Claude?a Lévi-Straussa interesowały dwa zjawiska, do dziś pociągające antropologów: olbrzymia wielość kultur, ich różnorodność widziana jako, jak sam pisał, wręcz niewyczerpany temat do rozważań, a z drugiej strony przemożne przeczucie, poparte wszakże obserwacją, ze ta różnorodność zanika. Poszczególne grupy etniczne odchodzą w niebyt, w niebyt odchodzą całe kultury zanim jeszcze zostaną poznane. W tym sensie antropologia może być nauką o ginącej części ludzkości, a kolejne szaleństwa ludzkiego umysłu, których świadkiem był Lévi-Strauss w ciągu swojego stuletniego życia, mogły w nim to poczucie wzmacniać.
Czytając zamieszczone w tym tomie teksty łatwo zauważyć, ze Lévi-Strauss jest obecny we współczesnej antropologii i innych naukach społecznych na wiele sposobów. Czasami jako historyczny element w rozwoju określonej dziedziny badań, kiedy indziej jego teoria jest wykorzystywana do wyjaśniania zjawisk współczesności. Czasami jest widziany jako intelektualista, który swoimi osobistymi, czasami trudno zrozumiałymi dla innych rozważaniami wywołuje u współczesnych naukowców potrzebę przemyślenia fundamentalnych dla ich dyscypliny kwestii. Jest też uważnym obserwatorem ludzkiego myślenia, a fakt, ze jego teksty i analizy są wciąż aktualne dla ludzi żyjących dekady po ich opublikowaniu, można uznać za argument na rzecz jego tezy o wspólnych wszystkim ludziom sposobach postrzegania świata.
Z wprowadzenia Ewy Nowickiej i Małgorzaty Głowackiej-Grajper
Podejmując refleksję nad dziedzictwem etycznym trzech wielkich polskich etyków chrześcijańskich, chcemy uzyskać, poprzez twórczą konfrontację tych hermeneutyk, jakiś przybliżony "obraz" moralności. Wydaje się, że uzyskany poprzez twórczy dialog trzech hermeneutyk obraz jest znacznie bardziej zbliżony do prawdy niż ten proponowany przez jedną tylko hermeneutykę. Ktoś może zarzucić takiemu podejściu relatywizm, to, że prawdę o moralności uzależnia się do określonych dziejowo i historycznie hermeneutyk. Taki zarzut wynika z pewnego nieporozumienia. Żadna bowiem prawda o moralności nie jest wolna od przyjętej hermeneutyki, nawet ta, która wyraża obawę o relatywizm. Zderzenie hermeneutyk nie powinno niszczyć fundamentów, na których są one oparte, w tym zderzeniu chodzi bowiem o wierność fundamentom, a nie fundamentalizmowi.
Etyka chrześcijańska będąca hermeneutyką moralności opierającą się na określonych pryncypiach, w tym twórczym dialogu i konfrontacji hermeneutyk, nie traci swojej tożsamości, ale ubogaca się innymi spojrzeniami, przyswaja nową, bardziej operatywną aparaturę, staje się być może wrażliwsza na coś, czego przedtem nie pozwalały jej dostrzec ramy dotychczasowej interpretacji. Ci, którzy rozpuszczają etykę chrześcijańską w konfrontacji z innymi hermeneutykami, niewłaściwie pojmują ideę twórczej konfrontacji. Nie polega ona na rezygnacji ze wszystkiego, co wartościowe w obrębie własnej hermeneutyki. Etyka chrześcijańska jest wartościową propozycją dla człowieka XXI wieku. Jednakże aby dziś rzetelnie uprawiać etykę chrześcijańską, potrzeba otwartości, a przede wszystkim intelektualnej odwagi, umiejętności konfrontacji wyzbytej z agresji w doświadczeniu z innością, a także powściągnięcia tendencji do przyklejania łatwych epitetów. Chodzi również o to, aby uprawiający ją uczyli się wyczuwania "ducha czasu", którym jest przesiąknięty na różne sposoby dzisiejszy człowiek.
