Wyjątkowo oryginalny myśliciel z wyboru, obywatel świata z konieczności: Vilém Flusser (1920–1991). Urodził się w Pradze jako czeski Żyd, w 1939 roku musiał emigrować i trafił aż do Sao Paulo. Tam też w latach 60. XX wieku zaczął późną karierę akademicką, a od lat 70. wykładał w Europie, do której powrócił i gdzie zginął w wypadku samochodowym, jak na ironię w ojczystych Czechach. Był filozofem komunikacji, zajmował się mediami, a książeczka o fotografii (1983) przysporzyła mu światowej sławy. Jego namysł nad epoką postindustrialną i „postalfabetyczną”, ciekawe systematyzacje dziejów człowieka i cywilizacji są bardzo aktualne – i ich aktualności wystarczy zapewne jeszcze na długo. Flusser stara się odpowiedzieć na nasze niepokoje o kulturę w czasach zagrożenia pisma przez obraz, przynosząc nam tym, trzeba przyznać, niejaką pociechę. W myśl jego koncepcji jesteśmy skazani na pośredniczącą rolę komunikacji, której kluczowym narzędziem jest specyficznie pojęty „aparat” – fotograficzny w szczegolności. Filozoficzne ujęcie natury fotografii ma nam pozwolić na zrozumienie, co się dzieje z naszą cywilizacją w ogóle – zrozumienie, że po „alfabetyzacji” obrazu, która nastąpiła wraz z wynalezieniem pisma, obecnie, poprzez „obraz techniczny” w rodzaju fotografii, filmu, wideo, trwa proces „uobrazowiania” tekstu, ale obrazem na innym poziomie niż uprzedni, przedalfabetyczny obraz.
Logika sensuZnakomicie napisane, zaskakujące, słynne dzieło wczesnego Deleuze'a. Tematem jest proces powstawania sensu w różnych systemach dyskursu: w języku potocznym, w literaturze, w baśniach, a także w sferze bezsensu, w szaleństwie. Punktem wyjścia jest polemika z Lewisem Carrollem i Antoninem Artaudem, dalej z Husserlem, Russelem, Leibnizem i Gombrowiczem.Książka jest propozycją całościowego projektu ontologicznego, ufundowanego na pojęciu sensu, a nie rzeczywistości. Zawiera też ciekawe analizy różnych konkretnych przypadków, np. alkoholizmu, neuroz i psychoz (na podstawie przypadków Fitzgeralda, Artauda oraz pacjentów Freuda i Lacana). Cała druga część książki jest poświęcona badaniu procesu powstawania sensu w rozwoju osobniczym człowieka. Jak dochodzi do tego, że człowiek zaczyna wypowiadać sensowne zdania, jak dźwięki wyzwalają się z ciała i stają zdaniami wyposażonymi w sens?
Czy człowiek XXI-go wieku jest jeszcze w stanie wierzyć w piekło? Czy w chrześcijaństwie, które szeroko rozwija się jako nauka o Bożej miłości, jest w ogóle miejsce na coś takiego?
*
W dzisiejszych czasach wiele osób odrzuca wiarę w Boga, twierdząc, że robią to z pobudek czysto racjonalnych. Czynią to niekiedy wbrew sobie, gdyż obraz Boga czy Bożej rzeczywistości, jaki słyszą z różnych stron, jest często niekompletny i niespójny z tym, co podpowiada im serce. Innym razem słyszą o rzeczach nadnaturalnych, które brzmią niczym opowieść w stylu fantasy, co w efekcie prowadzi do istotnego podważenia wiarygodności Biblii.
Jedyną osobą, która na kartach Biblii wypowiadała się o piekle, jest sam Jezus Chrystus. Jak czytamy w ewangeliach, czynił On to w sposób bardzo wyważony, zdając sobie sprawę z ludzkich ograniczeń. To On przecież wypowiedział słynne zdanie: Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? (Ewangelia wg Jana 3,12).
