Zapraszamy do zapoznania się z bogatą lekturą książek o różnego rodzaju dietach, zdrowym odżywianiu i odchudzaniu. Zdrowe nawyki żywieniowe, leczenie żywieniem, różne rodzaje diet, odchudzanie, składniki pożywienia. Odpowiednio zbilansowane posiłki to gwarancja zdrowia, lepszego samopoczucia i smukłej sylwetki. Coraz częściej spotykaną dolegliwością w dzisiejszych czasach jest insulinooporność i hashimoto. W tym temacje na szczególną uwagę zasługują książki znanych dietetyczek Magdaleny Makarowskiej i Dominiki Musiałowskiej.
Dieta Alleluja to nie tylko nowy sposób odżywiania, ale również nowe podejście do życia. Działa leczniczo, wykorzystując naturalne siły organizmu, i w efekcie znacznie poprawia stan zdrowia. Książka Dieta Alleluja dla kobiet w ciąży i maluchów to najlepsze dostępne na rynku źródło dokładnych informacji o zdrowej ciąży i wychowaniu zdrowych dzieci.
Autor pokazuje, jak ważna jest obecność witaminy B12 w diecie matki w okresie ciąży i karmienia piersią, jak istotną rolę odgrywają tzw. dobre tłuszcze w procesie rozwoju mózgu dziecka, oraz omawia szereg innych zagadnień, których znajomość jest absolutnie niezbędna, jeśli chcemy urodzić zdrowe niemowlę, a później wychować zdrowe dziecko.
Każdy człowiek powinien we własnym zakresie przyswoić sobie wiedzę na temat podstawowych zasad optymalnego zdrowia i naturalnych praw Bożych oraz nauczyć się, jak należy prawidłowo dbać o swoje ciało. Każdy z nas ma bowiem szansę cieszyć się doskonałym zdrowiem i pochwalić się ciałem, które działa w harmonii z tym, co Bóg dla nas zaplanował i zaprojektował – wystarczy Go posłuchać! Na kartach tej książki znajdą Państwo fragmenty opowieści wielu kobiet, które przeszły na Dietę Alleluja – podjęły wyzwanie, za co zostały hojnie nagrodzone.
Różnice w organizacji i prowadzeniu leczenia żywieniowego chorych dzieci i chorych dorosłych są oczywiste. Nasze standardy są wspólną publikacją pediatrów, gastroenterologów dziecięcych i neonatologów. Celem było ujednolicenie podejścia do problemu leczenia żywieniowego dzieci, wspólne wypracowanie zasad, a następnie przekazanie całej pracy w ręce środowiska oraz organizatorów opieki medycznej w Polsce.
Autorka "Meta diety" nie namawia nas do kolejnej diety-cud, nikogo nie reprezentuje, niczego nie chce nam sprzedać. Własnym życiem, osobistą przemianą, poprawą stanu zdrowia, samopoczucia i chęcią do życia, w postaci krótkich "lekcji" daje nam świadectwo skuteczności proponowanych mikro-korekt. Zastosuj choć jedną i obserwuj efekty - namawia nas Gosia Waluszewska. "Meta dieta" to efekt jej kilkunastoletnich poszukiwań, lektur, badań i podróży po całym świecie. To poparte wiedzą i doświadczeniami przekonanie, że zmiana w wymiarze "co i jak jesz" procentuje przemianą tego "jak żyjesz".
Poznaj właściwości lecznicze najpopularniejszych warzyw, a także ich zastosowanie w kuchni i kosmetyce. Znajdziesz tu również informacje na temat tego, jak wzmocnić odporność organizmu, jak zdrowo się odżywiać, jaka żywność może osłabiać organizm, jak właściwie przygotowywać dania z warzyw. Poradnik skierowany jest do każdego, kto chce zadbać o swoje zdrowie i pragnie uważniej przyjrzeć się codziennej diecie.
