Rodzina jest dla nas niezmiennie ważna, a nawet najważniejsza. Rodzina jest wyzwaniem. W tej sferze zapraszamy po mnóstwo książek psychologicznych właśnie o rodzinie, roli rodziny w naszym życiu. Proponujemy szereg poradników, podręczników , powieści i opowieści opowiedzianych z dużym wyczuciem i wrażliwością, poruszajacych problemy zdrowia psychicznego dzieci i rodziców. Prezentowane publikacje opisują jak takie problemy, których jest przecież niemało w rodzinie są postrzegane i rozwiązywane. Autorzy proponowanych przez nas publikacji przedstawiają ciekawe pomysły na mierzenie się z problemami typowo małżeńskimi: seks, finanse, wychowywanie dzieci. Polecamy książki dla każdego, kto chce przyglądnąć się swojemu funkcjonowaniu w rodzinie. Polecamy ciekawą lekturę Anny Bimer dla wszystkich kobiet, bo wszystkie jesteśmy córkami : Być córką i nie zwariować.
Ich procesy relacjonowały wszystkie media w Polsce. Wykreowały wizerunek złych, zdegenerowanych, pozbawionych ludzkich uczuć, bezlitosnych bestii w często pięknej skórze. Jak to możliwe, że te kobiety wzięły udział w tak brutalnych zbrodniach, same zabiły albo wszystko ze szczegółami zaplanowały, a do wykonania morderstwa posłużyły się rękami mężczyzn? Jakie są? Skąd wzięła się ich agresja?
Zbrodnia podzieliła ich życie na pół. I tak też Katarzyna Bonda starała się je pokazać. Nie usprawiedliwia ich. Nie udowadnia, że nie ma w nich zła. Wiele z tych kobiet po raz pierwszy udzieliło wywiadu, którego odmawiały dziennikarzom latami. Mówią o różnych aspektach życia: o miłości, macierzyństwie, pieniądzach, marzeniach, śmierci…
Ich zbrodnie poznajemy z rozdziałów, które powstały na podstawie akt sądowych.
Książka ma charakter dokumentalny - wszystkie informacje są prawdziwe.
Powstała, żeby pokazać, że nic nie jest czarno-białe, w każdym z nas jest agresja, a bariera pomiędzy nami a bohaterkami tej książki jest płynna.
Pomysł napisania książki zrodził się kilka lat temu, kiedy jej autorka, Katarzyna Bonda, pracowała jako sprawozdawca sądowy w jednym z ogólnopolskich dzienników. Przed warszawskim sądem toczyło się właśnie kilka procesów kobiet oskarżonych o zabójstwo. Media wykreowały ich wizerunek - złych, zdegenerowanych, pozbawionych ludzkich uczuć, bezlitosnych bestii w ludzkiej, często pięknej, skórze.
Pochodzą z różnych domów, zabiły z różnych motywów, mają odmienne osobowości, wiek i wygląd zewnętrzny. Autorka, szukając odpowiedzi na nurtujące ją pytania - Jak to możliwe, że te kobiety wzięły udział w tak brutalnych zbrodniach, same zabiły albo wszystko ze szczegółami zaplanowały, a do wykonania morderstwa posłużyły się rękami mężczyzn? Jakie są? Dlaczego? Co wyróżnia je spośród innych kobiet? Skąd wzięła się ich agresja? - przeprowadziła w ciągu dwóch lat wiele kilkugodzinnych wywiadów z każdą z bohaterek tej książki. Zbrodnia podzieliła ich życie na dwie części. I tak też autorka starała się pokazać morderczynie. Nie chce ich usprawiedliwiać, wybielać, udowadniać, że nie ma w nich zła. Postanowiła dać prawo wypowiedzi każdej z nich.
Wiele z tych kobiet po raz pierwszy udzieliła wywiadu, którego odmawiały dziennikarzom latami. Mówią o różnych aspektach życia kobiety: miłości, macierzyństwie, pieniądzach, marzeniach, śmierci... Ich zbrodnie zaś poznajemy z rozdziałów sporządzonych na podstawie akt sądowych, które autorka przeczytała i na ich podstawie wszystkie historie starała się opisać rzetelnie i bez emocji.
Autorka niniejszej publikacji proponuje inny sposób przeżywania seksualności małżeńskiej, inne spojrzenie na pożądanie, rozkosz i relacje między kobietą i mężczyzną. Doświadczać swojej seksualności w sposób wolny i nieskrępowany? Przeżywać swoją seksualność w sposób bardziej naturalny? To wszystko jest możliwe! Wiele małżeństw daje temu świadectwo, mówiąc, jak wielkiej przemianie na lepsze uległa dzięki temu ich seksualność; jak została odnowiona.
