„Studia Edukacyjne” to interdyscyplinarne czasopismo naukowe poświęcone problemom współczesnej pedagogiki i edukacji. Stanowi ono płaszczyznę pozytywnej konfrontacji różnorodnych sposobów postrzegania i badania rzeczywistości społecznej; płaszczyznę interparadygmatycznego i interdyskursywnego dialogu reprezentantów odmiennych opcji teoretycznych i metodologicznych. Debaty na łamach czasopisma pozwolić mają na swoistą krystalizację najważniejszych dylematów współczesnych nauk o edukacji oraz relacji między wychowaniem a tożsamością człowieka. „Studia Edukacyjne” rezygnują z jakiejkolwiek pedagogicznej ortodoksji, a ich celem jest szeroko rozumiana diagnoza współczesnej rzeczywistości edukacyjnej.
„Studia Edukacyjne” to interdyscyplinarne czasopismo naukowe poświęcone problemom współczesnej pedagogiki i edukacji. Stanowi ono płaszczyznę pozytywnej konfrontacji różnorodnych sposobów postrzegania i badania rzeczywistości społecznej; płaszczyznę interparadygmatycznego i interdyskursywnego dialogu reprezentantów odmiennych opcji teoretycznych i metodologicznych. Debaty na łamach czasopisma pozwolić mają na swoistą krystalizację najważniejszych dylematów współczesnych nauk o edukacji oraz relacji między wychowaniem a tożsamością człowieka. „Studia Edukacyjne” rezygnują z jakiejkolwiek pedagogicznej ortodoksji, a ich celem jest szeroko rozumiana diagnoza współczesnej rzeczywistości edukacyjnej.
Kompetencje komunikacyjne dzieci w okresie późnego dzieciństwa w aspekcie rozwojowym Problematyka podjęta w pracy mieści się w przestrzeni zainteresowania nauk humanistycznych i społecznych, gdyż koncentruje się wokół komunikacji społecznej. Z kolei najbliższa autorce perspektywa pedagogiczna skłoniła ją do wyodrębnienia z tego szerokiego spektrum węższego obszaru zainteresowań, który stanowią kompetencje komunikacyjne dzieci w okresie późnego dzieciństwa.
Znana i ceniona autorka oraz jedna z najciekawszych postaci rynku szkoleniowego Iwona Majewska-Opiełka tym razem dzieli się z nami wiedzą na temat pozytywnej komunikacji. W jej najnowszej książce znajdziesz rzetelną, podaną w przystępny sposób wiedzę na ten temat, która sprawi, że twoje relacje z drugim człowiekiem będą pełniejsze. Świetna książka o tym, jak skutecznie komunikować się z innymi ludźmi. Autorka w przystępny sposób zgłębia tajniki interesującego sposobu mówienia i wyjaśnia, jak sprawić, by nasz przekaz nie nużył odbiorcy. Zwraca też uwagę Czytelnika na to, że ważne jest nie tylko to, jak się mówi, ale również to, jak się słucha innych osób. Książka ta to nieoceniona pomoc dla wszystkich, którzy pragną opanować bądź udoskonalić swoje umiejętności oratorskie, na przykład dla szkoleniowców czy wykładowców.
Psychoanaliza budzi kilka kontrowersji, wiąże się z nią także sporo niedomówień. Tym bardziej warto bliżej się jej przyjrzeć. „Cztery lekcje psychoanalizy” powstały na bazie wykładów wygłoszonych przez światowej sławy psychoanalityka i przedstawiciela pierwszego pokolenia lacanistów – Moustafę Safouana. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto pragnie się zapoznać z najważniejszymi koncepcjami psychoanalizy lacanowskiej. Autor omawia je, nawiązując do teorii Freuda w kontekście pozytywnym (wskazując, co łączy oba modele psychoanalizy) , a ponadto negatywnym (gdy punktem wyjścia rozważań stają się sprzeczności w koncepcji ojca psychoanalizy). Spersonalizowane rozważania wzbogaca kilkoma przykładami, dzięki którym czytelnik może sprawnie podążać za zdarza się, że zawiłą analizują wykładowcy.
Fragment książki Cztery lekcje psychoanalizy Metoda Lacana
Lekcja 1
Sądzę, że najlepiej będzie, jeżeli zacznę od przedstawienia państwu swojej koncepcji pracy na ten tydzień. Jeśli uznają państwo, że coś przeoczyłem lub że coś powinienem dodać, proszę to zasygnalizować. Chętnie uwzględnię to w programie naszej pracy.
