Autor, rozwijając dalej tematykę z tomu pierwszego, opisuje pracę nad światem roślin istot elementarnych przyrody – istot korzeni, wody, powietrza i ognia. Omawia również tajemnice ludzkiego organizmu, procesy przemiany materii i krążenia oraz choroby i proces zdrowienia. Porusza aspekt przemiany mineralności w stan cieplny w człowieku. Omawia moralno-ducho-we impulsy ludzkości, a także moralne zimno i moralną nienawiść człowieka oraz pracę nad przemianą duchowej postaci człowieka.
Tom 3 monumentalnego, w swoim czasie nowatorskiego, dzieła dziś uznawanego już za klasyczne. Przejrzysty, systematyczny i precyzyjny wykład uporządkowany chronologicznie. Tom 3 prezentuje erę nowożytną do końca XVII wieku.
Walorami tej wyjątkowej pracy są liczne przytoczenia dzieł oryginalnych (w tym również po łacinie i w grece), szczegółowe indeksy rzeczowe oraz ilustracje (grafiki, schematy, portrety).
Cywilizacja odcięta od reszty wszechświata technologiczną granicą szuka choćby w wyobraźni niedostępnych w rzeczywistości kierunków ekspansji. Właściwie należałoby je nazwać ""wektorami wyobraźni"". [...] Co niesie nasz ""wektor wyobraźni""? Koncepcję, hipotezę zrodzoną w umysłach twórców fantastyki. A kierunek? Tych jest kilka. Wszystkie zmierzają poza granice osiągalne dla współczesnego człowieka. Przykładowo w odniesieniu do grupy fantastycznych tekstów kultury opierających się na przestrzeni początkiem wektora będzie fikcyjna wyprawa w głąb ludzkiego ciała, a końcem podróż do najodleglejszych galaktyk. Idąc tym tropem, dotrzemy do ""wektorów wyobraźni"" opisujących też fikcję równoległych rzeczywistości, podróży w czasie, wypraw w zaświaty czy przełamujących granicę ludzkiego ciała i technologii - wszystkie obszary, po których porusza się współczesna fantastyka. Postaram się zarysować te kierunki ekspansji ludzkiej wyobraźni, opierając się na wybranych tekstach kultury, i przyjrzeć się bliżej granicom przekraczanym przez ich twórców, odbiorców i bohaterów.Nawet jeśli fantastyczną część kultury niektórzy jej krytycy wyrzuciliby poza nawias sztuki, to niezaprzeczalnie pozwala ona w zaciszu laboratorium własnej wyobraźni oswoić się z nieznanym i wiedzą, którą niesie. Sztuka to już nie bezpośrednie zderzenie się ze światem, ale pośrednik między nami a nieznanym. Lęk przed utratą niewinności (będący skutkiem nabycia wiedzy) przestaje być tak dotkliwy, kiedy w odkryciu towarzyszy nam bohater opowieści, biorący na siebie trudy i niebezpieczeństwa odkrywczej przygody. Nam pozostaje jedynie bezpieczna analiza zdobytych przez niego doświadczeń. Odkrywanie we własnym fotelu czy sali kinowej - odkrywanie niebezpośrednie, w większości przypadków pozbawione wartości dla reszty rasy ludzkiej, ale znaczące dla nas. To odkrywanie nowych ziem i idei, poszerzanie terytorium jednostki, możliwe dzięki sztuce.Ze Wstępu
Principia są gruntownym podsumowaniem XVII-wiecznej wiedzy na temat podstawowych praw mechaniki, rozbudowanym następnie o wyniki własnych przemyśleń, badań teoretycznych, eksperymentów i astronomicznych obserwacji Isaaca Newtona. W jego czasach nie prowadzono jeszcze algebraicznych rachunków w takiej formie, jakiej dziś powszechnie używamy królowały metody geometryczne, polegające na przekładaniu wartości wielkości fizycznych na długości odcinków i łuków, konstruowaniu z nich odpowiednich figur geometrycznych, badaniu relacji zachodzących między elementami tych figur i budowaniu w ten sposób dowodów twierdzeń. Ślady tego podejścia pozostały do dziś w postaci graficznego obrazu wektora jako strzałki i szkolnej metody sumowania wektorów. Podobne do współczesnych rachunki algebraiczne znajdujemy u Newtona w formie zaczątkowej i w zapisie niekiedy trudnym w odbiorze dla współczesnego czytelnika.Kolejne (trzy) oryginalne łacińskie wydania Principiów różnią się między sobą Newton stopniowo rozszerzał wykład i zmieniał niektóre jego fragmenty. Wydanie trzecie uznawane jest za jego ostatnie słowo, i ten tekst (w angielskim tłumaczeniu Andrew Motte'a z roku 1729) stał się podstawą polskiego przekładu autorstwa Sławomira Brzezowskiego.Dr Sławomir Brzezowski ukończył fizykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Doktorat z fizyki teoretycznej uzyskał w Zakładzie Teorii Pola Instytutu Fizyki UJ. Jest emerytowanym wykładowcą UJ.
