Moje dokumenty "Moje dokumenty" uczyniły z Alejandro Zambry międzynarodową gwiazdę. W zbiorze jedenastu powiązanych ze sobą opowiadań Zambra we właściwy sobie, pełen humoru sposób opisuje egzystencję chilijskiej klasy średniej po upadku Pinocheta. Przygląda się życiu kilku młodych mężczyzn, którzy nierzadko myśląc o wyborze artystycznej drogi, zmagają się z przyziemną koniecznością wiązania końca z końcem i próbują jeszcze zagrać o miłość. Ich koncepcja męskości wydaje się jednak przestarzała, demokracja ich rozczarowuje, a kłamstwo i przemilczenie coraz częściej wydają im się jedynym możliwym sposobem na budowanie relacji. Przedmioty i uczucia, które jawiły się jako wieczne, starzeją się i rozpadają. Tytuł książki w sposób oczywisty odsyła do głównego folderu Windowsa, w którym przechowujemy urzędowe dokumenty, ale też tworzymy własne. "Moje dokumenty" stawiają pytanie o to, czym jest autobiografia, jak bardzo realna jest przeszłość i w jakim stopniu nas kształtuje; czy opowiadając o sobie, możemy uniknąć klisz i czy możemy to zrobić inaczej niż we fragmentach Na poły ironiczne, na poły melancholijne opowiadania Zambry to wspaniała kronika codziennych wzlotów i upadków, które są udziałem nas wszystkich.
Na progu przeszłości to wybór esejów Siegfrieda Kracauera (1889-1966), wybitnego filozofa fotografii i sztuki filmowej oraz myśliciela historycznego. Wybór obejmuje zarówno teksty o charakterze teoretycznym, jak i z obszaru krytyki artystycznej. Kracauer rozważa role fotografii we współczesnym mu świecie, analizuje problem relacji fotografii do świata przedstawionego, zastanawia się nad naturą fotografii i filmu jako mediów oraz nad złudzeniami, które fotografia tak łatwo wywołuje w odbiorcy. Eseje te cechuje precyzja i elegancja wywodu, wyczulenie na paradoksy, wnikliwość obserwacji. Kracauer nieomylnie wyławia społeczne i polityczne implikacje obrazów fotograficznych i ukazuje rozmaite pułapki, jakie czyhają na tę dziedzinę twórczości w nowoczesnym świecie. Zaprezentowane teksty stanowić będą nieodzowny punkt odniesienia dla wszystkich, którym bliska jest sztuka fotografii.
Dlaczego pies mimo swych licznych zasług jest przedmiotem pogardy w tak wielu kulturach? Dlaczego jego imię od czasów biblijnych do dziś jest synonimem obelgi? Dlaczego jego rola decydująca z punktu widzenia ludzkiej ewolucji jest cenzurowana przez wszystkie religie? Książka Marka Alizarta to brawurowy esej o relacji, jaka łączy nas z naszymi najlepszymi czworonożnymi przyjaciółmi. Zdawać by się mogło, że na ten temat równie stary, dowodzi autor, jak Homo sapiens napisano już wszystko. Krótkie i zdumiewające dzieło francuskiego filozofa ma jednak czym zaskoczyć czytelników i czytelniczki. Alizart z erudycją i w klarownym stylu zbiera psie fakty i mity, a także proponuje ich oryginalne odczytania, w których psom przysługuje status niemalże metafizyczny, powiązany z zagadką pochodzenia samego życia. Książka, mimo swych małych rozmiarów, imponuje śmiałością skojarzeń, głębią argumentu i rozpiętością historycznej perspektywy. To lektura obowiązkowa dla wszystkich psiar i psiarzy.