Myślę, że teoria wieńcząca dzieło Zygmunta Freuda zawiera pewne sprzeczności. Pozostawienie ich bez komentarza mogłoby doprowadzić do jej upadku lub obalenia. Ograniczę się teraz do przypomnienia państwu dwóch najsłynniejszych sprzeczności. Pierwsza wiąże się z tym, że przeniesienie uważa się za warunek sine qua non psychoanalizy do tego stopnia, iż zaczęto ją traktować jako analizę przeniesienia. Jednocześnie przeniesienie uważa się za najpoważniejszą przeszkodę w analizie. Jakim sposobem zatem może ono być zarówno warunkiem możliwości, jak i czynnikiem niemożliwości? Druga sprzeczność dotyczy ego. Freud początkowo definiował je jako funkcję rzeczywistości, co było dla niego bardzo ważne zwłaszcza w związku z pragnieniami. Według Freuda bowiem pragnienia dążą do halucynowania swych obiektów, co oznacza, że czerpią satysfakcję z obiektów niemających nic wspólnego z rzeczywistością. Bez funkcji rzeczywistości, która koryguje funkcję pragnienia, funkcja psychiczna byłaby ograniczona do halucynaqi, do stanów psychotycznych. Wraz z odkryciem narcyzmu zaczęto jednak wyobrażać sobie ego jako czynnik sprawiający, że mylę to, czym jestem, z tym, czym chciałbym być. Jak zatem ten sam czynnik może być zarówno przewodnikiem po rzeczywistości, jak i źródłem iluzji?
Poza tymi dwiema sprzecznościami w sferze teorii praktyka pozwoliła Freudowi odkryć pewne zaskakujące fakty - fakty tak zdumiewające, że można by je uznać za nienaturalne. Ich objaśnienie nie jest zatem łatwe. Nawiązuję tutaj do kompleksu kastracji. Jak to możliwe, że chłopiec niepokoi się o swój penis? Skąd się bierze groźba kastracji? A jednocześnie jak to się dzieje, że dziewczynka może odczuwać brak penisa, co wydaje się równie zasadne jak to, że ktoś mógłby odczuwać brak trzeciego oka lub szóstego zmysłu?
Faktem jest również, że doświadczenie psychoanalityczne pozwoliło na odkrycie dwóch różnych zjawisk. Po pierwsze, że istnieje miłość przeniesieniewa, która cechuje się idealizacją. Idealizacja stanowi sedno miłości. Obiekt miłości widziany jest jako całość - nie tylko w znaczeniu jedności i zupełności, ale także w rozumieniu posiadania wszystkiego, czego mi brak. Po drugie, w tym samym doświadczeniu dostrzegamy wiele pragnień, którym wartość nadaje coś, co można nazwać obiektem częściowym - oralnym, analnym, a także spojrzeniem i głosem, lecz tutaj chodzi przede wszystkim o ich charakter jako obiektów częściowych. Niełatwo zatem dostrzec związek między owymi dwoma zjawiskami, między miłością i pragnieniem czy - innymi słowy - między obiektem całkowitym a obiektem częściowym.
O ile mi wiadomo, Jacąues Lacan jest jedynym analitykiem, który podjął wytrwałe i konsekwentne starania, aby znaleźć odpowiedzi na wszystkie te pytania. Moim zamiarem jest udzielenie państwu podczas tego tygodnia odpowiedzi, które sformułować może analityk uwzględniający pracę Lacana. Czy zgadzają się państwo na ten pomysł?
Po pierwsze, Lacan nawiązał do zupełnie nowej definicji samego doświadczenia psychoanalitycznego, a zdefiniował je jako doświadczenie dyskursu. Jego formuła „Nieświadome jest ustrukturowane jak mowa" powtarzana była tak często, że obecnie zdaje się stwierdzeniem oczywistym. Przed Lacanem jednak analitycy przyglądali się innym kwestiom - na przykład osobowości czy dynamice nieświadomego - a samą mowę uznawali za pozbawioną wartości, jeżeli za jej pomocą nie wyrażano jakiejś rzeczywistości. Oczywiście istniała definicja psychoanalizy jako terapii mówieniem, ale mówienie traktowano jako wyraz jakiejś rzeczywistości poza mówieniem. Przed Lacanem nikt nie pomyślał o ulokowaniu podmiotu wewnątrz samego aktu mówienia.
Ideę psychoanalizy jako kwestii mowy można jednak odnaleźć w Studiach nad histerią Freuda1. Kilka ostatnich stron końcowego rozdziału W kwestii terapii histerii poświęca on opisowi procesu, który nazywa rozmieszczeniem materiału psychicznego w tym, co powiedziano podczas sesji psychoanalitycznej.
