Domowe własnoręcznie przygotowywane posiłki są niezmiernie ważne dla rozwoju dziecka. Wprowadzając do diety malucha wysokowartościowe produkty, wykształcimy prawidłowe nawyki żywieniowe, które będą mu towarzyszyć przez resztę życia.
Poradnik Najlepsze na świecie domowe jedzenie dla dzieci zawiera przepisy na proste i zdrowe posiłki dostosowane do kolejnych etapów rozwoju malucha - od 7. do 24. miesiąca życia. Smak proponowanych potraw zachwyci nawet niejadka. Są wśród nich zarówno błyskawiczne piure, takie jak zdrowy przecier borówkowo-gruszkowy czy piure śliwkowe, jak i bardziej "wyrafinowane" dania, np. słodki omlet z jabłkiem lub soczewica zapiekana z serem, które przyrządza się w kilka minut.
Książka dostarczy wielu pomysłów na pyszne potrawy. Sięgając do tradycji, zaskoczymy naszych najbliższych, podając np. pieczeń z sarny w śmietanie, bażanta w wiśniowym sosie, kuropatwy duszone w czerwonej kapuście, bigos hultajski czy pasztet z zająca. Do opisanych dań idealnie pasować będą zaproponowane przez Ewę Aszkiewicz sosy (gorące i zimne), nalewki oraz konfitury.
Jakkolwiek poszukiwanie składników i przygotowanie dań z dziczyzny będzie wymagało nieco więcej wysiłku, warto go podjąć. Autorka sięgnęła do rodzinnych zapisków kulinarnych i proponuje sprawdzone przepisy kuchni myśliwskiej, zachęcając do odkrywania na nowo różnorodnych, niebanalnych smaków.
Wszystko o ziołach i ich zastosowaniu w medycynie naturalnej, kosmetyce, kuchni i do dekoracji.
• Książka dla Całej Rodziny - pozwoli zadbać o zdrowie i dobre samopoczucie Twoich bliskich oraz upiększyć dom lub mieszkanie.
• Skuteczne, sprawdzone oraz czytelne pomysły do wykonania „krok po kroku" - z łatwością przygotujesz syrop na przeziębienie, pachnący krem do rąk czy założysz ogródek ziołowy.
• Praktyczne informacje, potrzebne składniki - pomogą wybrać i wykonać każdy przepis, odpowiedni do Twoich potrzeb oraz umiejętności.
• Wszystkie materiały dostępne na polskim rynku. Posty, przejrzysty i zrozumiały język.
Ten rewolucyjny program bazuje na trzech 17-dniowych cyklach, po których następuje bezterminowa faza docelowa.
1 Przyśpieszenie - gwałtowna utrata wagi dzięki odpowiednio dobranemu jadłospisowi oraz łatwym ćwiczeniom ukierunkowanym na spalanie tłuszczu, oczyszczenie organizmu z toksyn;
2 Aktywacja - naprzemienne (co drugi dzień) spożywanie potraw niskokalorycznych oraz bogatszych w kalorie, co sprzyja dalszej redukcji tkanki tłuszczowej;
3 Osiągnięcia - urozmaicona dieta, zwiększenie codziennej dawki ruchu, wyrobienie dobrych nawyków żywieniowych;
4 Dotarcie do celu - utrzymanie osiągniętej masy ciała za pomocą programu żywieniowego, który w dni powszednie promuje zdrowy styl życia, a w weekendy pozwala cieszyć się ulubionymi smakołykami.
Wielkanoc z naszą książką będzie inspirująca!
Znajdziesz w niej przepisy na świąteczne kiełbasy (m.in. polską, jałowcową i kresową), pasztety (m.in. z królika, wątróbki drobiowej i cielęcy), a także mięsa na zimno (m.in. szynki, balerony i polędwicę).
Nie zapomnieliśmy też o smakołykach dla miłośników prostego jadła – salcesonach, kaszankach i wątrobiankach.
Ponadto podpowiadamy, jak przygotować do tych wyrobów typowo wielkanocne sosy, np. chrzanowy, tatarski czy wiosenny, które znakomicie podnoszą smak potraw.
W przyrządzeniu tych wszystkich pyszności pomogą ci szczegółowe instrukcje. Przekonasz się, że to wcale nie jest trudne.
