Ten tomik skrzy się od anegdot i nieznanych dotąd faktów z dziejów powstałego pół wieku temu Bractwa Satyrycznego LOŻA 44, jednego z najbardziej znaczących zjawisk w dziejach polskiej satyry społecznej i politycznej XX wieku. Irosław Szymański, twórca i jedyny autor LOŻY 44, stworzył oryginalny styl i język, w którym czuć dalekie echa niedoścignionej szkoły absurdu wielkich twórców satyry Dwudziestolecia Międzywojennego. Książka podąża śladami przeżyć i wspomnień jednego z członków słynnego zespołu, ale również porządkuje część historii. Odkrywa nieznane fakty i zakulisowe zdarzenia z okresu największej aktywności i popularności LOŻY, lat osiemdziesiątych i początku dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Działaniom grupy towarzyszyli wtedy wsparciem znani, sławni i wybitni rodacy: Kazimierz Kutz, Ignacy Gogolewski, Bronisław Cieślak, a do słownika polskich ulic i salonów weszły lożowe klisze językowe. Nie tylko publiczność świetnie bawiła się z LOŻĄ 44; członkowie zespołu równie znakomicie bawili się ze sobą! O tym jest ta książka. Fragment I Bractwo Satyryczne LOŻA 44 było legendą niespecjalnie oficjalnej estrady. Oficjalnej też, ale nie zapraszano tego zespołu na okolicznościowe występy, festiwale i obchody. LOŻA mówiła zawsze „na odlew”, bez uważania, śpiewała tak samo, albo jeszcze lepiej, niespecjalnie przejmując się cenzurą, która wtedy trzymała niezależne myślenie za mordę. Fragment II Wiele lat później opowiadałem o tym moim małoletnim wtedy Synom, podkreślając nasze, gastronomicznych kombatantów, heroiczne boje o każdy plasterek pasztetowej i puszkę szynki „z darów zagranicznych”. Kiedy doszedłem do octu na półkach i podkreśliłem, że poza nim nie było w sklepie niczego, usłyszałem pytanie: „A Milky Way?” Fragment III Ważną, godną wspomnienia, częścią naszych telewizyjnych i scenicznych bojów były potyczki z cenzurą. Nie trzeba chyba zbyt obszernie tłumaczyć, co to jest, ale wtrącę tu tylko, że cenzura pojawia się zawsze wespół z zamordyzmem, kiedy aktualnie rządzący są kochani głównie sami przez siebie. To ma u nas miejsce cyklicznie; wtedy cenzura była orężem tak zwanej komuny w walce z prawdą w oczy, która durniów boli najbardziej
Artur Zygmuntowicz – absolwent Szkoły Podstawowej w Krasnosielcu (na solidnej podbudowie Przedszkola Gminnego). Autor następujących książek: Ziemia o ludzkiej twarzy Białoruś – imperium kontrastów Piłeczki w palcach żonglerów Gruzja dla początkujących Śmierć na zamku Eichenwald Opis Oto Michał. Urodził się w USA, w rodzinie polskich emigrantów. Ponieważ posiada pewne, ale niezdefiniowane przez medycynę deficyty, jego rodzice decydują się na powrót do Polski, żywiąc przekonanie, że w kraju Nikodema Dyzmy ich syn poradzi sobie lepiej niż w USA. W ostateczności nawet jako native speaker będzie mógł samodzielnie się utrzymać. Co wyniknie z konfrontacji sympatycznego, ale dość ekscentrycznego (delikatnie rzecz ujmując) pół Polaka, pół Amerykanina z nie mniej ekscentryczną (delikatnie rzecz ujmując) polską codziennością? Fragment I Urodziłem się z niezdefiniowaną przypadłością, która utrudnia mi codzienne funkcjonowanie. Badali mnie lekarze wszelkich specjalności, badali mnie psychologowie, ale nikt nie wiedział, co mi jest. Tata twierdził, że to jakaś nienazwana choroba, lekarze twierdzili, że po prostu jestem inny. Inny, wyjątkowy, oryginalny, niewspółczesny i tak dalej. Ale nie chory. Fragment II Chwilę później, dla odmiany, zrobiło mi się smutno, bo jeśli taki szeregowy poseł ma problemy z męskością, to co ma powiedzieć minister, premier lub prezydent? Widocznie w Polsce jest cała masa ofiarnych mężczyzn, którzy dla dobra ogółu zostają politykami i rezygnują z tego, co płeć brzydka lubi najbardziej. Znów poczułem dumę i radość z bycia obywatelem kraju, w którym tyle jest ludzkiego dobra, tyle ofiarności i poświęcenia, w przeciwieństwie do kraju mojego urodzenia, w którym wszystko oparte jest na egoizmie i wąsko pojmowanym interesie jednostki. Fragment III A tu lekarz popatrzył mi głęboko w oczy i z oczu wyczytał to samo. Sam, bez tych zbędnych urządzeń, które obsługiwało co najmniej kilka osób. Zrozumiałem, jak to jest, że w Polsce leczenie jest bezpłatne, a w USA płatne i potwornie drogie. Przecież to logiczne, że jeden porządnie przygotowany na studiach lekarz będzie tańszy niż kilkunastu niedouczonych, którzy muszą się wspomagać dziesiątkami urządzeń i setkami zbędnych badań. Przez to wszystko nie stać amerykańskiego rządu na darmowe leczenie swoich obywateli. Jakież to proste!