Cztery lekcje psychoanalizy
Spis treści:
Podziękowania
LEKCJA 1
LEKCJA 2
LEKCJA 3
LEKCJA 4
Aneks
Indeks osobowy
W dzisiejszych czasach wszelkie spory rozstrzygają sądy. Dawniej bywało, że wyjątkowo dotkliwe i osobiste sprawy, których nie chcialo wywlekać przed oblicze sadu, załatwiano w pojedynku. Choć był on surowo zakazany często dochodziło do walki na śmierć i życie. Zginęło tak wielu młodych i zapalczywych szlachciców, oficerów i artystów. Od ran odniesionych w pojedynku zmarli między innymi Aleksander Puszkin, Michaił Lermontow i Walery Łoziński. Stąd też powstała praktyczna potrzeba zebrania i ustalenia jasnych zasad pojedynku. Jednym z kilku nieoficjalnych kodeksów honorowych był ten napisany przez Pomiana. Choć sam autor potępia ideę siłowego rozwiązywania waśni, uważając ją za nieetyczną i nielogiczną. Ileż to każdy inteligentny człowiek potrafi przytoczyć przykładów, że w pojedynku ? człowiek najniesłuszniej obrażony lub pokrzywdzony zginął, a potwarca i krzywdziciel tryumfuje! Celem powstania owego dzieła było uświadomienie obrażanym, obrażającym, a przede wszystkim sekundantom ich rol i obowiązków, sprowadzających się głównie do załatwienia sprawy bez sięgania po szable.
Seria „Projektowanie komunikacji” jest wydawana przez Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Wśród tytułów można znaleźć m.in. publikacje pracowników i współpracowników Zakładu Projektowania Komunikacji, tom pokonferencyjny Communication design, tom z wystąpieniami z cyklu „Komunikacje w rozmowie”, prace studentów specjalności Projektowanie komunikacji i wizerunku instytucji Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej.
Książka jest zbiorem artykułów z cyklicznych spotkań „Komunikacje w rozmowie”. Wśród artykułów można znaleźć zarówno prace teoretyczne, jak i wyniki badań i analiz. „Komunikacje w rozmowie” organizowane są we współpracy z klubokawiarnią Literatka.
Czy można napisać filozoficzną książkę z przymrużeniem oka i na dodatek w sposób trafiający do szerokiej publiczności?
Tomasz Mazur, filozof, stoik, wykładowca ze stopniem doktora w Instytucie Filozofii UW, ulubieniec mediów, za swój cel postawił upowszechnienie stoickiej myśli i pokazanie, że nauka Marka Aureliusza może być bardzo współczesnym narzędziem życia.
Robi to w sposób przebiegły, a miejscami nawet pikantny ? tworząc postać Tony?ego Kysto, którym może być każdy z nas.
Fiasko to przewrotny antyporadnik, który pokazuje wykroczenia współczesnego człowieka przeciwko samemu sobie, prowadzące go do klęski. W trzynastu rozdziałach ? Nie lubić siebie, Uważać, że inni nas nie lubią, rozpamiętywać przeszłość, robić zbyt wiele rzeczy na raz, stawiać sobie zbyt ambitne cele, romansować, pogrążać się w lęku, wieść jałowe życie, nie szukać dla siebie pomocy, nie starać się dogadać z innymi ludźmi ? autor stawia bezkompromisową diagnozę i odpowiada na pytania: Jakie są powody naszych niepowodzeń? Czemu marnujemy życie?
Opowieść można odczytać na wielu poziomach. Z jednej strony ? na tym zupełnie podstawowym: jako zabawną relację z nieudanego, marnego życia ? ale też można ją zinterpretować głębiej, np. jako zachętę do postawy stoickiej lub przewrotną próbę pokazania, że warto sobie radzić z przeciwnościami.
Fiasko to także obraz współczesnych społeczeństw, które pochłania konsumpcjonizm, rosnąca niepewność i brak wartości, a ludzka egzystencja pozbawiona jest sensu ? przedstawiony w ironiczny i parodiujący poradniki sposób.
Nowe wydanie jednego z lepszych poradników dla facetów
Książka dla facetów w każdym wieku i kobiet, które ich kochają
Nowe, uaktualnione wydanie na zmieniające się czasy!
Po latach od pierwszego wydania bestsellerowej Męskości autor przedstawia nowe spojrzenie na problemy atrakcyjne współczesnych mężczyzn i pomaga im znaleźć się w czasach wymagających od nich na pozór sprzecznych cech i ról. Pisze m.in. o kreowaniu satysfakcjonujących związków miłosnych i prowadzeniu udanego życia erotycznego, o wychowywaniu dzieci, męskich przyjaźniach, rozwijaniu duchowości i wartościowej, sensownej pracy. Nie unika też tematów nieprostych i radzi, jak uporać się z poczuciem niespełnienia i frustracją, a także mroczną stroną męskości - gwałtownością, skłonnością do agresji i autodestrukcji.
Męskość. Nowe spojrzenie wychodzi naprzeciwko potrzebom mężczyzn, a kobietom pomaga zrozumieć swych partnerów, synów i ojców.
Steve Biddulph to światowej sławy psycholog, terapeuta rodzinny i autor bestsellerowych książek na temat rodzicielstwa. REBIS wydał jego znane i cenione globalnie Sekrety szczęśliwego dzieciństwa (2004), Jeszcze więcej sekretów szczęśliwego dzieciństwa (2004), Męskość (2005), Wychowywanie chłopców (2010).
