Najnowsza książka Krzysztofa Szczerskiego, politologa i polityka, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, a obecnie ministra w Kancelarii Prezydenta RP odpowiedzialnego za politykę zagraniczną.
Wychodząc z pierwotnych koncepcji wspólnoty europejskiej, nawiązując do myśli tzw. Ojców Założycieli, autor przestrzega - zgodnie z tym, co mówił w polskim Sejmie św. Jan Paweł II - przed redukowaniem wizji zjednoczonej Europy wyłącznie do jej aspektów ekonomicznych, politycznych oraz przed bezkrytycznym stosunkiem do konsumpcyjnego modelu życia. Dowodzi, że nowe formy współpracy UE, które są niezbędne, nie muszą i nie powinny oznaczać likwidowania idei, które przez wiele lat przyświecały budowaniu wspólnego europejskiego domu. Badacz widzi wielką wartość i bogactwo w różnorodności europejskich narodów, w tradycji dostrzega piękno, jest zdecydowanie przeciwny redukcji historii starego kontynentu i zaczynania jej dopiero od czasów francuskiego Oświecenia. To hegemoni doprowadzają do konfliktów i tragedii, a nie wielka europejska rodzina suwerennych narodów. Nie wspólnota ojczyzn jest przyczyną kryzysu integracji, lecz odejście od podstawowych wartości moralnych i obywatelskich.
Prof. Krzysztof Szczerski analizuje w tej książce również funkcjonowanie demokracji w UE wykazując wciąż rosnące obszary jej deficytu. Dowodzi jak wielkie znaczenie dla całego kontynentu ma nasz region, czyli Europa Środkowo-Wschodnia. Podkreśla rolę i możliwości Polski w reintegracji Europy. "Utopia europejska" prezentuje wizję kontynentu widzianą oczami polskiego polityka i naukowca, który respektuje rację stanu swego suwerennego państwa, szanując zarazem swobody innych narodów. Koncepcja prof. Szczerskiego wkomponowuje się w ruch odnowy moralnej i przywracania roli moralności oraz demokracji w Europie. Jego książka budzi nadzieję, że z naszym kontynentem nie jest i nie musi być tak źle, jak się to zwykle przedstawia. Wystarczy zrezygnować z utopijnych pomysłów konstruowania "nowej" Europy i "nowego" człowieka.
W każdym mieście kościoły odgrywają ważną rolę tak społeczną, jak i przestrzenną. XII-wieczny angielski filozof Jan z Salisbury porównywał miasto do ludzkiego ciała: pałac i katedra odpowiadały jego zdaniem głowie. Pozycję kościołów w dawnych miastach podkreślała ich dominacja wysokościowa. Sylweta miejska miała swój porządek, w którym najniżej rosły drewniane chaty, średnio wysoko domy murowane, dalej pałace, a najwyżej kościelne wieże. Ta hierarchia została z czasem zaburzona.Dla badacza miasta historia kościoła zawsze będzie historią przestrzeni, na której się on znajduje dawnej jurydyki, obrębu parafii, czy nawet dzielnicy oraz historią ludzi z nim związanych. Dzieje stołecznych świątyń splotły się z dziejami miasta i Polski. Kiedy płonęła Warszawa, płonęły kościoły, gdy była odbudowywana, one powstawały z gruzów. Są pamiątkami narodowymi miejscami koronacji władców, wotami dziękczynnymi, ale także arenami krwawych walk. To wreszcie panteony wielkich Polaków, galerie rzeźby i malarstwa.W założeniu teksty są przystępnie podanymi opowieściami o kościołach i miejscach na mapie stolicy. Opowieści te mają charakter gawęd tak znakomicie zadomowionych w warszawskiej tradycji literackiej.
