Książka podzielona jest na trzy komplementarne części. Pierwszą są pisma zebrane Marii Jaremy: o malarstwie, rzeźbie i architekturze światowej, procesie twórczym, społeczeństwie, polityce, statusie artystów czy sytuacji kobiet. Głos Jaremianki jest mocny, stanowczy, a ona sama ciekawie odnosi się do bieżących wydarzeń, rozważa tradycję i antycypuje tendencje współczesne. Druga część tomu to reprodukcje i opisy prac Jaremy zarówno tych wysoko cenionych, jak i dotychczas nieznanych i/lub niepublikowanych, pochodzących z prywatnych kolekcji. Trzecia część to komentarze ekspertek i ekspertów, teksty o sztuce i postaci Jaremy.
Wyjątkowe miasto, jakim jest Gdańsk, ponownie oglądamy okiem Andrzeja Januszajtisa. Tym razem autor poświęcił sporo miejsca historii „mniej oczywistych” dzielnic, takich jak Chełm, Siedlce czy Orunia. Nie zabraknie też wizyt w różnych zakątkach Śródmieścia, a także w kilku krajach europejskich, między innymi we Włoszech, w Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii.
Andrzej Januszajtis – fizyk, muzyk, historyk i niestrudzony popularyzator wiedzy o Gdańsku. Urodził się w 1928 r. w Lidzie, od 1948 r. mieszka na Wybrzeżu. Od 1967 r. publikuje książki poświęcone historii miasta i angażuje się w odrestaurowanie zabytków. W latach 1990-1994 przewodniczący Rady Miasta Gdańska. Za swoją działalność odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz tytułem Honorowego Obywatela Gdańska. Jego książki oraz wykłady od lat cieszą się niesłabnącą popularnością wśród osób zainteresowanych historią stolicy Pomorza
Krystyna J. Krzemień to przedstawicielka średniego pokolenia, która kieruje się hasłem „Otwórz serce”. Jest znaną felietonistką, badaczką problemów społecznych oraz przemian cywilizacyjnych, których jesteśmy ostatnio świadkami. Napisała wiele tekstów lekkich, gazetowych i kilka poważniejszych, przetłumaczonych na język angielski, chętnie czytanych przez Skandynawów.
Autorka pisze w tej książce: "(…) każdy mężczyzna tak naprawdę nie samą kobietę kocha, lecz kocha swój stan, w jakim przy niej się znajduje. Więc wiedzcie, że prawdziwa kobieta nie musi być najładniejsza, najinteligentniejsza i odnosząca sukcesy w życiu zawodowym. Prawdziwa kobieta powinna umieć obdarowywać go uczuciem, a nie mądrością, pięknem, ciałem, sukcesami. Kobieta, która uświadomi mężczyźnie jego męskość i będzie go doceniać, zawsze będzie kochana. (…) Gdy uda się Wam wytworzyć taki stan, to będzie on przyciągał Twojego mężczyznę jak magnes!" Przedstawia wzloty i upadki, problemy, dylematy z życia codziennego, konflikty partnerskie w małżeństwie i nie tylko. Pisze o życiu poczętym, przeciwstawia się najpopularniejszej w ostatnich latach wizji świata. Jest miłośniczką numerologii i wizjonerstwa, które pozwalają jej zwrócić uwagę na pozornie odległe niebezpieczeństwa zagrażające dzisiejszemu światu.
Z tej książki dowiesz się: Jak nie ukrywać kochanek? Czy lepiej zginąć od sztyletu, czy trucizny? Jakie imprezy organizował papież Aleksander VI? Kto, z kim, kiedy i dlaczego?Jeśli właśnie ocierasz łzy po rozstaniu i siedzisz w rozciągniętym dresie na kanapie z pudełkiem lodów/piwem w ręku, pamiętaj, że mogło być gorzej. Nie ucinasz głowy swojemu/swojej eks, nie kastrujesz przypadkowych ludzi, nie zaczynasz nowego życia z lalką erotyczną, nie zamykasz nikogo w lodowym pałacu. W przeciwieństwie do wielu bohaterów tej książki.Jennifer Wright, autorka bestsellera Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości, tym razem prowadzi nas przez historie najgorszych związków i rozstań. Bohaterowie tej książki naprawdę nie żyli długo i szczęśliwie.