Przejrzysty, systematyczny, precyzyjny i uporządkowany chronologicznie wykład obejmujący historię estetyki od starożytności do końca XVII wieku.
Tom 2 monumentalnego, w swoim czasie nowatorskiego, dzieła dziś uznawanego już za klasyczne. Przejrzysty, systematyczny i precyzyjny wykład uporządkowany chronologicznie. Tom 2 omawia średniowiecze.
Walorami tej wyjątkowej pracy są liczne przytoczenia dzieł oryginalnych (w tym również po łacinie i w grece), szczegółowe indeksy rzeczowe oraz ilustracje (grafiki, schematy, portrety).
Dzieło monumentalne, w swoim czasie nowatorskie, dziś uznawane już za klasyczne. Przejrzysty, systematyczny i precyzyjny wykład uporządkowany chronologicznie:
tom 1 - obejmuje starożytność.
To klasyczne już i najlepiej znane z dzieł nestora francuskich historyków Jeana Delumeau (ur. 1923) stara się pokazać, że wbrew rozpowszechnionym przekonaniom renesans nie był wcale odrodzeniem. Nic się tam nie odradzało, za to wiele rodziło. Renesans nie zrywał ze średniowieczem, lecz je kontynuował jeśli nieco mniej religijny, to nie na zasadzie antyreligijnego odrodzenia, lecz nowych, bardziej liberalnych prądów. Delumeau nie ogranicza się do sztuki, najbardziej spektakularnego oblicza renesansu, lecz omawia całe spektrum tej kultury z cywilizacyjną, gospodarczą i przemysłową stroną włącznie. Pokazuje jedność twórczości w ówczesnym rozumieniu czy to malarskiej, czy wynalazczej. Leonardo malował, a zarazem projektował maszyny (co było wtedy dość popularne, a on sam, wbrew mitowi, nie był najzdolniejszym z renesansowych inżynierów). Spoglądając w swej monumentalnej monografii z perspektywy historycznej, socjoekonomicznej i ideologicznej, autor przedstawia odrodzenie nie jako powrót do jakiegoś mitycznego humanizmu wypartego rzekomo przez średniowiecze, lecz jako przedproże naszej nowoczesności. Przedproże przy całym geniuszu epoki osiągane mozolnie: nauka stopiona z magią, religia eksperymentująca z pogaństwem, jednak wynalazki (druk), odkrycia geograficzne czy nawet reformacja sprawiają, że naszej współczesności łatwiej się rozpoznać w epoce odrodzenia niż w jakiejkolwiek innej przed nią.
