Wojciech Sumliński dotarł do rewelacyjnych, do dzisiaj nieznanych większości opinii publicznej dokumentów, które nakazują całkowite zrewidowanie naszej wiedzy o okolicznościach zbrodni na księdzu Jerzym Popiełuszko, o procesie toruńskim, o osobach sprawców i o tym, co wokół tej zbrodni działo się już po śmierci księdza Jerzego. Książka relacjonuje śledztwo, prowadzone przez lubelskich prokuratorów IPN – śledztwo odebrane prokuratorom i praktycznie zamordowane. Lektura książki skłania do pytania – i udziela na nie odpowiedzi - jak to możliwe, że po powstaniu III Rzeczypospolitej nie można wyjaśnić zagadki morderstwa księdza Jerzego, do dziś najgłośniejszej i najbardziej tajemniczej zbrodni w powojennej Polsce.
„Skąd ty jesteś?” – to bardzo popularne pytanie w USA. Odpowiedź „z Polski” jest prawdziwa, ale niepełna. Tam się wychowałem i przeżyłem najpiękniejsze, bo młodzieńcze lata. Połowę swojego życia spędziłem w Stanach i kilka lat na oceanie. Nikt nie pyta „Kim ty jesteś?” – chyba tylko odbicie lustrzane. Może również i ta książka. A najważniejsze, że jest napisana dowcipnie i wesoło.
Krzysztof W. Pankiewicz (Kris) mieszka z żoną Marylką w Minneapolis i jest profesorem chemii medycznej na Uniwersytecie Minnesota. Po doktoracie w PAN-ie pracował (15 lat) w Sloan-Kettering w Nowym Jorku, do dzisiaj najlepszym ośrodku badań rakowych w USA. W wolnych chwilach zajmuje się żeglarstwem morskim. Na małych jachtach (14 m) przepłynął trzykrotnie Wielką Sadzawkę (Atlantyk), żeglował wzdłuż i wszerz po Bałtyku, Morzu Śródziemnym i Karaibskim. Swoje przygody „słone” i lądowe opisał w tej książce. Sporo napisał o przyjaźniach, a o tym zawsze przyjemnie się czyta.
Zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Sprawców nie ustalono. Taki komentarz usłyszeliśmy przy wielu tajemniczych zgonach wysokich urzędników państwowych, polityków i osób publicznych we współczesnej wolnej Polsce. Czy tajne służby mogły brać udział w tych nieszczęśliwych wypadkach? Czy są w naszym kraju ludzie, którzy działają ponad prawem?Dorota Kania, dziennikarka śledcza i autorka bestsellerowych książek Cień Tajnych Służb oraz Resortowe Dzieci, poszukuje odpowiedzi na te pytania w najnowszej książce Gry Tajnych Służb.Książka zawiera wiele sensacyjnych materiałów, które rzucają nowe światło na zakulisową działalność tajnych służb. Znajdziemy tu niepublikowane do tej pory dokumenty operacyjne. W każdej historii pojawiają się osoby, które zginęły w dziwnych okolicznościach lub zostały zamordowane, a sprawców nie ustalono (m.in. niewyjaśniona śmierć Jacka Bartosiaka sekretarza polskiej ambasady w Bejrucie i funkcjonariusza SB, znającego tajne operacje na Bliskim Wschodzie; Waleriana Pańki prezesa NIK, który zginął w wypadku samochodowym zaraz po tym, jak wyszła na jaw afera FOZZ; gen. Jerzego Fonkowicza funkcjonariusza Informacji Wojskowej, później LWP, bliskiego współpracownika Jaroszewicza zginął w bardzo podobny sposób; czy też Tadeusza Stecia przewodnika sudeckiego, który został zamordowany przez nieznanych sprawców, a razem z Jaroszewiczem i Fonkowiczem dotarł do tajnego niemieckiego archiwum).
Iran od środka. Niezwykła, osobista podróż w głąb jednego z najbardziej intrygujących i zagadkowych państw świata. Zapierająca dech w piersiach opowieść o nieznanych aspektach irańskiej tradycji i współczesności.