Porady i wskazówki dla wspinaczy autorstwa Andy’ego Kirkpatricka Porady i wskazówki wspinaczkowe Andy’ego Kirkpatricka w tłumaczenie Krzysztofa Tretera to nasza późnojesienna premiera, przeznaczona dla osób wspinających się, planujących wspinać i/lub zajmujących się wspinaczką profesjonalnie. Kompendium bezcennej wiedzy o technikach wspinania! Andy Kirkpatrick, alpinista kompletny – od zerw El Capitana po wielkie ściany Alp, Norwegii i Patagonii. Do tego spełniony pisarz. Dwie prestiżowe nagrody Boardman & Tasker Prize (Psychovertical w 2008 oraz Zimne wojny w 2012) to nie przypadek. Publikował również w czasopismach górskich High, On the Edge, Climb. Do swoich dokonań wspinaczkowych, jak i pisarskich, podchodzi jednak z dużym dystansem, a nawet sarkazmem. W Polsce Andy Kirkpatrick jest postacią raczej nieznaną – w latach 90. i 2000. byliśmy zafascynowani dokonaniami polskiego himalaizmu. Straciliśmy z oczu dokonania wspinaczy chociażby w Alpach. Pamiętam Andy’ego z moich lat w Plas y Brenin, w płn. Walii. Andy był tam już instruktorem. Z sympatii do samego autora zgodziłem się jego 1001 porad dla wspinaczy przetłumaczyć na język polski. Choć zapanować nad tokiem myśli Andy’ego nie jest łatwo, praca nad tłumaczeniem jest dla mnie wielką przyjemnością. Andy Kirkpatric napisał książkę dla każdego. Jednak żeby zrozumieć jego porady big-wallowe czy górskie, trzeba mieć pewne doświadczenie. Każdy z nas wspinając się na sztucznych ścianach, w skałach, w Tatrach czy w Alpach wypracowuje sobie swój własny styl, swoje własne patenty techniczne. Niektóre z porad autor trącą myszką, z niektórymi można by się nie zgodzić, ale trudno zaprzeczyć, że proponuje je człowiek, który sprostał niejednemu wyzwaniu w górach. Podobno najlepszym nauczycielem jest ból. Ale po co mamy doświadczać bólu i uczyć się na własnych błędach, skoro mamy 1001 porad dla wspinaczy Andy’ego Kirkpatricka? Krzysztof Treter
KATHERINE OZMENT to nagradzana dziennikarka, dawna redaktorka w National Geographic. Jej artykuły i eseje były publikowane w takich pismach jak New York Times, National Geographic czy Salon. Obecnie wraz z mężem i trójką dzieci mieszka w Chicago. Poznajmy „Nonów” – szybko rosnącą grupę mieszkańców USA niewyznających żadnej religii (są tak nazywani, ponieważ pytani o wyznanie, zwykle zaznaczają odpowiedź „none of the above” – żadne z powyższych). Chociaż wielu Amerykanów wychowuje się w tradycji religijnej, w ostatnich dziesięcioleciach duża liczba rodzin oddala się od swych kościołów, synagog i meczetów, zaprzestając praktykowania wiary. Co tracą, odchodząc od zorganizowanej religii?
