W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Spośród klasycznych, niemieckich dzieł z obszaru historii wojskowości atlas bitew starożytnych Johannesa Kromayera, stworzony we współpracy z Georgem Veithem jest publikacją wyjątkową. Kolejne tomy, będące zarówno syntezą na temat wojskowości antycznej, poczynając od wojen perskich, a kończąc na schyłku Republiki Rzymskiej, jak i graficzną jej ilustracją połączoną z dociekaniami terenowymi oraz przedstawieniem różnych hipotez oraz kontrowersji na temat poszczególnych kampanii i batalii zapewne nieprędko doczekają się opracowania, które by je zastąpiło. Stąd, mimo upływu niemal stulecia, oddajemy do rąk czytelników tę znakomitą pozycję w języku polskim.Pierwotnie atlas ukazywał się w zeszytach, czy też tomach w latach 1922-1929 i, o ile nam wiadomo, nie ukazał się w całości. Spośród zapowiadanych 34 arkuszy wydano 29. Ofiarą niedoszłego szóstego tomu padły między innymi okres hellenistyczny, dziesięciolecia jakie upłynęły od upadku Numancji w 133 roku p.n.e. do wojen galijskich Cezara oraz kilka epizodów z wojen domowych tego ostatniego. Recenzja, jaka ukazała sięw Revue belge de philologie et d'histoire, (T. 12, nr 1, ss. 222-224) z roku 1933 (Kromayer zmarł mniej więcej rok później, tj. 23 września 1934 r.) zapowiada pojawienie się szóstego tomu wkrótce, lecz najwidoczniej do tego nie doszło, a wydanie, w oparciu o które opracowywaliśmy przekład polski, obejmowało jedynie wspomniane dwadzieścia dziewięć arkuszy wraz z opisem.W trakcie prac natrafiliśmy na liczne problemy, związane zwłaszcza z terminologią używaną w czasach Kromayera i Veitha oraz z nazwami geograficznymi. O ile te pierwsze łatwo dało się pokonać drogą dedukcji i szukania analogii z terminologią współcześnie używaną oraz znanymi faktami z historii danej kampanii, to niestety w ciągu tych niemal stu lat, jakie upłynęły od czasu opracowania atlasu, jak również map, na których się opierali autorzy, niektóre tereny kilkukrotnie zmieniały właścicieli, a co za tym idzie poszczególne lokacje zmieniały nazwy, czy też wręcz znikały całkowicie. Z powyższych powodów trudno było w tym względzie przyjąć jakieś jednoznaczne zasady pisowni, tłumaczenia czy transkrypcji, bowiem zarówno możliwości, jak i stan wyjściowy były różne. Najprostszym do rozwiązania problemem były nazwy klasyczne, które zazwyczaj pozostawione zostały w brzmieniu, w jakim zawarł je autor. Najtrudniejszym wszelkie nazwy północnoafrykańskie i bliskowschodnie, gdzie poszczególni kolonizatorzy usiłowali fonetycznie oddać brzmienie nazw arabskich.Na koniec należy wspomnieć o dwóch kwestiach związanych z opracowaniem graficznym. Atlas zawierał wiele maleńkich map, na których fizycznie trudno było odczytać pojedyncze napisy. Poza nielicznymi przypadkami udało się je odtworzyć w oparciu o inne mapy. Drugim problemem było użycie czcionek. Oczywiście wielu z nich obecnie się nie używa, a niektóre są na tyle mało czytelne, że nawet w przypadku możliwości ich zastosowania, należałoby z tego zrezygnować. Mapy zamieszczone w atlasie były opracowywane w oparciu o różne pozycje XIX-wiecznej kartografii, czasami wykonywane w technikach obecnie nie używanych, a podpisy poszczególnych lokacji były wykonywane bardzo różnymi czcionkami. W miarę możliwości dążono do ujednolicenia, jednakże czasami trudno było ustalić powód użycia czcionki takiej, a nie innej. Należy brać to pod uwagę korzystając z atlasu.