Każdy z nas odczuwa czasem lęk. Jednak co zrobić, gdy owe uczucie wymyka się nam spod kontroli, ogranicza nasze możliwości i satysfakcję z codziennego życia?
"Pokonać lęki i fobie" skierowana jest do osób, które poszukują sposobów radzenia sobie z nadmiernymi lękami i atakami paniki. Obok podstawowych informacji na temat przyczyn zaburzeń lękowych, autorzy zamieścili także opis kilku z nich. Książka zawiera wypowiedzi tych, którzy kiedyś zmagali się z lękiem oraz opisy ćwiczeń umożliwiających opanowanie paniki, pomagających zmienić sposób myślenia i zachowania. Dzięki praktycznym wskazówkom czytelnik uczy się akceptować odczuwane emocje i odbudowywać poczucie własnej wartości. Autorzy zachęcają go do pracy nad sobą i pokazują, jak wykorzystywać nowo nabyte umiejętności w rozmaitych sytuacjach społecznych.
Zmarły w 1972 roku krakowski lekarz - psychiatra, pozostawiając niezwykle bogatą spuściznę serca i myśli zachowuje swoją aktualność wyrażoną słowami ?non omnis moriam?. Jego życie, które wybiegało poza tradycyjne ramy medycyny i psychiatrii dedykował człowiekowi choremu. Zaś dorobek intelektualny, który doczekały się wielu wznowień, pozostawał i pozostaje przedmiotem refleksji naukowej różnych dziedzin wiedzy. Jako filozofujący psychiatra zastanawiał się nad etiologią zaburzeń psychicznych i strukturą człowieka w jego sferze biologicznej, psychicznej i etycznej. ?Myśl etyczna? jest ukazaniem aksjologii i etyki życia ludzkiego poprzez doświadczenie sytuacji granicznych oraz zaburzeń psychicznych. Związek etyki z psychologią a nawet z psychiatrią ukazany przez prof. Kępińskiego pozwala na poznanie psychicznych uwarunkowań decyzji człowieka, funkcjonowania jego sumienia oraz odpowiedzialności moralnej. Jest to całościowe opracowanie koncepcji etycznej ?krakowskiego Judyma?, dzięki której możemy bardziej poznać mechanizmy postaw i decyzji człowieka w bogactwie jego sfery przeżyć duchowych i psychicznych.
Podlasie i Suwalszczyzna. Obok siebie żyli tu Polacy i Białorusini, Litwini, Rosjanie i Ukraińcy, Tatarzy i Żydzi. Katolicy, prawosławni i unici ścierali się w walce o rząd dusz. Przedstawiciele kościołów protestanckich i wyznawcy judaizmu każdego dnia mijali starowierców i muzułmanów, rodziły się i umierały chłopskie ruchy religijne. Wiejskie tradycje mieszały się ze światem zaściankowej szlachty spod znaku Bohatyrowiczów, żyjącej w cieniu rezydencji Branickich i Radziwiłłów. Polskie i niemieckie mieszczaństwo konkurowało z żydowskim o dominację w podlaskich miasteczkach.
Co dzisiaj pozostało z tej fascynującej mozaiki narodów, wyznań i stanów? Czy garstka Starowierców zdoła zachować wiarę i tradycję, za które umierali ich przodkowie? Kim są Podlaszucy? Czy ich świat i kultura przeminą wraz z pustoszejącymi wsiami? Reporterska podróż ich śladami zaczyna się na siedemnastowiecznym prawosławnym soborze na Kremlu i na protestanckim synodzie zorganizowanym w małym podlaskim miasteczku. Po trzech wiekach nad suwalskimi jeziorami odnajduje potomków dawnych osadników, wsłuchuje się w gorące spory o białoruskie tablice i staroobrzędowe świątynie zamienione w katolickie kościoły, zagląda za mury otaczające starowierską wspólnotę, i próbuje rozstrzygnąć, kto tak naprawdę zamieszkuje podlaskie wsie.
Słowo "Singiel" nabiera dziś szczególnego znaczenia. Oznacza osobę żyjącą samotnie; ale nabiera takiego znaczenia w naszych czasach bynajmniej nie dlatego, że kiedyś osoby samotne nie istniały i pojawiły się nagle, lecz dlatego, że słowo to oznacza życie w pojedynkę. Istnieje dyskretna różnica pomiędzy życiem samotnym a życiem w pojedynkę, choć na pozór wydaje się, że różnicy nie ma. W świadomości współczesnego człowieka "singiel" oznacza osobę żyjącą samotnie, ale też osobę wyzwoloną, żyjącą "na luzie", czasem bez trosk i problemów; podczas gdy "osoba samotna" kojarzy się z całkowitą samotnością połączoną z refleksją o życiu, cierpieniem, wyrzeczeniem, jakąś "głębią życia".
