Drugie wydanie Ortodoksji i rewizji w pozytywizmie francuskim stanowi kolejny tom Dzieł zebranych Barbary Skargi, wydawanych przez Wydawnictwo Naukowe PWN oraz Wydawnictwo Stentor we współpracy z Fundacją na Rzecz Myślenia im. Barbary Skargi. Oryginalnie opublikowana w 1967 roku, książka Barbary Skargi jest jedną z najlepszych prac składających się na dorobek "warszawskiej szkoły historii idei". Autorka bada szczegółowo myśl Augusta Comte'a oraz jego uczniów, reprezentujących zarówno ortodoksyjne podejście do dzieła mistrza, jak i poddających je różnego rodzaju rewizjom. Książka do dzisiaj zasługuje na uwagę jako jedna z najbardziej rzetelnych i systematycznych monografii poświęconych pozytywnej filozofii Comte'a.Barbara Skarga (1919-2009) - jedna z najważniejszych polskich intelektualistek II poł. XX wieku, postać o olbrzymim znaczeniu dla polskiego życia filozoficznego i naukowego. Pracowała jako profesor filozofii w Polskiej Akademii Nauk, była przewodniczącą rady redakcyjnej czasopisma "Etyka", opublikowała m.in. Narodziny pozytywizmu polskiego (1964, II wyd. 2013), Czas i trwanie. Studia o Bergsonie (1982,I I wyd. 2014), Przeszłość i interpretacje (1987, II wyd. 2015), Ślad i obecność (2002). Była autorką przeszło 10 publikacji książkowych oraz licznych artykułów.
Aldous Huxley (1894–1963), pisarz urodzony w Anglii, mieszkający od lat trzydziestych XX wieku w USA, najlepiej znany ze słynnej antyutopii Nowy wspaniały świat (1932), stanowi ciekawy przykład ewolucji w zakresie stosunku do sfery duchowej. W młodości zdecydowany agnostyk i prześmiewca, z biegiem lat coraz bardziej angażował się w tematykę religijną. Od lat czterdziestych XX wieku uchodził za „mistyka”. Nigdy nie stał się członkiem żadnej grupy religijnej. Choć sympatyzował z wedantą, zenem, a także z chrześcijańskim mistycyzmem, był sceptyczny wobec Kościołów jako instytucji. Poszukiwał Boga „wewnętrznego”, w sobie, doświadczanego wprost, a nie za pośrednictwem teologicznej teorii (i, trzeba też powiedzieć, przez pewien czas pomagał sobie w tych poszukiwaniach meskaliną mimo protestów jego hinduistycznego guru). W tym tomie zebrano ponad dwadzieścia esejów Huxleya pisanych w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku. Dotyczą one kwestii mistycznego „oświecenia”, poznania „ostatecznej rzeczywistości”, ogólnie mówiąc – doświadczenia boskości, spotkania z Bóstwem. Huxley, jak sam stwierdził, głęboko wierzył, że nasza jaźń pozostaje w nieprzerwanym związku z duchem wszechświata. Nasz podstawowy problem to „wyjście” z kręgu własnego światła tłumiącego blask tego wyższego Ja. I tej właśnie kwestii, zasadniczej dla mistyka poszukującego unio z Bogiem, poświęcone są rozważania w prezentowanych tu esejach.
W książce ks. Jacka Grzybowskiego narracyjny rozmach i analityczna głębia służą tej samej sprawie. Idąc od starożytnej filozofii śmierci do współczesnej śmierci filozofii, autor raz jeszcze rozważa historię, która nie łudzi nadzieją stojącego za rogiem happy endu. Zamknięci w pułapce języka i czasu musimy podjąć trud myślenia od początku – wziąć do rąk Fedona, wejść do celi Boecjusza, rozsupłać dystynkcje scholastyków, posłuchać współczesnych. Filozofia, która nie niesie pocieszenia, podobnie jak człowiek, który zgubił drogę, powinna wrócić do rozdroża, ponownie przemyśleć fundamenty. Książka ks. Grzybowskiego to wyprawa w stronę źródeł, ekspedycja wytrawnego podróżnika idącego wbrew modom, pod prąd.