Johanna Budwig urodziła się 30 września 1908 roku. zmarła 19 maja 2003 roku. Doktoryzowała się z chemii i fizyki, by następnie pracować jako konsultantka dla Federalnego Instytutu Badań nad Tłuszczami i odbyć studia z zakresu medycyny oraz naturo-patii, a następnie we właściwy i odpowiedzialny sposób służyć pomocą osobom chorym, które coraz częściej decydowały się zasięgnąć u niej pomocy. Uznana za jeden z największych autorytetów na świecie w dziedzinie tłuszczów i olejów jako pierwsza dokonała klasyfikacji tłuszczów zgodnie z ich składem. Przeprowadziła szczegółowe badania efektów, jakie wywołują tłuszcze uwodornione oraz denaturacyjne na zdrowie człowieka i doszła do wniosku, że są one destrukcyjne. Jednocześnie odkryła lecznicze właściwości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) na choroby zwyrodnieniowe, włącznie z chorobami nowotworowymi.
Dr Budwig jest autorką licznych książek - wśród nich znajdują się takie tytuły jak: „Nowotwór. Problem i rozwiązanie". „Syndrom tłuszczu: dyskusja o związkach między tłuszczami a chorobami serca oraz nowotworem płuc", „Nowotwór, poważny problem. Rzecz o właściwym używaniu tłuszczów", „Śmierć w wyniku guza". Jest także autorką licznych badań naukowych i rozpraw, w których przedstawia rezultaty krytycznego podejścia do wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i toksycznych efektów wywoływanych przez kwasy „trans", uwodornione oraz nasycone na zdrowie (wszystkie książki zostały przetłumaczone na wiele języków).
Pragnęła, aby to jej uczeń, dr Raymond Hilu, dokonał przekładu jej książki, a nawet, by dokonał drobnej korekty (pojawia się ona w tłumaczeniu, oryginał książki bowiem pozostał niezmieniony). Po lekturze niniejszego przekładu książki, który jest wierny oryginałowi, na ostatnich stronach będzie można przeczytać
0 rezultatach wspólnych badań i doświadczeń dr Raymonda Hilu i dr Budwig, które pozwoliły na dokonanie niewielkich zmian w założeniach wybitnej biochemiczki, „których ona sama niestety nie mogła poznać, choć dzieło zostało przetłumaczone już wielu lat temu".
Oto przed Państwem tłumaczenie książki dr Joahnny Budwig (składa się na nią transkrypcja d wudziestom i nutowego wystąpienia podczas jednego z kongresów, uzupełniona dwoma dodatkowymi wystąpieniami konferencyjnymi).
FRAGMENT KSIĄŻKI:
Książka Koniec z cukrzycą i otyłością to rewelacyjny, 6-tygodniowy program utraty wagi, zapobiegania chorobom i znakomitego samopoczucia!
- Czy masz nadwagę?
- Czy lekarz powiedział Ci, że Twoje stężenie cukru na czczo jest trochę za wysokie?
- Czy masz niepohamowany apetyt na słodycze i węglowodany
wysokoprzetworzone?
- Czy masz wysokie ciśnienie tętnicze?
- Czy w Twojej rodzinie ktoś cierpiał na cukrzycę, choroby serca lub otyłość?
Jeśli Twoja odpowiedź na którekolwiek z tych pytań jest twierdząca, to znaczy, że ta książka jest Ci potrzebna.
Na cukrzycę w naszym kraju choruje około 2,5 mln ludzi, ponad 750 tys. z nich o tym nie wie i w związku z tym nie są leczeni - wynika z raportu przygotowanego pod patronatem Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.
W raporcie czytamy, że według szacunków w 2030 roku będzie w Polsce 3,2 mln chorych na cukrzycę. Częstość występowania tej choroby rośnie wraz z wiekiem. Ponad 20 proc. osób powyżej 60. roku życia choruje na cukrzycę, a kolejne 20 proc. ma upośledzoną tolerancję glukozy. U 50 proc. cukrzyków występuje choroba niedokrwienna serca. Dodatkowo 77 proc. chorych w Polsce ma podwyższone ciśnienie tętnicze krwi.
Leczenie cukrzycy w Polsce pochłania około 2,5 mld zł rocznie ze środków NFZ
W naszym kraju w programach leczenia przewlekłego dializami znajduje się na stałe ponad 3 tys. chorych na cukrzycę. Co roku przeprowadza się 14 tys. amputacji stóp. W 2007 roku cukrzyca była raportowana jako przyczyna ponad 6,3 tys. zgonów w Polsce.
