Małgorzata Osińska bardzo wnikliwie, a równocześnie w przejrzysty sposób przedstawia historyczny proces kształtowania się wyjątkowej hongkońskiej tożsamości, będącej efektem budowania relacji z dwoma dominującymi partnerami społecznych interakcji – Wielką Brytanią i Chinami. Państwa te, korzystając z władzy politycznej, ekonomicznej i symbolicznej, próbują narzucać tożsamość miastu i jego mieszkańcom. W trakcie tego procesu kształtuje się również tkanka miejska Hongkongu i jego przestrzeń symboliczna.
Co istotne, Autorka oddaje głos samym mieszkańcom, których prosi o narysowanie mapy mentalnej miasta oraz pyta o miejsca dla nich ważne, a także o granice i podziały przebiegające przez Hongkong.
Całość zamyka rzetelna analiza, w której Autorka, korzystając z zebranych materiałów, oferuje nowe spojrzenie na Hongkong, z perspektywy samych Hongkończyków.
W kontekście burzliwych protestów społecznych i wydarzeń roku 2019 książka Małgorzaty Osińskiej stanowi niezwykle ciekawą lekturę.
Mirosław Adamczyk, konsul generalny RP w Hongkongu w latach 2014–2019
Małgorzata Osińska, doktor nauk społecznych w zakresie socjologii (PAN), pracuje w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego, stypendystka Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Rzeczypospolitej Polskiej do Chin (2009–2010), Ministerstwa Edukacji Chińskiej Republiki Ludowej (2011–2016) oraz Hongkong Polytechnic University (2015). Zajmuje się interdyscyplinarnymi badaniami problemów współczesnych miast, związków przestrzeni z procesami kształtowania się lokalnych tożsamości. Interesuje się również przedsiębiorczością w krajach Dalekiego Wschodu oraz zagadnieniami związanymi z obecnością przedsiębiorców z Dalekiego Wschodu w Polsce.
W monografii przedstawiono w ujęciu przekrojowym problematykę funkcjonowania OSP i KSRG, w szczególności zaś zagadnień dotyczących gotowości operacyjnej tych jednostek, stanowiącej kluczową determinantę w osiągnięciu oczekiwanej sprawności całego systemu.W części 1 pt. Teoretyczne i praktyczne konteksty funkcjonowania ochotniczych straży pożarnych w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym. Aspekty prawno-organizacyjne i geograficzno-przestrzenne w szczególności skoncentrowano się na analizie uwarunkowań prawnych, organizacyjnych oraz wpływie warunków geograficznych na funkcjonowanie OSP i KSRG.W prezentowanej części 2 skupiono się na problematyce jakości i sprawności funkcjonowania tych podmiotów oraz przedstawiono propozycje wieloaspektowych rozwiązań doskonalących. Podkreślić należy, że przedstawione w monografii rozważania odnoszą się do mało rozpoznanego i niedocenianego problemu zapewniania gotowości do działań ratowniczych jednostek OSP, wskazują także słabe ogniwa w organizacji ratownictwa w ramach KSRG.Opracowanie może być przydatne zarówno teoretykom, jak i praktykom zajmującym się bezpieczeństwem czy zarządzaniem kryzysowym oraz dziedzinami z nimi powiązanymi, jak administracja, organizacja i zarządzanie, prawo czy ekonomia, a także innymi dziedzinami nauki i gospodarki, które są zaangażowane w działania na rzecz zapewniania bezpieczeństwa powszechnego.
Pierwszy polski wybór pism czołowego myśliciela politycznego końca XVIII i pierwszej połowy XIX wieku, klasyka myśli konserwatywnej i kontrrewolucyjnej, prekursora francuskiej socjologii, autora inspirujących rozważań o władzy, społeczeństwie, rewolucji i stanie Europy w burzliwej epoce zmian, których był przenikliwym krytykiem i interpretatorem.
