Prezentowana książka stanowi studium z zakresu krytycznej socjologii wiedzy. Wybranym do badania przypadkiem są tu nauki polityczne w ich polskim wydaniu. Na ich przykładzie autorzy pokazują ogólniejsze prawidłowości, które w mniejszym lub większym stopniu mogą być charakterystyczne dla nauk społecznych w Polsce i w krajach podobnych pod względem położenia w globalnych hierarchiach. Położenie to określone jest zaś mianem peryferyjnego czy też semiperyferyjnego i wiąże się ono w pierwszej kolejności z zależną pozycją gospodarczą oraz polityczną danego kraju.
Głównym metodologicznym rysem monografii jest próba innowacji polegającej na połączeniu ujęcia teoretycznego inspirowanego pracami Pierre’a Bourdieu z podejściem uwzględniającym kontekst międzynarodowy i jego implikacje, które inspirowane jest tzw. szkołą zależności, w szczególności zaś teorią systemu światowego Immanuela Wallersteina. Z tych dwóch nurtów teorii krytycznej wywodzi się też tytułowe hasło „gry peryferyjnej”, w którym pojęcie „gry” odwołuje się do metaforyki Bourdieu, gdzie cechą każdego pola społecznego jest posiadany przez jego uczestników „zmysł gry”, z kolei pojęcie peryferii jest jednym z głównych elementów teorii Wallersteina.
Tomasz Warczok – socjolog, adiunkt w Instytucie Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, członek Zespołu Studiów nad Peryferyjnością w Instytucie Studiów Społecznych im. Profesora Roberta Zajonca Uniwersytetu Warszawskiego. Publikował m.in. w pismach: „Current Sociology”, „Polish Sociological Review”, „Kultura i Społeczeństwo” czy „Studia Socjologiczne”. Ostatnio współautor książek: Granice symboliczne. Studium praktyk kulturowych na przykładzie działań zawodowych pracowników socjalnych (2013) oraz Literatura polska po 1989 roku w świetle teorii Pierre’a Bourdieu (2014).
Tomasz Zarycki – socjolog, geograf społeczny, profesor i dyrektor w Instytucie Studiów Społecznych im. Profesora Roberta Zajonca Uniwersytetu Warszawskiego. Publikował m.in. w pismach: „Current Sociology”, „Geoforum”, „East European Politics and Societies”, „Europe-Asia Studies” czy „Theory and Society”. Autor m.in. książek: Ideologies of Eastness in Central and Eastern Europe (Routledge, 2014) oraz (wspólnie z Rafałem Smoczyńskim) Totem inteligencki: Arystokracja, szlachta i ziemiaństwo w polskiej przestrzeni społecznej (w druku).
W tym roku minie 500 lat od dnia, w którym augustiański mnich, Marcin Luter, przybił na drzwiach kościoła w Wittenberdze swoich 95 tez, będących wyrazem krytyki wobec powszechnej w Kościele praktyki udzielania odpustów. Ten czyn uznany został za początek reformacji, która rozlewając się po Europie, z czasem zakwestionowała cały średniowieczny ład religijno-społeczny streszczający się w słowie christianitas. Jej skutkiem były wojny religijne, które pochłonęły dotąd nie w pełni oszacowaną liczbę ofiar. A jak przebiegała reformacja na ziemiach polskich? Czy możemy mówić o rodzimej specyfice tego fermentu religijno-społecznego? Dr Piotr Kościelny, przeciwstawiając się do dziś funkcjonującej u nas marksistowskiej wykładni tych zagadnień, zwraca uwagę przede wszystkim, że reformacja to raczej skutek kryzysu wzrostu ówczesnej świadomości religijnej, a nie efekt laicyzacji społeczeństwa. Poszukując źródeł zdumiewającej w tamtym czasie na tle wydarzeń w Europie polskiej tolerancji, wskazuje na czynniki duchowe i rolę elit religijno-intelektualnych, a nie na polityczne czy klasowe interesy szlachty.
