Do tego działu zapraszamy wszystkich czytelników bo zdrowie ważne jest dla każdego z nas. Polecamy szeroki wachlarz publikacji, poradników, podręczników znanych autorów, którzy cenią sobie zdrowy styl życia i dbają o siebie. Proponujemy mnóstwo poradników i książek kulinarnych, z których dowiemy się jak przygotować smaczne i zdrowe posiłki, pełne zdrowych warzyw i błonnika. Dowiemy się jak prawidłowo się odżywiać z zachowaniem zasad zdrowej diety. Porady naturoterapeutów, różne terapie, diety, ćwiczenia oraz system leczenia dietą bezśluzową, ogólnie szkoła zdrowia. Diety oczysczające, głodówki, posty i diety surowe, warzywne, sokoterapie. Znani i cenieni autorzy zdrowotnych książek: Mariusz Budrowski i Agnieszka Juncewicz, Hulda Clark, Matthias Rath, Magdalena makarowska, Arnold Ehret, Anna Ciesielska, Michał Tombak, Walter Last, Borys |Bołotow, Iwan Nieumywakin, Andreas Moritz i wielu innych.
Joga to praktyczna nauka, rozwijana i doskonalona przez tysiąclecia, której przedmiotem jest zdrowie fizyczne i psychiczne. To także ćwiczenia fizyczne i praktyki psychiczne, które uprawiane systematycznie rozwijają sprawność i wytrzymałość, usuwają zmęczenie i działają kojąco na psychikę. Joga to idealna technika zapobiegająca - jak zapewnia jej wierny adept, znany skrzypek Yehudi Menuhin - fizycznym i psychicznym chorobom, ogólnie chroniąca ciało, rozwijająca w nieunikniony sposób poczucie niezależności i zaufania do siebie. Niniejsza książka - opracowana na podstawie klasycznych podręczników jogi i własnego doświadczenia autora - przedstawia praktyczną stronę jogi. Zwięzły opis ćwiczeń i ich klarowna prezentacja graficzna umożliwi każdemu ich właściwe wykonanie. Autor, adiunkt Zakładu Psychologii wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego prowadzi treningi od prawie dwudziestu lat. Swoją wiedzę i umiejętności pogłębiał w aszramach Satyanandy w Australii oraz w Instytucie Jogi Kaivalyadhama w Indiach. Stosuje techniki jogi w terapii zaburzeń psychosomatycznych i nerwicowych. Jest autorem dwóch książek o jodze: Stres, joga, relaksacja i Classical Yoga Manual.
"* wyszczuplanie talii, ud, pośladków * wzmocnienie stawów i rozciąganie wszystkich mięśni * ćwiczenia siłowe, taneczne, relaksujące * trening, który doda gracji, pewności siebie i charyzmy
Balet, joga i pilates – czyli wszystko, czego potrzebujesz, by wysmuklić i uelastycznić ciało oraz poruszać się z większą gracją! Ćwiczenia dadzą wiele satysfakcji zarówno miłośnikom tańca, jak i zwolennikom kompleksowego treningu. Przygotuj się do letnich wędrówek i wycieczek rowerowych, popracuj nad sylwetką przed wyjściem na plażę!
Najpierw przeznacz kwadrans na rozgrzewkę – przećwicz 16 pozycji, które przygotują Cię do właściwego treningu. Następnie przejdź do rzeczy, czyli do skoków, przysiadów i skłonów. A na koniec – połóż się wygodnie na podłodze lub trawie i zafunduj sobie intensywne rozciąganie! Jeśli któraś z pozycji wyda Ci się skomplikowana, skorzystaj z podpowiedzi. Gdy wyobrazisz sobie, że Twoja noga to wskazówka zegara lub że niewidzialna nić pociąga Twoje biodra ku górze, wszystko pójdzie jak z płatka!"
W nowym wydaniu autorzy uwzględnili współczesny stan wiedzy, aktualne wymagania programowe, a także zastosowali nowe naukowe mianownictwo anatomiczne, histologiczne i embriologiczne.
Tom 2 zawiera splanchnologię - nauka o trzewiach, bez gruczołów dokrewnychi angiologię - nauka o naczyniach.
Podaruj sobie chwilę wytchnienia.
Kolorując, możesz odprężyć umysł i nadać kłębiącym się w głowie myślom właściwy bieg. Pomogą ci w tym zamieszczone w książce sentencje.