„Uważam zatem za błędną opinię, zgodnie z którą prawa powinny być dostosowane do niedoskonałości ludzi i zniżać się do ich słabości. Przeciwnie, prawo, najwyższa i niewzruszona norma dla naszych pragnień i działań, jest nam dane po to, by swą siłą podtrzymywało naszą słabość, a swą prawością wstrzymywało nasze popędy”. (Esej analityczny o prawach naturalnych ładu społecznego)
„To nie wojsk francuskiej rewolucji winny obawiać się inne państwa, ale swawoli i nieposłuszeństwa, które zasiała w Europie, a które mają tam, być może, więcej zwolenników niż w samej Francji”. (Refleksje nad powszechnym interesem Europy)
„Na pytanie, jaki interes mają nasi rewolucjoniści, sprowadzając na Francję tak straszliwe plagi i zmieniając w ten sposób jej szlachetne przewodnictwo w Europie w szkołę skandalu i wielki warsztat zepsucia i chaosu, odpowiem, że ludzie tego stronnictwa, pobratymcy rewolucjonistów całego świata, nie są współobywatelami swego kraju, lecz współrodakami ludzi podzielających ich poglądy. Ich ojczyzną jest rewolucja i dla niej poświęcą każdą inną ojczyznę”. (O rządzie przedstawicielskim)
„Nie, naród nie jest suwerenem państwowym lub politycznym. Jest suwerenem, którego władza opiera się na rodzinie, w której znajduje on swego ministra, swych poddanych, swe sługi, zarządców swych dóbr, w której, w wymiarze prywatnym, odnajduje on wszystko to, co stanowi władzę. Nierozumni lub przekupni są ci, którzy odurzając go ideą jego rzekomej suwerenności politycznej, zagłuszają w nim upodobanie do władzy w rodzinie, zachęcając, by gardził związanymi z nią obowiązkami lub lekceważył je”. (O rządzie przedstawicielskim)
"Zauważcie, że w państwie, by móc rządzić, zawsze potrzeba czegoś absolutnego. Kiedy ten absolutny pierwiastek odnajdujemy w konstytucji, administracji nie zagraża nawet najmniejsze niebezpieczeństwo. Jeśli jednak konstytucja jest słaba, administracja musi być bardzo silna. Będzie ona dążyć nawet do arbitralności i nawet najbardziej liberalne idee przedstawicieli władzy nie będą w stanie zapobiec temu nieuchronnemu biegowi rzeczy.
Kiedy władza jest całkowicie niezależna od ludzi, pozostaje w zgodzie ze swymi naturalnymi prawami, ze swą naturą i naturą społeczeństwa. Jest władzą boską, albowiem Bóg jest dawcą wszelkich praw naturalnych rządzących państwami". (Rozważania o rewolucji francuskiej).
"Fundamentalną zasadą każdego społeczeństwa jest zasada jedności władzy, drugą zaś, równie konieczną, równie doniosłą jest potrzeba rządu, który działa, by wypełniać wobec obywatela wolę władzy. Dlatego w każdym społeczeństwie jest władca lub władza, rząd, który służy przywódcy i poddani, którzy są przedmiotem intencji sprawującego władzę i służby pozostałych. Ludzka pycha może buntować się przeciwko tej doktrynie, jednak natura zaprowadza ją lub ponownie ustanawia w każdym miejscu". (Kres istnienia Polski)
W imieniu własnym oraz Księgarni Akademickiej przedkładam wąskiej publiczności swoją pierwszą edycję Dzieł zebranych. Pragnę od razu zaznaczyć, że przedsięwzięcie budziło u mnie liczne dylematy moralne. Przypomniało bowiem o złożonej swego czasu przysiędze doktorskiej, z której zapamiętałem dosyć przykre zobowiązanie praktyczne: ,,nie będziesz działał dla zysku ani dla próżnej chwały"". Było ono potwierdzone słowami: spondeo ac polliceor, pochodzącymi z epoki kopistów. Ni mniej, ni więcej przysięga ta nakłada na doktora (profesora chyba też) obowiązek okiełznania demona megalomanii, zarówno w sferze ekonomicznej, jak i prestiżowej; nie jestem pewny, czy również pożądania towarzyskiej atrakcyjności. Książeczka składa się z 21 miniatur eseistycznych zaprezentowanych jako 21 tomów Dzieł Zebranych Piotra Bartuli. Od początku zatem mamy do czynienia z wielowarstwową ironią, co natychmiast odstraszy czytelników pozbawionych poczucia humoru. Tak naprawdę nie są to wszakże ,,miniatury eseistyczne"", lecz raczej niezwykle wyrafinowane i erudycyjne humoreski filozoficzne, które przynoszą ożywczy powiew inspiracji i dostarczą niejednej przyjemności intelektualnej tym studentom i nauczycielom filozofii, którzy traktują swój temat jako część klasycznej humanistyki, a nie jako drętwy i martwy przedmiot akademicki.Prof. Paweł Kłoczowski
Nowa książka autora bestsellera Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko.
