Do tego działu zapraszamy wszystkich czytelników bo zdrowie ważne jest dla każdego z nas. Polecamy szeroki wachlarz publikacji, poradników, podręczników znanych autorów, którzy cenią sobie zdrowy styl życia i dbają o siebie. Proponujemy mnóstwo poradników i książek kulinarnych, z których dowiemy się jak przygotować smaczne i zdrowe posiłki, pełne zdrowych warzyw i błonnika. Dowiemy się jak prawidłowo się odżywiać z zachowaniem zasad zdrowej diety. Porady naturoterapeutów, różne terapie, diety, ćwiczenia oraz system leczenia dietą bezśluzową, ogólnie szkoła zdrowia. Diety oczysczające, głodówki, posty i diety surowe, warzywne, sokoterapie. Znani i cenieni autorzy zdrowotnych książek: Mariusz Budrowski i Agnieszka Juncewicz, Hulda Clark, Matthias Rath, Magdalena makarowska, Arnold Ehret, Anna Ciesielska, Michał Tombak, Walter Last, Borys |Bołotow, Iwan Nieumywakin, Andreas Moritz i wielu innych.
Głównym celem autorów tego podręcznika było przygotowanie praktycznego źródła informacji, umożliwiającego stosunkowo łatwe rozpoznanie poszczególnych chorób stawów na podstawie badania RTG. Książka, która powstała znakomicie spełnia to zadanie koncentrując się na interpretacji konwencjonalnych zdjęć RTG, które ciągle pozostają metodą obrazowania z wyboru.
Książka została tak zaprojektowana, aby informacje w niej zawarte można było łatwo i szybko użyć przy ocenie zdjęcia RTG pacjenta z podejrzeniem artropatii. W pierwszej części publikacji autorzy opisują sposób analizy zmian widocznych w RTG poszczególnych stawów, natomiast w części drugiej omawiane są typowe objawy radiograficzne częstych artropatii.
Podręcznik stanowi znakomite źródło wiedzy dla lekarzy radiologów, reumatologów i internistów, a także dla rezydentów.
Haylie Pomroy przedstawia potwierdzoną medycznie metodę stosowania pożywienia jako lekarstwa w zwalczaniu otyłości, leczeniu chorób przewlekłych oraz naprawie źle działającej przemiany materii. To wyjątkowo smaczna dieta, która przynosi rewolucyjne efekty.
Książka ta jest skierowana do wszystkich, którzy mają lub mogą mieć różnego rodzaju dolegliwości związane z funkcjonowaniem układu moczowo - płciowego.
A to jest układ wykątkowy - oczyszcza organizm z wszystkiego, co jest dla niego szkodliwe, ale też daje nowe życie.
Książka wyjaśnia funkcjonowanie układu moczowo - płciowego i opisuje wiele dolegliwości i schorzeń z nim związanych. W przystępny sposób opisuje najskuteczniejsze zioła i ich przetwory dostarczając optimum informacji, które mogą okazać się pomocne w samoleczeniu.
Zawiera sprawdzone informacje, wskazówki i porady, jakimi roślinami leczniczymi i uzyskanymi z nich przetworami można zapobiegać wystąpieniu wielu dolegliwościom, a jeśli do nich dojdzie, jak je łagodzić, a nawet leczyć i usuwać.
Nie możemy, niestety, zatrzymać czasu, który dla każdego jest nieubłagany i prowadzi nieuchronnie do starości. Starość jest jednak różna. Można być ?starym? z fizycznymi i psychicznymi objawami starości nawet w niezbyt podeszłym wieku, a można też w tych samych latach czuć się silnym, zdrowym, sprawnym i zachować ładny wygląd. Książka ta spełnia rolę praktycznego informatora o właściwościach leczniczych ziół oraz sposobach ich przygotowania. Przeznaczona jest dla dojrzałych czytelników, którym może pomóc skutecznie zadbać o zdrowie i urodę.
Janek Paszkowski - finalista polskiej edycji konkursu telewizyjnego MasterChef. W najbliższych tygodniach otwiera własną restaurację w Warszawie. Publikacja jest bogato ilustrowana niebanalnymi zdjęciami specjałów, a przygotowanie wielu potraw zostało pokazane krok po kroku.
Nigdy więcej nie będzie takiej drużyny - Magic JohnsonW ciągu dwudziestu dwóch lat, odkąd DREAM TEAM zawładnął światową opinią publiczną, otaczająca go aura tajemniczości tylko się spotęgowała, podobnie jak wpływ, jaki wywarł on na koszykówkę. Książka doskonale odtwarza tamte chwile - kiedy dwunastu wybitnych zawodników połączyło siły, osiągnęło sukces, który przerósł wszelkie oczekiwania, i jednym błyskawicznym kontratakiem ukształtowało całą przyszłość sportu.Prowadzeni przez autora zasiadamy z koszykarzami do nocnych partyjek pokera, a także przysłuchujemy się ich rozmowom na temat ukochanej dyscypliny, sławy i wzajemnych relacji. Wisienką na torcie jest szczegółowe sprawozdanie z legendarnego sparingu rozegranego w lipcu 1992 roku, w którym przeciwko sobie stanęli najlepsi zawodnicy DREAM TEAMU - być może był to najlepszy mecz i najwspanialszy pokaz trashtalkingu w historii.W Dream Team opowiada nieznaną dotąd historię najlepszej drużyny wszech czasów: koszykarskiej reprezentacji olimpijskiej Stanów Zjednoczonych z 1992 roku, która urzekła świat, rozbudziła sportowe marzenia dzieciaków i sprawiła, że NBA stała się międzynarodową sensacją.McCallum przez całe igrzyska spędzał czas, grał w golfa, a także pił drinki z najlepszymi koszykarzami: Magikiem Johnsonem, który mimo niedawnej diagnozy o zarażeniu HIV stał się niekwestionowanym liderem drużyny; Michaelem Jordanem znajdującym się wówczas u szczytu sportowych i marketingowych możliwości; Charlesem Barkleyem, którego wypowiedzi mogły doprowadzić do konfliktu międzynarodowego... Na czele najsłynniejszej drużyny świata stał Chuck Daly, którego podejście pozwoliło wykorzystać potencjał takich gwiazd jak Larry Bird, Patrick Ewing czy Scottie Pippen.W ciągu dwudziestu dwóch lat, od kiedy Dream Team po raz pierwszy zawładnął światową opinią publiczną, otaczająca go aura tajemniczości tylko się spotęgowała, podobniejak wpływ, jaki wywarł on na koszykówkę. W NBA występuje dziś mnóstwo międzynarodowych gwiazd, a wiele z nich zainspirowała właśnie atmosfera towarzysząca występom najwspanialszej drużyny na ziemi.Dream Teamdoskonale odtwarza tamte chwile - kiedy dwunastu wybitnych zawodników połączyło swe siły,osiągnęło sukces, który przerósł pokładane w nich oczekiwania, i jednym błyskawicznym kontratakiem ukształtowało całą przyszłość sportuDream Team był jedyny w swoim rodzaju i taka też jest niniejsza fascynująca opowieść o najlepszej drużynie w historii koszykówki. Jack McCallum, wielki znawca basketu, wprowadza nas tylnym wejściem do szatni wesołej ekipy supergwiazd. Przytacza mnóstwo barwnych anegdot, które wywołują w nas uczucie radości, śmiech i tęskne westchnienia. Fantastyczna lektura.