Inna polityka i – szerzej – praktyka przyjaźni jest możliwa, choć w aktualnych warunkach bardzo trudna. W dziedzinie relacji intymnych wciąż panuje neuroza jako zjawisko masowe, zatruwające nie tylko współczesną postać miłości, ale i związki przyjaźni. Te ostatnie albo jawią się jako coś właściwego tylko w określonych biograficznie granicach (dzieciństwo, młodość), albo pełnią funkcję kompensacyjną, stają się odskocznią od rozczarowujących perypetii życia miłosnego i małżeńskiego. W najgorszym zaś wypadku przybierają formę męskich stowarzyszeń opartych na hierarchii i przemocy. […] W dziedzinie społecznej i politycznej również daleko do tego, by przyjaźń stanowiła podstawowy rodzaj więzi. Z jednej strony kapitalistyczna (neoliberalna) zasada konkurencji sprawia, że jednostka, jako przedsiębiorca-samego-siebie, znajduje się w stanie permanentnej mobilizacji, rywalizując z innymi o różne rodzaje kapitału, którego kapitał ekonomiczny stanowi może najważniejszą, ale nie jedyną postać. Z drugiej zaś – poniekąd w ramach reakcji na wynikający stąd uwiąd wspólnoty – coraz silniej zaznaczają się tendencje separatystyczne, ksenofobiczne, pragnienie życia w zamkniętej wspólnocie „swoich”, spajanej lękiem przed obcymi i odczuwaną wobec nich wrogością. Przyjaźń jest więc albo marginalizowana przez logikę egoistycznych interesów (względnie instrumentalizowana na jej gruncie), albo przybiera złowrogą, etnocentryczną postać zmieniającą hasła zderzenia cywilizacji w samospełniającą się przepowiednię.
Michał Herer - filozof i tłumacz. Autor książek: Gilles Deleuze. Struktury – Maszyny – Kreacje (Kraków 2006) oraz Filozofia aktualności. Za Nietzschem i Marksem (Warszawa 2012). Przekładał m. in. Deleuze’a, Althussera i Foucaulta. Związany z Instytutem Filozofii UW.
W poprzednim tomiku esejów skupiałam się na szeroko pojętym zjawisku politycznej poprawności, odnotowując, jak się ono objawia w Polsce i za granicą. Sześć lat później stwierdzam, że nic - prócz wyraźnie większego stopnia powszechnego uwrażliwienia na jego przejawy w Polsce - się nie zmieniło. W obecnym zbiorze więc, choć o poprawności politycznej oczywiście też jest mowa, skupiam się na innych sprawach - choć nie całkiem innych, w mierze, w jakiej wolno powiedzieć, że chodzi w nich o rodzaj równie niebezpiecznej poprawności po stronie konserwatywno-katolickiej. Podział na prawicę i lewicę od dawna już niewiele wyjaśnia, raczej wprowadza zamieszanie; linie podziałów politycznych się przesunęły, każda z dzisiejszych ideologii zawiera postawy po obu stronach dawnych granic prawica-lewica. Ważniejszy wydaje mi się dziś podział na liberałów i anty-liberałów. Dlatego chciałam powiedzieć coś o tej drugiej, konserwatywnej stronie nieliberalnego medalu. Z obu stron jest dziś atak na wolne słowo, na naukę i na swobody indywidualne; z obu stron jest próba narzucenia cenzury. Jest tu więc trochę krytyki postaw Kościoła i, ogólniej, postaw nieliberalnych. To właśnie - liberalizm i nieliberalizm - jest może głównym motywem obecnego zbioru.
Nie żeby w tych innych sprawach wiele się zmieniło. W szczególności pod względem dwóch z najważniejszych i najbardziej szkodliwych współczesnych ideologii, jakimi są ideologia walki z islamofobią i ideologia antropogennego globalnego ocieplenia - być może najbardziej upolityczniony i zideologizowany temat naszego wieku. (Trzecią jest ideologia praw człowieka.) “Nic się nie zmieniło” jest tu stałym, do znudzenia powtarzanym refrenem; byłby to właściwie trafniejszy tytuł dla tego zbioru.