Tym razem przeczytacie o Prawdzie– a raczej o wszystkich genialnych sposobach wciskania kitu, jakie ludzkość wymyśliła przez wieki...
Żyjemy w wieku „postprawdy”. Prezydent Stanów Zjednoczonych nie zawraca sobie głowy prawdziwością swoich słów (rekord pobił dzięki szczególnie intensywnemu tsunami bredni, kiedy w ciągu 120 minut wygłosił 125 fałszywych stwierdzeń, czyli więcej niż jedno na minutę!). Płaskoziemcy i antyszczepionkowcy już nie wierzą ekspertom. Internet zmienił nasze codzienne życie w dezinformacyjne pole bitwy.
Ale czy „złoty wiek“ prawdy rzeczywiście kiedykolwiek istniał? Czy naprawdę ludzie kiedyś nie kłamali? Tom Phillips, redaktor serwisu fullfact.org zajmującego się sprawdzaniem faktów, każdego dnia zmaga się z zalewem bzdur. I rzuca sarkastyczne spojrzenie na przekonanie, że kłamstwo w debacie publicznej pojawiło się wczoraj. Z właściwym sobie humorem pokazuje, że zawsze mieliśmy tendencję do zmyślania i że dzisiejsza fakenewsowa histeria jest tylko najświeższą wersją starej dobrej umiejętności ludzi do rozsiewania kłamstw gdziekolwiek się da.
Imponujące kłamstwa i kłamcy, których aż chce się szanować!
Od Wielkiej Mistyfikacji Księżycowej (kiedy nowojorska gazeta „Sun” wzbudziła sensację, publikując cykl artykułów o sławnym astronomie sir Herschelu, który odkrył na Księżycu zaawansowaną cywilizację), przez humbug o wannach, po grasującego w Croydon seryjnego zabójcę kotów – wiele z tego, co czytaliśmy o wydarzeniach dziejących się na świecie, było totalną bzdurą.
Przed wami nieprawdopodobne opowieści o mitycznych krainach i badaczach niekoniecznie będących w miejscach, o których pisali. Albo historie o manipulacjach na wielką skalę dzięki rozpowszechnianiu teorii spiskowych lub o nieudanych próbach tuszowania katastrof czy o propagandzie z czasów wojny – czyli cała niecna sztuka politycznej ściemy!
Przeczytajcie o maniach, lękach i zbiorowych histeriach prowadzących do wiary w absurdalne rzeczy – jak widmowe statki powietrzne czy niezwykle rozpowszechnione przekonanie, że ktoś próbuje kraść mężczyznom penisy – które przekładają się czasem na zupełnie rzeczywiste tragedie… na przykład powodują polowania na czarownice.
Okazuje się, że jeśli chodzi o życie w prawdzie, to sami jesteśmy swoim największym wrogiem.
Ta książka opowiada o tym, jak ludzkość przez stulecia oszukiwała samą siebie.
Stawia też istotne pytanie: Czy istnieje szansa, byśmy w przyszłości zdecydowali się porzucić kłamstwo?
Poruszająca, mądra lektura. Dla każdego, bez względu na światopogląd.Zapis rozmów, które Witold Bereś i Krzysztof Burnetko prowadzili z Markiem Edelmanem, ostatnim przywódcą powstania w getcie warszawskim. Rozmawiali o Bogu i religii z człowiekiem niewierzącym, boleśnie doświadczonym przez życie, a jednocześnie uchodzącym za autorytet moralny. Edelman zapytany o wiarę powiedział, że Boga wymyślili sobie ludzie jako pewnego rodzaju protezę jak jest ciężko, to człowiek próbuje się wspierać myślą o Bogu, sprawiedliwości.Autorzy pytają o sens i wartość wszystkich przykazań, wspólnie z Edelmanem analizując je w trudnych i niejednoznacznych kontekstach. Dając przykłady ze swego życia, Edelman tłumaczy, co, dlaczego i kiedy jest najważniejsze.
