Rozwój i wiedza duchowa to nieustanne poznawanie prawdy o sobie samym. To niezwykłe połączenie filozofii religijnych z odkryciami współczesnej psychologii, które pozwalają osiągnąć nowy poziom duchowego rozwoju. Rozwój duchowy prowadzi nie tylko do szczęścia, spełnienia i wewnętrznego spokoju, ale przynosi także zdrowie fizyczne i dobrobyt materialny. Dzięki książkom zawartym w tym dziale dowiecie się jak można zmienić się wewnętrznie, aby przezwyciężyć różne choroby, znaleźć miłość, awansować i osiągać sukcesy finansowe. Pomogą Wam w tym bestsellerowe pozycje autorów takich jak: Joseph Murphy, Neale Donald Walsch, David R. Hawkins, Gilbert Renaud czy Bert Hellinger.
Ta niewielka książeczka zawiera wskazówki, które pozwolą Ci oczyścić swój dom i poczuć się w nim tak wspaniale, jak nigdy wcześniej. Udzieli Ci się jego pozytywna atmosfera, która da Ci siłę i poczucie bezpieczeństwa. Prosty rytuał, składający się z sześciu łatwych kroków, pozwoli Ci skutecznie i regularnie oczyszczać mieszkanie. Możesz do tego wykorzystać zraszacze energetyzujące, kadzidła, symbole energii, dźwięki lub medytacje z Fioletowym Płomieniem. Autor nauczy Cię całego zabiegu krok po kroku.
Oczyść swój dom, by uwolniły się wszystkie energie, które poprawią Twoje samopoczucie i zharmonizują otoczenie.
Georg Huber (ur. 1982) jest profesjonalnym doradcą w zakresie ezoteryki i oczyszczania oraz nauczycielem reiki. Zajmując się pracą z energią od wczesnej młodości, zdobył wszechstronne doświadczenie w tej dziedzinie. W efekcie powstała niniejsza książka, poświęcona prostym sposobom energetycznego oczyszczania pomieszczeń.
Człowiek widzący nadzmysłowo nie powinien się ograniczać do mówienia o tym tylko takim ludziom, którzy również widzą już świat nadzmysłowy. Musi on kierować swe słowa do wszystkich ludzi, bo mówi o rzeczach, które obchodzą każdego człowieka. Co więcej, wie on dobrze, że nikt bez znajomości tych rzeczy nie może się stać "człowiekiem" w prawdziwym tego słowa znaczeniu.
… kto nie rozwinął w sobie zdolności duchowych, jasnowidzenia, nie może samodzielnie dojść do duchowych prawd o wyższym świecie. Dla zdobywania prawd duchowych jasnowidzenie jest warunkiem koniecznym.
Ale tylko dla zdobywania, gdyż do dnia dzisiejszego żaden prawdziwy prąd Różokrzyża nie podawał nauk, których nie można zrozumieć zwykłym, powszechnym, logicznym rozumem. Jeżeli ktoś zarzuca teozofii różokrzyżowców, że do zrozumienia jej trzeba być jasnowidzącym, to nie ma racji. Nie chodzi tu wcale o zdolności bezpośredniego przeżywania wyższych prawd widzeniem i słyszeniem duchowym.
Jeżeli ktoś nie może pojąć mądrości różokrzyżowców na drodze czysto myślowej, to oznacza, że jeszcze nie wyrobił w sobie dostatecznie umiejętności logicznego myślenia…
Człowiek widzący nadzmysłowo nie powinien się ograniczać do mówienia o tym tylko takim ludziom, którzy również widzą już świat nadzmysłowy.
Musi on kierować swe słowa do wszystkich ludzi, bo mówi o rzeczach, które obchodzą każdego człowieka. Co więcej, wie on dobrze, że nikt bez znajomości tych rzeczy nie może się stać "człowiekiem" w prawdziwym tego słowa znaczeniu.
R. Steiner 1861-1925
Autor opisuje przeżycia człowieka jasnowidzącego w świecie duchowym. Pokazane są kroki prowadzące do umiejętności czytania w świecie duchowym, tzn odczytywania głosek świata duchowego, oraz słuchania jestestw i procesów w świecie nadzmysłowym.
Fragment książki Tajemne czytanie i tajemne słyszenie
Wykład I
Domach, 3 października 1914
Właściwe położenie ludzkiego jestestwa w stosunku do świata
Nie oczekujcie, że w tych czterech wykładach mogę dać akurat namiastkę tego, co zamierzone było w Monachium. Spróbuję tutaj naszkicować pewne rzeczy, które miały być treścią wykładów monachijskich. Akurat najważniejsze oraz najistotniejsze rzeczy, które miały być powiedziane w Monachium, muszą zostać odłożone, aż znowu będziemy mieli mniej burzliwe czasy. Wprawdzie mogę być zdumiony, że tu czy tam można było wierzyć, iż poważna siła, która użyta jest, żeby powiedzieć właśnie to, co jest najważniejsze na polu nauki duchowej - co miało się zdarzyć przecież w Monachium - może być użyta także (tak myślano tu czy tam) w takich czasach, w jakich teraz żyjemy. Otóż nadejdą jeszcze kiedyś również takie czasy, gdy wiadomo będzie, że niejako najwyższe prawdy po prostu nie mogą być w burzliwym okresie przekazywane.
To, co stanowi mój temat, wygłoszę w przyszłości, jeśli karma pozwoli, właśnie w cyklu wykładów, który powinien zastąpić cykl monachijski. Ponieważ jednak z kilku stron pojawiło się życzenie, żeby coś na ten temat usłyszeć, więc chcę temu życzeniu wyjść w tych dniach naprzeciw, na ile to możliwe.
Moi drodzy przyjaciele! To, co nauka duchowa zawiera jako rzeczywiste prawdziwe dobro, zdobyła w gruncie rzeczy poprzez tajemne czytanie i tajemne słyszenie. I gdy mówi się o istocie tajemnego czytania i tajemnego słyszenia, to słyszy się coś o metodach, dzięki którym badacz duchowy dochodzi do swoich przeżyć. O sposobie zdobywania rezultatów w zakresie nauki duchowej w naszych czasach panują jeszcze doprawdy najbardziej absurdalne poglądy, o jakich tylko można pomyśleć. Jako wprowadzenie, zanim przejdę do mojego właściwego przedmiotu, chciałbym wskazać na, można by rzec, drobnostkę - na drobnostkę w porównaniu z tym, czym chce być nasz prąd duchowy. Pewien profesor, współczesny badacz, napisał recenzję o mojej książce „Teozofia"2. Ta recenzja ukazała się już kilka lat temu i jej autor jest najwyraźniej najbardziej zły na to, co napisane jest w tej książce o aurze człowieka, o formach myślowych i tym podobnym. Między różnymi rzeczami, o których nie chcę teraz mówić, jest w tej recenzji także coś, co jest całkiem zrozumiałe z punktu widzenia badacza, prawdziwego współczesnego myśliciela. Powiedziane jest tam: Jeżeli ma się wierzyć, że rzeczywiście jest coś w tych rzeczach o aurze oraz o formach myślowych, to niektórzy spośród tych, którzy mogą widzieć formy myślowe, powinni przeprowadzić eksperyment. Należałoby umożliwić przeprowadzenie takiego eksperymentu, żeby pewna liczba tych, którzy uważają, że coś takiego mogą ujrzeć, doprowadzona została przez pewnych ludzi, którzy staną naprzeciwko i którzy mają w swojej duszy pewne myśli, uczucia i odczucia. I wtedy trzeba się zapytać: „Co widzicie w tych ludziach, którzy przed wami stoją lub siedzą?" A kiedy - tak uważa ów człowiek - wszyscy ci okultyści wypowiedzą to, co obserwowani ludzie myśleli i czuli, a ci to później potwierdzą, i kiedy ci jasnowidzący będą poza tym zgodni co do swoich oświadczeń, to wówczas można im wierzyć.
Moi drodzy przyjaciele! Nie ma nic bardziej naturalnego, nic bardziej oczywistego aniżeli te zarzuty. Chciałoby się wręcz powiedzieć, że myśliciel przyzwyczajony do współczesnej nauki przyrodniczej musi czynić ten zarzut; bowiem to, co może powiedzieć, musi mu się wydawać czymś najbardziej rozumnym. Ale jedno jest przecież ważne! Ów człowiek powiedział przecież, że przeczytał tę książkę, zanim napisał o niej recenzję. Trzeba to uznać, czyż nie! Trzeba przecież uznać, że ta recenzja robi wrażenie uczciwej. Jednak on nie mógł jej przeczytać. Bowiem tak jak naturalne i oczywiste jest, że zarzut stawiany jest, dopóki nie pozna się zawartych w tej książce prawd, tak też powinno być oczywiste, że nie czyni się już tych zarzutów, kiedy przeczytało się tę książkę ze zrozumieniem. Tymi słowami wypowiadam coś okrutnego dla każdego normalnego współczesnego badacza natury - to oczywiste - ponieważ to musi być dla niego całkowicie niezrozumiałe, ponieważ on tego wcale nie może zrozumieć. Pośród różnych rzeczy, jakie są w tej książce, jest tam również napisane, że kiedy człowiek jasnowidzący chce rzeczywiście wniknąć oglądem w świat duchowy i chce widzieć prawdę, to przede wszystkim zobowiązany jest do tego, aby wcześniej wyćwiczył samowychowanie, by mógł się zagłębić w rzeczy niejako całkowicie bezinteresownie, by mógł doprowadzić do milczenia własne życzenia, własne żądze i tak stanął wobec świata duchowego. Tak, moi drodzy przyjaciele, kiedy pięcioro czy sześcioro ludzi zbierze się, żeby przeprowadzić taki eksperyment ukształtowany według metody nauki przyrodniczej, zgodnie z jej wymogami, to przez takie życzenie stawiają się oni w sytuacji, żeby dojść właśnie do pewnego rezultatu i to do całkiem określonego rezultatu żądanego przez naukę przyrodniczą. Wszystko będzie wtedy robione tak jak w przypadku pragnień i pożądań w zwykłym życiu - co przecież chce się akurat przezwyciężyć. Jest całkiem zrozumiałe, że kiedy człowiek zabiera się do takiego eksperymentu, to każda prawdziwa impresja ze świata duchowego zostanie momentalnie wygaszona. Bowiem ten eksperyment jest przeprowadzany wyłącznie według zwykłego planu fizycznego. Ale te myśli planu fizycznego, z ich pragnieniami i pożądaniami, muszą zostać właśnie przezwyciężone. Można odpowiedzieć na taki zarzut, że przecież należy być pasywnym. Oczywiście, ale takie sytuacje nie powinny być aranżowane z planu fizycznego i przez ludzi planu fizycznego, lecz przez świat duchowy i metodami świata duchowego. Jak zatem muszą się one urzeczywistnić?