Nasi trzej bohaterowie na różny sposób odbierali tego ducha czasów i dostrajali do niego swoje hermeneutyki. Można o nich powiedzieć, że są one mniej lub bardziej udaną jego artykulacją. Ich hermeneutyki ludzkiej egzystencji i moralności docierały do różnych obszarów głębi owego "ducha czasów". Jedne zapuszczały swoją sondę daleko, gubiąc za to jednoznaczność wyrazu tej głębi, uciekając się do metafor, starały się oddać nasze najbardziej pierwotne doświadczenia i intuicje. Drugie może trochę płycej, ale za to bardziej precyzyjnie i analitycznie, z zachowaniem obowiązujących dla nich standardów racjonalności poznawczej i etycznej. Tego wyczuwania "ducha czasu" powinna uczyć nas twórcza i nastawiona na dialog konfrontacja etycznych hermeneutyk zainspirowana myślą personalistyczną Ślipki, Tischnera i Stycznia.
Ze Wstępu
W przedmowie do ostatniej części Trylogii międzyplanetarnej noszącej tytuł Ta ohydna siła C.S. Lewis pisze o niej, że jest ?fikcyjną opowieścią o działaniu siły diabelskiej, która jednak kryje w sobie poważną myśl?. I dodaje: ?Myśl tę starałem się wyłożyć pełniej w mojej książce Koniec człowieczeństwa?.
C.S. Lewis już w latach 40. obserwował pojawienie się prądów myślowych, które w imię postępu i rozwoju zaprzeczają samej istocie człowieka; odrzucają to, co jest wpisane w ludzką naturę, a relatywizując wszystkie wartości, tworzą karykaturę człowieczeństwa. Czy zjawiska te dziś wygasły, czy przeciwnie, przybrały na sile? Ich odbicia możemy szukać nie w pismach filozoficznych, ale w szeroko rozpowszechnionym sposobie myślenia, dominujących ideologiach i współczesnym ustawodawstwie.
Koniec człowieczeństwa, uznawany za jedną z najważniejszych ? obok Chrześcijaństwa po prostu ? książek C.S. Lewisa na temat etyki, to błyskotliwa i brawurowo napisana apologia uniwersalnego prawa moralnego. Wychodząc od problemu edukacji i odnosząc się do dziedzictwa różnych kultur, Lewis pokazuje, że istnieje jeden, wspólny i niezmienny kodeks moralny, który możemy odnaleźć zarówno w Biblii, jak pięknych wersach Eddy poetyckiej czy w zasadach Tao. Prawo moralne od zawsze wpisane jest w serce człowieka, a wszelkie próby sztucznego modyfikowania go, stwarzania ?nowego człowieka? czy ?pokonania ludzkiej natury? oznaczają walkę z samym człowieczeństwem.
Każdy z trzech esejów, które składają się na ten tom: Ludzie bez torsów, Droga i Koniec człowieczeństwa, to prawdziwa intelektualna przygoda oraz niezapomniane duchowe spotkanie z autorem Zaskoczonego Radością i Problemu cierpienia.
Tę podróż odbyłem jakiś czas temu. Przez kilka tygodni wędrowałem po Indiach w towarzystwie buddyjskiego mnicha, który całe życie spędził w jednym z himalajskich klasztorów. (...) Dla mojego towarzysza podróż miała być przygotowaniem do intensywnej medytacji w odosobnieniu. W symboliczny, ale przecież i w całkiem realny sposób żegnał się ze światem, by przez trzy lata oddawać się kontemplacji i w ten sposób realizować swoje wielkie, duchowe marzenie. (?) W czasie podróży prowadziłem codzienne zapiski, coś w rodzaju dziennika pielgrzyma. Przepisując notatki ze stronic pięciu zniszczonych wilgocią, pyłem i brudem brulionów, celowo ich nie zmieniałem. Uznałem, że będzie lepiej, jeśli pozostaną swoistym dokumentem wspólnej podróży-pielgrzymki aniżeli wypracowaną literacką kreacją. Ta książka jest właśnie tym dziennikiem.
Książka zawiera fakty, które nigdy nie ujrzały światła dziennego!
Po publikacji tej książki podniesie się wielki krzyk. Napisanie jej było jednak koniecznością. Wszystkie podane tutaj fakty i liczby zostały starannie zbadane, skrupulatnie sprawdzone.
Jak mogło dojść do tego, że na całym świecie aborcja stała się biznesem?
Dlaczego ?prawo do aborcji? zaczęto powszechnie uważać za elementarne prawo kobiet?
W jaki sposób dokonuje się aborcji?
Kto w jej wyniku osiąga korzyść?
Co wspólnego z aborcją mają: polityka planowania rodziny, zapłodnienia in vitro, badania na komórkach macierzystych i szczepionki?
