Jak działa ludzki umysł? Wstęp do psychoanalizy należy do najbardziej znanych i najważniejszych dzieł Zygmunta Freuda. Ta rewolucyjna książka zawiera cykl dwudziestu ośmiu wykładów wygłoszonych przez autora w latach 1915–1917 na Uniwersytecie Wiedeńskim przed audytorium składającym się zarówno z lekarzy, jak i osób niezwiązanych z medycyną, którym wyjaśniał podstawowe założenia koncepcji psychoanalizy. Wiedział o zastrzeżeniach, jakie wobec niej wysuwano, więc wykłady te potraktował niezwykle poważnie i przygotował je także w postaci pisemnej. Freud opisuje w nich główne metody psychoanalizy, będące podsumowaniem i wynikiem jego trzydziestoletnich badań. Teorie Freuda od momentu ich pierwszej publikacji do czasów współczesnych nie przestają budzić zainteresowania naukowców różnych dziedzin, znajdując duże grono zwolenników, ale także przeciwników. Niemniej Wstęp do psychoanalizy pozostaje najczęściej tłumaczonym dziełem autora. Psychoanalizy uczy się człowiek przede wszystkim na samym sobie przez studiowanie własnej osobowości.
Publikacja jest pierwszym polskojęzycznym ujęciem historii edukacji filozoficznej w dawnych Indiach. Tytułowy problem zasługuje na szczególną uwagę – sięga bowiem do wspaniale udokumentowanych źródeł tego zjawiska i początków samej hinduskiej myśli filozoficznej, ujawniając korzenie jakże dzisiaj popularnej jogi. Książka, chociaż ma charakter naukowy, to adresowana jest do szerokiego grona odbiorców interesujących się kulturą hinduską. Pokazuje, jak rodziło się zjawisko edukacji filozoficznej i jak w swoich początkach było głęboko zakorzenione w pierwotnych strukturach inicjacyjnych. Omawia zagadnienia związane z (1) właściwym celem edukacji, koncentrując się na problematyce cierpienia człowieka, wyzwolenia od niego, przeszkód, jakie stoją na drodze do osiągnięcia tego celu, i wreszcie potencjału poznawczego człowieka; (2) doborem przedmiotu edukacji, w tym zagadnieniami mitycznych początków, problematyką poznania, atmanem i brahmanen, stanami świadomości i kwestią tożsamości czy prawem karmana; (3) metodami pracy edukacyjnej, uwzględniając problematykę inicjacyjną i kwestię bezpośredniego doświadczenia o charakterze mistycznym, rolę słów w procesie dydaktycznym czy początki tradycji jogi. Z narracji wyłania się bogaty świat poszukiwań filozoficznych, pełen zapału i afirmacji życia oraz wiar w możliwość osiągnięcia niczym nieuwarunkowanego szczęścia. Świat szanujący tradycję, ale i odważnie szukający nowych dróg do jak najlepszego wykorzystania własnego potencjału.
W poszukiwaniu równowagi
* Tao jest bezdennym naczyniem;
* Używane przez Jaźń, nie jest napełnione światem;
* Nie może być cięte, wiązane, zaciemniane czy uciszane;
* Jego głębie są ukryte, wszechobecne i wieczne...
Tao Te Ching
Wiara tym się różni od wiedzy, że można przestać wierzyć, ale nie można przestać wiedzieć.
mądrość taoistyczna
Oto trzymasz w dłoniach kanon taoizmu. Pierwszą oświeconą księgę, pochodzącą z tajemniczego Państwa Środka. Interpretację legendarnego pergaminu Starego Mistrza Lao Tse. Dzieło, któremu początek dała symboliczna, rozpoznawalna na całym świecie figura Tai Gi - dwójnia zasad yin-yang.
Jeżeli robisz coś dla siebie, to nie rób tego kosztem innych; jeżeli robisz coś dla innych, to nie rób tego kosztem siebie.
mądrość taoistyczna
Stworzona ponad dwa tysiące lat temu Tao Te Ching jest klasycznym dziełem literatury filozoficznej. Według jej mądrości żadna Twoja cecha nie różni się od cech doskonałego władcy, genialnego myśliciela czy wielkodusznego filantropa. Osiemdziesiąt jeden rozdziałów z dobrymi, przemyślanymi, choć czasem przewrotnymi radami pomoże Ci odnaleźć siebie nawet w dzisiejszym chaotycznym świecie. Wysiądź na chwilę z samochodu czy metra, zatrzymaj się w biegu i wkrocz na drogę tao - drogę pełną harmonii, emanującą siłą i spokojem. Idź nią, studiuj słowa księgi. Poczuj, jak odzyskujesz równowagę, doskonalisz umiejętności przywódcze i biznesowe, stając się przy tym osobą skromną, spontaniczną i wspaniałomyślną.