Agnieszka Kołakowska pisze z pasją, irytuje się, podrwiwa, uśmiecha, ale także cierpliwie i klarownie tłumaczy swoje stanowisko. U niechętnych jej pisarstwu i jej poglądom lektura Plagi słowików znacząco podniesie ciśnienie, a życzliwych wprawi w stan pogodnej jasności umysłu.
prof. Ryszard Legutko
Autorka w gorzkim acz ironicznym tonie analizuje przyczyny i przejawy uwiądu wielkiej formacji duchowej, jaką do niedawna była Europa, i ostrzega przed jej upadkiem. Bezpardonowo rozprawia się z aberracjami i szalbierstwami postmodernizmu, multikulturalizmu i gender oraz innymi plagami i ideologiami nowoczesności. Znajdziemy tu więc eseje o przemyśle globalnego ocieplenia, o uległości wobec islamu i o atakach na judeochrześcijańskie korzenie naszej kultury. Nie są to jednak Wojny kultur bis. Dostaje się tu również drugiej stronie barykady: głównie za manipulowanie nauką i przeinaczanie faktów, ale i za cenzurowanie wolnej myśli. Słowem, za zdradę rozumu.
Antoni Libera
Agnieszka Kołakowska, ur. 1960, publicystka i tłumaczka, pisząca w Polsce i w Anglii, autorka Wojen Kultur (Teologia Polityczna, 2010). Mieszka na co dzień w Paryżu.
Że też wszystkiego o Los Angeles muszę dowiadywać się z trzech źródeł: z amerykańskich seriali, od Chandlera i od Bukowskiego. I mam coraz mniejszą ochotę pojechać do Ameryki, zwłaszcza do Kalifornii. Na serialowe salony mnie nie wpuszczą, czasy Chandlera przeminęły i prywatny detektyw nie jest już postromantycznym samotnikiem, a detektywów od bandziorów trudno odróżnić. A Bukowski?Jaki z niego Amerykanin czy niechby tylko po matce Niemiec?! To jest zwykły Polak, który wzorem większości Polaków postanowił zrobić karierę w Ameryce. W dodatku był cwańszy od reszty i zrobił. Późno bo późno, ale zrobił.Fragment książki
Carlos Castaneda (1925-98) - amerykański antropolog, psycholog, autor bestsellerów takich jak ""Nauki Don Juana"", ""Podróż do Ixtlan"" czy właśnie ""Odrębna rzeczywistość"", w sumie kilkanaście milionów sprzedanych egzemplarzy. Ale też mag, używający środków odurzających, piszący o nich, mający swoich wyznawców, wielbicieli ale też i fanatycznych wrogów. W 1960 miał on spotkać szamana z plemienia Yaqui o imieniu don Juan Matus. Jego doświadczenia z don Juanem stały się dlań bodaj najważniejszą życiową inspiracją. ""Odrębna rzeczywistość"" opisuje drugie spotkanie Carlosa Castanedy z Don Juanem, spotkanie po 10 latach od spotkanie pierwszego. W tym spotkaniu opisuje Castaneda trudności związane z próbą wyjścia poza granice rzeczywistości, świadomości. Pomóc w tym mogą różnego rodzaju środki halucynogenne bardzo różnego rodzaju. Po ich świecie, sposobach korzystania z nich oprowadza tym razem Castanedę Don Juan. Tylko w taki sposób dotrzeć można wykroczyć poza granice znanej nam z racjonalnego świata rzeczywistości, by dotrzeć do innej właśnie Odrębnej rzeczywistości.
Musimy sobie przypomnieć czym jest Wolność, pokochać ją od nowa, zacząć jej pożądać, zacząć o nią walczyć.Zbliża się przełomowy moment w historii i pojawi się znowu wielka szansa na Wolność dla każdego Polaka, na Wolną i Niepodległą, polską Polskę. Nie możemy jej zmarnować.
Proponowane w książce teksty to nie tyle wrażenia z podróży, ile odległe echa czy przypomnienia wywołane różnymi wyjazdami. Zbiory krótkich wypowiedzi, które można uznać za próbę fenomenologii i poezji podróży, uchwycenia istoty podróżowania; szkice, które można zaliczyć do socjologii i antropologii podróży. Refleksje o bardziej aluzyjnym niż empirycznym charakterze.
Podróże pozostawiają różne ślady i odpryski: wrażenia, wspomnienia, fotografie. Czasem rozczarowania, ale też nowe tęsknoty i nowe zamierzenia podróżnicze. Niekiedy także opowieści. Dawniej pisano listy i wspomnienia, dziś niektórzy piszą blogi, a jeszcze inni tworzą książki, przewodniki, filmy.