Wybór esejów i żartobliwych opowiastek dotyczących wiary, kościoła, religii i kwestii związanych z moralnością popularnego autora tekstów publikowanych w portalu racjonalista.pl Lucjana Ferusa. „Droga do ateizmu jest wybrukowana książkami, które odsłaniają misternie utkane kłamstwa. Pan Lucjan od lat wędruje tą drogą, od pierwszego zdumienia, że odkrywa zakazany owoc, do konstatacji, że oczywiste prawdy są tak konsekwentnie odrzucane. Przygląda się ustawicznie dyskretnie przerabianej legendzie, znajduje motywy tych przeróbek, patrzy na historię osobliwie pojmowanej miłości bliźniego nauczanej przez ludzi w komicznych szatach, którzy twierdzą, że mówią w imieniu jakiegoś boga. Ci, którzy też przedzierali się przez te same książki, powoli uwalniając się od dziedzictwa, którym nasycono ich w dzieciństwie, znajdą w tych rozważaniach towarzysza tej samej podróży, dla innych może to być początek długiej drogi do heretyckiego świata. Ja jestem wdzięczny losowi za nasze spotkanie, bo chociaż szedłem tą drogą już wcześniej, to przecież znajdowałem w tych zapiskach rzeczy nowe, częściej inne spojrzenie, nieco inną wrażliwość, inny gniew z powodu zła, które religia tak często wyrządza ludziom” (Andrzej Koraszewski). Fragment „Do wszystkich ludzi na Ziemi. Posłuchajcie mnie uważnie, bowiem od tego, czy właściwie zrozumiecie moje przesłanie, zależy wasz dalszy los, wasze »być albo nie być«. Jestem tym, którego wy nazywacie Bogiem. (…) Teraz prócz wiary będziecie mieć też i pewność, że istnieję. Ala ta pewność żadnego z was nie może do niczego upoważniać, tak samo jak kiedyś wiara we mnie. Nie przydaje ona człowiekowi żadnych dodatkowych wartości i nie może być podstawą do uzasadniania władzy człowieka nad człowiekiem. Nie może być ona również uprawomocnieniem do czynienia zła w imię rzekomo »wyższych celów«. (…) Zaprawdę powiadam wam: żaden cel nie może uświęcać podłych środków i biada tym celom, które zezwalają na czynienie niegodziwości w ich imieniu. (…) Zapamiętajcie to sobie dobrze!”
Generacja za generacją wierzyliście w Kłamstwo. Kłamstwo wmawia wam, że jesteście bezwartościowymi, wypełnionymi poczuciem winy istotami pełnymi grzechu. Mówi wam, że istnieje Bóg, który sądzi i karze, a jeżeli nie robicie tego czy tamtego, to nie jesteście warci miłości Boga ani nikogo innego – nie zasługujecie na cudowność, którą moglibyście dla siebie wymarzyć. Kłamstwo sugeruje, że abyście byli czegoś warci, musicie żyć w zgodzie z przyjętym sposobem postępowania; z obrzędami i rytuałami obowiązującymi w społeczeństwie. Stawia się przed wami przykład „skończonej, doskonałej i idealnej osoby”, którą moglibyście być, gdybyście tylko nie popełniali błędów. Prawdą jest, że nigdy nie będziecie doskonali i nigdy nie będziecie „ukończeni”, ponieważ jesteście doskonałością rozwijającą się w nieskończoność. Jak to możliwe, że wy – Myśl-w-Umyśle-Kreacji, Doskonała i Wieczna Ekspresja Źródła – na coś nie zasługujecie? To zasiane w kolektywnej świadomości Kłamstwo było i nadal jest najpotężniejszym narzędziem manipulacji i kontroli. Wspaniale się jednak składa, że jako jednostki jesteście potężniejsi od kolektywnej świadomości. Poprzez fakt, że wszyscy jesteście połączeni, kiedy sięgacie do bardziej rozwiniętej świadomości samych siebie, przyczyniacie się do rozwoju całego gatunku. Kłamstwo traci wtedy swoją moc. Każdy z was jest nieprawdopodobnie potężną, duchową istotą, tworzącą i współ-tworzącą codzienną egzystencję. Nie ma sytuacji czy doświadczenia, które miałoby inne znaczenie niż to, które mu nadacie. Kiedy zaczynacie odkrywać prawdę o tym, kim naprawdę jesteście, i rozpoczynacie życie w wolności oraz radości, zaprzeczacie Kłamstwu i stajecie się przykładem większych możliwości.
