Książka Julii Moor, angielskiej psycholog i matki dziecka autystycznego, przeznaczona jest przede wszystkim dla rodziców i opiekunów zmagających się na co dzień z problemem wychowania maluchów, u których stwierdzono zaburzenia na tle autyzmu. W części wstępnej autorka omawia metody inicjowania i przeprowadzania zabaw, które pozwolą przyciągnąć uwagę dziecka, stwarzając okazję do kontaktów i komunikacji. W dalszych rozdziałach przedstawia szczegółowo różne rodzaje zabaw wraz z pomysłami, jak maksymalnie wykorzystać zawarty w nich potencjał edukacyjny i komunikacyjny. Niektóre zajęcia są przeznaczone dla dzieci bardzo zamkniętych w sobie, inne dla maluchów bardziej sprawnych i mówiących. Rodzic powinien wybrać te, które według niego nadają się dla jego dziecka i dotyczą umiejętności, nad którymi chce w danej chwili z nim pracować.
Chciałbyś być liderem? Ten poradnik pokaże ci, jak tego dokonać. Z jego wsparciem stworzysz indywidualny i skuteczny styl przywództwa.
Książka skierowana jest zarówno do tych, którzy dopiero rozpoczynają karierę, jak i do doświadczonych menedżerów. Wszystkim udowadnia, że przywództwa można się nauczyć. Pokazuje, jak stać się dobrym liderem, który motywuje, inspiruje i osiąga zamierzone cele.
Praktyczne wskazówki dostarczą ci odpowiedzi na wiele pytań, m.in. jak panować nad emocjami, budować pozytywne relacje ze współpracownikami, przekonywać ludzi do swoich pomysłów oraz radzić sobie ze zmianą i sytuacjami kryzysowymi. Dzięki poradnikowi nie tylko zrozumiesz i opanujesz wszystkie podstawowe umiejętności, które powinien mieć dobry lider, lecz także odkryjesz różne niekonwencjonalne rozwiązania w dziedzinie przywództwa. Poznasz m.in. teorię wrzeszczących małp i pięć pułapek matriksu, dowiesz się, jak sobie radzić z „drużyną grozy” i dlaczego dobry lider musi być czasem nierozsądny. Poradnik wzbogacają zabawne ilustrowane scenki przedstawiające rozmaite sytuacje z życia lidera.
Dlaczego poradnik trafia w Samo Sedno?
- uczy, jak być liderem i jak osiągnąć mistrzostwo w przywództwie
- przekazuje wiedzę opartą na 30-letnim doświadczeniu autora w pracy z ponad setką firm
- dostarcza porad i wskazówek, które pomogą stworzyć twój indywidualny styl przywództwa
- wyjaśnia oryginalne zagadnienia, takie jak: zasada MBWA, dolina śmierci, od FEAR do EAR, pięć pułapek matriksu czy czterech jeźdźców projektowej Apokalipsy
Kiedyś tam ktoś będzie patrzył na Twoje pokolenie z niedowierzaniem, zastanawiając się, jak kobiety i mężczyźni mogli żyć w taki metodę. Posiadać głowy wypełnione lękami z przeszłości, mimo że wszak możliwe jest życie jedynie w teraźniejszości. Oczekiwać z niepewnością przyszłych wyników, tak jakby od nich zależała wartość człowieka, co najmniej prawie każdy wszak jest wartością samą w sobie. Snuć historie na zagadnienie własnego "ja", tak jakby można było człowieka określić jakąkolwiek etykietą. Idealizować lub krytykować innych i uznawać siebie za lepszych albo gorszych. Oceniać świat w kategoriach bardzo dobra albo nienajlepsza, tak jakby jakikolwiek umysł był w stanie rozpoznać wyroki boskie i skalkulować, co powinno, a co nie trzeba dziać.
Będzie to możliwe dopiero za kilkadziesiąt, ma możliwość kilkaset lat. Ludzkość nie zrozumiała jeszcze, że oświecenie i życie w stanie bezwarunkowego szczęścia , a dodatkowo mądrości nie jest azjatycką bajką, niemniej jednak podstawową prawdziwą drogą, dostępną dla każdego. A ma możliwość Ty już jesteś na tym etapie?
Ta książka opisuje funkcjonowanie ego, czyli iluzję istnienia ludzkiego "ja". Tłumaczy, czym są myśli i na jakich zasadach identyfikacja z nimi wciąga nas w świat iluzji. Wyjaśnia pojęcie separacji, oddzielającej nas od prawdziwej rzeczywistości i budującej fałszywe opinie czy poglądy, przez które cierpimy. Jest mapą wskazującą drogę do zrozumienia ego i ciągłego oświecania się, prowadzącego nieuchronnie do absolutnej, bezwarunkowej wolności. Uczy odstawania się zamiast stawania i jest powrotem do źródeł prawdziwej ludzkiej natury. Jeśli sądzisz, że jesteś kimś więcej, niż wydaje Ci się na co dzień, znajdziesz tu rozwiązania, jakich szukasz.
Mateusz Grzesiak - międzynarodowy nauczyciel i trener, psycholog, autor sześciu książek o rozwoju osobistym, emocjonalnym, duchowym.
Fragment Książki Ego-rcyzmy
Czym jest ego ?
Ego to psychosomatyczna reprezentacja Ciebie — tego, kim jesteś. Sam fakt nazwania siebie w dowolny sposób już podaje w wątpliwość prawdziwość tego twierdzenia, bo skoro ktoś jest w stanie powiedzieć, kim jest — np. hydraulikiem — to musi także istnieć na wyższym poziomie, by zdać sobie z tego sprawę. Świadomość bycia hydraulikiem nie jest hydraulikiem. Tak samo świadomość bycia mężczyzną nie jest ani męska, ani kobieca. Innymi słowy: istnieje ktoś uświadamiający sobie i istnieje hydraulik. Mówiący zdał sobie sprawę i wypowiedział słowa, z którymi zapewne umysł się zidentyfikował. Ale to za mało —jeśli jesteś kimś, to musisz być także osobą zdającą sobie z tego sprawę. Tyrn sposobem zawsze jesteś czymś więcej, niż sądzisz; nie może być inaczej, bo skoro zdałeś sobie sprawę z czegoś, to istniejesz, zanim to wypowiesz, a nawet zanim to pomyślisz. Świadomość jest zawsze na wyższym poziomie logicznym niż zauważana treść, z którą identyfikuje się umysł. Ego jest konstruktem psychosomatycznym, to znaczy istnieje zarówno na poziomie mentalnym, jak i cielesnym. Mentalnie prawie każdy z nas ma historie na swój temat —jesteś więc ojcem, jesteś dziewczyną, jesteś szefem, jesteś mężczyzną, jesteś człowiekiem, jesteś chory, jesteś szczęściarzem, jesteś nerwusem itd. — i gdy się z nimi identyfikujesz, chwilowo tracisz kontakt z rzeczywistością. Ponieważ identyfikacja z myślą jest największą umiejętnością ludzkości — każdy człowiek spędził długie lata na ćwiczeniu wierzenia w umysłowe historie — dlatego ta „chwilowa" identyfikacja przeradza się z czasem w automatyczny nawyk, który jest uprawiany — niczym oddychanie przez ciało — przez całe życie. Historie te wyznaczają sposób postępowania, sposób myślenia, kierunek życia, relacje z innymi, organizują linie czasu i miejsce pracy — czyli tworzą całą zewnętrzną rzeczywistość, która jest jedną wielką metaforą tego, co się dzieje w głowie myślącego.
Istnienie ego na poziomie somatycznym natomiast to przyjęcie przez ciało, które musi podążyć za umysłem (wyobrażasz sobie, że podnosisz rękę, i to robisz), określonej świadomości somatycznej i funkcjonowanie na wibracjach adekwatnych do poziomu rozwoju mentalnego ego. Jogini czy fakirzy, badani przez zachodnich naukowców, przedstawiali różne zachowania niemożliwe do zrozumienia dla naszej nauki (np. zmiana temperatury ciała na żądanie, zmiana szybkości bicia serca i przyspieszenie metabolizmu). Były one niezrozumiałe właśnie dlatego, że poziom świadomości ciała ludzi Wschodu był o wiele większy i bardziej rozwinięty niż możliwości świata zachodniego, który rozwijał zupełnie inne aspekty życia (zamiast godzinami ćwiczyć jogę, człowiek Zachodu może pracować, by zdobyć pieniądze i je potem wydać). W efekcie Zachód ciągle uważa za przypadkowe i niezrozumiałe te zjawiska, które nie wchodzą w zakres aktualnie obowiązujących teorii naukowych, a które są, nawet od wielu tysięcy lat, z powodzeniem praktykowane w innych kręgach kulturowych (nieinwazyjne operacje na Filipinach, leczenie energetyczne meksykańskich curanderos, akupunktura i wiele innych). Nagłe wyzdrowienie jest często nazywane spontaniczną remisją, podczas gdy w naukach Wschodu może mieć perfekcyjne, zrozumiałe w ich systemie wytłumaczenie. Rozwinięte ego na poziomie somatycz- nym jest zdolne do samodzielnego uzdrawiania się z rzekomo nieuleczalnych chorób, do odczuwania bardzo subtelnych zjawisk energetycznych — w ten sposób otwiera wrota poznawcze dla człowieka, który zyskuje dostęp do wcześniej nieosiągalnej wiedzy i do świata zjawisk.
