"Globalne oślepienie" to niezwykle trafne i przejrzyste podsumowanie kontrowersyjnych tematów ostatnich lat. Stanowi ono całkowicie nowe wyjaśnienie przyczyn obecnej destabilizacji oraz globalnej ignorancji i bierności społeczeństwa. Wszystko to jest poparte licznymi dowodami naukowymi. Autor w dzieciństwie stoczył dramatyczną walkę ze śmiertelną chorobą. Na podstawie własnych doświadczeń i poszukiwań przedstawia, krok po kroku, w naturalnym świetle obraz osłabionego młodego pokolenia, zmierzającego do samozagłady. Wyjaśnia przyczyny, dla których ludzie pozwalają się wplątywać w jarzmo niewolniczego kieratu wielkich korporacji, zatracając się w gonitwie za pieniędzmi i materialnym dobrobytem.
Hipermarkety opanowały handel na Zachodzie. Olbrzymie centra handlowe i międzynarodowe sieci w błyskawicznym tempie wyparły małe, lokalne sklepiki, zajmując nie tylko tereny na przedmieściach, ale również wkraczając do centrów miast i niszcząc istniejący tam wcześniej handel. Zwolennicy hipermarketów twierdzą, że pozwalają one kupować ludziom więcej i taniej, dając dodatkowo nowe miejsca pracy. Jak jest jednak naprawdę? Czy rzeczywiście w hipermarketach kupimy wszystko taniej? Czy w salonach sieci handlowych faktycznie znajdziemy więcej niż w tradycyjnych specjalistycznych sklepach? Czy hipermarkety przyczyniają się do ograniczenia bezrobocia, czy raczej je wspierają, na dodatek niszcząc lokalne wspólnoty? Odpowiedzi na te pytania znajdzie czytelnik w tej pasjonującej, ale też budzącej grozę książce.
Książka ta pokazuje, że model ekonomiczny propagowany przez wielkich detalistów jest współczesną wariacją na temat starego europejskiego systemu kolonialnego, zaprojektowanego nie po to, by zbudować dzięki niemu społeczeństwa samowystarczalne gospodarczo i zdolne do życia, ale by pozbawić społeczności wszelkich bogactw i zasobów. Mimo to wiele miast ochoczo otwiera drzwi przed korporacyjnymi kolonizatorami. Niektóre robią to w oczekiwaniu na zwiększone dochody z podatków, jednak w pewnym momencie zdają sobie sprawę, że wielkie sklepy odciskają wyraźne piętno na infrastrukturze i usługach publicznych. A może być jeszcze gorzej: gdy z lokalnej gospodarki pozostają jedynie ruiny, miasta orientują się, że są całkowicie uzależnione od kilku hipermarketów, które mogą podnieść ceny, zwolnić pracowników lub zagrozić przeniesieniem się do sąsiedniej miejscowości, o ile nie otrzymają ulg podatkowych. (fragment Wprowadzenia)
Nieszczęście bycia Grekiem jest z założenia zapewne książką satyryczną, ale nie wiadomo, w których momentach autor przestaje żartować. Na szczęście dla nas, czytelników spoza Grecji, nie można jej traktować jako zbioru prawd objawionych, ale raczej jako listę anegdot i tropów, przydatnych w myśleniu i mówieniu o współczesnej Grecji.Książka Dimu nie jest na pewno źródłem akademickim, choćby dlatego, że tak swobodnie i niesprawiedliwie generalizuje. Może stać się jednak rodzajem wyśmienitego antyprzewodnika, opisującego ciemne strony kraju, który w jakże licznych bedekerach odmalowywany jest zawsze w bieli i błękicie, jako kraina słońca i beztroski, pijącego Dionizosa i tańczącego Zorby.