?Najpierw dzieci są sztucznie wytwarzane, potem sortowane według przeróżnych kryteriów, następnie ? w zależności od ich stanu ? mogą być odrzucane, przekazywane na cele badawcze, zamrażane lub zagnieżdżane; samo zagnieżdżenie o niczym nie przesądza ? również wtedy mogą być usunięte, po czym znów wykorzystane?.
Fragment z książki
Saartjie Baartman i Waris Dirie to kobiety; mówiono o nich: czarne. Płeć i rasa stanowią wyznaczniki tożsamości tak oczywiste, że współczesnym krytykom kultury zdają się wręcz banalne. Wokół nich wciąż jednak osnuwają się ekspansywne koncepcje teoretyczne. Biorą one w posiadanie rzeczywiste jednostki; kształtują ich losy, ingerują w ciała. Wykorzystują je do własnych celów - naukowych, społecznych, politycznych, ekonomicznych, artystycznych, rozrywkowych... Dyptyk zestawiony z biografii Saartjie Baartman i Waris Dirie pokazuje, jak abstrakcyjne pojęcia i wyrafinowane teorie rozgrywane są w konkretnych okolicznościach, jak aktualizują się w ludzkim życiu, kształtując jego bieg. Przyjrzyjmy się częściom dyptyku, z których każda ma swój własny sens, ale ujęte razem dają się odczytać jako całkiem nowa opowieść. Przekazuje ona wiedzę antropologiczną - niekoniecznie bezpośrednio, niemniej jednak dobitnie.
The specificity of anthropological history in Poland is being torn between its craving for originality, i.e. for creativity of new qualities in historical studies, and its sense of a being of epigones, imitative with respect to the already classical historiographical models that had emerged many years ago. On the one hand, anthropological historians are aware of great acievements and value of Polish scholarship, on the other hand, they see the need to catch up world historiography, to fill the gap through research on such issues as mentality, everyday life, cultural patterns etc.
Zbiór artykułów, składających się na recenzowany tom, skoncentrowany jest na kulturowych uwarunkowaniach oraz kulturowym przeżywaniu i praktykowaniu zdrowia i choroby, a także na związanym z nimi doświadczaniu ciała i cielesności, bólu i cierpienia oraz odbiorze stosowanych sposobów zapobiegania, leczenia, wspierania i pomagania w sytuacji choroby.
Prof. dr hab. Zbigniew Jasiewicz
"O miłości" to antologia tekstów skłaniających do rozważań na temat sensu miłości. Są to teksty filozoficzne pisarzy, którzy tworzyli ponad pół wieku temu. Ksiązka zawiera dzieła Maxa Schelera, Nicolai Hartmann oraz Ditricha von Hildebranda.
Teologię niemiecką warto wziąć do ręki nie tylko po to, aby poszerzyć wiedzę z zakresu dziejów (niemieckiego) Ducha. Warto ją czytać dla niej samej, bo jest to doprawdy książka niezwykła. Jest to dzieło uniwersalne, zdolne zaspokoić potrzeby zarówno czytelnika zaawansowanego w refleksji i spekulatywnej lekturze, jak i tego, kto po lekturę taką sięga sporadycznie i nastawiony jest na jasne wskazówki i spostrzeżenia. Odwołując się do języka zupełnie innej tradycji duchowej, można powiedzieć, że niniejszy traktat jest lekturą obowiązkową dla każdego, kto pragnie wyzwolić się z iluzji „ja”, aby zanurzyć się w wyzwalającym, bezpośrednim doświadczeniu Istnienia.
Traktat powstał najprawdopodobniej w drugiej połowie XIV wieku w kręgu tzw. mistyki nadreńskiej, której najwybitniejszymi przedstawicielami byli Mistrz Eckhart i Tauler. Teologia niemiecka podejmuje zasadnicze wątki ich doktryny mistycznej, wzbogacając ją o nowe, oryginalne elementy. Autorem traktatu był nieznany z imienia Krzyżak, o którym wiadomo niewiele ponad to, że mieszkał w domu zakonnym we Frankfurcie nad Menem.
