Sztuka herbaty dawnych Chin i Japonii
Przemysław Trzeciak, profesor historii sztuki z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, przedstawia w ponad 70 rozdziałach dzieje sztuki herbaty, sięga do najstarszych tekstów o herbacie, do poezji i malarstwa klasycznych Chin. Tekst jest ilustrowany zdjęciami, rysunkami i mapkami. W aneksach czytelnik znajdzie m.in. chińskie i japońskie terminy związane z herbatą oraz synchroniczny przegląd wydarzeń w sztuce herbaty na tle kultur Dalekiego Wschodu i Zachodu. Jest to pierwsza tak obszerna źródłowa publikacja na ten temat w języku polskim, zapewnia wydawca.
Książka zawiera wyniki kilkuletnich prac interdyscyplinarnego zespołu badaczy z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Głównej Handlowej, dotyczących związków pomiędzy aktywnością zawodową i rodzinną kobiet w Polsce a sferą regulacyjną systemu zabezpieczenia społecznego, usług społecznych, edukacji oraz rynku pracy, z uwzględnieniem kulturowych uwarunkowań uczestnictwa kobiet w tych formach aktywności. Podstawą badań jest wyjątkowa baza danych powstała z połączenia zbiorów danych trzech reprezentatywnych badań ankietowych, w tym dwóch badań autorskich członków zespołu. Jest to pierwsza tak wszechstronna diagnoza aktywności zawodowej kobiet i perspektyw jej wzrostu uwzględniająca dokonujące się przemiany demograficzne oraz pożądane zmiany dzietności oparta na wynikach prac własnych Autorek.
Utopie to sny o zbiorowym zbawieniu, które na jawie stają się koszmarami.
Co łączy dziewiętnastowiecznych anarchistów, Lenina, Trockiego, reżimy Mao i Pol Pota, grupę Baader-Meinhof i radykalne ruchy islamskie? Te wszystkie tak różne środowiska spotykają się w jednym punkcie - wyznają wiarę w wyzwalającą moc przemocy jako narzędzia przekształcania niedoskonałego świata w raj na ziemi. Taka wiara jest jednym z przejawów utopijnego myślenia, które - zdaniem Johna Graya - doprowadziło do rozlewu krwi na skalę nie spotykaną dotąd w historii.
Czarna msza. Apokaliptyczna religia i śmierć Utopii, najnowsza książka Johna Graya, najbardziej znanego współczesnego angielskiego myśliciela politycznego, ucznia Isaiaha Berlina i Michaela Oakeshotta, profesora London School of Economics, to przenikliwa analiza myślenia utopijnego, które - jak dowodzi John Gray - kształtuje nie tylko politykę George'a Busha, ale i przywódców Al-Kaidy.
Teoria "człowieka niespokojnego" jest antropologią o segmentach: biologicznym, psychologicznym i kulturowym. Poza konceptem "natury praludzkiej" oraz "preludzkiej" obejmuje status "człowieka historycznego" i prognozuje przyszłość ludzkości. TCN nie pojmuje "niespokojności" jako leku (jak u Kierkrgaarda), ale jako "nadmiar energii i mocy", którego człowiek nie może zrealizować. nie ma tu "woli mocy" jako celu, lecz rozwiązanie "kłopotu z mocą". Jest w pewnej analogii do dywizji "dionizyjskośi" Nietzchego i Ruth Benedict, ale ma mocniejsze ugruntowanie w etologii zwierząt i jest bardziej precyzyjna i sytemowa w opisie aspektów "nadenergii". Jest też w pewnej zależności z koncepcją "człowieka anatelicznego" (przekraczającego cele) Andrzeja Zachariasza.
„Myśleć jak antropolog to nowoczesne, zwięźle i potoczyście napisane wprowadzenie do jednej z najbardziej inspirujących dyscyplin humanistycznych. Autorzy w sposób kompetentny zaznajamiają czytelnika z kluczowymi pojęciami, tematami i problemami tej nauki, doskonale łącząc merytoryczność wywodu z odniesieniami do codziennych doświadczeń uczestnika współczesnej (pop)kultury”.