Proponowane tu szkice powstawały w różnych latach na marginesie wyjazdów i refleksji po powrocie do domu. Są to nie tyle wrażenia z podróży, ile odległe echa czy przypomnienia wywołane różnymi wyjazdami. Ich związek z tymi dalekimi miejscami jest jednak tak dyskretny, jak niewyraźne mogą być delikatne aluzje. Sam jestem zdziwiony, że zdołały się one jakoś zachować, utrwalić, pozostać ze mną. Zatrzymały się na podobieństwo szumu morza zamkniętego w zakamarkach starych łodzi pozostawionych na opuszczonym brzegu. To trafna analogia, gdyż zarówno same podróże, jak i ich wspominanie to także poszukiwanie przeszłości. Podróże do „nie-teraz” i do „nie-tutaj” można odbywać nie tylko na ten sam bilet, ale i dzięki podobnym tęsknotom i marzeniom, które zazwyczaj są nieco zawoalowane. Wierzę, że dzięki pisaniu i czytaniu o nich stają się choć trochę bardziej wyraźne.
Spis treści
7 Wstęp
11 Podróżowanie
Podróż i wyjazd 12 • Szczeliny w czasie 13 • Tymczasowość
14 • Podróże chciane i niechciane 16 • Bagaże
17 • Turystyka 18 • Podróż po podróży 19 • Fotografie
21 • Pamięć 23 • Strzępy 24 • Gadżety 25 • Noclegi
26 • Dom i podróż 27 • Tęsknota za codziennością
29 • Niespodzianki 31 • Zapatrzenie 32 • Zachwyty
33 • Arkadie 35 • Rozczarowania 36 • Podróż i ktoś
bliski 37 • Podróże i obcy 38 • Podróże nieodbyte 40
• Sny 41 • Zagubienia 42 • Rozstania i nienasycenie
43 • Nieskończoność i niespełnienie 44 • Utlenienia
i wyparowania 46
48 Miejsca
Domy 49 • Drzwi 50 • Patia 50 • Ogrody 51 • Pola
52 • Lasy 53 • Oazy 54 • Drogi 55 • Ulice 56 • Mosty
57 • Skwery 58 • Promenady 59 • Pasaże 60 • Windy
61 • Auta 62 • Pociągi 63 • Metro 64 • Samoloty
65 • Hotele 66 • Poczekalnie 67 • Muzea 68 • Świątynie
69 • Kawiarnie 69 • Księgarnie 71 • Fontanny 72 •
Labirynty 72
74 Stany
Wychodzenie 74 • Zamyślenie 75 • Czekanie 76 •
Martwienie 77 • Cierpienie 78 • Zbieranie 79 • Fotografowanie
80 • Uwodzenie 82 • Uśmiechanie 82
• Smutnienie 83 • Kochanie 84 • Rozstawanie 85 •
Kontemplowanie 86 • Uciekanie 87 • Marzenie 88 •
Odrzucenie 89 • Wspominanie 90 • Pamiętanie 90 •
Przemijanie 91 • Rozczarowanie 92 • Przepadanie 93
95 Sytuacje
Audycja 95 • Wyrzuty 96 • Rachunki 96 • Nad ranem
97 • Rozkład jazdy 97 • Obawa 98 • Upadłość
98 • Noce i dnie 99 • Niepewność 99 • Prześwity 99
• Twórczość 100 • Przejazd 101 • Cisza 101 • Miasto
101 • Na skwerze 102 • A jednak 102
104 Postoje
Paryż 105 • Rzym 117
130 Podróże artystów
148 Co fotografuje turysta
166 Głód autentyzmu
183 Uroda ruin
200 Między małą ojczyzną a kosmopolityzmem
Thomas Paine (1737-1809) to jedna z najznaczniejszych i najbardziej oryginalnych postaci światowej myśli politycznej. Choć był Anglikiem, położył wielkie zasługi na rzecz oderwania Ameryki od opresyjnej macierzy i przyczynił się do powstania niepodległego państwa. A wszystko to za sprawą publikowanego tu (po raz pierwszy w przekładzie na język polski) pamfletu z 1776 roku. Jest ON największym bestsellerem w historii USA. Proporcjonalnie biorąc, jego ówczesna sprzedaż w krótkim czasie odpowiadałaby dziś sprzedaży piętnastu milionów egzemplarzy. Ta popularność anonimowej wówczas publikacji brała się stąd, że był to głos na rzecz walki amerykańskich kolonistów o niepodległość, i to opublikowany w momencie (w styczniu 1776 roku), gdy rewolucja stawała się faktem. Jest to zarazem dzieło klasyczne dla historii myśli politycznej, gdyż przekonująco i efektownie poddaje krytyce ustrój monarchiczny, a optuje za republiką i demokracją. Zawiera razważania o rządzie, o monarchii, o dziedziczeniu tronu, o brytyjskiej ""konstytucji"", o niepodległości i szansach Ameryki, a nawet koncepcje, które urzeczywistniano w stanowych konstytucjach. Mimo tych wszystkich konkretnych okoliczności badacze do dziś nie są pewni, czym właściwie Paine tak zafascynował czytelników, i to nie tylko amerykańskich. Najprościej i może najtrafniej powiedzieć, że jest to dzieło wybitnego pióra - wystarczający powód do czytania go dzisiaj.
