Zapraszamy po szeroki wybór literatury z dziedziny filozofii: systemy filozoficzne, kultura, sztuka, socjologia, historia filozofii, dzieła wielkich myślicieli. Szczególnej uwadze polacamy tutaj książki współczesnego nauczyciela duchowego, autora książek i wykładów z dziedziny duchowości czyli Eckhart Tolle. Jego bestsellery to Nowa ziemia, Strażnicy istnienia, Mowa ciszy, Praktykowanie potęgi teraźniejszości, Diament w twojej kieszeni i wiele innych, po które zapraszamy na Dobreksiazki.pl
To dzieło, specyficzny kanon nauk społecznych, socjologia o moralnym zabarwieniu, pochodzi z przełomu wieków (1899) i jest zaliczane do nurtu krytyki kapitalizmu. Autor Thorstein Veblen (1857-1929), Amerykanin norweskiego pochodzenia, zbudował swoją teorię klasy próżniaczej wokół migotliwego sensu terminu leisure. Leisure class, termin tłumaczony jako "klasa próżniacza", nie jest po prostu społeczną grupą nierobów. W takich pojęciach, jak leisure time (czas wolny), leisure centre (ośrodek rekreacyjny) wyraża się jakby pozytywna strona nicnierobienia. Sam Veblen rozumie przez "klasę próżniaczą" tych, którzy nie zajmują się produkcją, a szerzej, nie zarobkują (chociaż zarabiają), to znaczy nie utrzymują się z pracy, nawet z pracy twórczej. Autor poświęca tę książkę genezie klasy próżniaczej i jej charakterystyce. Wbrew dominującej opinii lewicowej krytyki wydaje się, że klasa ta nie jest dla Veblena wyróżnikiem kapitalizmu, lecz ma odległe, "barbarzyńskie" korzenie i opiera się na określonej, "łupieskiej" postawie zawłaszczania i grabieży. W tym sensie występuje w całej ludzkiej historii. Nasze czasy natomiast, uważa Veblen, charakteryzuje "kultura pieniężna" z jej zjawiskami ostentacyjnej konsumpcji dla prestiżu, konsumpcji na pokaz, a nawet "zastępczej" konsumpcji tego typu (gdy np. żona wydaje pieniądze męża). Taki spektakl stał się możliwy, ponieważ narodziła się mieszczańska publiczność. Finezyjne badanie tych procesów czyni książkę Veblena dziełem barwnym, pełnym swoistego uroku świadectwem socjologii w starym stylu.
Marek Aureliusz to cesarz rzymski, a także filozof, który prowadził życie zgodne z zasadami stoicyzmu. Jego zapiski mogą być inspiracją do refleksji nad miejscem człowieka w świecie. Ten traktat moralny jest także formą dialogu z samym sobą - znajdziemy tu pocieszenie w trudnych chwilach oraz wezwanie do moralnego doskonalenia się.KANON W.A.B. to seria klasyki literatury, w której znajdziemy nieustannie odkrywane polskie i światowe dzieła, wciąż rezonujące z wyzwaniami współczesnego świata, przemawiające do emocji czytelnika, a jednocześnie stanowiące łącznik z przeszłością i naszym dziedzictwem. Seria obejmuje zarówno uznane tłumaczenia, jak i nowe przekłady.