Przeżywanie swojej seksualności w zgodzie z cyklem przemian zachodzących w ciele kobiety oznacza nowy sposób postrzegania seksualności, pragnienia, przyjemności, damsko-męskich relacji. To nowy sposób na życie; sposób, którego mogą doświadczyć wszyscy, bez względu na wiek, zdolności intelektualne, poglądy. Jest on przeznaczony dla wszystkich, którzy tęsknią do „wielkiej miłości” i chcą, by ich pożycie seksualne stało się tej miłości wyrazem.
Poradnik prezentuje bliski nam styl rodzicielstwa, który - jak potwierdzają badania naukowe - sprzyja rozwojowi dziecka. Noszenie w chuście, spanie z niemowlęciem (lub ustawienie jego łóżeczka w sypialni rodziców), szybkie reagowanie na jego potrzeby to nie przejściowe mody - to droga do zbudowania z dzieckiem głębokiej więzi, która da mu poczucie bezpieczeństwa na całe życie.
Zdrowie jest nie tylko stanem organizmu, lecz także kategorią pojęciową, którą najczęściej rozpatruje się w kontekście paradygmatu medycznego i psychologicznego. Łączne uwzględnienie tych podejść przy rozpatrywaniu zdrowotnych aspektów życia małżeńskiego i rodzinnego wydaje się nieuniknione ze względu na ich silne wzajemne powiązania oraz możliwość lepszego wyjaśniania zachowań człowieka w konkretnych sytuacjach życiowych i w kontekście jakości życia. Zgodnie z teorią systemową w ujęciu psychologicznym to, co dzieje się w podsystemie małżeńskim, ma znaczący wpływ na stan zdrowia i jakość relacji nie tylko między małżonkami, lecz także między członkami w innych podsystemach rodzinnych, np. między dziećmi i rodzicami czy między rodzeństwem. I odwrotnie – problemy, które bezpośrednio lub pośrednio dotykają innych członków rodziny, mogą integrować lub dezintegrować relacje małżonków [...]. Książka ta jest zbiorem opracowań autorskich wielu znaczących polskich psychologów, którzy na podstawie własnych badań bądź odnosząc się do światowej literatury przedmiotu, starają się wyjaśnić funkcjonowanie człowieka w złożonych i trudnych rolach małżeńskich i rodzicielskich. Pracę podzielono na dwie części. Pierwszą poświęcono zdrowotnym aspektom życia małżeńskiego, drugą zaś zdrowotnym aspektom rodzicielstwa. [...] Zaprezentowane w niniejszej książce zagadnienia z pewnością nie wyczerpują problematyki dotyczącej zdrowotnych aspektów życia małżeńskiego i rodzinnego, ale podkreślają złożoność, różnorodność oraz psychologiczne konsekwencje choroby dla jakości życia człowieka.
Fragment Wstępu
Książka jest doskonałą inspiracją małżeńskich rozmów we dwoje. Może właśnie wieczorem, do poduszki...
Autor sygnalizuje najbardziej zasadnicze sprawy, z którymi małżeństwa spotykają się od pierwszego dnia po ślubie. Każda z nich stanowi hasło wywoławcze do dalszej dyskusji ,,we dwoje”, ponieważ miłość, wierność i uczciwość małżeńska realizuje się w dialogu. Jest to jedyna droga prowadząca do wzajemnego zrozumienia.
W ostatnich latach nie ukazała się ani jedna publikacja metodyczna omawiająca kompleksowo problemy dwulatka w placówce wychowania przedszkolnego. Naprzeciw aktualnym potrzebom wychodzą niezmiennie prof. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska i Ewa Zielińska, prezentując ponad 300-stronicową skarbnicę praktycznej wiedzy – podręcznik metodyczny „Dwulatki i trzylatki w przedszkolu i w domu. Jak świadomie je wychowywać
i uczyć” wydany przez Centrum Edukacyjne BLIŻEJ PRZEDSZKOLA.
Publikacja ta adresowana jest do nauczycieli i do rodziców, ponieważ bez wzajemnej współpracy trudno uzyskać dobre efekty wychowania i kształcenia dzieci. Jak przystało na podręcznik metodyczny, został do niego dodatkowo opracowany pakiet pomocy dydaktycznych – zabawek edukacyjnych: książka metodyczna przeznaczona jest dla nauczyciela, pakiety dla każdego dziecka z jego grupy.
