W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Przygotowany do druku rękopis o sygnaturze 452 z Biblioteki Klasztoru Mechitarystów w Wiedniu ma istotne znaczenie dla poznania dziejów Ormian polskich. Zawiera rachunki gminy ormiańskiej ze Lwowa z lat 1598-1638, sporządzone niemal wyłącznie w etnolekcie kipczackim w okresie największej prosperity Ormian w tym mieście. Założenie osobnej księgi rachunkowej było ważnym etapem rozwoju kancelarii gminnej. Od 1464 roku prowadzona była przez starszych gminy księga, w której protokołowano posiedzenia Rady Starszych (kipcz.: ketchojałych) i sądu duchownego (kipcz.: kahanalch, duchowni tora). Osobno spisywano kontrakty przedmałżeńskie (orm.: krorenki/kroronki; pol. krorąki) i testamenty (orm.: diatiki). Dopiero w 1598 roku założono trzeci typ ksiąg kancelaryjnych, w których notowano uchwały w sprawach podatkowych i ich wykonanie, a także różnego rodzaju wydatki gminy. Wszystkie księgi były przechowywane w rezydencji starszych przy katedrze, w tak zwanym chucu.
Ze Wstępu do tomu, autorstwa Krzysztofa Stopki
Jakub Śliwa od lat specjalizuje się w fotografowaniu świata „nie zachodniego”: subkontynentu Indyjskiego, północnej i środkowej Afryki.
W Indiach był kilkadziesiąt razy. Tam zrealizował reportaże m.in. o trędowatych z Puri, zanikającej tradycji zapasów Kushti czy spektakularnych obrzędach ku czci bogini Kali. Interesują go zanikające tradycje, rytuały i ceremonie, a tematy te publikował m.in. w National Geographic. Do wiosek w Ladakhu wracał przez sześć lat, by w końcu w tym mało jeszcze znanym miejscu odnaleźć opowieść do swojej pierwszej autorskiej publikacji. Ladakh to region w granicach Indii, jednak kulturowo przynależy do tradycji tybetańskiej ? stąd też często nazywany jest Małym Tybetem. Ocalały tutaj klasztory, kultywujące tradycje buddyzmu, a wielu tybetańskich uchodźców zamieszkuje tutejsze doliny. Żywe tu są wciąż tradycyjne rytuały (np. tańce cz’am), które w okupowanym Tybecie powoli zanikają. Dawne himalajskie królestwo, z powodu swojego położenia geograficznego, trudnych do przebycia przełęczy, przejezdnych tylko przez kilka miesięcy w roku oraz surowych warunków klimatycznych, bardzo długo opierało się zewnętrznym wpływom kulturowym. Otwarcie połączenia lotniczego między Delhi a Leh (stolicą Ladakhu) w 1984 nieodwracalnie zmieniło oblicze i - niegdyś samowystarczalną - gospodarkę tego terytorium. Duża część mieszkańców żyje aktualnie z importu i sezonowych biznesów turystycznych, a w zimie wyjeżdża, zostawiając tereny prawie opustoszałe. Wraz z pieniędzmi zachód przywiózł choroby i używki, na które lokalni mieszkańcy nie są odporni. Również mnisi zaczęli emigrować w poszukiwaniu życia w mniej surowych warunkach. Historia brzmi znajomo - bo to historia wsi, miast i regionów z całego świata - tyle że właśnie ta wydarzyła na oczach fotografującego. Jakub trafił do Ladakhu w poszukiwaniu miejsc nieznanych, poza szlakami turystycznymi. Zauroczony unikalną atmosferą regionu, wracał do niego co roku i zastawał wioski niepodobne do tych sprzed dwunastu miesięcy. Sfotografował je w trakcie tych zmian - wciąż przepełnione zanikającymi tradycjami i filozofią starego świata, bez pominięcia tego, co przyniosło nowe. Jakub Śliwa w „Cichej mantrze” pokazuje mnichów podczas buddyjskich praktyk obok występów objazdowej trupy cyrkowej zabawiającej turystów. Widzimy piękne krajobrazy i zabytkowe klasztory, ale i wioski pełne szyldów dla turystów. Bohaterowie raz ubrani są w tradycyjną odzież, raz w buty i koszulki adidasa. W skromnie urządzonej kuchni jedynym elementem wystroju są plakaty filmowe, a w salonie - plastikowe krzesło. Orient miesza się z komercją, tradycja z nowoczesnością. Nic nie jest proste w ocenie. Śliwa fotografował w czerni i bieli, ale projekt wydrukował na niepowlekanym, matowym papierze - „Chciałem w ten sposób oddać atmosferę tego miejsca - pokrytego pyłem, szorstkiego, suchego klimatu, ale i nieoczywistych zestawień”. Horyzontalny układ wydania odnosi się do rozpościerających się z każdej strony górskich przestrzeni. Fotografie wchodzą ze sobą w dialog zgodnie z zamysłem Śliwy: by nie przekłamywać rzeczywistości i pokazać świat zastany, ale jednocześnie okiem artysty oddać ulotną atmosferę buddyjskiej filozofii, unikalnej kultury i odosobnienia, które wciąż wybrzmiewają w tym miejscu i w autorze „Cichej Mantry”.