- Jackie MacMullan, dziennikarka ,,New York Timesa"", współautorka bestsellerowej książki Shaq. Bez cenzuryIdealna książka, idealny temat, idealny pisarz. Dream Team to jedna z najlepszych książek sportowych, jakie czytałem - porywające spojrzenie od wewnątrz na wyjątkową drużynę działającą w wyjątkowych czasach. Jack McCallum napisał arcydzieło.- Jeff Pearlman, dziennikarz ,,New York Timesa"", autor bestsellerów sportowychJack McCallum to jeden z moich ulubionych autorów piszących o NBA. Nawet jeśli znam jakąś historię, to kiedy opisuje ją Jack, aż chce się posłuchać raz jeszcze. Reprezentuje najlepsze tradycje dziennikarskie ,,Sports Illustrated"". Dream Team to wnikliwe spojrzenie na zjawisko, które zapamiętamy nie tylko jako najlepsze lata NBA, ale również podsumowanie złotej ery. Jack fantastycznie łączy historię tamtych czasów z anegdotami, zabiera nas do szatni na spotkania z najlepszymi zawodnikami tamtych lat. Jego książkę czyta się fantastycznie, a uśmiech nie schodzi z twarzy Czytelnika.- Sam Smith, dziennikarz ,,New York Timesa"", autor bestsellera The Jordan Rules.
O dermatologii dziecięcej w obrazach
Praktyczne porady, jak diagnozować, leczyć i jaką profilaktykę stosować w przypadku dermatoz przewlekłych
Oryginalne omówienia objawów i przyczyn zmian skórnych
Przegląd schorzeń dermatologicznych występujących począwszy od wieku niemowlęcego aż do nastoletniego
Wiele zagadnień często pomijanych w podręcznikach dermatologii, jak np. psychodermatologia dziecięca, dieta hipoalergiczna, „letni tatuaż”, opalenizna w solarium, pielęgnacja i kąpiel dziecka z AZS...
... a wszystko zilustrowane ponad 170 oryginalnymi zdjęciami.
Ogrody działkowe pojawiły się w Europie przed ponad dwustu laty jako pomoc charytatywna dla najbiedniejszych rodzin miejskich. W czasach pierwszej i drugiej wojny światowej, okresie kryzysu lat 30-tych oraz w ciężkich latach powojennych uprawa działki dawała mieszkańcom miast europejskich szansę przetrwania. W Polsce w powojennych dekadach dla kilku milionów działkowiczów i ich rodzin, osób mieszkających przeważnie w wielkomiejskich blokach, własna działka była rzadką możliwością cieszenia się prywatnym ogródkiem, jako że szanse na własny dom były niewielkie (tolerowane z niechęcią przez władze indywidualne budownictwo dotyczyło wówczas co najwyżej terenów pozamiejskich). W roku 2007 na terenie Polski spośród 5000 ogrodów ponad 4600 było zlokalizowanych w centrach miast, uzupełniały niedobory terenów rekreacyjno-wypoczynkowych, ułatwiały przepływ powietrza, przyczyniały się do redukcji zanieczyszczeń, dostarczały tlen i korzystnie zmieniały mikroklimat. Idea ogrodów działkowych jest znana w Polsce od ponad stu lat. Początkowo ogrody działkowe lokalizowano, podobnie jak w innych krajach europejskich, w dzielnicach podmiejskich lub na przedmieściach miast. W ciągu kolejnych dekad, z powodu stopniowego rozrostu miast, ogrody położone niegdyś peryferyjnie znalazły się na obszarach bardzo atrakcyjnych, poszukiwanych na rynku nieruchomości i wysoko cenionych. Jest zatem tak, że z jednej strony zapisy prawne teoretycznie chronią ogrody działkowe przed zabudową (jak inne miejskie tereny zieleni), z drugiej zaś presja inwestycyjna jest tak silna, że wielu miejskim rodzinnym ogrodom działkowym grozi likwidacja. Mamy więc do czynienia z zagrożeniem zrównoważonego rozwoju obszaru zurbanizowanego, i to w kilku wymiarach: obniżenia jakości środowiska zamieszkania, zubożenia terenu rekreacji w pobliżu zespołów mieszkaniowych; utrudnienia promocji zdrowego trybu życia, aktywnego wypoczynku; likwidacji bogatego siedliska flory i fauny o wysokiej bioróżnorodności; utraty symbolu tożsamości, części historii miasta i jego tradycji, miejsca ważnego dla spotkań lokalnej społeczności; pozbawienia źródła tanich owoców i warzyw dla rodzin niezamożnych. Autorka przedstawia zarys historii ogrodów działkowych jako część historii społeczeństw wielkomiejskich Europy i Polski w XIX i XX wieku. Omawiając znaczenie ogrodów działkowych dla poprawy warunków zdrowotnych współczesnych miast polskich, zwraca uwagę na potrzebę konsekwentnej ochrony ogrodów jako integralnego elementu systemu zieleni miejskiej. Jest zdania, że biorąc pod uwagę zapotrzebowanie społeczne i oczekiwania współczesnych mieszkańców miast, w strategii zrównoważonego rozwoju przestrzennego należy uwzględniać trwałą obecność rodzinnych ogrodów działkowych w tkance miejskiej. Ogrodów traktowanych jako otwarte, powszechnie dostępne tereny zieleni miejskiej połączonych z terenami sportu i wypoczynku, parkami leśnymi, stymulującymi aktywny wypoczynek codzienny i świąteczny całej społeczności lokalnej.