Ta sprawa musi tkwić jakoś w świecie duchowym. Musi być w świecie duchowym, a nie w głowie pewnego ciekawskiego profesora. To ze świata duchowego musi wypływać zamiar, żeby ludzie, którzy są jasnowidzami na planie fizycznym, doświadczyli coś z myśli i odczuć innych ludzi, a to zebranie razem pewnej grupy ludzi musi wynikać rzeczywiście z karmy świata duchowego. Ci ludzie muszą się połączyć razem nie dlatego, że zbierze ich jakiś profesor, lecz niejako przez zrządzenie losu, a następnie, z drugiej strony, ci jasnowidzący muszą zostać doprowadzeni przez karmiczne zrządzenie losu. Wtedy ze świata duchowego musi się odsłonić poszczególnemu jasnowidzącemu to, co żyje w pojedynczym człowieku w jego uczuciach itd. Wówczas niechybnie się to powiedzie i zawsze się udaje, jeśli będzie to tak zaaranżowane. Chcę powiedzieć, że kiedy rzeczywiście ze zrozumieniem prześledzi się książkę „Teozofia", to wie się, co teraz powiedziałem, i zna się to jako oczywistość prawdy świata duchowego, iż w naszych czasach jest to niemożliwe. Trzeba przecież zapłacić rachunek za te czasy.
Otóż teraz - ponieważ z przytoczonej właśnie recenzji widziałem, że nie jest się w stanie przeczytać tej książki rzeczywiście tak, by samemu odnaleźć takie myśli - w szóstym wydaniu, do którego wprowadziłem poprawki, w jednej z uwag dołączyłem jeszcze dosłownie to, co właśnie powiedziałem. Do istotnych uwarunkowań właśnie takiej książki, która wyrosła z nauki duchowej, należy to, iż przyjmuje się nie tylko treść takiej książki - to jest najmniej ważne - lecz należy do tego to, że kiedy przyjęło się w siebie tę książkę, zmieniło się w pewien sposób to, jak się myśli, czuje i odczuwa; że poszło się dalej w stosunku do sposobu oceniania, jaki się zwykle stosuje w zwykłym świecie. Trudność, która przeciwstawia się jeszcze dzisiaj zrozumieniu dzieł nauki duchowej, polega na tym, że ludzie czytają je tak jak inne pisma i wierzą, iż mogą przyjąć ich treść tak jak z innych pism, podczas gdy w rzeczywistości w człowieku coś musi ulec przemianie, jeśli ma rzeczywiście na wskroś zrozumieć tajemną książkę, prawdziwą tajemną książkę. Dlatego jest całkiem zrozumiałe, że akurat prawdziwe tajemne książki są w naszych czasach przez większość ludzi odrzucane. Cóż bowiem musi zajść w człowieku, który czyta obecnie taką książkę? Otóż bierze on takie dzieło; a jest rozgarnięty ... dzisiaj wszyscy ludzie są bystrzy. Wie, że może ocenić treść książki, że nie może być żadnego lepszego sędziego na temat tej książki; on to wie z góry. Czy po przeczytaniu powinien nauczyć się inaczej osądzać tę książkę? Tego oczywiście nie potrafi; jest rozumny i najlepiej potrafi ocenić. Nie zajmuje się tym, by trochę zmienić swój osąd. A zatem nic z tendencji, aby wypełnić intencje książki, nie będzie dla niego oczywiste. W najlepszym przypadku dojdzie do wniosku, że niczego się z tej książki nie nauczył i że wszystko jest tylko grą słów i pojęć. To całkiem zrozumiałe, musi tak być, jeśli nie uchwyci się podstawowego znaczenia wszelkiej nauki duchowej, które polega na tym, że dzięki prawdziwej książce nauki duchowej dochodzi się, nawet jeśli jeszcze w niewielkim stopniu, do trochę innego sposobu odczuwania i osądzania świata.
Tajemne czytanie i tajemne słyszenie
Spis treści:
Wykład I, Domach, 3 października 1914
Właściwe położenie ludzkiego jestestwa w stosunku do świata
Wykład II, Domach, 4 października 1914
Zespolenie się ze znakami i duchową realnością świata imaginacji
Wykład III, Domach, 5 października 1914
Wewnętrzne przeżycia duszy jako oddziaływanie samogłosek i spółgłosek świata duchowego
Wykład IV, Domach, 6 października 1914
Wewnętrzna aktywność istoty myślenia i przeżywanie w sobie myśli
Uwagi na temat publikacji wykładów Rudolfa Steinera
Uwagi wydawcy
Przypisy
Rudolf Steiner - kalendarium
Na temat bioenergoterapii, działania żywiołów, masażu, potęgi pozytywnego myślenia, świadomego oddechu, uzdrawiających wizualizacji i otwarcia się na miłość uniwersalną napisano wiele książek. Zdaję sobie sprawę z wielkiego sceptycyzmu wielu osób wobec tych tematów. Dlatego celem mojej książki jest przekazanie wiedzy zarówno teoretycznej (dotyczącej technik, które prowadzą do samouzdrawiania), jak i praktycznej (sprawdzonej przeze mnie doświadczalnie) tym wszystkim, dla których są one abstrakcyjną i niewiarygodną filozofią. Nasze czasy zdominowała pogoń za pieniądzem i dobrami materialnymi, przez co cierpi wymiar duchowy ludzkiego życia. Dzień powszedni wypełniony jest pośpiechem wywołującym nieustanny stres. Człowiek staje się bardziej podatny na rozmaite choroby, pozytywne myślenie jest coraz rzadsze, a ludziom trudniej przychodzi akceptacja siebie i innych. Ich najczęstszą przyczyną jest nieumiejętność akceptacji drugiej osoby, słuchania jej z uwagą i przyjmowania takiej, jaką jest. Perspektywy zawodowe wielu ludzi znacznie się pogorszyły, podobnie jak widoki na przyszłość. Rodzi to wewnętrzną lub zewnętrzną agresję, która bierze górę nad wiedzą o własnych pozytywnych siłach i potędze ich terapeutycznego i autoterapeutycznego działania. Dzięki technikom samouzdrawiania można sobie przypomnieć o istnieniu tych sił oraz o sposobach ich zaktywizowania. W niniejszej książce pragnę wskazać drogę do nowego sposobu myślenia, który może się przyczynić do rozbudzenia dobroczynnych sił leczniczych drzemiących w każdym z nas. Książka prezentuje nie tylko właściwości poszczególnych technik leczenia, ale również sposoby ich zastosowania, poparte własną obserwacją, doświadczeniem, ankietami i opiniami klientów. Ze Wstępu
Jeśli Kabała kojarzy ci się jedynie z czerwoną nitką na przegubie ręki, wiedz, że tradycyjna Kabała to coś więcej. To głęboka i tajemna wiedza, która przez wieki była niedostępna zwykłym śmiertelnikom oraz miała ogromny wpływ na filozofów i naukowców na przestrzeni historii.
Dowiedz się, dlaczego Kabała jest ważna, po co się jej uczyć i jakie korzyści przyniesie ci jej znajomość. Poznaj kompletny przewodnik po tej tajemnej wiedzy.
Kabała to symboliczny klucz do wszystkich religii, systemów okultystycznych oraz magii wysokiej, to nieograniczona mądrość, która pozwala prowadzić pełniejsze i bardziej świadome życie. Można stosować ją samodzielnie lub łączyć z innymi praktykami magicznymi, takimi jak: Tarot, astrologia, alchemia, hermetyzm i inne.
Ta publikacja to wyczerpujące i zwięzłe wprowadzenie do tematu. Część teoretyczna objaśnia historię i strukturę Kabały, a część praktyczna prezentuje wykorzystanie tabel korespondencji, gematrię, medytację kabalistyczną i wiele innych. Wszystkie informacje są niezwykle przydatne, a język publikacji i jej zamysł czynią ją przystępną dla każdego odbiorcy.
Oto niezwykle potężna dyscyplina duchowa, w której odnajdziesz wszystko, czego potrzebujesz, do osiągnięcia całkowitego oświecenia.
Ta książka jest zapisem wykładów Anama Thubtena, udzielonych w czasie spotkań z uczniami w Berkeley i Point Richmond. Nie znajdziecie w niej skomplikowanych, ezoterycznych instrukcji ani opowieści o cudach dokonywanych przez buddyjskich mistyków. Dowiecie się natomiast, czym jest przebudzenie, rozumiane w najprostszy buddyjski sposób, jaka jest najszybsza ścieżka do stanu Buddy i co zrobić, by podążając tą ścieżką, nie wpaść w liczne duchowe pułapki. Anam Thubten urodził się w Golok, we wschodnim Tybecie i w bardzo młodym wieku podjął buddyjski trening w tradycji Njingma. Od 1990 r. naucza w USA i Europie, i jest duchowym doradcą Dharmata Foundation. Przemawia do nas klarownym, obrazowym i niepozbawionym humoru językiem. Dzieli się z nami opowieścią o swojej duchowej podróży, oświetlając naszą ścieżkę głęboką wiedzą i wglądem w ludzką naturę.
Pasjonująca historia przyjaźni dwóch niezwykłych osobowości: najpopularniejszego pisarza późnowiktoriańskiej Anglii, sławnego na całym świecie autora opowieści o Sherlocku Holmesie i zawodowego iluzjonisty, „króla ucieczek i uwalniania się z kajdanek”, niekwestionowanego mistrza iluzji i manipulacji swoich czasów.
Co łączyło Arthura Conan Doyle’a – idealnie doskonały okaz Anglika, lekarza, żeglarza, miłośnika sportu, satyryka szkocko-irlandzkiego pochodzenia, urodzonego w rodzinie katolickiej, wykładowcę o niezwykłych zdolnościach analitycznych, badacza zjawisk paranormalnych, uczestnika praktyk spirytualistycznych z Harry’m Houdinim - węgierskim imigrantem, urodzonym w rodzinie rabina, o wyglądzie boksera, który formalną edukację zakończył w wieku dwunastu lat, showmanem, specjalistą od profesjonalnych pokazów magicznych, sztuczek iluzjonistycznych, czytania myśli, pokazów mentalizmu i uwalniania się z więzów, kajdan, posiadającym niezwykłe zdolności budowania dramatyzmu, kontrolowania publiczności?
Obaj komicznie wręcz różnili się od siebie.
