W tym sektorze polecamy wartościowe książki psychologiczne o emocjach i uczuciach, zarówno tych poztytywnych jak i tych negatywnych, które towarzyszą nam od dziecka. Żyjemy w świecie pełym lęku, niepokoju i praktycznie każdego dnia walczymy ze stresem. Tutaj nasz czytelnik znajdzie poradniki, które pomogą mu uwolnić się od lęku i żyć pełnią życia. Dzięki licznym publikacjom i podręcznikom nauczycie się tworzyć użyteczne prognozy zamiast fantazji lękowych, podejmować działania i pokonacie w sobie skłonność do unikania, akceptowania i przekierowywania myśli lękowych. Polecamy książkę Joela Mindena pt. Ty tu rządzisz. Jak ujarzmić lęk i przestać się zamartwiać prowadzi ona Czytelnika przez praktyczne fazy akceptacji i radzenia sobie z emocjami.
Są urazy konieczne i niezbędne dla rozwoju dziecka i nabywania umiejętności pokonywania przeszkód, kształtowania wewnętrznej siły. I są też takie, przed którymi, wprost przeciwnie, trzeba dziecko chronić. Jak my, jako rodzice, mamy odróżnić nieprzewidywalne urazy, które pozwalają dziecku się wzmocnić, gdy przechodzi kolejne etapy rozwoju, od tych, które nie powinny mieć miejsca?
W naszych czasach, gdy na pierwszym miejscu stawia się zaspokojenie wewnętrznych pragnień, a każda frustracja postrzegana jest jako psychiczny dyskomfort, musimy nauczyć się nie mylić zranień nie do uniknięcia z tymi, których należy unikać, aby nie ryzykować wychowania naszych dzieci na osoby bezradne wobec życiowych trudności i niepewności losu.
Muriel Mazet jest psychologiem klinicznym i psychoterapeutką. Pracowała z dziećmi i młodzieżą w centrum medyczno-psychologiczno-pedagogicznym i w szkołach, a z dorosłymi w CAT (Centre d’aide par le travail – centrum pomocy przez pracę).
Sztuka porozumienia"" to podręcznik przeznaczony przede wszystkim dla profesjonalistów zajmujących się sprzedażą, reprezentantów handlowych, menadżerów i trenerów. Ale korzyści z tej nasyconej życiową mądrością lektury uzyskać mogą dużo szersze kręgi czytelników: psycholodzy-praktycy, nauczyciele, dziennikarze, politycy i inni. Przesłanie autora jest równie trafne, co proste:chcesz znaleźć się i utrzymać ""na topie""? dobrze ""sprzedać"" to, co masz, wiesz i potrafisz? zasługiwać na uznanie i szacunek innych ludzi, umieć im pomóc? br>Naucz się dostrajać do nich, słuchać, znajdź indywidualny klucz do każdego, utrwalaj relację. Autor ma dla nas dobrą wiadomość: te same umiejętności - i aspekty emocjonalnej inteligencji - decydują zarówno o naszej karierze zawodowej, jak i szczęściu w małżeństwie, satysfakcji rodzicielskiej, nasyconych serdecznością relacjach rodzinnych, przyjacielskich i towarzyskich.Podstawowym wyposażeniem w twojej ""drodze na szczyty"" jest technologia sprawnego komunikowania się. Nie trać czasu. Skorzystaj z tego użytecznego przewodnika już dziś!
Książka dla tych, którzy odczuwają jakikolwiek rodzaj lęku. Boimy się nagłych zmian w naszym życiu, utraty pracy, choroby, starości. Odczuwamy lęk przed podejmowaniem ryzyka i przed tym, że nie sprostamy wymaganiom. Strach nas paraliżuje i odbiera chęć do działania.
Max Lucado przypomina nam o tym, że powinniśmy odważnie dążyć do realizacji naszych planów i marzeń, i zachęca do ufnego pójścia za wezwaniem Jezusa: „Nie lękajcie się!”.
Podręcznik pierwszej pomocy
Margot Unbescheid od wielu lat wspiera matkę w opiece nad chorym na alzheimera ojcem. W swojej książce nie relacjonuje osobistego doświadczenia bezgranicznego bólu związanego z chorobą bliskiej osoby, ale opowiada bez upiększeń o rzeczywistości życia z chorym. Autorka udziela wielu cennych rad opiekunom i rodzinie chorego, z niezwykłą otwartością opisuje epizody z życia swojego ojca oraz własne zmagania z ośrodkami opieki zdrowotnej. Mówi o codziennym radzeniu sobie z nową sytuacją, o własnych lękach i zwątpieniu, a także o tym, jak poprzez trud życia z chorym zyskała poczucie własnej samodzielności i niezależności.
Zainspirowana przez dzieci, przyjemnie makabryczna i śmieszna książka o wszystkich lękach, strachach i obrzydliwościach, którymi dzieci lubią się straszyć. Jednym słowem - wszystko, co trzeba wiedzieć o duchach, wampirach, i czarownicach. Pernilla Stalfelt znowu sięga po to, co dzieci interesuje najbardziej.