Na czym polegał fenomen irańskiej rewolucji i dlaczego Irańczycy zbuntowali się przeciw zachodniemu stylowi życia? Skąd wziął się Ahmadineżad? Po co Iranowi broń jądrowa i jakie były kulisy konferencji negującej Holokaust? Czy kobiety w Iranie mogą prowadzić taksówki i jak radzą sobie z męską dominacją? O co chodzi z perskimi kotami? Jak palić opium z sąsiadami, nie tracąc przy tym poczucia rzeczywistości?
Te i inne tajniki irańskiej kultury i polityki ujawnia w swej książce Hooman Majd, syn irańskiego ambasadora w Stanach Zjednoczonych, wnuk jednego z ważnych irańskich ajatollahów. Jako Irańczyk może dotrzeć do miejsc niedostępnych dla turystów i zachodnich reporterów. Jako człowiek wykształcony na Zachodzie wie, jak opisać swój kraj, by stał się on bardziej zrozumiały dla ludzi z zewnątrz. Robi to z pasją, ale też z dystansem i szalonym poczuciem humoru, które sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem.
To jeden z najbardziej odkrywczych i przełamujących stereotypy reportaży, jakie powstały w ciągu ostatnich lat.
Najlepsza książka roku 2008 według 'The Economist' i 'Los Angeles Times'.
Książka znalazła się w 2008 roku na liście bestsellerów 'New York Timesa'.
Hooman Majd, urodzony w Teheranie w 1957 roku, syn dyplomaty rządu szacha, wnuk jednego z irańskich ajatollahów, uczęszczał do szkół w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Przez wiele lat pracował w przemyśle muzycznym w Los Angeles, pozostając w nieustannym kontakcie z rodzinnym krajem i często do niego wracając. W 2009 roku był tłumaczem Ahmadineżada w ONZ, pracował jako tłumacz i doradca prezydenta Chatamiego. Mieszka w Nowym Jorku, publikuje w najważniejszych amerykańskich pismach, jak 'The New York Times', 'The New Yorker', 'Newsweek'. Podwójna – zachodnia i bliskowschodnia – perspektywa wyróżnia go spośród licznych dziennikarzy i reporterów próbujących analizować irańską rzeczywistość. Osobiste kontakty zarówno z elitami, jak i zwykłymi ludźmi oraz częste wizyty w rodzinnym kraju pozwalają mu pisać o Iranie tak, jak nie robił tego dotąd nikt inny
Oto pierwsza podróżnicza książka Wojciecha Cejrowskiego. Wydaliśmy ją w roku 1997 i została bestsellerem.
Chcieliśmy ją potem wznowić, ale WC się nie zgadzał. Twierdził, że jest źle napisana, bo wtedy nie umiał jeszcze dobrze pisać. Ja twierdziłem co innego.
W końcu udało się go przekonać, by w takim razie poprawił i rozbudował teks. I oto nowe wydanie – poprawione, uzupełnione, rozbudowane.
Już wtedy czytało się dobrze, teraz czyta się jeszcze lepiej.
Policjanci kryminalni czasami przechodzą na drugą stronę barykady. Trafiają przez to do więzienia albo psychiatryka. W tej książce rozmawiam z nimi o tym, dlaczego ludzie przekraczają granice i jaką cenę za to płacą. Patryk Vega w kolejnym tomie serii „Złe psy” kontynuuje odkrywanie prawdy o polskiej policji. Tym razem rozmawia o sytuacjach, gdy człowiek przechodzi na ciemną stronę mocy. Oto wstrząsające historie policjantów, którzy nie wytrzymali presji w pracy, przeszli na drugą stronę barykady i trafili do więzienia albo wylądowali w szpitalu psychiatrycznym. Przerzucanie zwłok z dzielnicy do dzielnicy czy imprezy ze świadkami koronnymi zakończone grupowym seksem to ledwie punkt wyjścia do dramatów ujawnionych w rozmowach. Dlaczego niektórzy przechodzą na złą stronę? Czy komuś udało się stamtąd wrócić? Poznaj policję od środka. Twardo, po męsku, bez cenzury.