Bez względu na słownikowe ujęcie czy powszechnie panujące przekonanie książka jest niezwykła. Jest piękną duchową refleksją nad życiem "singla"
Hazard staje się coraz powszechniejszą formą rozrywki, ale „rozrywka” ta czasem zaczyna przekraczać dozwolone granice, stając się zwyczajem, z którym bardzo trudno zerwać. Jednak można to zrobić. Jeśli komuś się wydaje, że oddaje się hazardowi częściej, niż by chciał, jeśli ktoś jest świadomy, że powinien zmniejszyć rolę hazardu w swoim życiu lub zupełnie go porzucić, jeśli ktoś chce pomóc bliskiej osobie, która przestała panować nad swoją fascynacją grami losowymi – powinien koniecznie sięgnąć po tę książkę. Pozwala ona wyznaczyć sobie realistyczne cele i krok po kroku pokazuje, jak je osiągnąć, dokonując pozytywnych zmian w swoim życiu.
Kogo zainteresuje ta książka:
osoby, które obawiają się, że dotknął ich problem hazardu i pragną go przezwyciężyć
terapeuci i wszyscy ci, którzy pragną pomóc w wychodzeniu z uzależnienia swoim bliskim.
Dlaczego warto przeczytać tę książkę?
pozwala zrozumieć, w jaki sposób hazard uzależnia
umożliwia dokonanie rzeczowej oceny wpływu hazardu na relacje z bliskimi, pracę, własny stan emocjonalny
pokazuje, jak wykorzystać tę ocenę do zbudowania w sobie motywacji potrzebnej do zmiany swojego życia
zawiera praktyczne wskazówki dla rodzin osób uzależnionych od gier losowych
Maniacy kontroli, tyrani, nieudacznicy… Każdy z nas zna osoby, które potrafią podnieść ciśnienie już pierwszym słowem, ledwie otworzą usta. Czasem jest to pod szef tyran, czasem agresywny kolega, czasem koleżanka potrafiąca doskonale manipulować innymi. Zmagamy się z nimi mniej lub bardziej regularnie. Dobra wiadomość jest taka, że bez względu na to, co robią, nie musimy się godzić z taką sytuacją. Poradnik ten zawiera praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z najczęściej spotykanymi przyczynami irytacji. Autor w prosty, jasny sposób tłumaczy, jak oddzielać to, co robią inni, od tego, jak sami reagujemy. Każdy, kto przeczyta tę książkę, prawdopodobnie już nigdy więcej nie da się nikomu wyprowadzić z równowagi.
Kto powinien sięgnąć po książkę:
- każdy, kto nie boi się szukać prawdy o sobie i innych, a przede wszystkim stara się świadomie kształtować własne relacje międzyludzkie,
- osoby zajmujące stanowiska kierownicze, terapeuci, psychologowie, trenerzy interpersonalni.
Dlaczego warto przeczytać tę książkę?
- jej autor współpracował z Albertem Ellisem w pierwszych latach rozwoju terapii racjonalno-emotywnej (REBT), a jego kilkudziesięcioletnie doświadczenie zawodowe jest najlepszą gwarancją skuteczności udzielanych porad i wskazówek,
- wnioski płynące z kilku typowych przykładów, przytoczonych i dokładnie przeanalizowanych w tej książce, każdemu pomogą lepiej ułożyć sobie relacje z osobami wyzwalającymi zazwyczaj wściekłość i pozwolą uczynić swoje życie spokojniejszym.
Fragment książki Jak radzić sobie z ludźmi którzy doprowadzają nas do wściekłości
Wstęp
Oto ja, z piórem w dłoni, piszący wstęp do tej książki, choć poprzysiągłem sobie, że nigdy jej nie napiszę. To samo przyrzekałem przy dwóch poprzednich, ale znowu ogarnęło mnie dręczące przeczucie, że bez względu na moje deklaracje, w tym temacie jest coś głębokiego. Mam do powiedzenia coś zbyt ważnego, żebym zabrał to ze sobą do grobu.
Czy brzmi to patetycznie, zarozumiale, chełpliwie? Mam nadzieję, że nie. Jestem od tego daleki, ponieważ otrzymałem wszystkie zaszczyty i honory, na jakie mogłem liczyć jako psycholog, pisarz i wykładowca. To prawda, nie jestem powszechnie rozpoznawany, ale w środowiskach profesjonalistów i grup cieszę się poważaniem, które wykracza daleko poza moje marzenia.