W wydanej w 2004 r. monografii poświęconej humanistyce cyfrowej A Companion To Digital Humanities rozdział dotyczący zastosowania technologii informatycznych w filozofii nosi tytuł Rewolucja? Jaka rewolucja? Sukcesy i ograniczenia technologii komputerowych w filozofii i religii. Pomimo pewnej prowokacji tytuł sugeruje istnienie jakichś sukcesów, lecz bardziej uważna lektura prowadzi do konkluzji, iż (przynajmniej w owym czasie) digitalizacja filozofii w zasadzie się nie powiodła. Wymienione tam sukcesy sprowadzają się bowiem do wykorzystania możliwości zastosowania tzw. hypertekstu do zapisania pewnych zasobów filozoficznych w postaci elektronicznej oraz do udostępnienia tych zasobów przez internet. Nawet na początku XXI w. tego rodzaju osiągnięcia nie były w istocie niczym innym niż porażką. Celem rozważań, które wypełniają następujące rozdziały, jest sprawdzenie, w jakim stopniu owa diagnoza nadal odpowiada rzeczywistości, jeżeli uwzględnimy stan filozofii i informatyki kilkanaście lat później. Z Przedmowy Monografia Pawła Garbacza [] nie tylko wypełnia ona lukę w literaturze poświęconej problemom pojawiającym się na styku filozofii i ontologii, ale również stanowi cenne opracowanie zagadnień związanych z procesem formalizacji wiedzy filozoficznej i metafilozoficznej będącym jednym z obszarów działań w ramach digitalizacji filozofii. Do tej pory, dwoma, bardziej dostępnymi na polskim rynku wydawniczym, pozycjami tego typu są: Informatyka a ontologia A. Kmiecika oraz Ontologie poza ontologia R. Trypuza oraz P. Garbacza. [] Wobec bogactwa prezentacji treści w recenzowanej monografii oraz, w znacznej mierze, ich nowości (opis autorskiej ontologii ontologii), należy jednoznacznie stwierdzić, ze monografia ta powinna stanowić istotna lekturę dla filozofów ontologów (być może po to, aby zapobiec antypatii metodologicznej, której istnienie Autor zasygnalizował w monografii) oraz informatyków zajmujących się ontologiami inżynieryjnymi (być może po to aby wyszli poza świat narzędzi i technologii informatycznych i popatrzyli na rozwiązywane problemy przez pryzmat aspektów filozoficznych). Z recenzji wydawniczej dr. hab. inż. Krzysztofa Pancerza
Oddajemy w ręce Czytelników tom Logika - historia i przyszłość, przygotowany z okazji osiemdziesiątych urodzin Profesora Jana Zygmunta. Tytuł księgi dobrze oddaje zarówno zakres zgromadzonych w niej tekstów, jak i główne obszary zainteresowań Jubilata - logikę formalną, jej historię oraz perspektywy dalszego rozwoju. Profesor Jan Zygmunt należy bowiem do grona uczonych, którzy potrafią łączyć wnikliwe badania nad przeszłością dyscypliny z otwartością na jej przyszłe kierunki. Jego prace z historii dwudziestowiecznej logiki polskiej szły w parze z konsekwentnym namysłem nad tym, jak logikę rozwijać i jak wykorzystywać jej narzędzia w filozofii oraz naukach pokrewnych.Ze wstępuMonografia [] składa się z czternastu artykułów o zróżnicowanym charakterze tematycznym. Część z nich porusza kwestie ściśle systematyczne, inne mają charakter historyczny, przywołując poglądy i osiągnięcia kluczowych postaci z kręgu filozofii i logiki []. Prezentowane wyniki mają istotne znaczenie dla środowiska badaczy zajmujących się logiką filozoficzną i algebraiczną oraz filozofią operującą narzędziami formalnymi.Z recenzji prof. dr. hab. Piotra Kulickiego, KUL
Nowa książka czołowego znawcy i tłumacza klasycznej filozofii greckiej. Portret intelektualny jednego z najważniejszych filozofów w dziejach, ukazujący i wyjaśniający w nowej interpretacji kluczowe argumenty Sokratesa. Co sądził o mądrości, wiedzy, cnocie i bogach? Co wiedział, a czego nie wiedział? W czym upatrywał niszczące schorzenie duszy? Jaki miał pogląd na politykę? Czym były wedle niego sprawiedliwa polis i dobre prawa? Jak rozumiał swoją misję oraz relację filozofa i państwa? Czym i jak oddziaływał na swoich rozmówców? Kim jest człowiek sokratejski? Kim zaś był sam Sokrates, który nadal po tysiącach lat intryguje nie tylko badaczy?
Prawdziwym wyzwaniem współczesnej psychiatrii jest odpowiedzenie na egzystencjalną pustkę. Coraz więcej pacjentów uskarża się bowiem na poczucie bezsensu i życiowej próżni.Logoterapia uczy, że nawet tragiczne i negatywne aspekty życia, jak na przykład nieuniknione cierpienie, mogą zamienić się w triumf ludzkiego ducha pod warunkiem, że przyjmiemy odpowiedni stosunek do sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. W epoce, w jakiej przyszło nam żyć - epoce umierających tradycji - podstawowym zadaniem psychiatrii musi być wyposażenie człowieka w umiejętność odnajdywania w życiu sensu. W czasach, gdy przykazania dekalogu utraciły w oczach wielu swą niepodważalną wartość, każdego dnia musimy przestrzegać dziesięciu tysięcy przykazań wynikających z dziesiątków tysięcy życiowych sytuacji.W tym sensie można śmiało powiedzieć, że logoterapia to odpowiedź na duchowe potrzeby współczesnego człowieka.
