Autor bada wpływ mitu na różne sfery życia współczesnego człowieka, ukazując jego znaczenie w codziennych praktykach, centralnie sterowanej kulturze masowej, ale też elitarnej "sztuce wysokiej" czy naukowych dociekaniach historyków. W książce analizowane są zarówno tzw. "legendy miejskie" (opowieść o "kebabowym podziemiu" pod Dworcem Centralnym czy "łowcach nerek" w warszawskiej IKEI), jak i wierzenia czy praktyki, w których zazwyczaj nie rozpoznajemy mitów (zbieranie odpadów na cele charytatywne, festiwale muzyki współczesnej czy dociekania śledczych z IPN). Do analizy tych zjawisk wykorzystywane są klasyczne teorie antropologiczne, w szczególności zaś strukturalizm.
Książka pokazuje, jak mity - ukrywając się pod różnymi postaciami - wyjaśniają obce i niezrozumiałe elementy naszego świata. Czasem poprawiają nasze samopoczucie, maskując niesprawiedliwości społeczne, czasem zaś - przeciwnie - wyrażają głęboko ukryte tęsknoty za lepszym życiem.
Dlaczego dotyka nas nieszczęście i gdzie jest wtedy Bóg?
Dlaczego nie odpowiada na zanoszone do Niego prośby? Czemu świat nierzadko wygląda tak, jakby Bóg nie słyszał i nie dostrzegał ogromu rozpaczy, nie ratował, gdy tragiczne zdarzenia podważają zaufanie do Niego? Dlaczego milczy w obliczu zła, które tak często pokonuje dobro?
Dlaczego umieramy? Czy Bóg zabija?
Pochodzenie człowieka i nasza, czyli gatunku Homo sapiens, wyjątkowość, a tak-że szczególny charakter i specyficzna historia planety, na której żyjemy, to problemy od wieków nurtujące filozofów, a od chwili narodzin współczesnej nauki, czyli już od kilkuset lat, również naukowców.
Część tej historii, w tym również jej najnowszych odsłon, przedstawia w książce, którą właśnie przekazujemy do rąk czytelników, doktor Marcin Ryszkiewicz, pracownik Muzeum Ziemi, autor wielu książek i setek artykułów publikowanych w najpoczytniejszych polskich gazetach i tygodnikach, ceniony popularyzator nauk przyrodniczych i ewolucjonizmu.
Oczywiście w naukach o człowieku zawsze jest (i było) tak, że wciąż więcej jest pytań i hipotez niż uzasadnionych twierdzeń i świadectw empirycznych, a oprócz teorii mających już dziś status naukowego faktu (na przykład afrykańskie korzenie naszego gatunku albo jego bliskie pokrewieństwo z szympansem) i obok uczonych o uznanym i niekwestionowanym dorobku mnóstwo jest też ekscentryków oraz mniej lub bardziej szalonych pomysłów, których dziś już do nauki nikt nie zalicza, choć niektóre z nich kiedyś były traktowane poważnie i nawet stały się inspiracją dla dalszych, nieraz uwieńczonych sukcesem badań.
W swojej najnowszej książce Marcin Ryszkiewicz poza własną wizją wyjątkowości antropogenezy, opierającą się na najnowszych odkryciach z bardzo wielu dziedzin nauki – od geologii, poprzez paleoarcheologię, paleoantropologię, prymatologię aż po psychologię ewolucyjną – przedstawia też wiele ciekawych hipotez, teorii, faktów i ważnych postaci z historii nauk o człowieku i nauk o Ziemi oraz z pogranicza nauki (najtrudniejsze pytania zawsze prowokowały do wysuwania najbardziej kontrowersyjnych tez!).
Zapraszamy zatem w podróż po drogach i bezdrożach ewolucji człowieka, a przy okazji na fascynującą wyprawę po drogach i bezdrożach współczesnych nauk o człowieku i o Ziemi.
Ponowoczesność jako źródło cierpień"" Zygmunta Baumana to esej o ciemnych stronach społeczeństwa ponowoczesnego, nawiązujący do Kultury jako źródła cierpień Freuda. Dedykowana profesorom Julianowi Hochfeldowi i Stanisławowi Ossowskiemu, książka stanowi summę wcześniejszych publikacji Zygmunta Baumana w języku polskim.
Ile macew było przed wojną na tysiącu dwustu cmentarzach żydowskich w Polsce? Może kilkaset tysięcy, może kilka milionów.Ponad czterysta cmentarzy żydowskich nie przetrwało. Zostały zamienione w osiedla, boiska, wysypiska śmieci, jeden w kopalnię piasku.