Kręgi przemocy Gdy w 1900 roku w różnych punktach Chojnic, niewielkiego miasteczka w Prusach Zachodnich, zostają znalezione fragmenty ciała gimnazjalisty Ernsta Wintera, lokalna społeczność przeżywa wstrząs. Podejrzenie szybko pada na żydowskiego rzeźnika, który według pogłosek zabił osiemnastolatka i wykorzystał jego krew do wypieku macy. Z czasem nastroje antysemickie nabrzmiewają do tego stopnia, że rząd ogłasza najwyższą w historii Cesarstwa Niemieckiego nagrodę za pomoc w schwytaniu sprawcy. Helmut Walser Smith w swojej pasjonującej książce, sytuującej się na przecięciu reportażu historycznego i eseju antropologicznego, analizuje rytualny wymiar przemocy wymierzonej w Żydów i przygląda się rozwojowi dyskursu antysemickiego, składającego się z plotek przekazywanych z ust do ust, artykułów w prasie oraz innych materiałów inspirowanych ówczesnymi wydarzeniami. Autor "Kręgów przemocy" z detektywistyczną skrupulatnością rekonstruuje wypadki w Chojnicach, wpisując je w szerszy kontekst historyczny, społeczny i kulturowy. Efektem tej próby jest fascynujące studium przypadku, które dzięki wielości perspektyw rzuca nowe światło na mit mordu rytualnego - jeden z najmroczniejszych składników europejskiej wyobraźni. Helmut Walser Smith - profesor historii na Uniwersytecie Vanderbilta specjalizujący się w tematyce antysemityzmu, nacjonalizmu i Zagłady. Stypendysta Fundacji Guggenheima. Za "Kręgi przemocy" otrzymał Nagrodę Fraenkela. Mieszka w Nashville w stanie Tennessee.
Na świecie trwa "wojna o prąd". Atakujący to ideolodzy "zielonego ładu". Demolka polskiej elektroenergetyki prowadząca do szokujących podwyżek cen energii, forsowana jest pod pretekstem ratowania "płonącej planety", pod dyktando Brukseli. Forsowane zmiany doprowadzą do totalnej katastrofy gospodarczej. Zielone szaleństwo musi bowiem zderzyć się z betonową ścianą praw fizyki i ekonomii. Będzie to dla nas wszystkich bardzo bolesne. Niewyobrażalne wręcz koszty "transformacji" energetycznej wywołają bez wątpienia! kryzys gospodarczy, o jakim nawet się nie śniło. Książka dr. inż. Mirosława Gajera pokazuje na przykładzie polskiej energetyki, o co naprawdę chodzi zielonym ideologom. Autor jest adiunktem Akademii Górniczo-Hutniczej na wydziale Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Inżynierii Biomedycznej. Publikacja, dopieszczona merytorycznie.
Nie mam pewności, czy zapiski ojca, które pośpiesznie czytałem, jeszcze zanim odszedł, a które potem czytałem uważniej, bez pośpiechu, istotnie świadczyły o ambitnym zamiarze wepchnięcia do książki całego świata. Być może wyczytałem z nich więcej, niż zawierały, może skrywały impuls, i to on wyzwolił we mnie nienazwaną potrzebę, tak czy owak z pewnością nie zamierzałem drwić z takiego zamiaru, bynajmniej, sam zacząłem myśleć o czymś podobnym, może (choć niekoniecznie) na mniejszą skalę. Zastanawiałem się, czy próba opisania jednej rozległej dziedziny na kilkudziesięciu czy nawet kilkuset stronach (kilkaset zawsze zdawało mi się niedosiężną objętością) musi być skazana na porażkę. Czy może się udać próba zamknięcia między okładkami wielkiej historii motywów i wątków, tematów, które tworzą nieoczywiste konfiguracje, przez co zyskują nowe znaczenia. I pomyślałem, że ułomnym i wtórnym sposobem jest sprowadzenie rozległej dziedziny do jednego elementu. Ot, choćby sprowadzenie historii literatury do jednej książki. Całego życia do jednej lub kilku scen. Jak Schwob zrobił z życiem Uccella, jak z życiem Uccella obszedł się Artaud, a z życiem Billyego Kida Borges. Detal, w którym zmieściła się całość. Zuchwałość opowiadania, które skupia się na drobince piasku, by zobaczyć w niej wszechświat. Świat zamknięty w co prawda nienaturalnie dużym, ale jednak pojedynczym drzewie.
