Martin Heidegger (1889–1976), klasyk XX-wiecznej filozofii niemieckiej, wygłosił te wykłady o myśleniu na fryburskim uniwersytecie w roku akademickim 1951/1952. Reprezentują one filozofię z późnego okresu twórczości Heideggera, który po politycznych wyzwaniach lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku powrócił do życia akademickiego: objęty po wojnie zakazem nauczania z powodu wcześniejszych związków z nazizmem, uzyskał możliwość prowadzenia działalności dydaktycznej w momencie przejścia na emeryturę, co nastąpiło właśnie we wrześniu 1951 roku. Cały sens (i trudność) niniejszych rozważań zawiera się już w tytule: „Was heißt Denken?” można rozumieć na kilka sposobów jako pytanie, co zwie (nazywa) się myśleniem lub co wzywa myślenie, a to znów w sensie wzywania przez myślenie lub wzywania myślenia przez coś. Ta wieloznaczność ukazuje myślenie jako coś zupełnie innego niż zwykła operacja logicznego wnioskowania: jako sam akt egzystencji odpowiadającej na „wezwanie” bycia. Istoty takiego myślenia trzeba szukać raczej w poezji niż w nauce, dlatego patronami tego tomu są poeci z Friedrichem Hölderlinem na czele. Słowa poezji, pisze Heidegger, nie pochodzą „z podręcznika logiki”, lecz „skądinąd”. Skąd? Co zwie myślenie? Nie wiemy, ponieważ „jeszcze nie myślimy”. Kwestia postawiona w tak szerokim (i głębokim) horyzoncie nie prowadzi oczywiście do odpowiedzi – może tylko zwać do myślenia.
Najwybitniejszy polski filozof komentuje słynne cytaty filozoficzne.Od Wiem, że nic nie wiem Sokratesa, przez Myślę, więc jestem Kartezjusza, aż po Rzeczywistość nie istnieje Baudrillarda Ułamki filozofii to wybór kilkudziesięciu znanych myśli wielkich filozofów, od antyku po współczesność, uzupełnionych refleksjami Leszka Kołakowskiego. Poruszają najważniejsze kwestie filozoficzne: problem poznania i prawdy, istnienia świata i istnienia Boga, dobra i zła, świadomości i wolności. Leszek Kołakowski, prowadząc czytelnika przez tę bardzo skrótową i osobistą historię filozofii, opatruje słynne zdania wnikliwym, czasem przewrotnym lub krytycznym komentarzem.Ułamki filozofii to oryginalna zachęta do własnych rozważań filozoficznych, inspirująca lektura dla każdego czytelnika.Leszek Kołakowski (1927-2009) wybitny polski filozof, historyk idei, eseista i publicysta. Wyjechał z Polski w 1968 roku. Związany na stałe z Uniwersytetem Oksfordzkim, wykładał także m.in. w Yale University, University of Chicago i University of California w Berkeley. Członek Polskiej Akademii Nauk, laureat licznych nagród. Interesował się historią filozofii, filozofią kultury i religii, był także popularyzatorem filozofii.
250 milionów lat temu życie zostało niemal zmiecione z powierzchni naszego globu. Co spowodowało tę katastrofę? Masowe wymieranie z końca permu pod względem zasięgu nie miało sobie równych w historii naszej planety. Kataklizm przetrwał zaledwie co dziesiąty żyjący na Ziemi gatunek, podczas gdy – dzięki dinozaurom znacznie bardziej znana – katastrofa kredowa pochłonęła ich „tylko” połowę. To, co zasadniczo różni oba wymierania, to szansa odrodzenia się życia po katastrofie. Ziemskie życie można porównać do drzewa, które wykiełkowało miliardy lat temu, potem zaczęło rosnąć i wypuszczać gałęzie w miarę pojawiania się nowych gatunków. Podczas masowych wymierań zniszczeniu ulega znaczna część jego korony, jakby rzucił się na nie szaleniec z siekierą. Całe konary i gałęzie zostają brutalnie usunięte. Jednak ocalone partie po pewnym czasie tworzą nową koronę, bujną jak dawniej. U schyłku permu z drzewa ziemskiego życia zostały tylko żałosne resztki, które wcale nie musiały okazać się zdolne do przetrwania. Co mogło doprowadzić do takich spustoszeń? Jaka globalna katastrofa je wywołała? W książce „Gdy życie prawie wymarło” Michael J. Benton, renomowany brytyjski paleontolog, opowiada o skomplikowanej sekwencji wydarzeń, które 250 milionów lat temu uczyniły z Ziemi niemal martwą planetę. Michael J. Benton – profesor paleontologii kręgowców na University of Bristol, od 2014 roku członek Royal Society. Prowadzi szeroko zakrojone badania, dotyczące wymierania permskiego. Na jego cześć, jeden z rodzajów rynchozaura otrzymał w 2010 roku nazwę Bentonyx.