Trzeci tom cyklu poświęconego historii zdobywania Tatr Jana Kiełkowskiego.Zdobycie Tatr Jana Kiełkowskiego to niezwykle skrupulatna i wciągająca historia taternictwa, rozpisana w serii zaplanowanej na siedem tomów. Tom pierwszy obejmował okres prehistorii aż do początków taternictwa w 1903 roku. W tomie drugim opisano dynamiczny rozwój taternictwa do 1925 roku. Głównym motywem działań taterników w latach opisanych w niniejszym tomie są poszukiwania szóstego stopnia, a więc trudności skrajnych, w Tatrach - jak napisał autor w swoim wstępie do książki. Prekursorami tych poszukiwań byli przede wszystkim Wiesław Stanisławski oraz Wincenty Birkenmajer, którzy próbowali również sformułować definicję tego, wówczas nieznanego w Tatrach, skrajnie trudnego stopnia. Rozdziały tomu trzeciego zawierają opis wszystkich wybitniejszych dokonań taternickich w latach 1926-1945 z wyróżnieniem przełomowych przejść na Galerii Gankowej czy Mnichu. Przechodząc hakowo wschodnią ścianę Mnicha w 1942 roku, Czesław Łapiński i Kazimierz Paszucha chyba ostatecznie rozwiązali problem szóstego stopnia w Tatrach, tym razem w wersji włoskiej - sesto grado. Przejście to, wraz z przejściami nowych, ekstremalnych dróg na Galerii Gankowej, niewątpliwie należy zaliczyć do przełomowych dokonań w całej historii taternictwa - pisze Jan Kiełkowski.Wielką wartością książki jest obszerna bibliografia, cytaty oryginalnych sprawozdań i opisów historycznych przejść oraz liczne ilustracje.
Wiara vs fakty to druga – po Ewolucja jest Faktem (Prószyński i S-ka, 2009) – książka Jerry'ego Coyne'a, która ukazuje się w Polsce. Autor wyjaśnia w niej, dlaczego każda próba pogodzenia wiary z nauką jest skazana na niepowodzenie. Dowodzi jasno i bez zbędnych emocji, że narzędzia naukowe oparte na rozumie i badaniach empirycznych są niezawodne, podczas gdy te, którymi posługuje się religia prowadzą do błędnych, niesprawdzalnych lub sprzecznych wniosków.
Wyjątkowy i kolorowy przewodnik dla dzieci (i rodziców) po Bieszczadach, w którym znalazło się miejsce zarówno na legendy, ciekawostki czy historię, jak i opisy szlaków, praktyczne informacje niezbędne podczas wędrówkioraz quizy, kolorowanki i zagadki. Po górach oprowadzi Was przyjazny Czad rdzenny mieszkaniec najdzikszych i przez wielu uznawanych za najpiękniejsze gór w Polsce.
Nie jestem miłośnikiem poradników, a przyznaję, że w pierwszej chwili właśnie tak pomyślałem o „Górskiej Koronie Polski”. Tymczasem już na pierwszych stronach przeniosłem się do opowieści, relacji z 28 intymnych spotkań dwójki ludzi z górami. Wszelkie opisy, porady, wskazówki nie mają formy typowego poradnika. To wykaz, subiektywny wybór i subiektywna ocena przekazana w jasny i czytelny sposób. To bardziej didaskalia, które uzupełniają każdą z 28 historii.W posłowiu Autor pisze, że po zamknięciu „Korony” miał wrażenie zakończenia pewnej historii. Jestem pewien, że ona trwa, ale teraz kolejne jej wątki dopisują już inni z „Górską Koroną Polski” w ręce i na szlaku."Marcin Rudzki – Polskie Radio Katowice
Modelarstwo lotnicze jest sportem amatorskim, uprawianym bez względu na wiek. W zawodach modelarskich mogą startować zarówno przedszkolaki, jak i osoby w podeszłym wieku. Zajęcia z modelarstwa odgrywają szczególną rolę w ogólnym rozwoju dzieci i młodzieży. Młoda osoba, która konstruuje i buduje modele, rozwija tym samym wiedzę z wielu dziedzin nauki, w tym tak ważnych jak matematyka, fizyka, informatyka czy nawet historia. Starty w zawodach wymagają z kolei rozszerzonej wiedzy z podstaw aerodynamiki i meteorologii… W niniejszym podręczniku przedstawiono podstawowe zasady prowadzenia zajęć modelarskich w klasie, na zajęciach pozalekcyjnych czy też w klubie modelarskim. Zawarto porady, w jaki sposób zorganizować pracownię modelarską i od jakich modeli rozpocząć przygodę z lotnictwem. Przedstawiono plany i szczegółowe opisy budowy najprostszych modeli latających, takich jak kartonowe i styropianowe modele halowe, latawce i balony na ogrzane powietrze. Podano również zasady lotu budowanych modeli, a także regulaminy zawodów przeznaczonych dla najmłodszych modelarzy.