Kapitalizm nie jest niczym innym niż systemem zaprzęgania natury również natury ludzkiej! do darmowej lub bardzo nisko płatnej pracy. Kapitalistyczne prawo wartości to, czemu i w jaki sposób kapitalizm nadaje priorytet w sieci życia zawsze było prawem Taniej Natury. (Tak, to absurd! Natura bowiem nigdy nie jest tania). Dziwny i dynamiczny proces zaprzęgania natury do pracy tanim kosztem stał u podstaw osiągnięć epoki nowoczesnej jej łaknienia i zdolności pozyskiwania Czterech Tanich Dóbr: pożywienia, energii, surowców i ludzkiego życia. Zdolności te właśnie się wyczerpują. Sprzeczności kapitalizmu, podsycane przez niestabilność biosfery, ujawniają, że osiągnięcia epoki nowoczesnej opierały się na aktywnej i postępującej kradzieży: naszego czasu, życia planetarnego, przyszłości naszej i naszych dzieci. Oryginalna, anglojęzyczna wersja książki Antropocen czy kapitałocen? ukazała się w 2016 roku nakładem wydawnictwa PM Press. Zawiera poza wstępem napisanym przez Jasona W. Moorea siedem szkiców. Ich autorkami i autorami są: Eileen Crist, Donna Haraway, sam Moore, Justin McBrien, Elmar Altvater, Daniel Hartley oraz Christian Perenti. Badacze ci podejmują dyskusję z najważniejszą teoretyczno-historyczną koncepcją środowiskową naszych czasów, czyli z dyskursem antropocenu. Z jednej strony doceniają termin antropocen jako nazwę nowej epoki geologicznej, w której człowiek osiągnął sprawczość równą wielkim siłom przyrody i zaczął kształtową geologię planety Ziemia, czego najdobitniejszym, ale nie jedynym, dowodem są postępujące zmiany klimatu. Z drugiej strony autorzy i autorki szkiców zauważają, że koncepcja antropocenu, przeniesiona na grunt nauk społecznych i humanistycznych, przynosi więcej szkód niż pożytków. Antropocen bowiem naturalizuje ludzki wpływ na Ziemię, nie różnicując samych sprawców współczesnych zmian planetarnych i traktując człowieka jako ich zbiorczego agenta. W koncepcji antropocenu nie są widoczne ani nierówna odpowiedzialność poszczególnych ludzi za kryzys ekologiczno-klimatyczny, ani nierówności w obrębie ludzkich społeczeństw, ani też historyczne przyczyny dzisiejszego stanu planetarnego. Zdaniem autorów i autorek warunkiem możliwości wszystkich tych zmian był ustanowiony w XVI wieku system kapitalistyczny, w którego logikę od początku wpisana była ideologia Taniej Natury traktowanie natury (w tym natury ludzkiej) jako dostarczycielki tanich zasobów, a także jako przestrzeni zewnętrza, do której eksternalizować można koszty środowiskowe działalności kapitalistycznej. Akumulacja kapitału stoi jednak w radykalnej sprzeczności z biologicznymi podstawami życia na Ziemi, a doświadczany przez nas dziś kryzys ekologiczno-klimatyczny ujawnia, że sprzeczności tej nie da się już dłużej ignorować. Dlatego autorzy i autorki proponują alternatywną wobec antropocenu nazwę epoki, w której żyjemy kapitałocen.
Co łączy wszystkich, tak przecież różnych bohaterów tej książki? Skąd bierze się ich odmowa działania albo świadome i ostentacyjne lenistwo, marnotrawienie czasu i talentu, praktykowanie milczenia i porażki? W kulturze zachodniej to aktywność jest wartościowana pozytywnie, niemoc zaś utożsamiana z chorobą. Do tego, kto odmawia działania, podchodzi się z podejrzliwością. Jednak w świecie wojen i dramatycznych nierówności, który jest jednocześnie światem nadmiaru i zwątpienia, kategoria zaniechania staje się inspirująca i może służyć za wskazówkę. Zaniechanie nie musi oznaczać zgody na pasywność i bywa szansą na ocalenie wolności i godności. Autorka tworzy subiektywny katalog zaniechań. Na kartach książki pojawiają się między innymi: Arthur Rimbaud, J.D. Salinger, Franc Fiszer, bohaterki prozy Eleny Ferrante, Roland Barthes i anonimowe kobiety do wszystkiego, Ralph Ellison, dzieci dotknięte syndromem rezygnacji, alternatywni artyści Kultury Zrzuty. Przyglądanie się ich motywacjom jest okazją do namysłu nad stanem współczesnej kultury i strategiami twórców w czasach, które żądają od nas spazmatycznej aktywności.
Książka, która zrewolucjonizowała myślenie o historii kobiet i kapitalizmie.