Powrócić do korzeni to odnaleźć spokój.
Tao Te Ching
Szukaj harmonii między tym, co codzienne, a tym, co duchowe. Słuchaj swojego Mistrza i uwierz, że "wszystko wraca do swoich korzeni". Wyrównaj oddech, oczyść swoje myśli. Mocne uderzenie - przekonują taoiści - często zawodzi tam, gdzie wystarczy lekkie muśnięcie. Podążaj drogą tao, poznaj istotę wszystkich rzeczy, aby na końcu odnaleźć spokój.
Prawdziwa Mądrość szuka
* w myśleniu - głębi
* w mówieniu - prawdy
* w dawaniu - miłości
* w rządzeniu - ładu
* w pracy - dzielności
* w mieszkaniu - prostoty
* w działaniu - odpowiedniej pory
Tao Te Ching
Trudno o lepszego tłumacza Księgi Tao Te Ching niż dr John C.H. Wu. Jego przekład jest zaiste wyśmienity. Niezbędny nie tylko dla naszego rozwoju, ale wręcz dla przetrwania.
Thomas Merton
Wreszcie - naucz się odrzucać to, czego się nauczyłeś...
mądrość taoistyczna
John C.H. Wu dokonał niezwykłego dzieła. Przełożył ten subtelny tekst na język angielski, nie ujmując nic ze świeżości i głębokości oryginału. Doktor Wu jest prawnikiem i uczonym. Słynie jako badacz taoizmu oraz tłumacz wielu tekstów z kanonu tao i zen, a także chińskiej poezji.
Znachor to „ten, kto zna”choroby. To osoba bez wykształcenia medycznego, zajmująca się leczeniem ludzi, Znachorstwo jest często związane z zabobonami.Stosuje się w nim metody irracjonalne, w tym praktyki rytualne, i magiczne, które są rozpowszechnione wśród ludzi niewykształconych,ale niekoniecznie.Sporadycznie w społeczeństwach cywilizowanych. Wiedzę znachor otrzymywał od wykształconych poprzedników i znawców medycyny ludowej.Medyczna wiedza ludowa oparta była i jest na korzystaniu z naturalnych właściwości leczniczych przyrody. Jej główny dział stanowi ziołolecznictwo.Dopiero lata 50. i 60. XX w. zmieniły sytuację, ponieważ na terenach wiejskich pojawili się lekarze. Powieść „ Znachor” Tadeusz Dołęga-Mostowicz napisał w roku 1937. Dzieło to powstało początkowo jako scenariusz filmowy. Kiedy jednak scenariusz odrzucono, autor przerobił go na powieść.
Treścią jest historia renomowanego chirurga, profesora Rafała Wilczura, który pewnego dnia dowiaduje się, że jego ukochana żona Beata odeszła z kochankiem, zabierając ich córeczkę Marysię. Zrozpaczony włóczy się po mieście i pada ofiarą bandytów. Ciężko pobity doznaje amnezji. Nie wiedząc, kim jest, tuła się po wioskach, chwytając się dorywczych prac. W końcu przyjmuje go pod swój dach wiejski gospodarz i Wilczur, już jako Antoni Kosiba, rozpoczyna swoją znachorską działalność. Po udanej operacji kalekiego syna gospodarza zyskuje sławę wielkiego uzdrowiciela. Miejscowy lekarz, zazdrosny o sukces, grozi mu sądem za nielegalne wykonywanie praktyki lekarskiej...
Sukces powieści zachęcił autora do napisania kontynuacji losów profesora Wilczura. W 1939 roku wydana została powieść „Profesor Wilczur” przedstawiająca jego dalsze losy. W 1936 roku pisarz przebywający w majątku Piwnickich w Sikorzu,odwiedził z gospodarzami w ramach wycieczki oddaloną o 10 km wieś Radostki, w której znajdował się młyn wodny. Przyjmował w nim pacjentów jeden z pracowników młyna, miejscowy zielarz i znachor nazwiskiem Różycki. Liczni pacjenci woleli leczyć się u znachora niż u drogich i mało skutecznych lekarzy.
