Jak się zostaje wybitnym artystą? Ta książka to portret zbiorowy nowych klasyków współczesnych sztuk wizualnych ikon polskiej sztuki lat 90. i 2000. Powstał na podstawie wielogodzinnych opowieści autobiograficznych takich postaci, jak Zbigniew Libera, Katarzyna Kozyra czy Wilhelm Sasnal. Autor szuka nowych sposobów na opowiadanie o społecznych, kulturowych i ekonomicznych uwikłaniach pracy artystycznej. Proponuje też zestaw pojęć przydatnych w analizie historii życia, światów społecznych i pracy konceptualnej związanej z produkcją kulturową. Podważa przy tym modernistyczne wyobrażenia o twórcy jako samotnym geniuszu. Wśród rozmówców odnajdziemy kilka przypadków spektakularnego społecznego awansu, dlatego w książce ważne miejsce ma problematyka klasowa oraz motyw wielowymiarowej biograficznej mobilności. Kluczowe rozdziały dotyczą poza-indywidualnych, poza-cielesnych, nie-ludzkich i materialnych pokładów kształtującej się artystycznej podmiotowości. * Talent i geniusz zwłaszcza dzisiaj w polu artystycznym wydają się rażąco niesocjologicznymi wyobrażeniami czymś w rodzaju chronicznego przejęzyczenia. Prawidłowości związane z reprodukcją społeczną skłaniają do tego, by właśnie w świecie sztuki widzieć instytucję niejako emblematyczną dla procesów akumulacji, transferu, dziedziczenia i konwersji kapitału kulturowego. Powinny one realizować się tu w sposób najbardziej bezwzględny i surowy. Tymczasem autor znajduje i poddaje analizie opowieści współczesnych artystów, których biografie nie potwierdzają zidentyfikowanych przez socjologów praw ruchliwości. Realizację ambitnego projektu zbadania współczesnego pola artystycznego umożliwiło autorowi kunsztowne opanowanie warsztatu oraz imponująca erudycja, dająca swobodę w sięganiu po koncepcje socjologiczne i filozoficzne. Autorowi udało się w przekonujący sposób pokazać, że w tym niejako wyjętym spod praw rządzących rzeczywistością świecie daje się zaobserwować fantazyjne, ale jednak wyraźne wzory i regularności. dr hab. Małgorzata Jacyno Autor podjął się analizy społeczności specyficznej, stawiającej wyzwania standardowemu badaniu socjologicznemu. Wynika to z usytuowania badacza w stosunku do badanych związanego z asymetrią pozycji władzy oraz nadprzeciętnej autorefleksyjności badanych. Warto docenić to, że autor pozwala czytelnikom obcować ze zgromadzonym materiałem wywiadów oraz wyciągać samodzielne wnioski. Takie odsłanianie tajemnic warsztatu badawczego jest bardzo cenne, pozwala bowiem na bieżąco śledzić, w jaki sposób badacz dokonał translacji pomiędzy terenem a tekstem. Widoczne są procesy wiedzotwórcze, jakie doprowadziły do powstania książki oraz kontrowersje, w jakie praca może być uwikłana. Czytelnik i czytelniczka pracy otrzymują dzieło dojrzałe, stanowiące świadectwo uczciwej, rzetelnej i gruntownej pracy zarówno empirycznej, jak i teoretycznej. Autor wykazuje się bowiem nadprzeciętnym poziomem obeznania z literaturą przedmiotu, samoświadomością metodologiczną oraz opanowaniem warsztatu pisarskiego. Sądzę, że książka wpłynie na stan badań w socjologii jakościowej i zainspiruje innych do badań elitarnych podgrup społecznych. dr hab. Andrzej W. Nowak
"Monografia ma charakter erudycyjnego, przeglądowego i syntezującego traktatu dotyczącego kulturowych i religijnych uwarunkowań rozumienia macierzyństwa, a jej celem jest ukazanie hermeneutycznych dominant w tym zakresie. Aksjologicznym tłem badań autora jest tradycja katolicka. Prezentowane wywody stanowią intelektualne wyzwanie dla Czytelnika. Konfrontują go z interpretacjami, które - z jednej strony - mają religijną i kulturową genezę, natomiast z drugiej - podlegają kulturowej reinterpretacji." z recenzji dr. hab. Bogusława Milerskiego, prof. ChAT
Celem, który postawiła sobie autorka monografii, było prześledzenie problemu przemocy jako filozoficznej kategorii w najważniejszych ujęciach od nowożytności aż po współczesność. W filozofii refleksja nad przemocą rozwijała się dwutorowo: analizowano zwłaszcza związki między władzą a przemocą oraz naturą ludzką a przemocą. Proponowano rozmaite perspektywy, sposoby definiowania i rozumienia tego zjawiska.Autorka analizuje przemoc jako narzędzie sprawowania władzy i jako metodę rozstrzygania sporu o wartości, ponadto omawia relację między prawem a przemocą, przemoc uzasadnioną i przemoc pozbawioną racji, zagrożenia i nadzieje, które wiążą się z przemocą, podejmuje próbę wyobrażenia świata bez przemocy, wskazuje nurty oparte na wyrzeczeniu się gwałtu, konsekwencje przemocy dla człowieka i otaczającego go świata, rezultaty natury moralnej wynikające zarówno z akceptacji, jak i zanegowania przemocy, różnorodne formy przemocy, jej irracjonalny, a także racjonalny charakter, opisuje przemoc jako warunek i motor postępu, jak również ideę non-violence oraz cywilnego nieposłuszeństwa jako odpowiedź na przemoc w polityce.