Kiedy pod koniec średniowiecza rodził się nowy porządek zachodniego świata, prywatyzacji uległo wiele dóbr, które dotąd uważano za wspólne. Zmieniły się też system pracy i relacje między płciami. Nowoczesny kapitalizm nie byłby możliwy bez uprzedniego podporządkowania kobiet, które zamknięto w przestrzeni prywatnej, oraz niewolniczej pracy w koloniach. Federici analizuje szczegółowo trzy najważniejsze aspekty przejścia z feudalizmu do kapitalizmu: stworzenie z proletariackiego ciała maszyny do pracy, prześladowanie kobiet jako czarownic oraz wynalezienia „dzikusów” i „kanibali” zarówno w Europie, jak i w Nowym Świecie. Przygląda się tym procesom w perspektywie zmian o charakterze politycznym, społecznym, ekonomicznym oraz kulturowym. W kapitalizmie widzi nie tyle postęp, ile, przeciwnie, zwycięstwo sił zmierzających do rozbicia oddolnych ruchów ludowych i utrwalających społeczne podziały.
Jak pisze autorka, „zespolenie losu kobiet w Europie z ludami rdzennymi w Ameryce i Afrykańczykami w koloniach było dwustronne. Polowania na czarownice i oskarżenia o kult diabła przeniesiono do Ameryki, aby złamać opór miejscowej ludności, uzasadniając kolonizację i handel niewolnikami w oczach świata. Z kolei doświadczenie zdobyte w Ameryce przekonało władze Europy do wiary w istnienie całych populacji czarownic i skłoniło je do zastosowania w Europie tej samej techniki masowej eksterminacji, która wcześniej została rozwinięta w Ameryce”.
Dzisiejszy kapitalizm w wielu aspektach przypomina swoje początki – nadal żywi się niewidzialną pracą najsłabszych i nieuprzywilejowanych grup, przede wszystkim kobiet, wciąż opiera się na nieograniczonej ekstrakcji. Książka Federici pozwala lepiej zrozumieć korzenie kapitalizmu, mechanizmy funkcjonowania patriarchalnego porządku, a zarazem wyobrazić sobie narzędzia konieczne do ich zmiany.
Silvia Federici (ur. 1942 r w Parmie) – akademiczka i działaczka feministyczna. Jest emerytowaną profesorką filozofii politycznej na Uniwersytecie Hofstra w Nowym Jorku. Przez wiele lat nauczała w Nigerii. Współzałożycielka Międzynarodowego Kolektywu Feministycznego, a także Committee for Academic Freedom in Africa (CAFA).
Autorka pokazuje rzeczywistość na "tak" - uczy chcieć, pragnąć, wybaczać, oczekiwać, żądać, nazywać po imieniu, płakać bez wstydu, krzyczeć bez poczucia winy, być sobą bez strachu przed cudzą oceną. Uczy bycia kobietą. Demaskuje mity na temat związków sugerując realne sposoby budowania relacji między partnerami ("Jak kłócić się bez wrogości?", "Jak wybaczać?" "Jak wyrażać miłość i umieć przyjmować jej oznaki ze strony partnera?"). Pokazuje jak mimo różnic i konfliktów wspólnie przeżyć szczęśliwe życie.