Piękny styl czy zwycięstwo za wszelką cenę? Technika czy siła fizyczna? Jaki system gry jest najlepszy? Dyskutuje o tym cały piłkarski świat, taktyka zadomowiła się w mediach i komentarzach meczowych, a takie pojęcia jak „fałszywa dziewiątka” czy „wahadłowy” znalazły się w słowniku każdego kibica. Duża w tym zasługa Jonathana Wilsona i jego Odwróconej Piramidy.
Brytyjski autor w kultowej książce, nazywanej często taktyczną biblią, w barwny i pełen anegdot sposób opisuje ewolucję piłki nożnej na przestrzeni dekad. Opisuje, jak piłkarze z Ameryki Południowej zlekceważyli brytyjski ład kolonialny i postawili na boiskową finezję, jak Europejczycy spożytkowali indywidualne umiejętności na rzecz zespołu i jak to się stało, że kiedyś formacja ataku składała się z pięciu zawodników, a dziś nikogo nie dziwi ustawienie z zaledwie jednym napastnikiem.
Najnowsze wydanie Odwróconej Piramidy zostało zaktualizowane: autor przedstawia w nim zmiany w taktycznych trendach, które nastąpiły po opuszczeniu Barcelony przez Pepa Guardiolę. To wtedy bowiem tiki-taka zaczęła tracić popularność na rzecz niemieckiego gegenpressingu, którego symbolem jest Jürgen Klopp.
To książka, którą powinien przeczytać – i to nie raz – każdy trener, piłkarz i kibic. Fascynująco prezentuje bowiem nie tylko historię zmian, jakie zaszły w piłkarskiej taktyce od zarania futbolu po współczesność, ale też przedstawia galerię barwnych postaci świata futbolu, piłkarzy i trenerów, którzy nieco bezwładną kopaninę zamienili w dziedzinę nauki i sztuki.
Lis zna się na wielu rzeczach, za to jeż na jednej, wielkiej rzeczy.
Archiloch z Paros
Johan Lewis Gaddis, wybitny amerykański historyk, znawca problematyki zimnej wojny, analizuje myśl i działania wielkich strategów, od perskiego króla Kserksesa przez Napoleona po Roosevelta, z perspektywy sentencji starogreckiego poety, zinterpretowanej przez brytyjskiego filozofa Isaiaha Berlina w słynnym eseju Jeż i lis. Esej o pojmowaniu historii u Tołstoja. Gaddis prowadzi czytelnika przez kolejne epoki i w każdym z rozdziałów przedstawia wielkie postacie historyczne, które musiały podejmować strategiczne decyzje: Kserksesa i Artabanosa, Peryklesa młodego i starego, Oktawiana Augusta i Marka Antoniusza, św. Augustyna i Machiavellego, Filip II i Elżbietę I, ojców założycieli Stanów Zjednoczonych i króla Jerzy III; Napoleona i Clausewitza, Lincolna, prezydentów Wilsona i Roosevelta. Zastanawia się, która z nich– jak jeż – jest zapatrzona w dalekosiężne cele i dąży do ich osiągnięcia, nie zważając na okoliczności, a która podąża ścieżką lisa, biorąc pod uwagę wymogi chwili. Kiedy i czy w ogóle udaje im się skutecznie powiązać cele ze środkami, jakie mają do dyspozycji – tylko bowiem pogodzenie w sobie Berlinowskich jeża i lisa pozwala odnieść sukces. "Cele żyją bowiem tylko w wyobraźni, mogą być nieskończone: jak tron na księżycu, z którego rozciąga się piękny widok. Środki jednak są nieubłaganie ograniczone: to ludzie na polu walki, okręty na morzu i oddziały, które trzeba zaaprowizować. Jeśli cokolwiek ma się udać, cele i środki muszą ze sobą współgrać. Nigdy jednak nie można traktować ich wymiennie".