Dariusz Karłowicz
W jakim stopniu republikańskie kategorie pomagają nam radzić sobie z fundamentalnymi problemami dotyczącymi natury i uprawomocnienia demokracji liberalnych u progu XXI wieku? Co znaczą dziś pojęcia cnoty, dobra wspólnego i edukacji obywatelskiej? Czy dają się one pogodzić z koncepcją państwa neutralnego (a może stały się przestarzałe lub też zdyskredytowane - jako zbyt ""opresywne"")? Czy demokracje liberalne, choć przejęły od republikanizmu wiele koncepcji i rozwiązań systemowych, nie porzuciły jednocześnie republikańskich uzasadnień i wartości (a jeśli tak, to czy nie jest to jednym z głównych powodów wewnętrznych sprzeczności oraz problemów współczesnych społeczeństw demokratycznych)? Czy liberalno-republikańskie instytucje dają się utrzymać bez towarzyszących im publicznych przekonań i wartości?""Książka Marcina Gajka to pasjonująca próba poszukiwania pomostu między klasyczną myślą republikańską, gdzie poczucie zakorzenienia we wspólnocie politycznej oraz cnoty obywatelskie odgrywają fundamentalną rolę, a wolnościowym etosem liberalizmu z jego wywyższeniem roli jednostki. Wspólny mianownik, jaki autor odsłania w obu tych pozornie przeciwstawnych tradycjach, otwiera szansę syntezy - republikańsko-liberalnej koncepcji państwa jako obiecującego kierunku stopniowej przebudowy istniejących organizmów politycznych."" (prof. Zbigniew Stawrowski)
Br. Jarosław Kurek jest obecnie członkiem wspólnoty benedyktyńskiej Opactwa Glenstal w Irlandii. Urodził się w 1980 r. w Katowicach, tam też ukończył studia muzyczne w klasie skrzypiec. W 2005 r. wstąpił do Opactwa w Tyńcu, a pierwsze śluby złożył cztery lata później. Na przełomie lat 2014 i 2015 spędził dziewięć miesięcy na misjach w Peru. Filozofię studiował w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym oo. Dominikanów w Krakowie. W październiku 2016 r. zamierza rozpocząć studia specjalistyczne z zakresu teologii patrystycznej na Uniwersytecie Oksfordzkim.
Odczytanie myśli rzymskich stoików przez pryzmat paidei – wychowawczego projektu i wychowawczej praktyki – jest, jak się wydaje, istotną innowacją w historii recepcji i interpretacji rzymskiego stoicyzmu. Dlatego wolno twierdzić, że Jarosław Kurek wykonał pracę pionierską, a swoją rozprawą, opartą na analizie oryginalnych tekstów źródłowych – skromnie prezentowaną jako zaledwie próba rekonstrukcji modelu rzymskiej paidei – przetarł szlak dla przyszłych badań, weryfikujących i uzupełniających stawiane przez niego hipotezy.
prof. Jan Kiełbasa
Ileż razy czytaliśmy, że filozofia rzymska to dzieło epigonów prawdziwej filozofii – rzecz pozbawiona blasku, wtórna, synkretyczna, nieciekawa. Znakomite studium Jarosława Kurka, rekonstruując imponującą architekturę neo-stoickiej drogi do doskonałości, zadaje kłam tym krzywdzącym opiniom. Posługując się metafilozoficznymi kategoriami Pierra Hadota i Juliusza Domańskiego, autor z ogromnym znawstwem przedstawia koncepcję i praktykę filozofii, która mierzy się z największymi wyzwaniami. Mówi, w jaki sposób nas, ludzi zależnych od kaprysów fortuny, pogrążonych w zamęcie, lęku i rozpaczy, obdarzyć prawdziwą wolnością i szczęściem. Paideia rzymska otwiera możliwość, by w obecności subtelnego tłumacza i komentatora wysłuchać pogańskich mistrzów, których głos i doświadczenia przez stulecia kształtowały kulturę duchową chrześcijańskiej Europy.