Tatuś Drugi tom autobiograficznego tryptyku rodzinnego, który zapewnił Monice Helfer status literackiej gwiazdy. Tym razem autorka czyni głównym bohaterem swojego ojca, cofając się do czasów własnego dzieciństwa i młodości. Josef, mąż Grete, córki pięknej Marii, którą znamy z Hałastry, był człowiekiem o wielu twarzach: czuły tatuś, ale i nieprzystępny patriarcha, bibliofil, ale i książkoholik. To on nauczył przyszłą pisarkę miłości do czytania i wpoił jej uważność na słowa. Z kolejnych dyskretnych przybliżeń wyłania się mężczyzna niespodziewanie barwny i zagadkowy, biedny, ale z szerokim gestem, ciężko doświadczony przez życie, jednak nieprzestający szukać w nim własnego miejsca. Monika Helfer we właściwy sobie sposób przetasowuje odrębne płaszczyzny czasowe, aby stworzyć gęsty i wielowymiarowy portret pokolenia powojennych rodziców oraz ich dzieci - kontynuując tym samym historię "swojej hałastry". Tatuś to przejmująco osobista opowieść o raju utraconym, sezonie w piekle i odzyskanym życiu. O radości, jaką można odnaleźć w cieniu katastrofy, gdy nie tracimy z oczu piękna i nie gasimy w sobie czułości. "Tak, wszystko skończyło się dobrze - w pewien okrutny sposób wszystko skończyło się dobrze", puentuje swoją opowieść Helfer. Choć przecież nie powinno
Dziewięć włoskich miast i inne opowieści To zbiór „błyskotliwie napisanych”, jak o włoskich dziennikach Musiała wyraził się prof. Jan Sochoń,mini-esejów o paru ulubionych przez autora miast włoskich, m.in. Wenecji, Sienie, Florencji, Rzymie, Neapolu czy Palermo. Bogactwo języka, artyzm opisów, znajomość sztuki włoskiej, miłość do detalu czynią te książki pokrewnymi wielkich dzienników włoskich z przeszłości, zwłaszcza Jarosława Iwaszkiewicza. Część włoską tomu wzbogacają Inne Opowieści – czylirównie fascynujące opisy podróży do Libanu, gdzie autor szedł śladami maronickich świętych Szarbela i Rafqui, do Meksyku, gdzie zamieszkiwał w domu polskiej malarki Tamary Łempickiej, czy do Szkocji, gdzie przebywał w zamku wielkiego szkockiego poety Drummonda i zgłębiał tajemnice szkockich lóż masońskich. Dzienniki podróżne Grzegorza Musiała były bardzo dobrze przyjęte przez krytykę i polecane przez uczestników portali podróżniczych w sieci. Prof. Sochoń pisał o nich jako „wywołujących napięcie”, któremu „dorównywać mogą jedynie nastroje muzyki Mozarta”. Zaś Dr Piotr Kopszak zaleca sięgnąć po te książki „zanim samemu zacznie się podążać przez Asyż, Sienę, Rzym, aby z podróży wynieść więcej, niż tylko parę kolorowych fotografii w telefonie”. Ta książka jest ostatnią z „włoskiej” serii dzienników podróżnych Grzegorza Musiała i zamyka klamrą 3-tomowy „Dziennik włoski”, publikowany w latach 2021-23 (Sycylia; Abruzja, Apulia, Rzym; Umbria i Toskania).
Kos kos jeżyna Tamta Melaszwili należy do gruzińskiej literackiej ekstraklasy, a "Kos kos jeżyna" uznawana jest za najlepszą powieść w dotychczasowym dorobku tej autorki. Filmowa adaptacja książki w reżyserii Elene Naveriani spotkała się z aplauzem międzynarodowej krytyki i przyjęto ją owacją na stojąco podczas Directors' Fortnight 2023 w Cannes. "Kos kos jeżyna" opowiada o sytuacjach granicznych: o miłości do życia, gdy przeczuwamy jego kres, o wybuchu agresywnych impulsów, gdy nasza wolność jest zagrożona, o odkryciu innej siebie wobec namiętności, o licznych utratach. A wszystko to, ukazane bez patosu i osadzone w scenerii gruzińskiej prowincji, przydarza się niemłodej i niepięknej Etero, która prowadzi lokalny sklep z chemią przemysłową. Choć miejscowi wystawiają ją na pośmiewisko jako starą pannę, kobieta ceni sobie własną zdolność do samostanowienia. Melaszwili kreśli bohaterkę szorstką i zmysłową zarazem, która znajduje radość w prostych rzeczach: zapachu opadłych liści, smaku jeżynowej konfitury, trelach kosa. Z powolnej kontemplacji świata wyrywa ją gorące uczucie, stawiając pod znakiem zapytania jej dotychczasowy system wartości. Jakim człowiekiem wyjdzie z tego doświadczania Etero? W swojej malowniczej opowieści, która na pozór rozwija się linearnie, tymczasem zdaje się zataczać koło, Tamta Melaszwili pokazuje, że nigdy nie jest za późno na miłość i samopoznanie. Symboliczne otwarcie książki, w którym bohaterka wybiera się do lasu po ulubione jeżyny i nagle ziemia usuwa jej się spod nóg, a ona sama zawisa nad stromym zboczem, by po chwili się uratować - ale czy na pewno? - jest jednym z najmocniejszych we współczesnej literaturze.