Praca Jeana Guittona Myśl i wojna jest dziełem klasycznym nie tylko dla adeptów szkół wojskowych we Francji. Jest to „zbiór konferencji, z których pierwsza datuje się z 1940 roku, a pozostałe były wygłaszane w Wyższej Szkole Wojennej, począwszy od 1952 roku”.
Autor, który nie jest teoretykiem wojskowym, lecz filozofem, stara się pokazać, że filozofia, badająca relację między „ myślą i działaniem ma nam coś do powiedzenia na temat strategii, jej istoty i jej zasad”. Wątkiem przewodnim pracy jest poszukiwanie sensu ewolucji, jakiej podlega strategia, która w erze broni nuklearnej „ osiąga poziom , ponieważ w całej rozciągłości postawiony zostaje problem celów ostatecznych”.
Refleksje Guittona mimo upływu czasu zachowują swoją ważność, zwłaszcza w naszych czasach, kiedy skutki nihilizmu są aż nazbyt widoczne, a w Europie Zachodniej znowu obserwujemy brutalne pojawienie się zjawiska „wojny”. W tym sensie można jego pracę uznać za wydarzenie filozoficzne i strategiczne.
Niniejsze wydanie zostało opatrzone komentarzami wykładowców Wyższej Szkoły Wojennej.
Jean Guitton ( 1901-1999) francuski filozof i pisarz, od 1961 roku członek Akademii Francuskiej, od 1987 roku członek Akademii Nauk Moralnych i Politycznych, jako jedyny świecki brał udział w obradach Soboru Watykańskiego II.
Od dawna uwielbiam Biblię, wraz z jej wszystkimi prawdami, obietnicami, mądrością i zawiłościami. Jednak największą miłością darzę ludzi, o których Święta Księga opowiada. Czytając dzieje osób, zamieszkujących świat, na który przyszedł Jezus, postrzegam je tak, jak je opisują stronice Biblii. Ale widzę też znacznie więcej.
Z tego powodu zapytałam raz Boga: co by było, gdybym napisała serię krótkich opowieści, poświęconych tym właśnie postaciom? Co by się stało, gdybym wymyśliła szczegóły, o których Biblia nie wspomina, aby tym samym umożliwić Czytelnikom zobaczenie w opisywanych mężczyznach i kobietach ludzi z krwi i kości , ludzi przeżywających prawdziwy ból i borykających się z realnymi problemami?
Myśl ta zakorzeniła się w mojej duszy. Pierwszymi osobami, o których pragnęłam pisać, była rodzina Jezusa – Jego najbliżsi. Ci, którzy radowali się Jego narodzinami, chronili Go, kroczyli wraz z Nim przez życie, a czasami czuli się zagubieni. Wszak pokrewieństwo z Jezusem wcale nie było prostą sprawą.
Wierzę, że dzięki opowieściom o rodzinie Jezusa jeszcze bardziej umiłujecie Słowo Boże. Ufam, że dzięki nim lepiej pojmiecie Biblię i wczujecie się w losy ludzi najbliższych Jezusowi: Józefa i Marii – ziemskich rodziców Jezusa; Jana Chrzciciela – kuzyna Jezusa; Zachariasza i Elżbiety – uznawanych przez teologów i znawców kultury biblijnej za ciotkę i wuja Jezusa; oraz Jakuba – brata Jezusa.
Pomniki w Rzeczypospolitej, miały i mają duże znaczenie. Szczególnie we Lwowie, niegdysiejszej niezaprzeczalnej stolicy cywilizacyjnej nieistniejącego państwa. Autor zaprasza do zatrzymania się przy kilku nowych i ocałych pomnikach, często funkcjonujących jedynie w lwowskiej pamięci.
