W Wolności. Chorobie, na którą nie ma lekarstwa zgodnie ze swoją dialektyczną metodologią (dla jasności: Slavoj Zizek uważa się za spadkobiercę myśli K. Marksa) rozpatruje zagrożenia związane z radykalnym rozumieniem pojęcia wolności, wskazując, że w niektórych formach, w skrajnym rozumieniu wolność może się stać zagrożeniem. Bo przecież wolno nam niszczyć planetę, wolno lekceważyć zalecenia nauki, wolno zachwycać się turbokapitalizmem. W końcu jak pisze iek oczywiście uderzenie asteroidy lub erupcja super wulkanu mogą nas zniszczyć, największym zagrożeniem dla ludzkiej populacji, piątym jeźdźcem [apokalipsy], jeśli wolicie, jesteśmy my sami. Oznacza to, że jako ludzkość stoimy teraz przed kluczową decyzją: jesteśmy piątym jeźdźcem, który może spowodować swoją zagładę lub się uratować. Chociaż globalna świadomość zagrożenia rośnie, nie idą za tym odpowiednie działania, więc czterej jeźdźcy galopują coraz szybciej:
Zaraza: pod koniec 2019 roku wybuchł COVID 19 i zmienił nasze życie na zawsze - wciąż z nami jest, możemy więc spodziewać się nowych zachorowań, a także innych pandemii wirusowych.
Wojna: wraz z rosyjskim atakiem na Ukrainę, mamy w Europie prawdziwą gorącą wojnę trzeźwe i dające do myślenia przypomnienie, że nikt nie może sobie pozwolić na obserwowanie wojny z bezpiecznej odległości. Nawet jeśli zostanie zawarty jakiś rodzaj rozejmu, wojna z całą mocą potwierdziła, że należy do ogólnych warunków naszego życia, a pokój bywa tylko tymczasowym wyjątkiem. Bez względu na to, w którą stronę się zwrócimy, trzecia wojna światowa jest na horyzoncie. Potrzebujemy nie tylko, a nawet nie przede wszystkim, siły, by przeciwstawić się agresorom, ale także radykalnej zmiany całego globalnego systemu.
Głód: również staje się coraz większym zagrożeniem oto niektóre z ostatnich tytułów w mediach: Wojna w Ukrainie doprowadziła do największego kryzysu żywnościowego od II wojny światowej. Wojna w Ukrainie może być przyczyną zamieszek z powodu braku żywności w biedniejszych krajach. Z powodu globalnego ocieplenia Fale upałów w Indiach i Pakistanie testują granice ludzkiej zdolności przetrwania, twierdzi ekspert; są też przyczyną ogromnego nieurodzaju. Czy jesteśmy gotowi na masowe migracje i zamieszki, które mogą być spowodowane przez globalny głód?
Książka zawdzięcza swój tytuł słynnej frazie z Manifestu surrealistycznego Andr Bretona, służącej tutaj zresztą za motto: Droga wyobraźnio, najbardziej w tobie kocham to, że nie przebaczasz. W stulecie pierwszej publikacji manifestu (1924) autor podejmuje rozważania nad dziedzictwem nadrealizmu teorii estetycznej zorientowanej wokół kategorii wyobraźni oraz awangardowej praktyki eksplorowania podświadomości, snu i rozmaitych stanów wtórych, technik automatyzmu, badania przypadku obiektywnego i prowokowania konwulsyjnego piękna. Nie jest to jednak opowieść o nadrealizmie, ten ostatni stanowi tylko punkt odniesienia; maksymalistyczny program stworzenia nowej wrażliwości i zrewolucjonizowania całokształtu życia poniósł fiasko. W pewnym sensie musiał je ponieść po prostu podzielił los innych estetyczno-politycznych utopii Wielkiej Awangardy. Ale jego bankructwo sprowokowała też przyspieszająca historia, która postanowiła przelicytować pomysły najśmielszych fantastów, zwłaszcza w dziedzinach fuzji różnych porządków, groteski i makabry. Od epoki pieców, poprzez erę lotów kosmicznych i wyścigu zbrojeń, po czasy rewolucji cyfrowej wyobraźnia spychana była na pozycje obronne. Odzyskiwała swoje prawa w literaturze, przybierając najróżniejsze kształty i służąc najrozmaitszym celom. Pierwsza część książki zawiera szkice o pisarzach i pisarkach wprawiających w ruch pracę