Dariusz Karłowicz
Protagonista to główny aktor w starożytnym teatrze greckim, najważniejszy, a czasem najwybitniejszy. W zamierzonych trzech tomach próbuje argumentować, iż istnieje nieskończona liczba podmiotów, lecz jako podmiot tylko jeden - najbardziej rzeczywiste, ruchome centrum świata, ja, czyli Protagonista. Teza jest właściwie banalna, ale jej wykazanie i pewne konsekwencje z niej wynikające, już, jak mniemam, nie. ""Ja"" w użytym powyżej znaczeniu jest tylko zaimkiem wskazującym, beztreściowym indeksem. Ogólna struktura i zawartość owego ""ja"", głównego aktora, będzie pojawiać się w trakcie prezentacji kolejnych tomów. W niniejszym przedstawiam podstawowe odróżnienia, ""drogę"" do Protagonisty i tło problemowe. Rozważania tu podjęte przeprowadziłem siedząc za stołem, czyli wykorzystując wyłącznie refleksję i wyniki namysłu innych filozofów (czego powód przedstawiam). Moje dywagacje są więc spektakularne, wątpliwe, modyfikowalne i, mam nadzieję, komuś przydatne. Ten ktoś musi być apriorycznie wrażliwy na problematykę filozoficzną i do niego właśnie ta praca jest skierowana. Zgodnie z główną tezą książkę napisałem dla siebie, ale i dala każdego, kto miewa podobne problemy. [ze Wstępu]
Książka Marksizm. Krytyka zbiera w jednym tomie interpretację i krytykę myśli marksistowskiej z perspektywy ekonomii, filozofii i historii idei. Zasadniczą część książki stanowią trzy eseje nieżyjących już ekonomistów reprezentujących trzy pokolenia austriackiej szkoły ekonomii.
W tekście Karol Marks i koniec jego systemu z 1896 roku Eugen von Böhm-Bawerk analizuje sprzeczności w Marksowskim systemie ekonomicznym. Leszek Kołakowski tak komentował w Głównych nurtach marksizmu ten jeden z najważniejszych esejów w historii ekonomii:
Wedle Böhm-Bawerka Marks nie podał ani empirycznych, ani psychologicznych dowodów na rzecz tezy, iż wartość jest ukonstytuowana przez pracę. […] Po pierwsze, [Marks] bierze pod uwagę tylko produkty pracy, podczas gdy produkty natury (m.in. ziemia) są także wymieniane. […] Po wtóre, Marks abstrahuje zupełnie od wartości użytkowej, czego czynić nie wolno, skoro, jak sam podkreśla, wartość użytkowa jest warunkiem wymiennej. Po trzecie, Marks bezzasadnie zakłada, że gdy się pominie wartość użytkową, w towarze nie zostaje nic innego prócz skrystalizowanej pracy; w rzeczywistości jednak zostaje niejedno, […] dlaczego tylko jedna z tych własności miałaby być podstawą wartości? Ponadto, wedle Böhm-Bawerka, kategoria wartości w sensie Marksa jest bezużyteczna przez to, że nie daje się ilościowo wymierzyć niezależnie od ceny, a z kolei jednym z powodów jej niemierzalności jest ten oto fakt, że niepodobna, jakby Marks chciał, sprowadzić pracy złożonej do wielokrotności pracy prostej; prace są jakościowo zróżnicowane i nie dają się przedstawić w jednostkach czasu pracy. Powiedzenia, że wartość [w sensie Marksa] rządzi stosunkami wymiany, niepodobna więc empirycznie ugruntować i nie wyjaśnia ono niczego w rzeczywistych procesach ekonomicznych.
Tekst Böhm-Bawerka to nie tylko wnikliwa analiza ekonomiczna, ale także arcydzieło sztuki polemicznej. Böhm-Bawerk próbuje interpretować Marksa i jego kolejne tezy w wyjątkowo życzliwy sposób i pokazuje krok po kroku, że nawet przy najkorzystniejszych dla Marksa założeniach, cały gmach Marksowskiej ekonomii i tak musi się zawalić. Jego argumenty nie tylko trafiają w sedno intelektualnie, ale także zachwycają dowcipem, barwnością metafor i porównań.
