Autorka z humorem i dużą dozą ironii opisuje przygody podstarzałej początkującej emigrantki, która wyrusza do Niemiec, by opiekować się seniorami. Bohaterka będzie musiała zmierzyć się z chorobami i dziwactwami swoich podopiecznych, barierami językowymi, miejscowymi obyczajami oraz... wszechobecnymi automatami do różnych diabelstw. Agata Strzałka to mistrzyni w tworzeniu dowcipnych dialogów, satyrycznych scenek obyczajowych oraz zabawnych i przenikliwych miniportretów przedstawiających rozmaite typy ludzkie. Na kartach książki komizm przeplata się jednak z refleksją - nad sytuacją osób zmuszonych do pracy poza granicami swojego kraju, nad narodem polskim, nad kruchością życia oraz pięknem i bogactwem świata. Jeszcze nie zwariowałam (chyba) jest lekturą nie tylko dla byłych i obecnych emigrantów, lecz także dla miłośników prozy Joanny Chmielewskiej, Helen Fielding czy Katarzyny Grocholi oraz dla wszystkich tych, którzy są ciekawi - czasem śmiesznych, a czasem przejmujących - prawdziwych ludzkich historii.
Wyróżniające się barwnym stylem narracji opracowanie na temat najsłynniejszych w historii kobietach o orientacji homoseksualnej. W pierwszym rozdziale książki autorka omawia różne techniki stosowane przez kochające się kobiety, a także podaje przykłady miłości lesbijskiej w czasach starożytnych. W kolejnych rozdziałach przedstawia lesbijki żyjące na królewskich dworach, a także znane pisarki, malarki czy inne kobiety z kręgów artystycznych. Osobny rozdział poświęca lesbijskim i biseksualnym związkom w środowisku filmowym Hollywood.
„[…] Nasz gospodarz pyta się nas, skąd jesteśmy. Gdy słyszy, że Polonia, łapie się za głowę i krzyczy Ceauşescu! Pomyliła mu się Polska z Rumunią... Ale za to następnego dnia dumny przynosi nam atlas i pokazuje Polskę. Tym razem, bingo!”
Podróżą przez życie to zbiór relacji z podróży, które wciągają i które trudno odłożyć na później. Relacje Człowieka, który świadomie i konsekwentnie realizował marzenia. Pod pseudonimem RobCRO dzielił się swoimi przeżyciami i wiedzą na forum Cro.pl.
Wątek „Podróże RobaCRO – Lutalicy iz Novogardu” podjął nieśmiało, ale w miarę odkrywania nowych miejsc i zdobywania doświadczenia widać, jak bardzo oddawał się swej pasji. Opisy są coraz bogatsze i dojrzalsze, a niektóre sytuacje często traktowane z przymrużeniem oka. Zarażał pozytywną energią. Zginął, tak jak żył. Zdecydowanie Człowiek, któremu warto poświęcić więcej niż tylko chwilę uwagi. Książka bogato ilustrowana fotografiami, uzupełniona szczyptą historii i geografii. Doskonałe źródło inspiracji do indywidualnych podróży, które nie zrujnują domowego budżetu.
Ta książka zawiera odpowiedź na pytanie, jak żyć,kiedy minie czas mierzenia się z najwyższymi górami tego światai najmroźniejszymi zimami na ośmiotysięcznikach.REINHOLD MESSNERSimone Moro najbardziej utytułowany i najpopularniejszy dziś himalaista świata to drugi,po Jerzym Kukuczce, zdobywca czterech ośmiotysięczników zimą. Ale co robić, kiedy człowiekowiuzależnionemu od ekstremalnej wspinaczki zabraknie ośmiotysięczników do zdobycia?Można na przykład spróbować zrealizować inne wielkie marzenie. Marzenie o lataniu.Simone Moro zawsze chciał pilotować helikoptery. Zdobył licencję, kupił śmigłowiec alenie po to, żeby uprawiać drogie hobby. Miał plan: stworzyć himalajskie pogotowie. Dowieść,że można nieść skuteczną pomoc również tym, którzy wspinają się na najwyższe szczyty.Sam pokazał, że śmierć nie jest przeznaczeniem najwybitniejszych himalaistów świata. Teraz postanowiłzmienić los innych.Okazało się, że był to plan nie mniej trudny, a przygoda z himalajskim pogotowiem nie mniej fascynującaniż wspinaczkowe wyczyny Simone Moro.