Pierwsze po wielu latach wznowienie słynnego eseju, rozwijającego koncepcję porażki myślenia jako źródła upadku współczesnej kultury pozwala nam zadać sobie pytanie o aktualność stwierdzenia filozofa: ""Źle się dzieje w kulturze"". Opierając się na myśli Hannah Arendt, Alain Finkielkraut chronologicznie odtwarza wydarzenia odpowiedzialne za kondycję współczesnego świata, w którym podstawą autorytetu nie są już wielkie dzieła umysłu, i gdzie ""barbarzyństwo zawładnęło w końcu kulturą. W cieniu tego wielkiego słowa rośnie nietolerancja z infantylizmem. Albo tożsamość kulturowa zamyka jednostkę w przynależności grupowej i odmawia jej pod karą zdrady stanu prawa do wątpienia, ironii, rozumu, czyli wszystkiego, co mogłoby ją oderwać od kolektywnej matrycy, albo przemysł rozrywkowy, ten płód wieku technologii, sprowadza twory umysłu do poziomu tandety (lub entertainment, jak się mówi w Ameryce). I życie z myślą powoli ustępuje miejsca strasznej i żałosnej konfrontacji fanatyka i zdechlaka...
To od kobiety zaczyna się życie religijne i życie Eucharystią w rodzinie. Wiedziała o tym doskonale św. Urszula Ledóchowska. To przekonanie wyniosła z domu rodzinnego, obserwując swoją matkę, Józefinę, i temu przekonaniu była wierna przez całe swoje życie. W prezentowanej książeczce zamieszczono sześć starannie dobranych konferencji św. Urszuli, w których przedstawia ona kobietę i matkę jako apostołkę Eucharystii w rodzinie tę, której Bóg w jakiś szczególny sposób zawierza człowieka i dzięki której wiara przechodzi z matki na dzieci i wnuki. Mimo upływu czasu prezentowane teksty nie straciły na wartości, a nawet więcej zyskały i dlatego są tak cenne dla nas współcześnie.
Deus absconditus – Deus revelatus W religiach monoteistycznych Bóg jest nie tylko Bogiem objawiającym się (Deus revelatus), lecz także Bogiem ukrytym (Deus absconditus). Bez pierwszego z tych przymiotów religijna relacja z Bogiem nie byłaby w ogóle możliwa, bez drugiego – trudno mówić o podstawowej właściwości Boga, jaką jest transcendencja, czyli radykalne przekraczanie świata i ludzkiego poznania. Autorzy serii poruszają problemy związane z poznawczą niedostępnością Boga, szukając jednocześnie ich rozwiązania. ------------------------------------------------------------------------------------- „Tajemnica Boga polega na tym, że działa On bez rozgłosu” (Joseph Ratzinger – Benedykt XVI). Książka Jacka Wojtysiaka jest pasjonującą obroną klasycznie pojętego Boga przed najnowszymi argumentami kwestionującymi Jego istnienie. Zawiera detaliczne omówienie tych argumentów, ich twórczą krytykę, gruntowne przeformułowanie standardowych dowodów na istnienie Boga i wiele całkowicie nowych pomysłów, jak wykorzystanie tzw. wielkiego faktu wiary do neutralizacji argumentu z istnienia rzetelnych niewierzących czy zastosowanie Ingardenowskiej koncepcji doświadczenia estetycznego do analizy doświadczenia religijnego. Całość stanowi jedną z najbardziej oryginalnych i najklarowniej wyartykułowanych apologii klasycznego teizmu chrześcijańskiego. Podziw dla maestrii argumentacyjnej Autora nie usuwa jednak bardziej zasadniczego pytania, czy nie nadszedł już czas na porzucenie filozoficznej koncepcji niezmiennego Boga wszechprzymiotów, która zdaje się generować zarzuty dawnych i współczesnych ateistów. Prof. dr hab. Piotr Gutowski (KUL) Jacek Wojtysiak nie ogranicza się do polemiki z argumentami