Książka skierowana jest do wegetarian i wszystkich osób zainteresowanych samodzielnym przygotowywaniem posiłków, również wegetariańskich. „W Malinowym Chrusniaku”- kuchnia wegetariańska to książka, która zawiera opisy oraz zastosowania wielu przypraw i ziół, nowatorskie przepisy kuchni zarówno europejskiej jak i azjatyckiej. Zawiera 80 przepisów na ponad 200 stronach oraz kolorowe zdjęcie każdej potrawy. Większość zaprezentowanych tu przepisów jest bardzo prosta, co pozwoli korzystać z nich nawet osobom mało doświadczonym. Dania można przyrządzać na wiele sposobów, stosując zamiennie niektóre składniki, co również zaznaczono w przepisach, pozwoli to uniknąć powtarzalności. Dzięki tej książce czytelnik przekona się, ze gotowanie i spożywanie prostych, smacznych, wegetariańskich posiłków stanie się przyjemnością.
Nowoczesna i wszechstronna publikacja ze sprawdzonymi przepisami. Receptury smacznych i łatwych do przygotowania potraw, uwzględniające zapotrzebowanie organizmu na składniki odżywcze, witaminy i minerały. Gotowe rozwiązania dietetyczne w różnych stanach chorobowych.
Ta wyjątkowa, fascynująca książka jest uzupełnieniem popularnej serii programów kulinarnych emitowanych przez telewizję BBC. Została napisana przez dwóch dobrych przyjaciół podczas ich niezwykłej podróży do ojczyzny i wykracza poza utarte schematy, obrazuje sposób postrzegania przez obu autorów Włoch, zarówno w przeszłości, jak i obecnie. Zawiera zestaw klasycznych włoskich dań, produktów, a także innych elementów, które odzwierciedlają zmiany w stylu i charakterze włoskiej kuchni i wpływ, jaki współcześnie mają na nią kuchnie innych rejonów świata. Pozwala odnaleźć kulinarne dziedzictwo Włoch, dawne tradycje i współczesne zwyczaje oraz odkrywa duszę włoskiej kuchni. Opowieści zabarwione poczuciem humoru autorów, ich życiową mądrością, ciekawością świata i wspólną pasją tworzenia dobrego i prostego jedzenia. Ponad 100 przepisów pozwalających odkryć prawdziwe włoskie potrawy, charakterystyczne dla cucina povera.
Przepisy Billa Grangera na potrawy, które możemy znaleźć w jego cenionych restauracjach.
Restaurator, autor książek, gospodarz kulinarnych programów telewizyjnych i opiekuńczy ojciec jest kucharzem samoukiem. Jego entuzjastyczne, radosne podejście do gotowania i doświadczenie życiowe zapewniły mu popularność, niegasnącą od wielu lat. W tej książce prezentuje 100 klasycznych przepisów na bułeczki śniadaniowe, owsiankę, naleśniki, rosół z makaronem, zupę z dyni, różne sałatki, spaghetti i sosy do nich, pieczone miesa i ryby, kruche ciasto, tartę cytrynową, zapiekane banany i wiele innych. Przypomina potrawy z dawnych lat, upraszcza techniki, eliminuje kłopotliwe składniki i nadaje swoim ulubionym daniom nowoczesny kształt.
"The Times" uznał za "najlepszą jajecznicę świata" tę przygotowaną według przepisu Billa Grangera,
a "The New York Times" nazwał go "mistrzem jajek z Sydney".
"Czy picie kawy mogło uchodzić za dowód zniewieściałości? Dlaczego odmawianie współmałżonce filiżanki naparu mogło skończyć się rozwodem? Czym groziła wizyta "węszyciela kawy?". A może pierwszą wiedeńską kawiarnię tak naprawdę założył Polak? Przyglądając się roli kawy w kulturze, znakomity słoweński antropolog Božidar Jezernik zgłębia tajniki kultur kultywujących tradycję jej picia. Barwna historia kawowych ziaren to także fascynujący przypis do historii medycyny, socjologii, prawa, ekonomii i religii. Pasjonująca lektura nie tylko dla miłośników czarnego naparu.