Dlaczego ozdoba zdobi? Przed dziesięcioma laty prof. dr. hab. Jan Kurowicki- skądinąd poeta, członek Związku Literatów Polskich, a w swej specjalności akademickiej estetyk- wydał zbiór esejów pod takim właśnie tytułem. Rewelacyjnym, bo sprowadzonym do prostego, naiwnego pytania, ale treść tytułowego eseju wnikliwie objaśnia istotę rzeczy, jaką wszyscy mijamy bez zastanowienia. "Estetyczne przesłony rzeczywistości" to tym razem wybór esejów filozofa, które powstały w minionym ćwierćwieczu. Ich układ i wniesione poprawki pozwalają zobaczyć stworzoną przez niego perspektywę badawczą. Na początku książki pada fundamentalne zdanie, które jest kluczem do dalszych dywagacji: "Od wielu już lat zajmuje mnie estetyka, która nie skupia się tylko na wyżynach sztuki". Dla teoretyka estetyki gra ona swoją rolę niemal zawsze i wszędzie, co dla większości z nas brzmi odkrywczo. I właśnie ta książka to uświadamia i tłumaczy. Główną jej ideą nie jest estetyczność oczywista, widziana gołym okiem, lecz dotarcie do społeczno-historycznej ewolucji, która ten walor rozwijała, modyfikowała i mnożyła. Autor tym samym rozwija i uszczegóławia swoje ustalenia z poprzednich prac, m.in. z "wartości estetycznych fotografii" (2001), "Dlaczego ozdoba zdobi" (2006), "Zerowość estetyczna" (2008) oraz z "Estetyczności środowiska naturalnego" (2010).
Przedstawiamy najnowszą edycję Dywizjonu 303 Arkadego Fiedlera - z pełnym opracowaniem zawierającym wszystkie informacje wymagane na lekcjach, z dodatkowymi wskazówkami, co może pojawić się na klasówce czy na teście. Tekstowi towarzyszą archiwalne zdjęcia, które stanowią dodatkowy walor książki.Dywizjon 303 to utwór, którego znaczenia dla polskiej literatury i historii nie sposób przecenić. Został napisany w 1940 roku, w ostatnich tygodniach Bitwy o Anglię, której jest poświęcony. Przedstawia sylwetki jednych z największych bohaterów II wojny światowej - polskich lotników z angielskiego Dywizjonu 303, którzy obronili Wielką Brytanię przed hitlerowską inwazją, udowadniając całemu światu, że armie Hitlera nie są niezwyciężone, że można je pokonać. Autor przedstawił tych młodych mężczyzn, oddając w pełni ich bohaterstwo, ale też nie idealizując - na kartach powieści pojawiają się zwykli ludzie, którzy bawią się, śmieją, kochają, boją się i pokonują swój strach. To dzięki temu utwór jest tak wciągający.Zapraszamy do lektury!
W głębi duszy ludzkiej drzemie nigdy nienasycona żądza krwi i widoku cierpienia. Historia bytu człowieczego widziała niejednokrotnie krwawą bestię, upitą sadystycznym szaleństwem, gdy ta serwowawszy wątłe pęta szlachetniejszych nakazów, występowała w całej swej dzikiej grozie - zapisał dawno zapomniany reporter w Kurierze Porannym 5 sierpnia 1931 roku.
Ta ciekawość jest niezmienna, a historie sprzed dziesiątek lat wciągają tak samo, jak gdyby działy się dziś, obok nas.
Zabieram Państwa na spacer po mrocznej stronie naszego miasta.