Książka ta jest niezwykłym i głębokim wejrzeniem w prawdy biblijne dotyczące tego, co przez lata było często przeinaczane tak, iż w końcu zostało zdewaluowane i zepchnięte do rangi reliktu „średniowiecza”. Piekło, bo o nim jest tu mowa, każdy może sam z łatwością odnaleźć na kartach Biblii. Niniejsza publikacja nie wykracza ani na chwilę poza to, co zostało spisane w Słowie Bożym, a jej głównym celem jest kompletne i spójne przedstawienie prawd biblijnych bez sentymentów i jakichkolwiek kulturowych obciążeń.
Przedstawiona w tej pracy analiza ma w zamierzeniu być wprowadzeniem do teorii działania komunikacyjnego wyjaśniającym normatywne podstawy krytycznej teorii społeczeństwa. Teoria działania komunikacyjnego ma stanowić alternatywę dla nie dającej się już utrzymać filozofii dziejów, z której nie mogła się wyzwolić dawniejsza teoria krytyczna: teoria działania komunikacyjnego dostarcza stosownych ram, w których ponownie mogą zostać podjęte interdyscyplinarnie zakrojone badania nad selektywnym wzorcem kapitalistycznej modernizacji.
W połowie wieku XX Andre Malraux powiedział, a wielu później po nim to powtarzało, że „wiek XXI będzie wiekiem mistyki, albo go w ogóle nie będzie”. Żyjemy w połowie drugiej dekady XXI wieku i mistyków w istocie przybywa, ale nie wydaje się, by ich obecność zmieniała nasz świat na lepszy. Pewnie dlatego pojawia się coraz więcej głosów, które przekonująco dowodzą, że zarówno bez mistyków, jak i bez ich Boga nie tylko da się żyć, ale żyje się pełniej i szczęśliwiej.
Takich głosów przybywa również w „katolickiej Polsce”. Książka Janusza Majcherka Bóg bez znaczenia to jeden z dowodów, że nie wolno przejść obok nich obojętnie. Autor przekonująco wyjaśnia, iż takie „bezbożne” życie może być dobre, spełnione i szczęśliwe. Książka w sposób zwięzły i przystępny rozbija religijne iluzje, ukazując możliwość dojrzałej i odpowiedzialnej obecności w świecie bez konieczności odwoływania się do pozaziemskich autorytetów.
Lektura obowiązkowa dla wierzących i ateistów.
Zwykło się nazywać Schopenhauera twórcą pesymizmu filozoficznego. Jak pisze Jan Garewicz jego pesymizm nie miał nic wspólnego z katastrofizmem, a negacja postępu z zaprzeczeniem rozwoju nauki i techniki. Uczył rezygnacji bez pokory, współczucia bez miłości bliźniego, buntu bez działania.Schopenhauer z jednej strony neguje świat, ale z drugiej strony uznaje ten świat za jedyny z możliwy. I czyni tak z powodu przyjęcia pewnych zasad aksjologicznych, przy czym jak w innym miejscu pisze Garewicz etyka Schopenhauera jakkolwiek normatywna, nie posługuje się pojęciem obowiązku. Powiada czym jest dobro, ale nie usiłuje nikogo skłonić do dobrego postępowania.Cóż zatem jest podstawą moralności skoro wedle Schopenhauera nie ma wartości obowiązujących powszechnie, ale są różnorodność, indywidualność, a wreszcie wiedza podpowiada niemiecki filozof.
Jak pisał Aleksander Camus w "Człowieku zbuntowanym", umiejętność mówienia "nie" może mieć wydźwięk pozytywny, bunt jest źródłem "aktywności i energii", z tego rodzaju postaw rodzi się świadomość, a "człowiek walczy o nienaruszalność swojej istoty". Rozległy obszar refleksji w tomie "Opór - protest - wykroczenie" wytyczony został przez zagadnienia filozoficzno-metafizyczne, antropologiczno-kulturowe, kwestie z dziedziny polityki oraz historii, a także dociekania psychologiczne i socjologiczne, wtajemniczenia w eksperymenty sztuki niepokornej, opisy literatury sprzeciwu, postaw pisarzy wobec nowych intermedialnych środków artystycznego komunikowania (wraz z przekroczeniem tradycyjnych norm i gatunków). Znawcy przedstawili ambitne próby porządkowania, zaprezentowali ciekawe pomysły naukowe oraz zróżnicowane, często nowatorskie metody badań.