Rozdział 1 to konflikt Kserksesa i Artabanosa, rozdział 2 to dwa oblicza Peryklesa (młodego i starego); rozdział 3 to starcie Oktawiana Augusta i Marka Antoniusza; rozdział 4 to wizja państwa i polityki w wydaniu św. Augustyna i Machiavellego; rozdział 5 to Filip II w roli jeża i Elżbieta I jako lis; rozdział 6 to ojcowie założyciele Stanów Zjednoczonych i król Jerzy III; rozdział 7 to Napoleon, który nie dostrzegł ograniczeń w swych możliwościach i ujęciu konfliktu oraz strategii przez Clausewitza; rozdział 8 to Lincoln w postaci lisa w starciu z Kongresem, a także jego pragmatyzm wobec kwestii niewolnictwa; rozdział 9 to Ameryka pod rządami „jeża” Wilsona, a następnie epoka „lisa” Roosevelta.
Bellingcat: ujawniamy prawdę w czasach postprawdy opowiada o tym, jak jeden człowiek pobudził do działania dziennikarzy obywatelskich, którzy rozwiązują największe zagadki naszych czasów, korzystając jedynie z komputerów. Bellingcat to niezależny internetowy serwis śledczy, który rzuca nowe światło na nasz sposób myślenia o mediach, polityce i przyszłości cyfrowego świata.Autor opisuje narzędzia używane do analizy danych od lat 90. XX wieku, od oprogramowania geolokacyjnego po aplikacje pozwalające określić z dokładnością do pół godziny czas wykonania zdjęcia. Książka opowiada również o dotychczasowych najgłośniejszych śledztwach Bellingcat, przybliża m.in. historię zestrzelenia malezyjskiego samolotu pasażerskiego nad Ukrainą, ukazuje też prawdę o pochodzeniu broni używanej w syryjskiej wojnie domowej i podsłuchach w telefonach dziennikarzy.Krótko przed premierą książki świat znów usłyszał o Bellingcat. Dziennikarze opublikowali materiał, w którym podali nazwiska ośmiu funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) zamieszanych według autorów publikacji w sprawę otrucia Aleksieja Nawalnego.Bellingcat walczy z Władimirem Putinem i jemu podobnymi za pomocą komputerów i smartfonów, atakując Kreml zza biurka. Foreign Policy
Kosmologiczne koany to książka, która zaprasza czytelnika do udziału w intelektualnej przygodzie najwyższych lotów. Wykorzystując ponad pięćdziesiąt koanów – ciekawych i jednocześnie paradoksalnych opowiastek zgodnych ze starożytną tradycją zen – czołowy fizyk Anthony Aguirre, zabiera czytelnika w podróż z Zachodu na Wschód poprzez idee obejmujące wiek, wielkość i głębię Wszechświata. Autor podejmuje kosmiczne pytania, z którymi borykali się naukowi giganci od Arystotelesa przez Galileusza do Heisenberga, obejmujące szeroki wachlarz zagadnień: od natury czasu i powstania wielu wszechświatów po znaczenie teorii kwantowej. Aguirre, w zabawny i lekki sposób, prezentuje czytelnikowi obszar pomiędzy głęboką strukturą świata fizycznego a osobistym odbieraniem rzeczywistości, dzieląc się tym, co sam Einstein nazwał „najpiękniejszym i najgłębszym doświadczeniem” jakiego można zakosztować: poczuciem tajemniczości. „To wyjątkowe i pięknie napisane arcydzieło autorstwa wiodącego kosmologa przemienia najgłębsze tajemnice naszego Wszechświata w urzekające i przystępne poszukiwanie osobistego oświecenia”. - Max Tegmark, autor Życie 3.0. Anthony Aguirre - profesor fizyki na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Cruz i współzałożyciel Foundational Questions Institute.
Tematem nadrzędnym monografii zbiorowej jest, zapowiedziana tytułem, przemoc w mediach. […] Na [...] współczesnej arenie przemoc jest pokazywana z różnymi intencjami, ale i stosowana. Tym ważniejszy jest głos nauki, która zdefiniuje, zdiagnozuje, opisze, zinterpretuje, poszuka źródeł i przyczyn, zaproponuje remedium… Podda oglądowi dwie strony układu przemocowego: sprawcę i ofiarę, ale i obserwatora. W przypadku tomu uwzględnia się także odbiorcę komunikatu medialnego.