Seria Wielkie problemy naszych dzieci prezentuje historyjki psychoedukacyjne, służące zwerbalizowaniu problemu, a tym samym sprzyjające zrozumieniu lęków, obaw, niepowodzeń oraz pokazujące, jak należy sobie z nimi poradzić.
Serię kierujemy nie tylko do dzieci, ale przede wszystkim do rodziców i nauczycieli. Pozwoli im ona wspierać dzieci i będzie pomocą pedagogiczną w nabywaniu umiejętności rozwiązywania różnych trudności oraz budowaniu relacji z innymi, a uczniów uwrażliwi na potrzeby innych.
Pewnego dnia tatuś małej rybki nie wraca do domu. Mały Lin słyszy od mamy, że tatuś odszedł do innego świata i teraz pływa w oceanie nieba. Malec odkrywa, że choć taty nie ma przy nim, nadal będzie otaczać go opieką.
Rozmawiaj otwarcie z dzieckiem o życiu i śmierci. Najlepszym sposobem jest przedstawienie śmierci jako drugiej strony życia.
Męska depresja była pilnie strzeżoną tajemnicą aż do momentu wydania książek Terrence'a Reala pt. I Don't Want To Talk About It: Overcoming the Secret Legacy ofMale Depression (1997), Williama Pollacka Real Boys (Prawdziwi chłopcy, 1998), a także Jeda Dia-mondaMo/e Menopause (Męska menopauza, 1997). W ciągu ostatnich kilku lat twórcy różnych programów edukacyjnych zaczęli kierować uwagę na oznaki męskiej depresji. The National Institute of Mental Health (NIMH) zorganizował kampanię społeczną, której celem było zmniejszenie napiętnowania mężczyzn cierpiących na depresję. W kampanii tej prezentowano wypowiedzi strażaka, policjanta i płetwonurka (utożsamianych z silnymi mężczyznami), którzy zmagali się z depresją (NIMH, 2004). Od tego czasu powstało kilka kolejnych książek o męskiej depresji, ale nie było dotąd na rynku żadnej skierowanej do was - partnerek cierpiących facetów.
Może zasadne byłoby zaprzestanie używania w tej książce terminu „depresja", gdyż doszukując się jej typowych objawów, możesz przeoczyć inne, mniej znane, a specyficznie męskie oznaki. Depresja u mężczyzn bowiem nierzadko objawia się inaczej niż u kobiet. Ci z pozoru aktywni i odnoszący sukcesy często tuszują depresję pra-coholizmem, nadużywaniem alkoholu czy narkotyków, pozornym brakiem zainteresowania kontaktami intymnymi, a także przyjmowaniem postawy obronnej (a czasem nawet agresywnej) w zachowaniach społecznych. Mężczyźni cierpiący na depresję częściej narzekają na dolegliwości fizyczne niż psychiczne - skarżą się na migrenę, bezsenność czy bóle żołądka. Co więcej, a warto o tym pamiętać, to oni częściej od kobiet w depresji podejmują - nierzadko skuteczne - próby samobójcze. Zdarza się, że partnerka mężczyzny, który popadł w depresję rozpozna jej objawy znacznie wcześniej niż on sam, a nawet niż jego lekarz. Jednak również w tym wypadku choroba ta może wyglądać na całkiem inne zaburzenie.
Często sięgam pamięcią do okresu w moim życiu, kiedy mając zaledwie trzydzieści lat, leżałem przykuty do łóżka. Cierpiałem na zapalenie korzonków, będące efektem przesunięcia dysku. Żona zmuszona była mi gotować, pomagała w wyprawach do łazienki, biegała w tę i z powrotem i przynosiła mi rzeczy, o które wciąż ją prosiłem. Nieraz ogarniał mnie zły nastrój, a wówczas wściekałem się na nią, bo wydawało mi się, że specjalnie nie spełniła jakiejś mojej prośby. Połączenie chronicznego bólu ze stanem depresji i zniechęcenia, w jaki popadłem, a w dodatku bycie zależnym od drugiej osoby radykalnie wypaczyło moją radosną naturę. Stałem się ponury i wybuchowy. Nie zauważałem, w jaki sposób odbija się to na mojej żonie, ignorowałem jej i tak rzadko wyrażane potrzeby. Wystarczało mi energii jedynie na to, by troszczyć się o siebie.
Najgorszą rzeczą spośród wszystkich, a często lekceważoną w wypadku męskiej depresji, jest wieczne obwinianie. Czułem się fatalnie, nie znosiłem stanu, w jakim byłem, a w dodatku nie za bardzo wiedziałem, jak to wszystko ubrać w słowa. I dlatego rozglądałem się podejrzliwie w poszukiwaniu osoby winnej całej tej sytuacji. Któż lepiej nadawał się na kozła ofiarnego, od własnej żony?
Zidentyfikowanie klasycznych niemalże odczuć towarzyszących depresji: bezradności, braku motywacji, braku sukcesów czy byciu niekochanym, a także otwarte mówienie o nich pokazuje, że są one sprzeczne z typowym i powszechnie przyjętym wizerunkiem twardziela. Ta książka pomoże ci rozpoznać przeszkody, które mogą pojawiać się na drodze kochanego przez ciebie mężczyzny, podpowie ci także, jaką pomoc możesz mu zaofiarować, kiedy zmaga się z niszczącymi go uczuciami.