"Zobaczyć świat w ziarenku piasku – zapragnął kiedyś William Blake. Jezernik nie Blake, kawa nie piasek, Bliski Wschód i Europa to nie cały świat, ale poza tym wszystko się zgadza. Słoweński antropolog napisał porywający esej o kawie, w której zobaczył nieogarniony świat kulturowych znaczeń. W jego aromatycznej i erudycyjnej opowieści etymologia spotyka się z obyczajem, cielesne namiętności z duchowym porywem, kozy z rewolucją francuską, turecki sułtan z Bachowską kantatą. Prawdziwie kawaleryjska szarża!"
Dariusz Czaja
"Powtarzalność czynności w skali makro nie sprzyja refleksji. Parzymy codziennie miliony litrów kawy, kompletnie się nie zastanawiając, komu zawdzięczamy ów genialny wynalazek spożywczy, który w sposób tak radykalny odmienił kulturę znacznej części świata. O tym właśnie w swej pasjonującej książce pisze Božidar Jezernik, dając nam najbardziej kompetentny i frapujący wykład o historii kawy, jaki zdarzyło mi się czytać. By nie przerwać lektury, zaparzyłem w jej trakcie wiele kaw: po włosku, w ekspresie ciśnieniowym, jak i arabsku, w tygielku zwanym dżezwą. Powstrzymałem się tylko od spożycia kawy rozpuszczalnej, z czego autor - jak mniemam - byłby wielce zadowolony".
Robert Makłowicz"
Czyta Robert Makłowicz
"Tak więc jestem i Grekiem, i Chińczykiem, cóż to komu może przeszkadzać? Choć polski mym ojczystym językiem, najbardziej lubię słyszeć wokół siebie także inne mowy. Cieszy mnie obecność w jednym miejscu świątyń różnych wyznań, a jeszcze bardziej raduje, gdy wszystkie są otwarte. Przekraczanie granic od dzieciństwa stanowiło mą ulubioną rozrywkę, a myśl o ich istnieniu jedno z najczęściej przywoływanych przekleństw. Gdy już sam mogłem decydować o miejscu własnego pobytu, a los sprawił, że granice stały się przekraczalne, podejmowałem nieraz wyprawy bez konkretnie określonego celu, byle tylko usłyszeć inny język, zjeść inny rodzaj zupy, spróbować innego alkoholu, zobaczyć inny krajobraz. By zobaczyć własne odbicie w innym lustrze. To konieczne, gdyż lustra potrafią kłamać, więc jeśli całe życie przeglądasz się w jednym, możesz do końca nie wiedzieć, jak naprawdę wyglądasz" - pisze Robert Makłowicz
"Przy lekturze tej książki towarzyszyło mi nieustające poczucie głodu; fizycznego głodu, wynikającego z obłędnych opisów jedzenia, jak i głodu wiedzy o świecie, który Makłowicz tu tak plastycznie kreśli. Czytając Café Museum, pragnąłem natychmiast zjeść te wszystkie opisane ze znawstwem i miłością potrawy, zaraz potem wypić wszystko, czego picie jest tu opisane, a jeszcze bardziej - natychmiast wsiąść do samochodu i pojechać w miejsca, które na łamach tej zbyt skromnej objętościowo książki wymienia Makłowicz. Ale to przecież nie jest książka kucharska ani podróżnicza, to jest książka o narodach, społeczeństwach i ich kulturach. Café Museum to, owszem, rzecz o łaknieniu i pragnieniu, ale nade wszystko wyprawa do tajemniczej krainy Mitteleuropy, która jest bardziej skomplikowana i niezwykła niż wszystkie kiedykolwiek wymyślone krainy. I z której pochodzimy my, Środkowoeuropejczycy. Bo tak naprawdę nie ma prawdziwych Polaków, prawdziwych Słowaków i Węgrów, tym bardziej prawdziwych Austriaków ? są tylko prawdziwi Środkowoeuropejczycy. Tacy jak Robert Makłowicz"
Krzysztof Varga
"Sybaryta Makłowicz opisuje podróż dookoła świata swych marzeń. Właściwie jest to opowieść o tęsknocie, niespełnialnej, bo to tęsknota za światem, który nie wróci, a zarazem za światem nigdy, siłą rzeczy, bezpośrednio niezaznanym, krajem wspomnień cudzych, więc mitycznym. Pokonując niezliczone przejścia graniczne, Makłowicz przekonuje nas żarliwie, że podróżuje wciąż po tej samej c.k. Europie. Szuka owej mitycznej jedności, ciesząc się jednocześnie wszelkimi przejawami odrębności kulturowej w każdej wielonarodowej wspólnocie. Na koniec zaś swej podróży wiodącej krętymi drogami, poznawszy wielu nowych przyjaciół, zakosztowawszy najsmakowitszych potraw i trunków, znajdzie swój nowy, prawdziwy, realny raj na ziemi - Dalmację".