Gabriela Jatkowska
Rozmowy o islamie to dialog dwóch osób zawodowo zajmujących się szeroko pojętym światem islamu. Katarzyna Górak-Sosnowska, jako pracownik naukowo-dydaktyczny i autorka wielu poważnych publikacji, głównie bada i opisuje, choć nie stroni też od obserwacji. W tej książce to ona odpowiada na pytania, tłumaczy i prostuje, ale zdarza się jej również podchwytliwie pytać. Wojciech Cegielski - jako dziennikarz często podróżujący po Bliskim Wschodzie – na co dzień obserwuje, bada i relacjonuje, ale jest też mistrzem zadawania pytań. Tutaj też to on je formułuje, ale zdarza się, że czerpiąc z własnych doświadczeń również dopowiada. O czym rozmawiają? O bardzo różnych aspektach współczesnego świata islamu. Niektóre z tych tematów przewijają się codziennie w wiadomościach, inne mogą jawić się jako całkowita nowość. Wszystkie są omawiane rzetelnie i obiektywnie, czego gwarantem są doświadczenie i zawodowa pozycja rozmówców. Czternaście rozdziałów, z których każdy jest odrębną całością, poświęcono m.in. Arabskiej Wiośnie Ludów, samozwańczemu kalifatowi Państwa Islamskiego, kryzysowi uchodźczemu, radykalizmowi i terroryzmowi, miejscu kobiety w islamie, stereotypom, muzułmanom w Europie i w samej Polsce, kulturze konsumpcyjnej, muzułmańskiej bankowości czy arabskim petrodolarom. Są tu więc zarówno tematy bardzo aktualne, jak i ponadczasowe; takie, o których napisano tomy i dopiero pojawiające się w debatach. A każda z tych rozmów jest nieocenioną skarbnicą wiedzy.
„Takie książki jak ta są bardzo potrzebne. Przykro się robi, słuchając poważnych niejednokrotnie ludzi opowiadających niestworzone rzeczy o świecie islamu i muzułmanach. Dlatego polecam tę książkę. Może coś zrozumiemy”.
Profesor Janusz Danecki, fragment Wstępu
Dwa odrębne utwory Witkacego o charakterze publicystycznym łączy stanowisko autora: „Oświadczam oficjalnie, że piszę poważnie i chcę wreszcie coś bezpośrednio pożytecznego zdziałać...”. W książce stanowiącej pierwszą część tomu (Nikotyna, alkohol, kokaina...) przedstawił Witkiewicz swój – bardzo krytyczny – stosunek do narkotyków i przeżycia związane z ich zażywaniem. W części drugiej (Niemyte dusze) pisarz proponuje społeczeństwu psychoanalizę jako narzędzie ocalenia przed nadciągającym kataklizmem. Uświadomiwszy rodakom polskie grzechy główne, chce ich od nich uwolnić, to znaczy „umyć” ich dusze.
Autor jest historykiem komunikacji miejskiej, współautorem monografii poświęconej warszawskim autobusom i trolejbusom, a także autorem artykułów o historii komunikacji trolejbusowej w Polsce. W swoich felietonach przedstawia kilkanaście niesamowitych historii, w których główną rolę odegrała warszawska komunikacja miejska. I nie zawsze tylko jako środek transportu. Od uruchomienia komunikacji miejskiej w Warszawie minęło 180 lat z okładem. Przez cały ten czas przez karty jej historii zdążyło się przewinąć wielu bohaterów i nie mówię tu tylko o osobach, ale… o środkach komunikacji miejskiej. Czym były omnibusy? Na co skarżyli się podróżni w XIX wieku? A jakie mieli problemu tuż po drugiej wojnie światowej? Czym były „ropuchy”? Kiedy na ulice wyjechały elektryczki? Czy po dawnej Warszawie kursowała pechowa „13”? O których liniach tramwajowych śpiewano w piosenkach? Od kiedy mamy linie nocne? Czym były „winogrona”? Na te pytania, i na wiele innych, można znaleźć odpowiedź w tej książce.
Oddajemy w Państwa ręce książkę, która od chwili ukazania się (niewiele ponad pół roku temu) stała się bestsellerem, i okrzyknięta została drugą „Ekonomią w jednej lekcji”, zaś jej autor, John Tamny, młody publicysta magazynu Forbes, drugim Henry Hazlittem. Jesienią tego roku John odwiedzi nasz kraj na zaproszenie Fijorr Publishing, Fundacji FOR oraz Uczelni Asbiro, o czym wszystkich miłośników zdrowego rozsądku powiadomimy.