nieskrępowanej fantazji, a przy tym szukających dystansu do nadrealistycznej ortodoksji. Są wśród nich twórcy luźno związani z ruchem, ale podążający osobną ścieżką (Michel Leiris, Leonora Carrington, Henri Michaux), budujący własną propozycję estetyczną w kontrze wobec jego programu (Roland Topor, Georges Perec) oraz ci opracowujący poza horyzontem nakreślonym przez Bretona kluczowe dla niego problemy, takie jak bunt i zaangażowanie (Albert Camus) czy przygodność i absurd (Eugene Ionesco). Tę galerię postaci zamykają autorki i autorzy przełomu wieków, którzy zaprzęgają wyobraźnię do krytycznej pracy nakierowanej na zbadanie szaleństwa (David Vann), frenetycznej konsumpcji (Marie Darrieussecq) i nowych form duchowości (Emmanuel Carrere). Część drugą otwierają inspirowane Słownikiem miejsc wyobrażonych Alberto Manguela dywagacje o imaginacyjnych podróżach i nieistniejących krainach. Z tych rozważań wywodzą się refleksje nad różnymi postaciami nowoczesnej utopii i dystopii (Herbert George Wells, George Orwell, Stanisław Lem, Margaret Atwood) oraz nad współczesnymi fantazjami o zmierzchu Zachodu (Michel Houellebecq, Boualem Sansal). Osobne miejsce zajmuje problematyka kultury nuklearnej i późnonowoczesnego katastrofizmu oraz postapokaliptycznych wizji końca świata (Inger Christensen, Richard Matheson, Cormac McCarthy, Dmitrij Głuchowski), aktualizująca się w zadziwiający sposób pod postacią współczesnej powieści wojennej (Serhij Żadan). Ta ostatnia podpowiada niepokojącą pointę dla podjętych w książce rozważań: koncept surrealizmu i odpowiadający mu typ wyobraźni zrodziły się w księżycowym krajobrazie okopów Wielkiej Wojny, aby powrócić sto lat później w spowitym wojenną mgłą Donbasie.
Złożony z 12 rozdziałów esej dotyczy współczesnego człowieka oraz fundamentów świata, w którym on żyje. Jest to jednak nowa jakość eseju. Towarzyszem rozmyślań autora jest Wiliam Szekspir, którego dramaty powracają niczym refren w kolejnych rozdziałach. Mistrzów jest zresztą w tej książce wielu. Bronisław Wildstein - publicysta, dziennikarz i pisarz - zadbał jednak, by namysł nad współczesnością nie był oderwany od różnych rejestrów kultury. I tak w jego rozważaniach znajdziemy odwołania do Todda Philipsa, Agnieszki Osieckiej, Samuela Becketta czy zespołu Queen. Równie szeroki jest zakres poruszanych przez niego tematów: bioetyka, pycha racjonalizmu i odrzucenie perspektywy religijnej, figura błazna, idee postępu i regresu, alienujący efekt cywilizacji, władza feudalna oraz barbarzyństwo rewolucji w imię humanizmu. Doskonale napisany i prowokujący do dyskusji tom jest jednocześnie wielkim hymnem do sztuki, która odsłania naturę rzeczy i ludzkich spraw.
W trzynastu esejach, składających się na niniejszą książkę, konfrontuję rozmaite teksty literackie z koncepcjami zaczerpniętymi z tradycji psychoanalitycznej. Nie interesuje mnie stosowanie psychoanalizy do literatury. Teorię psychoanalityczną traktuję raczej jako skrzynkę z pojęciowymi narzędziami, które pozwalają rozpocząć lekturę tekstu literackiego. Czy też, inaczej mówiąc, jako zestaw zagajeń, dzięki którym można zaczepić ten czy inny tekst, tak by odpowiedział w nieoczywisty sposób. Odpowiedzi staram się słuchać uważnie, zwłaszcza wówczas, gdy każą zmodyfikować założenia leżące u podstaw owych teoretycznych zagajeń. Z reguły literatura jest tutaj górą: jej odpowiedzi wypadają zawsze subtelniej, dziwniej, weselej lub smutniej niż to przewiduje nawet najbardziej wyrafinowana teoria. Tyle że bez owej teoretycznej interwencji potencjał literatury nie mógłby się raczej ujawnić w pełnej krasie: ciekawe odpowiedzi dostaje się tylko wówczas, gdy zada się czujne pytanie.