Podręcznik metodyczny „Dwulatki i trzylatki w przedszkolu i w domu. Jak świadomie je wychowywać i uczyć”:
wykorzystuje obecny stan wiedzy o rozwoju psychoruchowym i procesie uczenia się dzieci
w budowaniu modeli metodycznych w wychowaniu i kształceniu przedszkolaków;
konkretyzuje ponadczasowe wartości pedagogiki przedszkolnej, z respektowaniem aktualnych regulacji prawnych działalności pedagogicznej wychowania przedszkolnego;
uwzględnia zmiany w wychowaniu rodzinnym i oczekiwania rodziców przedszkolaków.
To ponad 300-stronicowa skarbnica praktycznej wiedzy, z której dowiesz się:
o indywidualnych różnicach rozwoju psychoruchowego dzieci w drugim i trzecim roku życia oraz oczekiwaniach, jakim muszą one sprostać, przekraczając próg przedszkola;
o najważniejszych ustaleniach dotyczących wspomagania rozwoju umysłowego
i kształtowania ważnych umiejętności; poznasz także krótką charakterystykę procesu uczenia się maluchów;
o kształtowaniu się dziecięcej ciekawości, gdyż od niej zaczyna się proces uczenia;
jak zorganizować zajęcia w grupach różnowiekowych;
o zależnościach pomiędzy wychowaniem zamierzonym i niezamierzonym, a także o tym, jak dzieci dowiadują się, co można, a czego nie można;
jakie są sprawdzone sposoby kształtowania dziecięcych kompetencji, aby proces uczenia się był zgodny z ich naturalnym rozwojem;
o co zadbać, aby dzieci bawiły się mądrze i długo;
o kształtowaniu czynności samoobsługowych z uwzględnieniem możliwości dzieci;
o sposobach rozwijania sprawności ruchowej oraz dbałości o zdrowie maluchów;
o wspomaganiu najmłodszych w skupianiu uwagi i organizowaniu aktywności, tak aby lepiej radzili sobie w każdej sytuacji;
o wspomaganiu w kształtowaniu umiejętności liczenia i rachowania – konkretne wskazówki oraz przykłady zadań i zabaw;
o sposobach wdrażania maluchów do słuchania muzyki, organizowania zabaw ruchowych przy muzyce, śpiewania piosenek i muzykowania;
o współdziałaniu starszych i młodszych dzieci w ćwiczeniach i zabawach prowadzonych
w konwencji Metody Ruchu Rozwijającego – przykłady wspólnych zajęć;
o wspomaganiu w realizowaniu złożonych form działalności.
Jak powinna wyglądać i na czym opierać się diagnoza dziecka z niepełnosprawnością intelektualną? Co to jest wczesna interwencja i czym się różni od wczesnego wspomagania rozwoju? Jakie przedszkole będzie najlepsze dla dziecka z niepełnosprawnością intelektualną? Jakie możliwości edukacyjne ma do wyboru uczeń z lekką niepełnosprawnością intelektualną, a jakie z umiarkowanym lub znacznym stopniem niepełnosprawności intelektualnej? Co to są zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze dla dzieci i młodzieży z głębokim stopniem niepełnosprawności intelektualnej? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań przyniesie lektura książki.Z recenzji prof. dr hab. Marzenny Zaorskiej, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu:(...) wyrażam pełne przekonanie, że recenzowane opracowanie przyczyni się do lepszych i bardziej efektywnych działań realizowanych w instytucjach edukacyjnych, a wyznaczanych przez obowiązujące unormowania prawa oświatowego, których adresatem są uczniowie z niepełnosprawnością intelektualną. Ponadto pozwoli nauczycielom pracującym w szkolnictwie ogólnodostępnym, integracyjnym i specjalnym działać w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb konkretnego ucznia, w oparciu o podbudowę teoretyczną i praktyczną.
Książka Ewy Maciejewskiej-Mroczek to socjologiczna analiza współczesnego projektu dziecka. Autorka przedstawia go jako płynny, zmienny, znajdujący się w nieustannym ruchu. Analiza przeprowadzona jest ze świadomością historycznych procesów, które go ukształtowały, i jego wewnętrznego zróżnicowania. Przedmiotem zainteresowania autorki są zabawki - wytwory kultury materialnej bliskie dzieciom, a we współczesnych społeczeństwach zachodnich bardzo rozpowszechnione. Obecnie uważa się, że zabawa powinna kształtować dziecko, jest jego pracą. To ze względu na nie, a jeszcze precyzyjniej - ze względu na przyszłego dorosłego, którego w nim widzimy, zabawki mają odzwierciedlać kulturowe systemy znaczeń tworzonych wokół takich pojęć jak płeć, pozycja społeczna, konsumpcja, samorealizacja, wiedza itp. Autorka analizuje różnorodne dane, łącząc pewne uniwersalia kultury globalnej ze specyfiką polskiego `tu i teraz`. Celem było spojrzenie na współczesne społeczeństwo poprzez zabawki i dowiedzenie się tego, w jaki sposób owe materialne obiekty, stanowiące istotny element świata dziecięcego, odzwierciedlają i zarazem konstruują projekt dziecka.