Dlaczego ozdoba zdobi? Przed dziesięcioma laty prof. dr. hab. Jan Kurowicki- skądinąd poeta, członek Związku Literatów Polskich, a w swej specjalności akademickiej estetyk- wydał zbiór esejów pod takim właśnie tytułem. Rewelacyjnym, bo sprowadzonym do prostego, naiwnego pytania, ale treść tytułowego eseju wnikliwie objaśnia istotę rzeczy, jaką wszyscy mijamy bez zastanowienia. "Estetyczne przesłony rzeczywistości" to tym razem wybór esejów filozofa, które powstały w minionym ćwierćwieczu. Ich układ i wniesione poprawki pozwalają zobaczyć stworzoną przez niego perspektywę badawczą. Na początku książki pada fundamentalne zdanie, które jest kluczem do dalszych dywagacji: "Od wielu już lat zajmuje mnie estetyka, która nie skupia się tylko na wyżynach sztuki". Dla teoretyka estetyki gra ona swoją rolę niemal zawsze i wszędzie, co dla większości z nas brzmi odkrywczo. I właśnie ta książka to uświadamia i tłumaczy. Główną jej ideą nie jest estetyczność oczywista, widziana gołym okiem, lecz dotarcie do społeczno-historycznej ewolucji, która ten walor rozwijała, modyfikowała i mnożyła. Autor tym samym rozwija i uszczegóławia swoje ustalenia z poprzednich prac, m.in. z "wartości estetycznych fotografii" (2001), "Dlaczego ozdoba zdobi" (2006), "Zerowość estetyczna" (2008) oraz z "Estetyczności środowiska naturalnego" (2010).
Zgodnie z tytułem prezentowanej publikacji, przedmiotem naszej uwagi stał się dorobek XX-wiecznych włoskich myślicieli. W kręgu zainteresowania znalazły się m.in. pisma Antonia Labrioli – stosunkowo mniej znanego w Europie myśliciela, którego publikacje miały jednakże istotne znaczenie w życiu intelektualnym we Włoszech, także dokonania Antonia Gramsciego – postaci niezwykle znaczącej nie tylko dla filozofii, ale też włoskiej i europejskiej praktyki życia politycznego. Kolejne rozdziały przybliżają sylwetki i prace Benedetta Crocego, Gianniego Vattima oraz Umberta Eco – myślicieli kształtujących oblicze współczesnej filozofii włoskiej, nadto zaś – co warto podkreślić – filozofii na naszym kontynencie.
Leżący, czyli kto? Michele Serra tak określa, w charakterystyczny dla siebie ironiczny sposób, pokolenie współczesnych nastolatków, ludzi młodych, którzy wchodzą na scenę życia. Czy jest z nich dumny, pochwala ich postępowanie, są jego nadzieją na przyszłość? Zdecydowanie nie! Z prześmiewczym zacięciem gani ich lenistwo, gnuśność, przywiązanie do komercji i uzależnienie od elektronicznych gadżetów. Stary jak świat konflikt pokoleń. Ale czy rzeczywiście jest to tak jednoznaczne? Czyja to wina? Kto i kiedy popełnił błąd moralnego relatywizmu, który pchnął współczesny świat w wyobcowanie, konflikty, brak zrozumienia i wzajemną wrogość nawet wśród najbliższych? Może także dzisiejsi ojcowie powinni uderzyć się w pierś, że nie potrafią, jak dawni przodkowie, być wzorem dla swoich dorastających synów. W efekcie ci, powodowani buntem bądź wygodnictwem, przyjęli pozycję horyzontalną, leżąc na zmiętych posłaniach z telefonem komórkowym w dłoni i laptopem na kolanach. Prosta diagnoza? Zdecydowanie za prosta!
Dlatego w tej powieści nic nie jest tak oczywiste, jakby się wydawało. Stąd tak wiele ironii i satyrycznego spojrzenia na współczesne problemy, z którymi stykają się Młodzi, jak i Starzy, zarówno w społeczeństwie, jak i w rodzinie. Czy dojdzie do Wielkiej Ostatecznej Wojny między nimi, gdy postojcom z XXI wieku puszczą nerwy z zazdrości o młodość, piękno i zdrowie wiecznie leżących synów, którzy nie doceniając tych przymiotów, marnują je na potęgę? Czy jest nadzieja na ocalenie relacji między rodzicami i dziećmi, wzniesienie się ponad gniew, kpiny i wzajemne pretensje, by skorzystać z tego, co najlepsze w każdym pokoleniu?
