Książka składa się z fragmentów dziennika Stefana Rassalskiego z okresu od wybuchu Powstania Warszawskiego i kilkunastu reportaży literackich. Powstały one w okresie kilku do kilkunastu miesięcy od wydarzeń, które opisują. Tworzone były na podstawie notatek, zapamiętanych rozmów i sytuacji oraz osobistych refleksji z okresu walk powstańczych. Reportaże pokazują kilkadziesiąt epizodów z walk powstańczych w rejonie Śródmieścia Południowego. Kreślą sylwetki wielu walczących warszawianek i warszawiaków oraz żołnierzy i dywersantów niemieckich. Pokazują akty bohaterstwa, ale też nieprzemyślanej brawury. Ukazują dramatyczną, choć w owym czasie normalną, sytuację życiową powstańców i ludności cywilnej. Obserwujemy radość z chwilowych sukcesów, ale też momenty rozterek i zwątpienia w sens walki. Poznajemy sylwetki wielu powstańców, od typowych warszawskich cwaniaków, co to przed niczym nie pękają, do doświadczonych i znających granice ryzyka żołnierzy.
W tej niezwykłej książce odkryjesz nie tylko przepisy na wyjątkowe dania, ale także zanurzysz się w kulinarnej podróży przez wspomnienia znanych osobistości. Każda strona to kawałek historii, gdzie smak staje się mostem między przeszłością a teraźniejszością. Odkryj, jak smaki mogą być nie tylko jedzeniem, ale również drogowskazem do najcenniejszych wspomnień. Gotowanie staje się tu czarem, a przepisy stają się kluczami do skarbnicy niezapomnianych chwil. Czas na kulinarne doświadczenie, które otwiera drzwi do niezwykłych historii.
"Stowarzyszenie Krakowski Komitet Zwalczania Raka we współpracy z Panem Redaktorem Dariuszem Domańskim oraz Wydawnictwem STUDIO ACORD z ogromną radością i po wieloletnich staraniach ma przyjemność przekazać w Państwa ręce pierwszą książkę wydaną z inicjatywy naszej organizacji. Jest to książka niezwykła, gromadzi ulubione przepisy znanych osób. Wszyscy wiemy, że sprawdzony przepis to jak as w rękawie. Potrawa, która zawsze się udaje i zbiera komplementy przy każdej okazji, to coś, co warto mieć w zanadrzu. Często takie przepisy mają długą historię, są owiane tajemnicą i zazwyczaj pozostają za zamkniętymi drzwiami. Wydając tę książkę, chcieliśmy to zmienić i wyciągnąć na światło dzienne te kuchenne sekrety. Sam jestem powiernikiem kilku rodzinnych przepisów z czego jestem bardzo dumny. Przyrządzanie tych potraw pozwala mi zachować pamięć o przodkach, ale także poprawia mi nastrój. To samo chciałbym uzyskać oddając w Państwa ręce książkę, zawierającą niezwykłe przepisy niezwykłych osób, którymi chcieli się z Państwem podzielić i wesprzeć naszą działalność."
Prof. dr hab. n. med. Jerzy Jakubowicz
Prezes Zarządu Krakowskiego Komitetu Zwalczania Raka
"Życie po anoreksji... Nie jest łatwe" Kontynuacja historii zawartej w książce "Zabrała mi wszystko... ta podstępna anoreksja".Podczas gdy inni myśleli, że się podnoszę - ja ponownie upadałam. Kolejne decyzje... Kolejne rezygnacje... I kolejny demon, który stanął na mojej drodze.Wszystko, co tutaj opisałam, jest moim osobistym przeżyciem. Chcę przekazać innym to, co ułatwiło mi tę walkę, czego mi brakowało oraz jakie słowa powodowały, że czułam się gorzej i zniechęcały mnie jeszcze bardziej. Tutaj nie ma żadnej teorii. Jest tylko praktyka! A kto nie doświadczył - ten nie zrozumie tej emocjonalnej podróży. Podróży, w której jedna negatywna myśl zmienia się w następną. Podróży po samotnych i ponurych zakamarkach własnego umysłu, z których trudno jest znaleźć wyjście.Czy udało mi się pokonać przeszkody? Czy udało mi się zrozumieć, że mimo wszystko jestem wartościowa? Czy wybrałam życie?A może po prostu skończyły mi się maski...
