Nanda Devi to imię bogini śmierci. To także nazwa świętej góry leżącej w Himalajach Garhwalu, na którą w roku 1939 wyruszyła pierwsza polska wyprawa w Himalaje - zwycięska, lecz okupiona śmiercią przyjaciół i wielkimi trudnościami... Oddajemy do rąk Czytelników drugie wydanie tej niezwykłej książki, autorstwa zaginionego w niewyjaśnionych okolicznościach Janusza Klarnera, uczestnika wyprawy.
Oddajemy w wasze ręce kolejną, przezabawną książeczkę, idealną na prezent dla Nowych Dzieci oraz ich Nowych Rodziców, napisaną i ilustrowaną przez znakomitego Martina Baxendala - autora wielu bestselerów, sprzedawanych w milionach egzemplarzy.
W tej zabawnej, ale pomocnej książeczce autor z humorem spogląda na troski i trudy związane z rzucaniem palenia. Rownocześnie jednak oferuje poważne rady, jak rzucić i już nie wracać.
Idealny prezent dla każdego, kto kiedykolwiek myślał o zerwaniu z nałogiem.
Książka z serii Literatura górska na świecie. Przez trzydzieści lat nie mogłem się uwolnić od myśli, że na wielkiej tropikalnej wyspie pod samym równikiem wznoszą się lodowcowe góry - powiedział Harrer, zanim obleciał pół globu, aby z kilkoma odważnymi mężczyznami eksplorować jeden z ostatnich dziewiczych rejonów naszej planety. Alpinistyczno-naukową wyprawę na Nową Gwineę, którą zorganizował w 1962 roku, zaliczył do najtrudniejszych z wszystkich swoich ekspedycji. Alpiniści weszli na ponad trzydzieści szczytów, w tym najważniejszym osiągnięciem było pierwsze wejście na słynną Piramidę Carstensza (Puncak Jaya), najwyższy szczyt wyspy i całej Oceanii. Ich droga prowadziła przez niezliczone pasma górskie, bezdroża dolin i rwące rzeki do tajemniczych rejonów dżungli i osiedli Papuasów, którzy nie wyszli jeszcze z epoki kamiennej. Autor był świadkiem ich okrutnych zwyczajów i owianego legendami, pracowitego pozyskiwania kamienia na siekiery. Wyprawa Heinricha Harrera szerokim echem odbiła się w prasie światowej, ponieważ podczas zdobywania najwyższego szczytu Oceanii straciła łączność i uważana była za zaginioną. WRACAM Z EPOKI KAMIENNEJ - nasza najnowsza książka autorstwa Harrera - jest wyjątkowym, zapisywanym dzień po dniu, dokumentem wielkiej przygody.
Krew Bacy powstała na kanwie wydarzeń, które naprawdę miały miejsce. Autor opowiada o swojej nieporadnej, samotnej, czterodniowej wyprawie w Alpy, podczas której w desperackim stylu mozolnie zdobywał Mont Blanc. Wspinanie nie jest tu przyjemnością, to mordercza mitręga, w której nie ma ani odrobiny poezji i heroizmu. Jest za to walka o przetrwanie - opisana nie bez czarnego humoru. Są też spotykani na szlaku ludzie - ze swoimi dramatami, radościami i przywarami.
Powieść z żelaznego kanonu detektywistycznych opowieści mistrza i twórcy gatunku, do dzisiaj uznawana za jedno z jego najwybitniejszych dzieł. Jak zwykle u Chandlera zlecenie, które otrzymuje detektyw Philip Marlowe, wygląda na łatwe i niewinne i jak zwykle w miarę rozwoju akcji powieści okazuje się, że nic nie jest takie, na jakie wygląda, że za zasłoną sielskiej kalifornijskiej codzienności kryją się brudy, zło i bezwzględność. Ale bohater powieści, dzięki zdrowemu rozsądkowi, specyficznemu poczuciu humoru i inteligencji ratuje siebie i znów nie da się do końca pochłonąć złu. A dla znawców tematu: jako narzędzie zbrodni pojawia się tu szpikulec do lodu, który zrobił furorę kilkadziesiąt lat później w filmie Nagi instynkt.