Ta książka jest o mężczyznach w depresji, a tobie - jako towarzyszce życia takiego człowieka - wskazuje, w jaki sposób możesz pomóc jemu, sobie oraz waszemu związkowi. Być może już sam tytuł książki cię zaniepokoił, ponieważ obawiasz się reakcji swojego partnera, kiedy rozpoznasz w nim mężczyznę cierpiącego na depresję i podzielisz się z nim swoim spostrzeżeniem. Pamiętaj, że ludzie przywiązują wielką wagę do słów i niejednego mężczyznę nazwanie go depresyjnym bardzo by zawstydziło. Możesz po prostu zrezygnować z tego określenia, aby twój partner, zniechęcony, nie zakończył rozmowy. Nie zapomnij, że dla większości mężczyzn największą katastrofą byłoby nazwanie ich... „kobiecymi". A przecież etykietka „depresja" wciąż tak właśnie im się kojarzy. Zatem powtarzam: słowa, których używasz, są tak samo ważne, jak te, których unikasz. Mężczyzna, wobec którego wprost wyrazisz swoje podejrzenie, że cierpi na depresję, natychmiast powie, że jest zestresowany, wykończony, ale nie można tego stanu określić mianem depresji. Niektórzy nawet udają się do lekarza ogólnego, żeby przepisał im coś na stres, nie myślą jednak o rozpoczęciu terapii. Bez względu na to, jak zdecydujesz się nazwać ów problem, kiedy już podejmiesz pierwsze kroki, musisz się wykazać wielką pomysłowością w tym, co, kiedy i jak powiedzieć, by osiągnąć cel - zyskać jego uwagę. Uwierz, że nie jest wcale błędem nienazywanie rzeczy po imieniu, jeżeli tylko uda ci się rozpocząć rozmowę o „czymś", co go gryzie, i wspólnie poczynić starania, by się z tym „czymś" uporać.
Czego się spodziewać?
Pierwsza część książki wskaże ci, sposoby rozpoznawania rozmaitych oznak męskiej odmiany depresji, także tych, które często ukrywają się pod maską zupełnie innych dolegliwości. To pomoże tobie i twojemu partnerowi postawić mądrą i trafną diagnozę.
Następnie nauczysz się skutecznie komunikować z mężczyzną pogrążonym w depresji. Podpowiem ci, jak radzić sobie z problemami w związku, spotęgowanymi właśnie depresją. Nauczysz się przeciwdziałać dolegliwościom towarzyszącym depresji, takim jak bezsenność czy kłopoty z seksem. Wyjaśnię ponadto, jak i czy w ogóle powinnaś poruszać kwestie jego depresji w rozmowach z rodziną i przyjaciółmi. Ostatnie, być może najważniejsze, rozdziały książki pomogą ci zatroszczyć się o siebie w aspekcie emocjonalnym, psychologicznym oraz w działaniu. Postaram się pokazać ci, jak możesz być kochającą i wspierającą partnerką bez ryzyka utraty siebie. Będziesz umiała ocenić, czyjego problemy cię nie przerastają i czy masz siłę, by się z nimi zmagać.
W książce zamieściłem również ćwiczenia, które nauczą cię obserwować partnera i wyciągać z obserwacji wiążące wnioski. Chciałbym Cię zachęcić do prowadzenia notatek z walki z depresją, które będziesz popełniać w miarę postępów w zmaganiu się z chorobą partnera.
Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że ta książka nie zdoła ci pomóc. Sama wiedza o męskiej odmianie depresji może nie wystarczyć i nie gwarantuje zmiany. Nawet wypróbowanie przez ciebie różnych strategii i podejmowanie najróżniejszych prób interwencji może nie przynieść efektu. Może być i tak, że twój partner przeczyta tę książkę lub zastosuje się do twoich sugestii, a jednak nie uda mu się pokonać depresji czy choćby troszeczkę rozwiać czarnych chmur nad swoją głową. Bywa z depresją i tak.