Krótko wcześniej, w 1935 w dzienniku „ ABC”, z którym Dołęga-Mostowicz współpracował, ukazała się notatka o lekarzu, doktorze Ferdynandzie Dolanim, absolwencie uczelni medycznej w Brukseli, który w małopolskiej wsi Borek został aresztowany za znachorstwo. Dolani zataił posiadanie dyplomu doktora medycyny, ponieważ znachorom powodzi się lepiej niż lekarzom. Historie te zainspirowały pisarza, a Radotki stały się pierwowzorem Radoliszek, które autor przeniósł jednak do północno-wschodniej Polski, na Wileńszczyznę i tereny białoruskie, skąd sam pochodził.
Wątek pobicia doktora Wilczura mógł nawiązywać do przeżyć pisarza, który za krytykę władz został pobity w 1927 roku.
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Znachor
Autor: Tadeusz Dołęga-Mostowicz urodził się 23 września 1900 roku w Głębokiem. Należy do najbardziej poczytnych polskich pisarzy okresu międzywojennego.Popularność przyniosły mu takie powieści jak Kariera Nikodema Dyzmy, Znachor, Doktor Murek czy Pamiętnik pani Hanki, na podstawie których powstały też chętnie oglądane filmy i seriale. Pisarz zmarł w roku 1939 w Kutach.
Spinoza, podejmując pracę nad tym krótkim traktatem, postawił sobie za cel utorowanie rozumowi najlepszej drogi do prawdziwej wiedzy. Wiedzy, która daje rozeznanie w naturze świata, w tym również własnej, i pozwala na nowe urządzenie sobie życia. Chodzi bowiem Spinozie o to, by zwrócić swoje uczucia ku czemuś, co będzie dawało oparcie i uczuć tych nie zawiedzie; innymi słowy: by uchronić się przed cierpieniem za pomocą pracy intelektu. Etyka w porządku geometrycznym dowiedziona (Ethica ordine geometrico demonstrata) stanowi fundamentalne dzieło Spinozy. Holenderski filozof wyłożył tu subtelną, posiadającą wyraźnie mistyczne korzenie, wizję wszechświata jako rzeczywistości zawierającej się i rozwijającej wewnątrz istoty boskiej i przez samo to znajdującej w bóstwie uzasadnienie oraz sensowność. Stosując porządek wywodu wzorujący się na sposobie prowadzenia rozumowania zapoczątkowany przez Euklidesa, Spinoza podejmuje wysiłek stworzenia filozoficznego, bezpiecznego schronienia przed wyzwaniami ideowymi swego czasu: ze strony racjonalizmu, materializmu czy determinizmu, a także przed niestabilnością natury ludzkiej, skłonnej raczej do ulegania emocjom i wrażeniom niż do pracy emocjonalnej.
Po Prouście francuska literatura celebruje szaloną miłość razem z Bretonem i Aragonem, przemienia się w filozofię wraz z Sartrem, staje się polityką z Malraux, moralnością wraz z Camusem czy też spojrzeniem flaubertowskim wraz z minimalizmem Blanchota i Nouveau Roman, i w końcu, wraz z Célinem, rywalizuje z proustowskim poszukiwaniem emocji, choć sprawia wrażenie, jak gdyby odrzucała jego „francusko-jidyszowy” styl i seksualność. Spośród nielicznych autorów zwracających uwagę na Prousta to Blanchot – i jego orfizm – uprzywilejowuje implozję pustki, która powiększa sferę Czasu odnalezionego. Niemniej jednak owa przenikliwość pozostaje zależna od milczenia w kwestii brutalności zła, które u Prousta jest samotnym rewersem niestałości Bytu. Upierać się przy amoralizmie proustowskiego dzieła będzie dwóch podziwiających go pisarzy: katolicki moralista interesujący się rozkoszami piekielnymi, który go opłakuje – czyli Mauriac – oraz badacz doświadczenia mistycznego, który go wychwala – którym jest Bataille. Natomiast poważny Walter Benjamin będzie się zastanawiał nad tym „eleackim” szczęściem tych odmiennych „materii”. Pełnia proustowskiego doświadczenia – zmysłowa, sztuczna, bluźniercza – ciągle nam się wymyka.
Gilles Deleuze komentuje tę proustowską koncepcję homoseksualizmu z rzeczowością filozofa, który zrozumiał odkrycie Freuda: odróżnia homoseksualizm „ogólny i ścisły” od homoseksualizmu „lokalnego i nieścisłego”. Ten ostatni opiera się na „współistnieniu fragmentów dwóch płci, cząstkowych przedmiotów, które nie mogą się ze sobą porozumieć”, oraz na „oddzieleniu od siebie płci-narządów”. Całość zmierza tutaj w kierunku „transseksualizmu jako ostatecznego poziomu Proustowskiej teorii”.