ateistycznymi i nie zatrzymuje się na obronie teizmu filozoficznego, ale występuje jako zaangażowany apologeta chrześcijański. Pomocne w tej apologii jest zastosowanie koncepcji „wiedzy testymonialnej” oraz podanie możliwych spekulatywnych racji, dlaczego Bóg objawił się pewnej wspólnocie i dlaczego doszło do aktu wcielenia. Autor pokazuje, że istnienie ukrytości Bożej jest w pełni kompatybilne z istnieniem objawienia i inkarnacji. Podaje też bardzo interesującą sugestię, że motyw inkarnacyjny ma zasięg niemal uniwersalny, dzięki czemu również wyznawcy innych religii mogli zetknąć się pośrednio z autentycznym objawieniem inkarnacyjnym, które dokonało się w Chrystusie. Prof. dr hab. Dariusz Łukasiewicz (UKW)
Młot na czarownice. H. Krammer, J. Springer, łaciński tytuł "Malleus Maleficarum" - tłumaczenie wszystkich trzech tomów z łaciny na język polski!Trzy tomy w jednym woluminie.Młot na Czarownice - jedno z ważniejszych dzieł na temat czarów i demonologii, napisane przez H. Kramera i J. Sprengera w 1487 r., w którym autorzy połączyli dawne wierzenia ludowe, związane z czarną magią, z kościelnym dogmatem herezji. Do tej pory dostępne było w j. polskim tłumaczenie z roku 1614 S. Ząbkowica, jedynie wybranych fragmentów i stanowi bardziej opracowanie, niż rzetelny przekład.Pierwsza część mówi o konieczności zrozumienia przez rządzących istoty zbrodni czarnoksięskich. Druga część zawiera omawia zasady, którymi musi się kierować czarownik/ca przy rzucaniu zaklęć i używaniu magii. Mówi także o lekarstwach zapobiegających zaczarowaniu, o takich, które usuwają rzucony czar i uleczają dotkniętych czarostwem. Ponadto opisuje sposób przystępowania do grona czarowników i ślubowanie świętokradcze, sposoby działania i opisy przeraźliwych praktyk oraz przeszkody przeciw czarom. Trzecia część "Młota na czarownice" dotyczy sposobów gładzenia, czy jak sam autor nie bez bólu przyznaje "przynajmniej karania przez stosowną sprawiedliwość" występnych czarownic. Opisuje więc całą procedurę postępowania dowodowego od schwytania czarownicy do wyroku - skazującego, czy też uniewinniającego. To, co autora interesuje, to kwestie poboczne w temacie tortur - czyli, na przykład, jak rozpoznać takie prawdziwe, nieczułe na ból czarownice, bacznie zważając na przykład, czy potrafią wylewać łzy.Tłumaczenia podjął się Jakub Zielonka, historyk, który skrupulatnie przetłumaczył oryginał i szczegółowo omówił temat, uzupełniając tekst o opracowania, ryciny oraz ponad 1000 przypisów na każdy tom.
Przedmiotem moich badań socjologicznych jest próba rekonstrukcji koncepcji socjologii religii Roberta Wuthnowa, którą chcę odszukać i ustalić poprzez analizę jego twórczości i materiału badawczego. Motywacja podjętych przeze mnie badań socjologicznych ma przede wszystkim naukowo-badawczy charakter.
Fragment wstępu
Robert Wuthnow jest w Polsce stosunkowo słabo znany, jego prace nie były tłumaczone na język polski, a zasługuje on na zainteresowanie się jego socjologią religii. Przybliżenie polskiemu czytelnikowi jego prac może ubogacić polską socjologię religii, zarówno w warstwie teoretycznej, jak i przede wszystkim empirycznej. Studium socjologiczne Anny Daszewskiej jest opracowaniem w pełni dojrzałym, poprawnym w sensie teoretycznym i metodologicznym, opartym na bogatym materiale źródłowym, ukazującym w sposób analityczny i syntetyczny dzieło wielkiego uczonego amerykańskiego.