Z recenzji prof. Waldemara Kuligowskiego
Zrozumieć zagładę. Społeczna psychologia Holokaustu to książka, która zmusza, by na nowo zastanowić się nad źródłem zła. Autorzy, odnosząc się do historii Holokaustu, wyjaśniają procesy psychologiczne kształtujące osobowość sprawców, biernych świadków oraz heroicznych altruistów ratujących ofiary. Próbują wniknąć w najbardziej mroczne zakątki ludzkiej psychiki, by zrozumieć przyczyny zbrodni Holokaustu i innych aktów ludobójstwa. Omawiają procesy grupowe i międzygrupowe, a także czynniki kulturowe oraz biologiczno-ewolucyjne mogące odpowiadać za występowanie zachowań zbrodniczych. Sformułowane przez nich wnioski mają charakter uniwersalny i wykraczają daleko poza ogólną teorię przemocy międzygrupowej.
W XXI wieku ludobójstwo wciąż jest możliwe, wciąż jest obecne, zmienia tylko kontynent. Historycy, socjologowie i religijni ludzie wciąż poszukują odpowiedzi na pytanie „skąd bierze się zło”, bo wciąż – niestety – musimy o to pytać samych siebie.
Przecież niedawno, po Holokauście, znów mogliśmy oglądać ludobójstwo w Europie – w Jugosławii, a dziś w Chinach. Przeszło 60 lat po wojnie, mamy dalszy ciąg totalitarnych reżimów, morderstw na tle rasowym i etnicznym. Znów wracamy do filozoficznego dyskursu Locka i Hobbesa: czy bóg stworzył człowieka dobrym czy złym? Państwa demokratyczne, szanujące kodeks praw człowieka, każą przyznać rację Johnowi Locke'owi, ale – chyba i on sam miałby dziś problem ze swoją teorią, gdyby zobaczył, co dzieje się w Chinach.
Z recenzji prof. Szewacha Weissa
Książka łączy w sobie wnikliwość poszukiwań psychologów społecznych, na co dzień zajmujących się eksperymentalnym badaniem ludzkiego zachowania, z głębią dociekań humanistów i historyków (...) przybliża czytelnikowi najnowsze odkrycia psychologii stosunków międzygrupowych, ale również psychologii osobowości, psychologii społeczno-poznawczej i psychologii procesów wewnątrzgrupowych. Wnioski z tych obszarów współczesnej psychologii społecznej są trafnie odniesione do konkretnych wydarzeń historycznych, do procesów społecznych i politycznych.
Z recenzji prof. Mirosława Kofty i dr. Michała Bilewicza
Ostatni esej Jeana Baudrillarda napisany przed śmiercią.
„Pomówmy zatem o świecie, w którym zniknął człowiek.
Idzie tutaj o zniknięcie, nie o wyczerpanie, wyginięcie czy zagładę. Bowiem wyczerpywanie się zasobów czy wymieranie gatunków to procesy fizyczne i zjawiska naturalne.
W tym tkwi cała różnica, ponieważ gatunek ludzki jako jedyny zdołał wynaleźć szczególny sposób znikania, nie mający nic wspólnego z prawem natury. Być może wręcz sztukę znikania”.
(fragment)
Kultura i fetysze to zbiór esejów z przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Rozważania dotyczą klasycznych problemów filozoficznych i podstawowych pojęć, wokół których organizuje się specyficznie ludzka działalność człowieka – ów naddatek ludzkich sił i energii dający w efekcie tzw. kulturę. Istota filozofii, natura prawdy, mechanizmy i typy osobowości, problem decyzji, autorytetu, religii, wreszcie pytanie, w jakimś sensie autoironiczne, o znaczenie humanistyki i humanistów – to zagadnienia, które Autor bada ze swobodą i zainteresowaniem wytrawnego filozofa i historyka. Dla czytelnika uderzający jest widoczny w tych wczesnych tekstach szczery szacunek dla myśli Marksa, oparty na dogłębnej lekturze i prawdziwym zrozumieniu, oraz niechęć do wszelkich upraszczających interpretacji Marksowskiej filozofii. A właściwie szerzej: wspólnym mianownikiem esejów jest odrzucenie niesamodzielności myślowej, banalności w refleksji, urzeczawiającego i abstrakcyjnego podejścia do świata i życia. Książka stanowi krytykę powierzchownego myślenia i poprzestawania na grubych podziałach – jest wyrazem fascynacji złożonością świata i bogactwem różnic. Niezwykle inspirująca i aktualna lektura.