Ego jest oparte na stwierdzeniu Kartezjusza: „myślę, więc jestem". Słowa te zakładają istnienie jako efekt myślenia —ja jest więc efektem, produktem, wypadkową i konsekwencją myślenia. Odkrywając dwa podmioty domyślne schowane w tym zdaniu, otrzymamy. ,ja myślę, więc ja jestem". Jak widać, masz do czynienia z dwoma ja i każde z nich zajmuje się innym czasownikiem, a więc inną czynnością. M-ego sugeruje, by tego nie pisać, bo są przecież lepsi... Uważa, że nie ma prawa o tym pisać... Że musi poczekać jeszcze parę lat...
Pierwsze ja myśli, a drugie ja jest (istnieje jako konsekwencja tego myślenia). Zachodzi między nimi również relacja nadrzędności i podrzędności — drugie ja istnieje, bo pierwsze ja pomyślało. Powstają także pytania: które z tych ja jest prawdziwsze, czy któreś z nich może się mylić i skąd się one wzięły. Samo założenie istnienia dwóch różnych ja jest już powodem zaistnienia podziału, tak zwanej separacji — odłączenie od Boga, od źródła, od Wyższej Inteligencji, od Big Mind (Dużego Umysłu), od transcendencji, od Prawdziwego Siebie — są różne nazwy opisujące to samo zjawisko, ale idea pozostaje taka sama: zaczynają istnieć w umyśle różne reprezentacje Twojego ja, w efekcie czego jesteś rozerwany między tymi interpretacjami, siłą rzeczy pozostającymi w konflikcie między sobą oraz ze światem zewnętrznym. Bo w nocy, gdy śpisz, przecież nie myślisz — i wtedy nagle Cię nie ma? Karte-zjusz miał do pewnego poziomu rację — nie istniejemy, dopóki nie zdamy sobie z tego sprawy. Ale, idąc dalej, gdy zadasz pytanie: „kto pomyślał »myślę, więc jestem?«", wchodzisz na następny poziom - musi istnieć kolejne ja, nadrzędne w stosunku do dwóch pozostałych. Idąc dalej i zadając po raz kolejny to samo pytanie, stworzysz kolejne ja, i tak w kółko, bo to jest kółko — aż koła nie ma wyjścia, póki się po nim chodzi. To tak jak pająk, który wpada do okrągłego zlewu i chce z niego wyjść, próbując szczęścia na różnych jego częściach — nie jest w stanie, bo wszystkie są takie same. Musi zastosować zupełnie inne podejście, by znaleźć rozwiązanie. W przypadku koła kartezjańskiego jest nim świadomość — zdanie sobie sprawy z tego, że Twoje ja istnieje w myślach i że jest ono obserwowane. To działanie jest początkiem odiden-tyfikowywania się — początkiem powrotu syna marnotrawnego do domu, początkiem anihilacji ego, początkiem odnalezienia prawdziwego siebie.
M-ego się chowa, nie chce otworzyć okien, by nikt nie zobaczył, że pisze książkę; martwi się, że będzie miało problemy... Sugeruje, że przy świetle jest lepiej, niech więc okna pozostaną zasłonięte. Złości się, że to wszystko jest pisane, że niepotrzebnie jest to robione. Uważa, że fakt opisania tego nic nie da i że się go nie pozbędę w taki sposób. Śmieje się, że to niby jest uczciwe. Mówi, że to pier... To tak jak w przypadku dwóch kanarków w klatce: starego i młodego. Ten stary został kiedyś złapany i pamięta, czym jest wolność, a ten młody urodził się już w klatce i poza nią nie ma dla niego życia. Ten pierwszy w zupełnie inny sposób traktuje klatkę, zdając sobie sprawę, że poza nią istnieje życie, i ma porównanie, którego brakuje drugiemu. Z ludźmi jest dokładnie tak samo do momentu pierwszego świadomego przebudzenia, gdy zdają sobie nagle sprawę, że ego to klatka i że prawdziwy umysł jest czymś o wiele większym; od tej chwili zaczynają pracować w celu odnalezienia tego umysłu i otwarcia na jak najdłużej drzwi od klatki. Tymczasem ci, którzy żyją zidentyfikowani z klatką, nie widzą nic poza nią i dają w swoim życiu wyraz temu, jak wierzą, że jest /.budowany świat. Mapa jest dla nich terytorium, film jest dla nich rzeczywistością, myśl jest dla nich prawdą i wszystko, co wykonują, wychodzi z przewidywalnych i automatycznych wzorców, zaprogramowanych wcześnie w dzieciństwie. Poniżej zobaczysz najbardziej typowe wzorce, odpowiadające na kluczowe pytanie: „kim jestem?". Zanim przejdziesz do ich lektury, wykonaj ćwiczenie, dzięki czemu będziesz miał jedyny materiał, na którym warto pracować — siebie samego.
Ego-rcyzmy
Spis treści
Jak czytać tę książkę
Wstęp
1. Czym jest ego
2. Identyfikacja na poziomie ja
3. Geneza ego
Ari
4. Mechanizm działania ego
Identyfikacja Separacja Dualizm Motywacja
5. Mechanizmy obronne
Wyparcie
Projekcja
Racjonalizacja
Kształtowanie formacji reaktywnych
Przemieszczenie
Identyfikacja
Fantazjowanie
Regresja
Zaprzeczanie
6 ego-rcyzmy. poznaj, czym jest i jak działa ego
Dehumanizacja i uprzedmiotowienie
Dysocjacja
Idealizacja i dewaluacja
Kompensacja
Humor i inne emocje
Prokrastynacja i pośpiech
Atrybucja odpowiedzialności w służbie ego
Selektywna uwaga i fiksacja
Introjekcja
Bunt i konformizm
6. Czym jest świadomość
Świadomość odczuć
Świadomość emocji
Świadomość dialogów wewnętrznych
Świadomość wyobrażeń
Świadomość zachowań
Świadomość nawyków
7. Poziomy świadomości transcendentnej
Akceptacja
Utylizacja
Wdzięczność
Miłość
Radość
Spokój
Pokora
Służba
Oświecenie
Zakończenie
Jedz, a będziesz duży i silny!
Nie siedź za długo przed komputerem, bo się pokrzywisz!
Dopóki jesteś na moim garnuszku, będziesz robił co ci każę.
Najlepszym przyjacielem jest mamusia...
To tylko wybrane "perełki" z katalogu wychowawczych pomyłek. Najczęściej popełniane nieświadomie, w oparciu o uproszczenia i błędne zasady. Tutaj dowcipnie skomentowane z trafnym odniesieniem do współczesnych realiów życia.
To książka dla rodziców, którzy wiedzą czego chcą. Którzy nie dadzą sobie, mówiąc kolokwialnie, robić wody z mózgu. A także dla wszystkich, którzy wypraszają sobie jakąkolwiek ingerencję państwa w ich wychowawczą suwerenność.
Ralph Dawirs i Gunther Moll
Emocje są tak zaraźliwe jak grypa czy przeziębienie.
Huub Buijssen
Depresja jest schorzeniem, które udziela się także rodzinie chorej osoby. Jej bliscy zwykle czują się opuszczeni, niekochani, zmagają się z poczuciem winy i bezradnością. Ale to właśnie oni mogą dla chorego zrobić więcej niż profesjonalni terapeuci. Ta książka daje wskazówki, jak wspierać osobę cierpiącą na depresję, dbając równocześnie o siebie samego. Podpowiada co robić, aby się tą przypadłością duszy "nie zarazić".
Huub Buijssen (ur. 1953) - psycholog kliniczny i psychogerontolog, autor ponad 20 książek na temat problemów i leczenia osób starszych.
Każdy człowiek rodzi się spragniony. Kłopot w tym, że pragnienia nie zawsze działają zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Kiedy wymykają się spod kontroli, rezultatem może być poczucie dyskomfortu, w dalszej perspektywie czyhają jednak o wiele poważniejsze zagrożenia: przewlekła choroba, rozbite małżeństwo, zrujnowana kariera, duchowa niepewność lub całkowita autodestrukcja. Autorzy książki uważają, że kluczem do długotrwałej kontroli nad pragnieniami nie jest ich negowanie lub zastępowanie jednego drugim, lecz zrozumienie, czego pragniemy naprawdę - i szukanie tego, co rzeczywiście da nam spełnienie. Stephen Arterburn, amerykański terapeuta, jest założycielem i przewodniczącym New Life Ministries, największego w USA stowarzyszenia zajmującego się pomocą psychologiczną i duchową. Jest znaną postacią medialną, regularnie występuje w programach Good Morning America, CNN Live, ABC World News, pisuje dla ""New York Timesa"". Opublikował ponad 60 książek, z których wiele stało się bestsellerami. W Wydawnictwie W drodze ukazały się: Mężczyźni i ich sekrety (2007), Kamień przebaczenia (2009). Debra Cherry, amerykańska psycholog, zajmuje się terapią małżeńską i rodzinną, jest autorką licznych publikacji na ten temat.
Czytanie jest dla umysłu tym, czym gimnastyka dla ciała.
Richard SteeleBłyskawiczny kurs ekspresowego czytania
Czytanie ze zrozumieniem to podstawa przyswajania wiedzy, wyłuskiwania wartościowych treści, a także samorozwoju i ułatwiania sobie życia. W czasach, kiedy zalewa Cię powódź tekstów, dokumentów, publikacji, umów, notek, raportów, można zdobyć istnego oczopląsu. Nie możesz pozwolić sobie na to, by czegoś nie doczytać lub spędzić na lekturze długie godziny. A przy tym powinniśmy znaleźć jeszcze czas na zastosowanie zdobytej edukacji i dla ukochanej rodziny.