Z recenzji ks. prof. dr. hab. Janusza Mariańskiego
Nie ulega wątpliwości, że to podręcznik dla studentów nauk o wychowaniu, ale jestem przekonana, że jego czytelnikami może być znacznie większa grupa osób: studenci innych kierunków studiów w akademiach wychowania fizycznego, w uniwersytetach medycznych (na przykład kierunku zdrowie publiczne) oraz w innych szkołach wyższych. Publikacja może zostać wykorzystana również w szkoleniu podyplomowym zorganizowanym, a także podejmowanym indywidualnie przez osoby z różnymi tytułami zawodowymi. prof. dr hab. Anna Jegier Uniwersytet Medyczny w Łodzi Rozbudowana wersja publikacji prezentuje wszystkie obszary treści związanych z pedagogiką sportu, której podstawy powinni poznać studenci kierunków wychowania fizycznego, rekreacji i turystyki czy pedagogiki. To dobrze przygotowany podręcznik, który może być pomocą dydaktyczną zarówno dla studentów, jak i wykładowców. dr hab. Danuta Umiastowska prof. Uniwersytetu Szczecińskiego
Można by powiedzieć, że niniejsza praca wyrosła w całości z namysłu nad jednym zdaniem. W lutym 1982 r., podczas wykładu wygłaszanego w Collège de France, Michel Foucault przywołał kolejno projekty Montaigne’a, Schopenhauera, Nietzschego, Baudelaire’a i innych, by wreszcie stwierdzić:
Niewykluczone, że w owej serii prób, w mniejszym lub większym stopniu porzuconych, zafiksowanych na sobie samych, w owym ruchu, który sprawia, że stale odwołujemy się do etyki Siebie, a jednocześnie nie jesteśmy w stanie nadać jej żadnej treści – niewykluczone, że za tym wszystkim kryje się właśnie niemożliwość stworzenia dzisiaj etyki Siebie, i to w sytuacji, w której jest ona pilnie potrzebna i niezbędna politycznie, nie ma bowiem innego pierwszego ani ostatniego punktu oporu wobec politycznej władzy niż punkt, w którym zawiązuje się stosunek Siebie do Siebie (HP, 248; podkr. – CR).
Oczywiście sama możliwość natrafienia na to zdanie, zauważenia go pośród masy innych, wreszcie wstępnego zrozumienia jego treści i znaczenia wynikała z wcześniejszych rozmyślań, lektur i napisanych artykułów. Coś działo się już przed natknięciem się na nie, a zarazem – i niejako symetrycznie – samo zmierzenie się z nim, którego efektem jest poniższy tekst, nie wyczerpuje go. Niniejsza książka skupia się bowiem na zagadnieniu etyki Siebie; ma być rekonstrukcją Foucaultowskich studiów nad starożytnością, ich krytyczną weryfikacją, a wreszcie próbą rozwinięcia w oparciu o analizę kolejnych źródeł. Nie zostanie tu natomiast poruszona (poza kilkoma wzmiankami i aluzjami) kwestia dzisiejszej sytuacji politycznej, tzn. nie pojawi się żadna analiza aktualnego pola relacji władzy. Mówiąc inaczej, niniejsza praca nie przynależy do obszaru filozofii polityki. To zadanie, które dopiero należałoby wykonać, a właściwie – które już wykonują inni badacze i badaczki.