Inicjując tego rodzaju konfrontacje między literackim pisaniem a psychoanalizą, staram się więc demonstrować zarówno olśniewającą pomysłowość tradycji postfreudowskiej, jak i jeszcze bardziej olśniewajacą żywotność literatury. Ostatecznie jednak za każdym razem idzie mi o coś jeszcze: w każdym przypadku staram się wynotować, czego z tych spotkań dowiadujemy się o tym szczególnym bycie, jakim jest człowiek. Odczytując kolejne teksty w asyście psychoanalitycznych pojęć, próbuję się dowiedzieć czegoś nowego o ludzkiej cielesności, o naszych sposobach zamieszkiwania przestrzeni, o rozpaczy, lęku, grozie, seksualności i miłości, o naszych relacjach z innymi ludźmi i otaczającymi nas przedmiotami, o naturze języka, głosu i pamięci, o życiu w cieniu minionych, nadchodzących i trwających obecnie katastrof. Tym wszystkim zajmuje się, powinna zajmować się filozofia, która skądinąd – jak sądzę – nie ma w istocie innego przedmiotu niż ludzki podmiot. Owszem. Tyle że jakoś zawsze wychodzi na to, że psychoanaliza i literatura mają na te wszystkie tematy coś znacznie ciekawszego do powiedzenia. Dlatego filozofia powinna bez ustanku się u nich douczać. Te trzynaście esejów – a także domykająca je coda – to rezultat takich korepetycji.
Dwie części książki tworzą splątaną ars poetica: Zabić Platona i Pisanie. Pierwsza część to numerowany ciąg dwudziestu ośmiu wierszy zorganizowanych wokół opisu wypadku: pieszy potrącony przez ciężarówkę umiera na środku jezdni. Pojawiają się tam różne postaci jak filozof Michel Serres, Robert Musil, kobieta wygładzająca pończochę, kierowca ciężarówki, dziecko na balkonie, hiszpański poeta Jesús Aguado. Na dole stron, pod kolumnami wierszy, opowiedziana jest inna historia: kobieta spotyka starego przyjaciela, poetę, który napisał książkę pt. Zabić Platona, książkę o kobiecie, która „została zmiażdżona przez uderzenie dźwięku”. Druga część, Pisanie, to liryczna medytacja wokół tematów śmiertelności i twórczości literackiej.
Legendarna książka martynikańskiego psychiatry, filozofa i działacza antykolonialnego.
Kiedy w 1961 roku Frantz Fanon pisał „Wyklęty lud ziemi”, miał już za sobą doświadczenie walki z trwającą wciąż francuską okupacją w Algierii. Przyjął algierskie obywatelstwo i był ambasadorem tego kraju w kilku państwach Afryki Subsaharyjskiej, które właśnie uzyskały niepodległość. Wieloletnia obserwacja systemowej opresji, jakiej poddawani byli Algierczycy, oraz praca z konkretnymi ludźmi cierpiącymi na skutek tej opresji na choroby psychiczne doprowadziły go do sformułowania wnikliwej i przejmującej analizy systemu. W książce opisuje mechanizm kolonialnej, rasistowskiej przemocy i wpływu, jaki wywiera ona na skolonizowanych – w wymiarach politycznym, ekonomicznym, kulturowym, egzystencjalnym i psychicznym. Opisuje także warunki konieczne do pełnego wyzwolenia spod kolonialnej okupacji oraz zastanawia się nad zagrożeniami, z którymi zmagają się kraje uzyskujące niepodległość – także w kontekście ówczesnego podziału świata na dwa bloki, socjalistyczny i kapitalistyczny, oraz ekonomicznej dominacji Zachodu.
Myśl Fanona wywarła wpływ na cały ruch antykolonialny oraz na kolejne pokolenia badaczek i działaczy dekolonialnych. Jest stałym punktem odniesienia w badaniach postkolonialnych, ale przede wszystkim stanowi inspirację dla osób i grup walczących z systemową przemocą, rasizmem, nierównościami i neokolonializmem.
Aktualne wydanie opatrzone jest nowymi wstępem i posłowiem. Tekst Jeana-Paula Sartre’a pierwotnie opublikowany jako wstęp do francuskiego wydania zamieszczony został na końcu książki.