Nie, to nie ma nic wspólnego z podróżą ego. Napisałem tę książkę nie dlatego, że chciałem, ale dlatego, że czułem taki przymus. Pisanie to wyczerpujące doświadczenie. Pozostawia niewiele miejsca na lektury lekkie, łatwe i przyjemne. Kiedy myślę o książce, nie jestem w stanie czytać niczego, co wykracza poza moją dziedzinę. Kiedy pogrążam się w myślach o tytule rozdziału, o jego zawartości oraz o przykładach, których powinienem użyć, aby wyjaśnić mój punkt widzenia, to zapewniam was, że czasami wpadam w rodzaj transu i może się wydawać, że uczestniczę w rozmowie, ale w rzeczywistości nie widzę mojego rozmówcy i nie słyszę ani słowa. Moja żona nieraz już kłóciła się ze mną o to, że wciąż przynoszę do domu sprawy zawodowe.
To cena, jaką pisarz płaci za tworzenie książki. Tego procesu nie może wyznaczać zegar, on toczy się kapryśnie jak rzeka, we własnym rytmie i w nieoczekiwanych kierunkach. Dobrym przykładem jest pisanie przeze mnie tego wstępu. Początkowo zamierzałem zrobić z tego tekstu początek pierwszego rozdziału. Nagle jednak, w tajemniczy i niezrozumiały dla mnie sposób, zadecydowałem o umieszczeniu go we wstępie.
Wróćmy jednak do początkowego pytania o to, dlaczego zdecydowałem się napisać moją piętnastą książkę? Odpowiedź jest prosta: uważam, że należy wyraźnie pokazać, jak skomplikowana i bolesna jest ludzka natura. Co więcej, słabo tę naturę rozumiemy i kiepsko sobie z nią radzimy.
Zatem w tej książce, prawdopodobnie już ostatniej w moim życiu, chcę zmierzyć się z tą problematyką w otwarty i odważny sposób, w jaki jeszcze nie pisano o ludziach zwanych przeze mnie „wyzwalaczami wściekłości". Jak się wkrótce dokładniej przekonacie, tacy ludzie są wszędzie, a gdziekolwiek się pojawią, wywołują problemy, i - co najgorsze - w pewnych kręgach są nie tylko tolerowani, lecz wręcz admirowani.
Wszyscy od czasu do czasu bywamy ofiarami wyzwalaczy wściekłości. Zdarza się też, sami się nimi stajemy. Celem tej książki jest uświadomienie wam tego stanu, sposobów i form jego funkcjonowania oraz oddziaływania, a także skutecznych metod radzenia sobie z nim.[...].
Kim są ci ludzie?
Niosą ze sobą wszystkie poziomy zaburzeń. Niektórzy są nieszkodliwymi flejtuchami, którzy nigdy po sobie nie sprzątają i ustawiają w zlewach sterty brudnych naczyń. Możecie sobie wyobrazić, co się dzieje z ich partnerami.
Powaga sytuacji wzrasta, kiedy przyjrzymy się smarkaczom, potem nieudacznikom, maniakom kontroli, a na koniec najgorszym ze wszystkich wyzwalaczy wściekłości - tyranom. Będzie o nich mowa dokładniej na kolejnych stronach, choć w odwrotnej kolejności.
Wyzwalaczy wściekłości spotykamy wszędzie. W każdej firmie jest nieznośny szef, kierownik albo dyrektor. Mogą też być waszymi sąsiadami. Najgorzej jednak, gdy znajdziecie ich we własnych domach. Wyzwalaczami wściekłości mogą być wasi partnerzy, rodzice albo dzieci. Nie ma znaczenia płeć, wiek, poziom wykształcenia czy klasa społeczna. Są wszędzie. Nie zapominajcie jednak, że od czasu do czasu stajemy się nimi i ja, i wy.
Z oczywistych przyczyn nie mogę opisać wszystkich typów wyzwalaczy wściekłości; powstałaby księga tak wielka, że na pewno nikt z was by jej nie przeczytał. Skupię się na kilku typach osobowości, które są tak powszechne i tak wkurzające, że powinniście wiedzieć, jak je rozpoznawać i z nimi sobie radzić.
To ludzie, którzy nauczyli się pewnych zachowań w okresie dorastania i tak się z nimi zżyli, że bardzo trudno ich zmienić. To przede wszystkim ich można nazwać wyzwalaczami wściekłości, a nie tych, którzy nie mają stałego nawyku wyprowadzania z równowagi swoich partnerów. Są sztywni, zadufani i nie dbają o to, co inni o nich myślą.
Skąd się biorą wyzwalacze wściekłości?
Osobowość rozwija się na dwa sposoby: poprzez uczenie się oraz poprzez fizyczne i/albo psychiczne wyposażenie. Pierwszy sposób to wszystko to, czego nauczyli nas rodzice w procesie wychowania. Część z nas miała rodziców, którzy ciężko pracowali, rozsądnie wydawali pieniądze, byli życzliwi i odpowiedzialni. W efekcie ta grupa wyrosła na dojrzałych i zrównoważonych dorosłych - stała się taka dzięki modelowaniu. Jak powiadają: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni". W powszechnym rozumieniu przysłowie to oznacza, że uczymy się, nie zdając sobie z tego sprawy. Nauczyliśmy się schludności, uprzejmości, szczerości i odpowiedzialności, ponieważ często je widzieliśmy i zaadaptowaliśmy na własne potrzeby. W taki sposób uczymy się posługiwać językiem naszych opiekunów. Czy choć przez chwilę jesteście w stanie wyobrazić sobie dorastające we Włoszech dziecko włoskich rodziców, które mówi tylko po rosyjsku?