Książka została napisana po to, by przedstawić festiwal zawiści, jakiego autor - w swojej ocenie - był bohaterem. Jest w pełni subiektywna, jak każde wspomnienia, jak każda podjęta próba opisania wspomnień, wydarzeń, których było się świadkami. Lecz w ramach tej subiektywnej oceny wielu autorów stara się jednak choć w minimalnym stopniu zachować ocenę obiektywną, nie wyrażać skrajnych opinii, nie "podpaść" nikomu. Florian Zieliński o to się nie troszczy. Nie dość, że jego świat w przeważającym stopniu jest czarno-biały, to do tego nie zależy mu zupełnie, by to, co pisze, podobało się większości odbiorców, by to właśnie oni byli zadowoleni. Jest w swych sądach ostry, bezkompromisowy, radykalny. Czy czyni to tylko po to, by jego książka nie była nudna? W mojej opinii nie to jest głównym celem. Bezkompromisowość przynależy do natury autora, charakteryzuje go najlepiej. Więc jeśli tekst, który wychodzi spod jego ręki, także jest bezkompromisowy, to znaczy, że jest szczery. Zatem dla tych, którzy myślą podobnie, wyrażają swe poglądy bez oglądania się na otoczenie, "Festiwal zawiści" będzie odpowiednią lekturą, z pewnością taką, która się spodoba.Anna Kowalska (z recenzji)Florian Zieliński - w latach 1964-1969 studiowałem historię sztuki na UAM w Poznaniu. Długi czas pracowałem w Instytucie Socjologii UAM (1970-2002). Potem na uczelniach prywatnych, w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu i Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy. Kochałem tę pracę i oddawałem się jej na maksa, nie powiem, że zawsze, ale w większości miałem "zwrotne potwierdzenie". Nie wszystkim kolegom się to podobało, przecież jednym z naszych ojców był Kain.Uważam, że Polska i Zachód są na złej ścieżce i na złym kursie. Niby jest fajnie, jesteśmy w Unii i w NATO, mamy niezłe PKB. Ale jeśli w mediach "głównego nurtu" nie ma najważniejszych nazwisk, to co to za media? Wojna toczy się na Ukrainie (marzec 2022), ale równie okrutna wojna toczy się na języku, słowa zmieniają swoje znaczenie, zamiast dwóch płci - nauka dowodzi - mamy ich już kilkanaście, a to przecież nie jest ostatnie słowo naóki (pisownia celowa!).Kurna, czy to nie jest język nienawiści?
Rafał Woźniak-Nędza (ur. 1991 r.) krakowski taksówkarz, od ponad 10 lat kontynuujący rodziną taksówkarską tradycję. Bystry obserwator ludzi, który potrafi zachować dystans i poczucie humoru, mimo wielu własnych chwil zwątpienia, a nawet pytań o sens życia. Na kartach książki, stanowiącej jego debiut literacki, przewijają się aktorzy i celebryci, ludzie ze świata sztuki i medycyny, a także mnóstwo niezwykłych (choć nieznanych) osób, które łączy jedno mieli przyjemność podróżować taksówką Autora. Barwne postaci, żywe opowieści, niecodzienne sytuacje tworzą szczególną kronikę spotkań wpisanych w mapę Krakowa.Pewnego dnia do jego taksówki wsiada skromny, życzliwy i nieco tajemniczy starszy pan o lasce, z teczką formatu A4 w rękach Na kartach książki, stanowiącej jego debiut literacki, przewijają się aktorzy icelebryci, ludzie ze świata sztuki imedycyny, atakże mnóstwo niezwykłych (choć nieznanych) osób, które łączy jedno mieli przyjemność podróżować taksówką Autora. Barwne postaci, żywe opowieści, niecodzienne sytuacje tworzą szczególną kronikę spotkań wpisanych wmapę Krakowa.Pewnego dnia dojego taksówki wsiada skromny, życzliwy inieco tajemniczy starszy pan olasce, zteczką formatu A4 wrękach
Pamiętniki są dla historyka źródłem niezwykle ciekawym i wartościowym. W przeciwieństwie do źródeł urzędowych zawierają oprócz faktografii także warstwę refleksyjną, pozwalającą zrozumieć sposób myślenia ludzi w przeszłości, motywy ich działania, rozterki, triumfy i rozczarowania. Owa warstwa faktograficzna w pamiętnikach jest odmienna niż w dokumentacji aktowej. Składają się na nią opisy wydarzeń pozornie błahych, czasem anegdotycznych, a w istocie ważnych dla zrozumienia rozmaitych spraw. Historia opisana w pamiętnikach przemawia językiem codzienności, ale w takim języku tkwi głęboka prawda o czasach i ludziach. W niniejszej książce zamieszczamy 11 tekstów wspomnieniowych opisujących przeżycia głównie z lat osiemdziesiątych XX wieku. To okres schyłku systemu komunistycznego
w Polsce, czas narodzin „Solidarności”, solidarnościowego karnawału, stanu wojennego i przemian, które zachodziły w latach 1983–1990. Okres społeczeństwa alternatywnego, pracy podziemnej, przynoszących otuchę pielgrzymek papieskich i powstania pluralizmu politycznego, gdyż oprócz „Solidarności” zawiązały się wtedy inne ugrupowania podziemne i niezależne. Publikowane pamiętniki opisują lata „burzy i przełomu” na tle prozy życia, która jednak przysparzała wiele kłopotów.