A brand-new revised and updated edition of Phaidon's accessible, acclaimed A-Z guide to the most important artists of all time
Updated for only the third time in its 16-year history, this new edition of the award-winning landmark publication has been refreshed with more than 40 important new artists, including many previously overlooked and marginal practitioners. The new edition spotlights more than 600 great artists from medieval to modern times. Breaking with traditional classifications, it throws together brilliant examples from all periods, schools, visions, and techniques, presenting an unparalleled visual sourcebook and a celebration of our rich, multifaceted culture.
Artists featured for the first time in this edition include: Berenice Abbott, Hilma af Klint, El Anatsui, Romare Bearden, Mark Bradford, Cao Fei, Cecily Brown, Judy Chicago, John Currin, Guerrilla Girls, Lee Krasner, Jacob Lawrence, Kerry James Marshall, Joan Mitchell, Zanele Muholi, Takashi Murakami, Louise Nevelson, Clara Peeters, Jenny Saville, Wolfgang Tillmans, and more
Jeleniogórska wystawa Przestrzeń środka w Otwartej Papierni jest efektem zaproszenia skierowanego przez dr. hab. Tomasza Wendlanda profesora Akademii Sztuki w Szczecinie, dyrektora artystycznego Mediations Biennale Polska do twórców z Polski, Hiszpanii, Niemiec i Tajwanu. Wystawa w obecnym kształcie powstała z inicjatywy dr. hab. Jacka Joostberensa, profesora SWPS autora idei, tytułu i tematu pokazu, sformułowanego w sposób nienarzucający ograniczeń ani określonych kontekstów. ()Za wystawą stoi paradoksalna i być może dlatego kusząca idea: środka, który jest przestrzenią. Czternaście różnych praktyk artystycznych składa się na wspólną narrację zbudowaną swobodnie wokół tego tematu. To narracja o sporej różnorodności ze względu na wielość perspektyw, odmienne media i formy wypowiedzi oraz interdyscyplinarne zaplecze twórców, którzy nierzadko obecność w świecie sztuki łączą z doświadczeniem w świecie nauki nauk społecznych, filozofii, paleontologii i geologii czy praktyką projektową.dr Małgorzata Jabłońska, kuratorka wystawy
Masie wydaje się, że dla większości ludzi wykształcenie jest jedynie środkiem uzyskania ziemskiego szczęścia przez bardzo nielicznych: możliwie upowszechnione wykształcenie osłabia to wykształcenie tak bardzo, że nie może już ono zapewniać żadnych przywilejów i żadnego respektu. Wykształcenie w pełni upowszechnione jest barbarzyństwem.
