Na bohaterów książki wybrałem Kazimierza Łyszczyńskiego, Jana Mesliera, Giulia Cesare Vaniniego, Paula Holbacha, markiza de Sade’a, Immanuela Kanta, Johanna Gottlieba Fichtego, Ludwiga Feuerbacha, Fryderyka Engelsa, Karola Marksa, Zygmunta Freuda, a także Richarda Dawkinsa, Michela Onfraya i Michaela Schmidta-Salomona. Nie przez przypadek analizuję poglądy tych właśnie postaci. Książka nie jest przy tym kompletnym przeglądem ważnych myślicieli ateistycznych. Sądzę jednak, że życzliwy czytelnik doskonale zrozumie, dlaczego te osoby stały się bohaterami moich esejów i dlaczego uznałem je za niezwykłe, a także po prostu piękne i wspaniałe. Moje dociekania mają charakter teoretyczno-historyczny. Nie brak tu więc analiz, krytyk i rozważań. Chciałem, aby unicestwiana przez wieki ateistyczna tradycja jak najgłębiej przemówiła do współczesnego czytelnika, rozkochała go wręcz w sobie, i by znalazł on w niej także możliwe źródło współczesnych odpowiedzi na aktualne pytania.
Jerzy Kochan
Jerzy Kochan – filozof, profesor Uniwersytetu Szczecińskiego, kierownik Zakładu Filozofii Kultury, absolwent historii i filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego. Autor wielu prac poświęconych problematyce wolności, teorii klas społecznych, alterglobalizmu i krytyce kapitalizmu. Napisał m.in.: Wolność i interpelacja (2003), Życie codzienne w matriksie (2007), Studia z teorii klas społecznych (2011), Socjalizm (2013).
Redaktor naczelny czasopisma filozoficznego „Nowa Krytyka” (www.nowakrytyka.pl). Pisuje i publikuje wiersze.
Łatwiej znosi się złą rzeczywistość, gdy się od niej myślą do lepszej odbiega.
(z Przedmowy do wydania pierwszego i drugiego, Warszawa 1939 - Kraków 1947)
Długo oczekiwane wznowienie klasycznego już dzieła Władysława Tatarkiewicza. Stanowi próbę zestawienia wszystkiego, co obiektywnie można o szczęściu powiedzieć.
Autor pisał swą książkę z zamierzeniem, by zawierała nie tylko to, co sam o ludzkim szczęściu myśli, ale także, co myśleli i myślą o nim inni; chciał, by książka przedstawiała rzecz jak najwszechstronniej.
(z Przedmowy do wydania trzeciego, Warszawa 1962).
Rozpatrywane są tu więc zarówno zagadnienia teoretyczne, jak i praktyczne, historyczne (informacje o ludzkich poglądach na szczęście), systematyczne, opisowe, normatywne, a także językowe (analiza wyrazu szczęście i wyrazów pokrewnych), psychologiczne (analiza doznawania szczęścia), socjologiczne i etyczne.
Książka z kategorii wielkich!
Jedna z podstawowych lektur na wszystkich studiach humanistycznych.
Cel uświęca środki
Ponadczasowe dzieło traktujące o władzy, strategii i podstępie
"Ten, kto ma władzę, nie musi nikogo za nic przepraszać".
Niccolo Machiavelli napisał słynnego Księcia prawie pięć wieków temu, zainspirowany osobą Cezara Borgii, syna papieża Aleksandra VI, włoskiego polityka, kardynała, księcia Romanii. Celność nieprzebrzmiałych spostrzeżeń, ich przenikliwość i złożoność sprawiły, że trzymacie Państwo teraz w swoich rękach jedną z najważniejszych książek wszech czasów. Koronną pozycję w dziejach filozofii społecznej, a zarazem wciąż aktualną lekcję, która kształtuje myślenie liderów na całym świecie.
"Chcę iść do piekła, nie do nieba. W piekle będę miał towarzystwo papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy, mnisi, pustelnicy i apostołowie".
Słowa Machiavellego wykraczają dalece poza jego epokę i ramy geograficzne. Manipulacje, okrucieństwo, podstęp, okraszone inteligencją i precyzyjnie dopracowaną taktyką… Kto odważy się sięgnąć po tę lekturę, przekona się lub utwierdzi, że opisane metody są praktykowane także dzisiaj — i to z wielkim oddaniem. Bo czy kiedykolwiek przestało być aktualne zdanie:
"Politykowi nie wolno być niewolnikiem własnych słów"
Tytułowy Książę to współczesny szef, boss, prezes, po prostu — Pierwszy. Człowiek trzeźwo i logicznie myślący, obdarzonym domieszką demonizmu, stawiający cel zawsze wyżej niż środki, używający medialnych sztyletów i zatrutych pomówień. Skuteczne sposoby w polityce, biznesie, życiu nie zmieniły się aż tak bardzo.
"Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich, nie będą już w stanie".
Słowo-klucz: ASERTYWNOŚĆ
Niech "nie" bezwzględnie znaczy "nie", "tak" -- "tak", a język nigdy nie staje kołkiem.
Niech właściwe słowa zawsze znajdą się w odpowiednim momencie, a wypowiedzi faktycznie odzwierciedlają myśli i uczucia.