Nie tylko Maria Curie-Skłodowska!Dokonałaś przełomowego odkrycia, ale to twój rywal (i dziwnym trafem mężczyzna) dostał dzięki niemu Nobla?Twojego męża zatrudnili na uniwersytecie w roli wykładowcy, ale tobie zaproponowali tylko bezpłatną posadę sekretarki?Opatentowałaś urządzenie, które posłuży do stworzenia WI-FI, ale pamiętają cię głównie za jedną z pierwszych rozbieranych ról filmowych?No cóż, WITAMY W ŚWIECIE NAUKI!Upór i przekora to dowód w sprawie. Sprawie 52 największych naukowczyń o prawo do kształcenia, pracy i równego traktowania. Wystarczy czytać jeden krótki rozdział tygodniowo, by po roku mieć pojęcie o tym, kto wynalazł niemnącą się bawełnę, czyje genialne testy ocaliły życie wielu kolejnych pokoleń noworodków, kto zainicjował powstanie Agencji Ochrony Środowiska. W zdominowanym przez mężczyzn środowisku kobiety od wieków dokonywały przełomowych odkryć i torowały drogę do kolejnych, ale do niedawna nikt nie opowiedział ich historii i nie oddał im sprawiedliwości. Książka Rachel Swaby to zmienia.
Wstrząsająca opowieść o polskich dzieciach, porwanych przez nazistów i zniemczanych, w założonych przez Himmlera ośrodkach Lebensbornu Po latach ofiary tamtych zdarzeń opowiadają autorce swoje zdumiewające, dramatyczne i pełne zaskakujących konsekwencji historie…A więc można było i tak: mieć jasne włosy, błękitne oczy, odpowiedni rozmiar czaszki i kości policzkowych. Być kochaną przez mamę, rozpieszczanym przez tatę i mimo to, któregoś dnia, zostać uprowadzonym z domu do III Rzeszy wprost w objęcia nowych, niemieckich rodziców. Anna Malinowska opowiada przejmująco o losach germanizowanych dzieci, które po wojnie odnajdowane i oddawane polskim rodzicom już nigdy nie umiały odnaleźć się w życiu. Przywraca też pamięć wybitnego adwokata Romana Hrabara, który odkrył przed światem zbrodniczą działalność ośrodków hodowli nordyckiej rasy i poświęcił życie na niesienie pomocy ich ofiarom.
Magdalena Grzebałkowska, autorka książki „1945. Wojna i pokój”
„Wojna nie kończy się w dniu, w którym walczące strony składają broń”.
Dla bohaterów tej książki trwa ona do tej pory..
Anna Malinowska ukończyła politologię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Pracowała m.in. w Trybunie Śląskiej, od 2005 r. jest dziennikarką w katowickim oddziale „Gazety Wyborczej”. Od 2015 r. zajmuje się tematem polskich dzieci uprowadzonych przez Lebensborn.
Książka, którą trzymasz w ręku, jest zapisem moich doświadczeń, refleksji, spostrzeżeń, przygód i najcenniejszych lekcji, jakie otrzymałem w podróży na przestrzeni ostatnich siedmiu lat.
Są to historie o niezwykłych ludziach. Każda z nich opowiada o jednym bohaterze oraz kraju, w którym go spotkałem. Te wyjątkowe spotkania w przeróżnych zakątkach globu zostały spisane za namową moich przyjaciół - po to, byście mogli czerpać z nich pełnymi garściami i koniec końców wyruszyć we własną świadomą podróżą życia.
Dzięki tej książce:
spakujesz plecak i wyruszysz na spotkanie przygody życia,
poznasz historię ośmiu inspirujących ludzi z ośmiu różnych krajów
otrzymasz porady na temat tego, jak świadomie podróżować
dowiesz się, dlaczego warto wyjść z strefy własnego komfortu i podążyć nieprzetartymi szlakam
Przestaniesz marzyć o podróży swojego życia i zaczniesz działaś, by na tę wyprawę wyruszyć...