prof. dr hab. Wojciech Ligęza
Komentarze do przypowieści sufickich
Przypowieści od zarania historii są najlepszą pomocą w nauce. Są żywe i zajmujące. W bardzo prosty sposób przekazują najważniejsze nauki życia. W tej książce znajdziesz specjalny wybór komentarzy Osho do niezrównanych przypowieści ze świata sufizmu. Osho zachęca do poznawania świata sufich wspaniałą przypowieścią o strumieniu, który na swej drodze napotkał pustynię. W obliczu tej pustyni pojawiają się w strumieniu lęki – nie wie on, jak ma pokonać nieznaną mu przeszkodę. W tej chwili wahania strumień słyszy tajemniczy głos, który zachęca go do oddania się wiatrom, które przeniosą go na drugą stronę pustyni. Osho ukazuje, jakie znaczenie w świecie sufich ma ufność, mądrość serca i powierzenie się. Podkreśla, że sufizm nie objaśnia egzystencji, zamiast tego zaprasza do poznawania jej tajemnic. Dlatego przypowieści sufickie, które Osho komentuje, nie mają charakteru filozoficznego. Są gestem wskazującym świat istniejący poza filozofią.
Zobacz Zestaw: Mądrość Piasków Cz. 1 i 2 OSHO.
Razem taniej! Oszczędzasz 15%
Fragment książki
Pewien strumień, płynący ze źródeł w dalekich górach, przepływał przez wszelkiego rodzaju tereny, aż wreszcie dotarł do piasków pustyni. Już miał przeprawić się przez nie, tak samo jak przez wszelkie inne przeszkody, gdy stwierdził, że wody jego znikają pochłaniane przez piasek. Strumień był przekonany, że przebycie pustyni jest jego przeznaczeniem, jednak nie widział na to sposobu.
- Wiatr pokonuje pustynię, więc i strumień może tego dokonać - w pewnej chwili dobiegł go szept z pustyni. Strumień widział, że gdy tylko rzucał się w piasek, znikał pochłonięty przez niego. Wiatr zaś unosił się w powietrzu i dzięki temu przeprawiał się przez pustynię.
- Nie pokonasz pustyni płynąc tak, jak zawsze płynąłeś. Znikniesz albo staniesz się bagniskiem. Musisz pozwolić wiatrowi, by przeniósł cię do celu twej wędrówki.
- Ale jak mam to uczynić?
- Pozwól, by wiatr cię wchłonął.
Strumień nie mógł zaakceptować tego sposobu. Nigdy jeszcze nie został przez nic wchłonięty. Nie chciał tracić swej indywidualności. A gdyby ją stracił... skąd miał wiedzieć, że ją w ogóle odzyska?
- Taka jest rola wiatru -szeptały piaski. - Wiatr unosi wodę i przenosi ją nad pustynią, a potem pozwala jej opaść. Woda opada deszczem i na powrót staje się rzeką.
- Skąd mam wiedzieć, że tak jest naprawdę?
- Tak jest. Jeśli nie wierzysz, staniesz się co najwyżej grzęzawiskiem. Nawet to zająć może wiele, wiele lat. Bycie grzęzawiskiem to nie to samo co bycie strumieniem.
- Czy nie mogę pozostać strumieniem takim, jakim jestem dzisiaj?
- W żadnym razie takim nie pozostaniesz - szeptały piaski. - Twoja istota zostanie uniesiona i z niej znów powstanie strumień. Nazywają cię dziś tak, jak cię nazywają, ponieważ nie wiesz, co jest twoją istotą.