Unikalny na polskim rynku zbiór dwunastu esejów o seksualności par, napisany przez wybitnych, praktykujących psychoterapeutów londyńskiego Centrum Relacji Par - Tavistock (TCCR). Eseje dotykają różnorodnych problemów seksualnych, przeżywanych przez małżeństwa i pary. Autorzy szczegółowo opisują zaburzenia pożądania seksualnego (jego brak i utratę), lęk przed stosunkiem, seks w służbie zaburzonej więzi, funkcje perwersji, związki sadomasochistyczne.
Niektórzy z autorów dotykają aspektów rozwojowych seksualności takich jak np. seksualność i intymność wieku starszego. Część z tekstów poświęconych jest konkretnym aspektom technicznym psychoterapii par z problemami seksualnymi np. różnym sposobom interpretowania problemów seksualnych, sposobom inicjowania rozmowy o seksualności, roli technik behawioralnych i możliwości łączenia ich z myśleniem psychoanalitycznym i pracą w przeniesieniu. Artykuły są bogato ilustrowane przykładami z praktyki terapeutycznej autorów, jeden z tekstów stanowi całościowe, wyczerpujące studium przypadku psychoterapii pary, która utraciła pożądanie seksualne. Na koniec oddajmy głos autorytetom psychoanalizy i terapii par rekomendującym tę znakomitą książkę:
„…książka jest tak świetna, że zasługuje na miano najważniejszej psychoanalitycznej publikacji na temat seksualności zaburzonych par, jaka kiedykolwiek się ukazała”
Peter Fonagy, PhD, FBA
profesor psychoanalizy - Freud Memorial,
University College London
„Nareszcie… książka, na którą tyle czekaliśmy! Bogata kolekcja esejów Christophera Clulowa i innych wybitnych psychoanalityków pracujących z parami, przywraca seks brytyjskiej psychologii. Ten istny Tour de france znacząco rozwinie obszar terapii par, przemawiając także do specjalistów innych dziedzin zdrowia psychicznego. Te prowokujące i błyskotliwe eseje zajmą każdego czytelnika.”
Estela V. Welldon, MD, D.Sc
założycielka i honorowa przewodnicząca
Międzynarodowego Stowarzyszenia Psychoterapii Sądowej
autorka: Matka, madonna, dziwka
„Autorzy tego sezamu wiedzy psychoanalitycznej to badacze i klinicyści, opisujący seks z różnych punktów widzenia: od teorii więzi, psychologii rozwojowej, przez fizjologię, patologię i perwersję małżeńskiego seksu, aż po dynamikę seksualną w okresie starzenia się. Seks, więź i terapia pary stanowi pozycję, po którą każdy terapeuta pary i terapeuta psychoanalityczny powinien sięgnąć i która będzie wartościowym źródłem wiedzy przez kolejne lata.”
David E. Scharff, MD
dyrektor Międzynarodowego Instytutu Psychoterapii.
autor: The Sexual Relationship
BERT HELLINGER jest twórcą ustawień systemowych i autorem 83 książek przetłumaczonych na kilkadziesiąt języków. Od kilku lat publikuje także cykliczne, krótkie audycje filozoficzne, w których porusza najważniejsze dla niego tematy. Audycje te zostały ujęte w formie tekstów w czterech tomach zatytułowanych "Nowe rozważania". W swoich refleksjach Bert Hellinger prowadzi nas poza dobro i zło, prawdę i fałsz, z serca do serca - w kierunku przezwyciężania przeciwieństw.