Edukacyjne dążenia do integracji to przede wszystkim potrzeba dokonania zmian jakościowych poszczególnych elementów procesu edukacyjnego. Myślę tu o przedszkolach i szkołach, którym daleko jeszcze dziś do integracji, a „otwarte drzwi" edukacji dla wszystkich dzieci stawiają je przed trudnym problemem. Dotyczy on szczególnie nauczania wielopoziomowego w ramach wspólnego programu oraz pracy nad zintegrowaniem grupy mimo wyraźnych różnic między dziećmi. Jak pokonać ten trud, aby droga do integracji była łatwiejsza i szybsza? Najtrudniejsze zadanie przypada w tym procesie nauczycielowi. Przyzwyczajony przez lata do edukacji selekcyjnej nie zawsze może sobie poradzić ze zmieniającą się rzeczywistością.
W pracy z grupą dzieci o zróżnicowanych potrzebach edukacyjnych istotne jest wychodzenie od jak najpełniejszego poznania każdego dziecka oraz kierowanie się przekonaniem, że wszystkie dzieci można integrować ze sobą. Dobry nauczyciel powinien rozpoznawać potrzeby i możliwości uczniów, a także pomagać im w uczeniu się teorii i praktyki.
Gdy twoje dzieci są grzeczne, cały świat jaśnieje.
Rewolucyjna metoda, która sprawi, że twoje dzieci będą słuchać bez powtarzania, przypominania lub krzyku.
Dlaczego czasem jest tak trudno skłonić dzieci, by cię słuchały? Prosisz dziecko, by wyłączyło telewizję, zrobiło lekcje, spakowało się do szkoły lub poszło spać. Wiesz, że słyszy, co mówisz, lecz ignoruje to. Prosisz ponownie i… nadal brak jest jakiejkolwiek reakcji. Próbowałeś już wszystkiego - odsyłania do kąta, powtarzania tego samego po raz setny, liczenia do trzech – lecz żadna z tych metod nie działa.
W książce Dziecko, Czy muszę Ci to jeszcze raz powtarzać…? ekspertka ds. wychowania Amy McCready, organizatorka kursów internetowych znanych pod nazwą Positive Parenting Solutions (Pozytywne metody wychowywania dzieci) przedstawia metodę, która eliminuje wielokrotne powtarzanie tego samego lub krzyczenie na dzieci. Proponuje rozwiązanie pełne miłości i jednocześnie niezwykle skuteczne, jeżeli chodzi o skłanianie ich do pożądanych zachowań.
W tej niezwykłej książce McCready rozwiązuje jeden z odwiecznych paradoksów związanych z wychowaniem: danie dzieciom większej swobody, a nie jej ograniczanie, może zakończyć walkę o dominację w domu. Bazując na szkole psychologii Adlera wyjaśnia, że każda istota ludzka ma wrodzoną potrzebę decydowania – dzieci nie są tu wyjątkiem. Gdy jednak potrzeba ta nie jest zaspokajana w pozytywny sposób, zaczynają one poszukiwania, które mogą przejawiać się najbardziej frustrującym postępowaniem. Dwadzieścia trzy narzędzia przedstawione w tej książce są łatwe do zastosowania i bardzo efektywne, jeśli chodzi o eliminowanie niepożądanych zachowań i wydobywanie z dzieci tego, co jest w nich najlepsze. Porady te, mają zastosowanie w stosunku do dzieci w wieku od dwóch do dwunastu lat. Przeczytaj Dziecko, Czy muszę Ci to jeszcze raz powtarzać…? i odkryj na nowo uroki bycia rodzicem.
Opowieść o metamorfozie z kobiety w matkę.
I z matki w kobietę.
Najpierw strategiczne inwestycje: studia, staże, kursy. Praca. Ślub. Kredyt. Kalkulacje, analizy. Kolejne, coraz bardziej ambitne projekty. A projekt „dziecko”? Nie teraz, może później, nie w tym kwartale. I tak bez kwalifikacji? „Święty Mikołaju, daj mi na próbę trzylatkę. Od osiemnastej do dwudziestej, w dni robocze. Przymierzę się”. Aż któregoś dnia budzisz się i masz dzieci, dom, pracę.