Fragment:
„Miasto kolonizatora to miasto z kamienia i stali. Pełne światła i asfaltu oraz – śmietników pękających od resztek produktów nieznanych i nigdy niewidzianych, nawet w marzeniu. Stopy kolonisty zawsze są osłonięte, może z wyjątkiem plaży, ale tam nie można ich dostrzec z powodu odległości. Stopy te są chronione solidnym obuwiem, chociaż ulice są czyste, gładkie, bez dziur czy kamieni. Miasto kolonisty to miasto syte i leniwe, a jego brzuch – zawsze pełen dobrych rzeczy. Miasto kolonisty to miasto białych; obcych.
Miasto skolonizowanych, miasto tubylcze, miasto czarne, medina, rezerwat – to miejsce podejrzane, zamieszkane przez podejrzanych osobników. Na świat przychodzi się tu byle jak, byle gdzie. Umiera się byle gdzie, na byle co. To świat zagęszczony; człowiek na człowieku, lepianka na lepiance. Miasto wygłodniałe, spragnione chleba, mięsa, butów, węgla, światła. Miasto skulone, miasto na kolanach, miasto pełzające”.
Wznowienie słynnych esejów o sztuce Michała Rusinka. Książka stanowi próbę odczytania obrazu za pomocą narzędzi wypracowanych przez retorykę rozumianą jako teorię dyskursu, skoncentrowaną na perswazji, topice i figuratywności. Można też rozumieć ją na odwrót: jako próbę potraktowania struktur dyskursywnych tak, jakby to były struktury obrazowe. Mówi więc ona zarazem o obrazie językiem literaturoznawstwa, jak i o słowie językiem teorii sztuk plastycznych: nosi tytuł Retoryka obrazu, ale dotyczy także obrazowości retoryki.
„Wolność i solidarność. Esej o Polsce, czyli Europie” to zręcznie utkana narracja o polskości bez
kompleksów oraz roli Polski i Europy w zglobalizowanym świecie. O szansach i zagrożeniach związanych z wojną, a także znaczeniu edukacji i kultury. To spora dawka wiedzy wynikającej z doświadczenia, praktyki oraz kompetencji akademickich. Nowe, pełne nadziei otwarcie w debacie o przyszłości Polski! Łącząc unikalne doświadczenie ministerialne, parlamentarne, samorządowe i akademickie, Marcin Ociepa zabiera nas w wyjątkową podróż po Polsce i Europie, jakimi one są i jakimi mogą być dzięki idei i wolności i solidarności. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto wierzy, że polska polityka może być lepsza, a ideowość nie wyklucza skuteczności.
• Wśród licznych podobnych wypowiedzi ostatnich lat trudno mi znaleźć głos bardziej całościowy i konkretny, dojrzały i zarazem niebanalny – prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog, analityk, konsultant polityczny, profesor nauk społecznych. Doradca Prezydentów RP: Lecha Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy.
Informacje o autorze:
Marcin Ociepa (ur. w 1984 roku) – politolog, polityk i samorządowiec. Poseł na Sejm RP, wiceminister obrony narodowej (2019-2023), wiceminister przedsiębiorczości i technologii (2018-2019). Przewodniczący i wiceprzewodniczący Rady Miasta Opola (2010-2018). Radny Sejmiku Województwa Opolskiego (2018-2019). Nauczyciel akademicki w Katedrze Studiów Europejskich Instytutu Nauk o Polityce i Administracji Uniwersytetu Opolskiego. Twórca Collegium Nobilium Opoliense – jednej z najlepszych szkół liderów w Polsce. Prezes Stowarzyszenia OdNowa RP. Podharcmistrz ZHR. Mąż Oli, tata Ani i Aleksandra.
„Wolność i solidarność. Esej o Polsce, czyli Europie” to zręcznie utkana narracja o polskości bez
kompleksów oraz roli Polski i Europy w zglobalizowanym świecie. O szansach i zagrożeniach związanych z wojną, a także znaczeniu edukacji i kultury. To spora dawka wiedzy wynikającej z doświadczenia, praktyki oraz kompetencji akademickich. Nowe, pełne nadziei otwarcie w debacie o przyszłości Polski! Łącząc unikalne doświadczenie ministerialne, parlamentarne, samorządowe i akademickie, Marcin Ociepa zabiera nas w wyjątkową podróż po Polsce i Europie, jakimi one są i jakimi mogą być dzięki idei i wolności i solidarności. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto wierzy, że polska polityka może być lepsza, a ideowość nie wyklucza skuteczności.