Z pewnością jednak większość was przeżyje coś zupełnie odwrotnego. Im więcej się dowiesz o męskiej depresji, o jej przebiegu i sposobach walki z nią - w połączeniu z tysiącem informacji, które o chorobie już posiadasz - tym większą poczujesz różnicę. Ta nowa perspektywa, nowe spojrzenie na rolę, którą możesz odegrać, na twoje możliwości i szansę wyboru pozwolą ci stać się najmądrzejszą z możliwych partnerek cierpiącego mężczyzny.On ma depresję
Spis Treści
Przedmowa
Podziękowania
Wprowadzenie
Rozdział 1
Typowa depresja:
mężczyzna, po którym widać, że jest w depresji
Rozdział 2
Depresja w męskim wydaniu:
mężczyzna, po którym nie widać, że jest w depresji
Rozdziat 3
Nawiązanie kontaktu z mężczyzną w depresji
Rozdziat 4
Porozumiewanie się z mężczyzną w depresji
Rozdziat 5
Nie jesteś workiem treningowym: ustalanie granic
Rozdziat 6
Jak mu pomóc: wsparcie psychologiczne
Rozdziat 7
Jak mu pomóc: leki
Rozdziat 8
Kwestia bliskości: seks i uczucia
Rzadko się zdarza, abym do napisania recenzji artykułu, podręcznika czy książki siadała z tak mieszanymi uczuciami i silnymi emocjami, jak w tym przypadku. To już pierwszy plus dla Autora, zgodnie z powiedzeniem:" najgorsza jest obojętność", a potencjalny Czytelnik z pewnością nie przejdzie obok tej pozycji obojętnie. Jestem przekonana, że część osób będzie rekomendować poradnik znajomym, mówiąc, że czyta się go "jak kryminał"... Ja sama przeczytałam książkę jednym tchem, momentami zafascynowana sposobem przybliżenia lekarzom rodzinnym problematyki depresji, momentami wściekle niezgadzająca się z niektórymi poglądami. Książka - w zamierzeniu poradnik dla lekarzy, którzy, jak pisze Autor w Przedmowie:"mają potrzebę dowiedzenia się czegoś możliwie jak najbardziej praktycznego na temat depresji" - w wielu miejscach przypomina raczej esej, w którym dowcipnie i ze swadą przedstawiane są refleksje klinicysty na tematy różne, mniej lub bardziej ściśle z depresją związane. Zmusza to Czytelnika do zastanowienia się nad swoimi postawami i poglądami, co więcej: wzmaga jego zainteresowanie zagadnieniem - i to kolejny punkt dla Łukasza Święcickiego.
Autor porusza zagadnienia kluczowe dla rozpoznawania i rozumienia depresji w praktyce ogólnolekarskiej. Książka napisana jest ciekawie, czyta się ją bardzo dobrze i z dużym zainteresowaniem. Zawiera przykłady " z życia wzięte".
z recenzji dr hab. Dominiki Dudek
Pierwsza pomoc
Czy znasz ludzi zmagających się z druzgocącą stratą ukochanej osoby? Co możesz zrobić lub powiedzieć, żeby im pomóc?
A jeśli to ty właśnie doświadczasz bolesnej straty, z tej broszury dowiesz się, czego możesz się spodziewać w nadchodzących tygodniach i miesiącach.
Pierwsza pomoc
Ta broszura przeznaczona jest zarówno dla osoby, która doświadczyła wykorzystywania seksualnego w swoim życiu, jak i dla jej przyjaciół.
Jeśli znasz osoby, wykorzystywane przez krewnych albo ludzi, do których każdy powinien mieć zaufanie, z tej broszury dowiesz się, jak stać się dla swojej koleżanki lub kolegi prawdziwym źródłem pocieszenia, otuchy i wsparcia.
A jeśli sam jesteś ofiarą seksualnego wykorzystywania, ta książeczka pomoże ci zmierzyć się z fałszywym poczuciem winy, wstydem i bezsilnością, oraz doświadczyć tak potrzebnego ci pocieszenia i wyzwolenia z bólu.
Pierwsza pomoc
Z książeczki dowiesz się, co możesz uczynić, gdy twojego przyjaciela prześladuje myśl, by raz na zawsze skończyć z tym wszystkim.
A jeśli to ty właśnie zmagasz się z rozpaczą i nie widzisz dla siebie żadnej szansy, z tej broszury dowiesz się, jak odnaleźć światełko w ciemnym tunelu, w którym zdajesz się tkwić.
Znana jest opinia, że filozofia nie dostarcza rozwiązań, a jedynie zwraca uwagę na problemy, których wcześniej nie dostrzegaliśmy. Nie kwestionując jej, należy podkreślić, że zadaniem filozofii jest także przywracanie wartości słowom, które straciły znaczenie. Jednym z takich słów jest "śmierć", współcześnie używane raczej w kontekście etycznym i medycznym niż metafizycznym; mówiąc o godnej śmierci skupiamy się wszak na tym, jakie warunki umierania należy człowiekowi zapewnić. Nie negując wagi tej kwestii, nie można zapominać, że ma ona charakter wtórny, człowiekowi nie chodzi bowiem o to, jak umierać, lecz - dlaczego?
Problemu śmierci nie da się rozwiązać na płaszczyźnie technicznej, dlatego jednym z zadań filozofii jest przywrócenie metafizycznego i egzystencjalnego wymiaru śmierci. Ostatecznie bowiem to rozstrzygnięcia dotyczące istoty i racji śmierci leżą u podstaw naszych preferencji związanych ze sposobem umierania. Inaczej będzie pojmował własne odejście ten, kto wierzy w sąd ostateczny i życie wieczne, inaczej zaś ten, kto postrzega śmierć jako wyzwolenie lub naturalny kres życia. Usytuowanie problemu śmierci na płaszczyźnie metafizycznej nie znaczy, że pomijamy to, co w umieraniu najważniejsze, czyli wymiar osobowy. Przeciwnie, właśnie perspektywa metafizyczna pozwala zrozumieć, że śmierć powinna być interpretowana z perspektywy tego, kogo dotyczy; każda jest zatem moją śmiercią, śmiercią określonego mnie.