Pasywnie... Agresywnie... ASERTYWNIE!
Odnosisz wrażenie, że świat wchodzi Ci na głowę? Masz uczucie, że ustępujesz zbyt szybko, a może -- przeciwnie -- trzymasz wszystkich żelazną ręką? Wiedz, że obie te sytuacje są niekomfortowe zarówno dla Ciebie, jak i otoczenia. A przecież zawsze można znaleźć złoty środek, który pozwoli na utrzymanie równowagi w relacjach międzyludzkich. Ten podręcznik ma spełnić jeszcze jedną, ważniejszą misję -- dzięki niemu wreszcie poczujesz, że Twoje życie naprawdę należy do Ciebie!
Oto arsenał broni z zakresu retoryki. Pomogą Ci one powstrzymać werbalnych napastników. Do dyspozycji masz liczne sztuczki, takie jak szybka riposta, dobrze uargumentowana odpowiedź oraz szczera prawda. Od propozycji szczerych odpowiedzi na zwykłe pytanie: "Co słychać?", po strategie rozmów ze zobojętnianymi lekarzami -- książka ta oferuje zabawne, łatwe i zuchwałe metody radzenia sobie w przeróżnych sytuacjach. Już za chwilę nauczysz się, jak postawić na swoim w każdej dyskusji, a jednocześnie robić wrażenie osoby pewnej siebie, taktownej i obytej.
O asertywności napisano już bardzo wiele. Na polskim rynku wydawniczym jest kilkadziesiąt tytułów dotyczących tego tematu, sporo artykułów, zdarzają się także specjalistyczne kursy. Jednak dopiero ten przewodnik po drogach i bezdrożach uświadamiania i egzekwowania swoich praw pokaże Ci wreszcie, jak:
bez pudła używać zgrabnych wymówek,
kształtować rozmowy na własną modłę,
mówić "nie" na tysiąc różnych sposobów,
prowadzić telefoniczne wojny,
pacyfikować obce dzieci,
prowadzić dialog z prawdziwymi dziwakami,
być nieznośnym i samolubnym.
W jakiego Boga wierzą naukowcy? Co wspólnego z modlitwą ma rozwiązywanie równań? Dlaczego nie należy zapychać Bogiem dziur w nauce? Co nauka może dać teologii? Czemu teoria ewolucji jest aż teorią, a koncepcja Inteligentnego Projektu zahacza o herezję?
Michał Heller w pasjonującej rozmowie z włoskim dziennikarzem Giulio Brottim opowiada o dwóch na pozór wykluczających się wartościach, które ukształtowały jego życie: religii i nauce. Wybitny uczony wspomina również wydarzenia ze swojego życia: trudy dzieciństwa na Syberii, studia, pracę duszpasterską i naukową w czasach komunizmu, a także dzieli się refleksją nad kondycją współczesnego chrześcijaństwa i powszechnej znajomości nauki.
Spośród moich licznych fascynacji dwie okazały się szczególnie uporczywe i odporne na upływanie czasu: nauka i religia. Moją wadą jest to, że jestem zbyt ambitny. Zawsze chciałem robić tylko rzeczy najważniejsze. A czy może być coś ważniejszego od nauki i religii? Nauka daje nam Wiedzę, a religia daje nam Sens. Zarówno Wiedza jak i Sens są niezbędnymi warunkami godnego życia. I jest paradoksem, że obie te wartości często pozostają w konflikcie. Nierzadko spotykam się z pytaniem: jak potrafię je godzić? Gdy takie pytanie bywa zadawane przez naukowca lub filozofa, nieodmiennie dziwię się, jak wykształceni ludzie mogą nie dostrzegać, iż nauka nie czyni nic innego, jak tylko eksploruje Dzieło Stworzenia. ks. prof. Michał Heller
„Zazwyczaj dialog między nauką a wiarą przypomina rozmowę dwóch głuchych – rzadko spotyka się osoby, które łączą w swoim życiu naukę i wiarę: jedną z nich jest ks. Heller” Il Manifesto
Prof. Michał Heller (ur. 1936), uczony, kosmolog, filozof i teolog, który w matematycznych równaniach teorii naukowych potrafi dostrzec dzieła sztuki, a wielkich fizyków uważa za genialnych artystów tworzących swe kompozycje z liczb i matematycznych formuł. Sam w swoich licznych książkach i artykułach naukowych z powodzeniem odnajduje się w obu rolach: naukowca-artysty i pisarza-uczonego. W 2008 roku otrzymał prestiżową Nagrodę Templetona, przyznawaną osobowościom, które wnoszą „wyjątkowy wkład w postęp badań i odkryć dotyczących rzeczywistości duchowej”.
Nakładem Copernicus Center Press ukazały się jego książki Sens życia i sens wszechświata oraz wybór kazań 10:30 u Maksymiliana.