Ciągle postępująca degradacja tkanki miejskiej, permanentny brak środków pieniężnych będących w dyspozycji samorządu terytorialnego powoduje, że jednostki samorządowe coraz częściej poszukują alternatywnych form finansowania przedsięwzięć rewitalizacyjnych, sięgając po dotychczas niewykorzystywane w tym procesie narzędzia. Treścią publikacji jest wykorzystanie formuły partnerstwa publiczno-prywatnego w realizacji projektów rewitalizacyjnych przez jednostki samorządu terytorialnego. Jest to pierwsza publikacja łącząca dwa ważne, z punktu widzenia władz lokalnych, zagadnienia przywracania zdegradowanych obszarów tkanki miejskiej do prawidłowych funkcji społeczno-gospodarczych przy wykorzystaniu prywatnego kapitału w ramach długookresowej współpracy z podmiotem prywatnym.Użyteczność informacji zawartych w tej publikacji sprawi, że książka powinna trafić do większego grona odbiorców. Adresatami publikacji mogą być: środowisko akademickie, w tym studenci (kierunków ekonomicznych czy technicznych) przygotowujący prace licencjackie, magisterskie, doktoranci, pracownicy administracji samorządowej ale także szeroko pojęte grono interesariuszy, inwestorów i osób zainteresowanych zagadnieniami związanymi z rewitalizacją .
Gdy miała niespełna trzy lata zaczęła występować w rodzinnej grupie cyrkowej Żejmo. Mając piętnaście lat była już doświadczoną artystką areny i estrady, chociaż tego ostatniego nie cierpiała. Absolwentka legendarnej szkoły aktorskiej FEKS. Znakomita aktorka. Jej tytułowa rola w ekranizacji Kopciuszka (1947) do dzisiaj w Rosji jest uznawana za kultową, chociaż zagrała tam 16-letnią dziewczynę mając 38 lat. W 1957 roku wraz z mężem Leonem Jeannotem przeniosła się do Polski i zamieszkała w Warszawie. Prowadzili otwarty dom, w którym można było spotkać największe gwiazdy polskiego filmu, teatru, telewizji i estrady. Pasjonatka gry w pokera i kanastę. Wspaniała matka, przeciętna kucharka, prawdziwa dusza towarzystwa, namiętna palaczka. Także utalentowana pisarka. Jej wspomnienia to obraz świata, który warto poznać.
Jonathan Wells w książce „Zombie-nauka. Jeszcze więcej ikon ewolucji”, będącej kontynuacją publikacji „Ikony ewolucji”, zastanawia się, dlaczego zdyskredytowane przez niego świadectwa ewolucji nadal funkcjonują w akademickich podręcznikach biologii. Autor na drodze swoich badań doszedł do wniosku, że omawiane ikony ewolucji są niezgodne z danymi empirycznymi, a także wskazał, że niektóre z nich zostały nawet celowo sfałszowane.
Według Wellsa twierdzenia w nauce powinny opierać się na danych empirycznych, bo tylko takie postępowanie prowadzi do jej rozwoju. Analizując darwinowską teorię ewolucji, amerykański biolog stwierdza, że koncepcja ta jest uśmierceniem empirycznego ideału nauki. Wells porównuje teorię Darwina do zombie, czyli istot umarłych, które nadal funkcjonują. Według uczonego podobny proces zachodzi w całej nauce, bo teoria Darwina dotyczy nie tylko biologii, ale wpływa również na inne dziedziny nauki, a także kultury, jak religia i edukacja. Nauka coraz bardziej staje się przedsięwzięciem „umarłym”, ponieważ świadectwa empiryczne nie odgrywają już większego znaczenia, a nadrzędną rolę przejmuje niekwestionowany obowiązujący dogmat.
Amerykański biolog argumentuje, że jedynym sposobem rzeczywistego ożywienia nauki jest zerwanie z filozoficzną tradycją materializmu i dopuszczenie do nauki wyjaśnień alternatywnych – teorii inteligentnego projektu.
Jonathan Wells – amerykański biolog, autor książki „Ikony ewolucji. Nauka czy mit?”, urodził się w 1942 roku w Nowym Jorku. W 1994 roku obronił doktorat z biologii molekularnej i komórkowej na University of California w Berkeley, gdzie następnie odbył staż. Pracował również na California State University jako wykładowca embriologii i jako kierownik laboratorium medycznego w Fairfield.
W 1988 roku ukazała się jego książka poświęcona poglądom Charlesa Hodge’a, jednego z pierwszych krytyków teorii ewolucji. W 2000 roku Wells wydał swoją najważniejszą książkę „Ikony ewolucji. Nauka czy mit?” będącą krytyczną analizą dziesięciu najczęściej podawanych przykładów świadectw empirycznych potwierdzających darwinizm.
