Pewnego dnia z książki na zagraconym biurku wysuwa się oderwany fragment starej gazety z pytaniem: Kim jesteś, Zuzanno?
Jarosław Mikołajewski nie pamięta, kiedy zapisał to zdanie. Ale pamięta, że pierwszy raz usłyszał o Ginczance, gdy miał kilkanaście lat. „Moja fascynacja zrodziła się z szoku, że chodziło o młodą, zamordowaną poetkę żydowską, o której mówiono, że była piękna jak nikt, jako człowiek i jako kobieta”.
Jedno oko miała niebieskie, drugie zielone. Nie, jedno ciemne, drugie pomarańczowe. „Jej własna twarz ją zdradziła, jej piękna twarz” ? powie ktoś później. Wysoka, smukła, ładna, elegancka, piękna, najpiękniejsza, dowcipna, inteligentna, łagodna, choć ironiczna… Poeta goni za cieniem zamordowanej poetki, po której zostało niewiele ponad wspomnienie zjawiskowej urody i nieliczne wiersze, od których nie umie się od kilkudziesięciu lat uwolnić. Mikołajewski wiele razy słyszy w czasie swoich długoletnich poszukiwań poetki: „Zakochałeś się w niej i już”.
Dla tłumacza, poety, bajkopisarza, najbardziej czułego z reporterów granice gatunków nie istnieją. Dlatego reportaż wspierany wymianą korespondencji z włoskim przyjacielem miesza się tu z poezją, by w końcu przejść w dramat ? i tak fikcja żeni się z rzeczywistością, żeby opowiedzieć coś, co było lub miało być, lub być powinno.
To nie jest ? nie tylko ? opowieść o Zuzannie Ginczance. To opowieść o kimś, kto jej szuka. O obsesji, legendzie, poezji, wojnie. I o samym szukaniu.
It has been almost a generation since Sebastião Salgado first published Exodus but the story it tells, of fraught human movement around the globe, has changed little in 16 years. The push and pull factors may shift, the nexus of conflict relocates from Rwanda to Syria, but the people who leave their homes tell the same tale: deprivation, hardship, and glimmers of hope, plotted along a journey of great psychological, as well as physical, toil.
Salgado spent six years with migrant peoples, visiting more than 35 countries to document displacement on the road, in camps, and in overcrowded city slums where new arrivals often end up. His project includes Latin Americans entering the United States, Jews leaving the former Soviet Union, Kosovars fleeing into Albania, the Hutu refugees of Rwanda, as well as the first “boat people” of Arabs and sub-Saharan Africans trying to reach Europe across the Mediterranean ea. His images feature those who know where they are going and those who are simply in flight, relieved to be alive and uninjured enough to run. The faces he meets present dignity and compassion in the most bitter of circumstances, but also the many ravaged marks of violence, hatred, and greed.
With his particular eye for detail and motion, Salgado captures the heart-stopping moments of migratory movement, as much as the mass flux. There are laden trucks, crowded boats, and camps stretched out to a clouded horizon, and then there is the small, bandaged leg; the fingerprint on a page; the interview with a border guard; the bundle and baby clutched to a mother’s breast. Insisting on the scale of the migrant phenomenon, Salgado also asserts, with characteristic humanism, the personal story within the overwhelming numbers. Against the indistinct faces of televised footage or the crowds caught beneath a newspaper headline, what we find here are portraits of individual identities, even in the abyss of a lost land, home, and, often, loved ones.
A century after his death, Viennese artist Gustav Klimt (1862–1918) still startles with his unabashed eroticism, dazzling surfaces, and artistic experimentation. In this neat, dependable monograph, we gather all of Klimt's major works alongside authoritative art historical commentary and privileged archival material from Klimt’s own archive to trace the evolution of his astonishing oeuvre.
With top-quality illustration, including new photography of the celebrated Stoclet Frieze, the book follows Klimt through his prominent role in the Secessionist movement of 1897, his candid rendering of the female body, and his lustrous “golden phase” when gold leaf brought a shimmering tone and texture to such beloved works as The Kiss and Portrait of Adele Bloch-Bauer I, also known as The Woman in Gold.