Nowe wydanie klasycznej już książki poświęconej relacjom architektury i zmysłów. Duński architekt w prosty, bezpośredni sposób opowiada o tym, czym jest otaczająca nas przestrzeń, co stanowi o jakości miejsc, w których żyjemy, na czym polega urok niektórych budynków. Interesuje go nie tylko aspekt przestrzenny, pisze także o kontrastach między pustką i pełnią, kolorach i planach, skali i proporcji budynków, świetle i światłocieniach, rytmie i brzmieniu architektury. Lektura tej książki jest sama w sobie zmysłowym doznaniem: zawiera ona kilkadziesiąt fotografii, w większości wykonanych przez autora, a styl Rasmussena odwołującego się do codziennych doświadczeń i zwykłych ludzkich przeżyć jest bezpretensjonalny, pełen nieco staroświeckiego uroku.
W jaki sposób jasno i nieszablonowo myśleć o najciekawszych problemach filozoficznych? Czy możemy wyjaśnić świadomość i wolną wolę?
Jaka jest rola wyobraźni w refleksji filozoficznej?
Daniel C. Dennett, jeden z najbardziej znanych i błyskotliwych żyjących filozofów, przystępnie i z poczuciem humoru przedstawia swoje najważniejsze pomysły dotyczące znaczenia, ewolucji, świadomości i wolnej woli. Co równie istotne, interdyscyplinarne rozważania Dennetta obejmują nie tylko filozofię, lecz również biologię, psychologię, informatykę oraz fizykę. Szczególną uwagę zwraca on na niebezpieczeństwa związane z myśleniem o wspomnianych problemach, na które narażeni są zarówno początkujący, jak i doświadczeni filozofowie. Dennett twierdzi, że wszyscy jesteśmy skazani na popełnianie błędów, gdy próbujemy znaleźć odpowiedzi na najtrudniejsze pytania filozoficzne. Oferuje nam on jednak nieocenioną pomoc w tym zadaniu – kilkadziesiąt narzędzi, które umożliwią nam jasno i oryginalnie myśleć o tych pytaniach. Zdecydowana większość narzędzi opisywanych przez Dennetta to jego dzieła, pozostałe są dobrze znane filozofom od wieków, a działanie ich wszystkich zostało w pasjonujący sposób pokazane w kontekście najciekawszych problemów filozoficznych. Autor zwraca również uwagę, w jaki sposób nie należy używać tych narzędzi, a także ostrzega nas, które z popularnych narzędzi do myślenia są wadliwe.
Daniel C. Dennett jest profesorem filozofii na Uniwersytecie Tufts, gdzie kieruje Center for Cognitive Studies. Laureat licznych nagród i stypendiów. Autor kilkunastu książek i kilkuset artykułów naukowych, opublikowanych w najbardziej prestiżowych czasopismach. Jeden z najbardziej cenionych ekspertów zajmujących się problemami świadomości i wolnej woli. W 2014 roku nakładem Copernicus Center Press ukaże się książka Inside Jokes (polski tytuł?), której jest on współautorem.
Czy da się racjonalnie opisać Wszechświat? Czy nauka może mówić o czymś, czego nie da się i nigdy nie będzie dało zaobserwować? Jaki jest związek pomiędzy pierwszymi ułamkami sekund Wszechświata a gatunkiem ludzkim?
Kosmologia stanowi współcześnie dojrzałą naukę, ufundowaną na wysokiej jakości obserwacjach oraz solidnej podstawie teoretycznej. Obraz ten zaczyna się jednak załamywać w miarę posuwania się ku najwcześniejszym chwilom istnienia Kosmosu, kiedy to krok po kroku, niepostrzeżenie, stosowane przez nas metody i pojęcia naukowe przestają poprawnie funkcjonować. Rozsądek nakazywałby milczenie, ale kosmolodzy z każdym rokiem posuwają się dalej w próbie wyjaśnienia… wszystkiego. Obserwatorowi z zewnątrz trudno jest czasem zrozumieć, gdzie kończy się solidna nauka, a zaczyna inspirowana nią fantazja. Celem tej książki jest przybliżenie Czytelnikowi, czym jest Kosmos oraz czym jest kosmologia w kontekście jednej z wielkich współczesnych hipotez próbujących wyjaśnić najbardziej ogólne własności naszego Wszechświata – kosmologicznego doboru naturalnego Lee Smolina. Jest to pierwsze w języku polskim tak wyczerpujące przedstawienie tej teorii, wzbogacone ponadto o komentarz filozoficzny, dotyczący miejsca człowieka w nauce o Wszechświecie, roli praw przyrody i granicom obserwacji oraz organicznej jedności świata. Książka napisana jest przystępnym, ale i precyzyjnym językiem.
Istotne jest, żeby w obliczu dziwności Kosmosu i kosmologii zachować umysł jednocześnie trzeźwy i otwarty. Z jednej strony warto wiedzieć, które propozycje należą do solidnej, dobrze potwierdzonej kosmologii obserwacyjnej, a które do spekulatywnego marginesu nauki. Z drugiej strony powinniśmy się jednak spodziewać, że z każdym kolejnym odkryciem świat będzie się okazywać coraz to dziwniejszy. Na granicach poznania musi być dziwnie… Z umysłem jednocześnie trzeźwym i otwartym – przyjrzyjmy się więc z bliska granicom Kosmosu i granicom kosmologii. /Fragment wstępu/
Łukasz Lamża – doktor filozofii, specjalizujący się w filozofii przyrody. Zajmuje się kosmologią i astrofizyką, filozoficznymi aspektami tych dyscyplin oraz ich powiązaniami z pozostałymi gałęziami nauki. Autor wielu artykułów naukowych i popularnonaukowych oraz książki Przekrój przez Wszechświat (CCPress 2014).