Kolejne książki Wellsa to: „The Politically Incorrect Guide to Darwinism and Intelligent Design” [Niepoprawny politycznie przewodnik po darwinizmie i teorii inteligentnego projektu], „Mit śmieciowego DNA” oraz „Zombie-nauka. Jeszcze więcej ikon ewolucji”. Autor kontynuuje w nich krytykę teorii ewolucji oraz bierze pod lupę inne naukowe twierdzenia – między innymi dotyczące DNA.
Seria Inteligentny Projekt to pierwsza tak ambitna i bogata propozycja na polskim rynku wydawniczym, w ramach której ukazują się książki dotyczące teorii inteligentnego projektu – Intelligent Design (ID).
Autorzy zastanawiają się: czy różnorodność życia na Ziemi może być wyjaśniona wyłącznie przez procesy czysto przyrodnicze? Czy złożone struktury biologiczne mogły powstać drogą przypadku i konieczności, bez udziału inteligencji? Czy Ziemia jest tylko jedną z wielu niczym niewyróżniających się planet?
Teoria inteligentnego projektu jest ogólną teorią rozpoznawania projektu i ma szerokie zastosowanie w takich dziedzinach nauki, jak kryminalistyka, historia, kryptografia, astronomia i inżynieria. Seria Inteligentny Projekt pokazuje, że koncepcja ID powinna być stosowana również w zagadnieniach pochodzenia i rozwoju różnych form życia, a także w próbie zrozumienia nas samych.
Wells na kartach Zombie-nauki zastanawia się, dlaczego zdyskredytowaneprzez niego świadectwa ewolucji nadal funkcjonują w akademickich podręcznikachbiologii. Jednocześnie podkreśla, że twierdzenia w nauce powinny opierać się nadanych empirycznych, bo tylko takie postępowanie prowadzi do jej rozwoju.Analizując darwinowską teorię ewolucji, amerykański biolog doszedł do wniosku,że koncepcja ta jest uśmierceniem empirycznego ideału nauki. Wells porównałteorię Darwina do zombie, czyli istot umarłych, ale które nadal funkcjonują.Według uczonego podobny proces zachodzi w całej nauce, bo teoria Darwina dotyczynie tylko biologii, ale wpływa również na inne dziedziny nauki a także kultury,jak religia i edukacja. Nauka staje się coraz bardziej przedsięwzięciem umarłym,ponieważ świadectwa empiryczne nie odgrywają już większego znaczenia, ale mimoto nadal funkcjonuje jest zatem niczym zombie.Amerykański biolog argumentuje, żejedynym sposobem rzeczywistego ożywienia nauki jest zerwanie z filozoficznątradycją materializmu i dopuszczenie do nauki wyjaśnień alternatywnych teoriiinteligentnego projektu.Książka Zombie-nauka jest propozycją skierowaną nietylko do specjalistów, ale do wszystkich osób, które interesują siękontrowersjami wokół darwinizmu.
Stefan Kudelski, genialny wynalazca, który zrewolucjonizował technikę nagrywania dźwięku na potrzeby radia, telewizji i kina, zdobywca czterech Oskarów oraz honorowy członek SMPTE, to postać wybitna, lecz mało znana. Autorka książki, towarzyszka ostatniej dekady jego życia, przypomina o jego zasługach i sukcesach, opisując zarazem trudną drogę, która do nich prowadziła. Pokazuje Stefana Kudelskiego z różnych perspektyw, na różnych etapach życia jako rozpieszczonego chłopca z zamożnej rodziny, należącej do elit Drugiej Rzeczpospolitej; ubogiego, nastoletniego imigranta w Zachodniej Europie, robiącego psikusy nauczycielom i szmuglującego przez granicę zegarki; genialnego wynalazcę, metodą prób i błędów rozwijającego własną firmę; kochanka, męża, ojca, przyjaciela, zapalonego żeglarza i pilota; starszego człowieka, pełnego zarówno zalet, jak i wad, rozliczającego się ze swoim życiem. Forma książki odróżnia ją od tradycyjnych biografii. Akcja toczy się podczas rejsu po Morzu Śródziemnym, na który wybiera się Stefan Kudelski wraz z autorką książki i innymi członkami rodziny. Pomiędzy żeglarskimi przygodami, podziwianiem cudów natury i