Gdy strumień usłyszał te słowa, w jego myślach odezwały się dalekie echa. Przypomniał sobie, jak przez mgłę, pewien stan, w którym obejmowały go - a może tylko jakąś jego część - ramiona wiatru. Przypomniał też sobie, że było to prawdą, choć nie było takie oczywiste. I strumień wzniósł się w oparach w witające go ramiona wiatru, który delikatnie i z łatwością uniósł go i przeniósł przez pustynię, pozwalając opaść miękko, gdy tylko dotarli do szczytu góry, oddalonej o wiele, wiele mil. Ponieważ strumień miał wątpliwości, mógł lepiej sobie przypomnieć i zapamiętać szczegóły tego przeżycia.
- Tak, teraz poznałem moją prawdziwą tożsamość. Strumień uczył się. Piaski szeptały:
- My to wiemy dlatego, że widzimy to co dnia, i dlatego, że my - piaski - rozciągamy się na całej drodze, od rzeki aż po górę.
To dlatego powiadają, że bieg strumienia życia zapisany jest w piaskach pustyni.
Mądrość piasków 1Spis treści
Opowieść o piaskach 7
Zaufaj Allahowi 37
Podróż sama w sobie jest celem 63
Wbrew oczekiwaniom 87
Oaza istnieje w twojej uważności 115
Bądź totalny - wtedy jesteś 143
Idol obłąkanego króla 169
Drabina nie istnieje 197
Doświadczenie jest istotą 227
O autorze 249
Kurort Medytacyjny Osho International 250
Więcej informacji 251
Autor, rozwijając dalej tematykę z tomu pierwszego, opisuje pracę nad światem roślin istot elementarnych przyrody – istot korzeni, wody, powietrza i ognia. Omawia również tajemnice ludzkiego organizmu, procesy przemiany materii i krążenia oraz choroby i proces zdrowienia. Porusza aspekt przemiany mineralności w stan cieplny w człowieku. Omawia moralno-ducho-we impulsy ludzkości, a także moralne zimno i moralną nienawiść człowieka oraz pracę nad przemianą duchowej postaci człowieka.
Tom 3 monumentalnego, w swoim czasie nowatorskiego, dzieła dziś uznawanego już za klasyczne. Przejrzysty, systematyczny i precyzyjny wykład uporządkowany chronologicznie. Tom 3 prezentuje erę nowożytną do końca XVII wieku.
Walorami tej wyjątkowej pracy są liczne przytoczenia dzieł oryginalnych (w tym również po łacinie i w grece), szczegółowe indeksy rzeczowe oraz ilustracje (grafiki, schematy, portrety).
Cywilizacja odcięta od reszty wszechświata technologiczną granicą szuka choćby w wyobraźni niedostępnych w rzeczywistości kierunków ekspansji. Właściwie należałoby je nazwać ""wektorami wyobraźni"". [...] Co niesie nasz ""wektor wyobraźni""? Koncepcję, hipotezę zrodzoną w umysłach twórców fantastyki. A kierunek? Tych jest kilka. Wszystkie zmierzają poza granice osiągalne dla współczesnego człowieka. Przykładowo w odniesieniu do grupy fantastycznych tekstów kultury opierających się na przestrzeni początkiem wektora będzie fikcyjna wyprawa w głąb ludzkiego ciała, a końcem podróż do najodleglejszych galaktyk. Idąc tym tropem, dotrzemy do ""wektorów wyobraźni"" opisujących też fikcję równoległych rzeczywistości, podróży w czasie, wypraw w zaświaty czy przełamujących granicę ludzkiego ciała i technologii - wszystkie obszary, po których porusza się współczesna fantastyka. Postaram się zarysować te kierunki ekspansji ludzkiej wyobraźni, opierając się na wybranych tekstach