Jacques Ranciere jest filozofem dobrze znanym i chętnie czytanym, ale cały czas pozostaje w Polsce nieodkryty jako wyjątkowa postać francuskiego życia intelektualnego drugiej połowy XX wieku. Zobaczyć to, co polityczne jest próbą wprowadzenia do projektu filozoficznego Ranciere’a zarówno z perspektywy istotnych, chociaż często niedocenianych naukowych źródeł, jak i licznych politycznych uwikłań. Na kartach kolejnych rozdziałów poznajemy autora Dzielenia postrzegalnego jako ucznia i krytyka Louisa Althussera w paryskiej École Normale Supérieure, działacza radykalnej lewicy podczas gorącej wiosny 1968 roku i jednocześnie politycznego przeciwnika Francuskiej Partii Komunistycznej oraz jako skrupulatnego i stale wątpiącego interpretatora filozoficznej klasyki. Zobaczyć to, co polityczne to nie tylko przyczynek do intelektualnej biografii, lecz także prezentacja koncepcji Ranciere’a jako zbioru inspirujących narzędzi interpretacji zjawisk z obszaru sztuki i polityki.
Każdy z nas potrzebuje wzorców oraz osób, które ze względu na ich mądrość i doświadczenie można uznać za przewodników życiowych, zarówno w rozwoju duchowym, jak i życiu codziennym. Bywa tak, że osoby takie znajdujemy w naszym bliższym, lub nieco dalszym otoczeniu, ale także i tak, że wokół nas osób takich nie ma. Nie tylko w tej drugiej sytuacji, ale także w pierwszej, rozsądnie jest sięgnąć wstecz - do dawnych mistrzów. {...}.Rozmowy Kathrin ze świętą Hildegardą, nawiązują do zmieniającego się wraz z porami roku otoczenia i odnoszą się do problemów, które nurtują młodych ludzi.Książkę urozmaicają przepisy kulinarne pochodzące z kuchni Hildegardy, a zdobią urocze ilustracje.Książka może być bardzo miłym a przy tym naprawdę pożytecznym upominkiem, dlatego gorąco polecam...Prof. dr hab. Małgorzata Kowalewska, Ze Słowa wprowadzającego
Pod lakonicznym tytułem książki kryje się próba sproblematyzowania i usystematyzowania współczesnej refleksji miejskiej. Czym jest miasto? Jak je czytać, oglądać, jak go doświadczać? Intuicyjnie znamy odpowiedzi, ale autorka je werbalizuje i porządkuje, pokazując jednocześnie, że w zależności od przyjętej perspektywy odpowiedzi te mogą – i mają prawo – być różne. Przybliża miasto codzienne, nocne, emocjonalne; przygląda się jego globalności od strony ekonomicznej i społecznej. Pokazuje jako przestrzeń przepływu kodów kultury. Opisując różne aspekty miejskiej przestrzeni, Stevenson analizuje kategorie pamięci, gentryfikacji, przesiedleń, nocnego życia, nierówności oraz roli społeczności lokalnych w jej kształtowaniu. Praca Stevenson jest skierowana zarówno do specjalistów i studentów zajmujących się miastem, przestrzenią miejską i socjologią miasta, jak i do amatorów zainteresowanych tą tematyką. Publikacja zawiera materiał ilustracyjny, który w polskim wydaniu został skonfrontowany z obrazami polskich miast. To znamienne, że praca australijskiej badaczki, wydana pierwotnie w brytyjskim wydawnictwie, w tak ścisły sposób koresponduje z procesami, które możemy obserwować w polskich miastach.
Deborah Stevenson pracuje na Western Sydney University (Australia). Zajmuje się między innymi socjologią i miejskimi badaniami kulturowymi, a jej badania koncentrują się na polityce artystycznej i kulturalnej, miastach i życiu miejskim oraz miejscu i tożsamości.
Dzieje filozofii polskiej,słabo zbadane i upowszechnione,szczególnie w trudnym okresie stalinizmu,stanowią skarbnicę wiedzy historycznej.Autorzy ukazują w jaki sposób państwo totalitarne zdewaluowało filozofię w imię ideologii,a naukę spauperyzowało narzucając jej rolę polityki.