Może jednak wspólna wyprawy na górę Nasca (i lektura prezentowanej powieści), w milczeniu, kontemplując potęgę natury, przywróci pokoleniową równowagę, pokazując, jak wzajemnie jesteśmy sobie potrzebni.
W roku 1535 ukazały się po raz pierwszy w Krakowie Żywoty filozofów Marcina Bielskiego. Był to przekład wyboru z niezwykle wówczas popularnego dziełka De vita et moribus philosophorum, którego autorstwo jeszcze do niedawna przypisywano niesłusznie wybitnemu średniowiecznemu filozofowi angielskiemu Walterowi Burleyowi. Bielski nie tłumaczył jednak książeczki z łacińskiego oryginał, lecz oparł się na wydanej dwadzieścia lat wcześniej czeskiej przeróbce Mikulaša Konáča. W momencie wydania Żywoty... nie spełniały już z pewnością oczekiwań renesansowych erudytów, ale ze względu na zgromadzony w nich anegdotyczny (niekiedy wręcz sensacyjny) materiał mogły wciąż liczyć na zainteresowanie słabiej wykształconych czytelników.
Voltaire is held to be one of the three greatest French writers of the eighteenth century. He fought against religious persecution, bigotry and injustice throughout his life, and has often been seen as one of the thinkers who prepared the way for the French Revolution. This volume contains: Zadig (1748), the story of a young man who becomes king of Babylon; Candide (1759), Voltaire’s most famous tale of all; and (in a new translation) The Ingenu (1767), in which the hero, raised by Huron Indians, discovers the ways of Europe. The heroes of these tales are young, handsome, talented, and naive. All three are animated by Voltaire’s sparkling wit, but also by his dark satire of ancien régime society. The volume closes with a new translation of Nanine, Voltaire’s three-act comedy which was seen, first as dangerously meritocratic, then as anti-revolutionary. The hero falls in love with a servant girl: but will he overcome society’s prejudice and marry her?
Jarosław Bzoma urodził się w 1961 roku. Jest lekarzem. Na studiach zaczął pisać poezję, z którą debiutował w roku 1984 na łamach dwutygodnika społeczno-kulturalnego Kamena. Krajobrazy to jego debiut prozatorski.
Krajobrazy to cykl 6 tomów, w których autor zadaje pytania i stara się dać odpowiedź na fundamentalne psychologiczno-filozoficzne zagadnienia metafizyczne, epistemologiczne i ontologiczne dotyczące człowieka. To sokratejski przewodnik po tym, co ludziom znane i nieznane, czego chcieliby się dowiedzieć o sobie samych, a co często leży na pograniczach i peryferiach ludzkiej świadomości. Co leży w zakresie naszego poznania, a co być może na zawsze pozostanie tajemnicą.
Dlaczego nasze spotkanie z Chrystusem poprzez Jezusa ma taki traumatyczny charakter?
Co nas czeka na przyszłym Sądzie Ostatecznym?
Czy śniąc progresywnie możemy dotrzeć do tronu Boga i rozmawiać z jego strażnikami, sześcioskrzydłymi serafinami?
Dokąd zaprowadzi mnie podróż w głąb świetliście kryształowej struktury nieprzejawionego Boga?
Czy każdy z nas może stworzyć własny wszechświat, w którym zamieszka po śmierci, stając się jego demiurgiem?
W chwili, gdy pada słowo "tantryzm", w umyśle człowieka Zachodu pojawiają się rożne dzikie i niesamowite skojarzenia, tworzące wespół mieszaninę psychospirytualnej science fiction i akrobatyki seksualnej - w wyniku tego pojawiają się obrazy, których nie powstydziliby się najbardziej rozbuchani pornografowie naszej epoki, a w porównaniu z nimi nawet najbardziej heroiczne wyczyny seksualne, na jakie dane się było zdobyć naszym współczesnym bohaterom, musiałyby się wstydliwie usunąć w cień. Joga była pierwotnie naturalnym procesem introwersji… Takie introwersje prowadziły do specyficznych procesów wewnętrznych przyczyniających się do zmiany osobowości.