Homoseksualista jest produktem społecznego odrzucenia, a jego poczucie winy nie istniałoby bez owego wykluczenia, bez owego ostracyzmu, na jaki skazuje go kontrakt społeczny. Proust podkreślał, jak bardzo homoseksualizm jest społecznym artefaktem, i połączył homoseksualistę z Żydem, jako że oboje są ofiarami normatywnej nietolerancji. Do tego protestu narrator dodaje również szczegółowy opis psychotycznej mocy uniwersalnego transseksualizmu. Wszyscy jesteśmy hermafrodytyczymi roślinami i bąkami, lecz niektórzy są nimi bardziej niż inni, aż do szaleństwa, tak jak Palamed z Guermantes’ów, baron Charlus, książę Brabancki, książę de Carency, książę des Dunes, dziedzic de Montargis, książę d’Agrigente, etc. Pani de Guermantes nie waha się mówić, w jego kontekście, o „szaleństwie”. Szaleństwie, które narrator wydaje się sam znać na tyle, że o nim śni: „Otóż śniło mi się, że pan de Charlus ma sto dziesięć lat i że wyciął właśnie kilka policzków własnej matce; że pani Verdurin kupiła za pięć miliardów bukiecik fiołków”. Nikt nie potrafiłby być bardziej szalony. Jeśli wierzyć Freudowi, w postaci ze snu zawsze jest coś ze śniącego. Zatem Charlus policzkujący swoją matkę Verdurin… Cierpienie i śmiech narratora.
Bezsprzecznie, baron wykazuje osobliwe symptomy. Najpierw jego oczy, „rozszerzone uwagą”, „nadzwyczaj żywe”, rzucają „żarliwe spojrzenie, śmiałe, ostrożne, szybkie i głębokie zarazem”, raz po raz roztargnione „z natrętną przesadą”. Oczy „niby szczelina, niby strzelnica, której nie mógł zatkać”, „spuszczone jezuicko”, zdradzają cechy uwięzionej i rozregulowanej energii bąka albo, jeszcze brutalniej, „maszyny palnej, niezbyt bezpiecznej nawet dla tego, kto, nie będąc całkowicie jej panem, nosił ją w sobie, w stanie chwiejnej równowagi i zawsze gotową wybuchnąć”. Na szczęście najczęściej owemu materiałowi wybuchowemu udaje się znaleźć odpowiednie zastosowanie, np. w „racach jego wymowy”. Lecz niekiedy pewien rodzaj obraźliwej i raniącej werbalnej niewstrzemięźliwości odkrywa nagle „maszynę” rozregulowaną.
Traktat liturgiczny patriarchy Germanosa I należał w Bizancjum do bardzo poczytnych tekstów, o czym świadczą liczne kopie rękopiśmienne, w których się zachował. Wprawdzie nie ułatwiają one ustalenia pierwotnej redakcji - można przyjąć, że ewoluował wraz ze zmieniającą się liturgią - dają jednak pojęcie o jego znaczeniu, polegającym właściwie na pełnieniu roli oficjalnej wykładni kultu. Autor, czczony jako święty, niemal męczennik ikonoklazmu, pozostawił spójne objaśnienie nie tylko poszczególnych czynności, ale także architektury oraz szat i naczyń. W swych tłumaczeniach wykorzystał dwie perspektywy egzegetyczne - aleksandryjską i antiocheńską - uzyskując w ten sposób złożony obraz świętych obrzędów, w którym symbolika jest warstwowa i wieloznaczna. Ten traktat jest istotny dla badań tak nad dziejami przedikonoklastycznej liturgii w Konstantynopolu (nie istnieje bowiem dla niej zbyt wiele źródeł), jak i nad sztuką bizantyńską. Magdalena Garnczarska - pracuje w Zakładzie Historii Sztuki Średniowiecznej i Bizantyńskiej Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jej zainteresowania badawcze dotyczą między innymi estetyki późnoantycznej i bizantyńskiej oraz bizantyńskich tekstów źródłowych odnoszących się do kwestii artystycznych.