Niemniej te dwie kwestie, etyka i polityka, nie tylko odsyłają do siebie nawzajem, ale przede wszystkim ściśle się ze sobą splatają i wzajemnie warunkują (§8). Toteż nie da się mówić o etyce i przemianach, jakim podlegała, nie uwzględniając pewnych zachodzących równolegle transformacji społeczno-politycznych, określonych procesów historycznych oraz relacji pomiędzy samymi indywiduami, a także pomiędzy tym, co jednostkowe, a tym, co zbiorowe. Wreszcie, choć rzadko wybrzmi to bezpośrednio, cała ta, opisana na kolejnych stronach, wyprawa w głęboką przeszłość podjęta została z uwagi na te stawki, o które gra toczy się właśnie dziś. Nie chodziło o uprawianie historii filozofii, które miałoby fiksować się na samym sobie, służyć wyłącznie lepszemu zrozumieniu określonego wycinka dziejów, czyli o szlachetną i poważną, ale przecież nieco jałową erudycję. Celem było raczej powtórne otwarcie doświadczenia, które zostało (przynajmniej na Zachodzie) niemal całkowicie zamknięte, a jeśli funkcjonowało, to wyłącznie gdzieś na obrzeżach kultury, marginalne i mylnie rozumiane, nawet samo przez siebie… Ponowne wydobycie pewnego problem, który problemem być przestał, i to bynajmniej nie dlatego, że został rozwiązany lub się zdezaktualizował. Stał się on raczej przeszkodą dla rozwoju określonych stosunków władzy i jako taki był stopniowo bagatelizowany, zacierany, a wreszcie zapomniany. Postawienie go raz jeszcze, przywróceniu mu sensu i należnego miejsca jest zatem, być może, zarysowaniem pewnej drogi ucieczki, linii ujścia z tych struktur władzy, które odpowiadają dziś zarówno za dystrybucję indywidualnych ról, jak i funkcjonowanie całych społeczeństw. Celem tych rozważań jest więc umożliwienie pomyślenia czegoś, co pozostaje dziś niemyślane. Czy właściwie istnieje jakieś inne zadanie dyskursu filozoficznego? A to, że będzie ono tu realizowane w dużej mierze środkami archeologii pojęć i genealogii praktyk, czyli środkami uparcie zaliczanymi przez niektórych do historii filozofii – czy rzeczywiście miałoby to być sprzeczne z podejściem jak najbardziej problemowym? Czy nie jest raczej dokładnie odwrotnie? Czy to nie ci, którzy roszczą sobie pretensje do wyższości, rzekomo mającej wynikać z tego, że mierzą się z pytaniami filozoficznymi w sposób oderwany od dziejów i źródeł – co jakoby zapewnia im dostęp do jakiejś bardziej uniwersalnej perspektywy – w praktyce sami nie dostrzegają własnego uwikłania w historię, która określa nie tylko to, jakie problemy wydają się im ważne, ale i to, jakich odpowiedzi są w stanie udzielić? / Cezary Rudnicki
"Dinozaury odkryte na nowo" to książka o tym, jak w badaniach nad dinozaurami pewność zastąpiła spekulacje. Jeszcze niedawno mogliśmy się tylko domyślać, jak szybko ten czy tamten dinozaur biegał, co potrafił pogryźć, a czego nie, jak opiekował się młodymi albo jak był ubarwiony. Dziś - dzięki nowym znaleziskom i technikom badawczym - potrafimy odpowiedzieć na te wszystkie pytania (i na wiele innych). W ciągu ostatnich dwudziestu lat nasza wiedza o dinozaurach przeszła oszałamiającą rewolucję, w której znaczący udział miały także odkrycia z terenów Polski, takie jak szczątki silezaurów. Słynny brytyjski paleontolog Michael Benton relacjonuje w swojej książce najnowsze badania nad dinozaurami i ich zaskakujące wyniki. Z pasją opowiada o rewolucji, w której sam uczestniczył. Michael J. Benton - profesor paleontologii kręgowców na Uniwersytecie Bristolskim, od 2014 roku członek Royal Society. Zajmuje się ewolucją gadów triasowych i procesami wymierania. Na jego cześć jeden z rodzajów rynchozaurów otrzymał nazwę Bentonyx. Jego poprzednia książka, "Gdy życie prawie wymarło", poświęcona wymieraniu permskiemu, otrzymała w 2017 r. nagrodę Mądra Książka Roku.
Prognozy demograficzne dotyczące ludności Polski są bardzo niekorzystne. Niski poziom dzietności przy stosunkowo długim trwaniu życia skutkuje starzeniem się społeczeństwa. Zmniejsza się liczba i odsetek osób w wieku produkcyjnym przy jednoczesnym wzroście liczebności i odsetka populacji emerytów. Dokonujące się przemiany demograficzne wywierają i będą wywierać ogromny wpływ na wszystkie wymiary życia społeczno-gospodarczego.
W warunkach postępującego starzenia się społeczeństwa pojawiają się słuszne obawy co do wydolności funkcjonującego w Polsce systemu emerytalnego. Budzą się też uzasadnione niepokoje o możliwość zachowania adekwatności przyszłych świadczeń emerytalnych.
Negatywne skutki zmian demograficznych można byłoby złagodzić dzięki zwiększeniu aktywności zawodowej kobiet. Obecnie bowiem, mimo rosnącej przewagi edukacyjnej kobiet, ich potencjał intelektualny i zawodowy jest w dużym stopniu marnotrawiony.
