Dr Binzel stosował Letril (witaminę B17) oraz inne terapie żywieniowe w leczeniu pacjentów chorych na raka od połowy lat 70. XX w. Jego osiągnięcia były zdumiewające. Był jednym z tych rzadkich ptaków, które są w stanie opuścić stado i latać samotnie. Odrzucił wygody i nagrody wynikające z konformizmu i zamiast tego wybrał trudną drogę uczciwości. Aby praktykować medycynę zgodnie ze swoim sumieniem, musiał stanąć naprzeciw całego establishmentu medycznego. Wygrał, choć była to walka nierówna. Tytuł tej książki, Przeżyli i mają się dobrze, odnosi się do szczęśliwej grupy pacjentów, którzy trafili pod opiekę dr. Binzela. Wielu z nich usłyszało wcześniej, że nie ma dla nich nadziei i że w najlepszym razie pozostało im kilka tygodni lub miesięcy życia. Lata później słowa „przeżyli” i „mają się dobrze” nabierają dla nich głębokiego znaczenia – w pełni zrozumiałego jedynie dla tych, którzy naprawdę stanęli twarzą w twarz ze śmiercią. W swojej książce dr Binzel dzieli się refleksją: czy istnieje szansa, że terapia żywieniowa zostanie kiedyś zaakceptowana przez środowisko medyczne? Jego zdaniem, zanim to nastąpi, muszą się wydarzyć dwie rzeczy: 1. Środowisko lekarskie jako całość będzie musiało uświadomić sobie, że przez lata koncentrowało się na niewłaściwym celu – i że dopóki leczenie będzie skupione wyłącznie na guzie, wyniki terapii nie ulegną poprawie. 2. Lekarze będą musieli zaakceptować fakt, że jakość i długość życia pacjentów stosujących terapię żywieniową często przewyższa to, co oferują obecne metody leczenia – innymi słowy, że ci pacjenci czują się lepiej i żyją dłużej. Ostatecznie prawdziwą miarą dobrego lekarza nie jest wyłącznie to, ile wie, ale przede wszystkim to, czy ma odwagę szukać, odkrywać, a następnie stosować takie formy leczenia, które – w jego przekonaniu – dają pacjentom największą szansę na ŻYCIE W ZDROWIU.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?