'Niepełna, niecałościowa informacja, czyli dezinformacja, czyli w rezultacie kłamstwo praktykowane na co dzień, wrasta nam w krew, staje się drugą naturą, ba, nieraz wręcz powinnością moralną czy narodową'
Stefan Kisielewski
Dezinformacja to ukochane narzędzie wszystkich reżimów świata. Kryje się w niej szczególne niebezpieczeństwo: ludzie pozbawieni dostępu do prawdziwych informacji stają się bardzo podatni na manipulację. Z łatwością można im wmówić każdą bzdurę i skierować ich gniew w dowolnym kierunku. Najlepszym przykładem potęgi dezinformacji jest wpływ, jaki na rządy i społeczeństwa wolnego świata wywierał ZSRR, gdzie do perfekcji opanowano jej zasady. Gigantyczny aparat zakłamywania historii, fabrykowania 'dowodów', oczerniania ważnych osób, grup etnicznych czy nawet całych krajów, podburzania przeciw innym i wywoływania nienawiści funkcjonował od czasu rewolucji październikowej aż po koniec zimnej wojny... A właściwie funkcjonuje nadal.
O tym aparacie, technikach i celach dezinformacji, a także o sposobach demaskowania kłamstw sowieckiej propagandy opowiada książka gen. Pacepy i prof. Rychlaka. Bez ogródek, wprost ze źródła: Ion Pacepa to były szef rumuńskiego wywiadu, a Ronald Rychlak to profesor prawa, a także specjalista od historii religii. Ten tandem poprowadzi Cię przez zawiłe labirynty międzynarodowych afer, pokaże, jaką partię szachów Sowieci rozgrywali z USA i co z tego wynikło, a także jak subtelne formy może przybierać dezinformacja i jak się przed nią obronić. Nie przegap i nie daj się zmanipulować!
Książka narodziła się z pasji do podróży i fotografowania. To próba opisu wrażeń, miejsc, spotkań z ludźmi. Spacer po zakątkach Izraela i Jordanii. Uchwycenie chwili, kolorów Starej Jerozolimy, magii arabskiego suku, zapachu sziszy i widoku ascetycznego kamienia domu i bruku dzielnic żydowskich. Mieniącego się piasku Pustyni Wadi Rum, którego barwa była o każdej porze dnia i nocy inna. Kolorów Petry, magicznych skał w paski o przeróżnych barwach. Błękitu tafli Morza Martwego wśród jasnych piasków wszechogarniającego pustkowia. Gwaru targów i krzyków sprzedawców. Kolorowych, pysznych i dojrzałych owoców. Błysku szczęścia w oczach ulicznych sprzedawców, zawodzących muezinów, którzy co rano budzili miasto, wzywając muzułmanów do modlitwy. Jest to doświadczenie podróży. Zachwyt inną kulturą, innymi zwyczajami, ludźmi.
Gdy w mój pierwszy piątkowy wieczór w Jerozolimie siedziałam na wypolerowanych przez tysiące stóp schodach przed Bramą Damasceńską, patrzyłam, jak miasto się zmienia. Jak z ulic znikają stragany, a każdy idzie czcić swojego Boga. Obserwowałam Żydów pędzących pod Ścianę Płaczu, z unoszącymi się na wietrze pejsami i rozwianymi połami chałatów. Kilka godzin wcześniej widziałam muzułmanów, śpiesznie udających się na Wzgórze Świątynne, a wśród nich młodego chłopaka, który z czułością prowadził pod rękę swojego dziadka w kufii. Przypomniałam sobie, jak równo o godzinie piętnastej między ciasno upchanymi straganami na Via Dolorosa przeciskali się chrześcijanie, jeszcze raz przeżywając mękę Jezusa. Już wtedy wiedziałam, że to nie jest zwyczajne miejsce. Jerozolima to magia i tajemnica. Byłam pewna, że tu wrócę. Nie przeczuwałam jednak, że będę chciała wracać ciągle.