Roberta Michelsa nie należy łączyć jedynie z politologią, albowiem ze wszystkich trzech ojców założycieli elityzmu (tzw. święta trójca elityzmu: Mosca, Pareto, Michels), to właśnie on przedstawił podejście najbardziej socjologiczne. Wiele miejsca w naukowej działalności Michelsa zajmuje wypracowanie jednolitej ramy teoretycznej dla badań empirycznych nad elitami; jako badacz twórczo nawiązał do dorobku Moski, Pareto oraz Webera. Jego wkład w rozwój elityzmu polegał na dostarczeniu empirycznych przesłanek słuszności tego stanowiska, a żelazne prawo oligarchii partii politycznych przynależy do współczesnego kanonu nauk społecznych. W Polsce jak dotychczas nie ukazały się ani monografia poświęcona Robertowi Michelsowi, ani tłumaczenie jego największego dzieła Zur Soziologie des Parteiwesens in der modernen Demokratie. Untersuchungen über die oligarchischen Tendenzen des Gruppenlebens (1911), stąd prezentowana książka wypełnia istniejącą w tej problematyce lukę.
Myśl Michelsa jest przedmiotem badań zarówno historyków myśli socjologicznej, jak i socjologów polityki, politologów zajmujących się partiami politycznymi oraz specjalistów od organizacji i zarządzania. Autor wykazuje kompetencje badawcze we wszystkich tych dziedzinach. (…) Książka ta może być pomocna szczególnie dla studentów socjologii (powinna trafić do spisu lektur w ramach historii myśli socjologicznej), politologii (partie polityczne, elity) oraz na kierunku organizacja i zarządzania (tendencje oligarchiczne organizacji).
fragment recenzji wydawniczej prof. dr. hab. Romana Bäckera
Radomir Miński (Poznań 1974) – doktor nauk społecznych (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, 2005); obecnie zatrudniony na Uniwersytecie Humanistycznym SWPS w Warszawie. Autor książki Stosunki pracy w sektorze MSP na przykładzie Kępińsko-Ostrzeszowskiego Zagłębia Meblowego (2007) oraz wielu artykułów naukowych poświęconych zróżnicowaniu społecznemu w teorii i empirii, elityzmowi, oraz stosunkom własności. Zajmuje się też badaniami ewaluacyjnymi instytucji działających w obszarze wykluczenia społecznego – autor raportów i diagnoz lokalnych. Zainteresowania badawcze: metodologia badań społecznych, praktyczne zastosowania socjologii, socjologia polityki, teoria elit, socjologia gospodarki, socjoekonomiczna teoria własności, zróżnicowanie społeczne, wykluczenie społeczne, powiązania edukacji z rynkiem pracy. Promotor licznych prac magisterskich i dyplomowych.
Książka Między grupami. Przewodnik po relacjach z ludźmi. którzy się od nas różnią nieprzypadkowo została nazwana przewodnikiem. Zawiera bowiem wiele użytecznych informacji, które niczym drogowskazy pomagają sprawnie się poruszać w otaczającym nas świecie. Spotykamy w nim ludzi, którzy różnią się od nas pod względem płci, pochodzenia, kultury, języka, poglądów politycznych, tożsamości seksualnej i wielu, wielu innych rzeczy.
Różnorodność może stanowić źródło dobrych, wzbogacających doświadczeń, ale może też być przyczyną licznych nieporozumień, frustracji i konfliktów (niekiedy bardzo groźnych). Niezależnie od tego, czy budzi to w nas zachwyt, czy przerażenie, świat po prostu jest zróżnicowany. Oczywiście możemy zamknąć oczy i potykać się co krok o jakąś różnicę, raniąc przy tym siebie i innych. Możemy jednak zapytać o drogę tych, którzy gruntownie zbadali teren relacji między ludźmi i wiedzą, jak pokonać bariery pomiędzy "naszymi" a "obcymi".
Z recenzji wydawniczych:
Największym walorem książki jest jej bardzo popularny, wręcz potoczny język oraz wielość życiowych przykładów, do których odwołują się autorzy. Mówiąc o bardzo poważnych sprawach, takich jak konflikty, przemoc czy dehumanizacja, nie wiodą czytelnika w gąszcz zawiłych rozważań teoretycznych lecz raczą go barwnymi przykładami, takimi jak dzielenie się biletami na festiwal Opener, zachowania szympansów Bonobo czy postrzeganie czeczeńskiego zawodnika MMA Mameda Chalidowa.