Zawarty w książce Koniec z cukrzycą i otyłością 6-tygodniowy program powrotu do zdrowia może w znaczący sposób nie tylko przynieść ulgę ponad 3 milionom chorych Polaków ale w poważny sposób zmniejszyć ryzyko zgonu jak również dzięki wdrożeniu nowego stylu życia zapobiec zachorowaniom, co złagodzi wydatki budżetu państwa na leczenie cukrzycy i chorób powiązanych.
Chodzi w niej o znacznie więcej niż o sam poziom cukru we krwi. Książka traktuje o dotarciu do samych korzeni problemu i zaradzeniu mu na różnych poziomach ? biologicznym, osobistym, społecznym i ekonomicznym.
Chociaż książka ta dotyczy głównie kwestii otyłości oraz cukrzycy typu 2, to jednak może być również pomocna dla osób z cukrzycą typu 1, chcących żyć ze zdrowo wyrównanym stężeniem glukozy we krwi.
Może być pomocna dla pierwszego w dziejach pokolenia dzieci, które będą bardziej chore i umrą we wcześniejszym wieku niż ich rodzice. Dla nich i dla nas samych możemy popracować nad powrotem do zdrowia.
Wysiłek sportowy pociąga za sobą wielkie wydatki energetyczne. Przy wyrównanym poziomie wyszkolenia zawodników w sporcie wysoko kwalifikowanym żywienie często staje się czynnikiem decydującym o zwycięstwie w rywalizacji sportowej. Dlatego tak ważne staje się odpowiednie komponowanie jadłospisów dla osób uprawiających poszczególne dyscypliny sportowe, trenujących, przygotowujących się do zawodów i biorących w nich udział, a także podróżujących po całym świecie zgodnie z terminarzem imprez sportowych.
Odbiorcy: sportowcy, trenerzy, studenci AWF.
Jedyne, co musisz zrobić, to przestać się w końcu odchudzać!
Wiesz wszystko o dietach cud, magicznych tabletkach i wyczerpujących ćwiczeniach? Próbowałeś ich wszystkich? Masz dosyć reklamowych sloganów o pięknym ciele i szczupłej sylwetce, bo wiesz, że zostały stworzone tylko i wyłącznie po to, by sprzedać Ci nowe pigułki, herbatki czy podręczniki do ćwiczeń? Jeśli tak, to trzymasz w ręku najbardziej odpowiednią książkę! Jej autor przestał się odchudzać, wyrzucił wagę i w efekcie waży dzisiaj kilkadziesiąt kilogramów mniej. Jak to możliwe? Jak się nazywa magia, która przynosi takie rezultaty?
To Kaizen: filozofia małych kroków, stworzona po to, by pomóc nam się zmienić - bez narzucania sobie rygorów, ponoszenia wyrzeczeń, wykonywania większego wysiłku. Autor udowadnia, że konsekwentne stosowanie tej znanej w biznesie metody pozwala na uzyskanie trwałego efektu, i to szybciej, niż byś się tego spodziewał.
Od dziś nie stawiaj przed sobą żadnego konkretnego celu, przestań się ważyć i mierzyć, a także sprawdzać wyniki. To przeszłość, do której nie ma po co wracać. Powiedz stop irytującej karuzeli skoków wagi. Kaizen to jedyna metoda, która pozwoli Ci wyjść z tego zaklętego kręgu. To sposób, dzięki któremu zaczniesz się po prostu zmieniać, powoli i bez wysiłku. Zaś uzyskanie właściwej wagi czy sylwetki będą tylko ubocznymi efektami tej zmiany. Prędzej czy później przyjdą same, bo rozpoczniesz nowe, zdrowe, lekkie i szczęśliwe życie.
Ta metoda naprawdę działa! Zdziwisz się, jakie to może być proste!
Jeśli znajdą się osoby, których nie przekona sugestywny sposób, w jaki Foer opisuje okropieństwa przemysłowej hodowli zwierząt i oskarża odpowiedzialnych za nią ludzi, to znaczy, że są nieczułe albo głuche na głos rozsądku. Albo i jedno, i drugie.
J.M. Coetzee
Dzięki tej książce zostałam wegańską aktywistką.
Natalie Portman
Najlepsi dziennikarze (Michael Pollan, Eric Schlosser) i aktywiści praw zwierząt (Peter Singer, Temple Grandin) – a także Jezus, Gandhi, Pitagoras, Arystoteles, John Locke i Immanuel Kant – zmagali się z pytaniem o to, czy zabijanie zwierząt na mięso jest etyczne. Dzięki tej niezwykle dociekliwej książce Foer dołącza do nich. […] Zjadanie zwierząt jednak nie nawołuje do przejścia na wegetarianizm. Ta książka to apel o świadomość i odpowiedzialność.