Przepisy znane z książki Moje Wypieki i desery w nowym, smakowitym wydaniu kolorowej serii poręcznych książeczek! Zbierz całą kolekcję sprawdzonych receptur autorstwa najsłodszej blogerki kulinarnej Doroty Świątkowskiej: Babeczki, muffiny i ciasteczka; Bezy, ciasta bezowe i torty; Tarty, ciasta kruche i serniki; Ciasta drożdżowe i nie tylko.
To miła elegancka forma zawierania bliższej znajomości z osobami, które nas interesują. Jest starą grą, znaną od wieków. Przy pomocy wymieniania kart z różnymi, uniwersalnymi zdaniami i podania ich wraz z numerem wybranej osobie, nawiązujemy kontakt, który w zależności od temperamentu graczy, może stać się zalążkiem czegoś poważniejszego. Karty można dawać każdej osobie siedzącej przy stole i oczekiwać odpowiedzi, która nie jest obowiązkowa. Prowokacje i żarty bardzo mile widziane. W czasie gry, komunikujemy się wyłącznie za pomocą wydrukowanych zdań. Komentarze są niewłaściwe, tak jak rozmowy w trakcie. Wymiana kart, czytanie przesłanych wiadomości i znajdowanie dowcipnej odpowiedzi, sprawia, że tworzy się ciepła, a nawet gorąca wymiana emocji.Flirt towarzyski, to rodzaj sms-owania, tyle, że przy pomocy gotowych, inteligentnych zdań i z możliwością przyglądania się reakcjom interesującej nas osoby, wymianą spojrzeń i stwarzanie nastroju bliskości. Flirt ma charakter erotyczny.
Pierwsza taka gra memory - nowy projekt i autorska kolekcja słynnej malarki i pisarki Hanny Bakuły.Zagraj w memory i znajdź 24 pary kotków i innych obrazków namalowanych przez Hannę Bakułę.
Sztuka rysunku Manga to książka przeznaczona dla początkujących i średniozaawansowanych ilustratorów. Zapewnia podstawy wiedzy o rysunku manga. Mówi o wszystkim, czego mogą potrzebować młodzi twórcy, począwszy od wyboru materiałów i narzędzi, a skończywszy na tworzeniu własnych, innowacyjnych postaci. W zamyśle ma ona jak najlepiej wprowadzić niedoświadczonego adepta mangi w tajniki tej sztuki. W tym celu w poszczególnych działach skupiono się na węższych obszarach, jak na przykład głowa męska i kobieca, twarze, włosy oraz sylwetki. Na dalszym etapie początkujący rysownicy mogą szlifować projektowanie ubioru postaci i akcesoriów, by na koniec opanować tworzenie własnych bohaterów. Książka jest podzielona na kilka rozdziałów zawierających najistotniejsze wskazówki i instrukcje dotyczące: • warsztatu rysownika i doboru narzędzi tradycyjnych i komputerowych • osiągania szybkich rezultatów – ekspresowej poprawy jakości rysunków • znajomości i zastosowania kolorów i tuszu w celu swobodnego tworzenia wyrazistych ilustracji • sztuki opowiadania historii, wlewania życia w ilustracje, tworzenia wiarygodnych sylwetek w ruchu. Sztuka rysunku Manga to podstawowy podręcznik, do którego stale można wracać.
Kolejna książka pediatry uwielbianego przez tysiące rodziców na całym świecie!
"Mocno mnie przytul" to książka napisana w obronie dzieci, ale z ogromną sympatią dla rodziców. Stanowi mocny i pełen rzeczowych argumentów głos przeciwko teoriom samozwańczych ekspertów, którzy niemal obsesyjnie propagują konieczność przestrzegania harmonogramów i planów, drobiazgowych systemów kar i nagród, a czasem nawet izolacji dziecka od rodziców.
Carlos Gonzalez, uznany autorytet pediatryczny, autor m.in. popularnej również w Polsce książki "Moje dziecko nie chce jeść", mocno wierzy (co więcej - udowadnia to!), że dzieci są dobre, szczere, towarzyskie, wyrozumiałe i że z całą pewnością zasługują na tyle miłości, ile tylko jesteśmy im w stanie zaofiarować. Żartobliwie i z humorem autor komentuje zakorzenione mity i teorie wychowawcze, pokazując jednocześnie, że najważniejsze, co można zrobić dla dziecka, znajduje się nie w umysłach teoretyków wychowania, ale w naszych sercach.
Dobre bakterie – Robynne Chutkan
„Dobre bakterie” – czyli jakie? Robynne Chukan opisuje mikrobiom, czyli bakterie zasiedlające organizm i wspierające jego funkcjonowanie.
Robynne Chutkan
Dr Robynne Chutkan jest gastroenterologiem. Propaguje styl życia polegający na wspieraniu mikrobiomu.