Ekonomię zdrowego rozsądku POLECAJĄ
Ekonomia zdrowego rozsądkuto wspaniałe dwudziestopierwszowieczne uzupełnienie Ekonomii w jednej lekcji Henry’ego Hazlitta. W książce, w której nie znajdziemy wykresów i niezrozumiałych równań (co należy uznać za jej ogromną zaletę), John Tamny przytacza ekscytujące historie z otaczającego nas świata, aby pokazać czytelnikowi, że nie ma nic prostszego niż wzrost gospodarczy. Ekonomia zdrowego rozsądku jest odpowiedzią dla wszystkich, którym ‘tradycyjna ekonomia’ zamąciła w głowie”.
Ostatnia książka Jerzego Prokopiuka. „Ostatni końcowy” to idealny przewodnik duchowy dla osób, które chcą wkroczyć na wyższy poziom świadomości. To wyjątkowy zbiór przesłań dla ludzkości od autora, który w tej książce ponadto podsumowuje swoją twórczość oraz daje czytelnikom zajrzeć w głąb swojej duszy. Poznaj najważniejsze przesłania mistrza!
Jerzy Prokopiuk
Autor książki to znany religioznawca, filozof i gnostyk. Jest tłumaczem i popularyzatorem literatury humanistycznej, głównie ezoterycznej, religioznawczej, filozoficznej i psychologicznej, a także autorem niemal sześciuset esejów, artykułów i wywiadów. W swoim dorobku ma również kilkadziesiąt wystąpień radiowych i telewizyjnych, setki odczytów i wykładów. Napisał wiele książek, a wśród nich: Dusza ludzka oś świata, Herezja znaczy wolność, Matrix czyli okultystyczny bróg, Manifest wolności.
Fragment książki
Czym jest ciemność? Czym innym dla ezoteryka czy teologa, czym innym dla psychologa, a jeszcze czymś innym dla fizyka. Ciemność wszakże to – by spojrzeć na nią „z lotu ptaka” – zarówno symbol, jak pojęcie, wyobrażenie i postrzeżenie. A więc przedmiot Ducha, duszy i ciała. Ciemność – i ciemności – to przede wszystkim symbol. „Ciemność – czytamy w Juana Eduarda Cirlota Słowniku symboli (przeł. I. Kania, Kraków 2006) – /bywa/ „Utożsamiana z materią, macierzyńskością i zalążkowością, poprzedzającą zróżnicowanie na konkretne istności. Dualizm światło-ciemności jako sformułowanie symboliki moralnej pojawia się dopiero z chwilą podziału praciemności na światło i mrok.
Tak więc częste pojęcie tejże ciemności w tradycji nie jest wprost tożsame z mrocznością; odpowiada natomiast prachaosowi. Ma również związek z mistycznym Nic, dlatego język hermetyczny to obscurum per obscurius, droga wiodąca w głąb, ku prapoczątkom. Zdaniem Guenona światło to zasada zróż- nicowania i hierarchicznego uporządkowania. Poprzedzające fiat lux mroki w symbolice tradycyjnej wyrażającą zawsze stan potencji nierozwiniętych, umożliwiających chaos. Dlatego ciemność rzutowana w świat już po pojawieniu się światła ma charakter regresywny. Stąd też tradycyjnie utożsamia się ją z zasadą zła i z niesublimowanymi siłami niższymi”. Symbolowe znaczenie ciemności ukazuje nam zatem dwa jej poziomy: wyższy i niższy, potencjalny i aktualny, neutralny (a także pozytywny?) i negatywny.
Herezja znaczy wolność to zbiór porywających, prowokujących do myślenia esejów, roztrząsających paradoksy wiary, zgłębiających ścieżki życia duchowego, czy wyznaczających nowe, inspirujące szlaki interpretacji zagadnień, o których wydawać by się mogło, że powiedziano już wszystko. Czy diabeł może skusić Boga? Czy możliwe jest, by sam Chrystus był heretykiem? Dlaczego sprawiedliwi są poddawani próbie? I jakie są pożytki płynące z grzechu? Prowokujące reinterpretacje Biblii, czy szokująca prawda faktów historycznych zadająca kłam „politycznie poprawnym” źródłom, to jedynie początek walki o wolność myślenia! Odważny i inspirujący materiał sprawi, że zbliżysz się o krok bliżej do prawdy – nawet tej niewygodnej i często wypychanej poza margines życia codziennego!