Człowiek nie może być szczęśliwy bez religii, twierdził Immanuel Kant. Przedstawiciele niemieckiego Oświecenia, epoki ratio, będącej okresem kryzysu religii, ale i jej odnowy, stawiają odważne pytania o istnienie i nieistnienie Boga, jego transcendentny bądź immanentny sposób istnienia, akcentują także pogłębiający się kryzys jego poznania. Poruszane przez niemieckich filozofów i teologów kwestie metafizyczne są w literaturze i sztuce nie tylko obecne, ale i twórczo przetwarzane. Dzieje się tak również w kolejnych stuleciach. Nierzadko tekst literacki staje się ilustracją podjętych na nowo poszukiwań miejsca chrześcijaństwa w kulturze Europy.
Pod koniec XVIII wieku, między innymi za sprawą filozofii krytycznej Kanta, pytanie o możliwości zastąpienia chrześcijańskiej wizji świata mitologią stawiają najwięksi poeci przełomu XVIII i XIX wieku – m.in. Goethe i Schiller. Pytanie o (nie)istnienie Boga zadaje Jean Paul Richter w słynnym fragmencie powieści Siebenkäs, tak zwanej Mowie umarłego Chrystusa ze szczytu kosmicznego gmachu o tym, że Boga nie ma. W prezentowanym tu tomie Czytelnik znajdzie dwie różne interpretacje tego fragmentu, świadczące o tym, jak niejednoznaczne mogą być literackie wizje. Nieco później w literaturze niemieckiej ponownie ożywają pytania o związki chrześcijaństwa z pogaństwem (czego przykładem jest omówione w tomie opowiadanie Undine Friedricha de la Motte Fouqué). W niemieckim romantyzmie przeżycie duchowe staje się przedmiotem opisu roszczącego sobie prawa do autentyczności, a więc wykraczającego poza domenę z założenia fikcjonalnej narracji literatury (o czym świadczą spisane przez Klemensa Brentano pasyjne wizje siostry Anny Katarzyny Emmerich). Zjawisko przekraczania granicy między immanencją a transcendencją w sztuce i literaturze powraca na przełomie XIX i XX wieku. Analiza związków duchowości z estetycznymi przesłankami ekspresjonizmu w twórczości literackiej i artystycznej Ludwiga Meidnera staje się wyzwaniem dla badacza literatury poszukującego odpowiednich metod. Również najnowsza literatura dostarcza fikcjonalnych opisów eksplorujących osobiste przeżycie jakim jest np. śmierć kliniczna, czyniąc ze stanu zawieszenia między życiem i śmiercią punkt wyjścia także refleksji teologicznej. Związki teologii z literaturą i szeroko pojętą religijnością zostały omówione w artykułach poświęconych twórczości niemieckich poetów-duchownych, Heinricha Federera, Petera Dörflera i Josepha Wittiga oraz ludowym kalendarzom wydawanym w II połowie XIX i na początku XX wieku na Warmii.