Mikrobiom – Twoje osobiste dobre bakterie
„Żyj brudniej, jedz czyściej” to dewiza dr Robynne Chutkan. Co raz więcej osób daje się przekonać, że trochę brudu nikomu nie zaszkodzi. Kontakt z różnymi bakteriami w połączeniu z dieta wspierającą rozwój dobrych bakterii w przewodzę pokarmowym przyniesie polepszenie naszego stanu zdrowia. Mikrobiom żyjący w naszych jelitach odpowiedzialny jest za nasza odporność – wszelkie zachodzące w nim zmiany odbijają się na naszym ciele (chociażby w postaci zapachu!). Dr Chutkan opisuje czynniki, które wpływają na mikrobiom oraz proponuje zmianę stylu zycia i odżywiania na taki, który uratuje naszą florę bakteryjną przed rozpadem.
Fragment książki
Zauważyłeś kiedyś, że niektórzy ludzie nigdy nie chorują, mimo że wszyscy naokoło kichają i prychają? Prawdopodobnie i oni zetknęli się z grasującym zjadliwym wirusem, ale ponieważ mają zdrowszy mikrobiom, zasiedlony przez pożyteczniejsze drobnoustroje, są w stanie wyprzeć zarazki i nie poddać się chorobie. Ponadto antybiotyki mogą sprawić, że człowiek staje się podatniejszy na infekcje, ponieważ te leki dziesiątkują ważne gatunki bakterii, które mogą przeciwstawić się wirusom i niebezpiecznym bakteriom. W niedawno przeprowadzanym eksperymencie pewne białko bakteryjne zostało wstrzyknięte myszom zarażonym rotawirusem (chorobą biegunkową, na którą umiera co roku pół miliona dzieci na świecie), przez co skutecznie powstrzymano infekcję. To samo białko bakteryjne okazało się pożyteczne w walce z innymi wirusami (w tym grypy), ukazując, jak ważną rolę odgrywają bakterie w zabezpieczaniu przed infekcjami wirusowymi.
Zdrowie mikrobiomu jest jednym z czynników determinujących, kto przeżyje w starciu z potencjalnie śmiertelnymi wirusami. Największe ryzyko dotyczy zwykle najmłodszych, których mikrobiom dopiero się kształtuje, oraz najstarszych, u których występuje mniej różnych drobnoustrojów, czyli mniejsza różno¬rodność gatunkowa. Na większe ryzyko naraża nas też nadgorliwe stosowanie antybiotyków, które unicestwiają dobre bakterie pospołu ze złymi. Oczywiście ważne są również dodatkowe zmienne, jak choroby współwystępujące oraz stopień odżywienia, ale i te czynniki są powiązane ze zdrowiem mikrobiomu, dlatego dysponowanie odpowiednim zasobem dobrych bakterii wydaje się istotnym sposobem zabezpieczenia zarówno przed chorobami ostrymi, jak i przewlekłymi.
Czarny orzech staje się obowiązkowym komponentem wielu kompleksowych programów oczyszczania i uzdrawiania. Zalecany jest przy wielu z pozoru różnych schorzeniach, gdyż oddziałuje na głębokie przyczyny, rzec można, na korzeń choroby. Praktycznie nie ma ludzi, którzy nie byliby zarażeni jakąś inwazją
(pasożytniczą, bakteryjną, wirusową lub grzybiczą), przeciwko której nie można byłoby zastosować orzecha czarnego. W niektórych ośrodkach zdrowia w USA prowadzi się obowiązkowy cykl zażywania orzecha czarnego dla wszystkich, którzy przechodzą programy ogólnego uzdrawiania.
W starożytności ludzie świetnie znali wiele minerałów i umieli wykorzystywać ich niezwykłe właściwości. Krzemień zajmował wśród nich szczególne miejsce.
Lecznicze działanie krzemu wynika z tego, że wydala on z organizmu trujące substancje i sprzyja powstawaniu ważnych dla życia enzymów, aminokwasów i hormonów. Zastosowanie wody krzemowej pomaga przy rozstrojach żołądka, zmniejsza poziom cukru we krwi, zapobiega gruczolakom i impotencji u mężczyzn oraz niepłodności u kobiet. Krzem zawarty w krzemieniu obniża poziom cholesterolu we krwi, zapobiega tworzeniu się złogów na ściankach naczyń i normuje pracę pęcherzyka żółciowego oraz wątroby. W niniejszej książce znajdziesz zalecenia dotyczące przygotowania i zastosowania wody krzemowej, a także listy od ludzi, którzy sprawdzili na sobie zbawienną siłę krzemu.