Spotkali się po raz pierwszy w 1920 roku, gdy w swoich profesjach osiągnęli już mistrzostwo. Obaj fascynujący, hojni o wielkim sercu, wyjątkowo blisko związani z dominującymi matkami, wszystko zawdzięczali sobie.
Dla obu również ich największy życiowy sukces stał się szybko brzemieniem trudnym do udźwignięcia, na długo przed publicznością zmęczeni swoimi najpopularniejszymi tworami całą swoją energię skierowali na inne tory. Doyle fanatycznie wręcz dążył do udowodnienia tezy o prawdziwości zjawisk paranormalnych, możliwości paranormalnej komunikacji ze zmarłymi, Houdini zaś z równym zapałem poddawał krytyce obsesję Doyle'a.
Co spowodowało, ze początkowy podziw i uwielbienie zamienił się z czasem we wrogość, sceptycyzm a nawet publicznie okazywaną agresję i demaskowanie poglądów adwersarza? Dlaczego początkowe wylewne pochwały zaprowadziły ich na przeciwne strony spirytualistycznej barykady?
To niezwykła opowieść o tym jak materialista i sceptyk, stał się mistykiem, fanatycznym nieustraszonym badaczem spraw paranormalnych, zaś magik, iluzjonista, specjalista od pokazów mentalizmu przeszedł na pozycje pragmatyczne, poświęcając się misyjnej wręcz kampanii przeciw spirytualizmowi.
Choć możemy nie zdawać sobie z tego sprawy, prawie nigdy nie jesteśmy sami. Otaczają nas liczne istoty obdarzone potężną mocą. Nie bez powodu różne typy duchowych przewodników, bo o nich mowa, od stuleci są obecne w bardzo wielu kulturach na Ziemi. Choć trudno jest ich ujrzeć na własne oczy, mają na nasze życie ogromny wpływ. Jak wiele mogą dla nas zrobić i w jaki sposób możemy skorzystać z ich wstawiennictwa dowiesz się z najnowszej publikacji Teda Andrewsa. Ten znany i ceniony autor oraz nauczyciel metafizyki i parapsychologii ujawnia prawdziwe oblicze aniołów i duchowych przewodników. Niezależnie, czy mówimy o uskrzydlonych stróżach, duszach zmarłych bliskich czy duchach natury ? już dzisiaj możesz nawiązać z nimi kontakt. Nie musisz być medium by skorzystać z ich duchowego wsparcia. Wszystko za sprawą sprawdzonych i w pełni skutecznych technik kontaktowania się z innymi światami. W nawiązaniu tych relacji pomoże Ci magia kryształów, zapachów oraz łatwe do zastosowania medytacje. Każdy z nas może zyskać na komunikacji ze sferą duchową. Często nawiązujemy z nią kontakt nie zdając sobie z tego sprawy. Teraz możemy to robić w pełni świadomie i skorzystać z otrzymanego wsparcia do osiągnięcia codziennych sukcesów. Istoty duchowe inspirują, wzbudzają kreatywność, pomagają otworzyć się na bogactwo, chronią i służą jako przyjaciele zawsze gotowi wesprzeć cenną radą. A to dopiero niewielka próbka ich możliwości. Poznaj swoich duchowych sprzymierzeńców!
Wybrany fragment książki
Obcowanie z aniołami... Przyjaźń z duchami natury
Wszędzie, gdzie istnieje człowiek, tam są istoty spoza
W świata fizycznego. Wiele osób obawia się kontaktu -lub nawet możliwości kontaktu - z niewidzialną sferą życia. Być może dlatego, iż ludzie napotykają dostatecznie dużo problemów z tym, co widzialne, i nie chcą dodatkowo komplikować sobie życia rym, co niewidzialne.
Pozostawiając obawy za sobą, wszyscy możemy skorzystać na kontaktach ze sferą duchową, co często robimy, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Istoty żyjące w sferach duchowych sprawują różne funkcje i przybierają różne formy w życiu każdego z nas. Inspirują naszą kreatywność, pomagają otworzyć się na bogactwo, kształtują poglądy i wiedzę, chronią nas i służą nam jako towarzysze.
W książce tej, przeanalizujemy realia i mity dotyczące sfery duchowej. Omówimy bezpieczne i łatwe metody kontaktu ze wspaniałymi istotami subtelnych wymiarów, żyjącymi z nami i dookoła nas. Następnie, zrobimy pierwsze kroki przez korytarze życia istniejącego poza światem fizycznym. Rozbudzimy poprzez to nasze zmysły uświadamiania, wyeliminujemy lęki i wzmocnimy kontrolę nad własnym życiem.
Jeśli pragniesz zbliżyć się do aniołów, uprzyjemnić swoje życie spotkaniami z duchami natury, odkryć swój totem siły zwierzęcej, lub zwyczajnie, zaznać pełnego uczucia dotyku tych, którzy opuścili życie fizyczne, ta książka jest właśnie dla ciebie.
Dostrzeganie niewidzialnego
Jeżeli to prawda, że duchowi przewodnicy mogą nam towarzyszyć i pomagać w każdym przedsięwzięciu, dlaczego w takim razie ich nie dostrzegamy? Dlaczego nie są bardziej zauważalni? Dlaczego musimy prosić o pomoc medium lub parapsychologa żeby ich spotkać? Dlaczego ukazują się akurat im a nie nam osobiście? I dlaczego niektórzy ich widzą, podczas gdy inni nie?
Te pytania pojawiają się, kiedy ludzie zaczynają badać niewidzialne sfery życia. Odpowiedzi na nie są tak różnorodne, jak różni są ludzie je zadający. Niektórzy mogli zatrzasnąć drzwi przed tymi delikatnymi bytami. Inni mogli nie rozpoznać kontaktu z nimi. Często tak właśnie dzieje się w przypadku dzieci: dorośli zwykle uważają, że ci „nie do końca wyimaginowani" przyjaciele dzieci, są zwyczajnie wynikiem ich niekontrolowanej dziecięcej fantazji. Zazwyczaj jednak jest zupełnie inaczej, a osądy dorosłych, powodują zamknięcie dziecięcej zdolności percepcji.
Ludzie nie są zazwyczaj przygotowani, by dostrzegać duchowe istoty. W świecie cywilizacji zachodniej, istoty duchowe są często traktowane jak aniołowie, demony, święci lub diabły z powodu fundamentalnego, religijnego podłoża, które przenikają społeczeństwo. Z tego powodu, ludzie, którzy mieli kontakt z przewodnikami są często traktowani jak niezrównoważeni lub nawiedzeni.
Zachodnie społeczeństwo jest też bardzo racjonalne. Wszystko, czego nie można poddać natychmiastowej weryfikacji, jest ignorowane, wyszydzane lub uważane za wymysł wyobraźni. Na szczęście, tajemnice ludzkiego umysłu odsłaniają więcej sił percepcji niż wcześniej. W tym zawiera się percepcja innych bytów i wymiarów życia.
Innym powodem, dla którego ludzie łatwo nie doświadczają spotkań ze sferą duchową jest fakt, iż nasi przewodnicy nie zawszę są z nami. Nie chodzą za nami krok w krok. Dlatego też, musimy nauczyć się określać konkretne pory i sposoby komunikacji i odbioru, aby je dostrzec. By szerzej rozwinąć umiejętność kontaktu ze sferą duchową, musimy ciągle rozwijać nasze zdolności paranormalne. Stopień percepcji będzie się oczywiście różnił, gdyż będzie zależał od indywidualnych starań i uporu, jaki włożymy w działania.
Często zdarza się, że dochodzi do kontaktu duchowego, lecz nie potrafimy go prawidłowo zidentyfikować. Świat duchowy może objawiać się nam poprzez wszystkie organy sensoryczne. Możemy ujrzeć mieszkańców sfer duchowych fizycznie, jako zwykłe istoty, kolory, obrazy, zwierzęta, stworzenia lub nawet symbole. Mogą ukazać się nam jako przechodzący cień lub delikatna, niewyraźna forma. Mogą być dostrzeżone fizycznie lub intuicyjnie. Również te działania będą się różniły ze względu na stopień rozwoju umiejętności parapsychicznych poszczególnych ludzi.
Możemy również usłyszeć naszych przewodników duchowych - zewnętrznie lub wewnętrznie. Często zdarza się, że ludzie dopiero zaczynający słyszeć duchy (jasnosłyszenie) odbierają miękkie bzyczenie, szept, dzwonienie, cichy wystrzał lub skrzypnięcie, które nie może być wyjaśnione jako powszechnie znane zjawisko fizyczne, typowe dla odgłosów domu. W końcu dźwięki stają się wyraźnymi głosami*.
Nie jest czymś niezwykłym dla ludzi z rozwiniętą umiejętnością jasnosłyszenia, że budzą się w nocy, bo wydawało im się, że słyszeli jakiś głos. Kiedy już adrenalina opadnie i kiedy upewnią się, że nikt obcy nie wtargnął do ich domu, wtedy powinni zrozumieć, że po prostu zaczęli postrzegać słyszalne dźwięki. Zazwyczaj dzieję się to wtedy, gdy jest się w tym specyficznym stanie pomiędzy jawą a snem. Ten rodzaj hipnagogicznego stanu sprzyja słyszeniu delikatnych głosów spoza naszego świata.
Również wielu ludzi odczuwa istoty duchowe poprzez zmysł węchu. Istnieje wiele przypadków, kiedy ludzie czuli konkretny zapach perfum zmarłego krewnego, lub też wychwycili woń utożsamianą albo z przewodnikiem, albo ze zmarłym członkiem rodziny. To może stanowić świetną formę identyfikacji i weryfikacji. Kiedy mój dziadek przychodzi do mnie w postaci ducha, rozpoznaję go po silnej woni tytoniu. Ten zapach był częścią jego samego i pokoju w domu, w którym dorastałem. Kiedy wyczuwam ten niepowtarzalny zapach, wiem, że dziadek jest gdzieś blisko.
Niektórzy ludzie doświadczają bytów duchowych poprzez dotyk. To całkiem naturalne odczucie, kiedy się jest gdzieś na otwartej przestrzeni i nagle zaczyna się otrzepywać twarz z niewidzialnych pajęczyn. Jedynym problemem jest to, że... pajęczyny nie mogą znajdować się na otwartej przestrzeni na poziomie twarzy. To czego wtedy się doświadcza to właśnie dotyk duchów natury. Kiedy wchodzimy w kontakt z naszym przewodnikami, mogą nas po prostu dotykać swoją energią. Możemy poczuć gęsią skórkę na ramieniu. Mogą sprawić, że będziemy czuć przesuwające się od ręki w górę mrowienie, lub po prostu otoczą nas ciepłem albo chłodem. Miękko otrą się o głowę, niczym mała muszka, lub też ujawnią się jako ciągłe swędzenie w określonej części ciała. Ćwicząc, możemy nauczyć się identyfikować poszczególnych przewodników zwracając uwagę na miejsca, w które nas dotykają. Możemy nawet pokierować nimi tak, aby dotykały konkretne miejsca i w określony sposób tak, abyśmy zawsze mogli zidentyfikować danego przewodnika. Obszerniej przeanalizujemy to zagadnienie w dalszej części książki.