Jedynym rozstrzygnięciem, żeby zaznajomić się ze wszystkimi pożądanymi napisami, jest czytanie… szybciej! Dwa razy szybciej. Wyobraź sobie, w ilu sytuacjach przyda Ludzie się ta umiejętność - w szkole, pracy, życiu popularnym. Zaoszczędzisz dwa razy więcej czasu lub zdobędziesz podwójną ilość informacji i w każdej chwili będziesz o dwa kroki do przodu. Ta książeczka to bardzo praktyczny przewodnik szybkiego czytania, pełen pubudzających ciekawość ćwiczeń. Dzięki niej nauczysz się koncentrować na tekście Oraz umiejętnie dobierać tempo - w zależności od celu lektury.
Czytaj dwa razy szybciej Spis Treści
Ile słów na minutę czytasz w tym momencie?
Budowa pamięci
Ćwiczenia poprawiające szybkość czytania
Czytaj ze wskaźnikiem!
Poszerz swoje pole widzenia
Poszerzanie pola widzenia — ciąg dalszy
Masz ochotę na hardkor? Ćwiczeń ciąg dalszy
Czytaj w rytmie
Tylko dla najlepszych!
Finał countdown!
„Gra, w którą warto się bawić"
Poradnik jest skierowany zarówno do mężczyzn, jak i do kobiet, które chcą się zapoznać z istotą kobiecej natury. Autorka analizuje najbardziej obraźliwe, upokarzające i szkodliwe zachowania płci pięknej, do których dochodzi w związku. Autorka książki, napisanej świeżym i radosnym stylem, zastanawia się nad kobiecą naturą i przywołuje setki przykładów z życia wziętych. Poza tym udziela rad, jak, mimo wszystko poradzić sobie z problemami i po prostu być razem.
„Podczas gdy wielu ludzi poprzestaje na marzeniach o wybranych aspektach własnej przyszłości, inni ludzie sukcesu tworzą dokładne wizje całego przyszłego życia , a oprócz tego poziomu zamożności, który będzie ich satysfakcjonował. Charakteryzuje ich w chwili obecnej klarowność marzeń – twierdzi Steve Grounds, autor „Planuj i bogać się”.
Książka w chwili obecnej ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Gall. Ta książka opowiada o drodze, jaką musi przebyć właściwie każdy, kto chce odnieść sukces – o tym, czego należy się nauczyć i wprowadzić w życie, i czego trzeba doświadczyć.
Są w niej wyjaśnione niewątpliwe kluczowe szczegóły wykonania bogactwa i uwalniania potencjału – zasady, które można stosować w każdej sytuacji, niezależnie od tego, jak wielki dystans dzieli obecną sytuację finansową Czytelnika od Jego aspiracji. Steve Grounds napisał bestseller „Planuj i bogać się” na podstawie wieloletnich doświadczeń biznesowych , a dodatkowo w oparciu o wywiady, które przeprowadził z trzydziestoma milionerami – właścicielami firm i przedsiębiorcami z różnych dziedzin biznesu (producentami, usługodawcami, maklerami, agentami i inwestorami w nieruchomości oraz deweloperami). Wszyscy ludzie oni odnieśli sukces, wznosząc spersonalizowane korporacji na „wyższy poziom”. Stali się na tyle bogaci, że nie musieli już pracować. Udało im się rozbudować majątek (spółkę lub lokowanie) do poziomu, na którym byli w stanie płacić komuś innemu za zajmowanie się zwyczajnym zarządzaniem albo stworzyli zakład usługowy, który mogliby sprzedać, gdyby tylko chcieli, zyskując dla siebie i spersonalizowanych rodzin wolność finansową. Grounds zdradza w szczegółach sekrety ich (oraz a przy tym swojego) sukcesu, a tym, którzy wolą pójść w ich ślady, wykorzystać swój potencjał i rozwijać inteligencję finansową, zadaje kilka ciekawych pytań, proponuje praktyczne ćwiczenia i prowadzi przez kolejne etapy projektowania dobrobytu.
Autor wyławia z przeprowadzonych wywiadów bezdyskusyjne wspólne, kluczowe zasady i dopasowuje do nich osobiste personalne teorie i doświadczenia. Każda część książki zawiera zatem cytaty ludzi, z którymi rozmawiał. Są to koncepcji, które potwierdzają priorytetowe zasady czy idee, mające na celu pobudzić Czytelnika do myślenia. Tworzenie bogactwa wg Groundsa wymaga koncentracji na zaprojektowaniu autentycznej wartości , a ponadto pasywnego dochodu, równowagi, uważnego administrowania przepływem pieniężnym. Głównie jednakże… polega na robieniu tego, co naprawdę powoduje nam radość.
Książka Planuj i bogać sięjest pierwszą pozycją w serii profesjonalnych publikacji „IQ – Rozwijaj inteligencję finansową”, adresowanych do szerokiego grona odbiorców zainteresowanych motywacją, rozwojem, biznesem i wszelkimi aspektami osiągania niezależności finansowej.
Fragment Książki Planuj i bogać się
Wstęp
Przepis na sukces
Przeczytałem w życiu wiele książek na temat kreowania bogactwa i jeszcze więcej biografii oraz autobiografii ludzi sukcesu. Każda z nich oferuje przepis na sukces, opierający się na zasadzie „jeśli ja potrafię, to Ty też".
Większość dostępnych na półkach publikacji to książki o osobach, które odniosły w życiu ogromne sukcesy. Są to historie o ludziach takich jak Richard Branson, Donald Trump czy Bill Gates i o tym, jak zbudowali swoje imperia, zaczynając praktycznie od zera. Ich prawdziwe historie opowiadają o wielu wyzwaniach, z jakimi musieli się zmierzyć i o piętrzących się przed nimi niesprzyjających okolicznościach, które większość z nas uznałaby za nie do pokonania. Donald Trump, na przykład, co najmniej dwa razy zbudował i stracił swoje warte wiele miliardów imperium nieruchomości oraz fortunę, a jednak cały czas udawało mu się powrócić! Bill Gates zaczął swój biznes w roku 1970 od małego projektu, zatrudniając zaledwie garstkę ludzi, a teraz posiada imperium wyceniane na dziesiątki miliardów.
Te historie są wspaniałe - dostarczają nam inspiracji i pokazują, co jest możliwe do osiągnięcia. Zdałem sobie jednak sprawę, że tkwi w nich pewien problem, nie nadają się na model sukcesu dla mnie czy dla Ciebie. Po pierwsze, ogromna większość z nas nie jest w stanie nawet marzyć o takim poziomie bogactwa, jakim cieszą się ci ludzie. Bill Gates prawdopodobnie zarabia więcej pieniędzy podczas porannego mycia zębów, niż większość z nas w ciągu roku. Łatwo jest dostrzec, dlaczego komuś, kto ma dwa sklepy z komputerami, zatrudniającemu garstkę pracowników, trudno byłoby uwierzyć, że on też może aspirować do posiadania miliardowego imperium.
Ponadto, większość z nas, nie aspiruje do takiego poziomu bogactwa. Milion czy dwa, i wystarczy. To dosyć, abyś mógł przestać pracować i żyć ze swoich inwestycji, gdybyś tylko chciał. Miałbyś wystarczającą ilość pieniędzy, aby przejść na emeryturę i podróżować po świecie. Nie każdy chce stworzyć potężne biznesowe imperium, zatrudniające setki czy tysiące ludzi. Wielu z nas chciałoby po prostu mieć przedsiębiorstwo, które mogłoby funkcjonować samo, podczas gdy udamy się na dłuższe wczasy lub firmę, która mogłaby zostać sprzedana z dostatecznie wysokim zyskiem, zapewniając nam trochę wolnego czasu na zastanowienie się, czym zająć się w następnej kolejności. Większość z nas po prostu chce przestać martwić się o pieniądze. Pragniemy stylu życia i wyborów, jakich możemy dokonać za pieniądze, ale mamy świadomość, że bogactwo finansowe nie jest tak ważne, jak spędzanie czasu z tymi, na których nam zależy i cieszenie się prostymi życiowymi przyjemnościami. Innymi słowy, większość z nas nie chce być nadmiernie bogatymi - my chcemy po prostu finansowej wolności.
Skromne aspiracje
Co, jeśli Twoje aspiracje są skromne? Co, jeśli, jak większość z nas, nie aspirujesz do bycia ogromnie bogatym i sławnym, a chcesz po prostu budować odnoszącą sukcesy firmę? Co, jeśli nie chcesz miliarda, albo choćby dziesiątek milionów dolarów? Co, jeśli chcesz odnieść sukces wystarczający, aby zapewnić Ci wolność finansową? Co, jeżeli Twoim obecnym głównym celem jest zobaczenie światełka na końcu tunelu, aby pewnego dnia móc zejść z mechanicznej bieżni i w końcu ruszyć do przodu? Co, jeśli interesuje Cię po prostu odnalezienie sposobu, aby sukces stał się rzeczywistością? Wielu ludzi zadaje sobie takie pytania.
Ludzie, z którymi pracuję jako trener biznesu, aspirują do bycia bogatymi. Są przedsiębiorcami, managerami, inwestorami lub wszystkimi trzema na raz. Są to ludzie, którzy spędzają w pracy długie nadgodziny tylko po to, aby zapewnić sobie udane życie, inwestorzy w nieruchomości, którzy posiadają jedną czy dwie nieruchomości oraz spekulanci, którym jeszcze nie udało się dokonać tej „przełomowej inwestycji".