W czasie wojny niemieccy okupanci brukowali nagrobkami podwórka zajmowanych budynków, utwardzali drogi, stawiali z nich mury. Po wojnie Polacy wznieśli z macew pomniki, wzmocnili nimi nasyp kolejowy i brzeg rzeki. Budowali z nich piece, podłogi, krawężniki. W polskich wioskach można znaleźć setki kół szlifierskich zrobionych z macew. W miastach ? murki, chodniki. Ciągle widać na nich hebrajskie napisy. Album Łukasza Baksika dokumentuje te niezwykłe, niepokojące obrazy.
Tradycja - jako zjawisko i jako problem - pozostawała przez ostatnich kilka dziesięcioleci poza sferą większego zainteresowania badaczy literatury i kultury. Dopiero w ostatnich latach zaczęła coraz wyraźniej domagać się uznania, opisu i reinterpretacji, zgodnych z jej rolą, postacią i funkcjami w kulturze i myśli współczesnej. A są one, jak wiadomo, zdominowane przez przeszłość: tzn. przez jej oddziaływanie na teraźniejszość, przez jej reinterpretowanie z perspektywy współczesności, zgodne z różnymi ""politykami pamięci"", przez kompulsywne ""przebijanie się"" jej traumatycznych postaci na powierzchnię współczesnego życia spod warstw stłumień, przemilczeń, czy tabuistycznych zakazów. Kategoria tradycji nie jest oczywiście immunizowana na te procesy, przeciwnie - właśnie w jej obrębie nabierają one szczególnej intensywności, a bywa, że i wzorcowych postaci.""Z recenzji prof. dra hab. Ryszarda Nycza
Anty-Odyseja spośród różnych oblicz Emmanuela Lévinasa ukazuje to najważniejsze – oblicze myśliciela, który kolejny raz usiłuje odpowiedzieć na kantowskie pytanie: kim jest człowiek? Czyni to w sytuacji wyjątkowej, ogromu zła, którego paradygmatycznym przejawem stał się Holokaust. Dominik Rogóż poprzez analizę trzech dzieł: Istniejący i istnienie, Całość i nieskończoność oraz Inaczej niż być lub ponad istotą ukazuje Lévinasowską koncepcję podmiotu wezwanego do odpowiedzialności, który odmiennie niż Odyseusz nigdy nie powraca do siebie. Wezwany przez Dobro nie wie, dokąd jest prowadzony. W czasach, w których wielokrotnie ogłoszono śmierć człowieka i śmierć podmiotu, autor ma odwagę bronić konstruktywnej koncepcji człowieka u Emmanuela Lévinasa, czyli przekonania, że to nie etyka jest podstawą filozofii człowieka – podstawą etyki.
Prof. dr hab. Tadeusz Gadacz
Podłe ciała to skazani na śmierć, galernicy, więźniowie, sieroty, prostytutki, pacjenci szpitali, paralitycy, niewolnicy i umierający, którzy na przestrzeni historii służyli za materiał do eksperymentów tworzących współczesną medycynę. Książka Grégoire?a Chamayou bada historię niezbadaną dotąd przez historię nauki ? jej przedmiotem jest historia ciał poddawanych eksperymentom.
Twierdzenie Protagorasa, iż "człowiek jest miarą wszechrzeczy" jest źródłem i inspiracją dla współczesnych humanistów, którzy wiele uwagi i wysiłków badawczych poświęcają takim m. in. zagadnieniom, jak antropocentryzm ludzkiego poznania i konceptualizacji świata, "norma personalistyczna" czy różnorodne praktyki, zarówno fizyczne, jak i językowe, którym poddawane jest ciało. Z kolei status duchowości we współczesnym społeczeństwie wydaje się rozmyty między elitarnością a popkulturową kreacją, choć wybrzmiewają również ostrzeżenia przed rosnącym fundamentalizmem religijnym (jak sławna "Zemsta Boga" Gillesa Kepela). Podjęcie refleksji badawczej nad problematyką ciała i ducha w języku, literaturze i w szeroko pojmowanej kulturze było więc jak najbardziej zasadne.
Co to znaczy, że wszechświat się rozszerza? Czy Wielki Wybuch rzeczywiście był jego początkiem? Dlaczego nocne niebo nie świeci jednostajnym blaskiem? Czy wszechświat można uważać za układ izolowany?