- prof. Michał Bilewicz
Teoria łączy się tu z praktyką w niebanalny sposób, po pierwsze, dlatego, że opisywane rozwiązania praktyczne są umocowane w teorii, a po drugie, że zarówno w część teoretycznej książki, jak i w części praktycznej, widoczny jest własny wkład autorów, czy to w postaci własnych badań, czy opracowanych przez siebie programów radzenia z konfliktami powstającymi na tle różnic międzygrupowych.
- prof. Anna Kwiatkowska
Książka Tillicha jest szczególnie ważna z tego powodu, że ukazuje ona teologię, która nie może budować swej struktury na marginesie rozwoju kulturalnego, społecznego i politycznego. Teologia, o której mówi myśliciel wchodzi w interakcje z innymi dziedzinami wiedzy a zwłaszcza z zastaną rzeczywistością. Innymi słowy, teologia którą proponuje Tillich, nie buduje swych relacji ze światem jedynie w oparciu o wiarę, lecz w łączności z kulturą danego okresu. Co więcej, jest to teologia, która słucha głosu świata i na niego reaguje. Jest to teologia odpowiadająca, zakorzenia w sferze ontologicznej i egzystencjalnej, w tu i teraz. W Erze Protestanckiej Tillich godzi wiarę i kulturę, cywilizację i religię.
W poprzednim tomiku esejów skupiałam się na szeroko pojętym zjawisku politycznej poprawności, odnotowując, jak się ono objawia w Polsce i za granicą. Sześć lat później stwierdzam, że nic - prócz wyraźnie większego stopnia powszechnego uwrażliwienia na jego przejawy w Polsce - się nie zmieniło. W obecnym zbiorze więc, choć o poprawności politycznej oczywiście też jest mowa, skupiam się na innych sprawach - choć nie całkiem innych, w mierze, w jakiej wolno powiedzieć, że chodzi w nich o rodzaj równie niebezpiecznej poprawności po stronie konserwatywno-katolickiej. Podział na prawicę i lewicę od dawna już niewiele wyjaśnia, raczej wprowadza zamieszanie; linie podziałów politycznych się przesunęły, każda z dzisiejszych ideologii zawiera postawy po obu stronach dawnych granic prawica-lewica. Ważniejszy wydaje mi się dziś podział na liberałów i anty-liberałów. Dlatego chciałam powiedzieć coś o tej drugiej, konserwatywnej stronie nieliberalnego medalu. Z obu stron jest dziś atak na wolne słowo, na naukę i na swobody indywidualne; z obu stron jest próba narzucenia cenzury. Jest tu więc trochę krytyki postaw Kościoła i, ogólniej, postaw nieliberalnych. To właśnie - liberalizm i nieliberalizm - jest może głównym motywem obecnego zbioru.
Nie żeby w tych innych sprawach wiele się zmieniło. W szczególności pod względem dwóch z najważniejszych i najbardziej szkodliwych współczesnych ideologii, jakimi są ideologia walki z islamofobią i ideologia antropogennego globalnego ocieplenia - być może najbardziej upolityczniony i zideologizowany temat naszego wieku. (Trzecią jest ideologia praw człowieka.) “Nic się nie zmieniło” jest tu stałym, do znudzenia powtarzanym refrenem; byłby to właściwie trafniejszy tytuł dla tego zbioru.