Tylko przez pierwsze cztery lata od premiery na świecie sprzedano 3 mln egzemplarzy Czarnego Łabędzia, książki o zmienności, ryzyku i istocie nieprzewidywalnych zdarzeń. Przetłumaczono ją na 33 języki!
Świat jest pełen Czarnych Łabędzi, czyli wydarzeń, które spadają na nas nagle i odciskają ogromne piętno na naszym życiu. Były to m.in. wybuch I wojny światowej, dojście Hitlera do władzy, zamachy z 11 września 2001 roku w Nowym Jorku czy kryzys finansowy 2008 roku. „Połączenie niskiej przewidywalności i znacznych skutków dla otaczającej rzeczywistości czyni Czarnego Łabędzia wielką zagadką”, pisze Nassim Nicholas Taleb. Rozwiązanie tej zagadki podaje wnikliwemu czytelnikowi na talerzu. Jego książka to ważna lektura dla wszystkich, którzy chcą żyć świadomie w dzisiejszym, pełnym niepewności, szybko zmieniającym się świecie. Zwłaszcza że autor ma dla nas pociechę – zdarzają się także pozytywne Czarne Łabędzie…
NASSIM NICHOLAS TALEB (ur. 1960) jest amerykańskim inwestorem, teoretykiem rynku, filozofem i eseistą. Specjalizuje się w zagadnieniach niepewności, nieprzewidywalności i ryzyka. Przez wiele lat pracował jako trader, by w 2006 roku, na dwa lata przed kryzysem finansowym, odejść z rynku kapitałowego. Wykłada inżynierię ryzyka w Polytechnic Institute Uniwersytetu Nowojorskiego, poświęca się swoim badaniom i pisaniu, a w wolnym czasie medytuje w kawiarniach całego świata, niczym opisywany przez siebie włóczęga (flâneur). Oprócz Czarnego Łabędzia (ang. The Black Swan), który przyniósł mu międzynarodową sławę, napisał m.in. Ślepy traf (wyd. pol. 2006, tytuł ang. Fooled by randomness) oraz Antykruchość (wyd. pol. 2013, tytuł ang. Antifragile). Urodził się w Libanie. Jest magistrem nauk przyrodniczych i doktorem zarządzania (oba dyplomy odebrał na Uniwersytecie w Paryżu), ma tytuł MBA Szkoły Biznesu Whartona Uniwersytetu w Pensylwanii. Mieszka w Nowym Jorku.
Intrygująca nowa książka... Czarny Łabędź to dowód na zdumiewający tupet i godną podziwu ambicję autora.
The New York Times Book Review
Seria REFLEKSJE to unikalny wybór najciekawszych tekstów współczesnych światowych filozofów i socjologów składający się na żywą debatę nad kondycją demokracji i człowieka w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym. W ramach serii ukazały się w Polsce książki Michaela J. Sandela: Czego nie można kupić za pieniądze (2012), Sprawiedliwość (2013), Przeciwko udoskonalaniu człowieka (2014); Krzysztofa Michalskiego Eseje o Bogu i śmierci (2014) oraz Vincenta Descombes’a Rozterki tożsamości (2013). W najbliższym czasie nakładem Wydawnictwa Kurhaus i we współpracy z Instytutem Nauk o Człowieku w Wiedniu ukaże się Dla odkupienia duszy Petera Browna.
Przekład: Olga Siara, Tomasz Kasprowicz (zapiski)
Redakcja: Katarzyna Kozłowska
Konsultacja merytoryczna: Tomasz Kasprowicz
Korekta: Elżbieta Lipińska
Projekt okładki: Dariusz Krupa
Skład i łamanie: Marek Wójcik
Patroni medialni:
Rzeczpospolita, Think Tank, Obserwatorfinansowy.pl
Znakomita książka światowej sławy naukowca w dziedzinie nauk kognitywnych, designu i sztuki użytkowej, wieloletniego pracownika firmy Apple wyjaśniająca, dlaczego użytkownik wybiera rzeczy ładne i wierzy, że działają one lepiej. Dlaczego wydajemy dużo pieniędzy na ikony wzornictwa, jakie emocje w nas wzbudzają? Lektura przeznaczona jest nie tylko dla projektantów, także dla psychologów, menadżerów, producentów i wszystkich, którzy chcą wiedzieć, dlaczego dokonują takich, a nie innych wyborów konsumenckich.
Anselm Grün wychodzi od ukazania istoty zła z punktu widzenia teologii, filozofii i psychologii, a następnie – opierając się na przykładach biblijnych – analizuje mechanizmy jego działania. Na tym tle wskazuje „postawy, jakie możemy w naszym konkretnym życiu przyjąć wobec zła, które nas dotyka z zewnątrz, a także zła, którego sprawcami jesteśmy my sami. Jeżeli chodzi o konfrontację ze złem, tradycja chrześcijańska jest dla nas wielką skarbnicą mądrości. Czerpiąc z niej, również dziś możemy się uczyć, co należy, robić, aby ani nie ignorować zła i go nie bagatelizować, ani się na nim nie skupiać, ani też go nie usprawiedliwiać i gloryfikować, lecz by je przezwyciężać w duchu zaufania, wolności i miłości” (A. Grün).