Mistyczna głębia jest w Teologii niemieckiej jedyną drogą ratunku dla człowieka. Czy nie oznacza to jednak, że dla Frankfurtczyka większość ludzi jest bezpowrotnie potępiona, to znaczy skazana na życie w iluzji sobności, czyli w piekle przywłaszczania? Zbawienie zaś, czyli możliwość przejścia do końca wewnętrznej emancypacji, aż do bezpośredniości obcowania z istnieniem, jest i musi pozostać propozycją, jak mawiał Nietzsche, „dla najmniej licznych”? To oczywiście pytania retoryczne. Teologia niemiecka okazuje się pismem dla wtajemniczonych, dla tych, których nie zadowalają powszechne praktyki, zachowania i dążenia. I takim pismem pozostaje ona do dzisiaj. To nie jest traktat dla tych, którzy wybrali potępienie, czyli należą do niezliczonych mieszkańców ziemskich piekieł żarłocznego przywłaszczania i troski o siebie (Piotr Augustyniak).
To nie powrót do społeczeństwa religijnej, politycznej lub jakiejkolwiek innej karności stanowi szansę dla istnienia ? jest nią raczej społeczeństwo unowocześniające się, czyli emancypujące. Co prawda wzmaga się w nim iluzja ?ja?, jego głupawy narcyzm i żarłoczny egoizm, lecz jednocześnie właśnie w nim otwiera się przestrzeń dla ostatecznego porywu istnienia. Czyli ? tam gdzie wzmógł się grzech, jeszcze obficiej wylała się łaska? Z pewnością tak, jakkolwiek ostateczny triumf dokonać się może tylko w nielicznych, jeśli zgoła nie zastąpi go absolutna porażka. Wielka katastrofa istnienia, które wychodząc na poszukiwanie siebie, nigdy już nie powróci do domu, lecz będzie się samo pożerać przez swoich niedoszłych zbawicieli.
?Istnienie jest Bogiem? ? to jedna z kluczowych i najbardziej brzemiennych w skutki tez Mistrza Eckharta, stanowiąca również punkt wyjścia dla anonimowego autora traktatu Teologia niemiecka. Istnienie jest Bogiem, ogarnia wszystko i jest całymi nami. Wszystko bowiem, co jest, do niego należy i w nim uczestniczy. Nic ? w sensie ontologicznej obiektywności ? nie pozostaje poza istnieniem. Wszystkim jest ono. Każdy z nas to jego fenomen. A jednak jest coś, co się z istnienia wyłamuje. Tym czymś jest ?ja?, które nie chce być tylko przejawem, nie chce być tylko ? by sparafrazować piękną metaforę Nietzschego ? zmarszczką na wiecznym oceanie. ?Ja? chce być swoim własnym istnieniem, chce niezależności i autonomii, chce być swym własnym panem, swoim własnym bogiem. A jeśli ma mieć Boga poza sobą, to chce być dla niego partnerem, odrębnym drugim ?ja? obok jego ?ja?. Lecz wtedy istnienie nie jest już Bogiem, jest czymś rozczłonkowanym między istniejące podmioty, rozerwanym na strzępy przez ich dążenia, ?ja? mające na celu. I dlatego właśnie ?ja jest grzechem?, pierwotną przewiną Adama, czyli każdego człowieka.
Czym jest zło? Dlaczego człowiek go doświadcza? Czy możemy coś zrobić ze złem, którego doświadczamy w swoim życiu i jakoś nad nim zapanować? Czym jest pociąg do śmierci? Czy możliwe jest życie bez doświadczania zła i cierpienia? Czym jest rozwój duchowy, rozwój wewnętrzny? Skąd zło? Te pytania towarzyszą ludzkości od zawsze. Człowiek doświadczający zła,powodującego ból, próbuje je sobie jakoś wytłumaczyć.
Autor książki Dawid Hybsz zwraca uwagę na mechanizmy autodestrukcji, zwane tu mentalnością śmierci. To fascynujące zagadnienie ? obok mechanizmów rozwoju, istnieją w nas także mechanizmy autodestrukcji prowadzące do samoniszczenia. Jak sobie radzić z tymi mechanizmami, czy można nad nim zapanować, ograniczyć ich negatywne konsekwencje lub nawet uwolnić się od nich całkowicie? Autor analizuje też wpływ tego mechanizmu destrukcyjnego tkwiącego w jednostkach, na całe społeczeństwa i jego obecność w kulturze (kulturach), religii, tradycji, sztuce, seksie, rozrywce i wszelkich innych obszarach ludzkiej aktywności, w których mentalność śmierci jest obecna.