• Wśród licznych podobnych wypowiedzi ostatnich lat trudno mi znaleźć głos bardziej całościowy i konkretny, dojrzały i zarazem niebanalny – prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog, analityk, konsultant polityczny, profesor nauk społecznych. Doradca Prezydentów RP: Lecha Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy.
Informacje o autorze:
Marcin Ociepa (ur. w 1984 roku) – politolog, polityk i samorządowiec. Poseł na Sejm RP, wiceminister obrony narodowej (2019-2023), wiceminister przedsiębiorczości i technologii (2018-2019). Przewodniczący i wiceprzewodniczący Rady Miasta Opola (2010-2018). Radny Sejmiku Województwa Opolskiego (2018-2019). Nauczyciel akademicki w Katedrze Studiów Europejskich Instytutu Nauk o Polityce i Administracji Uniwersytetu Opolskiego. Twórca Collegium Nobilium Opoliense – jednej z najlepszych szkół liderów w Polsce. Prezes Stowarzyszenia OdNowa RP. Podharcmistrz ZHR. Mąż Oli, tata Ani i Aleksandra.
Trochę podręcznik, trochę przewodnik, multisynteza, quasi-monografia i historycznoliteracki monster truck w jednym.Czas akcji: 1976-2020Przestrzeń: kultura polskaBohater: literackie gatunki narracyjnePrzemysław Czapliński, jeden z najwybitniejszych współczesnych historyków literatury i krytyków literackich, przedstawia aktualną syntezę najważniejszych zjawisk, nurtów i tematów we współczesnej polskiej prozie. Punkty orientacyjne jego opowieści wyznaczają następujące przez kolejne dekady emancypacje: od opresyjnej władzy, wielkich narracji i stereotypowych modeli tożsamości, od rozmaitych uwikłań w przeszłość i pułapek przyszłości.W ujęciu Czaplińskiego proza jest przewodniczką po zawirowaniach polskiej historii najnowszej. Nie tylko przewrotną rejestratorką historycznych zjawisk, ale także ich aktywną uczestniczką i współtwórczynią. Jak pisze autor: "Literatura nie zmienia historii. Zmienia narracje, którymi o sobie w historii opowiadamy". Narodziny kultury niezależnej, transformacja, Europa wyobrażona, pisanie kobiet, zwrot ludowy, reportaż, fantastyka i fantasy - to niektóre z tematów podejmowanych w tej książce.Rozbieżne emancypacje to praca napisana z największym znawstwem, a jednocześnie wyjątkowo komunikatywna i przejrzysta kompozycyjnie. Znakomity - i tak dziś potrzebny - przewodnik po coraz bardziej rozproszonym świecie współczesnej prozy polskiej."Czapliński przedstawia literaturę polską w ujęciu - co tu kryć - brawurowym i imponującym. Jego spojrzenie jest wielowymiarowe, bynajmniej nie ogranicza się do spraw literackich. Zajmuje się zróżnicowaną, wielodomenową przestrzenią kultury polskiej, odnosi się do spraw ideowych i politycznych, do nadwiślańskich sporów i konfliktów - o emancypację, o nowoczesność i późną nowoczesność, o kapitalizm i pamięć historyczną. O tej książce należy myśleć w kategoriach wydarzenia intelektualnego".Dariusz Nowacki
Politykę energetyczno-klimatyczną Unii Europejskiej można określić jako lekceważenie albo wręcz całkowite ignorowanie praw ekonomii. Pod urojonym pretekstem, jakim jest ochrona klimatu przed ludźmi, zmierza się do wywrócenia, całego systemu elektroenergetycznego w Polsce, co prędzej czy później musi doprowadzić do przerw w dostawach prądu. Krótko mówiąc: realizacja Europejskiego Zielonego Ładu grozi destrukcją polskiej gospodarki i gwałtownym zubożeniem społeczeństwa, któremu przy okazji zostanie odebrana wolność wyboru i własność.