Na niniejszy tom składa się kilkanaście prac literaturoznawców polskich i zagranicznych, analizujących związki literatury niemieckojęzycznej z filozofią, religią oraz sztukami wizualnymi od początku XVIII wieku do współczesności. Wśród poetów i pisarzy, których twórczość została tu omówiona, znaleźli się J. W. Goethe, F. Schiller, Heinrich von Kleist, Christoph A. Tiedge, Maria Waser, Paula Grogger, Ruth Hoffmann, Paula von Preradović, Hugo Ball, Rudolf Pannwitz, a także pisarze współcześni: Dieter Wellershoff, Uwe Timm, Daniel Kehlmann, Sybille Lewitscharoff, Sten Nadolny, Patrick Roth, Urs Widmer.
Zebrane przykłady pokazują, że utwory literackie i dzieła sztuki, powstałe na przestrzeni ponad 200 lat, często wchodzą w dialog z dyskursami posługującymi się innym, „nieliterackim” instrumentarium. Dlatego mówienie o Bogu, bogach, nieśmiertelnej duszy i doświadczeniach religijnych oraz zacieranie granic między literaturą a sztuką, filozofią i religią wymagają od literaturoznawcy nie tylko sięgnięcia po oczywiste kategorie i metody literaturoznawcze, ale także po narzędzia właściwe innym dziedzinom wiedzy – religioznawstwu, psychologii, historii sztuki.
Czy można zatem mówić o „duchowości poetyckiej”, o „poetyckiej religijności”, ewoluujących na przestrzeni wieków? Być może Czytelnik, zainspirowany przemyśleniami autorów niniejszego tomu, także podejmie te pytania.
Książka dotyczy ważnego, ale niezbadanego dotąd zjawiska fotograficznego negatywu, będącego nie tylko pośrednikiem w procesie wywoływania zdjęć, ale również skończonym przedstawieniem, wykorzystywanym często w twórczości artystów i fotografów.
Może się wydawać, że fotografię wynaleziono po to, aby uzyskać wierne obrazy świata, uwiecznione na „lustrach obdarzonych pamięcią”. Co jednak się stanie, gdy spojrzymy na fotografię przez pryzmat negatywu? Wówczas okazuje się, że odbija ona świat na powierzchni czarnych, zniekształcających luster. Negatywowość umożliwia zatem zerwanie z realizmem i mimetycznymi funkcjami obrazów. Dzięki odwróceniu światłocienia kult mroku, nocy, niepokojącej obcości i niepoznanego pojawia się w centrum artystycznej refleksji. Zapisany na negatywach mundus inversus ułatwia dialog z systemami metafizycznymi opartymi na fundamentalnej polaryzacji światła i ciemności. Negatyw zaprzecza i pozwala na przyjęcie krytycznej postawy wobec obowiązujących norm i sposobów doświadczania świata.
Autorka podjęła udaną próbę analizy zasobów osobistych i społecznych znaczących w procesie oddziaływań penitencjarnych. Jest to […] książka wpisująca się w naukowy dyskurs o działaniach resocjalizacyjnych, jego różnych obszarach i płaszczyznach, które systematycznie potrzebują uaktualnień oraz rzetelnego spojrzenia badawczego. […] Publikacja jest wartościowa i potrzebna. Łączy elementy teorii z praktyką oraz wzbogaca literaturę z zakresu pedagogiki penitencjarnej. Podejmuje ważny temat psychospołecznego funkcjonowania osób pozbawionych wolności, które można modyfikować w toku świadomie zaplanowanych oddziaływań resocjalizacyjnych z uwzględnieniem aktywności zawodowej, fizycznej i artystycznej. Istotnym walorem opracowania jest przejrzyste zaprezentowanie rzetelnych wyników badań własnych, mających na celu określenie efektywności prowadzonych działań penitencjarnych.
Z recenzji dr hab. Anny Fidelus, prof. UKSW
Czym dla fizyka jest rzeczywistość?
Dlaczego filozoficzne pytanie o rzeczywistość konfliktuje fizyków?
Czy fizyka potrzebuje nowej filozofii?