Książka ta dedykowana jest dla instruktorów modelarstwa lotniczego oraz nauczycieli pragnących wzbogacić zajęcia techniczne o elementy modelarstwa lotniczego. Zawiera kompendium wiedzy pozwalającej na budowanie modeli zgodnie z programem szkolenia młodzików i juniorów młodszych oraz skutecznie startowanie w zawodach wszystkich szczebli, w tym także w Mistrzostwach Polski.
Antoni Samborski, profesor toksykologii z Filadelfii, po wypadku samochodowym przenosi się w czasie do Zakopanego z końca lat sześćdziesiątych. Budzi się jako młody chłopak i musi zmierzyć się z przeciwnościami, które wówczas wpłynęły na całe jego życie. Czy jest w stanie zmienić swoją przeszłość?
Jak sobie poradzi z despotycznym ojcem i zalęknioną matką?
Czy dawna dziewczyna nadal będzie w jego oczach największym cudem świata?
I wreszcie - czy uda mu się naprawić błędy i spotkać prawdziwą miłość?
Powrót Romualda "Aldka" Romana to nie tylko historia o dorosłym człowieku, który w ciele młodzieńca staje przed szansą naprawienia własnej przeszłości. To przede wszystkim świetnie napisana, barwna opowieść o Zakopanem z czasów Gomułki, z zapachem Sportów i smakiem rurek z Coctailu w tle...
Bo jeżeli gdziekolwiek czas może się zapętlić, a świat realny wniknąć w nieznane rejony, to właśnie tam - w Tatrach.
Pełna wątków autotematycznych Zimna Anna stanowi powieść drogi, czy może raczej wędrówki, ze sporą dozą refleksji nad kondycją współczesnego świata. To także zapis walki głównego bohatera z kapryśną górą, przeciwnościami losu, samym sobą – organizmem, umysłem i uczuciami. Liryczna egzotyka przeplata się tu sprawną prozą z blokowiskową poetyką, a fabuła czasem przywodzi na myśl rasowy thriller. Autor doprawia tę smakowitą całość dobrym alkoholem i muzyką. W efekcie Czytelnik otrzymuje wyborny, idealnie schłodzony andyjskim mrozem drink…
Brytyjczyk Jerry Moffatt – legenda wspinaczki lat 80. Niepokorny, ambitny, niedający za wygraną mistrz skały i zawodnik. W wieku 17 lat, po latach niepowodzeń w szkole, wybrał własny sposób na życie. Stawiając wszystko na jedną kartę, dopiął swego – zapisał się na kartach historii wspinaczki nie tylko brytyjskiej, ale też światowej. Książka Jerry’ego pt.: Revelations, której tytuł nawiązuje wprost do słynnej wśród wspinaczy drogi Revelations (8a+) w Raven Tor, opowiada o robieniu cyfry, wygrywaniu zawodów, pracy nad sobą, podnoszeniu poprzeczki i łamaniu zasad grawitacji. O ambicji i spełnianiu marzeń. O trudnych początkach, z kredą krawiecką zamiast magnezji. O skórze spalonej słońcem i białych podkolanówkach z koniecznie dwoma paskami. O sukcesach. I wreszcie o schodzeniu ze sceny. Przeczytacie w niej też o treningu, diecie i systematycznej pracy nad tym, by zostać najlepszym wspinaczem w historii.