Skoro jednak pozytywne cechy zdobywamy poprzez uczenie się, to tak samo nabywany cechy negatywne. Rodzice, którzy rozwiązują każdy problem krzykiem i wyzwiskami, tego samego uczą swoje dzieci. Dzieci z takich domów, już jako dorośli, fizycznie nękają współmałżonków i dzieci, a także okazują gniew za każdym razem, gdy są sfrustrowani. Kiedy taki proces uczenia się zachodzi w okresie wczesnego dzieciństwa i jest intensywny, można mieć pewność, że tego rodzaju nawyki będą niemal nie do usunięcia.
Dlaczego tak ich nazywamy?
Nasze rozumienie szaleństwa czy obłędu, jak chcą je nazywać profesjonaliści, zmienia się w zależności od czasu i miejsca. W niektórych społeczeństwach uznają was za obłąkanych, jeśli oznajmicie, że otrzymaliście wiadomość od Boga poprzez odbiornik telewizyjny; inne uznają was za świętych, gdy opowiecie o wizji Maryi Dziewicy.
W początkach mojej kariery zawodowej pracowałem jako szef zespołu psychologów w stanowym szpitalu psychiatrycznym. Dzięki temu widziałem praktycznie każdy rodzaj skrajnie zaburzonych zachowań. Wszystkie pasowały do stereotypów wyobrażeń o zachowaniach obłąkanych ludzi - mówili niezrozumiale i cierpieli z powodu manii wielkości. A tak przecież powszechnie rozumiemy obłęd.
W znacznej mierze to rozumienie jest prawdziwe. Jednak słowo „szalony" zyskało szersze znaczenie za sprawą jego wejścia do języka potocznego, objęło bowiem zachowania irracjonalne, a nawet ewidentnie dziwaczne. Z tego powodu przestaliśmy używać terminu „szalone" na określenie zachowań wyraźnie sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem. Tym niemniej to określenie jest przydatne do opisania ludzi wysoce denerwujących, z którymi trudno wytrzymać, pomimo że są inteligentni, pracowici, towarzyscy i mają rodziny. Nie myślcie jednak, że moje podejście do tego typu osób jest przesadzone. Pokażę wam, dlaczego uważam sięganie po takie terminy za w pełni uzasadnione. Skoro na przykład zachowania takich wyzwalaczy wściekłości można łatwo znaleźć niemal w każdym podręczniku psychiatrii, czy przyniesie wam jakąkolwiek ulgę spojrzenie na te osoby jak na szaleńców? Jeśli nie, to co wam pomoże? Jak się wkrótce przekonacie, cztery typy wyzwalaczy wściekłości, które opisuję na kolejnych stronach, zdecydowanie potrzebują pomocy psychiatrycznej. Właściwie ci ludzie nie są obłąkani, ale im dłużej ich znacie, tym mocniej wam się wydaje, że owszem, są.
Jak radzić sobie z ludźmi którzy doprowadzają nas do wściekłości
Spis treści:
Podziękowania
Wstęp
1. Niewłaściwy klient
2. Maniacy kontroli
3. Tyrani
4. Smarkacze
5. Nieudacznicy
6. Flejtuchy, czyściochy i szkodnicy.
Uwagi końcowe
Niezwykła rozmowa dotycząca tego, jak widzieć i rozumieć sprzeczności, w których jest pogrążony nastolatek, jak je uszanować, nie uporządkowując ich za niego i jak ważna jest zdolność do tolerowania odmienności dziecka w okresie dojrzewania.
PHILIPPE GUTTON jest profesorem uniwersyteckim, psychoanalitykiem i psychiatrą. Pracuje także jako redaktor naczelny kwartalnika ?Adolescence?, założonego w 1983 roku, poświęconego problemom nastolatków. W swoich licznych książkach koncentruje się na kryzysie okresu dojrzewania. VINCENT VILLEMINOT jest dziennikarzem.
Twój małżonek doprowadza cię do furii, dzieciaki szaleją, szefowi całkiem możliwe, że już kompletnie odbiło – bywają takie dni, kiedy się nam wydaje, że otaczający nas ludzie, robią, co mogą, aby uprzykrzyć nam życie. Jak odpowiedzieć w takich przypadkach na wezwanie do miłowania innych tak, jak Bóg umiłował nas?