Susan Salter Reynolds, „Los Angeles Times”
Zjadanie zwierząt jest wyjątkowe, ponieważ wegetarianin Foer pozwala farmerom i aktywistom mówić we własnym imieniu. Do zjadaczy mięsa odnosi się z dużą empatią, a jego poczucie humoru słodzi gorzką rzeczywistość.
O, „The Ophra Magazine”
Zjadanie zwierząt to porządna dziennikarska robota z literackim nerwem.
Jessica Roy, „Salon”
Foer przekonuje, że ludzi określają ich wyrzeczenia. Wegetarianizm wymaga rezygnacji z przyjemności prawdziwych i niezastępowalnych niczym innym. Autor ma na tyle dużo odwagi, że nie wstydzi się wymagać tego poświęcenia od swoich czytelników.
Elizabeth Kolbert, „The New Yorker”
To, że za każdym razem, gdy jem befsztyk, zastanawiam się nad tym, czy nie jestem hipokrytą, to wielki sukces autora. W książce pisze: „Musimy odnaleźć miejsce na mięso w debacie publicznej, tak samo jak znaleźliśmy je na naszych talerzach”. Po lekturze tej książki, trudno się z nim nie zgodzić.
Geoff Nicholson, „San Francisco Chronicle”
Wybrany fragment książki
Przyjaciele i wrogowie
Psy i ryby nie mają ze sobą nic wspólnego. Psy mają coś wspólnego z kotami, z dziećmi, z policją. Śpią, jedzą i jeżdżą na wakacje razem z nami, wozimy je do lekarza, cieszymy się, kiedy są wesołe, i płaczemy po ich śmierci. Ryby kojarzą się bardziej z akwarium, z sosem tatarskim, z pałeczkami i w ogóle tak naprawdę nikogo nie obchodzą. Dzieli je od nas woda i cisza.
Psy i ryby nie mogą się bardziej różnić. „Ryba" to tak naprawdę 31 tysięcy gatunków, których nazwy nie funkcjonują w potocznym języku. „Pies" natomiast jest bardzo konkretny. Jeden gatunek, imiona własne. Należę do tych 95 procent właścicieli psów, którzy rozmawiają ze swoimi psami, właściwie może nawet do tych 87 procent, którzy wierzą, że psy rozmawiają z nimi22. Ciężko jednak wyobrazić sobie, jak ryby postrzegają świat, nie wspominając już o próbach wejścia w interakcję z nimi. Ryby reagują na zmiany ciśnienia wody i potrafią odnaleźć się w środowisku dzięki wydzielinom innych organizmów, rejestrują dźwięki dochodzące z odległości 25 kilometrów23. Psy są tu i teraz - wchodzą ubłoconymi łapami na dywan i chrapią pod stołem. Ryby żyją jakby w innym wymiarze
- milczące, obojętne, o martwych, nieruchomych oczach. Bóg stworzył je innego dnia niż resztę zwierząt i myśli się o nich jak o jednym z pierwszych przystanków na drodze ewolucji człowieka.
Kiedyś tuńczyk - którego wybrałem na przedstawiciela rybiego świata, jako że Amerykanie jedzą go najczęściej
- był poławiany głównie przez wędkarzy i rybaków prowadzących małe, rodzinne firmy. Złapany na haczyk wykrwawiał się na śmierć albo tonął (ryby toną, kiedy ich ruchy są krępowane), a następnie wciągano go na łódź. Duże ryby (np. miecznik, marlin] często nie umierają od razu, ale męczą się nawet przez kilka dni z haczykiem wbitym w podniebienie. Czasem potrzeba było kilku mężczyzn, by wydostać z wody największe okazy24. Używano (i wciąż się używa) do tego też specjalnych, przypominających bosak narzędzi nazywanych osękami wędkarskimi. Wbicie osęki w bok, ogon lub nawet oko ryby to krwawa, ale skuteczna metoda na wciągnięcie jej na pokład. Podobno grzbiet to optymalne miejsce do wbicia osęki. Chociaż według poradnika opublikowanego przez Komitet ds. Rybołówstwa ONZ najlepiej celować w głowę25.