Każdy z nich marzy o tym, aby któregoś dnia przestać pracować i żyć z inwestycji, lub przynajmniej nie pracować tak ciężko, lecz często nie wiedzą dokładnie, jak tego dokonać. Słyszeli o „pracy nad swoją firmą, a nie w niej", ale z trudem przychodzi im zastosowanie tego w praktyce. Oni naprawdę chcieliby przejść na „następny poziom" - ale jest to za duży skok w sytuacji, kiedy zbyt dużo energii poświęcają na utrzymanie firmy „na powierzchni". Często udaje im się rozbudować przedsiębiorstwo, nająć nowych pracowników i wejść w posiadanie nowych budynków, ale zamiast generować wyższe zyski, mają jeszcze mniej czasu i energii.
Chcą pójść do przodu, ale nie mają przejrzystej wizji, jak tego dokonać. Są zbyt zajęci kierowaniem swoim biznesem i zarządzaniem własną pracą. W rezultacie czują się tak, jakby utknęli na niekończącej się bieżni.
Czy nie brzmi to dla Ciebie znajomo? Jeśli tak, to wiedz, że nie jesteś sam. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że większość małych i średnich przedsiębiorców na pewnym etapie czuje się dokładnie tak.
Znajdywanie odpowiedzi
Dokładnie o tym mówi ta książka: o zadawaniu właściwych pytań i znajdywaniu odpowiedzi. Nie mam tu na myśli „magicznej formuły" na stworzenie bogactwa, ponieważ taka formuła nie istnieje. „Magia" leży w naszej umiejętności znajdywania odpowiedzi i sprawienia, aby udało nam się osiągnąć cel. To jest w nas samych - również w Tobie. Przez ostatnich dwadzieścia lat, jako konsultant do spraw zarządzania i trener biznesu pracowałem z setkami dyrektorów firm i ich właścicielami, i wy-robiłem sobie własne zdanie na temat sposobu, w jaki ludzie odnoszą sukcesy, tworząc bogactwo. Następnie przeprowadziłem wywiady z trzydziestoma właścicielami firm i przedsiębiorcami z różnych dziedzin biznesu - producentami, usługodawcami, maklerami, agentami i inwestorami w nieruchomości oraz deweloperami. Wszyscy ci ludzie odnieśli sukces, wznosząc swoje firmy na „następny poziom". Stali się na tyle bogaci, że nie musieli już pracować. Udało im się rozbudować majątek (firmę lub inwestycje) do poziomu, na którym byli w stanie płacić komuś innemu za zajmowanie się codziennym zarządzaniem lub stworzyli biznes, który mogliby sprzedać, gdyby tylko chcieli, zyskując dla siebie i swoich rodzin wolność finansową.
Często nazywani są „cichymi zwycięzcami", ale są ludźmi, którym udało się odnieść sukces. Zaczynali z niczym, stali się zaś ludźmi sukcesu, każdy w swojej dziedzinie. Jeden z nich sprzedał swoją firmę i przestał pracować w wieku 48 lat. Pozostali mogliby sprzedać swoje firmy i przejść na emeryturę nawet jutro, ale zdecydowali się tego nie robić, ponieważ sprawia im przyjemność to, co robią. Najważniejsze jest to, że są to ludzie, od których naprawdę możemy nauczyć się wiedzy praktycznej. W większości z nich nigdy nie rozpoznałbyś milionerów, mijając ich na ulicy. Nie są to ludzie, którym przydarzyła się jedna, szczęśliwa transakcja. Oni stworzyli swoje szczęście poprzez chwytanie okazji. Opracowali i wdrożyli receptę na sukces, i otwarcie przyznają się do popełnionych błędów, dzięki którym otrzymali wiele wartościowych lekcji. Są tak samo zamożni, jak i bogaci - w szerszym znaczeniu tego słowa. Pracowali bardzo ciężko, aby osiągnąć punkt, w którym są dzisiaj, ale przede wszystkim udało im się pójść naprzód dzięki pragnieniu odniesienia sukcesu i dążeniu do poświęcania mniejszej ilości czasu na pracę. Wielu z nich zaciągnęło kredyty pod zastaw domu, aby zwiększyć kapitał na rozwój lub start firmy. Ludzie ci zbudowali bogactwo dla siebie samych, jak i dla innych, poprzez tworzenie wartości. Żaden z nich nie miał bogatych rodziców ani nie wygrał na loterii. Wszystko osiągnęli dzięki swemu wysiłkowi, korzystając z własnych środków. Każdy, z kim rozmawiałem, potwierdził, że poczucie osiągnięcia sukcesu własnymi siłami samo w sobie jest największą nagrodą.
Podczas przeprowadzania wywiadów prosiłem każdego nich, aby podzielił się swoimi osobistymi przemyśleniami i doświadczeniami dotyczącymi tworzenia bogactwa. Namawiałem ich, aby wyjaśnili, jak nastąpiło przejście od samozatrudnienia do średniej wielkości przedsiębiorstwa, a następnie do samoutrzymującego się biznesu. Ta książka nie mówi o jakimkolwiek konkretnym rodzaju działalności. Opowiada ona o drodze, jaką musi przebyć każdy, kto chce odnieść sukces - o tym, czego należy się nauczyć i wprowadzić w życie, i czego trzeba doświadczyć. Wyjaśnimy pewne kluczowe elementy kreowania bogactwa i uwalniania Twojego potencjału - zasady, które możesz stosować w każdej sytuacji, niezależnie od tego, jak wielki dystans dzieli Twoją obecną sytuację finansową od Twoich aspiracji.
Uświadomienie sobie potencjału Twojego biznesu zaczyna się od Ciebie - osoby dokonującej wyborów. Uwalniając ten potencjał i kontrolując wzrost biznesu, który będzie tego następstwem, zaczniesz tworzyć prawdziwe bogactwo.
Wyłowiłem z tych wywiadów pewne wspólne, kluczowe zasady i dopasowałem do nich moje osobiste teorie i doświadczenia, które wypracowałem przez lata pracy jako trener biznesu oraz przedsiębiorca. Każda część książki zawiera więc cytaty ludzi, z którymi rozmawiałem. Są to myśli, które potwierdzają kluczowe zasady czy idee, mające na celu pobudzić Cię do myślenia.
Celem jest przeniesienie Cię na ten iluzoryczny następny poziom - z małego przedsiębiorcy do średniego; z borykającego się z problemami do odnoszącego sukcesy i od radzącego sobie dobrze do prawdziwie bogatego. Książka ta nie ma jednak na celu dać Ci gotową receptę na sukces. Ma ona służyć Ci pomocą w wypracowaniu własnego przepisu.
Co można kupić za pieniądze
Zacznijmy od tego, że istnieje wyraźna różnica pomiędzy byciem zamożnym a byciem bogatym. Kiedy myślimy o bogactwie, większość z nas automatycznie myśli o pieniądzach. Wszyscy wiemy jednak, że pieniądze nie mogą kupić szczęścia, zgadza się? Wszak brukowce pełne są historii o ludziach, którzy są bogaci i nieszczęśliwi. Wiemy też, że pieniądze nie mogą kupić miłości. Istnieje wiele przesądów i powiedzeń dotyczących pieniędzy, które są albo całkowicie nietrafne, albo zbudowane wokół negatywnych skojarzeń. Czy pamiętasz, na przykład, powiedzenie „Pieniądze są źródłem wszelkiego zła"?
Więc co można kupić za pieniądze? Jednym słowem - wolność. Początkowo posiadanie pewnej ilości pieniędzy zapewnia Ci wolność od zmartwień związanych z długami i niepewnością powodowaną przez ich brak. Na następnym poziomie pieniądze dają większą możliwość wyboru, jak spędzać czas, rzeczy, które możesz robić, miejsc, które możesz zobaczyć, sposobów, w jaki możesz pomóc innym i ich wspierać. Pieniądze dają Ci wybór, a większy wybór to więcej wolności.
Pomiędzy byciem zamożnym a byciem bogatym istnieje ogromna różnica, która często nie jest odpowiednio rozumiana. Bycie zamożnym jest tylko kwestią posiadania pewnej liczby zer, które poprzedza jakaś inna cyfra na wyciągu bankowym. Bycie bogatym jest czymś o wiele większym. Jest to kwestia kreowania uczucia bogactwa i obfitości w całym Twoim życiu, uczucia spełnienia i tworzenia wartości.
Tworzenie bogactwa jest kreowaniem dobrobytu w Twoim życiu i w życiu innych. Wierzę, że bogactwo można tworzyć tylko podwyższając wartość (więcej o tym w kolejnych rozdziałach).
Jest to powód, dla którego zdecydowałem się przeprowadzić wywiady z tymi konkretnymi ludźmi. Wszyscy oni są bogaci w szerszym znaczeniu tego słowa. Zyskali swoje bogactwo poprzez stworzenie wartości. Prowadzą oni swoje firmy w oparciu o twarde zasady i mają mocne poczucie panowania nad wszystkim. Nie cieszą ich tylko wyniki, ale również droga jaką musieli przebyć, aby je osiągnąć.