?We władaniu cieni? to hołd złożony miłości i przyjaźni, której więzy zadzierzgnęły się w skrajnych warunkach wypraw górskich. Autor stawia nas przed największym z wyzwań filozofii: skoro pewne jest, że umrzemy, jakie wybierzemy życie?
To opowieść o parze amerykańskich wspinaczy, którzy z pustynnego Joshua Tree przyjeżdżają do Czechosłowacji.
Historia biegnie dwiema ścieżkami. Tom Valen, wykładający filozofię na uniwersytecie, pisze o roku, kiedy to on i jego żona Molly wyjechali w Tatry, ponieważ ona, chora na nowotwór, tam właśnie chce umrzeć. Część pisana przez Molly, felietonistkę alternatywnej gazety, to jej dziennik, prowadzony w dramatycznym czasie przed śmiercią. Wszystko to rozgrywa się na krótko przed czechosłowacką aksamitną rewolucją 1989 roku.
Tom w swojej części pisze o tym, co przeżywał, podczas tego roku, zaś Molly opisuje wydarzenia ze swego życia, o których nigdy nie opowiedziała Tomowi ? utracone dzieciństwo, przyjaźń z pewną czeską emigrantką, miłość do słowackiego alpinisty, przyjaciela Toma?
To książka o tym, że miłość jest silniejsza niż śmierć, a przyjaźń ważniejsza niż ból i złość. Tłem dla tej poruszającej historii są Tatry?
Opowieść o świecie, w którym moralność i wiara są iluzją, choć ludzie przejawiający potrzebę istnienia wyższych sił wyznaczających standardy etyczne i determinujących ich wybory, są całkowicie realni.
Główny bohater, próżny aktor, niespodziewanie dla samego siebie przyjmuje rolę, na którą nie jest gotowy, jednak im dłużej w niej trwa, tym bardziej czuje, że jest ona jego przeznaczeniem. Z czasem odkrywa również, jak łatwo stworzyć coś, w co uwierzą inni – nawet jeśli to fikcja. Zwłaszcza jeśli to fikcja… Kiedy okazuje się, że gra domaga się i zapłaty, i ofiary, wreszcie dostrzega cel, z którego ma się zrodzić zupełnie nowa rzeczywistość.
Teatr rozciągający się między próżnością a sumieniem przedstawia człowieka, który chce pozostać na scenie tak długo, jak długo publiczność w niego wierzy. Gdy kurtyna opada, pozostanie jednak pytanie: kim jesteś, kiedy przestajesz grać?
JERZY RUDNICKI pseud. Druciarz (11.07.1931-12.02.1988) - polski alpinista i taternik, były prezes Klubu wysokogórskiego w Katowicach, instruktor i kierownik obozów taternickich, z zawodu inżynier mechanik pracujący w Hucie Łaziska w Łaziskach Górnych.
Okres największej aktywności taternickiej Rudnickiego przypadł na lata 1950-1965. W Tatrach odkrywał nowe drogi taternickie (np. na wschodniej ścianie Młynarczyka w 1960 r.), współuczestniczył w pierwszych zimowych przejściach najtrudniejszych tatrzańskich dróg (m.in. Jaworowe Turnie, Wielka Teriańska Turnia Grani Hrubego). W 1956 r. jako pierwszy Polak wszedł na Elbrus. Wspinał się również w Alpach. Latem 1958 r. podczas pobytu w Alpach Delfinackich przeszedł nadzwyczaj trudną południową ścianę La Meije oraz południową ścianę Aiguille Dibona (obie z Jackiem Machem), a także wszedł granią Coste Rouge na Ailefroide Occidentale (3953 m n.p.m.), najwyższy punkt Ailefroide (z J. Machem, Maciejem Bernadtem i Krzysztofem Filasiewiczem.