kultury, rozkoszowaniem się wyborną kuchnią a przekomarzaniami i żarcikami, Stefan Kudelski snuje wspomnienia (nie zawsze w porządku chronologicznym), przywołuje ważne dla siebie zdarzenia i postacie, nie szczędząc zabawnych anegdot oraz ironicznych komentarzy, a czasami wpadając w sentymentalny ton. Jego opowieść przeplata się z fascynującą historią rodziny Kudelskich oraz jej krewnych na tle ważnych wydarzeń dziejowych, przytaczaną przez kuzynki Stefana oraz autorkę książki. Autorka, Maria Anna Macura urodzona w 1957 roku w Katowicach, obecnie dzieli życie między Katowice a Lozannę. Pochodzi z rodziny o tradycjach lekarskich i artystycznych. Absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie, pracowała w zawodzie przez dwadzieścia kilka lat. Spokrewniona poprzez swoją babkę, Annę z Kudelskich Le Brun, ze Stefanem Kudelskim, w 2003 roku porzuciła zawód, aby przeprowadzić się do Szwajcarii, zostać jego partnerką, a potem żoną. Spędziła u boku Stefana Kudelskiego dziesięć lat, aż do jego śmierci. Do dziś pozostaje pod wielkim wpływem osobowości męża, wuja i mentora zarazem. Ma dwóch synów z pierwszego małżeństwa Michała, lekarza dermatologa, oraz Adama, studenta IT. Pasjonatka podróży, historii, literatury faktu, opery oraz dobrej kuchni. Próbuje swoich sił zarówno w literaturze, jak też w sztukach plastycznych.
Niniejsza książka powstała na podstawie wykładów wygłoszonych przez C. Stephena Evansa w ramach cyklu ""Wiara chrześcijańska w XXI wieku"". Odpowiedź na nowy ateizm. Autor odpowiada na krytykę płynącą ze strony nowych ateistów, zwłaszcza na podstawowy zarzut mówiący, że wiara nie ma intelektualnych podstaw. Uzasadnia, że wiara wcale nie wymaga rezygnacji z rozumu, wręcz przeciwnie. Evans jednak nie tyle odpiera poszczególne zarzuty nowych ateistów, ile pokazuje, jak myślący chrześcijanin może uzasadnić nadzieję, którą niesie ze sobą wiara.
W świecie obojętnym, a nawet przeciwnym prawdzie chrześcijańskiej,chrześcijanie powinni być przygotowani do przekazywania ponadczasowej wiarychrześcijańskiej. Ale jak rozmawiać z kimś, kto chce udowodnić, że się mylisz inie akceptuje Biblii jako źródła autorytetu?Taktyka uczy, jak z łatwością, aprzy tym zgodnie z zasadami grzeczności manewrować w trakcie rozmów o wierze.Pokazuje, jak omijać pola minowe, powstrzymać natarcie, przejść z pozycjiobronnych do ofensywy, a co najważniejsze skierować myśli rozmówcy naJezusa.Greg Koukl pokazuje, jak:- zręcznie kontrolować przebiegrozmowy- stosować zasady racjonalnego rozumowania i jasnego myślenia-odpierać poszczególne rodzaje ataków na wiarę- przyjąć ujmujący,rozbrajający styl rozmowy wobec podnoszonych zastrzeżeńTaktyka przedstawiaplan gry, który pozwala przekazywać fascynującą prawdę chrześcijaństwa zpewnością siebie i w eleganckim stylu.
Autor przedstawia tu swoje spostrzeżenia dotyczące szczególnie ważnej kwestii swoich nauk, jaką jest Bóg. Zauważa, że nasz obraz Boga najczęściej pochodzi od naszych projekcji i lęków, indywidualnych i zbiorowych. Wyjaśnia na czym polega prawdziwa religia oraz świętość i że nie mają one nic wspólnego z symbolami, koncepcjami – czyli po prostu z myślą. Nie da się pojmować tego, co nieznane przy pomocy tego, co znane.
Problematyczne jest również samo poszukiwanie. Według autora możemy jedynie pogłębiać poznawanie tego, co już znamy, a prawdziwe odnalezienie Boga będzie wymagało zaniechania wszelkich poszukiwań przy pomocy intelektu. Dopiero wtedy będziemy mogli doświadczać Boga, Prawdy, Jedynej Rzeczywistości, Oświecenia, czy jakkolwiek nazwiemy ów stan, za którym tęsknimy. Religijny umysł to taki, który bezpośrednio postrzega świętość, a nie taki, który podąża za jakimkolwiek dogmatem.