Książka próbuje przybliżyć czytelnikowi jeden z najciekawszych aspektów myśli Jana Dunsa Szkota poświęcony metateologicznym rozważaniom nad naukowym statusem teologii. Pierwszym zagadnieniem podjętym w książce są rozważania nad tym, czym jest nauka w ogóle i co jest jej pierwszym przedmiotem. Szkot analizuje tu zagadnienie statusu nauki jako takiej, ujętej w ramach konfrontacji tradycyjnego chrześcijańskiego modelu z modelem perypatetyckim. Celem jest przy tym wskazanie istoty nauki i wiedzy naukowej (poznania naukowego) w kontekście czterech podanych przez Arystotelesa warunków, które nauka musi spełniać. Szkot rozszerza to zagadnienie o problem statusu teologii jako wiedzy-nauki o Bogu. Ostatecznie, zdaniem Szkota, teologia spełnia podane przez Arystotelesa warunki bycia nauką, choć nie wszystkie, bo bez warunku czwartego, który jednak, jak uzasadnia Szkot, nie jest konieczny, aby formalnie teologię za naukę uznać. Innym podjętym w książce problemem jest wyznaczenie pierwszego przedmiotu nauki. Szkot eksponuje tu podmiotowy charakter przedmiotu wiedzy, który jako pierwszy przedmiot poznania musi wirtualnie zawierać wszystko to, co w danej nauce może być poznane. Po ustaleniu statusu nauki jako takiej i określeniu jej pierwszego przedmiotu odnosi się Szkot do kwestii teologii, pokazując, w jakim sensie jest ona nauką (czy spełnia warunki naukowości), a także co jest (musi być) jej pierwszym przedmiotem. Warunek pierwszego przedmiotu dla teologii spełnia wyłącznie Bóg ujęty w pełni Jego istoty, to znaczy Bóg jako Bóg. Teologia tak rozumiana jest wiedzą absolutną i możliwą wyłącznie dla intelektu proporcjonalnego względem jej przedmiotu - Boga jako Boga. Szkot ogranicza tym samym taką teologię, czyli rozumianą w sensie ścisłym, do intelektu najwyższego, czyli intelektu Boga, gdyż tylko ten intelekt jest zdolny poznać samą istotę Boga. Szkot pyta także, czy Bóg może być poznany w sensie poznania naukowego w ramach treści odmiennych od tych, pod jakimi jest ujęty w swej istocie. Zatem Szkota interesuje zagadnienie istnienia poza teologią w sobie, dostępną tylko Boskiemu intelektowi, jeszcze innej wiedzy o Bogu, dostępnej intelektowi człowieka. Pytanie odnosi się zatem do człowieka i zdolności poznawczych jego intelektu. Teologia w sobie jest dla człowieka niedostępna, nie znaczy to jednak w konsekwencji, że poznanie Boga dla człowieka jest w ogóle niemożliwe. Ostatecznie przedmiotem teologii dostępnej człowiekowi, to znaczy - jak określa ją Szkot - teologii dla nas (pro nobis), nie jest Bóg ujęty w pełni Jego istoty, lecz Bóg ujęty pod pewnym aspektem, w przysługujących Mu właściwościach. W dalszej części książki przedstawione są Szkotowe rozważania nad warunkami teologii w sobie i zarazem teologii dla nas, to znaczy teologii objawionej, dostępnej człowiekowi-pielgrzymowi. Teologia dostępna człowiekowi ma oparcie w Objawieniu i możliwości intelektualnej analizy jego treści. Ludzki intelekt z definicji jest ograniczony, Objawienie z kolei stanowi podstawę zdobycia wiedzy o Bogu. Szkot pyta więc, w jakim zakresie ludzki intelekt jest zdolny poznać treści przekazane na drodze Objawienia. Ostatecznie przyjmuje, że prawdziwa wiedza o Bogu, jeśli ma być nauką, musi się opierać na prawdach zgłębionych na drodze wiary, lecz analizowanych rozumowo. Pozwoliło to wypracować Szkotowi koncepcję teologii ludzkiej wychodzącej od prawd objawionych, które mogą być rozpatrywane i poznawanie przez ludzki intelekt pro statu isto.
Ponowny przekład dzieła Plotyna na język polski nie stanowi alternatywy dla istniejącego tłumaczenia Adama Krokiewicza. Jego celem jest zapoznanie polskiego czytelnika z Plotynem takim, jakiego ukazały nam wyniki badań historyków filozofii opublikowane w ciągu 60 lat, które minęły od wydania przekładu Krokiewicza. Tłumaczenie opracowane zostało z myślą o czytelniku polskojęzycznym wykształconym filozoficznie, który jednak nie zna języka greckiego.
Oprócz obszernego wstępu i bibliografii tom pierwszy „Dzieł wszystkich” Plotyna zawiera tłumaczenia Żywota Plotyna autorstwa Porfiriusza oraz Traktaty 1–21 Plotyna. Każde z tych dzieł zostało opatrzone licznymi i szczegółowymi przypisami. Redaktorem naukowym tomu pierwszego oraz autorem Wstępu (we współpracy z Adamem Pawlakiem) jest Marcin Podbielski z Katedry Historii Filozofii Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie. Tłumaczami tomu są Henryk Podbielski, Janusz Lewandowicz, Anna Zhyrkova oraz Marcin Podbielski.