Za krótką dobę. Tylko dwie ręce. Tylko jedną głowę. I coraz mniej siebie.
Książka Małgorzaty Łukowiak nie jest zapisem wyidealizowanego macierzyństwa, ale i nie martyrologii pieluchowo-smoczkowo-słoiczkowej. To reportaż o (r)ewolucji od bezdzietności do wielodzietności, rejestracja stanów ducha i ciała kobiety, z której wykluwa się matka. Ze wzrostem liczby dzieci rośnie nie tylko zmęczenie narratorki, ale i jej samoświadomość; zmienia się postrzeganie świata.
Niestereotypowa i bardzo prawdziwa opowieść wielomatki o macierzyństwie i ocalaniu siebie każdego dnia.
Książka dla mężczyzn i dla kobiet. Dla singli i matek.
Dla tych, które Nigdy Nie Mogą Odpuścić, Matek Mnie Nikt Nie Zastąpi, Matek Zaraz Oszaleję, Matek Po Co Mi To Było, Matek Dziergaczek Rzeczywistości, Matek Polek i zbuntowanych Superbohaterek Dnia Codziennego. Dla wszystkich.
Książkę w wersji audio czyta Anna Dereszowska.
Niniejsza książka w zamyśle miała być poświęcona dzieciom i ich relacji z rodzicami. Przystępując do pisania, mieliśmy zamiar pomóc rodzicom w zrozumieniu swoich pociech, jednak stało się nieco inaczej. Duża część publikacji bowiem nie tylko odnosi się do relacji dorosłego z dzieckiem, lecz także mówi o wyzwaniach, którym musi sprostać rodzic w nowej roli. Wydaje się nam, że rodzice potrzebują wsparcia, by mierzyć się z licznymi, często sprzecznymi wymaganiami otoczenia. Muszą zaakceptować zarówno zmiany, które zachodzą w ich życiu po pojawieniu się potomstwa, jak i to, co mimo usilnych prób nie chce się poddać modyfikacji.
Rodzicielstwo bliskości, o którym sporo się ostatnio mówi, bywa rozumiane opacznie. Wiele osób postrzega ten nurt wychowawczy jako coś, co skaże ich na wieczną służbę dzieciom, które z powodu nadopiekuńczości rodziców nigdy się od nich nie uwolnią. Pragniemy pokazać i udowodnić, że rodzicielstwo bliskości to nie tylko noszenie maleństwa w chuście, karmienie piersią i wspólne spanie, lecz także (a może przede wszystkim) sposób wychowania, który opiera się na wzajemnym szacunku i respektowaniu potrzeb każdej ze stron. Jako rodzice, którzy starają się wychowywać swe dzieci w tym duchu, zdajemy sobie sprawę, że wychodzenie naprzeciw potrzebom dziecka nie jest łatwe, lecz jeszcze trudniejsze okazuje się pozwolenie sobie na pielęgnowanie własnych potrzeb, często nie do końca zgodnych z tym, czego oczekują dzieci.
W książce znajdują się jednak nie tylko wskazówki dotyczące takich kwestii, jak karmienie piersią czy noszenie maluszka w chuście, lecz także informacje, które pozwolą rodzicom lepiej zrozumieć, dlaczego dzieci tak mocno się tego domagają. Odpowiemy na pytania, dlaczego spanie z dzieckiem przestało być postrzegane jako coś złego i jakie są pozytywne skutki wynikające z pozwolenia maluszkowi na to, by sam zdecydował o tym, co i ile chce jeść. Podpowiemy również, które przedmioty są niezbędne do wychowania dziecka, a bez których można się spokojnie obejść.
Nie cała książka jednak jest poświęcona wyłącznie opiece nad niemowlęciem. Wiele rozdziałów dotyczy tego, jak kobieta może, a nawet powinna, traktować samą siebie, by móc cieszyć się rodzicielstwem bez poczucia marnowania czasu i zamknięcia w klatce.
Chcielibyśmy, by niniejsza publikacja pomogła rodzicom zaakceptować dzieci takimi, jakimi są, oraz by napełniła ich spokojem i rozwagą w dążeniu do doskonałego rodzicielstwa. Zależy nam na tym, by rodzice zrozumieli, że dziecko potrzebuje ich
takimi, jakimi są, a nie takimi, jakimi uważają, że być powinni. Pragniemy, by rodzice spróbowali podjąć wysiłek usłyszenia, zrozumienia i zaakceptowania samych siebie. Gdy to zrobią, słuchanie, rozumienie i akceptowanie dziecka przyjdzie im o wiele łatwiej. Mniej będzie ich także kosztować dawanie dzieciom tego, czego nigdy nie otrzymają w zamian, a co zostanie przekazane następnemu pokoleniu. My, rodzice, nie wychowujemy wszak naszych dzieci, lecz rodziców naszych wnuków.