() bohaterowie tej książki nie mieszczą się w ściśle określonej wizji lewicowości czy socjalizmu. Byli ludźmi lewicy rzecznikami socjalizmu, bo sami przypisywali sobie takie intuicje ideowe, nierzadko syntetyzując własną lewicowość z postępowością, demokratyzmem czy też radykalizmem. Nie inaczej jest z chrześcijaństwem. Nie tyle był to dla nich system religijny, styl myślenia religijnego, ile źródło motywacji (). Tworząc programy, wizje, wysuwając mniej lub bardziej konkretne dezyderaty (polityczne, społeczne, ekonomiczne) czerpali pełnymi garściami z Ewangelii, nauczania Chrystusa i Apostołów. Bliższa im była wizja chrześcijaństwa pierwotnego, niezinstytucjonalizowanego, w ich przekonaniu czystego i nieskażonego naturalną słabością człowieka (także duchownych). Zwłaszcza w epoce romantyzmu synteza religii z myślą polityczną była sprzężeniem naturalnym, a chrześcijańska motywacja dążeń socjalistycznych była niemal powszechna ()Ze wstępu
Zaprezentowana w książce T. Sikorskiego formacja intelektualna, choć dostrzeżona w II Rzeczypospolitej, w okresie PRL została potraktowana według marksistowskiego ?klucza?. I jeśli nawet przypominano takie postacie, jak ks. Piotr Ściegienny, Edward Dembowski, Ludwik Królikowski, Henryk Kamieński, to dydaktyczna (także naukowa) nowomowa, ograniczała pole w zakresie rzetelnej analizy ich poglądów. Dopiero w latach 70. XX w., w chwili narodzin demokratycznej opozycji, poglądy formacji radykalnej lewicy chrześcijańskiej stały się inspiracją dla takich ugrupowań jak Komitet Obrony Robotników, Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Konfederacja Polski Niepodległej czy Ruch Młodej Polski. Językiem sprawiedliwości społecznej, braterstwa, ewangelicznej miłości bliźniego posługiwał się ks. Jerzy Popiełuszko, a bezpośrednie zapożyczenia z nauki ewangelicznej znalazły się w oficjalnych dokumentach i publicystyce ?Solidarności?. Jest swoistym paradoksem, że po 1989 r. o lewicy chrześcijańskiej niemal zupełnie zapomniano, także w badaniach naukowych.Z Recenzji prof. dr. hab. Adama Wątora
Bohaterów tej książki dzieliło wiele: czasy i miejsce, w których formułowali swoje programy, metody działania, intuicje ideowe, zainteresowania i wykształcenie, odmienna umysłowość, pogląd na charakter walki politycznej i społecznej, postawy światopoglądowe, stałość w poglądach i ich ewolucja (...). Dzieliło ich również doświadczenie i droga życiowa (...). Ideowe dziedzictwo tej formacji intelektualnej dojrzewało i ewoluowało, przeradzając się w różne konteksty polityczne, zdeterminowane klęskami kolejnych powstań i zrywów narodowowyzwoleńczych, wieloletnim emigracyjnym tułactwem, zsyłkami, represjami zaborców, czasami brakiem perspektyw na wybicie się na niepodległość, innym razem gorliwą wiarą w jej rychłe odzyskanie. (…) choć reprezentowali oni dwa pokolenia Polski porozbiorowej, inny typ umysłowości i wrażliwości, łączyła ich negacja istniejących stosunków społecznych i politycznych, sprzeciw wobec niesprawiedliwości, dysproporcji społecznych i powszechnej biedy, chęć zmiany relacji międzyludzkich w imię zasad etyki chrześcijańskiej, miłości bliźniego, ewangelicznego braterstwa (różnie pojmowanego), równości i wolności. Łączyła ich również gorliwa wiara w Boga i przekonanie, że w niedalekiej przyszłości ziści się ich marzenie o wolniej, demokratycznej i sprawiedliwej Polsce. Te składniki czyniły z odrębnych jednostek wspólnotę — odrębną formację intelektualną chrześcijańskiej, demokratycznej i postępowej lewicy.