Niech Czytelnika nie zmyli duża (może nawet zbyt duża) liczba przypisów i odniesień do „literatury przedmiotu”, towarzyszących tekstowi zasadniczemu. Biorą się one z irytujących doświadczeń autora, któremu zdarzyło się parę razy znajdować w rozmaitych publikacjach nader intrygujące i inspirujące cytaty, nieopatrzone jednak stosownymi adresami bibliograficznymi. Źródeł kilku tych cytatów poszukuje zresztą daremnie do dziś i dlatego chciałby podobnej irytacji (i straty czasu) zaoszczędzić Czytelnikowi, który być może takie wyimki i przytoczenia uzna za najbardziej użyteczny owoc swojej lektury. Mimo obecności owego „aparatu naukowego” teksty składające się na niniejszy tom nie chcą być tak naprawdę niczym więcej niż esejami, i to w najbardziej podstawowym i pierwotnym znaczeniu tego słowa, to znaczy „próbami”, a mianowicie próbami odczytania kilku utworów literackich, powstałych głównie w XVIII i XIX wieku, oraz myśli w nich zawartych, które – jak się wydaje – wciąż są godne uwagi i zastanowienia. Bo też, jak zauważył Schiller, „w życiu wszystko jedynie się powtarza”. Jeśli więc, co chyba nieuchronne, Czytelnik tu i ówdzie zaduma się nad dość przygnębiającym kołowrotem głupstw popełnianych w dziejach wciąż na nowo, autor nie weźmie mu tego za złe.
Tadeusz Zatorski (1960) – tłumacz, eseista. Tłumaczył m.in. Lichtenberga, Winckelmanna, Heinego, Overbecka, Cassirera i Blumenberga. W 2011 r. wydał zbiór esejów o Goethem, zatytułowany Goethe mniej znany. Mieszka w Krakowie.
Czym była sztuka krytyczna w Polsce? Jakie emocje wzbudzały wystawy prezentowane w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski? Co mogą powiedzieć o życiu artysty materiały prasowe? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w pierwszym z trzech tomów Art of Liberation. Studium prasoznawczego 1988–2018, monumentalnego projektu Zbigniewa Libery. Pierwszy tom, obejmujący lata 1988–1997, ukaże się w październiku 2019, kolejne dwa tomy (1998–2007, 2008–2018) w 2020 roku.
Autorski wybór tekstów prasowych, książka artystyczna, praca z zakresu dziennikarstwa i krytyki, dokumentacja działań twórcy i przemian instytucji sztuki w Polsce – studium prasoznawcze trzydziestu lat działalności Zbigniewa Libery ukazuje nie tylko jego sylwetkę, ale również świat sztuki na tle przemian społecznych Polski okresu transformacji.
Trzytomowa publikacja gromadzi wycinki artykułów prasowych z Polski i zagranicy dotyczących twórczości Zbigniewa Libery. Dowiemy się z nich, wokół jakich tematów toczyły się dyskusje w świecie sztuki, co wzbudzało największe kontrowersje, a kto był ulubieńcem krytyków. Pośrednio ukażą one stan polskiej krytyki artystycznej oraz zaplecze instytucjonalne sztuki w Polsce.
Proces powstawania sieci społecznych jest funkcją oddziaływań formalnych i nieformalnych. Studia na temat zasad współpracy transgranicznej wskazują, że zazwyczaj prowadzone w jej ramach projekty są inicjowane przez niewielką liczbę osób mocno zmotywowanych, przy raczej słabym instytucjonalnym umocowaniu ram tej działalności. Funkcjonowanie euroregionów jest skierowane na wspólnie podejmowane działania, których celem jest poprawa i rozwój kontaktów sąsiedzkich pomiędzy społecznościami lokalnymi oraz lokalnymi władzami reprezentującymi dwa lub więcej państw w takim samym stopniu, jak podpisanie umów i zgoda na porozumienie, niezbędne dla osiągnięcia tego celu. Jakość działania tych instytucji można mierzyć poprzez analizę ich aktywności w budowaniu sieci społecznej widzianej w inicjowaniu projektów partnerskich, częstotliwości i charakterze kontaktów oraz trwałości więzi między członkami społeczności z obu stron granicy i poziomie wypracowanego zaufania, ale również opinii mieszkańców na temat ich funkcjonowania. Rola euroregionu w kształtowaniu więzi ponadgranicznych jest tu szczególnie interesująca. Jest to ważny przypadek instytucji budowanej oddolnie, w której nastąpiło przesunięcie działań wspierających rozwój sieci współpracy transgranicznej z peryferii zadań do centrum funkcjonowania i zdefiniowania ich jako jednej z podstawowych ról.