Osiem wykładów o charakterze akademickim, poświęconych kolejno problemom:
źródła i początki filozofii;
problemy metodologiczno-warsztatowe;
filozofia przedplatońska jako poszukiwanie zasad - archai;
pojęcie arche;
Heraklit z Efezu - droga do logosu jako metoda;
Ksenofanes, Empedokles i Anaksagoras - archai bierne i czynne;
koncepcja zasad - archai w filozofii pitagorejskiej;
pierwsza postać greckiej antologii - Permenides z Elei;
sofiści;
Sokrates i kwestia sokratejska.
Praca prezentuje pierwotną problematykę filozoficzną oraz jej postacie: myśl jończyków, pitagorejczyków, eleatów, heraklitejczyków i sofistów, z uwzględnieniem elementów wiedzy historycznej, religioznawczej i filologicznej. Porusza problematykę pierwszych dociekań o naturze świata, ludzkiego bytowania, metafizyki. Tematyka należy do trudnych ze względu na bardzo fragmentarycznie zachowane autentyczne teksty. Przetrwały one wyłącznie jako cytaty u późniejszych autorów. Czytelnik znajdzie tu wykład o narodzinach racjonalnej myśli ludzkiej, a zamieszczone przekłady (w tym wiele nowych) otwierają nowe możliwości analizy oryginalnych tekstów filozoficznych i ich interpretacji.
Książka jest podręcznikiem akademickim przede wszystkim dla studentów I roku studiów filozoficznych i innych kierunków humanistycznych do historii filozofii oraz dla czytelnika zainteresowanego wczesną myślą grecką.
"(...) według Butlera na religię patrzeć trzeba nie tyle z perspektywy bądź niepewności danych, na których jest oparta, ile z perspektywy jej znaczenia dla naszego życia. Okazuje się wówczas, iż warunkiem racjonalności wiary religijnej bynajmniej nie jest absolutna pewność jakiejś doktryny religijnej, lecz z jednej strony choćby minimalny stopień jej prawdopodobieństwa, z drugiej - jej pozytywne znaczenie dla naszego życia"
Jedno z ważniejszych pism Immanuela Kanta, w którym wyłożył on teorię prawa, moralności, cały system etyczny oraz "koncepcję nowoczesnej wolności". Dzieło prezentuje nieznaną w Polsce, a niezwykle ważną dla ducha demokracji, kantowską filozofię prawa. Składa się z 2 części: pierwsza poświęcona jest metafizycznym podstawom teorii prawa, druga dotyczy metafizycznych podstaw teorii cnót. Nauka Kanta, ze względu na swój uniwersalny charakter może służyć za podstawę współczesnej europejskiej moralności obywatelskiej.
Filozofowie cenią w Kancie krytyka rozumu i klasycznej metafizyki, a także twórcę metody transcendentalnej i fundatora nowej metafizyki. Etycy widzą w kategorycznym imperatywie podwaliny nowoczesnej deontologii; estetycy chętnie odwołują się do Kantowskiej teorii smaku czy wzniosłości. teolodzy zaś nieufnym okiem spoglądają na ideę Boga jako postulatu rozumu. Także teoria polityki zdążyła już okrzyknąć ideał wieczystego pokoju "naiwnym urojeniem".
Dotychczas jednak najmniej skorzystano z teorii państwa i prawa; jak się wydaje, to właśnie adeptom nauk prawniczych książka posłużyć może radą, inspiracją lub choćby prowokacją gwoli rozwagi nad genezą i legitymacją pozytywnego prawa - od cywilnego poczynając, na obywatelskim i międzynarodowym kończąc. Jeśli chodzi o racjonalistyczą szkołę prawa naturalnego, to Kant nie ma sobie równych.
Książka należy do kanonu lektur nie tylko filozofów i etyków, ale także politologów i prawników.