Wspomnienia jednego z legendarnych podwodniaków komandora Zygmunta Jasińskiego (1906-1990) obejmują trzy dekady istnienia polskiej Marynarki Wojennej, a także okres powojennej odbudowy przemysłu stoczniowego produkującego na jej potrzeby. W latach 1932-1935 Jasiński służył we Flotylli Rzecznej Marynarki Wojennej w Pińsku. W chwili wybuchu II wojny światowej był oficerem mechanikiem na podwodnym stawiaczu min ORP Wilk. Służbę tę kontynuował w czasie wojny, podczas której Wilk przebywał w Wielkiej Brytanii. Kapitan Jasiński znalazł się też w pierwszej załodze okrętu podwodnego ORP Sokół jako oficer mechanik odpowiedzialny za odbiór i próby tej jednostki. Z powodu choroby płuc w połowie 1941 r. został przeniesiony do Szkoły Podchorążych Marynarki Wojennej w Devonport, gdzie wykładał przedmioty techniczne. W 1946 r. jako jeden z nielicznych oficerów polskiej marynarki po wojnie wrócił do kraju. Dostał przydział do Oficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej w Gdyni, pełnił tam rozmaite funkcje kierownicze. Szczęśliwie ominęły go czystki stalinowskie wśród kadry oficerskiej Marynarki Wojennej. Po utworzeniu w 1950 r. Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni kierował nią z krótką przerwą do 1961 r. Pod koniec lat pięćdziesiątych zainicjował wykorzystanie włókien polimerowych w polskim przemyśle stoczniowym, o czym ciekawie opowiada na łamach książki. Opowieść Zygmunta Jasińskiego - interesująca, barwna, pełna anegdot i humoru - pozwala śledzić losy oficera mechanika Marynarki Wojennej II Rzeczypospolitej, począwszy od kształcenia podchorążackiego aż po fotel dyrektora stoczni. Z pewnością zainteresuje czytelników pasjonujących się historią floty pod biało-czerwoną banderą i tematyką wojenno-morską.
An essential new translation of the author’s complete, uncensored diaries — revealing the idiosyncrasies and rough edges of one of the twentieth century’s most influential writers
Dating from 1909 to 1923, Franz Kafka’s Diaries contains a broad array of writing, including accounts of daily events, assorted reflections and observations, literary sketches, drafts of letters, records of dreams, and unrevised texts of stories. This volume makes available for the first time in English a comprehensive reconstruction of Kafka’s handwritten diary entries and provides substantial new content, restoring all the material omitted from previous publications — notably, names of people and undisguised details about them, a number of literary writings, and passages of a sexual nature, some of them with homoerotic overtones.
By faithfully reproducing the diaries’ distinctive — and often surprisingly unpolished — writing as it appeared in Kafka’s notebooks, translator Ross Benjamin brings to light not only the author’s use of the diaries for literary invention and unsparing self-examination but also their value as a work of genius in and of themselves.