Autor jest świadomy tego, że zła nie da się całkowicie wykorzenić z otaczającego nas świata, jednak możemy dużo zrobić, by je ograniczyć. Kierowanie się miłością, umiejętność przebaczania, pokora, nieuleganie pokusom, przestrzeganie przykazań, modlitwa, sakrament pokuty, praca nad sobą, zdolność rozeznania zła – to wszystko daje nam nad nim przewagę.
Ponownie narodzisz się w jakimś łonie, ponownie ukształtuje się twój szkielet, ponownie trafi ta właśnie stronica do tych samych twoich rąk, ponownie przemierzysz wszystkie godziny aż do godziny twej niepojętej śmierci [Borges, Doktryna cykli].
Sformułowanie Jorge Luisa Borgesa wydobywa inspirującą siłę Nietzscheańskiej myśli o wiecznym powrocie, a równocześnie uwypukla jej przenikliwy i dojmujący charakter. Zdanie sobie sprawy z możliwości takiego powtórzenia może prowadzić do zakwestionowania oczywistości naszego trwania w czasie, wyobcowuje nas z nas samych. Idea wiecznego powrotu skłania do zadania pytania, które od tej pory powinno nam towarzyszyć
nieustannie: „Czy chcesz tego jeszcze raz i jeszcze niezliczone razy?”.
Hanna Buczyńska-Garewicz, komentując chyba najbardziej znane wyrażenie tej idei – paragraf 341 Wiedzy radosnej – twierdzi, że na to pytanie można odpowiedzieć dwojako: wściekłością „zgrzytania zębami” lub „boską radością powtórzenia”, która rodzi się wraz z umiłowaniem wiecznego powracania losu. Monografia Boska radość powtórzenia. Idea wiecznego powrotu ponawia pytanie o filozoficzne znaczenie Nietzscheańskiej idei wiecznego powrotu w przekonaniu, że wywołane w ten sposób odpowiedzi będą istotne nie tylko dla badaczy pism Nietzschego, lecz także dla wszystkich zainteresowanych problemem ludzkiego istnienia w czasie.
Prezentowana praca jest próbą, z jednej strony, ustosunkowania się do obecnych w literaturze interpretacji „myśli przepaścistej”, poddania ich refleksji i krytyce, z drugiej – pokazania nowych możliwości jej rozumienia. Obok rozważań filozoficznych proponuje rozważania filologiczne, które porządkują system pojęć związanych z kategorią czasu w języku greckim oraz w literaturze greckiej.
Skąd pochodzi ksiądz profesor Józef Tischner? Na to pytanie Tischner odpowiedział: Z wielu miejsc. Mój krajobraz fundamentalny bierze się z gór i trochę z szumu Dunajca. Krajobraz intelektualny (...) z tego horyzontu, w którym można zawiesić wszelkie przekonania i raz jeszcze je rewidować. Natomiast horyzont religijny z tych drewnianych kościółków, wśród których wyrastałem – z kościółka w Jurgowie, z kościółka w Łopusznej. A trochę też ze Starego Sącza i tamtejszej tradycji franciszkańskiej. Góralska tożsamość, głęboka religijność i filozofia – to trzy wymiary, które spotykają się w życiu i twórczości Józefa Tischnera, dając w wyniku połączenie zupełnie niezwykłe. Właśnie ich spotkanie można prześledzić w tej biografii.
Książka pt. Tomizm polskim (1946-1965) jest trzecim z serii Słownikiem filozofów, poświęconym historii tego nurtu filozoficznego w naszej ojczyźnie. Dzieje bowiem tomizmu w Polsce podzielona na cztery okresy.
Pierwszy z nich obejmuje lata 1879-1918. Drugi z nich obejmuje lata 191-1945, Trzeci obejmuje lata od 1946 do 1965 roku, czyli od zakończenia II wojny światowej do zamknięcia Soboru Watykańskiego II. Został on przedstawiony w niniejszym słowniku, zawierającym szkice na temat: Stanisława Adamczyka,, Wojciecha Feliksa Bednarskiego, Józefa Marii Bocheńskiego, Piotra Chojnackiego, Kazimierza Kłósaka, Józefa Pastuszki, Jana Piwowarczyka, Pawła Siwka, Stefana Świeżawskiego, Aleksandra Usowicza.
Książka poświęcona jest kompleksowej analizie specyfiki komunikacji w języku potocznym. Jej zadaniem jest stworzenie nowego forum wymiany myśli pomiędzy naukowcami, których badania (z zakresu językoznawstwa, logiki, erystyki, psycholingwistyki, psychologii społecznej, socjologii, prawa, marketingu i innych) przyczyniają się do zgłębienia wiedzy o codziennej komunikacji. Novum niniejszego projektu stanowi wielokierunkowa analiza problemów komunikacji potocznej w szerokim opracowaniu interdyscyplinarnym.