Celem zaprezentowanych w monografii badań jest określenie zmian w poziomie wykształcenia i aktywności zawodowej kobiet i mężczyzn w Polsce oraz opisanie w sposób sformalizowany zależności, jakie zachodzą między płcią, poziomem wykształcenia i aktywnością zawodową.
Niniejszym oddajemy do rąk czytelnika długo oczekiwane pierwsze polskie wydanie krytyczne drugiej części Don Kichota, w nowym, doskonałym przekładzie Wojciecha Charchalisa, przygotowane specjalnie z okazji obchodów czterechsetlecia śmierci autora.W roku 1613, osiem lat po publikacji Don Kichota, do Cervantesa dotarła krążąca po Madrycie plotka, że ktoś pisze kontynuację jego powieści. Oburzony autor, który, zdaje się, w ogóle nie miał takiego zamiaru, zaczął w pośpiechu przygotowywać swoją drugą część. Gdy latem 1614 pisał właśnie rozdział LIX, niejaki Avellaneda, pisarz do dziś pozostający anonimowy, opublikował Drugą część don Kichota z Manczy. Twórca oryginału był tą powieścią ewidentnie zniesmaczony, przeredagował więc swój tekst i zrobił z niego dialog z apokryfem, wyszydzając go i bezwzględnie wyśmiewając od prologu aż po ostatnie zdanie. Tym sposobem, prawdopodobnie zupełnie niechcący, powodowany wyłącznie zalewającą go żółcią, Cervantes dopełnił Don Kichota drugą częścią przygód tytułowego bohatera i ostatecznie stworzył pierwszą w pełni nowożytną powieść europejską.Choć wydaje się, że prawie każdy zna powieść Cervantesa i wielokrotnie widział don Kichota w dziełach wielkich artystów, jak Gustave Dor, Honor Daumier, Salvador Dali, Pablo Picasso i wielu innych, to z pewnością zaskoczą go rysunki i wizje Wojciecha Siudmaka. Jego dzieła nawiązują głębiej i śmielej do fantastycznych wizji Cervantesa i marzeń don Kichota. Tu, gdzie inni widzieli humorystyczne anegdoty, artysta odczytuje filozoficzne intencje autora.Don Kichot to powieść dająca mnóstwo przyjemności, pomyślana jako łańcuch przypadków spotykających dwie wędrujące postaci, które cechują się niemożliwym do pomylenia wyglądem, wysławiają nader charakterystycznie i prześladowane są przez pecha. (...) Postaci niezapomniane. - Daro Villanueva, dyrektor Królewskiej Akademii Hiszpańskiej, z przedmowy.
„Kręgi Piekieł" to wyjątkowy zbiór tekstów, który prowokuje do zadumy nad kondycją człowieka od czasów nazistowskiego, niemieckiego szaleństwa do dzisiaj - Aleksander Wiśniewski.
Co mają wspólnego maskotka Huggy Wuggy, rosyjska agresja na Ukrainę, pandemia chorób i zaburzeń psychicznych wśród Polaków, niemieckie obozy koncentracyjne i prowadzone za ich drutami na zlecenie wielkich koncernów farmaceutycznych zbrodnicze eksperymenty pseudomedyczne?
Książka ks. Stanisława Dyndała jest dziełem imponujących rozmiarów, będąc swego rodzaju traktatem naukowym poświęconym pedagogice w jej praktycznej aplikacji. […] Jest ona – jak sam autor zaznacza – „próbą określenia znaczenia wychowania religijnego, patriotycznego, sportowego i kulturalnego na proces wychowania dzieci i młodzieży na przykładzie działalności duszpasterskiej parafii Chrystusa Króla w Jarosławiu, świetlicy socjoterapeutycznej „U Kolpinga” przy tejże parafii oraz Parafialnego Klubu Sportowego (PKS) Kolping Jarosław”.
Autor bazuje na tomistycznej i personalistycznej koncepcji człowieka, uwzględniając dorobek wielu tuzów filozofii, humanistyki, pedagogiki i humanistycznej części nauk o kulturze fizycznej. Jest to podejście słuszne, zgodne z podstawowym zadaniem nauki, jakim jest odkrywanie prawdy, a jednocześnie budowa etycznego fundamentu dla działań pedagogicznych. Personalistyczna ontologia i katolicka aksjologia dają taki właśnie spójny wewnętrznie fundament, którego skuteczność zyskuje tu kolejne potwierdzenie.