Czwórkę chłopaków ze Słowacji połączyła lina i jedno marzenie. Dokonać w Himalajach niemożliwego. Przejść najtrudniejszą drogę na Evereście w stylu alpejskim. Duan Beck, Peter Bok, Jaroslav Jako i Jozef Just byli najlepszymi słowackimi wspinaczami lat osiemdziesiątych.Cztery różne charaktery. Duan był dzieckiem szczęścia i urodzonym przedsiębiorcą. Świetnie odnalazłby się w czasach, które właśnie nadchodziły. Drogą Petra był uśmiech. Był duszą towarzystwa i w każdej sytuacji widział dobrą stronę. Jaro nie bał się niczego oprócz codziennego życia. Nie widział dla siebie miejsca w społeczeństwie, góry były jedynym miejscem, gdzie czuł się wolny. Jozef był człowiekiem prawym i godnym zaufania, profesjonalistą w każdym calu. Mężem i ojcem dwójki dzieci.Milan Vranka opowiada o ich ostatniej wyprawie. Przygotowaniach, jej przebiegu, akcji górskiej. Kreśli portrety jej bohaterów. Znamy zakończenie ich historii. Chłopcy nigdy nie wrócili z Everestu. 17 października 1988 roku zostali uznani za zaginionych. Nie tylko oni padli ofiarą tej tragedii.Ośmioletni syn Jozefa nie chciał puścić go na wyprawę. Cały czas pytał, czy tatuś już wraca. Matka Petra do końca życia prowadziła kronikę z wycinkami prasowymi o synu. Jej ostatnim życzeniem było, żeby włożyć jej do grobu obrazek przedstawiający Everest, który wisiał w jej pokoju czternaście lat od śmierci syna. Żona Duana już nie wyszła drugi raz za mąż. Każdego mężczyznę porównywała do niego. Mama Jaroslava przez wiele lat łudziła się, że syn zszedł na drugą stronę góry i mieszka gdzieś w tybetańskim klasztorze. Trzech z nich osierociło małe dzieci.
O co tak naprawdę chodzi w miłości? Czy jest prawdziwa, czy też stanowi iluzję, mającą źródło w naszych najgłębszych snach? Co sprawia, że się zakochujemy? Czego możemy oczekiwać od związku? Czy możemy się nauczyć tego, kim jesteśmy naprawdę, kochając innego człowieka?W Eliksirze zwanym miłością znajdziemy wyjaśnienie, czym tak naprawdę jest seksualne przyciąganie i prawdziwa miłość. Obnaża nasze sekretne fascynacje i jest praktycznym głosem, który ukazuje całą prawdę o płytkiej miłości i trudnych związkach. Z właściwą sobie szczerością i bystrością Ramtha w Eliksirze prowadzi Czytelnika ku najgłębszej prawdzie serca.
Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych.Bismarck powiedział, że człowiek nie powinien wiedzieć, jak się robi politykę i kiełbasę. Po lekturze książki Artura Zygmuntowicza możemy do tej listy dorzucić handel lekami. To bardzo chory biznes.
W książce „Auto w terenie” Sławomira Makaruka znajdziesz odpowiedzi m.in. na pytania:
Jak kupić nowy samochód?
Jakie jest obowiązkowe wyposażenie?
Jak chronić podwozie?
Czym się kierować, kupując opony?
Dlaczego zmiana biegów jest tak istotna?
Jakie są techniki jazdy?
… oraz na wiele innych, dzięki którym bezpiecznie i z satysfakcją wyjedziesz w teren!
Książka ta stanowi połączenie dwóch tekstów. Pierwszy to wierna kopia wydanej w 1934 roku książki Adama Wisłockiego Przez jeziora i rzeki Brasławszczyzny. Reportaż z kajakowej włóczęgi. Autorem drugiego, Przez jeziora i rzeki Brasławszczyzny. Śladami Adama Wisłockiego, jestem ja sam. Równe osiemdziesiąt lat po wyprawie Wisłockiego, w towarzystwie rodziny i przyjaciół, powtórzyłem jego trasę. Podróż okazała się fascynująca. Pojezierze Brasławskie, chociaż pod niektórymi względami odmienne niż w 1934 roku, wciąż jest pięknym, dzikim rejonem. Przemierzając je i porównując z tym, o której opowiedział Wisłocki, wielokroć niemal czuliśmy jego obecność wśród nas. Nie mogłem oprzeć się pokusie opisania tego wspaniałego doświadczenia.
Mam nadzieję, że znajdą się kolejni naśladowcy Wisłockiego, i to znacznie szybciej niż za osiemdziesiąt lat. Współcześnie coraz trudniej znaleźć, zwłaszcza w Europie, odludne miejsca wypoczynku. Brasławszczyzna jest jednym z ostatnich. Przypomina przedwojenne Mazury – woda, woda, woda, las, gdzieniegdzie wioska, miasteczko, stary kościół czy inny zabytek. Żadnych żaglówek, kajaków, motorówek. Nie ma mowy o przeludnionych plażach, głośnej muzyce, śmieciach, wszechobecnych reklamach piwa i coca-coli. Z rzadka pole namiotowe, knajpka, pojedynczy wędkarze. Raj, z którego zostaliśmy wyrzuceni przez współczesną cywilizację. Raj, do którego warto zajrzeć chociażby raz do roku.
Stanisław Pisarek, wydawca
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?