Hamuje alergie, powstrzymuje wydzielanie histaminy oraz procesy zapalne. Wrotycz reguluje napięcie naczyń krwionośnych. Kwas chlorogenowy, kwas taninowy, artemoryna i elemen działają antynowotworowo. Pozostałe substancje wykazują działanie przeciwzapalne, antygrzybicze, rozkurczowe, antybakteryjne. Wrotycz stymuluje układ dokrewny i układ immunologiczny, przez co może być stosowany w charakterze środka przeciwrakowego. Wrotycz zawiera flawonoidy, alkaloidy, garbniki i oleje eteryczne. Do celów leczniczych najczęściej używa się kwiecia, chociaż w liściach rośliny występuje cenny kwas askorbinowy. Olejek eteryczny z wrotyczu zawiera substancję trującą dysponującą działaniem antymikrobowym. Wrotycz stosuje się w kosmetyce jako dodatek do szamponów i płukanek.
WSTĘP
Zanim przystąpimy do szczegółowego opisu poszczególnych ziół oraz ich właściwości leczniczych, powinniśmy ustalić znaczenie pojęć, które będą używane w niniejszej publikacji. Pojęcia te są zresztą często używane podczas rozmów o zdrowiu i chorobach, choć nie zawsze zgodnie z ich faktycznym znaczeniem. Mówi się bowiem o medycynie tradycyjnej, alternatywnej, ludowej i akademickiej. Cóż oznaczają te wyrażenia? W zasadzie medycyna tradycyjna mogłaby się odnosić do tradycyjnych i zakorzenionych od setek lub nawet tysięcy lat metod stosowanych przez uzdrowicieli. Jednak mówiąc o medycynie tradycyjnej, mamy na myśli tradycyjne podejście do chorób i zdrowia prezentowane przez lekarzy i środowisko medyczne. Tak więc medycyna tradycyjna nie jest niczym więcej niż medycyną akademicką, której naucza się w akademiach medycznych. Medycyna ludowa jest z kolei zbiorem środków i różnych rodzajów podejścia do zdrowia człowieka opartym na wiedzy przekazywanej od pokoleń przez uzdrowicieli ludowych. Uzdrowiciele ci niekoniecznie muszą pochodzić „z ludu”, gdyż, jak jeszcze o tym powiem, wielu z nich rekrutuje się z grona świetnie wykształconych lekarzy uprawiających równocześnie medycynę akademicką. Właśnie medycynę ludową często określa się pojęciem medycyny alternatywnej. Dlaczego? Otóż stanowi ona alternatywę wobec medycyny tradycyjnej. Kiedy metody medycyny tradycyjnej (akademickiej) okazują się nieskuteczne lub wręcz szkodliwe, chory poszukuje alternatywy. Alternatywą staje się wówczas medycyna ludowa. Do medycyny alternatywnej zaliczamy też homeopatię, homotoksykologię, akupunkturę, akupresurę itd. Wydaje się, że nie przypadkiem medycyna alternatywna podlega dość ostrej krytyce ze strony medycyny akademickiej. Niestety powstała sytuacja, w której medycyna alternatywna i medycyna tradycyjna stają się biegunowo różnymi metodami, których przedstawiciele wciąż atakują się nawzajem, tracąc energię i czas, który powinni poświęcić na znalezienie wspólnych płaszczyzn i leczenie cierpiących pacjentów. Miejmy nadzieję, że w przyszłości wysiłki przedstawicieli medycyny ludowej oraz akademickiej zostaną połączone i powstanie zjednoczona medycyna nakierowana wyłącznie na zdrowie ludzi, nie zaś na wzajemne przekonywanie się o własnych racjach.
DMSO [dimetylosulfotlenek - (CH3)2SO] zostało po raz pierwszy zsyntetyzowane w 1988 r. przez rosyjskiego naukowca Aleksandra Zaitseva w Kazaniu nad Wołgą. Związek ten ma niebywałą zdolność do rozpuszczania substancji, zarówno polarnych jak i niepolarnych. DMSO to odczynnik, który potrafi przyśpieszyć niektóre reakcje chemiczne „miliardokrotnie”, otrzymywany jest z drzewa (lignina) lub syntetycznie.
Pierwsze zastosowanie medyczne zaproponowano 1959 r. - do ochrony czerwonych krwinek i innych tkanek przed zamarzaniem.