Antoni Pawlak (ur. 1952) był przez dekadę rzecznikiem prasowym Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (1965-2019). To długo, wystarczająco długo, aby się polubić albo znielubić. Pawlak i Adamowicz polubili się, pracowali dla Gdańska, rozmawiali o Gdańsku, ale chcieli i potrafili rozmawiać także na wiele innych tematów, o których Pawlak pisze z życzliwą otwartością. Impulsem do utrwalenia wspomnień i zapisków Pawlaka w formie książkowej była emocjonalna prośba starszej córki Pawła Adamowicza: Opowiedz mi o moim tacie… Prace nad tekstem trwały od wiosny do jesieni 2023 roku. Po raz pierwszy „Pusty gabinet” został publicznie zaprezentowany 12 stycznia 2024 roku w Europejskim Centrum Kultury w wigilię śmiertelnego zamachu na Pawła Adamowicza.
Książka Antoniego Pawlaka to unikatowa opowieść o wieloletniej, a przy tym owocnej współpracy dwóch mężczyzn, z których to ten wyraźnie młodszy (Adamowicz) był szefem starszego (Pawlak). Czy w takiej nieoczywistej zawodowej relacji można ocalić koleżeństwo i przyjaźń? Historia opisana przez Pawlaka pokazuje, że można, i dlatego jest to historia bardzo budująca.
A jednocześnie Autor „Pustego gabinetu” lojalnie ostrzega: „To nie jest biografia prezydenta Gdańska. To nie jest spis jego dokonań, zaniechań i błędów. To nie jest próba stworzenia zobiektywizowanego portretu Pawła Adamowicza. To nie jest hagiografia. To nie jest panegiryk na cześć.”
W treść tekstu Antoniego Pawlaka wplecione są liczne fragmenty z bloga Pawła Adamowicza, które razem z kilkudziesięcioma fotografiami Piotra Połoczańskiego uwiarygadniają i ubogacają narrację Autora.
Książkę zamykają fragmenty przywołujące tragiczne dni 13 i 14 stycznia 2019 roku. Zabójstwo Pawła Adamowicza jest dla Pawlaka historią nieuleczoną, niezabliźnioną i ciągle bolesną.
Obóz koncentracyjny Auschwitz, marzec 1942 roku. Dwudziestopięcioletnia przedszkolanka Magda Hellinger trafia do KL Auschwitz wraz z jedną z pierwszych grup Żydów. „Naziści znali moje imię” to jej historia, oparta na wspomnieniach i wynikach badań prowadzonych po wojnie przez jej córkę. Esesmani szybko dochodzą do wniosku, że wyznaczanie spośród więźniów osób do zarządzania barakami mieszkalnymi pomaga w kierowaniu obozem i zdejmuje z nich część odpowiedzialności. Magda zostaje Blockälteste budzącego grozę, znanego z eksperymentów medycznych Bloku 10. Przyjmuje tę rolę, chcąc przetrwać. Pełni rolę nadzorcy, lecz po wojnie część kobiet twierdzi, że czasem starała się im też pomagać. „Lektura obowiązkowa, która zmusza do zastanowienia.” Ariana Neumann
Bestseller "New York Timesa"Kiedy w 2005 roku został dyrektorem zarządzającym The Walt Disney Company, firma przeżywała trudny okres. Rywalizacja była zacięta bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, a technika jeszcze nigdy nie rozwijała się tak szybko. Wystarczyło jednak, że postawił na trzy filary: jakość, pogodzenie się z nowinkami technicznymi oraz umocnienie pozycji firmy na rynkach międzynarodowych, a po 14 latach zrobił z Disneya największy i najbardziej szanowany koncern medialny na świecie.To właśnie Robert Iger doprowadził do tego, że dziś Disney może pochwalić się obecnością w swoich szeregach Pixara, Marvela, Lucasfilmu i 21st Century Fox. Wartość firmy pod jego przywództwem wzrosła niemal pięciokrotnie, a on sam został uznany za jednego z najbardziej innowacyjnych i skutecznych dyrektorów naszych czasów. W tej książce Iger dzieli się lekcjami, które odebrał podczas kierowania Disneyem i zarządzania grupą 200 tysięcy pracowników, a także opowiada o niezbędnych cechach dobrego przywódcy: optymizmie, odwadze, stanowczości i bezstronności.Przejażdżka życia to jednak nie tylko biznesowy poradnik, ale także pełna anegdot biograficzna opowieść człowieka, który zaczynał na samym dole hierarchii w ABC. Nigdy jednak nie zapomniał, że życzliwość, szacunek i przyzwoitość są ważniejsze od pieniędzy. I to niezależnie od tego, czy chodzi o głęboką przyjaźń ze Steve'em Jobsem w ostatnich latach jego życia, czy nieprzemijającą miłość do mitologii Gwiezdnych wojen.