Dawniej rybacy po zlokalizowaniu ławicy tuńczyków łapali za wędki, żyłki i osęki26. Dziś tuńczyków nie łowi się już w ten sposób. Stosuje się nowoczesne metody: połów za pomocą sznurów haczykowych i okrężnic. Kiedy zacząłem dociekać, co się dzieje z rybami, zanim trafią na nasze talerze, moją uwagę zwróciły szczególnie te dwie techniki połowu tuńczyków. Opiszę je dokładniej w dalszej części książki. Najpierw napiszę o czymś innym.
W internecie jest pełno krótkich filmików z połowów. Jacyś kolesie wyciągają z wody nieszczęsnego marlina albo makrelę i są z siebie zadowoleni, zupełnie jakby właśnie uratowali czyjeś życie czy coś podobnego. W tle leci kiepski rockowy kawałek. Zamiast kolesiów zdarzają się też odziane w skąpe bikini dziewczyny albo dzieci podbierające ryby osękami. Pomijałem cały ten dziwaczny rytu-alizm i przewijałem każdy z filmików, próbując uchwycić moment, w którym narzędzie zostało już rzucone, ale nie wbiło się jeszcze w stworzenie...
To oczywiste, że żaden z czytelników tej książki nie zniósłby widoku psa z hakiem wbitym w pysk. Czy ryby nie zasługują na nasze moralne względy, czy może też uprzywilejowana pozycja psów wynika z naszej bezmyślności? Czy długą i bolesną agonię stworzenia uznaje się za okrucieństwo zależnie od gatunku, do jakiego to stworzenie należy?
Czy zażyłość łącząca nas ze zwierzętami domowymi powinna kierować naszym myśleniem o jedzeniu zwierząt w ogóle? Jak bardzo odległe od naszej codzienności są ryby (lub krowy, świnie, kurczaki)? Czy ten dystans jest przepaścią, szczeliną i czy w ogóle ma on tutaj jakieś znaczenie? A gdyby któregoś dnia silniejsze i bardziej od nas inteligentne formy życia nadały nam taki status, jaki my nadajemy rybom, jak byśmy im wytłumaczyli, że zjadanie nas jest niewłaściwe?
Życie miliardów zwierząt i dobrostan skomplikowanych ekosystemów zależy od odpowiedzi na te pytania. Takie ogólne rozważania mogą wydawać się odległe. Najbardziej martwi nas przecież to, co nas bezpośrednio dotyczy, o całej reszcie z łatwością zapominamy. Mamy też skłonność do sugerowania się tym, co robią inni, szczególnie jeśli chodzi o jedzenie. Etyczny aspekt jedzenia jest tak złożony, bo nasze wybory zależą nie tylko od kubków smakowych, ale też od gustu, od indywidualnych przekonań i uwarunkowań społecznych. Zorientowana na definiowanie siebie poprzez wybory kultura zachodnia stwarza stosunkowo dobre warunki dla jednostek, które wybrały niestandardową dietę. Paradoksalnie jednak to ci wyluzowani wszystkożercy, którzy twierdzą: „wszystko mi jedno, jem wszystko", mogą zostać uznani za bardziej wrażliwych społecznie niż ci starający się jeść tak, by społeczeństwu nie szkodzić. Wśród wielu czynników warunkujących nasze wybory żywieniowe rozum (ani świadomość) nie gra wielkiej roli.