Ksiązka jest z gatunku filozofii, psychologii, rozmyslań, dochodzenia do pewnych wniosków. W umysłach ludzkich rodzą się pytania, które determinują, by szukać odpowiedzi dotyczących spraw niepojętych. Pytania te towarzyszą naturze ludzkiej od niepamiętnych czasów, na wszystkich etapach bytowania człowieka. Natura ludzka jest z jakiegoś powodu tak kreatywna, że ciągle szuka zrozumienia, by pojąć to, co niepojęte i wyjaśnić niewyjaśnione. Na tej drodze często napotyka miraże, które bierze człowiek za prawdę obiektywną, by nie dopuszczać empirycznych wyjaśnień, które stoją w sprzeczności z oparami absurdu. Wygląda na to, że wszystkie istoty rozumne na swej początkowej drodze, tak jak dzieci, skłonne są wierzyć w bajki. Człowiek błądząc po zakamarkach swego umysłu i posiadanej wyobraźni, zaczyna mieszać fikcje i fakty. Nie dopuszcza myśli, że umysł płata mu figle, ulegając sugestiom: czarownika, szamana, wodza, kapłana, króla czy polityka. Ten kto ma opory wewnętrzne kończy jak Sokrates, który musiał wypić cykutę. Dlatego powstało powiedzenie, że pewnych prawd nie mówi się nikomu, gdyż lepiej sobie obciąć język, gdyby mieli ci obciąć głowę.
Czy powinniśmy zakazać cyrków ze zwierzętami i zamknąć ogrody zoologiczne? Czy XXI wiek powinien być erą zakończenia testów na zwierzętach i jedzenia mięsa? Ta książka nie narzuca odpowiedzi, ale przystępnym językiem opowiada o filozofii, w której liczy się cierpienie każdej jednostki, niezależnie od tego, do jakiego gatunku należy.
“Status moralny zwierząt” to głos w niezwykle ważnej debacie publicznej dotyczącej wykorzystywania zwierząt przez człowieka. Jest to pierwsze w Polsce opracowanie, w którym możemy dokładnie przyjrzeć się etyce Petera Singera - jednego z najbardziej wpływowych współczesnych filozofów - oraz prześledzić jej praktyczne zastosowanie w kontekście zabijania i cierpienia zwierząt. Dowiemy się również, jak zwierzęta się komunikują, przeżywają emocje, czy rozumieją siebie na wzajem. Jak wygląda przemysłowa hodowla, czy wszystkie eksperymenty służą dobru ludzkości, kiedy łamanie prawa w obronie zwierząt jest usprawiedliwione. Autorka porusza również niezwykle ciekawy wątek potencjalności, który jest ważny w kontekście statusu płodów, zarówno zwierząt jak i ludzi.
Po tę książkę powinien sięgnąć każdy, kto poszukuje kompendium wiedzy na temat filozofii praw zwierząt, a także praktycznego przewodnika po dylematach moralnych, przed którymi stajemy dokonując konsumenckich wyborów.
O Autorce:
Urszula Zarosa - dr filozofii, specjalistka z zakresu etyki stosowanej i praw zwierząt, publicystka. Członkini II Lokalnej Komisji Etycznej ds. Doświadczeń na Zwierzętach w Warszawie. Znana z artykułów odważnie krytykujących dyskryminację zwierząt. Blogerka w natemat.pl. Na co dzień Project Manager w innowacyjnym startupie OpenBooks.com. Miłośniczka współczesnego kina amerykańskiego, od kilkunastu lat weganka.