Artykuły zebrane w książce stanowią próbę spojrzenia na rozmaite wpływy filozofii krytycznej Immanuela Kanta przede wszystkim z punktu widzenia filozofii współczesnej. Prezentowana publikacja stanowi efekt współpracy ośrodków (przede wszystkim uniwersytetów w Katowicach, Koszycach, Preszowie i Wrocławiu), w których już od wielu lat prowadzone są badania nad myślą Kanta i szeroko rozumianą filozofią pokantowską. Książka ma trójdzielną strukturę. W pierwszej części zebrane zostały artykuły, które podejmują namysł nad ogólną recepcją myśli Kanta zarówno w odniesieniu do okresu bezpośrednio po wydaniu Krytyk, jak i pierwszej połowy XIX wieku, gdy filozofię Kanta interpretowano w duchu idealizmu. Część druga poświęcona jest z kolei relacji fenomenologii do filozofii Kanta. Uwzględnione tu zostały zarówno początki rozwoju fenomenologii, gdy ta - czerpiąc przede wszystkim z filozofii Franza Brentana - występowała przeciwko Kantowskiemu transcendentalizmowi, jak i sytuacji po opublikowaniu Badań logicznych Edmunda Husserla, gdy fenomenologia transcendentalna rozwijała się w perspektywie filozofii Kantowskiej, ale także neokantyzmu. Część trzecia dotyczy recepcji filozofii Kanta i uwzględnia - z nielicznymi wyjątkami - pierwszą połowę XX wieku. Motywy, wokół których koncentrują się analizy prezentowane w tej części pracy, to metoda transcendentalna (która znajduje swą kontynuację nie tylko w neokantyzmie i fenomenologii, ale także filozofii analitycznej, neotomizmie czy dekonstrukcjonizmie) oraz perspektywa teoretyczna, którą można nazwać postneokantyzmem. Chodzi tu o dotarcie do tych aspektów filozofii Kanta, które pozwalają na lepsze zrozumienie rozwoju problemów filozoficznych. Aspekt ten - nie zawsze wprost ujawniany - znajduje wyraz w twórczości takich filozofów, jak Nicolai Hartmann, Karl Jaspers oraz wczesny Heidegger.
Aristotle (384-322BC) is the philosopher who has most influence on the development of western culture, writing on a wide variety of subjects including the natural sciences as well as the more strictly philosophical topics of logic, metaphysics and ethics. To the poet Dante, he was simply ‘the master of those who know’.
The Ethics contains his views on what makes a good human life. While the work continues to stimulate and challenge modern philosophers, the general course of the argument is easily accessible to the non-specialist. Both as a key influence in the history of ideas and as a work containing unique insights into the human condition, this is a book that simply demands to be read.
Niniejszym tomem Oficyna Naukowa rozpoczyna edycję wydzielonego w obrębie serii Terminus cyklu. Będą to opracowania ściśle dydaktyczne, objęte wspólnym podtytułem Prolegomena(gr. wprowadzenie do tematu, zagadnienia). Przedstawiane tu będą najistotniejsze, trudne i zawiłe kwestie filozofii europejskiej.
Książka Tymoteusza Mietelskiego pt. Koncepcja etyki fenomenologicznej Paola Valoriego. Studium analityczno-krytyczne powstała na kanwie rozprawy doktorskiej napisanej pod kierunkiem dr. hab. Piotra Duchlińskiego, prof. UIK i obronionej w czerwcu 2023 roku w Akademii Ignatianum w Krakowie (obecnie Uniwersytet Ignatianum w Krakowie). Recenzenci rozprawy zgodnie podkreślili w swoich opiniach znaczący wkład poznawczy tego opracowania i postulowali jego publikację w formie monografii naukowej. [] Drobiazgowe omówienie poszczególnych zagadnień, od recepcji metody fenomenologicznej w wymiarze historycznym i próby jej udoskonalenia przez Valoriego, poprzez odmienną analizę doświadczenia moralnego dokonaną przez Valoriego w perspektywie metody zaproponowanej przez Husserla, po krytyczną ocenę całości rozważań Valoriego, stanowi treść niniejszej książki, godnej polecenia polskiemu czytelnikowi. Z przedmowy