Piotr Bikont
"Patrzę, czytam, słucham i chwilami odnoszę wrażenie, że mimo braku stosownych uprawnień, cała Polska zajmuje się głównie ? polityką, futbolem oraz gotowaniem. Na tym tle zaś ? Robert Makłowicz, gość z Krakowa, który zrozumiał starą prawdę, że przez żołądek dociera się nie tylko do serc, ale także do wiedzy o ludziach, krajach, geografii, historii. Robert ma to, że mówi mądrze i smacznie. Wielka sztuka!
Talent! Robert unika pretensji ? to rzadkość. Czytając Makłowicza delektuję się smakami tego świata".
Jan Nowicki"
"Tak więc jestem i Grekiem, i Chińczykiem, cóż to komu może przeszkadzać? Choć polski mym ojczystym językiem, najbardziej lubię słyszeć wokół siebie także inne mowy. Cieszy mnie obecność w jednym miejscu świątyń różnych wyznań, a jeszcze bardziej raduje, gdy wszystkie są otwarte. Przekraczanie granic od dzieciństwa stanowiło mą ulubioną rozrywkę, a myśl o ich istnieniu jedno z najczęściej przywoływanych przekleństw. Gdy już sam mogłem decydować o miejscu własnego pobytu, a los sprawił, że granice stały się przekraczalne, podejmowałem nieraz wyprawy bez konkretnie określonego celu, byle tylko usłyszeć inny język, zjeść inny rodzaj zupy, spróbować innego alkoholu, zobaczyć inny krajobraz. By zobaczyć własne odbicie w innym lustrze. To konieczne, gdyż lustra potrafią kłamać, więc jeśli całe życie przeglądasz się w jednym, możesz do końca nie wiedzieć, jak naprawdę wyglądasz" - pisze Robert Makłowicz
"Przy lekturze tej książki towarzyszyło mi nieustające poczucie głodu; fizycznego głodu, wynikającego z obłędnych opisów jedzenia, jak i głodu wiedzy o świecie, który Makłowicz tu tak plastycznie kreśli. Czytając Café Museum, pragnąłem natychmiast zjeść te wszystkie opisane ze znawstwem i miłościš potrawy, zaraz potem wypić wszystko, czego picie jest tu opisane, a jeszcze bardziej - natychmiast wsiąść do samochodu i pojechać w miejsca, które na łamach tej zbyt skromnej objętościowo książki wymienia Makłowicz. Ale to przecież nie jest książka kucharska ani podróżnicza, to jest książka o narodach, społeczeństwach i ich kulturach. Café Museum to, owszem, rzecz o łaknieniu i pragnieniu, ale nade wszystko wyprawa do tajemniczej krainy Mitteleuropy, która jest bardziej skomplikowana i niezwykła niż wszystkie kiedykolwiek wymyślone krainy. I z której pochodzimy my, Środkowoeuropejczycy. Bo tak naprawdę nie ma prawdziwych Polaków, prawdziwych Słowaków i Węgrów, tym bardziej prawdziwych Austriaków ? są tylko prawdziwi Środkowoeuropejczycy. Tacy jak Robert Makłowicz".
Krzysztof Varga
"Sybaryta Makłowicz opisuje podróż dookoła świata swych marzeń. Właściwie jest to opowieść o tęsknocie, niespełnialnej, bo to tęsknota za światem, który nie wróci, a zarazem za światem nigdy, siłą rzeczy, bezpośrednio niezaznanym, krajem wspomnień cudzych, więc mitycznym. Pokonując niezliczone przejścia graniczne, Makłowicz przekonuje nas żarliwie, że podróżuje wciąż po tej samej c.k. Europie. Szuka owej mitycznej jedności, ciesząc się jednocześnie wszelkimi przejawami odrębności kulturowej w każdej wielonarodowej wspólnocie. Na koniec zaś swej podróży wiodącej krętymi drogami, poznawszy wielu nowych przyjaciół, zakosztowawszy najsmakowitszych potraw i trunków, znajdzie swój nowy, prawdziwy, realny raj na ziemi - Dalmację".