Publikacja Przemoc w mediach gromadzi medioznawców, mediolingwistów i przedstawicieli innych dyscyplin naukowych, którzy poddają przemoc w mediach oraz przemoc mediów oglądowi i refleksji z wielu perspektyw. To gwarantuje wszechstronność ujęcia, a jednocześnie poddaje dyskusji i weryfikuje poczynione ustalenia.
Autorzy z wnikliwością, wykorzystując zgromadzoną już wiedzę o zjawisku, proponując nowe postawy teoretyczno-metodologiczne i procedury analityczne, tworzą szeroką panoramę przemocy o wielu formach, obliczach, funkcjach. Ich teksty przybliżają do głębszego poznania fenomenu indywidualnego i społecznego, mrocznego, groźnego, a jednocześnie fascynującego. Lektura tomu nie jest łatwa, bo taką być nie może z racji eksplorowanej przestrzeni, ale przejście przez nią daje korzyści poznawcze nie do przecenienia i uwrażliwia na obecność przemocy w mediach: tych tradycyjnych, tych nowych i tych „nowych nowych”.
Z recenzji prof. dr hab. Małgorzaty Kity
Na chińskiej prowincji jesteś niewidzialny. Jakbyś nie istniał. Kiedy masz złamane serce, czujesz się dokładnie tak samo.Nie masz dostępu do internetu. Nie możesz sprawdzić na żadnej mapie gdzie jesteś ani dokąd idziesz. Nie możesz skontaktować się z nikim z tych, którym ufasz. Tutaj nikt nie zna twojego języka, a ty nie znasz języka, którym posługują się mieszkańcy. Nie potrafisz odczytać żadnego znaku. Żadnej litery. Nie wiesz, co to za dom, co za ulica, nie wiesz czy to, co jesz jest wege, czy może z mięsem psa albo węża. Nikt na ciebie nie patrzy. Nikt nawet nie otrze się o ciebie, choć ulica jest zatłoczona ponad wszelkie wyobrażenie.Oto podróż przez Państwo Środka z Konfucjuszem w roli przewodnika po zaułkach współczesnych Chin i zakamarkach samotnego serca.Podróż z Lijang w Yunnanie, przez Kunming, Guilin, Kanton, Hongkong, Makau do Szanghaju.Ten, kto pokona tę drogę będzie potrafił rozumieć i mówić, nie używając słów.
Czym jest dom — pyta autor tej przenikliwej książki, próbującej opisać to, co jest udziałem coraz większych rzesz ludzi: wykorzenienia i życia „od nowa” gdzie indziej. Czy zbiór codziennych czynności i przyzwyczajeń to to samo, co własne miejsce?
Osiągnęła tyle, ile mogła osiągnąć; dokładała starań w domu i w pracy, aby zadowolić siebie i innych. Jednak wciąż było to „ale”. „Ale”, „niemal” i „prawie”. Ta negatywna — a może wbrew pozorom pozytywna — słowotrójca uwierała ją gdzieś głęboko. Sprawiała, że myśli i uczucia nie były tak pełne harmonii, jak tego pragnęła. Powodowała, że coraz częściej zadawała sobie pytanie: co dalej?
fragment
Michał Bojar — urodzony w Warszawie 1971 r. studiował filozofię i teologię, pragnąc poznać dzieje myśli ludzkiej oraz szerzej — zrozumieć świat, miejsce człowieka w nim i — rzecz jasna — Boga. Zainteresowanie wspomnianymi, a także przekazana przez rodziców wewnętrzna potrzeba „bycia na tak” z literaturą i sztuką zaowocowała w latach studenckich próbami poetyckimi, a później także prozatorskimi. Niniejsze opowiadanie jest jego książkowym debiutem.