Dusza ludzka oś świata
Autora tej książki nie trzeba przedstawiać osobom zainteresowanym szeroko pojmowanym życiem duchowym. Jerzy Prokopiuk jest bowiem od lat uznanym autorytetem w dziedzinie filozofii, psychologii, ezoteryki i antropozofii. Jego rozważania na tematy dobra i zła, samorealizacji, inkwizycji, reinkarnacji i przyjaźni zawsze wzbudzały zainteresowanie i żywą polemikę. Tak jest i tym razem - książka jest intelektualną wędrówką i jednocześnie interesującą opowieścią o ważkich zagadnieniach naszej rzeczywistości. Na pytania w rodzaju: czym jest przeznaczenie, nie otrzymujemy prostej definicji a jedynie zaproszenie do polemiki od doskonałego erudyty. Czytamy więc o intuicji, twórczości i kreatywności, o wartościach, nagrodach (niebo, raj, zbawienie, wieczna szczęśliwość) próbując podjąć tę polemikę z uznaniem przyjmujemy bogatą wiedzę Autora.
Okropny to był próg do przestąpienia. Wszakże wahanie się w tak ciężkim położeniu jeszcze mi się przykrzejszym wydało. Porywam więc świecę – i wchodzę. Za mną drudzy. Wszędzie cichość wielka. Rzucam okiem po pokoju – wszędzie dość porządnie – nic w tym pomieszkaniu śmierci nie zdawało się zapowiadać gwałtownej jej ofiary. Tylko jeden zakątek, gdzie łóżko stało... ach! straszny to zakątek!... będę go długo pamiętał. Na koniec trzeba było i do niego przystąpić... Leżał na łożu Jan Potocki w szlafroku, obrócony niby twarzą do muru. Położenie jego ciała było tak spokojne, jakby człowieka głęboko uśpionego – żadnego nie było widać konwulsyjnego rzutu członków. Ręce przed sobą miał niby od niechcenia rozwarte, obok nich złowróżbny pistolet na pościeli, w części rozerwany. Przystąpił także ze świecą Konstanty i szuka oblicza – ale tego ani śladu nie było. Całe wysadzone zostało na miazgi potężnym strzałem i tylko tylni czerep głowy z mózgiem drgającym, jakby naczynie jakie garncarskie strzaskane, ukazał się przed oczy. Po ścianie, po posadzce, wszędzie wkoło nas było pełno mózgu. W mózgu Potockiego jednemu z nas noga się poślizgnęła. Abominatio desolationis!!! (ks. Stanisław Chołoniewski)
Niniejsza książka jest gruntownym przeglądem bogatego zasobu myśli formacji nacjonalistycznych w Polsce okresu rządów sanacji, okupacji i tuż powojennego na szerokim tle porównawczym. Stanowi też pewien wkład zagadnienie metodologii badań nacjonalizmów. Omawia poglądy polskich nacjonalistów na podstawowe zagadnienia polityczno-ustrojowe, geopolityczne, narodowościowe, cywilizacyjne, gospodarcze, społeczne, a nawet historiozoficzne.
Główne pytanie zawarte w treści książki dotyczy tego, czy i w jakim stopniu polski nacjonalizm był adekwatny do ogromu wyzwań wynikających z niezwykle trudnej sytuacji geopolitycznej kraju zagrożonego przez imperializm niemiecki i sowiecki. Czy rozwiązania proponowane zarówno przez zwolenników idei „Katolickiego Narodu Polskiego”, jak i inne ugrupowania, a w szczególności neopogańską Zadrugę, opierały się na realnych przesłankach, oraz czy miały szanse na realizację i akceptację Polaków?
Treść książki stanowią wykłady z historii filozofii, jakie prof. Stefan Swieżawski prowadził w ciągu swojej powojennej 30-letniej działalności dydaktycznej. Choć zajmował się on również filozofią nowożytną i współczesną, to jednak głównym tematem jego zainteresowań stała się europejska myśl filozoficzna od jej zarania aż do wieku XV włącznie.