Marian Chodacki nie miał złudzeń co do losu Polski po konferencji jałtańskiej. Uważał, że tylko kwestią czasu jest powstanie rządu zdominowanego przez komunistów. I nie pomylił się, bo właśnie taki był koalicyjny Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej. Jako kierownik Samodzielnej Placówki Wywiadowczej „Estezet” w Nowym Jorku Chodacki zdawał sobie sprawę, że na niego i jego pracowników czyha niebezpieczeństwo. Dlatego już w marcu 1945 roku zaczął ukrywać archiwa „Estezet” w klasztorze Sióstr Nazaretanek w Torresdale w Pensylwanii. W testamencie sporządzonym w 1949 roku napisał, że po jego śmierci zbiory odzyska tylko ten, kto będzie znał miejsce ich przechowywania, hasło słowne i przedstawi upoważnienie odbioru. Wskazówki te rozproszył wśród znajomych. Ale już w 1959 roku za pośrednictwem zaufanych ludzi potajemnie wydobył archiwum i ukrył je w nowojorskim Instytucie Józefa Piłsudskiego w Ameryce. Tam pozostało ono niezidentyfikowane aż do jego śmierci w 1975 roku. Archiwum „Estezet” stanowi najpełniejszą, tym samym bezcenną, zwartą kolekcję dokumentów polskiego wywiadu II Rzeczypospolitej.
Gdy Pandelis Prevelakis opuszcza Rethimno, nie przypuszcza, że to kreteńskie miasteczko zacznie się wkrótce chylić ku upadkowi. Po kilku latach autor wraca w rodzinne strony, by przekonać się, że czasy dawnej świetności nieodwołalnie minęły. Miejsce, które znał jako młodzieniec, istnieje już tylko w jego pamięci.
Dzięki wspomnieniom miasto jednak odżywa i pojawia się w pełni swego blasku. Anegdoty mieszają się tu z obrazami, wspomnieniami i zapachami. Bardziej niż faktyczną kronikę historia ta przypomina miłosną elegię, w której Prevelakis z gorzką melancholią i nostalgią przywołuje wizje minionego piękna.
Liryczną opowieść o Rethimno dopełniają dwa wizerunki miasteczka – tego z lat siedemdziesiątych, opisanego przez Janusza Strasburgera, tłumacza Kroniki pewnego miasta oraz tego współczesnego, widzianego oczami Bartosza Barszczewskiego, autora posłowia. Wbrew obawom Prevelakisa nie jest to jednak miejsce ani puste, ani stracone. Rethimno nie tylko nie zniknęło z map świata, ale cieszy się każdym nowym dniem.
Wołyń. Świadkowie mówią to zbiór wywiadów z ludźmi, którzy przeżyli mordy ludności polskiej na Kresach Wschodnich. Autor ? Miłosz Socha ? po latach zadał starszym osobom pozornie proste pytanie: Czy może Pan/Pani opowiedzieć mi historię swojego życia? Ta prośba zabierała jednak spokój z twarzy rozmówców. Powracały dramatyczne wspomnienia, kiedy to uciekając przed śmiercią, często musieli pozostawić najbliższych członków rodziny. Dziś nie wiadomo nawet, gdzie ? i czy w ogóle ? zostali oni pochowani zgodnie z należytym szacunkiem.Obowiązkiem pokoleń wychowanych w czasach pokoju jest pamięć o przodkach i ich losach w okresach największej próby. Próby zachowania resztek człowieczeństwa w pułapce wojny, w czasach eskalacji nienawiści i zbiorowej paranoi, pozwalającej z zimną krwią zabijać, palić i rabować, mając za nic życie tych, których uznano za wrogów. Pokój nie jest człowiekowi dany raz na zawsze, a biografie tych, którzy tak boleśnie musieli się o tym przekonać, niech będą ostrzeżeniem dla następnych pokoleń.