Co wiemy o Bydgoszczy? Michał Tabaczyński przekonuje, że na tożsamość tego miejsca składają się "gorączka niedookreślenia" i wyparta przeszłość. Nowoczesność przynieśli tu Niemcy, inwestując w Pruską Kolej Wschodnią i kanał łączący Noteć z Brdą. Projektowali swój mały Berlin, miasto idealne, którego ślady widać do dziś. Znani pisarze, owszem, odwiedzali Bydgoszcz, ale stacjonowali w koszarach (Heinrich Bll) albo pracowali w miejskiej rzeźni (J.D. Salinger). Mniej znani, jak Mieczysław Piotrowski, umieszczali tu akcję swoich najlepszych powieści. Nad tym "miastem niczyim" musiała się jednak unosić szczególna aura, skoro w międzywojniu stało się ezoteryczną stolicą Polski, do której zjeżdżali jasnowidze, by zakładać swoje wydawnictwa i gabinety.Kieszonkowa metropolia to także książka osobista, bo Michał Tabaczyński opowiada o swoim miejscu urodzenia - to wyprawa w głąb siebie, do "miasta, którego nie ma". Może właśnie w Bydgoszczy najlepiej się myśli o czasie, pamięci i historii?Najpełniej żyłem w tym mieście, kiedy mnie ono nic nie obchodziło. Jak zwierzę w dziczy: miałem tu swoje wydeptane ścieżki, bezpieczne kryjówki, a węch ostrzegał przed zagrożeniem. Ale to minęło. Teraz, zamiast w nim po prostu żyć, często o nim myślę. I wydaje mi się tak o wiele ciekawsze. Krzyżują się tu historie naszego świata. Bydgoszcz opowiada porywająco o niedolach nowoczesnego mieszczaństwa, narodowej zemście, rasowej nienawiści, triumfie nieracjonalności. Ale także o pięknej epoce europejskiej cywilizacji, zjawiskowości architektury, która ma zdolność kształtowania ludzkiej świadomości, o geniuszu, wolności, bajecznym bogactwie. Bydgoszcz opowiada nam Polskę spoza tradycyjnych mitów, ludowych legend i arcypolskich tożsamościowych fabuł. Gdzieś z boku i z oddali. Nie pretenduje do odgrywania roli centrum świata. Jest jego podwórkiem.Autor
NOWE WYDANIE ESEJÓW NAGRODZONYCH NIKE CZYTELNIKÓW 2017Ta książka sprawi, że wyciągniecie z szafy starą lornetkę i zaczniecie rozglądać się za atlasem ornitologicznym!Przyrodnicze lektury, ptasie obserwacje i wyprawy w teren mieszają się w opowieściach Łubieńskiego z oryginalnymi odwołaniami do świata sztuki, literatury, filmu i historii. Pliszka z wiersza Kapuścińskiego i dropie Chełmońskiego spotykają się z osiedlowymi wróblami. Historia poszukiwania grobu pruskiego ornitologa Friedricha Tischlera splata się z emocjonującą akcją obrączkowania migrujących ptaków. Wszystko w formie literackiej hybrydy, połączenia dziennika, osobistego eseju i wciągającego reportażu.Stanisław Łubieński - kulturoznawca, ukrainista, z zamiłowania przyrodnik. Współpracował z "Gazetą Wyborczą", "Tygodnikiem Powszechnym" i "Dwutygodnikiem". Autor książek: "Pirat stepowy", "Książka o śmieciach", "Drugie życie Czarnego Kota". Prowadzi spacery przyrodnicze po Warszawie, jest gospodarzem audycji "Księstwo Ptaków" w radiowej Trójce i Prezesem Zarządu Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Czysta woda to podstawa przetrwania. To właśnie brak wody, jej zanieczyszczenie lub niewłaściwe nią zarządzanie jest najczęstszym źródłem problemów i zagrożeń. Odwodnienie lub narażenie na choroby przenoszone przez wodę mogą zepsuć nawet najlepszy plan.Niezależnie od tego, czy planujesz wyprawę w teren, czy chcesz zabezpieczyć swoje domowe zasoby, znajdziesz tu praktyczną wiedzę o tym, co zrobić, gdy dostęp do czystej wody jest ograniczony. Poznasz techniki pozyskiwania, filtracji, dezynfekcji, przechowywania i magazynowania wody, a także ważne praktyki higieniczne i metody oszczędzania, które pozwolą ci jak najlepiej wykorzystać każdą kroplę.Co zrobić, żeby utrzymać nawodnienie w warunkach ekstremalnych?Gdzie w okolicy może być woda i jak ją pozyskać?Jak uzdatnić wodę w domu i w podróży?Jak zbierać wodę deszczową?Gdzie i w czym przechowywać zapasy wody?Jak zbudować prosty filtr DIY?Zdobycie wody zawsze jest możliwie - wystarczy podejść do tematu kreatywnie i nieszablonowo!