W tych wczesnych badaniach wykazano, że DMSO uśmierza ból, redukuje opuchliznę, spowalnia wzrost bakterii, poprawia ukrwienie, zmiękcza tkankę bliznowatą, zwiększa
skuteczność innych środków farmakologicznych, działa jak lek moczopędny oraz rozluźnia mięśnie. Pozbywa się bólu urazowego stawów, uszkodzeń powysiłkowych i artretyzmu, a nawet tego związanego ze złamaniami kości. Weterynarze używali tej substancji przypisując ją na stany artretyczne lub urazy zwierząt. Zainteresowanie medycznymi właściwościami DMSO pojawiło się w początkach lat 60. w Szkole Medycznej Oregońskiego Uniwersytetu Zdrowia i Nauki.
Prekursorem badań nad tą niezwykłą substancją był dr. Stanley Jacob. Udowodniono, że DMSO przenosi lecznicze związki głęboko i szybko do skóry i innych tkanek bez ich uszkadzania i jednocześnie samo jest silnym związkiem leczniczym który radykalnie przyczynia sie do apoptozy komórek nowotworowych.
Chrzan, rzodkiew i gorczyca to bardzo pożądani goście na każdym stole. Od dawna znamy te rośliny, lecz cenimy je zazwyczaj za ich ostry smak. Chrzan wspomaga przy Przeziębienie i grypa, zapalenie stawów, reumatyzm, kamienie nerkowe, ropiejące rany i wrzody to tylko niektóre dolegliwości, które możesz leczyć przy pomocy chrzanu. Rzodkiew potrafi sobie poradzić ze wszystkimi chorobami dróg oddechowych, włącznie z gruźlicą, rozpuszcza kamienie w nerkach, wątrobie, pęcherzu moczowym, pęcherzyku żółciowym, a także uwalnia od nagromadzonych soli i pomaga wydalić pierwiastki radioaktywne z organizmu. Rzodkiew okazuje się nieocenioną pomocą dla chorych na reumatyzm, rwę kulszową, nerwobóle, a oprócz tego jest pożyteczna przy cukrzycy.
WSTĘP
Chrzan, rzodkiew i gorczyca to bardzo pożądani goście na każdym stole. Od dawna znamy te rośliny, lecz cenimy je zazwyczaj za ich ostry smak. Jednak powinieneś wiedzieć, że rzodkiew, chrzan i gorczyca były już znane wiele wieków temu jako unikatowe pod względem zawartości aktywnych biologicznie substancji rośliny lecznicze. Oczywiście w dalszym ciągu mają one te same właściwości i dlatego warto się zainteresować, jak są wykorzystywane w medycynie ludowej.
Czas nie stoi w miejscu, co szczególnie uwidacznia się w następujących po sobie porach roku. Każdy człowiek zauważa, że mamy wiosnę, lato, jesień i zimę. Jednak w trosce o zdrowie powinniśmy zwracać uwagę szczególnie na okresy przejściowe pomiędzy tymi porami. Są to krytyczne okresy dla naszego organizmu, a zwłaszcza dla jego odporności. Trzeba więc między porami roku ze zdwojoną energią dbać o wzmacnianie układu odpornościowego.
Oczywistym jest, że naszą odporność wspiera witamina C, przez co większość na potęgę spożywa cytrusy. Najczęściej są one niewiadomego pochodzenia, nie wiadomo też, jakie środki chemiczne zostały do nich wprowadzone na etapie wzrostu oraz transportu. Tymczasem niektóre roślinne źródła zdrowia można wyhodować we własnym ogródku i mieć pewność, że nie zawierają chemii. Czy wiesz, co ma wspólnego chrzan z pomarańczą? Między innymi o tym będzie ta książka.
Od dawien dawna brzoza stosowana jest w charakterze środka leczniczego. Trudno znaleźć chorobę, w której nie mogłyby pomóc preparaty uzyskane z brzozy.
Brzoza leczy choroby skóry, serca, nerek, pęcherza moczowego, dróg moczowych, wątroby, dróg żółciowych, układu pokarmowego, stawów, kości itp.
Podczas leczenia najróżniejszych chorób stosuje się preparaty uzyskane z pączków i liści, ewidentnym działaniem leczniczym dysponuje sok brzozowy, omawiana powyżej huba, a także węgiel, który otrzymujemy z drewna tego drzewa.
WSTĘP
Huba brzozowa to wspaniały środek, który początkowo uważany był wyłącznie za ludowy, lecz obecnie zajął już należne miejsce w szeregu oficjalnie uznanych przez medycynę kliniczną preparatów leczniczych. Jeśli przeczytasz tę książkę, przekonasz się o wielkiej uzdrawiającej sile tej niepozornej na pierwszy rzut oka narośli występującej na korze brzozy.