"Mówiąc o tym zjawisku zbliżania się chrześcijan do filozofii, trzeba jednak przypomnieć, że zachowywali oni zarazem ostrożność wobec niektórych innych elementów kultury pogańskiej, takich na przykład jak gnoza. Filozofię pojmowaną jako praktyczna mądrość i szkoła życia łatwo można było pomylić z pewną formą wiedzy tajemnej, ezoterycznej, zastrzeżonej dla niewielu doskonałych" (...)
Stając przed koniecznością publicznego wygłoszenia mowy, wielu ludzi często całymi dniami przygotowuje się do wystąpienia, a efekt i tak nie jest zadowalający!Dlaczego tak się dzieje? Najczęstszym powodem jest przygotowywanie mowy, wykładu lub prezentacji w taki sam sposób, jak na przykład artykułu czy pisemnego referatu, gdy tymczasem te dwie formy wypowiedzi (ustna i pisemna) są zupełnie odmienne. Osoby doświadczające problemów z przemawianiem na forum publicznym nie wiedzą, że ich przygotowanie powinno polegać na napisaniu mowy, a następnie ćwiczeniu jej wygłaszania.Bez świadomości powyższego szkoda pracy włożonej w żmudne przygotowania! Tymczasem przygotowanie ustnej wypowiedzi może kosztować znacznie mniej czasu i wysiłku, niż zredagowanie pracy pisemnej - oczywiście pod warunkiem, że wiemy, na czym takie przygotowanie polega!Czytając tę książeczkę:- dowiesz się, co oznacza słowo retoryka i jak zmieniała się ona na przestrzeni stuleci,- nauczysz się przemawiać w sposób interesujący i zrozumiały,- otrzymasz liczne wskazówki praktyczne i poznasz ćwiczenia doskonalące twoje umiejętności krasomówcze.
Książkę ilustrujemy bogatym, liczącym ponad 200 pozycji, wyborem ilustracji i rycin. Ponieważ autentycznych wytworów rodzimej twórczości nie ostało się zbyt wiele, w niezbędnych wypadkach posługujemy się pracami zagranicznych autorów, jeśli przedstawione w nich istoty demoniczne wykazują cechy zbieżne z wyobrażeniami Polaków.
Naucz się w 30 minut uczciwej polemiki.
Czy chcesz pozytywnie i uczciwie rozwiązywać konflikty?
Czy chcesz wnieść coś pozytywnego do dziedziny rozwiązywania konfliktów, gdzie nie ma zwycięzców i przegranych, lecz są partnerzy, którzy w przyszłości będą wspólnie szukać rozwiązań?
Takiego kulturalnego postępowania można się nauczyć. Kto opanował sztukę konstruktywnego polemizowania, ten widzi w sporze szansę, a nie problem.
Przeczytaj:
Jak kompetentnie analizować konflikty
Po czym poznać konstruktywnego specjalistę od rozwiązywania konfliktów
Jak można się przyczynić do kulturalnego rozwiązywania konfliktów
Jak zaplanować rozmowę na temat powstałego konfliktu
Jak postępują zawodowi negocjatorzy w trakcie rozwiązywania konfliktu
Dr. Peter Heigl jest ekspertem w dziedzinie posługiwania się językiem i komunikacji. Na uniwersytecie monachijskim studiował filologię klasyczną, teologię i język angielski. Promowany w dziedzinie filozofii. Studiował też psychologię i pedagogikę. Ma za sobą lata pracy w gastronomii i w rolnictwie. Był docentem w College of Commerce uniwersytetu w Edynburgu oraz profesorem psychologii pedagogicznej uniwersytetu w Montevideo. Dzisiaj jest samodzielnym trenerem, zatrudnianym przez znane firmy i instytucje.