Udowodnienie twierdzeń o osobliwościach czasoprzestrzennych przez Stephena Hawkinga i Rogera Penrose'a, posiadające fundamentalne znaczenie dla współczesnej fizyki, często przesłania fakt, że fizycy ci przejawiają radykalnie odmienne sposoby myślenia o tym, czym jest teoria fizyczna i jak odnosi się ona do rzeczywistości, którą fizyk bada. A może teoria to rzeczywistość? Czy jednak rację miał· Albert Einstein twierdząc, że mechanika kwantowa nadal wymaga znaczących poprawek? Te fundamentalne zagadnienia, napędzające konflikt pomiędzy Hawkingiem i Penrose'm o to, jak wyjaśnić kwantową strukturę osobliwości początkowej prezentuje ta książka. Wiele wskazuje bowiem na to, że poszukiwania kwantowej teorii grawitacji wymagać będą większej przebudowy naszego myślenia, niż uzgodnienie matematycznych formalizmów mechaniki kwantowej i teorii względności.
Wojciech P. Grygiel – filozof fizyki, adiunkt w Katedrze Filozofii Przyrody na Wydziale Filo-zoficznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, członek Centrum Badań Interdyscyplinarnych Kopernika w Krakowie, autor ponad trzydziestu oryginalnych publikacji z zakresu filozoficznych problemów uwikłanych w teorie współczesnej fizyki. Żywo interesuje się również filozoficznymi implikacjami rezultatów osiąganych w naukach kognitywnych.
Nieustanne dążenie do indywidualizmu, a co za tym idzie do korzystnego wyróżniania się, elitarności, uznać można za jedną z głównych sił napędowych cywilizacji Zachodu. Dyfuzja wzorców kulturalnych, w tym także adaptacja stylów życia i wzorców konsumpcji warstw wyższych na niższych szczeblach hierarchii społecznej, to zjawisko stałe, charakterystyczne dla wszystkich epok. Elitarność wymagała zatem zastosowania rozmaitych i zmiennych strategii, służących do nieustannego potwierdzania własnej pozycji w odbiorze społecznym. Kwestie te w dużej mierze dotyczą zagadnień z dziejów kultury materialnej, których z tej perspektywy nie da się oddzielić od historii społecznej. Prezentowane studia autorstwa badaczy różnych dyscyplin - historyków różnych epok, archeologa i historyka architektury, obejmują bardzo szeroki krąg problemów badawczych, za wspólny mianownik których uznać można różne formy materialnej i społecznej ostentacji. Charakteryzowane zjawiska bez wątpienia zaliczają się do fenomenów długiego trwania, co usprawiedliwia szerokie ramy chronologiczne od XIII po XIX wiek.
Celem monografii było wskazanie społecznego aspektu zarządzania przedsiębiorstwem, jego złożoności, ale i konieczności szerszej edukacji studentów i menedżerów w kierunku popularyzowania znaczenia społecznych aspektów zarządzania przedsiębiorstwem, które będzie miejscem tworzenia najlepszych światowych praktyk. W pracy niejednokrotnie pojawia się myśl, że wybory i ich rezultaty w zarządzaniu są osadzone w podstawowych wartościach, a te są przedmiotem socjalizacji, która na poziomie wtórnym dokonuje się w środowisku przygotowującym do przyszłych zawodów.