kultury, i przyjrzeć się bliżej granicom przekraczanym przez ich twórców, odbiorców i bohaterów.Nawet jeśli fantastyczną część kultury niektórzy jej krytycy wyrzuciliby poza nawias sztuki, to niezaprzeczalnie pozwala ona w zaciszu laboratorium własnej wyobraźni oswoić się z nieznanym i wiedzą, którą niesie. Sztuka to już nie bezpośrednie zderzenie się ze światem, ale pośrednik między nami a nieznanym. Lęk przed utratą niewinności (będący skutkiem nabycia wiedzy) przestaje być tak dotkliwy, kiedy w odkryciu towarzyszy nam bohater opowieści, biorący na siebie trudy i niebezpieczeństwa odkrywczej przygody. Nam pozostaje jedynie bezpieczna analiza zdobytych przez niego doświadczeń. Odkrywanie we własnym fotelu czy sali kinowej - odkrywanie niebezpośrednie, w większości przypadków pozbawione wartości dla reszty rasy ludzkiej, ale znaczące dla nas. To odkrywanie nowych ziem i idei, poszerzanie terytorium jednostki, możliwe dzięki sztuce.Ze Wstępu
Principia są gruntownym podsumowaniem XVII-wiecznej wiedzy na temat podstawowych praw mechaniki, rozbudowanym następnie o wyniki własnych przemyśleń, badań teoretycznych, eksperymentów i astronomicznych obserwacji Isaaca Newtona. W jego czasach nie prowadzono jeszcze algebraicznych rachunków w takiej formie, jakiej dziś powszechnie używamy królowały metody geometryczne, polegające na przekładaniu wartości wielkości fizycznych na długości odcinków i łuków, konstruowaniu z nich odpowiednich figur geometrycznych, badaniu relacji zachodzących między elementami tych figur i budowaniu w ten sposób dowodów twierdzeń. Ślady tego podejścia pozostały do dziś w postaci graficznego obrazu wektora jako strzałki i szkolnej metody sumowania wektorów. Podobne do współczesnych rachunki algebraiczne znajdujemy u Newtona w formie zaczątkowej i w zapisie niekiedy trudnym w odbiorze dla współczesnego czytelnika.Kolejne (trzy) oryginalne łacińskie wydania Principiów różnią się między sobą Newton stopniowo rozszerzał wykład i zmieniał niektóre jego fragmenty. Wydanie trzecie uznawane jest za jego ostatnie słowo, i ten tekst (w angielskim tłumaczeniu Andrew Motte'a z roku 1729) stał się podstawą polskiego przekładu autorstwa Sławomira Brzezowskiego.Dr Sławomir Brzezowski ukończył fizykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Doktorat z fizyki teoretycznej uzyskał w Zakładzie Teorii Pola Instytutu Fizyki UJ. Jest emerytowanym wykładowcą UJ.
Przejrzysty, systematyczny, precyzyjny i uporządkowany chronologicznie wykład obejmujący historię estetyki od starożytności do końca XVII wieku.
Tom 2 monumentalnego, w swoim czasie nowatorskiego, dzieła dziś uznawanego już za klasyczne. Przejrzysty, systematyczny i precyzyjny wykład uporządkowany chronologicznie. Tom 2 omawia średniowiecze.
Walorami tej wyjątkowej pracy są liczne przytoczenia dzieł oryginalnych (w tym również po łacinie i w grece), szczegółowe indeksy rzeczowe oraz ilustracje (grafiki, schematy, portrety).
Dzieło monumentalne, w swoim czasie nowatorskie, dziś uznawane już za klasyczne. Przejrzysty, systematyczny i precyzyjny wykład uporządkowany chronologicznie:
tom 1 - obejmuje starożytność.