Byliśmy społeczeństwem tłumiącym uczucia. Trwaliśmy przy naszych uczuciach, nad całym naszym życiem panował i kształtował je zator uczuć. Byliśmy otoczeni emocjonalnym murem, takim, jak mur berliński otaczający nasz kraj. Tak pisał słynny psychiatra Hans-Joachim Maaz w bestsellerowej książce Zator uczuć, która ukazała się w 1990 roku.Dwadzieścia lat później jego analiza pozostaje nadal aktualna. Przeszłość przemija wolniej niż można było się spodziewać. Mur, w rzeczywistości od dawna zburzony, istnieje nadal, nie tylko w umysłach, jak sądzi wielu, ale przede wszystkim w uczuciach. Presja psychiczna, a w jej następstwie wyraźny zespół niedoboru, mogą powstać nie tylko w warunkach autorytarnego systemu podporządkowania, jak w NRD. Także społeczeństwo pozornie otwarte, oparte wyłącznie na wzroście gospodarczym i konsumpcji oraz na egoistycznym interesie, a przy tym zaprzeczające ograniczeniom, jakim poddane jest życie obywateli, zmierza do zbudowania podstawowych blokad emocjonalnych. Wskazywanie tych blokad, analizowanie ich i przyczynianie się do ich rozwiązania jest i pozostanie życiowym celem Hansa-Joachima Maaza.
Illustrated guide to the crucial French philosopher who denied bring a philosopher at all. ‘I am like no one else in the whole world …’ Thus begins Jean-Jacques Rousseau’s defiant Confessions – an autobiography of astounding psychological insight. Musician, poet, novelist and botanist, but above all, a philosopher who firmly denied being one, Rousseau was the first to ask: “What is the value of civilization?” His answer – that civilization corrupts natural goodness and increases social inequalities – shocked his Enlightenment contemporaries and still challenges us today. Did Rousseau inspire the French Revolution? Can Romanticism, psychoanalysis and Existentialism all be traced back to him? Introducing Rousseau presents a maverick thinker whose ideas revolutionized our understanding of childhood, education, government, language and much else. Dave Robinson’s clear and concise account of Rousseau’s ideas, engagingly dramatized by Oscar Zarate’s illustrations, guides the reader through Rousseau’s turbulent life of lost innocence, persecution and paranoia.
René Descartes is famous as the philosopher who was prepared to doubt everything- even his own physical existence. Most people also know that he said ‘I think, therefore I am’, even if they are not always sure what he really meant by it.
Introducing Descartes explains what Descartes doubted, and why he is usually called the father of modern philosophy. It is a clear and accessible guide to all the puzzling questions he asked about human beings and their place in the world. Dave Robinson and Chris Garratt give a lucid account of Descartes’ contributions to modern science, mathematics, and the philosophy of mind- and also reveal why he liked to do all of his serious thinking in bed.
Can it be that the human brain possesses an in-built faculty for language? Noam Chomsky, one of the most brilliant linguists of the 20th century, believes that it does- that there exists a ‘universal grammar’ common to all languages. Around the world children learn, in very similar ways, languages that seem entirely different. This is possible, Chomsky argues, because all human languages and their grammatical structures are linked in the human brain. Chomsky is controversial and yet highly influential, both in his pioneering work in linguistics and in his unrelenting critique of international power and his commitment to freedom and justice. These two ‘Chomskys’ are heirs to the Enlightenment tradition, and this book is the ideal introduction to them both.
Kolejna wydawana w PIW biografia znanego francuskiego mediewisty. Pierre Aube we właściwym sobie stylu odmalowuje sylwetkę świętego niezwykle barwnie. Na zarysowanym z rozmachem tle politycznym i życia umysłowego oraz prądów duchowości wieku XII, autor kreśli fascynującą sylwetkę przyszłego świętego i szczegółowo opowiada o dziejach jego największego dzieła zakonie Cystersów. Poznajemy rozwój myśli wielkiego reformatora średniowiecznego monastycyzmu i obserwujemy rozkwit owoców jego wysiłków organizacyjnych i dokonań teologicznych, ich wpływ na kształt średniowiecznej Europy trwający do dzisiaj. Jednocześnie naukowe dzieło czyta się jak literaturę z najlepszej półki.