Planuj i bogać się
Spis Treści
Wstęp
Odważ się marzyć
Zmień swoje nastawienie
Ustal swoje wizje
Opracuj swój plan
Prawdziwe podstawy
Stwórz większą wartość
Wykorzystaj dostępne zasoby
Zarządza] tym, co najważniejsze
Zastanów się nad sukcesem
Ćwiczenie 1. Moje wymarzone życie
Ćwiczenie 2. Kopanie osła
Ćwiczenie 3. Ustalenie wizji
Publikacje rekomendowane przez Autora
Podziękowania
O Autorze
Holenderski historyk psychologii Douwe Draaisma (ur. 1953) zajmuje swoim pisarstwem szczególne miejsce między nauką, jej popularyzacją i literaturą. Uprawia właśnie ?pisarstwo?, głęboką eseistykę dotyczącą kwestii istotnych zarówno dla nauki, jak i dla zwykłego człowieka. W ?Księdze?? podejmuje efektowną dialektykę pamiętania i zapominania, wydobywa jej paradoksy i zwalcza stereotypy. Przypomina zapominanie, o którym zapomnieliśmy, troszcząc się o pamięć. Tymczasem nie byłoby jej, gdyby nie zapominanie. Pamięć nie dźwiga wszystkiego, selekcjonuje materiał do zachowania. Niewiele wiemy o tych procesach, tym bardziej fascynujące są więc opisywane w książce badania neuropsychologów czy praktyki psychoanalizy. Złe teorie pamięci przyczyniają szkód psychice: lobotomię wykonywano ?na ślepo?, Freudowska koncepcja ?wyparcia? jest nadużywana, jeśli w ogóle prawdziwa. Draaisma rozważa różne przejawy zapominania (dlaczego tak słabo zapamiętujemy sny? czy naprawdę pamiętamy swoje pierwsze wspomnienia?) i nie ogranicza się w tym do psychologii. Z właściwym sobie literackim talentem przywołuje dramatyczne zdrady pamięci, niespodziewane wypisy z księgi rzeczy zapomnianych: odnalezione zdjęcia, czytane po latach niedoręczone listy czy akta tajnych agentów. Zapominanie ma także swoją historię społeczną.
Rodzicielstwo może wydawać się czasem czymś w rodzaju "mission impossible" dlatego autorka zachęca matki, by odnalazły więcej spokoju, radości i harmonii wewnątrz siebie
W tej książce autorka udziela sprawdzonych rad, by matki na całym świecie czuły się lepiej ze sobą podczas spełniania się w nowej roli, a także by czerpały z życia więcej spokoju i radości, by łatwiej im było stworzyć warunki, w których ich rodziny będą mogły się rozwijać. Autorka zachęca matki, by szukały harmonii wewnątrz siebie, bo pomoże to lepiej funkcjonować ich rodzinom.
Naucz się, jak:
- być mamą, a nie przyjaciółką;
- zachować równowagę między rolami matki i kobiety;
- rozwijać swoje zainteresowania, jednak nie kosztem dzieci.
Kristine Carlson jest współautorką książki Nie zadręczaj się drobiazgami w miłości (REBIS) i autorką Nie zadręczaj się drobiazgami, kobieto (REBIS). Często gościła w radiowych i telewizyjnych programach. Wraz z nieżyjącym już mężem Richardem Carlsonem, autorem kilkunastu książek, współtworzyła cykl "Nie zadręczaj się drobiazgamiˮ.
OSOBISTA EFEKTYWNOŚĆ mówi o tym, jak kierować swoim życiem w taki sposób, aby czerpać z niego jak największą radość i satysfakcję. Osobista efektywność polega na dokonywaniu wyborów, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Chodzi o ustalenie priorytetów i wyznaczenie celów oraz o skuteczność w ich realizowaniu.
Materiały z sympozjum dla biskupów i przełożonych zakonnych o seksualnym wykorzystaniu osób niepełnoletnich.
Tylko wtedy, gdy uważnie przeanalizujemy liczne elementy, które znalazły się u źródeł obecnego kryzysu, będziemy mogli postawić jasną diagnozę odnośnie do jego przyczyn i znaleźć skuteczne lekarstwa. Wśród czynników, które się na to złożyły, możemy wymienić: niewłaściwe procedury stosowane przy określaniu, czy kandydaci do kapłaństwa i do życia zakonnego spełniają konieczne do tego warunki; niewystarczającą formację ludzką, moralna, intelektualną i duchową w seminariach i nowicjatach; tendencję w społeczeństwie do przychylniejszego traktowania duchowieństwa oraz źle pojmowaną troskę o dobre imię Kościoła i o to, by unikać skandali.
Benedykt XVI
Współczesna medycyna pozostaje bezradna wobec pierwotnych przyczyn wielu schorzeń, bezskutecznie poszukując ich źródła. Tymczasem podstawowe funkcje organizmu, takie jak oddychanie, poruszanie się, odżywianie czy seksualność, związane są z naszą duchowością o wiele bardziej niż sądzimy. Niewidoczny duch i obserwowalna cielesna materia łączą się w pojęciu danej nam z góry łaski, którą można określić "boskim duchem" działającym w ciele człowieka. Tak więc istnienie ludzkie to stan pewnej świętości, kompletności, jedności ziemskiego życia z tym, co boskie. Świętość owa i kompletność, czyli po prostu - zdrowie - najwidoczniej i najpewniej przejawia się we wdzięku ruchów, w cielesnym "blasku" i w żywotności, "przygaszenie" zaś i toporność ruchów mogą oznaczać nawet śmiertelną chorobę.
Czyli jak sobie radzić w trudnych sytuacjach
Wszystkim się wydaje, że wiedzą, czym jest stres, i że z łatwością potrafią go rozpoznać. Tymczasem objawy stresu bywają różne i wcale nie takie oczywiste – wśród najczęstszych wymienia się: nadmierną agresję, zobojętnienie, brak pewności siebie, ciągłe zmęczenie, ból pleców i szyi, osłabioną koncentrację czy ataki paniki. Jeśli masz kłopot ze stresem lub podejrzewasz, że może on być przyczyną twoich problemów w życiu prywatnym lub zawodowym, to koniecznie sięgnij po ten poradnik.
Jak ewolucja kształtuje nasze dzieci
Rozwojowi dziecka towarzyszymy z radością i zdumieniem - choć w większości również z bezradnością. Dlaczego dziecko nie zasypia? Dlaczego bez przerwy się budzi? Dlaczego tak w bardzo wielu przypadkach płacze? Dlaczego zachowuje się jak tyran? Dlaczego tak nie dobrze je? Dlaczego jeszcze nie korzysta z nocnika? Dlaczego nieustannie trzyma się matczynej spódniczki? Dlaczego jest takie, a nie inne? Czy za tym Kobiety i mężczyźni kryją się błędy wychowawcze? Nieoczekiwane odpowiedzi wyłaniają się z punktu widzenia ewolucji: dzieci posiadają słuszne powody, aby tak się w tej chwili zachowywać. Kilka z tego, co dla nas jest aktualnie problemem albo wydaje się nieproste do przyjęcia, kiedyś pomagało dzieciom utrzymać się przy życiu. Wiedząc, że dzieci rozwijają się w zgodzie z naturą, będziemy umieli traktować je naturalnie. Rozumiejąc sens kryjący się za ich zachowaniem, łatwiej będzie je wychowywać.
Dzieci często zachowują się nie tak, jak oczekiwaliby ich rodzice: niemowlęta płaczą, nie mając ku temu żadnych powodów, tygodniami mają kolki i za żadne skarby nie chcą spać we własnych łóżeczkach, maluchy nie jadają warzyw, za to słodycze pochłaniają bez opamiętania, mają problemy z zasypianiem i regularnie budzą się w nocy, albo ni z tego, ni z owego wpadają w złość, a na naukę korzystania z nocniczka ciągle mają jeszcze czas. Takie zachowania przyjęło się traktować jako zaburzenia, a przecież dzieci w tym wieku nie są jeszcze w stanie wyrażać się zrozumiale, ich pęcherz jest na tyle „niedojrzały", że nie może normalnie funkcjonować, a mózg to jeden ogromny plac budowy. Dzieci próbują rozwiązywać swoje problemy — na przykład konflikt ze sobą samym, ze swoją mamą lub z superego — na swój sposób. Albo są zbyt nieśmiałe, a może po prostu niewychowane.
U podstaw tej książki leży jednak inny punkt widzenia. Zamiast szukać tego, czego naszym pociechom brakuje, zapytajmy o korzyści, jakie niesie ze sobą takie, a nie inne ich zachowanie. Dlaczego dziecko jest takie, jakie jest, a nie inne? Tak więc, co ma z tego, że nie jada warzyw? Co ma z tego, że nie zjada całej nałożonej porcji? Co mu daje sprzeciw, co płacz i krzyk, gdy nie chce samo zasypiać? W naszej książce zakłada się, że dzieci mają własne, słuszne powody, choć dla ich rodziców są one zagadkowe.
Rozwój jako program uwieńczony sukcesem
Jakie to są powody? Skąd się biorą tak osobliwe zachowania? Aby zrozumieć postępowanie dzieci, trzeba wiedzieć, że ich reakcje rozwijały się w toku ewolucji, służąc im do lepszego funkcjonowania w środowisku, w którym żyły przez tysiąclecia! Karol Darwin w stworzonej przez siebie teorii ewolucji wychodził z założenia, że wszystkie żyjące obecnie istoty tak wyglądają, jak wyglądają, i tak się zachowują, jak się zachowują, ponieważ tym właśnie cechom zawdzięczają sukces, który osiągnęły w przeszłości.
To samo dotyczy naszych dzieci. Powód, dla którego w procesie dorastania wybierają określony repertuar zachowań, często irytujących rodziców, jest bardzo prosty. Właśnie one, w takiej właśnie formie pomogły im na przestrzeni wieków odpowiednio się wyposażyć i z powodzeniem dojść do dorosłości! Umożliwia to całkowicie inne spojrzenie na rozwój dzieci, które zakłada, że nie mają żadnych deficytów. Mogą być niedojrzałymi dorosłymi, ale są w stu procentach przygotowane do bycia d z i e ć m i. A my, rodzice, powinniśmy wreszcie poznać ich ekwipunek.