Preparaty na bazie huby nie są toksyczne, rzadko wywołują reakcję alergiczną i można leczyć nimi wiele chorób. Warto jednak przypomnieć, że istnieją pewne przeciwwskazania do leczenia hubą. Może nie jest ich wiele, lecz warto odnieść się do nich z uwagą, gdyż chodzi przecież o Twoje zdrowie.
Oprócz tego należy pamiętać, że gwarancją skutecznego leczenia środkami pochodzącymi z arsenału medycyny ludowej jest ścisłe przestrzeganie wszystkich wskazań, a w szczególności dawkowania. W leczeniu metodami medycyny ludowej nie ma miejsca na jakiekolwiek eksperymenty.
Nierzadko podczas leczenia chorób onkologicznych oficjalna medycyna okazuje się bezsilna. Wówczas właśnie chorzy ludzie i ich krewni zaczynają szukać ratunku w medycynie ludowej, wśród zielarzy i znachorów, by wykorzystać swą ostatnią szansę na wyzdrowienie. Każdy człowiek ma jakiś amulet. Mogą to być kamienie, rośliny, które według wierzeń ludowych chronią przed chorobami. Amulety niektórzy noszą na ciele najczęściej na piersi. Uważa się na przykład, że kawałek rośliny o nazwie euphorbia fischeriana umieszczony na piersi chroni przed klątwą i urokiem. Podobno korzeń bistortu chroni właściciela przed szkodliwymi infekcjami i oczyszcza krew. Jeszcze częściej amulety nosi się w charakterze lekarstwa, by uchronić się przed nieszczęściami i chorobą. Przykładem może być rdest ptasi. Znachorzy radzą noszenie go na brzuchu, bo podobno chroni przed wstrząsami nerwowymi i szaleństwem.
WSTĘP
Każdy człowiek ma jakiś amulet. Mogą to być kamienie, rośliny, które według wierzeń ludowych chronią przed chorobami. Amulety niektórzy noszą na ciele najczęściej na piersi. Uważa się na przykład, że kawałek rośliny o nazwie euphorbia fischeriana umieszczony na piersi chroni przed klątwą i urokiem. Podobno korzeń bistortu chroni właściciela przed szkodliwymi infekcjami i oczyszcza krew. Jeszcze częściej amulety nosi się w charakterze lekarstwa, by uchronić się przed nieszczęściami i chorobą. Przykładem może być rdest ptasi. Znachorzy radzą noszenie go na brzuchu, bo podobno chroni przed wstrząsami nerwowymi i szaleństwem. Z kolei pokrzywa, to nie tylko chwast. Posiada ona unikalne właściwości lecznicze. Jednak szczególnym amuletem może być książka o roślinach, które pomagają przy najróżniejszych schorzeniach. Tym bardziej, że ostatnimi laty wielu autorów i wydawnictw specjalizujących się w tematach medycznych dzieli się swym doświadczeniem w leczeniu chorób nowotworowych. Są to przede wszystkim ludzie, którzy sami zdołali wyleczyć się z tego nieszczęścia, przeszli w swym życiu ten straszny etap i pokonawszy chorobę przekazują swe doświadczenie innym.
Nierzadko podczas leczenia chorób onkologicznych oficjalna medycyna okazuje się bezsilna. Wówczas właśnie chorzy ludzie i ich krewni zaczynają szukać ratunku w medycynie ludowej, wśród zielarzy i znachorów, by wykorzystać swą ostatnią szansę na wyzdrowienie.
Dość znanym w kręgach medycyny ludowej autorem jest Walery Tiszczenko, autor metody leczenia raka przy pomocy szczwołu plamistego. Tiszczenko po raz pierwszy opublikował swoją metodę leczenia natychmiast po awarii elektrowni atomowej w Czarnobylu. Kiedy w jej wyniku zaczęły umierać dzieci, umierali dorośli, którzy znajdowali się w niebezpiecznej strefie. Właśnie jego opracowania uratowały życie wielu ludziom, którzy wydawali się nieuleczalnie chorzy.
Walery Tiszczenko opracował swój sposób leczenia raka, podczas gdy sam borykał się z tą „nieuleczalną” chorobą. Zresztą zanim zachorował na raka nie cieszył się idealnym zdrowiem. Od dzieciństwa chorował na reumatyzm i miał kłopoty z układem krążenia. Poza tym, po wypadku samochodowym musiał poddać się kilku poważnym operacjom. Przez długie lata męczył się tracąc wiarę w powodzenie leczenia, lecz wciąż wracał do myśli, że nie istnieją choroby nieuleczalne. Po latach męczarni nie popadł w bezsilność, lecz wciąż szukał drogi ratunku, dzięki czemu stworzył oryginalny, a przez to szczególnie cenny przepis, który nie tylko postawił go na nogi, ale również dał możliwość uratowania wielu ludzi przed nienaturalną przedwczesną śmiercią. W dalszej części książki opiszę metodę regeneracji układu naczyniowego według metody Tiszczenki.