Agnieszka Witkowska-Krych napisała książkę ważną, poświęconą codziennemu życiu dzieci Domu Sierot Janusza Korczaka w ostatnich latach jego funkcjonowania. Autorce udało się dotrzeć do wielu świadectw, dokumentów i wzmianek prasowych, które opisują walkę Korczaka, Stefanii Wilczyńskiej oraz reszty personelu o przetrwanie w możliwie ludzkich warunkach, z zachowaniem zasad pochodzących z dawnego regulaminu, wypracowanego jeszcze w macierzystej siedzibie przy ul. Krochmalnej 92. A walka ta sprowadzała się do najprostszej rzeczy, czyli zapewnienia dzieciom minimalnych chociażby warunków do życia, ale również do uchronienia ich przed straszliwym strachem przed śmiercią. Stąd ucieczka Korczaka w marzenia, stąd przedstawienie teatralne „Poczty”, wystawione na kilka dni przed wyprowadzeniem dzieci na Umschlagplatz w sierpniu 1942 r. Ten opis przejścia przez getto jest chyba najbardziej wstrząsającym fragmentem książki. Dla mnie osobiście dodatkowo przejmującą rzeczą było to, że wielu świadków oraz bohaterów tego przemarszu znałem osobiście. Dzięki Autorce mogłem Im towarzyszyć do ostatniej chwili. Jarosław Abramow-Newerly
Agnieszka Witkowska-Krych – z wykształcenia kulturoznawczyni, hebraistka i socjolożka, z zamiłowania badaczka życia i działalności Janusza Korczaka, przez ostatnie lata związana z Korczakianum (pracownią naukową Muzeum Warszawy), obecnie doktorantka w Instytucie Kultury Polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka tekstów naukowych i popularnonaukowych dotyczących historii i kultury Żydów.
‘Mr. Karpeles, a California-based painter and art critic, has ignited international interest in Czapski’s artwork’ Wall Street Journal
This stunning monograph, a long-overdue critical appraisal of Polish artist Józef Czapski (1896–1993), arrives at a moment when the artist’s legacy is gaining new recognition. Within these pages, author Eric Karpeles conveys how making art was so enmeshed with Czapski’s way of seeing and being in the world that it was second nature. Given that he lived into his 97th year, it’s no surprise that the artist has works dating from every decade of the 20th century but the first. As witness to the tumultuous events of that century, he found in painting ‘a refuge and a salvation’.
Prolific as a painter, he was equally disciplined in recording the events of his life in pencil, ink, and watercolour in his journals. At a time when abstract art tended to dominate aesthetic discourse, he preferred to observe the world around him, to portray people going about their daily business. Some of his most compelling works depict theatre-goers and art lovers doing what they do best – looking.
"Dziennik Reni" jest poruszającym zapisem historii - zarówno w jej wydaniu lokalnym i jednostkowym, jak i ogólnym. Na tle rodzinnej opowieści o próbach przetrwania na przekór trudom wojennej rzeczywistości, pojawia się delikatnie wprowadzona tematyka losów ludzi i narodów, które ci ludzie tworzą. To nie tylko historia uciemiężonej polskiej rodziny, ale i historia jej koegzystowania w świecie różnorodnym etnicznie, kulturowo i moralnie. Nie jest to wbrew pozorom dziecinna przypowieść o dobru pokonującym zło ani o miłości przezwyciężającej nienawiść. Jest to testament codzienności nastolatki z czasów II wojny światowej, która bez uprzedzenia zostaje powołana do odpowiedzialności życiowej przed swoim młodszym rodzeństwem, przed okupantem, przed samą sobą.Historia wojny, opowiedziana bez wizji batalistycznych, codzienność, która w domyśle ukrywa hitlerowski terror i nieświadomość nadchodzącego stalinizmu czynią z "Dziennika Reni" pozycję wyjątkową.
