i porady, jakimi roślinami leczniczymi i uzyskanymi z nich przetworami można zapobiegać wystąpieniu wielu dolegliwościom, a jeśli do nich dojdzie, jak je łagodzić, a nawet leczyć i usuwać.
Nie możemy, niestety, zatrzymać czasu, który dla każdego jest nieubłagany i prowadzi nieuchronnie do starości. Starość jest jednak różna. Można być ?starym? z fizycznymi i psychicznymi objawami starości nawet w niezbyt podeszłym wieku, a można też w tych samych latach czuć się silnym, zdrowym, sprawnym i zachować ładny wygląd. Książka ta spełnia rolę praktycznego informatora o właściwościach leczniczych ziół oraz sposobach ich przygotowania. Przeznaczona jest dla dojrzałych czytelników, którym może pomóc skutecznie zadbać o zdrowie i urodę.
Zapomnij o kuchni i gotowaniu, czyli tajemnica pokarmu i sztuka jedzenia
Celem tego wypracowania jest zwrócenie uwagi na wszystko, co czyste, naturalne i niezdegenerowane, co poniekąd już od dawna powinno być znane. W tej książce został pokazany cały profil zdrowego odżywiania się, ale zupełnie z innego punktu widzenia.
Żywy pokarm Twoim kluczem do zdrowia
Spis treści:
Przedmowa
Wstęp
1. Naturalna higiena
2. Pokarm organiczny i enzymy
3. Naturalne cykle organizmu
4. Energia witalna
5. Właściwy sposób spożywania owoców
5.1. Soki z owoców i warzyw
5.2. Równowaga kwasowo-zasadowa
5.3. Zawartość naturalnej wody w pożywieniu
6. Właściwa kombinacja pokarmów
6.1. Schemat kombinacji żywności dla lepszego trawienia.
6.2. Zła kombinacja białko - skrobia
6.3. Kombinacja białkowa
6.4. Tłuszcze
6.5. Jak często i ile jeść?
6.6. Kilka wskazówek wg H. i M. Diamond
6.7. Podsumowanie
7. Twoje serce, Twoja krew, Twoje zdrowie
7.1. Naczynia włosowate
7.2. Źródło chorób
7.3. Kamienie Twoich potknięć
8. Dyscyplina wewnętrzna
9. Pokarm gotowany
9.1. Leukocytoza trawienna
9.2. Raw Eating Hovannessiana /cytaty wg H.W. (2)1
9.3. Podsumowanie
9.4. Sól kuchenna
10. Chleb i produkty zbożowe.
10.1. Chleb Esseński
11. Mleko i przetwory mleczne
12. Mięso i inne białka zwierzęce
12.1. Bank aminokwasów
12.2. Mięso wieprzowe
12.3. Ryby, jaja i inne białka
12.4. Adrenalina w mięsie
12.5. Witamina B12
12.6. Podsumowanie
13. Woda i inne napoje
13.1. Kawa, kakao, herbata i inne
13.2. Woda z sokiem cytrynowym
13.3. Napoje alkoholowe?
13.4. Mózg, który powoli zamienia się w kamień
14. Cukier i miód
15. Ruch, trening, gimnastyka
15.1. Jak długo trenować?
15.2. Kiedy ćwiczyć?
15.3. Jak trenować?
16. Słońce i świeże powietrze
17. Powstrzymywanie się od posiłków
17.1. Ile dni z rzędu można pościć?
18. Gruczoł krokowy - prostata
19. Recepty?
Myśli końcowe
Literatura źródłowa i uzupełniająca
Pokochaj swoje ciało
To kolejna oczekiwana książka Autorki, która tym razem skupia się na problemie odchudzania. Z książki dowiemy się, że paradoksalnie, aby schudnąć, trzeba jeść! Warunkiem jest jednak odpowiedni dobór składników, regularność posiłków oraz ich rozkład w ciągu dnia. Duże znaczenie ma też praca z ciałem i emocjami. W zależności od rodzaju pojawiających się objawów można określić dominujący rodzaj dolegliwości i ustalić optymalną dietę. Zawarta w książce ankieta pozwoli stwierdzić jaki występuje typ nadwagi i jakie składniki diety będą najbardziej odpowiednie. I tym razem możemy skorzystać z przepisów kulinarnych, które wprowadzają ducha do każdego domowego ogniska. Bo gotująca się zupa i zapach suszonych grzybów – to jest kuchnia. Autorka przepisy sprawdzała wielokrotnie i zachęca, by do nich wracać. Do książki dołączony jest kolorowy plakat z podziałem produktów spożywczych według Pięciu Przemian.
„Książka ta pokaże ci, że można jeść i chudnąć. Proces chudnięcia może być wolny. Zapewniam jednak, że to się opłaca, gdyż wolne chudnięcie jest chudnięciem trwałym. Wzrastająca witalność i chęć do życia jest efektem diety według Pięciu Przemian. Już po kilku dniach jej stosowania poczujesz się lepiej. Cała gama przypraw używanych w tej kuchni nie tylko poprawi strawność posiłków, ale również doda smaku i aromatu. Potrawy przygotowane zgodnie z zasadą Pięciu Przemian są naprawdę zdrowe i pyszne. Delektuj się, smakuj i chudnij!”