Ze Wstępu
Najpierw było słychać groźne pomruki: chodziły wieści, że powstaje film, który zniszczy Kościół. Potem dochodziły szczegóły, o ateiznie reżysera z Jedlicza (mojego rodaka). O filmie robiło się coraz głośniej. Świetnie przygotowanie PR; i w końcu wielki dzień: Trąby Jerychońskie zagrzmiały, by obalić znienawidzony Kościół i obalić kler zniszczyć podelca - jak wołał Voltaire: film wyświetlono, owacja trwała ponoć 11 minut, publiczność przyznała nagrodę, jury nie. A potem zaczął się triumfalny pochód przez Polskę miejsca w kinach zajęte i kasa płynie obficie, bo jest dorzynanie kleru i Kościoła, na które pilnie spieszy lud, żądny krwi! I podobnie jak niegdyś, w czasie igrzysk w Rzymie, im więcej poleje się krwi, im więcej padnie gladiatorów, tym większe powodzenie igrzysk cyrkowych, i tego, kto je organizował, i tego, kto je opłacał.Trzeba przyznać, że reżyser wybitny, aktorzy świetni, film zrobiony dobrze i profesjonalnie. Można by się spodziewać, że tacy ludzie zrobią film świetny. Zawiodła treść. Bo temat jest istotnie fascynujący analiza tak ważnej grupy społecznej, jaką jest kler oraz ludzi, jakimi są duchowni. To jednak zawiodło: ale ani reżyser ani scenograf nie wykazali się nadmiarem inteligencji. To nie analiza, lecz pełny zestaw stereotypów i banałów na temat kleru, powtarzanych od wieków i w dodatku skondensowany na kilku osobach. Kler stanowi największe w Polsce zestawienie stereotypów i plotek o polskim klerze i polskim Kościele.Jakiż naród - jakiż stan, -Wiekże jaki z czystym czołemKrzyknąć może: Jam aniołem!Jam nie zadał innym ran![1].Te słowa Krasińskiego charakteryzują każdą grupę społeczną. Żadna nie jest aniołem, ale i nie ma takiej, która by nie zadała innym ran i cierpień. Ale też nie ma takiej, która zadawałaby jedynie zło. Można by powiedzieć, że nie ma grupy, która by nie zrobiła czegoś dobrego, komuś nie pomogła, nie uleczyła ran. I w żadnym wypadku, nie wolno, jakakolwiek by to była grupa, traktować jej jako zbiór podłych kanalii. Nie trzeba być zbytnio inteligentnym by stwierdzić, że i kler i Kościół zrobiły i robi dużo dobra w Polsce. Film pokazuje tylko zło, a gdzie dobro?Niniejsza książka, opracowana w sytuacji, jaką stworzył film ""Kler"", który uprościł i zbanalizował życie kleru, nie mówiąc o ciężkich oskarżeniach przeciw niemu skierowanym, jest kolejnym już wydaniem. Opowiadania zawarte w niej, nie mają za cel przekonywać o świętości kleru, a jedynie opowiedzieć o zwyczajnym życiu i zwyczajnych jego sprawach tak bardzo innych, niż ponura perspektywa ""Kleru"". Nie jest to dzieło apologetyczne. Nie jest to ksiązka o charakterze polemicznym, choć wstęp do niej takowym jest, i nie mogło być inaczej. Książkę chciałbym polecić wszystkim fanom Kleru, choć czytając zapisy fanatycznej nienawiści i rozżarcia w internecie, boję się, że jej nie tkną ale może jednak wezmą ją do ręki ludzie, szukający rozwiązania problemów, przez film postawionych.