Działania takiego nie da się nazwać inaczej, jak tylko sabotażem klimatycznym. Efektem tego sabotażu, dokonywanego przy wsparciu polskich władz z każdej opcji, Polska straci bezpieczeństwo surowcowe, energetyczne, żywnościowe i militarne, uzależniając się od sił zewnętrznych. Stanie się – o ile już nie jest – krajem kolonialnym, którego mieszkańcy nie będą mogli decydować o własnym życiu, pracy, gospodarce i finansach.
Czy można temu zapobiec? Jedynym ratunkiem jest jak najszybsza rezygnacja z dalszego wdrażania „zielonej” transformacji energetycznej i pełne wykorzystanie tanich paliw, którymi dysponujemy w dużych ilościach i które jednocześnie zapewniają możliwość ciągłej i stabilnej produkcji energii elektrycznej oraz cieplnej.
Ponadczasowe idee na nasze czasy!W tym klasycznym już eseju Linda Nochlin - okryta zasłużoną sławą historyczka sztuki i pionierka feministycznych badań w tej dziedzinie - zastanawia się, w jaki sposób, począwszy od końca XVIII stulecia, rozczłonkowane, okaleczone i sfetyszyzowane wizerunki ludzkiego ciała stały się uosobieniem nowoczesnej wizji świata. "O ciele" autorstwa oryginalnej myślicielki, będącej u szczytu swych możliwości, wciąż pozostaje skłaniającą do refleksji, poruszającą lekturą.Linda Nochlin (1931-2017) dorastała w Nowym Jorku, a jej miłość do tamtejszych muzeów okazała się zapowiedzią wspaniałej, trwającej sześć dekad kariery naukowej w dziedzinie feministycznej historii sztuki. Wykładała w Vassar College, na Uniwersytecie Miejskim w Nowym Jorku, na Uniwersytecie Yale oraz w Instytucie Sztuk Pięknych Uniwersytetu Nowojorskiego, gdzie otrzymała tytuł Lila Acheson Wallace Professor Emerita of Modern Art. Przełomowe amerykańskie wystawy: "Artystki: 1550-1950" (1976) i "Globalne feminizmy" (2007), których była współkuratorką, pomogły wprowadzić perspektywę feministyczną do głównego nurtu i nagłośniły twórczość wielu wcześniej niedocenianych artystek. Linda Nochlin była wpływową, płodną i przystępnie piszącą autorką. Do jej publikacji należą Women, Art and Power (1988), Ciało w kawałkach (2001), Courbet (2007) i Misre (2018), a także liczne artykuły i eseje, w tym słynny tekst Dlaczego nie było wielkich artystek? (1971), wydany ponownie przez wydawnictwo Thames & Hudson w 2021 roku, w pięćdziesiątą rocznicę premierowej publikacji. Polski przekład ukazał się po raz pierwszy w roku 2023.O serii "Miniatury o Sztuce":Zaskakujące, dociekliwe, prowokacyjne i wzbogacające - "Miniatury o Sztuce" to ponadczasowe teksty ludzi, którzy ukształtowali dyskurs na temat sztuki, kultury wizualnej i historii. Ta atrakcyjna, kolekcjonerska seria uosabia to, co najlepsze, w pisaniu o sztuce.
Trzeci tom Pism Romana Palestra - Dzieła i problemy - zawiera ponad sto dwadzieścia szkiców, poświęconych zarówno dziełom dawnym, jak i XX-wiecznym, których problematyka wiąże się z zagadnieniami szeroko pojmowanej kultury i z wybitnymi postaciami jej twórców - kompozytorów i wykonawców, malarzy, pisarzy. Są to w większości po raz pierwszy ogłoszone drukiem radiowe felietony Palestra emitowane na falach Radia Wolna Europa w latach 1952-1972. Ponadto w tomie znalazły się także nieopublikowane obszerne studia poświęcone trzem dekadom muzyki polskiej i edycjom listów Chopina oraz zamykający autorski korpus obszerny wywiad, którego Palester udzielił u schyłku życia Jagodzie Jędrychowskiej. Lektura tego tomu, tak jak dwóch poprzednich, umożliwia czytelnikom obcowanie z twórczością autora szkiców krytycznych i felietonów, który z niezwykłym znawstwem i rozmachem omawia kwestie nurtujące nie tylko muzyków i muzykologów, ale i teoretyków sztuki oraz twórców literatury, intrygując oryginalnością sądów, atrakcyjnością wywodu i ostrością krytyki.