Nie wiemy wprawdzie, czym jest śmierć ani dlaczego jej podlegamy, nie tracimy jednak nadziei, że tkwi w niej sens, który prędzej czy później zostanie nam odsłonięty.
„Piękno jest jedyną rzeczą boską i widzialną jednocześnie” (Sokrates). Najpierwotniejszym kształtem piękna jest świat stworzony przez Boga. Stwórca obdarzył człowieka wrażliwością duchową, która uzdalnia go, aby jak mówi Księga Mądrości „z wielkości i piękna stworzeń poznać ich Stwórcę". To widzialne piękno prowadzi do najważniejszego piękna, piękna duchowego. „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu" (A. De Saint -Exupery). Najważniejsza jest miłość, która kryje się w głębi naszego serca.
W niniejszym albumie Autor zamieścił fotografie z Peru, Meksyku i Hawajów, przedstawiające piękno świata. Wybrał także opowieści i cytaty o miłości. I tak powstał album „Miłość i piękno”, który może być pomocą w odnajdywaniu najpiękniejszej drogi życia, drogi miłości, która prowadzi do Boga i bliźnieg
"Kto ma czyste sumienie, ten śpi spokojnie", mówi mądrość ludowa. Nieprawda, mówi Bert Hellinger. Z czystym sumieniem Niemcy zabijali Żydów, biali zniewolili Afrykę...
Wybitny psychoterapeuta Bert Hellinger analizuje "wielkie konflikty" i pokazuje, w jaki sposób ustawienia rodzinne mogą tu pomóc.
Konflikty to nasza codzienność. Powstają, kiedy chcemy postawić na swoim. Służą rozwojowi, często ich wynikiem są lepsze rozwiązania, bezpieczeństwo i spokój. Istnieją również zupełnie inne konflikty, stronami, które są w nie uwikłane kieruje wola zniszczenia, walka toczy się o ludzkie życie.
Te wielkie konflikty nie są od nas tak odległe, jakbyśmy sobie tego życzyli. Nadal wywołują poruszenia duchowe. Zaskakujące, że są to poruszenia, które często uważamy za dobre i szczególnie wartościowe. Za wielkimi konfliktami stoi przekonanie, że mamy rację, a więc czyste sumienie. Autor pokazuje jak niebezpieczne może być owo czyste sumienie, skąd oprawcy często czerpią energię i prawo do popełniania najokrutniejszych zbrodni.
"W tej książce podążam za dobrymi jak i niebezpiecznymi poruszeniami czystego sumienia. Sięgam tutaj do wglądów i doświadczeń z ustawień rodzinnych. Dzięki nim wychodzi na jaw, jak krok po kroku możemy się uwalniać z różnorakich uwikłań, w które często wplątuje nas nasze czyste sumienie.
Ta książka jest w pierwszym rzędzie pomocą życiową dla ludzi, którzy doświadczają tych konfliktów, które mnie również nie są obce. Pokazuję na wielu przykładach, jak możemy zachować lub na powrót znaleźć spokój serca.
Ten spokój serca pozwala nam na człowieczeństwo, na zwrócenie się ku innym i związanie z nimi z szacunkiem i miłością. Dzięki nim znajdziemy w końcu nasze właściwe, najgłębsze i najprawdziwsze szczęście".
Bert Hellinger
Autorzy wprowadzają Czytelnika w zagadnienia dotyczące radzenia sobie ze stresem bojowym, przedstawiając jego źródła oraz urazy nim spowodowane. Prezentują spotykane w wojsku postawy wobec stresu bojowego i zasady pomocy psychologicznej w warunkach misjii. Omawiają prowadzone programy radzenia sobie ze stresem walki, w tym programy interwencyjne, które mogą ocalić życie i zdrowie psychiczne żołnierzy na polu walki, a także tych, którzy zakończyli służbę. W książce podkreślono niebagatelną rolę włączenia duchowości w proces powrotu do zdrowia po urazie i readaptacji po doswiadczeniach w strefie działań wojennych. Podano także szczegółowe sugestie i rady dla rodzin oraz przyjaciół żołnierzy narażonych na stres bojowy.
Doskonały przewodnik po labiryncie fascynującej filozofii Dalajlamy pozwalającej na osiągnięcie spokoju i zgody z samym sobą.
Długo oczekiwana kontynuacja bestsellerowej Sztuki szczęścia: poradnika życia
Czy można się spodziewać, że odnajdziemy szczęście i sens życia we współczesnym świecie?
W książce Sztuka szczęścia w trudnych czasach doktor Howard C. Cutler prowadzi czytelników przez tajniki filozofii Dalajlamy, który mówi o tym, jak uzyskać spokój umysłu i poczucie wewnętrznego szczęścia nawet w obliczu trudności. Wspólnie analizują źródła wielu problemów i pokazują, jak radzić sobie z nieszczęściami, tak żeby złagodzić cierpienie i móc cieszyć się życiem.
Z połączenia technik buddyjskich i osiągnięć współczesnej psychologii powstało przepełnione mądrością, optymistyczne, ale też realistyczne podejście do przezwyciężania problemów zarówno społecznych, jak i osobistych.