Publikacja stanowi próbę poznawczego spojrzenia na przedstawioną kwestię. Jej celem jest prezentacja procesów integracyjnych, zachodzących na pograniczu polsko-niemieckim w kontekście działań podejmowanych na rzecz tworzenia i animowania sieci współpracy euroregionalnej. Autorki zastanawiają się nad rolą euroregionu w powstawaniu sieci współpracy (inicjowaniu partnerstw transgranicznych) oraz tworzeniu zasad jej funkcjonowania. Opis tego procesu dokonany został poprzez analizę funkcjonowania Euroregionu Sprewa-Nysa-Bóbr, powołanego zgodnie z przyjętym statutem dla stymulacji, inicjowania i umacniania współpracy mieszkańców, instytucji i organizacji na pograniczu polsko-niemieckim.
Życiorys Romana Ingardena przypomina dantejską wędrówkę z raju do piekła.W młodości uczeń znakomitych filozofów Twardowskiego i Husserla, studiował we Lwowie, Getyndze i Fryburgu. Wykształcenie i napisane prace uplasowało go w elitarnym gronie światowych fenomenologów. Przyjaźnił się z Edith Stein i inspirował jej myślą. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rozpoczął pracę w lubelskich i toruńskich szkołach średnich, aby po uzyskaniu habilitacji przenieść się na Uniwersytet Lwowski. Wojna była czasem walki o przetrwanie własne i rodziny. Po wojnie następuje chyba najtrudniejszy okres, w którym Ingarden brał aktywny udział: walka o reaktywację ośrodków akademickich, czasopism i towarzystw filozoficznych, obronę autonomii polskiej filozofii i nauki oraz dorobku filozofii lwowskiej. Chronologiczny zakres dwutomowej biografii obejmuje lata 18931938 (tom I) oraz 19391970 (tom II).Praca napisana została w oparciu o materiały źródłowe, dokumenty archiwalne, biblioteczne i korespondencję, opatrzona została także niepublikowanymi dotąd zdjęciami.
Publikacja zawiera m.in. analizę postępów w zakresie nauk medycznych służących idei życia.Autor zwraca uwagę na istotne problemy psychologiczne i socjologiczne w życiu człowieka oraz na współczesne osiągnięcia nauki, które wpływają na przedłużenie życia. Ważną część tej pozycji wydawniczej stanowią aktualne kwestie ekologiczne w wymiarze globalnym."Recenzowane opracowanie naukowe stanowi cenną publikację z zakresu nauk kognitywistycznych i obejmuje metaanalizę współczesnych zagadnień makrostrukturalnych odnoszących się do sfery transkulturowej. Jest to dzieło interdyscyplinarne i w całości wyrasta na gruncie naukowego wnioskowania i wartościowania właściwego dla sceptycyzmu krytycznego. Praca wybitna, wpisuje się w twórczość kulturową ukazującą problematykę przeszłości i teraźniejszości na rzecz odkrywania i kreowania przyszłości dla jednostki, wspólnoty oraz cywilizacji rodu ludzkiego."Z recenzji prof. zw. dr. hab. Andrzeja Bałandynowicza"Nowe monumentalne dzieło zawiera treści filozoficzne o istotnym znaczeniu dla każdego z nas. Wiedza Autora i Jego wielopłaszczyznowe zainteresowania sprawiają, że niniejsza książka zawiera także odkrywcze ustalenia z punktu widzenia nauki - higieny psychicznej, do rozwoju której - a nie tylko kryminologii - prof. Brunon Hołyst znacznie się przyczynił. Ustalenia zawarte w książce mają znaczenie teoretyczne, poznawcze i zarazem są to wskazania o znaczeniu praktycznym. Ich zastosowanie miałoby sens wzbogacający własne istnienie."Z recenzji prof. zw. dr. hab. Marii Szyszkowskiej
Doprawdy wstyd, Czytelniku, że od kiedy pierdzieć począłeś, nie wiesz nawet, jak to robisz i jak to robić powinieneś. Sprawa ta, analizowana przeze mnie rzetelnie, dotąd zaniedbana była wielce nie dlatego, że niegodna uwagi, ale z powodów innych: zdawało się bowiem, iż żadnej metodzie nie podlega, i nowych w tej materii nie poczyniono odkryć. To błąd. Znacznie bardziej, niż zwykliśmy mniemać, potrzebna jest wiedza, po co pierdzimy. Pryncypia owej sztuki przedkładam przeto zainteresowanym. Sztuka pierdzenia ukazała się we Francji w roku 1751. Szybko zdobyła ogromną popularność, a jej najbardziej rubaszne ustępy czytano na salonach po spożyciu ostatniego dania wystawnej kolacji. Lektura dzieła, wzbudziwszy śmiech, ułatwiała trawienie. Dziś jego przenikliwość docenią nie tylko amatorzy owej pożytecznej sztuki, ale i wszyscy, którzy lubią podróżować po krainie absurdu.