Jerzy Rudnicki przeszedł do historii polskiego taternictwa również dlatego, że był bohaterem wielu nieprawdopodobnych opowieści i wspomnień. Cechował go indywidualizm i specyficzny tryb życia. Sprzęt turystyczny, ubranie, zdezelowany motocykl a nawet własną sztuczną szczękę naprawiał drutem - co dało początek jego przezwisku. Nie stronił od alkoholu, nie dbał o konwenanse i higienę, żył według własnych zasad i reguł.
Marzysz o Australii, ale myślisz: „za daleko, za drogo, za krótko”? Ta książka udowadnia, że niemożliwe nie istnieje. Autorzy zabiorą Cię w szaloną, dwutygodniową podróż przez cztery australijskie stany: od Brisbane i tropikalnego Queenslandu, przez ikoniczne Sydney, aż po mistyczne serce kontynentu – Uluru, Adelajdę i dziką Wyspę Kangura. Bez filtra, bez upiększeń, za to z pasją i aparatem analogowym w ręku.
Odkryj Australię, która pachnie eukaliptusem, smakuje solą oceanu i parzy piaskiem czerwonej pustyni.
ZBIGNIEW SKOCZYLAS(02.08.1928 – 07.05.2015) – polski wojskowy, taternik, alpinista, działacz społeczny i państwowy. Od 1949 roku służył w Ludowym Wojsku Polskim, m.in. w 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej oraz jako dowódca 9. Szkolnego Batalionu Powietrznodesantowego. Był adiutantem gen. Józefa Kuropieski. W 1979 roku, na własną prośbę, zakończył służbę wojskową w stopniu podpułkownika. Przez dekady należał do czołówki polskich taterników, wytyczając nowe drogi (m.in. „Kant hakowy” na Mnichu) i dokonując pionierskich przejść zimowych. Wspinał się z takimi postaciami jak Jan Długosz czy Janusz Onyszkiewicz.
Od 1974 roku był ratownikiem GOPR, a w latach 1979–1985 pełnił funkcję wiceprezesa zarządu PZA. Przez długi czas opiekował się tatrzańską bazą PZA, kierując obozowiskami na Szałasiskach i Rąbaniskach. Był inicjatorem dorocznych Spotkań Oldboyów oraz prezesem kapituły „Złotego Jaja”. Doświadczenie górskie łączył z empatią, pracującm.in. jako wolontariusz w Indiach w obozie dla uchodźców tybetańskich. W latach 1980–1981 doradzał NSZZ „Solidarność”. W 1990 roku, z rekomendacji Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, został Pełnomocnikiem MSW do Spraw Uchodźców. Na tym stanowisku stworzył fundamenty polskiego systemu ochrony cudzoziemców i przyczynił się do powstania Biura Łącznikowego UNHCR w Polsce. W kolejnych latach pełnił funkcje dyrektora Departamentu Kadr MON oraz doradcy ministrów spraw wewnętrznych i obrony narodowej, w tym Andrzeja Milczanowskiego i Janusza Onyszkiewicza. W latach 1998–2000 kierował Gabinetem Politycznym w MON, a następnie doradzał Bronisławowi Komorowskiemu. Za swoje zasługi był dwukrotnie nominowany do prestiżowej Nagrody Nansena.
Pierwsza w języku polskim książka podróżniczo – geograficzna tak obszernie i wieloaspektowo opowiadająca o tej niezwykle fascynującej krainie. Opis Patagonia …sama nazwa przywołuje marzenia o podróżach na krańce świata. Szczęśliwcy, którym udało się spędzić w Patagonii choć kilka dni, zaraz po powrocie do domu zaczynają do niej tęsknić i planować następną podróż. Książka Wojtka Lewandowskiego mile zdumiewa – okazuje się że można zapakować wszystkie potrzebne rzeczy do dwóch plecaków i we dwoje przemieszczać się wraz z całym dobytkiem z samego południa kontynentu ku północy, kontemplując po drodze wszystko co się da zwiedzić. Opowieść wzbogacona jest informacjami z zakresu geografii Anna Okopińska
Ta książka powstała właśnie z tej potrzeby – by pokazać, jak ważna jest tradycja, jak pięknie można łączyć powrót do dzieciństwa z pasją gotowania. To nie tylko zbiór przepisów, lecz także opowieść o nadziei, miłości i radości, które kryją się w najprostszych gestach – w zapachu ciasta, smaku barszczu czy cieple wspólnego stołu. Niech te strony staną się zaproszeniem do wspólnego przeżywania tego wyjątkowego czasu – do odkrywania w sobie spokoju, budowania nadziei i dzielenia się dobrem.