W Filozofii kosmologii Michał Heller we właściwym sobie klarownym i pasjonującym wywodzie oprowadza Czytelnika po gąszczu tematów filozoficznych, które towarzyszyły kosmologii od jej zarania, aż do momentu uformowania się jej jako dojrzałej nauki empirycznej. Wskazuje na filozoficzne implikacje problemów kosmologicznych i opisuje rozwiązania, jakie próbowali dla nich znaleźć najwybitniejsi fizycy XX wieku.
Filozofia kosmologii jest pierwszym polskim dziełem, które mierzy się z problematyką rodzącą się na styku pozornie odległych dyscyplin, jakimi są filozofia i kosmologia. Autor pokazuje, że w istocie ich interakcja jest nieunikniona, gdyż – jak sam stwierdza – „tam, gdzie w grę wchodzi wszechświat, trudno na bok odłożyć swoje filozoficzne upodobania lub uprzedzenia”.
Prof. Michał Heller (ur. 1936), uczony, kosmolog, filozof i teolog, który w matematycznych równaniach teorii naukowych potrafi dostrzec dzieła sztuki, a wielkich fizyków uważa za genialnych artystów. Sam w swoich licznych książkach i artykułach naukowych z powodzeniem odnajduje się w obu rolach: naukowca-artysty i pisarza-uczonego. Laureat (2008) prestiżowej Nagrody Templetona.
Nakładem Copernicus Center Press ukazała się jego książka Filozofia przypadku
Po raz pierwszy prezentujemy polskiemu odbiorcy dzieło, w którym Józef Życiński przedstawia summę swoich wieloletnich badań na gruncie filozofii nauki. W erudycyjnym i usystematyzowanym wywodzie Życiński pokazuje ukryte mechanizmy rządzące ewolucją nauki od jej początków aż po czasy nam współczesne.
Józef Życiński skupił swoją uwagę na jednej rewolucji, i to nie rewolucji przebiegającej w nauce, lecz rewolucji, jaka dokonała się w poglądach na naukę, czyli na rewolucji metanaukowej. Została ona wywołana przez dwie wielkie rewolucje naukowe uwieńczone (ale nie zakończone) powstaniem teorii względności i mechaniki kwantowej. Jeszcze raz okazało się, że nauka jest „częścią większej całości”. To, co się dzieje w nauce, ma oddźwięk – niekiedy bardzo daleko idący – w szeroko rozumianej przestrzeni kultury; szeroko rozumianej, bo obejmującej duże obszary życia współczesności. (…) Życiński zawsze głęboko przeżywał piękno naukowej przygody – piękno i element transcendencji: „Mimo niedoskonałości i braków prawdziwa nauka ma swoje piękno, które ujawnia się w przeobrażeniu tajemnicy w informację”. Samo to przeobrażenie jest piękne i tajemnicze.
[Ze Wstępu Michała Hellera]
Józef Życiński (1948-2011) filozof, teolog, biskup rzymskokatolicki, metropolita lubelski. Autor ponad 50 książek i setek artykułów z zakresu filozofii nauki, filozofii przyrody, kosmologii, teorii ewolucji i teologii oraz tekstów publicystycznych.
Doktor honoris causa Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i Uniwersytetu Jagiellońskiego, pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
Nakładem Copernicus Center Press ukazała się książka Józefa Życińskiego Świat matematyki i jej materialnych cieni
„Bo jest” – słynna odpowiedź George’a Leigh Mallory’ego na pytanie, dlaczego chce zdobyć Mount Everest – eksponuje doświadczenie ontologiczne jako fundament alpinizmu. Wspinaczka wysokogórska nie jest więc prostym wyjściem ze świata kultury w świat natury, to raczej doświadczenie istnienia granic pomiędzy nimi. Alpinista porusza się właśnie po tej „grani”. Przedmiotem niniejszej książki jest próba dookreślenia kulturowego modelu transgresji w dyskursie alpinizmu: w jaki sposób fundamentalna ontologia doświadczenia liminalnego kształtuje model świata alpinistów oraz jakiego wzorca osobowości im dostarcza. Na materiał badawczy wykorzystany w książce składają się wypowiedzi alpinistów pozyskane w trakcie antropologicznych kwestionariuszowych badań terenowych oraz narracje zaczerpnięte z literatury alpinistycznej. Poprzez ich pryzmat lakoniczne „Bo jest” doświadczenia alpinistycznego przedstawia się w pełni swej złożoności jako kontekstualne zjawisko kulturowe.