Książkę postrzegam jako interesującą monografię naukową o walorach poznawczych i aplikacyjnych. Jej wartość oceniam wysoko. […] Niewiele jest podobnych publikacji, które pokazywałyby, jak praktycznie realizować szlachetne ideały pedagogiczne. Dzieło to warto polecić nauczycielom i wychowawcom, instruktorom i trenerom, a także księżom i innym osobom stanu duchownego.
Prof. dr hab. Wojciech J. Cynarski
W publikacji zastosowano wyraźnie dwie metody – problemową i opisową. Ta druga, ukazująca działalność wychowawczą, jest dobrą, niejako kronikarską syntezą dokumentującą działalność duszpasterską, społeczną wychowawczą w parafii Chrystusa Króla w Jarosławiu. Do tego trzeba dodać, że opisana kompetentnie i z wielkim zaangażowaniem Autora wielowymiarowa działalność tej placówki jest oparta o ideę „Kolpinga”. Przybliżenie tej mało jeszcze znanej idei czytelnikowi w Polsce i ukazanie efektów praktycznego jej zastosowania niewątpliwie jest wielkim wkładem naukowym Autora, szczególnie w dziedzinie pedagogiki, zwłaszcza religijnej.
Z pewnością po książkę sięgną nie tylko uczestnicy opisywanych wydarzeń i mieszkańcy Jarosławia. Inicjatywy realizowane w parafii Chrystusa Króla w Jarosławiu powinny być zachętą i inspiracją dla innych w poszukiwaniu nowatorskich metod, sposobów i ich realizacji w szeroko pojętej pracy duszpasterskiej oraz społecznokulturowej.
Ks. dr hab. Andrzej Garbarz, prof. UR
Danuta i Zbigniew Benedyktowiczowie pokazują etnograficzne zaplecze figury domu oraz pracę tego symbolu w konkretnych analizach tekstów kultury. Pokazują również, że symbol wciąż daje do myślenia, a jego moc opisu i interpretowania ludzkiej rzeczywistości nie uległa wyczerpaniu.
Zadomowienie i bezdomność – kluczowe kwestie Symboliki domu – to doświadczenia leżące u fundamentów naszego bycia w świecie. Na wiele sposobów zakorzenione w tradycji i uobecniane w sztuce łączą ludzi różnych miejsc i czasów. Opisują też egzystencję każdego z nas – tutaj i teraz. Ważna książka o domu, której zrąb powstał przed laty, warta jest więc lektury także dzisiaj – lektury uważnej i aktualizującej.
Paweł Próchniak
Publikacja pozwala nie tylko lepiej zrozumieć sposób postrzegania świata przez dzieci, lecz także stanowi bardzo dobrą ilustrację tezy o wszechobecności metafor w myśleniu codziennym. Jej podstawowym celem było jednak stworzenie przestrzeni teoretycznej dla działań w zakresie krytycznej rewizji założeń obecnie dominującego systemu edukacji. Ideałem autorów jest bowiem edukacja holistyczna, łącząca zdolność myślenia logiczno-abstrakcyjnego z inteligencją emocjonalną, kreatywnością, wrażliwością społeczną i estetyczną. Ich praca ma być impulsem do refleksji nad potrzebą poszerzenia przestrzeni semantycznej w dyskursie edukacyjnym. Książka rzeczywiście inspiruje do namysłu nad celami i metodami edukacji. Dodatkowo, w wymiarze czysto praktycznym, może stanowić zbiór wskazówek pozwalających wzbogacić i uatrakcyjnić zajęcia prowadzone przez nauczycieli czy edukatorów. Dr hab. Leszek Kleszcz, prof. UWr Gdyby można było zamknąć przesłanie tej książki w jednej myśli, zapewne brzmiałaby ona tak, że od dzieci możemy się niezwykle wiele nauczyć. Formy dziecięcego sposobu myślenia są bowiem niejako laboratoryjnym środowiskiem dla metod konceptualizacji naszego doświadczenia, które w dużym stopniu jest odizolowane od całego bagażu skonwencjonalizowanych, kulturowo-symbolicznych form myślenia, nieświadomie wpływających na nasz proces mentalny. Wierzymy, że możliwość przyjrzenia się procesowi myślenia w warunkach in vitro w znacznym ograniczeniu oddziaływania językowego konwenansu może przyczynić się do [] uchwycenia umysłu ludzkiego w czystszej postaci, dając nam tym samym pełniejszy wgląd w to, kim właściwie jesteśmy jako ludzie. Ze Wstępu
Publikacja ma charakter interdyscyplinarny. Przygotowane przez autorów opracowania dotyczą różnorodnej problematyki koreańskiej z zakresu historii, językoznawstwa, kultury, ekonomii, filozofii, polityki, literaturoznawstwa.