Jaka matka porzuca swoje dziecko? To pytanie zawiera w sobie oburzenie i publiczne odium spadające na kobiety, które z różnych powodów decydują się na taki gest. Autorka książki, hiszpańska dziennikarka i felietonistka, postanowiła jednak zadać je nie w trybie oskarżenia, ale dociekania: dlaczego niektóre kobiety decydują się zostawić swoje dzieci? Biorąc pod lupę postaci takich znanych kobiet, jak Dorris Lessing, Gala Dalí, Maria Montessori, Joni Mitchell, Merce Rodoreda czy Muriel Spark, a także postaci mniej znane, a nawet fikcyjne, jak Anna Karenina, przygląda się ich motywacjom, ale także ocenom, z którymi musiały się mierzyć. Szczególnie interesuje ją napięcie między tym, czego kobiety pragną i jak chcą ułożyć swoje życie, a społecznymi oczekiwaniami niepozostawiającymi pola dla wolności ich wyboru.
Wybór pism czołowego publicysty politycznego i krytyka literackiego II RP, twórcy jednego z najważniejszych pism drugiej połowy lat trzydziestych tygodnika Prosto z Mostu, na którego łamach kariery zaczynali między innymi Jerzy Andrzejewski, Konstanty Ildefons Gałczyński i Jerzy Waldorff, autora związanego z ruchem narodowo-demokratycznym, ale poszukującego własnej formuły dla myśli polskiej w obliczu gwałtownych sporów ideowych okresu międzywojennego, napiętej sytuacji wewnętrznej w Polsce, narastającego zagrożenia ze strony ZSRS i Niemiec, a następnie po klęsce wrześniowej 1939 roku zniewolenia Polski przez Niemcy i Sowietów. Teksty Piaseckiego to kronika tych burzliwych czasów i wciąż dający do myślenia wyraz obaw i nadziei jednego z największych polskich talentów publicystycznych, którego życie przedwcześnie przerwali niemieccy okupanci, rozstrzeliwując go 12 czerwca 1941 roku w podwarszawskich Palmirach.
Wybór pism polityka i poety, jednego z najważniejszych uczestników sporów ideowych i artystycznych między klasykami a romantykami oraz ważnych wydarzeń politycznych doby Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego. W tomie znalazły się między innymi jego wspomnienia i rozważania dotyczące życia politycznego lat 1815-1830, powstania listopadowego i ważnych postaci tego okresu (cara Aleksandra I, gen. Józefa Zajączka, księcia Franciszka Ksawerego Druckiego-Lubeckiego i Joachima Lelewela), a także pisma z 1812 roku związane z wyprawą na Rosję Napoleona I oraz ody poświęcone wielkości i upadkowi francuskiego cesarza.
Prof. dr hab. Jerzy Hausner
Profesor doktor habilitowany nauk ekonomicznych, przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit oraz Rady Fundacji Gospodarki i Administracji Publicznej, b. wicepremier i minister gospodarki, pracy i polityki społecznej, poseł na Sejm 2001–2005, członek Rady Polityki Pieniężnej III kadencji, członek korespondent Polskiej Akademii Umiejętności, laureat nagród: Kisiela, Władysława Grabskiego, Edwarda Lipińskiego i Aleksandra Gieysztora, doktor honoris causa Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Profesor Honorowy Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Wybrane najnowsze publikacje: Społeczna czasoprzestrzeń gospodarowania. W kierunku ekonomii wartości (2019), Ile warta jest kultura? (2020), Państwo i my: osiem grzechów głównych Rzeczpospolitej - 5 lat później (red.) (2020).
Prof. dr hab. Cezary Obracht-Prondzyński
Socjolog, antropolog, historyk. Kierownik Zakładu Antropologii Społecznej w Instytucie Filozofii, Socjologii i Dziennikarstwa, a w latach 2005–2012 był dyrektorem tegoż instytutu. Jego zainteresowania badawcze dotyczą głównie problematyki mniejszości narodowych i etnicznych, kulturowych problemów współczesności, kultury Kaszub i Pomorza, polityki regionalnej. Jest autorem lub współautorem ponad 30 książek, redaktorem lub współredaktorem ponad 20, autorem kilkuset artykułów naukowych, popularnonaukowych, publicystycznych. Promotor 7 prac doktorskich. W latach 1995–2000 był redaktorem naczelnym miesięcznika „Pomerania”. Jest członkiem kliku towarzystw naukowych. Ponadto jest animatorem kultury oraz członkiem kilku organizacji społecznych. Pełni społecznie funkcje w kilku radach muzealnych oraz w Radzie Programowej Nadbałtyckiego Centrum Kultury w Gdańsku.