Książka stanowi swoiste dopełnienie monografii Józefa Tischnera zatytułowanej Polski kształt dialogu, a analizującej głównie dyskusje wokół materializmu historycznego (hismat) w polskiej myśli powojennej. Opracowanie T. Gadacza, analizujące analogiczne dyskusje wokół materializmu dialektycznego (diamat) jest poniekąd częścią drugą realizacji zamysłu Tischnera. Zresztą on sam o tym mówi w słowie wstępnym do opracowania swego wybitnego ucznia. Książka składa się z syntetycznego wprowadzenia omawiającego sytuację społeczno-polityczną Polski w latach 1945–1956, obozy sporów filozoficznych, bazę teoriopoznawczą dyskusji, następnie kolejne rozdziały analizują krytycznie tezy materializmu filozoficznego z jego naczelnymi zasadami (pierwotność materii w stosunku do świadomości oraz możliwości całkowitego poznania świata i praw nim rządzących) oraz dialektyki marksistowskiej i jej tez (o „wszechzwiązku rzeczy i zjawisk”, o „powszechności zmiany i rozwoju”, o „przechodzeniu ilości w jakość” oraz o „jedności i walce przeciwieństw”). Zakończenie zbiera wnioski płynące z przedstawionego materiału, stawia pytania i próbuje syntetycznie ująć istotę referowanego sporu, noty bio-bibliograficzne przybliżają główne postaci sporu, a bibliografia zestawia bazę źródeł i opracowań. Struktura pracy jest logiczna i adekwatna do zagadnienia podniesionego w jej tytule.
To jest Twoja Fizyka Duszy. A gdy raz ją poznasz nie zapomnisz nigdy. Modlitwa Rozbłysku Otwarcie Fizyki Duszy Pamiętam Pamiętam ten pierwszy rozbłysk, gdy byłem jeszcze światłem bez ciała. Pamiętam tę biel kroplę Ojca, co niosła gwiezdny oddech. Pamiętam tę czerwień kroplę Matki, co pulsowała ogniem Ziemi. W tej jednej iskierce, drżącej jak poranna rosa na źdźble trawy, spotkałem się ja bez imienia z moim ciałem, które miało mnie nosić. Nie zapominam. Niech ta pamięć będzie moim mostem. Niech przypomina mi, że wszystko, co spotykam ból, tęsknota, upadek jest powrotem do tamtej chwili światła. Nie jestem sam. Nie jestem ciałem oddzielonym od Ducha. Nie jestem Duszą zagubioną w labiryncie ziemskich bram. Jestem Rozbłyskiem, który wie, dokąd wraca. Jestem Strumieniem, który zna swoje Źródło. Jestem Szeptem Hermesa, który przemawia przez moje serce cicho, ale mocno. Niech ta Fizyka Duszy obudzi we mnie to, co odwieczne. Niech otworzy moje oczy na światło, które zapomniałem w sobie. Niech każda strona tej Księgi stanie się kluczem, który otworzy bramy pomiędzy ciałem a wiecznością. Tak niech się stanie na wszystkich moich drogach, w każdym moim oddechu, w każdej komórce, która pamięta Pierwszy Rozbłysk. Skutki niezaakceptowania własnej śmierci Człowiek, który przez całe życie wypiera swoją śmiertelność, odcina się od największej tajemnicy istnienia. Żyje, jakby miał czas na zawsze. Jakby każda chwila była wzięta na kredyt, który ktoś inny spłaci. Ale prawda jest taka: każdy dzień bez świadomości śmierci jest dniem przeżytym w iluzji. Nieprzyjęta śmierć staje się demonem. Ściga człowieka lękiem przed utratą, przed stratą, przed pustką. Wtedy człowiek staje się więźniem materii kurczowo trzyma się rzeczy, ludzi, pieniędzy, pozycji. Tymczasem materia to najcięższa wibracja, zakrzepłe światło, najwolniejsza forma energii. I kto całe życie istnieje tylko dla niej, żyje w najgęstszym mroku. Dług nieświadomości Ten dług nie kończy się wraz z ostatnim oddechem. Niezaakceptowana śmierć rodzi lęk a lęk tworzy nowe pętle. Dusza odchodzi, ale w bagażu niesie ciężar