To książka, którą zabierzesz ze sobą w drogę. Tę krótką, tramwajem do pracy, dłuższą,weekendową - ale i taką na kraniec świata. Będziesz pożerać ją zachłannie, niczym babcinyprzysmak z dzieciństwa - od czasu do czasu wyjmując z gardła ość. Bo to opowieść niezwykła i niełatwa.Przez kilkanaście minionych lat Kazimierz Kutz, wybitny reżyser, pisarz, działacz społeczny ipolityk, na łamach katowickiego dodatku Gazety Wyborczej publikował felietony,w których co tydzień bez miłosierdzia tarmosił nasze paranoje, odzierał nas z codziennychmałostek, kpił z zadufanych i uziemiał ideologicznie lewitujących. Od czasu do czasu żegnałteż największych ludzi pięknych, swoich braci i siostry z polskiego Parnasu. I upominał sięo Śląsk, najbardziej sponiewierany zakątek Polski. A wszystko to czynił z literacką klasągodną Kronik tygodniowych Słonimskiego, pasją lekarza zatrutej polskiej duszy i gorzkąintuicją śląskiego Wernyhory. Jak cały ten Kutz.Kazimierz Kutz polski reżyser filmowy, teatralny i telewizyjny, scenarzysta filmowy oraz polityk, członek założyciel Stowarzyszenia Filmowców Polskich . Wyreżyserował ponad dwadzieścia filmów fabularnych, z czego sześć o Górnym Śląsku. Zrealizował m.in. filmową trylogię śląską Sól ziemi czarnej (1969), Perła w koronie (1971), Paciorki jednego różańca (1979), za który otrzymał Grand Prix Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w 1980 na 7. FPFF.
W ostatnich kilku dekadach patriotyzm nie był popularnym przedmiotem refleksji i badań w Polsce. Rzadko podejmują go współcześni filozofowie, socjologowie, psycholodzy i pedagodzy. Ta książka jest głosem w dyskusji nad szczególną postawą społeczną, jaką jest patriotyzm. Poszukując tropów współczesnego patriotyzmu, cofamy się do czasów Homera, Herodota, Plutarcha i Cycerona. Badamy również źródła polskie, od kronik średniowiecznych po XX wiek.
Myśli polskich klasyków, takich jak Józef Maria Bocheński czy Wacław Stróżewski, zostały zderzone z krytyką romantyczno-sentymentalnego ujęcia patriotyzmu. Dyskusja licznych klasyfikacji patriotyzmu skonstruowanych w Polsce i na świecie pokazuje wieloaspektowość i wielokryterialność omawianego zjawiska. Koncepcjom patriotyzmu zamkniętego, zbliżającego się bardzo blisko do nacjonalizmu, przeciwstawiony został patriotyzm otwarty, konstruktywny i obywatelski, gdzie szacunek do ojczyzny współwystępuje z respektowaniem innych kultur i zbiorowości.
Refleksja teoretyczna stanowi kontekst dla analiz wybranych polskich i międzynarodowych badań empirycznych z ostatnich 25 lat. Dyskutowane są wyniki badań CBOS, National Identity Study, World Values Survey, Civic Education Study i International Civic and Citizenship Study. Analizy te pozwoliły na charakterystykę fenomenu polskiego patriotyzmu. Za kluczową dla postawy patriotyzmu uznaliśmy kategorię tożsamości narodowej. Spojrzeliśmy na nią przez pryzmat pięciu istotnych poznawczo i behawioralnie elementów: rozumienia patriotyzmu, kryteriów polskości, dumy narodowej, samoidentyfikacji społecznej oraz stosunku do innych.
Tożsamość narodowa, patriotyzm w rękach polityków są zwykle instrumentalnymi hasłami, a dla edukacji, której zadaniem jest tworzenie świadomości i kształtowanie postaw to istotne cele wychowawcze, budowanie kapitału dla pokojowego, mądrego i satysfakcjonującego życia przyszłych pokoleń.