Przyjaciele mówią na niego Chito. Tym zdrobnieniem posługuje się na swoim koncie na Twitterze. Nie zmieniła tego nawet nominacja kardynalska w 2012 r.Louis Antoni Tagle wyróżnia się wśród purpuratów naturalnym stylem bycia. Sam odpowiada na maile, nie unika kontaktu z ludźmi. Cechuje go nie tylko szeroki uśmiech i otwartość, lecz także błyskotliwy umysł, znakomite wykształcenie i doskonała znajomość współczesnego świata. Jest wybitnym mówcą, co roku głosi rekolekcje w różnych zakątkach globu. Od kilku lat wymienia się go w gronie kandydatów na przyszłego papieża.Skąd bierze się fenomen jego popularności?Dlaczego jest tak chętnie słuchany w Polsce?Czy azjatycki kardynał może zmienić oblicze Kościoła w Europie?W pierwszym książkowym wywiadzie kard. Tagle opowiada o swoim życiu i wizji przyszłości Kościoła. Łącząc prostotę i głębię myśli, dzieli się radosnym przeżywaniem wiary, która pozwala stawiać czoła wyzwaniom nowoczesności.Pokazuje, że o Kościele i Bogu można mówić w sposób zrozumiały dla każdego człowieka.Rozmowa została uzupełniona o zapis słynnych rekolekcji, które kard. Tagle wygłosił w łódzkiej archikatedrze w towarzystwie abp. Grzegorza Rysia.
Dlaczego myślenie ekonomiczne psuje gospodarkę, politykę i społeczeństwo?Jak utorowało drogę do władzy populistom po obu stronach oceanu?Jak to się stało, że politycy zaczęli traktować obywateli jak klientów i doprowadzili do pogłębienia nierówności społecznych?Ta książka nie jest krytyką kapitalizmu, lecz bezrefleksyjnego kultu systemu, który wyjałowił świat z wartości. Myślenie ekonomiczne wypacza sens istnienia korporacji, prowadzi do zastoju. Psuje politykę i prawo, które przestają służyć społeczeństwu. Kiedyś idee wielkich ekonomistów pomagały budować potęgę świata zachodniego. Dzisiejsze myślenie ekonomiczne jest pułapką.Jacek Giedrojć jest założycielem Warsaw Equity Group, firmy inwestycyjnej która od początku lat 90. wspiera własnym kapitałem rozwój polskich przedsiębiorstw. Jest doktorem nauk społecznych oraz absolwentem studiów MBA na uniwersytecie Harvarda. Jego poprzednia książka nosi tytuł Competition, coordination, social order (2017). W czasie wolnym podróżuje, gra w golfa, żegluje i nurkuje.
Niezwykła książka oparta na korespondencji dwojga przyjaciół i sąsiadów: Karola Szymanowskiego i Natalii Dawydow.To historia dwóch biografii, splątanych, przyciągających się i odpychających zarazem. Jak nie wpaść w banał, pisząc o książce do bólu niebanalnej. Czym ona jest? ?Vie romance? rzuconą na barwne i złowrogie tło epoki? Dramatem psychologicznym, napisanym klarownym i pięknym językiem? Subtelną opowieścią o losach ludzi, tak bardzo niezwykłych? Jest tym wszystkim ? zapewne ? po trochu. Jest w niej także zmienność perspektyw, elegancja i żywość stylu, więc czyta się ją z prawdziwym zainteresowaniem i podziwem, zważywszy na ogrom literatury przedmiotu, przez którą autorka musiała się przekopać. [fragm. posłowia Józefa Opalskiego]
Jedyna na rynku polskim monografia opisująca życie i twórczość Claudio Monteverdiego jest owocem wielkiej fascynacji Autorki muzyką włoskiego kompozytora. Książka powstawała w kilku etapach. Obecny jej kształt jest wynikiem przeprowadzanych przez Ewę Obniską od wielu lat analiz, uwzględniających najnowsze fakty i odkrycia oraz zmiany, jakie zaszły w wiedzy o dziełach Monteverdiego na świecie. Twórczość tego wielkiego kompozytora czasu przełomu została przedstawiona na tle epoki zmierzchu renesansu i narodzin ery baroku, który przynosi nową myśl filozoficzną oraz sztukę o zupełnie odmiennych rysach. Książka odpowiada między innymi na pytania: jakim człowiekiem był sam twórca, jaką rolę odegrały w owym czasie jego wysoce zindywidualizowane kompozycje tak odmienne od dzieł współczesnych mu twórców co odkrywają, co wnoszą, jakie nowe drzwi w dziejach muzyki otwierają, skąd bierze się ich głęboka emocjonalność, duchowość oraz uniwersalizm. Te i inne niezmiernie ciekawe kwestie porusza Autorka, zapraszając nas do fascynującej wspólnej podróży historycznej na północ Włoch, przez rozmiłowane w sztuce arystokratyczne dwory, po niezwykłe dzieła Claudia Monteverdiego.