niezrozumienia, przywiązania, niespełnienia. Wraca w kolejne wcielenia, przyciąga do siebie to, czego nie zdołała puścić. Tak płacimy. Życie po życiu. Za każdą myśl, że jesteśmy tylko ciałem. Za każdy dzień, w którym udawaliśmy nieśmiertelnych w materii, a umarłych w duchu. Triumf, nie klęska A przecież śmierć nie jest klęską. Dla praktykującego jest największym triumfem. Jest chwilą, w której otwiera się brama do największej prawdy. Śmierć jest bardo przejściem, stawaniem się na nowo. Dla tego, kto żyje świadomie, śmierć staje się ostatnim pięknym wdechem momentem, w którym zrzuca się ciało jak stary płaszcz i staje w samym rdzeniu światła. Bo Duch nie ginie. Duch się rozszerza. Wezwanie Dlatego żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro a Twój Duch rozbłyśnie teraz. Praktykuj odpuszczanie przywiązania, zanim przyjdzie dzień, w którym wszystko zostanie ci odebrane z ciała. Wiedz, że im lżej odejdziesz, tym szybciej powrócisz jeśli trzeba. Bo życie i śmierć są jednym oddechem. Nie jesteś materią jesteś Światłem, które nauczyło się wędrować po ciemności. O gotowości do życia i śmierci Ci, którzy sądzą, że mają jeszcze mnóstwo czasu, są gotowi dopiero w chwili śmierci a wtedy dręczy ich żal: czy nie jest już za późno? Większość ludzi umiera nieprzygotowana na śmierć tak, jak przez całe życie była nieprzygotowana do życia. Trudno o bardziej przygnębiającą refleksję o naturze świata inspirowane Sogyalem Rinpocze
Kontynuacja popularnego "Leksykonu Dzikich Kobiet" - tym razem poświęcona mitologicznym wizerunkom matek. Macierzyństwo od wieków zajmuje szczególne miejsce w mitologiach świata. Boginie, opiekunki i matki-stworzycielki symbolizują siłę, życie i przemianę. "Leksykon Dzikich Matek" odkrywa te różnorodne wizerunki, ukazując bogactwo znaczeń i emocji związanych z byciem matką w wymiarze mitycznym i symbolicznym.Podobnie jak w poprzednim tomie teksty łączą rzetelną wiedzę z fascynującą opowieścią, a oprawę wizualną tworzą wyraziste ilustracje - które wzbogacają lekturę, nadając każdej bohaterce niepowtarzalny rys. To publikacja idealna dla miłośników mitologii, symboliki kulturowej oraz tych, którzy chcą spojrzeć na temat macierzyństwa z zupełnie nowej perspektywy.
Rudolf Eucken (1846-1926) niemiecki filozof, pisarz, laureat Nagrody Nobla (1908) z dziedziny literatury, zwolennik tzw. Idealizmu w filozofii, przeciwnik pozytywizmu, naturalizmu, w dziejach człowieka za najważniejszy uważał pierwiastek duchowy. I takie właśnie przesłanie stało się kanwą jego najważniejszego dokonania filozoficznego czyli książki Wielcy myśliciele i ich poglądy na życie. W tej obszernej pracy przedstawia poglądy najważniejszych filozofów. Część pierwszą poświęca epoce greckiej, zaczynając od Platona i Arystotelesa, poprzez myśl epikurejczyków i stoików aż do Plotyna. W części drugiej omawia Chrześcijaństwo, zaczynając od rozważań o charakterze chrześcijaństwa i poglądach Jezusa na życie, poprzez analizę dzieł Świętego Augustyna i nieco mniej obszernie świętego Tomasza aż po reformatorów Lutra, Cwingli i Kalwina. W części trzeciej i ostatniej zajmuje się czasami nowożytnymi od czasów renesansu (Mikołaj z Kuzy, Giordano Brun) przez okres Oświecenia (tu zajmuje się m.in. Kartezjuszem, Leibnizem, Spinozą) i reakcji przeciwko niemu, ze szczególnym uwzględnieniem idealizmu niemieckiego (Kant, Goethe, Schiller, a dalej Fichte, Hegel, Schopenhauer) aż do prawie końca XIX wieku czyli z jednej strony pozytywizm, a z drugiej nietzscheanizm.