Autorzy niniejszej publikacji twierdzą, że prawdziwe przywództwo nie jest zagadnieniem jedynie z pogranicza socjologii, politologii, zarządzania czy teorii organizacji. Wierzą, że jest przede wszystkim przedsięwzięciem etycznym. W takim też kontekście prezentują sylwetki wybitnych przywódców, wskazują i omawiają najważniejsze zalety i cnoty decydujące o wybitnym przywództwie, a także analizują zagadnienie etyki w biznesie. Przedstawiając wzory etycznego postępowania, oferują przydatne narzędzie, które może wspomóc daną organizację w dążeniu do doskonałości.
Obecne dzieło jest ciekawym, dobrze udokumentowanym, obejmującym wiele dziedzin wprowadzeniem w kształtowanie się kultury Zachodu, z włączeniem Stanów Zjednoczonych, na osnowie stosunku do problematyki szatana i roli zła.
Oto pierwszy wywiad-rzeka z najbardziej niepokornym polskim filozofem. Bogusław Wolniewicz - ur. 22 września 1927 w Toruniu - to filozof i logik, twórca ontologii sytuacji, uczeń Henryka Elzenberga, tłumacz i komentator Ludwiga Wittgensteina. Przez 35 lat był profesorem filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Jest związany ze środowiskami skupionymi wokół Radia Maryja. Jego teksty publikuje m.in. ""Najwyższy CZAS!"" i ""Rzeczpospolita"". To jeden z najostrzejszych krytyków upadku cywilizacyjnego i moralnego Europy. Znany z niezwykle celnych, a jednocześnie bezlitosnych i bezkompromisowych analiz sytuacji politycznej. Określa się jako ""prawoskrętny"".
Wu wei to podstawowa zasada mówiąca o tym, że należy żyć i działać zgodnie ze swoim rytmem. Według tej pradawnej chińskiej sztuki wszelkie zdarzenia i rzeczy powinny biec własnym torem bez żadnej ingerencji i narzucania czegokolwiek. Każda czynność i zdarzenie mają swoje miejsce i czas. Dzięki książce niekwestionowanego autorytetu z dziedziny chińskiej filozofii nauczysz się cieszyć chwilą, a jednocześnie ułatwisz sobie kroczenie dowolnie obraną drogą.
Theo Fischer przez ponad dwadzieścia lat pracował, jako konsultant ds. zarządzania. W pewnym momencie zrezygnował z tej funkcji i oddał się swojej pasji, zaczął pisać. Zrozumiał, że zatracił się w otaczającym świecie i zapragnął od życia czegoś więcej niż tylko realizacji kolejnych piętrzących się przed nim obowiązków. Wynikiem przemiany Theo jest publikacja stanowiąca wprowadzenie do praktycznego zastosowania filozofii tao. Znajdziesz w niej wiele wskazówek i ćwiczeń, a także dowiesz się, jak należy stosować zasady tao w życiu codziennym.
Nie musisz zmieniać swojego dotychczasowego stylu życia, niczemu się podporządkowywać i w nic wierzyć. Sukces nie jest uzależniony od żadnych surowych zasad moralnych. Po prostu doświadczaj danej chwili w danym momencie. „Kiedy jesz, to jedz, kiedy pijesz, to pij, kiedy śpisz, to śpij.” Żyj chwilą i nie zaprzątaj myśli zbędnymi rzeczami.
Po prostu, płyń z prądem.
Fragment książki Wu Wei
Uwolnij się od swoich więzów
Struktura społeczeństwa od tysięcy lat jest zawsze narzucana przez małą grupę sprawującą władzę, nieważne, jaką formę ustrojową przyjmie to społeczeństwo. Grupa panujących dyktuje ludowi, co jest dla niego dobre. To znaczy, że lud powinien zaakceptować jako dobre to, co jest użyteczne z perspektywy rządzących. W naszym społeczeństwie tę władzę upatruje się w konglomeracjach finansowych. Od nich wychodzi też kontrola nad gospodarką kształtującą obraz naszego społeczeństwa. Wprawdzie możemy dziś sami wybierać swój rząd, ale jeśli przyjrzymy się temu dokładnie, okazuje się, że nasz wybór jest nieszczególnie duży, ponieważ, po pierwsze, możemy wybierać zaledwie pomiędzy kilkoma ideologiami, które w zasadzie są bardzo podobne i wszystkie w jakiś sposób napędzają wodę na młyn grupie sprawującej władzę, a po drugie, w końcu rządy obejmuje partia, która będzie aprobowana przez co najwyżej połowę wyborców. Zatem co najmniej połowa wszystkich obywateli w ustroju demokratycznym mimo panującej wolności nie bierze udziału w tworzeniu swojego rządu. Jednak prawdziwa i długotrwała władza, która znajduje j się w rękach potentatów przemysłowych, banków i koncernów ubezpieczeniowych z ich udziałami, obejmujących swoim zasięgiem całą gospodarkę mimo wszystkich ustaw kartelowych, nie jest przez nikogo wybierana. Ta władza jest po prostu obecna i decyduje, niezależnie od legislatury, o losie i dobrobycie narodu. To ona kształtuje opinię publiczną, w niej kryje się początek i podstawa do szukania natury społeczeństwa. Każda jednostka, również ty i ja, orientuje się od dzieciństwa względem tego porządku. Jesteśmy w pewien sposób nasiąknięci przepisami, rozporządzeniami i prawami, więc przestajemy być świadomi, że jesteśmy wszędzie prowadzeni za rączkę. Nigdy nie doświadczyliśmy życia bez regulacji. Najpierw rodzice troszczą się, żeby dziecko stało się dopasowanym członkiem