- No, jak to było z tym dziadkiem? No, nie wiesz?- A powinienem?- Chyba powinieneś... - A po chwili zastanowienia: - Oczywiście, żepowinieneś! No, jak to było?- No, jak to było?- Jeśli można opowiedzieć jakąś historię, to warto to zrobić. Ale żeby jąopowiedzieć, trzeba ją najpierw poznać, trzeba pytać, póki jest kogo, bo tonajlepsze źródło poznania.z Prologu"Z Tadeuszem poznaliśmy się pod koniec lat sześćdziesiątych, oczywiście w Olecku, przy okazji organizacji jakiejś imprezy muzycznej. On nie urodził się w tym mieście - ja też nie. Jego i mnie przywieziono tutaj, gdy byliśmy dziećmi. Nasze lata młodzieńcze upłynęły nad Legą i nad Jeziorem Oleckim, chodziliśmy na ryby i ciągnęło nas do śpiewania; kiedyś chyba nawet coś zaśpiewaliśmy razem. Przyszedł moment, że obaj opuściliśmy Olecko i rozpoczęliśmy dorosłe życie z dala od naszego miasta. Ale obaj je kochamy, bo w nim zostawiliśmy po kawałku siebie; obaj też lubimy wspomnienia.Słyszałem kilka razy, jak opowiadał - aż wreszcie zdecydował się zrobić sobie prezent urodzinowy i zebrał wspomnienia o swoich przodkach, o ich życiu na tle historycznych wydarzeń, które miały miejsce w naszej ojczyźnie w ciągu ostatnich stu, stu dwudziestu lat. Jak to było... to opowieści historyczno - genealogiczne opowiedziane lekkim językiem, ale z szacunkiem do dat i szczegółów historycznych.Tadeuszu! Życzę Ci z okazji Twojego Jubileuszu wielu fajnych chwil spędzonych z ludźmi, którzy zechcą porozmawiać z Tobą o tych wspomnieniach zawartych w tej publikacji."Janusz Panasewicz
Tym razem znany historyk wyszedł z archiwów i opisał to, co widział na własne oczy jako student, a potem naukowiec w San Francisco, Los Angeles i Waszyngtonie, czyli jak cywilizacja śmierci przejęła Stany Zjednoczone.Napisałem tę książkę, bo ważne jest, by Polacy wiedzieli, co ich czeka, jeśli się nie przeciwstawią cywilizacji śmierci mówi prof. Chodakiewicz. A ja widziałem na własne oczy jak LGBT, gender, feminizm wyszły z podziemi i stopniowo przejęły politykę amerykańską, wprowadzając nową odmianę marksizmu, którą ja nazywam marksizmem-lesbianizmem. Jeszcze nie jest za późno, by tę plagę w Polsce zatrzymać. Ale by ją zatrzymać trzeba wiedzieć, z czym ma się do czynienia. Ja tę wiedzę przedstawiam.
W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że nie chcę, żeby pamiętano mnie tylko z tego badania. W dodatku ze swoją czarną kozią bródką wyglądam jak diabeł. Oto facet, który stworzył zło. Umiałem wyjaśnić swoje podejście naprawdę tworzyłem zło, bo badałem zło, wydobywając je na powierzchnię. (...) Wtedy przyszło mi do głowy, że to z tego zostanę zapamiętany. Możliwe, że ktoś nawet zapytał: czy na twoim nagrobku wyryją napis Był dyrektorem Więzienia Stanfordzkiego?Wychował się w sycylijsko-amerykańskiej rodzinie w czasach wielkiego kryzysu. Od dzieciństwa zmagał się z biedą, poważnie chorował. Ze względu na pochodzenie szkolni koledzy uznali go za członka sycylijskiej mafii i wykluczyli z grupy. Podobnych historii przeżył jeszcze kilka.Pierwszy kurs psychologii, którego był słuchaczem, śmiertelnie go znudził. Wyciągnął wnioski i we własnej pracy ze studentami był daleki od przyjętych konwencji akademickiego wykładu. Zaplanował i przeprowadził jedno z najbardziej kontrowersyjnych badań w historii psychologii i choć badał także zagadnienia nieśmiałości, perspektywy czasowej, bohaterstwa, kryzysu męskości i PTSD, to wydarzenia z piwnicy Stanforda wciąż budzą najsilniejsze emocje.Ta książka to zilustrowany fotografiami z prywatnego archiwum zapis siedmiu rozmów przeprowadzonych w ramach projektu historii mówionej Uniwersytetu Stanforda. Zimbardo opowiada w nim o swoim dzieciństwie, karierze akademickiej i społecznej działalności. Z osobistych wspomnień wyłania się także obraz samej psychologii społecznej i głębokich przemian, jakie od lat 70. XX wieku zaszły w sposobie uprawiania tej dyscypliny.