ks. prof. dr. hab. Ryszarda Monia Praca dość odważnie wkracza w niełatwe rejony etyki fundamentalnej. Precyzyjnie rekonstruuje koncepcję Valoriego, osadzając ją w szerokich kontekstach historycznych i problemowych, a następnie z dużą swadą badawczą stawia jej krytyczne pytania i szuka jej rysów oryginalności. Niewiele pozostało pytań pod adresem etyki fenomenologicznej w ogóle i jej wersji wypracowanej przez włoskiego filozofa, które nasuwały się w trakcie lektury, a których Autor nie postawił w ostatnim rozdziale. Jego krytyka ma charakter spolegliwy, ale konsekwentnie drążący słabe punkty w etycznej myśli Valoriego. [] Poprawnie rekonstruuje nie tylko niełatwe pojęcia i kategorie fenomenologii w jej pluralizmie, ale z dużą swobodą porusza się po gruncie materialnej etyki wartości, dostrzegając jej teoretyczną siłę, ale jednocześnie słabości. Fundowanie filozofii moralnej na gruncie wartości jest wszak zamierzeniem uwikłanym w silną ambiwalencję. Z recenzji prof. dr. hab. Krzysztofa Stachewicza
Książka ta jest drugą spośród trzech składających się na opracowanie wybranych zagadnień z logiki. Zagadnienia podjęte w rozważaniach są wybrane z logiki formalnej i ogólnej teorii mnogości. Najobszerniej jest omawiany klasyczny rachunek zdań, a zwłaszcza metoda założeniowa; spośród rachunków zdań nieklasycznych zostały wybrane rachunki logiki wielowartościowej, modalnej (rozumianej wąsko), deontycznej oraz logika intuicjonistyczna i tzw. logiki pośrednie. Również charakterystyka logiki predykatów jest skupiona na rachunkach klasycznych ponownie z naciskiem na system założeniowy. Teoria wynikania zdań kategorycznych jest najpierw omówiona odrębnie, w sposób przyjęty w sylogistyce, uzupełniony o nowsze metody, po czym teoria ta jest zinterpretowana w rachunku predykatów. W rozdziale poświęconym teorii mnogości są podjęte zagadnienia zwykle umieszczane w jej części zwanej ogólną: podstawowe pojęcia rachunku zbiorów i relacji, wybrane zagadnienia teorii liczb kardynalnych, zagadnienia związane z antynomiami klasycznej teorii mnogości oraz ze sposobami ich usuwania. Wyniki prezentowane w niniejszej książce, poświęconej zagadnieniom logiki formalnej i ogólnej teorii mnogości, sformułowane w niej definicje, twierdzenia i dowody są co nieuniknione wzorowane na znanych opracowaniach. Nie są jednak ich kompilacją, ponieważ różnią się nie tylko układem definicji i twierdzeń, lecz także ich sformułowaniami zapisanymi w jednolitej notacji (symbolice), komentarzami i przykładami, a często także sposobem uzasadniania twierdzeń (sposobem dowodzenia). Są także w książce merytorycznie nowe propozycje, jak algorytmiczna metoda wyszukiwania zależności definicyjnych między funktorami prawdziwościowymi oraz uproszczone metody sprawdzania poprawności logicznej wnioskowań ze zdaniami kategorycznymi.
Już pora. Miesiące i godziny Jana Maciejewskiego to niezwykły zbiór tekstów, w którym autor z subtelnością i liryzmem, duchową głębią i powagą, ale też pełnokrwiście i zmysłowo opisuje otaczający świat. Zastanawia się nad powołaniem i przeznaczeniem człowieka, jego więzami z naturą, "danym" i "zadanym" dziedzictwem, historią kształtującą naszą tożsamość. W swych opowieściach odsłania metafizyczne wymiary egzystencji; pyta, czy współczesny człowiek, zrywając intymny, konkretny i cielesny związek swego życia z "gospodarzeniem", z następstwem pór roku czy kalendarzem liturgicznym traci to, co najważniejsze: możność zbliżenia się do pojęcia Boga, odczucia Wolności, Ładu, sensu życia i - sensu śmierci. Wraz ze swymi przewodnikami i współpodróżnikami - od greckich i rzymskich klasyków po Maurice'a Maeterlincka i Terry'ego Hodgkinsona - bada Tajemnicę, "której nie da się [...] rozwikłać, ale chciałoby się do niej choć trochę zbliżyć".