Liberalizm potrzebuje dziś nowego credo. Trzeba sięgnąć do dawnych i współczesnych mistrzów myślenia i przezwyciężyć kryzys wyobraźni politycznej.W 1989 roku Zachód tryumfował, a wszystkie narody miały nawrócić się na demokrację i wolny rynek. Niewiele zostało z tamtego optymizmu. Rosnące w potęgę Chiny, agresywna Rosja i populizm pleniący się w wielu krajach osłabiły wiarę w demokrację, a kryzys finansowy w wolny rynek. Zmiany klimatyczne, pandemia i cyfryzacja wzmacniają tylko niepokój o przyszłość.Odpowiedzią liberałów na nowe zagrożenia był jak dotąd konsekwentny pragmatyzm wypłukujący politykę z długofalowych celów i wyższych aspiracji. Ta strategia już się jednak wyczerpała. Liberałowie wydają się dziś niezdolnie do wygrywania z radykałami z prawicy, i z lewicy.Jan Tokarski udowadnia, że liberalizm nie musi polegać ani na ślepej wierze w wolny rynek, ani na niechęci do instytucji państwa. Dostrzega w nim wrażliwość na złożoność ludzkich spraw, szacunek dla wolności połączony z gotowością do walki z nierównościami, postawę tolerancji, ale bez rezygnacji z własnych przekonań. Tylko w takiej forma myśl liberalna może inspirować do stawiania czoła współczesnym wyzwaniom.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz (1898–1939) – najpoczytniejszy polski autor w dwudziestoleciu międzywojennym. Twórca takich nieprzemijających przebojów czytelniczych, jak Kariera Nikodema Dyzmy czy Znachor, żeby wspomnieć tylko te najbardziej znane. Wbrew powszechnemu mniemaniu powieść Kariera Nikodema Dyzmy, wydana w 1932 roku, nie była jego debiutem jako człowieka pióra. Na przełomie lat 1924/1925 T. Dołęga-Mostowicz został felietonistą dziennika „Rzeczpospolita”.
Czyście zauważyli Państwo, jak wiele rzeczy robią ludzie dla (...) „względów wyższych”? Mówi się kłamstwa, popełnia oszustwa, dokonuje fałszerstw, przemilcza się to, o czym trzeba krzyczeć, i krzyczy się o tym, co powinno się przemilczeć, obrzuca się ludzi błotem (...), robi się każdą podłość prywatną i każde świństwo publiczne dla... względów natury wyższej.
Fragment tekstu „Względy wyższe”
Czytając niektóre teksty Tadeusza Dołęgi-Mostowicza (1898–1939), aż trudno uwierzyć, że napisane zostały w XX-leciu międzywojennym. Nie tracą na aktualności, zmuszają do refleksji, śmieszą (choć czasem przez łzy).
„Dwór polski” to piąty tom tekstów niewydanych T. Dołęgi-Mostowicza, który oddajemy w Państwa ręce. Zawiera on wybór opisów i komentarzy dotyczących przede wszystkim życia na Kresach w XX-leciu. Ponadczasowość i prawdziwość, dla których szczególnie warto czytać stare, choć niestarzejące się felietony autora, widać szczególnie w tekstach, które dotyczą problematyki życia społecznego i politycznego Polaków. To swoisty dokument epoki, który czyta się jednym tchem. O czym świadczą współczesne autorowi recenzje:
Tadeusz Dołęga-Mostowicz jest bezsprzecznie najpoczytniejszym obecnie pisarzem. Tłumaczy się to po prostu: obok wnikliwego wyczucia współczesności, którą Mostowicz czuje jak nikt, zna on świetnie psychikę mas czytelniczych i wie jak do nich trafić.
„Echo”
Podróż po wspomnieniach, najpiękniejszych europejskich zakątkach, ważnych tekstach kultury i wszechobecnej muzyce.
Zbiór esejów przepełnionych czarem i urokiem włoskiego lata, niespieszną samochodową włóczęgą przez południową Europę, sybarytyzmem gorących wakacji i obietnicą niezwykłych przeżyć. Na stronach tej książki współbrzmią ze sobą muzyka rosyjska i cygańska, mandżurski walc, arie z oper Karola Szymanowskiego i Mahalia Jackson, której głos nieodmiennie przywołuje klimat amerykańskiego Południa. I oczywiście Chopin, który – słuchany w podróży – zawsze domaga się większych dekoracji niż europejski krajobraz. Nierozłączna triada – jazda, muzyka i pejzaż – wywołuje potrzebę opowiadania o tym, co najistotniejsze. Bowiem tylko w trakcie wędrówki tak mocno otwieramy się na świat i nowe doznania oraz nabieramy dystansu do tego, co było.