(fragment książki)
Książka Agaty Błachnio jest intymnym zapisem, w którym autorka zwierza się ze swoich emocji odczywanych w trakcie spotkań z obiektami kulturowymi i z miejscowymi ludźmi; ilustrowanym świetnymi, własnymi fotografiami. Emocje te nie zostały zarejestrowane w postaci "sweet foci", jak robią to miliony turystów, lecz są subtelnie zanalizowane (jak przystało na psychologa!) jako stany ducha i ciała autorki. Ona sama nie figuruje na żadnej fotografii; chowa się i przemawia do nas zza obiektywu językiem słów. Taka charakterystyka stanowi o oryginalności tego dzieła na rynku książek podróżniczych i przez to może znaleźć grono zainteresowanych czytelników, a nawet fanów.
prof. Paweł Boski, psycholog kulturowy
Ta książka jest jak album z fotografiami. Czytając, przed oczami przesuwają się postaci, miejsca, historie. Polecam tym, którzy już tu byli jak i tym, którzy chcieliby dopiero pojechać.
Piotr Trybalski, fotograf i podróżnik
Po przygodach w Azji, Australii i Oceanii oraz Ameryce Północnej, o których opowiadam w pierwszym tomie, przyszedł czas na eksplorację Ameryki Łacińskiej. Razem z Fabianem – moim kompanem podróży – lądujemy w Bogocie. Nocujemy na drzewie w Kolumbii, smakujemy ekwadorskiej czekolady, kupujemy dynamit w Boliwii i przemierzamy z plecakami na grzbietach Paragwaj i Urugwaj. Stamtąd płyniemy katamaranem do Argentyny, gdzie spędzamy piękne chwile w domu przyjaciół, delektując się argentyńskim winem i wyśmienitą wołowiną. Nasze drogi prowadzą potem do Chile i na Wyspę Wielkanocną. Z Ameryki Południowej przenosimy się do Środkowej, by zobaczyć statki przepływające przez Kanał Panamski i bogactwo natury w Kostaryce. Po szesnastu miesiącach w drodze wracamy wreszcie do domu.
Od Gilgamesza do bin Ladena – pięć tysięcy lat sojuszu między religią a polityką. Coraz wyraźniejszy czynnik religijny we współczesnych konfliktach politycznych świadczy przeciwko tym, którzy jeszcze niedawno wieszczyli śmierć boga. Choć świat zachodni od czasów Oświecenia hołduje idei świeckiego państwa, okazuje się, że rację miał Gandhi, twierdząc, iż nie wiedzą, co religia oznacza, ci, którzy mówią, że religia nie ma nic wspólnego z polityką. Karen Armstrong w swej najnowszej książce ukazuje pięć tysięcy lat współistnienia religii i władzy; ich wspólne korzenie, wzajemny wpływ i niemożność oddzielenia działalności religijnej od politycznej nie tylko w przypadku Jezusa, Mahometa i Lutra, lecz także cesarza Konstantyna czy Krzysztofa Kolumba. Przygląda się zwłaszcza związkom trzech wielkich religii monoteistycznych z przemocą.