Najważniejszym punktem odniesienia dla piętnastu szkiców zgromadzonych w niniejszym zbiorze Katarzyna Bałżewska uczyniła wybrane miejsca oraz rzeczy, które współtworzą świat przedstawiony wielu Mackiewiczowskich narracji. Funkcjonują one zarówno jako symboliczny nośnik treści wyrażających różnorakie stany, emocje i doświadczenia ludzkie, ale również prezentują się jako byty/obiekty nietrwałe, w pełni zależne od działań człowieka, poddane przemijaniu i historycznym wypadkom. Książka koncentruje się w dużej mierze na kwestiach nieznajdujących się zasadniczo w centralnej orbicie zainteresowań recepcji pisarstwa autora Kontry. Odsłaniając jednakże to, co u Mackiewicza nie zawsze wysuwa się na czoło jego utworów, ukazuje jak istotna dla odczytania fabuły potrafi być obserwacja szczegółu. Tym samym lektura tomu niejako zachęca czytelników do dalszych, własnych poszukiwań oraz odkrywania w dziełach Mackiewicza tego, co mieści się na ich obrzeżach i pozornie przybiera marginalny charakter.
Książka zbiera najciekawsze i najważniejsze eseje Susan Sontag dotyczące emancypacji. Znajdziemy tu przede wszystkim poruszający tekst na temat podwójnych standardów, jakimi nasza kultura operuje w odniesieniu do starzenia się kobiet i mężczyzn, refleksje na temat kategorii piękna, a także słynną polemikę z Adrienne Rich dotyczącą eseju poświęconego Leni Riefenstahl. Jak pisze autorka wstępu, Merve Emre, „nie ma w tu wtórnych idei czy zapożyczonej retoryki – niczego, co mogłoby zastygnąć w dogmat lub komunał. Utwory te są wyłącznie rezultatem niezwykłej pracy rozpalonego umysłu, który za cel postawił sobie to, by wyrazić doświadczenie bycia kobietą – w Stanach Zjednoczonych, obu Amerykach i na całym świecie – w jego politycznym i estetycznym wymiarze”.
Sztuki Nie zawsze pamiętamy, że Oscar Wilde był przede wszystkim dramatopisarzem, który najbardziej spełniał się w mowie żywej. Jego najlepsze utwory - to znaczy teksty dla sceny - wypływały z tego, co robił najlepiej, czyli z rozmawiania. Gdy się zorientował, że mówi lepiej, niż pisze, postanowił uwiecznić swe wyczyny stolikowe, słusznie przypuszczając, że to one, nie co innego, zapewnią mu nieśmiertelność. Nie mówimy oczywiście o rozmowach tak zwanych istotnych, głębokich, poważnych, bo te były poniżej oczekiwań króla londyńskiej socjety. Wilde specjalizował się w "small talku", który wyniósł na wyżyny sztuki. W Anglii, swej drugiej ojczyźnie (pierwszą była Irlandia, a trzecią, ostatnią - Francja), jest kochany właśnie za swoje dramaty, a mniej za "Doriana Graya" czy bajki dla dzieci. Do dramatów Wilde'a przylgnęło określenie "society plays": komedie "z towarzystwa", sztuki salonowe, co wcale nie znaczy, że dla salonu pochwalne. Wilde uwielbiał życie towarzyskie i bywanie, gdzie się bywa, bardzo bolał, gdy to stracił, ale był na tyle światły, by w pełni dostrzegać "całą stronę ridicule" poruszania się w tych kręgach. Swymi komediami wystawił dobremu londyńskiemu towarzystwu dość dwuznaczny pomnik. Uwielbiał tych ludzi, ale uwielbiał z wysoka, za co w swoim czasie pięknie mu się odpłacili. "Sztuki" Oscara Wilde'a to pierwsze w języku polskim pełne wydanie jego najważniejszych utworów dramatycznych. Oprócz czterech "komedii z towarzystwa" zawiera "Salome" przełożoną z oryginału francuskiego oraz utwory niedokończone. Książka ukazuje się w przekładzie Macieja Stroińskiego i z posłowiem Michała Lachmana.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?