Książka jest wieloaspektowym studium dotyczącym wydarzenia ludzkiej śmierci(wraz ze wszystkim, co ją poprzedza i co po niej następuje) ze szczególnymuwzględnieniem perspektywy edukacyjnej. W prezentowanych tekstach przedstawicieleróżnych dyscyplin humanistycznych poddają gruntownej ocenie znaczeniefenomenu ludzkiego cierpienia, umierania, żałoby.
W pierwszym znaczeniu wcielenie dotyczy wszystkich żyjących na ziemi bytów, ponieważ są one wszystkie bytami wcielonymi. I już za sprawą tej pierwszej, bardzo ogólnej uwagi stajemy wobec ogromnych trudności. Wcielone byty cechują się tym, że mają ciała. Tyle tylko, że cały wszechświat składa się z ciał, które zarówno z punktu widzenia zdrowego rozsądku oraz wielu filozofów, jak i niemal ogółu uczonych są od dawna uważane za ciała materialne. Czy ciało, które należy do bytów żyjących, jest tym samym, co ciało materialne, którym zajmuje się fizyka kwantowa, służąca za podstawę takim innym twardym naukom, jak chemia i biologia? Wielu ludzi tak myśli w naszych czasach, które są właśnie czasami nauki; tym niemniej przepaść oddziela od zawsze ciała materialne, zaludniające wszechświat, od ciała takiego bytu „wcielonego”, jakim jest człowiek.
Chcąc rzucić światło na tę przepaść, podejmujemy pierwszą decyzję: pozostawiamy poza polem naszych dociekań inne niż ludzie byty żyjące. Nie jest to decyzja arbitralna. Uzasadnia ją metodologiczny wybór, aby mówić raczej o tym, co wiemy, niż o tym, czego nie znamy. Albowiem każdy, każdy mężczyzna i każda kobieta, w każdej chwili swego istnienia ma bezpośrednie doświadczenie własnego ciała (...).
Ze Wstępu
Zbiór tekstów "aksjologia współczesności. Problemy i kontrowersje" pod redakcją Bogumiły Truchlińskiej zawiera dziewiętnaście prac naukowych autorów reprezentujących siedem uczelni wyższych. Mają one charakter interdyscyplinarny - wśród nich są zarówno teksty filozoficzne, jak i kulturoznawcze, psychologiczne i inne. Tematycznie są podporządkowane ogólnemu i aktualnemu zagadnieniu określanemu mianem aksjologia współczesności.
przekład Dorota Stroińska, wstęp Artur Lewandowski W początkach XX wieku Nietzschego widziano raczej jako pisarza lub/i filologa, nie dość dostrzegając refleksyjny wymiar jego pism. Szersze uznanie ich za ściśle filozoficzne, a zarazem filozoficznie nader doniosłe, tym samym więc kulturową nobilitację Nietzschego historycznie zawdzięczamy autorom niemieckim, spośród których dwóch to także wielkiej miary filozofowie. Tzw. ""pierwszy renesans"" Nietzschego dokonał się bowiem za sprawą pracy Karla Jaspersa, Nietzsche. Wprowadzenie do rozumienia jego filozofii, wydanej w roku 1936 (a także prac Martina Heideggera oraz Karla Löwitha). Już więc sam fakt, iż książka Jaspersa należy do pierwszych, ważnych i poważnych interpretacji myśli Nietzschego, oraz że o znamienitym myślicielu pisze inny znamienity myśliciel stanowi o jej wyjątkowości. Uznawszy spuściznę Nietzschego za swoistą mozaikę, za swego rodzaju budulec (""gruzy""), z którego sam autor nie zdążył zbudować gmachu, lecz pozostał tylko na poziomie podwalin, Jaspers próbuje niejako dokończyć jego dzieło, tj. podejmuje wysiłek interpretacji całościowej. Co zaś szczególnie ważne, wychodzi od życia Nietzschego, następnie stara się wydobyć główne, konstytutywne wątki jego myśli, by finalnie zarysować jego sposób myślenia niejako w całości.