Agnieszka Kołakowska pisze z pasją, irytuje się, podrwiwa, uśmiecha, ale także cierpliwie i klarownie tłumaczy swoje stanowisko. U niechętnych jej pisarstwu i jej poglądom lektura Plagi słowików znacząco podniesie ciśnienie, a życzliwych wprawi w stan pogodnej jasności umysłu.
prof. Ryszard Legutko
Autorka w gorzkim acz ironicznym tonie analizuje przyczyny i przejawy uwiądu wielkiej formacji duchowej, jaką do niedawna była Europa, i ostrzega przed jej upadkiem. Bezpardonowo rozprawia się z aberracjami i szalbierstwami postmodernizmu, multikulturalizmu i gender oraz innymi plagami i ideologiami nowoczesności. Znajdziemy tu więc eseje o przemyśle globalnego ocieplenia, o uległości wobec islamu i o atakach na judeochrześcijańskie korzenie naszej kultury. Nie są to jednak Wojny kultur bis. Dostaje się tu również drugiej stronie barykady: głównie za manipulowanie nauką i przeinaczanie faktów, ale i za cenzurowanie wolnej myśli. Słowem, za zdradę rozumu.
Antoni Libera
Agnieszka Kołakowska, ur. 1960, publicystka i tłumaczka, pisząca w Polsce i w Anglii, autorka Wojen Kultur (Teologia Polityczna, 2010). Mieszka na co dzień w Paryżu.
Ta obszerna, wspaniale ilustrowana książka jest jak podróż w czasie od początków z życia na Ziemi do XXI wieku. Poznamy punkty zwrotne ewolucji, jej rozmaite błędne drogi i nieudane eksperymenty, oraz globalne katastrofy, a także przełomowe odkrycia naukowe, które przyczyniły się do zrozumienia dziejów życia istniejącego dawniej i dziś na naszej planecie. Znajdziemy tu:pełny przegląd wszystkich głównych grup organizmów, od wczesnych jednokomórkowych drobnoustrojów i pierwszych prymitywnych roślin po współczesne formy życiaokoło 1000 wspaniałych ilustracji, ukazujących miedzy innymi skamieniałości, szkielety, wierne rekonstrukcje organizmów wymarłych oraz żyjące obecnie rośliny i zwierzętatabele stratygraficzna przedstawiająca powstanie i rozwój życia na wczesnej Ziemidokładne charakterystyki najważniejszych wymarłych gatunkówszczegółowe opisy zdjęć i rysunków ukazujących najistotniejsze ewolucyjnie cechy omawianych roślin i zwierzątprzejrzyste kladogramy obrazujące związki miedzy poszczególnymi grupami organizmówkluczowe zdarzenia ewolucyjne i przełomowe odkrycia uporządkowane zgodnie z ich chronologiasylwetki badaczy, którzy w największym stopniu przyczynili się do naszego zrozumienia przebiegu ewolucji.
Tożsamość oraz obraz pozostają jednymi z najważniejszych zagadnień współczesnej humanistyki. To wokół nich budowane są kolejne teorie, czy wręcz całe dziedziny wiedzy. Autorzy tekstów zawartych w tomie zadają pytanie, co wyłania się ze zderzenia obu pojęć. Przedmiotem ich zainteresowań jest więc nie tożsamość bądź obraz, ale wszystko to, co odnajdziemy pomiędzy nimi, co wyrasta na skrzyżowaniu dyskursów. Zamieszczone tu studia obejmują refleksją zarówno sztukę, jak i literaturę, film, fotografię czy poezję. Poprzez badania nad konkretnymi tekstami kultury oraz rozważania teoretyczne, autorzy starają się ujawnić skomplikowane relacje zachodzące pomiędzy tym, co tożsamościowe a obrazowością. Pytają zarówno o obrazowanie tożsamości, jak i o tożsamość samego obrazu. Przede wszystkim jednak towarzyszą im pytania o nas samych - o to, co widzimy, kiedy patrzymy w lustro, w jaki sposób kreujemy obrazy i jak im podlegamy.