Hologram to trójwymiarowy obraz projektowany za pomocą lasera. Autor, twórca książek z gatunku noetyki,uważa, że wszechświat jest gigantycznym hologramem, obrazem wykreowanym przez ludzki umysł.
Na bazie wyników badań dwóch wielkich myślicieli, Davida Bohma – fizyka z Uniwersytetu Londyńskiego, protegowanego Einsteina i jednego z najbardziej uznanych fizyków kwantowych na świecie oraz Karla Pribrama – neurofizjologa z Uniwersytetu Stanford, architekta współczesnego rozumienia mózgu – prezentuje nowy sposób patrzenia na świat i życie. Dzięki niemu teraz w pełni zrozumiesz zjawiska, takie jak telepatia, przepowiadanie przyszłości, mistyczne odczuwanie jedności z wszechświatem, a nawet psychokineza, czyli zdolność do poruszania przedmiotów siłą woli. Tezy Autora wyjaśniają nie tylko wiele nierozwiązanych zagadek fizyki, ale również tak tajemnicze kwestie, jak doświadczenia poza ciałem, śmierć czy świadome śnienie. Skupia się on również na mistycznych i religijnych doznaniach oraz wyjaśnia fenomen cudownych uzdrowień.
Przedmowę do książki napisała Lynne McTaggart, autorka takich publikacji jak „Eksperyment intencjonalny” czy „Więź”, która określiła ją jako klasykę na polu nauki i duchowości. To nowa naukowa teoria oferująca dowody, że wszelka materia jest splątana ogromną siecią związków. Szokujące wnioski zawarte w książce cały czas potwierdzane są przez dzisiejszą zaawansowaną fizykę, kosmologię i teorię strun.
Wybrany fragment książki
Wprowadzenie
W filmie Gwiezdne wojny przygoda Luke'a Skywalkera rozpoczyna się od sceny, w której robot Artoo Detoo wystrzeliwuje wiązkę s'wiatła i wyświetla miniaturową, trójwymiarową postać księżniczki Lei. Lukę urzeczony patrzy, jak widmowa rzeźba świetlna prosi, aby Obi-wan Ke-nobi przyszedł jej z pomocą. Wizerunek księżniczki to hologram, czyli trójwymiarowy obraz stworzony za pomocą lasera, a technologiczna magia potrzebna do tworzenia takich obrazów, jest niezwykła. Jednak, co jest nawet bardziej zdumiewające, to fakt, że niektórzy naukowcy zaczynają wierzyć, iż wszechświat sam w sobie jest gigantycznym hologramem, wielce drobiazgową iluzją ni mniej, ni więcej rzeczywistą, niż wizerunek księżniczki Lei, który skłonił Luke'a do poszukiwań.
Mówiąc inaczej, istnieją dowody, które sugerują, że nasz świat i wszystko, co się w nim znajduje - płatki śniegu, klony, spadające gwiazdy czy wirujące elektrony - to również jedynie widmowe obrazy, projekcje z poziomu rzeczywistości tak dalekiej od naszej, że znajdującej się dosłownie poza czasem i przestrzenią.
Głównymi architektami tej zadziwiającej idei są dwaj światowej sławy myśliciele: fizyk z Uniwersytetu Londyńskiego, David Bohm, protegowany Einsteina, jeden z najbardziej uznanych fizyków kwantowych na s'wiecie oraz Karl Pribram — neurofizjolog z Uniwersytetu Stanford, autor klasycznej książki o tematyce neuropsychologicznej -Języki mózgu. Co ciekawe, Bohm i Pribram doszli do swoich wniosków niezależnie i z dwóch różnych kierunków. Bohm przekonał się o holograficznej naturze wszechświata dopiero po latach wątpienia w standardowe teorie, które nie potrafiły wyjaśnić wszystkich zjawisk fizyki kwantowej. Pribram natomiast doszedł do tego samego wniosku, ponieważ tradycyjne teorie dotyczące mózgu nie wyjaśniały różnych neuropsychologicznych zagadek.
Co więcej, kiedy obaj dokonali już swoich odkryć, szybko zauważyli, że model holograficzny wyjaśniał również wiele innych tajemnic, włączając w to pozorną niezdolność każdej teorii, bez względu na to jak uniwersalnej, do tłumaczenia wszystkich zjawisk zachodzących w naturze; umiejętność osób słyszących tylko na jedno ucho do określania z którego kierunku dotarł do nich dźwięk, a także naszą zdolność do rozpoznawania twarzy osób, których od dawna nie widzieliśmy, mimo iż w międzyczasie bardzo się zmieniły.
Jednak najbardziej niewiarygodną rzeczą związaną z modelem ho-lograficznym było to, że dzięki niemu sensu nabrało wiele zjawisk tak trudnych do pojęcia, iż zazwyczaj klasyfikowano je poza zakresem rozumienia naukowego. A mowa tu o telepatii, przepowiadaniu przyszłości, mistycznych odczuciach jedności z wszechświatem, a nawet psychoki-nezie, czyli zdolności do poruszania przedmiotów siłą woli.
Dla stale rosnącej rzeszy naukowców przyjmujących model holograficzny stało się jasne, że pomaga on wyjaśniać praktycznie wszystkie paranormalne i mistyczne doświadczenia. Przez ostatnie sześć lat model ten fascynował badaczy, rzucając światło na coraz większą liczbę wcześniej niewytłumaczalnych zjawisk. Na przykład:
• W 1980 roku dr Kenneth Ring, psycholog z Uniwersytetu Connecticut, zasugerował, że doświadczenia śmierci klinicznej mogą być wyjaśnione za pomocą modelu holograficznego. Ring, który jest przewodniczącym Międzynarodowej Organizacji do Badań Doznań z Pogranicza Śmierci, wierzy, że tego rodzaju doświadczenia, a także sama śmierć, to w rzeczywistości nic innego, jak przejście świadomości człowieka z jednego poziomu hologramu rzeczywistości do drugiego. W 1985 roku dr Stanislav Grof, kierownik badań psychiatrycznych w Maryland Psychiatrie Research Center oraz adiunkt psychiatrii na Johns Hopkins University School of Medicine opublikował książkę, w której argumentował, że istniejące modele neurofizjologiczne mózgu są niezadowalające i jedynie model holograficzny jest w stanie wyjaśnić takie rzeczy, jak doświadczenia archetypowe, kontakty z nieświadomością zbiorową i inne niezwykłe zjawiska, które przytrafiają się ludziom podczas odmiennych stanów świadomości.
W 1987 roku, podczas corocznego spotkania członków Stowarzyszenia Badań Snów w Waszyngtonie, fizyk Fred Alan Wolf wygłosił mowę, w której zapewniał, że model holograficzny wyjaśnia zjawisko świadomego śnienia (są to niezwykle sugestywne sny, podczas których osoba śniąca zdaje sobie sprawę z faktu śnienia). Wolf wierzy, że tego rodzaju sny, to w istocie odwiedziny równoległych rzeczywistości, a model holograficzny pozwoli nam ostatecznie stworzyć „fizykę świadomości", która z kolei umożliwi dokładniejszą eksplorację tych innowymiaro-wych poziomów egzystencji.
• W swojej książce pt. Synchronicity: The Birdge Befween Matter and Mind wydanej w 1987 roku dr F. David Peat - fizyk z Queen's Univer-sity w Kanadzie, twierdził, że zjawiska synchroniczności (koincydencje, które są tak niezwykłe i z punktu widzenia psychologii tak wymowne, że nie mogą być dziełem przypadku) wyjaśna model holograficzny. Peat uważa, że takie koincydencje są w zasadzie „skazami w strukturze rzeczywistości". Ujawniają one, że nasze procesy myślowe są znacznie bardziej związane ze światem fizycznym, niż wcześniej przypuszczano.
To tylko kilka inspirujących idei, które będę omawiał w niniejszej książce. Wiele z nich jest niezwykle kontrowersyjnych. W rzeczywistości sam model holograficzny jest czymś wielce kontrowersyjnym i nieakceptowanym przez większość naukowców. Niemniej jednak, jak się przekonamy, wielu ważnych i imponujących myślicieli przyznaje, że może to być najdokładniejszy model rzeczywistości, jaki znamy.
Model holograficzny otrzymał również solidne wsparcie na polu eksperymentalnym. Liczne badania na niwie neurofizjologii zbiegały się z rozmaitymi przypuszczeniami Pribrama dotyczącymi holograficznej natury pamięci i percepcji. W 1982 roku w Instytucie Optyki Teoretycznej i Stosowanej w Paryżu, przełomowy eksperyment przeprowadzany przez grupę badaczy, na czele których stał fizyk Alain Aspect, zademonstrował, że sieć subatomowych cząstek tworzących nasz fizyczny wszechświat - prawdziwą strukturę rzeczywistości - posiada coś, co wydaje się być niezaprzeczalną „holograficzną" właściwością. O tych odkryciach będziemy jeszcze dyskutować.
Oprócz eksperymentalnych dowodów, jeszcze kilka innych rzeczy nadaje wagi hipotezie holograficznej. Prawdopodobnie najważniejszymi z nich są charakter i osiągnięcia dwóch mężczyzn, którzy dali początek tej idei. We wczesnej fazie ich karier, nim model holograficzny w ogóle zaczął pojawiać się w ich myślach, obaj osiągnęli tyle, że większość innych badaczy na ich miejscu chętnie przez resztę swojego akademickiego życia spoczywałaby na laurach. W latach czterdziestych dwudziestego wieku Pribram przeprowadzał pionierskie badania nad funkcjami układu limbicznego - rejon mózgu zaangażowany w regulację zachowań i emocji. Badania Bohma nad plazmą w latach pięćdziesiątych również uważa się za przełomowe.