100 absurdalnych historii z podróży
Setka niesamowitych, absurdalnych, ale prawdziwych historii, które spisywałem przez cztery lata podróży przez Azje?, Amerykę Południowa? i Afrykę. W tej książce nie ma miejsca na nudne opisy zabytków ani informacje praktyczne. Zamiast tego jest jazda bez trzymanki, seks, alkohol i narkotyki. Tylko dla dorosłych!
Książka liczy 546 stron zapisanych bardzo żywym i lekkim językiem. Jeśli nie śmieszą? Cię kabarety, ale lubisz pikantny czarny humor w klimacie Charlesa Bukowskiego – ta pozycja jest zdecydowanie dla Ciebie.
50 000 fanów i 3 500 sprzedanych egzemplarzy
To absolutny bestseller wśród książek wydanych w self-publishingu! Całość ukazała się bez pomocy wydawnictwa, więc i bez specjalnej reklamy. A średnia ocen na stronie lubimyczytac.pl wynosi 8,7.
– Czyli pani wyszła z tego Królestwa?
– Mnie się udało. Tak, mnie to się udało.
Żeby przeżyć, trzeba przestrzegać reguł obozowej gry. Nie można dać się uderzyć – ¬¬¬bo nie przestaną bić. Trzeba wyglądać w miarę zdrowo – inaczej wezmą na rewir.
I przede wszystkim należy wiedzieć, jak rozmawiać z oprawcami.
Bo nawet kat ma słabości. A ofiara nie zawsze jest bezbronna.
Trafiła do Auschwitz, mając niespełna dziewiętnaście lat. Ponad siedemdziesiąt lat po wojnie zdecydowała się po raz pierwszy opowiedzieć całą swoją historię.
Zofia Posmysz mówi o tym, skąd czerpała wewnętrzną siłę, choć była świadkiem niewyobrażalnego.
I jak to się stało, że ponownie zaufała życiu.
Zofia Posmysz – więźniarka Auschwitz, Ravensbrück i Neustadt-Glewe. Przeżyła eksperymenty medyczne i marsz śmierci. Po wojnie była dziennikarką Polskiego Radia, autorką słuchowiska W Jezioranach. Swoje obozowe doświadczenie zamieniła w literaturę najwyższej próby. Jej szokującą Pasażerkę sfilmował Andrzej Munk.
Michał Wójcik – dziennikarz i historyk, współautor książek Ptaki drapieżne. Historia Lucjana „Sępa” Wiśniewskiego oraz Made in Poland o żołnierzu Kedywu Stanisławie Likierniku.
Już w marcu w serii proza.pl wznowienie poruszającej powieści Zofii Posmysz Wakacje nad Adriatykiem.
Daj się oszukać.
Pozwól się uwieść.
Oddaj mi swoje pieniądze.
A później spróbuj mnie złapać!
Genialny fałszerz, którego podrobione banknoty są dziś droższe niż oryginały…
Oszust-dyplomata, którego nikt nie śmie prosić o uregulowanie rachunku za hotel czy obiad w restauracji…
Uzdrowiciel, którego moc przenika nawet przez ekran telewizora…
Uwodziciel, któremu wystarczy dziesięć minut, by każdą napotkaną kobietę zaciągnąć do łóżka. I okraść…
Fałszywa hrabianka, z którą sypia połowa polskiego sejmu…
Tajny współpracownik SB, który zdradza Solidarność, by potem zrobić to samo z komunistami…
Mistrz kierownicy, złodziej polonezów i postrach Peweksów, który kilkanaście razy ucieka milicjantom, by w końcu dosłownie zapaść się pod ziemię na więziennym spacerniaku…
Siedem postaci, dziesiątki ról. Jedno pragnienie sławy i pieniędzy. Wybicia się ponad przeciętną. Ale drogą na skróty i kosztem innych. Dosłownie – kosztem.
W ponurej rzeczywistości PRL-u i w początkach wolnej Polski ci genialni kanciarze stali się celebrytami. Kochały ich tłumy. Niektórych za to, że zadrwili z komunistycznego systemu. Innych – ponieważ dawali nadzieję. A Ty, dałbyś się nabrać?
Nic nie budzi większych emocji niż one same!
Wydaje nam się, że w dorosłym życiu doświadczyliśmy już wszystkich uczuć i poznaliśmy wszystkie emocje.