Więcej niż obraz. Przestrzenie wizualne - red. Eugeniusz Wilk, Anna Nacher, Magdalena Zdrodowska, Ewelina Twardoch i Michał GulikNiniejszy tom dopełnia publikację Więcej niż obraz (Gdańsk, 2015), prezentując artykuły skupione wokół szeroko rozumianych przestrzeni wizualnych.Polscy kulturoznawcy, akceptując hasło programowe II Zjazdu Polskiego Towarzystwa Kulturoznawczego: Więcej niż obraz, dali wyraz przekonaniu, że współczesna kultura w coraz większym stopniu poddana jest znaczącemu wpływowi obrazu. Ten nieuchronny proces ujawnia się zarówno w samej rzeczywistości kulturowej, jak i w humanistyce przełomu XX i XXI wieku, która dostrzega głębokie przeobrażenia charakteryzujące dobę nowoczesności. Syndromem tych przemian są naturalnie tzw. zwroty kulturowe, ujawniające całą złożoność napięć i zmian, które dokonały się w ostatnich dziesięcioleciach w naukach o kulturze. Fundamentalna, paradygmatyczna zmiana wywołana zwrotem językowym ujawniła się również pod postacią zwrotu obrazowego, który dla W. J. T. Mitchella jest jak pamiętamy postlingwistycznym i postsemiotycznym ponownym odkryciem obrazu jako złożonej gry pomiędzy wizualnością, zmysłami, instytucjami, dyskursem, ciałem i figuratywnością. []Sfomułowanie więcej niż obraz, w ujęciu autorów artykułów zawartych w tej książce, jest zatem wyrazem przekonania o konieczności przedefiniowania głównych założeń badawczych nad współczesną ikonosferą: winny one nawiązywać do modelu badań transdyscyplinarnych, stając się tym samym ważną częścią dyskursu współczesnego kulturoznawstwa i zarazem punktem odniesienia dla naukowców, dla których obraz nie sytuuje się w centrum ich zainteresowań.prof. Eugeniusz Wilk, Wprowadzenie
Książka ma na celu wzbogacenie warsztatu diagnostycznego wszystkich osób, które zawodowo zajmują się socjoterapią, a także nauczycieli i wychowawców na co dzień pracujących z dziećmi i młodzieżą oraz studentów, którzy wiążą swoją zawodową przyszłość z pracą o charakterze wychowawczo-terapeutycznym.
Publikacja zawiera propozycje konkretnych narzędzi diagnostycznych, które można wykorzystać w trakcie procesu diagnostycznego dzieci w wieku przedszkolnym, szkolnym oraz młodzieży, a także w diagnozie kompetencji osoby socjoterapeuty.
Erich Fromm (1900-80) amerykański socjolog, psycholog i filozof pochodzenia niemieckiego, twórca psychoanalizy humanistycznej, intelektualista uznawany za jednego z najwybitniejszych humanistów XX wieku, autor kilkudziesięciu książek, w tym tak ważnych jak Ucieczka od wolności, Zapomniany język, Mieć i być, Patologia normalności, Zdrowe społeczeństwo, Pasje Zygmunta Freuda czy właśnie O byciu człowiekiem. Trzeba przy tym pamiętać, że Fromm był nie tylko wybitnym humanistą, uczonym, ale także człowiekiem niezwykle zaangażowanym w bieżące społeczne problemy. Jak pisze Mirosław Chałubiński jego twórczość to zintelektualizowana artykulacja lęków nurtujących współczesne społeczeństwa, a zarazem rodzaj przewodnika po trudnych sprawach współczesnego świata. Dodajmy może nie tylko przewodnik, ale może nawet poradnik jak zachować godność we współczesnym świecie, co powinno nas skłaniać ku humanzmowi, a co nas we wsp. świecie odrzucać i dlaczego. I choć Fromm pisał tę książkę blisko 40 lat temu to pozostaje ona ciągle niezwykle aktualna. O byciu człowiekiem Ericha Fromma to niepublikowany dotąd w Polsce zbiór esejów, wykładów a nawet mów przygotowanych przez autora na potrzeby kampanii prezydenckiej w USA. Większość tekstów obraca się wokół tematu zmian zachodzących w społeczeństwach krajów uprzemysłowionych i choć teksty te pisane są z perspektywy lat 60. ubiegłego wieku, w większości zaskakują swą aktualnością i trafnością diagnozy. Wizja zbiurokratyzowanego, podporządkowanego technologii społeczeństwa jest wizją mocno pesymistyczną, Fromm poddaje jednak rozwadze czytelnika propozycje zmian, które w jego odczuciu są w stanie ""uchronić cywilizację, a być może i ludzkość przed zagładą"". I choć wojna termojądrowa nie wydaje się być już dzisiaj aż tak namacalnym zagrożeniem jak w czasach ścierania się krajów Zachodu z ideologią sowiecką, to przecież także we współczesnym świecie mamy do czynienia z globalnymi konfliktami, na które humanizm, tytułowe ""bycie człowiekiem"", może stanowić receptę.