Z jakiegoś powodu doszło do polaryzacji poglądów na temat jedzenia zwierząt. Albo nie jesz ich wcale, albo się nad tym nie zastanawiasz. Albo jesteś aktywistą, albo gardzisz aktywistami. Przyjmowanie takich skrajnych postaw (lub silna niechęć do zajmowania stanowiska] wskazuje na to, że sprawa jest jednak poważna. To, czy i jak jemy zwierzęta, porusza w nas jakieś delikatne struny. Sprawa mięsa należy do naszej przeszłości i teraźniejszości, pojawia się w Księdze Rodzaju i w ustawach związanych z prawem rolnym. Ma swoje miejsce w rozważaniach filozoficznych i w przynoszącym ponad 140 miliardów dolarów przemyśle, którego działalność zajmuje jedną trzecią powierzchni Ziemi28, kształtuje ekosystemy oceaniczne29 i przyczynia się do zmiany klimatu. Wciąż jednak skupiamy się na skrajnościach zamiast skoncentrować się na realiach. Moja babcia powiedziała, że nie zjadłaby wieprzowiny nawet w obliczu głodowej śmierci. Kontekst jej opowieści faktycznie był ekstremalny. Dziś jednak większość ludzi stosuje model „wszystko albo nic" w odniesieniu do codziennych wyborów żywieniowych. Ale tego sposobu myślenia nie zaakceptowalibyśmy w rozważaniach etycznych o innych sferach życia. (Wyobraźcie sobie wybór pomiędzy mówieniem zawsze całej prawdy a ciągłym kłamaniem). Prawie za każdym razem, gdy wspominałem, że jestem wegetarianinem, w odpowiedzi słyszałem, że jestem niekonsekwentny. (Właściwie mój wegetarianizm emocjonował innych bardziej niż mnie samego).
Potrzebujemy lepszego języka do mówienia o jedzeniu zwierząt. Musimy odnaleźć miejsce na mięso w debacie publicznej, tak samo jak znaleźliśmy je na naszych talerzach. Nie chodzi tu o jakieś zbiorowe porozumienie. Niezależnie od siły naszych przeczuć odnośnie do tego, co jest dobre dla nas samych, lub nawet tego, co jest dobre dla wszystkich, zakładamy, że nasze stanowisko koliduje z innymi. Jak sobie z tym poradzić? Unikać konfrontacji czy sformułować jej zasady na nowo?
Przepisy zawarte w tej książce czerpią z bogactwa i mądrości tradycyjnej kuchni polskiej oraz kuchni europejskich, zwłaszcza śródziemnomorskich. Zostały ułożone według pór roku i skomponowane w taki sposób, by potrawy nie tylko odżywiały, ale też pozostawały w harmonii ze zmieniającym się zapotrzebowaniem termicznym ciała. W ramach danej kategorii posiłków (np. śniadań) proponujemy kilka wariantów, biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na poszczególne składniki pokarmowe. Zatroszczyliśmy się, aby komponować posiłki z użyciem superpokarmów wspomagających układ sercowo-naczyniowy.
Choroba nie musi skazywać na rodzinną alienację kulinarną przeciwnie może stać się bodźcem dla prozdrowotnego odżywiania dla całej rodziny. Niniejsza książka pokazuje, że odżywianie dla zdrowia może być proste i niedrogie, a dania smakowite, różnorodne i kolorowe.
Za garść cywilizacyjnych smakołyków oddajemy codziennie swoje zdrowie chorobom. I choć wiemy, że cywilizacja z chorobami trzyma, to jednak zdążyliśmy się do jej lekkości i sztucznego piękna przyzwyczaić. A przecież wrota natury są otwarte, więc powrót do niej i do jej normalności jest wciąż możliwy. Tylko natura może przekazać bezinteresowną pomoc dla naszego zdrowia, tuląc do swojego wrażliwego serca zdrowego i chorego, biednego i bogatego, butnego i zagubionego, wszak żyje ona miłością, miłością karmi i miłością uzdrawia. Stefania Korżawska
Wybrany fragment książki
Zdrowie w Herbatkowie
W nowoczesnym świecie, w którym rządzi chemia, nasze naturalne organizmy są coraz bardziej osłabione, stąd choroby mają doskonałe miejsca do rozwoju. I choć chemicznych uzdrawiaczy mamy tyle, że półki w aptekach aż uginają się od ich ciężaru, zdrowie pozostaje dla wielu tylko w sferze marzeń. Zaś specjaliści od chorób wcale nie ukrywają, że chorych z roku na rok przybywa. Chorują coraz młodsi, a najbardziej wstrząsające jest to, że ciężkie choroby nie oszczędzają nawet maleńkich dzieci. Powinniśmy więc podjąć walkę o zdrowie. Żeby jednak podjąć taką walkę, należy zawrócić z drogi, którą podążamy, wszak droga ta, choć szeroka, wygodna, unijna, to prowadzi do chorób. Ale jak rozstać się z błyszczącą i rozkrzyczaną cywilizacją? Matka Teresa na podobnie postawione pytanie powiedziała ~ potrzebne jest nawrócenie. Nawrócenie każdy musi zacząć od siebie, od swoich najbliższych. Powinno więc nastąpić ono w rodzinie. To nowoczesna rodzina musi dokonać wyboru - zdrowie albo choroby. A jeśli zdrowie, to powrót do normalności - normalności, która jest urokliwa, ale wymagająca. Normalność bowiem wymaga od nas odpowiedzialności. Odpowiedzialności nie tylko za nasze zdrowie, ale też zdrowie naszej planety. Być wiec odpowiedzialnym to żyć w zgodzie z prawami natury. Jednak wielu odeszło od natury tak daleko, że drogi do niej nie widzi, dlatego zapraszam, choć na chwilę, do mojego kwiecistego, ziołowego miejsca na Ziemi - do Herbatkowa.