"Nikt nie przychodzi na świat jako niezapisana karta.
W ustawieniach rodzin jesteśmy ciągle z tym konfrontowani, kiedy pokazuje się, jak losy wcześniejszych członków naszych rodzin są powtarzane przez niebędące tego świadome osoby urodzone później. Niesiemy to, co niedopełnione we wcześniejszych pokoleniach, również ich winę. Stoimy na końcu wielu pokoleń. Dlatego nasze korzenie sięgają głęboko, nieskończenie głęboko."
Bogucice, otoczone dziś kopalniami i hutami, leżały dawniej wśród gęstych lasów; inne powietrze, inne obyczaje, inne życie było tu aniżeli dzisiaj"" - pisał na początku XX wieku lokalny kronikarz i przypominał, że z bogucickiej parafii wyrosły wszystkie inne w okolicy. Bogucice, zanim stały się dzielnicą Katowic, dominowały nad nimi i są dużo starsze. Przez prawie dwa ostatnie stulecia główną żywicielką mieszkających tu ludzi była kopalnia. Pewnego dnia zamilkła, by odrodzić się w przeszklonych bryłach Muzeum Śląskiego.
Ukraina, Rosja, Azja. Narrator napotyka ludzi, duchy i policjantów. Ale przede wszystkim opowiada o swojej miłości do samochodów. Snuje sowizdrzalską elegię na odejście silnika spalinowego.
Książka Tomasza Stefanka to zbiór artykułów naukowych jak i tekstów publicystycznych pisanych na przestrzeni kilku lat. Łączy je zagadnienie podmiotowości politycznej, które autor rozpatruje w odniesieniu do sytuacji, w jakiej Polska znalazła się po 1989 roku.W książce nie zabrakło odniesień do dzieł klasyków myśli konserwatywnej. Autor odczytuje je tak, aby wyprowadzać diagnozy na temat palących problemów współczesności. Zdaniem filozofa polityki, profesora Zbigniewa Stawrowskiego z Instytutu Politologii UKSW oraz Instytutu Studiów Politycznych PAN, Stefanek stawia pytania o naturę wspólnoty politycznej. - Okazuje się, że wielcy myśliciele - Platon, Arystoteles, Burke, Nietzsche - mają coś do powiedzenia o suwerenności państw w Unii Europejskiej, temperaturze konfliktu politycznego w Polsce czy problemie zerwanej ciągłości politycznej i kulturowej po półwieczu komunizmu - mówi prof. Stawrowski.
„Esej o typografii” Erica Gilla to manifest poświęcony funkcji i formie typografii jako środka wyrazu indywidualności twórcy w uprzemysłowionym świecie oraz przykład praktycznej realizacji postulatów autora. Gill rozważa zagadnienia, które mimo upływu wielu lat nie straciły aktualności, takie jak problem odpowiedzialności twórcy czy miejsca pracy rzemieślniczej w rzeczywistości zdominowanej przez produkcję maszynową.
„Esej o typografii” został opublikowany w 1931 roku, ale to druga edycja z roku 1936, uzupełniona i zmieniona, uważana jest obecnie za wersję ostateczną i była podstawą polskiego przekładu. Jest to pierwsze polskie wydanie tego dzieła.
Eric Gill (1882–1940) był wszechstronnym angielskim artystą nurtu Arts and Crafts, rzeźbiarzem, grafikiem i rytownikiem łączącym motywy religijne z erotyzmem, liternikiem i projektantem słynnych pism drukarskich Perpetua (1925), Gill Sans (1928) i Joanna (1930). Zapamiętany został jako spełniony artysta, podejrzliwy wobec społeczeństwa industrialnego, gardzący powtarzalnością i nijakością produkcji masowej, ceniący sztukę i rzemiosło.
„Trudno nie pytać, jaki obecnie jest polski patriotyzm. W czym się przejawia? Jak wygląda na tle innych podobnych uczuć, doznań, postaw czy zachowań?