Po wielkim sukcesie Wywierania wpływu na ludzi Robert B. Cialdini – światowej sławy autorytet w dziedzinie psychologii społecznej – postanowił zaspokoić głód wiedzy wszystkich czytelników, którzy chcą nie tylko znaleźć sposób, aby obronić się przed perswazją, lecz przede wszystkim dowiedzieć się, jak skuteczniej wykorzystać techniki wpływu społecznego do osiągnięcia swoich celów. Zaproponowane przez autora reguły wywierania wpływu od lat są uważane za podstawowe zasady gwarantujące sukces w zakresie oddziaływania na innych. Niniejsza książka rozszerza i uzupełnia dotychczasową wiedzę. Od Wywierania wpływu na ludzi książka ta różni się tym, że nie tylko dostarcza naukowych dowodów na to, jakie działania należy wykonać, aby kogoś do czegoś przekonać, ale także wyjaśnia, kiedy to zrobić. Cialdini skupia się na sztuce pre-swazji, czyli niezwykle istotnym procesie pozyskiwania uwagi i pozytywnego nastawienia odbiorców do przekazu, zanim jeszcze się z tym przekazem zetkną. Czynniki inicjujące ten proces, tak zwane otwieracze, pomagają rozpocząć działania perswazyjne i usuwają istniejące przeszkody. Autor tłumaczy, jak rozpoznać i kontrolować naturalne momenty sprzyjające wywarciu wpływu. Pokazuje także, że możliwe jest – choć nieco ryzykowne etycznie – nauczenie się kreowania takich momentów. W książce znajdziemy też praktyczne wskazówki podpowiadające, jak zdobyć zaufanie odbiorcy oraz przyciągnąć i zatrzymać jego uwagę na naszym komunikacie, aby zwiększyć wydajność perswazji i zyskać przewagę decyzyjną. Cialdini zdradza również nową, siódmą regułę wywierania wpływu, tłumacząc moc jej oddziaływania. To praca przełomowa – fascynująca i błyskotliwa – a zarazem praktyczna. Jest napisana w przystępny sposób i opiera się na wynikach rzetelnych badań naukowych oraz na doświadczeniach autora.
Obszerna praca Piotra Duchlińskiego poświęcona jest jednemu z klasycznych i podstawowych problemów filozoficznych, jakim jest doświadczenie świata realnego. Omawiając to zagadnienie, Autor postawił sobie za cel, po pierwsze, prezentację różnych, często opozycyjnych stanowisk, po drugie, próbę wypracowania własnego rozwiązania, uwzględniającego najważniejsze osiągnięcia już istniejących teorii. Chcąc ukazać wielość sposobów rozumienia doświadczenia realności, P. Duchliński odwołuje się m.in. do takich tradycji filozoficznych, jak tomizm egzystencjalny, fenomenologia (zarówno klasyczna, jak i najnowsza), a także analitycznie i naturalistycznie zorientowana filozofia umysłu.
Z recenzji dra hab. Damiana Leszczyńskiego, prof. Uwr
Książka jest bardzo obszernym studium problemu wielości filozoficznych ujęć ludzkiego doświadczenia istnienia realnego świata. Największą zaletą monografii jest klarowność wypowiedzi i przejrzystość kompozycyjna. Praca składa się z dwóch wyraźnie wyodrębnionych części – sprawozdawczej i koncepcyjnej. W części pierwszej autor referuje bądź streszcza wybrane współczesne koncepcje filozoficzne, związane z kwestią doświadczania istnienia świata realnego. Druga część zawiera względnie samodzielną próbę krytycznego przedyskutowania szeregu kwestii spornych, jakie rodzą się w wyniku konfrontacji poszczególnych stanowisk przedstawionych w części pierwszej, a równocześnie z kolejnych rozdziałów wyłania się stopniowo zarys własnej, integralnej koncepcji, mówiącej, czym – zdaniem autora – jest doświadczenie odsłaniające podmiotowi fakt istnienia realnego świata.
Z recenzji prof. dra hab. Krzysztofa Wieczorka
Autorami tekstów zmieszczonych w tym tomie są zarówno znani myśliciele chrześcijańscy, jak i młodzi filozofowie. Reprezentują oni różne dziedziny filozoficzne, różnorodne style myślenia i pisania, a także odmienne wizje etyki chrześcijańskiej i jej współczesnych uwarunkowań. O ile jedni autorzy próbują związać tę wizję z określoną interpretacją moralności, to inni utożsamiają ją z wybraną problematyką i przypisanymi do niej zagadnieniami.