W Herbatkowie jest jak niegdyś w Soplicowie - dworek drewniany, lecz podmurowany, wokół niego w promieniach słońca pięknieją, błyszczą się i skrzą zioła. Ileż w nich radości, miłości, szczerości, ile mądrości. W ogrodzie warzywa rozsiadają się strojne, bogate, krzepkie, zaś nad nimi ciszy strzegą słoneczniki, które pokornie gościom kapelusza uchylają. A w sadzie drzewa jak druhny na wiejskim weselu - rumiane, jabłeczne, serdeczne do zdrowia zapraszają.
Herbatkowo to ziołowe miejsce na Ziemi, miejsce, gdzie wszystko ma swój sens, porządek - miejsce zgody, pojednania z naturą, wyciszenia. Miejsce szczególne, wszak to niezwykła przestrzeń natury dla człowieka.
Pozdrawiam z mojego Herbatkowa
wierna przyjaciółka ziół
Stefania Korżawska
Ocet winny był znany i stosowany już w czasach starożytnych jako przyprawa, środek do pielęgnacji ciała oraz lek w różnych dolegliwościach. Dziś jest odkrywany na nowo, a jego cudowny wpływ na zdrowie został potwierdzony licznymi badaniami naukowymi. Najnowsze z nich wskazują, że ocet jabłkowy i octy winne:- zwiększają odporność,- obniżają ciśnienie tętnicze,- zmniejszają ryzyko chorób serca,- zapobiegają nowotworom,- redukują zbędną tkankę tłuszczową,- spowalniają procesy starzenia.Octy jabłkowy i winny znalazły się na liście ""żywności funkcjonalnej"" czyli są uznane jako produkty odżywcze i zapobiegające chorobom. W czerwonym occie winnym występują przeciwutleniacze, które przeciwdziałają rozwojowi nowotworów oraz zmniejszają ryzyko ich powstawania. Zawarte w nim flawonoidy mają korzystny wpływ na pracę serca, zapobiegają nadciśnieniu, udarom i zawałom.
Margaryna przyczynia się do chorób serca? Wapń wywołuje zawały? Beztłuszczowy jogurt powoduje bezpłodność? To tylko kilka spośród pytań, na które odpowiedzi znajdziesz w tej książce. Jej Autor uświadamia, jak wiele kłamstw przekazywanych w środkach masowego przekazu i reklamach zostało przez nas uznane za fakty. Choć lekarze coraz częściej próbują uświadamiać nam ukryte działanie popularnych, reklamowanych jako zdrowe, produktów, ich głos jest przytłaczany przez działanie potężnej machiny marketingowej międzynarodowych koncernów. Nie musisz dawać się dalej zwodzić!
Dieta, której zaufali specjaliści i miliony Czytelników!
W książce zawartych jest 150 przepisów które pomogą w tworzeniu posiłków z 500 i 600 kcal.
Niezbędna książka dla wszystkich miłośników "Diety 5:2 dr. Mosleya".
Bestseller "New York Timesa" i Amazona!
Choroby wątroby, dróg żółciowych i trzustki wynikają najczęściej z błędów żywieniowych, pośpiechu, ułatwień technologicznych i skażeń środowiska. W razie choroby trzeba stosować sprawdzone i skuteczne diety, które proponuje autorka. Zaleca produkty naturalne zawierające białko, witaminy, mikroelementy i błonnik – niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Podaje również gotowe przepisy kulinarne na zupy, dania główne, przystawki i napoje.