"Dalajlama twierdzi, że nie dysponuje nadzwyczajnymi duchowymi mocami. Jest zwykłym śmiertelnikiem narażonym na te same problemy, co każdy z nas. Lecz on nauczył się przezwyciężać impulsy, które nas unieszczęśliwiają".
"The New York Times"
CZĘŚĆ I: JA, MY I ONI
Rozdział l. Ja kontra my
Rozdział 2. Ja i my
Rozdział 3. Uprzedzenia (my kontra oni)
Rozdział 4. Przezwyciężanie uprzedzeń
Rozdział 5. Skrajny nacjonalizm
CZĘŚĆ II: PRZEMOC KONTRA DIALOG
Rozdział 6. Nowe spojrzenie na ludzką naturę
Rozdział 7. Przyczyny przemocy
Rozdział 8. Korzenie przemocy
Rozdział 9. Radzenie sobie z lękiem
CZĘŚĆ III: SZCZĘŚCIE W TRUDNYCH CZASACH
Rozdział 10. Jak sobie radzić w trudnych czasach
Rozdział 11. Nadzieja, optymizm i odporność
Rozdział 12. Szczęście wewnętrzne i zewnętrzne oraz zaufanie
Rozdział 13. Pozytywne emocje a budowanie nowego świata
Rozdział 14. Odkrywanie wspólnego człowieczeństwa
Rozdział 15. Empatia, współczucie i odnajdywanie szczęścia w trudnych czasach
O autorach
Zostań swoim osobistym terapeutą
Przeszłości nie da się zmienić. Czasem nie warto więc rozpamiętywać tego, co było, i roztrząsać przyczyn depresji. Lepiej zacząć budować lepszą przyszłość, starając się minimalizować ryzyko nawrotów choroby. Książka ma charakter praktyczny. Jej główne założenie brzmi: To, jak myślę, wpływa na to, co czuję, ale mogę zmienić to, co myślę. Autorzy skupiają się więc na proponowaniu ćwiczeń, które osobom cierpiącym na depresję pozwalają lepiej zrozumieć własny sposób postrzegania świata, tak by mogły go zmienić. Ponieważ właściwa praktyka musi się opierać na dogłębnym zrozumieniu każdego działania, wszystkie zadania oparto na pięciu sprawdzonych zasadach:
Możemy kontrolować to, co myślimy
Dobre relacje z innymi są niezbędne dla naszego dobrego samopoczucia
Słowa, jakich używamy, wpływają na nasz nastrój
Relacja umysł – ciało może być wykorzystana jako narzędzie do kontrolowania naszego nastroju
Wyobraźnię można wykorzystywać w pozytywny sposób
Pełna zadziorności książka, która sprawi, że kobiety będą się czuły bardziej pewne siebie (…) Mężczyźni naprawdę nie lecą na kobiety miłe. Lecą na interesujące!
Publishers Weekly
Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy to poradnik śmiały i zabawny. Sherry Argov wyjaśnia kobietom, jak z przygodnego związku stworzyć głęboki i trwały. Bez cackania się, ze szczerością i zadziornością wyjaśnia, dlaczego bycie miłą do bólu niekoniecznie sprawi, że facet będzie bardziej oddany. Albowiem kobietą, jakiej on pragnie, jest zołza.
Autorka przytacza autentyczne rozmowy z mężczyznami, którzy bez cienia skrępowania udzielają drobiazgowych odpowiedzi na takie oto pytania:
W jaki sposób mężczyźni manipulują związkiem, chcąc go utrzymać na niezobowiązującej stopie?
Czy mężczyźni świadomie sterują emocjami kobiet?
Jak ona może go przekonać, że zaangażowanie w związek było jego pomysłem?
W jaki sposób kobieta może sprowokować oświadczyny, nie mówiąc słowa o małżeństwie?
Bez względu na to, czy jesteś singielką, mężatką, świeżo po rozstaniu, czy po prostu masz dość rodzinki, która radzi ci złowić męża, „bo czas leci”, Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy to nieodzowny poradnik, który pokaże ci, jak tryskać pewnością siebie, zdobyć jego serce i otrzymać miłość oraz szacunek, na jakie zasługujesz.
„Sherry Argov namawia kobiety, by rozwijały w sobie poczucie niezależności”.
Playboy
Sherry Argov, autorka bestsellerowych poradników Dlaczego mężczyźni kochają zołzy i Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy, wystąpiła w wielu znanych programach telewizyjnych. Jej książki, wydane w ponad 30 językach na wszystkich kontynentach, doczekały się wysoko ocenionej przez krytyków adaptacji teatralnej. Publikowano je w ponad 50 magazynach, włączając „Cosmopolitan”, „Elle”, „Glamour”, „Esquire” i „People”.
Dlaczego mężczyźni kochają zołzy to poradnik dla kobiet, które są „zbyt mile". Słowa „zołza" nie należy traktować całkiem serio - używam go w sposób żartobliwy, współbrzmiący z humorystycznym tonem tej książki.