Prawdziwe życie układa czasem niesamowite scenariusze, które wystarczy spisać, by powstała fascynująca i wciągająca historia. Annabel Beam, dziewięcioletnia dziewczynka ciężko i nieuleczalnie chora. Wszystkie próby leczenia oraz diagnozy medyczne nie dawały nadziei zrozpaczonej rodzinie. Aż zdarzył się cud, a w zasadzie… prawdziwe cuda z nieba. Annabel wpadła w rozpadlinę spróchniałego pnia i po wielogodzinnej akcji ratowniczej została ocalona, mimo że nikt nie dawał jej szans na przeżycie. Lecz prawdziwy cud wydarzył się wewnątrz ogromnego drzewa. Annabel, leżąc bez nadziei na ratunek, przeżyła nadzwyczajne spotkanie – trafiła do nieba i twarzą w twarz rozmawiała z Jezusem. Przez cały czas czuwał przy niej też jej Anioł Stróż jako opiekun i pocieszyciel. To wydarzenie, to spotkanie zmieniło całe życie rodziny Annabel, zaś samej chorej dało niewytłumaczalne uzdrowienie, wobec którego współczesna medycyna okazała się bezradna. Rozpacz, ocalenie, tajemnica oraz prawdziwy cud sprawiony ręką Bożej opatrzności – to wszystko znajdzie czytelnik w porywającej lekturze „Cudów z nieba”. Książka stała się bestsellerem amerykańskiego rynku wydawniczego. Historia okazała się tak fascynująca, że podjęto decyzję o nakręceniu na jej podstawie filmu z prawdziwie gwiazdorską obsadą.
Edward Rutherfurd opisuje niezwykłą historię, która zaczyna się od majestatycznych pustkowi Nowego Świata, a kończy na drapaczach chmur miasta, które nigdy nie zasypia. Opowiada o drobnych szczegółach dnia codziennego, zarówno z czasów dawno minionych, jak i współczesności, w której życie pędzi z zawrotną szybkością. Jego pióro ożywia przed nami barwną historię czterech stuleci.
Rutherfurd wplata w swoją opowieść losy wymyślonych bohaterów i prawdziwych postaci, towarzyszy im w kolejnych wzlotach i upadkach, tak mocno połączonych z dziejami miasta. Jego książka mówi o tym, jak w ciągu czterystu lat Nowy Jork stał się stolicą świata, przez jednych kochanym, przez innych znienawidzonym do tego stopnia, że chcieli go zniszczyć. W tej epickiej opowieści o Nowym Jorku jak w soczewce skupia się historia Ameryki.
Edward Rutherfurd urodził się w angielskim Salisbury, nad którym góruje słynna średniowieczna katedra. Studiował w Cambridge i kalifornijskim Stanford. Próbował pisać, pracując jednocześnie w branży wydawniczej. W końcu, w 1983 roku, porzucił pracę, żeby osiąść w domu rodzinnym i poświęcić się pisaniu Sarum, powieści historycznej obejmującej okres dziesięciu tysięcy lat, rozgrywającej się w okolicy Stonehenge. Gdy książka ukazała się cztery lata później, od razu trafiła na listy światowych bestsellerów. Od tego czasu Rutherfurd napisał sześć poczytnych powieści, w tym Russka, London i Paryż.
Czy kryminologom grozi bezrobocie? Nie sądzę, niestety. Mam bowiem nieodparte wrażenie, że działalność przestępcza przenosi się stopniowo ze sfery realnej do wirtualnej, gdzie możliwości wydają się wręcz nieograniczone (często jeszcze nawet nie do końca zidentyfikowane, nie wspominając już o reakcji prawnokarnej), ryzyko zaś — minimalne. Sieć zapewnia anonimowość — to truizm. Lecz właśnie w realnym lub wyimaginowanym poczuciu anonimowości (ergo — bezkarności) działa cała rzesza oszustów internetowych, liczba zaś ofiar sięga niekiedy kilkudziesięciu lub nawet kilkuset tysięcy.
Dla porządku dodajmy jednak, że w sferze realnej przestępczość ulega korzystnym przemianom. Staje się ona coraz mniej brutalna; bardziej cywilizowane formy przybiera nawet działalność zorganizowanych grup przestępczych (co wcale nie oznacza, że jest ona mniej groźna, zwłaszcza dla gospodarki kraju). Jeszcze kilkanaście lat temu ich aktywność obejmowała głównie prostytucję, wymuszenia haraczy, porwania dla okupu, napady na tiry oraz inną działalność rozbójniczą, obecnie zaś są to wyłudzenia podatku VAT i dotacji unijnych, nielegalny handel paliwami, produkcja i przemyt papierosow18 oraz narkotyków. O tej zasadniczej przemianie oblicza przestępczości zorganizowanej również — jak się wydaje—zadecydował w dużej mierze rachunek zysków i strat.