Historie opowiedziane przez Bettinę Bereś są informacjami bezcennymi, bo pochodzą bezpośrednio od córki, która była uczestniczką wielu opisanych wydarzeń. Jej subiektywne spojrzenie pozwala zajrzeć w głąb, poznać szczegóły niewidoczne dla oczu obserwatora zewnętrznego. Oprócz tego niektóre legendy związane z funkcjonowaniem Marii i Jerzego w świecie artystycznym zostają w książce zweryfikowane. Dodatkowo Bettina ma niezwykły dar opowiadania. Robi to w sposób szczery, bezpośredni, niepozbawiony humoru, jednocześnie nie pomijając faktów, które mogą być przykre czy wstydliwe. Ten sposób pisania sprawia, że uznani na kartach historii sztuki artyści, jakimi byli Maria Pinińska i Jerzy Bereś, stają się dla nas bliskimi osobami, z którymi czujemy bezpośrednią więź. Długo namawiałam Bettinę do spisania tych historii rodzinnych, gdyż jestem ich ogromną fanką. A teraz cieszę się, że dzięki tej publikacji zostały one ocalone na zawsze. dr hab. Iwona Demko Książka Bettiny Bereś jest dla historii sztuki niezwykle cenna, ponieważ z perspektywy córki dwojga osób artystycznych, wręcz ikonicznych dla sceny artystycznej PRL-u, pokazuje to, co nieoficjalne, prywatne i zakulisowe. Doskonale uzupełnia zatem stan badań o Marii Pinińskiej-Bereś i Jerzym Beresiu, informując o kontekstach, które nie zawsze możemy wyczytać z samych dzieł. prof. dr hab. Marta Smolińska Wspaniale opisana historia kilku pokoleń niezwykłej rodziny, piórem artystki i córki wybitnych polskich artystów. Rozpięta między XIX i XXI wiekiem, jest cenną kroniką życia artystycznego w czasach PRL-u. Bettina Bereś kreśli jednocześnie galerię barwnych postaci, które ukształtowały autorkę, a następnie pokolenie jej dzieci. To biograficzna narracja, która odsłania przed czytelnikami i czytelniczkami zaskakujące kulisy powstawania prac, a jednocześnie dla nas wszystkich może być lekcją pielęgnowania najdrobniejszych wspomnień i historii. Książka jest dla mnie niezwykle bliska nie tylko ze względu na przyjaźń artystki z Cricoteką, ale też z perspektywy mieszkanki będącego kolejnym bohaterem książki osiedla zamieszkiwanego przez rodzinę Beresiów. Natalia Zarzecka Dyrektorka Ośrodka Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka w Krakowie Bettina Bereś - artystka wizualna, malarka, hafciarka, ceramiczka, graficzka. Wraz z Martą Tarabułą założyła i prowadziła przez cztery lata jedną z pierwszych niekomercyjnych, prywatnych, niezależnych od władz PRL galerii, Galerię Zderzak. Współtworzyła galerię i stowarzyszenie Otwarta Pracownia. Wystąpiła z niego w 2019 roku. Aktywnie uczestniczy w życiu artystycznym, urządziła ponad czterdzieści wystaw indywidualnych często o znaczących tytułach: Obrazy w czasie zarazy (1995), Bez gruntu (2002), Wyprałam (2018), Nie wyglądaj przez cudze okno (2023). Uczestniczyła w wielu wystawach zbiorowych: Krzątaczki i Decydentki w Domu Norymberskim w Krakowie (2015 i 2018), Wieża Bab 2 w Galerii Białej w Lublinie (2021), Niech szyją! Współczesna rzeźba uszyta w Studio Cannaregio w Wenecji oraz w CSW w Toruniu (2022 i 2023). Jest autorką dwóch realizacji efemerycznych w ramach Land Art Festiwalu w Bubel-Granna nad Bugiem: Uczta w Bublu (2018) i Ogród wspomnień (2019). W 2015 roku założyła Wypożyczalnię obrazów, z której każdy może skorzystać, nie angażując środków finansowych.