Ale czy na pewno potrafimy je wszystkie nazwać?
To tylko kilka przykładów, które w różnych językach znalazła autorka:
umpty – poczucie, że pod każdym względem jest „bardzo źle”,
matutolypea – smutek, jaki ogarnia nas tylko o poranku,
basorexia – nagłe pragnienie pocałowania innej osoby
gezelligheid – błogość, jaka nas ogarnia, kiedy zimną nocą znajdujemy się pod dachem w towarzystwie przyjaciół!
Tiffany Watt-Smith w swojej książce przedstawia aż 156 mniej lub bardziej nam znanych uczuć i opisuje je w bardzo ciekawej formie anegdot i historii!
Tiffany Watt-Smith – antropolożka kultury, specjalizuje się w historii ludzkich emocji. Absolwentka filozofii na Cambridge, na University of London prowadzi badania w Centre for the History of the Emotions. Wcześniej pracowała w teatrach. Publikuje m.in. w „BBC Magazine”, „The Guardian” i „The New Scientist”. W 2014 przyznano jej tytuł BBC New Generation Thinker.
Żyję w Korei Północnej jak mówiący automat, jak człowiek zaprzęgnięty w jarzmo. Moim przeznaczeniem jest świecić w ciemnościach – pisze we wstępie autor. Niewiele więcej o nim wiemy. Nigdy nie stawił otwarcie czoła reżimowi, bo gdyby to zrobił, trafiłby do obozu pracy lub przed pluton egzekucyjny.
Jego opowiadania to krótkie wycinki z życia zwyczajnych mieszkańców Korei Północnej. Ci ludzie zachowują się jak roboty: klaszczą, śmieją się, płaczą na zawołanie. Nie buntują się, nie uprawiają sabotażu, nie drukują ulotek, nie spiskują. Służą państwu ze wszystkich sił, nawet kosztem najbliższych. Przeglądają na oczy dopiero, gdy dotknięci jakąś osobistą tragedią, przekonują się jak bezduszny, okrutny i zakłamany jest reżim, który dotąd wspierali z takim oddaniem.
Klasycznie skonstruowane opowiadania nie są pozbawione rysów satyrycznych, chociaż przy ich lekturze chce się raczej płakać niż śmiać, bo opisywana przez Bandiego paranoiczna rzeczywistość nie jest wytworem wyobraźni autora, ale światem, w którym nadal żyje. Nie tracąc nadziei, że któregoś dnia ponad dwadzieścia milionów jego rodaków ocknie się z letargu, w którym tkwił przez dziesiątki lat również on sam.
Japonia, jeden z najbardziej legendarnych krajów świata!
Kto nie słyszał o cudownie zdrowym japońskim jedzeniu, o samurajach, gejszach, japońskiej precyzji, uprzejmości, japońskich komiksach, grach i gigantycznie wielkich, nowoczesnych miastach? O japońskiej tradycji, kulturze i niezwykłej religii shinto?... O medytacji zen, japońskich drzeworytach i sztuce japońskiego minimalizmu?... O zapasach sumo, sushi i słynnej japońskiej zielonej herbacie?
Ja słyszałam.
Pojechałam do Japonii.
I okazało się, że wszystko jest inaczej!!!!!!
Czyta Beata Pawlikowska.
Książka jest dziennikiem i stanowi opis dwunastu tygodni pobytu na oddziale dziennym w poradni zdrowia psychicznego. Autorka subiektywnie przedstawia zdarzenia, zajęcia oraz uczucia jej towarzyszące, jednak wnioski są ogólne, dzięki temu każdy może zastanowić się nad własnym życiem.Magdalena Bieniek przedstawia leczenie po traumie, jaką było nieodpowiednie traktowanie przez szefa w wielkiej korporacji. Bohaterka nie boi się otwarcie mówić o swoich problemach. Wierna swoim zasadom często nie zgadza się z terapeutami prowadzącymi zajęcia. Krytykuje niektóre formy terapii jest zagorzałą przeciwniczką oddziałowej ,,relaksacji, ale za to uwielbia kontemplować naturę, maszerując z kijkami na zajęciach z nordic walking. Konflikty zawodowe to nie jest jedyna przyczyna jej załamania. W trakcie terapii okazuje się, że bohaterka odkrywa problemy, których wcześniej nawet nie dostrzegała.,,Oddział Dzienny to opowieść napisana prostym językiem, pełna refleksji na temat otaczającego świata tego małego, na oddziale, i tego większego, poza murami szpitala. Książka ta w niezwykły sposób łączy ze sobą te dwie przestrzenie, które składają się na burzliwy, czasem wesoły a czasem smutny, obraz życia głównej bohaterki.