Widma Marksa to słynna publikacja jednego z najważniejszych filozofów drugiej połowy XX wieku, Jacques’a Derridy. Jest to również książka reprezentatywna dla ostatniego okresu twórczości francuskiego filozofa, w którym zwrócił swoją uwagę w stronę pytań o charakterze politycznym i etycznym. Widma Marksa to filozoficzna odpowiedź na polityczne diagnozy stawiane na przełomie wieków. Derrida mierzy się z hasłem „końca historii”, lecz równocześnie stara się pomyśleć wpływ, jaki filozofia Marksa wciąż wywiera na obecnym myśleniu. Niemiecki filozof i ekonomista zostaje skonfrontowany z Szekspirowskim Hamletem, który musi zmierzyć się z widmem ojca. Podobnie też my, twierdzi Derrida, musimy zmierzyć się dziś z widmem samego Marksa – widmem, które tak jak niegdyś widmo komunizmu w Europie, dziś krąży po całym świecie.
Jacques Derrida (1930–2004) – wybitny francuski filozof, twórca pojęcia i metody dekonstrukcji filozoficznej, autor wielu fundamentalnych dla współczesnej filozofii prac, takich jak O gramatologii, Pismo i różnica, Głos i fenomen czy Glas. Jego metoda polegała na wnikliwym czytaniu klasycznych tekstów okcydentalnej filozofii, w których doszukiwał się momentów pęknięć, nieciągłości, elementów wypartych i poddanych wykluczeniu. Badaniom tym towarzyszył od zawsze silny impuls etyczny, który przeciwstawiał się wszelkim zamkniętym, skończonym formacjom intelektualnym.
Jest to poradnik dla nauczycieli, wykładowców, biznesmenów, prezenterów telewizyjnych i radiowych, polityków, tłumaczy- dla wszystkich, którzy chcą mówić poprawnie i efektywnie.
Do książki dołączony jest materiał video przygotowany i nagrany przez autora Andrzeja Siedleckiego. Zawiera on szereg praktycznych sytuacji wykorzystania głosu oraz ćwiczenia pozwalające odbiorcy najpierw wykształcić, a później ćwiczyć te umiejętności.
David Fergusson, prof. Uniwersytetu w Edynburgu, członek Brytyjskiej Akademii Nauk, filozof i teolog, mierzy się z pytaniem o początek naszego świata. Jak mają się do siebie religijne przekazy o stworzeniu, koncepcje teologiczne do współczesnych odkryć kosmologów i biologów. Porywająca praca łącząca rzetelną wiedzę z przystępnym przekazem.
Skąd wiemy, że coś jest piękne? Czy piękno jest nam potrzebne do życia? Czy każdy z nas jest artystą? Do czego służy sztuka? - oto niektóre z pytań, jakie znajdziemy w najnowszym tomie Oscara Brenifiera.
Seria DZIECI FILOZOFUJĄ skonstruowana jest w formie rozmowy dzieci i dorosłych. Wykorzystując naturalną prostotę dziecięcych pytań i odpowiedzi, otwiera drzwi do odwiecznych filozoficznych problemów, takich jak znaczenie życia, etyka, emocje, tożsamość czy świadomość.
Każdy tom zawiera sześć ważnych pytań. Każde pytanie prowadzi do sześciu możliwych odpowiedzi, których mogłoby udzielić dziecko. Z kolei każda odpowiedź prowadzi do kilku nowych pytań, które w jakiś sposób podważają wcześniejszą odpowiedź. A wszystko to w odniesieniu do codziennego życia dziecka.
Charakterystyczne ilustracje oparte na koncepcji żartu rysunkowego pomagają spojrzeć na omawiany problem w sposób humorystyczny, delikatny, poetycki czy nawet nieco wywrotowy - wszak myślenie to świetna zabawa!
Tytuły rozdziałów w tomie PIĘKNO I SZUTKA, CO TO TAKIEGO?:
Czy wszyscy tak samo pojmujemy piękno?
Co jest piękne? Kto jest piękny?
Czy powinieneś rozumieć piękno?
Czy każdy z nas jest artystą?
Czy artysta jest wolny, kiedy tworzy?
Do czego służy sztuka?
Książki Oscara Brenifiera wspierają naturalną skłonność dzieci do zadawania pytań o siebie, życie i świat, kształtując u nich tym samym analityczny i abstrakcyjny sposób myślenia.
W tej serii rónież również:
UCZUCIA, CO TO TAKIEGO?
ŻYCIE, CO TO TAKIEGO?
DOBRO I ZŁO, CO TO TAKIEGO?
JA, CO TO TAKIEGO?
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?