Zobacz Również 30 minut doskonałego stylu i taktu
Odpowiednia dialektyka ma na celu przekonanie partnera w rozmowie do naszych racji. Ta książka nauczy cię: jak komunikować się z innymi poprzez mimikę, gestykulację i mowę ciała, jak do nich dotrzeć i ufać swoim odczuciom, jak przyjaźnie, ale jednocześnie stanowczo poczy-nać sobie z innymi ludźmi i pokonywać ich siłą woli, jak zachować przyjazne i pozytywne nastawienie nawet wtedy, gdy partner rozmowy jest arogancki.
?Zderzenie cywilizacji? nie nastąpi. Przeciwnie, obecnie zarysowuje się właśnie silna konwergencja na skalę planetarną. Także świat muzułmański podlega tej zasadzie. Dowodzi tego demografia ? od Maroka po Indonezję i od Bośni po Arabię Saudyjską: wzrasta poziom alfabetyzacji mężczyzn i kobiet, spada dzietność, zanika endogamia? Zjawiska te są zarazem oznaką i dźwignią głębokiej przebudowy struktur rodzinnych, stosunków władzy i odniesień ideologicznych. Ten proces powoduje wstrząsy i wzbudza opór. Jednak reakcje te są bardziej oznakami przyspieszenia niż przeszkodami na drodze modernizacji.
Youssef Courbage ? demograf zatrudniony w paryskim Institut national d?études démografiques. Jest autorem lub współautorem następujących publikacji w języku francuskim: Współczesna Syria (Actes du Sud, 2007), Chrześcijanie i Żydzi w islamie arabskim i tureckim (Fayard, 1992), Nowe perspektywy demograficzne w basenie Morza Śródziemnego (PUF, 1999).
Emmanuel Todd ? historyk i antropolog. Opublikował m.in.: Schyłek imperium. Rozważania o rozkładzie systemu Amerykańskiego (Gallimard, 2002; Wydawnictwo Akademickie DIALOG, 2003), Ekonomiczna iluzja (Gallimard, 1998) i Przeznaczenie imigrantów (Seuil, 1994).
Publikacja ta stanowi kompendium podstawowej wiedzy socjologicznej i przede wszystkim kierowana jest do studenta studiów licencjackich. Treści ujęte w podręczniku, zostały tak wyselekcjonowane, aby przekazać studentowi podstawowe informacje na temat społeczeństwa, grup społecznych, zjawisk, procesów i przemian zachodzących w życiu społecznym oraz społecznych uwarunkowań i skutków działalności jednostek i grup.
Autor bestsellerowej Inteligencji emocjonalnej i społecznej tym razem radzi jak rozwijać w sobie inteligencję ekologiczną
Daniel Goleman, autor bestsellerowych książek Inteligencja emocjonalna i Inteligencja społeczna, ujawnia w swojej najnowszej pracy, w jaki sposób to, co wytwarzamy i kupujemy, może wpływać skrycie na środowisko naturalne. Pokazuje, w jaki sposób my sami i przedsiębiorstwa działające na nowoczesnym rynku możemy przyczyniać się do zmian koniecznych do ratowania naszej planety przed zagładą ekologiczną. Zwraca przy tym uwagę na to, byśmy zawsze pamiętali o poszanowaniu trzech sfer: środowiska geograficznego, innych gatunków zamieszkujących Ziemię, a zwłaszcza innych ludzi.
Używamy na co dzień "ziołowych" szamponów, kupujemy "zdrową" żywność i korzystamy z "ekologicznych" toreb, nie zastanawiając się nawet, czy słusznie zostały opatrzone takimi etykietkami. Ich producenci wcale nie ułatwiają nam zadania, drukując drobnym maczkiem składniki zastosowane w ich produkcji. Co gorsza, zbiorowo nie przyjmujemy do wiadomości, jak szkodliwe są rzeczy, które kupujemy, działając na szkodę własnego zdrowia i środowiska, w którym żyjemy.
Czas najwyższy zacząć rozwijać w sobie inteligencję ekologiczną, tak by nie tylko umieć świadomie wybierać towary z półek sklepowych - te naprawdę zdrowe - ale też wymuszać na przedsiębiorstwach naprawdę sprzyjające środowisku i zdrowiu konsumentów podejście do produkcji oraz warunków pracy.