- Dlaczego kluby nie mogły płacić piłkarzom? - Ile kosztowało "ustawienie" meczu w II RP? - Jak wyglądał trening przedwojennej drużyny? - Dlaczego rabin przerwał mecz? "Na stadionie sportowym 20 000 ludzi wrzeszczy, denerwuje się, rzuca czapkami, demonstruje Ze wszystkich stron Polski nerwowe telefony: wygrali czy skapitulowali?"Książka przybliża barwny świat przedwojennego futbolu. Świat pełen sprzeczności, w którym po boiskach biegali robotnicy i inteligenci, a choć żaden z nich nie mógł na piłce zarabiać, na boku dorabiało na niej wielu. To wtedy działacze świecili przykładem a po cichu część z nich snuła misterne intrygi; gwiazdy rozbudzały wyobraźnię tłumów, by po chwili okładać się pięściami po głowach, a eleganccy dżentelmeni w kapeluszach rozprawiali na trybunach o sztuce i lżyli do utraty tchu sędziego-kalosza. To w końcu świat idealistów, romantyków i niepokornych pionierów. Pełen pasji, humoru. Dziwny i intrygujący. Autor opowiada nam historię o tym, co jedli przedwojenni piłkarze, jak podróżowali, co im spędzało sen z powiek. Wspomina o największych skandalach, zajadłych polemikach, klubowych animozjach, osobliwych przesądach, piłkarskich zwyczajach, nadziejach, radościach i rozczarowaniach. Odkrywa słodko-gorzkie realia tego, czym był futbol w II RP, a czym niekiedy bywał i czy nadal coś nas z nim łączy.
Krzysztof Mętrak był cudownym dzieckiem swojej epoki. Najmłodszy członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, którym został w wieku zaledwie 21 lat, nie tylko pisał wiele, lecz także na wiele tematów. Był bardzo wrażliwym, może nawet nadwrażliwym, obserwatorem rzeczywistości społecznej, politycznej i kulturalnej swoich czasów. Spojrzenie na Mętraka jako krytyka, który stworzył własną definicję tej profesji i konsekwentnie działał w jej ramach, jako erudytę, poetę, miłośnika sportu i kultury popularnej, uczestnika oraz aktywnego członka warszawskiej elity intelektualnej okresu PRL i wczesnych lat dziewięćdziesiątych, daje portret skomplikowany, wymykający się niejednoznacznym ocenom, ale z pewnością uświadamia znaczenie tej twórczości w kształtowaniu krytyki filmowej jako domeny intelektu najwyższej próby. Kolejne tomy serii dotyczyć będą innych ważnych dla polskiej krytyki filmowej postaci, m. in. Marii Kornatowskiej, Jerzego Płażewskiego, Bolesława Michałka, Krzysztofa Teodora Toeplitza, Zygmunta Kałużyńskiego.Zamiarem redaktorów jest naszkicowanie obrazu krytyki oraz zrekonstruowanie roli, jaką niegdyś odgrywała. Być może okaże się to pomocne dla podjęcia dyskusji o specyfice, funkcji, a nawet zasadności istnienia krytyki filmowej w dzisiejszej rzeczywistości.Barbara Giza i Piotr Zwierzchowski W tomie publikują:Mariusz Czubaj, Barbara Giza, Karol Jachymek, Monika Jacygrad, Rafał Koschany, Marcin Maron, Robert Mielhorski, Adam Wyżyński, Janusz Zaorski, Piotr Zwierzchowski.
Autorki prezentowanych w książce tekstów pokazują wybrane problemy nierówności i dyskryminacji ze względu na płeć w polskim szkolnictwie wyższym na tle globalnym. W ciekawy sposób analizują m.in.: niski udział kobiet w naukach technicznych i inżynieryjnych w krajach europejskich, mechanizmy marginalizujące kobiety w zawodzie chirurga, niewielki udział kobiet w kadrze uczelni plastycznych, a także przebieg studiów doktoranckich oraz dostęp do grantów badawczych przyznawanych kobietom i mężczyznom przez polskie instytucje. Omawiane aspekty przedstawiają też w perspektywie historycznej oraz dociekają przyczyn zastanego stanu rzeczy.Przytoczone w książce dane dotyczące sytuacji kobiet w świecie akademickim świadczą o zadziwiającym wręcz utrzymywaniu się od lat pewnych prawidłowości, takich jak wolniejsze kariery mimo relatywnie długiego stażu pracy naukowej oraz nikła obecność na wyższych pozycjach w hierarchii akademickiej.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?