To klasyczne już i najlepiej znane z dzieł nestora francuskich historyków Jeana Delumeau (ur. 1923) stara się pokazać, że wbrew rozpowszechnionym przekonaniom renesans nie był wcale odrodzeniem. Nic się tam nie odradzało, za to wiele rodziło. Renesans nie zrywał ze średniowieczem, lecz je kontynuował jeśli nieco mniej religijny, to nie na zasadzie antyreligijnego odrodzenia, lecz nowych, bardziej liberalnych prądów. Delumeau nie ogranicza się do sztuki, najbardziej spektakularnego oblicza renesansu, lecz omawia całe spektrum tej kultury z cywilizacyjną, gospodarczą i przemysłową stroną włącznie. Pokazuje jedność twórczości w ówczesnym rozumieniu czy to malarskiej, czy wynalazczej. Leonardo malował, a zarazem projektował maszyny (co było wtedy dość popularne, a on sam, wbrew mitowi, nie był najzdolniejszym z renesansowych inżynierów). Spoglądając w swej monumentalnej monografii z perspektywy historycznej, socjoekonomicznej i ideologicznej, autor przedstawia odrodzenie nie jako powrót do jakiegoś mitycznego humanizmu wypartego rzekomo przez średniowiecze, lecz jako przedproże naszej nowoczesności. Przedproże przy całym geniuszu epoki osiągane mozolnie: nauka stopiona z magią, religia eksperymentująca z pogaństwem, jednak wynalazki (druk), odkrycia geograficzne czy nawet reformacja sprawiają, że naszej współczesności łatwiej się rozpoznać w epoce odrodzenia niż w jakiejkolwiek innej przed nią.
Osiem wykładów o charakterze akademickim, poświęconych kolejno problemom:
źródła i początki filozofii;
problemy metodologiczno-warsztatowe;
filozofia przedplatońska jako poszukiwanie zasad - archai;
pojęcie arche;
Heraklit z Efezu - droga do logosu jako metoda;
Ksenofanes, Empedokles i Anaksagoras - archai bierne i czynne;
koncepcja zasad - archai w filozofii pitagorejskiej;
pierwsza postać greckiej antologii - Permenides z Elei;
sofiści;
Sokrates i kwestia sokratejska.
Praca prezentuje pierwotną problematykę filozoficzną oraz jej postacie: myśl jończyków, pitagorejczyków, eleatów, heraklitejczyków i sofistów, z uwzględnieniem elementów wiedzy historycznej, religioznawczej i filologicznej. Porusza problematykę pierwszych dociekań o naturze świata, ludzkiego bytowania, metafizyki. Tematyka należy do trudnych ze względu na bardzo fragmentarycznie zachowane autentyczne teksty. Przetrwały one wyłącznie jako cytaty u późniejszych autorów. Czytelnik znajdzie tu wykład o narodzinach racjonalnej myśli ludzkiej, a zamieszczone przekłady (w tym wiele nowych) otwierają nowe możliwości analizy oryginalnych tekstów filozoficznych i ich interpretacji.
Książka jest podręcznikiem akademickim przede wszystkim dla studentów I roku studiów filozoficznych i innych kierunków humanistycznych do historii filozofii oraz dla czytelnika zainteresowanego wczesną myślą grecką.
Jedno z ważniejszych pism Immanuela Kanta, w którym wyłożył on teorię prawa, moralności, cały system etyczny oraz "koncepcję nowoczesnej wolności". Dzieło prezentuje nieznaną w Polsce, a niezwykle ważną dla ducha demokracji, kantowską filozofię prawa. Składa się z 2 części: pierwsza poświęcona jest metafizycznym podstawom teorii prawa, druga dotyczy metafizycznych podstaw teorii cnót. Nauka Kanta, ze względu na swój uniwersalny charakter może służyć za podstawę współczesnej europejskiej moralności obywatelskiej.
Filozofowie cenią w Kancie krytyka rozumu i klasycznej metafizyki, a także twórcę metody transcendentalnej i fundatora nowej metafizyki. Etycy widzą w kategorycznym imperatywie podwaliny nowoczesnej deontologii; estetycy chętnie odwołują się do Kantowskiej teorii smaku czy wzniosłości. teolodzy zaś nieufnym okiem spoglądają na ideę Boga jako postulatu rozumu. Także teoria polityki zdążyła już okrzyknąć ideał wieczystego pokoju "naiwnym urojeniem".
Dotychczas jednak najmniej skorzystano z teorii państwa i prawa; jak się wydaje, to właśnie adeptom nauk prawniczych książka posłużyć może radą, inspiracją lub choćby prowokacją gwoli rozwagi nad genezą i legitymacją pozytywnego prawa - od cywilnego poczynając, na obywatelskim i międzynarodowym kończąc. Jeśli chodzi o racjonalistyczą szkołę prawa naturalnego, to Kant nie ma sobie równych.