Kilka lat temu z zespołem kolegów (UKSW w Warszawie, Akademia Ignatianum w Krakowie) zaczęliśmy organizować pierwsze konwersatoria poświęcone etyce o orientacji chrześcijańskiej. Kierowały nami przynajmniej trzy przekonania: 1. Etyka chrześcijańska powinna być na nowo określona ze względu na zmiany, jakie w ostatnim wieku nastąpiły w sposobie rozumienia i uprawianie etyki, czy szerzej – filozofii; 2. Nastąpiły zmiany w interpretacji nauki chrześcijańskiej po Soborze Watykańskim II; 3. W nowej, cywilizacyjnej rzeczywistości XX i XXI wieku pojawiły się problemy, które bezpośrednio dotyczą obszarów dobra i zła. Dodajmy, że zmiany te dalej trwają i przybierają coraz bardziej złożony i intensywny charakter.
Artykuły zamieszczone w monografii, napisane w formie szkiców, jak i wielowątkowych studiów, nawiązują do etyki chrześcijańskiej, jej rozumienia, jej doświadczenia i specyfiki. Zostały one przygotowane z dwóch perspektyw: historycznej i współczesnej, otwartej na bliźniego, na dialog, na spotkanie. Zgodnie zatem autorzy podkreślają, że etyka chrześcijańska jest metaforą spotkania: filozofii i chrześcijaństwa; tego, co względne w naszym życiu, z tym, co moralnie bezwzględne; człowieka z transcendencją. O tym właśnie jest ta książka – o spotkaniu i zarazem jest określoną propozycją spotkania z Czytelnikami.
Fragmenty „Wstępu” prof. Ewy Podrez
W dzisiejszym dyskursie publicznym prawda uległa wręcz cudownemu rozmnożeniu. Każdy rości sobie pretensje do posiadania „swojej” prawdy i domaga się jej uznania (ang. recognition) przez innych. Tym bardziej warto przypominać o niebezpieczeństwach związanych z używaniem i nadużywaniem tego pojęcia. Prawda emancypuje i wyzwala, ale potrafi także niszczyć. Co gorsza, gdzie zbyt dużo prawdy, tam na ogół za mało sensu – a to sprawia, że i prawda sama w takich warunkach z czasem staje się zupełnie bezsensowna.
O relacji między tymi dwiema ważnymi kategoriami epistemologicznymi, a właściwie o zgubnych skutkach zastępowania sensu prawdą traktuje niniejsza książka. Dlatego wierzę, że zawarte w niej rozważania mają uniwersalną wartość, nawet jeśli bezpośrednim przedmiotem badań są tu koncepcje uważane przez wielu za zamknięty rozdział historii.
Autorka
Punktem wyjścia do postawienia pytań badawczych projektu było poczucie narastającego kryzysu, jaki współcześnie dotyka filozofii. Do jego przejawów należy między innymi rozpowszechnienie się poglądu o nieistotności współczesnej produkcji filozoficznej, wprost proporcjonalnej do jej ilościowego przyrostu, wsobny charakter tej produkcji wraz z towarzyszącym jej rozpadem środowiska na zamknięte kręgi, niepróbujące nawet podejmować dialogu, a także postępujący proces wykluczania filozofii z akademickich programów nauczania. Do tego należy dodać medialny wizerunek filozofii jako wiedzy nie tylko zbędnej, ale w zasadzie szkodliwej, gdyż odwracającej uwagę od spraw naprawdę ważnych, a także przyjęty już zwyczaj utożsamiania filozofii z dowolnym sposobem myślenia.