Autor pisze: „Myślicie czasami, że życie jest wyłącznie procesem mechanicznym, lecz kiedy ogarnia was smutek i pogrążacie się w chaosie, zwracacie się ku wierze i oczekujecie, że jakaś wyższa istota pokieruje wami, że wam pomoże. Nigdy nie wybieracie ostatecznie jednego z tych przeciwstawnych sobie poglądów, podczas gdy naprawdę wyzwolilibyście się ze wszystkich ograniczeń tylko dzięki zrozumieniu, że obydwa są iluzją.”
Krishnamurti nigdy nie starał się zostać guru, zwykle umniejszał swoją rolę jako przewodnika, czy nauczyciela. Jego wykłady bardziej przypominały rozmowy przyjaciół. Podróżował z nimi po całym świecie, spotykając się z ludźmi żyjącymi w różnych kulturach, wyznającymi różne religie i filozofie. Trafiał do nich ze swoim przekazem, którego największą zaletą była bezpośredniość i autentyczność. Z pewnością trafi również do Ciebie i będzie inspiracją dla pełniejszego doświadczania świata z tolerancją i otwartością wobec jego bogatej różnorodności.
Cytaty z ksiązki:
Istnieje świętość niestworzona przez myśl, niebędąca uczuciem wzbudzonym przez myśl. Myśl nie jest w stanie jej rozpoznać ani wykorzystać. Myśl nie potrafi jej wysłowić. Jest to świętość nietknięta żadnym symbolem ani słowem. Nieprzekazywalna. Jest ona faktem.
Słowa tej książki płomienieją głęboką miłością do nauk Buddy oraz do samego Mistrza. Autor stworzył obraz Jego życia oraz nauk i ubrał go w piękną literacką formę. Książka rozpoczyna się w chwili przyjścia na świat księcia Gautamy i opisuje cuda związane z Jego narodzinami oraz bajeczne życie, które prowadził na dworze swojego ojca, króla Suddhodana. Gautama już w bardzo młodym wieku osiągnął mistrzostwo w ziemskich naukach, a w młodości ożenił się z piękną Yasodharą.
W wieku 28 lat Gautama wiedziony głębokim współczuciem dla całej ludzkości postanowił odnaleźć drogę, po której mógłby po Nim kroczyć każdy człowiek żyjący na ziemi dążący do uwolnienia się z niewoli zmysłowego, materialnego życia oraz zmierzający do wolności od kajdanów własnego umysłu. Przez pewien czas oddawał się ascetycznemu trybowi życia, aby zrozumieć, że do uwolnienia wiedzie droga polegająca na mistrzowskim opanowaniu własnej negatywnej ludzkiej natury.
Przez wiele lat medytował i osiągnął stan doskonałego oświecenia oraz Nirwanę, stan całkowitej wolności od cierpienia oraz od koła narodzin i śmierci. Rozpoznał Cztery Szlachetne Prawdy i rozpoczął ich nauczanie, które kontynuował przez resztę życia. Do Jego najwierniejszych uczniów należeli członkowie Jego własnej, królewskiej rodziny – rodzice i żona.
Cytaty z książki:
Opowieść o Wielkim Wyrzeczeniu, żywocie i Naukach Gautamy, księcia Indii i założyciela Buddyzmu ....
Publikacja „Nigdy więcej. Sztuka przeciw wojnie i faszyzmowi w XX I XXI wieku” towarzyszy wystawie zorganizowanej w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w dniach 30.08–17.11.2019.
Książka i wystawa „Nigdy więcej” to reakcja na niepokoje związane z intensyfikacją języka nienawiści i aktów przemocy w sferze publicznej. Przemocy, która często przybiera historyczny kostium i odwołuje się do skompromitowanych symboli. W 80. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej przyglądamy się antyfaszystowskiej i antywojennej tradycji, pytając, czy dziś możemy się od niej czegoś nauczyć.