Tytuł i treść odnoszą się do tego, o czym wiele kobiet myśli, ale nie mówi. Każdej kobiecie zdarzyło się czuć zażenowanie, gdy zbyt otwarcie okazywała, że zależy jej na jakimś mężczyźnie. Każdej kobiecie zdarzyło się oczarować mężczyznę, który stracił zapał, gdy tylko mu uległa. Każda kobieta wie, jakie to uczucie, gdy mężczyzna przestaje o nią zabiegać. Te problemy są wspólne większości kobiet, zarówno mężatek, jak i tych niezamężnych.
Dlaczego więc mężczyźni kochają zołzy? Należy dokonać wyraźnego rozróżnienia pomiędzy pejoratywnym znaczeniem tego słowa, w jakim jest najczęściej używane, a tym, w jakim używam go tutaj. W żadnym wypadku nie chodzi o kobiety o zgryźliwym usposobieniu. Zołza, o jakiej mówię, nie jest jędzą ani wrednym babsztylem, jakiego gra Joan Collins w Dynastii. Nie jest też klasyczną zołzowa-tą biurwą znienawidzoną przez wszystkich w pracy.
Kobieta, jaką opisuję, ma życzliwe usposobienie, a jednocześnie jest silna. Ma siłę, która przejawia się bardzo subtelnie. Taka kobieta nie rezygnuje z własnego życia i nie ugania się za mężczyznami. Nie pozwala, żeby mężczyzna myślał, że ma ją w garści. I umie postawić na swoim, gdy on się zagalopuje. Wie, czego chce, ale nie sprzeniewierzy się samej sobie, żeby to dostać. Przy tym wszystkim jest kobieca, jak stalowa magnolia - na zewnątrz delikatna jak kwiat, wewnątrz twarda jak stal. Używa tej kobiecości dla własnej korzyści. Co nie znaczy, że wykorzystuje z premedytacją mężczyzn, bo ona gra fair. Ma jedną rzecz, której pozbawiona jest gąska: przytomność umysłu, dzięki której nie daje się ponieść romantycznym mrzonkom. Ta przytomność umysłu pozwala jej używać swojej siły wtedy, gdy jest to konieczne. Na dodatek nie traci głowy, gdy znajdzie się po czyjąś presją. Podczas gdy kobieta, która jest „zbyt miła", daje i daje, aż zostanie z niczym, kobieta trzeźwo myśląca wie, kiedy się wycofać.
Spośród setek mężczyzn, z którymi przeprowadziłam wywiad na użytek tej książki, dziewięćdziesiąt procent zareagowało śmiechem i bez namysłu zgodziło się z tytułem. Niektórzy chichotali pod nosem, jak gdybym odkryła ich najlepiej strzeżony sekret. „Mężczyźni lubią być intrygowani", mówili. To był powracający temat w kolejnych rozmowach.
Każdy z przepytywanych przeze mnie mężczyzn wyrażał to w nieco inny sposób, ale przesłanie się nie zmieniało. „Mężczyźni lubią kobiety z pazurkami", mówili. W sumie dwie rzeczy stały się jasne: po pierwsze, z reguły używali pojęcia „intrygować" do opisania kobiet, które nie sprawiają wrażenia zdesperowanych. Po drugie, słowo „zołza" kojarzyło im się z czymś intrygującym, a więc było to skojarzenie pozytywne.
Gdy używałam wyrażenia „intrygować" w wywiadach z mężczyznami, wszyscy od razu wiedzieli, co mam na myśli, natomiast spośród setek kobiet, z którymi rozmawiałam, mało która rozumiała, o co mi chodzi. Kobiety odnosiły to pojęcie raczej do inteligencji niż do sposobu, w jaki zdradzają swoją desperację. Te wywiady nie tylko potwierdziły moje przeczucia, ale umocniły świadomość celu. Pomyślałam, że coś, co jest aż tak oczywiste dla mężczyzn, nie powinno pozostać tajemnicą dla kobiet.
Ta książka porusza dokładnie te sprawy, o których z reguły nie mówią mężczyźni. On nigdy nie powie: „Kotku, nie bądź popychadłem", „Nie mów zawsze: tak", „Nie pozwól, żeby cały twój świat obracał się wokół mnie". Ta książka jest potrzebna, bo mówi o rzeczach, których żaden mężczyzna nie wytłumaczy jasno swojej partnerce.
W kolejnych rozdziałach znajdziecie jedno wyraźne przesłanie: sukces w miłości nie zależy od wyglądu, tylko od naszej postawy. Media robią wszystko, abyśmy wierzyły, że jest inaczej. Nastolatka otwiera kolorowe czasopismo i czyta: „Zwab tego chłopaka jakimś ciuchem albo innym szczegółem wyglądu". „Ten kolor paznokci albo szminki powali go na kolana", zapewnia magazyn. Czego się uczy ta dziewczyna? Jak obsesyjnie zabiegać o czyjeś uznanie.
Inna sprawa to sposób, w jaki media traktują starzenie się. Nastoletnia kobieta z dobrym samopoczuciem staje się kobietą dwudziestokilkuletnią i oto proszę - media zaczynają ją bombardować negatywnymi obrazami starzenia się. Przesłanie jest takie: dwie zmarszczki plus rozstęp i trafiasz na „przecenę" jak towar z minionego sezonu. I czego się uczy ta nieszczęśnica? Jak obsesyjnie przejmować się brakiem czyjegoś uznania.