- ze wstępu do ksiązki
Książka w przystępnej formie opowiada historię życia polskich szlachcianek w dawnej Polsce (wiek XVI-XVIII). Przez wieki zagadnienie to było pomijane przez polskich badaczy. Kobieta zaś należała do wielkich tajemnic i zagadek historii. Białogłowy dawniej były pozbawione większości praw, zdegradowane do roli gospodyni, żony i matki. Nawet nie wiedziano na początku, jak nazywać niewiasty, pojawiało się wiele określeń, a najpopularniejsze dziś słowo "kobieta" weszło do użytku późno i zrazu miało wydźwięk pejoratywny. Ale czym naprawdę zajmowała się kobieta? Jak żyła? I nie mówimy tu o wielkich władczyniach, heroinach lub świętych, o tych, które odcisnęły znaczne piętno na historii świata czy kraju. Ale o zwykłych, przeciętnych kobietach. Mieszkankach dworku szlacheckiego.
Książka ma charakter dwudzielny. W pierwszej jej części omówiono konteksty teoretyczne pedagogiki rodziny (tu m.in. artykuły o rodzinie jako podmiocie przemian i badań społecznych, sposobie życia współczesnych ludzi w ramach rodziny traktowanej jako wspólnota, o kulturze popularnej jako źródle badań nad rodziną), druga poświęcona jest opisowi jej wymiarów praktycznych – pedagogii rodziny (badania dotyczyły m.in. małżeństw i ich jakości, nowej roli ojca w zmieniającym się świecie, istoty działania świetlicy środowiskowej w kontekście potrzeb rodziny z obszarów społecznego ryzyka, obciążenia dzieci w wieku szkolnym pracą związaną z realizacją aspiracji edukacyjnych rodziców).
Problemy związane z alkoholem ma nie tylko ten, kto pije, ale także inni ludzie, ponieważ nikt nie pije w próżni społecznej. Szczególnych problemów doświadczają ci, którzy pozostają w emocjonalnej więzi lub wspólnocie z alkoholikiem: wszyscy, którzy go kochają, chcą o niego dbać, są od niego zależni finansowo lub emocjonalnie, którzy żyją z nim w jakiejkolwiek wspólnocie celów życiowych. Choroba obejmuje całą rodzinę, także tych jej członków, którzy nie piją.
Adina Zemanek, absolwentka sinologii na Uniwersytecie w Bukareszcie, doktoryzowała się z etnologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie pracuje jako adiunkt w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Do jej najważniejszych publikacji należą Estetyka chińska. Antologia, którą zredagowała i częściowo tłumaczyła, oraz Chińszczyzna po polsku. Praktyczna gramatyka języka chińskiego.
Wśród jej zainteresowań naukowych znajdują się chińskie media i kultura popularna. Niniejsza książka jest owocem badań przeprowadzonych na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Fudan w Szanghaju. Omawia ona obraz kobiety, jaki na przestrzeni dwudziestu lat (1988-2008) kreowały artykuły zawarte w dwóch czasopismach - "Shishang" ("Trends"/"Cosmopolitan") i "Shijie shizhuang zhi yuan" ("Elle"). Poszczególne wymiary tego obrazu autorka ukazuje na szerszym tle historycznym i społecznym. Pozycja ta skierowana jest nie tylko do badaczy zagadnień bezpośrednio związanych z tematem, lecz także do wszystkich czytelników zainteresowanych kwestiami globalizacji i lokalizacji, poprawności politycznej i nacjonalizmu, tożsamości klasy średniej czy obrazu mniejszości narodowych w dyskursie medialnym w Chińskiej Republice Ludowej.
Tak niezwykłych świadectw epoki powstało bardzo niewiele. Pochodzące z drugiej połowy XVIII w. pamiętniki Apolonii Heleny Massalskiej są pierwszymi znanymi zapiskami z pobytu na pensji dla dziewcząt. Stanowią interesującą lekturę nie tylko dla badaczy okresu nowożytnego, ale dla wszystkich, których ciekawi życie codzienne kobiet w tamtych czasach.