Co jednak ważniejsze, każdy z nich odznaczył się w inny sposób, który obcy jest wielu nawet najbardziej zasłużonym mężczyznom czy kobietom, ponieważ takich rzeczy nie mierzy się zwykłą inteligencją czy nawet talentem, ale odwagą, ogromną determinacją do bronienia własnych przekonań, nawet w obliczu przygniatającego sprzeciwu. Po zdobyciu tytułu magistra Bohm robił doktorat wraz z Robertem Oppenheimerem. Potem, w 1951 roku, kiedy Oppenheimer znalazł się pod skrupulatną obserwacją Komisji do Badania Działalności Antyamerykańskiej senatora Josepha McCarthyego, Bohm został poproszony o zeznawanie przeciwko niemu, ale odmówił. W rezultacie stracił posadę na Princetown i nigdy więcej nie nauczał w Stanach Zjednoczonych. Najpierw przeprowadził się do Brazylii, a potem do Londynu.
We wczesnej fazie kariery Pribram musiał również przejść podobny test na siłę swojego charakteru. W 1935 roku portugalski neurolog Egas Moniz odkrył, jak wierzył, doskonałe lekarstwo na chorobę psychiczną. Zauważył, że po wwierceniu się w czaszkę pacjenta za pomocą chirurgicznego szpikulca i odcięciu kory przedczołowej od reszty mózgu, nawet najbardziej kłopotliwi pacjenci robili się potulni. Zabieg ten nazwał lobotomią przedczolową, a ponieważ w latach czterdziestych stała się ona bardzo popularną metodą leczenia, Monizowi przyznano Nagrodę Nobla. W latach pięćdziesiątych lobotomią wciąż była ceniona i stała się narzędziem, niczym przesłuchania McCarthyego, do pozbywania się osób niepożądanych w społeczeństwie. Stosowanie lobotomii do tego celu było tak powszechnie akceptowane, że chirurg Walter Freeman, najbardziej zdeklarowany zwolennik przeprowadzania tego zabiegu w Stanach Zjednoczonych, bezwstydnie napisał, że lobotomią ze społecznych odmieńców: „schizofreników, homoseksualistów i radykałów" czyni „porządnych amerykańskich obywateli".
Mniej więcej w tym czasie na scenę medycyny wszedł Pribram. Ale on, w przeciwieństwie do wielu swoich rówieśników, czuł, że nierozważne majstrowanie przy mózgach innych jest złe. Tak głęboko wierzył w słuszność swoich przekonań, że jako młody neurochirurg, pracując w szpitalu w Jacksomdlle na Florydzie, sprzeciwił się przyjętej powszechnie medycznej mądrości tamtych czasów i zabronił wykonywania zabiegów lobotomii na oddziale, który nadzorował. Później, w trakcie wykładów na Yale, dalej utrzymywał swoją kontrowersyjną postawę, a jego radykalne poglądy sprawiły, że omal nie stracił pracy.
Poświęcenie Bohma i Pribrama, w obronie tego, w co wierzyli, bez względu na konsekwencje, jest również widoczne w przypadku modelu holograncznego. Jak zobaczymy, ryzykując swoją dobrą reputację w obronie tak kontrowersyjnej idei, nie wybrali najłatwiejszej drogi. Zarówno ich odwaga, jak i wizje, które zademonstrowali w przeszłości, po raz kolejny nadaje wagi idei holograńcznej.
Ostatnim dowodem świadczącym na korzyść modelu holograficzne-go są zjawiska paranormalne. Nie jest to wcale błahy argument, biorąc pod uwagę, iż w trakcie ostatnich kilkudziesięciu lat zgromadzono całkiem pokaźny materiał dowodowy świadczący o tym, że nasze obecne pojmowanie rzeczywistości jest błędne. Ten pokrzepiający, stały i materialny obraz świata, o którym wszyscy uczyliśmy się na lekcjach nauk ścisłych w szkole średniej, jest inny. Ale ponieważ odkrycia te nie mogą zostać wyjaśnione przez żadne standardowe modele naukowe, świat nauki przeważnie je ignoruje. Niemniej jednak w obliczu zgromadzonych dowodów, tej postawy nie da się już dłużej bronić.
Czakry to centra energetyczne w organizmie człowieka. To od nich zależy, czy w danej sferze życia się nam powodzi czy też ponosimy pozornie przypadkowe porażki. Decydują również o stanie naszego zdrowia, a blokady przepływu energii, jakie w nich się pojawiają odpowiadają za powstawanie większości chorób. Czy nie uważasz, że najwyższa pora zadbać o tak istotne elementy swojego organizmu? Pomoże Ci w tym Margaret Ann Lembo ? znawczyni kwestii duchowych i aromaterapii oraz organizatorka popularnych odczytów. W swojej książce podaje ona niezawodne sposoby na oczyszczenie się z negatywnych energii i szereg metod pomagających wprowadzić harmonię we wszystkich siedmiu czakrach. Pomogą Ci w tym kryształy, kamienie szlachetne, aromaterapia i koloroterapia. Wszystkie te techniki zostały wypróbowane przez Autorkę i dały znakomite rezultaty. Dzięki zawartym w publikacji poradom możesz stworzyć własną rzeczywistość i przeżywać każdy dzień w radości, dobrobycie i całkowitym zdrowiu. Szybko zlokalizujesz sfery życia, w których masz problem i wyeliminujesz go raz na zawsze. Już teraz możesz pozbyć się większości schorzeń, zwiększyć płodność, nauczyć się kreatywnie wyrażać własną osobę oraz kierować się intuicją. A to dopiero początek pozytywnych zmian jakich doświadczysz, jak tylko osiągniesz energetyczną harmonię. Równowaga w czakrach ? zdrowe i szczęśliwe życie.
Wybrany fragment książki
WPROWADZENIE
Jeśli chcesz, możesz odmienić swoje życie. Możesz być L/ zdrowszy, szczęśliwszy i bardziej zadowolony z życia. Zadaj sobie pytanie: czy czujesz się spełniony duchowo? Czy żyjesz na odpowiednim poziomie emocjonalnym? Czy odczuwasz wewnętrzną energię, entuzjazm i szczęście na każdy nadchodzący dzień? Wewnętrzny spokój i wyższą świadomość można osiągnąć na wiele sposobów, a jednym z nich jest samoświadomość - potężny acz prosty sposób na zjednoczenie ciała, umysłu i ducha. Czy naprawdę jesteś świadom swych codziennych myśli i uczuć? Czy zdajesz sobie sprawę z nawału myśli, nieustannie krążących ci po głowie? Samoświadomość połączona z autentyczną świadomością własnych myśli, uczuć i działań może uporządkować twoją rzeczywistość i skierować cię ku całkowicie pozytywnemu życiu. Uwierz mi - szczęśliwe życie masz w zasięgu ręki.
A od czego powinieneś zacząć? Jestem tu właśnie po to, by pomóc ci zdecydować. Masz do dyspozycji całą paletę możliwości służących podniesieniu samoświadomości i przemianie życia, począwszy od zastosowania kryształów, kamieni szlachetnych, kolorów, dźwięków i zapachów, aż do mocy intencji (aktywnych myśli i pragnień), z których możesz korzystać pojedynczo lub w kombinacjach. Pradawne narzędzia duchowe przedstawione w tej książce -z których wiele pochodzi z mądrości Tolteków oraz nauk Majów, Inków i rdzennych mieszkańców obu Ameryk -można stosować na co dzień, by dzięki nim wprowadzać i utrzymywać pozytywne zmiany w życiu każdego człowieka. Niezależnie od tego, które narzędzie wybierzesz, będziesz pracował z energią życia, stosując techniki zaprzęgające do pracy moc wibracji.
Niezależnie od źródła, wszystkie energie wibrują na zewnątrz i wpływają bezpośrednio na inne wibracje, z którymi wchodzą w kontakt. Jesteś jednym z elementów wiecznie wibrującego wszechświata. Twoje emocje, myśli i sytuacje życiowe uwalniają energię, a w konsekwencji -wibracje. Stosunkowo łatwo możesz stać się świadomym energii, którą wysyłasz w świat, osiągnąć wibracyjną harmonię i wywołać pozytywne zmiany. W podobny sposób ta książka pomoże ci również wejść w harmonię z systemem czakr. Niezależnie od tego, czy jest to twoja pierwsza, czy piąta książka o pracy z czakrami, poprowadzę cię krok po kroku ku zrozumieniu związku pomiędzy systemem czakr a wibracyjną harmonią czy ogólnym dobrostanem. Cza-kry, centra energetyczne ulokowane w ciele, oddziałują na ciebie na wszystkich poziomach - mentalnym, emocjonalnym, duchowym i fizycznym. Wszystkie twoje doświadczenia życiowe - przekonania, długo podtrzymywane uczucia oraz fundament ukształtowany w dzieciństwie przez rodzinę i znajomych - to najistotniejsze informacje przechowywane w czakrach. Przyjrzymy się szczegółowo cechom charakterystycznym i zagadnieniom związanym ze wszystkimi siedmioma głównymi czakrami, dzięki czemu nabę-dziesz umiejętności poprawy jakości swojego życia jedynie dzięki uświadomieniu sobie, jakie informacje przechowuje twoja świadomość - ta sama, która stwarza otaczającą cię rzeczywistość.
W tej książce kolory, kryształy i czakry to główne narzędzia duchowe, których będziemy używać w celu przywrócenia harmonii w twoim życiu. Pomogę ci zrozumieć, w jaki sposób oddziałują na ciebie kolory, by na podstawie tej wiedzy włączyć do pracy czakry, z których każdej przypisany jest pewien kolor. Gdy już opanujesz tę umiejętność, będziesz mógł używać kryształów zgodnie z ich kolorami, by móc koncentrować intencje i tworzyć pozytywne animacje.
Na potrzeby tej książki wybrałam takie metody, których przesłanie i mądrość przemawiały do mnie. Były mi znane i zwróciły mnie ku mojemu centrum. Odkąd zaczęłam je praktykować, moje życie poprawiło się na wielu poziomach. Moja metoda polega na nieustannej obserwacji siebie. Obserwuję siebie najlepiej jak potrafię z pozycji bezstronnego obserwatora, dzięki czemu dostrzegam przyczyny i skutki. Dzięki prostej metodzie samoobserwacji prowadzonej z miłością i bez osądzania, przetransformowałam wiele wypływających na powierzchnię problemów. Ty także możesz wprowadzić w swoje życie wiele zasad i nauk, i dzięki nim odnaleźć spokój, współczucie i miłość do siebie i innych.
SKAŁY, KRYSZTAŁY i KAMIENIE
Kryształów możesz używać do rekalibracji energii osobistej, by dzięki podniesieniu jej wibracji zapewnić lepszą komunikację z twoją wyższą mądrością i boską świadomością. Poza tym po prostu są piękne.