Książka jest zbiorem krótkich artykułów na tematy społeczno-polityczne, które Jerzy Surdykowski publikował najpierw w "Gazecie Krakowskiej", a następnie w "Rzeczpospolitej". Wstęp do publikacji napisał Bogdan Chrabota, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej".
Zbiór felietonów i reportaży napisanych przez Georgea Orwella, który z wielką wrażliwością opowiada o wojnie, ekonomii, ludzkiej krzywdzie, biedzie, a z pasją np. o przysmakach angielskiej kuchni. Orwell konsekwentnie staje po stronie słabszych, ciemiężonych i wyśmiewanych. Jest przeciwnikiem przemocy, militaryzmu i wszelkiej agresji. Autor znany jest z nowatorskich jak na owe czasy metod zbierania dokumentacji do swych tekstów, wcielał się w role biednych i bezdomnych, podążając z nimi tam, gdzie zwykli dziennikarze nie trafiali. George Orwell (właśc. Eric Arthur Blair, 19031950), angielski powieściopisarz, eseista, krytyk literacki i publicysta. Badacz kultury popularnej i masowej, sympatyk i działacz niekomunistycznej lewicy. Przyjaciel Polski i Polaków; przedwczesna śmierć spowodowała, że nie napisał planowanej powieści o zbrodni katyńskiej. Największy rozgłos przyniosły mu utwory Folwark zwierzęcy i Rok 1984, ogólnie uznane za dzieła literackie oddające najpełniej oblicze i sens XX wieku. Warto jednak poznać także inne jego książki: W hołdzie Katalonii, Wiwat aspidistra!, Brak tchu, Na dnie w Paryżu i w Londynie.
Czy niewiedza może być wyborem? Czy unikanie prawdy bywa koniecznością? Mark Lilla, wybitny filozof i eseista, zaprasza czytelników w podróż po meandrach ludzkiej psychiki, pokazując, jak często świadomie odwracamy wzrok od rzeczywistości.W swojej błyskotliwej książce Błoga ignorancja prowadzi czytelnika przez historię myśli i kultury, analizując, dlaczego wolimy wierzyć w iluzje, pielęgnować tabu i unikać niewygodnych faktów.Odpowiada na pytania:Dlaczego od wieków tworzymy mity i religie, które mają nas chronić przed prawdą?Jak politycy, intelektualiści i media kształtują rzeczywistość, byśmy nie musieli jej dostrzegać?W jaki sposób nostalgiczne wizje przeszłości i utopijne marzenia o przyszłości odciągają nas od konfrontacji z teraźniejszością?Autor udowadnia, że czasem ucieczka przed prawdą to nie tylko ludzka słabość, ale też mechanizm obronny, który pozwala nam funkcjonować w złożonym świecie.
Pociecha rzeczy okrągłych Pisarz, któremu odwołano lot, wraca do domu, by się przekonać, że pod jego nieobecność żona przeobraziła mieszkanie w lazaret. Woźny, który zakochuje się w niewidomej kobiecie, z konsternacją odkrywa sprośne napisy na ścianach jej lokum. Neurotyczny malarz cierpi na fobię męskich i damskich pach, bo nocą widzi, jak wychodzą z nich stworzenia o głowach wielkości kciuka Fantazja Setza nie zna granic, a najbardziej interesuje go to, co chore, podatne na zranienie i odbiegające od normy. Ludzkie dziwactwa, nerwice i obsesje to stałe motywy jego opowiadań. Bohaterowie pisarza są od świata odklejeni, nie potrafią się z nim ułożyć, ale czy będąc przy zdrowych zmysłach, można żyć w harmonii z rzeczywistością tak okrutną? A może to ci "zestrojeni ze światem" - jak podpowiada w posłowiu do książki Adam Lipszyc - śpią na jawie? Proza Clemensa J. Setza niejedno pytanie pozostawia bez odpowiedzi. W czasach dominacji literatury faktu i prozy autobiograficznej te igrające z realnością i odmawiające prostych diagnoz opowiadania są na wagę złota.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?