Książka Zespół dziecka maltretowanego - skutki wtórne adresowana jest do studentów pedagogiki, psychologii i socjologii, pracowników służb socjalnych oraz osób zawodowo zajmujących się działalnością pomocową. Z pewnością zainteresuje również wszystkich, w których otoczeniu znajduje się osoba uzależniona od narkotyków. Publikacja dotyczy skutków wtórnych zespołu dziecka maltretowanego. Pokazuje, z jakimi konsekwencjami dla dorosłego człowieka wiąże się bycie ofiarą krzywdzenia w dzieciństwie. Przekazując wiedzę teoretyczną z zakresu zjawiska ZDM, niedostosowania społecznego, uzależnienia od narkotyków i autoagresji, książka przede wszystkim stanowi studium przypadku. Opowiada, bez upiększeń, historię człowieka z jego marzeniami i ograniczeniami. Można gdybać, nikt nie wie, co byłoby, gdybym miał inną rodzinę, nie mówię, że byłbym lepszym człowiekiem. Los tak chciał. Trzeba to przyjąć, bo przeszłości już nie zmienię. Ale czemu ja? Katarzyna Nanowska-Ryczko - absolwentka Pedagogiki Resocjalizacyjnej i Podyplomowego Studium Prawa Karnego Wykonawczego na Uniwersytecie Wrocławskim, zawodowy kurator sądowy wykonujący orzeczenia w sprawach karnych, autorka artykułów naukowych podnoszących tematykę samookaleczeń, interwencji kryzysowej w sytuacji samobójstw oraz zachowań autodestrukcyjnych, a także problematyki z obszaru pracy kuratorów sądowych, mediator w sprawach karnych, cywilnych i rodzinnych. Pracowała jako pracownik dydaktyczny Dolnośląskiej Szkoły Wyższej i wychowawca w Pogotowiu Opiekuńczym. Zainteresowania naukowe autorki obejmują pedagogikę resocjalizacyjną oraz komunikację społeczną.
Zapomnij o kuchni i gotowaniu, czyli tajemnica pokarmu i sztuka jedzenia
Celem tego wypracowania jest zwrócenie uwagi na wszystko, co czyste, naturalne i niezdegenerowane, co poniekąd już od dawna powinno być znane. W tej książce został pokazany cały profil zdrowego odżywiania się, ale zupełnie z innego punktu widzenia.
Żywy pokarm Twoim kluczem do zdrowia
Spis treści:
Przedmowa
Wstęp
1. Naturalna higiena
2. Pokarm organiczny i enzymy
3. Naturalne cykle organizmu
4. Energia witalna
5. Właściwy sposób spożywania owoców
5.1. Soki z owoców i warzyw
5.2. Równowaga kwasowo-zasadowa
5.3. Zawartość naturalnej wody w pożywieniu
6. Właściwa kombinacja pokarmów
6.1. Schemat kombinacji żywności dla lepszego trawienia.
6.2. Zła kombinacja białko - skrobia
6.3. Kombinacja białkowa
6.4. Tłuszcze
6.5. Jak często i ile jeść?
6.6. Kilka wskazówek wg H. i M. Diamond
6.7. Podsumowanie
7. Twoje serce, Twoja krew, Twoje zdrowie
7.1. Naczynia włosowate
7.2. Źródło chorób
7.3. Kamienie Twoich potknięć
8. Dyscyplina wewnętrzna
9. Pokarm gotowany
9.1. Leukocytoza trawienna
9.2. Raw Eating Hovannessiana /cytaty wg H.W. (2)1
9.3. Podsumowanie
9.4. Sól kuchenna
10. Chleb i produkty zbożowe.
10.1. Chleb Esseński
11. Mleko i przetwory mleczne
12. Mięso i inne białka zwierzęce
12.1. Bank aminokwasów
12.2. Mięso wieprzowe
12.3. Ryby, jaja i inne białka
12.4. Adrenalina w mięsie
12.5. Witamina B12
12.6. Podsumowanie
13. Woda i inne napoje
13.1. Kawa, kakao, herbata i inne
13.2. Woda z sokiem cytrynowym
13.3. Napoje alkoholowe?
13.4. Mózg, który powoli zamienia się w kamień
14. Cukier i miód
15. Ruch, trening, gimnastyka
15.1. Jak długo trenować?
15.2. Kiedy ćwiczyć?
15.3. Jak trenować?
16. Słońce i świeże powietrze
17. Powstrzymywanie się od posiłków
17.1. Ile dni z rzędu można pościć?
18. Gruczoł krokowy - prostata
19. Recepty?
Myśli końcowe
Literatura źródłowa i uzupełniająca
Parkinson. Choroba Parkinsona. Parkinsonizm.
Zwyrodnieniowa choroba ośrodkowego układu nerwowego. Opisana przez specjalistów, lekarzy i neurologów. Znana od strony medycznej, pewnego rodzaju magnum ignotum dla swoich wybrańców – osób, które zmagają się z nią na co dzień, i ich rodzin. Ogranicza i zmusza do pokory. Można z nią walczyć albo spróbować się zaprzyjaźnić, zawrzeć z nią swoisty traktat pokojowy, współistnieć, by zachować spokój ducha i optymizm, tak bardzo potrzebny w codziennym życiu z panem „P”.