Na kartach tej książki zamiennie używam słów kryształy, kamienie szlachetne, minerały, skały i kamienie. Kryształy, takie jak kwarc i inne szlachetne i półszlachetne kamienie, wibrują na określonej częstotliwości. Kryształy kwarcu, w tym ametyst, cytryn, kwarc różowy i kwarc dymny są najczęściej stosowane w praktykach metafizycznych, jednakże w tej książce omawiam szeroki wachlarz kamieni szlachetnych i ich związki z czakrami, różnymi emocjami, myślami i sytuacjami, które także wibrują na różnych częstotliwościach. Pozytywne afirmacje z zastosowaniem różnych kamieni pomagają zmienić negatywne myśli i wibracje oraz wspomagają proces transformacji.
Kamienie szlachetne można kupić w księgarniach z literaturą ezoteryczną lub New Agę w całym kraju. Skały można znaleźć w starych sklepach z kamieniami lub na wystawach kamieni; możesz także wydobyć je na własną rękę. Odwiedziłam amerykańską stolicę kwarcu, region górski Ouachita (wymawiane "Oszitou) w Arkansas, znany z kwarcu wysokiej jakości. Wspaniale było zejść do kopalni i ujrzeć migocące kryształy górskie, osadzone w warstwach iłów.
Kamienie szlachetne występują w żyłach gór. Kamieniołomy czy kopalnie to miejsca na ścianach górskich, które wysadzono za pomocą ładunków wybuchowych, by dostać się do ukrytych wewnątrz skarbów. Część otwarta dla zwiedzających to obszar, na którym górnicy umieścili wydobyte ciężkim sprzętem iły, by dostać się do odpowiednich złóż. Spędziłam wiele godzin spacerując pomiędzy wielkimi hałdami czerwonego iłu pełnego kryształów. Wspaniale było kopać w niej i wydobywać błyszczące kamienie.
Oczywiście kryształy i kamienie szlachetne można znaleźć na całym świecie. Przez ponad sto lat góra Idą w okręgu Montgomery w stanie Arkansas była ośrodkiem intensywnego wydobycia. Do innych minerałów znalezionych na tym obszarze zalicza się wawelit, waryscyt i sfaleryt; znaleziono tam również śladowe ilości złota, srebra i międzi. Wspaniałe złoża kryształów kwarcu ma także Brazylia. Znaleziono tam największy jak dotąd kryształ. Jedne z najpiękniejszych kamieni szlachetnych, jakie kiedykolwiek widziałam, pochodzą z Minas Gerais w Brazylii. Nazwa Minas Gerais po portugalsku znaczy „kopalnie ogólne". Urugwaj posiada najgłębsze i najbogatsze złoża ametystu. Kopalnie znajdują się także na terenie Francji, Meksyku i innych miejscach na całym świecie.
Ceny kryształów mają bardzo dużą rozpiętość i są zróżnicowane. Najprzystępniej sze cenowo są kamienie tumble-rowane1, które zazwyczaj kosztują od l do 5 dolarów za sztukę. W większości sklepów ezoterycznych czy New Agę można kupić miseczki lub pojemniki wyłożone tęczą kamieni tumblerowanych. Ceny rzadkich okazów i większych kawałków minerałów zależą od ich jakości, rzadkości występowania i wymiarów, ale zawsze znajdzie się dla ciebie kamień we właściwej cenie. Radzę zacząć od kolekcji kamieni tumblerowanych, ponieważ łatwo zbierzesz kolekcję kamieni w kolorach tęczy po dobrej cenie, by móc ich używać zgodnie z zaleceniami zawartymi w dalszej części książki.
Apokryficzna opowieść o amerykańskim medium, które spirytystyczną karierę zawdzięcza zdjęciu wścibskiego fotografa. Phoebe Hicks po spożyciu nieświeżego małża zostaje sfotografowana przez okno w swojej sypialni. To, co wydobywa się z jej ust, zostaje uznane za pierwszy fotograficzny zapis ektoplazmy. Phoebe niespodziewanie staje się prekursorką mediumizmu, ustanawiającą standardy spirytystycznego seansu. Podczas kolejnych seansów, które odbywają się w jej domu w Providence, przed coraz liczniejszym gronem ciekawskich widzów materializują się Iwan Groźny, Katarzyna Wielka, Nos, kobieta faraon Hatszepsut, Elżbieta Batory, Puszkin, pogromca nieuczciwych mediów Harry Houdini oraz zamordowana inkaska księżniczka Umina. Tak oto spirytyzm na kilkadziesiąt lat bierze we władanie umysły mieszkańców Europy i Ameryki?
Bhakti (bhakti), przynoszący duchowe wyzwolenie udział człowieka w Bogu rzez miłość, to jedna z ważniejszych koncepcji w indyjskiej kulturze duchowej. Ma długą i zróżnicowaną historię, jest nierozłącznie związana z teraźniejszością, skupia w sobie całe spektrum i bogactwo znaczeń i odniesień. Całkowite oddanie, zawierzenie Bogu swojego zbawienia, prapatti (prapatti), jest koncepcją mniej znaną, pomimo jej dużego wpływu na soteriologię monoteistycznych (ekanta) nurtów religijno-filozoficznych Indii. Prezentowane studium praktyki duchowej wiśisztadwaitawedanty jest typowym studium przypadku.
Filary praktyki – doktrynę bhakti oraz doktrynę prapatti przedstawiam nade wszystko w ujęciu dwóch autorów – Ramanudży i Watsja Waradaguru, mimo iż same koncepcje staram się usytuować w szerszym kontekście historii idei, w obrębie tej tradycji filozoficznej.
H. Marlewicz
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego ludzie mówią "zzieleniał ze złości" lub "poszarzała ze smutku"? Dziwisz się, że Twoja ukochana pociecha narysowała Cię całą na niebiesko? Nie wiesz, z jakiego powodu niektórzy ludzie dodają Ci energii i ekscytują bardziej od innych? Odpowiedź na te pytania mieści się w jednym słowie AURA. Aura to pole energii otaczające każdą materię, także rośliny, zwierzęta, człowieka. Jedni wierzą w jej istnienie, inni nie. Prawie wszyscy jednak - świadomie lub mniej świadomie - odczuwamy obecność aury innych ludzi. Nie należy ignorować tego zjawiska, warto nauczyć się je rozumieć. Pomocna w tym sposobie samodoskonalenia się będzie książka Teda Andrewsa - nauczyciela metafizyki oraz spirytyzmu, dyplomowanego specjalisty w dziedzinie hipnozy i akupresury, znawcy ziół.
Fragment książki
Czym jest aura?
Każdy człowiek posiada aurę. Prawie wszyscy choć raz w życiu widzieliśmy bądź odczuliśmy obecność aury innych ludzi. Problem polega na tym, że większość z nas ignoruje te doświadczenia. Mistykom z całego świata znana jest obserwacja świateł wokół ludzkich głów, ale nie trzeba być mistykiem, by je zobaczyć. Każdy może nauczyć się doświadczać aury bardziej efektywnie. Nie ma nic magicznego w tym procesie. Potrzeba po prostu trochę zrozumienia, czasu i praktyki. Na stronach 12 i 13 zamieszczony został kwestionariusz dotyczący aury. Jeśli potrafisz odpowiedzieć „tak" choćby na jedno z pytań, to doświadczyłeś już energii płynącej z aury.
Dzieci są najlepszymi „detektorami" aury. Swoje doświadczenia często tłumaczą na język rysunku, umieszczając różnokolorowe plamy wokół postaci. Plamy takie są. transpozycją tego, co dzieci widziały wokół figuralnych kształtów w realnym świecie. Reakcja dorosłych pozostaje najczęściej niezmienna: „Dlaczego niebo dookoła mamusi jest purpurowe?", „Dlaczego twój kotek jest zielono-różowy?" albo: „Dlaczego pomalowałeś braciszka na niebiesko?". Nie chodzi tu jednak o to, że kot jest zielony czy różowy, ani o to, że brat jest niebieski, dziecko po prostu przeżyło doświadczenie z kolorami aurycznymi i używa odpowiednich kredek, by przekazać innym to, co widziało. Niestety, komentarze tego typu są onieśmielające i sprawiają, że dziecko „zamyka się" na różnego rodzaju subtelne percepcje.
Aura, definiowana na różne sposoby, jest to pole energii, które otacza każdą materię. Posiadają ją rzeczy o atomowej strukturze. Atomy wszystkich substancji złożone są z elektronów i protonów — elektrycznych i magnetycznych wibracji energii — które znajdują się w ciągłym ruchu. Oczywiście, atomy ciał żywych są bardziej aktywne 1 mobilne niż atomy ciał stałych. Tak więc pola energii roślin, zwierząt i ludzi są łatwiejsze do wykrycia.
Czy kiedykolwiek doświadczyłeś aurycznego pola energii? Jeżeli odpowiesz „tak" na którekolwiek z pytań, możesz mieć pewność, że doświadczyłeś już wpływu zewnętrznego pola energii na Twoją własną aurę.
1. Czy zdarza. Ci się czuć wyczerpanym po przebywaniu w pobliżu pewnych osób?
2. Czy udaje Ci się łączyć określony kolor z daną osobą? (np. Pani zawsze przywodziła mi na myśl kolor żółty.)
3. Czy kiedykolwiek trafnie przeczułeś, że ktoś Ci się przygląda?
4. Czy zdarza. Ci się lubić kogoś lub nie, pozornie bez powodu?
5. Czy jesteś w stanie przeczuć, jak dana osoba się czuje, bez względu na jej zachowanie?
6. Czy zdarzyło Ci się przeczuć nadejście danej osoby, zanim ją zobaczyłeś?
7. Czy pewne zapachy, kolory lub dźwięki mogą Cię wprawić w zły humor lub odwrotnie, uspokoić?
8. Czy wyładowania elektryczne wprawiają Cię w nerwowy nastrój?
9. Czy czujesz, że niektórzy ludzie dodają Ci energii i ekscytują bardziej od innych?
10. Czy zdarzyło Ci się wejść do pokoju, w którym poczułeś się spięty i zły? Chciałeś wyjść czy zostać?
11. Czy zdarzyło Ci się zignorować pierwsze wrażenie o kimś, przekonanie, które w końcu okazało się słuszne?
12. Czy istnieją dla Ciebie różnice między pokojami? Na przykład, czy czujesz się inaczej w pokoju swojego brata/siostry niż w swoim?