Książka należy do kanonu lektur nie tylko filozofów i etyków, ale także politologów i prawników.
Dusza ludzka oś świata
Autora tej książki nie trzeba przedstawiać osobom zainteresowanym szeroko pojmowanym życiem duchowym. Jerzy Prokopiuk jest bowiem od lat uznanym autorytetem w dziedzinie filozofii, psychologii, ezoteryki i antropozofii. Jego rozważania na tematy dobra i zła, samorealizacji, inkwizycji, reinkarnacji i przyjaźni zawsze wzbudzały zainteresowanie i żywą polemikę. Tak jest i tym razem - książka jest intelektualną wędrówką i jednocześnie interesującą opowieścią o ważkich zagadnieniach naszej rzeczywistości. Na pytania w rodzaju: czym jest przeznaczenie, nie otrzymujemy prostej definicji a jedynie zaproszenie do polemiki od doskonałego erudyty. Czytamy więc o intuicji, twórczości i kreatywności, o wartościach, nagrodach (niebo, raj, zbawienie, wieczna szczęśliwość) próbując podjąć tę polemikę z uznaniem przyjmujemy bogatą wiedzę Autora.
Okropny to był próg do przestąpienia. Wszakże wahanie się w tak ciężkim położeniu jeszcze mi się przykrzejszym wydało. Porywam więc świecę – i wchodzę. Za mną drudzy. Wszędzie cichość wielka. Rzucam okiem po pokoju – wszędzie dość porządnie – nic w tym pomieszkaniu śmierci nie zdawało się zapowiadać gwałtownej jej ofiary. Tylko jeden zakątek, gdzie łóżko stało... ach! straszny to zakątek!... będę go długo pamiętał. Na koniec trzeba było i do niego przystąpić... Leżał na łożu Jan Potocki w szlafroku, obrócony niby twarzą do muru. Położenie jego ciała było tak spokojne, jakby człowieka głęboko uśpionego – żadnego nie było widać konwulsyjnego rzutu członków. Ręce przed sobą miał niby od niechcenia rozwarte, obok nich złowróżbny pistolet na pościeli, w części rozerwany. Przystąpił także ze świecą Konstanty i szuka oblicza – ale tego ani śladu nie było. Całe wysadzone zostało na miazgi potężnym strzałem i tylko tylni czerep głowy z mózgiem drgającym, jakby naczynie jakie garncarskie strzaskane, ukazał się przed oczy. Po ścianie, po posadzce, wszędzie wkoło nas było pełno mózgu. W mózgu Potockiego jednemu z nas noga się poślizgnęła. Abominatio desolationis!!! (ks. Stanisław Chołoniewski)
Wolter mówił o Saint Germainie - "człowiek, który nigdy nie umiera i wie wszystko"
Księga czwarta jest kontynuacją i rozszerzeniem zasad zawartych w tomie trzecim.
Saint Germain dzieli się tu ze Studentami wiedzą dotyczącą Wyższych, Wewnętrznych Praw Życia. Przekazywane wskazówki dotyczą konkretnych zastosowań wiedzy o naszej prawdziwej Istocie - "Obecności JAM JEST" i umożliwiają czytelnikowi łatwe wcielanie ich we własne życie. Czytelnik prowadzony jest ku coraz wyższemu rozumieniu własnej Istoty oraz coraz wyższym poziomom wibracji prowadzącym do Oktawy Światła.
Dzieło to stanowi naturalną kontynuację trzech pierwszych Ksiąg i zawiera do Nich wiele odnośników. Wiedza przekazywana jest stopniowo, stąd najkorzystniejsze jest studiowanie Ksiąg tej serii po kolei.
Książka ta jest czwartą z sześciu Ksiąg tematycznie związanych z Saint Germainem i jego przekazami dotyczącymi Uniwersalnych Zasad Życia, Wszechświata, Miłości, Mocy i Mądrości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?