Daniel Goleman jest psychologiem, konsultantem wielkich firm oraz popularyzatorem nauki. Doktoryzował się na Harvardzie. Pisał artykuły popularnonaukowe do "New York Timesa", dwukrotnie był nominowany do Nagrody Pulitzera. Dom Wydawniczy REBIS opublikował spośród jego prac Emocje destrukcyjne - dialog z udziałem Dalajlamy - oraz cieszącą się wielką popularnością wśród czytelników Inteligencję społeczną.
Fragment książki
Rozdział 1
Ukryta cena tego, co kupujemy
Jakiś czas temu dokonałem pod wpływem impulsu pewnego zakupu. Był to mały, jaskrawożółty, drewniany model samochodu wyścigowego, z zieloną kulką przedstawiającą głowę kierowcy i z wymalowanymi na bokach czterema czarnymi krążkami oznaczającymi koła. Po powrocie do domu przeczytałem przypadkiem, że ponieważ ołów zawarty w farbie sprawia, iż kolory (zwłaszcza żółty i czerwony) są żywsze i trwalsze - a przy tym farby te są tańsze od bezołowiowych -jest bardzo prawdopodobne, że to one właśnie zostały użyte do pomalowania tańszych zabawek. Później natknąłem się na artykuł, w którym donoszono, że badania tysiąca dwustu zabawek z półek sklepowych -w tym z placówek sieci, w której nabyłem ten samochodzik - wykazały, że duży ich odsetek zawierał różne stężenia ołowiu.
Nie mam pojęcia, czy w błyszczącej żółtej farbie, którą pomalowana jest ta zabawka, znajduje się ołów czy nie, ale jestem absolutnie pewien, że gdyby znalazła się w rękach mojego wnuka, powędrowałaby najpierw do jego ust. Mimo iż od chwili tego zakupu minęło kilka miesięcy, samochodzik nadal stoi na moim biurku; nie dałem go wnukowi.
Stosowane przez nas technologie produkcji i wykorzystywane w nich substancje chemiczne zostały w znacznej mierze wybrane w bardziej niewinnej epoce, kiedy zarówno kupujący, jak i zatrudnieni w przemyśle inżynierowie mogli sobie pozwolić na luksus niezwracania zbytniej uwagi na niepożądany wpływ tego, co wytwarzano. Zamiast tego cieszyli się — co zrozumiałe - płynącymi z tych metod pożytkami: elektrycznością uzyskiwaną ze spalania węgla, którego było tyle, że miał wystarczyć na stulecia, tanimi i plastycznymi tworzywami sztucznymi, produkowanymi z pozornie niewyczerpanego morza ropy naftowej, skarbcem syntetycznych związków chemicznych, tanim proszkiem ołowianym, który nadawał farbom połysk i żywy kolor. Nie zważali na koszty tych podejmowanych w dobrej wierze wyborów dla naszej planety i zamieszkujących ją ludzi.
Świat materialnego dostatku ma ukrytą cenę. Poza tym, co sami płacimy, nie widzimy innych kosztów rzeczy, które kupujemy i których codziennie używamy - ich niekorzystnego wpływu na planetę, na zdrowie konsumentów i robotników, których praca zaspokaja nasze niezbędne potrzeby i zapewnia nam wygody. Idziemy przez życie w zalewie rzeczy, kupujemy, używamy, wyrzucamy, marnujemy albo oszczędzamy. Każda z nich ma swoją historię i przyszłość, początek i koniec, które są w znacznym stopniu ukryte przed naszym wzrokiem, sieć wpływów rozciągającą się od chwili, w której zostały uzyskane lub obmyślone jej elementy składowe, poprzez jej wyprodukowanie i przetransportowanie, subtelne konsekwencje jej wykorzystania w naszym domu czy miejscu pracy, po dzień, kiedy się jej pozbywamy. A jednak to właśnie te niewidoczne wpływy całej tej masy przedmiotów mogą być ich najważniejszym aspektem.