W ogóle pojawiło się bardzo wielu ludzi, którzy tworzą własne metody leczenia, a wydawnictwa prozdrowotne z ochotą drukują ich zalecenia. Bez wątpienia wielu jest zdolnych znachorów, lecz niestety jest też wielu ludzi chciwych, których jedynym celem jest wzbogacenie się na cudzej krzywdzie.
Jak rozróżnić wśród nieskończonej liczby sposobów leczenia raka te, którym warto zaufać?
Dość istotnym wskaźnikiem może być tutaj kwestia tego, czy autor metody wyleczył się sam, a teraz pragnie przekazać swe doświadczenie innym.
Jony wodoru to brakujący element wszystkich teorii powstawania komórek nowotworowych opartych na zasadzie relacji z tlenem (wysokim poziomie glikolizy), począwszy od prac Warburga, prac prof. Poppa, błonowej teorii raka Neyfakha, hipotezy izozymowej Szapota, mitochondrialnej teorii raka Zotina, efektu Pasteura, efektu Crabtree.
Zaburzenia energetyki komórki nowotworowej nie są związane bezpośrednio z tlenem, lecz z niedoborem wodoru,
z zaburzeniami cyklu Krebsa.
Uczony rosyjski Genady Garbuzow zaproponował spojrzenie na problem onkogenezy poprzez kompleks błonowo-mitochondrialny; to pozwala powiązać w całość wiele rozproszonych wcześniej rezultatów badań i osiągnięć praktycznych.
Stało się możliwe uzasadnienie i rozwiązanie praktycznych stron leczenia z maksymalnie możliwym efektem. Metoda prof. Garbuzowa to możliwość leczenia kompleksowego z wykorzystaniem leczenia jonami wodoru.
WSTĘP
Początkowa część publikacji może wydać się Czytelnikowi nieco zawiła i specjalistyczna, jednak warto zapoznać się z teorią, na podstawie której zaproponowano metodę leczenia nowotworów.
Powszechnie uważa się, że cechą komórek nowotworowych jest usterka pewnych enzymów w łańcuchu cyklu Krebsa (układu reakcji biochemicznych, za pośrednictwem których większość organizmów uzyskuje energię na skutek utleniania pokarmu, reakcja zachodzi w mitochondriach) w związku z czym tlen nie jest utylizowanych w mitochondriach. Taki pogląd na ten problem na długi czas przestawił badania nad nowotworami na błędne tory.
Wydaje się jednak, że niewystarczające napięcie wodorowe w chorych komórkach powoduje wtórnie słabą utylizację wodoru. Oberwany proces uzyskiwania energii komórki ma miejsce nie w mitochondriach, a w płynie wewnątrzkomórkowym w związku z ograniczoną ilością enzymów i zmniejszeniem skuteczności energetycznej komórki. W stanie normy przyswajanie tlenu i jego spalanie uzależnione jest od procesu dostawy protonów wodoru. Poziom nasycenia wodorem decyduje o stopniu zużycia i aktywności tlenu. Bez wystarczającej podaży wodoru z układów buforowych proces przyswajania tlenu staje się niepełnowartościowy. Dlatego nie ma sensu nasycanie komórek nowotworowych tlenem. Żadne metody zwiększenia jego objętości w komórkach nowotworowych nie są w stanie nasilić w nich procesów oddechowych i uruchomić mechanizmu „pieca oddechowego”. W procesie tym ważną rolę odgrywają układy buforowe organizmu.
Glistnik jaskółcze ziele i sporządzone z niego preparaty dysponują działaniem przeciwzapalnym, gojącym, antyświądowym, przeciwbólowym, antyhelmintycznym, moczopędnym, żółciopędnym, antydrgawkowym i przyżegającym. Powstrzymują wzrost nowotworów złośliwych, istotnie obniżają i zapobiegają rozwojowi grzybic, dysponują działaniem antywirusowym i antyinsektowym. A. Potopalski szczegółowo zbadał i opisał rezultaty wpływu sfermentowanego glistnika jaskółczego ziela na doświadczalne nowotwory zwierząt. Dowiódł, że dożylne i dobrzuszne wprowadzenie maksymalnych znośnych dawek sfermentowanego glistnika po 24 godzinach od inokulacji zmniejsza ilość przerzutów
o 45–65 procent. Czy wiesz, że jedną z przyczyn pojawienia się tak zwanych wiszących brodawek na szyi i pod pachami są polipy w jelicie grubym?