Kulisy pracy kreatywnych umysłów
Andrzej Sapkowski siada do pisania już o ósmej rano niczym urzędnik, Jacek Dehnel woli pracować spontanicznie. Bohdan Butenko włącza telefon tylko na dwie godziny dziennie, Jerzy Pilch uważa, że wyłączanie telefonu to nadgorliwość. Katarzyna Bonda zanim zacznie pisać tworzy całe pudła notatek, Joanna Bator po prostu podąża za bohaterami. Przemek Dębowski najbardziej lubi pracować w Ikei, Sylwia Chutnik tylko u siebie w domu. Wanda Chotomska tworzy w łóżku, Marek Bieńczyk przy swoich dwóch biurkach. Michał Śledziński nie potrafi pracować bez muzyki, Beata Chomątowska – bez umytych okien. Papcio Chmiel zaś uważa, że zawsze jest w pracy.
Jednak mimo wszystkich różnic, twórcze umysły łączy jedno: wszystkie te rytuały i zwyczaje mają im pomóc w obróceniu pomysłu w dzieło sztuki. Zebrane przez Agatę Napiórską metody pracy tuzów polskiej literatury, nauki i sztuki są niezwykle ciekawym i cennym wglądem w duszę i życie artystów. Nie mówiąc o tym, że to lektura pełna doskonałego humoru.
Agata Napiórska (ur. 1983) – dziennikarka i tłumaczka. Redaktor naczelna magazynu „Zwykłe życie”. Mieszka w Warszawie.
Pielgrzymki do nieświętych krain. Życie w rytmie latino jest osobistą refleksją o życiu, w którym nie ma miejsca na nudę i bardziej niż korporacyjny szablon liczą się muzyka, miłość i uśmiech. Jest to historia ludzi potrafiących ze sobą rozmawiać, żartować i każdy dzień traktować jak kolejną okazję do świętowania. O miejscu, gdzie wszystko musi być naj. Dlatego jest to opowieść o najbardziej urokliwych wyspach – panamskim San Blas, o najpiękniejszych kobietach świata – Kolumbijkach i o Republice Dominikany – kraju, który sam siebie określa jako maravilloso, to znaczy „cudowny”. Tam, gdzie piękno jest perfekcyjne, a zło jeszcze doskonalsze. Gdzie panują – wszechobecna przemoc, korupcja, pedofilia i kartele narkotykowe najnowszej generacji, a wszystko to wokół bajkowych plaż, cudownej muzyki i seksu.
Ta książka to idealny poradnik na spokojne życie w raju, przewodnik podróżnika, a także zbiór informacji dla miłośników kokainy. Dowód na to, że słynne latynoskie manana może być już dziś, jeśli tylko bardzo tego pragniemy.
Autor – Michał Ostojski, rocznik 1974, absolwent Uniwersytetu Łódzkiego, od dwudziestu lat związany z Ameryką Łacińską. Doktor historii sztuki prekolumbijskiej Universidad de Oriente na Kubie. Wykładowca języka angielskiego, archeologii i historii na uniwersytetach wielu krajów latynoskich.
Prywatnie baczny obserwator ciekawych, choć nie zawsze godnych polecenia aspektów życia. Brak stałego miejsca zamieszkania. Przy wyborze tematu pracy doktorskiej kierował się dostępem do tropikalnych plaż, cenami piwa, muzyką i urodą kobiet.