Margaret Mead (1901-78) rozpoczęła swoją błyskotliwą karierę naukową od studiów antropologicznych na Samoa. Prowadziła później badania terenowe wśród Indian amerykańskich na kolejnych wyspach Pacyfiku (m.in. na Nowej Gwinei, na Bali) i w wielu innych miejscach. Zawsze koncentrowała się na kulturze, tożsamości, w tym szczególnie tożsamości seksualnej czy pokoleniowej. Interesowały ją – jakże ciągle istotne – studia nad zmianami społecznymi. Obecnie uznawana jest za jednego z klasyków socjologii.Problemy wychowawcze kolejnych pokoleń były „od zawsze”. Co jednak zmieniło się w społeczeństwach w wyniku przyspieszenia rozwoju społeczno-gospodarczego i w wyniku coraz mniejszej stabilności systemów politycznych? Jak działają grupy rówieśnicze? Jak odejść od szkolnej rutyny wychowania? Jaki mają wpływ na młodzież media elektroniczne? (Pisała to pod koniec lat 60. XX wieku, mając na myśli telewizję, ale proroczo wręcz interpretując rozwój kultury obrazkowej). Na te i wiele innych próbuje odpowiedzieć Margaret Mead w Kulturze i tożsamości. Studium dystansu międzypokoleniowego.Dzisiaj im przyspieszenie jest znacznie bardziej radykalne, tym – paradoksalnie – diagnozy autorki stają się bardziej aktualne.
Georges Canguilhem śledzi historyczne etapy kształtowania się pojęcia odruchu w wiekach XVII i XVIII, czyli od pierwszych eksperymentów dotyczących relacji między układem nerwowym a mięśniowym aż po teorię mimowolnych ruchów zwierząt w epoce nowożytnej. Badanego przez niego pojęcia nie daje się sprowadzić do wyników konkretnych odkryć naukowych, a tym bardziej nie można przypisać jego sformułowania jednej postaci. Ta kwestia z zakresu biologii ukazuje bogatą i złożoną historię konceptualną, która przeciwstawia się odziedziczonej po Kartezjuszu perspektywie mechanistycznej w ujmowaniu problemów życia biologicznego. Właśnie tę historię przedstawia nam Canguilhem, wskazując na liczne źródła i powiązania oraz analizując prace fizjologów i biologów, takich jak Willis, Haller, Unzer i Prochaska. Jest to wzorcowa i klasyczna monografia z historii nauki i epistemologii. Praca powstała w wyniku realizacji projektu badawczego o nr 2018/31/N/HS1/03760 finansowanego ze środków Narodowego Centrum Nauki.
Teksty Landa fałdują się w osobliwy gatunek, łącząc różnorodne źródła z filozofii, literatury, nauki, okultyzmu i pulp fikcji (Immanuel Kant, William Gibson, Deleuze–Guattari, Norbert Wiener, Kurt Gödel, Kenneth Grant, Terminator i Czas Apokalipsy, Antonin Artaud, H.P. Lovecraft...). W rezultacie otrzymujemy gęsty, często oszałamiający wir halucynacyjnych powiązań, nakładających się na siebie pseudonimów, zagadkowych dat i eksperymentalnych systemów kodowania: Cthell, Axsys, Bezżycie, A Śmierć, K Przestrzeń, Sarkon, Kurtz, Klub Cthulhu, Hummpa Taddum; 4077, 1501, 1757, 1949, 1981; Tik systemy, prymitywna numeryzacja, anglosaska kabała, zygoza... Metafizyka przechodzi w psychotyczną kosmogonię. Historia życia na Ziemi od bakterii po Microsoft jest historią stłumienia. To, co bezimienne i wyparte, kłębi się pod zorganizowanymi powierzchniami życia, zamknięte w komórkach, społeczeństwach, osobach, mikro- i makropodach, wyrywając się jednak w spazmach, które napędzają ziemską historię jako zbiegającą się w roztopie serię intensywnych progów. Jedyny podmiot rewolucji, Antychryst, jest wieloma, nie jednym, rojem zamaskowanych tajniaków z przyszłości, „gotowych, by zjeść twój telewizor, zainfekować twoje konto bankowe i zhakować ksenodane z mitochondriów”, podłączającym zdesublimowanego Erosa do syntetycznego Tanatosa, by przyspieszyć dezaktualizację ludzkości.