W 2021 r. zostały zaprezentowane podczas II Kongresu Koreanistycznego.
Puszczałam na lekcji film. Miałam kłopot ze sprzętem. Był obraz, były napisy, ale dźwięk był bardzo cichy. Próbowałam go podgłośnić, majstrowałam przy komputerze, nie widząc ekranu. Zajęło mi to dużo czasu (jakieś dziesięć minut). Kiedy wreszcie się udało, wstałam i wtedy zobaczyłam, że niechcący wyłączyłam obraz. Przez dziesięć minut klasa siedziała w ciszy, przed pustym ekranem, udając przede mną, że ogląda film. Woleli nic nie robić, niż powiedzieć mi, że wyłączyłam obraz. Dlaczego? Bo byłam dla nich nikim. Nieważną osobą od nieważnego dla nich przedmiotu.
[fragment książki]
Jak zostaje się nauczycielem w Polsce? Ile tak naprawdę zarabia nauczyciel i jak długo trwają wakacje? Czy wszyscy rodzice są roszczeniowi, a dzieci rozwydrzone? Kto nie szanuje „belfrów” i kim są dla systemu szkolnictwa? Czym różni się praca w szkole państwowej i prywatnej? I o co chodzi z tą Finlandią?
Na te i wiele innych niełatwych pytań odpowiadają sami nauczyciele. Autorka przeprowadziła kilkadziesiąt rozmów z przedstawicielami tej profesji, którzy bez ogródek opowiadają o swojej drodze zawodowej i doświadczeniach. Mówią, co trzyma ich w pracy i wzbudza nadzieję, a co pozbawia ich złudzeń i skłania do odejścia. To szczera i bezkompromisowa opowieść o polskim systemie nauczania, z którą każdy może skonfrontować własne wyobrażenia.
Joanna Sokolińska – socjolożka i reporterka, współautorka książek Rodziny himalaistów i Mów o mnie ono. Była złą uczennicą. Utrzymuje kontakty z kilkorgiem wspaniałych eksnauczycieli jej dzieci. Dwoje z nich wypowiada się w tej książce.
O ile oczami wiary widzi się świat inaczej, niż oczami wiedzy naukowej? Jak, w perspektywie teologicznej, sens człowieka wiąże się z sensem Wszechświata? Jaki jest związek „teologii sensu” z „teologią stworzenia”? Pytania o sens człowieka i sens Wszechświata są ze sobą ściśle związane. Właściwie stanowią one jedno Wielkie Pytanie. Człowiek jest genetycznie związany z Wszechświatem. Korzenie człowieka wyrastają z historii Wszechświata. Jeżeli Wszechświat ma sens, to sens ten prawdopodobnie obejmuje także człowieka, ponieważ człowiek jest częścią, więcej: elementem struktury Wszechświata. A czy mógłby istnieć człowiek obdarzony sensem w bezsensownym Wszechświecie? Polecamy wznowienie klasycznej książki słynnego filozofa i kosmologa, poprawione i poprzedzone nowym wstępem Autora.
Jednym z głównych problemów stojących przed teologią XXI wieku jest jej dialog z naukami, zwłaszcza z naukami przyrodniczymi. Fakt, że wielka liczba teologów (może nawet większość) nie dostrzega tego problemu, świadczy jedynie o tym, że jest to problem naprawdę palący. Zignorowanie go może zepchnąć teologię niedalekiej przyszłości na marginesy kulturowego życia ludzkości. Albo jeszcze wyraźniej – może włączyć teologię w ciągle przybierający na sile nurt irracjonalizmu, zrównując ją tym samym z wielu modnymi zabobonami. Należy więc problemowi dialogu teologii z naukami stawić czoło.
/fragment książki/
Ks. Prof. Michał Heller - uczony, kosmolog, filozof i teolog, który w matematycznych równaniach teorii naukowych potrafi dostrzec dzieła sztuki, a wielkich fizyków uważa za genialnych artystów tworzących swe kompozycje z liczb i matematycznych formuł. W 2008 roku otrzymał prestiżową Nagrodę Templetona, przyznawaną osobowościom, które wnoszą „wyjątkowy wkład w postęp badań i odkryć dotyczących rzeczywistości duchowej”. W czerwcu 2013 odznaczony Medalem św. Jerzego, przyznawanym przez Redakcję Tygodnika Powszechnego za "zmagania ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym".
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?