Naszym celem jest podjęcie zbiorowej refleksji nad tym, czym jest patriotyzm w jego polskim wydaniu i czasami w porównaniu do innych. [...] Debata o patriotyzmie toczy się wokół nas - w mediach, w sztuce, na ulicach i stadionach. Toczy się w sposób, który nas fascynuje, intryguje, cieszy, ale też smuci i przeraża (każdego co innego). [...] Jesteśmy w czasie wielkich ambiwalencji. Bo obok tej fali patriotycznego uniesienia widzimy równie wielką falę rozczarowania, rozgoryczenia, wręcz niechęci, jeśli nie nienawiści do swoich krajów. Widzimy masy ludzi, którzy porzucają swoje ojczyzny i uciekają przed wojną, przed przemocą, biedą i korupcją. Widzimy ludzi, którzy buntują się przeciwko temu, jak są urządzone ich kraje. Czy ci uciekinierzy, uchodźcy i emigranci nie są patriotami? Czy zdradzają swoją ojczyznę? A może to ojczyzna zdradziła ich? Albo ci, którzy ojczyznę zawłaszczają? Mamy pełną świadomość, że tak stawiane pytania niewiele mają wspólnego z akademicką dyskusją, z ważeniem racji i rekapitulacją badań. Ale to, co chcemy powiedzieć na samym początku, nie ma być refleksją akademicką i naukową. Robimy to celowo, ponieważ nie chcemy uciekać od refleksji w swej istocie obywatelskiej”.
(Ze Wstępu)
„Książka Kulturowe analizy patriotyzmu wychodzi z założenia, że patriotyzm wymaga przede wszystkim krytycznej analizy, a nie celebracji jego duchowej wartości czy rytualnego ubolewania nad jego rzekomym kryzysem. Może nie ma czego wychwalać czy czego żałować? Należy z radością przywitać ten tom próbujący w sposób krytyczny przyjrzeć się patriotyzmowi. Teksty zebrane w książce wyraźnie pokazują, że trudno mówić o patriotyzmie w liczbie pojedynczej i przypisywać mu jednoznaczny status moralny. Patriotyzm ma bowiem różne oblicza. Bywa zjawiskiem pożądanym i dobroczynnym, ale miewa również bardziej opresyjną i niebezpieczną naturę”. (prof. Krzysztof Jaskułowski)
Pamięć smaków. O jedzeniu, życiu i podróżach
Piotr Semka, znany publicysta i dziennikarz, tym razem w nowej roli uczestnika książkowej wyprawy dookoła globu śladem aromatów, smaków i tradycji kulinarnych. Przygotujcie się na pełną wdzięku opowieść o marokańskich tażinach, amerykańskiej miłości do rumu, wspaniałej meksykańskiej fajicie i daniach przyrządzanych przez alzackie praczki. A wszystko to okraszone przepisami i bezcennymi wskazówkami Autora, jakich pułapek unikać podczas przygotowywania potraw.
To nie jest tylko książka kucharska, to poemat o radości życia. Z szeroko otwartymi oczami na różnorodność i piękno świata.
Autor wozi czytelnika po świecie i te podróże nie ograniczają się do egzotyki. Są tu i łódzkie tradycje, i wielkopolskie zapożyczenia oraz – wszechobecny – Gdańsk, rodzinna kwintesencja Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Książka Semki pełna fantazji, ale bez szpanu, to poradnik, przewodnik i zbiór przepisów. I przy tym bardzo solidne dziennikarstwo, jakie trudno znaleźć na stronach polityki.