Bitwa książek i Opowieść balii powstały między 1695 a 1704 rokiem i są to najważniejsze utwory we wczesnym dorobku satyrycznym Jonathana Swifta. W przekładzie na język polski ukazują się po raz pierwszy.
W sporze między Starożytnymi a Nowożytnymi Swift stał mocno po stronie Starożytnych. Ich zwolennicy wierzyli, że myśl klasyczna i biblijna stale do nas mówi. Swift kpił ze swoich współczesnych, z ich kultu nauki, religijnej hipokryzji, ulegania chwilowym literackim modom, a robił to, genialnie posługując się ironią i groteską, z wielką inwencją konstruując piętrowe absurdy.
Kim jest Hermes Trismegistos ? legendarny mag i mędrzec, twórca synkretycznego ruchu filozoficzno-religijnego nazywanego hermetyzmem? Jaką rolę odgrywa w zachodniej tradycji ezoterycznej? Jak doszło do powstania jego kultu w wielkim tyglu cywilizacji antycznej? Co nowego wniósł hermetyzm do cywilizacji europejskiej i czemu był piętnowany przez chrześcijaństwo?
Niniejsza książka stanowi unikalną próbę odtworzenia środowiska i okoliczności, w których doszło do skonstruowania postaci Hermesa Trismegistosa oraz sformułowania podstawowych założeń myśli hermetycznej. Niezwykle ważną rolę odegrała tu Aleksandria epoki hellenistycznej i rzymskiej oraz przenikające się tam rozmaite tradycje, przede wszystkim: grecka, egipska, żydowska, babilońska i perska. W kręgu Hermesa Trismegistosa wyłonił się nowy nurt religijny, który, choć uległ chrześcijaństwu, powraca z impetem we współczesnym świecie.
Doda, Nergal, Maria Peszek, Pussy Riot, Dorota Nieznalska, Andres Serrano, Maurizio Cattelan, Oliviero Toscani... Przykłady tych, którzy oskarżani byli o bluźnierstwo, świętokradztwo, profanację czy obrazę uczuć religijnych, można by mnożyć. Ks. Andrzej Draguła zastanawia się w swojej książce nad granicami wolności w sztuce i obserwuje ewolucję pojęcia ?bluźnierstwo?. Czy Boga rzeczywiście można obrazić, czy to raczej my sami czujemy się obrażeni? Jak miałoby odnosić się do tego prawo? Co tak naprawdę chronią przepisy prawa: osobę Boga czy wolność religijną ludzi wierzących? Tego typu pytania autor podejmuje, odwołując się do konkretnych przypadków i orzecznictwa sądowego, wskazując na aspekty teologiczne, moralne, artystyczne i prawne zjawiska określanego zbiorczym pojęciem ?bluźnierstwo?.
Książka zawiera teksty z obrębu kultury żydowskiej, próbujące odpowiedzieć na pytanie o Holocaust. Część pierwsza sięga do żydowskiej pamięci zbiorowej, reprezentowanej przez teksty biblijne i talmudyczne. Część druga obejmuje teksty powstałe w czasie II wojny światowej, opisujące ją z perspektywy doświadczenia religijnego, ale i świeckiego. Trzecia część to współczesne refleksje, religijne i filozoficzne. Antologia zawiera więc przemieszanie tekstów religijnych i świeckich, dając szeroki ogląd na kulturę żydowską widzianą oczami Żydów.
Praca podejmuje problematykę kontestacji współczesnej globalizacji. Książka, pisana z perspektywy doświadczeń antropologicznych, sytuuje się w szerokim nurcie zainteresowań nauk społecznych tak zwanymi nowymi ruchami społecznymi. Prezentuje ona alterglobalizm przez pryzmat wartości i działań społecznych podejmowanych przez zwolenników "alternatywnej" globalizacji. To właśnie dynamika społeczna staje się kluczem do opisu buntu i oporu wobec kultury globalnego kapitalizmu. W tym wypadku działania społeczne są polem rozpowszechniania ideologii, krytyki hegemonicznego systemu i kreowania wiedzy.