„Ewusia” — jak lubi o sobie mówić — przekazuje czytelnikom przepisy nie tylko na smaczne rodzinne potrawy, lecz także — co być może jest jeszcze ważniejsze — na piękne życie. Najważniejszym składnikiem jej kulinarnych „dań” jest bowiem pamięć o tych, którzy obdarzyli ją miłością, oraz wdzięczność za to, co od nich odziedziczyła. Każdemu, kto sięgnie po tę szczególną książkę, Autorka pragnie życzyć szczęścia. Bo czytając jej wspomnienia lub przygotowując zawarte tu przepisy, czytelnik będzie dzielił się sobą z innymi. A takie szczęście ma niezwykłą właściwość — tworzy reakcję łańcuchową: dociera nie tylko do przyjaciół, lecz także do przyjaciół ich przyjaciół, i dalej — do kolejnych kręgów dobra. Będzie karmić i posilać wielu, przywracać w nich wiarę w piękno życia i radość bycia życzliwym dla innych.
prof. dr hab. Zdzisław J. Kijas
Otwórzcie tę magiczną książkę. Pozwólcie jej kartkom trzepotać i zatrzymajcie się na przypadkowej stronie. Wasze oczy spoczną na słowach, które są dla was przeznaczone. – JZ Knight Wkochaj się w życie to niezwykła książka pełna inspirujących cytatów i afirmacji Ramthy, przekazanych przez JZ Knight. Działa jak duchowy dziennik, który można otworzyć w dowolnym momencie, by znaleźć przesłanie pełne mocy i miłości. To zaproszenie do głębszego docenienia codzienności, rozwinięcia kreatywności i odkrycia swojej wewnętrznej siły.
Rysiek „Riko” Malczyk był postacią barwną i nietuzinkową. Z niebywałym talentem wspinał się w skałkach, Tatrach i Dolomitach, wytyczając nowe drogi. Nosił się luźno i stylowo, miał dystans do świata, talent do tworzenia półsłówek, wyjątkowe poczucie humoru, niechęć do wszelkich rygorów i organizacji oraz zamiłowanie do tanich napojów alkoholowych. Mimo iż od jego odejścia minęło wiele lat, wciąż jest wzorem i ikoną. A tak wspominają go inni wybitni wspinacze tamtych czasów.
Przypływy, odpływy to druga książka Nicka po Echach, która doczekała się międzynarodowego uznania. Życie autora można porównać do rytmu morza.
Podczas przypływu Nick wspina się, kocha to, co robi, i jest w tym dobry. Gdy upada, wstaje i wspina się dalej. Potem przychodzi odpływ, a on zostaje sam, wystawiony na ciosy.
Gdy przeżywa zwątpienie, żałobę po przyjaciołach, po mamie, jest pełen lęku, ale dzieli się swoimi bardzo osobistymi refleksjami. Bywa wściekły - i właśnie wtedy jego pisanie jest szczere do bólu, obnaża go bardziej niż jakakolwiek relacja ze wspinaczki. I tylko wówczas, gdy nadchodzi kolejna fala, jest gotów znowu o wszystkim, co bolesne, zapomnieć.
Przypływy, odpływy to trzymający w napięciu pamiętnik, który oddaje istotę tego, czym jest poświęcenie się swojej pasji bez reszty.