Co nam daje oglądanie się do tyłu?
Jaki jest sens analizowania czasów przedpotopowych podczas szukania odpowiedzi na kwestie dzisiejszego wychowania? Przecież nasze dzieci nie muszą się już przedzierać przez dzikie knieje, lecz powinny umieć swobodnie się poruszać w Internecie. A tak w ogóle, to predyspozycje, które posiadają od urodzenia, to jeszcze nie wszystko. Sam fakt, że mały Kubuś wyjdzie z łóżeczka po raz pierwszy lewą nogą, może uczynić go zupełnie innym człowiekiem.
To prawda. Nasze predyspozycje nie determinują naszego losu. Do rozwoju dziecka potrzebne jest dużo więcej niż naturalne skłonności. Nie zmienia to jednak faktu, że przeszłość i jej dziedzictwo oddziałują na kolejne pokolenia i do dzisiaj wyznaczają ramy w ich wychowaniu. Dzieci są rzeczywiście born to be wild
O potędze tych ram świadczy następujący przykład. W zamierzchłych czasach, gdy ludzkość — wówczas łowcy i zbieracze — żyła z tego, co wpadło jej w ręce, wiecznie głodna komórka tłuszczowa człowieka, przewidziana jako rodzaj spiżarni, okazała się sukcesem. W dzisiejszym świecie, w którym dzieci rosną właściwie obok lodówki, to dobrodziejstwo stało się przekleństwem. W komórkach tłuszczowych gromadzą się zapasy na gorsze czasy, które nigdy nie nadejdą. Można się więc dziwić, że dzieci stają się coraz grubsze?
Piętno przeszłości łatwo daje się zauważyć przy okazji innych zachowań. Dla małych dzieci noc jest pełna nieprzyjemnych wrażeń, nawet gdy ich łóżeczka stoją za bezpiecznymi oknami, a rodzice pilnie czuwają, mając przy sobie elektroniczną nianię. Dzieci nadal boją się węży, chociaż ryzyko ukąszenia przez nie jest mniejsze niż potrącenie przez czerwone ferrari (na które niewielu z nas reaguje z paniką). Maluchy jeszcze ciągle zaglądają przed zaśnięciem pod łóżeczko, gdzie mogą pomieszkiwać potwory. To odruch uzasadniony w czasach, gdy straszliwe gady poszukiwały ciepłych legowisk.
Kwintesencja tej książki jest następująca: rozwój naszych dzieci napędzany jest przez naciągnięte w przeszłości sprężyny. Nie stosuje się do wymagań współczesnego świata i niekoniecznie do oczekiwań rodziców. Dzieci przychodzą na świat raczej ze swoimi oczekiwaniami. I byłoby dobrze, gdyby rodzice i wychowawcy znali te ich fizyczne i duchowe oczekiwania. Jeżeli najbardziej przemyślane metody i cele wychowania nie będą zgodne z naszą ewolucyjną historią, my rodzice możemy sobie jedynie połamać na nich zęby.
Nowa książka z przepisami?
Czy ta książka jest więc zagubioną ulotką, dołączaną kiedyś do paczki „dziecko"? Z pewnością nie. Traktuje między innymi o tym, że nie ma czegoś takiego jak uniwersalna instrukcja obsługi dziecka. Osiemnaście rozdziałów książki napisano z przekonania, że rodzice potrzebują czegoś więcej niż przepisów na wychowanie. Żeby zrozumieć istotę dziecięcego rozwoju i historię dziecka, dorośli potrzebują pogłębionej wiedzy, sięgającej na pewno dużo dalej, niż uwzględniają najnowsze trendy w debacie o wychowaniu. Znając tę historię, będziemy towarzyszyć rozwojowi dziecka w bardziej kompetentny i zrównoważony sposób. Wiedząc, jakie naturalne cele i motywy kierują dziećmi, być może łatwiej będzie nam podejść do nich w bardziej naturalny sposób i z większą rezerwą traktować niezliczone pedagogiczne spekulacje. Nie zakładając z góry, że są zaburzone albo mają jakieś deficyty, łatwiej odnajdziemy ich mocne strony, czego z całego serca życzę swoim czytelnikom!
Ze wstępu do książki Zrozumieć dzieci
Zrozumieć dzieci
Spis treści
Wstęp
Zrozumieć dzieci — prolog
Mała instrukcja obsługi
Jak dzieci uczą się jeść
Poglądy i perspektywy. Niedojrzałość jako zaleta
Karmienie piersią — najbardziej naturalna czynność pod słońcem?
Poglądy i perspektywy. Konflikty — pomyłka w planie matki natury?
Dokarmianie — z perspektywy natury
Poglądy i perspektywy. Dlaczego dzieci nie zjadają wszystkiego z talerzyka?
Jak dzieci uczą się spać
Poglądy i perspektywy. Po co jest nam potrzebny sen?
Czy spać razem?
Poglądy i perspektywy. Fetyszyzacja samodzielności?
Płacz też do tego należy?
Poglądy i perspektywy. Czy łzy mogą kłamać?
Dlaczego dzieci się buntują
Poglądy i perspektywy. Potrzeby — wytyczne do wychowania?
Trening czystości
Poglądy i perspektywy. Wychowanie bez pieluszek?
Intermezzo: Zrozumieć ewolucję
Nowe spojrzenie na przywiązanie
Poglądy i perspektywy. Po co niemowlętom tłuszczyk?
Dlaczego dzieci boją się obcych
Poglądy i perspektywy. Żłobki — wbrew naturze?
Naturalne metody postępowania z niemowlętami
Poglądy i perspektywy. Czy wolno rozpieszczać dzieci?
Jak dzieci stają się indywidualnościami
Poglądy i perspektywy. Grupa dzieci — naturalna ostoja?
Wychowywać w sposób kompetentny — dlaczego nie wystarcza sama miłość
Poglądy i perspektywy. Ewolucyjny wizerunek rodziców
Wsparcie z punktu widzenia ewolucji
Poglądy i perspektywy. Wrodzone czy wpojone przez wychowanie?
Jak powstaje przyzwoitość i moralność
Poglądy i perspektywy. Moralność — przeciwieństwo ewolucji?
Czy uczyć się od innych kultur?
Poglądy i perspektywy. Zagadka dzieciństwa.
Po co jesteśmy dziećmi?
Wychowywać w sposób naturalny?
Suplement
Podziękowania
Przypisy
Książki na ten temat
Wykaz ilustracji
Indeks
Jak wpływasz na innych i jak oni działają na Ciebie
Czyż nie byłoby świetnie gdybyśmy, zamiast łapania okropnego przeziębienia, złapali dobry nastrój naszego przyjaciela lub zdrowe nawyki kolegi z pracy? Ta przełomowa książka udowadnia, iż emocje naprawdę są zaraźliwe. Wyjaśnia również, jak wpływamy na innych ludzi oraz jak bardzo oni oddziałują na nasze życie. Połączenie rzetelnego, naukowego podejścia ze zrozumiałym i przyjaznym czytelnikowi językiem gwarantuje osoba Autora. Dr David Hamilton to niekwestionowany autorytet medyczny o wieloletnim doświadczeniu w branży farmaceutycznej, a także autor światowych bestsellerów. Obecnie podróżuje po całym świecie i prowadzi warsztaty, pomagając ludziom zrozumieć potężny wpływ psychiki na ciało. Z tej książki dowiesz się, w jaki sposób noworodki odczuwają emocje matki i jak to możliwe, że 25% Twojego szczęścia zależy od szczęścia Twoich przyjaciół. Poznasz również znaczenie neuronów lustrzanych. Okazało się bowiem, że już samo oglądanie ćwiczących osób może znacząco wpłynąć na zwiększenie się poziomu Twojej siły i wykształcenie się u Ciebie zupełnie nowych umiejętności. Wszyscy stanowimy elementy połączonych ze sobą sieci, niezależnie, czy jesteśmy tego świadomi czy też nie. To, co myślisz, mówisz oraz robisz może być odczuwane przez inne osoby, nawet te oddalone od Ciebie o setki kilometrów. Zaraźliwa moc myślenia dostarcza naukowych dowodów na to, że przyzwyczajenia, postawy, emocje i uczucia rozprzestrzeniają się między ludźmi. Zamiast grypy złap szczęście!
Zaraźliwa Moc Myślenie – WSTĘP
Zacząłem pisać tę książkę, ponieważ chciałem ukazać udzielanie się uprzejmości. Jeden dobry uczynek, czego dowiedziałem się pisząc moją ostatnią książkę, może zainspirować kolejną osobę do wykonania dobrego uczynku, który z kolei może zainspirować następną osobę i tak w nieskończoność.
Pomimo tego, iż brzmi to dosyć idealistycznie, wierzę, że uprzejmość może zmienić świat na lepsze. Zupełnie jak liść lilii leżący na wodzie unosi się i opada na falach spowodowanych wrzuceniem do niej kamienia, nasze dobre uczynki podnoszą na duchu osoby, których my sami możemy nigdy nie poznać.
Wkrótce zdałem sobie sprawę z tego, iż ten efekt nie jest ograniczony wyłącznie do aktów uprzejmości. Gdy jesteś szczęśliwy, sprawiasz, że inni również stają się szczęśliwi. Nie dzieje się to jednak ze względu na to, co powiedziałeś lub jak bardzo energicznie się zachowujesz, lecz dzięki temu, że wyczuwają oni twoje samopoczucie i to sprawia, że czują się tak samo. Szczęście jest zaraźliwe.