Erich Fromm (1900-80) – amerykański socjolog, psycholog i filozof pochodzenia niemieckiego, twórca psychoanalizy humanistycznej, intelektualista uznawany za jednego z najwybitniejszych humanistów XX wieku, autor kilkudziesięciu książek, w tym tak ważnych jak „Ucieczka od wolności”, „Zapomniany język”, „Mieć i być”, „Patologia normalności” i właśnie „Zdrowe społeczeństwo”. Jak pisze sam autor „Zdrowe społeczeństwo” to w znacznej mierze kontynuacja „Ucieczki od wolności”, tyle że w tej pracy miast tylko krytycznej analizy pojawiają się sugestie dotyczące funkcjonowania zdrwego społeczeństwa. Trzeba bowiem pamiętać, że Fromm to także społecznik, jego myśl wywarła ogromny wpływ na ruch kontr-kultury, jego myśl w znacznej mierze zmieniła mieszczański stary świat. Trzeba – rozpatrując twórczość Fromma – zwłaszcza zaś ksiązki „Zdrowe społeczeństwo”, że Erich Fromm stoi na stanowisku tzw. humanizmu normatywnego, co oznacza, że opiera się na założeniu, że „istnieją poprawne i błędne , satysfakcjonujące i niesatysfakcjonujące rozwiązania problemu ludzkiego istnienia. Zdrowie psychiczne zostaje osiągnięte wtedy, gdy człowiek dojrzeje w pełni, zgodnie z cechami charakterystycznymi i prawami natury ludzkiej. Choroba psychiczna to niepowodzenie tego rozwoju”. Jak jednak ten prawidłowy rozwój osiągnąć, jak powinien prawidłowo funkcjonować człowiek, a zwłaszcza człowiek w społeczeństwi i wreszcie samo społeczeństwo? Jaki system gospodarczy najbardziej prawidłowy rozwój wspiera, a jaki ogranicza? Czy państwo lub tylko politya nacjonalistyczna ma sens? Jak rozróżnić patriotyzm aod patologii nacjonalizmu, który autor nazywa naszą współczesną formą kazirodztwa, naszym bałwochwalstwem, naszą chorobą psychiczną? Jak niezwykle ważne jest dla każdej jednostki funkcjonowanie w właściwym a więc zdrowym społeczeństwie, bo zacytujmy znowu autora” „Zdrowe społeczeństwo sprzyja ludzkiej zdolności kochania bliźnich, zdolności do twórczej pracy, do rozwoju rozumu i obiektywizmu, sprzyja poczuciu siebi opartemu na doświadczeniu własnych produktywnych możliwości. Społeczeństwo niezdrowe tworzy wzajemną wrogość, nieufność, zamienia człowieka w narzędzie,, które inni wykorzystują...”
Tao, a ściślej Taoteking, oddawane zwykle jako Księga Drogi i Cnoty, jest uważane za najczęściej po Biblii tłumaczony tekst spośród zaliczanych do „świętych”, a przynajmniej uświęconych ksiąg ludzkości. Jej domniemany, legendarny autor Laozi (Stary Mistrz) żył podobno w Chinach w VI wieku p.n.e.; tradycja głosi, że był nauczycielem Konfucjusza, a nawet Buddy. Przypuszcza się jednak, że utwór powstał najwcześniej w IV wieku p.n.e., a najstarszy zachowany egzemplarz pochodzi z II wieku p.n.e. Ten zbiór sentencji stara się wypowiedzieć pewną intuicję metafizyczną dotyczącą „tao” – nieuchwytnej zasady wszystkiego, drogi umykającej, ledwie na nią wkroczymy – a zarazem formułuje zalecenia w odniesieniu do życia osobistego i społecznego. Oba te aspekty dały w późniejszym okresie początek taoizmowi w sensie wyznania religijnego, z czym jednak pierwotna Księga Drogi nie ma nic wspólnego. Przedstawiony tu tekst przełożył z chińskiego na niemiecki światowej sławy sinolog Richard Wilhelm (1873–1930), tłumacz także księgi I-cing (Wydawnictwo Aletheia, Warszawa 2011). Wilhelm oddał (w przekładach pozostawiane zwykle w brzmieniu oryginalnym) „tao” jako „sens”, a „te” (zwykle oddawane terminem „cnota”) jako „życie”. Wersja Wilhelma uchodzi w świecie za wzorcową, w najwyższym stopniu kompetentną i wolną od literackich „fantazji” tłumaczy. A jednocześnie pozwala nam odczuć, że przemawia do nas mądrość sprzed tysięcy lat.