Aura ludzka to pole energii, które zewsząd otacza ciało fizyczne. Posiada ona trzy wymiary. U zdrowego człowieka tworzy eliptyczny bądź jajowaty kształt wokół ciała. Przeciętnie aura rozciąga się na odległość 2,5-3 metrów dookoła postaci. Jest bardzo prawdopodobne, że aury „starożytnych mistrzów" mogły rozciągać się na wiele kilometrów. Jest to jeden z powodów, dla których wszędzie, gdzie się pojawili, znajdowali naśladowców. Warto też nadmienić, że popularne przedstawienie takiej postaci, na przykład świętego, posiada „halo" — aureolę — czyli pewną porcję aury, najłatwiejszą do dostrzeżenia przez przeciętnego człowieka.
mistrzów nie można już dziś zweryfikować, prawdą jest, że im człowiek zdrowszy fizycznie i psychicznie, tym żywsza jego energia i tym dalej jego aura może się wydzielić z ciała fizycznego. Jeżeli pole auryczne jest zdrowe, człowiek posiada więcej energii życiowej. Im mocniejsza jest aura, tym mniejszy będzie wpływ sił zewnętrznych na jej właściciela.
Aura czyli pole energetyczne człowiekaSpis treści
Wstęp 9
ROZDZIAŁ 1
Czym jest aura? 11
ROZDZIAŁ 2
Odczuwanie aury 33
ROZDZIAŁ 3
Uczymy się widzieć aurę 45
ROZDZIAŁ 4
Zmierz swoje pole auryczne 65
ROZDZIAŁ 5
Znaczenie kolorów w aurze 87
ROZDZIAŁ 6
Wzmacnianie i ochrona aury 111
Bibliografia 144
Problematyką wokół której skupione są prezentowane w książce artykuły, jest obrzędowość społeczności zamieszkujących wyspy Indonezji i Birmę. Teksty powstały na podstawie doświadczeń osobistych autorów, jako wynik przeprowadzonych badań terenowych. Wszystkie mają charakter przede wszystkim etnograficzny - są możliwie szczegółowym i bliskim przedmiotowi zainteresowania opisem wybranych aspektów tytułowego zagadnienia. Wśród nich znalazły się zarówno prace stanowiące całościowe ujęcie wybranego obrzędu (wesele na terenie Sumatry Zachodniej, ceremonie pogrzebowe rambu solo na Sulawesi i ngaben na Bali , balijski obrzęd inicjacyjny potong gigi), artykuły traktujące o wybranych elementach określonych obrzedów (symboliczno-wierzeniowe znaczenia tkanin weselnych na Jawie; omówienie niezwykle skomplikowanego systemu kalendarzowego na Bali ; klasyfikacja stanów transowych w rytuałach tej wyspy), test poświęcony zjawisku z pogranicza teatru i rytuału (jawajska kuda lumping), wreszcie przekrojowe omówienie obrzędowości wybranego ludu (region Manggarai na wyspie Flores). Jakkolwiek tematyka indonezyjska w książce dominuje, to jednak warto podkreślić, iż znalazł się w niej także artykuł z zakresu etnografii Birmy; główni jego bohaterowie – naty – to istoty, wokół których skupia się poważna część zarówno ceremonialnego (społecznego), jak i rytualnego (indywidualnego) życia mieszkańców tego kraju. Na szczególnie silne zaakcentowanie zasługuje fakt, że podjęte przez autorów zagadnienia zazwyczaj nigdy dotąd nie były u nas omawiane - jest to pierwsza tego typu publikacja w polskim piśmiennictwie antropologicznym.
Pokój na świecie nie jest możliwy bez pokoju w sercu. Póki w ludzkich sercach drzemie nienawiść, póty nie jest możliwy autentyczny pokój. Nasze problemy możemy rozwiązać wyłącznie pokojowymi metodami - nie samym mówieniem o pokoju, ale działaniem pod dyktando przepełnionego pokojem serca i umysłu. Tylko w ten sposób życie w lepszym świecie stanie się możliwe. Każdy z nas jest odpowiedzialny za całą ludzkość i za środowisko, w którym żyje. Zamiast pracować wyłącznie po to, by się bogacić, musimy robić coś wartościowego, podejmować poważne działania dla dobra całej ludzkości. W tym celu trzeba zdać sobie sprawę z tego, że świat to część Ciebie. Zanurz się w bezkresną mądrość jednego z największych współczesnych myślicieli. Otwórz serce i umysł na innych ludzi, zechciej ich poznać i wyzbądź się uprzedzeń. Współczucie może stać się w Twoim życiu niewyczerpanym źródłem szczęścia, które szybko zacznie zataczać nowe kręgi i przenosić się na innych. Dzięki temu wszelkie destruktywne emocje w Twoim otoczeniu, takie jak gniew, zazdrość czy strach, zaczną ustępować miejsca serdeczności, dobroci i harmonii. Pokój na świecie zaczyna się w sercu każdego człowieka z osobna. Ta książka przyniesie Ci radość i ukojenie. Pełna anegdot i opowieści zaczerpniętych z życia, oferuje wszystkim ludziom, niezależnie od wyznania, sposób na pokonanie gniewu, nienawiści i egoizmu, a także na przeprowadzenie pozytywnych zmian zarówno wokół siebie, jak i na całym świecie. Najpewniejsza droga do prawdziwego szczęścia to szczera troska o dobro innych. Jego Świątobliwość Dalajlama nazywa to współczuciem.
Często słyszymy i mówimy o intuicji. Czym jednak tak naprawdę ona jest? Czy wszyscy ją posiadamy? A jeśli tak, czy możemy z niej świadomie korzystać? Odpowiedzi udziela medium z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem. Jej niezwykły dar doceniają nie tylko uczniowie i klienci, ale nawet przedstawiciele Policji, którym Autorka często pomaga w śledztwach dotyczących osób zaginionych bądź morderstw.
W publikacji zapisane zostały historie z praktyki Sherrie Dillard, które pomagają zobrazować niezwykłą moc intuicji i jej więź z duchowym światem. Jak udowadnia, większość z nas posiada potencjał niezbędny do stania się medium. Jeśli emocje innych wpływają na Ciebie, czujesz związek z naturą lub inne osoby chętnie Ci się zwierzają, jest to oznaką tego właśnie potencjału.
Autorka ujawnia cztery podstawowe typy intuicji. Dzięki niej poznasz korzyści, potencjalne niebezpieczeństwa oraz cechy osobowości związane z posiadaniem każdego z nich. Dowiesz się, czym jest intuicja emocjonalna, fizyczna, duchowa oraz mentalna. Sherrie Dillard prezentuje również prosty test, dzięki któremu z łatwością określisz, jaki rodzaj intuicji posiadasz.
Dowiesz się, w jaki sposób możesz rozwijać swoje zdolności poprzez medytacje i ćwiczenia. Uzyskasz również umiejętności niezbędne do otoczenia siebie i swoich najbliższych ochroną mentalną. Ponadto Autorka podpowiada, jak rozpoznać przewodników duchowych, którzy będą Cię wspierali na ścieżce samorozwoju oraz wyjaśnia, czym są mistyczne dary i jak możesz ich doświadczyć.
Wykorzystaj swoje nadprzyrodzone zdolności!
Wybrany fragment książki
Znów nadeszła pora na coroczny zjazd rodzinny. Od pokoleń, każdego roku latem, członkowie rodziny rozrzuceni po dwunastu stanach spotykają się w nowym miejscu, aby razem świętować i wymieniać nowinki ze swego życia. Już od kilku lat rodzina prosi Scotta, aby to on wybrał datę i miejsce kolejnego spotkania. Wydaje się, że ma on jakiś specjalny dar znajdywania odpowiedniego miejsca i czasu na to wydarzenie. Odkąd przejął tę odpowiedzialność, wszystkie plany udawały się wspaniale.
Scott kocha liczby. Pracuje nad rozwojem programów komputerowych, a w wolnym czasie oddaje się numerologii. Zwraca szczególną uwagę na wzory i zbieżności pewnych liczb, które pojawiały się w jego życiu osobistym i w sytuacjach biznesowych. Jego zainteresowanie numerologią miało swój początek, gdy zauważył cyfrę 4 pojawiającą się w klasterach po trzy w numerach telefonów, na szybkościomierzu w samochodzie, w różnych kodach potwierdzających oraz numerach rejestracyjnych. Często budzi się wczesnym rankiem, by ujrzeć na swoim cyfrowym budziku ten sam ciąg cyfr 4:44. Kiedy widzi tę sekwencję, czuje się komfortowo, wiedząc, że coś go prowadzi i jest na dobrym torze.
Kiedy Scott planuje zjazd rodzinny, zawsze szuka znajomego ciągu czwórek. Przygląda się datom na to wydarzenie, lokalizacji na mapie, adresom ewentualnych hoteli i parków, potem szuka w nich cyfry 4. Jeśli pojawi się ona w jego poszukiwaniu idealnej daty i miejsca na spotkanie rodzinne, Scott przyjmuje to do wiadomości. Kiedy pojawia się ciąg trzech czwórek, przymyka oczy i wizualizuje miejsce. Jeśli jego wyobrażenie ma odpowiednią energię i jasność, czuje się komfortowo i przystępuje do planowania. Scott wie, że cyfra 4 oznacza praktyczność. - To wspaniale - myśli. - Jestem człowiekiem praktycznym.
Liza składa swoje bluzki i spodnie i pakuje je starannie do walizki. Nie była na zjeździe rodzinnym od kilku lat i bardzo się cieszy, że zobaczy małą córeczkę swojego brata i innych, dalszych krewnych, którzy mają przybyć w tym roku. Będzie jej brakowało nestorki rodu, babci Eleonory, która umarła ostatniej jesieni. Babcia Eleonora od lat podtrzymywała pokój. Wcześniej toczyła się w rodzinie wojna spowodowana długotrwałym nieporozumieniem finansowym między dwiema ciotkami Lizy. Liza zastanawiała się, czy teraz, kiedy zabrakło babci Eleonory, ten kruchy pokój między dwiema kobietami zostanie zerwany podczas spotkania.
Myśląc o swoich ciotkach i możliwych napięciach między nimi, Liza zamyka oczy i wyobraża je sobie stojące naprzeciwko siebie. Odczuwa stres i konflikt między nimi, kiedy bierze głęboki wdech i skupia na nich swoją miłość. Wyobraża sobie, jak wysyła do cioć miłość, i czuje ciepło, przywiązanie i pokój wokół nich. Liza zauważyła, że kiedy czuje niepokój o swoje dzieci lub męża, ta przepełniona miłością medytacja koi jej nerwy i pomaga złagodzić ciężar i stres, które jej rodzina może w danej chwili odczuwać. Postanawia, że każdego dnia przed zjazdem rodzinnym poświęci kilka minut na przesyłanie miłości i harmonii do swoich cioć.