Nie ma w tym nic strasznego. Każdy z nas ma w mózgu komórki, które nazywamy neuronami lustrzanymi. Powodują one, iż w subtelny sposób naśladujemy ludzi znajdujących się wokół nas. Gdy ktoś się uśmiecha, my również się uśmiechamy. Gdy ktoś się smuci, my również jesteśmy smutni. Mimika naszej twarzy wpływa na nasz stan emocjonalny, przez co czujemy się w ten sam sposób co ludzie, z którymi spędzamy czas. Zazwyczaj jesteśmy tego zupełnie nieświadomi, jednak im dłużej przebywamy w towarzystwie szczęśliwych osób, tym bardziej udziela nam się ich szczęście.
W ten sam sposób przenoszone są smutek i depresja. Spotykanie się z osobami cierpiącymi na depresję jest pewną drogą do wejścia w stan depresyjny. Badania wykonane na Uniwersytecie Harvardzkim udowodniły tę zależność. Jeżeli twój przyjaciel popada w depresję z jakiegokolwiek powodu, zwiększa to o 93% prawdopodobieństwo tego, że ty sam popadniesz w depresję.
Możecie się zastanawiać, jak udało się badaczom obliczyć to prawdopodobieństwo. Użyli oni danych osobowych ponad dwunastu tysięcy osób należących do sieci społecznych, dzięki którym śledzili zmiany w ich zdrowiu psychicznym, spowodowane zmianami w psychice kontaktów społecznych badanych. Okazało się, że prawdopodobieństwo zarażenia się depresją od innej osoby zależy od stosunków, które nas z nią łączą. Im silniejsza jest nasza przyjaźń, tym większa zaraźliwość.
W ten sam sposób działa również szczęście. Szczęśliwy przyjaciel może zwiększyć, o 25 procent, prawdopodobieństwo tego, iż ty staniesz się szczęśliwy. Szczęście najlepszego przyjaciela może zwiększyć to prawdopodobieństwo do 63 procent, ponieważ wasz związek emocjonalny jest dużo silniejszy. Do dzieła, szczęśliwi przyjaciele!
Okazało się, że im więcej kontaktów społecznych oraz przyjaciół posiadasz, tym większe prawdopodobieństwo, że będziesz szczęśliwy oraz mniejsze, że popadniesz w depresję. W związku z tym, że żyjemy w świecie niezwykle połączonym, nasze emocje wpływają nie tylko na osoby, które są naszymi przyjaciółmi lub znajomymi. Nasz nastrój przekazywany jest przyjaciołom przyjaciół naszych przyjaciół, ich nastrój jest zaś przekazywany nam. Emocje przekazywane są również dzieciom, a nawet niemowlętom. Matka jest w stanie rozpoznać emocje niemowlęcia, które również może wyczuwać jej nastroje. To świetnie, jeśli dziecko dorasta w szczęśliwej rodzinie, jeśli jednak jego rodzice bardzo często się sprzeczają, zaabsorbuje ono ich toksyczne emocje niczym gąbka, co wpłynie na jego rozwój. Ucieczką od rodzin tego typu może być świat gier wideo, jednak wyłącznie wtedy, jeśli gry te nie zawierają przemocy. Ogromna ilość badań ukazuje, iż dzieci grające w gry zawierające przemoc stają się bardziej agresywne oraz wykazują mniejszą empatię niż dzieci, które nie grają w gry tego rodzaju.
Niemal wszystko co myślisz, mówisz i robisz jest zaraźliwe. Zaraźliwe są na przykład przyzwyczajenia. Dobrze, jeśli są one zdrowe, źle zaś, jeśli negatywnie wpływają na nasze zdrowie. Otyłość, na przykład, jest dosyć zaraźliwa i zupełnie jak depresją czy szczęściem, możemy zarazić się nią od przyjaciół przyjaciół naszych przyjaciół. W rzeczywistości, najlepsza przyjaciółka fryzjerki twojej siostry może sprawić, że przytyjesz. Na szczęście, zgodnie z badaniami, prawdopodobieństwo takiego zdarzenia wynosi tylko l O procent. Poprzez zaraźliwość niezdrowych nawyków, nawet niezakaźne choroby mogą stać się zaraźliwe. Na przykład choroby serca mogą rozprzestrzeniać się z osoby na osobę. Nie jest to jednak zaraźliwe poprzez zarazki czy też bakterie; rozprzestrzeniają się one z umysłu do umysłu. Jedyne co musimy zrobić, to skopiowanie niezdrowego trybu życia oraz diety osoby, której zagraża przedwczesna śmierć, a ryzyko, że pójdziemy w jej ślady, wzrasta.
Zaraźliwy jest również strach. Może on powodować masową histerię, która jest dużo częstszym zjawiskiem niż mogłoby się wydawać. Występuje ona na dosyć regularnych zasadach, poprzez zatrucie chemikaliami lub jedzeniem, podczas gdy nasz organizm nie otrzymał żadnych szkodliwych związków chemicznych, czy też zepsutego jedzenia, lecz strach, który rozprzestrzenia się z osoby na osobę, dopóki nie zarazi całego miasta.
Miejsca pracy są środowiskiem niezwykle sprzyjającym udzielaniu się emocji. Wiele badań wykazało, iż ogromny wpływ na sukcesy drużyn ma nastrój jednego lub dwóch członków. Jeżeli lider danej grupy jest szczęśliwy, może to poprawić jej cały nastrój, jeśli jednak jest on smutny lub zły, może to wpłynąć negatywnie na nastrój wszystkich członków grupy. W rzeczywistości nastroje przywódców są zaraźliwe do tego stopnia, że mogą one wpłynąć na nastroje najbardziej oddalonych od nich osób. Badanie wykonane na podstawie ogromnego łańcucha współpracowników wykazało, iż na każdy dodatni punkt satysfakcji z pracy menedżera przypada pięcioprocentowy wzrost kwot, wydawanych przez klientów w tej firmie.4 Nastrój każdej drużyny wpływa na jej wydajność. Badanie na podstawie analizy rzutów karnych wykonanych na stu pięćdziesięciu jeden meczach Pucharu Świata oraz Mistrzostw Europy wykazały, iż gracze świętujący udany strzał w sposób bardziej pozytywny, w większości przypadków, należeli do drużyny wygrywającej.
Czy możemy użyć tej wiedzy, aby zmienić otaczający nas świat? Tak! Wszystko co musisz zrobić to uśmiechnięcie się do drugiej osoby, co wywoła uśmiech również na jej twarzy. Bez względu na to, jak bardzo będzie ona próbowała się od tego powstrzymać, uśmiechanie się jest zaraźliwe. Zgodnie z „facial feedback hypothesis" (tłum. teorią odpowiedzi na wyraz twarzy), która twierdzi, iż mimika twarzy może wpłynąć na doznania emocjonalne, uśmiechanie się może sprawić, że stajemy się szczęśliwsi.
Możemy więc rozprzestrzeniać szczęście wyłącznie poprzez uśmiechanie się do ludzi. Pomocne jest również uśmiechanie się do samego siebie w lustrze - bez względu na to, jak bardzo nas to zawstydza!
Nie istnieje nic, czemu możemy nadać miano uczynku odizolowanego. Żyjemy we współpołączonym świecie, w którym emocje, postawy oraz zachowania wędrują z osoby na osobę, zarażając każdego, kogo napotkają. W podobny sposób działają połączenia pomiędzy naszymi mózgami, dzięki którym możemy poznawać świat poprzez innych. W bardzo realistyczny sposób inni ludzie są przedłużeniem nas samych. Dzielimy część ich doznań związanych ze światem. Jest to nieuniknione. Nazywane jest to udzielaniem się emocji.
Zaraźliwa moc myślenia
Spis treści
Podziękowania
Wstęp
ROZDZIAŁ 1 . Wyczuwam to z twojej twarzy
ROZDZIAŁ 2. Jedno porządne ziewnięcie zasługuje na kolejne
ROZDZIAŁ 3. Udzielanie się emocji rozpoczyna się bardzo wcześnie
ROZDZIAŁ 4. Zaraźliwe gry wideo
ROZDZIAŁ 5. Przekazywanie emocji
ROZDZIAŁ B. Wchłanianie emocji
ROZDZIAŁ 7. „To nie moja sprawa": unikanie udzielania się emocji
ROZDZIAŁ 8. Zaraźliwa depresja
ROZDZIAŁ 9. Od niezaraźliwego po zaraźliwe
ROZDZIAŁ 10. Udzielający się strach
ROZDZIAŁ 11. Potęga ludzi pozytywnych
ROZDZIAŁ 12. W twojej twarzy tkwi moc
ROZDZIAŁ 13. Nie możesz się oprzeć uśmiechowi
ROZDZIAŁ 14. Czy możesz złapać szczęście?
ROZDZIAŁ 15. Czy życzliwość jest zaraźliwa?
ROZDZIAŁ 16. Pojedyncze czyny mogą wszystko zmienić
Przypisy
"Psychodermatologia jest stosunkowo nową dziedziną wiedzy leżącą na pograniczu dermatologii,
psychologii i psychiatrii. Choroby skóry manifestujące się widocznymi dla otoczenia zmianami
w sposób szczególny wpływają na psychikę chorego i jego funkcjonowanie w środowisku.