Wśród specjalistów od przestępczości — w sferze zarówno teorii, jak i praktyki — będą zatem niebawem dominowali księgowi oraz informatycy, cała reszta będzie się musiała przekwalifikować.
Jestem Jurek, mam pięć lat i naprawdę dużą głowę – to taki trochę mój znak rozpoznawczy. Głowa jest duża nie tylko dlatego, że jestem bardzo mądrym chłopcem – tak mówią Mama z Tatą – ale też dlatego, że jak byłem naprawdę malutki, to zamieszkał w niej wielki guz.
Cztery lata temu lekarze dawali mi tylko kilka tygodni życia. Wszyscy już myśleli, że umrę. Nawet Mama i Tata. Musiało im być wtedy bardzo smutno, ale wszyscy bardzo prosili Pana Boga, żeby mnie tak szybko nie zabierał do siebie. Dobrze, że tak prosili, choć myślę, że u Pana Boga też jest fajnie.
Niezwykła siła całej rodziny, miłość bliskich i wiara w to, że Jurek mimo zdiagnozowanego glejaka złośliwego może wyzdrowieć, to lekcja nadziei dla wszystkich. Także dla tych, którzy ją stracili. Dopiero w najtrudniejszych sytuacjach możemy odkryć, ile mamy w sobie siły, i zrozumieć, że każdy dzień daje szansę na wielką wygraną. Wystarczy tylko docenić to, co już się ma. I kochać do szaleństwa.
- Nie jedź - powiedział Wojtek, kiedy odprowadzał mnie na samolot do Manaus.
- Wróć ze mną do domu. Wszystko rozpracujemy. Będziesz, kim zechcesz.
Grażyna Jagielska – autorka bestsellerowych książek Miłość z kamienia i Anioły jedzą trzy razy dziennie, matka, żona, tłumaczka wiele lat spędziła w jednym miejscu, nieustannie czekając.
Teraz, kiedy po zakończonej terapii wychodzi ze szpitala psychiatrycznego, odzywa się w niej długo uśpiony gen podróżnika – samotnie rusza w wymarzoną od dzieciństwa podróż w głąb amazońskiej dżungli, w górę rzeki Rio Negro.
Szuka odpowiedzi na wielokrotnie zadawane jej pytania o to, kim jest i co sprawia, że czuje się szczęśliwa.
Czy niespodziewane pojawienie się Ewy, przyjaciółki z psychiatryka, uniemożliwi jej znalezienie odpowiedzi? Czy wzbierająca powódź pokrzyżuje jej plany? Czy z drogi do skrzyżowania rzek można zawrócić? Czy uda jej się wrócić do domu?
– Czy pamięta pani chwilę, kiedy była pani szczęśliwa – powtórzył [lekarz]. – Obojętnie kiedy i z jakiej przyczyny. Po prostu szczęśliwa.
Szukałam w myślach nie tyle takiego momentu w życiu, ile jakiejś definicji tego szczęścia, o które drań mnie pytał. Co to mogło być? Szczęśliwa? Jasna cholera!
Książka stanowi próbę udowodnienia tezy, że życie po śmierci istnieje. Autorka znana specjalistka od literatury duchowej, kontaktów z aniołami etc. przedstawia materiał dowodowy : doświadczenia własne (spotkanie z duchem) oraz historie, które przesłali jej czytelnicy. Theresa Cheung pochodzi z rodziny spirytystów, jej babka była medium, więc już od dziecka stykała się z tematem duchów i zjawisk paranormalnych. Zajęła się nim bliżej jako osoba dorosła, po tym jak na skutek ingerencji ducha zmarłej matki cudownie uniknęła wypadku samochodowego, a następnie spotkała się z duchem jednej z osób, które w nim zginęły.W książce przedstawia dowody na rzecz istnienia zaświatów. Dzieli je na kilka kategorii i prezentuje, zaczynając od najbardziej przekonujących. Wszystkie opatruje licznymi relacjami na ten temat nadesłanymi przez czytelników.