Kolejny poradnik autorki bestsellera "Jedzenie to leczenie". Książka zawiera 140 unikalnych przepisów na potrawy zgodne z zasadami dr Lewitt (od śniadania do kolacji). Autorka poświęciła też sporo na opisanie programu diety garstkowej, która jest prawdopodobnie jedyną skuteczną dietą dla wszystkich tych, którzy odchudzając się nie chcą rezygnować z przyjemności jedzenia. Bo dieta, jak pisze autorka to po prostu styl życia. Obejmuje zdrowe żywienie, ruch, pracę, odpoczynek i rozrywkę. Rekomendacji tej książce udzieliła Katarzyna Bosacka - dziennikarka TVN Style, z którą dr Lewitt od lat ściśle współpracuje.
W grudniu 2009 roku Karen Duve pod wpływem impulsu oraz dydaktycznych pogadanek nowej współlokatorki podjęła przedwczesne postanowienie noworoczne. Zdecydowała się przeprowadzić na sobie wyjątkowy eksperyment dietetyczno-etyczny. Przez dziesięć miesięcy miała zamiar sprawdzić, jak na organizm, środowisko i gospodarkę wpływają radykalne zmiany żywieniowe. Czy to prawda, że mięso truje? Może człowiek nie powinien pić mleka? Czemu kurczak w supermarkecie kosztuje jedno euro, a warzywa są jak z obrazka? Na pierwszy ogień idzie dieta ekologiczna, potem wegetariańska, wegańska, a w końcu frutariańska. Karen Duve musi nauczyć się uważnie czytać etykiety, bierze udział w akcji uwalniania kur z przemysłowej fermy i czyta tony specjalistycznej literatury. Ktoś mógłby pomyśleć, że w ten sposób łatwo popaść w neoficki zapał i szybko zmienić się w „zielonego fanatyka”, ale Duve opisuje swoją przygodę z humorem i dystansem. Jeść przyzwoicie to książka o ideologii, która kryje się za jedzeniem, ale przede wszystkim o tym, że warto się zmieniać, dbać o środowisko i myśleć krytycznie.
To pierwsza książka dla dzieci, która ze szczerością i współczuciem przygląda się życiu i niedoli zwierząt na fermach przemysłowych. Barwna obsada świnek, indyków, krów i wielu innych zwierząt przybliży młodym czytelnikom wegetarianizm i weganizm.
Ta napisana z głębi serca książka jest kluczowym źródłem dla rodziców, którzy chcieliby porozmawiać z dziećmi na ten ważny i aktualny temat.
Surowa dieta to zdrowy sposób na oczyszczenie organizmu, oczyszczenie skóry, zrzucenie zbędnych kilogramów i wspaniały nastrój. Ale kto z nas ma czas na wyszukiwanie trudno dostępnych składników i przygotowanie czasochłonnych przepisów? Zapewne nie Ty! Od czego więc najlepiej zacząć? Ta książka to kompletny przewodnik po kuchni surowej, by zacząć cieszyć się z jej dobrodziejstw.
Na surowo łączy w sobie przepisy wykwintne oraz te, stosowane na co dzień ? a wszystkie są praktyczne do wykonania przez każdego! Zawiera ponad 100 ilustrowanych przepisów ze wskazówkami ?krok po kroku?, m.in na:
zielone koktajle
naleśniki z jagodami i kremem
ziołowy ser z orzechów nerkowca
spagetti bolognese
pizzę wegetariańską
samosy kokosowe z curry w ostrym sosie śliwkowym
sałatkę wietnamską
mus pomarańczowo-karobowy
tartę z owoców letnich
Skosztuj. Uśmiechnij się. Zacznij rewolucję!
O dr Budwig i tłuszczach omega-3 słyszał chyba każdy. Badania niemieckiej biochemik nad kwasami tłuszczowymi i olejem lnianym znalazły zastosowanie w leczeniu takich chorób, jak nowotwory, choroba Alzheimera, miażdżyca, alergia, dermatozy, depresja. Dieta dr Budwig polega na dostarczeniu organizmowi pokarmów bogatych w tłuszcze omega-3, węglowodany złożone, błonnik i antyoksydanty. W książce, której autorem jest jej synowiec - znany niemiecki lekarz specjalizujący się w terapii holistycznej, czytelnicy znajdą wiele praktycznych przepisów i porad służących przyrządzaniu w własnym zakresie potraw zgodnych z wytycznymi tej diety
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?