Tego rodzaju postawę prezentuje Autor książki Tato! – zrób sobie „z lotu ptaka”, znany dziennikarz radiowy Grzegorz Chwalibóg, u którego zdiagnozowano chorobę papieską. Pisząc swój pamiętnik, nie narzeka, nie skarży się, nie użala się nad sobą, ale pokazuje,
jak funkcjonować, nie tracić nadziei i dobrego humoru, mając u boku nieodłącznego towarzysza, pana „P”. Opowiadając o życiu i wydarzeniach opartych na bezpośredniej obserwacji, wspomnieniach i przeżyciach, pokazuje, że pomimo ograniczeń ciała, można zachować pogodę ducha, że nie muszą one blokować możliwości umysłu, że warto je przezwyciężać, by osiągnąć swój sukces.
Trwamy sobie tak w specyficznej symbiozie ja i mój pan „P”, czyli parkinson, a dokładnie, zgodnie z diagnozą neurologiczną – parkinsonizm połowiczy lewostronny. Raz on mnie, raz ja jego. Od ściany do ściany, doktor Jekyll and Mr. Hyde, Buster Keaton
z nagłośnieniem… I optymizmem mimo wszystko.
Książka, którą trzymasz w ręku, jest jedną z pierwszych w Polsce opisującą niezwykłą metodę terapii energetycznej ? Metodę Zdenka Domančicia. Autor tej książki jest jednym z kilkorga zaledwie Polaków, którzy tę metodę sprowadzili do Polski w 2008 roku. Na całym świecie metoda Domančicia od ponad 30 lat święci wielkie triumfy, niosąc ulgę wielu tysiącom pacjentów. Według aktualnego szacunku z jej dobrodziejstwa skorzystało już ponad 1,5 miliona osób. Cieszy fakt, że może już z niej korzystać także coraz więcej Polaków. Autor ? uczestnik wielu seminariów i spotkań z Domančiciem ? opowiada w tej książce zarówno o samej metodzie, jak i o jej twórcy. Głos zabrali także inni uczestnicy seminariów Zdenka Domančicia, pacjenci i terapeuci. To, co szokuje pacjentów, ale też i terapeutów, którzy poznali tę metodę, to jej wysoka skuteczność terapeutyczna. Pomaga ludziom w najcięższych nawet schorzeniach. W książce znajduje się opis stosowanych w tej metodzie mechanizmów prowadzących do uzdrowienia oraz wiele przykładów jej używania w praktyce. Zawiera ona też pewne elementy filozofii życiowej samego twórcy, który często podkreśla, że właściwym leczącym jest energia życia krążąca w systemie energetycznym człowieka, a którą terapeuta metody przenosi z otoczenia do pacjenta. Czytelniku, jeśli zechcesz poznać metodę Domančicia, to musisz z otwartą głową przeczytać tę książkę. Przedstawia ona dokonania Zdenka Domančicia, po zapoznaniu się z którymi bez wątpienia będziesz musiał zmienić swoje spojrzenie na życie, na człowieka i na energię życia. Tu znajdziesz wiele dowodów na to, że energia życia istnieje i jest potężną siłą sprawczą, a na dodatek jest wyposażona w wybitną inteligencję. Tu zobaczysz oczyma Duszy, że energia życia to nie iluzja, a ludzie, którzy z tą energią pracują, to nie jacyś szarlatani. Przekonasz się, że energię życia znają ludzie na całym świecie, nazywając ją po swojemu. Najczęściej używa się nazw: prana, chi, ki, bioplazma, mana, reiki, energia życia, energia uniwersalna, energia kosmiczna. W istocie jest to jednak ta sama wspaniała, uzdrawiająca energia życia, dzięki której żyjemy. Zapewne podzielisz, Czytelniku, pogląd autora, że Zdenko Domančić to człowiek niezwykły. Będziesz mógł zresztą przekonać się o tym osobiście, ponieważ Zdenko Domančić po raz pierwszy będzie prowadził terapię grupową oraz seminarium pierwszego stopnia swojej metody w Polsce, w Warszawie, w trzeciej dekadzie września 2013 roku. Metoda Domančicia, oprócz swojej skuteczności, ma jeszcze jeden niezwykły walor. Jest bardzo prosta w stosowaniu. Niemal każdy człowiek może być terapeutą, może pomagać innym ludziom, stosując tę metodę. Nauczy go tego sam Zdenko Domančić podczas swoich seminariów. Z tej książki dowiesz się więc także, jak można zostać terapeutą metody Domančicia i zacząć zmieniać swoje życie i otoczenie.
Długo oczekiwana publikacja, nad którą prace trwały kilkanaście lat. Pierwsza w Polsce pozycja skierowana do kolekcjonerów skamieniałości i minerałów, miłośników natury oraz wszystkich zainteresowanych naukami przyrodniczymi, umożliwiająca Czytelnikowi poznanie skamieniałego drewna wielu gatunków roślin drzewiastych w oparciu o fotografie zmineralizowanych szczątków.
W przystępny sposób przybliża procesy prowadzące do powstania skamieniałego drewna, niezbędne zagadnienia z paleobotaniki i systematyki.
Pokochaj swoje ciało
To kolejna oczekiwana książka Autorki, która tym razem skupia się na problemie odchudzania. Z książki dowiemy się, że paradoksalnie, aby schudnąć, trzeba jeść! Warunkiem jest jednak odpowiedni dobór składników, regularność posiłków oraz ich rozkład w ciągu dnia. Duże znaczenie ma też praca z ciałem i emocjami. W zależności od rodzaju pojawiających się objawów można określić dominujący rodzaj dolegliwości i ustalić optymalną dietę. Zawarta w książce ankieta pozwoli stwierdzić jaki występuje typ nadwagi i jakie składniki diety będą najbardziej odpowiednie. I tym razem możemy skorzystać z przepisów kulinarnych, które wprowadzają ducha do każdego domowego ogniska. Bo gotująca się zupa i zapach suszonych grzybów – to jest kuchnia. Autorka przepisy sprawdzała wielokrotnie i zachęca, by do nich wracać. Do książki dołączony jest kolorowy plakat z podziałem produktów spożywczych według Pięciu Przemian.