Niejednokrotnie, szczególnie dermatozy przewlekłe, są przyczyną stygmatyzacji, czyli poczucia
odrzucenia społecznego. W ramach psychodermatologii wyróżnia się psychodermatozy,
w których występujące zmiany skórne, a niekiedy tylko przeświadczenie o ich obecności, są wynikiem
pierwotnych zaburzeń psychicznych, oraz wtórne zaburzenia psychiczne, które powstają
jako reakcje na długotrwałe widoczne zmiany skórne. Polskie Towarzystwo Dermatologiczne
już od lat docenia rolę aspektów psychologicznych w chorobach skóry. Rezultatem tego było
powołanie Sekcji Psychodermatologii naszego Towarzystwa czy też zorganizowanie Kongresu
European Society for Dermatology and Psychiatry (Wrocław, 2007), Wiosennych Warsztatów
Psychodermatologii (Warszawa, 2008) oraz 1. Sympozjum Psychodermatologii PTD (Piechowice
k. Szklarskiej Poręby, 2010). Obecna pozycja wydawnicza "Psychologiczne i medyczne aspekty
chorób skóry" jest monografią ze wszech miar oczekiwaną i pożądaną. Mam nadzieję, że poruszana
w niej tematyka pozwoli na lepsze zrozumienie chorego na przewlekłe dermatozy i przyczyni
się do szerzenia "psychodermatologicznego" podejścia do chorego. Odnoszę wrażenie, że
(przynajmniej czasami) nie doceniamy odpowiednio roli psychiki, stresu, cech osobowości czy to
w patogenezie licznych dermatoz, czy też w skutecznym procesie terapeutycznym. Ta książka ma
to zmienić, zwrócić uwagę na holistyczne podejście do chorego. Jestem przekonany, że grono jej
odbiorców będzie szerokie i obejmie zarówno lekarzy dermatologów, psychologów, psychiatrów,
lekarzy pierwszego kontaktu, jak i studentów.
Życzę miłej lektury."
Przedmowa – Prof. dr hab. n. med. Jacek Szepietowski,
Prezes Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego
Dowiedz się, co zrobić, by wykształcić w sobie inteligencję biznesową i pozytywnie wpłynąć na otoczenie.Nie posiada jak w pracy! Spraw, żeby Twoja praca stała się łatwa, lekka i przyjemna
Książka, którą trzymasz w ręku, różni się od większości dostępnych na rynku poradników, gdyż powstała w oparciu o pomysły osób uczestniczących w prowadzonych przeze mnie zajęciach coachingowych oraz szkoleniach. Możliwe, że Twoje koleżanki lub koledzy z pracy są (a być może nawet Ty jesteś) częścią przedsięwzięcia noszącego tytuł „Pracuj z głową". Każdy poruszany w książce problem jest odzwierciedleniem sytuacji, w której znalazł się kiedyś jakiś pracownik, menedżer lub tzw.freelancer (z ang. wolny strzelec, czyli osoba wykonująca wolny zawód). Żyjąc w świecie nieustannych zmian i chaosie zawiłych konstrukcji społecznych, dostrzegasz z pewnością, iż każde zadane przez Ciebie pytanie wywołuje kolejne. Jest Ci potrzebna wiedza, którą będzie można zastosować w nieskomplikowany sposób w praktyce. Troszcząc się o siebie, swoje zdrowie, a także o rozwój osobisty, zwiększając poczucie wartości czy umiejętność komunikacji, zdolność empatii i radzenia sobie ze stresem, jednocześnie opracowujesz swój własny przepis na sukces zawodowy. Podkreślam w tym miejscu, iż najbardziej spektakularne efekty osiągniesz, stosując podejście holistyczne, uwzględniające równowagę we wszystkich sferach życia.
Książka jest skierowana do osób, które w pracy:
odczuwają brak sił witalnych i spadek entuzjazmu, » mają poczucie frustracji i braku wydajności,
stosują strategię „byle przetrwać do piątku",
konfrontują się ze stresem i strachem,
muszą wyeliminować negatywne myśli hamujące rozwój,
chcą budować zdrowe relacje interpersonalne.
Do wprowadzenia zmian w życiu są potrzebne chęci, zaangażowanie oraz odwaga. Obserwuję ścieżki rozwoju zawodowego osób uczestniczących w coachingu i z całą pewnością mogę stwierdzić, że na tzw. błyskawiczny sukces pracuje się... przynajmniej dziesięć lat. Ich skuteczność jest związana ze świadomością, iż budować można w oparciu o dostępne zasoby: swoje, kolegów i przełożonych. Jako wieloletni HR-owiec podkreślam jedyny w swoim rodzaju cel przedsiębiorstwa, a mianowicie wykorzystanie tych zasobów. Mówię tu o zarządzaniu rozwojem firmy poprzez budowanie systemów zarządzania kompetencjami oraz systemów motywujących kadrę. Jakkolwiek nie ma w pełni przekonujących dowodów, iż naprawdę można kierować innymi ludźmi, to na pewno zawsze można kierować sobą. Inteligencja biznesowa stanowi psychologiczny aspekt zarządzania zasobami ludzkimi. Jako cecha występująca u ludzi determinuje w efekcie przewagę konkurencyjną organizacji. Warto dodać w tym miejscu: jako cecha NABYTA. Skuteczności można się więc nauczyć. Jak? W ostatnich latach coraz większe zainteresowanie zarówno na świecie, jak i w naszym kraju zyskuje coaching. Obejmuje on wydobywanie mocnych stron ludzi, pomaganie w omijaniu wewnętrznych barier i ograniczeń oraz ułatwianie im bardziej efektywnego
pracowania w zespole. Metodologie coachingu są zorientowane raczej na wynik niż na problem. Promują nowe strategie myślenia i działania.
Zapraszam Cię zatem do wspólnej podróży, której celem jest Twój sukces zawodowy!
Anna Sasin – Wstęp do książki Pracuj z głową Pracuj z Głową Spis Treści
Wstęp
Rozdział 1. Motywacja bez limitu
Motywacja wewnętrzna Motywacja zewnętrzna
Rozdział 2. Cały ten stres
Test
Jak radzić sobie ze stresem?
Zrelaksuj się
Codzienna redukcja stresu
Rozdział 3. Nie trać czasu
Test
Zalety korzystania z metod zarządzania czasem
Wyznacz cel
Lista zadań priorytetowych
Mocne i słabe strony, czyli Twoje zasoby
Zasady i reguły planowania czasu
Rozdział 4. Jak Cię widzą
Rozdział 5. Gadu, gadu
Komunikacja werbalna
Komunikacja niewerbalna
Typy zachowań uczestników procesu komunikacji
Zasady dobrego komunikowania się
Rozdział 6. Skuteczne negocjacje
Faza przygotowania negocjacji
Faza otwarcia negocjacji
Faza główna negocjacji
Faza ponegocjacyjna
Rozdział 7. Etykieta w pracy
Do dzieła
Co pomaga w sytuacjach interpersonalnych?
Rozdział 8. Dbaj o siebie
Ustalenie planu żywieniowego
ABC żywienia
Białka
Tłuszcze
Węglowodany
Składniki mineralne i witaminy
Zakończenie
Bibliografia
70 konkretnych odpowiedzi na 70 zasadniczych pytań
Moją intencją w czasie pisania tej książki było wydobywanie piękna coachingu spod masy nieporozumień, uogólnień, przekłamań i osądów.
Czym jest i czym nie jest coaching?
Coaching funkcjonuje w biznesie od lat 70. XX wieku, a jednak wciąż jest dziedziną nową. Na tyle nową, że nawet definicyjnie samo pojęcie i związane z nim słownictwo nie są do końca uporządkowane. Istniejące sprzeczności wynikają najprawdopodobniej z niewystarczająco sprecyzowanej wiedzy na ten temat oraz braku skrystalizowanych zasad, norm i reguł, które określałyby granice zainteresowań tej dziedziny. Kłopot polega na tym, że "pojemność" coachingu rozrosła się do gigantycznych rozmiarów — niestety, można w nim dziś znaleźć właściwie wszystko, co wiąże się z usługami mającymi wspierać rozwój zawodowy.
Książka, którą trzymasz w dłoni, nie jest nastawiona na to, by nauczyć kogokolwiek coachingu. Autor skupia się w niej przede wszystkim na płaszczyźnie sensu, nie zaś celu. Demaskuje fałszywe i szkodliwe twierdzenia, z którymi spotykają się czasami przyszli klienci - jak to, że coaching usunie wszystkie problemy, że nadaje się na każdą okazję, że jest dla każdego, że każdy może zostać coachem. Przedstawia temat również z perspektywy kandydata do tego zawodu, udowadniając, że droga do mistrzostwa nie jest prosta, jednak bycie coachem może przynosić wiele satysfakcji.
Mit czy nie mit?
Czy coaching to "taka terapia", tyle że w ramach firmy?
Czy coach jest tym, który musi wszystko wiedzieć?
Czy tylko psycholog może być dobrym coachem?
Czy hipnoza to skuteczna technika pracy w coachingu?
Czy w coachingu wszystkie chwyty są dozwolone?
Czy coaching kiedyś przeminie?
Tak czy nie? Przeczytaj, sprawdź i przekonaj się sam!
Piotr Pilipczuk - jeden z pionierów coachingu w Polsce. Reprezentuje nurt coachingu systemowego, holistycznego. Jest certyfikowanym trenerem ICC, najstarszej w Polsce międzynarodowej szkoły coachingu ( ukończyło ją wielu coachów znanych i aktywnych w biznesie oraz nauce). Wraz z Anną Ratajczyk zainicjował powstanie pierwszej na świecie Izby Coachingu. Uczeń i współpracownik wybitnych trenerów, Josepha O’Connora i Andrei Lages-O’Connor (założycieli International Coaching Community).
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?