Piotr Bikont
"Patrzę, czytam, słucham i chwilami odnoszę wrażenie, że mimo braku stosownych uprawnień, cała Polska zajmuje się głównie ? polityką, futbolem oraz gotowaniem. Na tym tle zaś ? Robert Makłowicz, gość z Krakowa, który zrozumiał starą prawdę, że przez żołądek dociera się nie tylko do serc, ale także do wiedzy o ludziach, krajach, geografii, historii. Robert ma to, że mówi mądrze i smacznie. Wielka sztuka!
Talent! Robert unika pretensji ? to rzadkość. Czytając Makłowicza delektuję się smakami tego świata".
Jan Nowicki
Przed czterdziestu laty Georgeanne Brennan, zdobywczyni nagrody Jamesa Bearda, pisarka i miłośniczka kuchni, postanowiła zrealizować swoje marzenie o spokojnym, wiejskim życiu w Prowansji i razem z mężem i malutką córką wyruszyła na słoneczne południe Francji. Kupiła domek ze skrawkiem ziemi, kilka kóz i tytułową świnię i rozpoczęła swą przygodę z celebrowaniem przyjemności życia.
Jej żywe, pełne smakowitych przepisów i lokalnego kolorytu wspomnienia oddają bogactwo prowansalskiej kuchni i tradycji. Razem z autorką zaglądamy do garnków, ogrodów, lasów i winnic, zbieramy grzyby, robimy sery i gotujemy najprawdziwszą bouillabaisse. To czarująca opowieść, od której cieknie ślinka, smakowita strawa dla ducha i ciała, idealna dla smakoszy, miłośników Francji i wszystkich tych, których choć raz marzyli o tym, by spakować walizki i kupić bilet do pięknego życia.
Georgeanne Brennan jest wielokrotnie nagradzaną autorką książek o kuchni i ogrodnictwie. Mieszka w północnej Kalifornii i w Prowansji, gdzie prowadzi szkołę kucharską.
Anglosasi kochają Prowansję, a prawdziwie spełnieni w tej miłości czują się dopiero wówczas, gdy kupią sobie dom we Francji i napiszą o tym książkę. Bez obaw jednak, Świnia w Prowansji nie jest kolejną enuncjacją maklera giełdowego z Londynu czy Bostonu, zachwycającego się naiwnie dźwiękiem cykad i smakiem pomidorów. Pochodząca z Kalifornii pani Georgeanne Brennan to uznana autorka książek kulinarnych, swą kulturową i jedzeniową przygodę z najpiękniejszym regionem Francji rozpoczęła już w roku tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym, więc dobrze wie, o czym pisze. Na tyle dobrze, że w trakcie łapczywej nocnej lektury spożyłem słoik oliwek, pół pęta francuskiej kiełbasy, kilka kieliszków różowego wina z departamentu Var, zamarynowałem schab w szałwii oraz rozmarynie, a tylko nad wyraz późna pora powstrzymała mnie przed sięgnięciem po calvados.
Robert Makłowicz
Oto niezwykła książka poświęcona odchudzaniu. Dlaczego niezwykła? Bo nie zawiera cudownych diet, a jedynie cudownie proste rady: ruszaj się więcej, licz kalorie!
Autor – dietetyk, biegacz, triathlonista – podpowiada, jak dzięki aktywności fizycznej pozbyć się kilogramów. Wyjaśnia, jak w łatwy sposób zapanować nad apetytem, kontrolować jadłospis, wybierać jedzenie o najwyższej jakości. Tłumaczy, dlaczego diety niskotłuszczowe, wysokobiałkowe i inne nie są najprostszą drogą do zrzucenia wagi. A wszystko to oparte na najnowszych doniesieniach naukowych.
Doskonała książka dla wszystkich, którzy chcą się uporać z nadwagą. Polecana w szczególności amatorom wszelkich sportów wytrzymałościowych (bieganie, pływanie, kolarstwo, triathlon) oraz innych dyscyplin sportu (piłkarze, wspinacze sportowi, kulturyści, osoby uprawiające fitness).