W książce koncentrujemy się na dwóch momentach historycznych i na emblematycznych dla nich przedstawieniach. O początkach silnego międzynarodowego ruchu antyfaszystowskiego oraz powstaniu Guerniki Picassa piszą w klasycznych już tekstach, po raz pierwszy przełożonych na polski, T.J. Clark i Francis Frascina; David Crowley śledzi skomplikowaną i bardzo polityczną recepcję tego obrazu. Latom 30. poświęcony jest też tekst Doroty Jareckiej o formowaniu się postaw antyfaszystowskich w kręgu Grupy Krakowskiej.
Natomiast o latach 50. i wystawie Arsenał widzianej jako próba przezwyciężenia korupcji antyfaszyzmu w stalinizmie pisze Łukasz Ronduda, a obrazowi, z którym przede wszystkim kojarzony jest Arsenał, Napiętnowanym Marka Oberländera, poświęca swój esej Piotr Słodkowski. Z pytaniem o prawomocność i użyteczność historycznych analogii mierzymy się w rozmowie z Dorotą Sajewską i Krzysztofem Pomianem. Książkę zamyka kalendarium działań artystek i artystów przeciw wojnie i przeciw faszyzmowi.
Książka dopowiadająca wątki wystawy „After Year Zero”, przygotowanej przez Annett Busch i Anselma Franke w 2013 roku w berlińskim Haus der Kulturen der Welt, a w 2015 rozbudowanej w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Jej temat to relacje między powojenną, wyzwalającą się z kolonializmu Afryką a Zachodem.
Tytułowy „rok zero” to rok 1955 i zorganizowana w indonezyjskim Bandungu „Konferencja solidarności Azji i Afryki” oraz początki Ruchu Państw Niezaangażowanych, ale „latami zerowymi” w tej opowieści są także rok zakończenia drugiej wojny, czy kolejne daty wyznaczające koniec kolonialnych zależności afrykańskich państw. Innym symbolem zestawiającym historię „pierwszego” i „Trzeciego Świata” jest „kurtyna” – znana nam dobrze żelazna i ta „kolorowa”, jak określano głęboki podział między światem ludzi białych i kolorowych. „Rok zero” to także utopia „nowego początku”, odcięcia przeszłości – co nigdy się nie udaje, a już zwłaszcza wtedy, gdy ta przeszłość jest tragiczna i naznaczona przemocą. „Przeszłość zawsze zostawia ślad” – mówi Annett Busch. „Interesowało nas napięcie między ambitnym planem budowania wszystkiego od nowa a potrzebą współpracy, między starymi i nowymi sojuszami zawiązywanymi po obu stronach kolorowej kurtyny.”
Dla twórców wystawy i redaktorów książki jednym z kluczy do opowieści o powojennej Afryce i o jej zmieniającej się tożsamości są artystyczne i kulturalne czasopisma, które tę tożsamość budowały. Dla francuskojęzycznej Afryki były to założony w 1947 roku w Paryżu kwartalnik „Présence Africaine”, kluczowy dla panafrykanizmu oraz idei Négritude (pisali tu m.in. Aimé Césaire, Léopold Sédar Senghor, Albert Camus, Jean-Paul Sartre i Michel Leiris) czy marokańskie pismo „Souffles”, wydawane w Rabacie po francusku i arabsku (1966-1972), od początku lat 70. bardzo zaangażowane w sprawę palestyńską. Z kolei założony w 1957 „Black Orpheus” był pierwszym anglojęzycznym afrykańskim pismem literackim, kluczowym dla kultury Nigerii (jeden z jego autorów to późniejszy noblista Wole Soyinka).
Jeszcze inny przykład to międzynarodowe lewicowe pismo „Tricontinental”, założone na Kubie w 1966 roku czy ważny dla afrykańskiej diaspory magazyn „Transition”, powstały w Ugandzie w 1961 roku, a 30 lat później reaktywowany w USA. Pismom tym teksty w książce poświęcają Denis Ekpo, Lotte Arndt, Clare Davies, Nida Ghouse i Bongani Madondo, który pisze także o muzyce popularnej. Afrykański jazz to temat autorów z RPA, Maxa Annasa i Gary’ego Minkleya, o „czarnej elegancji” i latach 80. w muzyce pisze natomiast krytyk i filmowiec z Zimbabwe, Charles Tonderai Mudede. Poeta, znawca jazzu i Black Radical Tradition, Fred Moten, tłumaczy, że historia się nie powtarza – ale się rymuje. Poza esejami (wraz z „programowym” tekstem Anselma Franke i wychodzącym od senegalskiego filmu esejem Annett Busch), książka zawiera także krótkie prezentacje 19 artystów i grup artystycznych, wśród których są John Akomfrah, Kader Attia, Jihan El-Tahri, Kiluanji Kia Henda, Daniel Kojo Schrade czy Otolith Group (Kodwo Eschun i Anjalika Sagar).