Apolonia Helena Massalska (1763-1815) była najmłodszym dzieckiem Antoniny z Radziwiłłów i Józefa Adriana Massalskiego, podskarbiego nadwornego litewskiego. Rodzice bardzo wcześnie ją osierocili. Opiekę nad małoletnią przejął brat ojca dziewczynki - Ignacy Massalski, biskup wileński i działacz polityczny. To za jego sprawą znalazła się w Paryżu. Biskup, wmieszany w sprawę konfederacji barskiej, był zmuszony u jej schyłku uchodzić z Rzeczypospolitej. Opuszczając pospiesznie kraj, zabrał ze sobą Apolonię Helenę. Jesienią 1771 r. umieścił ją w klasztornym pensjonacie Abbaye-aux-Bois. Massalska pozostała w nim przez osiem lat, do czasu zamążpójścia w 1779 r.
Przebywając w przyklasztornej szkole w Paryżu, Apolonia Helena prowadziła zapiski. Kreślone bez literackiej pretensji, dostarczają wielu informacji na temat przebiegu edukacji młodych arystokratek, ich czasu wolnego, zabaw i rozrywek. Rzucają też wiele światła na interpersonalne stosunki panujące w klasztorze. Młoda Polka dowiodła w nich daru obserwacji. Pod jej piórem, na tle dziecinnych problemów i nierzadko naiwnych spostrzeżeń, znakomicie zostały odmalowane konterfekty zarówno pensjonarek, członków ich rodzin, jak i wielu zakonnic.
Justyna Bigos i Beata Mozer nie napisały typowego poradnika. Nie radzą, jak należy postępować, borykając się z problemem niepłodności. Nie oceniają i nie wyznaczają jedynej właściwej drogi. Po prostu dzielą się swoimi doświadczeniami. I właśnie dlatego ich opowieść może być pomocą dla wszystkich tych, którzy mają podobne kłopoty.
A dla innych – wzruszającą lekturą.
Część pierwsza tej niezwykłej książki ukazała się w 2010 roku jako „Dziecko z chmur”. Tym razem prezentujemy jej wersję uzupełnioną o część drugą, w której autorki opisują swoje życie z adoptowanymi dziećmi. Pokazują nie tylko problemy, z jakimi muszą sobie radzić, ale przede wszystkim udowadniają, że ich rodziny niczym się nie różnią od rodzin biologicznych.
Piękna, mądra i wartościowa książka. Tekst odważny, pełen dramatyzmu, krystalicznej szczerości, bezkompromisowy, głęboki, poruszający i wymowny.
Piotr Fronczewski
Justyna Bigos i Beata Mozer odważyły się opowiedzieć o swojej drodze do adopcyjnego macierzyństwa. Podjęły temat bliski tysiącom par małżeńskich w sposób oryginalny i odmienny od innych autorów książek o tej tematyce. Mówią o trudnych momentach intymnej sfery życia dwojga ludzi marzących o dziecku.
Joanna Skurska, dyrektor fundacji Dla Rodziny
JUSTYNA BIGOS
Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego (resocjalizacja), dodatkowo ukończyła Podyplomowe Studium Prawa Pracy na Wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego. Aktywna zawodowo, szczęśliwa żona i mama.
BEATA MOZER
Ukończyła pięcioletnie studia magisterskie na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego o specjalizacji resocjalizacja. Do tej pory nie pracowała w wyuczonym zawodzie. Urodzona optymistka i hedonistka. Niepoprawna ryzykantka. Spełniona mama i żona.
W kinie
Miłość to jedna wielka komedia, zresztą tak samo jak cale życie, o ile nie bierze się w niej udziału.
Louise Colet w liście do Flauberta
- Jesteś nimfomanką? - pyta Bili.
Siedzimy na mojej kanapie. Na tyle blisko siebie, że mógłby mnie do siebie przyciągnąć - o ile udzielę prawidłowej odpowiedzi. Widocznie uznaje to za bardzo prawdopodobne, bo przysuwa się o kilka centymetrów. Jest przystojnym sześć-dziesięciojednolatkiem (młodszy ode mnie o sześć wiosen). Jest bogaty, nosi kaszmirowe marynarki i spodnie z doskonałej wełny. Oraz jeździ bmw i alfą romeo, oczywiście nie jednocześnie. Przyniósł mi drogie chianti, dobrą książkę oraz kwitnącego kaktusa. Za chwilę znajdziemy się na College Avenue, wybierzemy sobie jakąś restaurację i zjemy kolację. Bili zamówi z karty wszystkie interesujące dania, skosztuje cztery albo pięć rodzajów różnych hors dbevre i entree. Wypijemy butelkę wina, oczywiście francuskiego. Potem wrócimy do mnie, gdzie Bili będzie mógł kontynuować swój quiz na temat mojego życia seksualnego.