Tę właśnie filozofię - mówi autor - określam jako klasyczną, gdyż w tym okresie trwa przekonanie, że filozofia - jako umiłowanie mądrości - w centralnym miejscu swej problematyki umieszcza metafizykę. Już w wieku XIV zaczyna się powolny, wielowiekowy proces, w którym filozofia klasyczna "zdradza" samą siebie degraduje stopniowo kluczową rolę metafizyki, której miejsce zajmują inne dyscypliny filozoficzne, jak np.: etyka, teoria poznania. Powolny renesans refleksji metafizycznej nad całą rzeczywistością i nad człowiekiem daje się zauważyć dopiero w wieku XX. Oto wyrażony w wielkim skrócie powód nadania tej książce tytułu: Dzieje europejskiej filozofii klasycznej.
Od ponad stu pięćdziesięciu lat nauczanie Kościoła katolickiego ściera się z osiągnięciami biologii ewolucyjnej. Głębokie kontrowersje dotyczą między innymi relacji zachodzących między mężczyznami i kobietami oraz między rodzicami i dziećmi. Jedność męża i żony w nierozerwalnym związku małżeńskim staje naprzeciw związku mężczyzny i kobiety, w którym każde z nich stara się odnieść jak największe korzyści i zminimalizować ponoszone koszty. Chrześcijańska wizja małżonków otwartych na przyjęcie nowego życia jako daru przeciwstawiana jest biologicznej koncepcji uznającej poczęcie potomka za uboczny skutek współżycia płciowego. Zamysł Bożej miłości i powołanie wolnych osób ludzkich – mężczyzny i kobiety – do uczestnictwa w tej miłości pozostają w sprzeczności z obrazem mężczyzny i kobiety wydanych na pastwę instynktów biologicznych.
Czy jest możliwe znalezienie punktów stycznych chrześcijańskiej i biologicznej wizji życia małżeńskiego i rodzinnego? Czy mogą się one uzupełniać, czy też skazane są na nieustanną konfrontację i brak perspektyw jakiegokolwiek porozumienia? Czy biolog ewolucyjny może być chrześcijaninem przyjmującym Boże Objawienie w odniesieniu do małżeństwa i rodziny? Na te i inne pytania stara się odpowiedzieć niniejsza książka poprzez zestawienie dotychczasowych osiągnięć biologii ewolucyjnej i psychologii ewolucyjnej człowieka z nauczaniem Kościoła katolickiego odnośnie małżeństwa, prokreacji oraz godności życia ludzkiego.
Autorka analizuje filozofię zen, czyniąc punktem wyjścia dla swoich rozważań tezę Kitaro Nishidy, że kluczem do rozumienia nauk mistrzów zen jest filozofia paradoksu. Wiele uwagi poświęca teorii i praktyce zen, a także etyce, wykraczającej poza dualizm dobra i zła. Przedstawia typologię sądów paradoksowych, które są charakterystyczną cechą koanów, oraz omawia najczęściej spotykane metafory i symbole.
Przedmowa
W tej tak aktualnej książce Sogjal Rinpocze mówi o tym, jak zrozumieć znaczenie życia, jak zaakceptować śmierć, jak pomagać umierającym i umarłym. Śmierć jest naturalną częścią życia i wcześniej czy później każdemu z nas przyjdzie stawić jej czoło. Moim zdaniem, póki żyjemy, możemy podejść do niej na dwa sposoby, ignorować ją bądź śmiało spojrzeć w oczy perspektywie własnej śmierci, i trzeźwo o niej myśląc, spróbować zmniejszyć cierpienia, jakie ze sobą przyniesie. Niezależnie jednak od tego, na co się zdecydujemy, nie zdołamy jej pokonać.
Jako buddysta, uważam śmierć za naturalny proces, rzeczywistość, i godzę się z tym, że będzie się ona pojawiać tak długo, jak długo żyję na Ziemi. Wiedząc, że nie mogę przed nią uciec, nie widzę powodów, dla których miałbym się nią zadręczać. Myślę o śmierci jak o zmianie starego, znoszonego ubrania, a nie jak o ostatecznym końcu. Jednak śmierć jest nieprzewidywalna: nie wiemy, kiedy przyjdzie ani jak to się stanie.