"Zdrowie na własne życzenie" jest podręcznikiem, co oznacza, że po prostu powinien on być pod ręką, by w razie potrzeby służyć pomocą w podjęciu decyzji, gdy pojawi się dylemat: leczyć czy postawić na zdrowie. Nie jest bowiem prawdą, że choroby koniecznie trzeba leczyć, czyli zwalczać objawy chorobowe, gdyż wiedzie to ku nowym chorobom.
"2. Oświecenie" jest kontynuacją wiadomości zawartych w pierwszej części "Zdrowia na własne życzenie". O ile pierwsza część "1. Oczyszczenie" mówi: co robić, to druga część mówi: czego nie robić, by być zdrowym; jakich błędów nie popełniać.
Kup zestaw książek Józefa Słoneckiego. Razem taniej!
Zdrowie na własne zyczenie Tom 2, fragment
Zdrowie jako alternatywa dla medycyny
Z definicji alternatywa to konieczność wyboru między dwiema wzajemnie wykluczającymi się możliwościami. I takiego wyboru przychodzi nam dokonać między medycyną a zdrowiem. Nie można tych dwóch kierunków pogodzić, ponieważ wzajemnie się wykluczają. Dlaczego tak jest? Przyjrzyjmy się dwóm definicjom tego samego - profilaktyki zdrowotnej:
Profilaktyka zdrowotna to zapobieganie chorobom poprzez utrwalenie prawidłowych wzorów zdrowego stylu życia. Autorem tej definicji jest prekursor profilaktyki zdrowotnej, ojciec medycyny - Hipokrates. Tutaj profilaktyka zdrowotna jest tym, czym być powinna: alternatywą dla medycyny, gdyż - ucząc ludzi jak zapobiegać chorobom - odbiera jej zyski ze sprzedaży leków i usług medycznych. Inaczej mówiąc: Hipokrates uczy nas, jak zapobiegać chorobom nie po to, by je leczyć, ale żeby ich nie było, czyli że nie byłoby czego leczyć. Bo jak inaczej można rozumieć zapobieganie?
Okazuje się, że można, bo WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) ogłosiła w roku 1996 swoją definicję profilaktyki zdrowotnej:
Profilaktyka zdrowotna to działania mające na celu zapobieganie chorobom, poprzez ich wczesne wykrycie i leczenie. Ta definicja jest najlepszym dowodem, że WHO nie jest żadnym rzecznikiem zdrowia, jak się mieni, lecz rzecznikiem interesów inwestującego w tę niezwykle dochodową branżę światowego establishmentu, usytuowanym przy innej światowej organizacji - ONZ.
1. Medycyna a zdrowie
Przekręt z profilaktyką to tylko jeden z tysięcy przykładów, jak propaganda stara się wmówić nam, że leczenie chorób to to samo, co dbanie o swoje zdrowie. Tymczasem jest akurat odwrotnie, bowiem zdrowie jest alternatywą dla chorób i - tym samym - czerpiącej z nich zyski medycyny. Co się mówi, gdy ktoś zachorował na jakąś poważną chorobę, na wyleczenie której jest już za późno? Czy wyjaśnia się, że prowadził nieprawidłowy tryb życia i to go doprowadziło do choroby? Nie! Twierdzi się, że za późno zgłosił się do lekarza, albo nie brał przepisanych mu leków. Tym sposobem stwarza się wrażenie, że przyczyną chorób jest... niedobór leków i usług medycznych. Albo takie powiedzenie, że na coś przecież trzeba umrzeć. O czym ono świadczy? Otóż ludzie są pogodzeni już z tym, że tak ma właśnie być: najpierw trzeba pochorować, by potem „na coś" umrzeć...
Znajdziecie tu przepisy dopasowane do upodobań kulinarnych dzieci i umiejętności rodziców, a także do pór roku. Dzięki nim jesienią, zimą, wiosną i latem uda się Wam razem, w miłej atmosferze wyczarować w kuchni coś pysznego.We wspólnym gotowaniu chodzi nie tylko o to, by przyrządzić coś do jedzenia, ale również o to, by być razem, rozmawiać ze sobą i pomóc dziecku w zdobywaniu wielu cennych umiejętności.Do kuchni możecie zaprosić zarówno malucha (dwu-, trzylatka), jak i starsze dziecko: przedszkolaka czy ucznia. Każdy znajdzie tu zajęcie na miarę swoich możliwości, a pod Waszym nadzorem będzie bezpieczny. Jeśli zaś w kuchni pojawią się kolorowe akcesoria, a na stole barwna zastawa, mały człowiek poczuje się jak... na wspaniałym placu zabaw.