"Piekarz z Auschwitz" to książka opowiadająca historię niezwykłej miłości moich dziadków, którzy przetrwali piekło niemieckich obozów koncentracyjnych w trakcie II wojny światowej.To historia piekarza obozowego oraz członkini Armii Krajowej, którym miłość dawała nadzieję na przeżycie każdego kolejnego dnia tego piekła.Książka zawiera własnoręcznie spisane przez Nich opowiadania, numery obozowe oraz imiona i nazwiska Ich współtowarzyszy niedoli.Powinien ją przeczytać każdy człowiek, aby zrozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne oraz dlaczego nie warto być obojętnym na zło.Dziadek Edward Hertig trafił do Auschwitz 8 września 1940 roku trzecim transportem z Tarnowa. Wypiekał pieczywo zarówno dla więźniów, jak i dla SS-manów, kapo i innych członków załogi obozu. To w piekarni w Auschwitz spotkał Halinę Bańko, moją babcię, i tam się zakochali.Babcia była dwukrotnie aresztowana przez SS - 2 maja 1943 roku oraz 28 października 1943 roku.Dzięki opowiadaniom babci dowiedziałem się o wielu ciekawych wydarzeniach, jakie spotkały Ich w trakcie wojny oraz po jej zakończeniu. W jak niezwykły sposób umówili się, że odnajdą się po zakończeniu wojny, o ile ją przeżyją.Myślę, że oboje chcieliby, aby jak najwięcej osób poznało tę wyjątkową historię. Mam nadzieję, że wyciągniecie z tej książki wiele dobrych i wartościowych wniosków.
The new memoir from prize-winning writer and filmmaker Xiaolu Guo - playful, provocative and original, it's her deeply personal take on striving for a life of her own
'When it comes to spinning light and shadow on the complexities of living, loving and language, Xiaolu Guo is one of the most valuable writers in the world' DEBORAH LEVY
The world can seem strange and lonely when you step away from your family and everything you have tried to call your own. Yet beauty may also appear. In the autumn of 2019 Xiaolu travelled to New York to take up her position as a visiting professor for a year, leaving her child and partner behind in London. The encounter with American culture and people threatens her sense of identity and throws her into a crisis - of meaning, desire, obligation and selfhood.
This is a memoir about separation - by continents, by language, and from people. It's about being an outsider and the desperate longing to connect. Xiaolu uses her exploration of language (one of the meanings of the word 'radical' is the graphic component, or root, of Chinese characters), and her own life, to create this unique text. At once a memoir, a dictionary, and an ardent love letter, it is an expression of her fascination with Western culture and her nostalgia for Eastern landscapes, and an attempt to describe the space in between. An archive of an artist's search for creative freedom, it is above all else an intimate account of her efforts to carve out a life of her own.
'Radical in angle of attack, smart and brave' IAIN SINCLAIR, author of The Gold Machine
Profesor Rafał Stobiecki w rozmowie z Tomaszem Siewierskim udowadnia, że cieszy się świetną pamięcią, znakomitym poczuciem humoru i niemalejącym entuzjazmem do badania przeszłości. Trudno żeby było inaczej. [] Stobiecki wielokrotnie podkreśla, że uprawianie historii jest nie tylko jego zawodem, ale też hobby i prawdziwą pasją, za które w dodatku mu płacą. [] Lektura Zamiast pamiętnika była dla mnie nie tylko ciekawa, ale nieraz wzruszająca []. Sądzę, że kilka pokoleń nie tylko historyków, ale humanistów i społeczników przeczyta tę książkę nie tylko z zainteresowaniem, ale osobistym zaangażowaniem, znajdując w niej bliskie sobie myśli i odczucia.Z recenzji prof. Joanny Schiller-Walickiej Kiedy otrzymałem do zrecenzowania popularny w ostatnich dziesięcioleciach wywiad-rzekę przeprowadzony przez doktora Tomasza Siewierskiego z profesorem Rafałem Stobieckim, będący zarazem czymś w rodzaju pamiętnika bez pamiętnika, pierwsza myśl, jaka przemknęła mi przez głowę za wcześnie! []. Czytając kolejne stronice omawianej książki, zdanie stopniowo zmieniałem, skądinąd nie mogąc się oderwać od tekstu pasjonującego i coraz bardziej pochłaniającego myśli. [] To interesująca lektura, ale i ważny punkt odniesienia, bynajmniej nie tylko dla reprezentantów naszej profesji czy w ogóle akademików, ale i dla szerszego grona czytelniczego, chcącego towarzyszyć profesorowi Stobieckiemu w podróży przez meandry jego życia.Z recenzji prof. Mariusza Wołosa
Czy szczęśliwe dzieciństwo zawsze jest gwarancją dobrego startu w dorosłość?Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta dla nikogo, także dla Adama, autora książki.Człowiek, który od dziecka czuje, że jest inny od pozostałych ludzi, poszukuje dla siebie miejsca na zwyczajne, spokojne życie, w którym będzie mógł się poczuć wolny.Nie pokonują go ani nienawiść i uprzedzenie ludzi, ani choroba, ani piętrzące się przeciwieństwa losu. Bo, jak nas przekonuje, w życiu trzeba walczyć o SIEBIE, o swoje marzenia, ale także znaleźć cel, dzięki któremu można poczuć się sobą i być po prostu szczęśliwym w codzienności.Każdy ma nieograniczone możliwości rozwoju, jeśli tylko naprawdę tego chce, co udowodnił na swoim przykładzie Adam. Zmiany na dobre w Jego życiu nie zaszły od razu. Mozolnie je wypracowywał każdego dnia, walcząc z tkwiącymi w człowieku ograniczeniami.