To historia wspaniałego okresu złotej ery polskiego himalaizmu z lat 1971–1996. Lechu vel „Kornisz” opisuje ją nie tylko z pozycji uczestnika, ale również lekarza i kierownika wielu wypraw. I jak w życiu, ogromne sukcesy przeplatają tragedie, a wyprawowa codzienność zostaje opisana z humorem i okraszona mnóstwem anegdot. Kapitalna lektura.
Leszek Cichy
Jestem wdzięczny Losowi za poznanie Lecha i za to, że mogłem pomóc w wydaniu Jego górskich wspomnień. Nie było mi niestety dane być z Nim razem w górach – z tej książki, ale i z wielu opowieści wiem, jakim niezwykłym jest górskim kompanem. Ówczesne wyprawy bardzo różniły się od dzisiejszych. Lech najpierw jeździł na nie jako „tylko” lekarz. Dawał poczucie bezpieczeństwa, ale szybko okazało się, że daje też gwarancję pokonania mnóstwa wyprawowych problemów. Choćby na wiosennej wyprawie na Everest, która odniosła sukces tylko dzięki Jego strategii. W tej książce profesora medycyny, który zakochał się w górach, jest dużo przepięknych opowieści. A jeszcze więcej jest w niej przygody i górskich przyjaźni.
Stanisław Pisarek - wydawca
To jest książka Ryśka. Jest szczera, zabawna, niepoprawna, irytująca. Osobna i inna. Tak jak jej autor. Nie znajdziemy w literaturze górskiej drugiej takiej pozycji. Nie gloryfikuje opisywanych wydarzeń. Nie tworzy mitów. Nie jest demaskatorska i nie wzbudza taniej sensacji, nie stara się na siłę odbrązowić legend polskiego himalaizmu. Jest prawdziwa. Ukazuje historie Kukuczki, Wielickiego, Hajzera, Kurtyki i innych w nowym świetle. A tym samym ostatecznie – last but not least – opisuje historię samego Autora. Warecki był w centrum wydarzeń. Opowiada wbrew politycznej poprawności, jest na bakier z oczekiwaniami i tym, co wypada, a co nie. Dostajemy literaturę intensywną, bogatą, gęstą. W trakcie jej lektury ma się wrażenie bezpośredniego przeżywania.
"Niebo za oknem zsiniało. Wygrzmocone chmury mieniły się wszystkimi odcieniami niebieskiego. Począwszy od ciemnogranatowego w tych niższych warstwach, skończywszy na jasno kobaltowych, zawieszonych wyżej. Wiedziałem, że zaraz się zacznie, ale od jakiegoś czasu nie robiło to już na mnie wrażenia. Muszę jednak przyznać, że gdy po raz pierwszy usłyszałem jego krzyki, schowałem się za spódnicę matki. W każdą burzę dostawał takiej furii. Gdy tylko beczki zaczęły się kulać po niebie, wrzeszczał po niemiecku. Babcia mówiła, że to wojna tak go wypaczyła."
Trzydzieści pięć lat temu przywrócono w Polsce samorząd lokalny. W szczególnie trudnej pozycji startowej były miasta i gminy, których dobrobyt był ściśle związany z górnictwem, hutnictwem czy budownictwem. Tam procesy reorientacji gospodarki były szczególnie dotkliwe. Reforma samorządowa zdawała się być bezsilna wobec gwałtownego załamania się rynku pracy. W takiej sytuacji postawiona została również Czeladź, jedno z wielu miast aglomeracji Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Dzisiaj o problemach lat przełomu nikt już w zasadzie nie pamięta. Oczywiście są jeszcze miejsca czy nawet całe osiedla, o których jakby zapomniano, ale pomimo tego zmiany są ewidentne. Jak doszło do tak istotnej zmiany jakościowej? Jak wyglądały algorytmy działań? Jak osiągano kolejne szczeble rozwoju? Jakie tajemnice skrywano w samorządowej kuchni? Opowiada niniejsza pozycja, a ściślej mówiąc jej autor, Marek Mrozowski.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?