Feliks Nowowiejski jako autor ""nieoficjalnego"", jak chcą niektórzy, lub ""drugiego"", jak utrzymują inni, hymnu państwowego - Roty do słów Marii Konopnickiej - niezwykle głęboko wrósł w świadomość kilku pokoleń Polaków, ustępując pod tym względem pola bodaj tylko Fryderykowi Chopinowi i Stanisławowi Moniuszce. Po śmierci na długie lata znalazł się w głębokim cieniu Karola Szymanowskiego oraz jego licznych zwolenników i następców. Co gorsza, przypięto Nowowiejskiemu łatkę najgorszą z możliwych, a właściwie nieprawdziwą: epigona późnego romantyzmu, twórcy, który spod uroku tej nie wiedzieć czemu silnie dyskredytowanej epoki nigdy nie zdołał się wyzwolić.Niniejsza książka stanowi pierwszą próbę przewartościowania wizerunku muzyki tego kompozytora i zarazem pierwszą próbę omówienia najważniejszych dzieł autora Roty.
Nowy, pięknie wydany modlitewnik, przygotowany specjalnie dla osób starszych.Modlitewnik zawiera:- modlitwy i pieśni- mały katechizm- przydatne informacje dotyczące świąt, sakramentów i postów- dużą, czytelną czcionkę- poręczny format- modlitewnik dostępny jest w dwóch oprawach: bordowej i granatowejW jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić tak zapisała św. Faustyna Kowalska w swoim dzienniczku (Dz. 146). A św. Jan Paweł II zachęcał wszystkich do pogłębiania modlitewnej więzi z Jezusem, mówił: Módlcie się i uczcie się modlitwy.
Autor książki w ośmiu zawartych w Pragnieniu Królestwa artykułach wykazuje, że Cieszkowski i Bierdiajew reprezentowali dwa istotnie różne oblicza mesjanizmu podczas gdy dla pierwszego z nich charakterystyczny był mesjanizm, który stawia sobie doczesne cele i jest pełen wiary w możliwość ich zrealizowania, to cele, które wyznacza Bierdiajew, transcendują rzeczywistość doczesną i w tym znaczeniu jego mesjanizm ma charakter eschatologiczny, wyczekuje końca i patrzy na historię z perspektywy jej transcendentnego kresu, nie zaś wewnątrz światowego spełnienia.Autor równocześnie wyraża przekonanie, że nie można żadnego z tych istotnie różnych stanowisk wyłączyć z tradycji mesjanistycznej, i dlatego mesjanizm da się scharakteryzować być może jedynie jako pewną postawę jako tytułowe pragnienie Królestwa. W zakończeniu książki Herbich stara się pokazać, że różnica między tymi dwoma stanowiskami znajduje swoje odzwierciedlenie także we współczesnych polskich debatach na temat rozumienia mesjanizmu.