Tematyka składających się na tę książkę fragmentarycznych wglądów w fenomenologię francuską końca XX w. jest różnorodna. Jest tu i fenomenologiczne ujęcie weryfikowalności poznania, i fenomenologiczna ontologia ludzkiego świata; jest fenomenologia czasu i różne wersje waloryzowania jego poszczególnych faz; jest problematyka intersubiektywności i problematyka etyczna; jest fenomenologia polityki i próby dotarcia do boskiej transcendencji; jest fenomenologia cielesności i fenomenologiczna analiza funkcji malarstwa; są wreszcie próby penetracji ludzkiej afektywności i próby budowania dyskursu performatywnego.Wspólną orientacją myślową, obecną we wszystkich tu omawianych przedsięwzięciach jest dążenie do odsłonięcia najgłębszych źródeł sensu zarządzającego każdym z penetrowanych obszarów. A dążenie to w swym radykalizmie obala po drodze kolejne dualizmy panujące w klasycznym myśleniu: ducha i ciała,podmiotu i przedmiotu, kultury i natury, rozumu i uczuć, umysłu i zmysłów, języka pojęć i języka pozawerbalnego, spekulacji i doświadczenia, tego, co niewidzialne i tego, co widzialne, transcendencji i immanencji. To właśnie stwarza efekt odświeżającej nowości, jaki, moim zdaniem, niesie z sobą ta wersja fenomenologii.Ale niesie ona również zagrożenie dla własnej tożsamości. Radykalizm wspomnianego dążenia skłania ją do przekraczania kolejnych granic: przedmiotowości dostępnej w doświadczeniu, obecności rzeczy jako prezentujących się zjawisk (fenomenów) podatnych na reprezentację, podmiotowości jako suwerennego władcy obszarów poznania i działania, myślenia poddanego prawom logiki, pojęciowości ukutej przez tradycję językową.
Pisząc o swoim domu, o starych fotografiach, krzyżykach, akwarelach (…), Królikowski proponuje Czytelnikowi sposób, w jaki on ma spojrzeć na dom swój własny, na zbiory swoich rodzinnych pamiątek. Autor „Gawęd” zaprasza do gry z pamięcią, uczy jak z każdego przedmiotu wysnuć narrację, jak przypisać przedmiotom ich symboliczną wartość (…) Każdy tekst z tego zbioru może być tematem rozmowy o wielorakich związkach kultury materialnej z duchową. (…) Prosta literacka formuła gawęd, wysnutych ze spojrzenia na zgromadzone we własnym mieszkaniu pamiątki, zaowocowała różnorodnością tematyczną i bogactwem nastrojów – od szeptu zwierzenia po erudycyjny popis, towarzyski żart, nostalgiczne wspomnienie.
Gawęda to podjęcie pewnej starej, szlachetnej formuły, bliskiej Pamiątkom Soplicy Rzewuskiego, Śpiewom historycznym Niemcewicza, strofom Syrokomli czy Pola – a jednocześnie odnowienie zagubionego ogniwa obyczaju daniowego czy skautowskiej tradycji.
Ta wyciszona, bardzo osobista literatura stawia pytania najważniejsze – o sens historii, moralność polityki, los łudzi szlachetnych.
Achmatowa, Cwietajewa, Gombrowicz, Miłosz... Z nimi i wieloma innymi osobami o. Michał Zioło aranżuje nam spotkania na kartach Liter na piasku, przywracając nadzieję, że bliskie więzi religii i sztuki są możliwe. To ważne, bo właśnie twórczość artystyczna uczy nas uważności w spojrzeniu na świat i konkretnego człowieka, podsuwa też pewne intuicje co do tego, jaką relację chce tworzyć z nim Bóg.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?