Usłyszałem szum morza i rozpocząłem wędrówkę. Obrazy były mocne i bezpośrednie: pozbawione refleksji. Do tej pory lśniły jak światło w lustrze – teraz widziałem samo światło, i to bardzo blisko. Oddech był szybszy, energiczniejszy. Każde tchnienie jest rozkoszą; tu sobie to uświadomiłem. Czułem je jako łagodny dotyk przepony. Ten dotyk był rytmiczny, był ruchem wahadła, które głaskało, ocierało się, delikatnie gubiąc się następnie w bardzo dalekim odchyle. Wróciło i znów się otarło, nieco głębiej i pieszczotliwiej. Kontynuowałem wędrówkę po ziemi, słyszało się szelesty; to było rozkoszne, przyjemne. Wahadło kołysało się i powracało; jego rozmach się zwiększył. Teraz ja wzbijałem się wraz z nim; physis odgałęziła licznik. Wsiadłem do ciężarka wahadła jak do gondoli huśtawki w kształcie statku; miała formę sierpa księżyca. Kil był ostro wyszlifowany, z ledwością dotykał skóry. To powiew ją głaskał. Wrażliwość ulegała spotęgowaniu, gdy huśtawka jechała w górę – na samym szczycie dochodził zawrót głowy. Zmuszał do śmiechu, a później opadał ze świstem. Ruchu nie dało się już zatrzymać, a także kontrolować; osiągnął stopień, w którym grozi (z rozdziału Karp po polsku).
Na książkę składa się ok. dziesięciostronicowy życiorys Nietzschego (pt. Życie), odmalowany pokrótce, ale barwnie, bo w korelacji z jego dziełami i uzupełniony fragmentami listów, przy czym jest to wprowadzenie w pewnej mierze stematyzowane - w perspektywie zdrowia/choroby filozofa. Dalej następuje dwudziestokilkustronicowy zarys koncepcji ""wielkiego filologa"" (pt. Filozofia). W Deleuzjańskiej interpretacji Nietzschego zasadniczą kwestią jawi się pluralizm, równoznaczny dlań z samą filozofią. W aspekcie myśli jest on wielością sensów powoływanych w nieskończoności interpretacji. Odniesiony z kolei do istoty siły, manifestację bytu czyni wielością, wolę zaś ? zjawiskiem złożonym, integrującym wielość elementów, których jedność stanowi wola mocy rozumiana nie jako transcendentna zasada, lecz jako żywioł różnicujący siły. Toteż wola mocy jest jednym, które afirmuje się w wielości i ewokuje wieczny powrót, będącym afirmacją tego, co różne, czy też powtórzeniem różnicy. Pluralizm ten jest więc wymierzony w platonizm (prymat Tego Samego) i dialektykę (podporządkowanie różnicy negatywności), będącą ostatnim wcieleniem metafizyki (platonizmu), a więc świata przedstawienia i nihilizmu. Całość uzupełnia Słownik głównych postaci Nietzschego oraz wybór tekstów Nietzschego, znakomicie, bo w sposób tematyczny dobranych. Książka ta to zdawkowy, ale też precyzyjny i przejrzysty zarys koncepcji ""wielkiego filologa"".
Książka Nietzsche i filozofia to bez mała kamień milowy na drodze renesansu nietzscheanizmu i jego nowoczesnej recepcji, z Nietzschego czyniąca patrona filozofii XX wieku (w tym kontekście mówi się nawet niekiedy o tzw. ""drugim renesansie"" Nietzschego, zainicjowanym w znacznej mierze właśnie przez Deleuze`a, po którym cegiełki dołożyli P. Klossowski, J. Derrida oraz jego ""spadkobiercy"": S. Kofman, Ph. Lacoue-Labarthe, B. Pautrat, J. M. Rey). A co najbardziej zdumiewające, to fakt, że rozmaite wątki dzieła Nietzschego - rozważania na temat sensu, wartości, interpretacji, jedności życia i myśli, afirmacji i negacji, resentymentu, nihilizmu, reaktywności, tragiczności, śmierci Boga, woli mocy, wiecznego powrotu i nadczłowieka - łączą się tu w sposób niezwykle koherentny. Interpretacja Deleuze`a to zatem nie tylko jedno z najważniejszych i inspirujących, ale też najbardziej spójnych i całościowych odczytań Nietzschego.
Oddajemy w Państwa ręce kolejną książkę znanej w całym świecie zen współzałożycielki szkoły zen Zwykły Umysł Charlotte Joko Beck, uczennicy m.in. rosiego Maezumiego. Mimo, iż rozpoczęła praktykę w wieku ponad czterdziestu lat, jako nauczycielka stała się jedną z najbardziej wpływowych kobiet w świecie zen, a jej publikacje weszły do kanonu literatury buddyzmu Zachodu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?