Mallarm uczyłby nas, że nowoczesność faktycznie wydała proroka, lecz zatartego; mesjasza, lecz w drodze hipotezy; Chrystusa, lecz konstelacyjnego. Skonstruowałby baśniowy kryształ niekonsystencji zawierający w swym środku syreni gest, widzialny w prześwitywaniu, niemożliwy i żywy, z którego on sam powstał i wciąż powstaje. W ten sposób poeta rozlałby sakrę własnej Fikcji każdemu czytelnikowi gotowemu karmić się mentalną hostią jego poszarpanych Stron. Wszystko to na gruncie ścisłego ateizmu, dla którego boskość jest niczym poza Sobą łączącym się z samym Przypadkiem.
Praktyczny przewodnik po podstawowych zasadach marketingu i brandingu, od tworzenia profilu klienta po budowanie tożsamości marki. Książka wyjaśnia kluczowe koncepcje teoretyczne i pokazuje, w jaki sposób mogą być one wykorzystane w skali globalnej i w handlu detalicznym, od haute couture po produkcję masową. Omawia wszystkie narzędzia dostępne w arsenale nowoczesnego marketera, od udziału w targach mody po marketing wirusowy i strategie internetowe.Marketing i branding odgrywają decydującą rolę w dzisiejszej branży mody są stymulującymi i fascynującymi dyscyplinami, które wpływają na wiele decyzji strategicznych oraz dotyczących procesu twórczego, podejmowanych w dziedzinie projektowania mody i rozwoju produktu. Marketing stanowi pomost pomiędzy tym, co niematerialne w modzie, a konkretną rzeczywistością biznesu. Może być postrzegany jako całościowy system łączący cele komercyjne i wartości przedsiębiorstwa z osobistymi ideałami, pragnieniami i faktycznymi potrzebami konsumentów.
Album zawiera opisy i fotografie najpiękniejszych, a zarazem najbardziej fascynujących gór Ziemi. To ekscytująca podróż przez wszystkie kontynenty, dostarczająca wiele emocji i wrażeń estetycznych, ale także wiedzy o odległych zakątkach naszego globu oraz procesach geologicznych, dzięki którym powstały prawdziwe cuda natury niedostępne szczyty, postrzępione turnie, potężne wielokilometrowe masywy i pasma górskie.
Zebrane w tym tomie studia układają się w dwa nurty. Pierwszy odnosi się do zjawisk będących świadectwami życia kulturalnego w PRL-u, stanowiących rodzaj kroniki PRL-u. Drugi, znacznie obszerniejszy, związany jest z pamięcią o PRL-u dotyczącą różnych obszarów życia społecznego i kulturalnego oraz wiążącą się z nią pokoleniową odmiennością „lektur” PRL-u dokonywanych przez młodych badaczy. Zakres poruszanych w tomie problemów jest szeroki, a przedstawione w nim analizy są prowadzone z różnych perspektyw badawczych i różnią się potraktowaniem tematu, ale łączy je rozpoznawanie postaw i ujęć, które można opisać kategoriami sentymentu, re-sentymentu i resentymentu.
Słowo od Redakcji
Współczesność stwarza niespotykane dotychczas możliwości rozwoju, urzeczywistniania twórczego potencjału jednostki, a jednocześnie niesie ze sobą szereg zagrożeń życia, od ekologicznych po cywilizacyjne. Niezbędny jest zatem pedagogiczny namysł nad wychowaniem do życia wartościowego, z całym bogactwem znaczeń, które wywołuje ta kategoria aksjologiczna. Analiza złożonej i trudnej sytuacji współczesnego człowieka została w niniejszej monografii zogniskowana na kwestiach, które kształtują przestrzeń wartości odkrywanych, akceptowanych i tworzonych przez człowieka poszukującego swojego miejsca w świecie. Przedmiotem rozważań czynimy etyczny wymiar człowieczeństwa, powiązany z odpowiedzialnością wobec Innego, wolnością i sprawiedliwością, jako wartościami kreującymi dialogiczne relacje ze światem, a także wychowanie moralne będące egzemplifikacją rozstrzygnięć w zakresie aksjologicznego i etycznego uniwersum conditio humana człowieka XXI wieku
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?