Takie podejście badawcze wiąże się ściśle z antropologicznym poszukiwaniem specyfiki ruchu, który niezbyt trafnie kilka lat temu okrzyknięty został mianem ruchu "antyglobalnego". Społeczni aktorzy, którzy kontestują porządek świata oparty na neoliberalnej logice, proponują raczej różne alternatywy dotyczące rozwiązań palących problemów współczesności. Rozprawa przedstawia zjawisko alterglobalizmu na szerokim tle kulturowym, jak i w specyficznie polskim kontekście. Kilkuletnie badania terenowe w polskich środowiskach stanowiących część globalnego "ruchu ruchów" (wywiady, rozmowy, obserwacje uczestniczące) oraz analiza dostępnych materiałów takich jak literatura przedmiotu, artykuły prasowe, dokumenty pisane, strony internetowe czy filmy stanowią naukową podstawę do zrozumienia poczynań i wizji świata proponowanych przez alterglobalistów.
Głaskane, tuczone, zabijane. Niektórzy z nas głaszczą, inni tuczą, jeszcze inni zabijają, ale wielu z nas ma być może udział w każdym z tych zachowań. Autor ? szwajcarski kapucyn i autor wielu książek poświęconych duchowości franciszkańskiej i biblijnej ? zapytuje, co się stało z naszą zdolnością do empatii w stosunku do ?braci mniejszych?. Wzywa nas, abyśmy nie godzili się na cierpienie zwierząt wskutek hodowli, chowu, transportu oraz metod ich uśmiercania, włącznie z ubojem rytualnym.
Anton Rotzetter za pomocą rzeczowej argumentacji udowadnia, że współczesne style życia i sposoby odżywiania kryją w sobie wielkie ryzyko dla przyszłości Ziemi. Apelując o zrównoważony ekologicznie styl życia, podkreśla, że wszystkie elementy przyrody, niezależnie od tego, jaką przedstawiają wartość dla człowieka, mają wielką wartość dla Boga.
Ostatni tom Notatek jawi się jako paradygmatyczny i kluczowy. Zawierając notatki Nietzschego z ostatnich dwóch lat jego świadomej, zakończonej szaleństwem twórczości, ukazuje podziemny, niezauważalny w pismach opublikowanych (opartych na zawartym w nich materiale ? Zmierzch bożyszcz, Antychryst, Ecce homo, Przypadek Wagnera) rozkład, jeśli nie porażkę dzieła Nietzschego, a mianowicie uwiąd teoretycznego zamysłu napisania dzieła głównego (Wola mocy), stopniowy zanik problematyki woli mocy, ustępującej miejsca wzmożonej refleksji nad dekadencją i nihilistycznymi procesami w kulturze nowoczesnej, nad rolą sztuki i doświadczenia dionizyjskiego w kształtowaniu egzystencji ludzkiej, jak również nad egzystencjalno-kulturowym znaczeniem chrześcijaństwa znajdziemy tu również ekscerpty z dzieł m.in. Dostojewskiego, Tołstoja, Baudelaire?a, Bourgeta, co ma znaczenie nie tylko dla zrozumienia myśli samego Nietzschego, ale i pozwala uznać omawianą pozycję za źródłowy dokument epoki, gdyż myśl tę ukazuje on w całym bogactwie związków znaczeniowych konstytutywnych dla okresu modernizmu. Każdy tom Notatek to wręcz kopalnia dla badaczy i miłośników Nietzschego.
Mają Państwo przed sobą kolejną publikację, która stara się zmierzyć z tematem przedstawiania ludobójstwa, stawiając, nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz, pytania związane z kulturowym wymiarem ludobójstwa. Czy powinniśmy przywoływać i po raz kolejny przedstawiać potworności historii, w nadziei zrozumienia ich i upamiętnieniaofiar, ryzykując emocjonalny paraliż, wtórną traumę? Czy może powinniśmy zapomnieć, uwolnić się od tego ciężaru, niszcząc jednakże dużą część tego, kim jesteśmy dziś, i odbierając możliwość poznania przeszłości sobie samym i naszym dzieciom? A jeżeli przedstawiać, to jak?Na tym można skończyć lub kontynuować, jeśli starczy miejsca na okładce:Czy wszelkiej reprezentacji nie grozi estetyzcja, zaciemnienie, manipulacja? Gdzie leżą granice tego, co możemy pamiętać, i tego, jak to przedstawiać: zarówno za pomocą opisu historycznego, fikcyjnego, obrazuczy teoretycznej analizy? Czy takie holistyczne, kulturowe podejście do problemu ludobójstwa nie zaciera specyfiki tego potwornego zjawiska, wrzucając wszystkie opisane tu potworności do jednego, przysłowiowego worka?
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?