Ludwik Lewin
Carlos Castaneda (1925-98) - amerykański antropolog, psycholog, autor bestsellerów takich jak właśnie "Nauki Don Juana", kilka milionów sprzedanych egzemplarzy. Ale też mag, używający śrdków odurzających, piszący o nich, mający swoich wyznawców, wielbicieli ale też i fanatycznych wrogów. W 1960 miał on spotkać szamana z plemienia Yaqui o imieniu don Juan Matus. Jego doświadczenia z don Juanem stały się rzekomo inspiracją do serii książek,w tym właśnie "Nauk Don Juana". Twierdził, że odziedziczył po don Juanie pozycję naguala, przywódcy grupy widzących. Terminu nagual używał również jako określenia tego co jest niepoznawalne, nieznane i niemożliwe do poznania; twierdził, że dla jego grupy widzących don Juan był w pewnym sensie połączeniem z niepoznawalnym. Zwrot nagual jest używany przez antropologów jako określenie szamana czy czarownika, który jest zdolny do zmiany kształtów lub przybrania formy zwierzęcej, a także do określenia formy w jaką szaman może się przekształcić.Także i ta książka Castanedy zawiera opisy paranormalnych lub magicznych doświadczeń, kilkunastu technik psychologicznych, tolteckich rytuałów magicznych, szamanizmu oraz doświadczeń z psychodelikami (np. z pejotlem). "Nauki Don Juana" sprzedały się na całym świecie w nakładzie kilku milionów egzemplarzy. Można zatem mówić, że to książka kontrowersyjna, ale na pewno niezwykle istotna, gdzieś między nauką, a szamanizmem.
Emil Cioran (1911–1995), francusko-rumuński myśliciel, choć dziś już klasyk XX-wiecznej filozofii, nie podpada pod żadną typową systematyzację. Najbliżej byłoby mu chyba do szeroko pojętego egzystencjalizmu, który w powstałej w czasie rozkwitu tego nurtu we Francji Pokusie istnienia (1956) znajduje specyficzny wyraz. „Cierpieć – oto jedyny sposób na poznanie poczucia istnienia. Istnienie – oto jedyny sposób podtrzymania naszej przegranej”. W jedenastu esejach tego tomu autor przeciwstawia się iluzjom, myśleniu w kategoriach „raju”: religii i wszelkim utopiom, ze społeczno-politycznymi włącznie. Daleki od naiwnego jego zdaniem heroizmu francuskich filozofów, wypowiada własny, bardzo prywatny „egzystencjalizm”. Zebrane tu eseje można uznać za przejściowe w drodze do tego uprywatnienia: kontynuują one po trosze poetycko-retoryczny styl okresu rumuńskiego, a także ciągle jeszcze podejmują tematykę geopolityczną. Cioran, który nastawia umysł na najwyższe obroty wyrafinowania i subtelności, zwraca tu uwagę na pożytki płynące z „niemyślenia”, z fideizmu, a nawet z „głupoty”, których upór i zdolność do wysiłku budują cywilizację, wznoszą katedry i stawiają mosty. To tylko jeden z paradoksów wydobywanych w tym zbiorze przez Cioranową myśl – meandryczną, aforystyczną, niesystematyczną, która jednakże jak niewiele innych inspiruje czytelnika i każe mu nie tylko myśleć od nowa i inaczej, lecz tak samo postępować i działać.
Notatki, eseje i spostrzeżenia z doświadczeń życia i pracy w Nowym Jorku i w Hollywood, mieniące się barwnymi opisami znanych gwiazd, z którymi autor miał styczność.
Jedziemy autostradą poprzecinaną błyskawicznie tworzącymi się zaspami piachu. Kto je sprząta? Grupki Meksykanów wdzierają się na wydmy i biegną w głąb Ameryki. Nad ich głowami powiewają prześcieradła w żółtym kolorze. Gdy na niebie zawisa helikopter Coast Guard. Meksykanie znikają, jakby zapadli się pod ziemię. Helikopter, niczym archaiczna ważka, rozgląda się po okolicy, wisi chwilę nad naszym dachem, wprawiając samochód w wibrację, po czym znika. Meksykanie wychylają się spod maskujących prześcieradeł i biegną dalej. Zza zakrętu wyłania się ogromny billboard. Koślawe, ręcznie napisane litery: OFICJALNE CENTRUM ŚWIATA. WSTĄP I ZOBACZ – TERAZ SKRĘĆ W PRAWO skłaniają nas do posłuszeństwa. Skręcamy. Piaszczysta droga wije się i urywa. Ponad pustkowiem góruje piramida. Z marmuru. Wysoka na dwadzieścia metrów. Obok zamknięty barak-muzeum oraz spiralne schody do nieba. Przy schodach tabliczka: SCHODY WIEŻY EIFFLA. Wszystko otoczone drucianym płotem. Ani śladu człowieka
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?