Ostatnia strona książki zawiera zagadkę, nad którą powinniśmy się zastanowić. Pajacyk nie przemienił się w gruncie rzeczy w chłopca, lecz stoi – wcale nie ukryty, przeciwnie, dobrze widoczny – oparty o krzesło, a nowy chłopiec może mu się przyglądać do woli, twierdząc, że jest „śmieszny”. Obie natury – marionetkowa i ludzka, które tyle razy krzyżowały się w książce – pozostają rozdzielone, obie obecne w bliżej nieokreślonym „pokoju obok”, który, jeśli się dobrze przyjrzeć, jest warsztatem Geppetta, idealnie odpowiadającym „pokoikowi na parterze”, gdzie nastąpiło stworzenie Pinokia. Być może również chłopca – skoro ciało pajacyka pozostało nadal nietknięte – stworzył demiurg Geppetto. Emanuele Dattilo zauważył w związku z tym, że „tam, gdzie spodziewalibyśmy się metamorfozy, kolejnej przemiany pajacyka w dziecko […] mamy do czynienia z rozdziałem, separacją natur, i kawałek drewna śpi naprzeciwko dziecka, które obserwuje go z upodobaniem”. Cała niepojęta historia Pinokia ginie w egzegetycznym świetle owego niestrudzonego rozdzielania obu natur. Manganelli, który uważa wprawdzie, że Pinokio naprawdę umarł, odnotowuje je na swój sposób: „Pozostaje owa martwa i cudowna relikwia, nowe i żywe będzie musiało współistnieć ze starym i martwym. Ten metr drewna nadal będzie rzucać mu wyzwanie”.
Seria Antologia bioetyki, tom 7
Tom Innowacyjne terapie ? nadzieje i zagrożenia jest kolejnym, siódmym już ogniwem serii „Antologia bioetyki” ukazującej się w Wydawnictwie Universitas pod naukową redakcją Włodzimierza Galewicza. Przedmiotem tej publikacji są budzące wiele sporów normatywne aspekty eksperymentalnych procedur medycznych, takich jak terapia genowa, inżynieria tkankowa czy też najszerzej ostatnio dyskutowana terapia oparta na komórkach macierzystych.
„Siódmy tom «Antologii bioetyki» Innowacyjne terapie ? nadzieje i zagrożenia będzie zapewne dla etyków, medyków i prawników zajmujących się różnymi aspektami badań nad komórkami macierzystymi cennym źródłem informacji na temat problemów związanych z wdrażaniem bazujących na nich, innowacyjnych terapii. Wydane dotąd tomy «Antologii» stały się już obowiązkową lekturą dla zainteresowanych problematyką bioetyczną czytelników, można śmiało założyć ? zważywszy dodatkowo na aktualność podjętego tematu i stosunkowo niewielką liczbę poświęconych mu publikacji w języku polskim ? że podobny będzie los recenzowanego tomu”.
prof. dr hab. Barbara Chyrowicz
Włodzimierz Galewicz jest profesorem w Instytucie Filozofii UJ. Zajmuje się głównie historią etyki (zwłaszcza jej nurtu arystotelesowskiego) i współczesną bioetyką. W ciągu ostatnich kilkunastu lat opublikował m.in. monografie Status ludzkiego zarodka a etyka badań biomedycznych (2013), Dobro i sprawiedliwość w opiece zdrowotnej (2018), Odpowiedzialność i sprawiedliwość w etyce Arystotelesa (2019) oraz zbiór Studia z klasycznej etyki greckiej (2020). Wydał nadto (we własnych nowych tłumaczeniach) kilka etycznych traktatów Tomasza z Akwinu, a także sześć wcześniejszych tomów z serii „Antologia bioetyki”.
Czym jest joga - starożytną nauką o ciele i umyśle, czy adaptującą się do różnych epok i kultur metodą wyzwolenia z więzów ograniczających naszą świadomość? W książce "Odchodząc od złudzenia" Tymoteusz Onyszkiewicz, jogin, gnostyk i filozof dowodzi że jest ona jednym i drugim. Przygląda się jej korzeniom w śiwaizmie kaszmirskim oraz temu, jaką rolę może ona odgrywać we współczesnej filozofii życia i psychologii rozwojowej. Książka ta stanowi opowieść o odkrywaniu sensu w każdym indywidualnym istnieniu, o drodze do postrzegania rzeczy takimi, jakimi są, poza nawykowymi wyobrażeniami. Jest to także opowieść o samotności, o ostatecznej prawdzie i o wolności.
Zniewoleni to kontynuacja tematyki uzależnień od alkoholu i narkotyków. Publikacja stanowi rezultat rozmów z osobami, które musiały sięgnąć dna, żeby się od niego odbić i rozpocząć nowe życie.Książka składa się z dwóch części. Bohaterowie pierwszej, noszącej tytuł Historie niepijących alkoholików, opowiadają historie swojego uzależnienia od alkoholu lub alkoholu i narkotyków. W części drugiej, zatytułowanej Matki narkomanów, kobiety przedstawiają zmagania z nałogami swoich dzieci.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?