Polsko-niemiecka pisarka Eleonora Kalkowska (1883–1937) jest autorką między innymi głośnego lirycznego manifestu antywojennego Der Rauch des Opfers z 1916 roku oraz odnoszących sukcesy sceniczne sztuk z nurtu teatru społecznego niepokoju: Sprawy Jakubowskiego (1929) i Doniesień drobnych (1932). Urodziła się w Warszawie, lecz po licznych migracjach przez większość życia związana była z Berlinem okresu Republiki Weimarskiej, który stał się sceną dla jej poetyckich i dramatopisarskich sukcesów. Po dojściu Hitlera do władzy, w 1933 roku była deportowana i ostatnie lata spędziła w Paryżu oraz Londynie. Do entuzjastów jej twórczości należeli między innymi Karin Michaëlis, Heinrich Mann, Emma Goldman i Zbigniew Herbert. Choć została zapamiętana głównie jako niemieckojęzyczna zaangażowana dramatopisarka, debiutowała jako młodopolska prozatorka wydanym w Warszawie zbiorem opowiadań Głód życia (1904).
Na tle całego dorobku Kalkowskiej Głód życia stanowi dzieło wyjątkowe – jako jedyna książka prozatorska i jedyna napisana po polsku. Poruszane przez autorkę tematy i stawiane pytania (o sens życia, o twórczość, o dylematy „nowej kobiety”), a także dobrana metaforyka stanowią o tym, że jest niezaprzeczalnym dziełem swojej epoki. Jednocześnie w młodzieńczym debiucie pisarki dostrzegalne są próby przekroczenia panującej konwencji. „Prawdziwy, stający się talent” – napisał w recenzji Stanisław Brzozowski. Niniejsza edycja staje się szansą, by odkryć go na nowo.
Czy w męskim świecie nauki jest miejsce dla kobiet?Czy miłość może w nim przetrwać?Jesień 1896 roku. Mileva ma dwadzieścia jeden lat i jako jedna z pierwszych kobiet rozpoczyna studia fizyczne na uniwersytecie w Zurychu. Uważa, że jej kalectwo przekreśla szanse na miłość. Postanawia w pełni poświęcić się nauce. Jest nieprzeciętnie inteligenta, ambitna i zamierza wiele osiągnąć. Studiujący z nią Albert zakochuje się w jej niezwykłym umyśle i niedoskonałym ciele. W ich małżeństwie jest miejsce nie tylko na miłość, ale też na wspólną pasję.Kilkanaście lat później świat zachwyca się odkryciami Einsteina. Nikt nie pyta jak ich dokonał, nikt nie wspomina o Milevie.Wciągająca i poruszająca historia żony Einsteina, genialnej fizyczki, której wkład w naukę został zapomniany. Kim była i dlaczego nic o niej nie wiemy?
Białystok. Według rankingu „Guardiana” żyje się tam lepiej niż w jakimkolwiek innym polskim mieście, lepiej nawet niż Wiedniu czy Barcelonie. To na Podlasiu mieszkali obok siebie Polacy, Ukraińcy, Białorusini, Żydzi i Tatarzy. To tu narodził się język esperanto i tutaj przyszło na świat pierwsze polskie dziecko z in vitro. Jak doszło do tego, że w medialnym przekazie dominują płonące mieszkania, swastyki na murach, antysemityzm, rasizm i kibolskie porachunki?
Marcin Kącki szuka śladów wymordowanych sąsiadów, przygląda się krwawiącej hostii z Sokółki, czyta tablice pamiątkowe i akta prokuratorskie. Rozmawia ze społecznikami, z przedstawicielami władzy i Kościoła, z mieszkańcami wsi i bloków, z młodymi neofaszystami.
Z tego wielogłosu wyłania się złożona historia „miasta bez pamięci”. Mocna książka pisana w bezlitosnym świetle reporterskich reflektorów, bez taryfy ulgowej, ale i bez jednoznacznych ocen.
„Myślałem, że po „My z Jedwabnego” Anny Bikont nic więcej o polskim antysemityzmie powiedzieć się nie da. Marcin Kącki udowadnia, że jest inaczej. Białystok z jego wstrząsającego reportażu to miasto ogarnięte zbiorową amnezją, miasto, które wyspecjalizowało się w sztuce zapomnienia o żydowskiej przeszłości, wreszcie miasto, w którym przez lata swastyki kwitły bez przeszkód.
A obraz kirkutu ukrytego w całości pod grubą warstwą ziemi i gruzu, na których powstał radosny park, zmienia się w piekielnie celną metaforę nie tylko stolicy Podlasia, ale wszystkich miejsc napisanych po wojnie na nowo, „bez menory i mezuzy”.