„Książka ta pokaże ci, że można jeść i chudnąć. Proces chudnięcia może być wolny. Zapewniam jednak, że to się opłaca, gdyż wolne chudnięcie jest chudnięciem trwałym. Wzrastająca witalność i chęć do życia jest efektem diety według Pięciu Przemian. Już po kilku dniach jej stosowania poczujesz się lepiej. Cała gama przypraw używanych w tej kuchni nie tylko poprawi strawność posiłków, ale również doda smaku i aromatu. Potrawy przygotowane zgodnie z zasadą Pięciu Przemian są naprawdę zdrowe i pyszne. Delektuj się, smakuj i chudnij!”
Odchudzanie według pięciu przemian, fragment
DIETETYKA TRADYCYJNEJ MEDYCYNY CHIŃSKIEJ Tradycyjna medycyna chińska (TMC) traktuje człowieka jako integralną część przyrody, mikrokosmos, którego odzwierciedlenie znajdziemy w naturze. „Jak na górze, tak na dole" mówi stara zasada hermetyzmu. Odejście współczesnego człowieka od natury skutkuje chorobami tzw. cywilizacyjnymi. Dlaczego cywilizacyjnymi? Dlatego, że choroby takie jak: alergie, otyłość, choroby układu krążenia - wszystkie one występują z wyraźnym nasileniem w świecie cywilizowanym, w świecie, w którym olbrzymi postęp poczyniła medycyna i dietetyka. Skoro mając dostęp do owoców południowych, jogurtów, różnego rodzaju suplementów witamino-wo-mineralnych, które mają zapewnić zdrowie, wcale nie jesteśmy zdrowsi, znaczy to, że droga, którą podążamy, jest błędna. TMC widzi człowieka jako integralne połączenie psychiki i ciała. Do najważniejszych metod leczniczych należą:
Dieta
Akupunktura
Ziołolecznictwo
Masaż
Ćwiczenia ruchowo-energetyzujące (Qi kung, Tai Qi)
Z wymienionych metod najłatwiejsza do wprowadzenia i zastosowania jest dieta. W zasadzie każdy powinien posiadać informacje na temat tego, jakie pożywienie jest zdrowe, sprzyja dobremu samopoczuciu, utrzymaniu prawidłowej masy ciała i długowieczności. Zadziwiające jest, ile pieniędzy potrafią niektórzy wydawać na różnego rodzaju suplementy i preparaty dietetyczne, całkowicie zaniedbując odżywianie. Jakkolwiek nowocześni byśmy byli, natura do jedzenia przeznaczyła produkty żywnościowe, a nie suplementy i wspomaga-cze. To dieta jest absolutną podstawą, jeżeli chodzi o leczenie przewlekłych chorób. Jedzenie to podstawa, baza zdrowia, samopoczucia i wiary w siebie. Tradycyjna medycyna chińska posługuje się kompleksowym systemem odżywiania, który ma wspierać harmonijne funkcjonowanie organizmu. Największa różnica między nowoczesną dietetyką a dietetyką tradycyjnej medycyny chińskiej polega na tym, że ta druga widzi w pożywieniu energię, natomiast dietetyka nowoczesna opiera się na dokładnym wyliczaniu wszystkich związków chemicznych, które wchodzą w skład produktu. Wyliczamy liczbę kalorii, witamin i mikroelementów, nie zastanawiając się nad tym, co dany produkt niesie sobą jako całość. Czy koktajl białkowy, nawet jeżeli zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy, może zastąpić posiłek? Czy jest w nim energia? Jak się po takim posiłku czujemy? Z moich doświadczeń w pracy dietetyka wynika, że osoby odchudzające się na różnych preparatach nie bardzo akceptują ich smak i zapach, i nie bardzo mają ochotę je jeść. Jednak silne pragnienie osiągnięcia wymarzonej sylwetki powoduje, że stosują diety czy produkty, które teoretycznie gwarantują szybką utratę wagi (praktycznie różnie z tym bywa). Organizm doprowadzany jest do skraju wyczerpania, a i tak po okresie odchudzania domaga się energii. Ten brak energii oczywiście sygnalizuje głodem, który bardzo ciężko jest opanować.
Poszczególne artykuły spożywcze (jabłko, orzech, kasza, marchewka) w swojej istocie są różnorodnymi formami energii. Mogą więc wywoływać w organizmie określone skutki. Dany produkt, po spożyciu, może powodować ruch energii w górę, w dół, na zewnątrz lub do środka. Jeżeli zjesz kaszę, czujesz się pełny, energia rozprzestrzenia się po całym ciele. Podobnie, kiedy delektujesz się zupą z dyni albo duszoną marchewką. Zobacz, co dzieje się po zjedzeniu korniszona, kapusty kiszonej czy cytryny. Energia kurczy się. Następuje ścisk. W jeszcze inny sposób organizm zareaguje na ostro przyprawione danie. Pojawią się pieczenie w przełyku, gorąco. Energia idzie do góry. Poszczególne pokarmy mogą wywoływać również takie stany jak suchość czy gromadzenie płynów. Przyjrzyj się skórze namiętnych smakoszy kawy, którzy potrafią jej wypić po 10 filiżanek dziennie lub skórze palaczy -jest sucha i pomarszczona.
Katarzyna Rosicka-Jaczyńska - Urodzona w ciepły majowy poranek, zaczęła oddychać dopiero po silnym klapsie w tyłeczek…
Szkoła nie zostawiła właściwie żadnych wspomnień, za którymi by tęskniła… W liceum chłopcy odkryli jej urodę, a ona w sobie zdolności przywódcze i nieumiejętność podporządkowania się zakazom, rozkazom, nakazom, autorytetom…
Na Warszawskim Uniwersytecie, pośród zgiełku akademiku, dyskotek, kawiarnianych spotkań wolna od szkolnych ograniczeń wreszcie pokochała naukę, na którą rzuciła się jak wygłodniałe zwierzę… Wegetarianka z wyboru, nie pijąca, nie paląca, była w gronie studenckiej braci duszą towarzystwa… Leszek, magister prawa, został jej mężem i ojcem trójki dzieci…
Po pięciu latach niańczenia maluchów w cieple domowego ogniska, rzuciła się w wir pracy… Została bizneswomen…
Kiedy jej firma Ars-media odnosiła spektakularne sukcesy gwałtownie zachorowała… Po trzech latach dostała diagnozę… choruje na SLA – śmiertelną, nieuleczalną chorobę… I tutaj powinna się kończyć historia jej życia…, a ona właśnie teraz dopiero się zaczyna… „Zamknęłam oczy i w marzeniach i realnym świecie.