Bili wstaje codziennie o świcie. Lubi wcześnie rozpoczynać dzień, kiedy jest jeszcze chłodno. Po krótkiej jeździe przez gęsty, cedrowo-piniowy zagajnik wchodzi na ścieżki parku i sprawdza nawierzchnię. Dobra pogoda spowodowała, że park odwiedzało w tym roku więcej ludzi niż zwykle. Wie, że ciszę i spokojną czystość poranka wkrótce zagłuszy śmiech dzieci bawiących się w czystej rzece i na zielonych polankach oraz zapach grillowanych hamburgerów. Bili wyobraża sobie swoich przodków, dumnych Cherokee, którzy kiedyś żyli na tych ziemiach, ciesząc się szczęściem, którym nadal przesiąknięte są wzgórza. Bili postanowił pracować w parku właśnie z tego powodu. Czuje się tutaj bliżej swoich ludzi i swojego dziedzictwa, wiedząc, że ich duch wciąż tu mieszka, niezakłócony buldożerami i budowlami, które zajęły większą część terenu.
Bili idzie wolno w kierunku rzeki i dostrzega jastrzębia, który przysiadł na drzewie tuż nad brzegiem wody. Następnie kłania się czterem stronom świata - północ, południe, wchód, zachód - dziękując za błogosławieństwa od Świętego Ducha. Dziękuje mu za zadowolenie, jakie znalazł w swoim życiu. Następnie idzie w kierunku szopy z narzędziami, aby wyjąć kosiarkę i sekatory. Przechodzi pod wielkim pawilonem piknikowym. Przypomina sobie, że wkrótce w pawilonie odbędzie się duży zjazd rodzinny, który wypełni pustą przestrzeń. Myśli o swojej rodzinie -dzieciach, młodych ludziach wkraczających do świata oraz starszych, dumnych ze swoich osiągnięć - i łączącej ich ponadczasowej miłości. Czuje więź rodzinną i miłość.
Wszyscy kojarzymy voodoo. Religia ta okryła się ponurą sławą dzięki jej wykorzystaniu w literaturze i filmie. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że istnieje magiczny system, który pomimo podobnej nazwy, różni się od voodoo niemal wszystkim. Mowa o hoodoo. Pochodzi ono z innego kontynentu, jest w pełni bezpieczne, a przy tym służy głównie do czynienia dobra. Ray Malbrough, rodowity Luizjańczyk i praktyk hoodoo, pomoże Ci zgłębić tajniki tej potężnej i tajemniczej sztuki, będącej przykładem tzw. "białej magii". Dzięki jego książce poznasz techniki z powodzeniem stosowane przez czarowników od blisko dwóch stuleci. Krok po kroku nauczysz się, jak wykorzystać talizmany gri gri, lalki, zaklęcia i sprawdzone przez Autora porady. Dzięki nim możesz zapewnić sobie dobrobyt i szczęście oraz ochronić siebie, rodzinę i dom przed wszelkim złem.
Już dzisiaj możesz doświadczyć proroczych snów i znaleźć niezawodne sposoby na pozytywne rozstrzygnięcie spraw prawnych. Część przedstawionych rytuałów pomoże Ci znaleźć wymarzoną pracę, a inne umożliwią wpadnięcie w sidła idealnej miłości. Jeśli obawiasz się, że ktoś rzucił urok na Ciebie lub Twoich bliskich, książka ta podsunie Ci kolejne znakomite rozwiązania. Dzięki niej poznasz również nowe sposoby na skorzystanie z mocy modlitw i biblijnych psalmów.
Autor, opierając się na swoim wieloletnim doświadczeniu, podaje Ci szereg sposobów na poprawę życia - Twojego i Twoich bliskich. Wszystkie je łączą trzy cechy - prostota, skuteczność i bezpieczeństwo. Skorzystaj z dobrodziejstw hoodoo.
Wybrany fragment książki
Rozdział l
CZYM JEST MAGIA?
Archeolodzy i badacze współczesnych religii wyraźnie podkreślają, że wiara w magię towarzyszyła człowiekowi od zarania dziejów.
Aleister Crowley zdefiniował magię jako „naukę/sztukę czynienia zmian w zgodzie z wolą". A ponieważ ludźmi kierują w gruncie rzeczy dwa uczucia: miłość i nienawiść, również magia przyjęła dwojaką postać: jedna sprzyja ludzkości, i ją nazywamy „białą", druga działa na jej szkodę, i tę określamy jako „czarną".
Błędne jest założenie, że każdy, kto para się magią od razu staje się czarownikiem. To nieprawda - ponieważ magia sprowadza się do praktyki, każdy może jej się nauczyć i wykorzystać w swoim życiu. Taką osobę nazywamy „magiem". Z kolei czarownikiem będzie ten, kto przynależy do wywodzącej się z Europy przedchrześcijańskiej starej wiary, czarostwa, obecnie znanego też jako „wicca".
Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej o istocie czarostwa i saksońskiej wiece, polecam lekturę innej książki wydawnictwa Llewellyn Ray Buckland's Complete Course on Witchcraft.
Jedno z praw rządzących wszechświatem mówi, że wszystko, co zrobisz, prędzej czy później do ciebie wróci. Z tego powodu życie tak zwanych czarnych magów nie bywa długie, szczęśliwe i dostatnie. Niech przez myśl ci nawet nie przejdzie, żeby swoją magią krzywdzić innych. To pewny przepis na nieszczęśliwą, pełną frustracji egzystencję.
Na przestrzeni wieków ludzkość wykształciła wiele forrn magii. Moim zdaniem najstarszą jej postacią jest magia sympatyczna, która opiera się na założeniu, że podobne przyciąga podobne. Innym rodzajem magii jest magia ceremonialna, wywodząca się z żydowskiej kabały, w której mag przywołuje różnego rodzaju istoty mające wypełnić jego wolę. Wiele z nich jest wrogo nastawionych do przywołującego i może mu zagrozić. Jeszcze czym innym jest magia talizmanów* - gdy wytworzony przez człowieka przedmiot napełnia się mocą/energią, która ma przyciągać to, czego dana osoba pragnie. Talizman może też chronić od złego.
Jak wspomniałem, z magią można pracować na wiele sposobów. Wymieniłem tylko trzy najpopularniejsze, którymi parają się współcześni magowie.
W swojej książce zamierzam zaznajomić cię z rozpowszechnioną na terenie południowo-wschodniej Luizjany i wywodzącą się z voodoo praktyką sporządzania talizmanów gri gri. Przedstawię też jedną z form magii sympatycznej, polegającą na wykonywaniu magicznych laleczek. Dowiesz się, jak przygotować amulety i uwić zaklęcia, dwa spośród wielu elementów magicznego warsztatu.
Na początek
Zanim nauczysz się przygotowywać amulety i odprawiać rytuały, o których piszę w książce, znajdź odpowiednie miejsce, w którym będziesz mógł to robić. Musi być ciche i odosobnione, żeby nikt ci nie przeszkadzał. Możesz wykorzystać swoją sypialnię, ale najlepsze będzie poddasze, piwnica albo dodatkowy pokój, do którego pozostali domownicy rzadko zaglądają. Odprawienie niektórych rytuałów wymaga kilku dni niezmąconego spokoju.
Staraj się zniwelować hałasy. Odgłosy radia, telewizji, jeżdżących samochodów, a nawet głośnych rozmów mogą zmniejszyć szansę na powodzenie rytuału. Wszystkie te zewnętrzne zakłócenia tylko odciągają twoją uwagę od pracy. Pamiętaj też, żeby wyłączyć telefon.
Będziesz też potrzebować ołtarza. Może nim być drewniana skrzynka, stolik, a nawet ustawiona na pustakach płyta. Bardzo popularne jest wykorzystanie komody - bo w najwyższej szufladzie możesz składować rzeczy przydatne w rytuałach. Na tylnych rogach ołtarza umieść białe świece; najpierw zapal tę po lewej, a dopiero po niej tę po prawej. Ołtarz możesz nakryć białym obrusem. Ja stawiam też na nim kwiaty, przypominają mi o pięknie natury - powinny być świeżo ścięte, nigdy sztuczne. Ustawiając je, pamiętaj o układzie ołtarza.
Niektórzy na swoich ołtarzach stawiają religijne figurki albo zdjęcia. Nie jest to wymóg, ale gdybyś miał taką ochotę, rozstaw je z tyłu, między świecami i za palącymi się kadzidłami.
Ponieważ kadzidełka są wykorzystywane we wszystkich rytuałach, będziesz też potrzebować kadzielnicy. Jeśli nie możesz dostać jej w pobliskich sklepach, wykonaj ją sam. Znajdź żaroodporne naczynie wielkości mniej więcej filiżanki i napełnij je do połowy ziemią lub piaskiem - zaabsorbują ciepło płonącego kadzidła i uchronią ołtarz przed przypaleniem. Przepisy na kadzidła podaję w drugiej części książki.
Masz poczucie, że żyjesz w zwariowanym świecie i ciągłym biegu? Praca, dom, zakupy, dzieci – jesteś tak zabiegana, że brakuje Ci czasu dla siebie. Pod koniec dnia czujesz się bardzo zmęczona i myślisz tylko o tym, aby się położyć. Ale nie musi tak być. Autorka, Dorothy Morrison, w tej książce udowadnia, że jesteśmy w stanie stworzyć cudowny świat wokół siebie. Każdą codzienną czynność taką jak gotowanie, sprzątanie, robienie zakupów, a nawet spanie, możesz uczynić magiczną i wyjątkową. Podaje wiele rytuałów z wykorzystaniem natury, czyli drzew, kwiatów, ziół, kamieni, które pomogą Ci w pokonywaniu codziennych trudności. Uczy jak wzmocnić magię wykorzystując fazy Księżyca, Słońce, wiatr, dni tygodnia, kolory. Poznasz proste zaklęcia z zastosowaniem kuchennych urządzeń takich jak blender, mikser, ekspres do kawy. Znajdziesz instrukcje jak wykonać poranne rytuały pomagające zachować zdrowie, odzyskać poczucie spełnienia i radości na cały dzień. Samodzielnie wykonane talizmany o różnym działaniu pomogą Ci ominąć przeszkody w dążeniu do celu i zrealizować swoje marzenia. Z łatwością zdołasz przyciągnąć miłość, szacunek, zaufanie, akceptację. Pokonasz niebezpieczne czynniki zewnętrzne i ustrzeżesz się wampiryzmu energetycznego. A Twoje życie stanie się prostsze jeśli zastosujesz zaklęcia na dodatkowe fundusze, wymarzony dom, wspaniałą posadę i wiele innych. To Ty decydujesz o swoim życiu i najlepiej wiesz czego potrzebujesz. Dlatego wykorzystaj każdą codzienną czynność by w Twoim życiu zagościło szczęście i harmonia. Żyj magicznym życiem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?