Mądrze więc byłoby przygotować się do niej, nim rzeczywiście nadejdzie. Oczywiście, większość z nas chciałaby umierać w spokoju, jednak równie oczywiste jest to, że nie możemy liczyć na łagodną śmierć, jeśli nasze życie było pełne przemocy, a umysł owładnięty gniewem, przywiązaniem czy strachem. Jeżeli chcemy dobrze umrzeć, musimy nauczyć się dobrze żyć; jeżeli liczymy na spokojną śmierć, musimy znaleźć spokój umysłu i pokój w życiu.
Czytając książkę "Tybetańska Księga Życia i Umierania", dowiecie się, że z buddyjskiego punktu widzenia doświadczenie śmierci jest niezwykle ważne. Choć zasadniczo miejsce i rodzaj odrodzenia zależą od sił karmy, może na nie wpłynąć stan umysłu umierającego. Tak więc w chwili śmierci, mimo różnorodności nagromadzonych karm, próba wzbudzenia prawego stanu umysłu może wzmocnić i ożywić karmę pozytywną, przynosząc szczęśliwe odrodzenie. W momencie śmierci mogą również pojawić się najgłębsze i najpożyteczniejsze doświadczenia wewnętrzne. Poprzez ustawiczne poznawanie procesu umierania w czasie medytacji doświadczony praktykujący może wykorzystać moment śmierci do osiągnięcia wielkiego duchowego spełnienia.
Dalajlama, 2 czerwca 1992 (z przedmowy do książki "Tybetańska Księga Życia i Umierania")
Książka pt. Tomizm polskim (1946-1965) jest trzecim z serii Słownikiem filozofów, poświęconym historii tego nurtu filozoficznego w naszej ojczyźnie. Dzieje bowiem tomizmu w Polsce podzielona na cztery okresy.
Pierwszy z nich obejmuje lata 1879-1918. Drugi z nich obejmuje lata 191-1945, Trzeci obejmuje lata od 1946 do 1965 roku, czyli od zakończenia II wojny światowej do zamknięcia Soboru Watykańskiego II. Został on przedstawiony w niniejszym słowniku, zawierającym szkice na temat: Stanisława Adamczyka,, Wojciecha Feliksa Bednarskiego, Józefa Marii Bocheńskiego, Piotra Chojnackiego, Kazimierza Kłósaka, Józefa Pastuszki, Jana Piwowarczyka, Pawła Siwka, Stefana Świeżawskiego, Aleksandra Usowicza.
Oto pierwszy wywiad-rzeka z najbardziej niepokornym polskim filozofem. Bogusław Wolniewicz - ur. 22 września 1927 w Toruniu - to filozof i logik, twórca ontologii sytuacji, uczeń Henryka Elzenberga, tłumacz i komentator Ludwiga Wittgensteina. Przez 35 lat był profesorem filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Jest związany ze środowiskami skupionymi wokół Radia Maryja. Jego teksty publikuje m.in. ""Najwyższy CZAS!"" i ""Rzeczpospolita"". To jeden z najostrzejszych krytyków upadku cywilizacyjnego i moralnego Europy. Znany z niezwykle celnych, a jednocześnie bezlitosnych i bezkompromisowych analiz sytuacji politycznej. Określa się jako ""prawoskrętny"".
Pisma Bolesława Micińskiego zajmują ważne miejsce w nurcie XX-wiecznych obrachunków humanizmu europejskiego z własnymi błędami, zagrożeniami totalitarnymi oraz z poczuciem bezsensu istnienia. Miciński stanowczo przeciwstawia się nihilizmowi, nie akceptuje elementów destrukcyjnych w kulturze, dając wyraz klasycystycznej, zrównoważonej wizji świata i dążenia do opanowania chaosu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?