Świat, wbrew pozorom , jest mały i dostępny dla każdego. Wystarczy chcieć. Taka jest dewiza Przemka. Z tym przeświadczeniem wyruszył z Gdańska i po 7 miesiącach dotarł do Brazylii.Książka jest zapisem wyjątkowej podróży głównie autostopem, ale też jachtostopem i związanych z nią przemyśleń. Wyróżnia ją połączenie z filmem. Pod tytułami kilku rozdziałów znajduje się kod QR, który umożliwia wizualizację fragmentu wyprawy. W ten sposób razem z autorem m.in. płyniemy łajbą na Wyspy Kanaryjskie, podziwiamy zabytki stolicy Ekwadoru - Quito, czy stolicy Peru - LimyNajwiększym wyzwaniem jednak, zdaniem Przemka, było na początku wędrówki, pokonanie około 1000 kilometrów w pieszej pielgrzymce z Lourdes do Santiago de Compostela. Niezwykłe i całkiem zwyczajne spotkania w drodze do Santiago stały się też inspiracją do własnych spostrzeżeń.Przemek podróżowanie łączy z pomaganiem innym. W 2014 roku był to projekt Pocztówki z Europy związany z wyprawą do Birmy, opisaną w pierwszej jego książce Autostopem przez życie. Obecnie całej podróży przyświecała idea zbiórki pieniędzy dla hospicjum w Gdańsku.
'Długo wierzyłem, że uosabiam naród i rzucam wielkich tego świata na kolana. Byłem wcieleniem legendy. Bożyszcza i poeci jedli mi z ręki. Dziś potomności mogę zostawić jedynie tę książkę, która relacjonuje ostatnie godziny mojego niezwykłego żywota. Jak zapamięta mnie historia: jako bezwględnego wizjonera czy nieposkromionego Beduina? Dla mnie to pytanie w ogóle nie istnieje, ponieważ człowiek jest tylko tym, kim chcą go widzieć inni'. Wnikając w umysł bezwzględnego despoty i megalomana, Yasmina Khadra buduje uniwersalny portret wszystkich upadłych dyktatorów i odsłania najtajniejsze pobudki kierujące ludzkim okrucieństwem.
Po staroświecku uważam, że czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła.
Niepoprawna czytelniczka. Uzależniona od książek. Wyrafinowana koneserka słowa drukowanego, buszująca wśród tekstów zdumiewająco różnorodnych – od arcydzieł literatury przez prace popularnonaukowe z różnych dziedzin po poradniki i literackie kurioza. Zdolna wychwycić w każdym mało znaczący szczegół, jedną myśl lub obraz, by osnuć wokół nich poetycki felieton, olśniewający niezwykłością spojrzenia, zaskakującą puentą, właściwym autorce poczuciem humoru.
Błyskotliwe, zabawne, a niekiedy głęboko przenikliwe felietony układają się w erudycyjną opowieść o świecie, przyrodzie, historii i sztuce.
Felietony Wisławy Szymborskiej ukazują się po raz pierwszy w edycji prezentującej wszystkie Lektury nadobowiązkowe.
Życie za więziennymi murami to temat dość rzadko poruszany w mediach, tym bardziej że niełatwo tam wejść i poznać prawdę. Często też jakiekolwiek sygnały o więziennych wynaturzeniach są komentowane przez opinię publiczną, że wiezienie to nie sanatorium, a więźniom należy odpłacać złem za zło, które czynili, że za kratkami powinni cierpieć każdego dnia. Jeśli ten pogląd miałby obowiązywać, to nie dziwmy się, że wielu skazańców wychodzi z więzień jako jeszcze bardziej niebezpieczni zbrodniarze lub z nowymi pomysłami na przestępstwa.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?