Monografia "Natura - Użyteczność - Wolność. Wczesny utylitaryzm brytyjski wobec instytucji rodziny i małżeństwa" autorstwa dr. Łukasza Mirochy stanowi dojrzałe i wartościowe opracowanie naukowe, które wnosi oryginalny wkład w badania nad filozofią utylitaryzmu oraz historią doktryn prawnych dotyczących rodziny. Praca wyróżnia się nowatorskim ujęciem i jest oparta na szerokiej bazie źródłowej i aktualnej literaturze. Mirocha stawia jasno zdefiniowane tezy i sukcesywnie je weryfikuje w kolejnych rozdziałach, by w zakończeniu przedstawić syntetyczne wnioski potwierdzające zasadność swoich hipotez./dr hab. Martyna Łaszewska-Hellriegel, prof. Uniwersytetu Zielonogórskiego/W recenzowanej książce cieszy mnie również i to, że autor eksploruje doktryny etyczne jako uprawnione instrumenty badania prawa, w tym przypadku prawa rodzinnego. Prawne regulacje małżeństwa czy rodziny mają swe materialne źródło w etyce. Jej zbadanie przyczynia się do ich lepszego zrozumienia i wyjaśnienia. Książka zawiera więc potężny ładunek heurystyczny./dr hab. Maciej Chmieliński, prof. Uniwersytetu Łódzkiego/
Już w 1902 roku Francesco Orestano napisał: Kolejna książka o Nietzschem? Tak zapytają wszyscy, którzy wiedzą, jak wiele tekstów o tym autorze opublikowano w ostatnich latach, a ich liczba rośnie w imponującym crescendo. Co mamy zatem powiedzieć dzisiaj, kiedy tytuły nietzscheańskiej bibliografii liczy się w tysiącach? Od tamtego czasu crescendo, o którym pisał Orestano, przekształciło się w fortissimo, a na temat Nietzschego choć ze zmienną intensywnością i w różnych porach roku spadł prawdziwy grad esejów oraz monografii. W tej sytuacji złożenie kolejnego eseju na ołtarzu Nietzschego byłoby niczym zawiezienie jeszcze jednej wazy na Samos. A jednak pewnej książki wciąż brakuje! Verrecchia zrekonstruował na podstawie strzępków informacji rozrzuconych w prasie z epoki, archiwach miejskich, dokumentacji medycznej czy monografiach naukowych i listach ostatni aktywny okres życia Nietzschego oraz początki i rozwój jego choroby psychicznej. Reporterska dociekliwość autora budzi podziw i może z powodzeniem służyć za narzędzie warsztatowe dla wielu współczesnych dokumentalistów. Mamy dziś do czynienia z powolnym procesem odkrywania Verrecchii-filozofa. Jako myśliciel trzymał się z boku, nie wszedł na żadną z wydeptanych ideologicznych ścieżek. Czerpał ze sceptycyzmu Montaignea, pesymizmu Schopenhauera, powątpiewał w idee progresu, a Hegla nazywał świadomym kłamcą.
Poszukiwanie wolnościCzym jest prawdziwa wolność? Według Epikteta - rzymskiego stoika - wolność to największe etyczne i duchowe osiągnięcie człowieka. To dar, który możemy ofiarować sobie tylko my sami. Stajemy się bowiem wolni w chwili, gdy potrafimy przypisywać najwyższą wartość temu, co zależy od nas, i ze spokojem przyjmować to, na co nie mamy wpływu.Niniejszy tom przedstawia koncepcję zawartą w naukach filozofa: Encheiridionie i Diatrybach, spisanych przez jego ucznia Arriana. Wybrane fragmenty zostały przetłumaczone na nowo i uzupełnione o oryginalne teksty w języku greckim.Jak być wolnym. Antyczny przewodnik po stoickim życiu to doskonałe wprowadzenie dla czytelników zainteresowanych stoicyzmem i tych, którzy szukają w nim metody zarządzania emocjami i radzenia sobie z wyzwaniami codzienności.