Chociaż skład i wpływ przedmiotów, które codziennie kupujemy i których używamy, są w większości skutkiem decyzji podjętych dawno temu, nadal określają one wykorzystywane podczas ich wytwarzania procesy i związki chemiczne. Przedmioty te trafiają później do naszych domów, szkół, szpitali i miejsc pracy. Materialne dziedzictwo pozostawione nam przez cudowne wynalazki epoki przemysłowej, która trwała przez cały wiek dwudziesty, sprawiło, że nasze życie jest niepomiernie wygodniejsze niż to, które znali nasi pradziadowie. Pomysłowe kombinacje molekuł, nigdy niewidziane w naturze, tworzą strumień codziennych cudów. Wykorzystywane we wczorajszym środowisku biznesowym dzisiejsze procesy chemii przemysłowej miały głęboki sens, ale obecnie wiele z nich ten sens traci. Zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorstwa nie mogą już pozwalać sobie na to, by ich niewidzialne decyzje o tych procesach i związkach chemicznych pozostawały niezbadane.
We wcześniejszych pracach zajmowałem się badaniem tego, co znaczy podchodzić inteligentnie do emocji i do życia społecznego. Tutaj zastawiam się nad tym, jak możemy wspólnie wykazać się większą inteligencją w ocenie ekologicznego wpływu naszego stylu życia i jak inteligencja ekologiczna, w połączeniu z przejrzystością rynku, może przyczynić się do stworzenia mechanizmu zmian na lepsze. Dla całkowitej jasności wyznaję, że jeśli chodzi o inteligencję ekologiczną, to mam o niej równie mizerne pojęcie jak większość ludzi. Jednak w trakcie zbierania materiałów do tej książki i pisania jej miałem to szczęście, że natrafiłem na sieć osób - szefów firm i naukowców -które wyróżniają się takim czy innym podzbiorem umiejętności pilnie potrzebnych dla stworzenia zbiorowej inteligencji ekologicznej i kierowania się tą wiedzą przy podejmowaniu prowadzących w lepszym kierunku decyzji. Zarysowując możliwości, które daje nam ta wizja, czerpałem z mojego doświadczenia psychologa i dziennikarza zajmującego się popularyzacją nauki, by wniknąć w świat handlu i przemysłu i zbadać nowatorskie pomysły rodzące się w takich dziedzinach, jak neuroekonomika, informatyka i - w szczególności - wyłaniająca się dopiero dyscyplina - ekologia przemysłowa.
Jest to kontynuacja podróży, którą rozpocząłem ponad dwadzieścia lat temu, kiedy napisałem w książce o samooszukiwaniu się, że nasze nawyki konsumpcyjne w skali ogólnoświatowej stwarzają niedobór ekologiczny w stopniu niespotykanym dotąd w dziejach — jak to ująłem - „po prostu wskutek niezważania na związki między decyzjami, które codziennie podejmujemy - na przykład, żeby kupić raczej ten artykuł niż tamten - a ich konsekwencjami".
Wyobrażałem sobie wtedy, że pewnego dnia będziemy potrafili dokładnie mierzyć szkody ekologiczne spowodowane przez akt wytworzenia, zapakowania, przetransportowania i pozbycia się danego produktu i określić je łącznie w jakichś poręcznych jednostkach. Rozumowałem, że znając tę miarę odbiornika telewizyjnego lub pojemniczka z folii aluminiowej, moglibyśmy wziąć odpowiedzialność za wpływ jaki wywierają na planetę nasze indywidualne wybory. Ale straciłem zapał, przyznawszy, że „takie informacje są niedostępne nawet najbardziej ekologicznie świadomi spośród nas nie wiedzą naprawdę, jaki jest ostateczny wpływ na planetę naszego stylu życia. I tak nasza nieświadomość pozwala nam na samooszukiwanie się, że decyzje drobnych i większych sprawach naszego życia materialnego nie mają żadnych poważnych konsekwencji".