– Boże - wyszeptałam – jeżeli kiedykolwiek będziesz chciał mnie uzdrowić, obiecuję, że docenię najmniejszy okruszek podarowanego mi życia.” – doceniać każdą chwilę życia, bo jutra może nie być – to chyba najważniejsze przesłanie „Ołówka” .
Fragment Książki Ołówek
Wstęp pierwszy - do ludzi
Dzisiaj całuje mnie tylko osiemdziesięciodwuletnia ciocia. Jeszcze sześć lat temu całowałam się jak szalona z nowym facetem w moim życiu. Miałam czterdzieści lat, wyglądałam na trzydzieści, czułam się na dwadzieścia parę. Nie byłam piękna, ale znałam siłę swojej kobiecości i bezwzględnie ją wykorzystywałam. Czułam się przede wszystkim kobietą, później właścicielką znanej agencji modelek, na samym końcu matką trójki dzieci. Byłam samodzielna, niezależna, podziwiana. Miałam duże mieszkanie, gosposię zajmującą się dziećmi i domem, dobry samochód, pomarszczonego psa i wakacje za granicą. Dzieci chodziły do prywatnej szkoły, na basen i zajęcia tenisa, uczyły się dwóch języków. Rok wcześniej pozbyłam się z domu faceta bezskutecznie próbującego zastąpić dzieciom ojca, a mnie męża, od którego uwolniłam się z kolei parę lat wcześniej. Od trzech lat byłam szaleńczo zakochana, z wzajemnością, w jednym ze stu najbogatszych Polaków. Oczywiście był żonaty, tajemniczy i niespotykanie inteligentny. Nie wiem, czy bardziej kochałam jego ciało czy mózg, wiem, że nigdy nie byłam bardziej szczęśliwa i równocześnie obolała.
Właściwie nie wiem, o czym chcę pisać, czuję tylko, że jeżeli nie wyrzucę z siebie emocji, rozsadzą mi głowę i serce. Czasem myślę, że z perspektywy wózka inwalidzkiego stać mnie jedynie na napisanie nudnego kazania umoralniającego zdrowych ludzi. Czasami czuje, że mogę przekazać swoje najbardziej osobiste przeżycia, doświadczenia i myśli, tworząc mądrą i wrażliwą książkę. Kiedyś łysy profesor filologii klasycznej, wymownie wskazując na siebie i stukając palcem w mój indeks, powiedział, że moimi włosami mogłabym obdzielić kilku łysych. Może napiszę tandetną telenowelę, bo tak jak moimi włosami nadal mogę obdzielić łysych, tak moim losem mogę obdarzyć paru nudziarzy. Jeżeli wytrwam i napiszę historię mojego życia, to będzie tak samo nierówna jak ja, pogmatwana jak moje myśli, porwana jak moje wspomnienia, ale na pewno prawdziwa. Paulo Coelho napisał w „Alchemiku", że każdy w życiu musi odnaleźć swoją legendę i za nią podążać. Podobno dziecko bardzo dokładnie wie, jakie jest jego przeznaczenie, zna własną legendę, dopiero oczekiwania rodziców, wyobrażenia dziadków, uwagi nauczycieli czy kolegów zaciemniają obraz. Wbrew własnym przeczuciom, wychowaniu, wygłaszanym poglądom, wbrew wszystkiemu, co miałam i kochałam, pewnego dnia porzuciłam drogę mojego przeznaczenia. Porzuciłam wszystko, w co wierzyłam, dla coraz większych emocji i coraz silniejszych doznań. Pracowałam nie po to, żeby zarabiać na utrzymanie domu, ale żeby czuć adrenalinę kolejnych wyzwań. Jechałam samochodem, nawet odwożąc dzieci do szkoły, nie po to, żeby dojechać, ale żeby jechać. Kochałam tym mocniej, im więcej było bólu, niepewności i nienormalności. Jeżeli przez chwilę było spokojnie, robiłam wszystko, żeby życie nabrało przyspieszenia. Moi pracownicy, znajomi, a przede wszystkim faceci mówili, że nie mogą za mną nadążyć. Byłam nieprzewidywalna dla innych i dla siebie. Moja ciocia, ta sama, która dziś jako jedyna mnie całuje, z niezadowoleniem powtarzała: „Z tego nie będzie nic dobrego". No... i wykrakała. Dzisiaj tkwię w bezczasie, bezruchu i bezrobociu. Jestem nieuleczalnie chora. Stopniowo traciłam pracę, pieniądze, urodę, przyjaciół, wreszcie dzieci, aż zaskoczona i przerażona chorobą zamknęłam się w swoim własnym świecie. Zmęczona obojętnością najbliższych przestałam prosić, żeby mnie dostrzegali, a oni zaczęli mnie traktować jak mebel, ciężką szafę, której nie da się przesunąć. I tak oto utknęłam w wózku inwalidzkim na środku dywanu w moim pokoju. Dostaję jeść, jestem myta, czesana i... to wszystko. Przekonuję siebie, że nie powinnam narzekać, bo inni mają gorzej. Zawsze może być jeszcze gorzej, tylko... gdzie jest koniec tego gorzej...?
Chciałabym wykrzyczeć wszystkim „chorym", żeby nigdy się nie poddawali, nie pozwalali się poniżać i nie dawali sobie wmówić, że są nic niewarci. Najgorsze w chorobie jest przeświadczenie, że już niewiele można zrobić, że nie wypada niczego od życia oczekiwać, że jest się osobą gorszą, niewartą miłości i uwagi. Nie pozwalajmy na odbieranie nam godności istoty żywej, czującej i myślącej. Wszystkim „zdrowym" chciałabym przypomnieć, żeby doceniali i byli prawdziwie wdzięczni za każdy krok, gest, oddech, bo jutro może wyglądać zupełnie inaczej. Życie jest cudem zawsze. Jeżeli przestanę myśleć, że mam prawo po prostu żyć i cieszyć się życiem, jeżeli pozwolę zamknąć się w domu, przykuć do wózka - symbolu mojej niemocy, już nigdy nie zobaczę słońca i rozgwieżdżonego nocą nieba. A ja chcę jeszcze poczuć zapach egzotycznego morza, wiatr od Himalajów, smak innego jedzenia. Jeśli nadal mam życie, chcę żyć!