Odchudzanie według pięciu przemian, fragment
DIETETYKA TRADYCYJNEJ MEDYCYNY CHIŃSKIEJ Tradycyjna medycyna chińska (TMC) traktuje człowieka jako integralną część przyrody, mikrokosmos, którego odzwierciedlenie znajdziemy w naturze. „Jak na górze, tak na dole" mówi stara zasada hermetyzmu. Odejście współczesnego człowieka od natury skutkuje chorobami tzw. cywilizacyjnymi. Dlaczego cywilizacyjnymi? Dlatego, że choroby takie jak: alergie, otyłość, choroby układu krążenia - wszystkie one występują z wyraźnym nasileniem w świecie cywilizowanym, w świecie, w którym olbrzymi postęp poczyniła medycyna i dietetyka. Skoro mając dostęp do owoców południowych, jogurtów, różnego rodzaju suplementów witamino-wo-mineralnych, które mają zapewnić zdrowie, wcale nie jesteśmy zdrowsi, znaczy to, że droga, którą podążamy, jest błędna. TMC widzi człowieka jako integralne połączenie psychiki i ciała. Do najważniejszych metod leczniczych należą:
Dieta
Akupunktura
Ziołolecznictwo
Masaż
Ćwiczenia ruchowo-energetyzujące (Qi kung, Tai Qi)
Z wymienionych metod najłatwiejsza do wprowadzenia i zastosowania jest dieta. W zasadzie każdy powinien posiadać informacje na temat tego, jakie pożywienie jest zdrowe, sprzyja dobremu samopoczuciu, utrzymaniu prawidłowej masy ciała i długowieczności. Zadziwiające jest, ile pieniędzy potrafią niektórzy wydawać na różnego rodzaju suplementy i preparaty dietetyczne, całkowicie zaniedbując odżywianie. Jakkolwiek nowocześni byśmy byli, natura do jedzenia przeznaczyła produkty żywnościowe, a nie suplementy i wspomaga-cze. To dieta jest absolutną podstawą, jeżeli chodzi o leczenie przewlekłych chorób. Jedzenie to podstawa, baza zdrowia, samopoczucia i wiary w siebie. Tradycyjna medycyna chińska posługuje się kompleksowym systemem odżywiania, który ma wspierać harmonijne funkcjonowanie organizmu. Największa różnica między nowoczesną dietetyką a dietetyką tradycyjnej medycyny chińskiej polega na tym, że ta druga widzi w pożywieniu energię, natomiast dietetyka nowoczesna opiera się na dokładnym wyliczaniu wszystkich związków chemicznych, które wchodzą w skład produktu. Wyliczamy liczbę kalorii, witamin i mikroelementów, nie zastanawiając się nad tym, co dany produkt niesie sobą jako całość. Czy koktajl białkowy, nawet jeżeli zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy, może zastąpić posiłek? Czy jest w nim energia? Jak się po takim posiłku czujemy? Z moich doświadczeń w pracy dietetyka wynika, że osoby odchudzające się na różnych preparatach nie bardzo akceptują ich smak i zapach, i nie bardzo mają ochotę je jeść. Jednak silne pragnienie osiągnięcia wymarzonej sylwetki powoduje, że stosują diety czy produkty, które teoretycznie gwarantują szybką utratę wagi (praktycznie różnie z tym bywa). Organizm doprowadzany jest do skraju wyczerpania, a i tak po okresie odchudzania domaga się energii. Ten brak energii oczywiście sygnalizuje głodem, który bardzo ciężko jest opanować.
Poszczególne artykuły spożywcze (jabłko, orzech, kasza, marchewka) w swojej istocie są różnorodnymi formami energii. Mogą więc wywoływać w organizmie określone skutki. Dany produkt, po spożyciu, może powodować ruch energii w górę, w dół, na zewnątrz lub do środka. Jeżeli zjesz kaszę, czujesz się pełny, energia rozprzestrzenia się po całym ciele. Podobnie, kiedy delektujesz się zupą z dyni albo duszoną marchewką. Zobacz, co dzieje się po zjedzeniu korniszona, kapusty kiszonej czy cytryny. Energia kurczy się. Następuje ścisk. W jeszcze inny sposób organizm zareaguje na ostro przyprawione danie. Pojawią się pieczenie w przełyku, gorąco. Energia idzie do góry. Poszczególne pokarmy mogą wywoływać również takie stany jak suchość czy gromadzenie płynów. Przyjrzyj się skórze namiętnych smakoszy kawy, którzy potrafią jej wypić po 10 filiżanek dziennie lub skórze palaczy -jest sucha i pomarszczona.
Żywność ma moc uleczania i wzmacniania żywych organizmów, wspomaga powracanie do zdrowia po urazach i chorobach, a także koryguje nasze genetyczne dziedzictwo. Nie tylko stanowi źródło życiowej energii i składników odżywczych, ale również daje możliwość twórczej ekspresji i nawiązywania kontaktów międzyludzkich - poprzez opracowywanie nowych przepisów albo sposobów na przygotowanie pewnych potraw czy też choćby za sprawą wspólnego biesiadowania. Kiedy w 1996 roku pisałem książkę "Jedz zgodnie ze swoją grupą krwi", analizowałem związki między grupami krwi a dietą i nakreśliłem konkretne programy żywieniowe dla każdej z grup krwi. W trakcie minionych piętnastu lat kontynuowałem badania i pisanie o roli pożywienia oraz starałem się prezentować materiały i rady dla tych osób, które chciały i chcą odżywiać się w zgodzie ze swoją grupą krwi. Ze wstępu Autor tej książki jest wybitnym lekarzem medycyny naturalnej, naukowcem, wykładowcą i właścicielem kliniki. Zawiera ona wnioski sformułowane na podstawie szerokich badań i testów klinicznych, które udowodniły związek między dietą, grupą krwi a zdrowiem. Ten poradnik dietetyczny podpowie każdemu z nas, jak być zdrowym, żyć dłużej i utrzymać idealną wagę.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?