Musimy sobie przypomnieć czym jest Wolność, pokochać ją od nowa, zacząć jej pożądać, zacząć o nią walczyć.Zbliża się przełomowy moment w historii i pojawi się znowu wielka szansa na Wolność dla każdego Polaka, na Wolną i Niepodległą, polską Polskę. Nie możemy jej zmarnować.
Książka ks. dra Piotra Studnickiego ma charakter interdyscyplinarny, sięgający zarówno do przesłanek filozoficznych, jak i teologicznych oraz pedagogicznych. Daje ona wyczerpującą odpowiedź, na szereg istotnych pytań takich jak: czym jest dialog, jaka jest jego istota z punktu widzenia filozofii oraz teologii, na czym polega dialogiczny charakter komunikacji interpersonalnych, jakie są podstawy dialogu w edukacji oraz jakie warunki należy spełnić by móc osiągnąć pełnię dialogu? Są to ważne pytania, powiedziałbym, kluczowe kwestie wprowadzające Czytelnika w samo źródło prawdy o dialogu. Takie ujęcie dialogu - w toku którego następuje wymiana myśli, jest zapewniony kontakt intelektualny i emocjonalny pomiędzy uczestnikami rozmowy, szanowana jest podmiotowość jego uczestników, wczuwanie się w świat partnerów dialogu, rozumienie ich, gotowość do odstąpienia od własnego stanowiska w świetle przedstawionych argumentów – daje podstawę do potraktowania dialogu jako wartości. (…) Książkę tę gorąco polecam studentom teologii, jak i pedagogiki, a także rodzicom i nauczycielom. Polecam wszystkim tym, którzy chcą wzbogacić swoją wiedzę o dialogu.
Prof. dr hab. Marian Śnieżyński
Listy Giedroycia i Ungera poszerzają wiedzę o Kulturze, ale przede wszystkim stanowią istotny przyczynek biograficzny obu korespondentów. Ich postaci zyskują ludzki wymiar, na czym Redaktorowi i Brukselczykowi zależało. Schodzą z koturnów, a stają się uczestnikami życia emigracyjnego, także w codziennych odsłonach.Listy są kroniką wydarzeń absorbujących ich uwagę, we właściwej dla pracy Redaktora kolejności.Iwona Hofman
Autorka przedstawia amerykańskie i kanadyjskie dokonania w dziedzinie kształcenia umiejętności myślenia krytycznego, wypracowania jego definicji oraz tworzenia odpowiednich programów i metod nauczania. W Polsce myślenie krytyczne jest utożsamiane z niektórymi kompetencjami logicznymi lub kulturą logiczną, ale bez wyraźnej konceptualizacji i bezpośredniego odniesienia do dydaktyki, szczególnie na niższych szczeblach kształcenia. Pojawia się więc luka w systemie pojęciowym oraz w wiedzy dydaktycznej. Książka Ewy Wasilewskiej-Kamińskiej doskonale ten brak uzupełnia.Autorka stara się odpowiedzieć na pytania: Czym jest myślenie krytyczne? Jaki to rodzaj wiedzy, kompetencji lub procesów poznawczych? W jaki sposób (jeśli w ogóle) można go nauczać dając czytelnikom (pedagogom, nauczycielom, wychowawcom i rodzicom) możliwość zapoznania się z dotychczasowymi osiągnięciami w tym zakresie, opisanymi w obszernej literaturze anglojęzycznej, w nikłym stopniu zaś znanymi w naszym kraju?