Zazdroszczę profesorowi Łukaszowi Tomaszowi Sroce i pomysłu i determinacji (częścią składową determinacji jest spolszczę pisownię tzw. zicflajsz, czyli umiejętność przysiadania się do tematu). Po drugiej wojnie światowej przebywałem na pobytach studyjnych w wielu nowo powstałych państwach, jak Bangladesz, Pakistan, Izrael. Obserwowałem narodziny nowych państw i społeczeństw już po dłuższym pobycie stypendialnym w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie, a więc po zapoznaniu się ze zjawiskiem amerykańskiego tygla. Wtedy też obejrzałem klasyczny film z 1915 r., który utkwił w mojej wyobraźni The Brith of a Nation D.W. Grifitha. (Smutna dla ludzi pióra refleksja: kto dziś zna lub pamięta nazwisko autora powieści, z której wykrojono scenariusz wspomnianego filmu, a mianowicie Thomasa Dixona?). Po tych moich podróżach nęcił mnie właśnie temat badawczy: narodziny narodów. Nie potrafiłem wszakże przysiąść fałdów, nie miałem też pomysłu jak zaciekawić Czytelnika. A prof. Łukasz Tomasz Sroka znalazł sposób i rozprowadził temat w sposób fascynujący. Wybrał jeden kraj, jeden naród, jedną rodzinę i jedną osobę z tej rodziny. Protagonistką książki jest Lili Haber (z domu: Leser). Marian TurskiPrezydent Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego
Wspomnienia Marii Rydlowej - prawdziwa skarbnica wiedzy o międzywojennych Bronowicach i młodopolskiej przeszłości KrakowaOsobista opowieść autorki, pochodzącej z bronowickiej chłopskiej rodziny - o dzieciństwie i młodości w Bronowicach Małych, o Krakowie w czasie okupacji i latach powojennych, naznaczonych terrorem stalinowskim, o edukacji, przyjaźniach i życiu codziennym.Bardzo ciekawe są rozdziały o bronowickich Żydach, o życiu w czasie wojny i po wojnie w sławnej Rydlówce, o służbie w Armii Krajowej. W książce przewija się mnóstwo znanych postaci, w tym postaci kobiet - Anny Rydlówny (pielęgniarki i pedagoga, siostry poety Lucjana Rydla), Teresy Kulczyńskiej (krakowianki, córki profesora UJ, pielęgniarki i społecznicy, autorki podręczników) i Pepy Singer (córki bronowickiego karczmarza, będącej pierwowzorem Racheli z Wesela Wyspiańskiego). Te trzy sylwetki kobiet z różnych środowisk społecznych dobrze ukazują zarówno bronowicką, jak i krakowską przeszłość, autorka zaś, pochodząca z ciekawie opisanej chłopskiej rodziny, jak gdyby jednoczy swoją opowieścią te trzy sfery, dzisiaj już słabo rozpoznawalne.Książka barwna, pełna ciekawych anegdot o ludziach zamieszkujących przedwojenne Bronowice, wieś obrosłą literacką legendą, bogato ilustrowana fotografiami z prywatnego archiwum autorki.Posłowie Jana Rydla.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?