Ksiądz Jan Kaczkowski to nie tylko Życie na pełnej petardzie, ale też setki kazań wygłoszonych w całej Polsce i poza jej granicami. Książka ta to wybór tych, które jego zdaniem najlepiej pokazują najbliższe mu tematy: wierność sumieniu, odwaga, wewnętrzna uczciwość, pokonywanie własnych słabości, budowanie bliskości i autentycznych relacji. Niezależnie od tego, czy były wygłoszone dla tłumów, które przychodziły na jego msze, czy dla pacjentów hospicjum w Pucku i ich rodzin, widzimy w nich księdza Jana, który dzieli się tym, co dla niego najważniejsze. Książka zawiera też rekolekcje z księdzem Janem "Herod, Piłat, setnik i inni" oraz przewodnik po dobrej spowiedzi.
Oddajemy do rąk czytelnika drugie już wydanie felietonów wybitnego varsavianisty. Pierwsze, opublikowane jako zbiór „100 dawnych adresów warszawskich”, rozeszło się błyskawicznie. Ten tom, ładniej wydany, poprawiony i uzupełniony m.in. o informacje pod ilustracjami, a także indeks osobowy, stanowi doskonałe otwarcie nowej serii. Autor wiele lat był dziennikarzem, jest pasjonatem historii Warszawy, Poczty Polskiej i mundurów wszelakich, a także kolekcjonerem varsavianów. W swoich felietonach przedstawia losy różnych bardziej lub mniej znanych, ale zawsze interesujących, budynków warszawskich, ulic czy osiedli. Pod każdym adresem kryje się jakaś historia, która czeka na odkrycie.
Kontynuacja „100 dawnych adresów warszawskich”. Autor wiele lat był dziennikarzem, jest pasjonatem historii Warszawy, Poczty Polskiej i mundurów wszelakich, a także kolekcjonerem varsavianów. W swoich felietonach przedstawia losy różnych bardziej lub mniej znanych, ale zawsze interesujących, budynków warszawskich, ulic czy osiedli. Tym razem czekają na nas nowe miejsca, nowe historie, nowe zagadki do rozwiązania. Wspólnie z autorem poznamy kolejne 100 interesujących punktów na mapie Warszawy.
[…] Twórcze idee zepchnięto dziś na margines. Niemal nikt nie próbuje iść tam, gdzie nikt jeszcze dotychczas nie był, mówić o czymś, o czym nikt jeszcze nie mówił, mówić tak, jak nikt przedtem nie potrafił bądź nie odważył się mówić. Dziś słucha się tych, którzy doskonale operują cudzymi ideami, znają każdy szczegół ich historii, którzy żyją cudzym natchnieniem, czerpiąc naukową dywidendę z nie swoich myśli.
Przedkładana Czytelnikowi rozprawa jest jednak z pewnością dziełem filozofii twórczej. Niewiele w niej odniesień do literatury przedmiotu, teorie innych myślicieli przywoływane są jedynie z konieczności porównania wyników badań. Nie jest to również rozprawa łatwa ani popularna, pisana pod wpływem stylistycznej lub naukowej mody. Jest wyłącznie bezpardonową próbą dotarcia do prawdy[...].
Od redaktora
W „Leksykonie organizacji i ruchów islamistycznych” scharakteryzowano zdecydowaną większość znaczących ruchów muzułmańskich oraz ugrupowań fundamentalistycznych i ekstremistycznych, poświęcając każdemu kilka lub kilkanaście stron tekstu. W tytule i w odniesieniu do wielu organizacji nie użyto sformułowania „terrorystyczny”, aby nie podawać w wątpliwość i pod kolejną dyskusję tego określenia oraz nie oskarżać wielu ugrupowań o prowadzenie tego typu działalności. Wymienione organizacje mają charakter radykalny. Określenie to odnosi się do ideologii głoszonej przez niektóre z nich oraz do praktyki stosowanej przez inne. Część organizacji scharakteryzowanych w leksykonie propaguje konserwatywną, purytańską ideologię, ale wystrzega się stosowania przemocy, choć jej nie potępia, kiedy stosują ją podobne im ugrupowania. Inne ograniczają działalność zbrojną (partyzancką lub terrorystyczną) do terytorium własnego kraju, dążąc siłą do zaprowadzenia szariatu. Pozostałe natomiast łączą salaficką doktrynę z ideą globalnego dżihadu, upatrując w cywilizacji Zachodu głównego wroga, zagrażającego światu islamu.