WSTĘP
Bez wątpienia każdy z nas świetnie zna rozpowszechnione określenie „dary przyrody”. Jednak czy zastanawiamy się nad tym, co w rzeczywistości ono oznacza? Można wspomnieć następujące słowa: „Przyroda nie zna litości...” – a czy pamiętasz, jak to zdanie się kończy? „Naszym zadaniem jest się o nią postarać”. Jeśli myślisz, że wstęp niniejszej książki będzie polegał na rozwlekłych rozważaniach filozoficznych dotyczących relacji człowieka i przyrody, to muszę Cię zawieść. Temat zdrowia jest obecnie jednym z najmodniejszych i najintensywniej rozważanych, i to z najróżniejszych punktów widzenia. O filozofii również mówi się coraz częściej. Postawiłem przed sobą inny cel. Pragnę opowiedzieć jak najbardziej szczegółowo o jednym z darów, który niesie nam przyroda.
Będąc dzieckiem, dowiedziałem się, że świat roślin, który nas otacza, to świat zadziwiających cudów. Nigdy nie mogłem przestać się dziwić, jak absolutnie niepozorne ziółko może okazać się prawdziwym silnym lekarstwem. O jednym z takich ziół leczniczych pragnę Ci opowiedzieć.
Myślę, że nieraz widziałeś to zioło: natrafiałeś na roślinę o żółtych kwiatkach, rosnącą wzdłuż ogrodzeń, która podczas zrywania wydzielała ciemnożółty gęsty sok. To właśnie bohater mojej opowieści – glistnik jaskółcze ziele. Zresztą wielu ludzi do tej pory uważa tę roślinę za szkodliwy chwast. Mam jednak szczery zamiar przekonać Cię, że jest to zioło, które jeśli właściwie się z nim obchodzić, może stać się skarbem domowej apteczki. Oprócz zastosowania w medycynie ludowej do leczenia najróżniejszych schorzeń: alergii, stenokardii, astmy oskrzelowej, chorób wątroby i żołądka, glistnik jaskółcze ziele uznano obecnie za środek zapobiegający nowotworom złośliwym! Na tym nie kończą się niespodzianki, które przygotowała nam ta roślina. Inną stroną bogatego talentu glistnika jest zapobieganie i leczenie chorób skóry oraz pomoc w usuwaniu jej defektów, takich jak brodawki i kurzajki. Pragnę zauważyć, że dermatolodzy na całym świecie uznają glistnik jaskółcze ziele za środek leczniczy i w maściach dermatologicznych oraz kremach często spotykamy tę roślinę jako podstawowy składnik. Zresztą przemysł kosmetyczny również wziął pod lupę magiczne właściwości glistnika i obecnie na półkach sklepów krem lub tonik na bazie tej rośliny nie jest już rzadkością.
Czy przekonałem Cię, że warto zainteresować się glistnikiem jaskółczym zielem?
Bestseller Larsa Myttinga przetłumaczony dotąd na 10 języków!
Tę książkę po prostu musisz mieć na półce nad kominkiem – pisał o 'Porąb i spal. Wszystko, co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie' recenzent norweskiego dziennika 'Dagbladet'. To po trosze poradnik dla fascynatów takich jak sam Lars Mytting – książka pełna praktycznych faktów i subtelnego humoru, w której pobrzmiewa tęsknota za prostym życiem odbieranym wszystkimi zmysłami. To także deklaracja miłości do ciała, przyrody, natury i korzystania z jej dobrodziejstw. Mytting pokazuje, że każdy ma własną filozofię rąbania drewna, która znajduje odzwierciedlenie w filozofii i stylu życia. Pokazuje także jak silna jest dziś potrzeba ucieczki od cywilizacji, bycia sam na sam ze sobą i obcowania z czysto fizycznymi siłami, z naturą. Jego książka pełna jest historii ludzi i miejsc związanych z drewnem, całych pokoleń: dziadków, ojców, synów i wnuków, mężczyzn ale też fascynujących kobiet.
Mytting to genialny gawędziarz, który w pełen ciepła i dowcipu sposób przelewa na papier swoją miłość do drewna. To także pasjonat i znawca, który dzieli się z czytelnikami swoją bogatą wiedzą, anegdotami, kulturowo-obyczajowymi ciekawostkami o wszystkim co mniej lub bardziej wiąże się z norweską tradycją rąbania, suszenia i palenia tego nadzwyczajnego surowca.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?