(z Przedmowy)
JEŻELI WYDAJE CI SIĘ, ŻE NIE MOŻESZ W PEŁNI ROZWINĄĆ SKRZYDEŁ, PRZECZYTAJ HISTORIĘ KOBIETY, KTÓRA OSIĄGNĘŁA KARIERĘ I SŁAWĘ W XVII WIEKU
Księżna Margaret jest niebanalną biografią Margaret Cavendish – awangardowej, utalentowanej i nad wyraz niekonwencjonalnej arystokratki, która żyła w XVII w. Ekstrawagancka Margaret z zamiłowaniem tworzyła piękne tomiki poezji, filozoficzne eseje, scenariusze feministycznych sztuk teatralnych i pisała utopijne opowieści typu science fiction. A były to czasy, w których kobieta pisarka nie miała racji bytu. Ponadto Margaret była damą dworu arystokratycznego pochodzenia. Kobieta wyemigrowała do Francji, gdzie obalony został król Karol I. Tam, na tle szalejącej wojny domowej, Margaret poznała i poślubiła Williama Cavendisha, który całym sercem wspierał jej karierę pisarki i podziwiał bezkompromisowe dążenie do celu. Po wojnie, Margaret osiągnęła paradoksalną popularność – była szalenie słynna, ale w niektórych kręgach okryta złą sławą. U zarania dziejów prasy, pisano o niej na łamach gazet jak o największej celebrytce. Co więcej, Margaret jako pierwsza (i jedyna na kolejne dwieście lat) kobieta, została zaproszona do angielskiego towarzystwa naukowego The Royal Society.
Księżna Margaret to powieść, która, choć osadzona w XVII wieku, jest nietypowo współczesna. Napisana w charakterystycznym, nieco zadziornym stylu, wynosi pojęcie kobiety w historii na nowy wymiar.
`
INSPIRUJĄCA HISTORIA ŻYCIA KOBIETY PIONIERKI FEMINIZMU, KTÓRA ROZWIJAŁA SKRZYDŁA MIMO NIESPRZYJAJĄCYCH OKOLICZNOŚCI BAROKOWEJ EUROPY
______
Danielle Dutton w zajmujący sposób przedstawia historię niesławnej księżnej New Castle, nadając jej nowe życie - "Vanity Fair"
Człowiek wierzy, że Wszechświatem rządzą niezmienne prawa, które może odkrywać, a sam Bóg tak ludzki świat urządził, że prawa te zawsze cechuje własność, zwana Czystą Formą, czyli oprócz tego, że rządzą one ruchami planet i galaktyk, cechuje je niezwykłe PIĘKNO. Bóg się objawia we Wszechświecie i to jest epifania. W ten sam sposób człowiekowi objawiają się galaktyki, gwiazdy, planety - w tym nasza Ziemia, planeta ludzi. Ziemia miała być rajem, ale wskutek wojen, zamachów i terroryzmu stała się piekłem. Jest siedliskiem złości, niechęci, zawiści i nienawiści. Także głupoty - jak śpiewa krakus Sikorowski - „co aż boli".
Świat jest wielością epifanii i ich jednością w ludzkiej wyobraźni. Duch nad ludzką zbiorowością to inspiracja, zachęcenie do poszukiwania. Ludzka nieświadomość, jak czysta karta, zapisywana jest treściami sztuki i nauki, które tworzą jedność. Ludzki umysł krępuje gorset logiki, rekompensuje mu tę swoistą niewolę tautologiczną wyobraźnia, emocjonalność w swoich społecznościach i swoich kościołach. Intelekt w takiej aurze zawsze był niedoceniony, ale sam jest sobie winien, preferując nudne teksty i zawiłe dywagacje. Wiara i intuicja jest WIELKĄ BRAMĄ człowieka w nieskończone głębie Kosmosu, ciemnej materii, nowych kaskad, ciągle nazywanych i identyfikowanych cząstek zwanych elementarnymi. Te sprzeczności, antynomie i paradoksy są własnością świata, którą człowiek może, jak się zdaje, ująć w pewne ramy. Te ramy świata to przyszła, wszechstronna nauka, to - być może - ewolucja semiotyki, czy nawet totalna semioza. Znaki, symbole, sensy, znaczenia i wartości zdają się w tej czasoprzestrzeni pełnej Boga i ludzkiego, zmaterializowanego ducha pewnym rozwiązaniem i oswojeniem zagubionego człowieka z pozorną pustką świata. Tą nadzieją są nieskończone epifanie, a ich kult, sztuka i nauka stają się czymś komplementarnym, ludzkim i boskim zarazem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?