Pozycja z serii wydawniczej „Muzeum w budowie”, „Zofia Kulik: Methodology, My Love” poświęcona jest twórczości Zofii Kulik.
Droga artystyczna Zofii Kulik ma dwoistą naturę. W latach 1970–1987 współtworzyła ona z Przemysławem Kwiekiem duet KwieKulik, a następnie rozwinęła karierę indywidualną. Podczas gdy prace KwieKulik zyskały ugruntowaną, centralną pozycję we wschodnioeuropejskim leksykonie sztuki neoawangardowej lat 70. i 80. XX wieku, solowe prace Kulik nie zostały dotąd dogłębnie przemyślane.
Prezentowana monografia to pierwsza publikacja poświęcona wyłącznie twórczości Zofii Kulik; analizuje ona jej bogaty i złożony dorobek, odnosząc go m.in. do kondycji (post)komunistycznej, intermedialności oraz do warunków, w jakich pracuje artystka-kobieta.
„Słowa Kulik użyte w tytule książki – Methodology, My Love – pochodzą z wywiadu przeprowadzonego z artystką przez Hansa Ulricha Obrista podczas wizyty w jej domu w Łomiankach pod Warszawą w 1999 roku. W trakcie tego spotkania Zofia Kulik z pasją wyjaśniała różne aspekty skomplikowanych metod swojej pracy i przyznała: ‘Bardzo chciałbym zrobić wystawę zatytułowaną Metodologia, moja miłość’. Wystawa jeszcze nie powstała, jednak prezentowana książka stwarza możliwość wyjścia poza atrakcyjną wizualność dzieł Kulik. Są to spektakularne projekty, które fascynują widzów, często niezdających sobie sprawy z tego, co się za nimi kryje: ogromne archiwum obrazów, kolekcja przeróżnych obiektów, systemy do przechowywania (czasem specjalnie zaprojektowane), ale także od dawna opracowywane i wciąż rozwijane praktyki przekształcania zestawu pojedynczych obrazów w złożone struktury wizualne.” (Ze wstępu redaktorki książki)
Publikacja „Zofia Kulik: Methodology, My Love” powstała we współpracy z Fundacją Kulik-KwieKulik.
W drugim tomie Neale ponownie podejmuje dialog z Bogiem, koncentrując się tym razem na ogólniejszych tematach w stosunku do kwestii natury osobistej i jednostkowej, poruszanych w pierwszym tomie. Przeczytamy o tajemnicach czasu i przestrzeni, o polityce, a nawet o pikantnym seksie, jednak książka ta nie ma na celu szokować. Jest to szczere spojrzenie na pewne fundamentalne sprawy, istotne dla nas wszystkich na naszej planecie, a także obraz tego, jak mógłby wyglądać nasz świat, gdybyśmy byli skłonni do większej otwartości umysłu oraz samodzielnego prowadzenia dialogu z Bogiem.
Autor tej prowokująco zatytułowanej serii książek nie obwołuje się Mesjaszem jakiejś nowej religii. Sfrustrowany dotychczasowym życiem, usiadł pewnego dnia z długopisem w ręku i garścią trudnych pytań w sercu.
W miarę jak spisywał te pytania do Boga, uświadomił sobie, że Bóg mu na nie odpowiada… od razu… na kartce, na której kreśli swoje słowa.
Efekt tego zapisu – daleki od apokaliptycznych wizji czy sekciarskich ekscentryzmów, jakich można by spodziewać się w takich okolicznościach – to tekst pełen zdroworozsądkowej mądrości o tym, jak wieść skuteczne życie, pozostając wiernym sobie samemu i swojej duchowości.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?