Boże, pomóż mi! Ludzie Ci doprowadzają mnie do szału to napisany z humorem, praktyczny przewodnik perfekcyjne łączący podejście psychologiczne z perspektywą wiary i religijną wrażliwością. Używając technologie utworzone poprzez Grega Popcaka na bazie jego wieloletniego doświadczenia zawodowego jako terapeuty, dowiesz się, w jaki sposób:
uzdrowić osobiste relacje z innymi,
radzić sobie z destrukcyjnymi osobami, które nie chcą się przemienić,
wyznaczać innym zdrowe granice, nie raniąc ich, kochać samego siebie tak, jak kocha cię Chrystus.
" Inni ludzie znamy takich osób, którzy sprawiają, że włosy rwiemy sobie z głowy, i całkowicie nie wiemy, jak sobie z nimi poradzić. Dzieląc się swym bogatym doświadczeniem i mądrością życiową, Greg Popcak przedstawia doskonałe lekarstwo na ten »ból głowy«, o jaki nieraz przyprawiają nas inni”. Mark P. Shea, autor Making Senses Out of Scripture
Poznaj triki i wskazówki mistrza
Dominic O"Brien ośmiokrotny zdobywca tytułu Międzynarodowego Mistrza Pamięci
Zakuć, zdać, z a p a m i ę t a ć
W dobie elektronicznych gadżetów, wyposażonych w rozmaite dzwonki, alarmy czy "przypominajki", posiadanie doskonałej pamięci jest jeszcze istotniejsze niż kiedyś. Strach pomyśleć, co się stanie, gdy zapomnisz, gdzie jest Twoja "pamięć zewnętrzna".
Jak mawiał Napoleon, "głowa bez pamięci to twierdza bez garnizonu". Jeśli już chcesz odnosić nowe sukcesy, powiązane z pracą, Twoim hobby, relacjami międzyludzkimi i wszelkimi aspektami decydującymi o osobistym spełnieniu, zacznij gimnastykować personalne szare komórki. Wykonuj ćwiczenia wykonane z myślą o poprawie Twojej pamięci i zapomnij o zapominaniu!
Poznaj efektywne technologie zapamiętywania liczb, list, informacji przemówień, informacji dotyczących urodzin, kart do gry, rzeczywistych wydarzeń z przeszłości, osób i twarzy.
Opanuj systemy Dominica O"Briena, które na zawsze zmienią Twoje życie.
Dowiedz się, jak udoskonalić swoją pamięć tak, aby osiągnąć poziom mistrzowski przy zachowaniu własnego tempa edukacji.
Autor tej książki jest legendą świata mnemonistów, doskonalących się w sztuce zapamiętywania. Przechytrzył krupierów blackjacka w Las Vegas, dzięki czemu wygrał fortunę i otrzymał dożywotni zakaz wstępu do przybytków hazardu. Dominic O"Brien jest również autorem sporej liczby rekordów - udało mu się między innymi zapamiętać w ciągu 30 minut 2385 losowo wygenerowanych cyfr programu dwójkowego. Ośmiokrotny zdobywca tytułu mistrza World Memory Championships, na swoim koncie posiada też wyróżnienia Brain of the Year, Grandmaster of Memory , a ponadto nagrodę World Memory Championships International.
Odważ się wyruszyć w niesamowitą podróż do wewnętrznego świata mistrza pamięci.
Książka "Pokochaj siebie" należy już do klasyki psychologii humanistycznej, kierunku kładącego nacisk na pełny rozwój i samourzeczywistnienie jednostki, na wyzwolenie z nabytych lub wyimaginowanych ograniczeń i przesądów, na aktywną postawę wobec życia i osiągnięcie szczęścia w zgodzie z samym sobą. Autor uważa, że stan zdrowia psychicznego jest stanem normalnym i osiągnięcie go leży w granicach możliwości każdego z nas, a połączenie ciężkiej pracy, zdrowego rozsądku, humoru i pewności siebie jest podstawą szczęśliwego życia. Książka została przetłumaczona na wiele języków. W Polsce od 16 lat cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród czytelników.
Do czego człowiekowi potrzebna jest wiara?
By wyrywać drzewa z korzeniami i rzucać je w morze , choćby po to, żeby było efektownie i wystrzałowo?
Do pojawiania się w świątecznym dniu, jak zaproszony gość, w kościele? To zbyt mało.
Wiara jest po to, by zachować normalność, by pozostać człowiekiem dla innych, mieć pokój serca i wiedzieć, dokąd się zmierza. Wiara to trampolina, z której skacze się w górę, by bardziej zaprzyjaźnić się z Bogiem.
Ks. Paweł Prüfer w swojej książce umiejętnie łączy Ewangelię z codziennością. Widzi w niej ciągle zapisywaną księgę, pełną spraw powszednich, oczywistych, ale też skrywanych i lekceważonych. Z empatią i humorem prowokuje do refleksji. Z optymizmem zadaje niełatwe pytania. Wszystkim złaknionym sensu w zwyczajności pomaga w jego poszukiwaniu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?