Wstęp drugi - do Boga
Jestem na pustyni. Ty siedziałeś tam czterdzieści dni, żeby usłyszeć Boga. Mnie się wydaje, że przebywam na tym pustkowiu nieskończenie długo. Wiem, że dla Ciebie czas nie ma znaczenia, ale dla mnie ma. Mijają lata, a ja jestem coraz bardziej zagrzebana w piasku. Wołam Cię i odpowiada mi cisza. Jestem tak bardzo zmęczona, czuję się tak szaleńczo samotna, tak niezwykle opuszczona. Utknęłam na samym środku pustyni i obojętnie, w którą stronę pójdę, mam jednakowo daleko. Szłam drogą próśb, zalewałam się łzami, modliłam żarliwie, modliłam bezmyślnie wyuczonymi zdaniami, próbowałam spokojnie przedstawić swoje argumenty, krzyczałam, może nawet bluźniłam, na pewno próbowałam Cię szantażować. Myślę, że nie traktujesz mnie poważnie, że moje sposoby na to, żebyś mnie wreszcie usłyszał, odbierasz jak sztuczki małego dziecka, które chce od ojca wyłudzić zabawkę. Przecież mówisz, że mnie kochasz, że jeżeli będę prosiła, to dasz, że jeżeli będę pukała, to otworzysz. Od tak dawna dobijam się, a Ty nawet nie zapaliłeś światła przed domem, żeby było mi raźniej. Stoję tam jeszcze, mając nadzieję, że mnie usłyszysz. Każesz mieć wiarę, choć wiem, że możesz działać niezależnie od wielkości mojej wiary. Nie byłbyś Bogiem, gdybyś był od czegokolwiek uzależniony. Po co te gierki, po co ta cała cholerna nadzieja, która sprawia, że kolejny raz Ci ufam i oczekuję Twojej obecności? Przyprowadziłeś mnie do siebie swoimi boskimi metodami, szłam jak po sznurku prosto w Twoje ramiona. Co takiego zrobiłam, że mnie zostawiłeś zupełnie simą? Dlaczego Cię nie słyszę, nie widzę, nie czuję? Przecież się staram, musisz to widzieć. Próbuję odgadnąć, czego oczekujesz ode mnie, ale wiesz sam, że nie jest łatwo odgadnąć boskie zamiary. Każdy psycholog mówi, że najważniejsza jest rozmowa między rodzicami a dziećmi, wtedy można rozwiązać każdy problem. Dlaczego nie chcesz ze mną porozmawiać?! Chociaż mnie wysłuchaj! Jeśli nadal dajesz mi życie, daj żyć!
Poradnik zawiera wiele praktycznych uwag, jak najłatwiej opanować podstawowy warsztat zadań zawodowych oraz słownictwo przy opiece nad starszymi ludźmi, będąc za granicą.
Wszystkim, których los rzucił "za chlebem" do kraju niemieckojęzycznego, którzy podjęli trud walki o swój byt i chcieliby wyjść na prostą, niezbędnik ten Autorka poświęca. W nadziei, że uchroni niejednego przyszłego opiekuna przed skutkami wyjazdu bez właściwego przygotowania.
O kotach opowieści puszyste - to nie jest powieść, to nie jest również zbiór opowiadań czy esejów ani tomik wierszy.
Książka ta jest wszystkim po trochu, a opowiada - w tonie na ogół żartobliwym - o prywatnych kotach autorki, o innych kotach, znanych jej osobiście lub z widzenia oraz o kotach jako takich.
Maluchy
Różne rodzaje kotów
Dżafar i Dżinn
Przyjaciel potrzebny od zaraz
Koci tercet
W co się bawić?
Artystka, pełna pasji podróżniczka, działaczka na rzecz zwierząt. Wieloletnia weganka, walcząca o prawa zwierząt -wprowadza nas w świat bez przemocy. Stawia wiele niewygodnych pytań, jednocześnie nie pozostawiając nas bez odpowiedzi.
Napisana z czarnym humorem książka Joanny może być dla niektórych kontrowersyjna, ale na pewno nie nudna.
Znajdziecie tu wiele ciekawych, a czasami mrożących krew w żyłach opowiadań.
Fragment Książki
Rozdział III
ABSURDY Z ŻYCIA WZIĘTE
„Jem mięso, ale nie jem zwierząt". Czy można sobie wyobrazić, że ktoś plecie takie bzdury? Tak odpowiedziała pewna pani w ulicznej sondzie, przeprowadzonej przez wegetarian. „Czy zwierzęta odczuwają ból?" - naprawdę nie żartowała, pytając o to. „Jem mięso, ale nie zwierzęta". Dla niej, jak i dla większości ludzi szynka to nie mięso. Podam prosty przykład. Jesteście na wakacjach w górach. Jest piękna pogoda. Jesteście na łące pełnej kwiatów. Wasze dzieci biegają szczęśliwe, zachwycając się urokami życia, wielkimi drzewami, różnobarwnymi kwiatami, łaciatą krową, owieczką. Czy myślicie, że chociaż przez chwilę przyszłoby na myśl dzieciom, że mogłyby zabić te zwierzęta i zjeść? Wyobrażacie sobie, że te dzieci są szczęśliwe, ale zarazem głodne. Podchodzą do rodziców, którzy zabrali je na ten wspaniały piknik i proszą o bułeczkę z kotletem. Dla nich ten kotlet jest mięsem - nie kawałkiem zabitego zwierzęcia. Więc nie uśmiechajmy się, kiedy następnym razem ktoś powie: „Jestem wegetarianinem, gdyż nie jem zwierząt" i będzie to osoba zajadająca się stekiem czy kurczakiem. Mięso to nie zwierzę.
Przeczytajcie, Państwo, ze zrozumieniem, do końca, bez względu na swoje przekonania religijne. Cenzurę zostawcie na koniec.