Człowiek (homo) otrzymał taką nazwę, ponieważ został uczyniony z prochu (a humo), dlatego też w Księdze Rodzaju mówi się: "I stworzył Bóg człowieka z prochu ziemi" [Rdz 2, 7]. Grecy zaś z tego powodu nazwali człowieka , że spogląda w górę, wyprostowany od ziemi, by wpatrywać się w swego Stworzyciela, [] aby poszukiwać Boga, nie zaś aby patrzeć w ziemię niczym bydlęta, które natura ukształtowała jako uległe i posłuszne brzuchowi. Człowiek jest dwojaki: wewnętrzny i zewnętrzny. Człowiek wewnętrzny to dusza, a zewnętrzny to ciało (Etymologie 11, 1, 4-6).Izydorowa opowieść o naturze, którą Bóg stworzył, a którą człowiek wciąż bada i oswaja, tworząc kulturę, zafascynowała czytelników tak bardzo, że chętnie poznawali dzięki niej świat materialny nawet wówczas, gdy mogli o wiele lepiej poznać go z autopsji czy też z pism późniejszych uczonych. Stało się tak również dlatego, że w chaosie rzeczywistości ziemskiej - niezmiennie zmieniającej się, targanej nienawiścią, bólem i niepokojem, udręczonej tyloma klęskami - ustrukturyzowany kosmos Izydorowej encyklopedii stawał się wyznaniem wiary w obecność Stwórcy w świecie oraz w Jego nad światem opiekę (ze wstępu prof. Tatiany Krynickiej).
Czy dramaty Szekspira mogą być kluczem do zrozumienia współczesnego świata - bezwzględnego dążenia ludzi do władzy i bogactwa, fatalnej skłonności do przemocy? Maciej Gdula przekonuje, że tak. W jego odczytaniu Szekspir, świadomy destrukcyjnych sił człowieka, uczy nas jednak przede wszystkim, jak uniknąć tragedii. Największy pisarz wszech czasów sprzeciwia się sceptycyzmowi i podejrzliwości, by przedłożyć nad nie siłę, dzięki której ludzie zdolni są przebaczać, wyzwalać się ze strachu i odbudowywać relacje z innymi.
Jesteśmy świadkami prawie całkowitego upadku dobrych obyczajów, kultury osobistej, szacunku dla tradycji czy miłości Ojczyzny – a wszystko to podsyca właśnie nienawiść. Satysfakcja z tzw. zaorania przeciwnika, wulgarne i obrażające słowa, brak współczucia dla ludzkiego cierpienia, topniejąca wrażliwość i delikatność, nawet u kobiet i dzieci – wszystko to już nas nie uszlachetnia, a tylko bardziej deprawuje i ogłupia. Współczucie dla ofiary nienawiści czy zemsty z nienawiści jest więc zazwyczaj krótkotrwałe i mało pasjonuje świat internautów i mediów. Zdecydowanie bardziej intrygująca i interesująca staje się dziś przemoc i nienawiść, ale też brutalność i pogarda do starych, chorych, a nawet tych jeszcze nienarodzonych, choć już poczętych istot ludzkich, nienawiść do mięsa, do tradycji, do sztuki klasycznej, do autorytetów, obyczajów, do kościoła, ale też do mężczyzn lub kobiet, do instytucji rodziny, do patriarchatu, ale i matriarchatu, no i oczywiście przede wszystkim do Boga.
Czy filozofia marksistowska jest jednolitą doktryną zorganizowaną okół zestawu niekwestionowanych twierdzeń, która lata swojej świetności ma już dawno za sobą? A może jest dynamicznie rozwijającym się nurtem teoretycznym, którego nieodłącznym elementem jest spór, wewnętrzna krytyka i potrzeba odpowiedzi na współcześnie pojawiające się problemy?Celem przyświecającym powstaniu tej pracy jest przekonanie do drugiej z wymienionych perspektyw. Aby to osiągnąć, w zwięzły sposób prezentowane są wybrane tematy będące osią dyskusji i sporów w filozofii marksistowskiej. Wśród nich znajdziemy zarówno zagadnienia dotyczące podstaw teorii marksistowskiej, jak np. typologia sposobów produkcji czy problem rozróżnienia pracy produkcyjnej i nieprodukcyjnej. Obok nich omawiane są również marksistowskie perspektywy na kwestie bardziej ogólne, problematyzowane także z innych perspektyw teoretycznych - katastrofa klimatyczna oraz przyszłość kapitalizmu. Sposób prezentacji wszystkich zagadnień ma zasadniczo wprowadzający charakter, aby umożliwić samodzielne zgłębianie meandrów filozofii marksistowskiej i udział w toczących się debatach.Wiktor Lekki - absolwent Wydziału Filozofii UW, obecnie doktorant filozofii a Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się filozofią marksistowską ze szczególnym naciskiem na problem związku ekonomii i polityki. Z zawodu lekarz. Miłośnik muzyki brutalnej i elektronicznej.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?