Mnemosyne, bogini pamięci, wedle tradycji była matką Muz. Pamięć jako zjawisko (psychologiczne, kulturowe, historyczne) cieszy się zainteresowaniem od dawna. Na niniejszy tom składają się teksty, których autorzy postawili sobie za cel ukazanie wpływu pamięci na powstanie, kształt i wymowę dzieł literatury, sztuki, muzyki, filmu i teatru. Pamięć o ludziach, przedmiotach, zdarzeniach, przeżyciach, ideach lub innych dziełach, tradycja i sposoby posługiwania się pamięcią w celach twórczych stały się tematem rozpraw badaczy literatury, filozofii, sztuki, muzyki i filmu, znawców rożnych epok (od starożytności po naszą współczesność). Mnemosyne. Pamięć jako źródło dzieła sztuki poszerzać może nie tylko wiedzę na temat dziejów i roli pamięci w tworzeniu sztuki, ale skłaniać do refleksji na temat tego, w jaki sposób i w jakim celu posługiwano się nią niegdyś i jak czyni się to dziś.
Thomas Paine (1737-1809) to jedna z najznaczniejszych i najbardziej oryginalnych postaci światowej myśli politycznej. Choć był Anglikiem, położył wielkie zasługi na rzecz oderwania Ameryki od opresyjnej macierzy i przyczynił się do powstania niepodległego państwa. A wszystko to za sprawą publikowanego tu (po raz pierwszy w przekładzie na język polski) pamfletu z 1776 roku. Jest ON największym bestsellerem w historii USA. Proporcjonalnie biorąc, jego ówczesna sprzedaż w krótkim czasie odpowiadałaby dziś sprzedaży piętnastu milionów egzemplarzy. Ta popularność anonimowej wówczas publikacji brała się stąd, że był to głos na rzecz walki amerykańskich kolonistów o niepodległość, i to opublikowany w momencie (w styczniu 1776 roku), gdy rewolucja stawała się faktem. Jest to zarazem dzieło klasyczne dla historii myśli politycznej, gdyż przekonująco i efektownie poddaje krytyce ustrój monarchiczny, a optuje za republiką i demokracją. Zawiera razważania o rządzie, o monarchii, o dziedziczeniu tronu, o brytyjskiej ""konstytucji"", o niepodległości i szansach Ameryki, a nawet koncepcje, które urzeczywistniano w stanowych konstytucjach. Mimo tych wszystkich konkretnych okoliczności badacze do dziś nie są pewni, czym właściwie Paine tak zafascynował czytelników, i to nie tylko amerykańskich. Najprościej i może najtrafniej powiedzieć, że jest to dzieło wybitnego pióra - wystarczający powód do czytania go dzisiaj.
O Schulzu pisze się zwykle na dwa sposoby: albo przez kumulację różnych, kolejno nakładających się na siebie pomysłów i języków interpretacji, z maksymalnym jednak szacunkiem i lojalnością wobec poprzedników, albo w zgiełku kłótni z nimi, kłótni wykluczającej uznanie ich racji i przeoczającej fakt, że samemu się z nich korzysta. Dzieje sporów wokół Schulza dopuszczają do głosu obydwa style interpretowania. Ale co osobliwe choć sam należę raczej do pierwszej szkoły badaczy i w zamieszczonych tu szkicach Czytelnik zauważy przede wszystkim zapis stopniowej ewolucji myślenia o nim, to z pewnym zaskoczeniem dostrzegam podobieństwo różnych moich pomysłów do idei prezentowanych przez badaczy skłonnych do zwady. Da się udowodnić, że kumulacjoniści miewają niekiedy idee analogiczne jak rewolucjoniści. Różnica leży głównie w trybie ich prezentacji. Sądzę więc, że istnieje jakaś wspólna historia czytania Schulza i rozumienia jego twórczości. Jedną z jej wersji znajdziecie Państwo w tym tomie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?