Inteligencja ekologicznaSpis treści
Rozdział 1. Ukryta cena tego, co kupujemy 9
Rozdział 2. „Zielone" jest mirażem 19
Rozdział 3. Czego nie wiemy 33
Rozdział 4. Inteligencja ekologiczna 43
Rozdział 5. Nowa matematyka 53
Rozdział 6. Luka informacyjna 69
Rozdział 7. Pełna jawność 79
Rozdział 8. Trajkotanie i wrzenie 95
Rozdział 9. Sprawiedliwie i uczciwie 109
Rozdział 10. Szlachetny cykl 119
Rozdział 11. Chemiczna zupa 131
Rozdział 12. Ciało migdałowate idzie na zakupy 145
Rozdział 13. Trudne pytania 163
Rozdział 14. Nieustanna modernizacja 181
Rozdział 15. Chwila refleksji 197
Rozdział 16. Rób dobre interesy dzięki czynieniu dobra 209
Podziękowania 223
Przypisy 225
Źródła 237
Indeks 239
Francuski antropolog Marc Augé jest znaczącą postacią współczesnej humanistyki. Jego esej o zapomnieniu nie pretenduje do próby wyjaśnienia, czym jest pamięć ludzka, i nie sięga do rozległych rozważań na ten temat w literaturze przedmiotu. Jest raczej wyprawą etnologa na obszar jego własnego doświadczenia, szczególnie bogatego w różnorodne przeżycia świata. To relacja francuskiego człowieka miasta, który jako badacz poznaje wieś afrykańską, lecz mimo przeżytej fascynacji nie zostaje tam, lecz wraca do wielkiej europejskiej metropolii. Przemyślenia wynikłe z tego powrotu i to, co dostrzegł po latach przeżytych w Afryce, rozszerzają się na cały ponowoczesny rozwinięty świat i pozwalają świeżym okiem dostrzegać dokonujące się zmiany i klasyfikować wyłaniające się formy.
Książka autora McDonaldyzacji społeczeństwa traktuje o współczesnych modelach konsumpcji. Ritzer z wlaściwa sobie swadą, uciekając się do nieoczekiwanych skojarzeń, analizuje "katedry konsumpcji": świat centrów handlowych, supermarketów, parków tematycznych Disneya, zbiorowej tursytki. Są to miejsca pełne szczególnego uroku - ludzie udają się tam, by praktykować konsumpcjonizm niczym religię. Niestety, autor bez odpowiedzi pozostawia pytanie, jak żyć w społeczeństwie, w którym coraz częściej model konsumpcji jest wyznacznikiem statusu społecznego.
Odpowiedzialność społeczna, przeciwdziałanie korupcji oraz etyka działania firmy są coraz bardziej dostrzegalne o doceniane przez menedżerów w krajach europejskich, jako znaczące elementy nowoczesnego zarządzania, które zapewnią firmie przewagę na rynku - stając się coraz bardziej znaczącymi wyróżnikami w ocenie firmy przez klientów.
Pytania o sens istnienia towarzyszą ludziom od tysięcy lat. Myśliciele, artyści i uczeni wciąż próbują na nie odpowiadać, ale rezultatem są kolejne pytania. Zagubiony w ich gąszczu, współczesny człowiek odczuwa potrzebę poznania ostatecznej, rozstrzygającej odpowiedzi, która uwolni go od zwątpień i konieczności poszukiwania sensu życia i śmierci.
Anthony Storr przygląda się w swojej książce tym, którzy oferowali tego rodzaju pewność: założycielom współczesnych sekt (David Koresh i Jim Jones), charyzmatycznym guru (Gieorgij Iwanowicz Gurdżijew i Bhagwan Śri Radżnisz), wpływowym myślicielom (Rudolf Steiner, Carl Gustav Jung, Zygmunt Freud), a także świętemu Ignacemu Loyoli i Jezusowi Chrystusowi.
Jedni proponowali rozwiązania, które większość ludzi na świecie uznałaby za szaleńcze lub zbrodnicze – ale znaleźli się tacy, którzy w nie uwierzyli.
Myśli i wskazówki innych są przez wielu ludzi na świecie akceptowane i przestrzegane – choć są i tacy, którzy podają je w wątpliwość.
„Do kogo powinniśmy się zwrócić?” – pyta Storr w tytule ostatniego rozdziału. Odpowiedź jest tyleż uczciwa i użyteczna, co nierozstrzygająca.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?