społeczeństwa, tak jak sami to rozumieli, później wkracza szkoła, edukacja, studia. Także tutaj młody człowiek jest dalej szlifowany, aby pasował do panujących zasad. Po rozpoczęciu kariery, czy przez samozatrudnienie, czy pracując na etacie, dorosły już człowiek dostrzega bardzo wyraźnie, jak bardzo jego własne powodzenie jest zależne od hierarchii społecznej. Zamiast w obliczu tych ograniczeń rozpaczliwie starać się złamać stały ucisk, jakiemu podlega, ludzkość znalazła inną drogę ucieczki: /amianę uświadomionych treści i doświadczeń, które są nie do zniesienia, na nieświadome. Nie będzie to przesadą, jeśli powiem, i będzie to tożsame 'f. tym, co twierdzi wielu socjologów i psychologów, że nasze wspomnienia docierające do świadomości są tak przefiltrowane, iż doświadczenia niezgodne / obowiązującymi w społeczeństwie nie są w ogóle utrwalane. W taki sposób działa mechanizm wypierania, organ kontrolny naszego instynktu samozachowawczego. Dlatego ze względu na naturę naszego umysłu jesteśmy dziś do tego stopnia niezdolni do postrzegania rzeczywistości taką, jaka jest. To, uważamy za prawdę, to odłamki rzeczywistości. Nasze obrazy myślowe są do tego jeszcze zniekształcone przez optykę naszych uprzedzeń. Nasze zmysły są dzień w dzień kontrolowane. To, co przez nie postrzegamy, jest filtrowane, przesiewane i nic nowego, nieznanego nie ma prawa przeniknąć do świadomości. Ten mechanizm pilnie troszczy się, żeby żadne nowe przekonania nie zakradły się w wyniku obserwacji do naszego umysłu. Wszystko jest starannie wypierane do podświadomości, gdzie zapewnia sobie byt pod postacią cienia wraz z trau-matycznymi przeżyciami, które są tam gromadzone już od wczesnego dzieciństwa. Nigdy nie jesteśmy zdolni, by zobaczyć coś więcej i coś innego niż to, czego się nauczyliśmy. Tylko to jesteśmy w stanie zaakceptować jako właściwe ze względu na własne skrępowanie i tylko według tego orientujemy się i układamy swoje życie. Tak funkcjonuje nasz umysł, tak radzimy sobie z naszymi wspomnieniami i z tym bez przerwy porównuje się nasze myślenie. W ten sposób otrzymujemy znacznie ocenzurowany obraz rzeczywistości.
Kolejną, dodatkową drogą ucieczki przed rzeczywistością jest przynależność do organizacji i wspólnot religijnych, włączając różne ugrupowania posiadające własną filozofię życiową (i zaradnych
ludzi interesu, którzy unoszą się na fali New Agę). Już sama świadomość, że jest się zintegrowanym /e społeczeństwem, posiada się pewien status, daje poczucie bezpieczeństwa. Niepopularne prawdy są przechowywane w podświadomości. Przynależność do jakiejś społeczności, aktywna czy bierna, zapewnia dodatkową gwarancję dalszego istnienia wypracowanego poziomu. Człowiek zamyka oczy i odwraca wzrok od otaczających go okropności, wąskiego światopoglądu, przed idiotyzmem, z którym spotyka się w swoim własnym kraju (kiedy na przykład nie wycofuje się trujących środków, ale po prostu od czasu do czasu podnosi się górną granicę /.awartości toksyn). Pozorną ochronę, którą zapewniają organizacje i instytucje, opłacamy uznając ich autorytet i w możliwie jak najwyższym stopniu dopasowując nasze zewnętrzne życie do ich maksym, a także orientując się wewnętrznie według ich tez. Z sobie większe bezpieczeństwo w społeczeństwie. Robimy i wierzymy w to, co robią i wierzą również inni, i uważamy to za właściwe. Kiedy zaś pewnego dnia przeznaczenie uderzy w nas, tak że znajdziemy się w prawdziwej opresji, musimy stwierdzić, że nigdzie nie da się odnaleźć prawdziwej pewności, mimo że tak rozpaczliwie jej szukamy.