W elegancko wydanej książce znajduje się 105 lekcji gotowania krok po kroku zarówno popularnych dań kuchni polskiej, jak barszcz, bigos czy pierogi jak również modnych dziś potraw kuchni włoskiej czy orientalnej. Mocny punkt książki stanowią liczne przepisy na ciasta i ciasteczka.Czytelnik znajdzie tu również kilkadziesiąt przepisów na sosy, farsze, kremy, pozwalające urozmaicić przepisy podstawowe.W książce znajdują się także przydatne informacje jak wybrać odpowiednie składniki potrawy, jak je przygotować, jak ugotować czy upiec smaczne danie. Autorka radzi również w jaki sposób i z czym potrawę podać. ""Elementarz gotowania"" zawiera także rozdziały poświęcone przeliczaniu miar i wag, wyposażeniu kuchni i przechowywaniu żywności.
Nowa seria "Pierwsze kroki do..." to samopomocowe mini poradniki, które oferują praktyczne rady dotyczące najczęściej spotykanych problemów ludzi żyjących w XXI w. Zostały napisane przez specjalistów w danych dziedzinach, wielu z nich miało także osobiste doświadczenie z opisanymi problemami. Są oni zatem ekspertami nie tylko z zawodowego punktu widzenia. Dzięki temu są bardziej wiarygodni i niejednokrotnie w tych poradnikach pierwszej pomocy występują bardziej jako partnerzy dla czytelnika, niż jako naukowcy z akademickich podejściem do problemu.
W tej książce autorzy przekazują swoje bogate doświadczenia psychologów pracujących z ludźmi, którzy mają dolegliwości wywołane niewłaściwym odżywianiem. Wyjaśniają, jakie są gtówne przyczyny tych problemów i jak można im zaradzić. Książka adresowana jest w pierwszej kolejności do osób dotkniętych tą chorobą, ale także ich bliskich. Pierwsze kroki do pozbycia się zaburzeń odżywiania Spis Treści
Wstęp
1. O zaburzeniach odżywiania
2. Droga do zaburzeń odżywiania
3. Zaburzenia odżywiania - strona negatywna
4. Jak można nabawić się zaburzeń odżywiania?
5. Wszystko o powrocie do zdrowia - dokąd zmierzasz?
6. Szukanie pomocy
7. Rola innych osób w twoim powrocie do zdrowia
8. Odzyskiwanie kontroli
9. A co z oczyszczaniem?
10. Powrót do zdrowia - tak wiele może się zmienić
Dla rodziny
Książka przedstawia wyczerpujący zbiór 1001 przepisów na modne klasyczne i współczesne koktajle, wraz z ich ciekawymi wariantami. Znajdziesz tu koktajle na każdą okazję, a dzięki naszym radom bez trudu przygotujesz wyszukanego drinka na imprezę lub prosty, zdrowy napój, który ugasi pragnienie całej rodziny w upalny dzień. W kolekcji opatrzonej wspaniałymi zdjęciami prezentujemy niemal wszystkie rodzaje koktajli: od klasycznych drinków i nowoczesnych martini, poprzez chłodne, orzeźwiające collinsy i julepy, aż po podawane do kolacji wyborne frappe i kawowe likiery z pianką. W zimowe wieczory warto też skusić się na szklaneczkę ponczu lub przepysznego grzańca. Bardziej wymagającym możesz przygotować najmodniejsze pousse-cafe i krótkie drinki o oszałamiających barwach, dzieciom zasmakuje natomiast jeden z wielu napojów bezalkoholowych, przyrządzanych na bazie owoców. Piękne wydanie ,,1001 koktajli"" zawiera przydatne wskazówki dotyczące przyrządzania różnych napojów, a także odsłania niezwykłe sztuczki zawodowych barmanów. Dzięki nim odkryjesz nowe, nieskończone możliwości łączenia smaków i być może stworzysz własny, niepowtarzalny koktajl, którym zachwycisz znajomych i domowników.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?