Wstęp, który Państwo czytają, jest jednocześnie podsumowaniem pewnej części mojego pisania. Niektóre więc zdania będą się powtarzały, ale przy przebiegłej nerwicy powtórki zawsze są wskazane. Dlaczego zająłem się nerwicą? Bo ją miałem, poznałem i pokonałem. W wieku 37 lat wylądowałem w szpitalu z zawałem serca. Po wyjściu ze szpitala nastąpiła koronacja mojej nerwicy, którą i tak, ale w mniejszym stopniu, miałem, od kiedy pamiętam. Została moją królową, a królem został strach. Walczyłem na różne sposoby parę ładnych lat za pomocą diet, oczyszczania ciała i leków. Efekt? Brak efektu. Królestwo mojej królowej było wielkie. Nie do zniszczenia. Ale wszystko jest do czasu. Tak chciałem z tego wyjść, że każdy pomysł, jaki do mnie docierał, brałem pod uwagę. I taki jeden, chyba najbardziej wtedy absurdalny, zadziałał. Napisane jest w jednej z ksiąg: Poznacie Prawdę, a ona was wyzwoli. Słowa te na nieszczęście ludzi są napisane w Biblii. A dlaczego na nieszczęście? Dlatego, że dla jednych jest wielka, ale nie z powodu tego, co tam jest napisane, a dla drugich jest niczym, z czystej przekory do tych pierwszych. Efekt? Różaniec, a obok relanium, albo samo relanium. Wniosek? Coś, co powinno służyć ludziom dla ich dobra, to dobro zamienia w kłótnie. Ale możemy tę sytuację odwrócić i poczytać trochę. Prawda, która wyzwala. Szukałem tej Prawdy w swoim myśleniu i nici z tego wychodziły. Prawda, która wyzwala. Gdzie ona jest? Jak wygląda? Zadawałem sobie pytania. A kto mi na nie odpowiadał? Moje myślenie. Jakie myślenie? Myślenie opanowane przez moją królową. Czy można w takim wypadku znaleźć tę prawdziwą Prawdę w tym myśleniu? Nie ma takiej możliwości. Ale jaja znalazłem. Znalazłem, bo była gdzie indziej. Pewnej soboty kosiłem trawę ze swoją królową, podniosłem głowę i zobaczyłem drzewo w moim ogrodzie. Niby nic, to drzewo widziałem setki razy. Tylko teraz było inaczej. Spojrzałem na drzewo i napięcie mi towarzyszące znikło. Opuściłem głowę i znowu się pokazało. Podniosłem wzrok na drzewo - znowu znikło. Wcześniej już coś takiego przeżywałem, ale... No właśnie, ale. Ale odrzuciłem ten kamień węgielny. Królowa była sprytniejsza. Tym razem się nie dałem. Prawda, która wyzwala, to jest jedyna rzecz, jak się później okazało, która rozpuszcza nerwicę. Gdy wracałem do tej Prawdy, moje królestwo przechodziło na drugi plan i powoli znikało. Jest to tak proste, że postanowiłem się tym podzielić. Zacząłem pisać blog. Jak się okazało, zaczęło to pomagać ludziom. Książeczka, którą Państwo czytacie, jest tym blogiem. Nie będę tu wiele zmieniał, zrobię tylko malutką kosmetykę. Tak to wtedy widziałem i są tu pytania komentatorów i moje odpowiedzi naprowadzające na dobrą drogę. Przekonanie nerwicy do przepuszczenia nas przez nią wymaga długich wyjaśnień. Ale i tak nie wszystkich przepuszcza. Kto ma zrozumieć ten zrozumie. Dlatego wskazane jest parokrotne przeczytanie tego pisania ze zrozumieniem. Czytam i wiem, co czytam, a nie czytam i słucham, co o tym myślę. Bo to myśli nerwica. Czym jest ta Prawda? Czy to coś nadprzyrodzonego? Ależ skąd. Zasada działania tego jest bardzo prosta. Nie można jednocześnie służyć Bogu i mamonie. Na-
sza Uwaga nie może być w dwóch miejscach naraz. Nie może być np. jednocześnie na drzewie i słuchać nerwicy, która jest w umyśle. Nasza Uwaga skupiona na czymś na zewnątrz nas, pozwala naszej nerwicy swobodnie opuścić nasz umysł, podobnie jak mocz opuszcza nasze ciało. Jak go zatrzymasz, to cię boli. I to jest cały sekret.
Wypuścić emocje. Porzucić samego siebie. Problem jest tylko jeden. Otworzyć oczy i coś zobaczyć. Naprawdę, proszę mi wierzyć. Wystarczy tylko na coś patrzeć i to widzieć, słuchać czegoś i słyszeć. I tyle. Nic więcej. Nic prostszego, ale i nic trudniejszego. Kołaczcie, a otworzą wam. Nagroda jednak jest wielka. W chwili, gdy to coś swoją Uwagą uchwycicie, emocja pęka. Prawdziwa spowiedź. Proszę zrobić sobie ćwiczenie. Wyciągnijcie przed siebie rękę i obserwujcie Państwo swoją dłoń. Niedługo, może nawet niecałą minutę. Patrzcie z Uwagą jak wyglądają wasze linie, odciski palców. Skupcie tylko na tym Uwagę. Każdy stres bardzo łatwo w ten sposób się rozładowuje i każdą największą nerwicę włącznie z różnymi nałogami. Książeczka ta jednak nie doprowadzi was do celu. Ma ona przekonać wasze nerwicowe myślenie o powrocie do obserwacji otoczenia i obserwacji samej nerwicy. Ta obserwacja wyzwoli was od niej. Powrót waszej Uwagi do rzeczywistości jest powrotem syna marnotrawnego do domu. I to zależy tylko i wyłącznie od was.
Więc nie traćcie czasu.
To rodzaj pamiętnika, w którym autorka opisuje swoje wspomnienia i refleksje związane z psychozą maniakalno-depresyjną. Świadoma swojej choroby przekonuje o tym, jak ważne jest leczenie farmakologiczne oraz wsparcie najbliższych. Stara się pokazać, jak różne sytuacje oraz postawy i zachowania innych osób wpływały na jej stan i co pomogło jej odzyskać równowagę.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?