Kilka miesięcy temu skończyłam sześćdziesiąt siedem lat. Włosy mam już w zasadzie siwe, z nielicznymi przebłyskami czegoś, co dawniej wyglądało jak blond, brąz i popielaty. Twarz ze zmarszczkami, oczywiście wyrytymi przez mądrość. Oczy wciąż tak samo błękitne patrzą zza okularów. Zęby straciły wprawdzie nieco blasku, ale utrzymały amerykańską jakość: są mocne, proste oraz solidnie wykonane.
Pomimo oznak wieku, gdy jestem odpowiednio ubrana -to znaczy, gdy nie jestem rozebrana - wyglądam całkiem nieźle. Bez ciuchów gorzej. Moje ciało nie ma już dwudziestu pięciu czy czterdziestu pięciu lat. Ani nawet pięćdziesięciu pięciu. I nigdy nie miało kontaktu z chirurgią plastyczną, dlatego to, co było jędrne - obwisa, a to, co sterczało - opada. Oznaki śmiertelności, niestety, już po mnie widać. Ale teraz, gdy całkiem ubrana siedzę obok Billa, świat stoi przede mną otworem. I jestem przekonana, że on ma podobne wrażenie. Mimo wszystko kiepska ze mnie kandydatka do tytułu Miss Nimfbmanii. Jak to się w ogóle stało, że wystartowałam w tym konkursie?
Może zostanę heroiną własnego życia? A może czarnym charakterem? Tego nikt nie wie. Ale do jednego mogę się przyznać: łatwo się podniecam. To w jakimś sensie jest odpowiedzią na pytanie Billa. Podnieca mnie widok łąk, dźwięk szemrzącego strumienia, piękna grafika - niekoniecznie erotyczna. Nawet kiedy leżę na kocu i czytam „Timesa" albo „The American Scholar", czuję czasami znajome łaskotanie pomiędzy nogami. Ale najczęściej podniecają mnie mężczyźni, a właściwie ich fragmenty. Uwielbiam męskie tyłki, nawet te niekoniecznie idealne. I nogi - faceci mają fantastyczne nogi, takie z długimi mięśniami, bez grama tłuszczu. Chodzę latem po ulicach i wgapiam się w nogi mężczyzn w szortach. Podniecają mnie: kark Johna, przedramię Billa, głos Sidneya, dłonie Roberta, nogi Grahama... No i penisy! Uwielbiam je. Mają najrozmaitsze kształty - są proste i zakrzywione, długie i krótkie, grube i cienkie. Fascynują mnie zarówno w postawie na baczność, jak i w stanie spoczynku. Robią ze mną cudowne rzeczy, a ja odpłacam im tym samym. Freud pisał, że mężczyźni pragną kobiet, natomiast kobiety męskiego pożądania. Może i tak jest, ale - na mój rozum -kobiety wiele tracą, jeśli zadowalają się jedynie rozdętymi nozdrzami i chrapliwym oddechem.
Tak, jestem dość bezwstydna. Łatwo mnie zaciągnąć do łóżka. Puszczalska sześćdziesięciosiedmiolatka. Ale nie zawsze taka byłam. Wkrótce się o tym przekonacie.
Psychologowie mówią, że każdą znaczącą zmianę w życiu poprzedza jakieś szczególne wydarzenie albo doświadczenie. Moja historia to potwierdza.
To było jesienią 1999 roku, gdy miałam zaledwie sześćdziesiąt sześć lat. Siedziałam w ciemnej sali kinowej, w papierowej torebce przesuwały mi się kulki emenemsów i gapiłam się na ekran, na którym dystyngowana bohaterka Erica Roh-mera uśmiechała się do siedzącego po drugiej stronie stołu mężczyzny, zdecydowanie od niej młodszego. Rozgryzłam emenemsa i przestałam się łudzić, że opakowanie wystarczy mi do końca filmu. Emenemsy wywoływały we mnie gwałtowne pożądanie, przy którym znikały ostatnie resztki samo-dyscypliny. Wspierana przez mądrość, która przychodzi wraz z wiekiem, nie rozgryzam kuleczek od razu, tak jak wtedy, gdy miałam trzynaście lat. Dziś potrafię cieszyć się nimi dłużej: zaczynam je ssać i czekam, aż same rozpuszczą mi się w ustach. Dopiero w odpowiednim momencie zaciskam zęby (facetowi nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła, oni są „tam" bardzo wrażliwi) i rozkoszuję się delikatnym chrupnięciem. Kulki czekoladowe, podobnie jak wiele innych rzeczy, były dużo lepsze za czasów mojej młodości. Dzisiaj mają kredowy smak i mogłabym przysiąc, że są mniejsze. Wiem, szkodzą mi, ale to tylko kolejny powód, żebym je lubiła. W zasadzie mogłabym napisać historię czekoladowych kulek.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?