Historie o tym, co bliskie nam wszystkim, opowiedziane doskonałym stylem przez konesera życia i estetę – o poszukiwaniu zakorzenienia, własnego miejsca w świecie, ale także o namyśle towarzyszącym dostrzeganiu piękna w codzienności i drobiazgach.
Historia pod specjalnym nadzorem W Polsce trudno swobodnie mówić o Zagładzie, choć wszystko, czego dowiedzieliśmy się przez ostatnie dwadzieścia lat, zmusza do pytań o rolę Polaków w eksterminacji. Żukowski wydobywa niepisane reguły opowiadania o wojnie i Holocauście, pokazuje czego dotyczą i jak się je egzekwuje. Co myślą o nich ci, którzy je widzą, i jak radzą sobie z nimi ci, którzy chcieliby je obejść. Co udaje się powiedzieć pod presją. Borykali się z nią wszyscy – po jednej i po drugiej stronie muru. W książce można przeczytać o autorach znanych – Baczyński, Miłosz, Broniewski, Rudnicki, Szymborska, Różewicz – ale i takich jak Władysław Szlengel czy Calek Perechodnik, których dopiero odkrywamy. Historie ich zmagań z tematem mogą stać się dla nas impulsem do refleksji i zmiany. Bo jeśli chcemy coś zmienić i skierować nasze spory o wojnę na racjonalne tory, najpierw powinniśmy zrozumieć, co się właściwie dzieje z naszą opowieścią o przeszłości.
Książka ma charakter eseju historycznego, pomimo to jest zachowany tak zwany „aparat naukowy” – za każdym razem podaję, z jakiej monografii (których spis w kolejności cytowania znajduje się na końcu książki) zaczerpnąłem dane lub cytat (podaję numer pozycji i po przecinku stronę, z której dany cytat pochodzi). Współczesna encyklopedia – Wikipedia jest cytowana jako źródło danych oczywistych. Wszystkie komentarze, wyjaśnienia i tłumaczenia zawarte w kwadratowych nawiasach pochodzą ode mnie.
Niniejszą książkę napisałem z polskiego punktu widzenia i dlatego też sporą jej część stanowi polemika z uznanymi powszechnie autorytetami historycznymi. Pragnę przy tym podkreślić, że jestem wprawdzie tylko historykiem amatorem, ale – jako doktor habilitowany nauk medycznych z dziedziny kardiologii – jestem naukowcem1 i – pomimo formy eseju oraz wysokiej temperatury sporu o naszą historię – w polemice posługuję się wyłącznie powszechnie uznawanymi za autentyczne źródłami pisany-mi oraz świadectwami archeologicznymi i danymi genetycznymi. Źródłem nieustającej inspiracji przy pisaniu niniejszej książki były dla mnie nieprzemijające dzieła Pawła Jasienicy, a niedoścignionym przykładem – Dzieje głupoty w Polsce Aleksandra Bocheńskiego.
Zapraszam do lektury.
(ze Wstępu)
Publikacja podzielona jest na dwie części. W pierwszej znajduje się tekst kuratorski oraz eseje trójki zaproszonych autorów. Maria Hussakowska podejmuje rozważania na temat relacji miasto – sztuka, kluczowych postaci, miejsc i inicjatyw kształtujących lokalne środowisko. Fenomen jednej z najważniejszych pod tym względem instytucji – Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki – analizuje Agnieszka Jankowska-Marzec. Tekst Sebastiana Stankiewicza to rys historyczny oraz opis reguł funkcjonowania Otwartej Pracowni – jednego z najciekawszych stowarzyszeń artystycznych w Krakowie. Druga część publikacji poświęcona poszczególnym artystom obejmuje ich biogramy, zdjęcia pracowni oraz reprodukcje dzieł prezentowanych na wystawie. Jej uzupełnienie stanowią odpowiedzi twórców na pytania o wpływ tradycji Krakowa na ich pracę i o zadania sztuki.