Wielka, choć skromna książka.” Michał Olszewski
Edmund de Waal, znany brytyjski ceramik i pisarz, zabiera czytelnika w intymną podróż tropem porcelany, obsesji swojego życia. Aby poznać tajemnice „białego złota”, początkowo planuje odwiedzić „trzy białe wzgórza”: w Chinach, Niemczech i Anglii. Z czasem jego poszukiwania zmieniają się w podróż dookoła świata, podczas której artysta odwiedza nie tylko warsztaty i fabryki, ale także komnaty alchemików; poznaje nie tylko losy filiżanek i porcelanowych figurek, lecz również dzieje ludzkich namiętności, pragnienia bogactwa, doskonałości i czystości.
De Waal ma ogromny dar odnajdywania piękna – zarówno w przedmiotach, jak i w słowach. O tym właśnie jest jego książka: to bardzo plastyczny, liryczny i intrygujący zapis historii poszukiwania piękna.
„W „Zającu o bursztynowych oczach”, swojej pierwszej książce, de Waal zrekonstruował rodzinną historię, posługując się opowieścią o kolekcji japońskich bibelotów. W „Białym szlaku” droga prowadzi do źródeł porcelany, bliskiej sercu autora, z zawodu garncarza, którego „domeną” są „białe miseczki”. „Biały szlak” zaczyna się i kończy w Jingdezhen, chińskiej kolebce porcelany. Zataczając krąg, autor ewokuje kształt garncarskiego koła i swojej „białej miseczki”. Wszystko jest bowiem na tym świecie ciekawe, ale musi się nam trafić przewodnik pokroju de Waala, fachowiec i pasjonat, piszący o sobie i przemierzanej drodze tak bezpretensjonalnie i żwawo, że ożywają wspomnienia o własnych wojażach i budzi się tęsknota za nowymi podróżami. Nową książkę de Waala polecam miłośnikom porcelany i podróży szlakiem własnych namiętności, amatorom bieli i minimalizmu w sztuce oraz entuzjastom rzemiosła. Jego czas kończy się nieubłaganie, bo w dobie wirtualnej giną manualne zawody i zdolności. „Biały szlak” to nostalgiczny znak epoki – pożegnalne elogium na cześć rzemiosła.” Ewa Kuryluk
„Historia porcelany opowiedziana w „Białym szlaku” zaskakuje i zdumiewa, łącząc sztukę, rzemieślnictwo, politykę i religię z poczuciem narodowej tożsamości oraz dzikiej, czasem destrukcyjnej obsesji.” Geoff Nicholson, „Los Angeles Times”
„„Biały szlak” to wyjątkowa książka napisana przez wyjątkowego człowieka. Poliglota, erudyta, pasjonat sztuki, literatury i historii, bezgranicznie ciekawy świata i niewiarygodnie staranny, a także obdarzony głębokim zmysłem moralnym – taki właśnie jest de Waal, który jak nikt inny potrafi opowiadać z pasją o małych porcelanowych dziełach.” Ben Downing, „The Wall Street Journal”
„De Waal jest mistrzem opowiadania historii niewielkich przedmiotów. Tylko on potrafi tak przenikliwie spojrzeć na porcelanową zastawę. To jego mała obsesja – bo w końcu ilu jest na świecie ludzi, którzy przed snem nie liczą baranów, lecz porcelanowe filiżanki?” Thessaly La Force, „The New Yorker”
„Proza de Waala, elegancka i zmysłowa, ukazuje nie tylko historię ceramiki, ale również głęboką miłość autora do porcelany.” Kevin O’Kelly, „The Christian Science Monitor”
„Liryczne połączenie historii sztuki, wspomnień i filozofii. W swojej metaforycznej prozie de Waal wprowadza nas w zawiły i fascynujący świat porcelany, a także opisuje historię swojego małego szaleństwa.” „Kirkus Reviews”
„Niezwykłe rozmyślania nad tym, co się dzieje, gdy odpowiednio zmieszana glina trafi do rozżarzonego pieca […]. Podróżując od Jingdezhen, przez Drezno i Anglię, aż po Karolinę Południową, de Waal odkrywa historie eksperymentatorów pragnących uchwycić sedno porcelanowej magii, opanowanej przed stuleciami przez Chińczyków.” „Library Journal”
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?