Właśnie te organizacje stawiają sobie za cel dominację nad światem islamu i wprowadzenie prawa opartego na szariacie. Wszystkie natomiast odwołują się do nauk byłych i współczesnych radykalnych interpretatorów islamu oraz uczonych muzułmańskich, upowszechniając głoszone przez nich idee. Znaczna część członków tych organizacji stara się żyć i postępować zgodnie ze zmitologizowaną tradycją sięgającą początków islamu, widząc w niej rozwiązanie wszystkich problemów, zgodnie z zawołaniem Braci Muzułmanów: Al-islam hua al-hall (Islam jest rozwiązaniem).
Fragment „Wstępu”.
Główny temat: nieusuwalne napięcie między ortodoksją/heterodoksją, czyli między prawdą i kłamstwem na temat Boga.
Oraz: jak dziś układać teologiczne klocki i co dziś znaczy być dobrym w te klocki.
Najbardziej reprezentatywne tytuły felietonów: Szpagat damski, szpagat męski oraz Dawkins uchachany (świetne). No i, oczywiście: Rozwieść się lub uciec w poezję mistyczną.
Najbardziej odkrywcze (dla mnie) zdanie: „całkiem możliwe więc, że współczesna wszechtolerancja rodzi się w skamieniałym jednak sercu”...
Bardzo to wszystko ciekawe i świeże.
Polecam.
Działa trzeźwiąco i orzeźwiająco.
ks. Jerzy Szymik
Sławomir Zatwardnicki, absolwent teologii na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu, obecnie doktorant na tej uczelni. Redaktor naczelny internetowego pisma dla doktorantów „Theo-Doctores”. Publicysta, autor wielu artykułów oraz ośmiu książek. Ostatnio wydał: Elementarz katolika (Warszawa 2015). Laureat nagrody Pro Redemptione (2014) w kategorii: dla młodych teologów, którzy działalnością pisarską przyczyniają się do rozwoju myśli teologicznej. Zaangażowany w działalność ewangelizacyjno-formacyjną. Żonaty, ma czwórkę dzieci.
"Jakie jest kino Godarda? To po części poezja, po części dziennikarstwo, a po części filozofia. Najwięcej, jak sądzę, jest w nim poezji, to jest sztuki o ambicji zawarcia wszystkiego w jednej kropli - tak, aby dać świadectwo różnych aspektów ludzkiego doświadczenia, wychwytując jednak i przedstawiając w sposób eliptyczny to, co w nim istotne. Oznacza to, że widz musi włożyć znaczny wysiłek, by zrekonstruować czy skonstruować ich znaczenie. Ów wysiłek jednak bardzo się opłaca - bez znajomości filmów Godarda nie możemy bowiem mówić, że znamy europejską czy światową kinematografię. Dają nam one klucz do historii kina i, jak wierzę, pozwalają również odgadnąć jego przyszłość".
Ewa Mazierska
Czy jesteśmy, jak chcą niektórzy, morderczymi nagimi małpami? Taka jest ludzka natura - powtarza za Freudem wielu z nas, w tym przywódców tego świata, zakładając, że pokój na świecie nie jest możliwy. Walka jawi się jako ostateczny sposób rozstrzygania spornych kwestii. A przymus i siła wydaje się jedynym powszechnie zrozumiałym językiem. William L. Ury jest optymistą. I wierzy, że istnieje alternatywa, że można nauczyć się współistnieć z innymi i przekształcić spory w konstruktywny dialog. Podaje nam swoją książkę jak koło ratunkowe.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?