Żeby być wolnym do życia w chwili obecnej, trzeba oddzielić się od tego rodzaju więzów. Nie możemy uznawać żadnego autorytetu, który narzuca nam, jacy powinniśmy być lub się stawać. Żeby osiągnąć tę wolność od zewnętrznego autorytetu, w pierwszym rzędzie potrzebna jest nasza gotowość. Tylko to. Żadna intelektualna walka podporządkowana nowej idei, żadna decyzja, by przemocą pozbyć się rzeczy, które dziś nas wiążą. W wielu sprawach nie da się za jednym razem przez dokonanie spektakularnego kroku osiągnąć zewnętrznego oddzielenia - zazwyczaj nie jest to nawet potrzebne. Ważne jest nasze wewnętrzne nastawienie do autorytetu. Musimy zrozumieć, że życie może być czymś innym, niż myśleliśmy do tej pory. Krok ku wewnętrznej wolności zaczyna się od tego, że dostrzeżemy nasze powiązania i będziemy przyglądać
im się tak długo, aż zobaczymy leżące w nich niebezpieczeństwo. Takie podejście wystarczy. Dzięki naszej uwadze, która nie powinna być zaburzona przez myśli, te więzy zostaną pozbawione swojego wpływu na nas. Będziemy wolni i nieuwikłani. Pod /adnym pozorem nie możesz podstawić tych powiązań pod nóż sekcyjny swojej umysłowej analizy. Kiedy będziesz to robić, wprawdzie nie zaszkodzi ci to, ale też nie przyniesie żadnego pożytku. Bardzo prawdopodobne, że zastąpisz tą analizą obserwację, a potem będziesz się dziwić, dlaczego więzy, które tak skrupulatnie porozdzielałeś, istnieją dalej i krepują cię jeszcze bardziej. W ogóle chcę powiedzieć, że ten nowy sposób życia, polegający na byciu wewnętrznie obecnym tu i teraz, najłatwiej jest osiągnąć, kiedy zapomni się o wszelkiego rodzaju wiedzy. Wszystko, czego nauczyłeś się do tej pory, jest nieprzydatne dla praktyki życiowej zgodnej z Tao. Wiedza może się przydać w sprawach zawodowych lub gdy chcesz wbić gwóźdź w ścianę. Twój rozwój umysłowy będzie jednak stał ci na drodze. Musisz ze szczerością spojrzeć na swoje życie, patrzeć na nie dziewiczym spojrzeniem, pozbawionym uprzedzeń spojrzeniem dziecka. Zobaczysz wtedy, że elementarnej niewoli, której podlega każdy człowiek przez swoje dopasowanie do społeczeństwa, wyrasta dalsza, ponieważ my, ludzie, po prostu nie jesteśmy w stanie zrozumieć, że istnieją rzeczy, które nie mają ceny. Przez to, że pozwalamy sobą dyrygować, myślimy, że w ten sposób kupujemy rzeczy się zmieniają, a twoje dni przybierają inny przebieg niż dotychczas. Włączysz się w pewien proces, który sam z siebie z wielką inteligencją będzie robił to, co jest właściwe dla ciebie. Przy tym nie jesteś wcale pozbawiany swojej wolnej woli, ale twoje działanie będzie mądrzejsze, ponieważ będziesz umiał zastosować prawidłowe rozwiązania dla codziennych wyzwań, jak również nadzwyczajnych sytuacji.
Zapamiętaj więc: Należy odnaleźć swoje więzy, które przybierają różne formy, przyjrzeć się im, zwrócić na nie uwagę, aż głęboko w swoim wnętrzu zrozumiesz całe znaczenie swojej niewoli. Warunkiem, tak jak w każdym postępowaniu, jest prowadzenie obserwacji wyłącznie w teraźniejszości. Nieważne jest, jaki byłeś wczoraj czy jakie więzy być może wcześniej wytworzyłeś, ważne jest, jaki dzisiaj jest twój stan. To należy dostrzegać. Postrzeganie w teraźniejszości jest już samo w sobie krokiem ku zmianie, do tego, do czego sam nie musisz się przyczyniać, angażując własną siłę. Twoja szczera wola, twoja gotowość, twoje gorliwe życzenie, by być wolnym, całkowicie wystarczy.
Wu wei płyń z prądem życia Sztuka tao
Spis treści:
Przedmowa
Sztuka niedziałania
Uwolnij się od swoich więzów
Fenomen uwagi
Myśli i myśliciel
Życie w Tao
Tao zamiast pozytywnego myślenia
Wewnętrzny dialog i Yi Jing
Nasze społeczeństwo i zakłamane Ja
Miłość i partnerstwo
Sztuka odpuszczania
Czym jest Tao?
Duchowość w Tao
Ćwiczenia na każdy dzień
Podsumowanie
Posłowie
Bibliografia
"Melancholio, Nimfo, skądżeś ty rodem?" - dociekał Słowacki i jego pytanie postawić można na nowo każdemu, kogo dotknęła, wszystkim bohaterom tej książki. Albrechtowi Dürerowi, posępnemu aniołowi o oczach jak świeżo wykopane studnie, który przedstawił jej najpiękniejszy wizerunek. Gérardowi de Nerval, twórcy najsłynniejszego sonetu o melancholii, lunatykowi, którego utrzymał powróz zawieszony nocą na paryskiej latarni. Antoniemu Malczewskiemu, jednemu z pierwszych zdobywców Mont-Blanc, magnetyzerowi kobiet, autorowi najsmutniejszej powieści poetyckiej w polskiej literaturze i najlepszego życiorysu, gdy ktoś chce mówić o klęsce. I Tobie, przechodniu, który idziesz ulicą, nie patrząc na ludzi, i w kałużach po porannym deszczu oglądasz swe zmącone oblicze. I wielu innym jeszcze.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?