Katalog wydany w związku z wystawą:
Artyści z Krakowa. Generacja 1950–1969
Kuratorzy: Monika Kozioł, Martyna Sobczyk
Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK
29.10.2020–21.3.2021
Każdy nosi w sobie dżumę, nikt bowiem nie jest od niej wolny.- Albert Camus, ""Dżuma""Jeśli czytasz te słowa drogi Czytelniku, i nawet pijesz z radości, że się zły czas skończył, pamiętaj: to świństwo wróci, bo tkwi ono w naszych duszach. To my swoją pazernością, łapczywością, chciwością sami je prowokujemy. Owszem, natura działa autonomicznie, ale jakże często odpowiada na stan duszy naszej cywilizacji. Nie ciesz się zatem. Zaraza wróci. Jeszcze większa, jeszcze potężniejsza, jeszcze bardziej ostateczna. Bo jakież cywilizacja jest w stanie wyciągnąć wnioski z tego drgnięcia losu? Kieliszek calvadosu na pobudzenie apetytu?- Witold Bereś
Zatrzymaj się. Kim jesteś? Czym jest Twoje życie? Zastanawiałeś się? Czas jest pojęciem względnym, więc nie żałuj go na refleksję. Na myśli, które sprawią, że dostrzeżesz Prawdę i zaczniesz BYĆ.
Oto JESTEŚ.
Trzymasz w rękach esej, który pozwoli Ci zajrzeć w głąb siebie i odnaleźć jedność z Bogiem, jakkolwiek Go nazwiesz. Odrzuć iluzję, napełnij się miłością i zacznij żyć zgodnie z sobą. Jesteś cząstką Jedności.
Ten elementarz ma już dwadzieścia lat, a wciąż jest najlepszym przewodnikiem po Pradze, czeskiej historii, literaturze i wyobraźni. Nowe, poprawione i rozszerzone wydanie zbioru esejów Aleksandra Kaczorowskiego to barwna opowieść o najważniejszych postaciach literackiego świata XX-wiecznej Pragi – od Franza Kafki przez Jaroslava Haška, Karela Čapka, Jiříego Weila po Bohumila Hrabala, Josefa Škvoreckiego, Milana Kunderę, Otę Pavla i Václava Havla. To także osobista historia pasji znakomitego bohemisty – początków jego fascynacji Czechami, odkrywania mało wówczas znanych pisarzy, pierwszych spacerów po Libni i Žižkovie. Od Praskiego elementarza zaczęła się w Czarnym na dobre „środkowoeuropejska passa”. Z okazji dwudziestopięciolecia wydawnictwa nie tylko wznawiamy Praski elementarz, ale wpisujemy go na listę lektur obowiązkowych każdego miłośnika Europy Środkowej. „To nie był mój elementarz, to był mój uniwersytet.” Mariusz Szczygieł „To zapis stanów duszy człowieka, który zachorował na Pragę, i przekonujące wyjaśnienie, że choroba ta nie jest szaleństwem, lecz jak najbardziej zrozumiałą fascynacją, której w mniejszym lub większym stopniu ulega każdy czytelnik Hrabala. Nie wszyscy, rzecz jasna, są tak zdeterminowani, by od razu jechać do Pragi... W zastępstwie powinni więc wybrać się w podróż wirtualną, w której Kaczorowski jest doskonałym przewodnikiem.” Edwin Bendyk „„Praski elementarz” urzekł mnie od pierwszych stron […]. Ta książka to sama esencja „czeskości”.” Aleksander Fiut „To książka nie tylko napisana żywo, zajmująco i z doskonałym wyczuciem pointy, ale wręcz fascynująca. […] Kultura czeska trafiła do kogoś, kto nie tylko z niej czerpał, ale i potrafił się jej odwdzięczyć.” Leszek Engelking „W tle tych wszystkich życiorysów jest i sam Alik – spóźniony trochę, w barze nad kuflem piwa... Ta sytuacja nadaje jego esejom ton łagodności i przyzwolenia w ocenie połamanych losów.” Krzysztof Czyżewski „Ta książka doskonale tłumaczy, dlaczego w ostatnim czasie język polski stał się jednym z najczęściej słyszanych na ulicach czeskich miast.” „Lidové noviny”
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?