Więc co jest przesłaniem tej książki? To, że odrobina lekceważącego dystansu jest konieczna, żeby zachować poczucie własnej wartości. Nie chodzi jednak o lekceważenie ludzi, lecz tego, co inni ludzie o nas myślą. Zołza jest silną kobietą, która czerpie swą siłę ze zdolności do samodzielnego myślenia, i to w świecie, który wciąż uczy kobiety sztuki samowyrzeczeń. Ta kobieta nie żyje według narzuconych standardów, bo ma własne.
To kobieta, która sama ustala reguły gry, jest pewna siebie i ma poczucie wolności. I to poczucie, mam nadzieję, wyniosą kobiety z lektury tej książki.
Kobieta, która ma pozytywne relacje z mężczyznami, posiada pewne niezwykle subtelne przymioty: poczucie humoru i jakąś aurę wokół siebie, którą mężczyźni postrzegają jako komunikat: Ja tu trzymam ster". Taka kobieta dzięki przytomności umysłu robi to, co jest dla niej najlepsze, i swoją postawą mówi: Ja nie muszę tu być. Jestem tu z wyboru".
Kobiety zołzy, tak kochane przez mężczyzn, nie przejmują się byle czym i, owszem, mają pazurki, a mężczyźni wprost za tym przepadają. Ale szczególnie wyróżnia je to, że nie muszą się na nic silić, że niczego nie udają; one mają to coś w sobie.
Dlaczego mężczyźni kochają zołzy
Spis Treści:
Wstęp
1. Od popychadła do superbabki
Ceń się wysoko, a uwierzy, że jesteś jego wygraną na loterii
Miła dziewczyna
Ona ma w sobie to coś
Nowa i ulepszona zołza
2. Dlaczego mężczyźni wolą zołzy
Złamanie szyfru: Co każda mila dziewczyna wiedzieć powinna
Zabawa w kotka i myszkę
Kompleks mamusi i dziwki
Publiczna czarownica
Reguła otwartej klatki
Potęga wyboru
3. Sklep ze słodyczami
Jak wykorzystać najpełniej siłę swojej kobiecości i seksualności
Po jednym cukierku na raz
Symptomy metapsychicznego ataku
Słodsze zwycięstwo
Plan racjonowania cukierków
Sama słodycz
4 Przebiegła jak lis
Jak go przekonać, że jest panem sytuacji, podczas gdy ty trzymasz ster
Przebiegła lisica obchodzi się z jego ego w aksamitnych rękawiczkach
Przebiegła lisica jest dobrym negocjatorem
Przebiegła lisica jest bardziej tajemnicza
Przebiegła lisica jest wierna sobie
5 Grzech nadgorliwości
Kiedy kobiety odsłaniają karty i stają się zdesperowane
Nowa szkoła: Kto tu rządzi?
Od sentymentalnej gąski do rogatej duszy
ABC zołzy
6 Koniec zrzędzenia
Co robić, kiedy on cię zaniedbuje, a zrzędzenie nie działa
Kochanka czy matka?
Lek na receptę: traktuj go jak przyjaciela
Lepiej pokazywać niż mówić
7 Sekrety strategii drużyny przeciwnika
Co podejrzewałaś, ale nigdy nie słyszałaś, żeby o tym mówił
Co myślą mężczyźni o kobiecych sposobach komunikacji
Piętnaście sygnałów, że kobieta jest zdesperowana
Piętnaście powodów, dla których mężczyźni grają twardzieli
Piętnaście męskich recept na podtrzymanie iskry namiętności
Piętnaście rzeczy, które odstręczają mężczyzn
Piętnaście powodów, dla których mężczyźni wolą kobiety z charakterem
Dziesięć sposobów na ustalenie, czy mężczyzna jest zakochany
8 Zachowanie tytułu własności
Powody, dla których utrzymanie niezależności finansowej daje silę
Niezależność materialna: Kto ma prawo do ciebie?
Kasa i brak klasy
9 Nowa mobilizacja
Jak wskrzesić na nowo tę iskrę
Krok pierwszy: Zamiast kazać jemu skupić się na tobie, skup się na sobie
Krok drugi: Zerwij z rutyną
Krok trzeci: Odzyskaj poczucie humoru
10 Panowanie nad emocjami
Pytania i odpowiedzi - listy od czytelniczek
Zakochane do szaleństwa
11 Nowa i ulepszona zołza
Szkoła przetrwania dla kobiet, które są zbyt miłe
Zołza broni swego
Zołza nigdy nie da sobą do końca zawładnąć
Zołza sama wie, kim jest i czego chce
Zołza ma silną wolę i wiarę w siebie
Aneks
Zasady atrakcyjności
Podziękowania
W obliczu cierpienia i lęku nieraz brakuje słów. Autor książki, dotykając trudnych doświadczeń bólu, choroby, śmierci, samotności, pokazuje, jak mówić, by słowa były jak uścisk, modlitwa i błogosławieństwo.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?